Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscach

    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 19.12.22, 23:37
      Parafia pw. św. Mikołaja w Chorzelach – rzymskokatolicka parafia należąca do dekanatu Chorzele, diecezji łomżyńskiej, metropolii białostockiej.
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 19.12.22, 23:42
      Budki – kolonia w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie poddębickim, w gminie Poddębice.W latach 1975–1998 miejscowość położona była w województwie sieradzkim.
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 19.12.22, 23:46
      Budki – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie łukowskim, w gminie Krzywda. W latach 1975–1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa siedleckiego.
      Wierni Kościoła rzymskokatolickiego należą do parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Okrzei.
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 19.12.22, 23:49
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/85/Okrzeja_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82.jpg/240px-Okrzeja_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82.jpg
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 19.12.22, 23:52
      Według Słownika geograficznego Królestwa Polskiego z roku 1880 Budki, wieś w powiecie janowskim, gminie Trzydnik, parafia i okręg sądowy w Gościeradowie, stacja pocztowa w Kraśniku. Osad włościańskich we wsi 10, ziemi ornej 83 mórg, lasu 32 morgi i 75 mieszkańców. Włościanie jak podaje słownik w opisie średniej zamożności: jeden ma pasiekę z 200 pni. Gleba: glinka popielatka urodzajna. Przed uwłaszczeniem włościan Budki należały do dóbr Liśnik Mały
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 19.12.22, 23:56
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e2/Go%C5%9Bcierad%C3%B3w%2C_pa%C5%82ac.JPG/240px-Go%C5%9Bcierad%C3%B3w%2C_pa%C5%82ac.JPG
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:00
      Gościeradów Plebański – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie kraśnickim, w gminie Gościeradów
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:06
      1409-18 dziedzicem był Trojan.
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:08
      1417 w działach występują Anna siostra Trojana. Śmiłka, Ofka i Abramka, córki Gościeradowskiego.
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:10
      1453 szlachetny Dobiesław wójt w Gościeradowie
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:12
      1531-3 pobór z części Piotra Piątkowskiego 3 łany i części Andrzeja i Samuela Sieneńskich 4 łany i młyna o 2 kołach (RP).
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:15
      Dziesięciny z folwarku i większej części wsi oddawano plebanowi, z 5 łanów kmiecych położonych w stronę Lublina i karczmy scholasterii sandomierskiej z 1/3 wsi bpowi (Długosz L.B. t.I s.331, t.II 504). W roku 1529 dziesięcina snopowa z pewnych ról wartości 3 wiardunków scholastykowi sandomierskiemu, plebanowi dziesięcinę snopową z 3 folwarków i 6 kmieci wartości 2 grzywny czynsze z 2 karczem 2 grzywny i 1 zagrodnika w Gosięcinie 16 groszy łącznie z dziesięciną z Leśnika i kolędą 7 grzywien 4 grosze. W latach 1531–1533 do parafii należy wieś Leśnik i zapewne Szczecin (Rejestr Poborowy)
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:18
      Liśnik Mały – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie kraśnickim, w gminie Trzydnik Duży
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:21
      Po reformie administracyjnej, od 1999 roku należy do powiatu kraśnickiego w województwie lubelskim.
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:23
      Liśnik Duży – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie kraśnickim, w gminie Gościeradów
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:25
      Grunta gliniaste lecz urodzajne, łąki dobre, rybny staw rzeczny. Liśnik jest osadą starożytną, dawniej zwany Leśnik i w XVI wieku do Otwinowskich należący. Ślad tego znajduje się w opisie poselstwa i podroży Erazma Otwinowskiego do Konstantynopola w roku 1557 odbytej. Powracający z podróży poseł rzeczyposplitej wracał przez Bełz, Skokówkę i Turobin do Liśnika gdzie, zastawszy panią matkę „z łaski Bożej dobrze zdrową”, odpoczywał w domu i przyjaciółmi po tej na owe czasy bardzo uciążliwej i niebezpiecznej podróży. Według spisu z roku 1827 było tu 43 domy zamieszkałe przez 282 mieszkańców
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:28
      Budki (ukr. Будки, Budky) – wieś na Ukrainie, w obwodzie wołyńskim, w rejonie maniewickim.
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:32
      Wieś stanowi sołectwo Budki-Kruków gminy Ryki.
      Wierni Kościoła rzymskokatolickiego należą do parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Leopoldowie.
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:34
      Budki Piaseckie – wieś w Polsce położona w województwie mazowieckim, w powiecie sochaczewskim, w gminie Teresin
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 00:37
      Budki Łochowskie – wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie tomaszowskim, w gminie Żelechlinek.
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 15:19
      Początkowo wieś określana była jako Królewska. Po 1795 wieś nazywano Rządową. Na początku XX wieku określano ją też jako Państwową
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 15:21
      W czasie III wojny północnej, w 1708, w pobliżu wsi maszerowały wojska Karola XII. Gdy w Olszewce kolumna królewska idąca od Chorzel złączyła się z resztą wojska maszerującą od strony Przasnysza, powędrował przez Żelazną do Brodowych Łąk, a potem do Myszyńca
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 15:25
      W 1815 w Żelaznej Rządowej notowano 32 domy. Mieszkało w nich 173 osób (83 mężczyzn i 90 kobiet). W 1817 notowano, że dzieci z Żelaznej uczęszczały do szkoły parafialnej w Olszewce. W 1827 we wsi były 24 domy, mieszkało zaś 70 osób.
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 16.01.23, 23:13
        NIEISTNIEJĄCY TUNEL W WAŁBRZYCHU - www.msn.com.pl - 16.01.2023
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 17.01.23, 15:41
        OPUSZCZONE MIEJSCA NA MAZOWSZU - www.msn.com.pl - 17.01.2023
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 21.01.23, 16:56
        katowice.gosc.pl/doc/8054601.Tychy-Powstaje-nowy-obiekt-na-Paprocanach
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 22.01.23, 22:08
        ości Śląska Cieszyńskiego będzie ostatecznie
        rozstrzygnięta.
        Ponieważ i Polska i Czechosłowacja doma
        gały się przyłączenia ziemi Cieszyńskiej do sw o
        ich terytorjów, dlatego sprawa nie była łatwa do
        rozstrzygnięcia, tern mniej, że państwa zacho
        dnie, mające w załatwieniu tej kwestji głos sta
        nowczy, miały rozstrzygać pomiędzy państwami,
        z których każde zaliczało się do ich przyjaciół.
        Ostatecznie wybrano drogę plebiscytu i wysłano
        do Cieszyna osobną Międzynarodową komisję
        plebiscytową, która jednak nie brała się energicz
        nie do dzieła i wskutek napotkanych licznych
        trudności ze strony ludności robotniczej i także
        inteligencji, domagającej się powrotu do rewiru
        ostrawsko - karwińskiego wyrzuconej stamtąd
        przez Czechów polskiej ludności robotniczej i u-
        sunięcia stamtąd żandarmerii czeskiej, zwlekała
        z przeprowadzeniem plebiscytu aż do lipca 1920
        roku. Była to chwila, kiedy bolszew icy szli na
        W arszawę. Polska była zmuszona prosić pań
        stwa zachodnie o pomoc, która jej została przy
        rzeczona, pod warunkiem jednak, że spełni pe
        wne postulaty, do których należało także oddanie
        im do załatwienia sprawy Cieszyńskiej. W łady
        sław Grabski musiał w ów czas podpisać w Spaa
        podział Śląska Cieszyńskiego pomiędzy Polskę a
        Czechosłowację. Nieszczęśliwe to rozstrzygnię
        cie znane jest pod nazwą traktatu paryskiego
        z dnia 28. lipca 1920 r., mocą którego kraj cie
        szyński został podzielony w ten sposób, że do
        Polski przyłączono okrągło 1080 kilometrów kw.,
        do Czechosłowacji zaś okrągło 1200 kilometrów
        kw. Czechosłowacja otrzymała nietylko większy
        obszar ziemi, ale prawie cały obszar przemysło
        w y z kilkudziesięciu kopalniami, trzema wielkie-
        щі hutami i wielką liczbą różnych innych zakła
        dów przemysłowych. Polska zaś musiała się za
        dowolić mniejszą częścią kraju, przeważnie rolni
        czą. Tylko miasto Bielsko jakoteż Czechowice i
        Dziedzice można zaliczyć do miejscowości prze
        mysłowych, ale nie mogą one ani w części zrów
        noważyć strat poniesionych na rzecz Czechosło
        wacji. W Czechosłowacji pozostało około 140 000
        polskiej ludności, która przy spisie ludności do
        konanym w 1921 r. zredukowana została do po
        łow y dzięki ogromnemu terorowi, stosowanemu
        przez czeskich komisarzy spisowych. Po pol
        skiej zaś stronie pozostało około 110 000 Pola
        ków, którzy obecnie za rządów polskich posiadają
        wszelkie prawa narodowe i zaopatrzeni są nale
        życie w szkoły powszechne, średnie i zawodowe
        i w wszelkie urządzenia kulturalne i oświatowe.
        Najboleśniejszem jest to, że nasz Cieszyn,
        centrum naszego życia narodowego, polityczne
        go, gospodarczego, kulturalnego i oświatowego
        został przepołowiony. Dwie trzecie miasta (16
        tysięcy mieszkańców), położone na wzgórzach,
        mieszczące urzędy państwowe, szkoły, koszary,
        kościoły, cmentarze i strażnicę miasta wieżę Pia
        stowską pozostały przy Polsce, bogatsza zaś
        część tak zwana Saska Kępa z przyległościami
        z przemysłem i wielkim dworcem kolei koszycko-
        bogumińskiej przyznana została Czechosłowacji.
        Stanowiła ona pierwotnie tylko jednę trzecią mia
        sta Cieszyna (8 000 mieszkańców) ale przez bar
        dzo intensywną rozbudowę, popieraną hojnie
        przez rząd czeskosłowacki, zrówna się ona w
        najbliższych latach z Cieszynem polskim. Nosi
        ona nazwę Czeski Cieszyn, podczas gdy jego
        polska część nazywa się Cieszyn, bez przymio-
        D ziew czę w stroju cieszyńskim .
        tnika polski. Utrapieniem naszego Cieszyna jest
        brak dworca kolejowego, bo dodanie do jednego
        toru, jaki istniał przed i podczas wojny, dwuch
        innych, dworcem przecież nazwać nie można.
