W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo tak mu

19.10.12, 11:04
zamknięty
Gdy przyszedłem do księdza z prośbą o odprawienie pogrzebu mojej mamy, to mnie zbeształ, że ośmielam się mu mówić, na którą godzinę ma być na cmentarzu. I zmienił tę godzinę, przez co rodzina nie dotarła na ostatnie pożegnanie z mamą - mówi z żalem pan Andrzej z Opola
Jego matka przez wiele lat chodziła do kościoła w parafii Przemienienia Pańskiego na os. im. AK. We wrześniu zmarła, jej syn udał się najpierw do kaplicy cmentarza komunalnego na Półwsi, by ustalić datę pogrzebu. Bo to centralna kaplica cmentarza z góry określa godziny pochówków. Wyznaczyli mu godzinę 13.
Pana Andrzej (nazwisko do wiadomości redakcji) zmówił więc klepsydry, rozwiesił w dzielnicy, po czym poszedł na plebanię parafialną. Zastał tam ks. kapelana Marcina Kulisza.
- Najpierw zrobił mi awanturę o wywieszenie nekrologu na kościelnej tablicy. Krzyczał, że trzeba się najpierw jego zapytać o zgodę. A następnie potraktował mnie w ordynarny sposób i zapowiedział, że na godzinę 13 żaden kapłan z parafii na cmentarz nie przyjedzie. Stwierdził, że to nie ja będę mu mówił, o której godzinie ma się odbyć ceremonia pogrzebowa, lecz on sam o tym zadecyduje, i zapowiedział, że będzie o 12 - opowiada pan Andrzej.
Finał był taki, że ksiądz zjawił się w kaplicy godzinę wcześniej, niż podano na klepsydrach. - Prosiłem, by zaczekał, ale nawet nie chciał słuchać. Ceremonię przeprowadził w taki sposób, jakby mu się spieszyło, wszystkie elementy mszy w moim odczuciu były zrobione niestarannie i szybko. O wiele za szybko. Po półgodzinie już było po wszystkim - stwierdza pan Andrzej. Na pogrzebie jego mamy było sześć osób. Reszta rodziny i znajomych dotarła na cmentarz, gdy zmarła była już pochowana. - Wielu mówiło mi, że bardzo żałują, bo chcieli mamę pożegnać - dodaje mężczyzna.
Ks. Kulisz powiedział nam, że jest zdziwiony. - Szkoda, że ten pan nie dał mi znaku, że coś robię źle. Jeżeli nadal ma takie odczucia, to zapraszam do kościoła, żeby o tym porozmawiać i wyjaśnić - powiedział.
Ks. Joachim Kobienia, kanclerz kurii w Opolu, ubolewa, że doszło do tej sytuacji. - Księża też są ludźmi i popełniają błędy - tłumaczy i dodaje, że kuria stara się uczulać księży, by tego typu zadrażnień unikać.
- Zachowanie księdza w tym przypadku jest pożałowania godne, jednak takie przypadki są jednostkowe i nie powinny powodować rezygnacji z uczestnictwa w życiu Kościoła. Wierni powinni pamiętać, że przychodzi się na mszę nie dla księdza, lecz dla wiary - podkreśla ks. kanclerz

metromsn.gazeta.pl/Wydarzenia/1,126477,12699097,Ksiadz_zmienil_godzine_pogrzebu__bo_mu_nie_pasowala_.html
    • madohora Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 19.10.12, 11:09
      zamknięty
      No cóż...tak to jest jak zarząd cmentarza nie może dogadać się z parafią. Na szczęście u nas na ten moment jeszcze wszystko odbywa się w porozumieniu. Ale byłam jakiś czas temu na pogrzebie w Łodzi. No cóż, w Łodzi to wszystko jest możliwe...i byłam z kolei zbulwersowana zachowaniem pracowników cmentarza oraz zarządu cmentarza. Doszło do niezbyt miłej sytuacji w trakcie ceremonii pogrzebowej.
    • madohora Co mnie tak zbulwersowało? 19.10.12, 11:17
      zamknięty
      Trwała ceremonia i po ostatnim słowie księdza - ten jeszcze nie zdążył dojść do głównej alejki - pracownicy cmentarza komunalnego (tempo takie jak na filmie o zwiększonych obrotach) wzięli mnie i jeszcze paru żałobników - najbliższą rodzinę osoby która zmarła i ... bezceremonialnie odsunęli od grobu, bo oni tu i teraz muszą zasypać dół. I bezceremonialnie machali łopatami. Uwierzcie mi była to kwestia paru sekund, no góra minuta na to aby w spokoju pożegnać się ze zmarłym. Zachowanie i słownik to już osobna kwestia.
      Byłam w szoku bo u nas do tej pory n i g d z i e nie spotkałam się z taką sytuacją i takim potraktowaniem. Pracownicy zawsze dyskretnie czekają.
      • balzack Re: Co mnie tak zbulwersowało? 20.10.12, 10:28
        zamknięty
        Dziwisz sie - to było w Łodzi.
    • balzack Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 20.10.12, 10:10
      zamknięty
      Niy rozumia - to wto sie niy umioł dogodać - i z kim, z ksiyndzym, zarządem cmyntorza czy ci ostatni miyndzy sobom?
      • balzack Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 20.10.12, 10:26
        zamknięty
        A może kasy było za mało, bo jak niy wiadomo o co chodzi to zawsze o kasa
    • madohora Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 18.12.12, 15:32
      zamknięty
      Hmmm słyszałam już o drugim takim przypadku...
    • madohora Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 07.02.13, 11:27
      zamknięty
      Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji
    • madohora Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 10.04.13, 23:04
      zamknięty
      sad
    • madohora Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 19.07.13, 22:19
      zamknięty
      No cóż po moich przygodach w Łodzi nic mnie nie zdziwi
      • madohora2 Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 21.01.14, 14:27
        zamknięty
        Mógł więcej?
    • madohora Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 26.04.14, 14:48
      zamknięty
      A może tak naprawdę było inaczej, bo może ktoś z kimś nie mógł się dogadać.
    • madohora Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 13.07.14, 20:32
      zamknięty

      • madohora Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 03.11.14, 14:19
        zamknięty
        W Opolu w ogóle wszystko działa inaczej. Pamiętam jak parę lat temu nie mogliśmy się tam dogadać na poczcie.
        • madohora Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 23.01.15, 14:05
          zamknięty

    • madohora Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 26.05.15, 15:07
      zamknięty

    • madohora Re: W Opolu ksiądz zmienił godzinę pogrzebu bo ta 23.08.15, 01:17
      zamknięty

Inne wątki na temat:
Pełna wersja