madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 00:46 Zeznanie Evansa Pani Probert zdecydowała się zbadać dziwne zniknięcie młodej pary. Wkrótce odkryła, że Beryl nigdy nie pojechała do swojego ojca. Zapytała Christiego co wiedział na ten temat, a on powiedział, żeby się nie martwiła. Potem dowiedziała się od siostry, że Evans nadal przebywał w domu, oczekując na Beryl, więc szybko zrozumiała, że opowiadał kłamstwa. Beryl i dziecko zaginęli, a z ich wspólnego mieszkania zniknęły meble. Ciotka Evansa skonfrontowała się z nim. Nie potrafiąc sobie poradzić z tą sytuacją, nie trwało długo zanim pojawił się na posterunku w Merthyr Tydfil z oświadczeniem: „Pozbyłem się żony. Wrzuciłem ją do ścieku.” Tamtejsi policjanci nie bardzo wiedzieli co z tym zrobić. Właściwie to nie przyznał się do zabicia kogokolwiek, ale to, co powiedział musiało zostać zbadane. Evans wyjaśnił, że jego żona nie żyła, ale to nie on ją zabił. W obawie przez wymienieniem nazwiska Christie, byłego oficera policji, co mogło go jedynie pogrążyć, twierdził, że jakiś nieznajomy podał Beryl coś na pozbycie się dziecka. Jak mówił, poznał mężczyznę, który dał im jakiś lek, który miał spowodować samoistne poronienie. Pozwolił żonie zabrać od mężczyzny fiolkę, ale prosił ją, żeby jej nie używała. Tamtego dnia, kiedy wrócił z pracy, znalazł ją martwą. Poszedł do dziecka i zastanawiał się co zrobić. Bał się, że policja mogła pomyśleć, że to on ją zabił. Następnego ranka miał wrzucić ciało żony do ścieku za frontowymi drzwiami. Nie poszedł do pracy, tylko zgłosił zaginięcie. Poprosił także kogoś o zajęcie się jego dzieckiem. Chciał, żeby ktoś znalazł jego żonę i odsunął od niego podejrzenia. Kiedy Evans czekał w Walii, o zdarzeniu poinformowano policję z Notting Hill. Udali się do domu, aby go przeszukać. Co ciekawe, do podniesienia włazu studzienki kanalizacyjnej potrzeba było aż trzech mężczyzn. Evans z pewnością nie mógł tego dokonać samodzielnie, jak twierdził. Kiedy już ją podniesiono, okazało się, że nie było tam żadnego ciała. Kiedy Evans wrócił do Merthyr Vale, powiedziano mu o tym. Był zdumiony, ale natychmiast zmienił zeznanie. Tym razem miał powiedzieć prawdę. Powiedział, że nie było żadnego obcego, który dał im tabletki poronne. To ich sąsiad, Reg Christie, wrzucił Beryl do ścieku. Evans powiedział tylko to, aby uchronić się przez Johnem i jego gniewem. Powiedział, że Christie zaoferował Beryl pomoc w pozbyciu się dziecka, ale ostrzegł, że mikstura, której używał była niebezpieczna i mogła ją zabić. Kobieta i tak chciała spróbować, więc, kiedy Evans wyszedł do pracy 8 listopada, Beryl udała się na spotkanie z Christiem. Mikstura rzeczywiście ją zabiła. Kiedy Evans wrócił do domu, znalazł ją krwawiącą z każdego otworu ciała. Zajął się dzieckiem, podczas gdy Christie przenosił zwłoki. Powiedział Timowi, że na pewien czas zostawi jego żonę w domu pana Kitchenera. Miał poczekać aż się ściemni, aby wrzucić ciało do ścieku. Następnie powiedział Evansowi, że wiedział o pewnych ludziach, którzy mogli zaopiekować się Geraldine. Evans musiał tylko dać Christiemu wszystkie rzeczy należące do Geraldine. Kiedy Evans wrócił do domu w czwartek, jego dziecka już nie było. Christie powiedział, że zajął się wszystkim. Powiedział Evansowi, żeby ten sprzedał meble i wyjechał, więc mężczyzna tak też uczynił. W toku trwania śledztwa, Evans dodał do swojej historii kilka szczegółów. Przyznał, że pomagał Christiemu przenieść żonę do drugiego mieszkania, ale tylko dlatego, że ten nie był w stanie zrobić tego sam. Odwiedził Christiego kilka tygodni później, aby zapytać o swoje dziecko, ale powiedziano mu, że było zbyt wcześnie, aby mógł ją zobaczyć. Poprosił, aby para, która wzięła dziecko skontaktowała się z jego matką, aby podać swój adres. Chciał wiedzieć jak miała się jego córka. Policja przeszukała dom i podwórze na 10 Rillington Place, ale tylko powierzchownie. Nie zauważyli leżącej przy płocie ludzkiej kości udowej, ani nie przekopali ogródka. Gdyby to zrobili, mogliby znaleźć kilka niespodzianek. Pies Christiego wykopał czaszkę, ale policja także tego nie zauważyła. Christie wrzucił czaszkę do zbombardowanego domu obok, co następnie wywołało niekończące się spekulacje na temat tego kim była nieszczęśliwa ofiara nalotu. To, co znaleziono w niemal pustym mieszkaniu Evansa, było dosyć zagadkowe. W stercie papierów pod oknem znajdowały się wycinki z gazety na temat sensacyjnej sprawy „Torsowego Mordercy” znanej jako „sprawa Stanley’a Setty”. To było dziwne, ponieważ Evans nie potrafił czytać, jednak nie wiadomo było kto mógłby mu to podrzucić. Wyglądało to dosyć podejrzanie. W domu znajdowała się także skradziona walizka. Evans został aresztowany za kradzież walizki i sprowadzony do Londynu na kolejne przesłuchania. Christie także zeznawał, prawie przez sześć godzin. Był pewien tego, co mówił, a policjanci traktowali go jak jednego ze swoich. Panią Christie przesłuchiwał inny oficer, który był szkolony przez jej męża. Christie uznał oskarżenia Evansa za niedorzeczne. Mężczyzna był znanym kłamcą. Potem opowiedział jak burzliwe było małżeństwo Evansów. Kiedy nadal nie można było znaleźć Beryl i dziecka, policja ponownie przeszukała budynek. Następnie udali się na tyły budynku i próbowali dostać się do umywalni, jednak drzwi były zablokowane. Christie przyniósł im narzędzia, aby mogli je poluzować. W środku było ciemno. Naprzeciwko umywalki, zauważyli stertę drewna. Jeden z oficerów włożył z tyłu rękę i coś wyczuł. Przenieśli drewno i zauważyli coś, co wyglądało jak paczka zapakowana w zielony obrus i związana sznurem. Pani Christie twierdziła, że nigdy wcześniej tego nie widziała i nie wiedziała co to było. Wyciągnęli pakunek na zewnątrz i rozwiązali sznur. Ich oczom ukazała się para stóp, a za nimi gnijące ciało Beryl Evans. Po dalszym przeszukaniu znaleźli zwłoki dziecka leżące pod kolejną stertą drewna znajdującą się za drzwiami. Obie ofiary zostały uduszone. Wokół szyi dziecka nadal zawiązany był męski krawat. Przybył patolog, który miał zbadać ciała. Zabrał je do kostnicy w Kensington. Według wyników autopsji, obie nie żyły od około trzech tygodni. Beryl miała siniaki nad wargą i prawym okiem, tak jakby została pobita. Najprawdopodobniej została uduszona za pomocą sznura. Nie było dowodów na to, że wzięła jakiekolwiek leki, aby pozbyć się swojego 3-miesięcznego płodu, ale wewnątrz jej pochwy również znajdowały się zasinienia. Niestety patolog nie zebrał próbki z pochwy, aby sprawdzić czy znajdowało się tam nasienie. Christie został poproszony o zidentyfikowanie ubrań zdjętych z obu zwłok. Wiedział, że była to spódnica i bluzka Beryl, ale twierdził, że pierwszy raz widzi krawat, który znaleziono na szyi Geraldine. Wydawało mu się, że mógł go widzieć na Evansie. (Istnieje możliwość, że należał do nieobecnego pana Kitchenera.) Kiedy Tim Evans wrócił do Londynu, powiedziano mu tylko, że będzie przesłuchany w sprawie walizki, którą znaleziono w jego mieszkaniu, a która należała do kogoś innego. Na miejscu jednak, okazało się, że został aresztowany za zabójstwo. Na zewnątrz posterunku policji stali fotografowie, którzy robili mu zdjęcia. Pokazano mu stos ubrań zdjętych z ciał, z krawatem na samym wierzchu i powiedziano, że znaleziono jego żonę i córkę. W jego oczach pojawiły się łzy, schylił się i podniósł krawat. Tamtej