Dodaj do ulubionych

WIGILIA I BOŻE NARODZENIE

    • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 07.11.14, 16:40

      broneknotgeld 25.12.07, 18:04

      We Betlejym z pastyrzami
      Familijo se raduje
      Ano - niy som przeca sami
      Jezusiczek tyż to czuje

      Prawie gwiozdka betlejymsko
      Blyszczy jasno na tym niebie
      Znak że siyła już niyziymsko
      Prziszła do nos - tyż do Ciebie.
    • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 07.11.14, 16:41
      Nie muszę zwoływać naradę
      Po prostu biały obrus na stół kładę
      A na tym stole różne potrawy
      I dwie krzyżówki tak dla zabawy

      Wesołych Świąt wam wszystkim życzę
      Niech wspólna kolęda przerwie ciszę
      Tak po Pasterce zaśpiewamy razem
      Przy pianinie pod Świętym obrazem

      Pogodnych i białych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszystkiego najlepszego w Nowym
      Roku
    • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 07.11.14, 16:43
      Przi Wiliji ze ślonskom kolyndom

      Toż Dzieciontko sie nom rodzi
      We stajynce betlejymski
      Nawet Herod niy zaszkodzi
      Ze Jezusa krol niyziymski

      Przi bydlontkach w żłobku leży
      Durś pastuszki mu śpiywajom
      I trzech myndrow drapko bieży
      Pokłon Jymu dyć skłodajom

      Ze Wilijom wos niy dziwo
      Że sie cuda nawet dziejom
      Ech - Maryjo jest szczyńśliwo
      Lica jyj tyż ciyngym śmiejom

      Pon nad pony choć maluśki
      Wiarom wielki chnet sie stanie
      Łod Dzieciontka gryfny buźki
      Złu w świat leci z tym wyzwanie
    • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 07.11.14, 16:44
      Wpadam tu na chwilę, by złożyć życzenia
      Już za chwilę gwiazdka będzie wschodzić
      Lecz dzisiaj deszcz leje i coś dużo cienia
      Ale cóż nas to może obchodzić

      Niech tam sobie kto chce ten na dworze moknie
      Pogoda jest w duszy ale nie za oknem
      Słyszałam pastuszek do Betlejem bieży
      A my zasiadajmy do wspólnej wieczerzy
    • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 07.11.14, 16:46
      Już na stole obrus biały
      Goście się porozsiadali
      Każdy zajął miejsce swoje
      Z tej radości sobie podje

      Cicha noc i pierwsza gwiazdka
      Gdzieś tam na saniach sunie gazda
      Trzej Królowie ślą pokłony
      Dla Dzieciątka z Bożej strony

      Puste miejsce, talerz pusty
      To nie żaden znak rozpusty
      Ktoś pobłądził może w życiu
      I posiłek je w ukryciu

      Nie ma przy nim bliskich ludzi
      Może jest gdzieś na odludziu
      Co tam robił kiedyś powie
      To spóźniony jest wędrowiec

      E.S.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 19.11.14, 14:08
        Na Świętego Mikołaja ucieszy się dzieciąt zgraja
        Bo chłopaki i dziewczęta - wyczekują na prezenta
        Jedne będą miały cacko - że się sprawowały gracko
        A zaś drugie dla zachęty - bo nie były wiercipięty
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 22.11.14, 20:18
        Gwiazda Betlejemska
        Od wieków tysiące ócz
        Zwróconych było na ciebie
        Od wieków tysiące ócz
        Śledziło bieg Twój po niebie
        Po jesnem niebie południa
        Po groźnem niebie północy
        O gwiazdo!
        A komu życie troska utrudnia
        Kto do walki sił nie ma i mocy
        Ten do nieba podnosi spojrzenie'
        Szuka Ciebie o Gwiazdo wybrana
        Co od wieków maszcz szcztne zlecenie
        By wybranych prowadzić do pana
        Od wieków tysiące ócz
        Zwróconych było ba Ciebie
        Od wieków tysiaće ócz
        Śledzilo bieg Twój po niebie
        Po jasnem południa niebie
        Po groźnem niebie północy
        O gwiazdo!
        Wszyscy ludzie oczekują Ciebie
        Gdy zabłysnąć masz wśród Świętej Nocy!
        Wciąż do Ciebie podnoszą spojrzenie
        Śledzą Ciebie, o Gwiazdo wybrana
        Co od wieków masz szczytne zlecenie
        By wybranych prowadzić do Pana

        Maria Teresa Sobańska
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 12.12.14, 20:34
        Z opłatkiem w ręku staje m dziś przy stole.
        by się przełamać i złożyć użyczenia,
        a radość szczera osiada na czole,
        żeśmy dożyli znowu Narodzenia.

        Rok znowu minął żmudnej ciężkiej pracy,
        a te ofiary są nie do zliczenia.
        cośmy Ojczyźnie złożyli na tacy.
        by kraj z ciężkiego dobyć położenia.

        I A znowu pójdziem dalej sypać szaniec
        i czoło stawiać złych wrogów nawale.
        I poniesiem dalej oświaty kaganiec,
        spiżową nucąc pieśń ku Polski chwale

