madohora
15.10.12, 12:09
Pijany 29 latek podpalił w weekend w centrum Warszawy instalację Julity Wójcik pt. Tęcza. Teraz ludzie chcą pomóc w jej odbudowie.
W okolicznych klubach na placu Zbawiciela gdzie stoi "Tęcza" jeszcze bawili się ludzie, gdy o godzinie 1:30 w nocy z piątku na sobotę 29 letni Paweł P. został zatrzymany i przewieziony do komendy... Miał 2.4 promila alkoholu we krwi. Usłyszy zarzut zniszczenia mienia, za co grozi do 5 lat więzienia. Już w sobotę bardzo emocjonalne oświadczenie wydał Instytut Adama Mickiewicza, który jest sponsorem instalacji...
"Zniszczyłeś pracę tysięcy wolontariuszy - kobiet, mężczyzn i dzieci naznaczonych wykluczeniem, bezrobotnych, biednych, upośledzonych, którzy poświęcili swój czas i energię by sprawić radość innym. Nasza tęcza powstała za pieniądze podatnika a więc również za twoje i tobie podobnych, Nie szkoda ci? Jakiekolwiek były twoje motywy zniszczyłeś symbol pojednania, przyjaźni i tolerancji wspólny wszystkim kulturom jak ziemia długa i szeroka. Zniszczyłeś nieuku znak Przymierza"
Sama autorka zapowiada odtworzenie instalacji. Tymczasem na Facebooku powstałą grupa "Cała Warszawa naprawia tęczę". Swoje motywacje tłumaczą dużą sympatią do instalacji, która ich zdaniem zmieniła krajobraz stolicy. "Pod tą tęczą siadali ludzie, którzy nie myśleli o tym czy ta tęcza kogoś obraża. Pod tą tęczą siadali ludzie, którzy teraz chcą jej z powrotem! Tak niewiele trzeba żeby ją odbudować, trochę dobrej woli, oporu przeciw bezmyślnemu wandalizmowi" - pisze założyciel grupy"
gazeta.pl
Metro 15.10.2012