madohora
01.02.12, 00:13
Na pokładzie "Wery" nie było Polaków. 10 zaginionych to w większości Ukraińcy
Na statku, który dziś zatonął w pobliżu tureckiego portu Zongulak, nie było Polaków - poinformował rzecznik MSZ, Marcin Bosacki. Wcześniej tureckie media i zagraniczne agencje prasowe podawały, że 12-osobowa załoga frachtowca "Wera", który pływał pod kambodżańską banderą, składała się w całości z Polaków. Według ustaleń konsulatu w Ankarze na pokładzie najprawdopodobniej znajdowali się w większości sami Ukraińcy. Trwają poszukiwania 10 osób.
Statek z 12-osobową załogą pod banderą Kambodży płynął z Rosji do tureckiego portu Aliaga. Frachtowiec zatonął ok. jednej mili morskiej od tureckiego miasta portowego Zonguldak w wyniku zamieci śnieżnej. Udało się uratować dwóch członków załogi, którzy zostali przewiezieni do szpitala. W tej chwili trwają poszukiwania pozostałych 10 osób.Tureckie media - na które wcześniej powoływała się Gazeta.pl - twierdziły na początku, że załoga składała się w całości z Polaków. Ambasadzie RP udało się jednak ustalić, że na pokładzie nie było nikogo z Polski, a przynajmniej jeden z uratowanych mężczyzn to Ukrainiec. Z powodu fatalnych warunków pogodowych w ciągu ostatniego tygodnia wydano kilka ostrzeżeń dla czarnomorskich portów. Cieśnina Bosfor, która jest głównym szlakiem morskim prowadzącym do Stambułu, została dziś zamknięta z powodu bardzo słabej widoczności. Obfite opady śniegu zablokowały także m.in. lotnisko w tym mieście.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11067126,_Wera__zatonela__Zaginelo_10_marynarzy__Ambasada_RP.html?lokale=katowice