        1925
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 12.12.14, 20:34
        D z i e ń 24. Wilia, czyli przeddzień Bożego narodzenia, w całym świecie chrześcijańskim
        uroczyście i z biesiadą postną, ale nie suchą bywa obchodzony. Aby zachować przepis postu, raz tylko na dzień, i to dopiero, gdy gwiazdy się ukazały, strzegąc się wszelkiego - nabiału, wieczerzę jadano; co dotąd lud pospolity, a Ruś szczególniej przestrzega. Przytem zaś to zachowywano, iż przede wszystkim opłatkami się łamało, życząc jeden drugim dosiego wieku, to jest lat życia starej Doroty. (ob. d. 6. Lutego.) Łamanie się pamięć braterstwa Chrześciańskiego w pierwiastkach kościoła odnawia, i piękny obraz gościnności Sławiańskiey
        wystawia
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 12.12.14, 20:35
        Izba jadalna słomą a stół do jedzenia sianem pospolicie był zasłany, dla pamięci, iż narodzony. Chrystus na słomie był złożony. Dziś nawet zaścielane były słomą i podłogi w kościołach, którą tak w nich przez wszystkie Święta zostawała. W rogach iżby stały snopki ze zbożem i słomą prostą, z których brano po źdźble jednem, i rzucano do góry, a z utkwionych po za belkami lub siestrzanem, różne wrózby czyniono; Sądy gospodarz przypadkiem biorąc kłosy w rękę, więcey ich znalazł próżnych, niż pełnych, przypadek ten nieurodzay przyszły miał oznaczac. Jeszcze co do tegoż dnia u ludu prostego jest to we zwyczaju, iż drzewa owocowe przewrósłern, którym była związana słoma, co się pod stół ściele obwięzywać
        zwykli, aby lepićy rodziły, i nieprzemarzaly od mrozów. W tymże dniu idzie gospodarz z siekierą do sadu swego, przystępuie do drzew, które mało, lub wcale owoców nie rodzą , zamierza się, jakoby je chciał ścinać, lecz żona lub czeladnik prosi za niemi i ręczy, że się poprawią , i dopiero powrósłem obkreca.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 12.12.14, 20:35
        Gdy się ludzie dobrzy dłużey i ochoczo w wiliię bawić zwykli, źli używali tey doby do
        korzystania z nieostrożności cudzey, co się nazywało szczęścia probować. Zwyczay ten tak
        się był upowszechnił, nie tylko w kraiu naszym, ale i w obcych, iż stolica Rzymska i sobory kościelne musiała użyć groźby klątwy.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 12.12.14, 20:36
        Do obchodu Wilii należy S t r u c l a , czyli kołacz pszenny podługowaty na końcach palczasty,
        przez środek plecionką z ciasta obłożony i posypany czarnuszką. W Krakowie i innych miastach tak wielkie strucle pieczono, iż je na sankach ciągniono. Uczony Łukasz Gołębiowski w opisaniu miasta Warszawy jest tego zdania, że i zwyczay i wyraz przyięty jest od Niemców. U ludu prostego od Wilii Bożego Narodzcnia do 3 Królów mieśce chleba zastępuie. Bywały, i jeszcze gdzie niegdzie bywają, po 3 łokcie długie
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 12.12.14, 20:36
        U Rusinów Wiliia bez ulubionej potrawy K u t y a zwaney obeyść się nie może. Jest to pszenica gotowana do przepęknienia i zmięłmienia, zaprawna miodem i makiem. Smotrycki rusin twierdzi, że popi ich chcąc lud zachęcić do starania się o zbawienie, kutyę mu w niebie, jako powszednią strawę obiecywać zwykli.
          • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 21.12.19, 18:25
            Szopka
            - betlejka
            - żłóbek
            - jasełłGł,
            Budowanie szopki a w ni,ej żłóbka z dzieciątkiem
            Jezus byla i jest u nas jeszcze w zwyczaju, który to
            zwyczaj wprowa.dzony został z WIoch. Tam za.ś za-
            prowadzil go św. Francisz'2,k Seraficki, który W swych
            pracach nad ukształceniem duchowem, pragnął w sej-
            cach wzbudz.ić naj gorętszą miłość do Pana Boga.
            Święty ten rozrzewniony do lez Dzi,ecięciu Jezus \Y'Y-
            głaszal wdzięczne pieTIl;a.
            Uprosiwszy u papieża Grzegorza X. pozwoleni.:;:. da
            O'dda,wania kazaniami czci Dz'ieciątku Jezus, wielu na-
            wr6cił niewiernych. Każąc przy żlóbku ubranym na pa-
            miątkę narodzenia Pana Jezusa, zdołał wiele serc azię-
            blych rozg:rzać prawdz.iwą miłością Bożą.
          • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 22.12.19, 17:55
            W święty Szczepan
            - każdy sobie pan."
            Tak mawIali d'awnemi czasy służebni, pachołcy i
            dziewki, gdy.ż; w d1zień św. Szczepana każdy pachołek.
            j.:;:ieli chcial, to pracowal jak w każdy innYI dzdeń CałegD
            roku. a j,eżeli mu się ,mów rpo.diobalo i chciał pokazać
            na swojem, to poszedł da swych krewnych lub zil1ajo-
            mych, ,alI ba t,eż w domu pazastal, lecz żadnej roboty się
            nie chwY'tal, powtarzając wciąż go.spodarzowi:
            "w święty Szczepan
            - każdy sobie pan!"
            Gospodarz byJ wtenczas zniewalony, konie sam zao-
            patrzyć i wszdką hmą pmcę za si,ebie i za pa,robka za-
            l:atwić, ba jeżeli pacholek się uparł, to gnspO'darz na to
            sposobu ni,e mial, g!dyż taki byl powszechny. zw,yczaj.
            Bylo. dawniej w zwyczaju. że gd,y; slużebni ni.?
            mogli się z gDSPoda;rz,em ?godzić. gdy praca by.la im za
            ciężka a zaplata licha, lub gdy abejśoie się ,gospndarza
            bylo. niedobre, albo czas,em ma,ło otrzymaM jedrzenia i do
            tegO jeszc.ze liche ono byłO', to w dzień św. Szcz.epana
            pachołcy, alba i dziewki odcho,dz,i:li ze służby, lub w dzi.:;:ii
            ten 'WYIPowiaodali ją tak, że z Nowym Rokiem odchodzili.
            Slużą,cej zaś, gdy w św. Sz.cz'epan wypowiadała, slużbę,
            tylko. w Nowy Rok wolna byJo odichodrz,ić.
            Jeżeli slużebny, palchołek z gospoda'fZem się zgo-
            dził, to znaozY'. że jeden z drugiego byl zadowolony,
            równlie.ż i dlzi.:;:,wka, jeżeli z gospodynią była w zgod!zie,
            (np. gdy na ..,dzieciątko" otrzymywała dobre podarki),
            wtenczas g,ospodarz pachołkowi. a gospodyni -dziewce
            dawali kolędę.
            Kolęda w tYiITI razie oznaczala zadatek pieniężny.
            Służący otdlbieral kolędy 1 reński lub ] talllar, podczas
            gdy slużą.caJ ] 5 ,cz,eskich lub 1 reńsiki otr:zYilTIywała..
            Ode.brać wó.wczas ko.lędę znaczylo zrobić kontra:kt.
            Gdy więc s,lużący lub służąca odebrali kolędę, wtenczas
            byli zobowiąz.aTIi tak dlugo pozostać. na jak d.ługo ooe-
            braH kolędę. Również i gaspodarzow,i nie byo wolna
            bez przyczyny wY1pędlzić s1uż,ebnych. ze suwy: p1r.zed
            upłYWem t.:;:lgO czasu, na który dał już kolędę.
            Jeżeli !kto odsz,edl albo uciekł ze słuŹ!by przed lZ-
            mówionymi cza?':;:m bez pozwalenia. wtenczalS gJospo-
            darz lub g1aspody:ni U'wi'adomi.Ji
            o tern sołtysa, który zba-
            dawszy sprawę i dowiedziawszy się, na jak dlugo dano
            kolędę (czy na pól roku lub na całY' rok) zmusil parob-
            ka lub dziewkę przez policję do powr.otu na stare miej-
            -sce, aby tam dasluży,ćctło czasu, do które.g'o wzięto ko-
            lędę.
            Jeżeli paJrobek potrafił orać, sieczkę żnąć i t. d.,
            wtenczas atrzymywal opróclz kolędY na rok prZYil1aj-
            mni0j 20 talaJrów. Służąca pobierała dawniej rocznie
            10-15 talarów.
            Podług umowy otrzymywali dawniej dio t"Y'ch pobo-
            rów je?zcze: służący! ?r;oje spadni i trzy, koszule .Płócien-
            ne własnej roboty, a służąca ni,ek1:óre ubrania, albo. p.fó-
            tno na ubTanie i koszuIe paceśne lub blyohowane. *)
            DalW.nio:;:.j, kiedy to jeszcze nie wydabY1wruno węg.1a,
            palona tY'lłko drzewem, gdyż d!rzewa byJ.o poddostat-
            ki,em, ba lasy nie były. j.es,zcze tak wyniszczone, jak
            dziś
            . Popiół z drzewa zbierana na kOllu]nie starall1nie
            i zachOlWywano gO' do potrz.eby. Ody popiół ten zalano.
            wodą, to. po niejakim czaJS'?:;:. woda Dd popiołu :omiękła
            i st,aJła się ługiem, którego to kobiety uż?"wały do mycia
            naczeń, prania bi.:;:,}ii.zny. i do blylchowaJn:ia rpJótna.
            Kobieta 'daW'l1iej, gdY' z kOlllopd lub ze lnu uprządła
            sobie ni.ci, a z tyc!1 na kros.nach narooiła płótna, ta płó-
            tna to było surowe i siwe. Ażeby Je nieco upięNszYĆ
            i wybi.elić, to rozciągała je na trawi.:;:. w słońcu, a nastę-
            prnioe polewala je lugiem albo. też czy,stą wodą.
            Skaro tylko od słońca przeSlchło, to znowu pole-
            wana j,e talk dl'Ulgo, aż wybielało i, stało Siię białe jak
            mleko. W ten więc sposób siwe, surowe .Płótna bły-
            chowamo. czyH wYbielanO'.
            . Mąż wypowiada służbę żonie.
            czyli żąda kolędy i odwrotnie.
            Ponieważ w dzień św. Szcz.:;:valna jedni dawali a
            drudzy Ddbiera,li kolędy, to nie omieszkali i .st;arsi mę-
            żowie z tego. ko.fZlY1stać.
            To. te'ż już kilka dni prz,erd świętami z ża,rtów ma-
            wiali niektórzy mężowie da swych żon, że im już dJfużej
            służyć nie myślą, chyba tyłka do. św. Szczepana, ba
            w św. Szcz.?,pan
            - ka:żd!y? sobie pa'n. Mówili oni dalej:
            Kied? tak jest, ta też i ja skorzystam z tego. przywileju
            i choć aby .r:a:z urwię się z tego. ja,r:zma i pójdę so.bi,e
            szuka:ć gdz?eindziej lepszego szczęścia, a ty żana mo-
            żesz so.bie zgodzić innego. za ,gaspodarza, który będzie
            ci lepiej służy} niż ja. NiektÓrzy' ł-e,ż malWiaJ11i krótka:
            "żona, jeżeli nde dasz kolędy, t;O w św. Szczepan od-
            chodzę !"
            Kobieta wtenczas widząc żarty swe,go męża, rów-
            nież żartami mu się odpłacała i w dzień św. Szcz'Pana
            już wczas mna, skmo tylko. mąż acknął się, ta już żona
            stała przy łóżku, tr,zymając i poctiarwając mężowi s-po-
            dnie, mówiąc przy t.:;:m: "Mój kochany mężulku i mój
            gospo.darzu! Wiem, że ci tu 'P'rzy mnie nie najlepiej,
            bo wciąż musis:z się spd.eSizyĆ od j.edmej pracy do. dru-
            giej, a t:::<j roboty nigd!y nie ubywa, ale wciąż jej przy-
            bywa! Lecz, gdybyś ty: odszedl, to bąd'ź pewnym, że
            tern sabie pog-orszysz, a ja l]j.e życzę sobie, byś miał
            się gidlzieindziej jeszcze g-orz':;:,j, .lecz pragnę, byś miał
            się coraz ta lepiej. A czyby 'gidizidndzij inna gospo-
            dyni tak dobrze ci życzyła, jak ja? Czyby: ci tak doga-
            dza.ła, tak cię opatryw.ala i t,ak ci służyła j'ak ja? Za-
            pewlIlie, że nie! To. ci też nic i,nmego. nie zostaje, jak
            tyłka pozostać niW starem miejscu przy mnie. Rozważ
            to. sobie i udobmchaj się,
            a /PO,zostań przy mnie".
            Mąż widząc szczerość swej żony i słYl'>zą!c ,iej
            J'Tzedstawieillia, po'znaj.? t,eraz, jak mu to dobr?e przy
            jego. żonie, ta też teraz udobruchany, rzekł do swej
            żony;
            "Wi'dzę, maja drog-a, że
            z ciebie jest dobra kobieta
            i mądra gospodyni i przyznaję, że nigidzieby:m tak do-
            brze nie miał jak
            u ciebie. N;.? zastaje mi więc n:ic in-
            nego, jak Po.zastać u ciebie, boś ty; moja żonko
            z wszy-
            stkich jest najlepsza!"
            Tak żartując, jeden drugiego 'Pocieszał i serce jedno.-
            ku drugiemu VQołągal
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 11.12.17, 18:17
          Poszłam w bieli do Wisełki,
          W wianeczku z róż,
          Ledwo błysła moja zorza,
          To zgasła już.
          Zapłakali po mnie kmiecie
          I wojów rój,
          Bom kochana taka była,
          Jak rodzic mój!
          Przyszedł Rytgier z obcej ziemi
          I chciał mnie brać,
          Lecz wrogowi swego serca
          Nie mogłam dać.
          W roga kraju umiłować?
          Kończy się świat!..
          Nigdy taki Polakowi
          Nie będzie brat!
          Więc by wojną owy Rytgier
          Nie nękał nas,
          Na omszony, ponadrzeczny
          Wstąpiłam głaz!
          Bądź mi zdrowy, drogi ludu
          I kraju mój!
          I wskoczyłam w nurty sine,
          W szumiący zdrój.
          Kmiecie ciało wydostali
          Z serdeczną łzą,
          Wielki kopiec usypali
          Na pamięć mą.
          W iatr go szumny nie przewróci,
          Nie strawi pleśń,
          A lud cały o mnie nuci
          Żałosną pieśń:
          „W anda leży w naszej ziemi,
          Co nie chciała Niemca,
          Lepiej zawsze mieć swojego,
          Niźli cudzoziemca!"
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 11.12.17, 18:42
          PUŁASKI.
          Gdy w dalekiej Ameryce
          W stały złote zorze,
          Opuściłem swą ziemicę,
          Płynąłem przez morze,
          I gromiłem wraże jazdy
          Mieczem doświadczonym
          By swobody błysły gwiazdy
          Ludom uciśnionym.
          KOŚCIUSZKO.
          I jam był tam, bracie miły,
          Panie Kazimierzu!
          Poznał Anglik nasze siły
          Na cudzem wybrzeżu.
          Krew płynęła tam potokiem,
          Lecz nic to, mospanie,
          Bo gdzie walka światła z mrokiem,
          Polak zawsze stanie
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 19.12.17, 22:29
          Tej nocy ponoć otwiera się ziemia i dojrzeć można ukryte w niej skarby. Woda w źródłach, studniach i rzekach zamienia się w wino i miód, a czasem nawet w płynne złoto. Pod śniegiem zakwitają kwiaty. W tę jedną noc drzewa owocowe kwitną i wydają owoce.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 19.12.17, 22:43
          ● By był urodzaj

          Potraw na stole powinna być nieparzysta liczba (a nie dwanaście). I musi się znaleźć na nim żywność pochodząca z lasu, pola, sadu, ogrodu i wody. A jeśli coś pominiemy, to albo nas nasze ogrody zawiodą, albo sprowadzimy nieurodzaj na kraj i wiadomo – będą wysokie ceny.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 19.12.17, 22:44
          ● By był urodzaj

          Potraw na stole powinna być nieparzysta liczba (a nie dwanaście). I musi się znaleźć na nim żywność pochodząca z lasu, pola, sadu, ogrodu i wody. A jeśli coś pominiemy, to albo nas nasze ogrody zawiodą, albo sprowadzimy nieurodzaj na kraj i wiadomo – będą wysokie ceny.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 20.12.17, 22:32
          ● Zadbaj o ogród

          Jeśli masz drzewa owocowe, trzeba je odwiedzić, potrząsnąć każdym i spytać ponuro, z siekierą w dłoni, czy będzie rodziło. Powinno się wystraszyć i posłusznie dać później wiele owoców. Niegdyś jeszcze obwiązywano pnie powrozami ze słomy, która stała w kącie głównej izby.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 20.12.17, 22:46
          Aby choinka emanowała magiczną energią – niezależnie o tego, czy jest żywa, czy sztuczna – warto odpowiednio przygotować miejsce, gdzie będzie stała. Oczyść je dymem z kadzidełka, zapal w pobliżu kominek zapachowy z olejkiem o ulubionym zapachu. A ustawiając choinkę, przywitaj ją w myślach ciepłymi słowami.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 20.12.17, 23:13
          Na gałązkach, oprócz bombek, warto powiesić kilka ozdób, które pomogą tobie i twojej rodzinie w budowaniu udanego roku. Na powodzenie materialne, a także żeby przywabić szczęście, zawieś suszone skórki pomarańczy (możesz owoce obrać jak jabłka, by skórka układała się w radosne świderki, które będą świetną i oryginalną ozdobą; no i ten zapach!).
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 20.12.17, 23:26
          Jemioła nad drzwiami

