Sprawy kryminalne - te mniej znane

    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 12.07.20, 00:42
      Dawne kary:
      1. Kary śmierci: powieszenie, łamanie kołem, ścięcie, wydzieranie wnętrzności, wbijanie na pal, ukamienowanie, pogrzebanie żywcem, strącenie ze skały, utopienie, spalenie, wydanie na łup dzikim zwierzętom
      2. Kary cielesne: biczowanie, obcinanie członków, wyrywanie języka, wyłamywanie zębów, zakuwanie w kajdany, oślepianie, izolacja
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 12.07.20, 19:28
      17 sierpnia 1934 roku w Tatrach przy podejściu pod Żabią Przełęcz wydarzył się wypadek (niedawno Detektyw wspominał różne wypadki w Tatrach min i ten - niestety nie pamiętam, który to był numer). Tak owe podejście wspominał jeden z Taterników. O 8 rano udaliśmy się z Zakopanego najpierw do Morskiego Oka , skąd mieliśmy przejść na Żabią Przełęcz a stamtąd przez Żabiego Konia z zejściem na Żabią Wyżną, do Popradzkiego na nocleg. Posuwaliśmy się w kleterkach z asekuracją lin od Żabiej Niżnej będąc dosłownie o dwie długości od Żabiej Przełęczy gdy zdarzył się wypadek
    • madohora4 Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 18:08
      Na głównym placu w Teheranie, stolicy Persji w 1934 roku odbyła się publiczna egzekucja przez powieszenie Alego Asgara zwanego "Wampirem z Teheranu". Udusił on 28 dzieci, by wydrzeć im serce. Wedle starej legendy perskiej krew z serca dzieci posiada tę właściwość, że przez wypicie jej człowiek staje się niewidzialny
      Ali Asgar zabijał swe niewinne ofiary i pił z nich krew aby osiągnąć niewidzialność potrzebną mu do dalszych zbrodni.
      Policja z wielkim trudem zdołała obronić zbrodniarza przed chcącym go zlinczować tłumem. Po egzekucji zwłoki Wampira zostały wystawione na jeden z publicznych placów.
      • madohora4 Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 18:09
        EGZEKUCJA WAMPIRA Z TEHERANU - TAJNY DETEKTYW Z 1934
        • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 18:12
          Ali Asghar Borudżerdi urodził się w roku 1893 w Borudżerd w zachodnim Iranie (wówczas Persji), a jako ośmiolatek trafił u boku matki do znanej skądinąd irackiej Karbali, stamtąd zaś, w 1907 roku, pojechał do Bagdadu. To tam zaczął molestować seksualnie, a z czasem i mordować nastoletnich chłopców (głównie włóczęgów i męskie prostytutki) - obrońcy dowodzili później, że powodem takiego zachowania było dorastanie w "moralnie wątpliwym miejscu", czyli prowadzonej przez jego braci kawiarni, oraz fakt, że rodzina zabroniła mu się żenić. Po jakimś czasie (acz niespecjalnie prędko, skoro miał na sumieniu już 25 istnień) pętla śledztwa zaczęła się wokół niego zacieśniać, w ostatnim więc momencie zbiegł do Teheranu. Tam, prowadząc skromne życie (jako tragarz i sprzedawca warzyw) mordował dalej. W grudniu 1933 w Teheranie znaleziono pierwsze ciała zamordowanych przez niego chłopców (zmasakrowane, pozbawione głów); Asghar został aresztowany, zwolniony i ponownie aresztowany, po czym, po krótkim procesie, uznany winnym i stracony na placu Sepah. W śledztwie przyznał się do zarzucanych mu czynów i szczegółowo opisał morderstwa.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 18:18
      Minęło 70 lat:

      Mohammed Bijeh (ur. 7 lutego 1975, zm. 16 marca 2005) – irański seryjny morderca i pedofil nazywany „pustynnym wampirem z Teheranu”. Przyznał się przed sądem do zgwałcenia i zamordowania 16 chłopców w wieku 8-15 lat, między marcem a wrześniem 2004 roku. Prawdopodobnie ofiar było więcej.
      Bijeh zwabiał chłopców na pustynię na przedmieściach Teheranu mówiąc im, że będą poszukiwali zamieszkujących ją zwierząt. Został skazany na karę chłosty – 100 ciosów biczem oraz karę śmierci. Wspólnik Bijeha został skazany na karę 100 ciosów biczem oraz 15 lat więzienia.
      16 marca 2005 roku Bijeh przed tłumem 5 tysięcy ludzi został przykuty do słupa i zadano mu 100 ciosów biczem. Krewnemu jednej z ofiar udało się przedostać przez tłum i dźgnąć Bijeha nożem. Po chłoście nałożono Bijehowi na szyję nylonową linę i podniesiono na wysokość 10 metrów. Mohammed Bijeh zmarł po kilku minutach.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 20:34
      „Potwór w ludzkim ciele”

      40-letni Franciszek Lange, sprawca tej makabrycznej zbrodni, trafił w ręce policji bardzo szybko, ale – co trzeba podkreślić – przede wszystkim dzięki obywatelskiej postawie mieszkańców Fałkowa, niewielkiej podgnieźnieńskiej wsi. To tutaj, w ciepły piątkowy wieczór, 3 sierpnia 1934 r., z poznańskiego pociągu wysiadło dwóch mężczyzn. Starszy, ubrany w jasny garnitur i takiż kapelusz, dźwigał pokaźnych rozmiarów walizkę, młodszy – jakiś mniejszy pakunek. Wyglądali na „miastowych”. Nie zatrzymując się, wyszli z dworca, kierując się w stronę kościoła. Jakieś pół godziny później ten starszy pojawił się ponownie na dworcu, aby odebrać z przechowalni przysłany tym samym pociągiem drugi bagaż – również dużą walizkę. Wyszedł z nią szybko z budynku
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 20:37
      Franciszek Lange od razu przyznał się do zabójstwa swej 38-letniej żony Marii, którą poznał niespełna dwa miesiące wcześniej poprzez biuro matrymonialne. Zabiłem w afekcie – zeznał do protokołu – bo mnie żona bardzo zdenerwowała. Zresztą nie pierwszy raz.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 20:38
      Lange, wyrafinowany oszust i kryminalista, zwietrzył najprawdopodobniej dobry interes. W trybie niemalże ekspresowym, bo zaledwie po 2-tygodniowym okresie narzeczeństwa, zaciągnął swą wybrankę przed ołtarz. Dzięki temu wszedł w posiadanie jej pieniędzy. Wówczas kobieta nie była mu już potrzebna, wiec zamordował. Liczył, że bez śladu pozbędzie się dowodów winy. Nie udało się.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 20:40
      W grudniu 1932 r. w Żabikowie pod Poznaniem, znaleziono na polu, przykryte warstwą obornika, zwłoki młodej kobiety Wandy Dudziakównej, zajmującej się domokrążnym handlem i nieźle sytuowanej. Kobieta została postrzelona z pistoletu, a następnie zadźgana nożem. Zabójca pozbawił ją wszystkiego, co miało jakąkolwiek wartość. Zbrodnia odbiła się szerokim echem wśród mieszkańców, którzy jednoznacznie kierowali swoje podejrzenia na zamieszkującego tu jakiś czas Franciszka Langego. Dobrze go tu pamiętano: był jakiś zagadkowy, unikał ludzi, nigdzie nie pracował, a niczego mu nie brakowało. Policja jakoś bliżej nie zainteresowała się wówczas jego osobą. To był błąd – uznano.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 20:40
      W grudniu 1932 r. w Żabikowie pod Poznaniem, znaleziono na polu, przykryte warstwą obornika, zwłoki młodej kobiety Wandy Dudziakównej, zajmującej się domokrążnym handlem i nieźle sytuowanej. Kobieta została postrzelona z pistoletu, a następnie zadźgana nożem. Zabójca pozbawił ją wszystkiego, co miało jakąkolwiek wartość. Zbrodnia odbiła się szerokim echem wśród mieszkańców, którzy jednoznacznie kierowali swoje podejrzenia na zamieszkującego tu jakiś czas Franciszka Langego. Dobrze go tu pamiętano: był jakiś zagadkowy, unikał ludzi, nigdzie nie pracował, a niczego mu nie brakowało. Policja jakoś bliżej nie zainteresowała się wówczas jego osobą. To był błąd – uznano.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.07.20, 23:22
      Jedną z najciekawszych historii kryminalnych jest historia angielskiej morderczyni Konstancji Kent. Siedemnastoletnia Konstancja bez żadnego powodu zamordowała swego przyrodniego brata. Dziecko miało rany kłute na klatce piersiowej a następnie zostało wyrzucone do wychodka. Dziwne było to, że dziewczyna była do niego silnie przywiązana. Policja przez kilka lat nadaremnie szukała sprawcy tej potwornej zbrodni. Początkowo aresztowano opiekunkę chłopca. Sprawa mogła zostać nie rozwiązana, gdyby nie to że wyrzuty sumienia zbrodniarki. Dziewczyna wyznała wszystko pewnemu duchownemu a ten polecił jej zgłosić się na policję. Dziewczyna usłuchała i dość szybko zasiadła na ławie oskarżonych. Sąd skazał ją na dożywotnie więzienie. Po dziewiętnastu latach na skutek działań przyjaciół i rodziny Konstancja została ułaskawiona. Gdy dowiedział się o tym kapelan więzienny udał się do celi Konstancji i oświadczył się jej. Konstancja przyjęła oświadczyny.

      Tajny Detektyw 1934 rok
      • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.07.20, 23:23
        EMILIE KENT (RUTJ KAYE) - artykuł w wersji angielskojęzycznej
        • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.07.20, 23:24
          Miało być RUTH
          • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.07.20, 23:25
            Był taki cykl w naszej telewizji "KOBIETY, KTÓRE NIOSŁY ŚMIERĆ" - i tam dość szczegółowo był omawiany jej przypadek.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 15.07.20, 11:39
      NOCNE WŁAMANIE DO JUBILERA W SILESII CENTER - Super Express - 15.07.2020
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 20.07.20, 18:32
      SADYSTYCZNI MAŁŻONKOWIE Z TYCHÓW SKAZANI.ZATRUDNIALI OPIEKUNKI DO DZIECKA A POTEM SIĘ NAD NIMI ZNĘCALI - Wyborcza - 20.07.2020
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 21.07.20, 15:25
      https://img2.demotywatoryfb.pl//uploads/202007/1595235768_tkxpgy_600.jpg
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 23.07.20, 18:19
      Tadeusz Ensztajn (ur. 1913 w Płocku, zm. ?) – polski seryjny morderca i gwałciciel, zwany Wampirem z Łowicza. W okresie od lutego do lipca 1933 roku zamordował w Łowiczu i jego okolicach 7 kobiet, a 3 kolejne zgwałcił
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 23.07.20, 18:22
      Proces Ensztajna toczył się w Sądzie Okręgowym we Włocławku. Pomimo iż podczas przesłuchań Ensztajn przyznał się do popełnionych zbrodni, w trakcie procesu wyparł się ich i zrzucał winę na kogoś innego. 23 sierpnia 1934 roku został skazany na 15 lat więzienia i 10 lat utraty praw obywatelskich. Za okoliczność łagodzącą uznano moralne zaniedbanie oskarżonego
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 23.07.20, 19:53
      Tak Tajny Detektyw z 1934 roku opisuje Enszajna:
      - Na salę wszedł niski, szczupły, blady chłopiec. Szary więzienny strój podkreśla upiorność jego twarzy. Przez kilka chwil ma posępną minę, którą nagle rozświetla uśmiech i ten nie opuszcza go już do końca procesu. Prokurator wnioskuje aby ze względu na drastyczność sprawy rozprawa odbywała się przy drzwiach zamkniętych. Natomiast sędzia występował tylko o wyłączenie jawności przy tych drastycznych zeznaniach. Niektórzy świadkowie z tych, którzy przeżyli maja problem z rozpoznaniem oskarżonego. Sąd decyduje aby ubrać go w jego dawne ubranie - łachmany włóczęgi. Oskarżony przed sądem wypiera się wcześniejszych zeznań i twierdzi, że jest niewinny. Badający go biegli orzekli, że był świadomy popełniania swoich czynów, jest zdrowy psychicznie i dość inteligentny. Co więcej mimo swojego wątłego wyglądu ma dość siły aby mógł dopuścić się tego rodzaju przestępstw. O godzinie 10:00 wieczorem zapadł wyrok. Udało mu się udowodnić jedynie trzy zabójstwa. Co do pozostałych było za mało dowodów i sąd oddalił oskarżenie. Ensztaj został skazany łącznie na 15 lat więzienia z pozbawieniem praw publicznych i obywatelskich na 10 lat. Oskarżony przyjął wyrok bez większego wzruszenia.

      "Tajny Detektyw 1934 rok"
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 23.07.20, 23:19
      Sprawy kryminalne te mniej znane i niesamowitesmile
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 23.07.20, 23:47
      Czy czegoś wam to nie przypomina?

      Grzywna nałożona na Szekspira.

      Lata 30-te XX wieku słynny, paryski teatr "Komedie France" został ukarany grzywną tysiąca franków za to, że jeden z jego spektakli znieważył lud. W Teatrze wystawiano jedną ze sztuk Szekspira w tłumaczeniu na francuski. Jeden z posłów będący w teatrze uważał, że pewne zwroty są wymierzone w sprawy polityczne przeciwko we Francji. Chodziło o cytat ze sztuki:
      "Tłum to banda ignorantów, którzy ilekroć zagłosują głosują źle"
      Deputowany przedstawił tę sprawę w sądzie i doprowadził do nałożenia grzywny na teatr a także do obcięcia substytutów rządowych.

      Tajny Detektyw z 1934 roku
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 27.07.20, 14:19
      ŻONA ZAMORDOWANEGO W 2017 ROKU MIESZKAŃCA SŁAWKOWA USŁYSZAŁA ZARZUT ZABÓJSTWA - www.tvn24.pl - 27.07.2020
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 07.08.20, 23:41
      POTWÓR CZY OFIARA

      Aileen Carol Wuornos, zwana przez bliskich „Lee”, urodziła się 29 lutego 1956 r. w Rochester, w stanie Michigan. Jej matka, Diane, miała zaledwie 14 lat, gdy wyszła za mąż za 16-letniego Leo. Rok później przyszedł na świat się ich pierworodny syn Keith, a w kolejnym roku Aileen. Dziewczynka nigdy nie spotkała swojego ojca – Leo okazał się schizofrenikiem i pedofilem, który popełnił samobójstwo w więzieniu. Matką również nie zdążyła się nacieszyć. Nastoletniej Diane błyskawicznie znudziła się rola matki, więc oddała dzieci na wychowanie rodzicom, a ci je zaadoptowali.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 07.08.20, 23:42
      Tyria Moore była sprzątaczką hotelową, o grubych rysach i masywnej sylwetce. Nie grzeszyła ani inteligencją, ani urokiem osobistym. Ale Aileen, którą ze strony mężczyzn spotykało wyłącznie zło, zadurzyła się w niej bez pamięci. Była w stanie zrobić wszystko, by zatrzymać ukochaną przy sobie. A to oznaczało zdobywanie coraz większych pieniędzy na wspólne życie. Z drugiej strony, tłumione przez lata gniew i wściekłość buzowały w niej coraz mocniej. W końcu nastąpił wybuch.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 07.08.20, 23:45
      A Tyria? Odpłaciła jej w okrutny sposób – podczas procesu stała się głównym świadkiem oskarżenia. Wtedy już trudno było mówić o normalnej sprawie sądowej, bo wokół Aileen rozpętało się medialne piekło. Prasa oszalała na punkcie „pierwszej amerykańskiej seryjnej morderczyni”, ochrzczono ją „Panną Śmierć” (Damsel of Death), sypały się kolejne artykuły, książki, filmy dokumentalne, a nawet piosenki.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 08.08.20, 17:25
      ŚMIERĆ W DOLINIE JAWOROWEJ (1925) - Gazeta - 08.08.2020
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 08.08.20, 20:35
      STRAŻ NOCNA KRAKOWA

      Wyposażono ich w długie halabardy i kaganki oliwne. Stróż nocny musiał być od godziny 10:00 w nocy do świtu na nogach. Musieli mieć baczenie na każdy szmer. Pijanych odprowadzać do domu a gdy któryś był bardziej uciążliwy przekazywać go wyznaczonym do tego celu innym halabardnikom. Przede wszystkim mieli mieć baczenie na ogień, gdyby się takowy gdzieś pojawił (to jest zrozumiałe, gdyż Kraków kilkakrotnie się palił a pożary poczyniły wielkie zniszczenia w mieście M). W przypadku pożaru halabardnik miał natychmiast zawiadomić stróża na wieży Mariackiej.
    • madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 08.08.20, 23:45
      Zbrodnia w Ćwiklicach - 1934 rok

      1 września 1934 roku z miejscowości Ćwiklice w stronę Miedźnej podążało dwóch mieszkańców tej wsi. Obaj szli pieszo ale prowadzili rowery. Po drodze minęło ich dwóch nieznajomych, którzy zajadali coś i byli pogrążeni w rozmowie, więc chłopi nie spodziewali się żadnego nieszczęścia. Nagle tych dwoje odwróciło się i zaczęli strzelać. Ciężko ranili chłopów po czym skradli im rowery i plecak z pieniędzmi. Jeden z nich ciężko ranny zmarł jeszcze tego samego dnia w szpitalu. Drugi odzyskał przytomność. Zdążył jeszcze opisać przebieg napadu ale również po kilku dniach zmarł w szpitalu. Znaleźli się też świadkowie, którzy co prawda nie widzieli samego przebiegu napadu ale widzieli we wsi obcych mężczyzn. Bandyci uciekli do lasu. Podczas pościgu na skraju lasu policja natknęła się na jeszcze jedne zwłoki. Był to zastrzelony gajowy. Wszystkie ślady wskazywały, że bandyci uciekli do lasu. W sprawę zaangażowano policję z Mikołowa, Katowic i Pszczyny. Niestety z uwagi na rozległość lasów pszczyńskich nie udało się ich złapać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja