Sprawy kryminalne - te mniej znane

    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:37
      Każdemu z nas może przyjść do głowy niespodziewana myśl, by siedzącą naprzeciwko osobę zabić albo przynajmniej ciut uszkodzić... I naprawdę zaczynamy ją dusić lub tłuc talerze na jej głowie. Po chwili, kiedy ośrodek pamięci i jądro migdałowe w naszym mózgu dojdą do wniosku, że ta myśl była tylko fantazją, wytrą wszystko z naszej świadomości. Ale na dywanie będzie leżał prawdziwy trup. A my usiądziemy spokojnie nad zwłokami i wypijemy kawę... Tak jak pewien Wenezuelczyk.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:42
      Madryt. Jedenastoletni Miquel budzi się w środku nocy. Wstaje z łóżka, idzie do szuflady, gdzie leży pistolet ojca. Wyjmuje go, wchodzi do sypialni rodziców i kilkoma strzałami pozbawia ich życia. Potem odkłada pistolet na miejsce i... wraca do łóżka.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:44
      Ponieważ "mózg nie boli", operacje takie przeprowadza się przy pełnej świadomości pacjenta, stosując jedynie znieczulenie miejscowe. Nagle badany zaczął okazywać ogromną nerwowość. W tym czasie sonda Colina tkwiła w części mózgu odpowiedzialnej za pamięć. Ku zdziwieniu profesora, dużą aktywnością odznaczało się w tym momencie również jądro migdałowe. To połączenie dwóch ośrodków stymulujących ludzkie emocje nasunęło Colinowi rozwiązanie zagadki. Doszedł do wniosku, że przyczyną niespodziewanej agresji ludzi są... mordercze fantazje ich mózgów!
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:50
      Gdy w lipcu 2013 r. na trasie budowy drogi średnicowej w Gliwicach odkopano pierwszy grób ze szkieletem, archeolodzy nie odczuli większych emocji. Tego typu odkrycia są niemal na porządku dziennym, odkąd w Polsce ruszył program budowy autostrad. Jednak w miarę odsłaniania grobu, archeologom rosła adrenalina: coś tu było inaczej.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:52
      Ta nietypowa forma pochówku określana jest w archeologii mianem „antywampirycznej". Dodatkową przesłanką do takiej klasyfikacji był szkielet kobiety ze śladami celowego nadpalania na kościach. Było ono typowym zabiegiem antywampirycznym, stosowanym w dawnych wiekach, dlatego odkrycie to podważyło hipotezę o skazańcach.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:53
      Arsenał środków uniemożliwiających wampirom wstawanie z grobu był jednak znacznie szerszy. Stosowano na przykład ich grzebanie na rozstajach dróg, najlepiej za jakąś wodą, która miała stanowić dla nich barierę nie do przebycia.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:57
      Praktykowano też wiązanie zwłok, przybijanie ich gwoździem lub wkładanie do ust kawałka żelaza.

      Charakterystycznym zabiegiem było też nadpalanie kości, najczęściej nóg, by uniemożliwić wampirowi chodzenie po śmierci. Albo chowanie zmarłego bez butów. Za najskuteczniejszy sposób uznawano jednak przebicie osikowym kołkiem. Ten typ pochówku jest jednak rzadko znajdowany, jako że drewno z biegiem czasu się rozkłada. W Polsce znany jest tylko jeden taki przypadek.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 30.03.20, 20:08
      Powtórzę jeszcze raz, że idiotów nie sieją:

      28-latek z Gniezna wypocił z szarych komórek pomysł, że pozarabia trochę na zmarłym właśnie
      tacie. Nie zgłosił więc jego zgonu, tylko zatargał ciało ojca do piwniczki pod pokojem i zabalsamował je wykładziną, na której ustawił tapczan. Nie uważał jednak na lekcjach fizyki i pominął fakt, że przyłożony ciężar nie jest wprost proporcjonalny do roznoszenia się fetoru zgnilizny, wobec czego równanie
      rozwiązała za niego policja.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 01.04.20, 00:39
      Dość dużo czytam ale tej historii nie znałam a przecież wydarzyła się tak niedawno. Zawsze mnie zastanawia co kieruje tymi ludźmi?
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 01.04.20, 00:48
      W zdemaskowaniu Kuby Rozpruwacza pomógł szal, który miała na sobie jedna z ofiar, Catherine Eddowes. Ponieważ uznano, że jest nieprzydatny dla śledztwa, konstabl Amos Simpson zabrał go do domu dla żony. W 2007 r. potomkowie Simpsona zdecydowali wystawić na aukcję tę pamiątkę po zbrodni sprzed lat.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 01.04.20, 00:50
      Morderca atakował nocą

      Zacznijmy jednak od początku. Kuba Rozpruwacz atakował nocą. Ciała ofiar masakrował w bestialski sposób i znikał jak duch. Działał w Whitechapel, dzielnicy na londyńskim East Endzie, zamieszkanej przez biedotę i imigrantów. Ofiarami były miejscowe prostytutki.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 01.04.20, 00:51
      Serce na poduszce

      Londyn ogarnęła panika. Ale na East Endzie życie musiało toczyć się dalej. Prostytucja była zajęciem wielu tamtejszych kobiet. W samym Whitechapel, liczącym w 1888 r. około 9000 mieszkańców, policja zarejestrowała ich aż 1200. Klientami byli nie tylko miejscowi, ale i ściągający z całego Londynu amatorzy nocnych rozrywek – robotnicy, rzemieślnicy, kupcy, artyści. Nawet arystokraci lubili zabawić się w towarzystwie tamtejszych "panienek". A im kilka szylingów, które mogły zarobić przez noc, pozwalało przeżyć kolejny dzień i nierzadko nakarmić dzieci. Z duszą na ramieniu nadal wychodziły więc w nocy na ulice.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 01.04.20, 01:00
      Mistrz skalpela