          Chroni dom przed złymi mocami. Nie pozwoli wejść nieproszonym gościom, na przykład złodziejom. Nie wpuści także nieżyczliwych ludzi, którzy zawistnymi spojrzeniami mogliby ściągnąć na ciebie pecha. Za to, jeśli chcesz się z kimś pogodzić, zaproś go i obejmij pod jemiołą lub uściśnij dłoń. Magia tej rośliny zapewni wam wieczną zgodę. Progu domu, nad którym wisi jemioła, nie przekroczy też żadna poważna choroba ani – tym bardziej – śmierć.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 22.12.17, 16:23
          Plon niesiemy, plon
          W gospodarza dom,
          Bodaj żytko plonowało,
          Ze sto korcy z kopy dało,
          Plon niesiemy, plon.
          G O SPO D A R Z.
          A witajcie mi!
          Otworzone drzwi:
          Wchodźcie, bracia i siostrzyce,
          Na zabawę, na szklanicę,
          Nie odmówcież mi!
          PR Z O D O W N IC A .
          Gospodarzu nasz,
          Dzielne syny masz,
          Niechaj wyjdą potańcować,
          Wspólnie śpiewać i ucztować,
          Gospodarzu nasz!
          P R Z O D OW N IK .
          Gospodarzu nasz,
          Piękne córki masz,
          Niechaj z nami, parobkami,
          Zatańcują z przyśpiewkami,
          Gospodarzu nasz!
          G O SPO DAR Z.
          Ot, wypijcie wprzód,
          Jest piwo i miód,
          A zaś potem, po staremu,
          Poskaczem y po naszemu,
          Aż po słonka wschód!
          C H Ó R .
          Hej, kapela graj!
          Swoją sztukę znaj!
          Dziedzicowi, dziedzicowej
          I gromadce paniąt owej,
          Boże, zdrowie daj!
          Boże, zdrowie daj!
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 22.12.17, 16:29
          D Z IA D E K W Ę D R O W N Y .
          Byłem w Rzymie u papieża,
          Byłem w Ziemi Świętej,
          Przepłynąłem srogie rzeki
          1 m orskie odmęty.
          Na ogromnem góry wchodził,
          Co sięgają nieba,
          Teraz wracam do mej ziemi,
          Gdzie mi umrzeć trzeba.
          Mam we flaszce krzynkę wody
          Z świętych fal Jordanu,
          Mam gwóźdź owy, którjun niegdyś
          Bok przebito Panu. \
          Szczątek Krzyża w relikwjarzu
          I piasek z Golgoty,
          Gdzie przed wieki skonał Chrystus,
          W śród łez i zgryzoty.
          Oto dzwonek loretański,
          Co kiedy zadzwoni,
          To od burzy i piorunów
          Najskuteczniej broni.
          Oto znowu ów „agnusek“,
          Co szczęście przynosi,
          Za szelążek, za pieniążek
          Dam temu, kto prosi.
          Była tutaj już przede mną
          Wesoła gromadka,
          Nie poskąpcież parę groszy
          Dla biednego dziadka.
          Niech do torby srebrna sztuka
          Poleci za sztuką,
          Licho dzwoni, niech Bóg broni,
          Maluko, maluko.
          Ej, sięgnijcie do kieszeni
          Za moją przynuką.
          Ile to tam? dwie złotówki?
          Maluko, maluko!
          No, już teraz dosyć,
          Dziękuję waćpaństwu,
          Znów kiedyś uciechę
          Uczynimy państwu.
          Zabawią się starsi
          I dziatwa zabawi,
          Szczęść wam, Panie Boże,
          Niech Bóg błogosławi!
          Pokój temu domowi!
          Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 21.12.19, 17:22
          BARSZCZ ROSYJSKI.
          14 k g wieprzowiny, 1/ 8 kg wędzonki, 1/ s kg
          kiełbasy, 14 kg buraków, 3 pom idory, 2 cebule,
          kaw ałek k ap usty, 1 seler, pietruszka,
          2 dkg m asła, 2 dkg m ąki, 14 litra kw asu, koperek,
          1/ i litra śm ietany.
          Gotować mięso i wędzonkę z ja rzynami,
          z jednym całym burakiem,
          jednym poszatkowanym, z kapustą,
          cebulą i % łyżki soli. Oddzielnie
          rozkroić pomidory, wycisnąć z nich
          ziarna, włożyć do rondla, dusić
          z jedną pokrajaną cebulą i 2 dkg
          masła. Rozgotowane pomidory posypać
          mąką, wymieszać i pozostawić
          przykryte. Gdy mięso na dogotowaniu,
          włożyć na kwadrans kiełbasę.
          Następnie przecedzić rosół do
          innego garnka, wlać kwas burakowy,
          dodać usiekany koperek i przetrzeć
          przez sito. Pomidory zagotować.
          Mięso, wędzonkę i kiełbasę pokrajać
          zgrabnie. Ugotowany w całości burak
          poszatkować, pokrajać kapustę
          w makaron, włożyć wszystko do
          otującego barszczu i zaraz zestawić,
          mietanę wlać do wazy, następnie
          wrzący barszcz. W Rosji podają
          śmietanę w dzbanuszku do stołu,
          każdy dolewa sobie wedle upodobania.
          Oddzielnie podać pieczone
          pierożki z mięsem lub cebulą.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 21.12.19, 17:42
          K IS Z E N IE BA RSZCZU
          B U R A K O W E G O .
          2 kg buraków, 4 Itr wody, skórka żytniego
          chleba lub kawałeczek kwaśnego ciasta.
          O skrobać b u ra k i, w ym yć, pok
          ra ja ć w cienkie krążki, włożyć do
          słoja, zalać przegotow aną w odą,
          włożyć kaw ałeczek chleba, postaw ić
          na kom inie, lub blisko pieca, gdy
          m iejsce wolne od k u rzu , nie p rz y kryw
          ać w^ale lub p rzy k ry ć lekko
          o rg an ty n ą. B u rak i n a barszcz p o w
          inny być czerwone i słodkie, ćwikłowe
          b u ra k i za m ało m ają cu k ru
          i nie n a d a ją się do kiszenia barszczu.
          K w as burak o w y pow inien być zawsze
          w dom u robiony, nie k u p o w
          any n a targ a ch , kosztuje znacznie
          ta n ie j, i m a się pew ność, że je s t
          czysty, nie sfałszow any. B arszcz
          targow y stoi zw ykle w odk ry tem
          naczyniu, ko sztu je go każdy, k to
          chce. N iedopite resztk i d o stają się
          k u p u jący m . N ik t nie odgadnie
          gdzie ta k i barszcz byw a przechow
          yw any, ile uto n ie w nim m uch,
          karakonów i in nych owadów, ile
          b ru d n y c h rą k zan u rza w się barszczu
          i czem m oże być zapraw iony. K iszenie
          barszczu nie przedstaw ia
          żadnej tru d n o ści, do ty g o d n ia z a zwyczaj
          w cieple ukiśnie, kw asić n a raz
          niewiele, ab y zawsze był świeży.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 21.12.19, 18:13
          o P Ł A T E K,
          Po wspólnej modlitwie zasiedli wszyscy do sto-
          łu, a ojciec (lub matka) rozdał opłatki wilijne takie
          same, jakie ksiądz używa we mszy św. do przemie-
          nienia w Ciało Pańskie. Powstawszy znowu przy
          stole, dzielili się wszyscy opłatkiem nawzajem
          z wszystkiemi obecnemi z rodziny, z gośćmi a nawet
          i czeladzią, łamiąc od każdego kawałek opłatka j
          dając każdemu nieco swego opłatka ułamać.
          Przytem życzyli sobie nawzajem dobrego zdro-
          wia i wszelkiego powodzenia w ciągu roku i docze-
          kania się zdrowo i szczęśliwie przyszłej wilji.
          się nim wzajemnie, przypomina nam owe zwY-
          czaje z pierwszych czasów istnienia Kościoła Chry-
          stusowego na ziemi, kiedy to wierni, gromadząc
          się na nabożeństwo, chleby do kościoła przynosili,
          z których to chlebów kapłani wziąwszy ile bYło po-
          trzeba do konsekracji (to jest do Przemienienia we
          mszy św., resztę zaś chlebów, do służby Bożej nie-
          potrzehnych, poświęcali, które to potem wierni po
          skOl1czonem nabożeiIstwie między siebie dzielili, ła-
          miąc i jedząc wspólnie i do domów nosząc tym, któ-
          rzy "V kościele być nie mogli.
          Wspólna wieczerza wilijna jest również przy-
          pomnieniem owych skromnycll i wspólnych uczt, kto-
          re to wierni w pierwszych czasach chrześciallskich
          po wyjściu z kościoła, w domaL:h sobie wspólnie
          urządzali, do których wielcy i mali, bogaci i ubodzy,
          uczeni i prostaczkowie w świętej zgodzie i miłości
          obok siebie zasiadali i jednych i tych samych po-
          traw używając, dla okazania sobie wzajemnej miło.-
          ści, równości i łączności wobec Boga i zgody całko-
          witej mimo różności stanu, płci i wieku. Dlatego
          też nazywano je dawniej z grecka "agape" t. j, mi.-
          iość.
          Bóg wszechmogący w bezgranicznej swej do-
          broci naród ludzki tak umiłował. że aby tenże nie
          zginął na wieki, posłał najmilszego syna swego na
          ziemię, aby on naród wybawił or] Tltracenia wiecz-
          nego. A Syn Boży w bezmiernej swej miłości uko-
          chał naród ludzki tak, że nawet wspaniałości niebie-
          skie opuścił a stąpił na ziemię, aby tem wolę Ojca
          swego niebieskiego wypełnić i rodzaj ludzki zbawić.
          Ażeby rodzaj ludzki zbliżyć do Boga Ojca, to
          Bóstwo swe Syn Boży odział ludzkiem ciałem sta'y-
          szy się człowiekiem.
          Lecz nie dosyć było tego Boskiemu Zbawicielo-
          wi, bo aby widzialnie pozostać z nami, przemienił
          Boską swą mocą chleb \v przenajświętsze ciało s\\"o-
          siebie w naszych kościołach i każdego czasu mogli
          go odwiedzać i przyjmo\.v-ać do serc naszych.
          Przy wieczerzy wilijnej,
          z którą się to kO(lCZY
          adwent a rozpoczyna Boże Narodzenie,
          a która ma
          nam przypominać, że
          z Bożem Narodzeniem skończył
          się stary a rozpoczął się nowy testament, Używa
          się opłatków na pamiątkę, że Pan Bóg
          w raju prze-
          powiedział, że przyjdzie na świat
          i stanie się czło-
          wiekiem i że Pan Jezus chleb
          w Boskie swe Ciało
          przemienił. Dla tego też jest wyobrażony Pan Je-.
          zus na oplatkach
          w postaci Dzieciątka nowonaro-
          dzonego, albo Dzieciątka
          w żlóbku na sianku r?oto-
          żon ego, albo też i z krzyżem. Czasem też byly pa
          oplatkach wyobrażone postacie Matki Boskiej
          i św.
          Józefa z Dzieciątkiem.
          Opła.', i mają nam .więc przypominać, ie Bó;;
          l)1"zyszedł na świat, stał się człowiekiem
          i przy ?stat-
          niej wieczerzy chleb
          w Boskie swe Cialo przemie-
          nił i tak "\vięc nowonarodzone Dziecię stało nam się
          chlebem na żywot wieczny.
          Z takich i podobnych przyczyn
          w wilję opłat-
          ków na stolach nigdzie nie brakowało
          i wszySCY
          tak zamożni jak i biedni opłatkiem się dzielili
          z usza-
          nowaniem, wiedząc. że opłatek ma jakieś wwiosłe
          znaczenie.
          A osobliwie zachowywały się dzieci, bo już na-
          przód domagały się, by im dano opłatek
          z Dzieciąt-
          kiem. Choć jeszcze jako dzieci, ale już sercem swem
          dziecięcem przeczuwały, że Dzieciątko, tu ten sam
          Bóg Zbawiciel świata, któremu służyć
          i którego ko-
          chać mamy.
          Nacieszywszy się więc dzieci do woli widokiem
          tego Dzieciątka wyrażonego na oplatku.
          z ją-kąś dzie-
          cinną miłością kładły potem opłatek do swych ma-
          łych ustek, aby go
          w sercu swem zachować. \Vlo-
          .--ywszy orlatek
          z Dzieciątkiem w swe usta, wacha-
          Co za święte uczucie! Co za wzniosłe znacze-
          nie, a co za piękny zwyczaj.
          Kiedy więc opłatki wszystkim były już rozdzie-
          lone, to wszyscy nawzajem się nimi dzielili. Osoby
          starsze bardzo pilnie zważały na to, ażeby wszyscy
          obecni jeden od drugiego łamali opłatek, dzieląc się.
          Oprócz powyżej przytoczonego objaśnienia i
          znaczenia opłatków, były jeszcze i inne ich znacze-
          nia w duchu ludowym, które to starzy ludzie przy
          łamaniu opłatków opowiadali, n. p.
          ' Kto w wilię z drugim dzieli się opłatkiem, ten
          nigdzie nie zaginie.
          Opowiadano, iż były wypadki, że cała rodzina
          po świecie rozeszła się w różne strony, lecz ponie-
          waż przed rozejściem się, w wilję dzielili się opłat-
          kiem, przeto potem znowu ?we wilię niespodzianie
          zeszli się ze sobą, chociaż przez długi czas nic o so-
          bie nie wiedzieli.
          Mówiono też, że inne rodziny po świecie sii;
          rozeszły, lecz że przed rozejściem dzieliły się opłat-
          kiem przy wieczerzy wilijnej, przeto potem później,
          choć wiele lat o sobie nie wiedziały a przy pierw-
          ?zem znowu spotkaniu się nie znaly, to przy dzie-
          leniu się opłatkiem poznały się.
          Albo też jak to dawniej bywało, gdy nie było
          jeszcze tyle jak dzisiaj dróg i kolej żelaznych, a ktoś
          będąc w podróży w obcych stronach, tam pobłądził
          i nie mógł wyjść na prawą drogę, to gdy przypom-
          niał sobie, z kim przed wyjściem z domu dzielił SIę
          opłatkiem, to nagle i niespodziewanie znalazł się na
          prawej drodze, która go zaprowadziła do swoich.
          Niestety, jak wszystkie inne dobre i piękne
          zwyczaje, tak i ten bardzo piękny i wzniosły zwy-
          czaj idzie i musi iść w zapomnienie z winy tych.
          którzy temi sprawami kierują, lub mają je
          w swem ręku. już i przedtem, opłatków ani za pieniądze nie było
          można otrzymać! Mówi się potem, że lud jest zły,
          że nie trzyma i nie zachowuje zwyczaji ojców
          swych,
          - a właściwie lud w tej kwestji winy nie
          ponosi!
          Po podzieleniu się opłatkiem, po wzajemnem
          wypowiedzeniu sobie życzeń, oraz wytłómaczeniu
          znaczenia opłatków i niektórych dobrych następst\v
          i korzyści wynikłych z dzielenia się opłatkiem, roz-
          poczęła się
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 21.12.19, 18:37
          Posłuchaj dzieweczko
          Co kolędujemy.
          Jak tobie uprzejmie
          Szczęścia winszujemy.
          Żebyś dDstała miłego,
          Bogatego i szwarnego
          Na ten przyszły czas.
          2. Więc podług możności
          Pokaż nam się szczodrą.
          Będziem' cię wychwalać,
          Żeś grzeczną i dobrą,
          Żeś jest mądrą i ochotną
          Szwarną, piękną i robotną,
          Tak cię schwalimy.
          3. Ody nam co darujesz
