Dodaj do ulubionych

Śląśkie gry i zabawy z dawnych (dziecinnych) lat

27.02.12, 20:25
zamknięty
W tym wątku przypomnimy sobie zarówno gry jak i zabawy z dziecinnych lat. Te w które bawiliśmy się jako dzieci. A także inne zabawy, których my też już nie pamiętamy lub znamy tylko z opowieści starszych lub z książek
    • madohora Ciuciubabka 27.02.12, 20:29
      zamknięty
      Ciuciubabka

      Jedna z osób jest Ciuciubabką. Ciuciubabka musi mieć zawiązane oczy np. chustą. Pozostale dzieci dotykając Ciuciubabkę muszą nią "kręcić" dookoła,i powtarzając słowa:
      Ciuciubabko kręć się kręć...

      po wypowiedzeniu tych słów, dzieci muszą uciekać, żeby Ciuciubabka ich nie złapała. Można oczywiście dotykać Ciuciubabkę, ale trzeba uważać, żeby nie zostać złapanym. Osoba, która zotanie złapana przez Ciuciubabkę, przejmuje rolę Ciuciubabki.
    • madohora Gra w dupka 27.02.12, 20:34
      zamknięty
      Gra w dupka

      Jedno z dzieci musiało się odwrócić i zamknąć oczy. Pozostałe uderzały je "w siedzenie" czasami z różną siłą, według sympatii czy postury. Delikwent musiał zgadywać kto go uderzył aż do skutku. Jak zgadł to ten zostawał "Dupkiem"
    • madohora Re: Śląśkie gry i zabawy z dawnych (dziecinnych) 27.02.12, 20:45
      zamknięty
      Dziewczynki i nie tylko dość często bawiły się w sklep. Produkty w takim sklepie robiło się ze wszystkiego - z piasku, z gliny, z błota. W domach też często znajdowały się wagi z szalkami i odważnikami. To już był cały raj dla dzieci. Często też podkradało się normalne produkty którymi się handlowało.
    • madohora Re: Śląśkie gry i zabawy z dawnych (dziecinnych) 27.02.12, 20:54
      zamknięty
      Z zabawą w sklep związana jest taka autentyczna anegdotka:

      Dwoje dzieci bawi się w sklep. Jedno z nich zachwala towar, drugie kupuje a to cukier, a to mąkę. Przez chwilę zastanawia się co jeszcze ma "kupić"
      Po czym sprzedawca odzywa się:
      - Niech pani sobie kupi kminek, bo jest dobry na p....(na wiatry)
    • madohora Gry w karty 27.02.12, 21:04
      zamknięty
      W domu dzieci i nie tylko dzieci bardzo często grały w karty. Popularnymi grami były Piotruś, Wojna, Chlust, W psa, w oczko, makao i remik
    • madohora Piotruś (Czarny Piotruś) 27.02.12, 21:06
      zamknięty
      Piotruś (inaczej: loteryjka, Czarny Piotruś) – prosta gra karciana przeznaczona dla dzieci, w której uczestniczyć może od 2 do 4–5 graczy. Talia do gry zawiera 25 kart: 12 par z obrazkami tego samego rodzaju w każdej parze oraz "czarnego Piotrusia", niemającego pary. Spotykane są także większe zestawy, np. 33-kartowy z 16 parami, a także takie, w których zamiast kart używane są żetony itp. Ich liczba, niezależnie od wariantu, jest zawsze nieparzysta: składa się z pewnej ilości par plus jeden. "Piotruś" ma wyrabiać spostrzegawczość, rozwijać skojarzenia, a także uczyć zachowań społecznych. Istnieją odmiany loteryjki wymagające np. umiejętności układania wyrazów z sylab na kartach, sumowania liczb itp. Pary na obrazkach dobiera się na ogół kierując się względami edukacyjnymi. Mogą być to na przykład postacie z bajek (np. karta z Jasiem i z Małgosią, z królewną Śnieżką i z krasnoludkami, z Czerwonym Kapturkiem i wilkiem itp.), zwierzęta (kogut i kura, jeleń i łania, baran i owca itp.) i wszelkie inne tego rodzaju zestawienia, zależnie od tego, czy gra przeznaczona ma być dla najmłodszych, np. czterolatków, czy raczej dla starszych dzieci. Rozdawane są wszystkie karty kolejno wszystkim graczom. Bez znaczenia jest fakt, że nie wszyscy otrzymają tę samą liczbę kart. Można też poprzestać na rozdaniu tylko po cztery lub pięć. Zależy to od wieku graczy, im młodsze dzieci, tym trudniej im przeanalizować większy wachlarz kart. Z otrzymanych kart należy wyjąć i odłożyć na bok wszystkie otrzymane pary. Odkładane pary można pokazać innym graczom w celu sprawdzenia, czy gracz nie pomylił się w doborze pary, co młodszym dzieciom może się przydarzyć. Następnie dochodzi do fazy drugiej: każdy gracz kolejno, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, dobiera sobie po jednej karcie: jeśli na początku nie rozdano wszystkich, to dobiera się z nierozdanej kupki, jeśli tej już nie ma – to dobiera się kolejno – na chybił trafił – karty od gracza siedzącego po prawej stronie, wyciągając je z trzymanego przez niego wachlarza kart. Gracz nie widzi, jaką kartę wyciąga. Jeśli dobrana karta pasuje do pary z inną posiadaną – całą parę, tak jak w poprzedniej fazie, gracz odkłada na bok. Czynności te wykonują kolejno wszyscy gracze aż do skutku: jeśli gracz mający w ręce tylko jedną kartę wyciągając od sąsiada natrafi na uzupełnienie swojej do pary – odkłada ją i zostaje bez żadnej karty, podobnie jak ten, od którego sąsiad ma wylosować kartę, a trzyma w ręce tylko jedną. Gracze, którzy pozbyli się kart – wychodzą z rozgrywki: ten z nich, który pierwszy się pozbędzie wszystkich kart – wygrywa. Ostatni zawsze pozostaje ten, który po pozbyciu się przez wszystkich graczy wszystkich par zostaje z "Piotrusiem" w ręce. Ten właśnie przegrywa.
    • madohora Wojna 27.02.12, 21:10
      zamknięty
      Wojna

