madohora
28.07.12, 15:10
Odpust
Dzisiaj skwar się z nieba leje
A to były dawne dzieje
Najpierw Odpustowa Suma
Potem goście - obiad duma
Że potrafi gospodyni
Że gotuje a nie "kmini"
Rosół, kluski i rolada
Każda gęba temu rada
I kapusta jest z kompotem
Teraz oddech, reszta potem
Już w lodówce pełno masła
A na stole różne ciasta
Sernik, owocowe i makowiec
Wszystko pyszne no sam powiedz
A do tego czarna kawa
Spacer no i też zabawa
Bo jak przejdziesz się nad ranem
Od kościoła są stragany
(Kiedyś, było tak przed laty
Od Janowa aż do baty
Na Janowie karuzele
A tych było całkiem wiele
Dzikie auta no i łódki
I koniki dla malutkich
Kieciok rządził ponad wszystko
A nam coś tam gdzieś nie wyszło)
Ja nie przyznam się przed nikim
Sprzedawałeś baloniki
Potem grosza żeś nie liczył
Wystrzelałeś na strzelnicy
Kwiatki z takiej śmiesznej gąbki
Ja w uśmiechu pokazałam ząbki
Potem spacer, jak szalony
Kiszone ogórki i kapiszony
I pierniki tych bez mała
Każda gospodyni kupowała
Przeszedł obok chłop brodaty
Tak to było tego lata
Nikt nie wiedział, że legenda
Nam się po Janowie szwenda
Nic nie było (już) takie samo
Dzisiaj za tym tęsknię, mamo....
E.S.