madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 20.09.20, 14:27 Dziesięć minut później Franciszek Ferdynand z żoną opuścił ratusz z zamiarem odwiedzenia rannych w wyniku eksplozji, a ochrona zdecydowała o zmianie trasy przejazdu[2]. Samochód z arcyksięciem, zwalniając na zakręcie na wysokości Mostu Łacińskiego, mijał kolejnego spiskowca, Grabeža, który nie chciał ryzykować postrzału postronnych osób. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 20.09.20, 14:29 Wszyscy zamachowcy zostali aresztowani przez Austriaków, jedynie Mehmedbašiciowi udało się zbiec do Czarnogóry. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 20.09.20, 14:30 Po zamachu Austro-Węgry chciały przeprowadzić śledztwo na terenie Serbii (był to jeden z punktów postawionego Serbii ultimatum), jednak władze Serbii nie udzieliły na to zgody, co stało się pretekstem do wypowiedzenia wojny, nazwanej potem Wielką Wojną albo Wojną Światową (I wojna światowa) Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 23.09.20, 14:06 KTO ZASTRZELIŁ PARĘ STUDENTÓW NA GÓRSKIM SZLAKU - Wyborcza - 23.09.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 29.09.20, 16:25 BYŁY STRAŻNIK MIEJSKI Z BIELSKA BIAŁEJ ODPOWIE ZA ZABÓJSTWO ŻONY - www.tvp.pl - 29.09.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 29.09.20, 18:47 NA PORTALU EROTYCZNYM NAPADALI MĘŻCZYZN - www.infokatowice.pl - 29.09.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 30.09.20, 11:24 OJCIEC I SYN PODEJRZANI O ROZBÓJ. UDAWALI ŻE ZBIERAJĄ GRZYBY - www.tvn24.pl - 30.09.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 01.10.20, 12:01 PRZEZ PIĘĆ LAT MORDOWAŁ MŁODYCH MĘŻCZYZN - Wyborcza - 01.10.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 07.10.20, 00:22 GRZEGORZ W SKAZANY ZA ZAMORDOWANIE PODOPIECZNYCH W NIEMCZECH - Interia - 06.10.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 20.10.20, 15:19 ZABÓJSTWO W HOTELU W KATOWICACH - www.infokatowice.pl - 20.10.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 27.10.20, 15:58 Dziewięciu Polaków stworzyło jedną z najgroźniejszych europejskich grup przestępczych działających w internecie.Dzień dobry. Mamy nadzieję, że w tym okresie COVID-19 będzie Pan bezpieczny i zdrowy. Informujemy, że został Pan wezwany na policję w związku z dochodzeniem w sprawie oszustwa bankowego. Szczegóły moż-na znaleźć w załączonym dokumencie PDF. Niezastosowanie się do jego tre-ści spowoduje zatrzymanie i wszczęcie postępowania karnego. W razie potrze-by może Pan stawić się w obecności pełnomocnika prawnego. Pozdrowie-nia. Jarosław Szymczyk, Generalny Inspektor Policji – list takiej treści otrzy-mał latem tego roku Wojciech J., mieszkaniec Warszawy. Zaskoczony natychmiast otworzył załącznik. Było tam wezwanie napisane urzędowym językiem, wskazujące adres komendy policji, datę i godzinę stawiennictwa (trzy dni po nadejściu dziwnego maila), numer pokoju, sygnaturę sprawy oraz nazwisko sierżanta, który miał przesłu-chać J. Zarówno e-mail, jak i załącz-nik ozdobione były logo polskiej policji, a sama wiadomość przyszła z adresu invitations@policja.pl, co wskazywa-ło na to, że wszystko jest autentyczne.Wojciech J. nie znał policyjnych pro-cedur, więc nie wiedział, że wezwa-nie na przesłuchanie wysyła się