      Wojna – gra pomiędzy (najczęściej) dwoma zawodnikami rozgrywana talią o dowolnej ilości kart do gry.Zasady gry są bardzo proste. Przetasowaną talię kart dzieli się na dwie części, rozdaje graczom i kładzie koszulkami do góry. Pierwszy i drugi zawodnik równocześnie wykładają po jednej karcie i porównują ich wartości. (względem starszeństwa - kolory nie odgrywają roli) Gracz o wyższej wartości karty odbiera je i kładzie pod spodem swojej talii. Jeśli karty mają taką samą siłę (as na asa, król na króla, itp.), rozpętuje się wojna; należy odkryć po jednej karcie, położyć je koszulkami do góry na swoich kartach odkrytych, a następnie wyciągnąć następną kartę, położyć odkryte na zakrytych kartach i wówczas są one porównywane. Karta o wyższej wartości wygrywa, a zwycięzca wojny odbiera wszystkie karty wykorzystane w wojnie. Proces jest powtarzany, jeśli w okresie wojny znowu nie można wyłonić zwycięzcy. Wygrywa ten, kto pierwszy zabierze wszystkie karty przeciwnikowi. Gra potrafi być bardzo długa, gdyż zebrane karty są przekładane pod spód talii i mogą one później zostać wykorzystane wielokrotnie; partia może trwać nawet ponad kilka godzin, jednak zwykle znudzeni monotonią gracze rezygnują dużo wcześniej. Z tego względu zyskuje popularność głównie u najmłodszych, niezdolnych do zapamiętania reguł bardziej skomplikowanych rozgrywek
    • madohora Chlust 27.02.12, 21:43
      zamknięty
      Gra karciana. Jest to gra „na pieniądze“, przy czym stawką był „ceski“ czyli 10 groszy.
      Gra dla trzech do sześciu graczy.
      Gra się talią 24‐karcianą (od asa do dziewiątki).
      Na wstępie każdy z graczy kładzie na kupkę „ceskiego“.
      Następnie wybrany gracz rozdaje każdemu po trzy karty po czym jedną odkryrą kładzie na stół. Kolor owej karty wyznacza trąfa czyli atut. Gracz posiadający atutową dziewiątkę może ją na leżącą kartę „podmienić“.
      Wygrywa kto:
      1. ma trójkę trąfową (trzy trąfy na ręce),
      2. ma dwa trąfy i dziesiątkę treflową,
      3. ma trzy jednakowe figury (w kolejności: as, król, dama, walet czyli „dupek“, „dycha“ czyli dziesiątka, dziewiątka),
      4. ma dwie jednakowe figury (w kolejności jw.) i dziesiątkę treflową,
      5. ma trzy karty jednego koloru (w kolejności: trefl/krajc, pik/wino, kier/czerwo, karo/dzwonki),
      6. ma dwie karty jednego koloru (w kolejności jw.) i dziesiątkę treflową,
      7. ma „piętnastkę“ czyli asa i króla atutowego,
      8. zebrał przynajmniej dwie lewy. Jeśli trzech graczy zebrało po jednej lewie to następuje między nimi dogrywka polegająca na tym, że gracze ci dorzucają po „ceskim“ do kupki i grają o całą kupkę. Powtarza się to, aż jeden z nich wygra. Lewę bierze się przebijając najstarszą zagraną dotąd kartę kartą starszą od niej w jej kolorze lub dowolnym trąfem. Trąfy przebija się starszymi trąfami.
    • madohora Oczko 27.02.12, 22:03
      zamknięty
      Oczko

      Oczko – prosta gra karciana, polegająca na dobieraniu kolejnych kart dotąd, aby osiągnąć wartość liczbową posiadanych kart jak najbliższą (ale nie większą niż) 21. Gracz otrzymuje kolejne karty z talii dotąd, aż sam zdecyduje, że nie chce już więcej kart, lub otrzyma wynik 21 lub większy. Suma większa lub równa 22 oznacza przegraną. Wyjątkiem od tej reguły jest perskie oczko (dwa asy). Perskie oczko zawsze oznacza wygraną.
      W oczko gra się talią od 2 do asa.

