BARBÓRKA

    • madohora Re: BARBÓRKA 05.10.17, 18:37
      **
      • madohora Re: BARBÓRKA 22.11.18, 18:55
        UROCZYSTA BARBÓRKA NADZORU GÓRNICZEGO - nettg.pl - 22.11.2018
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:10
          31 października 1918 został przyjęty do Wojska Polskiego z byłego I Korpusu Polskiego i byłej armii rosyjskiej, z zatwierdzeniem posiadanego stopnia pułkownik. Mianowany dowódcą Okręgu Wojskowego Nr IV Radom, z zadaniem sformowania Radomskiego Okręgowego Pułku Piechoty.
      • madohora Re: BARBÓRKA 01.12.18, 14:13
        BARBÓRKA POLSKIEJ GRUPY WĘGLOWEJ - Gość - 01.12.2018
      • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.18, 20:34
        MSZA BARBÓRKOWA - Radio Katowice - 02.12.2018
      • madohora Re: BARBÓRKA 05.12.18, 18:33
        POLSKIE GÓRNICTWO - Dziennik - 04.12.2018
        • madohora Re: BARBÓRKA 05.12.18, 18:46
          CO PREZYDENT WIE O WĘGLU? - Wyborcza - 04.12.2018
      • madohora Re: BARBÓRKA 05.12.18, 21:46
        BARBÓRKA. ORKIESTRY GÓRNICZE PRZESZŁY ULICAMI MIASTA - Dziennik Zachodni - 05.12.2018
      • madohora Re: BARBÓRKA 11.12.18, 15:48
        Nikisz to już nie jest to osiedle co było kiedyś, więc nie ma nad czym płakać.
      • madohora Re: BARBÓRKA 04.12.19, 13:31
        Przepraszam, że nie będzie zdjęć ale jestem wyjątkowo poza Nikiszem i nie dało rady!
      • madohora Re: BARBÓRKA 04.12.19, 14:59
        DZIŚ BARBÓRKA ŚWIĘTO WSZYSTKICH GÓRNIKÓW - Radio Kielce - 04.12.2019
      • madohora Re: BARBÓRKA 14.02.20, 23:34
        *
      • madohora Re: BARBÓRKA 28.11.20, 18:53
        BARBÓRKOWA AKCJA ODDAWANIA KRWI - Radio Katowice - 28.11.2020
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 22:58
        14 maja 1893 r. – 5 osób (Piotr Sans i Yordà, Franciszek Serrano, Jan Alcober, Joachim Royo, Franciszek Diaz) – papież Leon XIII
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:00
        17 kwietnia 1955 – 56 osób (Leon Mangin i 55 Towarzyszy) – papież Pius XII
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:04
        Powstanie bokserów (inaczej powstanie Yihequan) – zbrojne wystąpienie ludowe w północno-wschodnich Chinach w latach 1899–1901, skierowane przeciwko cudzoziemcom i dynastii Qing. Inspiratorem powstania było tajne stowarzyszenie Yihequan (tzw. bokserzy, stąd nazwa).
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:08
        Oliwy do ognia dolała polityka Niemców w wydzierżawionym w 1897 roku Jiaozhou. Niemieccy misjonarze chrześcijańscy prowadzili agresywny prozelityzm, a władze kolonialne faworyzowały chrześcijan w procesach sądowych. W dodatku rząd w Pekinie zgodził się, aby neofici chrześcijańscy na terenie koncesji niemieckiej podlegali oddzielnemu prawodawstwu
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 20:55
          Małżonkowie spotkali się w więzieniu i wzajemnie dodawali sobie odwagi. Szef policji wezwał ich razem na przesłuchanie. Namawiał do wyrzeczenia się wiary. Oboje odmówili i byli okrutnie torturowani. Barbarę torturowano sześć razy, tak że nie mogła potem poruszać rękami i nogami. Ani na moment jednak nie straciła odwagi.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 20:59
          Imię Barbara tłumaczone jest albo z łacińskiego barbara – „cudzoziemka, obca, pochodząca spoza Grecji”, albo też od greckiego barbaros – „ktoś bez wykształcenia”.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:04
          Wspomnienie świętej Barbary Yi przypada 20 września.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:06
          Św. Barbara Kim urodziła się w 1805 r. w Si-heung w prowincji Kyŏnggi w Korei w bardzo biednej rodzinie katolickiej, choć niezbyt pobożnej. W wieku 13 lat została służącą w zamożnej rodzinie katolickiej u niejakiej Marii Hwang. To właśnie tu poznała lepiej i zrozumiała Boga i tu wzrastało jej pragnienie poświęcenia się Jezusowi. Była szczera i sumienna, wpisując w sercu nauki Pana. Zdając sobie sprawę z działania łaski Bożej w jej życiu, postanowiła pozostać dziewicą.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:07
          Beatyfikowana przez papieża Piusa XI 5 lipca 1925 r, z grupą 78 innych męczenników, a kanonizowana z grupą 102 innych męczenników koreańskich przez Jana Pawła II 6 maja 1984 r. na placu Yoido w Seulu.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:09
          15 maja 1839 r. wydano na nią wyrok śmierci. 24 maja św. Barbara Han A-gi została ścięta na miejscu straceń za Małą Zachodnią Bramą razem z 8 innymi katolikami (Anną Pak A-gi, Agatą Yi So-sa, Agatą Kim A-gi, Augustynem Yi Kwang-hŏn, Magdaleną Kim Ŏb-i, Łucją Pak Hŭi-sun, Damianem Nam Myŏng-hyŏg i Piotrem Kwŏn Tŭg-in).
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:11
          Kiedy Barbara została aresztowana, wzięła z sobą do więzienia syna. Pobyt w więzieniu był bardzo trudny dla dziecka: było brudno, brakowało świeżego powietrza i nie wystarczało żywności. Wtedy Barbara odesłała syna do jednej z krewnych. Bała się, że wzgląd na syna może zniechęcić ją do wytrwałości w wierze.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:12
          Beatyfikowana przez papieża Piusa XI 5 lipca 1925 r. z grupą 78 innych męczenników a kanonizowana z grupą 102 innych męczenników koreańskich przez Jana Pawła II 6 maja 1984 r. na placu Yoido w Seulu.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:14
          Podczas prześladowań w 1801 r. wielu krewnych Barbary zginęło śmiercią męczeńską, a mąż jej został skazany na wygnanie. Barbara zamieszkała ze swoim młodszym bratem. Była jednak bardzo nieszczęśliwa. Nie mogła praktykować swojej religii w pełni, ponieważ w tym czasie nie było kapłanów w Korei, a przy tym żyła z dala od innych katolików. Dopiero kiedy miała około 30 lat, przeprowadziła się do Seulu i zamieszkała z bardzo pobożną katolicką rodziną. Dzięki temu miała okazję wiernie praktykować swoją religię.
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 10:30
            Niech nas jedność {gezy wkoło,
            Zgoda, miłość kwitnie nam.
            Spłyną lata nam wesoło,
            Aż do grobu ciemnych bram.
            Bliżej do mnie, przyjaciele,
            Jak ogniwa złączmy dłoń!
            Przyjaźń kwiatem drogę ścielp
            I od troski strzeże skroń!
            35
            Samoluby w kątach siedzą,
            Każdy z nich się w sobie źi e.
            Dusze troski w noc im jedzą,
            Za dnia zazdrość w sercu wre!
            A .nam serce w licznem gronie
            Od radości w piersi drga,
            Serce w sercu błogo tonie,
            Gdy przyjaźni błyśnie skra !
            Mej! w kim serce zdrowe bije
            I kto Boga w duszy ma,
            Niech po kątach się nie kryje.
            Niechaj świętą przyjaźń zna.
            Niech się łączy z przyjacioły,
            Niech do dłoni wpada dłoń,
            Żywot spłynie mu wesoły,
            Jak po rosie śpiew przez błoto
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 10:32
            Mój tatulo mawiał sobie:
            Synu, chcesz ii być szczęśliwy,
            Czyń tak zawsze, jak ja robię.
            Najbogatszy, kto poczciwy!
            Na tym błyszczą złoto, wstęgi.
            Pełne złota ma kieszenie,
            Lecz gdy czarne ma sumienie,
            Nie jest godzien ï siermięgi.
            Kto 'poczciwy, ten kochany.
            Ozy przy złocie i ozdobie,
            Czy przyodzian jest w łachmany
            .Tak mój ojciec mawiał sobie.
            Więc ci też pracować radzę,
            Pracą zyskasz na powadze,
            Milszy grosz, gdy go zarobię;
            Tak tatulo mawiał sobie.
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 10:34
            Witaj wiosno, wiosno miła!
            Kwiatki rosną już na łące:
            Rosną kwiatki woniejące,
            Bcś ty wiosna, już wróciła.
            Boś ty wiosno, już wróciła.
            My na łące też zbieramy
            Wionieją-ce śliczne kwiatku
            I dla ojca i dla matki,
            Wiosno! jakże cię kochamy.
            Witaj wiosno, wiosno droga!
            Już brzmi- w gaju głos słowika,
            Co nam w serce mile wnika,
            I co nuci na cześć Boga.
            Wznosząc w niebo Wzrok radosny,
            Tak jak kwiatki w rannej porze
            Nucim z ptaszkiem : Dobry Boże!
            Dzięki ci za powrót wiosny.
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 15:28
            WSTRZĄS W KWK STASZC - Dziennik Zachodni - 02.12.2022
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 16:41
            https://img31.demotywatoryfb.pl//uploads/201604/1461878567_wiulpi_600.jpg
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 16:42
            https://img23.demotywatoryfb.pl//uploads/201912/1575544554_1mirvl_600.jpg
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 16:44
            Barbora (inakszy: Barbůrka) je tradycyjne bergmańske śwjynto, kere grubjorze uobchodzům 4 grudńa, we dńu św. Barbary, jejich patrůnki. Podle tradycyje, uobchody majům anfang we kośćele, we kerym je uodprawjano śwjynto msza. Ńyskorzi maszyruje uorkestra bergmańsko, kero gro kej idźe hulicůma bergmańskich uośedlůw. Sům tyż we tyn dźyń akadymije, trefy a bjyrowo muzyka.
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 17:37
            1658 - w księgach rachunkowych miasta Pszczyny
            podaje się. iż do deputatu starosty zamkowego
            w Pszczynie należy też odpowiednia ilość wiader
            węgla kamiennego
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 17:38
            1843 - na obszarze pomiędzy Lędzinami a Hoł-
            dunowem odkryto pokłady węgla. Znalezienie
            na tym terenie nowego bogactwa dało moż
            liwość powstania pierwszej lędzińskiej kopalni
            o nazwie „Radość Henryka" (wydobycie prowa
            dzono w szybiku „Matylda"). W okresie od
            1843 do 1844 roku wydobyto 24000 starych ton
            węgla (stara tona = 3 1/4 cctnara)
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 17:43
            Eologia - to nauka, która dąży m.in. do
            wyjaśnienia wpływu i ograniczenia skut
            ków działalności górniczej na funkcjono
            wanie żywej przyrody. Obszar gminy bojszows-
            kicj wynosi 37 km2 i prawie w całości jest
            położony na nadaniu górniczym „Czcczottu".
            Niestety, działalność górnicza na tym obszarze,
            oprócz korzyści gospodarczych powoduje liczne
            ujemne skutki w środowisku i pogarsza warunki
            bytowania 6 tysięcy mieszkańców gminy. Do
            najuciążliwszych należą: pękanie i chylenie się
            budynków wskutek wstrząsów i obniżania się
            powierzchni, zanik wody w studniach, pustyn
            nienie pól i obumieranie lasów z powodu ob
            niżania się zwierciadła wód gruntowych, uszko
            dzenia dróg. rurociągów, instalacji kanalizacyj
            nej, powstawanie zalewisk podtapiających lasy,
            pola, gospodarstwa, konieczność podnoszenia
            obwałowań wzdłuż rzek, składowanie kamienia
            powodujące zmiany w krajobrazie, zanieczysz
            czenie wody w rzekach itd.
            Co robić, aby te uciążliwości ograniczyć?
            Nauka górnicza wypracowała wicie skutecznych
            środków łagodzących szkody. Do najlepszych
            należy stosowanie podsadzkowych systemów
            wybierania węgla w zamian za systemy zawało
            we. Podsadzka jednak podnosi koszty produk
            cji... Dalej już wiemy - pieniądze
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 17:45
            Jubileusz - w 1 i peu tego roku „Czeczott ”,
            obchodził uroczyście jubileusz 10-iecia ist
            nienia kopalni i wydobycia spod Bojszów
            25 milionów ton węgla. Program uroczystości
            był niezwykle bogaty. W niedzielę 16 łipca
            w nowym kościele wolskim pw. Maiki Boskiej
            Piekarskiej ks. dyrektor Stanisław Urbańczyk
            odprawił mszę św. w intencji górników. W sobo
            tę 22 lipca na stadionie Ludowego Klubu Spor
            towego „Sokół” odbył się szumny festyn. Grała
            orkiestra dęta, popisywały się zespoły folklorys
            tyczne z Woli, Frýdku i Rudolfowie, a także
            zakopiański „Krywań” wesoło w różnych tur
            niejach zabawiała się dziatwa, w piłkę grali
            panowie z brzuszkami: sztygarzy, radni i dzien
            nikarze, latały gołębic i motolotnie, w niebo
            wzbił się prawdziwy balon i prawdziwy samolot,
            popisywali się siłacze, muzycy rockowi i wic-
            mani z grupy Masztalskich. Było to niezapom
            niane święto górników „Czeczotta”, które zgro
            madziło kilka tysięcy uczestników z Woli i wielu
            okolicznych miejscowośc
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 17:48
            Łły zbiorek przysłów górniczych
            - uczone głowy definiują przysłowie na
            stępująco: przysłowie to krótkie sformu
            łowanie uogólnionego sądu wyrażone w sposób
            bezpośredni lub przenośny. Takie sądy są najezęś-
            ! ciej wynikiem wieloletnich doświadczeń i obser
            wacji. Powstają wszędzie, w kulturze każdego
            ludu, w każdej grupie społecznej i środowisku
            ; zawodowym. Niezwykle celne i humorystyczne są
            przysłowia górnicze. Oto niektóre z nich
            Schyl się wjole, boś na dole.
            Pamiyntej abyś dziyń świynty święcił i po
            grubie się niy kryncił.
            Kiejby niy górnicy, to byś psińco mioł.
            Kopalni niy przerobisz, kościoła niy prze-
            rzykosz, a gospody niy przepijesz,
            Paulek! Módi się i pracuj, weź graca i gra-
            cuj!
            Babo! Tłucz miski, kupuj talyrze, hoch
            zostoł sztajgrym!
            Śleper to taki człek, co limie, ale nie rozu
            mie; sztajger zaś rozumie, ale nie umie;
            dyrektor ani nie umie ani nie rozumie.
            Wio wózek, bo cie cisną.
            Kaj dwóch bajerów, tam śleper ni mo co
            robić!
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 17:51
            Tata”, „Stary”, „Pierwszy”, „.Jedynka”,
            „Dyr”, „Dyro” - tak w potocznym języ
            ku górników najczęściej nazywa się dyre
            ktorów kopalni. Oprócz tych przezwisk, w doro
            cznych Karczmach Piwnych najznamienitszym
            gwarkom nadaję się imiona piwne. W środowis
            ku kopalni „Czeczott ” wszyscy wiedzą, kto to
            byl lub jest Sprawiedliwy, Groźny, Krzykliwy,
            Casanova, Zefirek, Kędzierzawy, Magnificencja,
            Ana, Drabina, Miodowicz, Lichy, Komputerek.
            W każdym z tych imion kryją się pewne podteks
            ty, zdradzające jakąś jedną charakterystyczną
            cechę osobowości „chrzczonego”. Żaden z nich
            z tego powodu nie obraża się, tak samo, jak nie
            obrażają się dyrektorzy kopalni, którzy doskona
            le wiedzą, jak za ich plecami mówią o nich podwładni
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 17:54
            Kult św. Barbary, patronki gór
            ników jest na Śląsku bardzo głę
            boko zakorzeniony i imponująco
            bogaty. Wokół jej postaci narosła
            nieprzeliczona ilość opowieści
            przekazywanych z pokolenia na
            pokolenie. Jedne są na swojski
            sposób przerobionymi legendami
            o świętej, inne nawiązują do wąt
            ków wierzeniowych, od których
            odżegnuje się Kościół katolicki.
            Nie ma się czemu dziwić, bo wyra
            stają z prastarych wierzeń górni
            czych. Nie znamy ich w oryginale,
            nie zachowały się w żadnych zapi
            sach. Profesja górnicza jest jedną
            z najstarszych na ziemi, ma trady
            cję kilku tysięcy lat, sięgając epoki
            „kamienia łupanego” . Najpierw
            wydobywano krzemień, potem ru
            dy metali, czyli jak dawniej mawia
            no „kruszce ” i dopiero od schyłku
            XVIII wieku — węgiel.
            W tych opowieściach
            o pogańskim rodowo
            dzie, św. Barbara prze
            jęła cechy jakiegoś pradawnego
            gnoma płci żeńskiej. Siły nad
            przyrodzone zawsze występowa
            ły parami.- Przechowała się
            w wierzeniach postać Skarbni
            ka, który sprzyjał i pomagał gór
            nikom, ale też potrafił być bar
            dzo okrutny i bezwzględny, jeże
            li ktoś z „bergmanów” mu się
            naraził. Podobnie opowiada się
            o św. Barbarze, że nie lubi być
            niehonorowana według ustalo
            nego przez tradycję rytuału: mo
            dlitwy w cechowni przy jej ołta
            rzu przed zjazdem na szychtę,
            wezwania jej imienia w momen
            cie zjazdu pod ziemię, składania
            ofiar, choćby w postaci zapalo
            nej świeczki przy jej ołtarzu lub
            wizerunku w domu. Tych, któ
            rzy tego nie przestrzegają, prę
            dzej, czy później osobiście uka
            rze. No, ale to jeszcze nie jest ta
            kie straszne, bo jak górnik jej
            nie zabluźnił, to najwyżej przy-
            suje go węglem, albo pyłem, lek
            ko przywali pękniętym stem
            plem, tak, że wykaraskać się
            może.
            Frywolna
            jak Barbara?
            Gorzej jest z tymi, których
            upodobała sobie jako kobieta...
            „Łod naj downiejszych czasów
            godało sie, że przed Barbórkom
            po kopalniach kupa chopów gi
            nie. Nie było roku i nie było gru
            by, żeby początkiem grudnia coś,
            gdzieś nie pizlo, abo sie woda wy-
            loła. Zawsze tyż kajś tąpio. Bez
            to ludzie sie boli tego czasu. Bzy
            kali do Barbary świętej. Ale
            w tyj mierze nic sie im nie udo-
            wało, Aże jednego razu na grabie
            tąpło, poleciało wągla i ludzi za
            sulo. Zasulo tyż jednygo górnika.
            Leżoł biedok, leżoł. Taki bez ty
            cio. Naroz sie budzi i czuje, że
            ktoś go niesie. Cały był szczynśli-
            wy, bo poznoł, że go świynto Bar
            bara uratowała. I napoczął spać.
            Naroz przychodzi on ci do siebie
            i co widzi: Jego kamraty, co po
            marli, a z nim byli na przodku,
            wszystkie żywe bawiom się
            z Barbarom. To lon zgłupioł.
            A łona co chwily jednygo na bok
            i z nim idzie. To łon pomiarko-
            woi, po co loni chodzozn. Ale naj
            gorsze, że loni po tym już nie wy
            chodzili. Łona chciała mipó tych
            chopów na zawsze dla siebie.
            To tyn górnik ze strachu za
            czął rzykać do Matki Boskiej. Za
            wsze do niej rzykoi, a potym do
            piero do świyntyj Barbary.
            I Matko Bosko przyszła. Spojrza
            ła i pedziała, że go uratuje, bo
            łon zawsze w nią wierzył. I wy
            niosła go na wierch. I lon dopiy-
            ro wtedy pedzioł, co się dzieje
            z tymi górnikami, co ginom
            przed świyntom Barbarom. Pę
            dził, że zabawio się z nimi ich
            Barbórka. Wierzyć czy nie, ale
            faktem jest, że przed jeji świyn-
            tym kupa ludzi miało i mo wy
            padki na grabach, albo umarło.
            A kto to wie, czy z nimi nie urzę
            dowała Barbara?”
            Są też opowieści, które „obja
            śniają” dlaczego tak postępuje
            święta Barbara. Przecież zginęła
            młodo, była piękną dziewczyną
            i mimo że wielu młodzieńców za
            lecało się do niej, w życiu nie za
            znała chłopa No, a jak już zosta
            ła patronką górników, to na swój
            dzień wybiera sobie takich, co
            się jej podobają, no i z nimi odbi
            ja, co za żywota jej nie wyszło.
            Jest wymagająca i dlatego po
            trzebuje co roku „świeżych”
            mężczyzn. Te elementy wiary de
            monicznej, które wkradły się do
            kultu świętej Barbary, szczegól
            nie interesująco rozwinęły się
            w okresie rabunkowej eksploata
            cji złóż węglowych w czasie real
            nego socjalizmu i wprowadzanej
            wtedy mechanizacji robót górni
            czych. Złemu, jakie wtedy zaczę
            ło się dziać na kopalniach „pa
            tronowała ” ta demoniczna Bar
            bara. Przypadły jej do gustu
            kombajny węglowe i cała pozo
            stała maszyneria, bo od kiedy za
            częto ją stosować, ludzi na kopal
            niach zaczęło ginąć o wiele wię
            cej, jak dawniej.
            Nie mówiono o tym złym wcie
            leniu — Barbara — tylko szep-
            wywołać, ale wszyscy wiedzieli
            o kogo tak naprawdę chodzi.
            Święta z nominacji
            Warto przypomnieć, iż do XDI
            wieku górnikom na Śląsku pa
            tronował św. Mikołaj. Wtedy
            właśnie żywot św. Barbary po
            mieszczony został w „Złotej Le
            gendzie” Jakuba de Voragine.
            Księga była przez trzysta lat naj
            większym „hitem” literackim
            w dziejach ludzkości! W XIV stu
            leciu zaliczono św. Barbarę do
            grona czternastu Wspomożycie-
            U. Powszechnie wtedy wierzono,
            że przynależni do tego elitarne
            go wśród świętych grona, posia
            dają dane od Boga specjalne
            przywileje, dzięki czemu ich
            wstawiennictwo może uratować
            każdego chrześcijanina, jeśli
            w chwili niebezpieczeństwa we
            zwie ich imiona.
            Tak więc popularność św. Bar
            bary w połączeniu z przypisywa
            niem jej cudownych i nieograni
            czonych wręcz możliwości —
            spowodowały, że stała się ona
            patronką wielu stanów (w tym
            rycerskiego) i niezliczonej ilości
            zawodów. Najważniejszym po la
            tach okazał się patronat nad gór
            nikami i hutnikami.
            No, dobrze, ale dlaczego ludzie
            tych dwu bardzo niebezpiecz
            nych zawodów Ją właśnie wybra
            li na swoją patronkę? — Wynikło
            to z legendarnej tradycji— mówi
            Kornelia Dygacz z Muzeum Gór
            nictwa Węglowego w Zabrzu, —
            według której otwarła się przed
            nią skała, chroniąc w swym wnę
            trzu przed gniewem pogańskiego
            ojca. Ponieważ uznano ją od
            wczesnego średniowiecza za pa
            tronkę dobrej śmierci, niejako
            automatycznie uzyskała drugą
            poważną nominację, aby patro
            nować górnikom.
            Jak widać z tego, zawód ten od
            pradziejów do bezpiecznych nie
            należał.
            SEWERYN A. WISŁOCK
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 18:04
            G <5 R U I c Y Z „ W U J K A ”.
            Odeszli no. zawsze,wśród salw wystrzałów, odeszli w rozpaczy, Se walką
            im przerwano! Tak napisał poeta,z nadzieją,że słowa te dotrą w głąb zie
            mi, do tych co polegli w chwale i rozpaczy,w żalu i udręce.
            Polegli Górnicy z Kopalni „Wujek" milczą,lecz Ich milczenie musi hyc na
            szym wołaniem. Nam nie wolno zapomnieć,że dzień 16 grudnia jest dniem
            pogardy dla zbrodniarzy. Godność tych co zginęli, naszych kolegów, nie
            może być dyskutowana,ba,nie możemy mieć clenia wątpliwości, żo Oni zginę
            li byśmy my mogli żyć. Złożyli daninę najwyższą,ofiarę życia!
            Rodziny pogrążono w smutku i rozpaczy, ale także pozostające w przekona
            niu, że ta ofiara nie jest ofiarą daremną.
            Jałt co roku, 16 grudnia, spotkamy się pod Krzyżem przy Kopalni „WujekH.
            Pamiętajmy; Bądź bliźniemu bratem lecz- z bandytą nigdy swatem!
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 18:15
            Rokrocznie obchodzi górnik
            w dniu św. Barbary swoje
            święto górnicze, święto pra
            cy górniczej. Świętują wszystkie
            kopalnie, ustaje praca na wszyst
            kich szybach; górnik odkłada swój
            kilof i lampę górniczą, zastawia
            nowoczesne maszyny górnicze po
            to, aby złożyć hołd i podziękę
            swojej wielkiej patronce św. Bar
            barze, pod której opieką przepra
            cował szczęśliwie jeden dalszy rok
            ku swemu i swoich najbliższych
            zadowoleniu.
            Ten dzień Waszego święta wy
            brało także Państwo, aby Wam
            Górnikom złożyć swoje podzięko
            wanie i uznanie za Wasz wielki
            wysiłek. Rząd i społeczeństwo1 wy
            soko bowiem cenią Waszą pracę
            twórczą, pracę wykonywaną dla
            dobra Państwa i Narodu wśród
            czyhających na Wasze życie nie
            bezpieczeństw.
            W dowód tej wdzięczności przyznaje Wam, długo
            letnim i zasłużonym pracownikom ciemnych podziemi,
            górniczym Tarnowskich Gó
            rach, które jest kolebką górnic
            twa, gdzie każdy górnik za daw
            nych czasów był wolnym obywa
            telem, gdzie górnik krakowski jak
            i olkuski współpracował z górni
            kiem śląskim, w mieście, którego
            podziemia sławne są na daleki
            świat, gdzie od dawien dawna ob
            chodzono uroczyście święto „Bar
            bórki“ i gdzie tradycje górn cze
            zawsze były bardzo wysoko ce
            nione.
            Przybywacie dziś do nas z n-
            p o wrocławskiej Żupy Solnej, z
            podziemi Zagłębia Dąbrowskiego
            i z naszych górnośląskich kopalń.
            Wszystkich Was, kochanych ju
            bilatów, weteranów i bohaterów
            pracy górniczej witamy jak najser
            deczniej. Całe społeczeństwo tar-
            nogórskie SKłada Wam dziś głę
            boką cześć za Waszą długoletnią,
            szarą, żmudną a jakże owocną
            pracę i życzymy Wam serdecznie z okaz,. Waszego mb
            leuszo na dalsze lata „Szczęść Boże!“
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 18:17
            województwa, postanowiono uroczystość tę odbyć osob
            no w siedzibie każdego z pięciu podległych Okręgowych
            Urzędów Górniczych. Wobec tego odbędzie się również
            w Tarnowskich Córach podobna uroczystość po raz
            pierwszy w znacznie podnioślejszej formie i przy udziale
            całego społeczeństwa miasta.
            Uroczystość ta będzie powtarzaną odtąd corocznie
            i o ile możności coraz okazalej.
            W szczególności dla turystyki staną się wskutek tego
            Tarnowskie Góry atrakcją, bo pominąwszy już same ma
            lownicze pochody, nieznane produkcje dawnych melodii
            górniczych, już w czasie niedługim zostanie udostępnioną
            część tych nieprzeliczonych labiryntów podziemnych ko
            palń wokół tego miasta.
            Dzięki zabiegom miasta Ministerstwo Przemysłu i Han
            dlu wydzierżawiło duży kawał swego nadania górniczego
            na ołów, srebro i cynk miastu, które przystępuje już do
            urządzania kopalni pokazowej, o której tyle już było
            wzmianek w prasie.
            Nie będzie to wcale pierwsza kopalnia tego rodzaju
            w Europie, najstarszą bowiem była kopalnia soli w Wie
            liczce, której zwiedzanie udostępniono publiczności już
            przed kilkaset laty. Obecnie urządzono podobną rzecz
            dużym nakładem i zupełnie sztucznie w Monachium, po
            nadto w Oberhausen, Si. Andreasberg, Clausthal-Zeller
            feld, Altenberg, Freiberg, Dürrenberg a 'ostatnio także
            gdzieś w Szwecji ma być również urządzona podobna
            impreza.
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 18:22
            (Tarnogórski hymn górniczy)
            Już się rozlega miły glos
            Dzwoneczka z naszej wieży,
            Więc spieszmy wraz, gdzie każe los,
            Na szyb niech każdy bieży.
            Całuska lubej spiesznie daj
            / bież w podziemnych gnomów kraj,
            Nas praca czeka tam,
            Szczęść nam, szczęść nam, szczęść Boże nam!
            Z wesołą mysią spieszmy wraz
            Stromą na dól drabiną,
            Do pracy każdy zdąża z nas
            Już w piecach kroki giną.
            Już słychać z dala strzałów huk
            I stokroć milszy miotów stuk
            O zwie się tu i tam
            Szczęść nam, szczęść nam, szczęść Boże nam!
            A jeśli kiedy przyjdzie czas
            Podziemne żegnać góry,
            / dzwonka glos ostatni raz,
            Odezwie się ponury,
            O, wtedy luba nie plącz, nie!
            Z twarzyczki Twojej otrzyj Izę,
            Wszak się obaczym tam,
            Szczęść nam, szczęść nam, szczęść Boże nam!
            Autor nieznany.
            Karol Dewor (Bobrowniki).
            Górnicy tarnogórscy
            a Barbórka/1
            Na szczęśliwy myśl wpadli ci panowie którzy postano
            wili zaprowadzić z powrotem tradycyjny obchód święta
            górniczego sw. Baibary w Tarnawskich Córach Bo od
            najdawniejszych lat uważano św. Barbarę przez tarnogór-
            skich górników jako patronkę i obronicieikę od wypadków
            i nagłej śmierci.
            Dlatego tesz starano się o sprawienie ołtarzy z obra
            zem ew. Barbary w wszystkich cechowniach na kopalni
            państwowej rudy ołowiu i srebra, taksamc i na kopalniach
            rudy żelaza, których jeszcze przed niedawnym czasem było
            wiele w okolicy Tarnowskich Gcr
            Każdy dzień przed zjazdym do kopalni rozlegał się
            śpiew po całej okolicy okoio miasta, śpiewano wszędzie
            po polsku, ale niektórym się to nie podobało, mianowicie
            panom, którzy byli nasłani z głębi Niemiec do kopalni
            państwowej ołowiu, przeto usiłowali, żeby aby choć w
            jednej cechowni przeforsować śpiew niemiecki, ale załoga
            oparła się przeciw temu i przyszło do głosowania, w któ
            rym lA głosów padło za polskim śpiewytn, i został śpiew
            polski na zawsze. Działo się to w grudniu 1889 r.
            Obraz św. Barbary, przed którym chciano śpiewać po
            niemiecku, znajduje się obecnie w muzeum górniczym
            w ratuszu. Panowie mieli nadzieję, że śpiew niemiecki
            przejdzie, ponieważ duże młodych robotników pracowało
            z Tarnowskich Gór, które posiadało szkoły symultarme,
            słynne z germanizacji, ale się jednaK omylili.
            Na cześć sw. Barbary ufundowali tesz górnicy z ko
            palni ołowiu wielki obraz do noszenia go w procesji do
            Piekar w czasie pielgrzymki, nosili go każdego roku mło
            dzi górnicy z tej kopalni i mieli to sobie za wielki za-
            sczyt, chociaż to było z większymi kosztami połączone
            Tak samo ufundowany był wielki sztandar sw. Barbary
            z srebną koroną, koronę ukrad pewnego czasu złodziej
            Ten sztandar stał zawsze w farnym kościele i był uży
            wany w pogrzebach górników z tej kopalni.
            Jak bardzo było związane górnictwo tarnogórskie
            z kultem św. Barbary — wskazuje pomiędzy innymi i to,
            że w kościele farnym jest kaplica, poświęcona tej świętej
            i były zaprowadzone bractwa sw. Barbary w Tarnow
            skich Górach.
            Kopalnia państwowa rudy ołowiu i srebra „Fryderyk“
            w Tarnogórskim nie obchodziła oficjalnie święta św. Bar
            bary. Święcenie polegało jedynie na niepracowaniu w tym
            dniu, a górnicy tej kopalni brali udział w nabożeństwach
            prywatnie.
            Natomiast dla tej kopalni był dzień 16 lipca świętym
            górniczym, który obchodzono każdego roku bardzo wspa
            niale pochodem do kościołów w Tarnowskich Górach.
            Była to rocznica obchodzona na pamiątkę znalezienia gru
            bego złoza rudy ołowiu na szybie Rudolfinie przy Bobro
            wnikach dnia 16 lipca 1784 r
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 18:28
            BRAT ŚWIĘTEJ BARBÓRKI.
            Tenże sam Hajda opowiadał również legendę
            0 bracie św. Barbórki, która jest prawdziwie apoteozą
            życia w kopalni. Brzmi ona następująco:
            „Jak tyż ta święto Barborka pomerła, a pon
            Skarbnik ostoł w kopalni wachtyrzem nad górnikami,
            nie ostało po nim więcy herbów (spadkobierców), jak
            synecek, kieremu na dwanosty rok dziepiyro szło.
