Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach

    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 04.10.15, 01:01
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/aVissFbaGSwft70N1X.jpg
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 04.10.15, 01:03
      1. Gdzie są oranżerye, ogrodnik ma więcej zajęcia, bo przez ten miesiąc rzuca się już pleśń na rośliny, ciągle więc kolejno z takowej oczyszczać je należy. Kwitnące więcej polewania potrzebują, kamelie, azalie bardzo umiarkowanego a cytryny i pomarańcze raz na dwa tygodnie. Woda do polewania zawsze wygrzana być powinna.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 04.10.15, 01:05
      2. W szkołach gdyby głębokie śniegi zapadły, pilnować szkody od zajęcy, dobrze jest w około wałem ze śniegu obsypać a na wierzch tegoż gałęzi świerkowych narzucić. Narzucać takowe i pomiędzy drzewka, co dzień gdzie indziej, zając z natury strachliwy boi się tego. Najpewniej jednakże nocami czatować, skoro najmniejszy ślad
      się pokaże i strzelać. (1910 rok czyli rady sprzed stu lat - wówczas wolno było)
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 04.10.15, 01:06
      3. Zanim śniegi zapadną przywieść z lasu tyczek na koły i paliki
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 04.10.15, 01:07
      4. Trzcinę gdzie jest teraz po lodzie zrzynać i sposobić na maty a będą białe i lekkie.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 04.10.15, 01:08
      5. Szpagat do mat prząść
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 04.10.15, 01:09
      6. Słomianki robić co każdy ogrodnik umieć powinien.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 04.10.15, 01:10
      7. Wieczorami zimowemi niech ogrodnicy i ogrodniczki wprawiają się w czytanie i pisanie, ażeby mogli następnie z książek uzupełniać swe wiadomości ogrodnicze drogą praktyki nabyte. Tym sposobem jedynie dadzą się wykorzenić liczne błędy i przesądy będące wynikiem zastarzałej rutyny, utrzymującej się tradycyjnie między tą klasą ludzi.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 04.10.15, 01:14
      Po co ogrodnicze rady
      Czy je dałam tu dla blagi
      Może piłam coś z wieczora
      I mnie naszła taka pora
      Nie mój drogi tutaj gdzieś
      Była kiedyś mała wieś
      Były pola, były łąki
      Gdzie się rolnik gibko krzątał
      Jeszcze nie tak dawno temu
      Siedem gospodarstw tutaj było

      Zdradzę sekret ci malutki
      I do dzisiaj są ogródki

      Powiem to raz jeszcze jasno
      Kiedyś wieś a dzisiaj "miasto"
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 21:05
      Taki obraz obrzędów i uroczystości
      Obraca się jak gdyby kołem w ciągu roku
      Ileż niesie zaszczytnych wspomnień, przyjemności
      Ileż uczuć i wrażeń stawia na widoku?

      Szanowne te zwyczaje uwielbiać potrzeba
      Lecz i nowemi myśli należy oddechać
      Znać swe plemie, dziejami odsłaniać te nieba
      W których słowiańskiem życiem można się uśmiechać

      Człowiek na podobieństwo Boże jest stworzony
      Więc powinien znać wszystko co się kiedy działo
      Aby posiadał umysł nieograniczony
      Bo ciemnota dla ludzi teraz - już zakałą

      W obliczu gwiazdy, trawki, boska twarz jaśnieje
      Więc naszym obowiązkiem umieć je oceniać
      Torować sobie myślą ulepszeń koleje
      A przesąd z świętoszkostwem mężnie wykorzeniać!
