Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach

    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:09
      2. Arbuzy siać na przestudzonym inspekcie, np. w dwa tygodnie po założeniu tegoż, inaczej nadto wystrzelą i zmarnują się całkiem; najlepiej jest siać po trzy ziarnka w małych doniczkach, w odstępie jednego cala, a zanim do wysadzenia w miejsce zdatne będą, skoro inspekt grzać przestanie, przenieść z doniczkami do innego więcej
      ciepłego miejsca
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:11
      3. Karotka inspektowa powinna być siana rzadko, dosyć łut jeden pod okno, lepiej za to potrząsnąć rzodkiewką na przeflancowanie lub kalarepą wczesną angielską; okna na niej blisko ziemi leżeć powinny, a prędzej zawiązywać się będzie i nie wystrzeli w natkę.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:13
      4. Siejąc kalafiory w inspektach dobrze jest, dla zabezpieczenia korzeni od zgnilizny, a następnie od gruczołów, posypać rowki na zasiew przeznaczone węglem drzewnym miałko przesianym, węgiel przytrznąsnąć ziemią i dopiero zasiać. Ten sposób stosuje się i do innych rosadek czy to na inspekcie czy w gruncie sianych.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:14
      5. Cokolwiek na inspektach się zasiewa, siać rzadko, polewać tylko w godzinach południowych i to wodą letnią.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:15
      6. W czasie odwilży pamiętać aby woda niestała po kwaterach i niedostała się do włoszczyzny zachowanej na jesieni w dołach czy kopcach
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:16
      7. W piwnicach zwykle o tej porze wilgoć bywa, często tedy zaglądać, jabłka, włoszczyznę przebierać, półki z pleśni do suchego wycierać, kapustę w główkach świeżą z pleśni oczyszczać
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:18
      8. W połowie miesiąca wsadzić w skrzynkę wysoką na dziewięć cali, kartofli na forsowane i postawić w ciepłej izbie żeby zakiełkowały, co zwykle w cztery tygodnie następuje; jeżeli są duże można je na dwie trzy albo i więcej części pokrajać, byle tylko na każdej zdrowe oczko było. Do tego za najlepsze dotąd uważam sześcio tygodniowe (Murjolaine po francuzku zwane) jako wcześnie wiążące się i najsmaczniejsze; wcześniej jeszcze bo w dwa tygodnie kiełkują Vermonty. Jeżeli ziemia bardzo wyschnie skropić ją co tydzień a w dwa polewać trochę; dopóki nie zakiełkują strzedz się zbytniego polewania
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:21
      9. Gąsienice z drzew w tym miesiącu obierać, jeżeli tego w Styczniu zrobić nie było można, do czego powinny być nożyce ze sprężyną, jedna ich połowa na długiej tyczce obsadzona, u drugiej również długi sznurek do pociągania; gdzie nożycami dostać niemożna tam sięgać haczykiem na tyczce i ułamać każde gniazdo robaków. Co dzień po skończonej robocie wszystkie zebrać i spalić ? bo zostawione na ziemi nie zgniją ale wylęgną się w Kwietniu lub Maju i znów na drzewa powłażą. Obierać nie tylko w ogrodzie, ale jeżeli w pobliżu są gruszki i jabłonie polne, krategusy, dęby, zewsząd gniazda zbierać i palić, objadłszy bowiem te drzewa, przeniosą się niezawodnie do ogrodu. Bardzo dobrze wykonywać tę robotę kiedy jeszcze śniegi leżą, gdyż każdą gałązkę uciętą łatwo na ziemi dojrzeć.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:24
      10. Jeżeli jest jakie wyrzynanie drzew, już w końcu miesiąca wziąźć się można do tego, bo później inne roboty nastają
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:24
      11. W dnie słotne lub kiedy innej roboty w ogrodzie na wolnem powietrzu nie można robić, przygotowywać m aty: jedne ze-słomy do nakrywania od zimna, drugie z trzciny, od słońca, lekkie rządkowe. Trzcinę trzeba z piór i liści obrać, a że jest długa, czterma rzędami przewiązywać, biorąc w jedno zadzierżgnięcie po kilka trzcin
      tylko, a maty cieńsze i lżejsze będą.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:26
      12. Tyczki na koły i paliki jeżeli przez zimę nie sprowadzone z lasu, w tym miesiącu przysposobić koniecznie, ze skór ociosać, kopami powiązać i w bezpiecznem miejscu ustawić, inaczej rozbierają wszyscy jako rzecz każdemu przydatną.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:31
      13. Cebulki okwitłe wynosić z doniczkami do miejsca chłodnego i nie polewać.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:32
      14. Laki, lewkonie, gwoździki utrzymywać czysto, broniąc od zgnilizny i pleśni, a skoro powietrze pozwoli, w południe po kilka godzin przewietrzać.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:34
