Dodaj do ulubionych

Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:)

08.08.12, 21:28
Jak podała Gazeta Łódzka na posterunek policji w Aleksandrowie Łódzkim trafiła zabłąkana koza. Przyszła tam za trojgiem ludzi wracających z działki. W kozie spędziła noc a teraz czeka na swego właściciela.
Obserwuj wątek
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 08.07.20, 13:27
        Jedynie o sławie filmowej (w internecie?) marzył typek nagrywający telefonem wszystkie włamania dokonywane przez jego szajkę w Lubelskiem. Kiedy nareszcie w umundurowane ręce wpadło trzech młodzików w wieku 19 – 20 lat, na nic było wypieranie się, skoro jeden z nich dowody nosił ciągle przy sobie
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 08.08.12, 21:45
      Pewien młodzieniec przechodząc przez ulicę tak się przestraszył nadjeżdżającego auta, że doszedł do wniosku że najlepszą metodą jest atak i...postanowił uprzedzić wypadki i potrącił je szybciej. Najpierw nogą, potem ręką i wybił przednią szybę. Efekty refleksu młodzieńca wyceniono na siedemset złotych.
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 08.08.12, 22:40
      W Opolu właściciel sklepu jubilerskiego zgłosił na policję kradzież. Na miejsce przyjechał radiowóz aby zbadać sprawę. Po wstępnych ustaleniach okazało się, że wszystkie zgłoszone kosztowności znajdują się w sejfie....Pytanie retoryczne o co chodziło właścicielowi?
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 08.08.12, 22:43
      Gdzieś w kraju zaciął się bankomat i nie chciał wypłacić pieniędzy. Toteż młody człowiek postanowił sam wymierzyć mu karę i tak bankomat dostał z liścia, potem z glana - straty wyceniono na 5 000 zł, a zarzuty od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. To, że krewki młodzieniec w chwili zemsty miał 2.5 promila alkoholu to tylko dodatek do całej sprawy.
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 08.08.12, 22:47
      Nie tylko w naszym kraju, bo rzecz wydarzyła się w USA. Przez sześć lat pewien młodzieniec wykonujący zawód doręczyciela pocztowego (listonosza) nie przekazywał listów i paczek pod wskazane adresy. Co więcej wyciągał z listów co cenniejsze rzeczy. Szacuje się, że nie doręczył około 75 tysięcy przesyłek. Ciekawe jest to, że przez sześć lat nikt z przełożonych nie zorientował się w sytuacji.
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 08.08.12, 22:54
      Wracamy do kraju. W jednym z naszych miast dwóch młodzieńców ni stąd ni zowąd zaczęło udzielać się na miejscowym cmentarzu. Pieczołowicie dbali o jeden z zaniedbanych grobów sadząc na nim jakieś roślinki i pieczołowicie je pielęgnując. Niestety młodzieńcy mieli pecha, bo nie spodobali się jednej z pań pielęgnujących swój grób. Zgłosiła to grabarzowi a ten bliżej przyjrzał się sprawie. Okazało się, że młodzieńcy wybrali zaniedbany grób na mini ogródek i sadzili tam maryśkę. Teraz czekają na wyrok. W trakcie pobytu w wiadomym miejscu na pewno nikt ich nie zatrudni do prac ogrodniczych.
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 07.10.12, 19:08
      Kobieta pracująca w miejskiej toalecie w Jeleniej Górze zafundowała jednemu z klientów przymusowy areszt. Mężczyzna który zdecydował się skorzystać z szaletu długo do niego nie wróci. Wychodząc z ubikacji zorientował się, że ma tylko 0,80 groszy. Zabrakło mu 1,20 zł żeby zapłacić. Babcia klozetowa była nieugięta. Zamknęła go na klucz. Uwięziony w szalecie zadzwonił na policję. Po uwolnieniu mężczyzna pod eskortą został dowieziony do bankomatu. Pobrał pieniądze i uregulował rachunek.
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 07.10.12, 19:12
      W województwie małopolskim odławianiem bezpańskich psów zajmowała się... urzędniczka referatu inwestycji. Odłowione psy w urzędzie czekały na pracowników schroniska dla zwierząt. Po wyjściu sprawy na jaw burmistrz miasta oświadczył, że urzędniczka "nie będzie mogła odławiać psów w godzinach pracy w urzędzie"

      Wniosek z tego, że w nadgodzinach nic się nie zmieni i pani dalej będzie odławiać pieski?!
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 08.10.12, 16:56
      Pewien mieszkaniec Chotowej zabawiał się wiatrówką. W pewnym momencie karabin niespodziewanie wystrzelił. Śród odbił się rykoszetem i utkwił w skroni strzelca. Facet błyskawicznie trafił do szpitala, lekarze z trudem wydobyli śrut gratulując delikwentowi szczęścia. Strzelec miał 46 lat.
