madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 02.01.18, 01:31 ZE STAWU HUBERTUS WYŁOWIONO CIAŁO KOBIETY - Nasze Miasto - 01.01.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.02.18, 21:42 NIE UJAWNIAĆ PRAWDY - ninwiwa22 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 00:47 Proces Timothy’ego Evansa 11 stycznia 1950 roku, Evans był sądzony za morderstwo swojego dziecka, ale w aktach sprawy wspomniano również o zabójstwie jego żony. Sprawie przewodził sędzia Lewis. Oskarżycielem był Christmas Humphreys, który za swojego głównego świadka obrał Christiego. Chciał uniknąć wysunięcia motywu prowokacji, którego mogła użyć obrona w sprawie Beryl, ponieważ oznaczałoby to zarzut zabójstwa z mniejszym wyrokiem. W przypadkach, kiedy dochodzi do dwóch morderstw, które miały miejsce mniej więcej w tym samym czasie i mogą być ze sobą powiązane, dowody z obu spraw mogą zostać dopuszczone. Zabójstwo dziecka wyraźnie zostało popełnione z zimną krwią i bez motywu, więc prokurator na tym właśnie się skupił. Kancelaria Freeborough, Slack & Company przejęła sprawę Evansa, ale żaden z jej pracowników nie brał udziału w śledztwie. Wyglądało to tak, jakby uważali, że ich klient był na pewno winny i nie było powodu, aby dołożyć wysiłku i udowodnić, że było inaczej. Nie przesłuchali Joan Vincent ani robotników i nigdy nie sprawdzili akt Christiego. A zrobienie którejkolwiek z tych rzeczy, mogło wprowadzić znaczne wątpliwości, co do jego niewinności. Natomiast oskarżenie miało nie jedno, ale cztery oddzielne przyznania się do winy Tima Evansa wraz z dowodami potwierdzającymi to, co mówił. Jednym z dziwnych zeznań było to dokonane przez panią Christie, która twierdziła, że chodziła do umywalni po wodę codziennie, ale nigdy nie zauważyła nic niezwykłego. To oznaczało, że była tam kilkanaście razy i niczego nie wyczuła. Miała też psa, który również niczego nie wyczuł. Pomieszczenie miało wielkość zaledwie 1,22 m na 1,52 m., więc jej zeznanie wydawało się nieprawdopodobne. (W sądzie twierdziła, że nigdy nie używali umywalni, ale nikt nie zauważył tej rozbieżności.) John Christie, natomiast, twierdził, że zauważył drewno naprzeciw umywalki 14 listopada o 7:30 rano, jednak nie on je tam ułożył. Wiadomo było, że to drewno na jego prośbę przekazał mu stolarz, który ściągał deski podłogowe i tego dokonano 14 listopada o 10 rano. I tym razem nikt tego nie zauważył. W rzeczywistości niczyje zeznanie nie potwierdzało tego, co powiedział Evans, nawet robotników pracujących w budynku. Swoje narzędzia trzymali w budynku umywalni i posprzątali tamto miejsce dopiero 11 listopada. Jeżeli byłyby tam dwa ciała, na pewno ktoś by to zauważył. Jednak nikt nawet nie spisał zeznań stolarza, który podarował drewno Christiemu. Najwyraźniej, policjanci byli świadomi tego zaniedbania i nie chcieli, aby wyszło ono na jaw. Po policyjnym przesłuchaniu, niektórzy z robotników zmienili nieco swoje zeznania. Jednemu z nich pokazano zdjęcie martwego dziecka, niepowiązanego ze sprawą, jako próbę emocjonalnej manipulacji. Stolarz Anderson zobaczył zdjęcie stosu drewna, za którym Evans twierdził, że ukrył zwłoki żony. Rozpoznał je jako deski podłogowe zebrane 11 listopada, ale zmienił zeznanie, że zebrał je kilka dni wcześniej, aby ułatwić sprawę policji. Jednak i tak się pomylił, bo nie dał Christiemu drewna wcześniej niż na trzy dni po tym jak je zebrał, więc nadal nie mogło być użyte przez Evansa do ukrycia zwłok 8 i 10 listopada. W dodatku, oryginalne zeznania stolarzy zostały skonfiskowane przez policję i nigdy ich nie zwrócono. To jedyna rzecz brakująca w aktach sprawy. Malcolm Morris, adwokat, który bronił Evansa, otrzymał wytyczne od swojej kancelarii adwokackiej, które sugerowały obronę na podstawie niepoczytalności lub alternatywny zarzut zabójstwa. Jak twierdzili, mogło być tak, że zabił swoje dziecko w wyniku szaleńczego impulsu, aby nie zostało odkryte zabójstwo jego żony. Według autopsji dokonanej przez dr Teare, istniała możliwość podjęcia przez zabójcę pośmiertnej próby seksualnego zbliżenia, co sugerowało zaburzenie psychiczne. Pracownicy kancelarii Freeborough wierzyli, że powinni byli ukryć tę informację. Morris uważał to za informację, która mogła utrudnić jego pracę, więc ją zignorował. Nikt wtedy nie wiedział, że John Christie był zdolny do takich rzeczy. Morris kilkakrotnie odwiedził Evansa w areszcie, a ten powiedział mu, że bał się, że zostanie pobity przez policjantów, jeśli się nie przyzna. To była ważna informacja do przyjęcia linii obrony dotyczącej fałszywych zeznań. W dodatku, nie było żadnych dowodów na to, że Evans był niepoczytalny, co podważało całkowicie taką linię obrony. Evans ciągle powtarzał, że to Christie zabił, ale Morris uważał to za mało prawdopodobne, żeby zrzucili odpowiedzialność na sąsiada. Jednakże, Evans uparł się przy swojej wersji, więc Morris musiał wziąć ją pod uwagę. Jego pierwszym ruchem była próba zablokowania odczytu wszelkich zeznań dotyczących Beryl Evans, jednak sędzia się na to nie zgodził. To oznaczało, że Morris musiał kombinować inaczej. Oskarżenie przedstawiło sprawę następująco: Evans oraz jego żona mieli problemy i kiedy on stracił pracę, wpadł w depresję. Następnie zabił żonę i dziecko, rozpowiadając kłamstwa na ich temat każdemu, kogo znał. Jego różne etapy zeznań kończyły się zawsze opowieścią jak to zabił oboje. Czwarte zeznanie przyjęto jako prawdziwe. Na miejsce dla świadków wezwano dr Teare oraz Johna Reginalda Christie, jednak nie wezwano stolarzy, a ponieważ obrona nic o nich nie wiedziała, nigdy nie zeznawali w sądzie. Zachowanie Christiego na mównicy bardzo zaimponowało obecnym na sali sądowej. Jego miłe, przemyślane zeznanie, okraszone odniesieniami do samego siebie jako bohatera i ofiary, mocno kontrastowało z oszołomionym Evansem i jego pełną poczucia winy prezentacją. Christie upewnił się, że sędziowie wiedzieli o jego służbie wojennej oraz fizycznych dolegliwościach, które wtedy mu dokuczały. Mówił cichym głosem, często trudno go było usłyszeć. Uważał przy każdym zdaniu, które wypowiadał i próbował oddawać tyle szczegółów ile tylko potrafił. Wydawało się jasne, że ten szlachetny mężczyzna robił, co mógł, aby pomóc. Morris próbował pokazać jego drugą stronę. Na ostatnią chwilę, dowiedział się o przestępczej przeszłości Christiego i próbował to ujawnić, ale fakt, że ten był wzorowym obywatelem od 17 lat bardziej zaimponował sądowi: mężczyzna, który był zły zmienił się o 180 stopni. Morris podniósł także argument robotników remontujących budynek, ale sam nie doczytał faktów. Christie opowiedział kilka kłamstw, które sprawiły, że wyglądało na to, że drewno było dostępne dla Evansa prędzej niż w rzeczywistości, ale to oznaczałoby, że Evans przeciągnął Beryl po podłodze, która została zerwana. Czy to była prawda? Christie nie był w stanie odpowiedzieć, ale skorzystał ze sposobności, aby wykorzystać swoje dolegliwości, dla których nie było żadnych medycznych podstaw. Zagrał na współczuciu sędziego, aby zmylić go z tropu myślenia Morrisa. Z niewyjaśnionych powodów, nikt nie wpadł na to, aby wezwać sprzedawcę mebli, którego jak twierdził Evans, zarekomendował mu sąsiad, aby sprawdzić czy mężczyzna ów znał Christiego i rozmawiał z nim przez kupieniem mebli Evansa. To byłby jasny punkt pokazujący, że Christie kłamał. Evans twierdził, że był niewinny, ale wszyscy wierzyli, że próbował uratować się przez zrzucanie winy na Christiego. Ponieważ Evans był już znanym kłamcą i tak słabo poradził sobie na stanowisku dla świadków, udowodnił, że był nieprzekonywujący. Twierdził, że nie wiedział o śmierci córki aż do czasu, kiedy pokazano mu jej ubranie na posterunku policji w Notting Hill. Jej śmierć odebrała mu wszelką nadzieję, więc uciekł w fałszywe przyznanie się do winy. Bał się, że policja pobije go, aby się przyznał, więc ratował się przed fizycznym znęcaniem. Ostatnią rzeczą, którą powiedział było, że czuł, że powinien chronić Christiego, ale nie potrafił dokładnie wytłumaczyć dlaczego. Nie umiał także powiedzieć dlaczego Christie zabił jego żonę i córkę, powiedział tylko: „No, on był cały dzień w domu.” Kennedy twierdzi, że Evans, nie potrafiąc czytać, pomieszał fakty i udzielił niedokładnych zeznań. To właśnie nastawiło ławników przeciwko niemu. Podane przez niego powody do przyznania się do winy były absurda Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 00:48 Dziewczyna w wieku około 25 lat o jasnobrązowych włosach, brzydkich paznokciach u dłoni i stóp, zdrowa. Jej skóra miała różowawy odcień, co wskazywało na zatrucie gazem, została uduszona. Morderca również odbył z nią stosunek płciowy mniej więcej w czasie zgonu i wypiła tamtego dnia sporo alkoholu. Miała na sobie bawełnianą bluzę i koszulkę, a inna biała podkoszulka włożona była między jej nogi jak pielucha. Zmarła 8-12 tygodni wcześniej. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 00:51 Jego pierwsza ofiara Wokół Johna zawsze kręciły się kobiety podatne na jego wpływy. Pewnego dnia, w barze, poznał Austriaczkę imieniem Ruth Fuerst. Miała 21 lat, była wysoka i pełna życia. Miała brązowe oczy i włosy. Podjęła pracę w fabryce amunicji i mieszkała w kawalerce niedaleko Rillington Place. Istnieją dowody na to, że od czasu do czasu dorabiała sobie jako prostytutka. Zaczęła odwiedzać Christiego na Rillington Place, kiedy jego żona wyjeżdżała do krewnych. Pewnego dnia, kiedy byli w łóżku, nadszedł telegram, że Ethel była w drodze do domu razem ze swoim bratem. Według Christiego, Ruth po prostu rozebrała się i poprosiła, aby się z nią kochał. Potem chciała, żeby z nią uciekł, ale odmówił. Zamiast tego udusił dziewczynę w łóżku, podczas seksu. Zawinął ją w jej płaszcz w cętki i położył pod panelami w salonie, razem z pozostałymi jej ubraniami. Kiedy Ethel i jej brat przyjechali, wszystko wydawało się normalne. Brat wyjechał następnego dnia, a Ethel udała się do swojej pracy. Kiedy tylko był w stanie, Christie usunął ciało z domu i położył na tyłach umywalni. Zaczął kopać w ogrodzie, ale jego żona wróciła do domu. Poczekał aż kobieta uda się do łóżka i wrócił, aby dokończyć zadanie. Położył denatkę razem z ubraniami w dole, przykrył ziemią i poszedł spać. Jak później zeznał: „Następnego dnia, przekopałem ogród i zagrabiłem.” Wyciągnął część garderoby Ruth i spalił ją w starym śmietniku. Kilka miesięcy później, Christie niechcący wykopał jej czaszkę. Włożył ją do śmietnika, aby spalić razem z innymi śmieciami. Zaginięcie dziewczyny zgłoszono 1 września, jednak nikt nie był w stanie jej znaleźć. Kennedy twierdzi, że Christie zaczął zabijać w efekcie bycia poniżonym przez zdradzonego mężczyznę, który wyrzucił go z domu kochanki. Nie mógł znieść swojej słabości, więc znalazł sposób na podkreślenie swojej siły. To dało mu seksualną satysfakcję, dlatego później nie był w stanie utrzymać erekcji obcując z kobietami, które nie były bezbronne. Sam powiedział: „Pamiętam, że kiedy patrzyłem na zesztywniałe ciało mojej pierwszej ofiary, przeszedł mnie taki dziwny, spokojny dreszcz.” Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 01:01 Służąca z drugiego piętra kamienicy przy Półwiejskiej 20 w Poznaniu usłyszała męski głos upominający się o sprawiedliwość. A praczka z pierwszego piętra, gdy zeszła po balię, zobaczyła jakąś postać. Wszyscy bali się chodzić do piwnicy. Dobiegały z niej krzyki i szepty... Kamienica zyskała sobie miano nawiedzonej. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 01:06 Mam dla ciebie niespodziankę, możesz dużo zarobić – obiecał Leon przyszłemu szwagrowi. – Niby jak? – Spotkajmy się w poniedziałek, gdy będziesz wychodził z banku. Tylko nikt nie może o tym wiedzieć... – zaznaczył Leon. – Taka męska tajemnica? – uśmiechnął się Józef. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 01:13 Zwłoki leżały głową w dół Hałasowie znakomicie poradzili sobie na obczyźnie. Zamieszkali w ładnym domu, niedaleko Lyonu. Urodziła się im w sumie piątka dzieci. Leon pracował jako ślusarz, Helena zajmowała się domem, szczęście wreszcie uśmiechnęło się do rodziny. Ich spokojne życie skończyło się 12 września 1931 roku, gdy robotnicy zaczęli spuszczać bele papieru i ciągnąć je do drukarni mieszczącej się przy Półwiejskiej 20. Jedna z nich wysunęła się i uderzyła o krawędź bramy. Robotnik będzie potem przysięgał w sądzie, że „coś" wyszarpnęło mu belę z ręki... Faktem jest, że pod jej ciężarem pękła płyta znajdująca się dokładnie nad piwnicą. Oczom ludzi ukazały się zwłoki leżące głową w dół. Były zupełnie rozłożone. Zachowały się tylko fragmenty skóry na rękach i nogach. I strzępy zakrwawionego ubrania. – Przy zwłokach znajdowały się klucze i fragment listu podpisany: Józef Jankowiak – opowiadał potem prasie posterunkowy Kowalik. – Sprawdziłem w aktach, że człowiek ten zaginął w 1923 roku i był podejrzany o kradzież. Od razu ustaliliśmy, że trup to szwagier Hałasa. Nie rozumiem, dlaczego morderca nie przeszukał kieszeni ofiary... A dlaczego nie było czuć zapachu rozkładających się zwłok? Morderca wszystko dokładnie zaplanował. Zbudował w piwnicy specjalną wnękę, przekuł nawet w murze kanały powietrzne, których ujście znajdowało się na ulicy. Dodatkowo, by przyspieszyć rozkład ciała, do pomieszczenia doprowadził rury centralnego ogrzewania. Sąsiedzi zeznali, że Leon Hałas długie godziny spędzał w piwnicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 24.03.20, 01:16 Józefa kilkakrotnie uderzył młotkiem w głowę. Prawdopodobnie już pierwszy cios był śmiertelny, ale dla pewności zadał jeszcze kolejne... Ofiarę przeniósł do specjalnie przygotowanej wcześniej szczeliny w piwnicy i zamurował. Pieniądze ukrył, a młotek wrzucił do Warty. Helena podczas składania zeznań przez małżonka zemdlała. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:24 Bezsilna policja uznała, że nawet jeśli Gérard Croizet nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi. I postanowiła sprowadzić go do Stanów. Holenderskie linie lotnicze KLM zgodziły się przewieźć go za darmo. Jeden z pracowników linii natychmiast do niego zatelefonował. – Tak, postaram się pomóc – usłyszał w słuchawce. – Ale najpierw proszę mi przesłać zdjęcie dziewczynki i plan Nowego Jorku. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:25 Pracownik KLM nagrał rozmowę na taśmie, którą natychmiast przekazano amerykańskiej policji. Był 15 maja 1961 roku. Następnego dnia mimo niedzieli telefon Gérarda Croizeta znów zadzwonił. Zza oceanu przyleciały zdjęcia i ubrania zaginionej dziewczynki. Pracownicy linii lotniczych zaprosili jasnowidza do swojego biura. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:27 Swe niezwykłe zdolności odkrył bardzo wcześnie. Miał trudne dzieciństwo, rodzice pracowali w objazdowym teatrzyku i na długie miesiące znikali z domu. O opiekę nad synem prosili przypadkowe osoby. Jeden z takich przybranych ojców przywiązywał go do nogi stołu, inny bił do krwi. Ale zdarzali się też porządni opiekunowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:28 Krótko po zakończeniu wojny pojechał na odczyt profesora Wilhelma Tenhaeffa, psychologa z uniwersytetu w Utrechcie i badacza zjawisk nadnaturalnych. Po wykładzie podszedł do prelegenta i opowiedział o swych zdolnościach. Tak zaczęła się wyjątkowa współpraca naukowca i jasnowidza. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:30 By się przekonać, kto rzeczywiście ma rację, profesor Tenhaeff przez 20 lat prowadził pewien eksperyment, który nazywał testem pustych miejsc. Przyprowadzał jasnowidza do sali, w której za kilka dni miało się odbyć jakieś publiczne zgromadzenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:32 – Widzę ją – Croizet nagle zmienił ton głosu – jest w ruchliwym miejscu... pomost... dużo łodzi... na wybrzeżu mnóstwo sklepów... parking... samochód z przyczepą kempingową... wsiada do niego... – Czy moja córka żyje? – przerwał Saudelius. – Proszę się nie niepokoić. W ciągu tygodnia dostanie pan wiadomość. Dobrą. Sześć dni później policja znalazła młodą kobietę w przyczepie kempingowej na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej. Córka profesora mieszkała w niej z parą włóczęgów. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:34 Niezrozumiałą wizję potraktowano na tyle poważnie, że przeprowadzono sekcję zwłok ofiary. Okazało się, o czym nie wiedział nawet jej ojciec, że dziewczyna chorowała na serce. Z chłopakiem poszła dobrowolnie, kochali się i w trakcie miłosnego uniesienia dostała zawału. Ślady na ciele, które początkowo uznano za efekt pobicia i uduszenia, powstały, gdy przerażony kochanek próbował ją nieudolnie reanimować. Croizet mógł mieć powody do satysfakcji. Tym razem nie wskazał sprawcy zbrodni, lecz uratował niewinnego człowieka od niezasłużonej kary. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:36 W 1976 r. jego zdolności przetestowała telewizja japońska. W obecności kamer pokazano mu zdjęcie zaginionej 7-letniej Miwy Kikuchi. Croizet powiedział, że dziewczynka nie żyje, jej ciało znajduje się w wodzie niedaleko pomostu, obok którego wznosi się jakiś wielki żółty obiekt. Nie brzmiało to zbyt precyzyjnie. Ale już dwa dni później, między łodziami cumującymi na pobliskim jeziorze, znaleziono dryfujące ciało dziecka. Nieopodal stał ogromny, żółty zbiornik na wodę. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:44 Chevalier ukończył studia i stanął przed wyborem dalszej drogi życiowej. Mógł zostać lekarzem w Orleanie lub gdzieś indziej, np. na wsi, co podobno rozważał, i nie wiadomo, jak by się potoczyła ta historia, gdyby w losy dwojga ludzi nie wmieszała się historia przez duże H. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:47 Kochała bardzo męża, ale ten oddalał się od niej. Kiedy mały Mathieu zachorował, do sypialni małżeńskiej przeniesiono dziecięce łóżeczko, a Pierre się wyprowadził. I nigdy już nie wrócił, mimo próśb i nalegań żony. Co raz więcej czasu spędzał w mieszkaniu w Paryżu, tłumacząc się pracami w Zgromadzeniu Narodowym i obowiązkami publicznymi. Yvonne została w Orleanie, zajmowała się dziećmi i jedynie sporadycznie pokazywała się publicznie. Po 12 latach wspólnego życia mąż zaczął ją traktować z przerażającym okrucieństwem, o które rozbijały się jej starania uratowania małżeństwa. Yvonne płakała, nie mogła spać, normalnie funkcjonować. Brała środki uspokajające i nasenne. Zaczęła myśleć o samobójstwie. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:52 Rozwścieczona, spotkała się z mężem rywalki. Leon Perrau zaprzeczał początkowo romansowi, ale później przyznał, że o nim wie, ale, jak oznajmił, jemu to nie przeszkadza. Gdy Pierre dowiedział się, co robi żona, zadzwonił do niej i obrzucił najgorszymi obelgami. Krzyczał, że nie pozwoli zniszczyć sobie życia. Przyznał się też do zdrady, mówiąc, że to jego sprawy, a Yvonne nic do tego. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.03.20, 23:59 Yvonne skierowała broń w jego kierunku i oddała cztery strzały w klatkę piersiową, przedramię, udo i brodę. W tym momencie usłyszała płacz synka, który podbiegł do drzwi sypialni i zobaczył przewracającego się ojca. Uspokoiła go, sprowadziła na parter i oddała pokojówce. Potem wróciła na górę. Rozległ się ostatni strzał, piąty. W plecy. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:02 Sąd po dwóch godzinach obrad chciał się jeszcze dowiedzieć, jaki gest wykonał Chevalier – gest, który sprowokował oskarżoną do strzału. Gdy ją o to pytano w czasie procesu, Yvonne milczała. Dopiero teraz obrońca przedstawił dokładny jego opis. Zaraz potem sąd wrócił na salę rozpraw i uniewinnił Yvonne. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:24 Zaraz po śmierci Napoleona dokonano (na jego wcześniejsze życzenie) sekcji zwłok, którą przeprowadził osobisty lekarz cesarza, Francesco Antommarchi. Ten znakomity patolog przygotował dwa raporty. Z pierwszego – sporządzonego jeszcze na wyspie św. Heleny – wynikało, że władca zmarł na raka żołądka. Ale w drugim, który powstał w Paryżu, znalazła się uwaga, że bezpośrednią przyczyną zgonu było zapalenie wątroby, a „uszkodzenia w płucach, wątrobie, śledzionie i nerkach wskazują na ogólne zatrucie organizmu”. Antommarchi nie odważył się jednak napisać, że dokonano umyślnego otrucia. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:30 Wykonano wówczas serię zdjęć rentgenowskich mumii faraona, które wykazały, że w chwili zgonu miał on niewiele ponad 19 lat, a zmarł na skutek uszkodzenia czaszki. Stwierdzono odprysk kości w części potylicznej i oderwanie kostnej przegrody nosa. Wiele wskazywało, że młody monarcha zginął od uderzenia ciężkim przedmiotem w tył głowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.03.20, 00:32 Kiedy Tutanchamon wstąpił na tron, nastąpiła kolejna rewolucja. Nieletni faraon pod wpływem doradców postanowił przywrócić do łask obalone bóstwa egipskie. Tysiące robotników zeskrobywało z monumentów imię Atona. I znowu jedni tracili władzę, a inni ją odzyskiwali. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.02.18, 21:46 NIGDY SIĘ NIE DOWIECIE - Polityka - 13.06.2017 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.02.18, 21:49 KOM BYŁA JOLANTA BRZESKA?Super Expres -31.10.2017 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.02.18, 21:54 KTO ZLECIŁ PORWANIE KRZYSZTOFA OLEWNIKA - Uwaga.tvn - 2015 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.02.18, 22:04 MIJA DZIESIĘĆ LAT OD ZAGINIĘCIA MADELEINE - www.tvn24 - 2017 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.02.18, 22:25 CZY WAMPIR Z ZAGŁĘBIA MÓGŁ BYĆ NIEWINNY? - www.newsweek - 26.04.2017 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.02.18, 22:39 ZAGADKA ŚMIERCI NA PRZEŁĘCZY DIATLOWA ROZWIĄZANA? - Onet.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 00:12 Władysław Baczyński – zastrzelił na terenie Wrocławia i Bytomia cztery osoby Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 00:13 Joachim Knychała – znany jako „Wampir z Bytomia” lub Frankenstein atakował na Śląsku. Na swoim koncie ma 5 kobiet. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 00:15 Henryk Kukułka – zwany „Monstrum z Chorzowa” - zgwałcił i zamordował 4 dzieci Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 00:16 Władysław Mazurkiewicz – zwany „Eleganckim Mordercą” - na sumieniu ma 6 ofiar Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 00:18 Kazimierz Polus – pedofil zabójca trzech osób Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 00:19 Paweł Alojzy Tuchlin - „Skorpion” skazany za zamordowanie 9 kobiet i usiłowanie 11 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 00:25 Stanisław Modzelewski (ur. 15 marca 1929 w Szczepankowie, zm. 13 listopada 1969 w Warszawie) – polski seryjny morderca, zwany Wampirem z Gałkówka, syn Aleksandra i Heleny Modzelewskich, ukończył tylko 3 klasy szkoły podstawowej, żonaty, z zawodu kierowca, pracował w Warszawie. W latach 1952-1956 i w 1967 roku dokonał siedmiu morderstw oraz sześciokrotnie usiłował popełnić zabójstwo. W śledztwie przyznał się do zabójstwa ośmiu kobiet. Ósmego morderstwa popełnionego w Łodzi nie potrafiono mu jednak udowodnić (pomimo przyznania się) z powodu braku ciała ofiary. Tajemnicza ósma ofiara Modzelewskiego miała zostać zamordowana pomiędzy ostatnią szóstą ofiarą serii z Gałkówka, a ostatnią ofiarą mordercy znalezioną w Warszawie. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 00:27 Stanisławowi Modzelewskiemu postawiono zarzut dokonania siedmiu zabójstw i usiłowania czterech kolejnych morderstw. Oskarżono go również o nielegalne posiadanie broni – rewolweru. Sąd wojewódzki w Łodzi skazał oskarżonego wyrokiem z dnia 5 lutego 1969 roku na karę śmierci. Ponieważ powstały dwie wykluczające się opinie psychiatrów, jedna, stwierdzająca, że Stanisław Modzelewski w chwili popełniania czynów był w pełni władz umysłowych, druga, że był niepoczytalny było to podstawą rewizji wniesionej dnia 2 kwietnia 1969 roku przez obronę do Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy w Warszawie po rozpatrzeniu rewizji w dniu 4 lipca 1969 roku odrzucił wniosek o powołanie innych biegłych psychiatrów i seksuologów i wyrokiem z dnia 7 lipca 1969 roku wyrok kary śmierci podtrzymał. 29 października 1969 roku Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski. Wyrok przez powieszenie wykonano w listopadzie 1969 roku w mokotowskim więzieniu przy ulicy Rakowieckiej 37 w Warszawie. Z zeznań Stanisława Modzelewskiego: „…ja nie zwracałem uwagi na jej wiek, lub na wygląd zewnętrzny, aby tylko była kobieta…rozróżniałem to, że nie jest mężczyzną lub dzieckiem, które ma dziesięć lat, bo to już było widać, małe…gdy zauważyłem samotną kobietę, to jeszcze nie doszłem, a trzęsłem się jak liść, traciłem panowanie i co robiłem to nie wiem…mnie nie robiło różnicy czy kobieta jest w starszym wieku czy młoda…” Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 00:32 I jeszcze jedno tamto miejsce w Gałkówku sprzyjało wszelkiej maści zboczeńcom. Od dworca kolejowego w Gałkówku do jednej z wsi (tej, którą ja znam) trzeba było przejść nad lasem oraz pomiędzy polami położonymi na odludziu. Dawno tam nie byłam więc nie wiem jak to wygląda na dzień dzisiejszy ale w tamtych czasach nikt nic nie zobaczył ani nie usłyszał... Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 00:33 Najtańszym płatnym zabójcą był 15 latek z Londynu Santre Gayle, który zamordował eks partnerkę swojego zleceniodawcy za 200 funtów. Motywem zbrodni były prawa opieki nad ich wspólnym dzieckiem. Morderca jako nieletni został skazany na 20 lat pozbawienia wolności, natomiast zleceniodawca spędzi w więzieniu najmniej 22 lata Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 01:20 Zagadkowa sprawa Karola Kozaka W sierpniu 1921 roku doszło w Tatrach do do dzisiaj nie rozwiązanej sprawy zaginięcia radcy praskiego Karola Kozaka. Karol Kozak zaginął w drodze na Rysy. W góry szedł w towarzystwie swoich dzieci i przyjaciela. W pewnym momencie odłączył się od grupy dając im do zrozumienia, że potrzebuje „chwili prywatności”. Czekano na niego jakiś czas. Gdy nie odpowiadał na wołania, bliscy postanowili go poszukać by po chwili odkryć, że starszy pan po prostu zniknął. Jego poszukiwania miały bardzo szeroki zasięg ale po jakimś czasie zaniechano poszukiwań. Po roku jego zwłoki znaleziono i to w miejscu kilkakrotnie przeszukiwanym przez ratowników. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.04.18, 17:47 Nikomu z ludzi nie może udać się zbrodnia doskonała, potrafi tego dokonać jednak przypadek Władimir Nabokow Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 07.04.18, 18:20 POLICJA APELUJE O POMOC W USTALENIU TOŻSAMOŚCI ZMARŁEGO - Interia.-07.04.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 21.04.20, 20:17 Pomiędzy robotnikami kopalni „Qiesche“ w Janowie, Janem Siwym i Szczepanem Radką dochodziło do nieporozumień. W lipcu b. r. Siwy pobił Radkę, który zaprzysiągł mu zemstę. 30-go lipca b. r„ w przeddzień mającego odbyć się w Janowie odpustu, Radko spotkał Siwego na terenach, gdzie przygotowywano stragany i plac zabaw. Po wymianie słów Radko zadał Siwemu trzy ciężkie rany sztyletem, poczem zbiegł. Te] samej nocy aresztowano go i osadzono w więzieniu.22-go b. m. Radko zasiadł na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Katowicach i przyznał się do winy zadania kilku ciosów sztyletem Siwemu, tłumacząc, że działał w obronie własnej. Zeznał również, że nie przypomina sobie, w jaki sposób doszło do zabójstwa, gdyż był pijany.Świadkowie złożyli zeznania niekorzystne dla oskarżonego, gdyż stwierdzili, że oskarżony Radko odgrażał się Siwemu wobec osób postronnych, którym mówił, że „będą trupy“.Sąd po naradzie w ydał wyrok mocą, którego Szczepan Radko został uznany winnym zabójstwa Siwego i skazany na 10lat więzienia z pozbawieniem praw. "Siedem groszy -1938" Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 05.05.20, 20:38 Historia jednego przestępstwa. – Przygotowuję mięso. Sypię za dużo papryki i zaczynam długo kichać. Kiedy mi przechodzi, słyszę, jak moi sąsiedzi zabijają deskami moje drzwi. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 05.05.20, 20:38 Historia jednego przestępstwa. – Przygotowuję mięso. Sypię za dużo papryki i zaczynam długo kichać. Kiedy mi przechodzi, słyszę, jak moi sąsiedzi zabijają deskami moje drzwi. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 06.05.20, 19:48 Po zakończeniu wojny Petiot skorzystał z możliwości dokształcania, jakie oferowano weteranom wojennym. Ukończył 8-miesięczny kurs z zakresu medycyny i rozpoczął pracę w klinice psychiatrycznej w Évreux. W grudniu 1921 uzyskał tytuł doktora nauk medycznych i wyjechał do Villeneuve-sur-Yonne, gdzie zaczął swoją praktykę, pobierając pensję od państwa, jak też wyłudzając pieniądze od swoich pacjentów. Znany był w mieście z przeprowadzania nielegalnych aborcji i częstego stosowania substancji odurzających w leczeniu. Prawdopodobnie pierwszą ofiarą Petiota była Louise Delaveau, córka jednego z pacjentów, z którą Petiot przez pewien czas był związany. Delaveau zniknęła w maju 1926, a sąsiedzi zeznali, że widzieli Petiota który pakował podejrzanie duży pakunek do swojego samochodu. Policjanci prowadzący śledztwo w sprawie zaginięcia kobiety doszli do przekonania, że ta uciekła z domu. W tym samym roku Petiot wystartował w wyborach na mera Villeneuve-sur-Yonne, w których zwyciężył. Rok później ożenił się z Georgette Lablais, z którą miał syna Gerhardta. Sprawując urząd mera, Petiot dopuścił się licznych nadużyć finansowych. W sierpniu 1931 na wniosek policji został usunięty ze stanowiska. Kilka tygodni później został wybrany radnym w departamencie Yonne. Oskarżony o kradzież energii elektrycznej, w 1932 stracił także i to stanowisko, po czym wyjechał do Paryża. W Paryżu Petiot otworzył praktykę lekarską na Rue de Caumartin. Tam też dokonywał nielegalnych aborcji, wielu pacjentkom przepisywał leki na poronienie. W 1936 otrzymał status médecin d'état-civil, co dawało mu prawo do wystawiania świadectw zgonu. W tym samym roku został zatrzymany za kradzież, za co spędził rok w więzieniu. Po zajęciu Francji przez wojska niemieckie w 1940, Petiot zajmował się wystawianiem fałszywych zaświadczeń medycznych dla osób wyznaczonych do pracy przymusowej w Niemczech. W lipcu 1942 został skazany na grzywnę w wysokości 2400 franków za rozprowadzanie substancji odurzających. Sam Petiot przyznawał później, że był zaangażowany w działalność ruchu oporu. Jedynym, który potwierdzał, że Petiot prowadził działalność wywiadowczą przeciwko Niemcom był amerykański szpieg John F. Grombach. Petiot utrzymywał także, że pomagał ludziom poszukiwanym przez reżim Vichy uciec z Francji, by osiedlić się w Argentynie. Jako Dr. Eugène miał kierować całą operacją przerzutu. W praktyce za sumę 25 tys. franków od głowy Petit obiecywał wyjazd do Argentyny. Po zainkasowaniu odpowiedniej sumy mordował kolejne osoby przy użyciu cyjanku, a następnie topił je w Sekwanie. Od 1941 mieszkał przy 21 Rue le Sueur. W tym domu dokonywał morderstw, tam też z czasem zaczął ukrywać zwłoki swoich ofiar Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.05.20, 19:03 Dziś po upływie lat chodzą jeszcze między ludem wieści o zamurowaniu zakonnicy w klasztorze; wieści te nie - kładne, przekręcane i z pokolenia na pokolenie drogą ustnego podania przechodzące, budzą jeszcze w słuchaczach starszych usp:n wiedliwioną pogardę i odrazę, a w dzieciach jakąś bojaźń i ws ; - czucie dla istoty tak bezecnie ukaranej. Zaraz po przeprowadzonem śledztwie i zgromadzeniu duż w tej sprawie materjału, zabrali się rozmaici autorowie senza • nych powieści do opracowania klasztornego tematu. Powstały na tern tle powieści, romanse; ogłoszono drukiem cały przebieg sąd wego dochodzenia. Co więcej? Sprawa dokonanej zbrodni odbiła się głośnem echem za granicą i była obszernie przedstawianą p: z zagraniczne dzienniki. Skutkiem tego powstało kilka powi i w języku niemieckim, francuskim, włoskim, w których bohaterką jest zakonnica krakowska. Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.05.20, 19:14 Straszna cela. Po krętych schodach i długich korytarzach udali się wszyscy v krańcowy zaułek. Zakonnica zatrzymała się przed niskiemi, c. rnemi drzwiami i zardzewiałym kluczem odemknęła celę. Ze środka buchnął na stojących straszny, zabójczy odór. W celi pa nowała zupełna ciemność, gdyż — jak się później przekonano — jedyne okno kazała przeorysza zamurować. Tylko nad drzwiami v?c lodowemi był zrobiony mały otwór, którym podawano wię zionej pożywienie. Cela ta była położoną nad otworem kanało wym, a sąsiadowała przez ścianę z wychodkami Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.05.20, 19:34 Udaremnione porwanie Barbary Ubryk. Było to w roku 1848; w późną noc stanęła przed muram* klasztoru Karmelitanek kryta dorożka, z której wysiadło dwu mło dych ludzi. Jeden z nich zbliżył się do rnuru i dał jakiś sygnał, a zaraz potem przerzucił sznurową drabinkę przez wysoki, muro wany parkan. Upłynęła dłuższa chwila, kiedy ze strony wewnętrz nej klasztoru słyszeli jakieś szmery, a wktótce ukazała się na murze postać zakonnicy, która miała być porwaną. Równocześnie na rogu ulicy zjawił się patrol milicji oby watelskiej wolnego miasta Krakowa, który zobaczywszy podejrzaną sytuację pod klasztorem, przyspieszył kroku, a temsamem uda remnił porwanie; zakonnica znikła za murem klasztornym. Między milicją a sprawcami porwania wywiązała się utarczka. Wreszcie udało się młodych łudzi odprowadzić na odwach. Zakonnicą, którą zamierzano porwać, miała być siostra Barbara. Inne wreszcie pogłoski podają powody natury więcej dra stycznej, które jednak nie nadają się do publicznego omówienia. Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.05.20, 19:41 Zbombardowanie klasztorów. W sobotę 24 lipca popołudniu było już pewnem, iż rzeczy, wiście popełniono zbrodnię w klasztorze. Ludność krakowska, oburzona tern do głębi, zapełniała wszystkie ulice i place. Tłum tysięczny zebrał się na rynku. Ktoś rzucił hasło: D Pod klasztor!* Szybkim krokiem podążono na Wesołą i zaczęto oblegać mury- okalające klasztor. Posypały się w okna kamienie. Brzęk tłuczo nego szkła był bodźcem do dalszej akcji. Pod naporem tysiącz nych ramion pękły wrzeciądze bram i tłum wdarł się wąskim otworem na podwórze klasztoru. Ci, co nie mogli się dostać przez bramę, przełazili mury i łączyli się z tymi, co już byli w środku. Chwila jeszcze, a tłum byłby zdemolował zabudowania. Nadbiegła pędem policja i rozpoczęła usuwanie demon strantów z obrębu klasztoru. Tłum jednak parł policję i prze- s ej kordon. Zawezwano do pomocy wojsko Temu dopiero udało się z trudem odeprzeć masy i powstrzymać je w dalszym burzycielskim pochodzie. Tysięczna rzesza zwróciła się wtedy ku klasztorowi Jezuitów, którzy szukali ratunku w ucieczce. Tłum puścił się za nimi w po goń. jezuici rzucili się na wał kolejowy t schronili się do stoją cych .na i orze wagonów pociągu towarowego,. Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.05.20, 19:57 Skutki dalsze. Biskup Gałecki, oburzony taką nieludzkością, na jaką zdo były się Karmelitanki, zawiesił praktyki religijne w klasztorze i za- suspendował «a sacris" kapelana i spowiednika, Karmelitę ks. Piątkiewicza, bezpośredniego zwierzchnika Karmelitanek. Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.05.20, 20:06 Jak wpadł na to? Z opowiadania wuja żony, księdza proboszcza z Trzebini. V. ielka to była parafia i duże obowiązki duszpasterskie, którym zwłaszcza w okresie wielkanocnym podołać trudno. Zwrócił się więc ks. Karol Zygadłowicz w kwietniu 1860 r. do przeora Karmelitów w Czerny, ks. Juliana Kozubskiego, by mu przysłał j. dego księdza do pomocy przy spowiedzi. Przeor wysłał kape lana Karmelitanek Bosych, a ten, gdy po nużącej służbie, nie na sucho zapewne, rozwiązały się księżom języki, wypaplał probo- czowi trzebińskiemu, jak to świątobliwe siostrzyczki więżą w za murowanej celi jedną z zakonnic. Jegomość z Trzebini też u Kamedułów nie praktykował, więc za pierwszem widzeniem się z siostrzenicą i jej mężem, O siorowskim, oowtórzyl im wszystko. Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.05.20, 20:45 Doniesienia do władz. Na podstawie tych wiadomości układa biegły w niemieckim języku subjekt Gąsiorowskiego podanie do ministra sprawiedliwoścl, a on sam drugie po polsku do prezydenta wyższego sądu karnego w Krakowie. Pierwsze z nich podpisuje Gąsiorowski pełnem swem imie niem i nazwiskiem - drugiego nie, z obawy przed prześladowa niem. Idzie więc ono anonimowe, ale idzie o jeden dzień wcze śniej od wiedeńskiego, aby na wypadek, gdy tu skardze łeb ukręcą, Wiedeń przecież mógł wkroczyć. Sprawa w sądzie krakowskim idzie na Izbą Radną. Wedle zwyczaju, zbadanie anonimowego doniesienia po wierza się najmłodszemu sędziemu śledczemu - był nim pod ówczas dr Gebhardt. Prezydent sądu karnego, Bołoz-Antoniewicz, idzie na 6-tygodniowy urlop, by nie mieszać się w tę sprawę, bo żona jego jest krewną przeoryszy Karmelitanek. Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.05.20, 20:49 Pouczająca korespondencja. Za to wiele więcej powiedziała rewizja, dokonana natych miast przez sędziego w biurze przeoryszy. Znaleziono tam Kom promitujące listy, pisane do niej przez przeora Karmelitów z Czerny który nawet w doborze słów się nie krępował. Są one tak... nie możliwe, że do druku się nie nadaja Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 15.04.20, 18:28 Dopiero 10 lutego 1980 roku pojawiły się pierwsze dowody, że nie był on duchem. Zaledwie kilka metrów od rzeki Columbia ośmioletni Brian Ingram (ur. 1972) pod cienką warstwą gliny znajduje plik pieniędzy o wartości 5880 dolarów przewiązanych gumką. Następnie policja potwierdza, że jest to część pieniędzy, które zabrał Cooper. Ale dlaczego ich nie wykorzystał? Czy zakopał zdobycz i nie miał szansy po nią wrócić, czy rzeczywiscie umarł gdzieś nad rzeką? Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 05.06.18, 23:03 BYŁA DOBRĄ KUCHARKĄ. ZABIŁA DZIESIĄTKI LUDZI, ZARAŻAJĄC TYFUSEM Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 10.06.18, 16:57 TRAGICZNA ŚMIERĆ 14 - LATKI. MATKA PODEJRZANEGO NIE DAJE WIARY - Interia..pl - 10.06.2018 Odpowiedz Link