• madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 17:43
        Pisanki mają różnobarwne desenie. Powstają przez rysowanie (dawniej: pisanie) na skorupce gorącym roztopionym woskiem, a następnie zanurzenie jajka w barwniku. Jako narzędzi do pisania używano szpilek, igieł, kozików, szydeł, słomek i drewienek. Pisanki wykonywane w regionie Białegostoku wykonywane były albo bez narzędzi, poprzez nakrapianie wosku na jaja albo poprzez nanoszenie prostych elementów graficznych rozgrzanym końcem świecy. Zdarzały się też przypadki używania narzędzi takich jak słomki, patyki, czy dętki z opon rowerowych
        • madohora Re: Wielkanoc 19.03.16, 23:29
          U protestantów dzień ten jest świętem uroczystym. W Anglii szczególnie jest zwyczaj pieczenia wielkopostnych pierników. Pieką je małe, jeden po 6 krajcarów. Na wierzchu zazwyczaj bywa kształt krzyża.

          --
          serce
        • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:23
          ZIELONY FARSZ DO JAJEK

          10 jajek, 40 dag zielonego mrożonego groszku, 1,5 l bulionu warzywnego, 3-4 łyżki majonezu, sól, pieprz, rzeżucha do dekoracji

          Groszek gotuj w bulionie aż będzie zupełnie miękki. Odcedź. Jajka ugotuj na twardo, wystudź. Obierz. Z szerszego końca każdego jajka odetnij plasterek. Cienkim czubkiem noża natnij czubki jajek. Delikatnie wyjmij żółtka. Zmiksuj z groszkiem i majonezem. Dopraw solą i pieprzem. Napełnij jajka. Ułóż na półmisku i ozdób rzeżuchą.

          --
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/zJaQrv6VKF1Z991KPX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 17:44
        Nalepianki – popularne zwłaszcza w dawnym województwie krakowskim i w okolicach Łowicza. Powstaje przez ozdabianie skorupki jajka różnobarwnymi wycinankami z papieru.
        Znane są jeszcze rysowanki, skrobanki i drapanki.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 17:45
        Dawniej zdobieniem jaj zajmowały się wyłącznie kobiety, mężczyźnie wówczas nie wolno było wchodzić do izby. Jeśliby się tak zdarzyło, odczyniano urok, który intruz mógł rzucić na pisanki. Początkowo Kościół zabraniał jedzenia jajek w czasie Wielkanocy. Zakaz został cofnięty w XII wieku, konieczne jednak było odmówienie przed posiłkiem specjalnej modlitwy. Wynikało to z dążenia do rozdzielenia tradycji Kościoła od obrzędowości pogańskiego święta związanego z kultem zmarłych, w których jajko – początek nowego życia – odgrywało ważną rolę. W latach 80. XX wieku w rejonie uroczyska Piatienka w pobliżu wsi Folwarki Tylwickie zaobserwowano jeszcze zwyczaj składania pisanek w okresie wiosennym na grobach przez ludność wyznania prawosławnego. Z tradycyjnych rosyjskich pisanek wywodzą się słynne jajka wielkanocne wykonywane w końcu XIX w.przez petersburskiego jubilera Petera Carla Fabergé. Jajka wykonywane z kamieni półszlachetnych, łączonymi z metalami szlachetnymi, zdobione technikami jubilerskimi były wykonywane początkowo wyłącznie dla rodziny cesarskiej. Później wykonywano je również dla innych dostojników, a także powstawały imitacje, wykonywane przez inne firmy. Innymi znanymi dziełami sztuki rosyjskiej wywodzącymi się z ludowych pisanek, są jajka, lub częściej ich drewniane imitacje, pokryte czarną laką i zdobione miniaturowym malarstwem temperowym. Tak zdobione jajka wykonywano początkowo w Paliechu, miejscowości o starych tradycjach pisania ikon, obecnie wzorują się na nich twórcy ludowi i profesjonalni artyści z różnych regionów. Obecnie uroczyste śniadanie w niedzielę wielkanocną poprzedza dzielenie się poświęconym jajkiem. Podobnie jak bożonarodzeniowy zwyczaj łamania się opłatkiem, jest wyrazem przyjaźni. Muzeum poświęcone wyłącznie pisankom istnieje w Kołomyi. W 2004 w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu otwarto stałą ekspozycję ponad 1000 pisanek pochodzących z prywatnej donacji
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:23
        Święconka (w niektórych regionach Polski – święcone; niem. Österliche Fleischweihe; Fleischweihe zu Ostern; Speisensegnung; łac. benedictio agni et carnium in die Sanctae Paschae – nazwa pokarmów (głównie mięsa, jaj, chrzanu, chleba etc.) święconych w Wielką Sobotę w Kościołach katolickich Polski, oraz graniczących ze Słowenią austriackich regionach Styrii, Karyntii, południowego Tyrolu oraz Bawarii. Święcone oznacza również uroczyste śniadanie wielkanocne. Zwyczaj ten ma wczesnośredniowieczną tradycję, korzeniami sięgajacą prawdopodobnie czasów pogańskich;. Błogosławieństwo żywności zgodnie z tradycją sięga VII wieku, z chlebem i jajkami odnotowane od XII wieku. Obrzęd ten znany był w rycie mediolańskim, rzymskim i starohiszpańskim. O przyjęciu w Polsce tego obrzędu potwierdziły źródła z przełomu XIII i XIV wieku. Świadczą one o wpływach rzymsko-germańskich i czeskich na terenie Polski. Euchologię "Święconki" ujednoliciła reforma potrydencka w Rituale Romanum z 1614, w Polsce od roku 1631 wg rytuału piotrkowskiego. Obrzęd ten był atakowany przez Reformację. Obecnie w wielu miejscowościach święcenie potraw odbywa się nie wewnątrz, a przed kościołem, gdzie na wystawionych stołach na czas obrzędu wierni pozostawiają koszyki. Błogosławieństwo potraw w tradycyjnej formie przetrwało do dnia dzisiejszego w południowej Austrii, na terytorium Słowenii w regionach zamieszkałych przez Gottscheer oraz południowych Niemczech. Pokarmy mogą święcić kapłani, diakon, akolici oraz lektorzy (którzy przyjęli posługę lektoratu w stopniu do święceń kapłańskich i są alumnami wyższych seminariów duchownych).
        Pokarmy wchodzące w skład święconki zawierają jaja (symbol nowego życia) w postaci kolorowych pisanek, kraszanek; baranka (dawniej formowanego z masła[8] lub ciasta) w specjalnych formach, później cukrowego i z chorągiewką z napisem Alleluja lub z czekolady, a symbolizującego zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa; sól kuchenną (która miała chronić przed zepsuciem); chleb, wędlinę, chrzan, pieprz, ciasta świąteczne (pascha, lub paska, niem. Osterbrot; nl. Paasbrood, wł. pane votivo). Koszyczek, najczęściej z wikliny, przystraja się listkami bukszpanu
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:26
        Zwyczaj ten jest znany powszechnie od wieków w Polsce. W zachodnich regionach współczesnej Polski, które znalazły się w jej granicach po II wojnie światowej, święcenie potraw było jednak prawie nieznane. Przed 1945 rokiem na Kaszubach tylko zamożniejsi gburzy i szlachcice w wielką sobotę przywozili końmi proboszcza dla poświęcenia pożywienia świątecznego. Podobnie na Śląsku święcenie potraw w Wielką Sobotę odbywało się na dworach szlacheckich. Na Śląsku zwyczaj święconki upowszechnił się dopiero na przełomie lat 70. i 80. XX wieku, docierając tu razem z mieszkańcami centralnej Polski. W całej Polsce na stole wielkanocnym obok mięs i ciast stawia się koszyk ze święconką, drobne różnice wynikają tylko z lokalnych tradycji. Śniadanie wielkanocne rozpoczyna zwyczaj dzielenia się poświęconym jajkiem, podobny w swej formie i symbolice do bożonarodzeniowego łamania się opłatkiem. Dawny zwyczaj na wsiach nakazywał, aby wracając ze święconym obejść dom trzy razy, zgodnie ze wskazówkami zegara, co miało wypędzić złe moce z gospodarstwa. W zamożnych domach na stole znajdowało się pieczone prosię, często z pisanką w pysku. Obok stały półmiski z mięsiwem, szynką, kiełbasą oraz ciasta. Głównym ciastem wielkanocnym do dzisiaj pozostała babka drożdżowa, tzw. baba wielkanocna. Popularne są również mazurki. Według badań CBOS (2000) w zwyczaju święcenia pokarmów w Wielką Sobotę uczestniczy 95% obywateli Polski. Poza Polską z obyczajem tym możemy się jeszcze spotkać na Słowacji i w tej części Śląska Cieszyńskiego, która jest zamieszkana przez Polaków, a także wśród polskich emigrantów.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:28
        Śmigus-dyngus (znany także jako: Poniedziałek wielkanocny, lany poniedziałek, polewany lub oblewany, gwarowo jako oblaniec) – zwyczaj, pierwotnie słowiański, a wtórnie związany z Poniedziałkiem wielkanocnym.
        Śmigus polegał na symbolicznym biciu witkami wierzby lub palmami po nogach i wzajemnym oblewaniu się wodą, co symbolizowało wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób, a w późniejszym czasie także i z grzechu. Na śmigus nałożył się zwyczaj dyngusowania (dyngowanie), dający możliwość wykupienia się pisankami od podwójnego lania. Nie wiadomo, kiedy te dwa obyczaje się połączyły.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:31
        Nazwa święta składa się z dwóch słów "śmigus" oraz "dyngus" i zawiera w sobie opis jego przebiegu. Osoby, które nie wykupiły się podarkami (tradycyjnie pisankami) były oblewane wodą. Pierwotnie były to dwa zwyczaje, które zlały się w jedno.
        Dyngus po słowiańsku nazywał się włóczebny. Wywodzi się go od wiosennego zwyczaju składania wzajemnych wizyt u znajomych i rodziny połączonych ze zwyczajowym poczęstunkiem, a także i podarunkiem, zaopatrzeniem w żywność na drogę. Wizytom towarzyszyły śpiewy o charakterze ludowym i religijnym. Dyngus dla uboższych, nie mających bogatych znajomych, stał się sposobem na wzbogacenie jadłospisu i okazją pokosztowania niecodziennych dań (jeśli zawędrowali np. do dworu). Włóczebnicy mieli przynosić szczęście, a jeśli nie zostali należycie za tę usługę wynagrodzeni smakołykami i jajkami, robili gospodarzom różne nieprzyjemne psikusy (co dla skąpych gospodarzy było pierwszym dowodem pecha).
        Słowo dyngus wywodzone jest od niemieckiego słowa dingen, co oznacza "wykupywać się" (inne znane określenia: dyng, szmigus, wykup lub datek). Należy jednak pamiętać że zwyczaj zbierania datków przy okazji wizyt występuje nie tylko w czasie Wielkanocy, ale praktykuje się go także w okresie Trzech Króli, na Opolszczyźnie podczas tzw. chodzenia z niedźwiedziem i nigdzie tam, a należałoby się tego spodziewać, w nazwie nie występuje słowo dyngus. Innym argumentem przeczącym niemieckiemu pochodzeniu słowa dyngus może być dziełko anonimowego szlachcica pt. Postępek prawa czartowskiego przeciw rodzajowi ludzkiemu wydane w 1570 r w Brześciu Litewskim przez Cypriana Bazylika. Wśród około setki różnych diabłów, szatanów, ich sióstr i pomocnic autor wymienia z nazwy 33 diabły polskie, wśród nich Dyngusa.
        Słowo śmigus określało natomiast sam zwyczaj polewania wodą o czym pisał w swojej "Encyklopedii staropolskiej" polski etnograf Zygmunt Gloger:
        "Śmigusem zaś nazywają Mazurzy oblewanie dziewcząt wodą przez chłopców w drugi dzień Wielkiejnocy i chłopców przez dziewczęta w dniu trzecim, co nieraz przy studni kubłami się odbywa. Najstarsze osoby na Podlasiu, np. 90-letnia matka piszącego to, pamiętają dobrze z lat dziecinnych i tradycyi, że oblewanie się wodą w drugi dzień Wielkiejnocy nazywano na Podlasiu „śmigusem” zarówno u ludu jak po dworach". - Zygmunt Gloger, "Encyklopedia staropolska"
        Dawniej dzień ten nazywany był również "dniem św. Lejka", "oblewanką" i "polewanką"
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:32
        Do XV wieku dyngus i śmigus były dwoma odrębnymi zwyczajami. Z czasem tak się zlały ze sobą w jeden, że przestano rozróżniać który na czym polega. Wyrazem tego było pojawienie się w Słowniku poprawnej polszczyzny Stanisława Szobera zbitki śmigus-dyngus. Taka interpretacja nie jest jedyną, bowiem w pamiętnikach Jędrzeja Kitowicza, pochodzących z epoki saskiej przeczytać można, że: Lud wiejski, dosyć wiernie trzymający się obyczaju starego, pocieszny wyprawia dyngus alias śmigus, a mianowicie koło studzien. Parobcy od rana gromadzą się, czatując na dziewki, idące czerpać wodę i tam, porwawszy między siebie jedną, leją na nią wodę wiadrami, albo zanurzają ją w stawie, a niekiedy w przerębli, jeżeli lód jeszcze trzyma. W miastach oblewanie się wodą nie jest powszechnie przyjętym. Tak więc Kitowicz nie widzi specjalnej różnicy między dyngusem a śmigusem, a co więcej, zwraca uwagę, że zwyczaj ten w tradycyjnej postaci pozostał już tylko na wsi. Do marginalizacji śmigusa w miastach prawdopodobnie przyczyniło się duże zróżnicowanie społeczne (oblany szlachcic lub obcokrajowiec mógł nie docenić dobroczynnego działania wody) oraz obecność straży miejskiej pilnującej porządku.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:34
        Pierwsze udokumentowane wzmianki o zwyczajach śmigusowo-dyngusowych w Polsce pochodzą z XV wieku, z ustaw synodu diecezji poznańskiej z 1420 roku pt. Dingus prohibetur, przestrzegających przed praktykami, mającymi niechybnie grzeszny podtekst:
        Zabraniajcie, aby w drugie i trzecie święto wielkanocne mężczyźni kobiet a kobiety mężczyzn nie ważyli się napastować o jaja i inne podarunki, co pospolicie się nazywa dyngować (...), ani do wody ciągnąć, bo swawole i dręczenia takie nie odbywają się bez grzechu śmiertelnego i obrazy imienia Boskiego
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:34
        Jan Faggiuolli w dzienniku podróży po Polsce z 16 kwietnia 1661 roku, pisze:
        W dzisiejszy dzień wielkanocny starodawnym kraju tego zwyczajem jest, iż mężczyźni sprawiają tak zwany dyngus kobietom, skrapiając je wodą(...)Na drugi dzień(...)białogłowy zwykły się odwdzięczać
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:35
        Benedykt Chmielowski w swej encyklopedii Nowe Ateny stwierdza (wg uwagi autora za Bertholdem Carolo), że zwyczaj polewania się wodą na ziemi polskiej pochodzi z czasów Wandy i powstał gdy Damy jej Froncymeru za Panią żałując wodą się polewały co rok. Chmielowski datuje śmierć Wandy na rok 750.
        Potwierdzeniem pierwotności tego obyczaju może być też fakt, że polewanie wodą zasadniczo nie było znane na Pomorzu (do 1920 r.), gdzie pierwotnie żyli Bałtowie i Prusowie.
        W zwyczaju bicia rózgami można doszukiwać się analogii z rzymskim świętem zwanym Luperkalia. Podobieństwo to musi mieć charakter bardzo pierwotny, chociaż nie można wykluczyć, że zwyczaj ten przywędrował na ziemie polskie w początkach państwa wraz z kapłanami lub mnichami pochodzącymi z Włoch. Czynność oblewania zdecydowanie była ważniejsza dla młodych dziewcząt, bowiem ta panna, której nie oblano bądź nie wychłostano, czuła się obrażona i zaniepokojona, gdyż oznaczało to brak zainteresowania ze strony miejscowych kawalerów i perspektywę staropanieństwa. Pierwotnie dziewczęta miały prawo do rewanżu dopiero następnego dnia, we wtorek (który kiedyś był dniem świątecznym podobnie jak poniedziałek)
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:36