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 21:23
      Około początku roku
      Mało bywa w drzewach soku
      Wtenczas ścięte nie próchnieją
      Ale raczej kamienieją
      Wiatr dnia pierwszego wieczorem
      Ludzi straszy rokiem chorym
      Pogoda ryby przynosi
      I cały rok dobry głosi
      Drugi dzień jasny owice
      Białe mrozy z dziećmi kwoce
      Trzeci jasny nawałności
      Znak i niepotrzebnych gości
      Czwarty pogodny rok z mgłami
      Czyni i mór z zarazami
      Gdy grzmi a znak wtenczas rybi
      Frucht nas sadowy uchybi
      Kto się rodzi w tym miesiącu
      Z flegmą podległy gorącu
      Jeżeli się mróz nie sroży
      Katary, choroby mnoży
      Wielkie mrozy szczepu szkodzą
      Gdy małe zbóż mało rodzą
      Ostre mrozy psują ryby
      Bo zdychaja bez ochyby
      Kuropatw też tu dostanie
      Kto się uda z siecią na nie
      A w kurzawę gdzie przy gumnie
      Ptaszki łapać bardzo szumnie
      Jeśli nie wierzycie temu
      Wierzcie księdzu Tylkowskiemu
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 21:32
      Luty ciepły, sprawia mroźny
      Marzec o czas wiośnie próżny
      Paszy potrzeba zachować
      By jej po wsiach nie ładować
      Jasny dzień podczas Gromnice
      Lnu przyczynia na przęślice
      Wilcy się schadzają w lesie
      Przeto ostrożnie miejcie się
      Trzeci dzień jasny ostatek
      Przez post wieczny pogód statek
      Drugi wietrzny lub w popiele
      Obiecuje wiatrów wiele
      Mróz zaś we dwudziestym drugim
      Dzień straszny nad mrozem długim
      Tegoż w dzień świety Macieja
      Czterdzieści dni jest nadzieja
      Piotr gdy katedrę zasiędzie
      Letillia mrozów już nie będzie
      Gdy grzmi a księżyc jest w Rybie
      Pasterz w oczach szkodę zdybie
      Tu gdy tłuste dzikie ptaki
      Na wielkanoc zima znakki
      Jasne Bachusowe lice
      Krzewi żyta i pszenicę
      Deszcz nagły po mrozie długim
      Szkodzi chorobami drugim
      Jak miną dnie Bachusowe
      Nastaną czasy niezdrowe
      Będzie cię w głowie bolało
      Jeśliś przepił nie mało
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 21:41
      Gdy suchy marzec nagradza
      Kwiecień bo deszcze sprowadza
      Grzmot ogłasza urodzaje
      A ile zaś mgły powstaje
      Tule dżdżów nawalnych w lecie
      Mieć gospodarze będziecie
      Ile rosy tyle szrony
      Ziębę po świętach zagony
      Wcześnie kaczki z żurawinami
      Znakiem wiosny i z ciepłami
      Jasny świt na Zwiastowanie
      Znaczy czasy zdrowe, tanie
      Pogodny dzień Wielkanocny
      Grochowi wielce pomocny
      Od świąt aż do sierpnia ryby
      Trą się więc zdrowsze są grzyby
      W tym miesiącu deszczów wiele
      Nieurodzaj zboże ściele
      Wiele śniegów, oziminy
      Psują więc lepsze jarzyny
      Jasny chwalą gospodarze
      Lecz insi niekoniecznie aże
      Zrazu chmurny w środku błotny
      Snop czyni dużo omłotny
      Częsta odmiana miesiąca
      I zima z ciepłem walcząca
      Sprawuje ludziom choroby
      I często otwiera groby
      Drzewka sadź, szczep na rozsadę
      Dobrze się uda. Tak kładę.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 21:52
      Sprzyja nam rok gdy wilgotny
      Kwiecień gdy nie bardzo słotny
      Pogody w kwietną Niedzielę
      Wróżą urodzaju wiele
      W Wielki Piątek deszczyk żyzny