nocy, policja z Notting Hill dostała od niego jeszcze dwa zeznania. Najpierw przyznał, że był odpowiedzialny za śmierć żony oraz córki i dodał, że w końcu zrzucił kamień z serca. Powiedział, że zabił żonę, ponieważ robiła długi. Pokłócili się i ją uderzył. Następnie udusił ją kawałkiem sznura. Owinął jej ciało obrusem, w którym je znaleziono i zabrał do mieszkania poniżej. O północy, 8 listopada przeniósł je do łaźni. Następnego dnia nakarmił dziecko i zostawił samo na cały dzień. Kolejnego dnia zrobił to samo. Następnie rzucił pracę, wrócił do domu i zabił dziecko dusząc je swoim krawatem. Geraldine także ukrył w umywalni. Kennedy jednak twierdzi, że Evans nie mógł ukryć tam zwłok w tamtym czasie, bo ciągle kręcili się tam stolarze, którzy n Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 00:48 Brunetka, wiek około 20 (później oznaczony jako 26 lat); Była martwa od jakichś czterech tygodni. Umarła na skutek uduszenia i zatrucia dwutlenkiem węgla. Przypuszczano, że była pod wpływem gazu, kiedy uduszono ją sznurkiem o gładkiej powierzchni. Była napastowana seksualnie w czasie śmierci lub zaraz potem. Ślady zadrapań na plecach wskazywały, że była ciągnięta po podłodze już po śmierci. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 00:49 eraz trzeba było się dowiedzieć, kim były tamte kobiety. Najszybciej ustalono tożsamość najstarszej z nich, znalezionej pod podłogą – była to Ethel Christie. Innymi okazały się być prostytutki, które Christie przyprowadził do prawie pustego domu: 26-letnia Hectorina McLennan, 26-letnia Kathleen Maloney oraz 25-letnia Rita Nelson. Policja przeszukała cały budynek, mając na uwadze, że już wcześniej doszło tam do podwójnego morderstwa. W hallu, pod podłogą znaleźli męski garnitur, do tego miejsca miał dostęp każdy, nawet w czasie sprawy Evansa. W kuchennej spiżarce znajdował się męski krawat zawiązany w marynarski węzeł. W innej części mieszkania znaleźli cyjanek potasu oraz popielniczkę zawierającą cztery kłaki włosów łonowych – żadne z nich nie należały do kobiet znalezionych w kuchni. Policja przeszukała także ogród. Tym razem obok płotu zauważyli ludzką kość udową. Więcej kości znaleziono w donicach, a w śmietniku znajdowała się sczerniała czaszka z zębami oraz strzępami materiału. Kości znaleziono także pod krzakiem kwiatu pomarańczy. Nieopodal leżał fragment gazety datowany na 19 lipca 1943 roku. Znaleziono również sporo włosów oraz zębów. Odkryli, że, mimo, iż znaleziono tylko jedną czaszkę, w ogrodzie były dwa damskie ciała. To dawało już sześć ofiar. Zrekonstruowano szkielety w celu ułatwienia identyfikacji. Szybko ustalono, dzięki koronce na zębach, że jedna z ofiar pochodziła z Niemiec lub Austrii. Była młoda, około 21 lat i wysoka, około 170 cm wzrostu. Druga kobieta miała od 32 do 35 lat i jedynie 157 cm wzrostu. Obie przeleżały w ogrodzie przynajmniej ostatnie trzy lata, ale równie dobrze mogły tam być nawet od dziesięciu lat. Ruth Margarete Fuerst przyjechała do Anglii z Austrii w 1939 roku i zaginęła 24 sierpnia 1943 roku. Miała wtedy 21 lat. Kiedy zaginęła, zatrzymywała się na Notting Hill. Drugą ofiarą była 32-letnia Muriel Amelia Eady, która pracowała w fabryce razem z Christiem. Miała 1,57 m wzrostu i ciemne włosy. Włosy w ogrodzie Christiego pasowały do znalezionych na jednej z sukienek Eady, które znajdowały się w jej domu. Kiedy zaginęła, miała na sobie czarną wełnianą sukienkę, taką, jakiej szczątki znaleziono w ziemi. Teraz trzeba było znaleźć Christiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 00:59 Pojawiają się pytania Po tym jak zakończył się proces Christiego, odbyły się dwie parlamentarne debaty na temat tego