listem poleconym za zwrotnym potwierdze-niem odbioru, a nie mailem. Nie rozu-miał, co ma wspólnego ze sprawą. Jest przykładnym obywatelem, nie wchodził nigdy w konflikt z prawem, a sam nie padł ofiarą żadnego oszustwa banko-wego. We wskazanym dniu stawił się więc na komendzie policji i tam spo-tkała go niespodzianka: sierżant, który miał go przesłuchać, w ogóle nie pra-cował i nie był znany oficerowi dyżur-nemu. Sprawa o podanej sygnaturze akt również nie była prowadzona przez tę jednostkę. Wojciecha J. wylegitymo-wano, a „wezwanie” skopiowano, aby wszcząć postępowanie wyjaśniają-ce. Szybko okazało się, że dokument został spreparowany. Wskazywał na to zresztą od początku adres mailo-wy, z którego J. otrzymał dziwną wia-domość. Polska policja nie korzysta z takiego adresu. Co więcej: wezwań na przesłuchanie nie podpisuje nigdy komendant główny policji.Perfidne oszustwoMusiało minąć wiele miesięcy, zanim Wojciech J. zdał sobie sprawę, że dał się nabrać oszustom. Gdy tylko prze-czytał e-mail nadany rzekomo przez policję, natychmiast kliknął na załącz-nik w formacie pdf i otworzył go. Doku-ment zapisał się na jego komputerze, a Wojciech J. nie wiedział, że plik ten zawierał groźnego wirusa szpiegow-skiego odczytującego dane zapisane na komputerze. J. usunął jakiś czas później plik, ale nie miał pojęcia, że do jego oprogramowania wkradła się aplikacja, która zapamiętuje poufne informacje dostępne na komputerze.Minęło kilka dni i Wojciech J. wszedł na stronę sklepu internetowego z elek-troniką. Wybrał tani mikser kuchenny. Zapłacił, podając numer karty płatniczej i kod CVV. To poufny kod (widnieje na tyl-nej stronie karty) umożliwiający autoryza-cję zakupów internetowych. Transakcja przebiegła pomyślnie i po kilku dniach firma kurierska dostarczyła panu Wojcie-chowi mikser. Tego samego dnia męż-czyzna pojechał na stację benzynową, aby zatankować paliwo. Próbował zapła-cić kartą i wówczas okazało się, że na jego rachunku bankowym nie ma żad-nych środków. Sprawą zajęła się policja.Dopiero po kilku miesiącach pan Wojciech dowiedział się, że padł ofia-rą perfidnego oszustwa. Oto rze-kome „wezwanie” od policji zostało napisane w taki sposób, aby zachę-cić do odczytania załącznika. Plik pdf zawierał niewidoczną aplikację szpie-gowską zaprogramowaną w taki spo-sób, aby przechwycić dane karty płat-niczej mężczyzny i jego kod CVV. Gdy pan Wojciech robił zakupy, wirus prze-jął te dane i przesłał je do faktyczne-go nadawcy, o czym oszukany męż-czyzna nie miał pojęcia. Oszust, który wszedł w posiadanie tych informacji, zaczął robić „zakupy” na koszt pana Wojciecha.Od firmy do firmyZ akt śledztwa wynika, że dane kar-ty płatniczej oszukanego mężczy-zny zostały podane na stronie, na któ-rej zarejestrowano sklep internetowy z kosmetykami. Transakcje przepro-wadzono w nocy. Chodziło o to, aby mężczyzna nie zorientował się, że ktoś właśnie ogołocił jego konto bankowe. Haker dokonał kilkunastu transakcji na łączną kwotę ponad 8 tysięcy zło-tych. Była to cała kwota, którą dyspo-nował pan Wojciech. Minęło jeszcze wiele godzin, aż mężczyzna pojechał na stację benzynową, próbował zapła-cić i wówczas zorientował się, że padł ofiarą oszustwa. Jednak jego pieniądze były już na innym koncie bankowym, a on został bez grosza.Policyjni eksperci do walki z cyber-przestępczością przeanalizowali, co działo się z pieniędzmi ukradzionymi panu Wojciechowi. Zaksięgowały się na koncie firmy, na którą zarejestrowa-ny był sklep internetowy. Z jej rachunku wysłane zostały na konto innej spółki, stamtąd do kolejnej, już zarejestrowa-nej za granicą. Rozpoczęło się między-narodowe śledztwo, w które zaangażo-wano ekspertów Europolu.Od wirusów do... bombŚledztwo trwało wiele tygodni. Spe-cjaliści długo i cierpliwie identyfikowa-li adresy IP komputerów związanych z procederem, chcąc ustalić, skąd wysy-łano wirusy. Policyjni eksperci wytypo-wali adresy IP kilkunastu komputerów. Szybko ustalono ich właścicieli. Wszy-scy okazali się obywatelami polskimi. Ich dane wpisano do policyjnej bazy. I tu doszło do przełomu w sprawie: okazało się, że te same osoby są w kręgu zain-teresowania warszawskiej grupy poli-cjantów, tym razem szukającej spraw-ców fałszywych alarmów bombowych.O co chodziło? O maile, które w 2019 roku trafiły najpierw do szkół w miejsco-wości Łęczyca (województwo łódzkie), a potem do przedszkoli w całym kraju. Zawierały one informacje o podłożeniu bomby. Personel zawiadamiał więc poli-cję, placówki i uczniów ewakuowano, na miejsce przyjeżdżali saperzy ze specjal-nym sprzętem. Nigdy nie znaleziono bomby, ale państwo pokrywać musia-ło koszty akcji. Prokuratorzy wszczy-nali śledztwa, aby zidentyfikować bom-bowych dowcipnisiów. Jednak w tych przypadkach było to trudne, bo nie moż-na było ustalić, z którego komputera wysłana została informacja o podłoże-niu bomby. Musiało minąć wiele miesię-cy, aby policjanci złamali zabezpiecze-nia i odkryli ślady elektroniczne wiodące do sprawców.Wielki proceder24 września policjanci z CBŚP wkro-czyli znienacka do mieszkań w trzech województwach: łódzkim, podlaskim i mazowieckim. To tam mieli przebywać zidentyfikowani hakerzy. Przeszukania potwierdziły najgorsze przypuszczenia: przy mężczyznach znaleziono urządze-nia szyfrujące (uniemożliwiają zidentyfi-kowanie nadawcy wiadomości lub kom-putera) oraz duplikaty kart SIM. Jak się okazało, hakerzy opracowali aplikację, która przesyłała dane umożliwiające zalogowanie się do banku i wykonanie przelewu. Kod umożliwiający wysłanie pieniędzy przejmowano właśnie dzięki duplikatom kart SIM.Internetowy szantażKolejnych rewelacji dostarczyło zabezpieczenie pamięci komputerów. Policjanci znaleźli w nich program umoż-liwiający komunikację z użytkownikiem komputera zainfekowanego wirusem. Wirus paraliżował pracę, odcinał dostęp do danych, często kluczowych z punktu widzenia firmy, i spowalniał pracę urzą-dzenia. Wówczas na ekranie pojawiał się komunikat zachęcający do poda-nia hasła odblokowującego komputer. Aby poznać hasło, należało nawiązać kontakt z określonym numerem telefo-nu zarejestrowanym za granicą. Telefon odbierał haker, który w zamian za moż-liwość odblokowania komputera żądał przekazania konkretnej kwoty pieniędzy. Należało kliknąć w link przysłany w wia-domości mailowej i podać numer karty płatniczej i kod CVV. Ter Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 30.10.20, 20:30 POLICJA ZATRZYMAŁA MĘŻCZYZNĘ, KTÓRY PRZEBRAŁ SIĘ ZA KSIĘDZA I OKRADŁ PLEBANIĘ - Misyjne - 30.10.