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 08.10.12, 17:22
      W związku z remontami torowisk jeżdżące po Bydgoszczy tramwaje linii 2 tuż przed przystankiem końcowym na rondzie zmieniają numerację i dalej jadą jako 4. Wracając motorniczowie czwórek znowu zmieniaj numer na dwójkę i jadą dalej. Pasażerowie mając bilety jednorazowe muszą kasować drugi bilet, ponieważ obowiązuje on tylko na jedną linię. I tak pasażerowie nie wysiadając z tramwaju płacą mają za sobą przesiadkę i płacą podwójnie za przejazd.
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 15.10.12, 18:01
      Zabawa w pasażera i kierowcę - jak zwykle w Łodzi, ale gdzie indziej pewnie też

      Pewnego dnia pewien kierowca autobusu zabawiał się pasażerami w ten sposób, że czekał na przystanku z otwartymi drzwiami a gdy zasapany delikwent podbiegał do pojazdu zamykał my drzwi przed nosem i odjeżdżał.
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 15.10.12, 18:07
      To już poważniejsza sprawa. Nie od dzisiaj wiadomo, że świniobicie jest zakrapiane. Bo prosiaczek tłusty i trzeba przepłukać. W pewnej wsi dwaj mężczyźni dokonali domowego uboju tucznika. Oczywiście obaj pili. W pewnym momencie, gdy część mięsa była już skrojona szyję jednego z nich przebił na wylot rzeźnicki nóż. Do wyjaśnenia zatrzymano 49-letniego Stanisława S, który miał 2.2 promile alkoholu we krwi.
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 15.10.12, 18:14
      Kukurydziane żniwa urządzili sobie mieszkańcy pewnej gminy. Z pola należącego do jednego z dużych zakłądów wycięli prawie 350 sztuk kukurydzy (ok. 25 ton). Okazało się, że nie jest to jednorazowy "incydent", gdyż policja rozpracowuje podobną sprawę dotyczącą kradzieży na terench tej samej firmy.
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 15.10.12, 18:32
      Pewna blondynka wsiadła do samochodu pozostawionego na biegu i odpaliła silnik, auto ruszyło. Przerażona chciała zahamować ale pomyliła pedały i dodała gazu, wjeżdżając w punkt opłat. Strażakom sporo czasu zajęło wydostanie pojazdu. Policja natomiast szybko uporała się z mandatem.
    • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 22.10.12, 12:32
      Nie tylko na Stadionie Narodowym deszcz przeszkadzał w rozegraniu meczu. O ile mecz na Narodowym został przełożony to drużyna LZS Racławiczek rozgrywała mecz podczas deszczu. Deszcz zamienił boisko w mokradło. No cóż, widocznie u nas taka moda, bo obiekt był świeżo po remoncie. A na remont wydano milon złotych.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 28.11.16, 11:39
        Jeden młody człowiek
        Wrażliwy - to powiem
        Chciał pięknie pachnieć przy swojej pani
        A, że pieniądzy coś ani....ani....
        Więc wpadł na pomysł
        Oj, to nie ładnie
        Że może sobie zapach...ukradnie
        I tak odwiedział drogie salony
        Dobre perfumy kradł jak szalony
        Lecz w końcu i jemu zdarzyła się wpadka
        Teraz posiedzie....U......A ten zapach.....
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 28.11.16, 11:43
        W trakcie obchodów Żydowskiego Święta jeden chłopak chciał wykorzystać okazję. Korzystając z zamieszania i pobytu gości w żydowskiej łaźni zakradł się i postanowił okraść jednego z przybyłych. Ukradł mu MP3, pieniądze oraz wódkę. Tę ostatnią skonsumował, gdy się okazało że pieniędzy nie może wymienić a w zamieszaniu MP3 gdzieś zapodział. Natomias bardzo szybk naprowadził policję na swój ślad. I teraz już nie poimprezuje. Ani na żydowskim ani na polskim święcie. A łaźnia....hm......
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 24.10.17, 22:13
        Już mi brak słów na ostrzeżenia
        Że góry nie są dla każdego
        Machnęłabym ręką na do widzenia
        Niech dołączą do bacowego
        Bo trzeba być idiotą nie lada
        By nie zachować ostrożności
        I w góry iść w laczkach lub trampkach
        A potem się chwalić i gadać, i gadać...
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 23.12.17, 20:06
        W jednej z gmin na Podlasiu do dzisiaj nieznany złodziej ukradł z pastwiska dwie cielne krowy. Smaczku sprawie dodaje fakt, że krowy porwano w listopadową niedzielę kiedy skupy są nieczynne. Miejscowi twierdzą, że zwierzęta zostały wywiezione za wschodnia granicę.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 28.01.18, 11:26
        Tym razem w naszym ulubionym mieście czyli Łodzi* pewien młody człowiek zabawiał aptekarza a gdy ten na chwilę odwrócił uwagę kradł to co miał pod ręką a więc szampony, odżywki, maseczki, herbatki. Potem łup sprzedawał na miejscowych bazarkach. Towar oszacowano na 900 zł a wysokość wyroku na 5 lat za kratkami.

        *Najwięcej różnych dziwnych rzeczy w ostatnim czasie dzieje się w Łodzi
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 28.01.18, 11:38
        - Dokumenty wozu proszę
        - Ja ze sobą ich nie noszę
        - A ja widzę z prawej strony
        Że wóz pewno jest kradziony
        - No tak zgadza się mój panie
        Ale ja muszę dziewczynę zawieść na przesłuchanie
        - No to układajcie sobie inaczej życie
        Bo z 10 lat posiedzicie!
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 04.04.18, 00:41
        Nie wiem teraz kto ma rację
        Pewna pani leciała na wakacje
        Lecz niestety nie poleciała
        Bo nieprzyjemności na lotnisku miała
        - czego pan chcesz, to przecież moja żona
        - niestety ta pani jest zadłużona
        Do Skarbu Państwa kasy nie wpłaciła
        Bo to przecież oszustka była
        Prawda tak wyglądała
        Że pani stu złotowy mandat dostała
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 04.04.18, 00:50
        Znowu wierszem mi nie wyszło
        W Polsce to już kradną wszystko
        Ale tak bezczelni są złodzieje
        Że kradną pod okiem kamery!
        Na jednej z benzynowych stacji
        Ktoś z koparki kradł paliwo. Może nie mam racji
        I wywoził je gdzieś swoim samochodem
        A człowiek nie był już taki młody
        Potem je po prostu sprzedawał
        Wpadł. I skończyła się zabawa.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 23.06.18, 20:10
        Nie wiem co mnie to obchodzi
        Że ta sprawa również w Łodzi
        Ktoś zadzwonił, że pani wyskoczyła z okna
        Padał deszcz więc nieco mokra
        Niech straż i coś tam się uwija
        Bo ona zaraz się zabije
        Gdy na miejscu była władza
        Myślą coś się tu nie zgadza
        Ktoś zaśpiewał tra la la la
        Bo to była dmuchana lala
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 23.06.18, 20:29
        W jednej ze szkół policjant został zaproszony na pogadankę o szkodliwości narkotyków. Policjant przyszedł w towarzystwie szkolonego psa, bo w planie były też pokazy umiejętności zwierząt. Zanim spotkanie się rozpoczęło to...pies wykrył narkotyki w kilku plecakach.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 25.06.18, 18:30
        O co chodziło pewnym złodziejom
        Tego do dzisiaj chyba nikt nie wie
        Może po prostu byli na haju
        A może myśleli, że już są w niebie
        A co zrobili - tego nawet ja nie ogarniam
        Bo celem ich włamania stała się piekarnia
        Lecz nie ukradli kasy, wypieków czy chleba
        Lecz maaaasę jajek. Do czego im ich było trzeba?
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 25.06.18, 18:48
        Pewien dwunastolatek z Australii marzył o wyprawie na Bali. To co zrobiły się tam dostać zasługuje na ...zastanowienie się jak będzie spełniał swoje marzenia jako dorosły człowiek. Najpierw ukradł mamie kartę kredytową, następnie zamówił hotel na tej rajskiej wyspie a następnie zmanipulował wszystkich w około, okłamując zarówno obsługę na lotnisku jak i w hotelu, że zaraz za nim dotrze ktoś starszy. Z domu jak zwykle wyszedł do szkoły. Gdy szkoła zawiadomiła rodziców, ci zaczęli go szukać przy pomocy policji. Znaleziony został po czterech dniach. Ciekawe jaką dostał karę w domu od rodziców.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 13.07.18, 16:52
        Pamiętam historię z Poznania, jak ktoś doniósł na dziewczynkę, która chciała pomóc swojej mamie i na jednym z osiedli zorganizowała kiermasz. Pomagali jej wszyscy. A jednak znalazła się jakaś żmija, która doniosła na dziecko. Dziecko, które pewno jeszcze nie wiedziało że jest coś takiego jak urząd skarbowy.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 13.07.18, 17:32
        W Lubelskim po domach chodziła kobieta, która przedstawiała się za urzędniczkę. Szukała osób, które pracowały przymusowo w Niemczech podczas II wojny światowej. Oświadczała, że ludziom należy się odszkodowanie z tego tytułu a gdy udało jej się odwrócić uwagę to okradała potencjalnych klientów.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 13.07.18, 17:54
        Któż z nas nie narzekał na ciasnotę mieszkania
        Lecz pewien Kielczanin znalazł takie oto rozwiązania
        Wywalił wszystko co miał przez okno
        Nie było deszczu więc nie zamokło
        Zdziwił się tylko wizytą panów w niebieskich ubrankach
        Bo przecież to była tylko przemeblowanka
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 19.07.18, 15:03
        Pewna Chinka wpadła na jej zdaniem genialny pomysł i przemieszczała się do pracy, jadąc autostradą - elektrycznym samochodzikiem - zabawkę. Niestety wytropił ją policjant i wręczył dość pokaźny mandat a samochód skonfiskował. Pani - w średnim wieku - wyznała że już od jakiegoś czasu porusza się w ten sposób dojeżdżając do pracy.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 21.08.18, 13:51
        Rozgrzany upałem starszy pan wskoczył do rzeki i tyle go sąsiedzi widzieli. Zaniepokojeni sąsiedzi odebrali to zupełnie inaczej i zawiadomili policję. Tymczasem mężczyzna przepłynął parę metrów by dalej w cieniu zażywać kąpieli. Gdy w końcu odnaleźli go policjanci kazał im spadać. Dopiero gdy dowiedział się że na ratunek jadą służby z pobliskiego miasta wyszedł z wody (sąsiedzi myśleli, że chce on popełnić samobójstwo), dopiero wyszedł z wody. Jak się okazało był całkowicie nagi. Skończyło się tylko na pouczeniu.smile
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 21.08.18, 13:59
        Uduchowionego, buddyjskiego mnicha grał pewien człowiek w Tajlandii. Musiał nieźle grać bo na tym procederze nieźle się obłowił. Jednak zgubiła go pycha i pusty łeb, bo nagrywał filmiki na których szasta pieniędzmi i wrzucał je do internetu. Zainteresowała się nim głównie policja. Teraz będzie miał czas na medytacje.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 21.08.18, 14:48
        Policjanci z Rawy Mazowieckiej jednego dnia chcieli zatrzymać do kontroli motocyklistę. Ten jednak dodał gazu i zaczął uciekać ulicami miasta a następnie wjechał w las. Policjanci wysiedli wówczas z samochodu i zaczęli pościg...biegiem. Musieli mieć niezłe wyniki w biegach bo koniec końców ujęli uciekiniera w lesie.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 24.10.18, 16:41
        Pewien młody człowiek z Zabrza jechał samochodem będąc pod wpływem. Niestety miał pecha, bo został zatrzymany do rutynowej kontroli drogowej. W trakcie tejże zaproponował policjantom łapówkę. Jak się później okazało chłopak był słuchaczem studium dla przyszłych policjantów.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 24.10.18, 16:56
        Co się działo w pewnym mieście
        To mi w głowie się nie mieści
        Patrol złapał kierowcę pijanego
        I to by było zero do jednego
        Lecz to nie koniec tej opowieści
        Bo dwa do zera będzie w tej treści
        Na pomoc koledze przyjechał drugi
        I był pijany jak stąd do Rumii
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 24.10.18, 17:09
        W latach 2015-2017 w naszym kraju działał cudotwórca, który zaglądał ludziom w oczy i leczył ziołami. Gość w ten sposób leczył raka a w końcu doprowadził do tego, że jednej z jego pacjentem guz rozerwał pierś. Teraz sąd zajął się "leczeniem" cudotwórcy.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 24.10.18, 17:21
        W jednym z miast do szpitala przywieziono rolnika, który przez cały dzień pracował w polu dokonując oprysków. Rolnik był nieprzytomny. Lekarz przypuszczał, że starszy pan struł się oparami ze środków chemicznych... do czasu aż zbadano krew pacjenta. Najpierw okazało się, że delikwent ma we krwi 3 promile a po ponownym badaniu wynik podniósł się do 5 promili alkoholu.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 25.01.19, 18:34
        Pewien hodowca wśród zwierząt wielu
        Miał w domu papugę, mój przyjacielu
        Ptak jak to ptak przez okno wyfrunął
        A właściciel na policję zadzwonił z zadumą
        Prosił by złapać mu tego ptaka
        Trzeba go czule wołać - sprawa jest taka
        A papuga - bo to gadający był ptak
        Odpowiedziała stróżom prawa tak -
        Tam w tym domu mam więzienie
        Od.....się ode mnie
        Po czym koło nad miastem zrobiła
        I sama do własnego domu wróciłasmile
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 25.01.19, 18:59
        W jednym z Śląskich miast patrol drogowy zatrzymał młodego człowieka do rutynowej kontroli. Jak się okazało ucznia szkoły policyjnej. Ale to co młody człowiek zrobił później wprawiło w osłupienie policjantów. Za zatuszowanie sprawy zaproponował im łapówkę a gdy policjanci z niedowierzaniem pokręcili głową, miał stwierdzić, że jeżeli to mało to zadzwoni po ojca. Tak podaje miejscowa prasa, informacja niekoniecznie musi być rzetelna
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 15.03.19, 11:32
        W Kaliszu pewien mężczyzna chodził po dachu. Kilka razy "niebezpiecznie" zbliżał się do brzegu dachu i zaglądał w dół. Obserwujący całą sytuację przechodzień będąc przekonany, że człowiek chce rzucić się z dachu wezwał pogotowie i policję. Na miejscu okazało się, że był to pracownik naprawiający dach.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 26.01.20, 22:16
        W jednym z urzędów telekomunikacyjnych zanim załatwi się sprawę trzeba pobrać numerek a i tak stoi się w kolejce po kila godzin (5-6) i nie wszyscy zostają załatwieni. Pewien starszy pan nie doczekał się załatwienia sprawy, bo zmarł w oczekiwaniu na swoją kolej.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 30.03.20, 17:11
        Udorpie – wieś w powiecie bytowskim – przeżyło ciężką noc. Swoim volkswagenem szalał po drodze głównej pijany 71-letni ksiądz z parafii w sąsiedniej gminie. Duchowny stracił panowanie nad kierownicą
        i wjechał w jedną z posesji. Staranował ogrodzenie, rozjechał krzewy w ogrodzie. Zanim „wyspowiadał” się policjantom ze swojej jazdy, wydmuchał ponad dwa promile alkoholu – podał portal bytow.naszemiasto.pl. Ksiądz stracił prawo jazdy. Grożą mu dwa lata ścisłego odosobnienia w celi
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 30.03.20, 20:10
        W Gorzowie Wielkopolskim łatwo można dostać się do Królestwa Podziemi przez dziury w jezdni.