        Rząd polski przyobiecał wybudować skromny
        dworzec, ale dotąd jeszcze słow a sw ego nie do
        trzymał. Wskutek różnych braków Cieszyn
        nasz coraz więcej zamiera i staje się gniazdem
        przemytników. Ludności polskiej pozostałej w
        granicach republiki czesko-słowackiej grozi wiel-
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 22.01.23, 22:16
        Ruch narodowy. — Zasłużeni pracownicy.
        Mimo czeskiego urzędowania trwającego ca
        łe wieki i mimo czeskiego śpiewu w kościołach
        i czeskich książek w szkołach, utrzymała się na
        rodowość polska w dosyć czystym stanie aż do
        najnowszych czasów. Oderwana od Polski fak
        tycznie już w XII w. nie posiadała ona świado
        mości polskiej aż do połow y XIX wieku. Pierw
        si, którzy zaczęli budzić wśród niej ducha naro
        dowego byli księża katoliccy z ks. Mateuszem
        Opolskim na czele. Paw eł Stalmach, którego się
        zazwyczaj uważa za pierwszego budziciela pol
        skości w Księstwie Cieszyńskim, nie był nim
        w rzeczywistości, lecz ponieważ zaczął w ydaw ać
        pierwsze pismo polskie, najprzód „Tygodnik Cie
        szyński“ zamieniony później w „Gwiazdkę Cie
        szyńską“, w ięc się mu nie co do czasu lecz co
        do dokonanej dla ludu polskiego pracy pierwszeń
        stwo należy. W tej pracy uświadamiającej ode
        grał wielką rolę ks. Antoni Janusz, proboszcz
        w Zebrzydowicach przez wydanie w 1857 w iel
        kiego kancjonału katolickiego, który za jednym
        zamachem wym iótł książki czeskie z naszych ko
        ściołów i domów. W zestawieniu tego pomniko
        wego dzieła wziął udział także Karol Miarka, gdy
        jeszcze był nauczycielem i organistą w Pielgrzy-
        mowicach. Oprócz ks. Janusza pracowali bardzo
        gorliwie nad oświatą polskiej ludności katolickiej
        ks. P aw eł Matuszyński i ks. Jan Żmijka. Ostatni
        w ydał cały szereg doskonałych śpiewników i
        książek do nabożeństwa.
        Dobrym i gorliwym pracownikiem wśród
        ludności katolickiej był ks. Ignacy Św ieży, który
        już w 1873 r. założył towarzystwo wydawnicze
        pod tytułem „Dziedzictwo bł. Jana Sarkandra
        dla ludu polskiego na Śląsku“. Istnieje ono do
        tąd i rozpowszechniło w ciągu półwieku przeszło
        pół miljona dobrych książek na Śląsku Cieszyń
        skim. Tenże ks. Św ieży wybrany został w la
        tach ośmdziesiątych posłem do sejmu śląskiego
        i do parlamentu austr., broniąc gorliwie i z wiel
        ką znajomością rzeczy praw ludności polskiej.
        Następcą ks. Świeżego i nie mniej od niego zna
        komitym przywódzcą katolickiego ludu polskiego
        w Cieszyńskiem jest od lat ks. Józef Londzin.
        Urodzony w roku 1863, ks. Londzin pracuje
        po wyświęceniu na kapłana (7. lipca 1890) w dusz
        pasterstwie w Międzyrzeczu i Cieszynie a rów
        nocześnie jako redaktor podtrzymuje w „Gwiazd
        ce Cieszyńskiej“ ducha narodowego, broni praw
        ludu, piętnuje nieustraszenie gw ałty w szechw ła
        dnego w ów czas bujającego hakatyzmu i zbiera
        składki na rozbudowę polskiego szkolnictwa,
        mianowicie na gimnazjum polskie w Cieszynie.
        To działanie naraża go na prześladowanie; prze
        ciwnicy usiłują skłonić biskupa djecezji, ks. kard.
        Koppa, ażeby go z Cieszyna w ysłał do jakiej da
        lekiej wioski. Jednakże usiłowania te pozostają
        bez skutku; sympatja i przywiązanie ludu do ks.
        Londzina są tak wielkie, że nie ośmielono się
        wystąpić przeciwko niemu
        W gimnazjum polskiem, zbudowanem głównie
        jego zabiegami, a otwartem 10. października 1895,
        obejmuje obowiązki katechety i profesora i spra
        wuje jako prawdziwy w ychow aw ca i duszpa
        sterz do maja 1907. Czasy te b yły pełne ogrom
        nego trudu i poświęcenia. Jako sekretarz „Ma
        cierzy Szkolnej“ miał zadanie zapewnić nowemu
        zakładowi, tymczasem prywatnemu, środki bytu.
        Dla biednych studentów organizuje przy Pol
        skiej Sodalicji Pań i Panien w Cieszynie tanią
        kuchnię a nadto zakłada towarzystw o humanitar-
        no - oświatowe: Opieka nad kształcącą się mło
        dzieżą katolicką „im. błog. Melchiora Grodziec-
        kiego“, aby zapewnić katolickiej młodzieży sto
        sowne, zdrowe umieszczenie, nadzór pedagogicz-
        ny i opiekę pozaszkolną, Nadzwyczajne jego za
        biegi doprowadziły w e wrześniu 1912 do otwar
        cia domu internackiego, zbudowanego w Bobrku.
        Równolegle z tem wszystkiem dokonuje ks.
        Londzin wielkiej pracy w tow arzystw ie oświa
        to wem: „Dziedzictwo bł. Sarkandra“. Od roku
        1904 jako skarbnik, tam umiejętnie kieruje finan
        sami towarzystwa, że w ciągu 13 lat sw ego urzę
        du doprowadza tow arzystw o do rozkwitu.
        Na polu politycznem czynny był ks. Londzin
        od pierwszej chwili publicznej swej pracy. W r.
        1907 zostaje wybrany z ramienia Związku ślą
        skich katolików posłem do parlamentu austriac
        kiego. Mandat ten piastuje aż do końca wielkiej
        wojny w r. 1918.
        Po wielkim przewrocie, w październiku 1918,
        razem z polskimi posłami innych obozów na Ślą
        sku stanął na czele Rady Narodowej, w której
        pracuje do utworzenia Komisji Rządowej. W
        styczniu 1919 otrzymał mandat poselski do Sejmu
        Konstytucyjnego, a 5. listopada 1922 do Sejmu
        warszawskiego.
        Obok tych prac znajduje się jeszcze czas,
        aby jako gruntowny znawca historji Śląska, za
        głębiać się w studjum dziejów Cieszyńskiego kra
        ju, zbierając z pietyzmem wszelkie pomniki i za
        bytki przeszłości, książki, druki, obrazy, meble,
        stroje, wogóle wszystko, co kiedyś przodkowie
        wytworzyli i co nam w spuściźnie po sobie zo
        stawili. Towarzystwo ludoznawcze, wspaniałe
        zbiory muzeum .śląskiego, skrzętnie nagromadzo
        ne i pilnie strzeżone, to świadectwo jego gorącej
        miłości do ziemi ojczystej, do ziemi piastowskiej,
        do jej przeszłości, — to pomnik jego szczerego
        przywiązania do ludu śląskiego, z którego w
        szedł, dla którego przez 40 przeszło lat działał,
        pracował i cierpiał.
        Tak to Stalmach, rozbudził ruch narodowy
        w ziemi cieszyńskiej, który wzrastał z każdym
        rokiem dzięki pomocnikom, jacy w jego duchu
        pracowali wśród katolików i ewangelików. Po
        stronie ewangelickiej pierwszymi pracownikami
        narodowymi byli Jerzy Cieńciała, pierwszy poseł
        polski do pari, austr. i później do sejmu śląskiego,
        jakoteż bracia pastor Franciszek Michejda i ad
        wokat dr. Jan Michejda. Ostatni był również jak
        ks. Św ieży posłem do sejmu śląskiego i do parla
        mentu austr. W szyscy oni pracowali sumiennie,
        by w yw alczyć polskiej ludności śląskiej lepszą
        przyszłość. Nie w szy scy jednak doczekali się
        tej upragnionej chwili.
        Nie jesteśmy w stanie naszkicować dokładny
        obraz ruchu narodowego, aniby też to nie było
        może wskazanem ze względu na brak miejsca, ale
        podnieść tu musimy wielkie znaczenie dla od
        rodzenia ziemi Cieszyńskiej założonej przez Stal
        macha w r. 1885 „Macierzy szkolnej“, od której
        w szystkie „Macierze“ w Polsce w zięły swoją
        nazwę. Ona to dopomogła do założenia w roku
        1895 prywatnego gimnazjum polskiego w Cieszy
        nie, które wydało dużo narodowej inteligencji, ona
        zakładała dziesiątki innych szkół i tern samem,
        położyła podwaliny pod odrodzenie Śląska Cie
        szyńskiego, co w następstwie doprowadziło do
        wcielenia przynajmniej części tegoż do wolnej i
        niepodległej Polski. Obecnie mamy dwie „Ma
        cierze szkolne“, jednę po stronie polskiej drugą
        po stronie czeskosłowackiej. Pierwsza zmieniła
        swój program, bo polska część kraju posiada do-
        stateczną ilość polskich szkół państwowych; zaj
        muje się więc obecnie pracą kulturalno - oświato
        wą, urządzając odczyty, przedstawienia, zakła
        dając czytelnie i biblioteki. Druga natomiast roz
        winęła szeroką działalność, zakładając i budując
        szkoły, by uratować przed wynarodowieniem
        ten odłam narodu polskiego, który jęczy pod za
        borem czeskim.
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 23.01.23, 14:01
        UROKLIWY PAŁAC W NIENADOWEJ - www.msn.com.pl - 23.01.2023
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 23.01.23, 19:24
        Kościół Najświętszej Panny Marji
        w Gietrzwałdzie na Warmji.
        Wieczorem d. 27 czerwca 1877 wacała Ju
        styna Szafrańska, trzynastoletnia dziewczyna,
        wraz z matką swoją z Gietrzwałdu, uradowana
        do domu, bo tego właśnie dnia złożyła egzamin
        z katechizmu i wkrótce już miała przystąpić
        razem z innemi dziećmi do pierwszej Komunji
        św. Minęły już plebanję, gdy Justyna zatrzy
        mała się w drodze, wpatrując się szeroko roz-
        wartemi oczyma w klon przy pleuanji stojący,
        bo na tym drzewie ujrzała dziwną jasność i
        jakby postać człowieka. Nadszedł na to ks.
        Pleban, a nie mogąc zrozumieć zadumania się
        dziecka, przyprowadził je bliżej do owego klo
        nu, a wówczas Justyna wskazała miejsce na
        drzewie mówiąc, że widzi tam piękną w bieli
        dziewicę z długiemi włosami, siedzącą na zło
        tem, perłami wyszytem, krześle. Ks. Pleban
        kazał je„ zmówić „Zdrowaś Marja“, i chciał
        ją odesłać do domu. Lecz Justyna opowia
        dała, że widzi jeszcze większą jasność, i dzie
        cię z nieba zstępujące, wreszcie dziewicę
        wraz z dziecięciem do nieba wstępującą; po
        czem widzenie znikło. Justyna była tern wi
        dzeniem nadzwyczaj wzruszoną i przestraszo
        ną. Wróciwszy do matki, opowiadała jej, że
        widziała pannę dziwnej piękności, w takim
        blasku, że wytrzymać nie mogła. „Chciałam
        uciekać, mówiła, a ruszyć się z miejsca nie
        mogłam, chciałam krzyczeć, a ust me zdołałam
        otworzyć“. Następnego dnia przy szła Justyna
        z polecenia ks. Plebana pod wieczór na to
        samo miejsce odmówić różaniec, a gdy przy
        końcu różańca zadzwoniono na „ Aniół Pań
        ski“, a nawet wcześniej, widziała Justyna
        podobnie jak poprzedniego dnia prześliczną
        dziewicę, a nad jej głową Aniołów, trzyma
        jących koronę i berło; powyżej zaś krzyż ja
        śniejący. Tożsamo powtarzało się dni na
        stępnych. Justyna z polecenia ks. pro
        boszcza zapytała się jaśniejącą Dziewicę,
        czegoby żądała i otrzymała odpowiedź: „Żą
        dam, abyście co dzień odmawiali różaniec“.
        Innym razem na pytanie, kim jest, prześliczna
        Dziewica odpowiedziała Justynie: „Jam jest
        Najśw. P. Marja Niepok. Poczęta
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 23.01.23, 19:27
        0 kościele i obrazie Matki Boskiej
        w Biechowb (Poznańsk.)
        We wschodniej części Województwa Po
        znańskiego leży bardzo dawna wieś, Biechowo,
        oddalona o półtorej niili od Wrześni. Po
        bożny lud spieszy chętnie do Biechowa,
        aby się ' tam oddań w opieko Najświętszej
        Bogarodzicy, przed jej ołtarzem, w parafjal
        nym kościele od niepamiętnych czasów łaska
        mi słynącym. Obraz ten, pięknie malowany
        na drzewie modrzewiowem, mieści się w wiel
        kim ołtarzu i przedstawia Najśw. Pannę z Bo
        ską Dzieciną na ręku, a ozdobiony jest srebrną
        sukienką i takiemiż koronkami. Pierwszy ko
        ściół w Biechowie postawili prawdopodobnie
        dziedzice tej wioski jeszcze w trzynastym
        wieku. W szesnastym wieku należała ona do
        Fampowskich, którzy, odstąpiwszy od katolic
        kiej wiary, kościół ten za panowania Zygmun
        ta Augusta obrócili na zbór, a dobra doń na
        leżące oddali rv ręce heretyków. Dopiero w
        siedemnastym wieku wrócił ten kościół do
        katolików ale tak zniszczony, że ówczesny
        proboszcz ks. Lasocki, zmuszony był go ro
        zebrać i nowy drewniany na jego miejsce po
        stawić. Poświęcił go w roku 1677 ks. Maciej
        Kurski, biskup sufragan Poznański. W ośm-
        na.stym wieku właścicielami Biechowa zostali
        Smarzewscy. Jeden z nich: Świętosław Sma-
        rzewski, kapłanem zostawszy, wstąpił do Zgro
        madzenia księży Filipinów, wystawił dla nich
        skromny klasztór z drzewa przy biechowskim
        kcściele i postarał się u władzy duchownej
        0 oddanie zarządu kościoła i parafji biechow-
        skiej członkom tegoż Zgromadzenia roku 1718.
        Późniejsi właściciele Biechowa: Franciszek
        Kowalski, a po śmierci tegoż Bieńkowski, wy
        stawili obecny murowany, okazały kościół
        1 klasztór, która to budowa w roku 1765 wy
        kończona została. Atoli w pięć lat później
        (1770) piorun uderzył w kościół, spali! dach
        i mury jego nadwyrężył. Wówczas 00. Fili
        pini ze składeK pobożnych odbudowali kościół
        i klasztór. Opuścili oni tę parafję r. 1803
        i biechowska parafja przeszła ponownie w ręce
        świeckich proboszczów.
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 23.01.23, 19:30
        Cudowny obraz Najśw. Marji Panny
        w kościele 00. Franciszk. w Przemyślu.
        Ks. biskup Henryk Mora wystawił 00.
        Franciszkanom w Przemyślu około r. 1236
        drewniany kościółek, który później pożar
        zniszczył. 00. Franciszkanie wystawili sobie
        następnie inny mały kościółek, ale i ten
        z końcem 18-go wieku chylił się ku upadkowi.
        Wówczas zabrał się do budowy okazałej świą
        tyni 0. Grzegorz Ostrowski, który przez 47
        lat był gwardjanem. Tenże sprzedał należący
        do klasztoru folwark i te pieniądze obrócił na
        budowę nowej świątyni.
        Równe cześnie z budową kościoła zaczęto
        się starać o koronację obrazu Najśw. Panny,
        który w dawnym kościele łaskami słynął.
        Znaleziono bowiem księgę od stu lat zagu
        biony, w której spisanych było bardzo wiele
        łask i cudów przed tym obrazem doznanych.
        I tak w r. 1659 o nieszpornej godzinie w ok
        tawie Bożego Ciała, doznawał lud garnący się
        przed tym obrazem wiele łask w różnych swo
        ich potrzebach. 0 tejże chwili nieszpornej
        Dzieciątko Jezus odwróciło się od Najśw.
        Panny, co zaprzysiężeni świadkowie stwierdzili.
        Lud wierny począł się z nową gorliwością
        uciekać do Najśw. Panny cudownej w kościele
        00. Franciszkanów i nowych tu łask dozna
        wał. Zwłaszcza Sebastjan Morski, łowczy
        czarnogrodzki, zachorowawszy śmiertelnie, gdy
        już wszelką ziemską nadzieję zdrowia i życia
        utracił, ofiarował się tutaj Najśw. Pannie
        i wkrótce przyszedł do zdrowia. Z wdzięczno
        ści za cudownie otrzymane zdrowie począł się
        starać o koronację cudownego obrazu. Gor
        liwość jego nadspodziewanie pomyślny miała
        skutek. Już r. 1760 administrator diecezji ks.
        Mikołaj Antoni Sikorski, wydał odezwę do du
        chowieństwa i ludu, stwierdzając, jako obraz
        Najśw. Panny w kościele 00. Franciszkanów
        jest słynny cudami; a w pięć lat później pa
        pież Klemens XIII zezwolił na jego koronację.
        Kapituła Watykańska ofiarowała szczero-
        ZiOte korony. Koronacja jednak przyszła do
        skutku dopiero r. 1777, kiedy budowa nowego
        kościoła ukończoną została
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 23.01.23, 20:18
        NAWIEDZONY LAS W WITKOWICACH - www.msn.com.pl - 23.01.2023
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 25.01.23, 15:51
        Najciekawsze znaleziska pradziejowe okolic Kietrza i Baborowa

        Południowo wschodnia krawędź obecnego
        obszaru województwa opolskiego jest wyjątko
        wo bogata w znaleziska archeologiczne. Był to
        bowiem odwiecznie bardzo dogodny osadniczo
        teren, o łagodnym klimacie, prawie bezleśny,
        pokryty dobrymi glebami wytw orzonymi na les
        sach, nawadniany rzekami Troją i Cyną z ich
        małymi dopływami. Obszar ten spajał kulturowo
        szeroko pojęty rejon dzisiejszego pogranicza pol
        sko-czeskiego, a równocześnie stanow ił w całych
        pradziejach ważną arterię migracji z południa na
        północ Europy przez Bramę Morawską.
        Zainteresowanie zabytkami okolic Kietrza
        i Baborowa począwszy od XIX wieku, gdy pe
        netracje amatorskie prowadzi! emerytowany ofi
        cer Stockel, wyraźnie wzrosło w okresie między
        wojennym dzięki bliskiemu sąsiedztwu ówcze
        snego urzędu konserwatorskiego w Raciborzu i
        muzeum w Głubczycach. Po II wojnie światowej
        Wyżyna Głubczycka stale znajdow ała się pod ku
        ratelą naukową ośrodków krakowskiego i wro
        cławskiego, a także w stałym kręgu zaintereso
        wań służby konserwatorskiej. W w ielu ratowni
        czych badaniach wykopaliskowych, sondażo
        wych i powierzchniowo-poszukiwawczych
        uczestniczyła cała plejada archeologów polskich
        z profesorem Markiem Gedlcm. honorowym oby
        watelem miasta Kietrza na czele. W ciągu ostat
        nich 40-tu lat w' interesie nauki i dla zachowania
        przed częstą groźbą bezpowrotnego zniszczenia,
        splatały się starania i fundusze władz miejsko-
        gminnych, dawnych powiatowych, miejscowych
        inwestorów przedsięwzięć gospodarczych, uni
        wersytetów krakowskiego i wrocławskiego oraz
        archeologicznej służby konserwatorskiej w Opo
        lu.
        Efekty tych działań są imponujące, trud
        ne do zobrazowania w ramach niniejszej relacji.
        Dlatego też, zgodnie z zapowiedzią w tytule po
        staram się zaprezentować tylko najciekawsze zna
        leziska, spośród ponad 140 stanowisk omawia
        nego terenu.
        Wybór najciekawszych nie jest sprawą
        prostą nie tylko z powodu ich dużej ilości. Kry
        teria pojęcia “najciekawsze” są bowiem bardzo
        różne w odniesieniu do zabytków pradziejowych
        i historycznych. Dla naukowców najbardziej in
        teresujące będą odkrycia rzadkie, bądź now e, do
        tąd nieznane, potwierdzające lub obalające jakieś
        przypuszczenia. Muzealnik za najwartościowsze
        uzna przedmioty o wysokiej randze ekspozycyj
        nej, wypełniające luki w kolekcji. Dla krajoznaw
        cy - miłośnika regionu najciekawszymi będą sta
        nowiska, które można zwiedzać podczas wyko
        palisk, bądź obiekty naziemne, utrwalone czytel
        nie w krajobrazie - osady obronne, grodziska,kur
        hany. Wybór który proponują w pewnym stopniu
        spełnia powyższe zapotrzebowania . Nie jest
        usystematyzow any ani kolejnością odkryć, ani ich
        datowaniem. Rozgranicza jedynie dla ogólnego
        ładu zabytki kietrzańskie od baborowskich. Za-
        cznę od pierwszych.
        Najdłuższe bo trwające łącznie 39 lat
        wykopaliska, a równocześnie prowadzone na
        największą skalę, objęły cmentarzysko datowa
        ne od U okresu epoki brązu po okres rzymski.
        Badania w latach 1930-1942 pod kierownictwem
        Georga Raschkego z Raciborza i w okresie od
        1956 do 1985 roku pod kierunkiem profesora
        Marka Gedla z Uniwersytetu Jagiellońskiego
        doprowadziły do odkrycia ponad 4 tysięcy obiek
        tów, w tym 3.700 grobów w większości ciałopal
        nych kultury łużyckiej. Były to największe po
        wojenne polskie wykopaliska, które rozsław iły
        Kietrz w całej Europie.
        Drugim bardzo ciekawym miejscem od
        kryć było stanowisko zlokalizowane przy
        wschodniej krawędzi miasta, ujawnione podczas
        budowy osiedla pracowniczego kombinatu rol
        nego. Wśród licznych obiektów osadniczych ze
        schyłku młodszej epoki kamienia i początków
        epoki brązu, znaleziono tu w 1980 roku, podczas
        konserwatorskich badań ratowniczych półzie-
        miankę, zawierającą przedmioty związane z ob
        róbką krzemieniarską (wióry, sierpaki i inne na
        rzędzia), tkactwem (trzy przęśliki. dwa ciężarki
        tkackie), a także fragmenty rozbitych kamieni
        Żarnowych i glinianych naczyń zasobowych. W
        górnej części tego wyjątkowo bogatego obiektu
        znajdowało się gliniane naczynie z sensacyjną
        zawartością dziesięcin siekierek miedzianych.
        Znaleziskom tym towarzyszy! zaskakujący
        na osadzie pochówek szkieletowy wojownika, w
        wieku, adultus o silnych cechach śródziemnomor
        skich. Grób wyposażony był w prostokątną, ka
        mienną płytkę łuczniczą z otworkami w narożach
        do przytwierdzenia na przedramieniu, kubek gli
        niany zdobiony odciskami sznura i amulet-za-
        wieszkę z kła w kształcie miniaturowego łuku,
        dekorowanego nacięciami.
        Zdaniem odkrywcy tych wspaniałych, rzad
        kich znalezisk dr Stefana Łęczyckiego, należy je
        wiązać z późną fazą śladowej na naszym terenie
        kultury Chłopice-Vesele.
        Wśród innych licznych wykopalisk na te
        renie miasta Kietrza, prowadzonych równolegle
        z zabudową, na uwagę zasługują prace u zbiegu
        ulic Traugutta i Matejki, na osiedlu Wojska Pol
        skiego, gdzie przebadano relikty średniowiecz
        nej zabudowy w postaci 16 obiektów mieszkal
        nych i gospodarczych, a także ratownictwo ar
        cheologiczne na terenie przewidzianym pod
        nowe skrzydło gmachu Urzędu Miasta i Gminy.
        Tu w 1977 roku odsłonięte zostały nie tyl
        ko pozostałości osadnictwa neolitycznego, z epo
        ki brązu, okresu halsztackigo i średniowieczne
        go , ale także zbiorowy pochówek szkieletowy z
        wczesnej epoki brązu - dwóch mężczyzn i pię
        ciorga dzieci, w tym bliźniąt i jednego niemow
        lęcia. Skromne wyposażenie tego grobu składało
        się z jednego paciorka i amuletu z kia dzika oraz
        dużego naczynia glinianego.