czy Timothy Evans został posłany na śmierć jako niewinny człowiek. Wydawało się mało prawdopodobne, że dwóch mężczyzn mieszkających w tym samym budynku mogło być dusicielami. Evans oskarżył Christiego o zabójstwo swojej żony, a Christie nawet się przyznał, mimo że nie przyznał się do zabicia jego dziecka. Z tego, co było wiadomo, Evans mógł być winny śmierci dziecka i to była zbrodnia, za którą go sądzono. John Scott Henderson został wyznaczony do zbadania sprawy i zdecydowania czy Timothy Evans został ukarany sprawiedliwie. Miał tylko 11 dni na to, aby przejrzeć wszystkie dokumenty w obu sprawach. Po intensywnym śledztwie, Henderson zdecydował, że Evans faktycznie udusił swoją żonę i dziecko. Jego raport opublikowano tego samego dnia, którego Christie trafił na szubienicę. Wiele osób wątpiło w to, co Henderson miał do powiedzenia, kilka z nich napisało nawet na ten temat książki oraz artykuły. Pośród nich znajdował się redaktor „National English Review”, F. Tennyson Jesse, który napisał „Trials of Evans and Christie” oraz psychiatra zatrudniony w obronie Christiego. Dwa lata później, brytyjskiego Ministra Spraw Wewnętrznych odwiedziła delegacja składająca się z czterech mężczyzn, redaktorów prasowych, którzy prosili o wszczęcie kolejnego śledztwa. Wierzyli, że Evans był niewinny i został niesłusznie skazany na śmierć. Jesse swój artykuł opublikował w 1957 roku, pisząc w nim, że, według niego, Evans był niewinny. Jednocześnie próbował być tak sprawiedliwy jak to tylko możliwe dla tych, którzy w przeszłości prowadzili tamtą sprawę. Ludovic Kennedy zgodził się z nim co do sprawy Evansa w swojej książce „Ten Rillington Place”, opublikowanej w 1961 roku. Kennedy dużo pisze o tym jak źle Henderson poprowadził śledztwo. Według niego, Christie został najwyraźniej przesłuchany bardzo powierzchownie, w taki sposób, aby uniknąć tematu śmierci Geraldine Evans. Sugerował, że oficerowie policji biorący udział w aresztowaniu Evansa oraz będący obecni przy jego zeznaniach chcieli, żeby Christie ich krył. Kennedy twierdzi, że Henderson nie był niezależnym śledczym, ale po prostu rzecznikiem oficjalnej wersji policji. Główną kwestią, którą próbował rozwiązać Kennedy, było to, czy doszło do seksualnej penetracji Beryl Evans po jej śmierci. Timothy z pewnością by tego nie zrobił, ale Christie mógł być na tyle zboczony. Kennedy twierdzi, że to właśnie zasugerowano w liście adresowanym do doradcy Evansa otrzymanym z kancelarii Freeborough, Slack & Company. Twierdzi także, że policyjne przesłuchanie Evansa trwało zdecydowanie dłużej niż przyznała sama policja, co wskazuje na możliwość zmuszenia upośledzonego mężczyzny do przyznania się do winy. Poza tym, z dowodów przedstawionych na procesie Christiego wynikało, że mężczyzna, aby wabić do siebie kobiety, oferował im „usługi medyczne”, co pasowało do sprawy Beryl Evans. Zarówno publikacja Jesse’go oraz książka Kennedy’ego, pomogły uformować tak zwaną „standardową wersję” sprawy, według której służby policyjne doprowadziły do wysłania niewinnego mężczyzny na śmierć. Według nich, Evans był pod silnym wpływem Christiego. John powiedział, że usunie dziecko Beryl, żeby ukryć to, co naprawdę chciał zrobić, czyli zgwałcić ją i udusić (niekoniecznie w tej kolejności). Kobieta zgodziła się na jego „pomoc”, a wtedy przyszedł do jej mieszkania, podtruł ją gazem i zamordował. Kiedy Tim dowiedział się o śmierci żony, Christie przekonał go, żeby nie szedł na policję. Dwa dni później udusił dziecko. Następnie zmusił Evansa do sprzedaży mebli i opuszczenia domu. Tim potulnie wykonał rozkaz Christiego, jednak potem udał się na policję. Tam zrobili mu pranie mózgu i bili go, dopóki się nie przyznał. Wydaje się być praktycznie niemożliwym, żeby Evans w czasie swojego procesu przez zupełny przypadek oskarżył mężczyznę, który, jak się później okazało, zabił w ten sam sposób inne kobiety. Z pewnością wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby dwa szkielety z ogrodu zostały znalezione przez śledczych jeszcze przed procesem Evansa. Wszyscy krytykowali fakt, że śledztwo Hendersona zostało zamknięte w pośpiechu. Dziwne było także to, że nie skomentował on w swoim raporcie nowych zeznań złożonych przez Christiego, które świadczyły na korzyść Evansa. Niestety, odmówiono wszczęcia drugiego śledztwa. Henderson wydał dodatkowy raport, w którym próbował bronić się przed krytyką, której go poddano. John Eddowes obala „standardową wersję” sprawy w swojej książce „The Two Killers of Rillington Place.” Jego ojciec napisał książkę „The Man on Your Conscience”, w której poparł tezę o niewinności Evansa, ale młodszy Eddowes wierzył, że jego ojciec cierpiał na chorobę umysłową i nie był zdolny wnieść niczego znaczącego do sprawy. Eddowes wierzy, że w rzeczywistości dwaj mordercy żyli na 10 Rillington Place w tym samym czasie. Według niego, Evans zabił zarówno swoją żonę, jak i dziecko, a Christie zamordował pozostałe kobiety. Ponowne śledztwo przeprowadzone w 1965 roku wykazało, że Evans zabił żonę, ale nie zabił córki. Miał to zrobić Christie i przekonać Evansa, żeby ten nie szedł na policję. W 1966 roku, Sędzia Sądu Najwyższego, Sir Daniel Brabin złożył pośmiertne przeprosiny rodzinie Timothy’ego Evansa, ponieważ został on uznany za niewinnego zarzutu, za który go sądzono – zabicia córki. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 01:05 Czarne oczy Helenki Osiem lat wcześniej, rok 1923. Leon Hałas wybrał się na potańcówkę nad Wartę. Zwrócił uwagę na wysoką dziewczynę, o czarnych rozmarzonych oczach i ciemnych włosach. Znajomi powiedzieli mu, że to Helena Jankowiak. Leon ubłagał, aby go przedstawili i zaprosił dziewczynę do tańca. Zakochał się. Już następnego dnia odwiedził Helenę w jej domu przy ulicy Bukowskiej. Kawaler spodobał się matce dziewczyny, był ślusarzem, myślał o założeniu rodziny. Wyraziła zgodę, aby młodzi się spotykali. Helenka szybko pojęła, że spotkała miłość swojego życia. Leon w domu ukochanej bywał częstym gościem. Poznał tam brata Heleny – Józefa. Chłopak był inkasentem w Banku Mieszczańskim. Podczas niedzielnych obiadów chwalił się, że czasami przenosi w teczce duże kwoty. Znajomość Heleny i Leona przerodziła się w namiętność, dziewczyna zaszła w ciążę. Leon zastanawiał się, co robić, był bez pracy, nie miał oszczędności. W końcu wpadł na pomysł, który miał rozwiązać jego i Helenki problemy. W mistery plan wmieszany był brat narzeczonej. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 01:11 Służąca z drugiego piętra słyszała męski głos błagający o sprawiedliwość. A praczka z pierwszego piętra, gdy zeszła po balię, zobaczyła jakąś postać. W nocy z piwnicy dobiegał płacz. Kamienica zyskała sobie zasłużone miano nawiedzonej. Ludzie złożyli się i dali na mszę, lecz nic to nie pomogło. Po trzech latach Leon przekonał żonę, że powinni emigrować za chlebem do Francji. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 01:15 Do Poznania przyjechała także żona mordercy. – To najlepszy człowiek na świecie, zawsze był dobry dla mnie i dzieci – płakała przed sądem. – Nie wierzę w jego winę. Wątpliwości Heleny rozwiał sam Leon, którzy powiedział: „Tak, to ja zabiłem, ale z miłości... Proszę o najwyższą karę". Morderca tłumaczył się, że jego Helenka spodziewała się dziecka, a on nie miał widoków na podjęcie pracy, bo w Poznaniu panował kryzys i ciężko było o posadę. Józef Jankowiak działał mu zawsze na nerwy. Był, jakby to można dzisiaj określić, człowiekiem sukcesu i mądralą. Mimo młodego wieku miał dobrą pracę, szansę na awans i własne zdanie na każdy temat. Leon bał się, że zniechęci Helenę do małżeństwa z nim. W końcu panna była wyjątkowo piękna i mogła przebierać w kandydatach... Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:24 W Nowym Jorku zaginęła 4-letnia dziewczynka. Rodzice dziecka umierali z rozpaczy, a policja bezradnie rozkładała ręce. Wszystkie gazety rozpisywały się o dramacie rodziny Kiecorius. I nagle ktoś przypomniał sobie o istnieniu pewnego holenderskiego jasnowidza... Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:25 Croizet odzyskał równowagę i zaczął mówić spokojnie, całymi zdaniami. Wyjaśnił, że na razie nie poleci do Nowego Jorku. Nigdy w nim nie był i obawia się, że olbrzymie miasto dostarczy mu zbyt wielu wrażeń: – Niestety, nie zdołam się tam skoncentrować. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:26 W Polsce Gérard Croizet jest postacią prawie nieznaną. Ale świat uważał go za najwybitniejszego jasnowidza połowy XX wieku. Wzywano go na pomoc do Ameryki, Australii, Japonii. W ojczystej Holandii policjanci regularnie prosili go o porady. Gazety nazywały Wielkim Croizetem. Nawet sceptycy, którzy nie wierzyli w żadne zjawiska nadprzyrodzone, przyznawali, że według nich nie jest hochsztaplerem ani naciągaczem, lecz porządnym człowiekiem próbującym bezinteresownie pomagać innym. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:28 Najtrudniejsze chwile przeżył Croizet w czasie II wojny światowej. Z racji żydowskiego pochodzenia musiał się ukrywać pod fałszywym nazwiskiem. Został nawet aresztowany. Ale lewe dokumenty były tak dobrze podrobione, że Niemcy go wypuścili. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:30 Zdaniem sceptyków Croizet niczego nadzwyczajnego nie widział, a jedynie od czasu do czasu przypadkowo trafiał na właściwe rozwiązania. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:31 Traf chciał, że w gabinecie, poza dziennikarką, był jeszcze... Gérard Croizet, który poprosił o przekazanie słuchawki. Od razu zaczął zadawać konkretne pytania: czy w okolicach szpitala płynie rzeka? czy nad pobliską ulicą znajduje się wiadukt? czy droga z wiaduktem prowadzi na płaską, otwartą przestrzeń? Odpowiedź na wszystkie brzmiała „tak". Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:33 Widzę ją... widzę jego... ma słomkowy kapelusz... jest artystą... – zaczął tradycyjnie, lecz po chwili coś przestało mu się zgadzać. Kolorowy obraz migotał, szarzał, znów nabierał barw – ...ona... jest słaba... chora... umiera... nie zabił jej? ...nie rozumiem... nie wiem... Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:36 Podobnie zachował się osiem lat później w Puerto Rico. „Jeśli chodzi o osoby zaginione, moje wskazówki okazują się pomocne w czterech na pięć przypadków. Nie potrafiłem natomiast wskazać aż 90 proc. sprawców morderstw" – przyznawał w wywiadach. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:37 Nigdy nie wytknięto mu, że kieruje się żądzą sławy czy korzyściami materialnymi. Żył bardzo skromnie. Zmarł w 1980 roku w wieku 71 lat. Nie wiadomo, czy przewidział datę swojej śmierci. Nigdy nikomu nie ujawniał bowiem szczegółów dotyczących własnej przyszłości. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:43 W roku 1937 o związkach partnerskich prawie nikt nie słyszał, więc Yvonne i Pierre wzięli ślub cywilny. Szybko, bez zapraszania gości i wielkiego wesela. Liczyło się tylko namiętne uczucie. Pierre pochodził z jednej z najlepszych rodzin Orleanu i taki pospieszny ślub z pochodzącą ze wsi pielęgniareczką nie ucieszył najbliższych. Ale w końcu wszystko ułożyło się dobrze i już wkrótce na świat przyszedł syn Mathieu. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:46 Jego kariera polityczna była pasmem wielkich sukcesów, gorzej działo się w życiu rodzinnym. Yvonne urodziła jeszcze jednego syna, ale powoli traciła uczucia Pierre'a. Niezręczna i nieporadna, w dodatku niezbyt ładna, nie pasowała do towarzystwa, w którym brylował teraz jej mąż. Starała się jak mogła sprostać roli żony osoby publicznej. Kupowała eleganckie fatałaszki, czytała książki i miesięczniki poświęcone sztuce i literaturze, ale wszystko na próżno. Była ciągle wiejską prostą dziewczyną, niezbyt wykształconą i nieśmiałą. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:49 Kiedy Yvonne na jednym z przyjęć chciała się przytulić do męża, ten brutalnie ją odepchnął. A wieczorem, w domu, kiedy błagała go, by wrócił do małżeńskiego łoża, on powiedział, że nie będzie się z nią kochał i nie sądzi, by był nawet w stanie to zrobić. Budzi w nim jedynie odrazę, przynosi mu wstyd i chce się z nią jak najszybciej rozwieść. Jeśli ona chce z kimś sypiać, niech poszuka sobie jakiegoś kochanka. On z nią sypiać nie będzie i chce rozwodu. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:51 Yvonne pojechała do niego do Paryża. Ale woźny nie wpuścił jej, mówiąc, że pan poseł jest zajęty. Czekała na niego całą noc w jego paryskim mieszkaniu, ale się nie zjawił. Przeszukała mieszkanie i znalazła rozkład jazdy z zaznaczonymi kursami pociągów do miejscowości letniskowej, gdzie przebywała Jeanne z rodziną. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:58 Yvonne zrozpaczona upadła na kolana i błagała go, by tego nie robił ani jej, ani dzieciom. Chevalier odepchnął ją, nazywając kobietą bez wartości i obrzucając najgorszymi obelgami. Kiedy klęcząc na podłodze, dotknęła jego nogi, zareagował furią i znowu obrzucił ją stekiem wyzwisk. Yvonne zaczęła grozić, że jeśli odejdzie, popełni samobójstwo. Wyciągnęła pistolet, ale on tylko zaśmiał się i odparł: – Proszę cię bardzo. Będzie to pierwsza sensowna rzecz, jaką zrobisz w życiu. – Mówię serio... I wtedy powiedział o jedno zdanie za dużo: – Dobrze, na Boga, zabij się, tylko poczekaj, aż wyjdę. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:01 Zupełnie inne wrażenie zrobiła kochanka męża, Jeanne Perrau – pewna siebie, bezczelna, cyniczna i zepsuta, podobnie jak jej mąż, który przypominał, jak pisała prasa, rogacza z francuskiej farsy, zachwyconego tym, że ktoś przyprawia mu rogi! Przy okazji wydało się, że firmy Perrau czerpały korzyści z romansu żony właściciela z wpływowym burmistrzem i posłem, a brat Jeanne został na jego wniosek odznaczony Legią Honorową. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:23 I oto wystarczyło sześć lat pobytu na wyspie św. Heleny pod baczną „opieką” angielskiego garnizonu, by cesarz dosłownie zgasł w oczach. Dlaczego tak się stało? Czyżby od dawna trawiła go jakaś śmiertelna choroba, o której nikt nie wiedział? Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:29 Pierwsze wiadomości o tym, że Tutanchamon nie umarł naturalną śmiercią, pojawiły się pod koniec 1969 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:31 Wprowadzenie nowej religii było dla mieszkańców doliny Nilu prawdziwym szokiem i wkrótce doprowadziło do wybuchu masowych protestów. Wobec poddanych, którzy sprzeciwiali się nowym porządkom, stosowano represje. Ucierpieli także kapłani – wielu z nich nagle straciło swoją pozycję społeczną, władzę i dochody. Przez dwadzieścia lat w kraju trwał zamęt. Odpowiedz Link