      15. Róże i cynerarye omiatać od mszyc jeżeli takowe na nich się pokażą, zabezpieczyć je zaś przeciwko nim można dając dużo powietrza, byle tylko nie mroźnego; gdyby i to nie ochroniło; okadzić parę razy ordynaryjnym tytoniem . Róże mające już małe pączki na kwiat, drażliwe są na zimno, te zaś co same tylko liście mają bardzo
      wytrzymałe
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 01.10.15, 23:35
      16. Fiołki w wazonach, poziomki pnące, Cyclamen Persica, Prim ule Chińskie, potrzebują dużo powietrza, inaczej wytrybują w liście i kwiatu nie zawiążą.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.10.15, 19:29
      MARZEC

      1. Zrazy owocowe w pierwszej połowie miesiąca zbierać, każdy gatunek łyczkiem związać i kartką nazwisko oznaczyć. Zrazy do czasu robienia powinny być przechowane w ciemności i chłodzie, najlepiej w piwnicy, do połowy piaskiem zasypane, ażeby nie zeschły. Jeżeli zaś są zachowane na dworze, to powinny być matą
      przykryte dla zabezpieczenia w nocy od mrozów a w dzień od słońca.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.10.15, 19:30
      2. Od połowy miesiąca w miejscu chłodnem, widnem a nie ogrzewanem łączyć dziczki owocowe, jeżeli te na jesieni z gruntu wyjęte były. Tę robotę można wiele wcześniej zacząć, już od Stycznia, zdejmując zrazy z drzew w miarę potrzeby; gdzie jednak ogrodnik pewien jest że z robotami wiosennemi i tak wydąży, bezpieczniej
      teraz dopiero, bo przechowanie ich krótsze, a tem samem pewniejsze. Po złączeniu dołować je również gatunkami w chłodnem i ciemnem miejscu do czasu wysadzenia w szkółkę.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.10.15, 19:31
      3. Maść do łączenia w proporcyi 1 i1/2 funta wosku, 1 funt żywicy przetopionej w 1/4 funta sadła wieprzowego niesolonego, zawczasu przysposobić
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.10.15, 19:32
      4. Drzewa chędożyć ze mchu i starej popękanej kory, za którą to zwykle gnieździ się robactwo; tę czynność najlepiej w dnie wilgotne odbywać, gdyż daleko sporzej i dokładniej wykonać ją można. Jeżeli gdzie raki na drzewach były, wyrżnąć na gładko aż do miazgi i rany zasmarować, większe gliną z krowieńcem, mniejsze
      maścią z wosku ze smołą w równych częściach; takie rany już zasmarowane obwinąć powrósłem ze słomy, mniejsze płótnem, a małe papierem. Co się tyczy gummy wydzielającej się z ran drzew pestkowych, to ją starannie zeskrobać, wyrżnąć gładko ranę, zasmarować i oblepić, ażeby przez lato miazga zalała, inaczej, drzewo rakiem dotknięte wkrótce uschnie. Rany po zającach tak samo opatrzyć
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.10.15, 19:33
      5. Jeżeli na jesieni drzewa nie były okopane, w tym miesiącu zrobić to należy, jak również obłożyć przegniłym nawozem drzewa zasilenia potrzebujące, z tą zawsze uwagą, ażeby nawóz ani pnia, ani korzeni bezpośrednio niedotykał
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.10.15, 19:35
      6. Sadzić drzewa owocowe w miejsce przeznaczenia, najprzód pestkowe, bo te pierwiej pukają, a potem ziarnkowe. Przed sadzeniem uprawić doły stosownie do wielkości drzew; na szczepy ze szkółek dostateczny dół mający dwa łokcie średnicy, a 1 1|2 łokcia głębokości, na spód darnina bez perzu, potem warstwa przetrawionego gnoju, na to ziemia z dołu wyrzucona jeżeli dobra i takaż sama na korzenie które nie powinny
      być głęboko zasypane, dostatecznie ziemią na dwa cale pokryte, zbyt głębokie bowiem sadzenie przeszkadza urodzajności, a nawet niszczy drzewa.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.10.15, 19:36
      7. Szczepy tak świeżo, jak dawniej sadzone i potrzebujące jeszcze kołów opatrzyć, czy się od tychże nie obcierają i w takim razie na nowo poprzywiązywać łykiem, lub powrósłem podkładając mech pod takowe
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.10.15, 19:42
      8. Szkółki śliwek, węgierek, lubaszek pod renklody, brzoskwiń, morel i delikatnych śliwek, agrestu, porzeczek i wszelkiego rodzaju sadzonek, jeżeli to w jesieni niedokonane, zakładać, jak również szkoły drzew dzikich i krzewów zimę u nas wytrzymujących
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.10.15, 19:50
      9. Kto ma zamiar drogi wysadzać, niech palikami miejsca wyznaczy i doły kopie, a samo sadzenie już prędzej pójdzie; później bowiem roboty w polu się otwierają i o ludzi ogrodnikowi trudniej.
    • madohora Re: Cztery pory roku czyli o Śląskich Zwyczajach 02.10.15, 19:51
      10. Agrest, porzeczki, maliny jak tylko się da, przesadzać, aby uprzedzić poruszenie soków, co u agrestu mianowicie, bardzo wcześnie następuje; dla tego też robotę z tymże najlepiej na później jesieni załatwić; w każdym razie ze mchu gałęzie starannie oczyścić a cienkie gałązki do połowy przyciąć.
Pełna wersja