      Da nieźle żyć z gotowizny
      Deszcz w Wielkanoc, mało paszy
      I sucho przeszkodzi kaszy
      Pogoda dosyć wszystkiego
      Przynosi czasu swojego
      Grzmot podczas w Byku księżyca
      Głód żyta, jęczmienia wznieca
      Tu gdy nie zielone łąki
      Mało na chleb będzie mąki
      Siej ogrody a zaś w płonki
      Szczep gruszki albo jabłonki
      W te dnie często słońce grzeje
      Że lód i ziemia topnieje
      Zaczem furman niechaj stoi
      Bo sobie licha nabroi
      Gdy ulegnie w błocie nie małem
      Przeklnie się z duszą i ciałem
      W kwietniu z ziemi trud wychodzi
      Który zdrowiu bardzo szkodzi
      Kto na dworze sypia teraz
      Przypadnie mu febra nieraz
      Tu pasterze stare wrzosy
      Palą gdy te oschną z rosy
      Będą na tem miejscu grzyby
      I pastwisko bez ochyby
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 22:24
      Gdy się przytrafi maj chłodny
      Dla zbóż, win i traw wygodny
      W Niebo - Wstąpienie deszcz mały
      Mało paszy przez rok cały
      Gdy zać ten dzień przy pogodzie
      Nie bywają siana w szkodzie
      Deszcz podczas Zielonych Świątek
      Nie dobry czyni początek
      Tu częsty grzmot nie zwyczajny
      Rok czyni nie urodzajny
      Gdy deszcz w Świętego Urbana
      Mały profit z winogrona
      Gdy pogoda dobre żniwo
      Gdy księżyc w bliźnięta wkroczy
      Grzmot kwiecie napasie oczy
      Koniec miesiąca dla wina
      Pogodny wielka przyczyna
      Jasny też dzień Pankracego
      Przyczynia wina dobrego
      Jeźli kwitnie podczas pełni
      Obficie beczki napełni
      Na Urbana chwile jakie
      Mówią, że i lato takie
      Chcesz zaś być potem zdrowy
      Bierz lekarstwo w dzień Majowy
      Raki też tu jedz do woli
      Żołądek cię nie zaboli
      A sałatę oddaj Włochom
      I ja ją nie bardzo kocham.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 22:32
      Czerwiec po deszczowym Maju
      Często dżdżysty w naszym kraju
      Deszczu gdy nie pada wiele
      Urodzaj się dobry ściele
      Pogoda na Nikidema
      Cztery niedziel deszczów nie ma
      W święty Jan gdy deszcze pluszczą
      Orzechy się nie wyłuszczą
      I oraz ludzkie powieści
      Dżdże szkodzą przez dni 40 ci
      Grzmoty w tym miesiącu zboże
      Promowują ku swej porze
      Lecz gdy częste, chorób wiele
      Dla bydła i w ludzkim ciele
      Jaki dzień jest w Boże Ciało
      Takich potem dni nie mało
      Medard zaś cztery niedziele
      Podobnych do siebie ściele
      Deszcz tego dnia winom szkodzi
      Bo się obficie nie rodzi
      Siedemnastego dnia zaćmienie
      Lub blisko zboża nie plenie
      Czyni i nieurodzaje
      Pełnia gdy wtenczas nastaje
      W czerwcu się rąbać nie godzi
      Drzewa, bo mu robak szkodzi
      Pruchnieją takowe ściany
      Już to sekret spróbowany
      Jeszcze też nie służą leki
      Przeto nie mijaj apteki
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 22:43
      Deszcz w pierwszy dzień lub drugiego
      Deszczu czterdziesto - dniowego
      Przyczyną skąd mokre żniwa
      I potem czas drogi bywa
      Na dzień Świętego Jakuba
      Taka prostych ludzi próba
      Z ranka czas wieszczą przez gody
      Od wieczór po godach lody
      Z deszczów ciepło, z pogód mrozy
      Odmienność czas mierny wróży
      Grzmoty gdy jest księżyc w Pannie
      Płuczą lipiec jako w wannie
      W trzydziestym dniu kanikuły
      Chmura zarazów reguła
      Gdy deszcz w święty Jakub będzie
      Lub przed nim giną żołędzie
      Korzenne tu trunki szkodzą
      I potrawy co zbyt chłodzą
      Sałaty i ogrodowe
      Frukta nie są bardzo zdrowe
      W lipcu z nie małą nadzieją
      Gospodarze rzepy sieją
      CI na Kiliana dolą
      Insi Małgorzatę wolą
      Tu w piecu palić nie trzeba
      Dosyć jest gorąca z nieba
      Wiec w futrze rzadko kto chodzi
      Żyd przecie na nie wygodzi
      Nie tak od molów przepadnie
      Jak gdy się w nie lichwa wkradnie
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 22:59
      Sierpień jasny i pogodny
      Dla win jest bardzo wygodny
      Około Wawrzyńca święta
      I w dzień gdy Marya wzięta
      W Niebo jasny czas, wesoły
      Dość wina daje na stoły
      Bartłomieja cały wrzesień
      Naśladuje i z nim jesień
      Gdy księżyc w Pannie a grzmoty
      Pięćdziesiąt dni pluszczą słoty
      Na koniec w sierpniu w śnieg góry
      Okryte, jesień bez chmury
      Ciepła pogoda i miła
      Tu dziki wieprz w zbożu tyje
      Oglądając krscencyje
      I grochu nie minie czasem
      Jeźliś go zasiał pod lasem
      Nuż gdy chłopcy weń przewiedzą
      Na niwecz ci go objedzą
      Bo jak się ten robak wkradnie
      Toć nasienie i przepadnie
      Skoro w kopach stoi zboże
      Już przepiórki łapać może
      Dobry to ptaszek choć mały
      Lecz indyk lepszy z migdały
      Może też tu z chart w pole
      Kiedy już są gołe role
      Dobry zając szpikowany
      Zda się na stół między Pany
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 23:07
      Pierwszy dzień pogodny tego
      Znakiem Września pogodnego
      Gdy jesień bez deszczów będzie
      W zimie wiatrów pełno wszędzie
      Około Świętego Michała
      Gdy dębówek moc nie mała
      Na koniec jesieni śniegi
      Wielkie sypią nieba biegi
      Mateusz bez dżdżów potoku
      Da win dość przyszłego roku
      Grzmot w dzień świętego Michała
      Żyzność przyszłą Bogu chwała
      Lubo nie wiele owocu
      Ogłasza nam w przyszłoroczu
      W jesieni gdy tłuste ptaki
      Mróz w zimie nie ladajaki
      Febry prędkie, oziębienia
      Żołądka, głowy, ciemienia
      Te w jesieni niebezpieczne
      Wnoszą czasem życie wieczne
      Gdy zaś będzie dzień wesoły
      Podbierajcie wtenczas pszczoły
      Dwie części im zostaw miodu
      Aby nie spadły z głodu
      Jest tu gościa przyjąć o czem
      Kto chce w domu być ochoczym
      Skąpy zaś tą idzie tą radą
      Skryje się gdy goście jadą
      Każe ich pani odprawić
      Ona też nie będzie bawić.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 23:18
      Gdy nierychło liść opada
      Zima wielka bywa rada
      Gdy wczas wiatr rozproszy liście
      Głodu znakiem oczywiście
      Bo zła zima zbożu szkodzi
      I nie plenne kłosy rodzi
      Jak zaś pierwszy śnieg upadnie
      Ile dni po nowiu
      Tyle ich na pogotowiu
      Le suę to nie zawsze zdarzy
      Dosyć, że tak mówią starzy
      Orzech prędko gdy opada
      Zima się trwała nie nada
      Gdy długo trzyma szypułki
      Nie prędko słychać kukułki
      W październiku zbiera wina
      Ale nie Polska kraina
      U nas tylko to zbierają
      Co go na stołach stawiają
      Ale i to ciężka praca
      Bo się aż głowa zawraca
      Podochocić nim nie wadzi
      Byleby ci byli radzi
      Nie nasycisz drugiej banie
      Choćby w Galilejskiej Kanie
      Lubo go do woli pije
      Jak gąsior nadstawia szyję
      Tu już czas zbierać warzywo
      Niechże je kopie co żywo
      Tu lub w pełnią lub na nowie
      Bierze kapusta po głowie.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 23:28
      Około dnia Wszystkich Świętych
      Zimę poznasz z drzew naciętych
      Jeśli bowiem jodła sucha
      Nie bardzo trzeba kożucha
      Jeźli mokra, mroźna zima
      Przez długie czasy potrzyma
      Buk im suchszy, suchsze mrozy
      Wilgotny, mokry czas wróży
      W Świętego Marcina deszcz lub chmury
      Czas niestateczny, ponury
      Jasna zaś w ten dzień pogoda
      Znaczy mrozy, przeczyć szkoda
      Gdy po deszczu mróz nastanie
      Nastaną targi nie tanie
      Od tego jaki dzień trzeci
      Podobny się marzec kleci
      Gdy grzmi a znak jest strzelcowy
      Dobry urodzaj ma być nowy
      Po górach, zły po nizinie
      Bo w nich krescencyja zginie
      Gdy w trzeciej części nastaje
      Grzmot takież da urodzaje
      Tu insi lisy, barany
      Insi kupują sukmany
      Przecie na barana godzi
      Wiec bez nożyc go ogoli
      Aże go w kościach zaboli
      Gdzie zaś często wizytują
      Wroniem okiem go częstują
      Kopią ich ogon w oborze
      Lecz to duchom nie pomoże
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 06.10.15, 23:39
      Grzmot tego miesiąca, wiatry
      Wzbudza na wieże i Tatry
      Wtrzeciej części gdy grzmi deszcze
      Padają z wiatrami jeszcze
      Zielono na Polskie gody
      Śnieg na Paschę miasto wody
      Przynosi a bez wątpienia
      Dzień Samego Narodzenia
      Jasny i noc wprzód z wieczorem
      Urodzajem cieszy sporem
      Wiatry i deszcz mór rokuje
      Nie jeden po wsiach choruje
      Gospodarze dni rachują
      I tak sobie prorokują
      Jak czwarty grudzień taki
      Stycznia piąty czyni znaki
      Szósty luty, siódmy marzec
      I tak dalej liczy starzec
      Tu gdy tęgi mróz na dworze
      Wilk się chce zagrzać w oborze
      Drudzy kupą wyjdą z boru
      Kolędować koło dworu
      Potrzeba tu dla staruszka
      Ciepła izba i poduszka
      Wódkę pijać może śmiele
      Byle zaś nie nazbyt wiele
      I młody się nią nie struje
      Choć jej dobrze pokosztuje
      Zgoła każdy w cieple siadaj
      Dobrze pij i dobrze jadaj
      A gdy na to sumpt nie będzie
      Jedź do panów po kolędzie
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 09.10.15, 00:01
      Ucichły walców dźwięki,
      Karnawału wrzawa;
      Kto będzie od nas posłem?- -
      Biedzi się Warszawa.
      Ten zły jest, ten nie dobry.
      Ten mówić nie umie,
      Ów ma mało energii,
      By zasiadać w Dumie.
      Każda partya brzmi inną
      Bojową pobudką?
      Co do mnie, ja tę sprawę
      Załatwiłbym krótko;
      Wszystko jedno, kto będzie
      Stał za naszym szańcem.
      Byle tylko był posłem,
      Ale nie... posłańcem.

      1907 rok
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 09.10.15, 16:04
      Czeka wiosny zielonej wszelka rzecz z ochotą.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 09.10.15, 16:07
      Czekaj przyszłorocznej wiosny, aż ci się suchy dąb rozwinie. (Łudź się czczą nadzieją; nic z tego nie
      będzie; na próżno).
Pełna wersja