          Za kolędowanie,
          Czeski albo więcej
          Za nasze śpiewanie,
          Nie będzie żadna twa szkoda,
          Bo ci stanie się nagroda
          Ody się wnet wydasz.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 22.12.19, 16:06
          Nic żeś nie dał za śpiewanie
          "chaśniaczku" miły.
          Nie bądźże tak dla szkolarzy
          .do dania zgniły.
          Jeźli nam nic nie darujesz.
          Szczęście sobie tern PQPsujesz,
          Nie dostaniesz t:;:.j dz.ieweczki,
          kt.órą milujesz.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 22.12.19, 16:38
          Szczęścia, zdrowia winszujemy
          na to nowe lato,
          Ale sobie kolędeczkę
          wy,prosimy za to.
          2. I my wam też winszujemy
          owocu w ogrodzie,
          Ażeby wam wszystko tak szło
          jako łódź po wodzie.
          3. I my wam też winszujemy
          barana, jagniątko,
          Jak od ubogich pastuszków
          dostało Dzieciątko.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 22.12.19, 16:40
          Raczże Boże nadgrodzić wam za to
          w stokroć tysięcy.
          Rzy, konopi, grochu, lnu i 'prosa.
          żyta najwięcej.
          Jęczmień. owies i wyka
          Dla krów, koni i byka.
          Kartofli, kapusty.
          By był wieprzek tłusty.
          To wam życzymy
          I odchodzimy.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 22.12.19, 17:18
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          Słysze:liśmry tę nowinę,
          Ze dziś maÓ:;:. tu kOolędę.
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          Czemprędzej się zebraliśmy
          I tu do was przybyliśmy.
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          Byśmy wam tu zaśpiewali,
          Bylebyście nas słuchali.
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          Będziem śpiewać o kolędzie,
          Którą to obchodzą wszędzie.
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          O Chrystusa narodz.:;:.uiu,
          - Wszystkich ludzi wybawieniu.
          Hej nam hej! Hej mm hej!
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          O pastuszkach, co śpj.ewali,
          Ody Zbawcę s,wega witali.
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          Na czem Panu prr'zygrywali
          I jakie dary oddali.
          Hej nam hej! Hej nam hej!
          Hej mm h:;:J! Hej nam hej!
          J ak długo u Pana byli,
          Kiedy dl() trzody wrócili.
          Hej nam hej! Hej nam hej!
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 22.12.19, 17:29
          Wilja i święto Bożego Narodzenia służyło da-
          wniej a i teraz jeszcze u wielu za wróżbę j przepo-
          wied?ię na cały rok przyszły aż do następnej wiUi.
          Kto w wilję ma żałobę i smutek, ten sobie też
          cały rok przyszły smutek wróży.
          Komu uda się spędzić cały dzień wilijny w spo-
          koju i wesoło. ten w ciągu całego przyszłego roku
          może spodziewać się szczęścia i pomyślności. To
          też dzieci w wilję ciągle przestrzegano, by były do-
          bre, pilne, posłuszne i bez najmniejszej sprzeczno-
          ści, bo gdy w wilję Dzieciątku podobać się będą, to
          i w całym następnym roku Pan Bóg będzie miał
          upodobanie w nich, a przeciwnie, jeżeli w wilję za-
          służą na karę, to też w ciągu całego przyszłego ro-
          ku chłostę będą brały.
          We wilję niechętnie wyc1.:'."ano co z domu, bo
          mniemano, że kto we wilję z domu swego co wyda-
          je, ten w ciągu całego roku będzie musiał tylko wy-
          dawać i niczego się nie dorobi.
          Przy wieczerzy kładziono sobie na stół przed
          siebie 12 orzechów, które oznaczały miesiące;
          a więc pierwszy orzcch oznaczał miesiąc styczeń, dru-
          gi luty i t. d. Po wieczcrzy brano jeden orzech za
          drugim i łupano go. Jeżeli wszystkie 12 orzechó?
          były zdrowe, to oznaczało, że
          w ciągu wszystkich
          ]2 miesięcy przyszłego roku właściciel tych orze-
          chów będzie zdrów. Był ale który
          z orzechów nad-
          psuty, to właściciel jego
          w miesiącu, który ten nad-
          psuty orzech oznaczał, miał zachorować.
          Inni rozkroili dużą cebulę, rozebrali ją
          w każdy
          kawałek podobny do miseczki wsuli trochę soli. Te
          cebulowe miseczki położyli na stron
          G przykrywszy
          Czemś, a w 1. święto baczyli pilnie,
          w której mi-
          seczce i jak bardzo roztopiła się sól.
          Wnioskowali
          z tego, jaka pogoda będzie w
          przyszłym roku, każda bowiem miseczka oznaczała
          jeden miesiąc. Jeżeli w pierwszej miseczce była sól
          roztopioną, to w styczniu była według mniemania
          odwilż. Tak było też z drugiemi miseczkami, a wiec
          i z drugimi miesiącami.
          Według tego pamiętali sobie, jakie będą miesią-
          ce i który będzie suchy, który wilgły, a który bar-
          dzo mokry.
          Niektórzy kładli przy wieczerzy wilijnej na stół
          przed siebie trzy orzechy, które wpierw rozłupano,
          jądro z nich wyjęto i w próżne łupiny włożono do
          pierwszej trochę ziemi, do drugiej kawałek chleba,
          do trzeciej pieniądz a następnie przykryto je znowu
          próżnemi łupinami.
          Potem kazano po wieczerzy której z obecnych
          osób, która naturalnie nie była świadkiem napełnie-
          nia tych łupin, obrać sobie jeden z tych trzech orze-
          chów.
          Kto obrał sobie orzech z ziemią, ten wróżył so-
          bie, że w biegu przyszłego roku umrze i dostanie się
          do ziemi.
          Kto obrał sobie orzech z chlebem, ten wróżył
          sobie, że będzie nadal zdrowo chleb jadł, będzie żył
          i dobrze mu się będzie powodziło, że zdarzą mu się
          zasiewy i chleba mu nie zabraknie.
          Kto obrał sobie orzech z pieniądzem, ten wróżył
          sobie, że wygra pieniądze, dobrze co s.przeda, do-
          brze zarobi, lub jaki spadek oddziedziczy.
          W wilję dawano krowom masło, chleb, miód i
          struclę, aby miały wiele dobrego mleka.
          Gąsiorowi, kogutowi i psu dawano w wilję
          pieprz i czosnek z chlebem, aby każdy z nich był
          bardzo zły, i aby dobrze gospodarstwa strzegł.
          \V wilję rano dawano kurom groch wsuty w
          obrączkę, aby dobrze jaja niosły w domu.
          Bydłu (i koniom) dawano w ciągu dnia wilijne-
          go bobku (bób) aby się chowało i pięknie wyglądało,
          We wilję rano przy wschodzie słońca brały w
          powiecie Kozielskim dziewczęta widłami trzy razy
          gnDju lub słDmy i 'Podrzucały nieco. w górę a pDtem
          na gnój ten lub słDmę nastąpiwszy, baczyły pilnie,
          z której strony ptak nadleci. WnioskDwały z tego.,
          że z tej też strDny przyjdzie jaki zaletnik.
          Baczyły też i na to., jaki ptak nadleci, bo. jeżeli
          nadleciał wróbel lub czternadel, to. DznaczałD, że
          przyszły mąż tej dziewczyny będzie młodzielicem,
          a gdy nadleciał kruk, to. wdo.wcem. Jeżeli kruk lub
          wrDna zakrakała, to. oznaczało., że wdDwiec przyj-
          dzie z tylu dziećmi, ile razy ptak zakrakał.
          Dziewczęta zaś po. przygo.to.waniu wszystkiego
          na dzień jutrzejszy dały się jeszcze do. zamiatania
          izby, ażeby czystą była na święta. To. zamiatanie
          pro.wadziły jednakże w inny SPo.sób, bo. jeżeli w cią-
          gu całego. roku zamiatały izbę Dd o.kna ku drzwio.m,
          to. w wilję zamiatały na opak, ro.zpo.czynając Dd
          drzwi i kDńcząc przyoknie.
          Czyniły to. na to., aby w ten spDsób zaletnika
          jakiego. przyciągnąć, bo. gdyby zamiatały izbę o.d
          Dkna ku drzwi Dm, tDby tern 'SPo.sDbem zaletnika ni-
          by za drzwi wymiatały.
          Zdarzyło. się często. że dziewka Siprzykrzyw-
          szy so.bie robo.tę jako. służąca. pragnęła wyjść za
          mąż, aby so.bie po.lepszyć i praco.wać tylko. dla sie-
          bie a nie dla ludzi o.bcych.
          Takiej dziewczynie kto.Ś PDwiedział z żartów.
          że, jeżeli we wilję zamiecie izbę Dd o.kna ku drzwio.m.
          to. przez to. zaletnika z izby wymiecie, lecz, jeżeli
          zamiecie odwrotnie, więc o.d drzwi ku Dknie, to. tem
          będzie go. przyciągała do. chałulpy, więc
          z pewno.ścią
          zaletnik w przyszłym roku przyjdzie i będzie mo.gła
          się wydać,
          Głupia dziewka uwierzyła i zamiatała tak, jak
          jej radzo.no.,
          a gdy przez przypadek zdarzyło. się, że
          WYdała się, to. była pewna, że to zamiatanie zaletni-
          ka przywabiło.. O tern DPDwiadała Po.tem innym i
          w ten spo.sób po.wstały różne przypuszczenia.
          Gdy izba w ten sposób zamiecioną została, to
          dziewczyna, która izbę zamiatała, wyniosła śmieci
          i wyrzuciła je za płot, a to na to, aby przezto wszel-
          kie robactwo wyniesione zostało na cały przyszły
          rok z domostwa tego.
          Niektóre z dziewczyn wychodziły po wieczerzy
          na podwórze, gdzie chwytały się obiema rękami za
          płot i szarpnęły nim mocno. a następnie słuchały.
          z której strony wiatr wiał, spodziewając się z tej
          strony zaletników.
          W okolicy około Dziergawic (w powiecie Ko-
          zielskim) wybiegały starsze dziewczyny zaraz PO
          wieczerzy wigilijnej na podwórze i w szopie nabrały
          do rąk drewek, a przyszedłszy do izby, pilnie je
          przeliczały, by stwierdzić. czy są do pary lub nie.
          Która miała drewek równą liczbę, a więc da
          pary. ta ucieszona tłomaczyła sobie, czyli wróżyła,
          że się w ,przyszłym roku wyda, czyli że pójdzie za
          mąż i będzie żyła w parze.
          Jeżeli ale drewek naliczyła nie do pary, wten-
          czas tłómaczyła sobie, że nie wyda się i zostanie
          samą aż do przyszłej wilji.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 22.12.19, 17:50
          Święcenie owsa w kościele,
          W dzień św. Szczepana posyłali gO?>Jpodarze
          rolni chłopców swych do kościoła z owsem, który
          ksiądz po nabożeństwie poświęcał.
          Gospodarze przechowywali poświęcony owies
          do wiosny, Na wiosnę, w czasie zasiewów, mię-
          szali poświęcony owies z innym owsem, który był
          przeznaczony do zasiewu.
          Starzy gospodarze utrzymują, że owies taki,
          który z tych zasiewów wyrósł, miał tę własność w
          sobie, że chronił bydło od różnych chorób, a robac-
          two jemu nie szkodziło.
          Do zabrania owsa do kościoła celem poświęce-
          nia go, używano zwykle chłopców, nigdy dziew-
          cząt. bo dziewczyny koni nie opatrywały, a o\vies
          przeważnie bywał używany dla koni jako pasza.
          Może też nie używano dziewcząt do noszenia
          owsa do kościoła, bo właśnie one miały być w tym
          dniu owsem obrzucane, a chłop<::y wiedząc
          o swym
          przywileju, nigdy go nie zaniedbywali. Już wczas
          rano przypominali swemu ojcu lub gospodarzowi, ??e
          dziś jest św. Szczepana, więc należy dać owies po-
          ś?ięcić. Zabierając owies do kościoła, baczyli pil-
          llIe na to, by owsa zabrać ze sobą tyle, aby im go
          po drodze i przy kościele nie zabrakło, bo gdzie
          tylko zobaczyli dziewczynę, bądź to młodą, bądź to
          starą. zaraz rzucali na nią owsem. Czynili to także
          i przy kościele, co i jeszcze w dzisiejszych czasach
          w niektórych okolicach jest w zwyczaju i to na pa-
          miątkę, że św. Szczepan był od żydów ukamienio-
          wany. Dziewczyny wiedząc, że to na pamiątkę
          śmierci św. Szczepana, nie gniewały się z powodu
          tego, lecz poniekąd cieszyły się, gdyż tłomaczyły
          sobie to i wnioskowały z tego .po swojemu,
          Dziewczyny wnioskowały z tego w żartach, że
          ile ziarnek owsa zostanie na jej szatach wisieć, tylu
          będzie miała owa w przyszłym roku zaletników
          czyli kochanków.
          Nie gniewały się dziewczyny, że obrzucano je
          owsem, i jakże miały się gniewać, kiedy widziały,
          że i na księdza rzucano w kościele owsem. Daw-
          niej albowiem przedstawiano sobie księdza święcą-
          cego owies jakoby św. Szczepana i z tej to ,przyczy-
          ny rzucano na księdza owsem, gdy go poświęcał i
          gdy odchodził od ołtarza.
          W dzień św. Szczepana ubiegały się dziewczy-
          ny i służebni o to, by mieć sposobność, buty oczy-
          ścić i podać gospodarzowi lub synom gospodarskim
          i t. p., bo kto w dzień św, Szczepana otrzymał
          oczyszczone buty, ten był według zwyczaju obo-
          wiązany, podającemu dać coś od pieniędzy.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 23.12.19, 00:22
          Dzyń, dzyń, dzyń dzwonią dzwonki u sań
          Nie patrz w telefon. Na chwilę stań.
          To w śnieżnej sannie gnają konie kare
          Dziś zapomniane już zwyczaje stare
          Zachować to dla siebie, nie mów nikomu
          Że w Wigilię kulig gnał od domu do domu
          Każdy się bawił i młody i stary
          Po wsiach i siołach dzwoniły janczary
          A gdy towarzystwo po wieczerzy się zebrało
          Jak my dziś w Andrzejki tak się zabawiało
          Dla panien była to niezła gratka
          Wróżyły sobie z karteczek i jabłka
          Lecz zamiast wosku ołó w miskę lały
          I różne figury też odgadywały
          A gdy towarzystwo było znakomite
          To i potrawy na stołach obfite
          Śmiechy, zabawa, radość była wielka
          Bo o północy czekała pasterka
          I czas skupienia i kolęd śpiewania
          A potem znowu zabawa do rana
          Nie patrz w telefon. Na chwilę stań.
          Słyszysz?...Słyszysz...te dzwonki u sań.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 23.12.19, 18:14
          W kościele łacińskim wigilia Bożego Narodzenia jest obchodzona 24 grudnia, w kościele greckokatolickim i prawosławnym – 6 stycznia (w związku z posługiwaniem się kalendarzem juliańskim), a w kościele katolickim obrządku ormiańskiego – 5 stycznia.

          Dzień wigilii Bożego Narodzenia bywał też przesuwany. Według tradycji ludowej (wciąż żywej np. na Kielecczyźnie), w latach, gdy 24 grudnia wypada w niedzielę, wigilia nie mogła być obchodzona, ponieważ „niedziela nie przyjmuje postu”. W takim przypadku wieczerzę wigilijną urządzano już w sobotę, a Boże Narodzenie świętowało się przez trzy dni.

          Zgodnie z tradycją w Polsce wieczerza wigilijna rozpoczyna się wraz z „pierwszą gwiazdką na niebie”. Jest to symboliczne nawiązanie do Gwiazdy Betlejemskiej zwiastującej narodziny Jezusa, którą według Biblii na wschodniej stronie nieba ujrzeli Trzej Królowie. Wieczerzę, jak każe obyczaj, postną, rozpoczyna się modlitwą i czytaniem fragmentu Ewangelii Mateusza lub Ewangelii Łukasza w części dotyczącej narodzin Jezusa. Potem uczestnicy wieczerzy wzajemnie przełamują się opłatkiem, jednocześnie składając sobie życzenia. Na stole przykrytym białym obrusem z wiązką sianka pod spodem ustawia się o jedno nakrycie więcej, niż wynosi liczba zgromadzonych osób. Dodatkowe miejsce przy stole wigilijnym przeznaczone jest dla niezapowiedzianego gościa, a zwyczaj ten upowszechnił się w XIX wieku. Ważnym zwyczajem towarzyszącym wigilii Bożego Narodzenia jest śpiewanie kolęd. Często też pod choinką umieszczane są prezenty, które wedle tradycji przynosić ma gwiazdor, św. Mikołaj, dzieciątko, aniołek lub gwiazdka.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 24.12.19, 14:20
          Przełam się ze zwierzakami

          Gdy nie chcesz wydawać kasy na weterynarza, poczęstuj czworołapych domowników opłatkiem. W wielu rejonach kraju wypiekany jest specjalny kolorowy opłatek, by się nim dzielić z bydlątkami.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 24.12.19, 15:15
          Ozdoby choinkowe

          Powieś na drzewku orzechy, łakocie, miodowe pierniczki – to wszytko, by przyciągnąć bogactwo. A zajadanie się tymi smakołykami z choinki przyniesie z kolei dużo kasy. Również złote i czerwone kolory ozdób wróżą dostatek.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 24.12.19, 15:22
          W najbardziej rozpowszechnionej wersji król wędruje 33 lata i na koniec, zamiast do betlejemskiej stajenki, dociera do Jezusa dopiero w Wielki Piątek. Ale jest też taka, w której czwarty król zdąża jednak do Betlejem. Tyle że mocno spóźniony i z pustymi rękami, bo wszystko rozdał po drodze. Oddaje Dzieciątku pokłon, a ono tylko do niego radośnie wyciąga rączki, czego nie robiło, kiedy swoje dary przekazywali mu trzej królowie. I tylko do niego się uśmiecha, nagradzając tego, który zrozumiał przesłanie przyniesione na świat przez Króla Miłości.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 24.12.19, 15:29
          Czterej królowie wędrowali już kilka dni, gdy nagle usłyszeli kwilenie. Przy drodze leżało niemowlę, brudne, pokąsane przez owady i niemal zamarznięte. Najmłodszy król pochylił się nad nim, lecz pozostali poganiali; ono i tak umrze, a my musimy się spieszyć, bo Gwiazda nie poczeka. Artaban podniósł jednak dziecko i zawrócił do wioski, którą niedawno minęli. Znalazł młodą kobietę i dał jej jeden ze swych klejnotów, by przygarnęła dziecko. Jeszcze zdążę dogonić pozostałych – pomyślał i ruszył w drogę.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 24.12.19, 15:57
          I tak płynęły miesiące i lata. Aż któregoś dnia Artaban zobaczył mury wielkiego miasta. To była Jerozolima, stolica kraju, w którym miał się narodzić Król Miłości. Nagle usłyszał krzyki. Rzymscy żołnierze wywlekali z domu dziewczynę, bo jej ojciec nie uiścił na czas podatku. Miała być zapłatą za ten dług. Artaban wyjął z kieszeni perłę i wręczył ją żołnierzowi. „Oto wasz podatek, wypuść dziewczynę” – powiedział. Rodzina radośnie rzuciła się mu na szyję, a on usiadł na bruku. Był stary, zmęczony i nie miał już nic. Wstał i bezwiednie poszedł za tłumem na pobliskie wzgórze. „Odbywa się tam egzekucja”, usłyszał.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 25.12.19, 00:12
          Z okazji Świat Bożego Narodzenia,
          życzę Ci na stole dużo jedzenia.
          By ryba świetnie smakowała
          i kapusta pięknie się prezentowała.
          Choinka ślicznie świeciła
          i każda bombka się mieniła.
          Byś znalazł pod choinką
          prezentów moc w tą świąteczną noc.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 25.12.19, 00:16
          Serdeczne życzenia wielu radosnych doznań z okazji Świąt Bożego Narodzenia, wszystkiego co najlepsze w każdym dniu nadchodzącego Nowego Roku!

          Dzisiaj jest ten rodzaj ciszy, Że każdy wszystko usłyszy: I sanie w obłokach mknące, I gwiazdy na dach spadające, A wszędzie to ufne czekanie ? Czekajmy - dziś cud się stanie
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 28.12.19, 22:48
          BOŻE NARODZENIE

          To najważniejsze po Wielkanocy święta w roku. Jednakże przez kilkaset lat po narodzeniu Jezusa święta Bożego Narodzenia nie były znane. Chrześcijanie świętowali najpierw fakt, że Chrystus zmartwychwastał i żyje a dopiero do IV wieku zaczęli świętować także Boże Narodzenie.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 29.12.19, 00:27
          Obecnie powszechna forma postaci Mikołaja wywodzi się z kultury Brytyjskiej i amerykańskiej, gdzie jest jedną z atrakcji bożonarodzeniowych. W większej części Europy w tym w Polsce dzień Świętego Mikołaja przypada na 6 grudnia jako wspomnienie Św. Mikołaja z Miry. Rankiem tego dnia dzieci które przez cały rok były grzeczne znajdują w buciku lub innym miejscu prezenty. Na skutek przenikania elementów kultury anglosaskiej także w Europie święty Mikołaj utożsamiany jest z Bożym Narodzeniem i świątecznymi prezentami.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 13.11.20, 19:28
          Skupmy się więc może na liście polskich specjałów z maku. Na struclach, makowcu i wigilijnych klasykach: kluskach z makiem, kutiach, łamańcach. Mak symbolizował płodność i dostatek. Według wierzeń ludowych był najważniejszą z wigilijnych potraw, a jego brak mógł ściągnąć na domostwo nieszczęście. A obecność - szczęście.
        • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 13.11.20, 19:46
          DROŻDŻÓWKI Z MAKIEM

          Ciasto drożdżowe:
          400 g mąki (2 i 1/2 szklanki)
          200 ml ciepłego mleka (ok. 37°C) (3/4 szklanki)
          30 g drożdży świeżych
          3 żółtka
          50 g cukru / 4 łyżki
          1 łyżeczka cukru waniliowego
          35 g roztopionego masła (ok. 3 łyżki)
          1 łyżka oleju
          szczypta soli
          1 jajko do posmarowania drożdżówek przed pieczeniem
          Masa makowa:
          100 g suchego maku mielonego
          3/4 szklanki mleka (ok. 200 ml)
          1 łyżka cukru
          1 łyżeczka cukru waniliowego
          1 łyżeczka miodu
          1 łyżeczka masła
          1 jajko
          1 łyżka cukru pudru
          Lukier:
          90 g cukru pudru (3/4 szklanki)
          2-3 łyżki gorącej wody
          Masa makowa cz. I:

          W garnku umieść wszystkie składniki oprócz jajka i cukru pudru. Gotuj na małym ogniu aż mleko odparuje (ok. 5 min).
          Odstaw do wystudzenia.

          Ciasto drożdżowe:

          Zrób zaczyn: drożdże rozkrusz do dużego kubka lub miseczki (pamiętaj że zaczyn kilkukrotnie urośnie więc naczynie musi być odpowiednio duże).
          Drożdże rozetrzyj z łyżką cukru (odebraną z cukru przygotowanego do robienia drożdżówek), następnie dodaj 2 łyżki mąki i ok. 5 łyżek ciepłego mleka, tak aby zaczyn miał konsystencję kwaśnej śmietany (mąka i mleko również odebrane ze składników na ciasto).
          Drożdżówki przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na ok. 15 min aż zaczyn znacznie urośnie (ok. trzykrotnie).
          W tym czasie żółtka zmiksuj z pozostałym cukrem i cukrem waniliowym przez ok. 5 min aż masa będzie gęsta i jasna.
          Do miski wsyp pozostałą mąkę wymieszaną ze szczyptą soli, wyrośnięty zaczyn, żółtka z cukrem oraz resztę ciepłego mleka i miksuj do momentu aż wszystko się dobrze połączy, a ciasto zacznie odchodzić od brzegów miski (ok. 5-10 min).
          * Użyj miksera z hakami do ciasta drożdżowego, jeśli takiego nie masz, wymieszaj początkowo wszystkie składniki łyżką, a następnie wyrabiaj ręcznie aż ciasto przestanie się kleić do miski i do rąk
          Następnie wlej przestudzone, roztopione masło oraz olej i ponownie wyrób aż wszystko się dobrze połączy (ok. 5-10 min).
          Miskę z wyrobionym ciastem przykryj folią spożywczą a następnie ściereczką i odstaw do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. 40 min (ciasto musi kilkukrotnie zwiększyć swoją objętość, jeśli po 40 min nie urosło, zostaw je na dłużej).

          Masa akowa cz. II:

          Pod koniec rośnięcia ciasta dokończ przygotowywanie masy makowej: żółtko utrzyj z cukrem pudrem przez kilka minut, dodaj przestudzony mak i dokładnie wymieszaj.
          Białko ubij mikserem na sztywno, dodaj do masy makowej.
          Drożdżówki:

          Wyrośnięte ciasto uderz pięścią żeby pozbyć się pęcherzyków powietrza.
          Wyłóż na stolnicę i wyrabiaj przez kilka minut.
          Podziel ciasto na dwie równe części, jedną włóż do miski i przykryj ściereczką, odstaw na później.

          Stolnicę lub blat posyp niewielką ilością mąki (im mniej tym lepiej).
          Ciasto rozwałkuj na grubość ok. 3-4 mm tworząc prostokąt z którego jeden bok jest dłuższy.
          Na ciasto wyłóż połowę masy makowej i rozprowadź równomiernie, zostawiając nieco odstępu od brzegów ciasta.
          Dłuższy bok ciasta złóż do środka, a następnie przykryj go drugim bokiem ciasta.
          Złożone w ten sposób ciasto pokrój na paski o szerokości ok. 3 cm.
          Każdy z takich pasków skręć dwukrotnie tworząc coś na kształt spiralki.
          Gotowe drożdżówki odkładaj na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
          Przykryj ściereczką i odstaw do wyrośnięcia na ok. 30 min.
          W tym czasie piekarnik rozgrzej do 180°C (grzałka góra-dół) i przygotuj drożdżówki z drugiej części ciasta.
          Drożdżówki piecz przez ok. 13 min na środkowej półce do zrumienienia.
          Cukier puder rozetrzyj z gorącą wodą do uzyskania gęstej konsystencji.
          Polej przestygnięte drożdżówki.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 12.12.14, 20:36
        D z i e ń 25. Boże narodzenie jedno z najprzednieyszych świąt w świecie z wesołością obchodzonych i g o d y też niegdyś zwanych. Radość powszechną świata kapłani trzema mszami, lud pobożny okazać śpiewami, które od północy zaczynać się zwykły. Do wesołości świąt należały dawniey komiczne dyalogi, które żaki i publicznie i po domach prywatnych wyprawiali; ciż dotęd bawią lud jeszcze jasłkami, w których wystawiaią w niezgrabnych osóbkach narodzoną dziecinę na łonie matki, lub złożone na słomie. 3 Królów z darami, starego Józefa, siwki i przygrywania i wszystkie okoliczności tey historyi, do tedy zawsze należeć musi wół i osieł, żyd z żydówką, dyabeł i baba z maślnicą.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 12.12.14, 20:37
        Święcenie uroczyste dnia tego dopiero w wieku 4 początek wzięło. Dawnicy bowiem raczy
        dzień Smierci Chrystusa obchodzono. W tedy tey pamiątce dzielń 25. Grudnia przeznaczono, lubo to przeznaczenie na żadney pewności z podania, lub dziejów, niewspiera sią. Łukasz S. w ewanielii swey daje wiadomość, iż się Chrystus Pan w nocy urodził, przeto obchód kościelny dnia tego w nocy zwaney p a s t e r s k a zaczął się. Niegdyś w czasie tey mszy, gdy kapłan zaśpiewał G l o r i a, chłopcy szkolni po chórach z obu stron rózne głosy ptactwa wydawali, takie sobie piszczki sporządziwszy. - Prócz samego Święta, i 3 dni następne przedtem święone były. Dziś ino dwoma dniami są określone.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 12.12.14, 20:37
        D z i e ń 26. S. Szczepana pierwszej ofiary Chrystusa męczennika pamięć, jest czczona z
        raz po Narodzeniu Bożym. Lud pospolity dawniey owies w ten dzień święcić dawał, i gdy kapłan miał go kropić święconą wodą, idąc środkiem kościoła, Rzucano nań garściami zboża co by dla pamiątki ukamieniowanego męczennika. Znosił to kapłan cierpliwie, bo w nagrodzie owies się dla niego zostawał. - Ten dzień też jest świętem dla czcicieli zwłaszcza w Mazowszu, iż w tym czasie od jednych gospodarzów odstaje, u drugich służby szuka; starający się zmawiaią ich i raczą. Skąd przysłowie: n a S. S z c z e p a n *każ d y* p a r o b e k* p a n. Haut w swey ekonomice dzieł S. Szczepana Im sprawianiu koni przez krwi puszczenie naznacza, czego dawniey pilnie przestrzegano.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 14.12.14, 23:08
        Jeśli wszystkie narody chrześcijańskie znają wigilię i obchodzą je postem, modlitwą i różnymi tradycyjnymi obchodami to w Polsce w tym dniu łączy się uroczystość kościelną z uroczystością rodzinną. Do Pasterki odprawianej o północy dodajemy wieczerzę wigilijną, do której zasiada się przy pierwszej gwiazdce.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 14.12.14, 23:11
        W tym dniu wszyscy członkowie rodziny nawet ci najdalej zamieszkali dążą do tego aby zasiąść razem przy Wigilijnym stole, przełamać się opłatkiem, złożyć życzenia "do siego roku", (dlaczego "do siego" i dlaczego akurat w Wigilię dość dokładnie tłumaczył kiedyś p.prof. Miodek w jednym ze swoich wykładów), wspomnieć o tych co odeszli.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 14.12.14, 23:18
        Wigilię podaje się na stole pokrytym sianem, na które dopiero kładzie się obrus. W wielu miejscowościach w kątach jadalni stawia się snopki niemłóconego zboża. Pierwsze na pamiątkę tego, że Chrystus Pan na sianie spoczął po urodzeniu w stajence, drugie jako dobrą wróżbę urodzaju na przyszły rok.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 14.12.14, 23:23
        W różnych dzielnicach różne się podaje potrawy na wigilię, różnica jednak główna jest co do sposobu ich przyrządzania, gdyż na wigilię zawsze składają się śledzie i ryby, grzyby i kapusta, ciasto i mak, owoce suszone i miód. W niektórych rejonach spożywa się kutię z pszenicy, maku i miodu. W innych rejonach kutia składa się z różnych gatunków zboża gotowanego w całych ziarnach i kisielu owsianego, wszystko to podlane sytą miodową i mlekiem makowym. U ludzi zamożniejszych jest to dodatek podawany zgodnie z tradycją, w chatach biedoty jest to wigilia właściwa. Każdy region ma też swoje pierniku z rozmaitym nadzieniem, gołąbki a także tradycyjne strucle.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 14.12.14, 23:59
        Kolęda u Polek w Janowie

        W Święto Trzech Króli o godzinie 5 po południu odbyła się w Towarzystwie Polek z Nikiszowca w Janowie tradycyjna kolęda. W przystrojonej sali p. Knapika zgromadziło się około 300 Polek wraz ze swoimi rodzinami. Zebranie zagaiła przewodnicząca p. Bańczykowa, podnosząc czar i potęgę kolęd naszych. Przy choince odśpiewano tradycyjne kolędy. Wielką atrakcją wieczoru były deklamacje malutkich bo 4 i 5 letnich dziatek, które porwały serca zebranych. Produkował się również chór mieszany, który z precyzją i brawurą odśpiewał szereg aktualnych pieśni. Po pięknym przemówieniu miejscowego ks. Proboszcza Dudka przemówił jeszcze w podniosłych słowach p. dr. Jaworski. Po wyczerpaniu programu podejmowano gości podwieczorkiem przy czym rozdawano wszystkim członkom piękne upominki. Całość wypadła bardzo harmonijnie a członkinie z Nikiszowca złożyły dowód dobrej i trwałej organizacji. Kto był obecny na sali, ten przekonał się, że patriotyzm wśród ludności górnośląskiej tętni całą pełnią, pomimo przejść różnorodnych, jakie przeżywaliśmy. Organizatorom w urządzaniu tradycyjnej kolędy składa się na tem miejscu szczere i serdeczne staropolskie "Bóg zapłać"

        Polonia 1927 rok
        --
        https://img1.glitery.pl/dev1/0/114/601/0114601006.jpg
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 23.12.14, 21:05
        Gdy na pasterkę zwołują cię dzwony

        O Bracie dobry!... Górnośląski Bracie!
        Gdy na Pasterkę Cię zwołują dzwony,
        wylegniesz z chaty swej w odświętnej szacie
        śpiewając raźno: Chrystus narodzony

        I pójdziesz modły zanieść przed ołtarze
        do Chrysta usty szczerością drżącemi,
        aby zniknęły dni podłością wraże
        z naszej drogiej Górnośląskiej ziemi

        A wówczas w żłóbku leżąca Dziecina
        pobłogosławi rój pasterzy cały,
        by w dniu, gdy wielka wybiła godzina,
        dożyli oni betlejemskiej chwały.

        I będziesz modlić się do Świętej Matki,
        by w łasce, jako rodzicielka Boża
        sprawiła w chwili, gdy łamiem opłatki,
        żeby nam wzeszła szczęśliwości zorza.

        Zbigniew Orwicz
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 23.12.14, 21:10
        Kościół Katolicki W początkach zaprowadzenia wiary Chrystusowej na ziemiach naszych, wiedząc że lud jest bardzo przywiązany do zwyczajów i uroczystości pogańskich, zezwalał bez szkody dla katolicyzmu owe zwyczaje i obrzędy zachowywać a nawet łączyć je z uroczystościami kościelnymi. Wiemy, że święta Bożego Narodzenia zwie lud polski także ,,godami". Jest to nazwa pochodząca z czasów pogańskich. Nasi przodkowie w czasach pogańskich na uroczystościami odpowiadającymi czterem porom roku czcili bożka Raka
        Pierwsza uroczystość zimowa przypadała 24 grudnia i nazywała się godami albo koladami. W czasie tych uroczystości śpiewano pieśni sławiące bożka Roka, które zwano koladami, co znów u nas w dzisiejszych czasach odpowiada naszym kolędom. W czasach pogańskich dzień 24
        grudnia zwał się "strdzy wecer" czyli szczodry wieczór albowiem gospodarz pragnąc by bożek Rok był szczodrym dla niego musiał okupić tę szczodrość podarunkami, któremi obdzielał czeladz i pozdrawiaczy t. j. obcych, przychodzących z życzeniami.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 23.12.14, 21:14
        Zwyczaj ten przetrwał do dni dzisiejszych pod postacią szczodraków i chodzenia po kolędzie. Pogańscy nasi przodkowie mieli w wielkim poszanowaniu uroczystości. Jeżeli ktoś odważył się zakłócić jakimś wybrykiem tę uroczystość był karany śmiercią. I ten zwyczaj w zmienionej formie dotrwał do naszych czasów. Krąży przecież w niektórych okolicach przekonanie, że jeżeli ktoś w jakiś sposób dzień Wigilii zakłóci to nie doczeka do drugiej Wigilii bo umrze.
      • madohora Re: WIGILIA I BOŻE NARODZENIE 23.12.14, 21:18
        W dzień kolady skoro pierwsza gwiazda zabłysła na niebie, rozpoczynali nasi przodkowie na uroczyskach przy śpiewie i gęślikach i taniec na cześć bożka i dzielili się kutią. Po tym obrzędzie gospodarze wracają do domów i dzielili się z domownikami przyniesioną kutia składając sobie nawzajem życzenia "do siego Roka". Ten zwyczaj przeszedł również do naszych czasów, bo i my dzielimy się opłatkiem i składamy życzenia.