            Ostoł sie tyż jedyn stary sługa, kiery tyż mocka na-
            grzyszył, kiej służół ojcu święty Barbórki. Toć tyn
            sługa, jak jeny mógł, tak dogodzoł temu boractwu,
            ale ta ono nie mogło sie znaleść miejsca z tesknoty
            za tatulkiem, a osobliwie za siostrą Barbórką. Mijały
            dni, mijały: przeszła jesień, potym zima, aże synek
            zaniemógł. Wzion se tak bardzo do serca, że je sóm
            1 kiej sie tyż położół tak i więcy nie wstoł. Zmarło
            sie boroczkowi i koniec wszyjskiemu. Przede śmier
            cią zawołoł starego sługę i doł mu pedzieć, że wszyj-
            stkie swoje bogactfa, cołko jego dziedzina ozdowo
            ludziom, kierzy siedzą na jego grontach. No i dobrze.
            Co sie nie robi. Sługa zrobiół mu fajny pogrzeb i na
            jego grobie w Łagiewnikach doł postawić krzyż. I tak
            by ta już ostało, ale kiej Górny Ślązek objon Wielgi
            Fryc Brandenburek, doł dziedzina Zabrzeskich jakimuś
            srogimu Miymcowi. Padom wóm, to bóła potfora a nie
            człowiek. Z jego panowaniem na cołkim Śląsku nastało
            piekło. Gazdom i zegrodnikom odebroł gronta i do
            im pedzieć, że odtąd bydą gospodorzyli na nich jak
            pańscy słudzy do tela, jak na to zasłużą, abo jak sie
            tymu Miymcowi uwidzi. Cyganiół potfora, że aż sie
            za nim kurzóło, tak cyganiół. Dziepiyro terozki ludzie
            przekonali się, co ta germańsko marcha wyprawio za
            brewerje, o kierych downi nichto nie słyszoł. Bo ta
            po prowdzie padając, tyn pon Skarbnik-Zabrzeski bół
            zły, ale zły! — toć nigdy takich breweryjów, nie wy-
            prawioł, jak tyn Miymiec. A tyn pieroński gizd za-
            rozki wszyjstkich chłopów popędziół do roboty na
            kopalnia, kajby żodyn kret tela gonków bez cołki
            wiek nie nawierciół co tyn chachar kozoł nakopać lu
            dziom kożdygo tygodnia. Kiejby to bół pon z pana—
            to nic. Ale ta paskudno marcha przywiózł ze sobą
            trówla z lichymi szatami i jakoś zębato, ryszawo i pie-
            gato graca, co u nigo bóła przodzi za klucznica, a
            potę, jak miała mić ś nim dziecko, to sie ś nią oży-
            niół i wszyjscy ludzie musieli ji oddować wielgie ho
            nory. Nadęte to bóło kiej trusiok, kiej zadrze chwost
            do wierchu i skrzydłami suszczy po ziemi.
            A w Łagiewnikach stół krzyż na grobie Skarb-
            nikowego synka. I stół tak a stół tyn krzyż, mijały
            lata, zmieniało się wszyjsko i jeny stary sługa klę-
            czoł po cołkich dniach u tego krzyża, a rzykoł i cię
            giem płakoł. A mioł skóli czego płakać. Toć dejcie
            się pozór ludzie na świeciel Wszyjscy ludzie klęni,
            żeby już cołki regimynt djobłów z piekła przyszoł
            i zabroł tego miymieckiego obwiesia, co ich tak srogo
            dręezół. Jim chto mioł więcy dziecek, to więcy mu-
            sioł robić, abo na pańskiem polu, abo w grubie na
            dole, abo na wierchu. Byli ludzie, kierzy jak rok długi,
            nie widzieli tego bożego słonecka, bo wcas rano zjiż-
            dżali na kopalnia ;dycki przed wschodem słońca, wy-
            jiżdżali zaś po zochodzie. Piytnoście i szesnoście go-
            dżin musieli robić na dzień i dostali zato pińć cze
            skich. Miymiec zaś śmioł sie kiej głupi i padół, że
            to doś, bo chto je berchmonem nie potrzebuje cho
            dzić na pański, jakby mioł iść, kie siedzioł cołki dzień
            pod ziemią w dziurze. I tyn germański cbachar padół,
            że sie ci ludzie bardzo dobrze mają. Kiej berchmana
            zabióło na kopalni, abo kiej umarł zwycajną śmiercią,
            skóli tego, że mu już ta tyracka zjadła zdrowie, to
            jego rodzina musiała iść precz z chałupy i robić miej
            sce inkszymu górnikowi. Kaj mieli iść, o to ich Miy
            miec nie pytoł, bo świat je szyioki i daleki — padół.
            Toż pognoł tyż do roboty tego starego sługę, kiery
            cięgiem pod krzyżem klęczoł a rzykoł. Doł go na ko
            palnia, kaj sługa robiół z jednym śleprem (szło mu
            na dwadziesty) co mioł wielgo wprowa w hajerce,
            a kieremu tatulka zabióło na fleku. I tak ta oba robili
            kaj we sztrece, abo tyż na filorze. Tóż tyn śleper bół
            fajny karlus, to sie tyż dycko zgodzili i fedrowali, ale
            fedrowali! Zaś tyn chłopecek pracowoł już od dwa-
            nostego roku życio na kopalni, Przy nieckach i kilofie
            wyrósł z dziecka na pachołka i karlusa. Terozki słu
            ga przekonoł sie, że to nie życie, a najgorszy katowa
            nie. Ze to już bół stary, toć ni mógł tak gipko robić,
            a sztajger zaś cięgiem krzyczoł: drab— drab ! — i proł
            tego sługę, aże krew sikała. Wszyjscy ludzie midi tyl
            ko jedno pociecha w swoji niedoli. Bez cołko szychta
            co moment śpiwali i rzykali do święty Barbórki i bez
            to bóło im lepszy:
            Barborko błogosławiono, Męczenniczko Uwielbiono,
            Dej, by ci, kierzy rzykają, po śmierci się z Tobą
            [spotkają.
            Święta Panno, coś jest w niebie, dej, by z nos
            [kożden do Ciebie
            Przyszoł społem wielbić Boga, boć bez Niego
            [ani do proga.
            A dycko najbardzi śpiwoł i rzykoł tyn stary słu
            ga. A taki mioł — padom wóm — żałośliwy głos, że
            chocia poniechtóry śleper, zwycajnie kiej kożdy śpi-
            czok, wypol jedyn — mioł błozny w łebie — a nie
            rzykanie — to zarozki mu łzy stowały w ocach, kiej
            usłyszoł sługowe śpiywanie. Dyć wszyjscy wiedzieli,
            że kiej jeny rzykają, to pon Skarbnik Zabrzeski strzógł
            ich przed śmiercią i kalectwem. Aże górniki z cołkie-
            go Śląska złącyli sie w Bractwo pod wezwaniem świę
            tej Barbórki. I tako im bóło lepszy, bo ta po prow-
            dzie padając ni mieli smaków, ni... Ale wyglądalil
            Gęby blade, wychudzone, skóra na ciele obwisło.
            Uznają siei Te roślinki po polach i łąkach, te cho-
            joczki i drzewa leśne — wszyjsko to zwroco swe
            główki, gałązki i gałęzie ku światłu i słońcu. Jeny
            górniki nie mieli tego prawa na Bożym świecie.
            Z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, z miesiąca
            na miesiąc, z roku na rok — od nejmłodszych lot
            chłopięcych aże do późnego wieku męskiego i do sa
            my śmierci zjiżdżali na kopalnia i robili tam po szys-
            noście godzin na dziń. Jeny w nocy mogli oglądać
            swoje dziecka, kiere już spały. Z żonami i przociela-
            mi prawie że nielza im bóło porozprowiać, bo i kiej.
            Berchmon przyszoł z kopalnia o dziewiąty wiecór do
            dóm, obmył sie ździebko, zjod ta marno strowa —
            ciepły żur z zimiokami i szoł na krótki spoczenek, bo
            po drugi w nocy już musioł stować i zaś sie wybiy-
            rać do ty samy co wcora tyraczki. Życie schodzióło
            im w ciemnościach. Ani ta święto niedziela tyn pie-
            roński gizd germański nie doł ludziom ostać na bo
            żym świecie, coby mógli chocia roz w tygodniu ucie
            szyć sie słoneckiem i oddychać świżym luftem
            A dziepiyro nejwinkszy nieszczyńście mióło sie zda-
            rzyć. Jako - żech im już rozprowioł — pon Skarbnik
            Zabrzeski ostoł iwachtyrzem nad górnikami, coby im
            sie nie stało nic złego.
            Błąkoł sie tyż po kopalniach, wandrowoł, a wan-
            drowoł i cięgiem żarło go sumienie za zgładzono cera,
            to jest niby za święto Barborka. I stało sie, że go
            roz oboczył tyn stary sługa. Toż lecioł w dyrdy za
            nim, ale go już ni mógł trefić. Od tego dnia stary
            chcioł robić z tym śleprym, z kierym przodzi urobioł
            wągiel, a cięgiem słanikoł sie po zawalonych wyro
            biskach i szukoł swego pana. Ale i o grobie Skarbni-
            kowego synka tyż pamiętoł. Kożdego tydnia wyłaził
            po drabinie na wierch i szoł do Łagiewnik i płakoł
            nad grobym, a jego ślozy przewiertały ziemia i dosta
            ły sie do serca martwego synka. Tyn obudził sie i jon
            nasłuchówać o czym to ozprowio stary.
            Dyć tyn opadoł mu o ucisku wszyjskich berch-
            manów, o nędzy jego poddanych, o tym germańskim
            chacharze, co wyzyskuje ludzi, o cołkim potoku nie
            doli i tyrania, kiery jest udziałem Śląska.
            — Panoczku — padół sługa. — To nie życie, ale
            nejstrosznijszy cierpinie. W tę roku widziołech roz kiesi
            światełko słonecka, na Wielganoc. A ludzie marnieją.
            Dziecka charlawe, nędzne, słabe. Tak jak ojcowie
            więdną w kopalni, toć one zaś po tych smrodliwych
            izbach, kiere nom tyn Miymiec doł na mieszkanio.
            Ale ledwie to odrośnie od ziemi i mo lot dwanoście,
            już musi razym z dorosłymi zjiżdżać na kopalnia i ha
            rować tukej bez szysnoście godzin. Dyć dziecka pa
            dają kiej muchy. Terozki nowięcy umiro od dwanostu
            do siedminostu lot. Panoczkul Przeca je lepszy za-
            rozki
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 18:34
            JAK BRAT ŚWIĘTY BARBÓRKI
            NIE CHCIOL OSTAĆ W NIEBIE.
            Bóg im zapłać, panoczku, że mie tyż nawiedzili,
            Bóg zapłaci Toć mi już nie do światu, już terozki
            przyszoł na mie czas. Póda do Pónbóczka, boch już
            słaby. No i oboczą, co sie tyż stało... Mómy Polska,
            prowda, ni?... Ja, toć ciekawi są, jako terozki w ko
            palniach? Na, tóż im byda ozprawioł. Kiej tyn pon
            Skarbnik-Zabrzeski poszoł do nieba i kiej jego synek
            tyż, to kopalnie ostały bez wachtyrza. Boć tyn synek
            pana Zabrzeskiego dostoł od Pónbóczka władza nad
            wszyjskiemi kanonami, a to skiż tego, coby naszym
            powstańcom doł pomoc. I dowoł, dowoł, aże faroń-
            skie lizonie germańskie musieli iść precz za Odra, tak
            ich nasze chłopy drab-drabl — wyciepli. Bo wiedzą,
            w nos ta darmo rża ciepać, kiej górnośląskie nowo-
            cie mocka lot porosto. Nielza nos bóło obsiewać,
            kiejżechmy już drzewiej obsioni. Toćżechmy se dali
            rada z wszyjskimi chacharami.
            Jakożech im już rozprowioł, bratek św. Barbórki
            siedzioł na obłokach w niebie i rząd porząd ciepoł
            rostomajte pierony na grynszuca i orgesza. Ale kiej
            przeszły powstania, pachołkowi napoczeno sie cnić.
            Cięgiem jeny dumoł, jako to bóło mu przodzi na ko
            palni. Pónbóczek tak, człowiek owak, toć tyn karlus
            już sie miejsca ni móg znaliść. Co sam ón miół, niby
            tyn pachołek, do cynienia na niebieskich pokojach,
            kiej w kopalnie to bół cołki władyka i tam mioł nie
            bo, ale niebol
            A na Świecie, jako to na świecie — dzioły się -
            cudeńka.
            Jeny w kopalniach nie bóło wachtyrza. Przyszoł
            ku mnie ze swoimi wojokami pon generoł z Polski,
            slyszołech, jak te pieśniczki nasze po cołki ziemi sie
            ozlegaly i padom im, panoczku, że już nie chcą wię-
            cy, boć to, coch sie dycki dumoł, stało sie ciałem.
            Przeca Miymce a Miymry sam od nos tak uciekali,
            kiejby ich bąk w zadek uszczypił. Chociech ślepy, a
            mało-wiela by stykło, cobych kierego orgola nie fo-
            chnął w lajer, ale dołech pokój: niech gibko idą kajś
            we świat.
            A Skarbników synek ni móg sie miejsca znaliść.
            Na tóż kiej przyszła do niego święto Barborka, to ón
            prawiół do niej;
            — Czamu jo, siestrzenko, poszoł z kopalnie?
            Przeca mi tukej jest źle. Co jo móm robić na nie
            bieskich pokojach?... Kiej se jeny zapieronuja na otu
            cha, to wszyjscy święci na mnie sie chichrają...
            Toć święto Barbórka uśmiechła sie, podumała
            i rzekła:
            — Jakoż? To nie chcesz ostać w niebie?
            — Ni, moja rostomiło siestrzenko! — pedzioł
            synek — Mie sam w kopalnie niebo, ale niebo! Kaj-
            żebych mi bóło tak fajniel Kożdy dzień berchmony
            strzylają, a rzykają lepszy od aniołów z nieba. Pieś
            niczki słychać bez cołko szychta... Wągiel tąpie, pot
            no gruchu, wiater wieje, woda szumi, berchmon piere
            w skała, a jo se chodzą i chodzą, a cieszą sie faroń-
            sko, boć to przeca moja dziedzina...
            Toć im padom, tyn synek tak prawiół, a od
            wspominków, to mu ślozy fort po licach leciały. Przy-
            trefił iie tyź kierysi anioł, co kajś za :hmurą słyszoł
            godka brata św. Barbórki i zarozki napocząn sie cie
            szyć a chichrać
            — Tóż podziwejcie sie, ludzie! Bratek św. Bar
            bórki nie chce ostać w niebie! Tóż podziwejcie się,
            jak sie ślimto! Mazokl...
            Jak tyż tyn synek to usłyszoł, jak nie skocy na
            tego na tego anioła z pyskiem i wydziwio:
            — Idźże, aniele, odemnie! Bo, niech mi Pónbó-
            czek daruje, jeszczebych cie gichnął po gryzoku i te-
            labyś mioł!
            Skoro to jeny pedzioł, w cołkim niebie zrobiół
            się krzyk a larmo, a hałas. Aże Pónbóczek, co se
            z Panem Jezusiczkiem i Duchem Świętym siedzioł na
            tronie, doł pedzieć święty Barborce, coby zarozki ze
            swoim bratkiem szła przed Jego nojświętsze Oblicze.
            Tóż ci gipko przyśli i dziepiyro Pónbóczek prawi:-
            — Jako ci sie zdo, chłopecku? Bandziesz mi tu-
            kej larmo robiół? Pococh cie tukej wzion?...
            Synek ostoł stoć, kiej ta niemowa, z noga na
            noga przestępuje i nic.
            Tóż święto Barbórka jęna rozprowiać tak a tak:
            co sie tymu jej bratkowi tukej cni, wszyjscy święci
            mu dopolają, że ón szołby rod na kopalnia, a Pón
            bóczek jeny słuchoł, siwo brzoda świętemi palicami
            sie czesoł, słuchoł i znieobaczka pojźroł na synka
            i pado:
            — To sam ci w niebie tak źle?
            — Mój Panie Bożycku — chłopecek gruchnył
            krzyżem przede tronem — ulitują się, a poślą mie
            znog na kopalnia.
            — Czamu to?
            — Tóż pozwolą, a byda im rządziół, jak umia.
            Przecia jo nie chcą terozki opuszczać swoich chłopów!
            Możno by sie sam na dole wydarzóło jakie nieszczyń-
            ście, tobych sie miejsca nie znaloz!
            Dyć Pónbóczek drzewiej prawili, że kopalnie ni
            mogą ostać bez wachtyrza. Jeny pozwolą, a poda
            skądżech przy szot. Dyć nie wiedno mi, jakie terozki
            pola wąglowe wyrobiają, jak tyż strop dzierży, czy
            kaj puchów, lebo inszych gazów nima... Mój Pónbócz-
            ku najrostomilejszy, dyć sie ulitują!...
            Zaś Pónbóczek podumoł pora chwil, poszuszkoł
            coś z Panem Jezusiczkiem i Duchem Świętym, wszyj-
            scy sie uśmiechli, dziepiyro pedziol:
            — Na, tóż kiej ci sie tak cni, to rypej na ko
            palnia! A dej sie pozór, cobych cie nie musioł stam
            tąd zabrać...
            Kiej to synek usłyszoł, zarozki sie ucieszył i że
            to przeca nie szłorzeknąć Pónbóczkowi „Bóg zapłać“,
            to zaczon śpiywać pieśniczka święto:
            „Niechaj bandzie pochwolony
            Przenojświętszy Sakrament!
            Teroz, zawsze i na wieki wieków amenl“
            1 zarozki wsiodł sie na świerzopa, co sie na nie-
            bieskiem nowociu pasła i tak se ta jechoł po mlecz
            ny drodze do samiuśki ziemi, aże sie oparł dziepiyro
            przy szoli, kiero miała ślecieć w dół. Puśęił świerzopa,
            coby napowrót do nieba poszła, a sóm oblekł górni
            czy kabot i shangówali go na dół.
            (Spisano w-g opowiadania Hajdy w lipcu 1922 roku)
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 18:36
            Svaté Barboře je zasvěceno mnoho kostelů. V Česku je nejznámější kutnohorský chrám svaté Barbory.
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 18:38
            Známým zpodobením sv. Barbory je sousoší na druhém pilíři Karlova mostu, které vytvořil v roce 1707 Jan Brokoff s velkým podílem svého syna Ferdinanda Maxmiliána Brokoffa. Uprostřed sousoší je sv. Barbora, která drží v pozvednuté paži kalich s hostií a v druhé ruce má palmovou ratolest, což je atribut mučednictví;[10] po stranách stojí sv. Markéta a sv. Alžběta.
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 18:47
            Święta Barbara zostałaprawdopodobnie ścięta mieczemzapanowaniacesarza Galeriusza (260-311) podczas prześladowańchrześcijanokoło 305 roku. Ale są też innelegendy ojej śmierci. Według nich św. Barbara była piękną dziewczyną, która urodziła się w drugiej połowie3 wieku, lub na początku4 wiekuwNikomedii, jako jedyna córka w rodzinie bogatego kupca Dioskura. Jej matka zmarła wkrótce potem, a okrutny ojciec wychował córkę wczysto pogańskim duchu, zgodnie z ówczesnąhellenistycznąkulturą. Aby uchronić ją przed złymi wpływami świata zewnętrznego, zwłaszcza przed doktrynąchrześcijańską, która była jeszczewówczas zakazana, uwięził swoją córkę w kamiennej wieży, gdzie otoczył ją wszelkimi luksusami. Jednak jeden z obecnych sług był ukrytym chrześcijaninem, więc przekonał Barbarę do tej wiary. Na cześćTrójcy Świętej wybiła trzecie okno w wieży.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:15
          Barbara została aresztowana w lipcu 1830 r. Mimo ciężkich tortur: jej nogi były skręcone, a ona pobita pałką 180 razy, odmawiała wyrzeczenia się wiary i ujawnienia, gdzie ukrywa się jej mąż. Powtarzała: „Nawet gdybym miała umrzeć dziesięć tysięcy razy, nie mogę popełnić grzechu”. Nie ugięła się nawet, kiedy została wysłana do sądu wyższej instancji, gdzie została pobita bardziej surowo. Jej mąż po aresztowaniu także był ciężko torturowany. Oboje pokazali odwagę i pragnienie, żeby umrzeć za wiarę.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:17
          Jak widać nie tylko my mamy swoją Święta Barbarę
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:19
          W wieku 24 lat mogła spełnić swoje marzenie. Po śmierci ojca w 1862 r. i usamodzielnieniu się młodszego rodzeństwa wstąpiła do zgromadzenia Sióstr z Trzeciego Zakonu św. Franciszka w Syracuse (Córki św. Franciszka z Asyżu) i rok później złożyła śluby zakonne przyjmując zakonne imię Marianna.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:21
          W 1883 r. zgromadzenie otrzymało prośbę od Kalākaua, króla hawajskiego, o pomoc w opiece nad chorymi na trąd. Do tego czasu już ponad 50 zgromadzeń w Stanach odpowiedziało odmownie na jego prośbę. Matka Marianna Cope nie odrzuciła jej. W listopadzie tego roku wraz z sześcioma innymi siostrami przeniosła się do Honolulu na Hawajach, aby zorganizować pomoc dla trędowatych i założyć tam misję swojego zakonu. Prowadziła też energiczną działalność charytatywną – m.in. otworzyła szpital na wyspie Maui, dom w Oahu dla dziewcząt opuszczonych przez rodziców chorych na trąd, który znajdował się na terenie szpitala, ponieważ nikt poza siostrami nie chciał się nimi opiekować z obawy przed zarażeniem. Król uhonorował Marianną Krzyżem Towarzysza Królewskiego Zakonu Kapiolani za opiekę na jego ludem.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:22
          Marianna zamierzała pozostać na Hawajach przez kilka tygodni i po zorganizowaniu tam pracy dla swoich sióstr powrócić do Syracuse, ale rząd Hawajów i władze kościelne uznały ją za niezbędną dla zapewnienia powodzenia misji. Została tam aż do 2005 r., kiedy to jej zwłoki zostały przeniesione do Syracuse w ramach przygotowań beatyfikacyjnych. W 2014 r. powróciły do Honolulu, gdzie spoczęły w Bazylice Katedralnej Matki Bożej Pokoju.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:38
          Kult jej od razu stał się bardzo popularny. W VI w cesarz Justynian sprowadził relikwie św. Barbary do Konstantynopola. Stamtąd w 1202 r. zostały zabrane do Wenecji, a następnie przekazane do miasta Torcello, gdzie mają się znajdować do dziś w kościele św. Jana Ewangelisty. Część relikwii św. Barbary przybyła do Polski w XIII wieku, znalazła się w posiadaniu księcia pomorskiego Świętopełka i przechowywana była w Sartowicach (dziś mała wioseczka koło Świecia, kiedyś gród i zamek). Są trzy wersje przybycia ich do Polski: a) zabrano je płynącemu do Dani, a zapędzonemu przez burzę na Pomorze legatowi papieskiemu; b) relikwie zrabowano pielgrzymom wracającym morzem z Rzymu; c) Świętopełk otrzymał je w darze z Rzymu. W 1242 r. po zdobyciu Sartowic przez Krzyżaków relikwie trafiły do Chełmna. Przebywały one jednak w Chełmnie przejściowo, najwyżej na czas wojny ze Świętopełkiem i powstania pruskiego. Na stałe zagościły w kaplicy zamkowej w Starogrodzie, siedzibie komturii krzyżackiej, pod którą podlegało i Chełmno. W średniowieczu było to największe miejsce pielgrzymkowe w granicach państwa zakonnego, przyciągające pielgrzymów z całej Europy. Były dwa relikwiarze – herma, czyli rzeźbione popiersie i głowa na kości czaszki, oraz inny, na kości przedramienia. Na początku wojny trzynastoletniej (1454–1466) relikwie zostały przeniesione przez krzyżaków do Malborka, a po zdobyciu zamku znalazły się w posiadaniu Kazimierza Jagiellończyka. Podzielono je na dwie części: herma została przekazana do opactwa Kanoników Regularnych w Czerwińsku nad Wisłą. Tam pozostają do dzisiaj w pięknej, gotyckiej hermie. Druga część relikwii została przekazana do Gdańska. Były one przechowywane w kościele Mariackim, miały tam swoją osobną kaplicę i do reformacji były traktowane jako największy skarb Gdańska. W 1577 r. na fali nastrojów antypolskich i antykatolickich wtargnęła do kościoła grupa luteran, zabrała wszystkie relikwiarze i przetopiła, a kości spaliła. Przedtem jednak, w XV w mała cząstka tych relikwii została przekazana cystersom pelplińskim, którzy potem fragment tej relikwii podarowali kolegium jezuitów w Gdańsku, a na prośbę Zygmunta III dali też cząstkę do Krakowa do nowo wznoszonego kościoła Piotra i Pawła.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 21:42
          Św. Barbara jest patronką górników, flisaków, marynarzy, przewoźników łódką, przewoźników promem, chłopów, architektów, dekarzy, kaflarzy, murarzy, kamieniarzy, cieśli, ludwisarzy, kowali, zbrojmistrzów, pracujących przy mosiądzu, geologów, grabarzy, dzwonników, kapeluszników, modystek, magazynierów, kucharzy, rzeźników, piwowarów, pompiarzy, szczotkarzy, węglarzy, tkaczy, dziewcząt, więźniów, męczenników, matematyków, ludzi topiących się, ludzi narażonych na wybuchy, jak artylerzystów, pracowników prochowni i arsenałów, załóg fortecznych, kanonierów, saperów, minerów, straży ogniowej, wytwórców fajerwerków, inżynierów wojskowych, umierających, chorych na dżumę; jest opiekunką twierdz, wież i kaplic cmentarnych; wzywana jest w modlitwie o dobrą śmierć, o ochronę przed nagłą śmiercią, w przypadku zagrożenia przez ogień, przez piorun, przez eksplozje, przez śmierć od artylerii, przeciw zawałom w kopalniach, o oddalenie burzy, zarazy i dżumy, przeciw zatwardziałości. W średniowieczu zaliczano św. Barbarę do grona 14 „Orędowników, mających stały dyżur ratowniczy nad światem”, inaczej 14 Wspomożycieli.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 23:05
          Świętej Barbary nie odnotowują ani antyczni Ojcowie Kościoła, ani Martyrologium Hieronima; znana jest jedynie ze średniowiecznej legendy
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 23:07
          Istnieje również legenda, według której święta Barbara, uciekając przed ojcem, schroniła się w skale, która się przed nią rozstąpiła.
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:35
            Pomimo legend szczegółowo opisujących historię, najwcześniejsze odniesienia do jej rzekomego 3-wiecznego życia pojawiają się dopiero w 7 wieku, a kult jej był powszechny, zwłaszcza na Wschodzie, od 9 wieku.
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:38
            Święta Barbara jest jedną zCzternastu Świętych Wspomożycieli. Jej związek z błyskawicą, która zabiła jej ojca, spowodował, że została przywołana przeciwko błyskawicom i ogniu; Dzięki skojarzeniu z wybuchami jest także patronkąartyleriiigórnictwa.
          • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:47
            AutorFred Archermieszkał w Ashton na Stanley's Farm. Napisał serię popularnych książek o opowieściach o życiu na wsi. Książki opisywały życie we wsi w latach 1876-1939.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 23:09
          W tradycji w święto św. Barbary wkłada się ziarnka zboża i gałązki czereśni lub wiśni do wody, które mają zakwitnąć na Boże Narodzenie. Są to gałązki św. Barbary
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 23:13
          Gorczycznik pospolity (Barbarea vulgaris) znany jako rzeżucha zimowa, ziele św. Barbary lub barbarka – gatunek rośliny należący do rodziny kapustowatych. Występuje w stanie dzikim w Europie, dużej części Azji (Azja Zachodnia, Syberia, Mongolia, Chiny, Azja Środkowa, Nepal, Pakistan). Rozprzestrzenia się także poza tymi obszarami, np. w Afryce Północnej (Algieria, Tunezja) i gdzieniegdzie w innych rejonach. W Polsce jest pospolity.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 23:15
          Roślina dwuletnia. Kwitnie od maja do czerwca. Siedlisko: przydroża, groble, nasypy, wysypiska, pola, żywopłoty. Chętnie na ławicach piaskowych i żwirowych brzegach rzek. Liczba chromosomów 2n = 16
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 20:30
          Ojciec ludożerca spaceruje z synem nad brzegiem rzeki. Mija ich jakaś kobieta. - Taka chudzinka - mówi syn do ojca. - Może ją zjemy?
          - Coś ty, same kości...
          Po chwili widzą prawdziwą seksbombę i syn znów zwraca się do ojca:
          - Może tę zjemy?
          A na to ojciec:
          - Coś ty! Tę zabierzemy, a mamę zjemy...
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 20:36
          Roz jeden chory umarł i dostoł sie do nieba. Święty Pieter go wpuscił i widzi, że ten nieboszczyk sie smieje i smieje, a wniebie to tam tyla śmiechu nie ma.
          - Powiedz mi duszo - pado Piotr - po jakiemu ty sie tak śmiejesz?
          - A dyć z tego, żech już blisko od godziny tu w niebie a oni mie tam na dole jeszcze operują!
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 20:41
          Dowódca kompanii wzywa kaprala:
          - Słuchajcie, Masztalskiemu trzeba delikatnie powiedzieć o śmierci ojca.
          - Tak jest! Rozkaz!
          - Kompania, zbiórka! - woła po chwili kapral. - Kto ma ojca, wystąp!... A ty, Masztalski, kaj się pchosz, baranie!
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 20:46
          - Wiesz Antek - pado Francek - jo to bych tak chcioł fedrowac na Północnym Biegunie.
          - Ale coż ci sie też zachciało?
          - Bo widzisz, tam jest pół roku noc, to bych społ i leżoł, że aż hej.
          - No ja, ale tyś zapomnioł, że tam jest pół roku dzień, to byś ale fedrowoł!!
          - Coś ty! Przecę mie obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy.
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 20:52
          Roz jeden synek przylecioł do piekarni i woło:
          - Dejcie mi dwie żymły i jedna bułka!
          - Przecież to jest to samo - pado piekorz.
          - Ale kać tam! Żymła jest żymłą a bułka - bułką.
          Piekorz mu sprzedoł, ale jak synek już mioł wyjść ze sklepu, pado mu jeszcze roz:
          - No dyć pwiedz mi - a to był piekorz ze Śląska - no powiedz mi czemu to nie jest to samo?
          - No bo widzą, te dwie żymły są dlo babki i mojej matki, a ta bułka jest dlo ciotki, a ona jest z Sosnowca.
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 20:57
          Francik wziął pudełko zapałek, zapala, zapala i dopiero siódma się zapaliła.
          - No nareszcie - mruczy Francik -jedna dobra! Zostawię ją na jutro na rozpałka w żeleźnioku...
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:25
          The name of Saint Barbara was known in Rome in the 7th century; her cult can be traced to the 9th century, at first in the East. Since there is no mention of her in the earlier martyrologies, her historicity is considered doubtful.
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:27
          In the 12th century, the relics of Saint Barbara were brought from Constantinople to the St. Michael's Golden-Domed Monastery in Kyiv, where they were kept until the 1930s, when they were transferred to St. Volodymyr's Cathedral in the same city. In November 2012, Patriarch Filaret of The Ukrainian Orthodox Church – Kiev Patriarchate transferred a small part of St. Barbara's relics to St. Andrew Ukrainian Orthodox Cathedral in Bloomingdale, Illinois.
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:29
          The church at HMS Excellent (also known as Whale Island) Portsmouth, Hampshire, England, the former Gunnery School of the Royal Navy, is called St. Barbara's. From 'Britain's Glorious Navy': "On the dining-table in the ward-room at Whale Island, a delightful silver statuette of Saint Barbara, the patron saint of Artillerists, smiles down on successive generations of gunnery officers who will not let her, or the Navy, down. Their job is to get straddles with full-gun salvoes of a reasonable spread; Saint Barbara herself arranges the hits."
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:33
          In Poland, the salt mine at Wieliczka honours Saint Barbara in Saint Kinga's chapel.
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:37
          WedługZłotej Legendy jej męczeństwo miało miejsce 4 grudnia "za panowania cesarzaMaksymianai prefekta Marciena" (r.286–305); rok został podany jako 267 we francuskiej wersji pod redakcją ojca Harry'ego F. Williamsa zanglikańskiejWspólnoty Zmartwychwstania (1975).
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:40
          Św. Barbara jest czczona przez katolików, którym grozi nagła i gwałtowna śmierć w pracy. Jest przywoływana przeciwko grzmotom i piorunom oraz wszelkim wypadkom wynikającym z wybuchów prochu. Stała się patronkąartylerzystów, płatnerzy, inżynierów wojskowych, rusznikarzy i każdego, kto pracował z armatami i materiałami wybuchowymi. Po powszechnym przyjęciu prochu strzelniczego w górnictwie w 1600 roku, została przyjęta jako patronka górników, drążących tunele i innych pracowników podziemnych. Ponieważ geologia i inżynieria górnicza rozwijały się w związku z górnictwem, stała się patronem tych zawodów.
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:42
          Armia irlandzkaczci ją jako patronkęKorpusu Artylerii, gdzie pojawia się na insygniach korpusu, na wpół ubrana, trzymająca harfę, siedząca na armacie polowej.
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:45
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e5/Ashton-Under-Hill_Church_-_geograph.org.uk_-_41272.jpg/330px-Ashton-Under-Hill_Church_-_geograph.org.uk_-_41272.jpg
        • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.22, 21:49
          W Niemczech Barbarazweigma zwyczaj przynoszenia gałęzi do domu 4 grudnia, aby kwitnąć w Boże Narodzenie. Święta Barbara jest czczona jako patronka górników, a co za tym idzie, nauk geologicznych w ogóle, w tym przemysłu tunelowego. Związek ten jest szczególnie silny w katolickich regionach Niemiec, jak na przykładw Bawarii. Niektóre uniwersyteckie wydziały geologii organizują coroczne "Barabarafests", jeśli nie w 4-go, to w najbliższy piątek, lub wBadenii-Wirtembergii, patrz Uniwersytet wTybindze[28], Uniwersytet we Fryburgu lubUniwersytet w Bonn[30] lub Applied Geosciences naTechnische Universität DarmstadtwHesji. [
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:13
        Pod koniec maja oddziały powstańców zaczęły pojawiać się w okolicach Pekinu. Zaniepokojeni antycudzoziemskimi wystąpieniami, przedstawiciele mocarstw kolonialnych zaczęli wzmacniać obronę ambasad w stolicy. 31 maja dotarły posiłki, w tym grupa żołnierzy japońskich. Rosjanie także rozpoczęli przesuwanie wojsk w kierunku Pekinu, zajmując po drodze wiele miast w Mandżurii. 3 czerwca powstańcy przerwali linię kolejową z Tianjinu, zatrzymując kolejne posiłki. Na wezwanie z Pekinu, stacjonujące u chińskich wybrzeży cudzoziemskie oddziały połączyły się w Tiencinie i w sile 2100 żołnierzy pod dowództwem admirała Edwarda Seymoura rozpoczęły 10 czerwca marsz na Pekin. Oddziały cesarskie i bokserów wyruszyły przeciwnikowi na spotkanie, przecinając linię kolejową Pekin-Tianjin i okrążając Seymoura pod Langfang, pokonując go w bitwie i zmuszając do odwrotu. 19 czerwca interwenci, porzucając większość ciężkiego wyposażenia, rozpoczęli odwrót do Tianjinu. Szczęśliwie dla nich, po drodze zdobyli chiński Arsenał Zachodni, uzyskując znaczne zapasy broni i amunicji dla siebie, a pozbawiając ich przeciwnika
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:16
        Pierwsi bokserzy wkroczyli do miasta 15 czerwca i zaatakowali stację kolejową, obronioną jednak przez konwój 1700 żołnierzy rosyjskich. Dwa dni później, oddziały bokserów i armii cesarskiej odcięły Tianjin od morza. 19 czerwca udało się dostarczyć wiadomość o oblężeniu i na pomoc ruszył 500-osobowy oddział, który jednak został odparty. 22 czerwca do legacji przebił się ośmiotysięczny oddział – w tym czasie liczebność oblegających szacowano na co najmniej 25 tys. (maksymalnie 50 tys.), wspartych przez 60 nowoczesnych dział. Obrońcom udało się jednak zdobyć osiem z nich, wzmacniając tym samym własną artylerię do 15 armat. 26 czerwca do Tianjinu wróciły oddziały nieudanej ekspedycji Seymoura. Mimo znaczącej przewagi oddziałów chińskich – w odróżnieniu od walczących w Pekinie – stosunkowo zdyscyplinowanych i jednolicie dowodzonych, oddziały kolonialne wytrzymały czterotygodniowe oblężenie; 27 czerwca ich skuteczny wypad zniszczył arsenał tianjiński, co wraz wcześniejszym zniszczeniem Arsenału Zachodniego przez siły Seymoura, pozbawiło oblegających znacznej części uzbrojenia i ułatwiło likwidację oblężenia 14 lipca. Przez kilka następnych dni żołnierze dopuszczali się gwałtów i grabieży
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:23
        Po zdobyciu Pekinu przedstawiciele obcych mocarstw wysuwali różne koncepcje dotyczące dalszego losu Chin. Niemcy postulowali zrównanie Pekinu z ziemią, zaś Anglicy obalenie Qingów i osadzenie na tronie nowej dynastii. Ostatecznie, głównie dzięki reprezentującemu stronę chińską Li Hongzhangowi, zdecydowano się zachować przy władzy dotychczasowy reżim dynastii Qing, jednocześnie obarczając go olbrzymią kontrybucją
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:27
        Polacy (oficerowie armii rosyjskiej) uczestniczący w stłumieniu powstania bokserów:

        Leon Billewicz
        Eugeniusz de Henning-Michaelis
        Aleksander Karnicki
        Stanisław Skrzyński
        Sylwester Stankiewicz
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:31
        W 1888 roku rozpoczął służbę w rosyjskiej armii. Trzy lata później został oficerem. Absolwent Kijowskiej Szkoły Junkrów Piechoty. W latach 1900-1901, jako porucznik 12 Wschodniosyberyjskiego Pułku Strzelców wziął udział w stłumieniu powstania bokserów w Chinach. W latach 1904-1905 walczył na wojnie rosyjsko-japońskiej. Od 1 lipca do 8 listopada 1914 dowodził 14 Pułkiem Strzelców generała feldmarszałka Josifa Hurko. Następnie dowodził I Brygadą w 4 Dywizji Strzelców.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 23:18
          Cerkiew uważa siebie za jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół założony przez Jezusa Chrystusa i jego apostołów blisko 2 tysiące lat temu. Składa się ona z licznych Cerkwi lokalnych nazywanych autokefaliami, które pozostają ze sobą w jedności dogmatycznej. Każdą lokalną Cerkwią autokefaliczną rządzi Święty Sobór Biskupów pod przewodnictwem patriarchy, metropolity lub arcybiskupa. Pierwsze honorowe miejsce wśród przywódców Cerkwi lokalnych zajmuje patriarcha Konstantynopola, ze względu na dawną pozycję Konstantynopola jako stolicy Cesarstwa Bizantyńskiego.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 23:22
          Około 36 r. n.e., po nawróceniu w drodze do Damaszku, do grona apostołów dołączył Paweł z Tarsu, który przyczynił się do gwałtownego rozwoju chrześcijaństwa. Początkowo, w latach 37–38 działał on w Jerozolimie, następnie w Syrii i Cylicji. Podczas swoich podróży w latach 44–64 lub 67 założył wiele gmin chrześcijańskich, między innymi w Azji Mniejszej, Grecji, na Cyprze czy w Macedonii (Filipii). Paweł nawracał także ludzi niemających korzeni żydowskich (tzw. poganochrześcijan), co wywołało pierwsze spory z tzw. Judeochrześcijanami rozstrzygnięte na soborze Jerozolimskim ok. 50 r. Geza Vermes, autor książki Jezus Żyd uważa, że gdyby nie geniusz organizacyjny Pawła, chrześcijaństwo nigdy nie rozwinęłoby się na tak masową skalę.
        • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 23:44
          Edykt mediolański z 313, w którym cesarz Konstantyn I Wielki podarował chrześcijanom swobodę wyznawania ich religii, przypieczętował ten drugi scenariusz
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:04
          Kwestia ta została rozstrzygnięta przez sobór po myśli ortodoksów, jednak rozstrzygnięcie to było później wielokrotnie kwestionowane na poszczególnych synodach. Arianie prezentowali się na nich jako zwolennicy ugody i zrezygnowania w wyznaniu wiary ze wszystkich sformułowań będących przedmiotem sporu, tj. zarówno ze współistotności Ojca i Syna głoszonej w nicejskim wyznaniu wiary, jak i z głoszonych przez Ariusza tez o podporządkowaniu Syna Ojcu i ich różnej istocie. To ugodowe stanowisko zyskało im poparcie wielu biskupów a przede wszystkim Cesarzy, umiarkowane Konstantyna Wielkiego, który dążył do rehabilitacji Ariusza i stanowcze jego syna Konstancjusza II. Przywódca obrońców Credo nicejskiego Święty Atanazy, biskup Aleksandrii, był za ich rządów kilkukrotnie usuwany ze stanowiska i wygnany.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:07
          Teodozjusz I ogłosił tzw. edykt o prawowierności, w którym nakazał, by narody znajdujące się pod panowaniem rzymskim przyjęły wiarę chrześcijańską. Wszyscy inni byli uważani za heretyków. Poganie nie mogli się publicznie gromadzić ani otwarcie głosić swojej wiary. Na przykład na mocy tego edyktu, od 394 r. obowiązywał zakaz organizowania igrzysk olimpijskich na terenie Grecji. Lokalnym biskupom zdarzało się popierać działania wojenne i prześladowania odstępców od wiary, dochodziło także do nawracania siłą. Przeciwko takim działaniom sojuszu tronu i katedry występował m.in. Jan Chryzostom[16]. Silny związek Kościoła z władzą świecką utrzymał się jednak przez następne stulecia.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:08
          Od końca III wieku rozwijał się w kościele ruch pustelniczy i zakonny, początkowo głównie na terenie Pustyni Egipskiej i Azji Mniejszej. Nauka pierwszych pustelników, nazywanych ojcami pustyni, przekazana później na zachód przez Jana Kasjana stanowiła podstawę późniejszych reguł monastycznych, m.in. św. Benedykta, które trwale wpisały się w wizerunek Kościoła
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:11
          Kanony soboru dotyczyły także kwestii jurysdykcyjnych: ustalono m.in., że biskup (patriarcha) Konstantynopola, a nie Aleksandrii ma posiadać prymat honorowy następujący po prymacie biskupa Rzymu
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:13
          Sobór nicejski I – zgromadzenie biskupów chrześcijańskich Cesarstwa Rzymskiego zwołane przez cesarza Konstantyna do Nicei w Bitynii, trwające od 19 do 25 lipca 325 roku
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:17
          Zgromadzenie wprowadziło jednolity dla całego Cesarstwa Rzymskiego termin obchodów uroczystości upamiętniającej zmartwychwstanie Chrystusa: w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Na tej podstawie cesarz Konstantyn ustanowił doroczne święto państwowe, Wielkanoc. Rozstrzygnięcia organizacyjne i dyscyplinarne, nad którymi dyskutowano podczas obrad, spisano w dwudziestu kanonach.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:21
          Zwołanie zgromadzenia poprzedził konflikt pomiędzy biskupem Konstantynopola Nestoriuszem a biskupem Aleksandrii Cyrylem, który dotyczył poprawności używania pojęcia Matka Boża (Theotokos) wobec Marii, matki Jezusa z Nazaretu. Polemika teologiczna między biskupami toczyła się wokół problemu, w jaki sposób to, co pochodzi od Boga i to, co jest z człowieka, zostało połączone w osobie Jezusa Chrystusa[6]. W historiografii konflikt ten nazywany jest sporem chrystologicznym. Kontrowersje teologiczne przekształciły się w konflikt polityczny, który ogarnął kilka prowincji i zagroził integralności Cesarstwa Rzymskiego
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:24
          Ważną rolę w rozwoju teologii prawosławnej odegrali też: Jan Chryzostom uważany za największego kaznodzieję prawosławia, Bazyli Wielki uznawany za ojca wschodniego monastycyzmu, Grzegorz z Nazjanzu, Atanazy Wielki, Jan z Damaszku, Efrem Syryjczyk, Andrzej z Krety, Symeon Nowy Teolog, Dionizy Wielki.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:25
          nieortodoksyjnymi poglądami w sferze teorii i praktyki życia chrześcijańskiego:
          montanizmem,
          enkratyzmem (odrzucenie małżeństwa),
          donatyzmem,
          pelagianizmem,
          ikonoklazmem.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:27
          Na gotowość zerwania relacji kościelnej między Wschodem a Zachodem wpłynęła również rywalizacja papieży z patriarchami Konstantynopola, datująca się od czasów, gdy chrześcijańskie już Bizancjum stało się stolicą wschodniej części Cesarstwa rzymskiego. Biskupi nowej stolicy dążyli do osiągnięcia formalnej pozycji równej biskupom Rzymu, a potem, gdy papiestwo przeżywało kryzys po upadku Cesarstwa zachodniorzymskiego – do faktycznego i formalnego pierwszeństwa w Kościele powszechnym. Na soborze konstantynopolitańskim I w 381 Konstantynopol został podniesiony z rangi biskupstwa do siedziby patriarchatu – czego papieże nie uznawali aż do 1215. Papieże sprzeciwiali się również używaniu przybranego przez patriarchów Konstantynopola w 498 tytułu patriarchy ekumenicznego (czyli powszechnego), sugerującego przywództwo w świecie chrześcijańskim. Za czasów Imperium Osmańskiego patriarchowie Konstantynopola zdobyli sobie dominującą pozycję w Cerkwi prawosławnej w wyniku tego, że Wysoka Porta uznawała ich za przywódców rum millet – „nacji prawosławnej” na swoim terenie, z czym wiązała się władza cywilna i dochody z podatków. Konsekwentnie, po likwidacji systemu millet, po wyzwoleniu się większości prawosławnych spod władzy tureckiej w XIX i XX wieku i po restauracji patriarchatu moskiewskiego w 1917, pozycja patriarchatu konstantynopolitańskiego uległa znacznemu osłabieniu. Jest to istotne o tyle, że spór katolicyzmu z prawosławiem był właściwie sporem Rzymu z Konstantynopolem, a nie z całym Kościołem Wschodu. Echem tego sporu były konflikty między Rzymem a Konstantynopolem o prawo do chrystianizacji Europy poza granicami imperium rzymskiego, przede wszystkim krajów słowiańskich.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:29
          Na konflikt katolicko-prawosławny nakładały się również wielkie konflikty polityczne, zwłaszcza między katolicką Polską i Litwą a prawosławną Rosją. Również działalność misyjna Kościoła katolickiego na Wschodzie była zwalczana przez hierarchię prawosławną.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:30
          Ostatnią próbą unii było utworzenie przez Piusa XI w Polsce w latach dwudziestych XX wieku Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-słowiańskiego, który nie został jednak oficjalnie uznany przez rząd polski, wobec niewymienienia go wśród obrządków Kościoła katolickiego w konkordacie z 1925. Obecnie na terenie Polski działają: Kościół katolicki obrządku bizantyjsko-ukraińskiego i Kościół katolicki obrządku bizantyjsko-słowiańskiego (posiada jedną parafię w Kostomłotach) będące częścią Kościoła katolickiego.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:33
          Liczba wiernych Cerkwi prawosławnej na świecie jest oceniana na 250 do 300 milionów. Prawosławie jest religią dominującą w Rosji, Ukrainie, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rumunii, Bułgarii, Serbii, Czarnogórze, Grecji, Cyprze i Macedonii Północnej. Mniejszy odsetek zamieszkuje kraje takie jak: Bośnia i Hercegowina, Kazachstan, Albania, Łotwa, Egipt, Estonia, Liban, Syria i Chorwacja. Mały odsetek (1–4%) zamieszkuje Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan, Polskę, Słowację, Czechy, Litwę, Słowenię, Kosowo, Finlandię, Turcję, Mongolię, Jordanię, Indie i Azerbejdżan. Cerkiew prawosławna działa ponadto m.in. w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Hiszpanii, Kanadzie, Korei, Australii, Brazylii, Japonii, Somalii, Chinach, zarówno dla potrzeb mieszkających tam imigrantów, jak i miejscowej ludności.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:36
          Początki Symbolu konstantynopolitańskiego pozostają w sferze dociekań. Jedna z poważnych hipotez postuluje jako autora Epifaniusza, biskupa Salaminy na Cyprze. Tekst symbolu zatwierdzonego na Soborze 381 r. już w 374 r. znany był temu Ojcu Kościoła, który umieścił go w swym dziele Ancoratus 118,9-13
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:38
          Głównymi ortodoksyjnymi autorami, którzy przeciwdziałali tym doktrynom byli Ojcowie kapadoccy, zwłaszcza Bazyli Wielki (329-379), który poświęcił temu zagadnieniu dwa dzieła O Duchu Świętym oraz Przeciw Eunomiuszowi. W Egipcie – Atanazy Wielki z Aleksandrii (295-373), przede wszystkim w czterech listach do Serapiona. W Italii św. Ambroży z Mediolanu O Duchu Świętym
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:40
          Wyznanie konstantynopolitańskie było punktem odniesienia dla redaktorów, którzy tworzyli teksty wyznań dla denominacji powstałych w wyniku reformacji. Były to m.in. następujące dokumenty doktrynalne: Wyznanie augsburskie (luteranizm), Wyznanie helweckie czy w Polsce Wyznanie sandomierskie (kalwinizm) oraz Trzydzieści dziewięć artykułów westminsterskich (anglikanizm). Wyznania te stanowią ponowne odczytanie prawd wiary zawartych w wyznaniu Nicejsko-Konstantynopolitańskim w świetle Słowa Bożego. Wierność doktrynie Symbolu konstantynopolitańskiego była więc podstawową przesłanką przy ich tworzeniu.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:42
          Wszystko to działo się w warunkach nieustannego konfliktu z Rzymem, który tlił się od początku istnienia patriarchatu, niekiedy otwarcie, innym razem tylko w formie nieprzychylnej postawy wobec „łacinników”. Przejawami tego konfliktu były zwłaszcza schizmy: akacjańska (484–519), focjańska (867–893) i ostatnia, nie zakończona jak dotąd, wielka schizma wschodnia (1054). Patriarchowie Konstantynopola konsekwentnie odmawiają papieżom w Kościele prymatu innego, niż honorowy, uważając siebie, patriarchów ekumenicznych, za równych „papieżom rzymskim”.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:45
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/fb/Ioannis_Bekkos.JPG/220px-Ioannis_Bekkos.JPG
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:48
          Miasto zostało zbudowane na wybrzeżu południowo-wschodniej Tracji, u połączenia cieśniny Bosfor z Propontydą. Położone było na półwyspie o pagórkowatej powierzchni, który od południa oblany jest morzem, a od północy wodami zatoki Złoty Róg.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:50
          Miasto zostało zdobyte tylko trzy razy. Za pierwszym miało to miejsce 13 kwietnia 1204, kiedy to zostało zajęte przez krzyżowców biorących udział w IV wyprawie krzyżowej.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:52
          W czasach dynastii Komnenów rozbudowano istniejący tam pałac cesarski, który stał się od tej pory główną rezydencją władców. W sąsiedztwie Akropolu, na fundamentach wcześniejszej pogańskiej świątyni, wybudowano bazylikę, poprzedniczkę Hagia Sophia. Do czasów wybudowania Hagii Sophii reprezentacyjnym kościołem Konstantynopola był trójnawowy kościół Bożego Pokoju – Hagia Eirene. W tym czasie istniały także: kościół św. Akacjusza Męczennika, kościół Świętych Apostołów (w pierwotnym zamyśle mauzoleum cesarskie) i kościół św. Mokiosa, zbudowany za murami miasta na terenie cmentarza. W kościele Świętych Apostołów od 336 przechowywano relikwie po św. Andrzeju Apostole i św. Łukaszu.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:54
          Dynamikę rozwojową Konstantynopol stracił w VII wieku z powodu osłabienia cesarstwa i zmian demograficznych. Tendencja ta odwróciła się w IX-XI w., gdy miał miejsce okres ponownego rozkwitu cesarstwa za panowania dynastii macedońskiej, której najwybitniejszym przedstawicielem był cesarz Bazyli II Bułgarobójca. Znane fundacje w mieście z tego okresu to między innymi Nea Ekklesia oraz Klasztor Peribleptu. Pod koniec istnienia cesarstwa miasto wyludniło się i nie liczyło więcej niż 50 tys. mieszkańców.
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:34
        Urodził się 23 marca 1877 roku w majątku Wradiewka, w powiecie ananiewskim ówczesnej guberni chersońskiej, w rodzinie Jana i Tekli ze Słobodyńskich. Ukończył sześć klas gimnazjum z maturą w Ananiewie.
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:37
        30 lipca 1919 roku głównodowodzący Wojsk Polskich byłego zaboru pruskiego generał piechoty Józef Dowbor-Muśnicki polecił mu rozpocząć formowanie 4 Dywizji Strzelców Wielkopolskich, a 28 sierpnia 1919 roku wyznaczył na stanowisko dowódcy tej wielkiej jednostki piechoty, która w międzyczasie została przemianowana na „Pomorską Dywizję”
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:40
        Jarosław Skrzyński ps. „Magnuszewski”, urodzony 3 marca 1913 roku w Odessie, poległ 11 sierpnia 1944 roku na ulicy Wawelskiej, jako kapral podchorąży, Obwód Ochota AK
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:44
        27 stycznia 1919 przyjęty został do Wojska Polskiego, „z zatwierdzeniem posiadanego stopnia generała porucznika, jako warunkowego, do czasu ułożenia przez komisję weryfikacyjną ogólnej listy starszeństwa oficerów WP i mianowany inspektorem kawalerii Wojska Polskiego”. Potem na froncie bolszewickim był dowódcą Frontu Wołyńskiego (marzec – czerwiec 1919). W okresie lipiec 1919 – kwiecień 1920 był szefem Misji Wojskowej przy kwaterze dowódcy Białych Sił Zbrojnych Południa Rosji gen. Antona Denikina w Taganrogu, z zadaniem nawiązania współpracy i uzgodnienia działań przeciw bolszewikom. Misja zakończyła się fiaskiem, ponieważ przywódcy Rosji nie zamierzali tolerować wolnej Polski. W kwietniu 1920 powrócił do kraju, a w maju objął dowództwo Dywizji Jazdy na Ukrainie.
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:47
        W czasie służby w armii rosyjskiej otrzymał:

        Order Wojenny św. Jerzego III klasy (15 czerwca 1917),
        Order Wojenny św. Jerzego IV klasy (30 grudnia 1915),
        Order św. Włodzimierza III klasy (1913),
        Order Podwójnego Smoka III klasy 2. stopnia (1913),
        Order Wschodzącego Słońca III klasy (1912),
        Order św. Anny IV klasy (1905),
        Order św. Anny II klasy z Mieczami (1904),
        Order Korony III klasy z Mieczami (1903),
        Order św. Stanisława II klasy z Mieczami (1902),
        Order św. Włodzimierza IV klasy z Mieczami i Kokardą (1901),
        Order św. Anny III klasy z Mieczami i Kokardą (1901),
        Order św. Stanisława III klasy z Mieczami i Kokardą (1901)
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 00:57
          Utworzenie miasta przez Konstantyna przydało prestiżu biskupowi Konstantynopola, który wkrótce przyjął tytuł Ekumenicznego Patriarchy. Tytuł ten był kwestionowany przez patriarchów Rzymu, co z kolei było jedną z przyczyn schizmy wschodniej, która w 1054 roku podzieliła chrześcijaństwo na zachodni katolicyzm i wschodnią ortodoksję. Ekumeniczny patriarcha Konstantynopola w dalszym ciągu ma swoją siedzibę nad Bosforem, stanowiąc ostatni żywy element dawnego miasta Konstantyna.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:00
          Zdobycie Konstantynopola – szturm krzyżowców IV krucjaty na stolicę Cesarstwa Bizantyjskiego 12–13 kwietnia 1204 roku.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:02
          Z pomocą przyszli im jednak sami Bizantyjczycy. Zbierając srebro i złoto na zapłatę dla krzyżowców Aleksy IV utracił resztki poparcia wśród ludu i arystokracji Konstantynopola, które już wcześniej zraził do siebie prołacińską postawą. Wyłoniła się przeciw niemu opozycja pod wodzą Aleksego Dukasa zwanego Murzuflos, szambelana dworu cesarskiego, który 7 stycznia 1204 zjawił się w Konstantynopolu, by pomóc w walce przeciw łacinnikom. Murzuflos przystąpił do zdecydowanych działań. 25 stycznia 1204 uwięził Aleksego IV Angelosa, 26 stycznia ogłosił się cesarzem, 2 lutego zgładził innego pretendenta do tronu – patrycjusza Mikołaja Kanabosa (okrzykniętego cesarzem przez lud 27 stycznia), wreszcie 8 lutego zamordował Aleksego IV Angelosa. Po naturalnej śmierci Izaaka II Angelosa (5 lutego) pozostał jedynym pretendentem do tronu i zdobył poparcie gwardii wareskiej - najważniejszej bizantyjskiej siły militarnej.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:03
          Upadek Konstantynopola (gr. Άλωση της Κωνσταντινούπολης, trb. Alose tes Konstantinupoles) – we wtorek 29 maja 1453 roku wojska Imperium Osmańskiego zajęły Konstantynopol. Zdobycie miasta oraz śmierć ostatniego cesarza bizantyjskiego Konstantyna XI pociągnęły za sobą ostateczny upadek Cesarstwa wschodniorzymskiego. Zwycięstwo to dało Turkom panowanie nad wschodnim basenem Morza Śródziemnego i otworzyło drogę do podboju Europy powstrzymanego dopiero przez Jana III Sobieskiego pod Wiedniem w roku 1683.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:05
          Państwo tureckie, szybko rosnące w potęgę i rozszerzające swoje granice, od dawna przygotowywało się do zdobycia Konstantynopola. Na samym początku XV wieku sułtan osmański Bajazyt dotarł ze swoimi wojskami pod mury wielkiego miasta, jednak wyprawa zbiegła się z najazdem Tamerlana na imperium tureckie. W 1402 r. zadał on Turkom druzgocącą klęskę w bitwie pod Ankarą, która na pół stulecia odsunęła ostateczną wyprawę na Konstantynopol.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:07
          Jesienią 1452 roku Turcy wtargnęli na półwysep Peloponez i uderzyli na braci cesarza, by uniemożliwić im przyjście z pomocą stolicy. Zimą 1452/1453 rozpoczęły się przygotowania do szturmu na miasto. Wojska tureckie zaczęły zajmować bizantyjskie miasta leżące na wybrzeżu Tracji. Sułtan uważał, że poprzednie próby zdobycia miasta nie powiodły się z braku wsparcia od strony morza. W marcu 1453 roku Turcy zdołali zdobyć Mesembrię (ob. Nesebyr), Anchialos (ob. Pomorie) i pozostałe umocnienia Pontu. Choć Selymbria została oblężona, a Bizantyjczycy zablokowani w wielu miejscach, ich flota nadal panowała na morzu, nękając tureckie wybrzeże. W początkach marca Turcy rozbili obóz pod murami Konstantynopola i rozpoczęli roboty oblężnicze
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:08
          Ostatecznie, mimo zabiegów Konstantyna, wsparcie innych państw chrześcijańskich okazało się iluzoryczne.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:10
          Mury Konstantynopola osłaniające miasto były jednymi z najsilniejszych w tych czasach. Składały się z Murów Teodozjusza (5,5 km) od strony lądu i murów od strony morza. Łącznie miały około 20 km długości. W całym systemie obrony istniało ponadto wiele bram i tajnych przejść.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:11
          Brzeg Złotego Rogu ochraniali żeglarze weneccy i genueńscy pod komendą Gabriela Trevisano. Flotą stacjonującą w zatoce dowodził jego rodak Alviso Diedo. Odwód w mieście stanowiły jednostki megaduksa Łukasza Notarasa i Nicefora Paleologa. Dziesięć okrętów wydzielono w celu ochrony zapory. Dowodził tu genueńczyk Bartolomeo Soligo.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:13
          Sułtan wysłał posłańców z propozycją poddania miasta. W razie kapitulacji obiecywał mieszkańcom zachowanie życia i majątków. Cesarz Konstantyn odpowiedział, że woli zapłacić jakikolwiek trybut i oddać każde terytorium niż poddać miasto. Równocześnie nakazał marynarzom weneckim przemarsz po murach miejskich by pokazać, że Wenecja jest sojusznikiem Konstantynopola. Flota wenecka była jedną z silniejszych w basenie Morza Śródziemnego i to miało osłabić wolę walki sułtana. Nie zważając na odmowę Mehmed wydał rozkaz rozpoczęcia przygotowań do szturmu.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:15
          7 kwietnia – 18 maja
          Edytuj
          Pierwsza połowa kwietnia upłynęła pod znakiem niewielkich potyczek. 9 kwietnia turecka flota podpłynęła do łańcucha rozwieszonego ponad Złotym Rogiem, lecz nie zdołała go sforsować i zawróciła do Bosforu. 11 kwietnia Turcy skoncentrowali ciężką artylerię naprzeciwko muru rozciągającego się ponad rzeką Likos i rozpoczęli 6-tygodniowy ostrzał. Ciężkie działa nieustannie zsuwały się ze specjalnych platform w wiosenne błoto. Później Turcy sprowadzili dwie ogromne bombardy. Jedna z nich – ośmiometrowej długości kolos zwany Bazyliką – została zbudowana przez węgierskiego inżyniera Urbana (Orbana), który pierwotnie oferował swe umiejętności cesarzowi. Finanse cesarstwa nie pozwoliły jednak zatrzymać Węgra w mieście, stąd Urban po krótkim pobycie w Konstantynopolu, udał się na dwór Mehmeda II do Edirne.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:16
          20 kwietnia od południa do Konstantynopola podpłynęły trzy galery genueńskie z ładunkiem żywności i broni, wynajęte przez papieża. Po drodze przyłączył się do nich statek cesarski, pod dowództwem żeglarza o imieniu Flatanelas, płynący z takim samym ładunkiem. Admirał turecki wydał rozkaz zdobycia lub zatopienia dostrzeżonych okrętów. Genueńczycy i Grecy przycumowali swe statki obok siebie i zaczęli odpierać ataki tureckich marynarzy próbujących dokonać abordażu. Chrześcijanie umiejętnie wykorzystali wysokość burt swoich statków i uderzali toporami w głowy Turków, którzy mozolnie wspinali się ze swych niewysokich statków na chrześcijańskie okręty. W końcu wszystkie cztery powiązane okręty, przypominające ogromne umocnienia z czterema wieżami, podryfowały z wiatrem i prądem morskim w kierunku łańcucha, który przegradzał wejście do Złotego Rogu. Tutaj do walki włączyła się cała flota Konstantynopola, jednak z powodu nocy tureccy kapitanowie odstąpili od dalszej walki. Porażka Turków była oczywista. Sułtan Mehmet pozbawił dowództwa admirała Baltoglu i rozkazał obić go kijami.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:18
          28 kwietnia okręty weneckie i genueńskie przeprowadziły nocny atak z zamiarem spalenia tureckich okrętów. Atak został odparty przez Turków ogniem bombard. Najprawdopodobniej zostali oni uprzedzeni o dywersji przez Genueńczyków z Pery. Zamysł obrońców Konstantynopola nie powiódł się także z powodu fatalnego błędu włoskiego dowódcy Giacomo Coco, który – wbrew starannie obmyślanemu planowi – przedwcześnie zaatakował jednostki sułtana
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:19
          3 maja wenecka brygantyna pod turecką flagą i z marynarzami przebranymi w tureckie stroje wypłynęła pod osłoną nocy za łańcuch na poszukiwanie floty weneckiej – miasto pilnie wyczekiwało odsieczy. Tymczasem flota wenecka zbierała swe siły, oczekując na posiłki w rejonie wyspy Tenedos.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:21
          Po zniszczeniu w niektórych miejscach murów miejskich ostrzałem z dział, Turcy zbliżyli się do umocnień i zaczęli zasypywać fosę. W nocy Bizantyjczycy odkopali ją oraz umocnili wyłomy kawałkami drewna i koszami z ziemią.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:22
          23–29 maja
          Edytuj
          23 maja Bizantyjczykom udało się wykryć i zniszczyć wszystkie miny podłożone w tunelach. Po tej porażce Turcy zaprzestali dalszych operacji minerskich (Sphranzes Georgios, loc. cit.). Wyróżnił się tu zwłaszcza Szkot, John Grant, który zastosował pomysłowy sposób wykrywania tureckich podkopów (wzdłuż murów porozstawiano misy z wodą, a zmarszczki na jej powierzchni oznaczały, że w pobliżu drążony jest wrogi tunel).
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:24
          28 maja 1453 r., poniedziałek, był dniem odpoczynku w obozie tureckim. Żołnierze mieli nabrać sił przed decydującym starciem. Sułtan planował kierunki uderzenia. Decydujący atak miał nastąpić w rejonie rzeki Likos, gdzie mury były już znacznie uszkodzone. Zadaniem floty było wysadzenie marynarzy na wybrzeżu Morza Marmara i na wybrzeżu Złotego Rogu, gdzie mieli pozorować szturm dla odwrócenia uwagi Greków od kierunku głównego natarcia. Osobny oddział Zaganos-Paszy otrzymał rozkaz przejścia po moście pontonowym przez Złoty Róg i ataku na dzielnicę Blacherny
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:26
          Tego wieczoru Konstantyn XI zwracając się do narodu wygłosił mowę, określoną przez Edwarda Gibbona jako „Epitafium dla Cesarstwa Rzymskiego”. Cesarz odwoływał się w niej zarówno do religijnych uczuć chrześcijan, jak i do starożytnej historii imperium, ale nie dawał żadnej nadziei na zwycięstwo.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:28
          Kreteńscy marynarze bronili się dzielnie w kilku wieżach Złotego Rogu. Nad ranem sułtan Mehmed II w dowód swojej wielkoduszności zaproponował im rozejm i pozwolił odpłynąć z miasta.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:29
          Część Włochów zdołała przebić się ku okrętom, zdjąć łańcuch zamykający wejście do Złotego Rogu i wypłynąć na otwarte morze. Wiadomo, że siedmiu statkom genueńskim, pięciu cesarskim i większości weneckich udało się szczęśliwie odpłynąć. Turcy specjalnie temu nie przeszkadzali, nie chcąc ryzykować długotrwałej wojny z Wenecją, Genuą i ich sprzymierzeńcami. Ucieczce sprzyjał też fakt, że załogi tureckich okrętów w większości znajdowały się już wówczas na lądzie i były zajęte łupieniem miasta.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:31
          Sam sułtan, uznając siebie za następcę cesarza bizantyjskiego, przyjął tytuł Kaizer-i Rum (Cezar Rzymu). Tytuł ten nosili wszyscy sułtani tureccy aż do zakończenia pierwszej wojny światowej.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:34
          Mury Konstantynopola składały się z szeregu kamiennych murów obronnych, które otaczały i chroniły miasto Konstantynopol (dzisiejszy Stambuł w Turcji) od czasów istnienia kolonii Bizancjum w czasach starożytnej Grecji, przez czasy Cesarstwa Rzymskiego, do czasów pełnienia przez nie roli stolicy cesarstwa wschodniorzymskiego, co zapoczątkowało panowanie Konstantyna Wielkiego. Miasto Konstantynopol leży na półwyspie w kształcie trójkąta opływanym przez wody Morza Marmara i zatoki Złoty Róg. Poprzez liczne uzupełnienia, ulepszenia i zmiany były ostatnią wielką fortyfikacją starożytną oraz jedną z najbardziej wyrafinowanych, jakie kiedykolwiek zbudowano.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:35
          Od zachodu, znad Morza Marmara do leżącej nad Złotym Rogiem dzielnicy Blacherny, rozciągały się mury miejskie i głęboka fosa. Rów był szeroki na około 18 metrów, w miarę możliwości wypełniany wodą. Po wewnętrznej stronie fosy znajdował się zębaty gzyms. Pomiędzy nim a murem istniała wolna przestrzeń o szerokości 12-15 metrów, znana jako Peribolos. Pierwszy mur zewnętrzny o wysokości 7,5 metra posiadał wieże obronne umieszczone w odstępach 45-90 metrów od siebie. Za nim rozciągało się jeszcze jeden prześwit o szerokości 12-18 metrów noszące nazwę Parateichion. Następnie wznosił się kolejny mur wysoki na 12 metrów z kwadratowymi lub ośmiokątnymi basztami, które zostały wybudowane tak, aby pokryć przerwy między wieżami pierwszego muru.
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:37
          W promieniu 65 km od miasta cesarz Anastazjusz rozkazał wybudować dodatkową linię umocnień, która w założeniu chronić miała miasto przed nagłymi atakami lądowymi (Mur Anastazjusza). Te wszystkie zabezpieczenia umożliwiły Konstantynopolowi odpierać ataki różnych ludów. Dla przykładu można podać tu odparte ataki:
        • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 01:39
          Zamek Anadolu (tur. Anadolu Hisarı, Akçehisar, Güzelcehisar) – w północnej części Konstantynopola zbudował w 1394 roku sułtan Bajazyd I Błyskawica
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:51
        W latach 1900–1901 wziął udział w rosyjskiej interwencji w Chinach, w latach 1901–1904 był naczelnikiem sztabu III okręgu Samodzielnego Korpusu Straży Granicznej, a w latach 1904–1905 wziął udział w wojnie z Japonią. Od 22 czerwca 1904 do 16 listopada 1908 dowodził 187 Chełmskim rezerwowym pułkiem piechoty. Przez następne dwa lata pełnił służbę w sztabie Nadamurskiego Okręgu Wojskowego w Chabarowsku na stanowisku generała-kwatermistrza. W 1908 awansował do stopnia generała majora ze starszeństwem z 16 listopada 1908. 2 kwietnia 1910 objął dowództwo 2 Brygady 41 Dywizji Piechoty, a 23 lipca 1911 dowództwo 2 Brygady 18 Dywizji Piechoty. Do 13 sierpnia 1914 obowiązki dowódcy brygady łączył z funkcją komendanta Twierdzy Dęblin.
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:54
        Po agresji Niemiec na Polskę, w pierwszej dekadzie września 1939 wraz z żoną ewakuował się z Warszawy. W drodze na wschód zatrzymał się w majątku Sinołęka, położonym 7 km na północny wschód od Kałuszyna, stanowiącym wówczas własność Władysława i Marii Filewiczów.
      • madohora Re: BARBÓRKA 25.11.22, 23:59
        Leon Billewicz (ur. 25 kwietnia 1870 w majątku Werbiczna, zm. w kwietniu 1940 w Charkowie) – generał brygady Wojska Polskiego.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:14
        https://www.gify.net/data/media/134/linia-podzialu-ruchomy-obrazek-0162.gif
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:17
        Każdego ranka członkowie wyznawali swoje grzechy, co miało służyć wyplenieniu zła i usunięciu przeszkód na drodze do zbawienia.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:19
        Stowarzyszenie Białego Lotosu prowadziło silną agitację wśród chłopów, doprowadzając do wybuchu w 1351 antymongolskiego powstania Czerwonych Turbanów pod wodzą Hana Shantonga. Hasłem powstania był jego slogan „Kraj jest w wielkim pomieszaniu i Maitreja schodzi aby się odrodzić”. Powstanie zostało stłumione przez Mongołów w 1363, otworzyło jednak drogę do zwycięstwa powstaniu chłopskiemu Zhu Yuanzhanga (byłego członka Czerwonych Turbanów), który założył dynastię Ming. Po objęciu tronu Zhu Yuanzhang zwrócił się przeciwko Stowarzyszeniu Białego Lotosu. Jego członkowie wywołali powstanie, które zostało jednak stłumione, a przywódcy ugrupowania zostali straceni.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:23
        Szantung– prowincja na wschodnim wybrzeżu Chin. Używa się także historycznej nazwy Lu, wywodzącej się od państwa z okresu Wiosen i Jesieni.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:26
        W kolejnych epokach Szantung, podobnie jak całe północne Chiny, stał się celem najazdów z północy i przechodził z rąk jednego barbarzyńskiego państwa do drugiego.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:28
        Po proklamowaniu Republiki Chińskiej w 1911, Qingdao w 1922 wróciło w ręce Chin, a Weihai w 1930. W 1937 prowincja Szantung stała się celem japońskiego najazdu. Japończykom udało się ją opanować, chociaż w głębi lądu trwał opór partyzancki. Po kapitulacji Japonii w 1945 fragmenty Szantungu były kontrolowane przez komunistów, a od czerwca 1949 - cała prowincja. W październiku powstała Chińska Republika Ludowa.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:31
        Największe miasta w prowincji to:
        Jinan (stolica)
        Qingdao
        Zibo
        Yantai
        Weifang
        Weihai
        Zaozhuang
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:35
        Zaozhuang (chiń. upr. 枣庄; chiń. trad. 棗莊; pinyin Zǎozhuāng) – miasto o statusie prefektury miejskiej we wschodnich Chinach, w prowincji Szantung. W 2010 roku liczba mieszkańców miasta wynosiła 186 621 Prefektura miejska w 1999 roku liczyła 3 557 997 mieszkańców
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:37
        Qingdao zarządza 10 jednostkami administracyjnymi, w tym sześcioma dzielnicami i czterema miastami.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:40
        W Qingdao, w Zatoce Fushan, koło centrum biznesowego miasta odbyły się regaty żeglarskie w czasie letnich igrzysk w 2008.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:42
        Architektonicznie miasto jest kombinacją kultury wschodu i zachodu. Większość ludzi mówi po mandaryńsku z akcentem znanym jako Qingdao Hua. Restauracje serwują głównie kuchnię Lu Cai. Od 1991 roku w mieście odbywa się międzynarodowy festiwal piwa Qingdao International Beer Festival.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:46
        W latach 50. niemieccy misjonarze zostali wydaleni z Chin, a kościół został przejęty przez Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:50
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7d/Liuquan_Square.jpg/240px-Liuquan_Square.jpg
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:54
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/ad/Bailang_River_near_the_Tongji_Gate_at_night_2020-12-13_2.jpg/240px-Bailang_River_near_the_Tongji_Gate_at_night_2020-12-13_2.jpg
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 00:58
        Prefektura apostolska Weihai/Weihaiwei (łac. Praefectura Apostolica Veihaiveiensis, chiń. 天主教威海卫监牧区) – rzymskokatolicka prefektura apostolska ze stolicą w Weihai, w prowincji Szantung, w Chińskiej Republice Ludowej.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 01:00
        4 150 wiernych (0,1% społeczeństwa)
        6 kapłanów (wszyscy zakonni)
        2 siostry zakonne.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 01:03
        sede vacante (być może urząd prefekta sprawowali duchowni Kościoła podziemnego) (1970 - nadal)
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 01:06
        Mając oparcie w licznej ludności, władcy byli w stanie stworzyć zawodowe i poborowe armie, liczące setki tysięcy żołnierzy i konkurować z nomadycznymi państwami o dominację w Azji Środkowej i panowanie nad szlakiem jedwabnym. Wiele państw i królestw płaciło trybut dworowi tangowskiemu, a dynastia podbiła też szerokie obszary, nad którymi rozciągnęła pośrednią kontrolę poprzez system protektoratów. Tangowie, oprócz kontroli politycznej, wywierali też ogromny wpływ kulturowy na sąsiadujące kraje, takie jak Korea, Japonia i Wietnam.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 01:10
        Aczkolwiek zabijając swych braci i pozbawiając ojca tronu, Taizong pogwałcił podstawowe zasady konfucjańskie, w szczególności nabożności synowskiej, okazał się jednak władcą bardzo sprawnym i umiejącym korzystać z dobrych rad najmędrszych członków swej rady. W 628 urządził ku czi ofiar wojny buddyjskie nabożeństwo, a w 629 nakazał wznieść klasztory buddyjskie na pobojowiskach głównych bitew, by mnisi mogli modlić się za poległych po obu stronach. W wyniku kampanii przeciw wschodniemu kaganatowi tureckiemu, Li Jing (571–649), sławny dowódca tangowski, który potem został wielkim kanclerzem, rozbił siły Göktürków i pochwycił ich władcę kagana Illiga. W wyniku tego zwycięstwa Turkuci uznali Taizonga za swego kagana i w ten sposób Syn Nieba został Wielkim Chanem
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 01:14
        Podobnie jak poprzednia dynastia, Sui, Tangowie porzucili system dziewięciu rang na rzecz szerokiej służby cywilnej. Studenci szkoły konfucjańskiej mogli przystępować do egzaminów urzędniczych, po zdaniu których mogli być nominowani na stanowiska urzędnicze we władzach lokalnych, prowincjonalnych lub centralnych. Egzaminy były dwojakiego typu, mingjing ([kandydat] oświecony w klasykach) i jinshi ([kandydat] zaprezentowany jako uczony). Mingjing opierały się na klasykach konfucjańskich, sprawdzając znajomość szerokiej gamy tekstów przez kandydata. Jinshi, polegające na napisaniu esejów w odpowiedzi na pytania dotyczące kwestii rządów i polityki, sprawdzały nie tylko wiedzę, lecz też umiejętność wyrażania się na piśmie, w tym komponowania wierszy. Kandydatów oceniano także ze względu na ich prezencję, sposób wysławiania się i zachowania się oraz umiejętności kaligraficzne. Wszystkie te kryteria podlegały bardzo subiektywnym ocenom i dawały przewagę członkom zamożnych elit, ponieważ ubożsi kandydaci nie mieli okazji ani środków, aby uczyć się eleganckiej retoryki czy wytwornej kaligrafii[28]. Powodowało to poważną dysproporcję między liczbą urzędników pochodzących z rodzin arystokratycznych a liczbą pozostałych kandydatów. Zasadniczo egzaminy otwarte były dla wszystkich mężczyzn, których ojcowie nie pochodzili z warstwy kupieckiej lub rzemieślniczej[29]; szlachetne pochodzenie i zamożność nie były konieczne, by otrzymać rekomendację[28]. Rząd tangowski ustanowił państwowe szkoły i wydał standardowe wersje konfucjańskiego pięcioksięgu, z wybranymi komentarzami, by promować edukację w duchu konfucjańskim.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 01:18
        Według tangowskiego spisu z 754 cesarstwo obejmowało 1859 miast, 321 prefektur i 1538 powiatów. Choć za czasów dynastii wiele miast bardzo się rozwinęło i osiągnęło znaczne rozmiary, większość populacji (80-90%) zamieszkiwała tereny rolniczo-wiejskie. Za czasów panowania Tangów doszło do ogromnej zmiany w rozmieszczeniu ludności: na początku 75% zamieszkiwało północne Chiny, podczas gdy pod koniec panowania ludność dzieliła się mniej więcej po równo pomiędzy północ i południe.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 01:23
        Zarówno dynastia Sui, jak i Tang prowadziły bardzo skuteczne kampanie wojskowe przeciw nomadom stepów. Następnie Chińczycy musieli rozwiązać problem ludów tureckich, które stawały się dominującą grupą etniczną w Azji Środkowej. Aby zapobiec zagrożeniom ze strony Turków, władcy Sui umocnili nadgraniczne fortyfikacje oraz przyjmowali wysyłane misje handlowe i poselstwa z trybutem. Wydali również (w roku 597, 599, 614 i 617) cztery księżniczki dworu cesarskiego za przywódców klanów tureckich; podsycali także konflikty między różnymi grupami etnicznymi a Turkami. Także już w okresie Sui, Turcy stali się główną siłą militarną na usługach państwa chińskiego. Gdy w 605 Kitanowie rozpoczęli najazdy na północno-wschodnie Chiny, chiński generał poprowadził przeciwko nim dwudziestotysięczną armię złożoną z Turków, pomiędzy których rozdzielił, jako nagrodę, zdobyte kitańskie bydło i kobiety. Dwukrotnie, w latach 635 do 636, tangowskie księżniczki krwi wyszły za tureckich najemników, czy generałów w służbie chińskiej. Do 755 w armii tangowskiej służyło ok. 10 generałów tureckich. Choć większość wojsk tangowskich stanowiły oddziały fubing złożone z chińskich poborowych, większość oddziałów dowodzonych przez tureckich generałów, składała się z nie-Chińczyków i działała głównie na terenach zachodnich, gdzie wojsk fubing było niewiele. Część tych „tureckich” oddziałów składała się z Chińczyków Han, którzy przyjęli nomadyczny styl życia (ludy „zdesinizowane")
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 01:27
        Na wschodzie, sukcesy kampanii wojennych Chińczyków były mniejsze niż gdzie indziej. Podobnie jak wcześniej cesarze dynastii Sui, Tang Taizong zorganizował ekspedycję przeciw koreańskiemu królestwu Goguryeo w 644, która jednakże zakończyła się porażką, nie zdoławszy przełamać efektywnej obrony zorganizowanej przez generała Yeona Gaesomuna. Na południu Tangowie mieli więcej szczęścia. Wraz ze swoim długotrwałym (od lat 620.) sojusznikiem, królestwem Silla, wspólnie i zdecydowanie pobili wojska Paekche i ich japońskich sprzymierzeńców pod Baekgang w sierpniu 663. Siły tangowskie umiejętnie wykorzystały mniejsze siły swej marynarki, by obronić pozycję w wąskim ujściu rzeki, a następnie rozgromić liczniejszą flotę japońską. Bitwa pod Baekgang była częścią działań podjętych przez siły Paekche, które zamierzały odtworzyć to królestwo, uprzednio obalone w 660 przez inwazję tangowsko-sillijską, którą dowodzili: koreański generał Kim Yushin (595–673) i chiński, Su Dingfang.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 01:31
        Czasy dynastii Tang charakteryzowały się szeroką wymianą handlową, prowadzoną szlakami lądowymi (np. Jedwabnym Szlakiem) i morskimi. Dzięki niej pozyskano wiele nowych technologii, wieści ze świata, dóbr użytkowych i luksusowych. Nowe mody, nowe rodzaje ceramiki, ulepszone techniki przeróbki srebra przybywały do Chin z Bliskiego Wschodu, Indii, Persji i Azji Środkowej. Na wzór „obcokrajowców” Chińczycy stopniowo porzucili dawny zwyczaj siedzenia na matach na podłodze i przyjęli obce im początkowo stołki i krzesła. Z kolei na Bliskim Wschodzie, ludy muzułmańskie pożądały i nabywały wielkie ilości chińskich towarów, takich jak jedwabie, wyroby z laki i porcelany. Za czasów tangowskich pieśni, tańce i instrumenty muzyczne z tych obszarów stały się bardzo popularne. Wśród tych instrumentów były oboje, flety, niewielkie, lakierowane bębny z Kuche w Kotlinie Tarymskiej, a także instrumenty perkusyjne z Indii jak np. cymbały[95]. Liczba dworskich zespołów muzycznych zwiększyła się z siedmiu (jak za czasów Sui) do dziewięciu. Reprezentowały one rozmaite style muzyki z całej Azji
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 01:34
        Chińscy wysłannicy żeglowali przez Ocean Indyjski do Indii prawdopodobnie już od II wieku n.e. lecz dopiero za czasów dynastii Tang chińska marynarka zaznaczyła swą silną obecność w Zatoce Perskiej i na Morzu Czerwonym. Statki chińskie docierały do Persji, Mezopotamii (wpływały w górę Eufratu), Arabii, Egiptu, Aksum, (Etiopii) i Somalii. W czasach cesarza Gaozu, Sad ibn Abi Wakkas, z plemienia Kurajszytów, tego samego, z którego pochodził Mahomet, popłynął z Etiopii do Chin. W czasie kolejnej podróży do Chin (za panowania cesarza Gaozonga), przywiózł ze sobą Koran i ustanowił pierwszy meczet w Chinach, Meczet Pamięci. Spoczywa po dziś dzień na cmentarzu w Kantonie.
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 01:39
        Cesarz Gaozong zmarł w 683. Jego najstarszy żyjący syn z Wu, wstąpił na tron jako cesarz Zhongzong. Próbował on mianować kanclerzem ojca swojej żony, ale po zaledwie sześciu tygodniach na tronie, został obalony przez matkę, która osadziła na tronie jego młodszego brata, wówczas dwunastoletniego Ruizonga. Sama sprawowała jednak prawdziwą władzę, co sprowokowało wybuch rebelii książąt tangowskich w 684, stłumioną w czasie nie dłuższym niż dwa miesiące. W 690 Wu zmusiła Ruizonga do ustąpienia i koronowała się na pierwszą w historii Chin samodzielną cesarzową. Ruizong pozostał księciem-następcą tronu. Wu Zetian rządziła do 705, kiedy przewrót pałacowy zmusił ją do abdykacji na rzecz Zhongzonga. Zmarła wkrótce potem
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 11:08
        Imperium Tangów tkwiło u szczytu potęgi do połowy VIII w., kiedy to jego dobrobyt zniszczyło powstanie An Lushana, zwane rebelią An Shi (16 grudnia 755 – 17 lutego 763). An Lushan był tangowskim wodzem, generałem od 744 roku. Był pochodzenia pół-sogdiańskiego, pół-tureckiego. Miał duże doświadczenie w walkach z Kitanami, których pobił w Mandżurii w 744, aczkolwiek większość jego kampanii nie zakończyła się sukcesami. Otrzymał szerokie plenipotencje w Hebei, tak, że gdy zdecydował się na powstanie, był w stanie zmobilizować armię liczącą ponad 100 tys. żołnierzy. Zdobywszy Luoyang, koronował się cesarzem nowej, krótkotrwałej dynastii Yan. Mimo kilku porażek z rąk tangowskiego generała Guo Ziyi (697–781), armia An Lushana, złożona z zaprawionych w bojach weteranów, łatwo poradziła sobie ze świeżo zwerbowanymi oddziałami broniącymi stolicy; dwór cesarski uciekł więc z Chang’anu. Cesarz Xuanzong zbiegł do Syczuanu, książę-następca tronu zebrał oddziały w Shanxi i wycofał się na prowincję; Tangowie wezwali na pomoc Ujgurów w 756. Chan Ujgurów Bayanchur zareagował na wezwanie z entuzjazmem, i wydał swoją córkę za chińskiego ambasadora, zaraz po przybyciu tego ostatniego; sam też pojął za żonę chińską księżniczkę. Ujgurzy pomogli odbić stolicę z rąk powstańców, ale odmówili oddania jej, dopóki Tangowie nie zapłacili im niebywale wysokiej kontrybucji w jedwabiu. Nawet abbasydzcy Arabowie wsparli Tangów w walce z An Lushanem. Tybetańczycy wykorzystali okazję i urządzali łupieżcze rajdy na tereny pod chińską kontrolą. Nawet po rozpadzie Imperium Tybetańskiego w 842 (a państwa ujgurskiego wkrótce potem), po roku 763 cesarstwo tangowskie nie miało sił i środków by podjąć się ponownego podboju Azji Środkowej. Strata ta była tak znacząca, że nawet pół wieku później kandydaci na najwyższy stopień jinshi mieli za zadanie napisać esej o powodach osłabienia dynastii Tang[149]. Mimo śmierci An Lushana z ręki jego własnego eunucha w 757, okres wojen i zamętu trwał aż do 763, kiedy to wodza powstańczego Shi Siminga zabił jego własny syn
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 11:13
        Katastrofy naturalne i rebelie poważnie zmniejszyły efektywność rządu i poderwały zaufanie do niego, początek IX w. uważa się za okres odrodzenia dynastii Tang. Ubocznym skutkiem wycofania się władz z zarządzania ekonomią, był wzrost handlu, ponieważ otwarły się nowe rynki, nieobciążone biurokratycznym bagażem. Około roku 780 wcześniejszy podatek w ziarnie i obowiązek szarwarku zostały zastąpione podatkiem pieniężnym, płaconym dwa razy do roku. Oznaczało to przechodzenie do gospodarki pieniężnej – trend wzmacniany przez klasę kupiecką. Miasta w południowym regionie Jiangnan, jak Yangzhou, Suzhou i Hangzhou przeżywały w końcu panowania tangowskiego swój „złoty wiek” rozwoju ekonomicznego. W 799 ponad połowę dochodów podatkowych rządu dynastii Tang stanowiły wpływy monopolu solnego, mimo strat poniesionych w czasie rebelii An Shi. Komisja ds. soli, na czele której stali kompetentni ministrowie, specjaliści od finansów, stała się jednym z najpotężniejszych organów władz S.A. M. Adshead twierdzi, że ten podatek solny jest „pierwszym przypadkiem w historii, gdy to podatek pośredni, a nie daniny, obciążenia ludności czy ziemi, czy też przychody z przedsiębiorstw państwowych, takich jak kopalnie, stał się podstawą dochodów znacznego państwa”. Trzeba też zaznaczyć, że mimo słabnięcia potęgi rządu centralnego od połowy VIII w., był on wciąż w stanie funkcjonować i wydawać zarządzenia o szerokim zakresie działania. Tangshu (Kronika dynastii Tang), skompilowana w 945, notuje, że w 828 rząd dynastii wydał dekret standaryzujący pompy łańcuchowe wykorzystywane do irygacji na terenie całego kraju:
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 11:16
        Choć zamach na cesarza i uzurpacja władzy nie przyniosła mu chwały, Zhu Wen okazał się sprawnym administratorem. Jako cesarz Taizu Późniejszej dynastii Liang był odpowiedzialny za budowę wielu dróg, nowych murów wokół kwitnącego miasta Hangzhou (które później stało się stolicą Południowej dynastii Song), jak również nadmorskiego muru osłaniającego wybrzeże w pobliżu miasta
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 11:22
        Stolica Tang była podówczas największym miastem świata, a liczba jej ludności, miasta właściwego i posiadłości podmiejskich, sięgała 2 milionów. Było to bardzo kosmopolityczne miasto, wśród jego mieszkańców znajdowali się przybysze z Persji, Azji Środkowej, Japonii, Korei, Wietnamu, Tybetu, Indii i wielu innych krajów. Przedstawiciele tak wielu narodów wyznawali oczywiście bardzo wiele religii, jak buddyzm, nestorianizm, manicheizm, Zaratusztrianizm, judaizm i islam. Otwarta droga do Chin, którą zapewniał jedwabny szlak, ułatwiała wielu cudzoziemcom z zachodu imigrację i osiedlanie się w Chinach; Chang’an, wschodni koniec Szlaku, miał ok. 25 tys. zagranicznych mieszkańców. Klientów przyciągały do tawern egzotyczne, blondwłose i zielonookie tocharyjskie dziewczęta, serwujące wino w pucharach z agatu i bursztynu, śpiewające i tańczące. Prawo z 628 roku, którego celem była ochrona chińskich kobiet przed krótkotrwałymi małżeństwami z wysłannikami obcych krajów, nakazywało cudzoziemcom, którzy chcieli poślubić Chinki, zamieszkanie w Chinach i zakazywało im zabrania żony ze sobą, gdyby zdecydowali się na powrót do ojczyzny. W czasie swego panowania, Tangowie wydali kilka praw, zmierzających do segregacji Chińczykow od cudzoziemców. W 779 wydano np. edykt, nakazywano mieszkającym w stolicy Ujgurom nosić stroje narodowe, zakazywano im małżeństw z Chinkami i podawania się za Chińczyków
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 11:26
        Najpopularniejszym jednak przyrządem do mierzenia czasu, używanym powszechnie w kraju i na dworze cesarskim, pozostawała klepsydra. Jej budowa została udoskonalona ok. 610 przez inżynierów dynastii Sui Geng Xuna i Yuwen Kaia. Wyposażyli oni klepsydrę w bezmian, który pozwalał okresowe zmiany ciśnienia płynu w zbiorniku kompensacyjnym, pozwalając na różnicowanie przepływu, by dopasować go do różnych długości dnia i nocy w różnych porach roku
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 11:30
        Druk ksylograficzny, w którym całą stronę tekstu odbijano z jednego klocka wyżłobionego techniką drzeworytniczą, umożliwił szerokie rozpowszechnienie tekstów pisanych. Jednym z najstarszych zachowanych dokumentów drukowanych jest datowana między 650 a 670 rokiem miniaturowa sutra dharani odnalezienia w Xi’anie w 1974. Sutra Diamentowa była pierwszą książką normalnej długości wydaną w standardowym formacie; jej wydanie, ozdobione ilustracjami w tekście, jest precyzyjnie datowane na 868 rok[233][234]. Oprócz tekstów buddyjskich, najwcześniejszymi drukowanymi tekstami były kalendarze, niezbędne do obliczania i zaznaczania szczęśliwych i pechowych dni[235]. Ponieważ wydawano bardzo wiele książek, mogła wzrosnąć liczba osób umiejących czytać, w miarę jak uboższe warstwy były w stanie uzyskać tanie źródło słowa pisanego i wiedzy. Spowodowało to, w czasach Północnej dynastii Song, zwiększenie liczby kandydatów z niższych warstw społecznych podchodzących do egzaminów urzędniczych i nierzadko zdających. Drzeworytowy druk całostronnicowy, który upowszechnił się za Tangów, pozostał podstawową techniką druku aż do XIX w., gdy zaczęto używać nowocześniejszej prasy drukarskiej przywiezionej z Europy, aczkolwiek w XI w. Bi Sheng dokonał następnego przełomu technologicznego, opracowując czcionkę ruchomą. „Produktem ubocznym” rozwoju techniki drukarskiej było wyprodukowanie po raz pierwszy w epoce Tang kart do gry
      • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.22, 22:52
        Urodziła się 1 lutego 1566 roku. Była córką francuskiego urzędnika państwowego. Kształciła się w klasztorze w Longchamps. Chciała zostać zakonnicą, lecz mając 16 lat wyszła za mąż za Pierre Acarie, który był żarliwym katolikiem. Z tego związku urodziła sześcioro dzieci: jej trzy córki wstąpiły do klasztoru karmelitanek, a syn został księdzem. W 1613 roku zmarł jej mąż, wówczas wstąpiła do klasztoru karmelitanek i przyjęła imię zakonne Maria od Wcielenia. Doznawała wizji i miała dar czynienia cudów. Zmarła 18 kwietnia 1618 roku w wieku 52 lat w opinii świętości.
      • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 15:04
        Kolekcja Metali Zabytkowych gromadzi wyroby złotnictwa, ludwisarstwa (dzwony, lufy armatnie), konwisarstwa (m.in. wilkom z 1657, wyrób szprotawski, XVIII-wieczny wazonik ołtarzowy Christopha Grabau), ślusarstwa (m.in. neogotyckie zamki, klucze). Do najcenniejszych dzieł złotnictwa należy późnoromańska pyxis z emaliowaną dekoracją roślinną, zespół XVI-XVIII-wiecznych kielichów, XVII-wieczna monstrancja (wyrób królewiecki) i krzyż relikwiarzowy (wyrób gdański). W oparciu o sięgającą czasów krzyżackich tradycję handlu bursztynem, od założenia w muzeum
      • madohora Re: BARBÓRKA 27.11.22, 17:37
        W połowie XIII w. wzniesiono prostokątną zakrystię burząc apsydę południowej nawy bocznej. Nawę tę zamknęła prosta ściana, na której wymalowano późnoromańską polichromię z historią Noego. Pierwsza poważniejsza przebudowa spotkała kościół po pożarze z 1328 r. Obniżono wówczas pierwszą parę arkad nawy. Kolejne przebudowy gotyckie miały miejsce w początkach XV i na przełomie XV i XVI w. – dokonano wtedy gotyzacji wnętrza, wydłużono prezbiterium ku zachodowi, w głąb kościoła, poprzez poprowadzenie ścian do wnętrza nawy i zamurowanie pierwszej pary arkad, oraz przebudowano fasadę zachodnią, wznosząc m.in. kruchtę z gotyckim szczytem. W tym okresie również dokonywano przebudów kaplic w apsydach
    • madohora Re: BARBÓRKA 14.11.17, 20:00
      BARBÓRKA NA LIŚCIE UNESCO - Gość - 14.11.2017
      • madohora Re: BARBÓRKA 30.11.18, 21:21
        BARBÓRKA - TVN24.PL - 30.11.2018
    • madohora Re: BARBÓRKA 15.11.17, 12:17
      Kto sieje tatarkę, ma żonę Barbarkę i krowami orze, szczęść mu, Panie Boże.
    • madohora Re: BARBÓRKA 15.11.17, 12:20
      Kiedy na świętą Barbarę mróz, sanie na piec włóż.
    • madohora Re: BARBÓRKA 15.11.17, 12:43
      Święta Barbara po lodzie, Boże Na rodzenie po wodzie.
    • madohora Re: BARBÓRKA 21.11.17, 18:21
      BARBÓRKA NA LIŚCIE UNESCO? - Radio Katowice - 21.11.2017
    • madohora Re: BARBÓRKA 22.11.17, 14:59
      ŚWIĘTA BARBARA W SZTUCE i LEGENDZIE - Nasze Miasto - 22..11.2017
    • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.17, 14:41
      GÓRNICY NA JASNEJ GÓRZE - Radio Katowice - 25.11.2017
    • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.17, 14:42
      BARBÓRKA NA LIŚCIE UNESCO - Radio Katowice - 25.11.2017
    • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.17, 17:56
      Barbara po wodzie - Święta po lodzie
    • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.17, 17:58
      W św. Barbórkę włóż sanki na górkę
    • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.17, 18:19
      Kiedy na św. Barbarę błoto, będzie zima jak złoto
    • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.17, 18:21
      Barbara mrozi - Mikołaj lód zwozi
    • madohora Re: BARBÓRKA 26.11.17, 18:30
      Barbara święta o górnikach pamięta.
    • madohora Re: BARBÓRKA 28.11.17, 16:18
      PIĄTE URODZINY BARBAR W KATOWICACH - Dziennik Zachodni - 28.11.2017
    • madohora Re: BARBÓRKA 30.11.17, 00:43
      ZAWŁASZCZONA BARBÓRKA - Gość- 29.11.2017
    • madohora Re: BARBÓRKA 02.12.17, 16:20
      GÓRNICY, GÓRNICY, CO WĄGIEL KOPIECIE ...

      Górnicy, górnicy co wągiel kopiecie,
      pod ziemią siedzicie, o świcie nie wiecie.

      Na świecie, na świecie słóneczko nom grzeje,
      a u wos w kopalni pot cięgiem się leje.

      Jak przyjdzie wypłata, z piniedzmi przyjdziecie,
      i z nami, dziouszkami, se potańcujecie.

      Bo górnik, chop szwrny, rod w tańcu wywijo
      i piyknej muzyczki z dziyweczką
      nie mijo.
    • madohora Re: BARBÓRKA 04.12.17, 00:45
      I już Barbórka
    • madohora Re: BARBÓRKA 04.12.17, 19:50
      SOLNA BARBÓRKA - Radio Katowice - 4.12.2017
    • madohora Re: BARBÓRKA 04.12.17, 19:56
      TAK W KATOWICACH UCZCZONO GÓRNIKÓW - Silesion - 4.12.2017
    • madohora Re: BARBÓRKA 22.03.18, 22:18
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/eb24c5H6FDPZXb6z2X.png
    • madohora Re: BARBÓRKA 22.03.18, 23:31
      ***
    • madohora Re: BARBÓRKA 26.04.18, 16:11
      BARBÓRKA A UNESCO - Gość - 26.04.2018
    • madohora Re: BARBÓRKA 14.05.18, 23:10
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uX9VClLj9fEuU7fa3X.png
    • madohora Re: BARBÓRKA 16.07.18, 14:23
      BARBÓRKA W ŚRODKU LATA - Wyborcza - 16.07.2018
Pełna wersja