Dodaj do ulubionych

Tylko koni żal...wiersze o koniach i

20.10.12, 22:06
https://www.kwz.com.pl/Jozefka/Wydarzenia/20100710-rajddolegowdolnych/P090710_20.190001_small.JPG
Z przykrością informujemy, że Józefka nie prowadzi już działalności.
Obserwuj wątek
    • madohora1 Re: Tylko koni żal...wiersze o koniach i 20.10.12, 22:09
      Dłoń

      To wszystko trwa czy mija. Co zostanie
      Gdy nieświadomi poczujemy dłoń
      Wspartą o ramię nasze, o trumny i kochanie
      A spod nas grzmotem zarży niewidzialny koń?
      I co? Czy jak ułani na wojenkę zjaw
      Czy jak komety lądom w biegu świecić>
      Czy w kawalkadach purpurowych traw
      Stać się jak chmurom - dzieci?

      O, nie znać koni ponad konie białe
      Albo bułane, które ziemię niosą
      Niż się tak budzić jak w śnie co niedojrzały
      Osiada krwią na ustach albo rosą
      Na czole rytym stygmatami gwiazd
      Albo płomieniem zapomnianych nazw
      Które jak znaki groźne są nieznanym
      Snu powstawaniem w śmierci zapomnianym

      Krzysztof Kamil Baczyński
    • madohora1 Re: Tylko koni żal...wiersze o koniach i 20.10.12, 22:12
      Swoboda

      Koń brzegiem srebrnych dzwonków parksa
      W zieloną ruń jak wodę miękką
      Kwiaty przynoszą w barwnych garstkach
      Świt gęstych rzek na sutkach dźwięku

      Drzewa są wolne w rudych lasach
      Przebiega koń przez płynność polan
      Różowo gra rozbiegiem oczu
      Balony nozdrzy gnie do kolan

      A kiedy wbiegnie w dźwięczne stepy
      W rozlany łan błękitem świeży
      Stanie wysoko wyzwolony
      I wchłonie słońce wolne zwierzę...
    • madohora1 Re: Tylko koni żal...wiersze o koniach i 20.10.12, 22:14
      Konie

      W Jordanowie na rynku podhalańskie konie
      Suche jak pieprz turecki, smagłe jak Cyganie
      Pod zwichrzonym kosmykiem góralskie ikony
      Z ócz błyskają brunatnych - i drży wieś parskaniem

      Plastrem miodu na grzbietach gzi się słońce strome
      Ogon sypki wodospad...splata grzywa wartka
      Płomień słomy z promieniem... bo lgną łby łakome
      Ku półkoszkom gdzie w dole śpiewne siano chwarsta

      Połyskują kantary beskidzkim zodiakiem
      Wiatr górki uskakuje przed kopytem rączym
      Śmigniesz batem...Powiozą cały wóz z pijakiem
      W trzy skoki do Makowa do Nowego Sącza

      Andrzej Bursa
    • madohora1 Re: Tylko koni żal...wiersze o koniach i 20.10.12, 22:17
      Wschód słońca w stadninie koni

      Słońce nad stadniną
      W końską grzywę chowa twarz
      Wstęgą nad łąkami
      Jeszcze się unosi mgła
      Stoją napięte
      Jak strzała gdy drży
      Nim cięciwy świst
      Znów do lotu ją poderwie

      Konie dumne konie
      Zasłuchane w szumy traw
      Lekkie i swobodne
      Jak na czystym niebie ptak
      Kiedy tak patrzę
      Do biegi się rwą
      Chciałbym uciec stąd
      Chciałbym gnać za swą tęsknotą

      Tam gdzie lśni horyzont
      Drga niebieską linią
      Wprost w otwarte wrota chmur
      Siwych chmur
      Tam gdzie w kuźni słońca
      Dzień powstaje nowy
      Gdzie wytycza drogi
      Rytm - serca rytm

      Konie dumne konie
      W blasku wstającego dnia
      Czułe i szalone
      Czemu was uwielbiam tak?

      Nieraz poniosą
      Poniosą jak wiatr
      Czasem bywa tam
      Jak z dziewczyną...

      Krzysztof Dzikowski

      Nawet nie wiecie ile razy słyszałam tę piosenkę rano, po wachciesmile
      tongue_out I ile razy wyjeżdżałam konno w teren(do lasu) o godzinie 5:00 rano
    • madohora1 Re: Tylko koni żal...wiersze o koniach i 20.10.12, 22:21
      Koń

      Koń to zwierzak
      Animal
      Rży i parska
      Patrzy w dal

      Lecz do dali
      Się nie pali-
      No bo niby
      Co z tej dali?

      Metafizyka
      I streptokok
      A tu muchy go
      Rąbią w oko

      Łza mu ciecze
      Rzecze - Uch
      Skąd na świecie
      Tyle much?

      Lecz świat kicha
      Na ankietę
      Więc koń stoi
      Klepiąc biedę

      Klepie klepie
      Klepu - klep
      A w dodatku
      Deszczyk z nieb

      Moknie Kutno
      Moknie Tokio
      O przesmutna
      Hippologio

      Mokrą wierzby, mokną pola
      I do stajni tak daleko
      A koń nie ma parasola
      Ani płaszcza gumowego

      Konstanty Idefons Gałczyński
    • madohora1 Re: Tylko koni żal...wiersze o koniach i 20.10.12, 22:23
      Koń w teatrze

      Na próbę generalną satyrycznego programu
      Przez pomyłkę do konia zaproszenie wysłano
      Że mamy zaszczyt et caet..że bardzo dobre miejsce
      Koń przyjechał, ale się spóźnił, żeby zrobić tak zwane wejście
      Woźni nie chcieli go wpuścić, aliści rzecze woźny do woźnego
      - Szkoda. lecz ja uważam, że lepiej go wpuścić kolego
      Niby ta grzywa i rżenie, a może to nie jest byle kto?
      Na oko koń, a w gruncie rzeczy może jaki dyrektor
      Życie jest pełne pozorów, na pozór czasem koń czy zając
      Człowiek nie wpuści a potem nieprzyjemności wynikają
      I tu schylili głowy. Koń się znalazł w teatrze
      I przeszedł przed pierwszym rzędem na znak, że on czynni i także
      Przez cały czas przedstawienia stał głową do widowni obrócony
      Tam coś śpiewali a on stał (z kopytem na poręczy) i tylko rozdzielał ukłony
      Bezbłędnie, stosownie do osoby, raz serdeczne, raz nikłe
      Jakby powiedział Lukrecjusz; Suum cuique
      W antrakcie kilku redaktorów poprosiło go o poemat (ew."Indonezja"
      Ponieważ koń opanował wyrażenie "koncepcja"
      I siał nim we wszystkie strony, czasami dodając "aspekt"
      I haha haha koncepcja i haha haha aspekt
      Ktoś go sfotografował, ktoś nakręciła dla kona
      Albowiem co tu gadać koń to rzecz sensacyjna
      A w finale programu na scenie namalowana była trawa
      Koń skoczył. I trawę zjadł. I dostał największe brawa

      Konstanty Ildefons Gałczyński
    • madohora1 Re: Tylko koni żal...wiersze o koniach i 20.10.12, 22:25
      Stajnia w zimie

      Śnieg jest ostry i ciężki. Śnieg przydusza dachy
      Ze stajni drągiem biją krwiożercze zapachy
      Konie z brązu i miedzi rozżerają obrok
      W ustach mają czerwono, w oczach także modro

      Ordynans generalski uśmiecha się słodko
      I Lwa swego pana czyści nową szczotką
      Jest natchnienie ogromne w Lwa mięśniach i tłuszczach
      Mała gwiazda za oknem okna lód rozpuszcza
      I ordynans jest senny
      Wyjdź bracie przed stajnię
      Jak niewiasta ze złota słońce świeci fajnie
      Powietrze jest i krzyczy: Oj zima, oj zima
      Zima miecz szafirowy wbity w gardło olbrzyma

      Konstanty Ildefons Gałczyński
    • madohora1 Re: Tylko koni żal...wiersze o koniach i 20.10.12, 22:27
      Ułan

      Wspiął się rumak do skoku i przednie kopyta
      Zawiesił na błękitach jak dwa półksiężyce
      Skoczył w bok podkowami krzesząc błyskawice
      Wiruje w tańcu z wichrem, stalą kopyta zgrzyta

      Ułan lancę swą oparł o złociste strzemię
      Prawicą dźwignął w słońce ojców szablę krzywą
      I naprzód pochylony nad rumaka grzywą
      Przesadzi - zda się - skokiem jednym całą ziemię

      Zmartwiał rumak przez chwilę w półskoku rozpięty
      Ułan z klingi ku słońcu sypie dyjamenty
      Pewnie teraz w galopie na wroga uderzy...

      Dmuchnął wiatr: koń rozpoczął znów swe tańce chyże
      Dokoła swej lancy, we wichrowym wirze
      Tańczy ułan blaszany tam - na szczycie wieży...

      Józef Aleksander Gałuszka
    • madohora1 Re: Tylko koni żal...wiersze o koniach i 20.10.12, 22:31
      Nocny przejazd wojsk

      Siedzę, piszę i przedwiośnie
      Rozciągnięte śniegi chłoszcze
      I skąd nagle tętent wojsk
      Jakby z końcem zimy – grom!

      I skąd nagle gra ktoś w siodle
      Na wzgórz harmonijce – Polskę
      Skąd zgadują góry w ciemno
      Że uchodzi nasza wielkość

      Skąd już szepczą krokwie dachu
      Że szły wielkie wojska Lachów
      Na czaplim piórze poranek świta
      Przed sad synu szła konnica

      ...Że zwycięskie i paradne
      I pod boki wzgórz podparte
      Las im się usuwał z drogi
      Cwałem pędził nasz wiek złoty

      Więc wychodzę sam z werandy
      Gdzież ten nocny tabor czarny
      Lecz nic nie wie śpi znajoma
      Góra jakby Wernyhora

      Tylko rynien bije werbel
      Wracam więc ku swej zabawie
      Garbią się nad stołem wieszcze
      Wymyślają pusty frazes

      Wracam siadam i przedwiośnie
      Rozciągnięte śniegi chłoszcze
      Tylko rankiem na tej kartce
      Wszędzie ślady kopyt czarne

      Jerzy Harasymowicz
    • madohora1 Re: Tylko koni żal...wiersze o koniach i 20.10.12, 22:33
      Poemat koronny

      Dla ciebie łąka to kurhan ziół
      Na którym jeździec z tarczą stanie
      Tu krwi musuje rodzimy mus
      I groblą stołu pójdą znaki nasze

      Będzie bitwa - z wyobraźni puszczy
      Powoli pułk wychodzi za pułkiem
      Wychodzi wsparte pod boki marzenie
      I pochodzenia lekkie znaki ruskie

      Królewskim rumakom niosą pióropusz siwy
      Ktoś konia ubrał w łąki zielone
      Lecz król szybuje orłem krzykliwym
      Ponad wzburzonym stołu jeziorem

      W czerwone sukno maku jest ubrany rumak
      Lecz któż go dosiąść będzie umiał
      Komu podać świerszczy strzemię
      Wzgórz kulbakę z łąk złoceniem

      Choć wszystko w złotych łubinu kitach
      Lecz koń ze słomy na patykach
      Macha chwostem czerep końsko

      Jerzy Harasymowicz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka