madohora
16.07.12, 14:05
Szczęki to pikuś. Jedź na rekina do Bałtowa
Michał Stangret 15.07.2012
Płacze, wrzaski, histeria i rodzice wybiegający z dziećmi na rękach - tak mogą kończyć się wycieczki z maluchami do oceanarium w Bałtowie. Wszystko za sprawą 20-metrowego rekina, który "wybija szybę i atakuje turystów"
Jura Park w Bałtowie (60 km od Radomia) to największy w Polsce park dinozaurów. Dzieciaki mogą zobaczyć tam metrowe szpony terizinozaura, czy stanąć między nogami 30-metrowego diplodoka. Obok alejek z figurkami gadów lądowych jest też oceanarium. Maluchy idą przez nie, oglądając animacje 3D z pływającymi potworami. Odwiedzając kolejne sale, dzieciaki widzą wijące się na ścianach mozazaury i plezjozaury. Ale nikt nie zdaje sobie sprawy, że w ostatniej sali, tuż przed wyjściem, spotka ich scena z horroru. Przenosimy się w wówczas na dno prehistorycznego oceanu. Z ciemnych czeluści wyłania się 20-metrowy rekin megalodon. Trąca cielskiem szklany sufit i odpływa. Dzieciaki wstrzymują oddech. Rekin wraca. Tym razem uderzenie w szybę jest już mocniejsze. Słychać trzask szkła. Na szybie pojawia się pęknięcie. 4-latek szuka ręki mamy, 3-latka zasłania oczy i ucieka za plecy taty. Pod naporem wody dziura zaczyna się powiększać.
Kolejny powrót rekina - uderza szczęką w szybę i pęknięcie już na cały sufit. Słychać, jak woda przedziera się do środka. - Mamo on nas zje! Ja nie chcę! - płacze dziewczynka.
Ale potwór jest już rozwścieczony, nadpływa, by zadać ostateczny cios. Teraz już słychać tylko wrzask dzieciaków. Pierwsi rodzice uciekają z maluchami na rękach w kierunku wyjścia. Ostatecznie potwór rozwala szybę doszczętnie, wdziera się z półmetrowymi zębiskami do pomieszczenia pełnego maluchów, a cały sufit zapada się pod naciskiem hektolitrów wody. Większość rodziców z wystraszonymi dzieciakami już zdążyła uciec. Na zewnątrz liczenie strat: 3-latka popuściła ze strachu, 4-latek wyje, ściskając tatę: "to okropne, tato, ja chcę do samochodu!".
Taka niespodzianka
Halina Kisiel, wiceprezes Stowarzyszenia "Delta", której podlega oceanarium potwierdza, że to najwyższej klasy animacja, i jest mocna, bo i taka ma być - To ma być niespodzianka. Chcieliśmy dostarczyć dzieciakom niezapomnianych wspomnień - opowiada.
Przyznaje, że co bardziej wrażliwe 3- i 4-latki mają prawo się mocno wystraszyć. - Dlatego panie przy kasach będą informować rodziców mniejszych dzieci o rekinie ludojadzie. Wtedy będą mogli przygotować malucha na to spotkanie - mówi. Dziś kasjerki też dopytują turystów o wiek maluchów, ale tylko dlatego, że te do 4 lat wchodzą za darmo (starsze płacą 15 zł, dorośli 18 zł).
metromsn.gazeta.pl/Gwiazdy/1,126479,12132696,Szczeki_to_pikus__Jedz_na_rekina_do_Baltowa.html