madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.08.18, 21:17 Zabójstwo w Zabrzu. 42-latek otrzymał cios nożem w serce. Zabiła go matka partnerki Do rodzinnej tragedii doszło w mikołajkowy wieczór - 6 grudnia 2017 roku. Służby otrzymały informacje o zdarzeniu przed godziną 18. W mieszkaniu w kamienicy przy ulicy Dębowej przebywał 42-letni Zbigniew K. oraz jego partnerka - 37-letnia Iwona B. Spożywali alkohol. Przyszła do nich mama 37-latki - Elżbieta G. (58 lat). Miała pretensje, ponieważ Iwona B. nie odwiedziła w mikołajki swojej 11-letniej córki, która przebywała pod opieką babci. Doszło do awantury pomiędzy Zbigniewem K. a Elżbietą G. W trakcie kłótni starsza kobieta chwyciła za nóż i wbiła go w serce partnera swojej córki. Mężczyzna zginął na miejscu. G. została doprowadzona do prokuratury i usłyszała zarzut zabójstwa. Przyznała się do winy Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.08.18, 21:21 Morderstwo w parku Kościuszki w Katowicach. Śledztwo umorzono, ponieważ nie wykryto sprawcy W listopadzie 2016 roku w katowickim parku Kościuszki znaleziono zwłoki 62-letniej Danuty B. Wyszła na spacer z psem, ale nie wróciła już do domu. Ktoś podciął jej gardło. Ciało kobiety znalazł przechodzień, który od razu powiadomił odpowiednie służby. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, która z udziałem prokuratora oraz biegłego lekarza z zakresu medycyny sądowej prowadziła oględziny. Zabezpieczono ślady biologiczne, zawierające materiał genetyczny, który porównywano z innymi materiałami. Niestety nie doszło do przełomu. Dowody zgromadzone w trakcie śledztwa nie pozwoliły na to, by ustalić motyw działania sprawcy. W tej chwili wszystko wskazuje na to, że kobieta została zaatakowana przez przypadkowego napastnika. Śledztwo zostało umorzone, ponieważ nie wykryto sprawcy. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.08.18, 21:22 Zabójstwo w Lesie Murckowkim. 18-latek zabił dla luksusowego samochodu 1 listopada 2017 roku, około godz. 13, dyżurny katowickiej komendy został powiadomiony o odnalezieniu w kompleksie leśnym, przy ulicy Szarych Szeregów, ciała mężczyzny z obrażeniami. Od początku policjanci podejrzewali, że do mogło dojść do zabójstwa i pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice-Południe zajęli się wyjaśnianiem okoliczności i przyczyn śmierci mężczyzny. Sprawa nie była prosta, bowiem początkowo nie była znana tożsamość ofiary. W czwartek wieczorem sprawę przejęli policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Już następnego dnia śledczy ustalili, że odnalezione zwłoki, to ciało 38-letniego mieszkańca Bytomia. Wszystko wskazywało na to, że mężczyzna został zamordowany. Śledczy przyjęli kilka hipotez, które dokładnie sprawdzali i weryfikowali. Przypuszczali, że mężczyzna, który miał bogatą przeszłość kryminalną oraz był poszukiwany listem gończym, mógł zginąć z rąk osób, z którymi prowadził nielegalne interesy. Sprawdzając ten trop funkcjonariusze weryfikowali także inne wersje śledcze. Kryminalni dowiedzieli się, że jakiś czas temu mężczyzna zrealizował swoje marzenie i kupił sobie luksusowy samochód. Niedługo po tym, postanowił go sprzedać. Jak się jednak okazało, auto zniknęło. Policjanci szukając tego samochodu ustalili, że ktoś nim regularnie jeździ. Fakt, że auto pojawiało się w centrum Katowic zarejestrował miejski monitoring. Śledczy sprawdzili miejsca, gdzie mogło się znajdować. Trop prowadził do parkingu jednej z katowickich galerii handlowych. Tam kryminalni wkroczyli do akcji i zatrzymali 18-letniego kierowcę pojazdu. Podejrzenia okazały się słuszne. Mężczyzna miał związek ze śmiercią 38-latka. Zbrodni dokonał na tle rabunkowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.08.18, 21:28 Zabójstwo Szymonka z Będzina. Rodzice skazani na kary więzienia Ta historia wstrząsnęła całą Polską. Ciało małego chłopca znaleziono 19 marca 2010 roku w cieszyńskim stawie. Dwa lata policja szukała sprawców jego tragedii. Okazało się, że dziecko umierało w domu w Będzinie trzy dni, w męczarniach, na skutek zapalenia otrzewnej, po uderzeniu w brzuch. Rodzice nie poszli z nim do lekarza, bo na jego ciele były sińce. Bali się, że lekarze powiadomią policję. Po śmierci dziecka wywieźli jego ciało do Cieszyna i porzucili w stawie. Proces w tej sprawie toczył się dwa razy przed katowickim Sądem Okręgowym. 1 czerwca 2017 roku zapadł drugi wyrok, tak samo jak pierwszy - skazujący. Rodzice 22-miesięcznego Szymka zostali skazani za ciężką zbrodnię - zabójstwo, z zamiarem ewentualnym, bo godzili się na śmiercią syna, nie udzielając mu pomocy. Sąd Apelacyjny w Katowicach podwyższył im kary. Ojcu chłopca z 12 lat do lat 15 pozbawienia wolności, a matce chłopca z 10 lat do lat 13. Prokurator żądał dożywocia. Wyrok jest prawomocny. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.08.18, 21:34 Rodzinny dramat w Tychach. Odprowadził dzieci, zabił partnerkę i poszedł na tory 27 maja 2017 roku, po godzinie 6, na torowisku przy trasie Kobiór-Tychy, znalezione zostały zwłoki młodego mężczyzny. Policjanci prowadzili na miejscu czynności z udziałem prokuratora, który zarządził sekcję zwłok 32-latka. Czynności trwały tam przez kilka godzin i gdy funkcjonariusze pojechali do miejsca zamieszkania mężczyzny, by powiadomić rodzinę o tragedii, w mieszkaniu przy ulicy Dmowskiego znaleźli zwłoki 33-letniej konkubiny mężczyzny. Na szyi miała zasinienia. Została zamordowana. Ponadto okazało się, że jeszcze przed tym jak 32-letni Tomasz zginął potrącony przez pociąg, odprowadził dwie małe córki do dziadków... Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.08.18, 21:40 Brutalne morderstwo w Gliwicach: Jerzy R. zapakował człowieka do walizki i wyrzucił do rzeki w Gliwicach Sąd Okręgowy w Gliwicach wydał 14 sierpnia 2018 roku wyrok w sprawie Jerzego R. Orzeczono karę 25 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna został oskarżony m.in. o znęcanie się nad 77-letnim mężczyzną i zamordowanie go. Ciało Helmuta K. wyrzucono do rzeki Kłodnica w Gliwicach w kwietniu 2016 roku. Zwłoki znajdowały się w walizce. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.08.18, 21:43 Matko co się w ostatnim czasie dzieje z nami, ludźmi. Dokąd zmierza ten świat? Owszem zbrodnie zdarzały się zawsze ale nigdy nie na taką skalę. Rzadkością też było zabijanie dzieci przez najbliższych. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 01.06.20, 23:57 Jest mroźny poranek 15 grudnia 1933 roku. Dr K., profesor jednego z poznańskich gimnazjów podróżuje jak co dzień pociągiem z Rogoźna do pracy. Nie wie jeszcze, że za chwilę zimno panujące w wagonie sprawi, że podejmie decyzję, która uratuje mu życie. Nie wie też, że tyle szczęścia nie będzie miało osiem innych osób. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 01.06.20, 23:59 Katastrofa niezwykle tragicznie dotknęła rodzinę urzędnika kolejowego Władysława Rujny. Podczas samego zderzenia życie straciła jego 7-letnia córeczka Julia. Na stole operacyjnym zmarł i sam ojciec, a o życie długo jeszcze walczyła druga córka. O godzinie 10.35 na linii przywrócony został normalny ruch kolejowy. Pogrzeb ofiar katastrofy odbył się 19 grudnia 1933 roku. W kondukcie jechało sześć karawanów z ciałami ofiar. Żałobny pochód przeszedł ulicą Szkolną, Podgórną, al. Marcinkowskiego, minął tragiczny semafor i dotarł do cmentarza św. Wojciecha. Uczestniczyło w nim około 30 tysięcy osób. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 02.06.20, 00:24 ie są znane wszystkie okoliczności wypadku. Z zachowanych dokumentów milicyjnych wynika, że do wypadku doszło o godzinie 19:46 w rejonie wiaduktu kolejowego przy ulicy Poznańskiej. Według raportu milicyjnego na stojący na niewłaściwym torze pociąg numer 1524 jadący do Obornik, najechał pociąg numer 523 zdążający do Szczecina. W wypadku śmierć poniósł bagażowy Franciszek Hałas oraz strażnik ochrony kolei Franciszek Snopczyk. Ciężko ranny został Jan Drogowski – kierownik pociągu numer 1524. A lekkie obrażenia odnieśli Stefan Gazecki oraz Franciszek Szymański. Kontrowersje budzi relacja pociągów wymienionych w milicyjnym raporcie. Wynika z niego, że oba pociągi wyjeżdżały z Poznania. Inaczej relacjonuje to Głos Wielkopolski z 17 sierpnia 1945 roku oraz literatura. Według tych źródeł doszło do zderzenia czołowego pociągu jadącego ze Szczecina oraz pociągu jadącego w kierunku Chodzieży[2]. Z kroniki obozowej 2 PDH wiadomo również, że pociągiem zdążającym do Poznania, jechali harcerze, którzy wracali z obozu żniwnego w Pietronkach koło Chodzieży. Natychmiast po katastrofie rozpoczęło się śledztwo, które prowadzili milicjanci z komisariatu dworcowego oraz prokuratura PKP. Jeszcze w dniu katastrofy zatrzymano Jana Rypińskiego, który w dniu katastrofy pełnił funkcję dyżurnego nastawni PO. W wyniku śledztwa mężczyznie postawiono zarzut z art. 38 pkt. 2 Ustawy o komunikacjach w służbie ochrony państwa z dn. 30 III 1939. Mówi on: „Art. 38 pkt. 1 Funkcjonariusz lub pracownik komunikacji, który w czasie podporządkowania komunikacji interesom obrony państwa dopuszcza się czynu obniżającego sprawność lub zagrażającego ruchowi komunikacji, podlega karze więzienia do lat 10. pkt. 2 Jeżeli czyn określony w ustępie 1 spowodował wielką szkodę w zakresie utrzymania sprawności komunikacji, sprawca podlega karze więzienia do lat 15 lub dożywotnio”. 29 X 1945 roku odbyła się rozprawa, a Jan Rypiński został skazany na karę trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Tego samego dnia mężczyzna opuścił areszt, w którym przebywał od dnia katastrof Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 02.06.20, 00:24 ie są znane wszystkie okoliczności wypadku. Z zachowanych dokumentów milicyjnych wynika, że do wypadku doszło o godzinie 19:46 w rejonie wiaduktu kolejowego przy ulicy Poznańskiej. Według raportu milicyjnego na stojący na niewłaściwym torze pociąg numer 1524 jadący do Obornik, najechał pociąg numer 523 zdążający do Szczecina. W wypadku śmierć poniósł bagażowy Franciszek Hałas oraz strażnik ochrony kolei Franciszek Snopczyk. Ciężko ranny został Jan Drogowski – kierownik pociągu numer 1524. A lekkie obrażenia odnieśli Stefan Gazecki oraz Franciszek Szymański. Kontrowersje budzi relacja pociągów wymienionych w milicyjnym raporcie. Wynika z niego, że oba pociągi wyjeżdżały z Poznania. Inaczej relacjonuje to Głos Wielkopolski z 17 sierpnia 1945 roku oraz literatura. Według tych źródeł doszło do zderzenia czołowego pociągu jadącego ze Szczecina oraz pociągu jadącego w kierunku Chodzieży[2]. Z kroniki obozowej 2 PDH wiadomo również, że pociągiem zdążającym do Poznania, jechali harcerze, którzy wracali z obozu żniwnego w Pietronkach koło Chodzieży. Natychmiast po katastrofie rozpoczęło się śledztwo, które prowadzili milicjanci z komisariatu dworcowego oraz prokuratura PKP. Jeszcze w dniu katastrofy zatrzymano Jana Rypińskiego, który w dniu katastrofy pełnił funkcję dyżurnego nastawni PO. W wyniku śledztwa mężczyznie postawiono zarzut z art. 38 pkt. 2 Ustawy o komunikacjach w służbie ochrony państwa z dn. 30 III 1939. Mówi on: „Art. 38 pkt. 1 Funkcjonariusz lub pracownik komunikacji, który w czasie podporządkowania komunikacji interesom obrony państwa dopuszcza się czynu obniżającego sprawność lub zagrażającego ruchowi komunikacji, podlega karze więzienia do lat 10. pkt. 2 Jeżeli czyn określony w ustępie 1 spowodował wielką szkodę w zakresie utrzymania sprawności komunikacji, sprawca podlega karze więzienia do lat 15 lub dożywotnio”. 29 X 1945 roku odbyła się rozprawa, a Jan Rypiński został skazany na karę trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Tego samego dnia mężczyzna opuścił areszt, w którym przebywał od dnia katastrof Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 02.06.20, 17:58 Najstraszniejszą zapewne jest ta, która wydarzyła się w Szkocji przed zgórą 50 laty, bo z niej nikt absolutnie nie wyszedł żywy. Było to również w okresie świąt, 28 grudnia 1879 roku. Teatrem tej pamiętnej katastrofy był most nad rzeką Tay w miejscu, gdzie wpada ona do morza długiem i krętem ujściem, nad którem leży port Dundee. W drugiej połowie ubiegłego wieku przedsięwzięto budowę linji kolejowej, celem połączenia Dundee z Edynburgiem, przyczem zbudować musiano dwa ogromne mosty. Jeden z nich, „Firth of Forth”, liczący blisko 8 kilometrów długości, był dziełem głośnego budowniczego mostów Towlera, drugi natomiast, „Firth of Tay”, długości 3 i pół kilometra, wznosił się nad ujściem rzeki Tay. O rozmiarach jego może da wyobrażenie fakt, że parostatki morskie przepływały swobodnie pod jego łukami.28 grudnia 1879 roku, pociąg popołudniowy wyjeżdżał z Edynburga do Dundee wraz z 250 pasażerami. Wszyscy oni mieli zginąć w nurtach wzburzonej rzeki łącznie z całą obsługą pociągu. Większość pasażerów jechała na święta Nowego Roku, a pomiędzy nimi znajdowało się dużo dzieci. Z powodu gwałtownego wichru pociąg posuwał się naprzód znacznie wolniej, niż normalnie, i był silnie spóźniony. Niemniej szczęśliwie przejechał pierwszy most na rzece Tay. Od tej chwili nikt go już więcej nie zobaczył. Jedynie dwaj rybacy, domyślając się raczej, niż wiedząc, co zaszło, zaobserwowali z brzegu okropną scenę. Oni pierwsi też zawiadomili budnika kolejowego przy moście, mówiąc, że znajdując sie na brzegu koło mostu, usłyszeli nagle w łoskocie wichru potężny huk i jednocześnie zobaczyli błysk ognia. Według nich, most się zawalił. Burza była tak wielka, że tylko z największym trudem i narażeniem własnego życia, dotrzeć mogli do domku budnika. Ten ostatni sprowadził natychmiast lokomotywę i wraz z tymi rybakami wjechał ostrożnie na most. Noc była zupełnie czarna. Huragan szalał z taką siłą, że lokomotywa ledwie nie wyskoczyła z szyn i nie stoczyła się do rzeki. Po ujechaniu półtora kilometra od brzegu, nagle otwarła się przed nimi przepaść. Środkowa część mostu leżała w gruzach. Trzy centralne, olbrzymie filary zawaliły się. Pociąg znikł bez śladu. Runął w głąb rzeki i teraz był już tylko jedną, ogromną trumną. Dopiero w kilka dni po tej straszliwej katastrofie można było przystąpić do poszukiwania zwłok 250 pasażerów, pochłoniętego przez fale pociągu. Ale wszystkie próby wydarcia morzu jego ofiar, spełzły na niczem. Pomimo nadludzkich wysiłków i narażania własnego życia, nurkowie nie potrafili nic zdziałać bo gwałtowne wiry i prądy ciągle ich znosiły. Morze wyrzuciło kilka bagaży i około trzydzieści ciał i to było wszystko. Rozgłos tej potwornej katastrofy był podówczas olbrzymi w całym świecie. Uznano ją za największą katastrofę kolejową wszystkich czasów. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 02.06.20, 18:27 REPORTAŻ Z KATASTROFY - Wyborcza - archiuwm Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 02.06.20, 18:42 W grudniu 1933 roku zaledwie 25 km od Paryża doszło do potwornej katastrofy kolejowej. W katastrofie zginęło ponad 300 podróżnych, wielu zostało rannych. Zginęli ludzie różnej narodowości. Katastrofa zdarzyła się w warunkach w których ominięcie katastrofy byłoby cudem. Z Paryża w odstępach poniżej dziewięciu minut po jednym torze wypuszczono trzy pociągi. Pociągi były pośpieszne, jeden złożony był z wagonów starego typu - drewnianych. Ponadto panowała taka mgła, że już po południu nie było nic widać. Zamarzły aparaty sygnalizacyjne. Jeden z pociągów z powodu ruchu przedświątecznego wyruszył z dwugodzinnym opóźnieniem. Załoga posiadała rozkaz z 1932 roku nakazujący przyspieszenie drogi w wyznaczonych miejscach. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 02.06.20, 19:18 Ta sama dyrekcja kolejowa z Paryża przysłała na miejsce katastrofy pluton żandarmerii i aresztowała maszynistę oraz jego pomocnika. Zostali oni zakuci w kajdany i natychmiast przewiezieni do Paryża i osadzenia w więzieniu. Sędzia udzielając wywiadu prasie objaśnił, że zastosowano środki łagodzące wobec aresztowanych bo....zdjęto im kajdany. Władze pomyślały, że wystarczy wpakować kogoś do więzienia by uspokoić opinię publiczną i zrzucić z siebie odpowiedzialność za to co zaszło. Jednak tym razem pomylili się, prasa dość szybko napiętnowała osoby odpowiedzialne za nieszczęście, że już w dwa dni obaj robotnicy zostali zwolnieni z aresztu. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.06.20, 20:06 John Herbert Dillinger urodził się w sekcji Oak Hill, w Indianapolis. Jego rodzicami byli: John Wilson Dillinger (1864–1943) i Mary Ellen „Mollie” Lancaster (1860–1907). Rodzice pobrali się 23 sierpnia 1887 w hrabstwie Marion, w stanie Indiana. Ojciec Dillingera był właścicielem sklepu spożywczego. W wywiadzie udzielonym dziennikarzom powiedział, że był konsekwentny w wymierzaniu dyscypliny. Był zwolennikiem powiedzenia „oszczędzaj rózgę, a dziecko popsowasz” (Samuel Butler). Jego starsza siostra Audrey, urodziła się 6 marca 1889. Tuż przed jego czwartymi urodzinami, w 1907, zmarła mu matka. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.06.20, 20:11 Dillinger nie potrafił znaleźć pracy i rozpoczął planowanie rabunku z przyjacielem, Edem Singletonem. Obaj ukradli 50 dolarów z lokalnego sklepu spożywczego. Kiedy opuszczali miejsce kradzieży, zostali dostrzeżeni przez pastora, który rozpoznał mężczyzn i zgłosił to na policję. Obaj zostali aresztowani następnego dnia. Singleton nie przyznał się do winy, ale ojciec Dillingera przekonał go, by ten przyznał się do czynu. Dillinger został skazany za napaść i pobicie z zamiarem kradzieży, a także za współdziałanie w celu popełnienia przestępstwa. Został skazany na 10 do 20 lat więzienia za swoje wykroczenia. Ojciec Johna opowiedział dziennikarzom, że żałuje, iż jego syn wraz z Edem Singletonem trafili do więzienia. Przerażony, błagał sędziego by skrócił karę, ale nie odniosło to skutku. W drodze do więzienia Dillinger szybko uciekł pilnującym go, ale po kilku minutach został zatrzymany. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 12.06.20, 14:35 Mordercze łóżko: Pewien bogaty Anglik kupił kiedyś łóżko, które zgodnie z przedstawionymi certyfikatami należało do Cezarego Borgii. Łóżko prezentowało się wspaniale, z baldachimem i ciężkimi portierami i materacami. Wróciwszy do domu postawił łóżko w pokoju gościnnym - chcąc zaimponować tak wspaniałym meblem. Za jakiś czas odwiedził go stary znajomy. Właściciel łoża chciał przyjąć gościa z największymi honorami umieścił go w pokoju gościnnym, w tym właśnie łożu. Gdy następnego dnia przybył służący ze śniadaniem zobaczył, że ów gość nie żyje. Zawezwany lekarz stwierdził naturalny zgon z powodu zawału serca. Sytuacja powtórzyła się jeszcze dwukrotnie. Zrozpaczony Anglik zainteresował sprawą policję i wezwał detektywa. Ten badał łóżko z wszystkich stron ale nic nie znalazł. W końcu postanowił, że zostanie w tym pokoju na noc. Niestety, nic nie wykrył - bo również nie doczekał rana - lekarz stwierdził zgon z powodu zawału serca. Po dokładnym zbadaniu łóżka, ktoś wpadł na pomysł aby zbadać pościel w laboratorium. Okazało się, że zarówno materace jak i portiery były przesiąknięte jakąś nieznaną substancją o właściwościach trujących. Substancja uaktywniała się, pod wpływem podniesionej temperatury. Łóżko dość długo znajdowało się w zimnych pomieszczeniach nic się nie działo. Wszyscy ci ludzie, którzy w nim spali ciepłem swego ciała uaktywniali truciznę. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 12.06.20, 14:37 Mimo wszystko nasuwają mi się dwa pytania: - Jaka trucizna daje objawy podobne do zawału serca? - To on jak przywlókł to łoże, nie wiadomo skąd to nie wyprał wcześniej ani materacy ani portier Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 18.06.20, 14:58 MIAŁ SIĘ SPOTKAĆ Z 13 LATKĄ. TRAFIŁ NA POLICJANTÓW - Super Ekspress - 18.06.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 08.07.20, 13:31 poszukiwany 39-latek z Łącznej – w pralce, z której uprzednio wymontował mechanizm Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 08.07.20, 19:28 Kradzież której nie było? - historia nie rozwiązana W 1934 roku do Grand Hotelu przyjechała pewna dość bogata dama, ubrana w futra oraz z kosztownościami, których cena sięgała prawie milion ówczesnych złotych. Na propozycję kogoś z recepcji aby oddać kosztowności na przechowanie do hotelowego sejfu dama odmówiła. Pani zeszła wieczorem na kolację - jak twierdzili świadkowe - wręcz obnosząc się ze swoim bogactwem. Niestety następnego dnia rano wybuchła afera - zarówno klejnoty jak i futra zginęły. Jednak hotelowy detektyw dowiedział się że były ubezpieczone na dość wysoką sumę. Padło podejrzenie, że cały napad został sfingowany a klejnotów tak naprawdę nie było. Natomiast świadkowie twierdzili coś innego. Było kilkadziesiąt osób, które widziały tę panią wystrojoną w drogocenną biżuterię - nie udało się udowodnić, że to była podróbka - ale też ubraną w futra. Ktoś na dworcu w Krakowie widział damę ubraną w futro a drugie niosła przewieszone przez rękę. Świadkowie byli pewni, że futra były cenne. Ani hotelowy detektyw ani ten z agencji ubezpieczeniowej nie byli w stanie nic udowodnić. Policja też była bezsilna. 1934 rok to nie był czas monitoringów i innych dobrze nam znanych badań więc nie udało się nic udowodnić. Pani z wielkimi pretensjami zgarnęła odszkodowanie i opuściła Kraków. I tak naprawdę do dzisiaj nie wiadomo czy miała miejsce kradzież czy było to oszustwo. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.07.20, 20:33 -2- Jednak Kozioł, co prawda jest powszechnie znanym złodziejem ale nie mordercą postanawia więc podejść kobietę i zamiast trucizny przynosi jej wyciąg z czosnku. Kobieta tryumfuje, że już niebawem będzie wdową i będzie mogła związać się z ukochanym jednak traci cierpliwość, gdy mimo jej wysiłków z mężem nic się nie dzieje. A już dawno powinien być martwy. Po dwóch tygodniach urządza Kozłowi awanturę. Podsuwa też Kozłowi inny plan - ma on zastrzelić jej męża ale w taki sposób aby upozorować samobójstwo Jurczyka. Muszą jeszcze oboje pomyśleć aby stworzyć alibi zarówno dla Kozła jak i Jurczykowej. Jurczykowa zajmuje się dopracowaniem planu zabójstwa męża - musi być to upozorowane samobójstwo, przy zwłokach musi się znaleźć list do żony, informacja dla policji. Kozioł udaje się do Jurczyka i zwierza mu się, że jest tak zdesperowany że chce popełnić samobójstwo, bo tutaj nie czeka go nic dobrego - jedynie więzienie. Ale zanim to zrobi jako niepiśmienny prosi Jurczyka aby w jego imieniu napisał list do żony. Dyktuje mu jego treść: "Kochana żono, życie jest nic nie warte, więcej żyć nie mogę. Nie rozpaczaj" Jurczyk uwierzył Koziołowi i napisał list nie wiedząc, że w ten sposób przypieczętował swój własny los. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 27.08.18, 20:00 NOWE ZNALEZISKO MOŻE POMÓC ROZWIĄZAĆ ZAGADKĘ PRZEŁĘCZY DIATLOWA -Interia.pl - 27.08.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 28.08.18, 17:49 HOLENDER ZATRZYMANY ZA MORDERSTWO 11 LATKA DWADZIEŚCIA LAT TEMU, PROWADZIŁ OBOZY PRZETRWANIA W MAŁOPOLSCE - Interia - 28.08.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 03.09.18, 15:07 TO BYŁO NAJBARDZIEJ SKOMPLIKOWANE ŚLEDZTWO W HISTORII - Wyborcza - 03.09.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 07.09.18, 12:55 WAMPIR Z ZAGŁĘBIA - WWW.RP.PL - 07.09.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 21.09.18, 19:55 Dzisiaj w jakimś programie słuchałam wypowiedzi pani, która skarżyła się że została oszukana na "amerykańskiego żołnierza". Współczuję pani, że dała się oszukać a przecież oszustwa matrymonialne to nie jest kwestia "dzisiejszych czasów". Przypomnijcie sobie film - Sami swoi czy Tulipan. A z drugiej strony dziwię się po pierwsze, że dajecie się tak nabierać a po drugie skąd macie tyle pieniędzy? A po trzecie, że tak łatwo dzielicie się nimi z "potrzebującymi". Odpowiedz Link
madohora I te z ostatniej chwili 26.09.18, 19:42 NIE DAŁ BANDYTOM KASY POBILI GO I POSZCZULI PSEM - Super Express - 26.09.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 01.10.18, 17:59 DWORCOWY KIESZONKOWIEC - Moje Katowice - 01.10.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 11.10.18, 21:20 OSZUŚCI PRÓBUJĄ WYŁUDZAĆ DANE NA ZUS - Moje Katowice - 11.10.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.10.18, 12:29 POLICJA POSZUKUJE MĘŻCZYZNY, KTÓRY PŁACIŁ SKRADZIONĄ KARTĄ PŁATNICZĄ - Dziennik Zachodni - 25.10.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 25.10.18, 14:50 WYKONYWANIE TEGO ZAWODU GROZIŁO ŚMIERCIĄ - Metro - 25.10.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 20.03.19, 21:22 NAPAD NA BANK W KATOWICACH - Nasze Miasto - 20 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 12.07.20, 00:44 Przesądy. Przez długie wieki różne społeczeństwa wierzyły, że przestępcy to osoby opętane przez diabła i tak były traktowane. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 18:13 Proces Asghara Borudżerdi, pierwszego perskiego seryjnego zabójcy, zrobił ogromne wrażenie na współczesnych, był szeroko omawiana w prasie i pracach naukowych. Ciekawe, jak ówczesny spór między tradycjonalistami a modernistami przeglądał się w tej sprawie: podnoszono teorie Lombroso, szermowano hasłami, to o "ciemnocie", to o "bezbożności". Sam Ali Asghar Borudżerdi natomiast bronił się, wychodząc zarazem z pozycji naukowych, proreformatorskich, jak i moralno-religijnych. Dowodził, że według przeprowadzonych przez niego obliczeń, każda męska prostytutka zaraża syfilisem do 300 mężczyzn, zatem podjął się misji oczyszczania miast z występku, nawet jeśli ceną za to miałaby być kara śmierci - w tej sytuacji zostanie męczennikiem narodowym, który złożył życie na ołtarzu czystości społeczeństwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 18:19 EGZEKUCJA WAMPIRA Z TEHERANU 2005 ROK (Niestety w wersji angielskojęzycznej) Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 20:35 Dwóch nieznanych mężczyzn na pustej stacji zwróciło, co prawda, uwagę pracowników PKP (zawiadowcy stacji i kasjera), ale nie zaniepokoiło. Przybysze zachowywali się spokojnie, nie zdradzając niczym objawów zdenerwowania. Dopiero kilkadziesiąt minut później, kiedy łuna pożaru rozświetliła niebo za gospodarstwem Kubickiego, położonym ok. dwóch kilometrów od dworca, zawiadowcę stacji Bronisława Zugehoera tknęło złe przeczucie. Skojarzenie z tajemniczymi mężczyznami jakoś nasunęło się same. Dodatkowo jego podejrzenia umacniał widok dwóch męskich sylwetek (z daleka nierozpoznawalnych), uwijających się przy płonącej stercie zboża. Nieznajomi zamiast gasić, jeszcze bardziej podsycali ogień, rzucając w płomienie kolejne snopki. Dostrzegłszy zbliżających się mieszkańców Fałkowa, podpalacze uciekli w kierunku Pierzysk. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 20:37 Chwycił więc krzesło i z całej siły uderzył ją w głowę. Taka była jego wersja. Ale temu wyrafinowanemu twierdzeniu nikt wiary nie daje, wiedząc kim jest Lange – napisał „Tajny Detektyw”. - Wzięty pod mikroskop policyjnych dochodzeń zbrodniarz z ul. Małeckiego okazał się dobrym znajomym policji z lat ubiegłych. Notowany był wielokrotnie w kartotekach jako sprytny i rutynowany oszust(…). Lange miał już na swoim koncie dziewięć wyroków sądowych i 10 lat spędzonych za więziennymi murami. Był doświadczonym i przebiegłym przestępcą, do tego cechował go cynizm i zimna krew. W opinii śledczych, pozbawiony tzw. uczuć wyższych, zdolny był do czynów najgorszych. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 20:39 Dokładniejszy wgląd w życiorys Franciszka Langego oraz analiza jego przestępczego dossier skłoniły członków ekipy śledczej do „odkurzenia” niewykrytych w latach 30-tych w Polsce przypadków zabójstw kobiet na tle rabunkowym. Było ich całkiem sporo, ale po wstępnej weryfikacji zainteresowano się kilkoma, które sposobem działania sprawcy przypominały zbrodnię przy ul. Małeckiego w Poznaniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 14.07.20, 23:33 Dawne prawo:Dawne prawo germańskie nakazywało aby pozbywać się z tego świata chorych dzieci i starców. Decyzją ojca było czy chorowite lub zniekształcone niemowlę porzucić czy zabić. Podobnie było w Grecji i Rzymie. W V i VI wieku istniał zwyczaj, że krewni robili stosy dla swych podupadłych na zdrowiu starszych członków rodziny. Jednak zadanie śmiertelnego ciosu pozostawiali komuś obcemu. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 23.07.20, 18:20 Urodził się w 1913 roku. Był dzieckiem poczętym w wyniku gwałtu – jego matka miała zostać zgwałcona przez rosyjskiego żołnierza[. Gdy miał kilka lat, matka oddała go do sierocińca w Łodzi, tam też ukończył 3 klasy szkoły powszechnej. Jako nastolatek uciekł z sierocińca i rozpoczął wieloletnią tułaczkę po Polsce, w trakcie której był dwukrotnie karany aresztem za jazdę pociągiem bez biletu. Wiadomo, iż w trakcie tułaczki pracował jako sprzedawca śpiewników. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 23.07.20, 18:23 Jego dalsze losy nie są znane. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 23.07.20, 23:26 W latach 30-tych XX wieku pewien paryski, bogaty bankier zakochał się w "żywym manekinie" prezentującym ubrania w jednym ze sklepów. Jako że kobieta była już zamężna doprowadził do jej rozwodu. Jednak gdy sprawa miała już mieć swój szczęśliwy finał bankier nagle "odkochał się " i stracił zainteresowanie dla wybranki swojego serca. Kobieta, która w wyniku manipulacji kapryśnego bogacza straciła wszystko ...oddała sprawę do sądu. Wygrała a sąd zasądził aby pozwany płacił jej dożywotnio co miesiąc 3 000 ówczesnych franków renty. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 07.08.20, 23:42 Niestety, nowy dom okazał się dla rodzeństwa piekłem. Dziadek, Lauri, był alkoholikiem, który bił i te rodzone, i te adoptowane dzieci. A babka, Britta, beznamiętnie to tolerowała. Lee miała niewiele ponad 10 lat, gdy zaczęła uprawiać seks za papierosy i alkohol, wdała się w kazirodczy związek ze swoim bratem i miewała wybuchy gwałtownej, niekontrolowanej wściekłości. W wieku 14 lat zaszła w ciążę. Twierdziła później, że została zgwałcona przez sąsiada w wieku dziadka, ale jak było naprawdę – nie wiadomo. Britta i Lauri z miejsca oddali ją do domu samotnej matki, a gdy 15-letnia Lee urodziła chłopca, przekazali noworodka do adopcji. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 07.08.20, 23:43 30 listopada 1989 roku Aileen wsiadła do samochodu swojego kolejnego klienta. Niestety, nie miała pojęcia, że Richard Charles Mallory miał już na koncie wyrok za gwałt. Jak później zeznała, najpierw wywiózł ją w odludne miejsce, potem przywiązał do kierownicy i zgwałcił analnie. Cały czas groził jej śmiercią. Gdy w końcu ją rozwiązał i próbował ponownie zgwałcić, Aileen sięgnęła po pistolet i strzeliła. Kolejnego mężczyznę zabiła pięć miesięcy później. Ale trzeciego – zaledwie pięć dni po drugim. Do 19 listopada 1990 r. zabiła łącznie siedmiu klientów. Zawsze w takich samych okolicznościach: strzelała do nich z bliskiej odległości, zwłoki okradała, a z miejsca zbrodni uciekała samochodami ofiar. „Sądzę, że Aileen naprawdę wierzyła, że zabija w samoobronie” – twierdził dokumentalista Nick Broomfield, który nakręcił o niej aż dwa filmy – „Ktoś tak głęboko zaburzony nie potrafi określić różnicy między sytuacją autentycznie zagrażającą życiu a nieporozumieniem, które inna osoba mogłaby potraktować jako błahostkę. A ona naprawdę potrafiła wtedy wpaść w szał”. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 07.08.20, 23:46 Próby złagodzenia wyroku ze względu na upiorne dzieciństwo i wstrząsające życie bez perspektyw na nic się zdały. W 1992 r. Aileen Carol Wuornos została skazana na sześciokrotną karę śmierci (prawo amerykańskie zezwala na sumowanie wyroków) i umieszczona w celi śmierci. Tu musiała się zmierzyć z najgorszym ze swoich koszmarów – samotnością. W Stanach Zjednoczonych na egzekucję można czekać nawet kilkadziesiąt lat, więc perspektywa spędzenia reszty życia w maleńkiej celi i niemal zupełnym odosobnieniu okazały się ostatecznym ciosem. Wuornos się poddała. W 2001 r., w petycji do Sądu Najwyższego stanu Floryda, wycofała swoje wszystkie apelacje i poprosiła o wykonanie wyroku. Nie miała siły dalej żyć. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 08.08.20, 17:26 Poruszałam już ten temat. Pisał o tym współczesny Detektyw, Tajny Detektyw i wspomniany Kuryer Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 08.08.20, 20:43 Morderstwo z powodu...szczoteczki do zębów: W Czarnogórze w 1933 roku pewien starzec dostał w prezencie od turystów szczoteczkę do zębów. Starzec kazał sobie wytłumaczyć jak działa owo urządzenie. Starzec był dumny z prezentu i każdemu tłumaczył do czego służy.Ponieważ nikt tam dotychczas nie korzystał ze szczoteczki i nie znał takiego urządzenia. Mieszkańcy wioski posądzili go o czary. Poza tym krótko po tym jak starzec otrzymał szczoteczkę na wieś spadła zaraza na bydło, między zwierzętami pojawił się wściekły pies i krowa sąsiada przestała dawać mleko. Wszystkie złe rzeczy które miały miejsce we wsi spadły na biednego starca, którego okrzyknięto czarownikiem i na śmierć ukamienowano. Straż dość szybko znalazła sprawców i po krótkim procesie skazała ich na wieloletnie więzienie. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 08.08.20, 23:58 KIELCE 230 000 TESTÓW NA KORONAWIRUSA NIEWAŻNYCH - Gazeta - 08.08.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.10.18, 21:31 KRAJOWA MAPA ZAGROŻEŃ BEZPIECZEŃSTWA - Radio Katowice - 26.10.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 13.07.20, 20:40 Zbagatelizowano także sprawę zaginięcia pierwszej żony Langego, Janiny Gromadzińskiej, z którą wziął „cichy” ślub w 1921 r. w odległej od Poznania Częstochowie. Idylla nie trwała roku. Langemu udało się namówić żonę do sprzedaży mieszkania pod pozorem wyjazdu do Belgii na placówkę. Od tamtego momentu nikt już Gromadzińskiej-Langowej nie widział. Rodzinie byłej żony oświadczył, że Janina w Belgii odeszła od niego z kochankiem. Jak później sprawdzono, małżonkowie w ogóle nie opuszczali granic Rzeczpospolitej. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 23.07.20, 19:54 A później wybuchła II wojna światowa i nie wiemy jakie były dalsze losy Ensztejna. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 26.11.18, 18:14 UKRADŁ ROWER ALE W ZAMIAN ZOSTAWIŁ SWÓJ, TYLE ŻE USZKODZONY - Radio Katowice - 26.11.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 27.11.18, 17:49 ŚMIERTELNIE OTRUŁ SYNKA I SIEBIE - Gazeta - 27.11.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 02.12.18, 20:42 KRYMINALNE PRZYPADKI DYREKTORA KOPALNI - Wyborcza - 02.12.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne - te mniej znane 04.12.18, 13:35 HORROR W IZDEBKACH - Gazeta - 04.12.2018 Odpowiedz Link