      Policja zmobilizowała wszystkie siły. Dochodzenie prowadził najlepszy detektyw Scotland Yardu, Frederick Abberline. Chirurg policyjny dr George Phillips ustalił, że sprawca był praworęczny, posługiwał się precyzyjnym narzędziem, prawdopodobnie skalpelem lub wąskim nożem o kilkucalowym ostrzu. Ponadto musiał mieć sporą wiedzę z zakresu anatomii i, co więcej, chirurgiczną wprawę. Świadkowie z kolei widzieli kręcącego się w pobliżu miejsc zbrodni ciemnowłosego mężczyznę w wieku około 40 lat, średniego wzrostu, z niewielkimi wąsami, ubranego dostatnio, zatem raczej nie robotnika a dżentelmena.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 01.04.20, 01:02
      Jednak detektywi i historycy nie odpuszczali. Przez lata analizowali materiały policyjne, szukając zagubionego ogniwa w łańcuchu zbrodni. Tworzyli portrety psychologiczne mordercy, dopasowując je do osób, których nazwiska w jakikolwiek sposób wiązano ze sprawą.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 12.04.20, 01:06
      WYBACZENIE TO TYLKO SŁOWO - Interia - 11.04.2020
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.04.20, 19:12
      SIEDZIAŁ W WIĘZIENIU. WYMYŚLIŁ JAK WYPRAĆ 12 000 000 - Wyborcza - 14.04.2020
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.04.20, 19:34
      Michael Ostrog, podający się za rosyjskiego lekarza, mający na pieńku z prawem i leczony w zakładzie psychiatrycznym.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.04.20, 19:38
      Na liście znaleźli się premier Wielkiej Brytanii, William Gladstone, sir William Gull – osobisty lekarz królowej Wiktorii, a nawet jej wnuk Albert Wiktor, książę Clarence. Ten ostatni miewał zaburzenia psychiczne. Cierpiał też na syfilis, którym zaraził się właśnie od prostytutki. Często bywał w Whitechapel, a na przełomie 1888 i 1889 r. trafił do kliniki psychiatrycznej, gdzie spędził resztę życia.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.04.20, 19:40
      Aaron Kosminski pochodził z Kłodawy, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Tak naprawdę nazywał się Aaron Mordke vel Kośmiński. Urodził się 25 września 1865 r. Jego ojciec Józef był krawcem, matka Golda powiła jeszcze czwórkę dzieci. Po śmierci ojca Aaron wraz z siostrą wyemigrował w 1880 r. do Londynu, gdzie zamieszkali jak większość emigrantów w najbiedniejszej dzielnicy – Whitechapel. Tam pracował jako fryzjer.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.04.20, 19:43
      Mimo że w Whitechapel wiele się zmieniło, wciąż można stanąć w miejscu, gdzie znaleziono ciało Elizabeth Stride, przejść przez bramę kamienicy nr 26 przy Miller's Court, którędy ze swym oprawcą przechodziła Mary Kelly, oraz wychylić kufelek piwa w Ten Bells, pubie, w którym Rozpruwacz wypatrywał swoje ofiary. A jeśli jeszcze ulice zasnuwa mgła, emocje rosną, bo jest zupełnie, jak wtedy...
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 15.04.20, 18:20
      W 2019 roku FBI oficjalnie zrezygnowało z dochodzenia w sprawie D.B. Coopera, który w 1971 roku porwał samolot i zniknął z pokładu z 200 000 dolarów w gotówce. Nigdy nie udało się było ustalić, kim był tajemniczy porywacz i czy przeżył eskapadę. Nowe informacje pokazują, że naprawdę mógł to zrobić!
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 15.04.20, 18:21
      "Chociaż FBI ceni sobie ogromną liczbę wskazówek dostarczanych przez opinię publiczną, żadna z nich nie doprowadziła do ostatecznej identyfikacji porywacza" - dodaje biuro, zaznaczając, że wszelkie nowe dowody będą już przekazywane wyłącznie do celów historycznych.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 15.04.20, 18:22
      Po poinformowaniu załogi o zdarzeniu stewardesa dostaje instrukcję, że ma usiąść obok Coopera. Porywacz następnie przekazuje swoje prośby za pośrednictwem stewardessy. Chce, aby samolot krążył nad Takomą, dopóki nie otrzyma dwóch głównych i dwóch zapasowych spadochronów oraz 200 000 dolarów w gotówce. Jeśli żądania nie będą spełnione, wysadzi w powietrze cały samolot. Czy to możliwe, że blefuje? Najwyraźniej nie, stewardesie pokazuje zawartość walizki, w której kryje się plątanina drutów i coś, co wygląda dokładnie jak bomba!
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 15.04.20, 18:24
      Jeden z pilotów wspomina, że około 20 minut po starcie samolotu zapala się w kokpicie lampka kontrolna, wskazująca, że tylne drzwi samolotu nie są jeszcze zabezpieczone. Czy Cooper mógłby wykonać niebezpieczny skok? Wygląda na to, że tak. Ale cała sprawa ma pewien haczyk. Przez cały lot porwany samolot, obserwują amerykańskie myśliwce F-06 i żaden z pilotów nie zauważa, żeby ktoś wyskoczył z samolotu...
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 15.04.20, 18:25
      Były śledczy FBI Richard Tosaw, mówi, że Cooper skończył na dnie rzeki Columbia wraz z całym łupem. Inni badacze podają w wątpliwość, czy tajemniczy przestępca w ogóle istniał, przez chwilę pracują nad wariantem, że to stewardesa wymyśliła sobie pasażera z wybuchową teczką!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja