madohora
08.06.12, 22:43
Szczątki hrabiny znalezione pod murawą szkolnego boiska
Daria Klimza-Stępień
Niemal kompletny szkielet hrabiny Antoniny von Bally, związanej z zamkiem w Chudowie koło Gliwic, znaleziono podczas remontu szkolnego boiska w pobliskiej wsi. W ukrytej pod ziemią kaplicy były także szczątki jej bratanków. W sobotę odbędzie się ponowny pochówek.
Szef Fundacji Zamek Chudów Andrzej Sośnierz od dawna szukał szczątków hrabiny. Ze starych map wynikało, że kaplica w której ją pochowano mogła znajdować się w sąsiednich Paniówkach. Dlatego takiej okazji do poszukiwań, jak wymiana murawy na tamtejszym boisku szkolnym, nie przepuścił. - Błyskawicznie pojechałem, by obejrzeć to miejsce. I rzeczywiście, był widoczny inny kolor ziemi, bardziej sucha była ziemia w obrębie kwadratu - opowiada Tok FM Sośnierz.
Gdy zaczęto kopać, znaleziono w tym miejscu rozebraną kaplicę i szczątki. Z trumny niewiele zostało. O tym, że to na pewno kości Antoniny, świadczą przedmioty, które były przy niej: krzyżyk, książeczka do nabożeństwa, guzik z herbem rodzinnym. O samej hrabinie niewiele wiadomo, poza tym, że żyła około 40 lat, na początku 19 wieku. Zmarła w 1846. Jej brat Aleksander był właścicielem Zamku w Chudowie.
- Wiemy o niej tylko tyle, że była jego siostrą. Na dodatek niezbyt urodziwą. Bo z budowy czaszki wiadomo, że miała mocno wysunięte do przodu górne zęby i tyle - dodaje Sośnierz.
Jej niezwykłe odnalezienie na tyle poruszyło niektórych mieszkańców wsi, że pomagają w pochówku. Miejscowy wytwórca trumien za darmo wykona trumnę, a kamieniarz i grawer zrobią to po kosztach. Trumna ze szczątkami hrabiny i jej bratanków zostanie wmurowana w ścianę zamku w Chudowie. Na tę uroczystość przyjedzie z Niemiec żyjący krewny zmarłej hrabiny - Gert von Bally. Jak twierdzi Sośnierz, odnalezienie krewnej bardzo go ucieszyło.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114885,11891011.html