        W cieszyńskiem, bicie witkami interpretuje się jako "suszenie" konieczne po wcześniejszym oblaniu wodą. Na Kaszubach bije się, przeważnie po nogach, gałązkami świerku. Dość powszechnie sądziło się, że oblewanie się wodą miało zapobiegać chorobom i sprzyjać płodności dlatego oblewaniu podlegają przede wszystkim panny na wydaniu. Już sama wieloznaczność symbolu wody pozwala na wiele interpretacji. Wydaje się, że można przyjąć, iż zwyczaj oblewania wodą ma korzenie w pogańskich tradycjach i jest znakiem radości związanej z odejściem zimy. Lany poniedziałek niegdyś miał bogatszą obrzędowość. Świadczą o tym gdzieniegdzie zachowane tradycje związane z urodzajem. Gospodarze o świcie wychodzili na pola i kropili je wodą święconą. Żegnali się przy tym znakiem krzyża i wbijali w grunt krzyżyki wykonane z palm poświęconych w Niedzielę Palmową. Miało to zapewniać urodzaj i uchronić plony przed gradobiciem. W tym samym celu objeżdżano pola w procesji konnej. Zwyczaje te do dzisiaj spotyka się zwłaszcza na południu Polski.
      • madohora Dziady Śmigustne 09.04.12, 18:38
        Dziady śmigustne (znane mogą być również jako: Śmiguśnioki, Śmigurty, Śmigurciarze, Gwiżdże, Ukacace lub Słomiacy)– zwyczaj ludowy związany ze Świętem Wielkanocy. Znany jest on w Małopolsce i na Wielkopolsce, popularyzowany we wsi Dobra. W nocy z Niedzieli na Poniedziałek wielkanocny pojawiają się owinięte w słomę maszkary, zwane dziadami śmigustnymi. Twarze ukryte mają za futrzanymi maskami, osmolonymi pończochami, z wycięciami na oczy i nos. Nie odzywają się, wydają tylko pomruki, trąbią na blaszanym rożku. Gestykulując, proszą o datki, polewają wodą. Z tradycją tą związana jest legenda, która opowiada o tym, jak przed wiekami do wioski przybyli jeńcy z niewoli tatarskiej. Tatarzy obcięli im języki, zmasakrowali twarze. Odziani w łachmany, otuleni słomą, szukali pomocy. Mieszkańcy przyjęli ich, a na pamiątkę tego wydarzenia wieś nazywa się Dobra.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:42
        Nazwa zwyczaju pochodzi od nazwy kopca, który na sztychu Matthäusa Meriana i Vischera de Jonge, z ok. 1600 roku nazwany jest Tumulus dictus Rekawka (Kopiec zwany Rękawka), a w regestrze obejmującym spis wydatków związanych z uroczystością koronacji Henryka Walezego widnieje pozycja dotycząca iluminacji kopca z tejże okazji: Chłopom co palili ogień na Rękawce na Te Deum laud. po koronacyjnej i co drwa tamże nosili, groszy 21. Wiąże się go z legendą o kopcu Kraka, usypanym po śmierci króla przez lud. Tradycja podaje, że ziemię na kopiec noszono w rękawach i stąd wzięła się nazwa "Rękawka". Na podobny źródłosłów wskazuje jedna z fraszek Jana Kochanowskiego, w której "rękawka" oznacza grobowiec usypany rękami. Rękawka swoimi korzeniami niewątpliwie nawiązuje do pogańskich obrzędów związanych z Dziadami wiosennymi, przypadającymi na okres przesilenia wiosennego. Sam źródłosłów, wbrew ludowej tradycji, nie ma nic wspólnego z noszeniem ziemi, chociaż nawiązuje do kultu zmarłych.
        Nazwa może pochodzić od prasłowiańskiego słowa o znaczeniu związanym z pochówkiem (czeskie rakev, słowackie rakva – trumna, serbskie рака/raka – grób, chorwackie rakva – grób, słoweńskie raka – mary, grób, starosłowiańskie raka – grób, rosyjskie рака/raka – arka/trumna na relikwie, wspólne rosyjskie, białoruskie, ukraińskie рака/raka – "grobowiec z relikwiami świętego", bułgarskie рака/raka – "szkatuła z relikwiami"; Walery Leonidowicz Wasiljew wywodzi prasłowiańskie *raka ⇐ *orka ⇐ łacińskie arka[3]). W 1592 roku miała miejsce przed Sądem Ziemskim Krakowskim sprawa dotycząca granic Woli. Chodziło o: gwałtowne rozrzucenie kopców siedemnastu, które rozdzielają dziedzinę wsi Woli Świętoduskiej od grontu miasta Kazimierza, wsi Janowa Wola oraz o gwałtowne osiedzenie grontu i dziedziny wsi Woli..., to jest sześci stajan, tak przy rolach pod górą Lasotyną, a przy gościńcu, który idzie z Kazimierza do Wieliczki. W dokumencie znajdujemy szczegółowy opis granic Woli, do których m.in. przylegały łąki miasta Kazimierza, jedna z nich, leżąca przy gościńcu wielickim (obecnie ul. Wielicka; ul. Krakowska za czasów odrębności Kazimierza zwana była też wielicką, gdyż prowadziła na Wieliczkę, następnie mniej więcej linią wytyczoną obecną ulicą Limanowskiego aż do dzisiejszej Wielickiej), po stronie zachodniej nazywała się Raczka. Do przejawów pierwotnej czci oddawanej zmarłym należało między innymi zrzucanie ze wzgórza pokarmów i monet. Możliwe, że nastąpiło to, w oparciu o, być może jeszcze przedsłowiański, kopiec oraz połączenie wątków z legendy o Kraku z wierzeniami słowiańskimi. Przypuszcza się, że budowa pochodzącego z XI lub XII wieku kościoła św. Benedykta i ustanowienie święta patrona w dniu 21 marca (pierwszy dzień wiosny), było reakcją Kościoła katolickiego na żywe słowiańskie praktyki religijne na Krzemionkach.
        Historycznie rzecz ujmując, co najmniej od XVII wieku, o czym świadczą przekazy źródłowe, ze szczytu kopca w czas odpustu (we wtorek, będący kiedyś również dniem świątecznym) zamożni krakowianie zrzucali owoce, słodycze i pieniądze (w powierzchniowej warstwie odnaleziono monety z różnych okresów dziejowych), zaś biedni, żacy i dzieci zbierali je u podnóża. Do połowy XIX w. Rękawka odbywała się na samym kopcu Krakusa, jednak po przekopaniu wzgórza na potrzeby budowy linii kolejowej, przeniosła się na górę św. Benedykta w północnej części wzgórza Lasoty i połączona została z odpustem i ludową zabawą koło kościoła św. Benedykta na Krzemionkach. W okresie zaboru austriackiego, w 1897 roku obchody zostały zakazane. Zamknięto nawet dojście na kopiec. Władze planowały w tej okolicy budowę fortu artyleryjskiego, a ponadto chciały zlikwidować tumult i przejawy agresji wśród zgromadzonych pod kopcem
      • madohora Emaus 09.04.12, 18:44
        Emaus – nazwa krakowskiego odpustu, odbywającego się w Poniedziałek wielkanocny przy klasztorze Norbertanek na Zwierzyńcu, a dokładniej na Salwatorze na prawym brzegu Rudawy, tj. u zbiegu ulic Emaus, św. Bronisławy i T. Kościuszki. Tradycyjnie uroczystą sumę odpustową w Poniedziałek wielkanocny odprawia Arcybiskup Krakowa.
        Odpustowi towarzyszą kramy, strzelnice sportowe, karuzele dla dzieci, loterie fantowe itp. Na straganach wyłożone są plastikowe zabawki, pierścionki z kolorowymi oczkami, słodycze, w tym tradycyjne serca z piernika. Osobliwością krakowskiego odpustu są drewniane figurki żydowskich grajków i Żydów studiujących Torę. Popularności dawnego obyczaju sprzyja bliskie sąsiedztwo Lasku Wolskiego i Kopca Kościuszki, tradycyjnych tras spacerowych.
        Odpust i ulica wzięły nazwę od biblijnej wsi Emaus, do której podążał zmartwychwstały Chrystus. Po drodze spotkał dwóch swoich uczniów, przez których nie został rozpoznany: Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali.
        Na pamiątkę tej biblijnej historii powszechna była w Europie, zwłaszcza w okresie kontrreformacji tradycja odwiedzania w drugi dzień świąt wielkanocnych kościoła poza miastem (kościół św. Augustyna i św. Jana Chrzciciela (Norbertanek) na Zwierzyńcu znajduje się około 1,5 km od bram średniowiecznego Krakowa). Pierwsza wzmianka o krakowskim odpuście pochodzi z rękopisu Giovanniego Paolo Mucantiego – sekretarza legata papieskiego. Mucanti przebywał w Krakowie w latach 1596-1597 i zapisał:
        poniedziałek wielkanocny poszedłem oglądać kościół, który nazywają Emaus, gdzie zbiera się wielki tłum obojga płci. Wszystka młodzież i żacy zachowują dawny zwyczaj noszenia dnia tego różdżki wierzbowej, na której rozwinięte są bazie
        Krakowski Emaus był wielkim, uroczystym spacerem mieszczan krakowskich po całym dniu siedzenia za stołem. Przerodził się z czasem w ludową zabawę, rodzaj odpustu. W tym ludowym święcie w XIX wieku brała udział znacząca część mieszkańców Krakowa.
        Emaus znany był też kiedyś w Poznaniu (obecnie próbuje się wskrzesić tradycję odwiedzania tamtejszego Kościoła św. Jana Jerozolimskiego za murami) oraz do niedawna również w Pińczowie na wzgórzu św. Anny przy kaplicy pod tym samym wezwaniem, ale do czasów obecnych bez przerw przetrwał jedynie w Krakowie
        • madohora Re: Emaus 20.03.15, 11:23
          W "Emaus" - gromadzą się na Zwierzyńcu tłumy ludu bez różnicy wieku. Panuje tam nieopisany zgiełk, ruch i hałas. Wokoło kramów i nagromadzonych na nich przez zmyślnych kramarzy, garncarzy i zabawkarzy najrozmaitszych "cudów" kręcą się przez cały dzień tłumy pospólstwa. Wśród przeróżnych zabawek uderzają oczy przede wszystkiem proste a piękne w wykonaniu wyroby gliniane i drewniane, o cechach rodzimego przemysłu zabawkarskiego.
          Pamiątka, zakupiona na tym odpuście, w postaci jakiejś małej zabawki, wykonanej przez murarzy zwierzynieckich długo Wam będzie przypominała "Emausa".
          --
          MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/cTGf8nQuHp40VX7IxX.jpg
        • madohora Re: Emaus 20.03.15, 11:23
          Każdego roku odbywa się w Krakowie, na przedmieściu Zwierzyniec, w drugie święto wielkanocne uroczystość ludowa, zwana "Emaus". Sięga ona początkami swemi bardzo dawnych czasów i jest charakterystyczną dla ludu krakowskiego. Od wczesnego rana okazy wyrobów krakowskich "mistrzów" Jest tam "konik zwierzyniecki", motyw wzięty z innej uroczystości pamiątkowej krakowskiej. odbywającej się w oktawę Bożego Ciała. Dalej zabawne o ciekawych cechach figurki żydków muzykantów, żyda - drwala, żydka na huśtawce i uciekającego przed psem. Do bardzo ładnych należą wyrzynane z drzewa gałązki z umieszczonemi na nich ptaszkami, któore poruszają się na sprężynkach Widzicie wiele różnych figurek z drzewa ładnie wyrzynanych, konie ptaki domowe, także zgrabne
          siekierki z rzeźbionemi lub wypalanemi ozdobami, w których znać talent i pomysłowość tych domorosłych artystów krakowskich. Prócz wyrobów drewnianych nęcą dziennych wyrobów, także i obce; wśród wielu zabawek prostych i swojskich zauważyć można także i wykonane naprawdę pięknie i artystycznie, ale nie są one wytworem rąk i fantazji artystów zwierzynieckich, lecz wyroby kupujących, wyroby gliniane, więc garnuszki, miseczki, dzbanuszki, dwojaczki, zwane "bliźniakami", koniki, kogutki i wiele innych. Sam lud więcej ma upodobania. w bliższych mu, choć prostych wyrobach swojskich, przez które wyraża swe przywiązanie do starej tradycji obrzędowej.
          --
          MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/dLM3dbDRS21ZY1a34X.jpg
      • madohora Siuda Baba 09.04.12, 18:46
        Siuda Baba – dawny zwyczaj ludowy obchodzony w Poniedziałek wielkanocny.
        Tradycja ta nawiązuje do wiosennych obrzędów słowiańskich i ma swe źródło w legendzie o pogańskiej świątyni na Lednicy koło Wieliczki. Kapłanka, która strzegła w niej ognia, wychodziła raz do roku na wiosnę w poszukiwaniu następczyni. Wybrana przez nią dziewczyna mogła się wykupić, ale jeśli nie było jej na to stać, zajmowała miejsce w świątyni. Siuda Baba jest czarna od sadzy, bo przez cały rok pilnowania ognia nie wolno jej było się myć.
        Zwyczaj ten obecnie zachował się jedynie w okolicach Krakowa, tradycyjnie co roku widowisko Siudej jest wystawiane w Poniedziałek wielkanocny we wsi Lednica Górna koło Wieliczki. Siuda Baba to mężczyzna przebrany za usmoloną, niechlujną kobietę w podartym ubraniu. Nosi duży krzyż w dłoni, na szyi sznury korali z kasztanów lub ziemniaków, na plecach duży kosz owinięty płachtą, a w ręce bat unurzany w sadzy. Chodzi od domu do domu w towarzystwie Cygana (kominiarza?) oraz grupy Krakowiaków w ludowych strojach. Najpierw Krakowiacy odśpiewują piosenkę, a pod jej koniec wchodzi Siuda Baba z Cyganem i czernią twarze i ręce domowników czarną mazią z sadzy.
        Za Siudą Babą biegają gapie i dzieci wykrzykując:
        Siuda, ruda popielata
        Z batem lata.
        Siuda, ruda popielata
        Co kominy wymiata.
      • madohora Re: Wielkanoc 09.04.12, 18:48
        Poniedziałek wielkanocny (zwany też Lanym Poniedziałkiem) – drugi dzień świąt Wielkanocy, stanowiący w Polsce dzień wolny od pracy. W polskiej tradycji tego dnia polewa się dla żartów wodą inne osoby, nawet nieznajome. Polewanie wodą nawiązuje do dawnych praktyk pogańskich, łączących się z symbolicznym budzeniem się przyrody do życia i co rok odnawialnej zdolności ziemi do rodzenia. Do dziś zwyczaj kropienia wodą święconą pól w poniedziałkowy ranek przez gospodarzy jest spotykany we wsiach na południu Polski. Tradycją Poniedziałku wielkanocnego na wsiach było (i jest do dzisiaj w niektórych regionach południowej Polski) robienie psikusów sąsiadom. Zamieniano bramy, na dachach umieszczano narzędzia rolnicze, chowano wiadra na wodę. Zwyczajem zachowanym w Pietrowicach Wielkich koło Raciborza oraz w Ostropie (dzielnica Gliwic), a także w Żędowicach (woj. opolskie) jest procesja konna, w której bierze udział również ksiądz. Po uroczystej mszy w intencji dobrych urodzajów orszak objeżdża pola, które kapłan poświęca. Dziady śmigustne, maszkary grające na blaszanym rożku pojawiają się o świcie w Lany Poniedziałek w okolicach Limanowej. Popularny niegdyś był zwyczaj chodzenia z kurkiem po dyngusie; na wózku dyngusowym wożono koguta (z czasem zastąpionego figurą glinianą czy z ciasta), który był symbolem urodzaju. Natomiast w Krakowie do dzisiejszego dnia zachował się Emaus, odpust przy klasztorze Norbertanek na Salwatorze.
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.13, 23:43
        Niemcy

        Charakterystyczna częścią Wielkanocy w Niemczech są drzewka lub bukiety przybrane ozdobnymi jajkami. Pisanki i czekoladowe jajka ukrywa się w gniazdkach umieszczonych w różnych częściach domu i ogrodu - zadaniem dzieci w niedzielę wielkanocną jest ich odnalezienie. W takim wyścigu często uczestniczą również dorośli. Dzieci dostają także upominki, które ukryte sa w specjalnie przygotowanych olbrzymich kolorowych jajkach z papieru.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.13, 23:44
        Francja

        We Francji dzieci również szukają czekoladowych jajek ukrytych w różnych częściach ogrodu. We francuskich Alpach ta tradycja przyjęła globalne rozmiary - w miejscowości Montrottiere mieszkańcy ukrywają w górach kilkadziesiąt tysięcy pięknie ozdobionych jaj, po czym turyści i goście z okolicznych miasteczek i wsi wyruszają na ich poszukiwania. Wszystko to dzieje się w niedzielę Wielkanocną, a wielkim poszukiwaniom towarzyszą zwykle imprezy i koncerty
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.13, 23:44
        Holandia

        Holenderskie dzieci robią przed Wielkanocą papierowe gniazdka, które później oddają rodzicom. Ci umieszczają w nich prezenty od Wielkanocnego Królika. W niedzielę rano pierwszym zadaniem dzieci jest odszukanie gniazdka wypełnionego prezentami.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:23
        Szwecja

        Tutaj Wielkanoc jest równie ważna, jak święta Bożego Narodzenia. Przed świętami przygotowuje się paskris, czyli brzozowe gałązki ozdobione kolorowymi piórkami. Charakterystycznym i niespotykanym w innych miejscach Europy szwedzkim zwyczajem Wielkanocnym są Paskkaerringar, czyli wiedźmy, za które przebierają się w dziewczynki i niczym w Halloween chodzą w przebraniach po okolicznych domach, zbierając słodycze i drobne pieniądze.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:24
        Czechy

        W poniedziałek rano dzieci zwykle wyruszają z koszyczkami do sąsiadów i śpiewają wielkanocne piosenki. Pozostałe obyczaje nie różnią się znacznie od polskich.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:25
        Włochy

        Dzieci znajdują prezenty w niedzielę w wielkich czekoladowych jajkach. Są to zwykle maskotki i drobne zabawki. W tym kraju Wielkanoc to głównie doskonały pretekst do urlopu i krótkich wyjazdów.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:25
        Wielka Brytania

        Tu również, podobnie jak w krajach niemieckojęzycznych i we Francji poszukuje się ukrytych na łąkach lub w ogrodach czekoladowych jajek. W zabawę zwaną polowaniem na jajka (Egg Hunt) angażują się nie tylko dzieci. Czekoladowe jajka można znaleźć w trawie, na krzewach, a nawet w dziuplach na drzewach. Podobnie jak w Czechach dzieci chodzą po okolicznych domach, śpiewając piosenki wielkanocne. W zamian za to dostają czekoladowe jajka i obiecują, że nie pojawią się po słodycze, aż do kolejnych świąt.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:29
        Hiszpania

        Wielkanoc to najważniejsze święto w Hiszpanii. Obchodzone jest bardzo uroczyście, z powagą, ale i z wielkim przepychem. Hiszpanie świętują w kościołach oraz na ulicach miast i wiosek, biorąc udział w licznych procesjach. Procesje Wielkiego Tygodnia mogą się różnić w zależności od części kraju, w której się odbywają. Jedne z najpopularniejszych i najbardziej widowiskowych procesji możemy zobaczyć na południu Hiszpanii w Andaluzji. Część Wielkanocy związana ze zmartwychwstaniem Jezusa jest wyjątkowo radosna. Odbywają się różnego rodzaju przedstawienia i pokazy tańca, wszystko w wesołej atmosferze
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
        • monikaj089 Re: Wielkanoc 23.04.13, 22:58
          Hola a todos! Choć święta Wielkanocne już za nami, to chciałam jeszcze raz wrócić do wielkich obchodów Semana Santa. Otóż mam prośbę do osób, które kiedykolwiek uczestniczyły w Semana Santa w Maladze, aby wypełniły krótką ankietę na ten temat, której wyniki posłużą mi do napisania mojej pracy magisterskiej. Zapraszam do wypełniania i z góry muuuchas gracias! Oto link: moje-ankiety.pl/respond-42864.html
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:31
        Austria

        W całej Austrii w od Wielkiego Czwartku do pierwszego dnia świąt po wsiach i miasteczkach chodzą chłopcy i hałasując drewnianymi grzechotkami naśladują dźwięki dzwonów, które zgodnie z tradycją poleciały do Rzymu, by wrócić dopiero w pierwsze dzień świat. Gdy dzwony już powrócą, dla młodszych dzieci jest to znak, aby rozpocząć szukanie wielkanocnych koszyczków, które zajączek wypełnił pisankami i słodkościami. Pozostali członkowie rodziny wybierają się natomiast na popularne w całym kraju wielkanocne jarmarki, gdzie kupują palemki, świąteczne ozdoby i ręcznie zdobione pisanki.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:32
        Szwecja

        W Szwecji w ostatnie dni Wielkiego Tygodnia dziewczęta i chłopcy, w nawiązaniu do dawnej tradycji, przebierają się za wiedźmy i składają wizyty sąsiadom. Obdarowują ich specjalnie dekorowanymi na tę okazję kartkami, laurkami i Listami Wielkanocnymi. W zamian oczekują symbolicznych datków, słodyczy lub poczęstunku. Zwyczaj pisania listów rozpowszechnił się głównie w zachodnich regionach Szwecji, gdzie wrzuca się je także do prywatnych skrzynek pocztowych tak, by nie zostać zauważonym - nadawca powinien do końca świąt pozostać anonimowy.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:33
        Liban

        Zwyczaj tłuczenia się jajkami jest znany nie tylko w Europie, ale również na Bliskim Wschodzie. W Libanie dzieci stukając się jajkami walczą o to, które z nich będzie miało szczęście aż do następnych świat. Powszechny jej również zwyczaj wypieku semolin, czyli małych ciasteczek wypełnionych farszem z daktyli lub orzeszków pistacjowych. Receptura pieczenia tych lokalnych słodkości jest pilnie strzeżona w poszczególnych rodzinach, a starsze pokolenie Libańczyków głęboko wierzy, iż wieszając swoje ciasteczka na gałęziach drzew dostąpi łaski prosto z samego nieba.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:34
        Niemcy

        W Niemczech tradycja wielkanocna bardzo się zmienia - dawny, piękny zwyczaj rozpalania ogniska w niedzielny wieczór, by w gronie bliskich pożegnać zimę i powitać wiosnę dziś już praktycznie nie występuje. Za to głównym symbolem świąt niezmiennie pozostaje zając - szukanie w domach i ogródkach czekoladowych zajączków i pięknie zdobionych jajek to wesoła zabawa, w której w niedzielny poranek uczestniczą starzy i młodzi. Niemcy lubią też wielkanocne ozdoby i mają nawet swój wariant wiosennej "choinki" - młode gałązki z zielonymi listkami obwieszane są kolorowymi jajkami. A w Wielki Czwartek, zwany tu Zielonym Czwartkiem jajka maluje się na zielono.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:36
        Francja

        We Francji Wielkanoc traktowana jest raczej jako krótkie wakacje niż wielkie, religijne święto. Francuzi chętnie wyjeżdżają wtedy na wczasy, a w kościołach jest raczej pusto. Za to święto widoczne jest na sklepowych witrynach - cukiernie oferują szeroką gamę baranków i wszelkiego rodzaju dzwonków z ciasta, rośnie też popyt na jagnięcinę, z której Francuzi przyrządzają słynny udziec - un gigot d'agneau.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:37
        Filipiny

        Na Filipinach tradycja jest równie widowiskowa, co kontrowersyjna. W Wielki Piątek odbywa się procesja podczas której ochotnicy przybijani są do krzyża. Do przybijania służą gwoździe długości 10 cm, a ochotnicy traktują ten rytuał jako formę modlitwy.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 21.03.13, 00:38
        Bułgaria

        W Bułgarii po mszy o północy w nocy z soboty na niedzielę, skorupkę jajka (malowanego na jaskrawy czerwony kolor) - pierwszego, które zostanie zjedzone po Wielkim Poście - rozbija się o mur kościoła. Dzięki wielkanocnej tradycji można sobie też zapewnić powodzenie na cały rok - szczęście będzie miał ten, kogo jajka przetrwa bez stłuczki stukanie z jajkami przyjaciół i rodziny.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.13, 12:44
        Baranek w święconce ma miejsce szczególne, a jego symbolika jest najsilniej związana z Wielkanocą. Na świąteczne stoły trafił w XIV wieku. Jak bardzo zmienił się przez blisko 700 lat?
        Zwyczaj święcenia pokarmów rozpowszechnił się w Kościele katolickim w VIII wieku, w Polsce przyjął się kilka stuleci później. Wtedy też na świątecznym stole zagościł baranek.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 29.03.13, 12:45
        Dzielenie się jajkiem - symbolem odradzającego się życia, nie ma tak silnej religijnej symboliki jak baranek. Uosabia Jezusa, ofiarowującego życie na krzyżu za ludzkie grzechy. Święty Jan w ewangelii opisuje, że Jan Chrzciciel nazywa Jezusa "Barankiem Bożym" (J 1:29-36).
        Symbolika baranka sięga jeszcze czasów długo przed narodzeniem Chrystusa. Związana jest z wieczerzą paschalną, która Żydzi do dziś spożywają na pamiątkę wyjścia z niewoli egipskiej - pascha, po hebrajsku pesach, znaczy "przejście".
        Jak baranek znalazł się na katolickim stole wielkanocnym? W XIV wieku taki zwyczaj wprowadził papież Urban V. Chciał, by ucztujący wierni nie zapomnieli, o co w święcie chodzi.
        W Polsce wielkanocny baranek pojawił się w XVII wieku i był nazywany Agnuszkiem - od Baranka Bożego (łac. Agnus Dei). Figurki wykonywano z gipsu, gliny, szkła lub wosku, a wkrótce zaczęto je piec z ciasta, formować z masła, wreszcie z masy cukrowej.
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
      • balzack Re: Wielkanoc 30.03.13, 00:52
        No toż wszystkiego dobrego na Świynta
        --
        Jak chcesz poznać przyjaciela
        Upij sie z nim w jakoś niedziela

        https://forum.gazeta.pl/forum/03,49353.html
      • madohora Re: Wielkanoc 01.04.13, 14:09
        Życza by z ty śniygu kupki
        Wylazły jakieś krasnoludki
        By stanyły w jakiś rządek
        I zrobiły z tym prządek
        By tu larma niy robiły
        Jajca w koszyku nosiły
        Śmigus niych bydzie Śmigusem
        Jo to pedzieć dzisiej musza

        Wesołych Świąt
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
        • madohora Re: Wielkanoc 19.04.19, 19:22
          ŁOSOŚ W GALARECIE

          20-25 dag wędzonego łososia w plastrach. 4 szklanki bulionu rybnego, 8 łyżeczek żelatyny, 12 plasterków imbiru marynowanego, koperek, 2 cytryny

          Bulion zagotuj. Rozpuść w nim żelatynę. Odstaw. Do 6 mini foremek włóż po 2 plasterki imbiru i po gałązce koperku. Boki foremek wyłóż kawałkami łososia. Zalej wystudzonym bulionem z żelatyną. Przykryj. Wstaw do lodówki do całkowitego stężenia. Wyjmij z foremek. Udekoruj koperkiem i plasterkami cytryny. Aby galaretka łatwo wysunęła się z foremek włóż ją na 30 sekund do wrzącej wody.

          --
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/zJaQrv6VKF1Z991KPX.jpg
      • madohora Re: Wielkanoc 25.01.14, 20:07
        Wielkanoc mamy teraz za pasem
        Zakupy zrobić trzeba też czasem
        A gdzie najlepiej to przecież wiecie
        Że tak najlepiej w Hiper - Markecie
        Wózki po dach wyładowane
        Pieniędzy chyba nic nie zostanie
        W wózkach kiełbasy, szynki i piwo
        Na te ostatnie patrzę znów krzywo
        Jajec w tym wózku też cała kopa
        To jest robota w sam raz dla chłopa
        Drapie i skrobie albo maluje
        A przy tym arie też pogwizduje
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 25.01.14, 20:07
        W kuchni lotajom szmaty i płyny
        Prontem woniajom wszystkie deliny
        Jajca w cebuli już zaś bulgocom
        Szkorobać bydymy je całom nocom
        W bradrusze poli sie już mazurek
        Miała być kawa - dostałch lura
        Sernik wiedyński skurczył sie w sobie
        I co jo biydno teroz z nim zrobia
        Patrza że Truda jest cało blado
        Bo z wielki szynki wyszła rolada
        Kosztuja jeszcze tyn pyszny żurek
        Kurde w talyrzu mom z worka sznurek
        Niy wiym co jeszcze mi sie dziś stanie
        ...
        Jutro spokojnie zjymy śniodanie
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.14, 21:51
        Nad kwestią malowania jaj wielkanocnych zastanawiali się uczeni już w wieku XVII, jak
        świadczą dzieła całe, traktujące o jajkach wielkanocnych, wyszłe w latach 1682 i 1705 w Heidelbergu i Frankfurcie nad Odrą. Wcześniejsze uwagi o jajach malowanych znajdują się
        w dziełach łacińskich pisarzy Juwenala, Owidiusza i Pliniusza. Podanie greckie zapisane w rękopisie z wieku dziesiątego, jakoby zwyczaj malowania jaj wielkanocnych wprowadziła św. Magdalena, powtarza się w bardzo zbliżonej formie w opowieści ludu polskiego. Bolejącej Marii Magdalenie, przy pustym grobie Zbawiciela ukazał się anioł i rzekł: "Nie płacz Mario, Chrystus zmartwychwstał!" U radowana, pobiegła do domu i ujrzała wszystkie jajka, które w izdebce swej schowała, ubarwione na czerwono. Gdy wyszła z nimi przed dom, napotkała apostołów i poczęła im te jajka rozdawać, głosząc o zmartwychwstaniu Pańskim. Jajka w rękach apostołów zmieniły się w ptaki, świadcząc, że tak samo i ze śmierci Chrystusa powstał żywot wieczny dla ludzi. W Siedleckim utrzymują, że kamienie, którymi ukamienowano świętego Szczepana, zamieniły się w pisanki. Inna legenda głosi, że
        gdy prowadzono Jezusa na śmierć, pewien ubogi niosący na sprzedaż kilka jajek do miasta, postawił koszyk i pomagał krzyż dźwigać Zbawicielowi, a gdy powrócił do koszyka, ujrzał, że jajka przemieniły się w kraszanki i pisanki. Nazwy jaj wielkanocnych zależą od sposobu, w jaki zostały pomalowane. Ufarbowane na jeden kolor, czy to przez gotowanie, czy przez moczenie w pewnym barwniku, noszą nazwę malowanek, kraszanek lub byczków. Je-
        żeli na tym jednostajnym tle wyskrobany jest (za pomocą ostrego narzędzia) deseń, to jajko
        nazywają skrobanką lub rysowanką. Wreszcie jeżeli jajko zdobi różnokolorowy deseń, przez
        pokrycie woskiem pewnych jego części a następnie gotowanie w barwnikach, to zowią je
        pisanką, a sposób malowania - pisaniem. Jest jeszcze jeden sposób przyozdabiania jaj, rzadziej używany, przez nalepianie w deseń "duszy" z bzu lub sitowia i wyklejanie kolorowy-
        mi papierkami, złotkiem i gałgankami.
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
        • madohora Re: Wielkanoc 07.03.14, 21:52
          Barwniki otrzymuje lud zwykle z roślin. Na kolor żółty gotują jaja w łupinach cebuli,
          w odwarze z kory dzikiej jabłoni, lub w pączkach kwiatu knieci błotnej; na brunatny w
          brazylii, lub moczą w wodzie stojącej w wydrążeniu pnia dębowego; na fioletowy - w
          listkach kwiatu ciemnej malwy; na zielony - w kotkach osiki z ałunem, w listkach jemioły
          lub żyta młodego; na pomarańczowy - w krokusie; na czarny - w korze z olchy i młodych
          liści klonu czarnego; na czerwony - w odwarze z robaczków "czerwcem" zwanych.
          Pisaniem zajmują się w czasie przedświątecznym dziewczęta, czasem młode mężatki,
          rzadko chłopcy. Do "pisania" tj. nakładania wosku na jajo, służy szpilka, słomka, igła ze
          złamanym uszkiem lub narzędzie zwane "pisakiem" albo "kwaczykiem", zrobione z małe-
          go patyczka rozłupanego na końcu, gdzie osadzona jest cieniutka rurka blaszana, lub ko-
          niec sznurowadła. Sposób i technika malowania pisanek są bardzo rozmaite i świadczą nie-
          raz o niepoślednim zmyśle wiejskich malarek.
          --
          MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
          • madohora Re: Wielkanoc 07.03.14, 21:53
            A są między nimi mistrzynie, zażywające ustalonej sławy w okolicy. W ich ręku "pisanie" idzie tak zręcznie i szybko, ? taką pewnością rzucają ornamenty, że uwierzyć trudno,
            jeżeli się tego nie widziało. Co dziwniejsze, że nigdy prawie nie robią wstępnych wymiarów,
            a deseń wypada zawsze równo i czysto. Stosownie do pierwowzoru, z którego rysu-
            nek był brany, nadawane bywają i nazwy po- szczególne pisankom. Z rozkrojonego jabłka na
            połówki, z tkwiącymi w nich pestkami, powstał deseń ,;w jabłuszka". Dzwonek polny wytworzył nazwę "w dzwoneczki"; gałązka sosnowa - "w sosenki", topola - "w topolki"; kogut - "w koguciki"; kurza łapa - "w kurze łapki" itd.
            --
            MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 07.03.14, 23:00
        Znany był zwyczaj, zwany wołoczebne lub wykupne. Poddani chodząc po wołoczebnym zbierają zwykle w Wielkim Tygodniu po kilka jajek z chat i przynoszą je w koszałce do dworu z powinszowaniem świąt wielkanocnych dziedzicowi. Owóż gospodarze w pewnej wsi idąc z koszałką pełną jaj obrali sobie oratora, który nauczył ich, że gdy on będzie panu winszował, to oni niech jednogłośnie dodają do powinszowania jego: "I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym".
        Orator tedy, przyszedłszy do dworu i stanąwszy z koszałką jaj na czele gromady, zaczyna do pana mówić:
        Orator: My Boskie i waszecine sługi, przyszliśmy świąt wielkanocnych waszeci powinszowac...
        Gromada: I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym.
        Orator: Życzymy waszeci zdrowia i najdłuższych lat życia...
        Gromada: I jejmości waszecinej i dziatwaszecinym.
        Orator: Niech Bóg błogosławi waszeci w polu i w gumnach, w oborze i w komorze...
        Gromada: I jejmości waszecinej i dziatkom waszecinym.
        Tu orator posunął się ku panu, chcąc mu wręczyć koszałkę z jajkami, a gromada ruszyła
        za nim, nie widząc, że odwiązała się u jego nogi tak zwana obora, czyli długi rzemyk, którym nad łapciem goleń się okręca. Gdy ktoś z gromady nastąpił mu na ten rzemień orator jak długi padł na ziemię z koszałką, wysypując i tłukąc wszystkie jajka. Więc zaklnie podnosząc się z podłogi:
        - A bodajże cię wszyscy diabli wzięli!
        A gromada posłuszna jego nauce dodała chórem: I jejmość waszeciną i dziatki waszecine!
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 09.03.14, 00:29
        Wielkanoc i wiosna tak się łączą ze sobą w duszy naszej, że gdy myślimy o Wielkiejnocy, to oczekujemy wiosny, oczekujemy jej z upragnieniem, witamy z radością. A chociaż rozpamiętywania wielkopostne napełniają duszę uczuciem smutku, przecież uczucie to nie może przytłumić myśli, iż cieplejsze słońce rozbudzi uśpioną przyrodę, która rozweseli oko i duszę pięknością, nie dającą się niczem zastąpić. To też uroczystości i zwyczaje wielkanocne łączą smutek z radością, rozpamiętywanie śmierci Zbawiciela z Jego zmartwychpowstaniem — łączą zwyczaje chrześcjańskie z przedchrześcjańskiem traceniem zimy a powstaniem wiosny. Nie mamy dotąd dokładnych opisów zwyczajów wielkanocnych obchodzonych na całym obszarze naszej wielkiej Ojczyzny, a ponieważ zwyczaje te zmieniają się i zacierają, giną z czasem, jak wiele innych, przeto póki jeszcze istnieją, póki tradycja o nich nie zaginęła, musimy je dla pamięci potomnych, dla badań uczonych opisać i opisy takie zgromadzić razem. Prosimy bardzo wszystkich Ziomków naszych, którzy miłują przyszłość narodu polskiego w jego zwyczajach i obyczajach, którzy oceniają wartość i znaczenie tych zwyczajów i obyczajów, aby nie żałowali czasu i nieco trudów i aby każdy z miejscowości, w której spędzi czas wielkanocny, sporządzi opis dokładny i szczegółowy wszystkich zwyczajów wielkanocnych. Dla ułatwienia tej pracy podajemy poniżej wskazówki, co powinien zawierać opis taki, na co należy zwracać uwagę przy zbieraniu materjałów do niego. Zwyczaje, uroczystości i wierzenia wielkanocne rozpoczynają się juź w niedzielę kwietnią (palmową) i przeciągają się aż poza poniedziałek wielkanocny. Niedziela Kwietnia. Z czego i jak robią palmy do święcenia, czem związują, jak i kto niesie je do kościoła, co się robi z palmą po wyjściu z kościoła i po powrocie do domu. Szczegółowo opisać dlaczego robią tak a nie inaczej, według wiary ludowej. O zaklętych skarbach', otwierających się w czasie czytania ewangelji św. w kościele. Podać opowiadania i zdarzenia o tem. Chodzą też chłopcy w Kwietnią Niedzielę (a(albo w poniedziałek wielkanocny) po domach z oracjami z li- lijką. z wózkiem, z traczykiem, z kurkiem i t. p. Czy się przebierają parobcy? Jak? Czy chodzą po domach? Podać oracje. Wielki Czwartek. Czy chłopcy urządzają jakie zabawy ? N. p. topienie bałwana, Judasza, śmierci; zrzucanie kota z wieży, z chóru, — pogrzeb żuru i t. p. Opisać każdy obchód szczegółowo od początku do końca, co, jak i dlaczego się robi. Wielki Piątek. Zwyczaje wielkopiątkowe od świtania. N. p. myją się w potoku, aby nie mieć chrost,
        — czarownice robią masło przed świtem, — zatykanie krzyżyków z palmy święconej w rolę, na szczytach dachów i t. p. Chłopcy chodzą z kłapaczami, klekotami, taradaj- kami i t. p. zamiast dzwonienia, Opisać i odrysować. jak wyglądają te narzędzia, a jeszcze lepiej nadesłać z palmą do Muzeum etnograficznego w Krakowie. Czy opowiadają o zawięzywaniu i wędrówce dzwonów? Jak stroją groby Chrystusa w kościele? Czy przy grobie trzyma kto straż? Jak się ta straż ubiera i zachowuje? Wielka Sobota. Święcenie ognia i wody i związane z tem zwyczaje. Pierwsze dzwonienie na Glorja. Z czego się składa święcone, jak się je przygotowuje, stroi i przynosi do święcenia? Jakie są zwyczaje przy spożywaniu święconego i przy usuwaniu resztek (o,, jszy- ny)? Jeżeli malują (piszą) jaja, opisać dokładnie, jak się to robi, dlaczego tak, czem barwią jaja, do czego takich jaj używają, a rysunki odrysować i nazwać. Pisanki pożądane są dla Muzeum etnograficznego w Krakowie. Zwyczaje związane z rezurekcją. O czarownicach, które nie mogą obejść kościoła trzy razy w czasie procesji i t. p.
        Wielka Niedziela. Jak ją święcą od rana i jakie zachowują zwyczaje? Wielki Poniedziałek. Czy i jak obchodzą śmigust, dyngus i t. p. ? Chodzenia po śmiguście.
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.14, 21:47
        O życie pełne łez i bólu,
        O biedne człowiecze życie
        O świecie w wiosny rozkwicie,
        W kwiatach krwi, cierni, kąkolu ...
        O smutny losie człowieka,
        0 gwiazdy i księżyce —
        Góry dalekie i morza
        1 złote błyskawice —
        Rzeki płynące z daleka,
        Naturo ty święta, boża, —
        Oto Syn Boży Najświętszy
        Zmartwychwstał w zórz promieniach
        1 chodzi w okolu tęczy
        Śpiewajcie radosne pienia
        Chrystus jest żywy z wami,
        Grobowy kamień odwalił,
        Świat zmartwychwstaniem zapalił,
        I mieszka jasny wraz z nami
        Całą ziemię rozświecił —
        Jest w Polskiem Jeruzalemie
        Pocieszy nas, dusze rozświeci,
        Pobłogosławi tę ziemię,
        Ukoi łzy i rozpacze,
        Że gwiazdy wam nie zgasną,
        Już nikt z was gorzko nie zapłacze,
        Słonecznie będzie i jasno
        Dobroć was weźmie wieczysta
        Miłość w was wielka zagości —
        A wieczność promienista,
        Pełna będzie waszej miłości
        Chrystus Zmartwychwstał, Syn Boży,
        Raduj się świecie chrześcijański!
        Po ziemi stąpa Syn Pański
        I wiedzie ludzkość w krąg zorzy
        Do nieba wszechzbawienia!
        Ciesz się ludzkości płacząca,
        Już idziesz z Bogiem do słońca,
        Wyzbyta z swego cierpienia . . .

        Rex.

        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.14, 21:50
        Wielka to była zaiste noc . . .
        Triumf życia uśmierc i sacną śmierć. Wielka prawda, która na tarczy wieków pisała boski plan Jwiata przeszłam, idącem i przyszłem pokoleniom. Dźwignął się człowiek z otchłani swej nędzy i upadku, skrzydła Cherubów poczuł u swych ramion- Opadła łuska z źrenic, które światła nie znały. Dobrodziejstwo słońca objęło serce człowiecze dumą nieśmiertelności, przykazaniem miłości bez granic. Nie syn to bogów, ale Syn Człowieczy zstąpił w otchłanie męki, w mrok duszy ludzkiej i wzniósł ją do rozkoszy niebios. Odwieczna obietnica Boga, Który człowieka rycerzem walki bytowania uczynił i za zwycięstwo na turniejach losów nagrodą pkrewieństwa Bożego obdarzył Stała się oto Najdroższa Ofiara, która nawet błąd ludzki ukochała, za złych i z** dobrych, która potęgą uczyniła maluczkie i błogosławiła ziemi. Straceńców spluga' wionych obdzieliła szlachectwem zadośćuczynienia, bowiem łatwiej sprawiedliwemu pozostać sprawiedliwym, niźli tonącemu wydobyć się na brzeg.
        Słowo lat tysięcy, które było przed świata poczęciem i będzie, kiedy świat już przeminie.
        — Złożyłam tu ciało Pana mego i nie masz Go . . .
        Odwalony kamień grobu, zasypane mogiły, w których niema już prochów umarłych, ale nieśmiertelne zwycięstwo Życia, co ziemię niebu poślubiło ... Rozdarła się zasłona świątyni, z której Bóg już był uszedł ...— Z domu Ojca Mego uczyniliście jaskinię zbójców ... ja zburzę ten kościół a za trzy dni go zbuduję . . .Niebo i ziemia przeminie, ale Słowo Boga nie przeminie
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.14, 21:51
        Nas dla wstał z martwych Syn Boży:
        Wierzysz w to człowiecze zbożny,
        Iż przez trud Bóg swój lud
        Odjął djablej stróżej . . .
        Przydał nam zdrowia wiecznego,
        Starostę skował pkielnego,
        Śmierć podjął, wspomógł
        Człowieka pierwego
        Ni srebrem ni złotem Nas djabłu odkupił,
        Swą mocą zastąpił. Ciebie dla, człowiecze
        Dał Bóg przekłuć Sobie Ręce, nodze obie;
        Kry święta szła z Boga Na zbawienie tobie.
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.14, 21:52
        Mówi do nas z tych słów sześć wieków. Śpiewały ją usta polskie przed sześciuset laty. Dla ciebie, człowiecze, Krew Święta szła z Boga za grzech twój, za miłość do ciebie.
        Czemże może być zgrzyt twego życia, hałas twego buntu, nienawiść przeciw bratu wobec umiłowania? Przeklinasz zabójców Jezusa, a brudem twych czynów krzyżu8- jesz Go po wielekroć razy. Modlitwy pełne twe usta, a serce twoje czcze jako nicość. Jakże możesz mówić do Niego i prosić o miłość, jeśli sam nie masz miłości? Pytasz iżeś nie napotkał Jezusa na drodze swojej, abyś Mu dał skarb twej duszy. — Mówi ci Jezus: Cokolwiek uczyniliście jednemu z maluczkich, mnieście uczynili.
        Zaprawdę, nie mieszka On w świątyniach twoich, jeśli w sercu twojem Go niema.
        — Przykazanie daję wam, abyście się społecznie miłowali
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.14, 21:54
        Kędyż to błądzisz człowieku na drogach życia? Czy nie najdujesz mocy, która ma cię uczynić na obraz i podobieństwo boskie ? Czyliś zagasił już skrę miłości do cna ?
        Rozdmuchaj popioły, co skryły twą, duszę. Niechaj płomień wulkanem wybuchnie, byś i ty z nędzy swych błędów mocny i wielki zmartwychwstał . .
        Przedziwny urok ma w sobie to święto Wielkiej Nocy. Z białych całunów zimy budzi się życie, wstaje kwiat wiosny, dobroć słoneczna. Jakoweś tchnienie rokosznej radości, wielkie nadzieje wyśnionej przyszłości, jasność dobrego uczucia. Poprzez pragnienie i pamięć Tego Wielkiego Życia i Wielkiego Trudu ... Królestwo Boże nami owłada — niechaj rozproszy mrok codziennej troski, niechaj serce nasze miłością biataią rozpali. Niechaj odkupi nas z niewoli błędu.
        Duchy Ojców zasiędą z nami wespół w świt Wielkiej Nocy.--------
        Świetną przeszłość Ojczyzny uczyńmy królem dzisiejszego dnia. Kujmy przyszłość potężną. Wyciągnijmy ku sobie dłonie, o bracia, nieśmy pokój serdeczny tam, gdzie łakną i pragną.
        Niechaj to będzie triumf prawdy uczuć. Niechaj to będzie zmartwychwstanie Dobrej Woli i Dobrego Czynu.
        Od krakowskiego Wawelu usłyszysz Zygmunta ... Od dalekich krańców ziemi przyjdzie ku tobie tęsknota rodaka z obczyzny.
        Hej! zaszumią Orły Białe w polskiej świątnicy . . .
        Zadzwonisz bronią drogi, polski żołnierzu, iżeś gotów potrzebom Rzeczypospolitej. Wielkość twego żołnierskiego czynu mówi o zmartwychwstaniu . . .
        Synowie polskiej ziemi 1 Stańmy się jednym naprawdę Narodem, którego nie mz- kruszy nic i nic nie złamie.
        Zbierajmy szaty Ojczyzny, któreśmy zostawili na polach. Niechże słońce w Polsce nie zachodzi. Oto z mroku nocy śmiertelnej wychodzisz Polsko w złotej zbroicy
        — jeszcze droga Twa nieskończona . . . Jeszcze słupy żelazne przed Tobą, o które oprzesz władcze ramię . . .
        Żywa tętnem serc polskich,idź, o Polsko Jedyna w triumf życia! —

        Mieczysław Jakubowicz

        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 15.03.14, 16:42
        WIELKI PIĄTEK

        Żebra gotyckiej nawy jak jastrzębie szpony
        zwisły drapieżnie nad twą umęczoną głową-
        Mrok chustą Weroniki litośnie osłonił
        bolesną twarz Chrystusa w Koronie cierniowej -

        Leżał na ziemi cicho na krzyżu rozpięty
        pod nędznych ust miłosierdzia oddając ran kresy-
        Do krynic krwi się modliłem do warg twoich świętych,
        które gorzkiem uśmiechem zranił żółci przesyt -

        W dniu rachunków sumienia nie byłem bez winy,
        raniłem cię złem słowem: nieopatrzną strzałą —
        Modliłem się do ust twych krwawiących rubinów,
        by Słowo przebaczenia Miłością się stało

        Do grobu Chrystusowego wiódł nas las azalij
        i wąwóz łez pokutnych: liljowych hiacyntów -
        Szłas ze mną jak Marja bolesna z Magdali
        Zatrwożona nad serca tajemnicą świętą

        Józef Aleksander Gałuszka
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 15.03.14, 16:47
        W dzień zmartwychwstania

        Jest w roku naszym dzień jaśniejszy nad wszystkie inne, który, zda się goi rany, leczy blizny, ucisza smutki, rozwesela utrapionych i potęgą niebiańską cały świat pochyla pod swe rozkazy, wołając: Alleluja ! Zmartwychwstania dzień 1! Dzień to wielki, prze-- piękny, rozśpiewany i uroczy, skąpany w blasku chwały, dzień przejasny i świetlany, choć słońce nieraz chmurami zakryte, choć niejednokrotnie chłód nam dokuczał, dzień Zmartwychwstania Pańskiego. Oto dzień, w którego zmroku dzwony świata całego, bijąc spiżowem sercem w pancerną pierś, zwołują wszystkie dłonie do uścisku, a w świat daleki bieży radosne Alleluja! Alleluja 11 Niech będzie błogosławiona ta chwila, w której cień życia zaznaczył dniom naszym chwalebny okrzyk „Alleluja*. 1 Niech będą błogosławione długie miesiące w nieświadomości niemowlęcej przespane, bo gdyśmy otworzyli oczy, dały nam one stokroć radośniejsze poznanie wszystkich piękności, rozsianych na ziemi ojczystej 1 Niech będą błogosławione serca nasze, co nam wydzwoniły godzinę dwukrotnego Cudu! .. . Niech będą błogosławione myśli nasze i usta nasze, które z uporem i silną wiarą ciągle głosiły: Ojczyzna musi zmartwychwstać Niech będzie błogosławione słońce zachodu, co nam posłało ostatnie pożegnanie w dniach smutku, żałoby i niewoli! Niech będzie błogosławione słońce wschodu, co nam zwiastowało dzień zmartwychwstania wolnej i zjednoczonej Ojczyzny naszej! Dzisiaj w tym dniu, kiedy ziemia cala zrzuca z siebie ciężar śmierci, kiedy wszystko odwala kamień niewoli zimowej i pragnie życia, dzisiaj wszyscy wejdziemy w siebie i ślubujemy: Odwalać będziemy kamień wad naszych, kamień warcholstwa i sobkostwa, kamień lenistwa, partyjnictwa i filisterstwa— odwalać będziemy ciągle i bez wytchnienia pracą nad naszą słabą wolą, odwalać będziemy ten kamień spleśniały, co niby zmora zawisł ongiś nad naszem życiem gospodarczem i poli- tycznem jasnością swego życia, wielkością czynu ofiarnego na posterunkach, oraz tępieniem zła, spowodowanego wojną, koterjami, intrygami oraz wielowładz- twem.. . Niech się dokona uroczyste misteijum, co zdejmie opony serc, które głośniej wyczuwać umiały — niech się ramiona rozszerzą i niechaj w nie spłynie świetlana miłość!...Cisza była śmiertelna..., a świat we mgle tonął. ‘ Miljony dusz, pogrążonych w bolesnej zadumie i oceanie smutku, zdały się czuwać z Tym, który cierpiał bezmiar katuszy. Ubiczowany srodze Pan, a blade skronie okrywa Mu ciernista korona. W bolesną głowę wbijają ostre kolce, wyciskają żywą krew Chrystusa i kłują myśl żywą, jak wiadomo jeszcze kłuto zdrową i wolną myśl narodu polskiego. Oto katow- kie ręce! Wtłaczają obręcz ciernistą na głowę Pana cisną na żywy organizm. Nie znając lit ości, szjdzą z krwi skrzepłej kładą ciężar krzyża na Jego ramiona. „Golgota niezrozumiałą ma potęgę.. . Krzyża nie ustawili jeszcze dla Jednego, a na jej wzgórzu już siada bezwiednie i nieświadoma swej tragicznej siły smętna tęsknica innych dusz". Znużony wielce Pan, upada po trzykroć, a św. Weronika ociera chustą twarz Jego. Patrzcie, na chuście oblicze! Widać koronę Ciernistą włosy zlepione krwią i śmiertelnym petem a usta zamarłe... skazano na krzyż Tego, który był drogą prawdy i światłem ... Tego, któiy błogosławione ziarna pełną rzucał garścią w skostniałą ziemię a nędzy i zbrodni wydzierał pokrwawione ofiary..., 1 ego, który był miłością i głosił miłość, gdy fala namiętność i nienawiści z rykiem wściekłym dosięgała głów ludzkich Idzie noc głucha i groźna a świat niemy z przerażenia. Gaje stały w omdleniu, nie śmiejąc westchnąć, ani liściem ruszyć. Ciemność wlecze swe płachty po ziemi, a skały na Golgocie niosą w dal echa jakieś i skargi okrutne. Tylko las stoi cichy, posępny chłodny i słucha. .. słucha... słucha. .. Nastaje kruez.. rozdarta zasłona..., spełniło się! Męka Jego była odkupieniem ludzkości. A dokoła pustka! Tylko hen w dali zda się płynąć do krzyża źródło cierpień człowieczych, wytryskające z ciężkich i bolesnych wydarzeń życia, z zadumy dni smętnych, bezbarwnych i znojnych ugorów, których nie pokryła dotąd ruń nadziei.
        W krzyżu cierpienie — ale też i w k r z y ż u zbawienie... Ach, zbawienie wieczyste! Słyszę jak dzwony rezurekcyjnie biją..., wieszcząc pieśń radosną.. . I płynie melodja przecudna po ziemiach polskich i borach, wznosi się nad łąki, pola, błonia i serca ludzkie porusza. . . Martwota zdaje się znikać. Każda kropla krwi rubinowej, co w tej strasz.nej wojnie światowej wysączyła się z ran najlepszych synów, nie pójdzie na marne. Niech rozwieje się w mgłę wszelka zawiść, a ból i rany niechaj się goją pod dobrotliwem tchnieniem — Alleluja! Niech da wszystkim utrapionym przystań. . . i palmową gałązką zażegna burzę! Niechaj spłynie ukojenie, co nas powiedzie przez góry, doliny i kwietne pola, maki, kąkole na dolę i niedolę,
        „wśród podniebnych górnych jazd aż za mleczną drogę gwiazd". Niech nas powiedzie do odrodzenia i słonecznej przyszłości... O to właśnie prosimy Cię, Chryste, coś dla zbawienia świata poniósł kaźń i przeszedł Golgotę męki.. Odwróć od nas nie szczęścia i daj bart duszy i wytrwałość Mężom, którzy kierują nawą Ojczyzny! Niech zapanuje nad Polską jutrznia nowych dni przejasnych, niechaj (wkrótce) nastąpi odrodzenie mil- jonów dusz, jak nastąpił radosny dzień Zmartwychwstania!! Niechaj nam zawsze po wieki biją dzwony rezurekcyjne przecudną pieśń: Alleluja ! Alleluja Alleluja!!!

        Franciszek J. Tryszczyła
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Śmigus czyli Dyngus 15.03.14, 16:53
        W świątecznym numerze trudno nie wspomnieć o owym tradycyjnym śmigusie, który w niektórych okolicach zowią dyngnsem. Stary to obyczaj, nietylko ludom słowiańskim, ale i w Azji, w owej kolebce narodów. Śmigust albo śmigus znacz tyle’ co podarek, jak się widzi z kazania na pogrzebie królowej polskiej Cecylji Renaty w r, 1644, na którym ks. Wojsznaro- wicz mówił :„że Wilno, miast śmigusu (t. j. Wielkanocnego podarku) śmierć za upominek oddało". Ks. Kitowicz żyjący za czasów, gdy panowali w Polsce Sasi, tak pisał w owych nader ciekawych pamiętnikach o śmigusie: „Była swawola powszechna w całym kraju, tak pomiędzy pospólstwem jak i pomiędzy dystyngowanymi (t. j. panami); w poniedziałek wielkanocny mężczyźni oblewali wodą kobiety, a we wtorek i dni następne kobiety mężczyzn. Oblewali tym sposobem. Amanci (t. j. kochankowie), chcąc tę ceremonję odprawić, okrapiali lekko różaną, lub inną pachnącą wodą po ręku, czasem po gorsie małą jaką sikawką lub z flaszeczki.
        Ci, którzy swawole nad dyskrecję przekładali, o- blewali damy wodą czystą chlastając garnkami, szklani cami lob dużemi sikawkami prosto w twarz, albo od nóg do góry. Gdy się rozchulała kompanja, panowie i dworzanie, panie i panny, lali jedni drugich ze wszystkich naczyń, jakie dopaść mogli, a hajducy i lokaje cebrami donosili wody. Kompanja dystyngowana goniła się, oblewała od stóp do głów tak, że wszyscy zmoczeni byli, stoły, stołki, krzesła, kanapy,łóża pooblewane, a podłoga cała schlustana. Gdzie taki dyngus, osobliwie u młodego małżeństwa, miał być odprawiany, pouprzątano meble kosztowniejsze, sami przebrali się w suknie najskromniejsze. którym woda nie szkodziła. Największa była rozkosz przydybać jaką damę w łóżku przytrzymana przeźm ężczyzn, w koszulce, musiała pływać w powodzi; w dzień ten wstawały więę panie jak najraniej, albo jak najmocniej zawierały sypialnie. Mężczyźni w łóżkach nie podlegali takiej napaści od kobiet, których skromność tego czynić nie pozwalała. Śmigusem zowią te placki, które dają ubogim dzieciom, chodzącym od domu do domu, co jest bardzo miłym, a ostatecznie polskim zwyczajem

        1928
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Wielkanoc 08.03.16, 16:55
        U nas dawniej na parafiach naśladowany był wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Salvador ubrany między chłopiętami siedzący na ośle lub gdy go nie było na krowie bez rogów zupełnie osłonionej prowadzony był przed drzwi kościelne i tam zsadzany na ziemię, witany palmami ze śpiewem

        --
        prezent
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 19:51
        Wielka Środa zaczyna się po obiedzie o męce pańskiej w kościołach nabożeństwo. Dawniej po ciemnej jutrzni odbywano tego dnia Judaszki - to jest z otworu w sklepieniu kościelnym albo też w kościołach drewnianych z chóru spuszczano w garnku kota osutego popiołem na ziemię, garnek się tłukł, popiół kurzem obsypywał wszystkich a kot uciekał tym bardziej iż go dzieci chwytać chciały

        Opis z roku 1866

        --
        prezent
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:14
        Wielki Czwartek uroczysty pamiątką wieczerzy pańskiej, nabożeństwem kościelnem i obrządkiem nóg umywania ubogim, które podług Skargi Biskupi od dawna a z panującym w Polsce dopiero Zygmuntem III statecznie nam odprawiał. Jeszcze w niektórych kościołach (1866) dawny jest obyczaj w naszym kraju, iż dziś po przyjęciu wieczerzy pańskiej daje kapłan ludowi z innego kielicha kosztować wina, może to od owych czasów ma początek gdy ludy Słowiańskie domagały się aby w obrządku ciało pańskie pod oboją postacią pożywać mogły.

        --
        serce
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:19
        Wielki Piątek - dzień powszechnej żałoby, odwiedzania grobu Chrystusowego w kościołach w których nabożeństwa brzmią pamięcią śmierci Zbawiciela, którego krzyżowania jako i łotrów reprezentacye niegdyś wyprawiano.

        --
        prezent
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:33
        Słynęły długo Krzysztofa Mrzygłodowicza roboty dyalogiczne o męce pańskiej, które po parafiach grywane były. Zdrada Judasza, zaprzenie się Piotra, skargi ludu, zeznania fałszywych świadków, sądy Kajfasza, Annasza, Piłata łatwo się udać mogły ale przybijanie do krzyża przebicie boku Chrystusa trudne w wykonaniu być musiało. (1866)

        --
        serce
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 22:38
        U protestantów dzień ten jest świętem uroczystem. W Anglii szczególny jest zwyczaj wielkopiątkowych pierników, robią je małe, jeden po 6 krajcarów i ciepło je jedzą. Na wierzchu zazwyczaj bywa kształt krzyża. U ludu pospolitego jest mniemanie, że przez cały rok bez zepsucia utrzymywać się mogą. W samym Londynie 2 miliony takich pierników w ten dzień sprzedają (1866 rok)

        --
        prezent
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 23:09
        Wielka Sobota domowem zatrudnieniem przygotowania wszystkiego na święta Wielkanocne jako i nabożeństwem zajętą bywa. Wiek nasz, który wszystkie narodowe zwyczaje zatrzeć usiłuje już i zwyczaj święconego wielkanocnego po części znosi. Początek jeo najpewniej gościnności słowiańskiej przypisać należy. Może nie zadługo przynajmniej co do wytworniejszych i możniejszych domów o tym zwyczaju pisać się będzie. W tym dniu zaleca się wiele ognia i wody naświęcić i nią wszystkie rzeczy domowe kropić co lud wiejski zwykł czynić.

        --
        prezent
      • madohora Re: Wielkanoc 13.03.16, 23:46
        Najcelniejsze Święto Zmartwychwstania Pańskiego, które w kościołach i domach obchód od innych świąt odróżnia. Słowianie w święconych jadłach wielkanocnych zbytkiem i wystawą inne narody z dawna przenoszą. Dzielenie się jajkiem święconym zgodne jest i z duchem gościnności. W miastach wielkich było powinnością rozsyłać panom możnym i urzędnikom kołacze wielkanocne.

        --
        prezent
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.16, 23:41
        Wielka Sobota - domowem zatrudnieniom przygotowania wszystkiego na Święta Wielkanocne jako i nabożeństwem zajęte bywają. W naszym wieku zanikł zwyczaj "święconego" (1873 rok) wywodzącego się jeszcze z czasów gościnności słowiańskiej. W tym dniu zaleca się aby wiele ognia i wody naświęcić i nią wszystkie domowe rzeczy kropić.

        --
        serce
      • madohora Re: Wielkanoc 19.03.16, 23:51
        Najcelniejsze święto w Chrześcijaństwie Zmartwychwstania Pańskiego, którego w kościołach i domach obchód innych świat odróżnia. W święconych jadłach wielkanocnych zbytkiem i wystawą inne narody z dawna przenoszą. Dzielenie się jajkiem święconym zgodne jest i z duchem braterstwa chrześcijańskiego i z przedmiotem gościnności. W miastach wielkich było powinnością zwyczajową rozsyłać panom możnym i urzędnikom kołacze wielkanocne.

        --
        prezent
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 12:46
        Wielkością zbiorem rozmaitych wytwornych słodyczy i mimo wysokości na pół łokcia i więcej dobrem wypieczeniem kołacze krakowskie słynęły. Nie gardzili nimi i królowie nasi. W wielu parafiach lud się w nocy do kościołów gromadzi oczekując mającej nastąpić równo ze dniem rezurekcyi a czas cały na śpiewach pobożnych przepędza.

        --
        serce
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 13:37
        Ciekawostka: Sławny był w początkach kościoła spór o czas świąt Wielkiej nocy, gdy jej jedni w czasie tymże co Żydzi swą paschę obchodzić radzili. Drudzy byli za oddzieleniem zupełnym od obyczajów żydowskich. Wiele na tem zależało bo od tego dnia zawisł porządek świąt ruchomych
        Sobór Nicejski z 325 roku postanowił:
        1. Iż Wielkanoc ma być zawsze obchodzona w Niedzielę w kwadrze pełni księżyca. Ta pełnia ma być uważana po 21 marca jako po dniu porównania dnia z nocą wiośnianego a gdyby zaś przypadło na ten dzień albo przed nim w ten czas Wielkanoc po pełni kwietniowej przeniesiona będzie i zawsze po dniu księżycowym 14 m. Ani więc samego dnia 14 - tego, który jeszcze do drugiej kwadry ani do dnia 22, który do ostatniej należy. Wielkanoc święcona być nie może, lecz jednego z dniu 15, 16,17,18,19,20 i 21 przez które trwa pełnia. Wielkanocna pełnia ani rychlej jak dnia 22 Marca ani później jak dnia 19 kwietnia przypaść nie może.

        --
        serce
      • madohora Re: Wielkanoc 20.03.16, 13:44
        U Rusi Wielkanoc zawsze ledwo nie z większą obrządkową powierzchownością świadczą wielkość tych świąt obchodzoną bywa. I nabożeństwa i wesołości jej zwyczajom są wiadome. Owe nieustanne kołatania, dzwonienia, one w sam dzień jedno o drugie jaj tłuczenia. Ludzie stają rzędem i tańcują ku sobie nucąc śpiew o Zelmanie. Tańce te i zabawy hachułki są zwane.

        --
        serce