      Punktacja:

      Karty 2 do 10 mają wartość równą wartości karty
      Figury:
      walet – 2 pkt.
      dama – 3 pkt.
      król – 4 pkt.
      As – 11 pkt.

      Alternatywnie można grać małą talią (od dziewiątek do asa).

      Punktacja:

      Dziewiątka – 0 pkt.
      Dziesiątka – 10 pkt.
      Walet – 2 pkt.
      Dama – 3 pkt.
      Król – 4 pkt.
      As – 11 pkt
    • madohora Re: Śląśkie gry i zabawy z dawnych (dziecinnych) 02.03.12, 20:10
      zamknięty
      Gra w pociorki.

      Zeby grac w pociorki trzeba bylo miec koraliki.
      W ziymi robilo sie ducka,czyli okrongle wglymbienie.
      Potym nogom gladzilo sie sciezka do ducki.
      Sciezka powinna byc twardo bez wystajacych,
      kamyni abo innych farfocli,dugo na ok.1m.
      No i zacynalo sie gra.Na koncu sciezki kladlo,
      sie koraliki,i palcym wskazujacym zgiyntym,
      w litera U kulalo sie pociorki do ducki.
      Kulalo sie na przemian,fto piyrszy wciep do,
      ducki tyn wygrywol.koraliki byly roznych
      ksztaltow i kolorow.
    • madohora Re: Śląśkie gry i zabawy z dawnych (dziecinnych) 02.03.12, 20:13
      zamknięty
      Zabawa z lobraczkom

      Zeby rywalizowac z innymi,potrzebne nom bydzie.
      Lobracka czyli felga z kola (z rowera)bez szprychow.
      A takze drot.Z drotu lod gory wyginomy ronczka,
      potym jakies 40 cm proste a na koncu wyginomy
      w ksztalcie litery U trocha wieksze lod szyrokosci felgi,
      i wygiete ku dolowi.No to teraz sie scigomy z kolegami.
      Felga wklodomy w te wygiynte U i tym drotym pociskomy,
      tak zeby kolko nom sie kulalo i jadymy.Wto piyrszy tyn lepszy.
      Sprobujcie a powiycie sami ze to niy takie proste.
      Trocha sie polotocie na swiyzym lufcie,a niy ino przy komputerach.
    • madohora Re: Śląśkie gry i zabawy z dawnych (dziecinnych) 02.03.12, 20:14
      zamknięty
      „Felga na hoku przy borsztajnie”

      – A cóż to takiego? Brało się hok i
      felga z koła bez dyntki. I popychało sie jom przy borstajnie.
      Zazwyczaj robiło się zawody. Wygrywał tyn kierymu udało się to jak
      nojduży pokulać do przodku.
      Dzisiej bajtle już majom gotowe takie kołka z patykiym i to się
      nawet jakoś tam nazywo ale my ni mieli takich udogodnień to my se
      sami wymyślali takie zabawy
    • madohora Re: Śląśkie gry i zabawy z dawnych (dziecinnych) 02.03.12, 20:16
      zamknięty
      Zabawa w chowanego

      Istnieje wiele modyfikacji tej zabawy - jednak podstawowa jej wersja polega na tym, iż jedna osoba (lub grupa osób) zasłania oczy i odlicza (najczęściej do 10), w tym czasie reszta uczestników zabawy ma za zadanie schować się przed szukającym. Wygrywa ta osoba, która została znaleziona najpoźniej. Osoba znaleziona jako pierwsza - staje się szukającym w następnej rundzie.
    • madohora Re: Śląśkie gry i zabawy z dawnych (dziecinnych) 02.03.12, 20:26
      zamknięty
      Podchody

      Podchody - zabawa dla dzieci i młodzieży, w której jedna grupa ucieka, zostawiając po drodze strzałki, ślady i zadania do rozwiązania (listy), a druga musi ją złapać.

      Grupa pościgowa wyrusza 15-30 min po grupie uciekającej. Należy odnaleźć i rozwiązać wszystkie pozostawione przez pierwszą grupę zadania. Drużyna uciekająca wygrywa, kiedy zadania nie zostaną rozwiązane. Drużyna pościgowa wygrywa, kiedy złapie drużynę uciekającą przed dotarciem do określonego celu
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka