Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach

    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 10.10.15, 14:31
      Złemu: źle zimie i lecie, i wszędzie.
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.11.15, 11:01
        Wszystkich Świętych i Dzień Zadusznych to dni, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich. W naszej kulturze symbolem pamięci jest zapalany znicz. Tradycyjnie też składamy na mogiłach wieńce i kwiaty - najczęściej są to chryzantemy.
        • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.11.15, 11:02
          Znicz – rodzaj szklanego, metalowego bądź plastikowego naczynia wypełnionego woskiem, w którym zatopiony jest knot. Znicze nagrobkowe zapalane są na grobach w celu upamiętnienia osób zmarłych oraz w miejscach czczących pamięć istotnych wydarzeń historycznych.
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 17.12.15, 22:48
        Idziemy do Was z życzeniem świątecznym
        Jak każe zwyczaj nasz stary, odwieczny
        Idziemy do Was niosąc słów orędzie
        Niech spokój z Wami i szczęśliwość będzie
        Niech błogosławi Bóg czyny i kroki
        Które stawiacie niech rozprasza mroki
        Niech w Narodzenie świętą chwilą bożą
        Nową się życie opromieni zorzą
        I z Nowym Rokiem co nam oto świta
        DO serc strwożonych niech pokój zawita
        Niech zginą wojny, zagasną pożogi
        A ludzkość wznosi nowe życia progi
        Nowego bytu niechaj zręby stawi
        A Bóg przedwieczny z niebios błogosławi
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 17.12.15, 23:39
        Borowa Kolęda

        W bieli srebrzystej odwieczny bór śni baśń prastarą zimową. Śniegu zwały na polankach leżą tu i ówdzie tropem mieszkańców borowych znaczone. Mróz i martwota milczeniem skuła ziemię. Czasem jeno strzeli rozdarte mrozem drzewo, czasem śniegiem sypnie z wysokiego chojara. I znów cisz, głucha, martwa. Skonał dzień zimowy jak upiorne widma stoją ośnieżone drzewa a zwalone konary martwych olbrzymów leżą przysypane śniegiem. Piękną lecz groźną jest noc zimowa w lesie. A księżyc niesamowity blask kładzie, fioletu plamy rzuca na biały śnieg. Tajemnicą jakąś las kryje zimowy, coś idzie przez borową ciszę. jakaś wieść, jakiś lęk, jakieś utruchlenie. Powiało przez puszczę, znów śniegiem sypnęło. Księżyc cofnął swe blaski niesamowite, choć chmurą zasnuty. Wielką ciszę jeszcze zgęścił mrok. I naraz w tę jedyną w roku noc czary jakieś czy dziwy jęły się dziać w tym lesie martwym dotychczas i głuchym i skostniałym do mrozu. Zapłonął światłem bór, muzyką dziwną a cudną rozbrzmiała cisza, zwały śnieżne kształt kwiatów i liści przybrały a zwierz leśny dziki i trwożny, ponury i krwiożerczy w radosne się skupił gromady. Gdzieś z góry, z niebios głębi do leśnej muzyki dołączył się chór aniołów. I świat cały rozbrzmiał świętą, starą pieśnią. Przez ziemię przeszła radosna wieść - oto już w stajence betlejemskiej narodził się Bóg. Narodziło się Dziecię, Zbawca świata. Po wsiach i miastach kolendy bożą chwałę niosą a w borze głuchym wieść radosną drzewa drzewom podają. W lesie ośnieżonym, odwiecznym, w ostępach i jarach poszum jodeł i świerków głosi Narodziny Boże, głosi wieść odkupienia, pieśń zbawienia szumi. W noc świętą, jedyną w roku płynie leśna kolenda, bo wszak dziś moc truchleje. Olbrzymy leśne, śniegiem osypanie szumią w Boga Narodziny Borową kolendę/

        Miączyński
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 17.12.15, 23:46
        Zasiadając do stołu wigilijnego z opłatkiem w ręku,i życzeniami na ustach staramy się odpędzić od siebie wszystko co jest smutne i bolesne a idziemy myślą tylko do tego co jest nam otuchą i podnosi serce nasze. Pamiątka narodzin Zbawiciela ożywia i podsyca tradycje. Tradycja wigilijna jest jedną z najpiękniejszych.
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 17.12.15, 23:49
        Choinka - symbolizuje połączenie jednej radości i jednej nadziei naszej wsi z miastem. Prezenty, blask choinki są przypomnieniem dzieciństwa
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 17.12.15, 23:52
        Święto to jest świętem rodzinnym, we wzruszeniu, radości zapominamy to co nas dzieli, troszczymy się o znajomych i bliźnich. Także tych co nie będą mieć swojego miejsca przy wigilijnym stole.
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 17.12.15, 23:56
        Idźmy za Gwiazdy blaskiem - Magów drogą
        Choć welon czarnych przesłania nas chmur
        Gdzie nad stajenką lichą, ubogą
        Aniołów śpiewa chór

        Idźmy za Gwiazdą - idźmy Magów śladem
        Choć mroźny powiew, łżę krysztali lód
        Gwiazdę na niebie zapali nam bladem
        Pan - przez miłości cud

        Idźmy za Gwiazdą - tam gdzie tłum pastuszy
        Czołem uderza o stajenki próg
        A złotą gwiazdkę zapali nam w duszy
        Na Pan - nasz Król - nasz Bóg!

        Chwała promienna mu na wysokości
        Gwiazd miliardami nie przestanie lśnić
        On nam rozpali gwiazdę swej miłości
        By trwać do końca - żyć

        Bożymir
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 18.12.15, 20:32
        Gwiazdko Radomski1, dziś opiewam CieLie,
        Wezwawszy mojej ll1U"Y natchnionej l)Qmocy
        Tyś stokroć' jest piękniejszą od gwiazdek na niebie,
        Co barwami migo('ą podclas letniej nocy-
        Bo blask twój to nietylko pło11ące kinkiety
        l słońce elektryezne o bladym płomieniu,
        Lecz szlachetnej idei podniosle zalety,
        Za które cześć ci składam w serca uniesieniu!
        Ciebie miłość zrodziła przejrzystą, jak kryształ-
        Bez plamki i bez skazy, aby lud ubogi
        Przy pomuc.y Twej trochę. grosiwa skorzystał-
        By c.horobą złożeni mogli wstać, na nogi!
        Ty umiesz ląc,zyć, w sobie piękne z pożytecznem,
        l Lawić' lias zarazem i wspiewć ubóstwo;
        l świec.ić. i ogrzewać swem ciepłem serdecznem
        Jakby słońce na niebie, jak dobroci. bózt.wo!
        Wobec trgo któż zechce wpvijać się sianem
        l nie przyjdzie oglądać prawdziwyc.h twych cudów,
        Co sel"l'e napełniają ul
        zudem nieznanem .
        Wśród błahej prozy żyda i radomskich nudów?.,!
        O! spieszc.ie, Radomianie, przed Gwiazdki ołtarze,
        l składajde ofiary dla ubogiej braci;
        To dług ohywatelski czynić Wam dziś każe,
        A wieru.ie mi, że Wam się sowicie opłaci.
        Niedl świat cały zoba(;zy, coście czynić w stanie,
        Odbywając bez przerwy do resursy pochód,


        Gdy biedni z waszej rt:ki, zacni Rad nianie
        Otrzymają na Gwiazdkę wcale ladny doc1Iód!
        A pomnijcie też przytem, że ta Jednodnió,,'ka,
        Odbita w bardzo malej liczbie egzemplarzy,
        Ozdobiona płodami pióra i oló" ka
        U
        miech SZI
        zery wywoła na każdego twarz)'!
        Szczęśliwy, kto nabędzie to cenne w
        'dallie,
        Bo wnet mu się rozjaśni pochmurne oblicze;
        A szczęśda tego tylko, Panu" ie i Panie,
        W szystkim Wam ze szczerego serca dzisiaj Życzę
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 18.12.15, 20:37
        o Gwiazdeczko, coś błyszczała
        Ledwie kilka dni!
        Głowa z wspomnień oszalała
        Ciebie tylko śni!...
        Pięknych ocząt całe roje
        Oślepiły mnie!
        Gwiazdko, czemuż życie twoje
        Już s kończyło się,
        'Gdzież ja ujrzę te usteczka.
        Jako listki róż,
        Gdy zagasła mi Gwiazdeczka
        I nie płonie już!
        Gdzież usłyszę metaliczny
        Głos dziewczęcych ust?
        Gdzie sznur ząbków biały, śliczny,
        Gdzie rzeźbiony biust?...
        Gdzież odetchnę milszą wonią,
        N " I ' . I b ?
        IZ I Jocey c u ....
        Ach już słyszę, jako dzwonią
        By mię złożyć w grób!
        Legł w mogiłę bym z ochotą,
        Bo pocóż mi życ?
        T am o Gwiazdce szczerozłotą
        Wspomnień snułbym nić!...
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 19.12.15, 23:43
        Św. JÓZEF.
        Czarna nocka skryła światy,
        Wicher mroźny wieje;
        Czyli znajdziem gdzie schronisko,
        Straciłem nadzieję.
        Każdy kryje się pod dachem,
        Biedny, czy bogaty,
        Nam dziś jeno, wędrownikom,
        Zbrakło własnej chaty
        MATKA BOŻA.
        Idziem dzionkiem, idziem nocką,
        Zmęczeniśmy srodze,
        Czas ci spocząć po podróży,
        Czas i mnie niebodze.
        A tu nigdzie prostej chaty,
        Ni wolnego kątka,
        Chyba jeno nas przygarną
        W stajence bydlątka
        św. JÓZEF (otwiera szopkę).
        Ha ? cóż począć, sił nie starczy
        Stać nocą wśród pola,
        Drzwi otwarte, wejdziein, spoczniem,
        Dziej się Boża wola
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 19.12.15, 23:44
        WBIEGA KUBA (śpiewając).
        Pasałem ja krowy,
        Pasałem ja konie,
        Widziałem, jak rosło
        Żytko na zagonie,
        Widziałem, jak rosła
        Pszeniczka kochana,
        Wesołe mi życie,
        Danaż moja, dana!
        WCHODZI STACH (grając na fujarce.)
        Zielona wierzbina
        Wyrosła u zdroja;
        Z wierzbinym cię kręcił,
        Fujareczko moja.
        Dzwoń-że mi piosenkę,
        Dzwoń-że, rozśpiewana,
        Leć, głosie, po rosie,
        Danaż moja, dana
        WCHODZI JANEK (ze skrzypkami).
        Skrzypki moje, skrzypki,
        Zagrajcie od ucha,
        Słuchało nas słonko,
        Teraz miesiąc słucha.
        Od rana do nocy,
        Od nocy do rana
        Grajcie miło, skrzypki.
        Danaż moja, dana!
        WBIEGA BABTEK (za nim inni).
        Jak się macie? (do nadchodzących)
        A wy stamtąd
        Bywajcie, a żywo!
        Grzela, Maciek, masz chróst suchy?
        Antek, masz krzesiwo?
        Dzionek palił nas do syta,
        Teraz nocka chłodzi:
        Na pastwisku przy ognisku
        Bozegrzać się godzi.
        (Palą ogień, układają się dookoła, w głębi nad
        dachem szopki zapala się łuna, z za sceny śpiew):
        W żłobie leży,
        Któż pobieży
        Kolędować Małemu
        Jezusowi
        Chrystusowi,
        Dziś nam narodzonemu!
        Pastuszkowie, przybiegajcie,
        Jemu wdzięcznie zaśpiewajcie,
        JANEK (zrywając się).
        Słyszeliście?
        STACHO.
        Ktoś nas woła.
        KUBA.
        Skąd te dziwne głosy?
        BARTEK.
        Ziemia cała rozśpiewana,
        Śpiewają niebiosy!
        MACIEK.
        Przez powietrze w nocnym wietrze
        Pieśń się cudna wije.
        GRZELA (pokazując łunę),
        A tam w dali coś się pali,
        I pachną lilije!
        (Od prawej strony wchodzą aniołowie ze śpiewem):
        Narodził się dziś w stajence,
        Chociaż Pan i Król!
        Przyszedł leczyć ludzką nędzę;
        Może ludzki ból;
        Przyszedł spokój siać na świecie,
        Skąpanym od łez;
        Przyszedł dobrym nieść otuchę,
        Złemu łożyć kres;
        Krzewić miłość w sercach ludzkich
        I głosić przed światem,
        Że czy w chacie, czy w pałacu
        Człek człeku jest bratem,
        (znikają).
        GRZELA.
        Stachu, rety!
        STACH.
        Tak mi serce,
        Jako młotem, wali.
        MACIEK.
        Sen to dziwny, czyli jawa?
        KUBA.
        Już nikną w oddali.
        Skrzydła mieli bielusieńkie
        I przeczyste ręce,
        Powiadali coś o królu,
        Zrodzonym w stajence.
        BARTEK.
        Poszli zgodnie ku tej łunie,
        Co się złotem pali,
        A my, chłopcy, po próżnicy
        Czyż tu będziem stali?
        Pieśń wołała, pieśń kazała
        Nam pastuszkom bieżeć
        Z powitaniem, ze śpiewaniem, ?
        Trzeba pieśni wierzyć!
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 19.12.15, 23:46
        III.
        Wnętrze stajenki, ? w żłobku Dzieciątko Jezus, ? nad Niem
        Matka Boża, ? w głębi św. Józef i aniołowie,?pod ściafią
        wół i osieł, ? na progu pastuszkowie.
        BARTEK.
        Święty Boże! Dzieciąteczko
        W żłobku pośród siana,
        Obok osieł i wół siwy
        Schylają kolana.
        JANEK.
        Nad Dzieciątkiem - niebożątkiem,
        Skrzyżowawszy dłonie,
        Pani śliczna, jako zorza,
        Chyli jasne skronie,
        Skronie jasne, przepasane
        Niby złotą tęczą.
        STACH.
        W głębi starzec siwobrody
        I anioły klęczą.
        GRZELA.
        Zamiast zamków i pałaców,
        Nędznej szopki ściany,
        Zamiast złota, szmatek zgrzebny,
        Z lnu szarego tkany.
        MACIEK.
        Bielusieńkie, malusieńkie,
        Jeno wziąć na ręce
        1 zaśpiewać, by usnęło
        Przy wiejskiej piosence.
        # KUBA.
        Teraz, chłopcy, jak należy,
        Z pochylonem czołem,
        Posuwiście, uroczyście,
        Trza się zbliżyć społem;
        Stach fujarkę niechaj ima,
        Janek w skrzypkę brzęknie,
        A my pieśnią Dzieciąteczko
        Powitamy pięknie.
        (Klęka przed żłobkiem).
        Przyjmijże nas, Ty Dziecino,
        Idących z pokłonem,
        Witamy cię prostem sercem,
        Słowem nieuczonem.
        Nie stać ci nas na bogactwa,
        Nie stać na skarb złoty:
        Kwiat łąkowy, kropla rosy,
        To nasze klejnoty.
        Ubożuchny ci z nas każdy,
        Jako polne ptaszę,
        Więc przynosim serca nasze
        I piosenki nasze.
        CHÓR PASTUSZKÓW.
        Podnieś rękę, Boże Dziecię,
        Błogosław krainę miłą,
        W dobrych radach w dobrym bycie
        Wspieraj siłę jej Twą siłą,
        Dom nasz i majętność całą,
        I nasze wioski z miastami,
        A Słowo Ciałem się stało
        I mieszkało między nami
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:18
        Około 65% Polaków zaczyna przygotowania na święta już na początku grudnia
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:19
        Około 60% obdarowanych dostanie pod choinkę praktyczne prezenty
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:21
        87% z nas uważa że świąteczną atmosferę tworzą dekoracje choinka, stroiki, bombki
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:24
        Dawniej wierzono, że w Wigilię nie można rąbać drzewa bo przez cały rok może potem boleć głowa ani wbijać gwoździ bo będą boleć zęby
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:25
        Żony w Wigilię powinny jeść kaszę - wówczas mężowie nie przepijali pieniędzy
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:28
        Nie można dawać w prezencie ostrych przedmiotów np. broszek - bo to mogłoby spowodować "skaleczenie uczuć" - u mnie w domu ten przesąd niejako obowiązuje do dzisiaj i dotyczy nie tylko Dzieciątka (nie można dawać broszek, noży, widelców itp.) - ewentualnie trzeba takie rzeczy wykupić za grosik, dwa grosze
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:30
        W Wigilię nie można rozwieszać prania bo to mogłoby spowodować, że ktoś umrze
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:31
        Dawniej w Wigilię jedzono orzechy, by przez następy rok nie bolały nas zęby
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:32
        Siedząc przy Wigilijnym stole trzeba spróbować po trochu każdej potrawy
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:34
        W prezencie gwiazdkowym lepiej nie dawać butów czy kapci, gdyż to wróży odejście
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:36
        Jedzenie grzybów miało zapewnić pieniądze - tak jak wkładana do dzisiaj do portfela łuska
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:38
        W Wigilię nie można niczego pożyczać, by w następnym roku niczego nam nie brakowało
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:39
        W Wigilię i Nowy Rok próg domu powinien przekroczyć mężczyzna
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 29.12.15, 21:13
        Wystarczy usiąść, zamknąć oczy i przypomnieć sobie święta u babci. Podkradane z drzewka sople lizaków i zdobytą cudem mieszankę wedlowską. Własnoręcznie robione ptaszki z cienkiej bibuły. Tyle było radości przy klejeniu! Wokół roznosił się aromat grzybów zbieranych z dziadkiem w październiku. Stroik na stół był pewnie bardziej przaśny niż ten zamawiany dziś z eleganckiego katalogu, ale za to pachniał prawdziwym świerkiem.
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 29.12.15, 21:14
        HOROSKOPYMAGIANIEZWYKLI/NIEZWYKŁETAJEMNICENATURA POMAGAROZWÓJ OSOBISTYARCHIWUMStrona główna ? Magiczna strona życia ? Magiczna strona życiaFacebookGoogle plus Małe literyŚrednie literyDuże literyŚwięta vintage
        Co roku to samo. Nadmiar potraw na Wigilię. Choina pod sufit. A pod nią stos nietrafionych prezentów. Za drogo, nudno, banalnie... To da się zmienić!