        Z najnowszych odkryć w pobliżu Kietrza
        pragnę wyeksponować dwa stanowiska. Jedno z
        nich, w pobliżu wsi Rozumice, zlokalizowane na
        wzgórzu zwanym "Pod szubienicą” lub "Szubie
        nica”, zagrożone “dziką" eksploatacją piasku, po
        raz pierwszy zostało objęte wykopałiskami w roku
        ubiegłym. W toku tych prac, prowadzonych z
        funduszy konserwatorskich przy życzliwej pomo
        cy władz, samorządowych, przez Edelgardę i Eu
        geniusza Fołtynów z Katowic okazało się, że jest
        to jedno z najstarszych obozowisk ludności star
        szej epoki kamienia na Opolszczyżnie, założone
        w dolnym paleolicie czyli kilkaset tysięcy lat
        temu. Jego fascy nujące walory naukowe podnosi
        fakt długotrwałego użytkowania poprzez paleolit
        górny i schyłkowy, mezolit, neolit, aż. po wcze
        sną epokę brązu.
        Drugie stanowisko datowane wyłącznie na
        paleolit schyłkowy, odkryte w pobliskim Dzier-
        żyslawiu podczas poszukiwań konserwatorskich
        w ramach tak zwanego Archeologicznego Zdję
        cia Polski w 1996 roku, pochodzi sprzed kilku
        nastu ty sięcy lat. Ponieważ jest także zagrożone
        destrukcyjnym działaniem głębokiej orki i w dal
        szej perspektyw ie budową zbiornika retencyjne
        go, w 1997 roku z ramienia Generalnego Kon
        serwatora Zabytków' rozpoczęte zostało ratowa
        nie stanow iska pod kierow nictwem mgr Marty
        Połtowicz - doktorantki Uniwersytetu Jagielloń
        skiego. Zaskakująca jest lokalizacja tego obozo
        wiska. na terenie najmniej dogodnym osadniczo,
        w obniżeniu terenowym, na dnie doliny rzeki
        Morawki. Zadziwia też olbrzymia ilość narzędzi,
        półfabrykatów i odpadów krzemiennych, św iad
        cząca iż w miejscu tego osiedla produkowano
        ważne przedmioty codziennego użytku, zalicza
        ne do rzadkiej na ziemiach polskich kultury mag
        daleńskiej, mającej swoje analogie na terenie
        Czech na stanowisku w Hranicach i na terenie
        Niemiec.
        Prace wykopaliskowe na wyżej wymienio
        nych dwóch stanowiskach będą kontynuow ane w
        miesiącach wakacyjnych roku bieżącego i zapew
        ne następnych (Rozumice - sierpień, wrzesień.a
        Dzierżysław - lipiec). Ze wszech miar godne są
        zwiedzania, indywidualnie i grupowo. Dokładny
        sposób dotarcia w skażą mieszkańcy obydwu
        miejscowości, żywo zainteresowani pracą arche
        ologów.
        Naw et w pobieżnym przeglądzie zasobów
        archeologicznych omaw ianego terenu nie sposób
        nie wspomnieć o słynnym zespole stanowisk w
        Nowej Cerekwi z osadą celty cką na czele, bada
        na przez zespól Katedry Archeologii Uniwersy
        tetu Wrocławskiego pod kierów nictwem dr Bar
        bary Czerskiej. W cieniu tego stanowiska, pozo
        stają inne cenne prace wykopaliskowe na osadzie
        obronnej i drugiej otwartej z wszesnej epoki brą
        zu w północnej części gruntów tejże wsi. prowa
        dzone przez
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 25.01.23, 17:49
        Polscy organiści w Grobnikach
        Po drugiej wojnie światowej na grobnickich organach grali: w latach 1949-1951 - Eugeniusz
        Olszewski (1916-1969), a od 1951roku do 1985 Bronisław Trojak (1914-1987). który' pochodził
        ze wsi Ladczyn w woj. tarnopolskim na kresach wschodnich. Od czasu choroby, czyli od 1985
        roku grobnickie organy zamilkły aż do 1 stycznia 1998 roku. W tym czasie muzyka kościelna
        grana była na organach elektronicznych przez Kazimierza Łankowskiego i Jana Adamów.
        Od 1 stycznia 1998 roku po remoncie organów uroczystości kościelne swą grą uświetnia
        Marek Wiśniewski nauczyciel muzyki z Głubczyc
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 26.01.23, 16:04
        MROCZNA TAJEMNICA ODKRYTEGO SKARBU - www.msn.com.pl - 26.01.2023
      • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 28.01.23, 18:55
        DZISIAJ TO JEDNO Z NAJBARDZIEJ ZNANYCH MUZEUM W KRAKOWIE - www.msn.com.pl - 28.01.2023
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 15:27
      Po 1864 przeprowadzono uwłaszczenie. W Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich wydanym w 1895 czytamy, że obie wsie: Żelazna Rządowa i Żelazna Prywatna liczyły 62 domy, 402 mieszkańców i 1465 morgów powierzchni (w tym 668 morgów nieużytków). Notowano też leśnictwo Żelazna z 1 domem, 3 mieszkańcami i 15 morgami ziemi. Trudna sytuacja materialna zmuszała mieszkańców do emigracji do USA. Kolejna fala emigracji nastąpiła w międzywojniu. Wówczas wyjeżdżano też do Francji
    • madohora Re: Gdzie by tu? Nowy portal o ciekawych miejscac 20.12.22, 15:30
      W 1916 we wsi Żelazna utworzono ochronkę dla dzieci. Przychodziło do niej średnio 25 dzieci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja