Stary i nowy angielski humor:)

28.04.13, 10:54
zamknięty
Dozorca Muzeum: - Panie, tutaj palić nie wolno, zapłaci pan 10 marek kary
Anglik: - Oto 20 marek
Dozorca: - Ale nie mogę panu wydać reszty
Anglik do służącego: - John masz tutaj cygaro i pal ty także
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 28.04.13, 10:55
      zamknięty
      Pewien Anglik odbywajacy podroż poślubną z młodą żoną Francuzką która siedziała w głębi dyliżansu podczas kiedy jemu dostało się miejsce na przedniej ławeczce, na pierwszym przystanku zapytuje swej towarzyszki:
      - Ach! Czy ci tam dobrze?
      - Bardzo dobrze!
      - Czy siedzenie jest miękkie?
      - O tak, mój drogi!
      - NIe czujesz wstrząsów?
      - Najmnieszych
      - A przeciągów tam nie ma?
      - Wcale
      - Oh to dobrze! Ustąp mi miejsca kochanie, bo mnie tutaj jest bardzo niewygodnie!
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 28.04.13, 10:56
      zamknięty
      Pewien lord wstąpił do pewnego paryskiego fabrykanata oświadczając, że życzy sobie zamóić tabakierę na której byłby wymalowany jego pałac.
      - To bardzo łatwo! - odrzekł rękodzielnik - Prosiłbym tylko lorada o pozostawienie mi fotografii zamku
      - Dobrze, ale chciałbym jeszcze żeby na podwórzu stałą buda a przed nią mój ulubiony pies!
      - I to być może!
      - Dobrze! Chciałbym też aby to było tak urządzone: kiedy kto zechce spojrzeć na psa żeby ten chował się do budy a jak nikt nie patrzy żeby z niej wychodził...
      Fabrykant popatrzył na oryginałą, chcąc zbadać czy to nie żarty widząc jednka powagę na jego twarzy, pomyślał iż można będzie z tej fanatzji uczynić niełzy zysk dla siebie.i rzekł:
      - To co milord sobie życzy wcale łatwym nie jest - to będzie drogo kosztowało...
      - Ileż?
      - Tysiąc talarów!
      - NIech będzie tysiąc talarów!
      - Za cztery tygodnie będę miał zaszczyt odnieść jego ekselenji tabakierkę!
      - Dobrze, płacę za nią
      Po czterech tygodniach przychodzi fabrykant do lorda.
      - Milordzie oto jest tabakierka!
      Lord patrzy na nią...
      - Tak, jest tu mój zamek z wieżami, podwórze, buda ale gdzie pies, gdzież pies jest mój panie?
      - Czy jego ekselencja nie życzyła sobie żeby pies chował się do budy jeśli ktoś pragnie go zobaczyć?
      - No tak
      - I ażeby wychodził gdy go nikt nie widzi?
      - To prawda!
      - Więc kiedy milord chciał nań spojrzeć, pies ukryl się co prędej. Proszę włożyć tabakierkę do kieszeni a pies natychmiast się ukażę...
      Lord zastanowił się chwilę a później zawołał
      - Masz pan słuszność!
      I włożył tabakierkę do kieszeniu zupełnie zadowolony.
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 28.04.13, 10:57
      zamknięty
      Pierwsza wojna światowa. Królowa angielska w polowym szpitalu dla angielskich żołnierzy:
      - Szeregowy! W co zostałeś ranny?
      - W nogę, Wasza Wysokość!
      - Kość naruszona?
      - Nie, Wasza Wysokość!
      - Chwała Bogu!
      Podchodzi do drugiego żołnierza:
      - Szeregowy! W co zostałeś ranny?
      - W rękę, Wasza Wysokość!
      - Kość naruszona?
      - Tak, Wasza Wysokość!
      - Przykro mi! Ale i tak szybko wyzdrowiejecie, żołnierzu!
      Podchodzi do trzeciego żołnierza:
      - Szeregowy! W co zostałeś ranny?
      - W członka, Wasza Wysokość!
      - Kość naruszona?
      Cały namiot chórem:
      - Niech nam żyje król!
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 28.04.13, 10:57
      zamknięty
      Król Artur szykował się na krucjatę i zawołał jednego ze swoich podwładnych i powiedział:
      - Tu jest klucz do pasa cnoty mojej żony. Jeśli nie wrócę wciągu 10 lat, możesz go użyć.
      Jego wysokość minął drewniany most i ruszył przed siebie zakurzona drogą. Zatrzymał się, zawrócił konia i ostatni raz spojrzał na zamek. Nagle zobaczył biegnącego w jego stronę podwładnego, który krzyczał:
      - Stop, najjaśniejszy panie! Całe szczęście udało mi się jeszcze zdążyć! To zły klucz!
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 28.04.13, 10:58
      zamknięty
      W Londynie w czasie II wojny światowej na jednym z domów umieszczono napis:
      "Zapisz się do wojska, do sekcji skoczków spadochronowych.
      Teraz bardziej niebezpiecznie jest przejść przez ulicę, niż skoczyć ze spadochronem."
      Pod spodem ktoś dopisał:
      "Chętnie bym się zapisał, ale biuro jest po drugiej stronie ulicy".
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 28.04.13, 10:59
      zamknięty
      Pewien nadworny poeta wymawiał takie słowa które było trudno przetłumaczyć nawet najlepszym tłumaczom. Pisał np. "A sh!t going around me". Pewnego dnia dostał zaproszenie na dwór królowej. Królowa osobiście pofatygowała się po niego swoją piękną karocą zaprzęgniętą w 6 koni. Jak to później poeta pisał "jeden miał katar kiszek". Jadą sobie pięknymi wąwozami, królowa słucha pięknych słów poety... Nagle koniowi odezwał się problem "kataru kiszek" i zabrzmiał potężny odgłos - pryyt!! Królowej było wstyd, że to jej piękne konie tak się zachowały przy jakże wielkim artyście. Królowa aby naprawić jakoś ten incydent powiedziała:
      - Przepraszam.
      Na to poeta:
      - A nic nie szkodzi, myślałem że to koń...
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 28.04.13, 11:01
      zamknięty
      Do klubu golfowego przyjeto nowego członka. Bardzo się przechwalał prezesowi klubu i opowiadał o swoich nieprawdopodobnych sukcesach. Prezes zabrał go na pole i poprosił o pokaz umiejętności. Oczywiście facet grał fatalnie, kijem zbierał ziemię zamiast piłki, nigdy nie trafiał do dołka, nie miał o niczym pojęcia. Na koniec zapytał:
      - No i co pan sądzi o mojej grze?
      - Cóż, jest bardzo interesująca, ale nie sądzę żeby wyparła golfa.
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 28.04.13, 11:02
      zamknięty
      Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę.
      - Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę?
      - Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem.
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 28.04.13, 11:08
      zamknięty
      Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę.
      - Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę?
      - Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 26.07.13, 21:59
      zamknięty

    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 23.01.14, 13:56
      zamknięty
      smile
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 26.04.14, 20:10
      zamknięty

    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 10.07.14, 22:29
      zamknięty

    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 06.11.14, 16:34
      zamknięty
      Dozorca Muzeum: - Panie, tutaj palić nie wolno, zapłaci pan 10 marek kary
      Anglik: - Oto 20 marek
      Dozorca: - Ale nie mogę panu wydać reszty
      Anglik do służącego: - John masz tutaj cygaro i pal ty także
      • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 31.01.15, 19:40
        zamknięty

    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 26.05.15, 21:19
      zamknięty

    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 24.08.15, 00:36
      zamknięty

    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 28.10.16, 13:28
      zamknięty
      ***
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 24.03.17, 19:33
      zamknięty
      ***
    • madohora Re: Stary i nowy angielski humor:) 25.07.17, 08:57
      zamknięty
      Dozorca Muzeum: - Panie, tutaj palić nie wolno, zapłaci pan 10 marek kary
      Anglik: - Oto 20 marek
      Dozorca: - Ale nie mogę panu wydać reszty
      Anglik do służącego: - John masz tutaj cygaro i pal ty także
Inne wątki na temat:
Pełna wersja