madohora
10.07.13, 17:13
Chcesz wypożyczyć kajak lub rower nie zostawiaj dowodu osobistego
W wakacje chcesz korzystać z wypożyczalni? Nie zgadzaj się na zostawienie w ramach kaucji dowodu osobistego, bo po kilku miesiącach może okazać się, że ktoś wziął w twoim imieniu kredyt - ostrzega Generalny Inspektor Danych Osobowych
Tomasz Strąg z wypożyczalni kajaków Orka w Bochni nad Rabą przyznaje, że dowód pod zastaw wypożyczonego sprzętu sprawdza się lepiej niż kaucja. - Kajaki kosztują nawet 3 tys. zł. Zabezpieczamy się na wypadek, gdyby zostały zniszczone. Zdarzało się, że kajaki wracały do nas w dwóch częściach. Jak weźmiemy dowód osobisty, klient bardziej dba o sprzęt - opowiada.
Nie wystarczy spisać z dowodu danych? - Niektórzy klienci wyglądem czy zachowaniem wzbudzają podejrzenia, dlatego bierzemy dowód. Przechowuję go w domu, nic nie ma prawa się z nim stać - zapewnia Strąg.
Żądanie dokumentu tożsamości - dowodu bądź paszportu to częsta praktyka w wypożyczalniach sprzętu. - Sprzęt pływający może być wypożyczany wyłącznie przez osoby, które ukończyły 16 lat, po zdeponowaniu u pracownika Wypożyczalni dokumentu tożsamości - czytamy w regulaminie wypożyczalni sprzętu pływającego OW "Kormoran" w Niesulicach nad jeziorem Niesłysz (Wielkopolska).
- Wypożyczający rower zobowiązany jest pozostawić w wypożyczalni zastaw za wypożyczony sprzęt w postaci dokumentu tożsamości lub kaucji zwrotnej w wysokości 400-600 zł - to z regulaminu wypożyczalni rowerów przy Ośrodku Sportu i Rekreacji w Krośnie Odrzańskim.
Czytelniczka z Warszawy wypożyczała kajak nad jeziorem na Suwalszczyźnie. - Gdy wróciłam, otrzymałam prawo jazdy 70-letniego pana. Pracownik tłumaczył, że się pomylił. Dowód odebrałam dopiero w Warszawie. Z właścicielem prawa jazdy musiałam spotkać się osobiście - opowiada kobieta.
Sęk w tym, że - jak ostrzega dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych, to może być początek kłopotów. - Dowód osobisty może zostać wykorzystany, by w naszym imieniu zaciągnąć kredyt, pożyczkę czy kupić coś na raty, a my dowiemy się o tym kilka miesięcy później, gdy instytucja udzielająca kredytu zacznie do nas występować o zwrot pieniędzy. Wtedy to my będziemy musieli udowodnić, że nie było nas przy tej operacji - mówi.
GIODO przypomina, że dowód osobisty może zatrzymać np. policja, ale nie wypożyczalnia sprzętu. - Powinniśmy zaproponować inny sposób postępowania będący gwarancją zwrócenia wypożyczonego roweru czy kajaka - dodaje Wiewiórski.
Wypożyczalnie mają prawo żądać danych umożliwiających naszą identyfikację (imię, nazwisko, adres, PESEL). - Wystarczy je spisać z dokumentu - mówi Wiewiórski.
Niestety wypożyczalnie często nie zgadzają się na takie rozwiązanie, a kaucja czy blokowanie określonej kwoty na karcie płatniczej w ogóle nie wchodzą w rachubę.
- Ludzie rzadko mają przy sobie kilkaset złotych gotówki. Blokowanie kaucji na karcie też jest czasochłonne i może być uciążliwe, ponieważ desek, kajaków i rowerów wypożyczamy bardzo dużo - opowiada Michał Jaworski ze szkoły windsurfingowej Lsurf w Nieporęcie pod Warszawą. Firma przy wypożyczaniu pobiera od klientów w zastaw tylko legitymacje szkolne, prawa jazdy czy karty miejskie - co jest zgodne z prawem. - To najwygodniejsze i i najszybsze rozwiązanie, zarówno dla klientów, jak i dla nas - mówi Jaworski.
metromsn.gazeta.pl/metro/1,133300,14250425,Chcesz_wypozyczyc_kajak_lub_rower__Nie_zostawiaj_w.html