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 12.11.20, 12:31 WIELKA BRYTANIA. PIELĘGNIARKA OSKARŻONA O ZABÓJSTWO OŚMIORGA NIEMOWLAKÓW - Interia - 12.11.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 12.11.20, 23:56 NIEMCY. STARUSZEK KTÓRY ZABIŁ SWOJĄ CIERPIĄCĄ NA DEMENCJĘ ŻONĘ SKAZANY NA DWA LATA W ZAWIESZENIU - Interia - 12.11.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.11.20, 00:04 I jeszcze inny przykład, pani grubo po 70 - tce, która sama powinna być objęta jakąś opieką ze strony rodziny, bo też zaczynały się początki sklerozy czy jak ktoś woli demencji musiała się opiekować ponad stu letnią leżącą i nie mającą kontaktu ze światem matką. Tragedia, bo w tle był jeszcze jakiś konflikt rodzinny. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.11.20, 15:38 SZCZECIN. ZAMORDOWALI I ZJEDLI. PROCES W SPRAWIE ZBRODNI SPRZED 18 LAT - Interia - 13.11.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 16.11.20, 12:07 Sprawa zabójstwa Lilii Zawuskiej: Poszukiwany Józef Zaiffer vel Alibert schronił się w Paryżu. Jak się okazało na plaży na której dokonał zabójstwa miał kilkoro świadków, którzy w tę noc schowali się za plażowymi koszami, gdyż miało się na burzę a oni chcieli jeszcze skorzystać z uroków nadmorskiej plaży. Jednak nie widzieli zabójcy ale jak zeznali na policji - niezależnie od siebie - w nocy słyszeli trzy strzały. Znalazł się też świadek wcześniejszych wydarzeń. Ktoś widział jakąś kobietę, która w pobliskim parku wyraźnie na kogoś czekała. Rysopis odpowiadał Zawuskiej. Kiedy podszedł do niej jakiś mężczyzna wyraźnie uradowana wzięła go pod rękę i poszli w stronę plaży. Był już wieczór, więc świadek nie potrafił dokładnie opisać owego mężczyznę. .... Po jakimś czasie na policję wpłynął donos wskazujący, po pierwsze, że Ziffer zmienił nazwisko na Ailbert i przebywa w Paryżu, po drugie że to właśnie on dokonał mordu na swojej bratowej. Informator podpisujący się Nemo podał też wiele szczegółów z przebiegu zbrodni oraz z życia Ailberta. Ten ostatni wiedział już, że jest poszukiwany i że zastawiono na niego pułapkę, z której udało mu się zbiec bo ktoś go o tym uprzedził. Ailbert ponownie zmienił nazwisko i znowu wyjechał z Paryża. Alibet wiedząc, że tylko jedna osoba posiada tak szczegółowe informacje na jego temat - a tą osobą był jego wspólnik i przyjaciel - Betlamini zabił go. Jednak jak się okazało, to nie przyjaciel zdradził Zeiffera. Donosicielem okazał się Polak o nazwisku Hauser, dawny przyjaciel Waldemara Ziffera (brata Józefa). Hausner po zabójstwie Lilli poprzysiągł zemstę. Wynajął nawet detektywów, którzy ustalili pewne fakty z życia Ziffera, o których zaczął informować paryską policję. Tajny Detektyw 1934 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 18.11.20, 23:20 Włochy - Matka przyuczała do zbrodni doskonałej swoich dwóch synów. Dziewięciolatek i jedenastolatek mieli pozbawić życia babkę i ciot-ki. Gdyby zawiedli, zamordowa-łaby ich. Demoniczna matka była pielęgniarką, a zabijała wspólnie z kochankiem, anestezjologiem ze szpitala w Saronno.Ta historia wstrząsnęła Włocha-mi. Kobieta, która złożyła zawodową przysięgę, że będzie służyć ludziom – wtajemniczała dzieci, jak uśmier-cać, nie pozostawiając śladów. Lau-ra Taroni ma 40 lat, jest wdową i do chwili aresztowania mieszkała w sennym Lomazzo, w domu będą-cym częścią agroturystyki teściów. Gdy obejściem zajmowali się teścio-wie, wyróżniało się ono porządkiem, lecz pod rządami synowej traciło na świetności. Po pierwsze, dlate-go, że Laura miała wzięcie jako pie-lęgniarka (zanim trafiła do Saronno, była zatrudniona na oddziale gine-kologii w Como). Po drugie, ponie-waż nienawidziła męża, który bił ją i gwałcił.Na jego tle 60-letni doktor Leonar-do Cazzaniga stawał się w jej oczach bogiem. Nie miało znacze-nia, że był rozwodnikiem i kokaini-stą, o czym wiedział cały szpital, bo lekarz w krytycznych momentach prosił przełożonych o urlop, aby pójść na odwyk. Sprawa urlopów rozmy-wała się w szpitalnej codzienności, w której liczyła się każda para rąk do pracy – szczególnie w pogoto-wiu, gdzie dyżurował. Jako zastęp-ca ordynatora miał nieograniczo-ny dostęp do leków. Wykorzystał to, kiedy postanowił pozbyć się wrogów ukochanej Laury – jej rodziny.Zaczęli od męża. Wmówili mu cukrzycę. Ten skrupulatnie przyjmo-wał specyfiki, jakie rzekomo zapisał mu szpitalny internista. Po zapaści znalazł się na OIOM-ie. W jego krwi wykryto dziwne substancje, jednak nikt nie śmiał oskarżyć koleżanki po fachu. „Cukrzyca” postępowa-ła. 45-letni Massimo Guerra zapa-dał w śpiączkę, raz zasnął za kie-rownicą. W czternastym miesiącu kuracji i dodawania, dla pewności, beta-blokerów do pesto, cel został osiągnięty: Guerra zmarł. Jego cia-ło skremowano.Złotą zasadą duetu było nie dopu-ścić do ekshumacji i autopsji. W cią-gu pół roku w gospodarstwie zmar-li jeszcze teść Laury, wuj męża i jej matka, 61-letnia Maria Rita Cleri-ci. „Wyrok” na nią zapadł, gdy pobi-ła się z Cazzanigą, wytykającym jej, że sypiała z własnym zięciem sekso-holikiem, na co Laura miała ponoć niezbite dowody. Cztery dni po bija-tyce kobieta zasłabła, bo potajem-nie dosypano jej do posiłku miks prochów. Agonii babci musieli przy-glądać się wnukowie. Ratownikom wezwanym z dużym opóźnieniem pozostało tylko stwierdzenie zgonu.O ile zbrodnie rodzinne pary mają dla śledczych tzw. motyw, to nie wiadomo, dlaczego lekarz zabijał w szpitalu. Być może doprowadził do 80 zgonów! Pracownicy szpita-la bali się sprzeciwić lekarzowi, któ-ry cierpiał na manię boskości i groził śmiercią każdemu, kto nie zastosuje się do wymyślonego przezeń „pro-tokołu Cazzanigi”. Chodziło o poda-nie zabójczej dawki leków. Proceder wyszedł na jaw dzięki odważnej pie-lęgniarce, która najpierw odmówiła zaaplikowania śmiertelnego koktajlu wskazanemu pacjentowi, a następ-nie złożyła na Cazzanigę doniesie-nie do prokuratury.Śledczy dotarli do zatrważających materiałów sprzed dwóch lat. Anoni-mowe osoby informowały o prakty-kach w szpitalu. Policja zignorowa-ła pisma, natomiast władze szpitala powołały komisję do wyjaśnienia ośmiu przypadków. Po stwierdzeniu nieprawidłowości zapadła decyzja, żeby kryć Cazzanigę! Udział Taroni stał się jasny po założeniu jej pod-słuchów. Prokuratorzy z wieloletnim doświadczeniem nie wierzyli w to, co słyszą: – Mamo, babcię najlepiej zasztyletować – radził jedenastolatek, nie wzbudzając entuzjazmu u matki. – Nie, boco z ciałem?! Mokre śmie-ci wywożą raz w tygodniu i nie mamy już świń, aby ją zeżarły! Myśl, żeby nie zostawiać śladów! To nie sztuka zabić i pójść siedzieć. Odpowiedz Link