madohora
29.04.13, 00:46
Miotła
Pewien bogaty właściciel ziemski, który potępiał bardzo modne wyrachowanie młodych panien starał się przy każdej sposobności wyrobić tym samym nieufność kobiet mających za cel życia stroje i zabawy. Nieraz mówił mu:
- Musisz sobie wybrać rządną i pracowitą kobietę na żonę. Broń cię boże od strojjnisi, któraby się miotły nawet nie dotknęła.
Naukę tę wziął młody człowiek do serca. Pewnego pięknego dnia wiosennego, gdy ojciec liczne towarzystwo do siebie na wieś zaprosił, kazał on podczas gdy goście siedzieli u stołu dużą miołę w porzek schodów położyć. Po obiedzie, gdy całe towarzystwo wybierało się na spacer do lasu, stanął wraz z swym przyjacielem w pobliżu drzwi i powiedział:
- Uważaj, proszę! Ta miotła pomoże mi wybrać żonę. Ta z młodych dziewcząt która będzie wiedziała jak z nią postąpić zostanie moją żoną
Za chwilę wyszło całe towarzystwo. Większa część przeszła przez miotłę, inne potknęły się o nią. na koniec nadeszła ładna, młodziutka panienka, która miotłę podjęła i postawiła w odpowiednim miejscu. Młody człowiek dotrzymał słowa, ośiwadczył się i zosyał przyjęty. Nigdy nie żałował wyboru