Pech Mai Włoszczowskiej:(

23.07.12, 22:40
zamknięty
Kontuzja Mai Włoszczowskiej jest do tego stopnia poważna, że nasza zawodniczka musi zapomnieć nie tylko o starcie na igrzyskach w Londynie, ale też w ogóle o startach w tym sezonie - oświadczył doktor Krzysztof Ficek. W ten sposób tracimy wielką szansę medalową, choć jeszcze się igrzyska nie zaczęły.
Doktor Krzysztof Ficek przeprowadził dodatkowe badania kontuzjowanej na obozie w Livigno nogi Mai Włoszczowskiej.- Badania wykazały nowe uszkodzenia w obrębie struktur kostnych, a także uszkodzenie w obrębie kości skokowej - tam są ulokowane między innymi bardzo ważne zginacze stopy. Uraz nie jest aż tak bardzo masywny, ale pierwszy okres leczenia zajmie około sześciu tygodni, zaś całość potrwa 12 tygodni - tłumaczył doktor Ficek. Na pytanie o to, czy dalsza kariera zawodowa Włoszczowskiej nie jest zagrożona, nie odpowiedział tylko spojrzał na Maję.
- Jasne, że to przykra wiadomość, ale miałam trzy dni na to, aby się z nią pogodzić - powiedziała Maja. - Będę musiała teraz znaleźć jakieś inne zajęcie, żeby nie zwariować.

- Chciałam przede wszystkim podziękować tym, którzy mi pomagali w drodze do igrzysk olimpijskich. Trenerowi Galińskiemu, całej drużynie CCC Polkowice, Polskiemu Związkowi Kolarskiemu, Ministerstwu Sportu, Polskiemu Komitetu Olimpijskiemu, klubowi Londyn 2012 - miałam dużo wsparcia z ich strony. Wszystko szło dobrze i dzięki temu byłam bliska, by spełnić marzenia o medalu, niestety nie będzie mi dane i strasznie mi przykro - nie kryła Maja.

- Jedyne, co teraz mogę zrobić, to cierpliwie czekać, aż wrócę do pełni sprawności i dopiero wtedy wsiądę na rower - dodała nasza najlepsza kolarka.

- Czuję się głupio, nigdy nie kończyłam sezonu w ten sposób. Co dalej? Być może pojadę do Londynu, żeby obejrzeć zmagania w kolarstwie górskim. Na razie wszyscy mi mówią, żebym się wzięła za pisanie książki, bo sześć tygodni to szmat czasu - dodaje Włoszczowska.

Maja jest optymistką przed startem Polaków w Londynie. - Mam nadzieję, że wszyscy nas zaskoczą, bo oczekiwania nie są tak rozbudzone jak przed poprzednimi igrzyskami. Wierzę, że przeżyjemy także miłe niespodzianki. W kolarstwie będę szczególnie trzymała kciuki za Olę Dawidowicz. Była dziesiąta w Pekinie, teraz jest bardziej doświadczona, stać ją na sprawienie niespodzianki, jest wielkim fighterem - podkreśla Włoszczowska.
Dwukrotny medalista olimpijski i jeden z najlepszych polskich kolarzy w historii - Ryszard Szurkowski skrytykował Włoszczowską za zmianę trenera na rok przed igrzyskami, a jej obecnego szkoleniowca - Galińskiego za błędy podczas przygotowań. - Za dużo siedzenia w górach, a za mało startów w roku olimpijskim - podkreślał Szurkowski na antenie TVN24.

olimpiada.interia.pl/news-klamka-zapadla-igrzyska-nie-dla-mai-wloszczowskiej,nId,624214
    • madohora Re: Pech Mai Włoszczowskiej:( 23.07.12, 22:40
      zamknięty
      Szkoda
    • madohora Re: Pech Mai Włoszczowskiej:( 04.10.12, 21:04
      zamknięty
      ***
    • madohora Re: Pech Mai Włoszczowskiej:( 16.12.12, 17:17
      zamknięty

    • madohora Re: Pech Mai Włoszczowskiej:( 07.02.13, 21:28
      zamknięty
      to się nazywa pech
    • madohora Re: Pech Mai Włoszczowskiej:( 11.04.13, 00:17
      zamknięty

    • madohora Re: Pech Mai Włoszczowskiej:( 19.07.13, 23:45
      zamknięty

      • madohora Re: Pech Mai Włoszczowskiej:( 05.11.14, 19:35
        zamknięty

        • madohora Re: Pech Mai Włoszczowskiej:( 01.02.15, 11:41
          zamknięty

    • madohora Re: 15.10 Dzień Dziecka Utraconego w Polsce, w St 27.05.15, 17:25
      zamknięty
    • madohora Re: Pech Mai Włoszczowskiej:( 25.08.15, 00:24
      zamknięty
Pełna wersja