HALLOWEN

    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 16:46
      Skład:: zawiera kwas linolowy i oleinowy (razem ok. 70-80%), 10-25% kwasu palmitynowego, do 2% innych kwasów tłuszczowych, witaminy: E, B1, B2, B6, dużą ilość witaminy A, C i D, bogaty w beta-karoten, potas, selen i cynk. Zawiera również takie substancje odżywcze jak: fitosterole, skwalen, fitosteryny, cytrulinę, kukurbitynę.
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 16:50
      DOLNOŚLĄSKI FESTIWAL DNI - www.pikwrocław.pl
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 16:52
      FESTIWAL. ZAKLĘTE W DYNI www.kraków.pl
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:11
      Co to jest halloween i na czym właściwie polega, skąd wywodzi się tradycja i nazwa tego święta, oraz czy my je obchodzimy… W dzisiejszym wpisie opowiem trochę o historii Halloween, oraz o tym jak celebruje się je tutaj w Anglii. Jak to wygląda u Was? Jesteście zwolennikami czy przeciwnikami Halloween? A może ta tradycja jest Wam zupełnie obojętna?
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:13
      Nazwa Halloween to skrót od All Hallow Even i oznacza wigilię Wszystkich Świętych – kiedy to ludzie modlili się za zmarłych przed dniem Wszystkich Świętych 1 listopada.
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:15
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/UNrMM705HyhwUTsTFX.png
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:22
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/MOmTFqYGhP3kNrJP8X.png
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:25
      Ważnym aspektem religii celtyckiej była wiara w życie pozagrobowe. Pośmiertna egzystencja objawiała się w różnych wariantach – jednym z nich była swego rodzaju reinkarnacja, która wiąże się z Samhain. W czasie jej trwania wędrujące dusze poszukiwały śmiertelników, w których ciałach będą mogły zamieszkiwać przez kolejny rok. Rozpalano wielkie ogniska oraz wystawiano pokarm poza domostwa, aby przebłagać i ukoić powracające zjawy. Zwyczajem nocy Samhain było przebieranie się w najgorsze, brudne i podarte ubrania, aby tym samym zniechęcić do siebie duchy. Druidzi przyodziewali czarne stroje i zakładali przerażające maski, wycięte z brukwi lub rzodkwi, również w celu odstraszania groźnych dusz. Rytuały te miały jednocześnie nawiązywać do zmarłych przodków. Siła tradycji tego święta umożliwiła mu przetrwanie do naszych czasów w postaci Halloween, czy też chrześcijańskich Zaduszek.
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:28
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/xFfaHC4IQJ6em3o2iX.jpg
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:30
      Nawia, czyli słowiańskie zaświaty, była ponurym i nieprzyjemnym miejscem, dlatego też w gestii żywych było zapewnianie komfortu powracającym duszom. Przygotowywano im miejsce, gdzie mogli zażyć ciepłej kąpieli, lub ogrzać się przy ognisku. Płomienie wyznaczały także drogę duszom, wędrującym ku swoim domostwom
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:32
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/lmqnxbbMysXsfPBV6X.png
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:37
      Dziady (biał. Дзяды; ukr. Діди; lit. Ilgės) – w folklorze słowiańskim określenie na duchy przodków oraz zbiór przedchrześcijańskich obrzędów, rytuałów i zwyczajów, które były im poświęcone. Istotą tych obrzędów było „obcowanie żywych z umarłymi”, a konkretnie nawiązywanie relacji z duszami przodków, okresowo powracającymi do siedzib z czasów swojego życia. Celem działań obrzędowych było pozyskanie przychylności zmarłych, których uważano za opiekunów w sferze płodności i urodzaju. Nazwa „dziady” używana była w poszczególnych gwarach głównie na terenach Białorusi, Polesia, Rosji i Ukrainy (niekiedy także na obszarach pogranicznych, np. Podlasie, Obwód smoleński, Auksztota), jednak pod różnymi innymi nazwami (pominki, przewody, radecznica, zaduszki) funkcjonowały bardzo zbliżone praktyki obrzędowe, powszechne wśród Słowian i Bałtów, a także w wielu kulturach europejskich, a nawet pozaeuropejskich
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:39
      W ramach obrzędów dziadów przybywające na „ten świat” dusze należało ugościć, aby zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach. Podstawową formą obrzędową było karmienie i pojenie dusz (np. miodem, kaszą, jajkami, kutią i wódką) podczas specjalnych uczt przygotowywanych w domach lub na cmentarzach (bezpośrednio na grobach). Charakterystycznym elementem tych uczt było to, iż spożywający je domownicy zrzucali lub ulewali części potraw i napojów na stół, podłogę lub grób z przeznaczeniem dla dusz zmarłych[4]. W niektórych rejonach przodkom należało jednak zapewnić także możliwość wykąpania się (na tę okoliczność przygotowywano saunę) i ogrzania[5]. Ten ostatni warunek spełniano rozpalając ogniska, których funkcja tłumaczona jest niekiedy inaczej. Miały one oświetlać drogę wędrującym duszom, tak by nie zabłądziły i mogły spędzić tę noc wśród bliskich[potrzebny przypis]. Pozostałością tego zwyczaju są współczesne znicze zapalane na grobach. Ogień – zwłaszcza ten rozpalany na rozstajnych drogach – mógł mieć jednak również inne znaczenie. Chodziło o to, by uniemożliwić wyjście na świat demonom (duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią, samobójcom, topielcom itp.), które – jak wierzono – przejawiały w tym okresie wyjątkową aktywność. W pewnych regionach Polski, np. na Podhalu, w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci każdy przechodzący miał obowiązek rzucić gałązkę na stos, który następnie co roku palono.
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:41
      Do dzisiaj w niektórych regionach wschodniej Polski, na Białorusi, Ukrainie i części Rosji kultywowane jest wynoszenie na groby zmarłych symbolicznego jadła w dwojakach. Dziady kultywuje też większość słowiańskich ruchów neopogańskich i rodzimowierczych. W Krakowie co roku odbywa się tradycyjne Święto Rękawki (Rękawka), bezpośrednio związane z pradawnym zwyczajem wiosennego święta przodków.
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:45
      Dziady – cykl dramatów romantycznych Adama Mickiewicza publikowany w latach 1823–1860. Składają się na niego trzy luźno powiązane części oraz część pierwsza, wydana pośmiertnie, mająca charakter nieukończony:

      Dziady część II – dramat z 1823 roku
      Dziady część IV – dramat z 1823 roku
      Dziady część III – dramat z 1832 roku
      Dziady część I – dramat ogłoszony pośmiertnie w 1860 roku (nieukończony)
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:48
      Na tle innych pogańskich systemów religijnych Europy, religia Słowian jest jedną z najsłabiej zachowanych. W efekcie zderzenia kultury słowiańskiej z chrześcijańską, od VI wieku następował stopniowy proces wypierania pierwotnych wierzeń przez chrystianizm, ostatecznie zakończony na poziomie państw wraz z podbojem Połabia przez Niemców (XIII wiek), zaś na poziomie wierzeń prywatnych około XV-XVI wieku. Pewne relikty religii pogańskiej przetrwały w folklorze do dziś, choć forma i skala tego zachowania budzą liczne wątpliwości, a oparte na nowoczesnych metodach badań religioznawczych (np. morfologia świętości Mircei Eliadego, indoeuropeistyka Georges'a Dumézila) wnioski rzadko uzyskują powszechne uznanie.
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:50
      Większość nowszych badań nad religiami politeistycznymi wykazuje, że nie można rozdzielnie pojmować mitologii i religii z jej aspektem kultowym. Badania te zwykle odnoszone były do religii świata antycznego, jednak z powodzeniem można się do nich odwołać także w przypadku systemu wierzeń słowiańskich. Cytując Andrzeja Szyjewskiego, w takich społecznościach jak słowiańska mamy do czynienia z jednością ontologii i teologii – ontoteologią[6]. Nie istniało, jak w świecie współczesnym i religiach monoteistycznych, wyraźne rozdzielenie świata sacrum i profanum – to co nadprzyrodzone i uświęcone przejawiało się we wszelkich aspektach codziennego życia. Dlatego błędem wydaje się rozdzielne rozumienie lub opisywanie mitologii i religii słowiańskiej. Tym bardziej, że trudno mówić o mitologii w klasycznym rozumieniu tego terminu. Nie zachował się żaden zbiór słowiańskich mitów. Prawdopodobnie nigdy nie istniał on w jednolitej formie – możemy mówić o pewnej ilości różnorodnych mitów-opowieści pomagających zrozumieć świat i jego nadprzyrodzoną warstwę, powtarzanych w formie ustnej i często podobnych do siebie jedynie w niektórych aspektach. Niektórzy badacze posuwają się we wnioskach sporo dalej stwierdzając, że Słowianie w ogóle nie posiadali mitów ani mitologi
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:52
      iejasne jest to, jak Słowianie postrzegali zaświaty. Część badaczy, np. Maciej Salamon, przyjęło że ich religia nie posiadała eschatologii lub, że ta była ograniczona do minimum[18]. W podobnym tonie wypowiedział się niemiecki kronikarz z początków XI wieku, Thietmar z Merseburga, przypuszczając, że Słowianom zdaje się, iż ze śmiercią doczesną wszystko się kończy[19] (według części opinii, w stwierdzeniu tym chodziło raczej o brak u Słowian pojęcia pośmiertnej kary i nagrody, tak jak się to np. przedstawia w chrześcijaństwie – p. niżej). Materiał etnograficzny wskazuje jednak na wiarę w jakąś formę zaświatów określanych jako Raj, Wyraj lub Nawie. W nauce dominują dwie interpretacje. Według pierwszej, religia słowiańska początkowo znała tylko jeden typ zaświatów określany wszystkimi tymi nazwami. W efekcie ewolucji wierzeń, pod wpływem przede wszystkich chrześcijaństwa, miało dojść do dyferencjacji między Raj/Wyraj i Nawie[20]. Druga interpretacja zakłada, że podział ten był pierwotnym elementem religii Słowian[21]. Raj/Wyraj to przede wszystkim kraina, do której odlatują ptaki na zimę, rodzaj wielkiego, zamkniętego ogrodu ze strzeżoną bramą. Niekiedy mogli trafić tam także ludzie porwani przez tęczę, którzy następnie stawali się demonami pogody, płanetnikami. Trudno określić, ile w tych wierzeniach reliktów przedchrześcijańskich, a ile lokalnej adaptacji biblijnego Raju. Drugą z części zaświatów była podziemna kraina Nawie, zapewne podlegająca jurysdykcji bóstwa chtonicznego, według najpopularniejszej rekonstrukcji Welesa. Tam trafiali ludzie po śmierci. Droga do zaświatów trwała 40 dni i przez ten czas możliwy był kontakt ze zmarłym. Wydaje się, że przynajmniej część Słowian wierzyła w jakąś formę kosmicznej rzeki, podobnej do greckiego Styksu, przez którą zmarły musiał przejść po drodze do świata podziemnego. Wiara ta znalazła swoje odbicie w zwyczajach takich, jak budowa kładki na pobliskim strumieniu lub wrzucenie do trumny grosza na zapłatę za przewóz przez rzekę[22]. Przejście między światem doczesnym i Nawie otwierało się także kilka razy w roku, umożliwiając np. rozmowy z duchami. Niektórzy badacze przydają Welesowi dodatkowo funkcję sędziego, który miał ważyć dobre i złe uczynki i decydować o wpuszczaniu do krainy przodków[23]. Interpretacja ta nie spotkała się z powszechnym uznaniem, jako bardzo daleko posunięta. Religia Słowian zapewne nie łączyła się z żadnym jednolitym systemem nakazów moralnych, co na swój sposób wyklucza ideę sądu ostatecznego[18]. Powyższa interpretacja wiary w zaświaty obarczona jest wieloma wątpliwościami. Wydaje się, że jeden, spójny system eschatologiczny nie istniał, a wśród Słowian powszechne były wątpliwości co do natury życia pozagrobowego. Aleksander Gieysztor przytacza przykład z folkloru staroruskiego, wskazując, że miejsce do którego udawali się zmarli określano jako nevedomaja strana
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:54
      Odrębną grupę demonów stanowiły te związane z gospodarstwem domowym. Zwykle uznawano je prawdopodobnie za niepersonifikowane duchy przodków żyjące w sferach półmroku – ciemnych kątach, pod progami, za piecem, na strychu itp. Te tzw. ubożęta (bożęta, bożątki, bodzięta, domowi, żyrownicy itd.) w zamian za m.in. ofiary w jedzeniu miały zapewnić domostwu pomyślność[37]. Ostrzegały też przed niebezpieczeństwami – wschodni Słowianie wierzyli, że domowy może ukazać się gospodarzowi we śnie lub nawet na jawie. Zdaniem Andrzeja Szyjewskiego kres wierze w demony domowe położyło dopiero upowszechnienie oświetlenia elektrycznego, likwidującego wspomniane sfery półmroku
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 18:57
      Wielu badaczy wskazuje na istnienie wśród Słowian kultu przodków, często utożsamianego z kultem demonów domowych. W. Szafrański za przedstawienia przodków uznał opisane niżej figurki odnalezione w Wolinie. Kosmas w swojej Kronice wspomniał o zwyczaju stawiania przodkom budek – domów dusz. Podobne praktyki aż do XIX wieku występowały u Słowian wschodnich[54]. Śladem kultu przodków są wspomniane już uprzednio obrządki mające na celu kontakt ze zmarłymi lub uczczenie ich pamięci. Oprócz modlitw i ofiar powszechne było urządzanie uczt pogrzebowych i zadusznych. Znane były one pod różnymi nazwami: jako chorwacka karmina, ruska tryzna czy polska strawa. O zwyczaju tym wspomniał polski kronikarz Wincenty Kadłubek. Do dziś przetrwał on w bałkańskiej kulturze ludowej. Istniały także obrządki mające na celu bezpośredni kontakt ze zmarłymi, znane m.in. pod nazwą Dziadów.
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 19:00
      Wśród badaczy działających w ostatnich latach wykształcił się nurt konkurencyjny, uznający, że świątynie budowano na znacznie szerszą skalę, a występowały one zarówno na Połabiu, w Polsce jak i na Rusi. Nurt ten reprezentują m.in. Leszek Paweł Słupeckii Andrzej Szyjewski. Zdaniem wspomnianych naukowców świątynie słowiańskie powstawać miały już w VIII-IX wieku, czyli w okresie sprzed silnych wpływów chrześcijańskich, jako niezależny element rodzimej religii. Ustalenia wspomnianych badaczy wymagają dalszych analiz materiałów źródłowych i zakrojonych na szerszą skalę badań archeologicznych. Wśród archeologów współcześnie dominuje sceptycyzm wobec wzmianek o dawnych świątyniach pogańskich. Znaleziska takie, jak np. drewniane podłogi pod kościołami romańskimi dawniej były identyfikowane jako pozostałości kącin. Dziś ustalenia te uznaje się za błędne. Przykładem może być np. kościół św. Wojciecha na rynku krakowskim. Niezależnie od tego, który z nurtów uzna się za właściwszy, należy przyjąć, że większość z występujących w późnych źródłach chramów i kącin w rzeczywistości nie istniało.
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 19:15
      Najbardziej znanym posągiem jest idol wyłowiony w 1848 roku ze Zbrucza i umownie nazwany Światowidem ze Zbrucza. Zdaniem Borisa Rybakowa jest to przedstawienie o charakterze kosmogonicznym, obrazujące trzy sfery rzeczywistości – boską, ludzką i podziemną. Na jego górze znajdują się twarze czterech bóstw, niżej postacie ludzi, na samym dole natomiast domniemana sylwetka bóstwa chtonicznego. Interpretację tę przyjęli Aleksander Gieysztor i z zastrzeżeniami Andrzej Szyjewski, przy tym jednak zwrócili uwagę na wątpliwości co do identyfikacji poszczególnych bóstw (zdaniem Gieysztora są to: Perun, Perperuna, Mokosz i czwarte, niezidentyfikowane). Inni naukowcy negują nawet sam słowiański charakter rzeźby, którego nie da się jednoznacznie potwierdzić. Na Ukrainie odnaleziono także dwa inne uszkodzone idole, zdaniem Gieysztora będące przedstawieniami bóstw. Pozostałe ruskie rzeźby pogańskie uznał on raczej za posągi upamiętniające wodzów plemiennych.
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 19:18
      W warstwie teologicznej rodzimowierstwo najczęściej przyjmuje panteizm i politeizm – kult licznych bogów i przodków, a także natury postrzeganej przez pryzmat słowiańskiej kultury. Swoje wierzenia i praktyki rodzimowiercy opierają na materiałach historycznych, archeologicznych i etnograficznych dotyczących religii Słowian oraz zachowanych obyczajach lokalnych społeczności, choć zdarzają się odejścia od tej reguły. Niektóre grupy rodzimowiercze adaptują również elementy hinduizmu i historycznej religii wedyjskiej, a także wywodzące się z wierzeń dawnych plemion zamieszkujących tereny Słowiańszczyzny przed osadnictwem słowiańskim (lub z tym osadnictwem się przenikającymi), jak ludność germańska, bałtyjska (Prusowie) czy nawet celtycka
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 19:34
      Organizując swoje wierzenia i praktyki, rodzimowiercy słowiańscy przyjmują elementy udokumentowanej kultury ludowej, w tym pochodzące z XIX- i XX-wiecznych zapisów etnograficznych. Za takim działaniem stoi argumentacja, że słowiańskie praktyki ludowe reprezentują często tak zwane „dwuwierstwo”, a więc kultywowanie przedchrześcijańskich wierzeń i praktyk równolegle do chrześcijaństwa. Koncepcja ta była szczególnie popularna wśród XIX-wiecznych etnografów będących pod wpływem romantyzmu i zachowała szeroką popularność w całej Europie Wschodniej, choć w ostatnich czasach została poddana krytyce. Ludowe chrześcijaństwo na Słowiańszczyźnie znajdowało się pod wpływem rdzennych wierzeń i praktyk, odkąd zostało ustanowione w średniowieczu; owe wierzenia ludowe zmieniały się znacznie w ciągu wieków[30]. Zgodnie z tym faktem współcześni słowianowiercy deklarują, że ich wiara jest kontynuacją żywej tradycji
    • madohora Re: HALLOWEN 17.10.21, 19:36
      Etyka słowianowiercza dotyka szerokiego zakresu współczesnych problemów społecznych. Poglądy rodzimowierców słowiańskich opierają się m.in. na solidarności, która jest postrzegana jako nierozerwalnie związana z ich religią.
Pełna wersja