        Daj w prezencie swój czas bliskimWystarczy usiąść, zamknąć oczy i przypomnieć sobie święta u babci. Podkradane z drzewka sople lizaków i zdobytą cudem mieszankę wedlowską. Własnoręcznie robione ptaszki z cienkiej bibuły. Tyle było radości przy klejeniu! Wokół roznosił się aromat grzybów zbieranych z dziadkiem w październiku. Stroik na stół był pewnie bardziej przaśny niż ten zamawiany dziś z eleganckiego katalogu, ale za to pachniał prawdziwym świerkiem...

        To nieprawda, że magia tamtych świąt odeszła bezpowrotnie! Możemy odtworzyć dawny klimat, ale musimy się trochę postarać. Dajmy bliskim to, na co nie ma ceny. Wspólny czas, spełnianie marzeń, za które nie zawsze trzeba płacić gotówką, ale które wymaga zaangażowania i kreatywności. To zbliża ludzi! I odmienia życie.

        Daj w prezencie czas

        Tak się stało u Moniki i Jacka. Wspólne lata, zamiast łączyć, oddalały. W domu byli gośćmi, a święta spędzali na wytykaniu sobie wad. Aż kiedyś ich 9-letni syn zapytał, ile kosztuje godzina ich pracy. Najpierw się trochę na niego zezłościli, bo zaraz, gdy usłyszał odpowiedź, chciał pożyczyć 10 złotych, a przecież smarkacz niedawno dostał kieszonkowe! Narzekali, ale chłopiec dopiął swego. Na drugi dzień, przy śniadaniu, położył na stole kilka banknotów. I powiedział cicho: ?Chciałbym kupić u was godzinę czasu. Czy możecie wrócić z pracy wcześniej i się ze mną pobawić??.

        Monika i Jacek przeżyli i szok, i wzruszenie. Było to akurat przed świętami. Słowa ich syna wystarczyły za całą terapię rodzinną. Tego dnia poszli razem na łyżwy i czekoladę. Później wspólnie wyklejali pawie oczka na choinkę. Chłopiec od dawna nie miał tak szczęśliwych oczu. Tamto zdarzenie ich odmieniło. Jacek w prezencie wręczył żonie kurs nauki gotowania we dwoje. Zawsze kupował perfumy, wybrane na chybił trafił. Ona, zamiast kolejnego krawata, podarowała mu blejtram i pędzle. Wzruszył się, że pamięta jeszcze o jego młodzieńczej pasji.
        REKLAMA


        W święta możemy pobawić się w spełnianie prawdziwych życzeń. Dzieci od lat marzą, żeby przyszedł do nich święty w czerwonej czapie? Dajmy go im! Nie zostawiajmy, jak zawsze, prezentów pod drzewkiem, tylko pozwólmy, żeby Mikołaj ich osobiście odwiedził. Chcą słodki farsz do pierogów? Czemu nie? Tradycja nie jest ważniejsza od ich radości. Gotowy przepis na święta nigdy się nie sprawdza. Trzeba wymyślić własny
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 29.12.15, 21:14
        A może zrobimy zimową sesję, a potem galerię wspólnych zdjęć i powiesimy je zamiast pastelowych kościółków kupionych od rzekomych mistrzów pędzla na wycieczkach krajoznawczych? W ramach rozdawania prezentów możemy pójść, jak to sobie dawno obiecywaliśmy, do parku, żeby rozwiesić na drzewach słoninę i kule z ziarnami. Niech ptaki też mają święta! A może rozpiszemy role i zagramy w rodzinnych Jasełkach, gdzie Maryja niekoniecznie będzie tylko kołysać dzieciątko, ale powie coś awangardowego, zaśpiewa lub zatańczy? Albo, jak moja kuzynka, ćwicząc na flecie poprzecznym od początku listopada ?Jezus malusieńki?, zagramy przed rodziną, wprawiając ich w takie zdumienie, że powypadają im z rąk widelce?
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 29.12.15, 21:14
        A może zrobimy zimową sesję, a potem galerię wspólnych zdjęć i powiesimy je zamiast pastelowych kościółków kupionych od rzekomych mistrzów pędzla na wycieczkach krajoznawczych? W ramach rozdawania prezentów możemy pójść, jak to sobie dawno obiecywaliśmy, do parku, żeby rozwiesić na drzewach słoninę i kule z ziarnami. Niech ptaki też mają święta! A może rozpiszemy role i zagramy w rodzinnych Jasełkach, gdzie Maryja niekoniecznie będzie tylko kołysać dzieciątko, ale powie coś awangardowego, zaśpiewa lub zatańczy? Albo, jak moja kuzynka, ćwicząc na flecie poprzecznym od początku listopada ?Jezus malusieńki?, zagramy przed rodziną, wprawiając ich w takie zdumienie, że powypadają im z rąk widelce?
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 29.12.15, 21:14
        Gdy chcemy naprawdę kogoś uradować, a nie tylko wypełnić doroczny świąteczny obowiązek, obdarowując go przypadkowo kupionymi rękawiczkami ze skaju, niekiedy trzeba zacząć działać wcześniej. Tak, jak to się zdarzyło w pewnej rodzinie. Starsze małżeństwo każdego roku czekało na syna, który pracował za granicą. Jednak bilet był zbyt drogi, by mógł w tym czasie przyjechać. Po raz kolejny na wigilijnej kolacji miało być tylko jego zdjęcie. I tęsknota. Wówczas któryś z krewnych doznał olśnienia. W tajemnicy przed rodzicami zebrał u całej rodziny pieniądze na bilet ? w ramach świątecznego prezentu. Młodzieniec przyjechał, przebrał się za św. Mikołaja i... zagrał rolę życia. Tych łez, emocji i szczęścia nie da się opisać.
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 29.12.15, 21:15
        Aromatyczna kula
        Dzięki niej w całym domu będzie pachniało pomarańczą, goździkami i cynamonem.
        Potrzebne będą: pomarańcze, goździki (kilka torebek przyprawy), cynamon, wykałaczki, kolorowe wstążki.
        Jak to zrobić: w skórce cytrusa rób dziurki wykałaczką i wtykaj w nie goździki (łebkiem na zewnątrz), aż pokryjesz w ten sposób cały owoc. Posyp obficie cynamonem, by wypełnić wszystkie szczeliny. Otrzep nadmiar i przetrzyj ręcznikiem papierowym. Na kuli zawiąż wstążkę, tak jakbyś robiła prezencik. Z kawałka tasiemki zrób pętelkę do zawieszania.
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 29.12.15, 21:15
        Ażurowa bombka z włóczki
        Artystki z Koniakowa robią takie z szydełkowej koronki. Nam wystarczą improwizowane wzory ze sznurka.
        Potrzebne będą: włóczka (kordonek, sznurek), balonik, przezroczysty płynny klej (np. Wikol), oliwka dla dzieci.
        Jak to zrobić: napompuj balonik do pożądanej wielkości i posmaruj go oliwką. Nitką wcześniej namoczoną w kleju okręcaj balonik, tworząc dowolne ażurowe wzory. Pozostaw do wyschnięcia. Następnego dnia wypuść powietrze z balonu i wyciągnij go przez największe oczko.
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 29.12.15, 21:16
        Wełną malowane
        Dzięki prostej technice filcowania Święty Mikołaj na bombce będzie miał prawdziwą brodę, a śnieg będzie puszysty?
        Potrzebne będą: owcza wełna czesankowa, igła do filcowania, tzw. kształtki ? bombki lub dzwonki ze styropianu (wszystko kupisz w pasmanterii, stoiskach z artykułami dla kreatywnych lub przez internet), obrazek na papierze, klej.
        Jak to zrobić: do bombki przyklej obrazek. Na wybrany fragment połóż wełnę i powoli wkłuwaj ją igłą w powierzchnię styropianu (w górę i w dół). Dotąd splątuj włókienka wełny, aż zbiją się w jednolitą masę. Spróbuj!
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 30.12.15, 23:27
        Mówi, się czasem że jaki Sylwester taki cały rok. Dlatego właśnie wszyscy chcą się bawić, tańczyć, spędzać czas z najbliższymi.
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 30.12.15, 23:31
        Podobno gdy kończy się stary rok powinniśmy być "na czysto" - długi mają być spłacone, zaległe sprawy pozałatwiane, spory wyjaśnione
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 30.12.15, 23:34
        Mieszkanie lub dom należy ozdobić gałązkami jemioły, która zapewnia powodzenie w różnych dziedzinach życia. Ponadto pod jemiołą można się bezkarnie całować.
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 30.12.15, 23:36
        W ostatni dzień grudnia warto mieć pełną lodówkę i trochę zaskórniaków - wówczas nie zabraknie nam jedzenia ani pieniędzy przez najbliższy rok
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 30.12.15, 23:45
        do portfela trzeba koniecznie włożyć łuski z wigilijnego karpia
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 30.12.15, 23:47
        Przed balem należy do butów wsypać ziarenka maku - to nam zapewni powodzenie u płci przeciwnej
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 30.12.15, 23:49
        W Danii o północy należy zeskoczyć z krzesła
      • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 30.12.15, 23:50
        W Hiszpanii należy wraz z każdym uderzeniem zegara o północy zjeść jedno winogrono
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 10.10.15, 14:33
      Zimie: ząb za ząb zagędzie. (Zadzwoni.)
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 10.10.15, 14:33
      Zimie: jak pieca, tak kożucha trzeba;
      Przy lekszej sukni lecie: tylko chleba.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 10.10.15, 14:34
      Zimie półmiski gęste, zdrowiu nie zaszkodzą.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 10.10.15, 14:35
      Zimie więcej jedz, aniżeli pij; lecie grubizny w potrawach chroń się.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 10.10.15, 14:37
      Zimy arsenały:
      Szklane z dachów puginały.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 10.10.15, 14:38
      Złe ci w zimie, źle ci w lecie,
      Co po tobie jest na świecie?
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 10.10.15, 14:39
      Zła zima zbożu szkodzi,
      I nie plenne kłosy rodzi.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 21.10.15, 10:28
      O dni cudowny z trzystu sześćdziesięciu wybrany
      Wart jesteś by ku czci twej rozbrzmiewały peany
      O dniu, w którym okazję ty mam dajesz rzadką
      Do zmyślań i kłamstwa bezkarnie i gładko
      O dniu w którym mąż śmiało może rzec do żony
      Że przyjdzie na obiadek w porze oznaczonej
      W którym żona wyznaniem swym męża wzrusza
      Że nie dla wiosennego kocha kapelusza
      O dniu jasny, promienny po czasie szarugi
      W którym urzędnik twierdzi, że popłaci długi
      W którym człowiek ten w sumę obietnic bogaty
      Krawcowi przyrzec gotów że wyrówna raty
      O dniu w którym są panien serca równe skale
      W którym z nich żadna za mąż nie myśli wyjść wcale
      O dniu w którym rzemieślnik może ci dać słowo
      Że robotę w terminie mieć będzie gotową
      O dniu gdy mają walor dorożkarskie gryfy
      Że za kurs porachował ci według taryfy
      Gdy każdy szkielet prawdy, gdy każdy fakt nagi
      Wolno przystrajać w piórka fantazji i blagi
      Gdy w jadłodajni mile powonienie trąca
      Pieczeń z Mruczka (dostałeś go zamiast zająca!)
      Gdy ten co się naciągął przyrzeka ci rzewnie
      Że wszystko "co do grosza" wkrótce odda pewnie...
      O dnu co masz podstępy i narowy lisie
      Święć się raz chociaż w roku na Prima Aprilisie!
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.11.15, 10:58
      JESIEŃ ŻYCIA I JEGO KRES CZYLI ZWYCZAJE NA ŚLĄSKU - Nasze Miasto - 02.11.2015
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 17.12.15, 22:44
      W Bożą noc, w tę jedną
      Bóg na świat się rodzi
      Ponad ziemią biedną
      Boże nocka schodzi

      W bożą noc zaklętą
      W białą baśń zimową
      Płynie mocą świętą
      Wielkie Niebios słowo

      W bożą noc, w noc cudów
      W Boże Narodziny
      Do zwaśnionych ludów
      Idzie płacz Dzieciny

      W bożą noc, w Zbawienia
      Świętą noc grudniową
      Archanielskie pienia
      Płyną w głusz zimową

      W bożą noc w tej chwili
      Gdzieś w biednej stajence
      Boże dziecię kwili
      W Matki na ręce

      W Bożą noc niech ludzi
      Boża łaska chroni
      Niech ich serca budzi
      Niech od zła obroni

      W bożą noc niech bratnie
      Raz zamilkną swary
      Niech szczezną ostatnie
      Ludzkiej krwi opary

      1914
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.12.15, 17:17
      Tylko co czwarty Polak wyśle na święta kartkę z życzeniami
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.01.16, 14:43
      Sylwester - wigilia Nowego Roku, noc z 31 grudnia na 1 stycznia, kiedy to świętuje się koniec starego roku i początek nowego, Noc hucznych bali, zabaw, toastów i sztucznych ogni. Samo święto pożegnania starego i powitania nowego roku narodziło się na przełomie XIX i XX wieku. Początkowo obchodzono je tylko w bogatszych warstwach społeczeństwa. Stopniowo zwyczaj przesuwał się też do uboższych warstw społecznych. Na początku XX wieku pojawiły się lokalne zwyczaje przeżywania nocy sylwestrowej.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.02.16, 23:46
      Zawsze i wszędzie dzień nowego roku był świetnie obchodzony i był uważany jako czas życzeń, upominków, oświadczeń. W tym czasie życzenia zastąpiły bileciki z życzeniami.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 03.02.16, 11:41
      W owym czasie istniał też zwyczaj obierania Króla Migdałowego (grochowego) - zwyczaj pochodzący z Francji, zachowany w Polsce w wielu możnych domach. Zwyczaj polegał na tym, że w święto Trzech Króli rozdawano ciasto a komu się trafił kawałek z migdałem zostawał Królem. Dostawał wiązki kwiatów, dobierał sobie Królową. W XVII wieku zabawa ta stopniowo zanikała.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 03.02.16, 11:53
      2 luty jest dniem ofiarowania pańskiego czyli oczyszczenia N.M.P, gromniczną zwanej iż w ten dzień święcone bywają świecie woskowe, które gromnicami zowią dla tego że wielu ma w nich nadzieję ochrony od gromu piorunów. Dawniej z zapaloną gromnicą obchodzono kąty domowe, gumna i obory. Dziś też koniec kolędy, przeto niegdyś jasełka w całej okolicy bywały wystawiane. W kościele na nieszporach chłopcy śpiewali pieści kolendne za co im z chóru jabłka, obwarzanki, orzechy, grzybki i śliwki suche rzucano.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 03.02.16, 12:18
      9 lutego W 1888 przypadała NIEDZIELA STAROZAPUSTNA zwana też SIEDMDZIESIĄTNICA, dlatego że od niej wtedy post się zaczynał i do niej do Wielkiej Nocy blisko 70 dni się liczy. Z tejże przyczyny i nastęone NIEDZIELE - SZEŚĆDZIESIĄTNICA, PIĘĆDZIESIĄTNICA, CZTERDZIESTNICA były zwane.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 03.02.16, 12:38
      W ostatnią niedziele lutego przypadała Niedziela Zapustna. Wyraz Zapust wywodzi się od wyrazu Pust, który oznaczał Bachusa - dzień ten określany był jako ostatni dzień pusty (rozpusty, pustoty) a post jakoby popust. Trzy dnie ostatnie do popielca, ostatki lb dnie szalone są zwane. Huczna wesołość od innych dni je odróżnia. Żarłoczne biesiady, uczty, na trzy zbyty wesołe zabawy,maszkary, tańce i widowiska zajmowały czas szalony. W Krakowie już w Tłusty Czwartek Cąber Babski się zaczynam. Zgromadzały się przekupki od staragarzów, dziewki i służebne, hultajki wszystkie razem w rynku pod orła. Tam obrawszy między sobą jedną, która rej wodzić czyli marszałkować miała, podzielone na roty zaczynały taniec z wielkim okrzykiem i śpiewając różne pieśni cąbrowe. Marszałkowa przodkowała. Obwód rynku był kołem tańca, któren robiły. Uciekali przed nimi młode chłopaki, bo gdy którego pochwycić zdołały przywiązywały go do kloca, mszcząc się że w bezżeńswie kończył zapusty. W wieniec go grochowy stroiły u przymuszały ciągnąc kloc po rynku krzycząc Cąber! Cąber! aż im się okupił.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 03.02.16, 13:08
      24 lutego dzień Świętego Macieja przez gospodarzy uważany był jako zapowiadający bliskość wiosny, stąd pewnie przysłowia:
      Święty Maciej zimę traci albo ją bogaci
      Święty Maciej ze stawów ruszać zwykł lody.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 07.03.16, 17:05
      Marzec - miesiąc zdaje się iż od wyrazu łacińskiego Martius a ten od Boga Marsa pochodzi lubo i słowo nasze marznąć do tej nazwy i chwili, którą przynosi jest podobne. Przy tem dlaczegożby nazwa nasza Marzec nie miała raczej iść od bogini słowiańskiej Marzanny, która była Cererą i dla której w Gnieźnie wspaniały był kościół. Tem bardziej iż był zwyczaj dawny w Polsce i na Szląsku iż dnia 7 marca topiono baławana Marzannę ubranego jak niewiasta. Trzeci to miesiąc w roku w nim początek wiosny. Słowianie i Czesie Brzezen go zowią iż w nim drzewo brzoza pękać zaczyna. W innych dialektach Suszec, Susznik, Oszujak pewnie od wiatrów marcowych, które najlepiej suszą. Z wszystkich miesięcy najwięcej na przygany Marzec dla chwil odmiennych.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 08.03.16, 16:30
      1 kwietnia - dawny jest zwyczaj zwodzenia drugich pierwszego dnia kwietnia, że nie jest krajowy sam wyraz łaciński Prima Aprilis jest dowodem. Mniemanie jakoby ten zwyczaj pochodził do żydów albo od Heroda do Piłata i Kajfasza albo do wyszydzania chrześcijan. Niemniej odmienność chwili wiosennej dała w zwyczaju powód, gdy nie jeden zwiedziony pięknym czasem z przedsięwziętej rozrywki zmokły i przeziębły do domu wracał.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 13.03.16, 19:46
      órych latach zajmuje Wielki Tydzień, który tak ważnej pamiątki jaką wystawia z szczególną pobożnością i skromnością zwykł był obchodzony,
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 19.03.16, 23:24
      Wielki Piątek - dzień powszechnej żałoby, odwiedzania Grobu Chrystusowego w kościołach w których nabożeństwa brzmią pamięcią śmierci Zbawiciela, którego krzyżowania jako i łotrów reprezentacye niegdyś wyprawiano. Słynęły długo Krzysztofa Mrzygłodowicza roboty dialogiczne o męce pańskiej, które po parafiach grywane bywały. Zdrada Judasza, zaprzanie się Piotra, skargi ludu, zeznania fałszywych świadków, sądy Kajfasza, Annasza, Piłata, łatwo się udać mogły ale przebijanie boku, przybijanie do krzyża trudnem być musiały.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 20.03.16, 14:13
      Tam śmigus i dyngus do wesołych żartów i igraszek pochop daje, gdy chłopcy i dziewczęta wodą się znienacka leją. Początek obyczaju ma być od Władysława Jagiełły gdy w ten dzień chrzczono gromady Litwinów przez polanie ich wodą. Dawniej śmigus znaczył podarunek, który chłopcy dziewczętom z kołaczów, kwiatów i pisanek czynilli.
      opis zwyczajów z 1873
      Słowo Dingus wywodzi się od słowa łacińskiego tungo znaczącego pokrapiam, chrzczę tę bowiem właściwie pamiątkę znaczy.
      tłumaczenie z roku - 1577
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 23.03.16, 17:10
      Wiosną spożywanie świeżych jaj najlepiej skutkuje. Wydatny użytek z nich należy wtenczas robić, kiedy przyroda ofiaruje nam je w obfitości, gdy kury najlepiej niosą. W tej porze roku ożywiają jaja cały układ nerwowy a szczególnie pobudzają ruch krwi. Słusznie też przodkowie nasi od czasu przesilenia wiosennego (Wielkanoc) spożywać zaczynali obficie te dary przyrody
Pełna wersja