        Ale nie za sprawą kiepskiej infrastruktury i (z)użytych materiałów, a przez złodziei kradnących włazy kanalizacyjne i kratki ściekowe. Każdy w skupie złomu ma wartość kilkudziesięciu złotych,
        co czyni proceder opłacalnym przy kilkunastu sztukach... No, chyba żeby wziąć po uwagę karę do 5 lat więzienia, która za to przysługuje, ale po co osłabiać w sobie ducha na robocie?
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 06.04.20, 15:05
        Dwie mieszkanki Gniezna zgodnie stwierdziły, że telewizja kłamie i w towarzystwie kilku osób
        opuściły kwarantannę. Nie uszły daleko, bo po 200 m zatrzymała je policja, wlepiła po 5 tys. zł grzywny i cofnęła do domu. Po kilku dniach doszły do wniosku, że gliny na pewno już o nich zapomniały i podjęły drugą próbę. Koniec końców za swą walkę o niepodległość prawdopodobnie zapłacą po 30 tys. zł.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 15.04.20, 19:49
        W lasku nieopodal wsi Kalbornia (woj. warmińsko-mazurskie) pracownicy zakładu usług leśnych zauważyli metalowe fragmenty wystające ponad powierzchnię gruntu. Zgłosili to miejscowemu leśniczemu, a ten przekazał sprawę do nadleśnictwa. Podczas wizji lokalnej okazało się, że to... czołg – podała „Gazeta Olsztyńska”. Po uzgodnieniach z wojewódzkim konserwatorem zabytków w Olsztynie podjęto decyzję o wyciągnięciu z ziemi wraku radzieckiego czołgu T-34 z 1945 roku. Czy dozbroi naszą armię?
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 15.04.20, 19:57
        Powstała kolejna spiskowa teoria, jakoby COVID-19 rozprzestrzeniał się za pośrednictwem technologii 5G, bo w dziwny sposób pojawia się tam, gdzie się z niej korzysta. Zwolennicy tej hipotezy zaczęli nawet brać sprawy w swoje ręce i niszczyć maszty przekaźnikowe w Wielkiej Brytanii. W wywiadach opowiadają z kolei, że internet wysysa powietrze z płuc
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 05.05.20, 18:33
        Indyjscy policjanci błysnęli twardą postawą i niekonwencjonalnymi krokami podejmowanymi wobec osóbłamiących nakaz pozostawania w odosobnieniu. Trudno za oryginalną metodę uznać lanie pałą, szczególnie Polakowi, ale już czołganie się po chodniku – owszem. O farcie z kolei może mówić grupa turystów, którzy za nadmorskie spacery musieli usiąść na plaży i napisać 500 razy „Nie przestrzegałem zasad lockdownu. Bardzo mi przykro”.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 05.05.20, 18:49
        Mieszkańcy Łodzi tłumnie ruszyli do Ogrodu Botanicznego, by podziwiać niezwykłe gatunki tulipanów, które zdążyły zakwitnąć – pisze „Fakt”. Po kilku godzinach pracownicy zaczęli wypraszać ludzi, a Ogród zamknięto do odwołania. Jak wyjaśniają urzędnicy miejscy, wynika to z rozbieżności w rozporządzeniu
        rządu. W jednym punkcie zezwala ono na działalność, bo to obiekt zielony, w innym zaś zakazuje, bo – jak się okazuje – Ogród Botaniczny jest placówką kulturalną. Dylematem ma zająć się sam wojewoda,
        do którego urzędnicy zwrócili się z prośbą o interpretację przepisów. Oby tylko ta nie objawiła się cudownie
        w urzędniczych umysłach, gdy łódzkie tulipany już przekwitną
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 17.06.20, 15:14
        Oszust podający się za lekarza wojskowego nawiązał kontakt na portalu społecznościowym z pewną mieszkanką gminy Chodel. Między nowymi znajomymi wybuchła wielka przyjaźń. Mężczyzna zwierzał się kobiecie ze swoich planów na przyszłość. Pisał, że planuje przejść na emeryturę i potrzebuje pieniędzy
        na specjalną składkę. 69-latka, kierując się sympatią i chęcią pomocy, przelała „lekarzowi” 5 tysięcy złotych!
        Ale to nie wszystko. Fałszywy doktor postanowił oświadczyć się wybrance. „Dziennik Wschodni” napisał, że wierząc w to, że przyszły mąż potrzebuje pieniędzy na organizację ślubu i innych wspólnych przedsięwzięć, kobieta przelała mu łącznie 31 tysięcy złotych, które jednak dla oszusta również nie okazały się wystarczające. Kiedy kobieta oświadczyła, że dalszych kwot nie zapłaci, otrzymała od rozmówcy wiadomość mailową, w której zagroził, że jeśli nie zapłaci pieniędzy, przyjedzie wojsko i „zrobi z nią porządek”. Wystraszona 69-latka zdecydowała się zgłosić sprawę na policję. Dopiero podczas rozmowy z funkcjonariuszami uświadomiła sobie, że została oszukana.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 17.06.20, 18:17
        Mydło, powidło, lewe fajki i trefny spirytus miał w asortymencie 55-letni straganiarz z Lublina. Mydło
        i powidło na stoisku – legalnie. Reszta, już mniej oficjalnie, czekała na szczęśliwych nabywców w tujach rosnących przy strategicznie umiejscowionym straganie. Drzewka były wyjątkowo pojemne, skoro policjanci
        wyciągnęli z ich gąszczu 24 litry alkoholu i przeszło 300 paczek papierosków bez banderoli
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 08.07.20, 13:24
        Kawał fachowości i serducha okazał 61-letni lekarz ze Skierniewic. Kawał w rozumieniu „żart”. W czasie
        trudnego porodu z komplikacjami zostawił pacjentkę, wyszedł ze szpitala, a resztę poleceń wydał pozostałemu na placu boju personelowi przez telefon. Wynik starcia bez generała był do przewidzenia. Dziecko urodziło się w stanie krytycznym i jest niepełnosprawne.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 08.07.20, 13:43
        „Gazeta Lubuska” opisała absurd, jaki każdego dnia podziwiają rowerzyści poruszający się ścieżką rowerową ciągnącą się wzdłuż ogrodzenia ośrodka przy jeziorze Niesłysz w Niesulicach. Nagle skręca w prawo, a tuż za zakrętem...wyrasta metalowy słupek. Ścieżka rowerowa to inwestycja gminna.
        Dziennikarze skontaktowali się z urzędnikami odpowiedzialnymi za niebezpieczne żelastwo i usłyszeli, że... słupek został zamontowany po to, żeby po ścieżce rowerowej nie jeździły quady. Biurokraci zapewnili, że jeśli będzie to konieczne, wydumają szczęśliwsze zabezpieczenie. Oby do tego czasu nie wydarzył się tragiczny wypadek.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 12.09.20, 14:05
        W jednej z miejscowości w Wielkopolsce złodzieje skradli sprzed sklepu koszyczki z ...drożdżówkami i pączkami. Ekspedientka nie zdążyła ich złapać, jednak udało jej się zapisać numer rejestracyjny samochodu. Po jakimś czasie policji udało się namierzyć auto. Jednak jeden koszyk ze słodkościami był już pusty. Pozostałe leżały w bagażniku.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 27.10.20, 15:57
        Dziewięciu Polaków stworzyło jedną z najgroźniejszych europejskich grup przestępczych działających w internecie.Dzień dobry. Mamy nadzieję, że w tym okresie COVID-19 będzie Pan bezpieczny i zdrowy. Informujemy, że został Pan wezwany na policję w związku z dochodzeniem w sprawie oszustwa bankowego. Szczegóły moż-na znaleźć w załączonym dokumencie PDF. Niezastosowanie się do jego tre-ści spowoduje zatrzymanie i wszczęcie postępowania karnego. W razie potrze-by może Pan stawić się w obecności pełnomocnika prawnego. Pozdrowie-nia. Jarosław Szymczyk, Generalny Inspektor Policji – list takiej treści otrzy-mał latem tego roku Wojciech J., mieszkaniec Warszawy. Zaskoczony natychmiast otworzył załącznik. Było tam wezwanie napisane urzędowym językiem, wskazujące adres komendy policji, datę i godzinę stawiennictwa (trzy dni po nadejściu dziwnego maila), numer pokoju, sygnaturę sprawy oraz nazwisko sierżanta, który miał przesłu-chać J. Zarówno e-mail, jak i załącz-nik ozdobione były logo polskiej policji, a sama wiadomość przyszła z adresu invitations@policja.pl, co wskazywa-ło na to, że wszystko jest autentyczne.Wojciech J. nie znał policyjnych pro-cedur, więc nie wiedział, że wezwa-nie na przesłuchanie wysyła się listem poleconym za zwrotnym potwierdze-niem odbioru, a nie mailem. Nie rozu-miał, co ma wspólnego ze sprawą. Jest przykładnym obywatelem, nie wchodził nigdy w konflikt z prawem, a sam nie padł ofiarą żadnego oszustwa banko-wego. We wskazanym dniu stawił się więc na komendzie policji i tam spo-tkała go niespodzianka: sierżant, który miał go przesłuchać, w ogóle nie pra-cował i nie był znany oficerowi dyżur-nemu. Sprawa o podanej sygnaturze akt również nie była prowadzona przez tę jednostkę. Wojciecha J. wylegitymo-wano, a „wezwanie” skopiowano, aby wszcząć postępowanie wyjaśniają-ce. Szybko okazało się, że dokument został spreparowany. Wskazywał na to zresztą od początku adres mailo-wy, z którego J. otrzymał dziwną wia-domość. Polska policja nie korzysta z takiego adresu. Co więcej: wezwań na przesłuchanie nie podpisuje nigdy komendant główny policji.Perfidne oszustwoMusiało minąć wiele miesięcy, zanim Wojciech J. zdał sobie sprawę, że dał się nabrać oszustom. Gdy tylko prze-czytał e-mail nadany rzekomo przez policję, natychmiast kliknął na załącz-nik w formacie pdf i otworzył go. Doku-ment zapisał się na jego komputerze, a Wojciech J. nie wiedział, że plik ten zawierał groźnego wirusa szpiegow-skiego odczytującego dane zapisane na komputerze. J. usunął jakiś czas później plik, ale nie miał pojęcia, że do jego oprogramowania wkradła się aplikacja, która zapamiętuje poufne informacje dostępne na komputerze.Minęło kilka dni i Wojciech J. wszedł na stronę sklepu internetowego z elek-troniką. Wybrał tani mikser kuchenny. Zapłacił, podając numer karty płatniczej i kod CVV. To poufny kod (widnieje na tyl-nej stronie karty) umożliwiający autoryza-cję zakupów internetowych. Transakcja przebiegła pomyślnie i po kilku dniach firma kurierska dostarczyła panu Wojcie-chowi mikser. Tego samego dnia męż-czyzna pojechał na stację benzynową, aby zatankować paliwo. Próbował zapła-cić kartą i wówczas okazało się, że na jego rachunku bankowym nie ma żad-nych środków. Sprawą zajęła się policja.Dopiero po kilku miesiącach pan Wojciech dowiedział się, że padł ofia-rą perfidnego oszustwa. Oto rze-kome „wezwanie” od policji zostało napisane w taki sposób, aby zachę-cić do odczytania załącznika. Plik pdf zawierał niewidoczną aplikację szpie-gowską zaprogramowaną w taki spo-sób, aby przechwycić dane karty płat-niczej mężczyzny i jego kod CVV. Gdy pan Wojciech robił zakupy, wirus prze-jął te dane i przesłał je do faktyczne-go nadawcy, o czym oszukany męż-czyzna nie miał pojęcia. Oszust, który wszedł w posiadanie tych informacji, zaczął robić „zakupy” na koszt pana Wojciecha.Od firmy do firmyZ akt śledztwa wynika, że dane kar-ty płatniczej oszukanego mężczy-zny zostały podane na stronie, na któ-rej zarejestrowano sklep internetowy z kosmetykami. Transakcje przepro-wadzono w nocy. Chodziło o to, aby mężczyzna nie zorientował się, że ktoś właśnie ogołocił jego konto bankowe. Haker dokonał kilkunastu transakcji na łączną kwotę ponad 8 tysięcy zło-tych. Była to cała kwota, którą dyspo-nował pan Wojciech. Minęło jeszcze wiele godzin, aż mężczyzna pojechał na stację benzynową, próbował zapła-cić i wówczas zorientował się, że padł ofiarą oszustwa. Jednak jego pieniądze były już na innym koncie bankowym, a on został bez grosza.Policyjni eksperci do walki z cyber-przestępczością przeanalizowali, co działo się z pieniędzmi ukradzionymi panu Wojciechowi. Zaksięgowały się na koncie firmy, na którą zarejestrowa-ny był sklep internetowy. Z jej rachunku wysłane zostały na konto innej spółki, stamtąd do kolejnej, już zarejestrowa-nej za granicą. Rozpoczęło się między-narodowe śledztwo, w które zaangażo-wano ekspertów Europolu.Od wirusów do... bombŚledztwo trwało wiele tygodni. Spe-cjaliści długo i cierpliwie identyfikowa-li adresy IP komputerów związanych z procederem, chcąc ustalić, skąd wysy-łano wirusy. Policyjni eksperci wytypo-wali adresy IP kilkunastu komputerów. Szybko ustalono ich właścicieli. Wszy-scy okazali się obywatelami polskimi. Ich dane wpisano do policyjnej bazy. I tu doszło do przełomu w sprawie: okazało się, że te same osoby są w kręgu zain-teresowania warszawskiej grupy poli-cjantów, tym razem szukającej spraw-ców fałszywych alarmów bombowych.O co chodziło? O maile, które w 2019 roku trafiły najpierw do szkół w miejsco-wości Łęczyca (województwo łódzkie), a potem do przedszkoli w całym kraju. Zawierały one informacje o podłożeniu bomby. Personel zawiadamiał więc poli-cję, placówki i uczniów ewakuowano, na miejsce przyjeżdżali saperzy ze specjal-nym sprzętem. Nigdy nie znaleziono bomby, ale państwo pokrywać musia-ło koszty akcji. Prokuratorzy wszczy-nali śledztwa, aby zidentyfikować bom-bowych dowcipnisiów. Jednak w tych przypadkach było to trudne, bo nie moż-na było ustalić, z którego komputera wysłana została informacja o podłoże-niu bomby. Musiało minąć wiele miesię-cy, aby policjanci złamali zabezpiecze-nia i odkryli ślady elektroniczne wiodące do sprawców.Wielki proceder24 września policjanci z CBŚP wkro-czyli znienacka do mieszkań w trzech województwach: łódzkim, podlaskim i mazowieckim. To tam mieli przebywać zidentyfikowani hakerzy. Przeszukania potwierdziły najgorsze przypuszczenia: przy mężczyznach znaleziono urządze-nia szyfrujące (uniemożliwiają zidentyfi-kowanie nadawcy wiadomości lub kom-putera) oraz duplikaty kart SIM. Jak się okazało, hakerzy opracowali aplikację, która przesyłała dane umożliwiające zalogowanie się do banku i wykonanie przelewu. Kod umożliwiający wysłanie pieniędzy przejmowano właśnie dzięki duplikatom kart SIM.Internetowy szantażKolejnych rewelacji dostarczyło zabezpieczenie pamięci komputerów. Policjanci znaleźli w nich program umoż-liwiający komunikację z użytkownikiem komputera zainfekowanego wirusem. Wirus paraliżował pracę, odcinał dostęp do danych, często kluczowych z punktu widzenia firmy, i spowalniał pracę urzą-dzenia. Wówczas na ekranie pojawiał się komunikat zachęcający do poda-nia hasła odblokowującego komputer. Aby poznać hasło, należało nawiązać kontakt z określonym numerem telefo-nu zarejestrowanym za granicą. Telefon odbierał haker, który w zamian za moż-liwość odblokowania komputera żądał przekazania konkretnej kwoty pieniędzy. Należało kliknąć w link przysłany w wia-domości mailowej i podać numer karty płatniczej i kod CVV. Ter
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 27.10.20, 16:01
        Chyba nic tak nie utwardza Polaka jak wódka. Dowiódł tego 31-latek z Tarnawatki pod Tomaszowem Lubelskim. Będąc w stanie kompletnego upojenia, facet dosłownie wszedł pod nadjeżdżającego TIR-a i rozwalił mu sobą maskę oraz reflektor. Sam zaś odbił się od ciężarówki, wpadł do rowu i tyle. Nie miał już jedynie siły mówić, więc kiwając głową, potwierdził, że to on został potrą-cony, ale że wszystko jest OK.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 27.10.20, 18:53
        Padłego łosia potrąconego przez samochód znalazł w lesie 66-latek z gminy Brańsk. A że mar-twemu niepotrzebna jest głowa, facet odciął ją i ze względu na pokaźne poroże chciał zabrać, żeby powiesić ją na ścianie i móc zgrywać myśliwe-go. Nie wiedział, że dopuszcza się „nielegalnego pozyskania trofeum zwierzęcia łownego” i że grozi mu za to do roku więzienia. No, ale się dowiedział. A ponoć rozmiar zawie-szanego poroża jest odwrotnie pro-porcjonalny do długości przyrodzenia wieszającego
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 01.01.21, 23:50
        Jeszcze kilka dni temu wojewoda świętokrzyski w obecności dzienni-karzy podziwiał sprzęt zgromadzony w Świętokrzyskim Szpitalu Tymcza-sowym. Jak podaje serwis Gaze-ta.pl, zaraz po wizycie Zbigniewa Koniusza łóżka trafiły do magazy-nu. Wojewoda zapewnia, że wrócą, gdy zakończą się prace. Wojewo-da uspokoił, że „to nie epoka Gier-ka, gdzie się przywoziło i wywoziło sprzęt”. Malowało się też trawniki, ale mamy grudzień...
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 01.01.21, 23:55
        Jak chłop baby nie bije, to jej wątroba gnije” – to staropolskie przysłowie, którego nie znał 79-latek ze Starego Chwalimia. Nie bił zatem. A po kilkudziesięciu latach zgodnego małżeństwa, gdy 71-letnia żona „zaczęła się go czepiać”, „była nie w sosie”, i co gorsza, „nie umiała wytłumaczyć, o co chodzi”, chwycił małżonkę za gardło i udusił. Po czym dotarło do niego, co zrobił, i z żalem przyznał się do winy.
      • madohora Re: Taki kraj trochę prawdy, trochę jaj:) 03.01.21, 14:05
        Gol strzelony na wyjeździe liczy się podwójnie – pomyślał 46-letni kierowca spod Krasnegosta-wu. Golnął więc sobie siarczyście, wsiadł do ciężarówki i ruszył w kurs za granicę. Ale zanim ją przekroczył, styl pijanego mistrza kierownicy wzbudził zainteresowanie policji. Kiedy mundu-rowi otworzyli drzwi kabiny, facet musiał trzymać się kierownicy, żeby nie wypaść. No i wypadł z zawodu oraz społeczeństwa.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka