madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:40 A czystości tej przestrzegać należy zarówno na postoju, jak i w czasie ruchu. Bywa, że zmęczony żołnierz postawi konia byle gdzie, a rozsiodławszy go, rynsztunek trzepnie w kąt jaki, patrząc tylko jadła dla siebie i wygodnego miejsa spoczynku. Takie postępowanie jest karygodne i hańbiące zarazem. Przynosi ono wstyd uła nowi i świadczy o tern, że nie wart jest służyć w tak pięknej broni. Wspomnieć warto też o kuciu koni. Juści nie wymaga nikt od ułana, ażeby umiał sobie konia okuć. Od tego są kowale pułkowi, znający się na tern zawodowo. Ułan powinien tylko do patrzeć, aby wszystko było w porządku. Konie powinno się przekuwać często, gdyż to poprawia r dg, 3 w czasie ruchawki powinno się mieć parę dopasowanych podków w torbie specjalnej w siodle. Wszystkie te obowiązki najtrudniejszemistają się do wypełnienia w polu i niejeden wymawia się, w czasie gorącym, brakiem czasu, czy zmęcze niem. Ależ przecie nie należy zapominać o tern, że żołnierz jest poto, żeby wojował, a nie w mie ście siedział, że tedy wszystkie ćwiczenia zmie rzają do tego, by go zaprawić dosłużby w polu ze wszystkimi jej ciężarami i trudnościami. Służba zaś kawaleryjska w polu należy bez sprzecznie do najtrudniejszych, ponieważ wymaga od żołnierza dużo zimnej krwi, szybkiej orjenta- cji w terenie, inteligencji i sprytu, który w wieiu wypadkach decyduje o powodzeniu zadania wojskowego. W czasie wojny ruchomej, kiedy niema stałego frontu, w czasie ofenzywy, czy defenzywy operują drobne patrole pod komendą podoficerów, nieomal samodzielnie, a od zacho wania się ich zależy cała siła, dążąca za nimi. Ścisłe regulaminy pouczają żołnierzy o ich obowiązkach w takiej sytuacji, lecz i najściślejsznie mogą wyczerpać tysiąca nieprzewidzianych niespodzianek, wobec których żołnierz, pozbawio ny cnót kawaleryjskich, staje się bezradnym i traci głowę. W dużych przestrzeniach operują te drobne garstki, lub poszczególni nawet jeźdźcy, kierując się myśliwskim nieomal węchem, wspo maganym przez dobre oczy, zimną krew i dużą odwagę osobistą. Akcja odcinka rozbija się na szereg pojedynków inteligencji z siłą, sprytu ze znaczną przewagą liczebną, a każdy ułan waży tu na szali powodzenia. •, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:38 kończonym pierwszym roku rozpoczyna się dla pełkińskich źrebiczek twardszy już okres ich życia, bo wypędzone z „dziecinnego pokoju" idą na oddzielny folwark, gdzie bez względu na upał, deszcze, lub zimno pasą się dzień cały na obszernych pastwiskach aż do nadejścia zimy i mro zów, a dostają w tym czasie o tyle dodatku w owsie i sia nie, o ile skutkiem niekorzystnych zmian i wpływów atmo sferycznych, przeznaczone dla nich pastwisko się psuje. Klaczki roczne, dwulatki i trzechletnie w porze, kiedy na pastwisko nie chodzą, przez chłopców stajennych po oba- ryerowanym, pół-kilometrowym torze z konia długimi ba tami gonione, wyrabiają sobie muszkuły i płuca, hartują zdrowie i nabierają odporności do znoszenia pracy, zimna i słoty podczas dość forsownych pięcio do dziesięcio-kilo- metrowych codziennych biegów. W ten sposób odchowane klacze bywają stanowione jako trzylatki, przez co może mniej wyrastają, ale jak kilko- letnie doświadczenie stwierdza, idą stanowczo lepiej w sze rokość i głębokość, przyczem rozwijają się na mleczne i dobre matki. Po odłączeniu pierwszego źrebięcia, a więc w wieku mniej więcej 47 2 lat, idą na stajnię i tam jako konie powozowe, wierzchowe lub też robocze przez rok, dwa, a czasem i dłużej do pracy użyte, zdają trudny egza min, wiele zdziałać i co wytrzymać potrafią. W roku ubie głym pracowały w gospodarstwie jako broniaczki pełkiń- skie młode oryentalne klacze: gniada „Mewka“ po Mohorcie, kasztanowata „Zuzula“, skarogniada „Dąbrowska" i kara „Dzika“, wszystkie trzy po Hafizie, siwa „Gwiazda 1 ' i siwa „Litka“ po Hadudym. Pełkińska klacz oryentalna dostaje się dopiero wtedy do stada na matkę, skoro po zdaniu „z odznaczeniem 41 egzaminu wykaże, co wytrzymała i jak jej pierwszeźrebię wyrasta, a chociażby była najładniejszą i na oko najsympatyczniejszą, to ją jednak właściciel pełkińskiego stada do dalszego chowu u siebie nie puści, jeżeli w „czarnej księdze 44 zapisano, że w pracy była miękką i niewytrzymałą przy dystansowych próbach. Ogierki roczne, idą na osobną stadnicę, gdzie ze starszymi na ogrodzonem, drzewami rzadko obsadzonem pastwisku spędzają bez przerwy wiosnę, lato, jesień i zimę we dnie i w nocy. Na tern pastwisku za jedyne schro nisko służy im jak najprymitywniejsza szopa zawsze otwarta, bo nawet drzwi nie ma. Do tej szopy kryją się pełkińskie ogiery tylko wtedy, kiedy za wielka „bieda 44 jest już na polu i kiedy zimowy wiatr ostry tumanami su chego śniegu nielitościwie sypie, albo też wtedy, kiedy deszcz cebrami leje. Trzy razy dziennie wiąże się w tej szopie na czas krótki ogiery do żłobów t. j. rano, w po łudnie i wieczór, aby zadane śniadanie, obiad i kolacyę, które to dania wynoszą 3—4 klg. owsa dziennie i cośkol wiek siana — mógł każdy z nich zjeść spokojnie w prze znaczonym czasie i w podanej mu porcyi. System takiego wychowu zaprowadzony jest w Pełkiniach od założenia tamtejszego stada koni krwi wschodniej. Ogiery, czy to młode, czy też starsze przy największych nawet mrozach nie odczuwają zimna, nie trzęsą się, nie tulą się gro madnie do siebie i nie chorują, tylko czem zimniej na dworze, tern żwawiej, ochotniej i energiczniej biegają po zmarzniętem pastwisku. Pełkińskie roczne, dwu i trzyletnie ogiery można widzieć, jak zimą przy 20'R mrozu spacerują, albo biegają we dnie, lub w nocy po śniegu swobodnie, jakb224 STEFAN BOJANOWSKI otulone w puszyste futra, tak je bowiem natura w tym czasie okrywa długą i gęstą sierścią. Na wiosnę, skoro po wylenieniu latową przybierają szatę, włos u nich staje się tak samo delikatny, krótki i lśniący, jak u koni, które się zimą „pod pierzyną 1 ' chowały. Jako trzylatki idą do Peł- kiń „na stajnię 11 ; tam je się czyści, pielęgnuje, pod wierz chem, lub w powozach ujeżdża, ćwiczy, trenuje, do ciężkiej pracy zaprawia i w ten sposób przygotowuje na sprzedaż (w r. 1905 przeciętnie po 2100 kor. za sztukę) bądź to Rządowi bądź prywatnym hodowcom, którzy rok-rocznie z zabranych prowincyi, z Król. Pols, i W. Ks. Poznań skiego chętnie do Pełkiri po materyał do chowu zjeżdżają. Oryentalny koń pełkiński pod względem kształtów, zalet i użytkowości przypomina dawnego „polskiego konia 11 krwi wschodniej, tego konia, który nas niegdyś po dalekich, często trudnych do przebycia drogach woził w kolaskach, kolebkach, taradajkach, kałamaszkach i brycz kach, który na swym grzbiecie nosił nas w dalekich po dróżach, na polowania, podczas uroczystości i zabaw, jako broniak pracował ciężko w roli, który nam towarzyszył wszędzie, gdzie się tylko odgrywał dziejowy dramat pol skiego narodu i który pospołu z nami przelewał krew swoją na polach Chocimia i Kirchholmu, na lodach wyspy Alsen, pod Wiedniem i Parkanami, na węgierskiej, niemieckiej i francuskiej ziemi i wszędzie tam, gdzieśmy w obronie własnej, albo dla idei wolności i wiary walczyli. Do niedawna jeszcze skrajni zwolennicy konia angiel skiego, norfolków i normanów odmawiali oryentalnemu ko niowi wszelkich przymiotów i zalet, twierdząc, że jest na bro- niaka za słaby, za mało okazały do zaprzęgu, a co naśmieszniejsze to już to, że koń ten nie jest dość silny i rosły pod kulbakę żołnierza, pomimo że całkiem inaczej oceniało go dawniej wielu wytrawnych strategików świata, a między nimi w pierwszym rzędzie Napoleon I, który z pomocą polskich legionów trząsł Europą, wyzna czał granice królestw, burzył, budował i rozdawał ulubień com korony i trony. Wszędzie, gdzie mu tylko chodziło o szybkość, zwinność i zręczność w natarciu, pościgu, lub też zdobyciu niedostępnej pozycyi, wysyłał najchętniej na pół-krwi oryentalnych koniach siedzących polskich ułanów, których niesłusznie ,,Chevaux-Legers-Lanciers“ nazywał, bo im przecież lanc nie dał. Są chwile i wypadki w dziejach narodów, chociaż prawdziwe, to jednak tak dziwne i do pojęcia trudne, że zdają się być bajką powstałą w poetycznem marzeniu 0 chwale wojennej i rycerskich czynach. Takich chwil za pominać nam nie wolno, przeciwnie należy je przy każdej sposobności jak najczęściej w pamięci dla potomności od świeżać, aby nie osłabiać wrażeń historycznych wspomnień 1 z pokolenia na pokolenie utrzymać nić żywej tradycyi. Jednym z takich wypadków to bohaterskie zdobycie przez naszych ułanów wąwozów Samosierry, którego wspomnie nie w jednej chwili stawi nam obraz bezwzględnego po święcenia, wierności i męstwa w legionach Napoleonowi służących Polaków. Kiedy szedł on jak wicher przez ró wniny i góry Hiszpanii, aby w Madrycie podyktować ostre warunki swej niezłomnej woli, hiszpański korpus z 14.000 ludzi złożony zamknął mu w wąwozach jedyne przejście z Arandy do Madrytu, a sztab jeneralny, ufny, że nie ma kawaleryi w świecie, któraby się odważyła apędzić w tę niebezpieczną otchłań, nie poczynił żadnych kroków przeciw napadowi jazdy. Po kilku bezowocnych za kusach piechoty francuskiej — spostrzegło bystre oko ce sarza błąd hiszpańskiego sztabu, a wiedząc doskonale na jak zwinnych, posłusznych i dzielnych koniach nasi ułani z pułku Wincentego Krasińskiego siedzieli, Napoleon przez jenerała Montbrun rzucił Kozietulskiemu, dowodzącemu III szwadronem rozkaz: przejście w wąwozie z Hiszpanów oczyś cić. Kozietulski pod osłoną mgły jesiennego poranku sfor mował szwadron, płomiennem okiem przeniknął ducha żoł nierzy i gromko zakomenderował „naprzód!" „Niech żyje Cesarz' 1 huknęli nasi. Na marsowych twarzach zakwitły rumieńce, z pod czapek jasne oczy trysnęły iskrami, żoł nierze lekko pochylili się w siodłach, ostrogami połechtali konie i jak wiatr rzucili się w ogniem zionącą gardziel wą wozu, — bo tam w dali, wisząc na białym koniu niedbale, patrzał na nich ten, który od nas żądał dowodów męstwa i poświęcenia, a za przelaną krew naszą obiecał nam przy wrócić wolność ojczyzny! Walka była niedługa, ale krwawa i straszna; wąwóz został zdobyty, droga do Madrytu sta nęła Napoleonowi otworem! Ucichło wszystko... Przez szczyty z mgły i dymu oczyszczonych gór zajrzały w wą wóz jasnego słońca promienie... Z 125 walecznych 36 po zostało przy życiu... Z ziemi i skał kulami porytych, z pod potrzaskanych lawet i zabitych koni — po Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:24 HUBERTUS W KLUBIE OSTROGA - Czas na Opole - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:58 HUBERTUS EKOLOGICZNY - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:53 HUBERTUS W KOŚCIERZYNIE - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:11 TRYUMF KULTURY NAD INSTYNKTEM - Gość - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:13 HUBERTUS KOŁO BEŁCHATOWA - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:26 HUBERTUS W KLIKOWEJ - Informator Brzeski - 2022. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 20:57 Pełnoletni Hubert udał się na dwór króla Frankonii, gdzie poślubił córkę Pepina z Heristal. Miał z nią syna Floriberta, późniejszego następcę na biskupstwie Liège. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 20:58 Młody Hubert najwięcej czasu spędzał w lasach, gdzie nieustannie polował; łowiectwo było jego pasją. Niektóre źródła wskazują, że prowadził swobodne, wręcz hulaszcze życie. Tak było do roku 695, kiedy polując w Ardenach, nie bacząc na nic, w sam Wielki Piątek napotkał białego jelenia z promieniejącym krzyżem w wieńcu. Miał wtedy usłyszeć głos Stwórcy ostrzegający go przed jego niepohamowaną pasją i nakazujący mu udanie się do Lamberta biskupa Maastricht i Tongeren. Przejęty objawieniem, tak też uczynił. Udał się na służbę bożą do biskupa Lamberta. Rozpoczął studia teologiczne i działalność misjonarską w Ardenach i Brabancji. Po śmierci biskupa Lamberta (zm. ok. 700), z rąk papieża Sergiusza otrzymał sakrę biskupią. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:47 Kuśnierstwo ma w Polsce długą historię, szczególnie w regionach górskich. Na Podhalu największe skupisko zakładów kuśnierskich znajdowało się w okolicach Białki Tatrzańskiej oraz na Wyżynie Lubelskiej w Kurowie. Warsztaty pracowały tam sezonowo, w okresie jesienno-zimowym. Przez pozostałą część roku zajmowano się rolnictwem i hodowlą owiec. Do produkcji kożuchów służyły skóry baranie, szczególnie ceniono skóry młodych (półrocznych) baranków. Liczne, działające zakłady kuśnierskie można znaleźć np. w Nowym Targu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:51 Derka – okrycie konia, zakrywające jego cały tułów (kłodę), zad i czasem szyję, wykonane z różnych materiałów w zależności od funkcji, jaką mają spełniać. Derki mocuje się paskami przebiegającymi w okolicy mocowania popręgu oraz między tylnymi nogami konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:58 Około roku 1740 frak stanowił ubiór dzienny, był rozwinięciem ubioru żołnierskiego i angielskiej mieszczańskiej peleryny sukiennej. Od połowy wieku XIX szyje się go niemal wyłącznie z czarnego sukna, od tego czasu frak stał się wyłącznie strojem wieczorowym. Jedynym wyjątkiem kiedy można założyć frak w ciągu dnia jest użycie go jako stroju dworskiego podczas audiencji u króla, królowej, papieża lub na gali orderowej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:11 Część jeźdźców uważa, że kaski jeździeckie są gorące, niewygodne i cechują się nieatrakcyjnym wyglądem dlatego unikają ich ubierania. Jednakże tak popularne w środowisku jeździeckim czapki (łowieckie, kapelusze kowbojskie), na których wyglądzie opiera się współczesne wzornictwo kasków nie gwarantuje absolutnie żadnego bezpieczeństwa. Używanie kasków przez młodych adeptów jeździectwa staje się obowiązkiem w wielu krajach świata i coraz częściej jest wymagane przez instruktorów jeździectwa Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:17 Produkowane są już nawet kaski w kształcie kowbojskich kapeluszy. Są one jednak popularne głównie w USA z uwagi na dyscypliny nawiązujące do westernów (tzw. western-style lub rodeo). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:35 Wypinacze – wodze pomocnicze przydatne przy pracy z koniem na lonży, wyposażone w dodatkowe sprzączki i często w gumowe wstawki uelastyczniające Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:36 Wypinacze to dwa wąskie paski (skórzane, czasem parciane) o długości ok. 1,5m. Z jednej strony ma karabińczyk przypinany do kółka w wędzidła. Drugi koniec paska mocuje się do popręgu, lub pasa do lonżowania. Istnieją także wypinacze podwójne, zaopatrzone w pętle, które pozwalają mocować je do pasa, lub siodła. W tym przypadku pasy mają długość ok. 2,5m. Jeśli koń wypina szyję w trakcie szkolenia istnieje możliwość wykorzystania wypinaczy trójkątnych, działających na zasadzie dźwigni Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:38 Wypinacze zmuszają konia do zganaszowania się. Przy odpowiednim treningu, następuje zaokrąglenie grzbietu i pracują odpowiednie mięśnie konia. Istnieją zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy pracy na wypinaczach, gdyż uniemożliwiają one swobodne ruchy szyi, a wraz z tym – rozluźnienie konia. Bezzasadne i nieumiejętnie używanie wypinaczy może wywołać u koni opór. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:14 Inny sposób zapobiegania przesuwaniu siodła do przodu to forgurt (vorgurt). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:05 Zgrzebło - narzędzie kamienne wykonywane najczęściej z krzemienia, mające formę wielokątnego odłupka o zaretuszowanej przynajmniej jednej krawędzi dłuższej, biegnącej równolegle lub poprzecznie do osi wyrobu. Retuszowana krawędź może być wklęsła, wypukła bądź prosta. Zgrzebła wykonywano różnymi typami retuszy jedno- i dwustronnych, z wyjątkiem retuszy stromych zatępiających, wnękowych i zębatych. W miarę stępiania się krawędzi pracującej dochodziło do jej naprawy przez wtórne retuszowanie, w związku z czym forma tych narzędzi ulegała zmianie. Narzędzia te służyły przeważnie jako noże do rozdzielania mięsa. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:08 słoma, łodygi pozostałe po oddzieleniu ziarna lub nasion; pasza objętościowa o niskiej strawności i wartości pokarmowej, stosowana gł. w żywieniu przeżuwaczy i koni jako źródło balastu paszy korzystnie wpływającego na trawienie; rozróżnia się m.in. słomy zbożowe, z roślin strączkowych i z rzepaku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:11 Uciążliwy chwast, występuje przeważnie w uprawach zbóż ozimych i jarych oraz w okopowych. Nasiona dojrzewają wcześniej niż uprawianych zbóż i osypują się przed ich zbiorem, przez co mogą jeszcze silniej zachwaszczać następne uprawy. Skutecznie rywalizuje z roślinami uprawnymi o składniki odżywcze. Posiada duże możliwości krzewienia się. W ekologicznych uprawach okopowych i niewielkich uprawach zbożowych skuteczną metodą zwalczania jest ręczne wyrywanie roślin w czerwcu, przed dojrzeniem i wysiewem nasion Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:41 Ponadto jest to miejsce, w którym z kierowcami mogą spotkać się dziennikarze i zaproszeni goście (przede wszystkim ludzie show-biznesu), dostęp zwykłych kibiców jest jednak niemożliwy lub bardzo utrudniony. Padok jest dla wszystkich związanych z Formułą 1 przede wszystkim miejscem spotkań i spędzania wolnego czasu. To tam kierowcy, inżynierowie i dziennikarze z całego świata spędzają ze sobą czas, wymieniając się uwagami, komentarzami i plotkami, nie tylko o wyścigach. O ile wyścig Formuły 1 trwa tylko niecałe dwie godziny w niedzielne popołudnie, to padok tętni życiem już od czwartkowego popołudnia, aż do niedzielnego wieczoru. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:44 W starożytnej Grecji był placem o zarysie wydłużonego prostokąta, zakończonym z węższych stron półokrągło i pełniącym funkcję toru wyścigowego dla koni i rydwanów[2]. Tor długości ok. 364 metrów wzdłuż dłuższych boków posiadał widownię, którą początkowo stanowiło naturalne zbocze wzgórza uzupełniane nasypem ziemnym (jak np. w Olimpii), później widownię tworzyły trybuny, najpierw drewniane, z czasem kamienne. Najbardziej znane znajdowały się w Olimpii (z VIII wieku p.n.e.) i przy sanktuarium Zeusa na arkadyjskiej górze Lykajon Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:38 Czasami przy stajni znajduje się budynek zwany krytą ujeżdżalnią. Jest to miejsce, gdzie można jeździć kiedy warunki pogodowe nie umożliwiają jazdy na zewnątrz. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:11 U kłusaków amerykańskich często występuje chód zwany inochodem – koń przestawia kończyny parami: dwie nogi lewe, dwie nogi prawe (jak wielbłąd), podczas gdy w zwyczajnym kłusie nogi konia poruszają się parami po skosie (lewa tylna i prawa przednia i odwrotnie). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:16 Przed rozpoczęciem rajdu, konie poddawane są szczegółowej kontroli weterynaryjnej, określającej zdolność konia do uczestnictwa w wyścigu. Mierzy się jego tętno, liczbę oddechów na minutę, sprawdza odwodnienie, a także ocenia czystość chodu. Wszelkie oznaki okulawienia automatycznie eliminują konia z dalszego uczestnictwa w rajdzie. Tętno konia, w zależności od norm określanych indywidualnie dla każdego odcinka (z racji różnego stopnia trudności) musi spać poniżej limitu, zazwyczaj jest to 64 uderzeń serca na minutę w ciągu 20 minut. Takiej kontroli koń musi zostać poddany w ciągu 30 minut od ukończenia pętli (odcinka rajdu), a czas przygotowań do tego badania (wycieranie, masaż, oprowadzanie w celu uspokojenia tętna i częstości oddechu) jest wliczany do czasu etapu. Wszelkie odstępstwa od normy, jednakże nie zagrażające zdrowiu konia, karane są ujemnymi punktami w klasyfikacji. Po kontroli weterynaryjnej konie są, w żargonie jeździeckim - serwisowane, a więc rozsiodływane, czyszczone, pojone i karmione, a przerwa, zwykle 30 minutowa, nie jest wliczana do czasu przejazdu. Pod tym względem rajdy długodystansowe różnią się od tradycyjnych wyścigów konnych, ponieważ mają na względzie głównie ochronę zdrowia konia i bezpieczeństwo jeźdźca. Niedopuszczalne jest doprowadzenie do przemęczenia zwierzęcia. Ponieważ konie średnio pokonują odcinki w tempie 18–20 km/h, przygotowania do rajdu wymagają długiego czasu i licznych treningów. Wysiłek włożony w jeden tylko rajd na odcinku 80 km, porównywalny jest do wysiłku maratończyków. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 27.11.15, 11:05 JAK CO ROKU - MSZA W INTENCJI ŚWIĘTEGO HUBERTA W PANEWNIKACH Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 14.11.17, 22:35 Jeździec na koniu, cieśla na domu, rybak w czółnie mają krzepko stać Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 06.01.18, 23:03 Spólnik mych przygód. przyjaciel stary, Drogi mój rumak, rumak moj kary, Liejszy nad wiatr, niz zamieć burzliwa, Zimny, pod zaspem piasków spoczywa. Ph,cz, płacz pielgrzymie! nad niedolą cudzą, Mieszaj twe jęki z lllojemi, uż go na boje pieśni nie zbudzą, Już nie zatętni po ziemi. Król biegu, w b:egu wyzionął tchnienie, Zdradzieckim pchnięty pociskiem, Z piersi krwi ('zarnej kysly strumi\1nie, Tu - przy telll źródle pobliskiem. Spólnik mych przygód i t. d. Próżna ucieczka, obrona słaba, Nic juz się zdrajcy nie przyda. W net poznał, poznał wściekłosć Araba, Jeszr.u\ nie oschła z krwi dzida. Potem do konia śpieszę z otuchą, Że mu dech wstrzymam na ch wilę. W olarn i woł:un głucho i głucho, Tum więc go złożył w mogile - Spólnik mych przygód, i t. d. OdtąrI ciprpienia dni moje struly, Boję się cienia i "pieki, Odtąd na miłość, chwałę nieczuły, Tęsknię od ludzi daleki. Ta ziemia ojców droga, ae? dzika, Cała w mych oczach grobowcem; Od palm kwitnących, woni trawnika Stronię wielblądów manowcem. Spólnik mych przygód, i t. d. On gdy w południe paliło słońce, Niósł mię w cień chłodnej gęstwiny, W nim miałem pomoc, miałem obroflcę, W zaciętych walkach z murzyny. W tajnych, nieznanych sprawach nikomu, Jemum powierzał dni moje, Latałem na nim jak połysk gromu, I do kochanki i w boje. Spólnik mych przygód, i t. d. Zmarłeś mój koniu! w szczęśliwszej dohie Salema w kwiecie urody, Jak często płocha, schlebiała tobie! , Z tobę biegała w zawody, Swieższa niż palmy owoc nieźrałJ-. Lękliwa sarna mniej miła, Pers mi ją uwiózł Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.03.18, 22:58 Chcesz się przekonać Że zmarnowane będzie "piękno konia" Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 28.06.18, 18:29 awecan. z włoskiego cavezza , kantar, uzda na konia. Dorohostajski w „Hippice" pisze: „Kawecan dla źrebców bywa z po wroza, dla dorosłych koni — z rzemienia. Przyprą wuj ą różne do niego na nos łań cuszki, dla umiarkowania noszenia głowy i pohamowania burzliwości końskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 28.06.18, 18:50 Kolasa, kolaska, tak nazwana od kół, pierwotnie oznaczała wóz i wózek wiejski. „U żmudzkiej kolasy oś nigdy ma zi nie uzna, dlatego koła dziwnie wrzesz czą; takież i na Rusi, i stąd ona przypo wieść: skrzypi, by ruska kolasa" (Gwa- gnin). Kolaska miała później znaczenie dzisiejszej bryczki, t. j. czegoś trochę lep szego od wozu, ale zawsze prostego w po równaniu z kolebką i karocą. I dlatego Opaliński w Satyrach, wyraża się: „Insza kolaska, insza ze złotem karoca. u Krasicki w „Podstolim" pisze: „Komisarz (zarzą dzający dobrami) nie ma mieć więcej ekwi- pażu nad kolaskę i wózek, w kolasce czte ry, w wózku koni dwa." „Pan Podstoli w pole pojechał z gościem lekką kolaseczką. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 28.06.18, 19:11 Konnowodni— nazwa wjeździeiartyleryi konnej polskiej, oznaczała żołnierzy, któ rzy mieli obowiązek trzymania koni towa rzyszów spieszonych podczas flankierowa- nia pieszo lub strzelania z dział. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 28.06.18, 20:18 Krygi. To, co dziś nazywamy wędzidłem lub munsztukiem, zwano dawniej kry gam i lub uzdą krygową, wę dzidłem krygowem. Rej pisze: „Źrebiec, by na starość nie miotał, w uździe kryg wej niech chodzi". „Uzdy są rozmaite, jedne proste, drugie kry gowe" Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 29.06.18, 18:05 Marcha, mercha (z niem. Ma.hre) — nędzna szkapa. Naruszewicz pisze: „My także jak Niemcy w naszej mowie stare koniska marchami zowiemy Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 29.06.18, 19:45 Chociaż konie swoje miałam Nigdy go nie używałam Odpowiedz Link
balzack Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.07.18, 01:15 To modo niy wiedziala bo by tam juz byla Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.08.18, 18:21 To trzeba robić sensację i pisać artykuły na kilka stron. Przecież konie dla policji muszą być specjalnie dobierane. Nie mogą być nerwowe. Co nie zmienia faktu, że każdy koń boi się ognia. Cudów nie ma... Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 02.12.17, 14:23 Wszystkich dziś ciekawość budzi, Kto jest najszczęśliwszym z ludzi. A ja mówię, że nad pana Najszczęśliwszy los furmana. Hej wio! hejta wio! Hejta stary, młody jary! Hej wio! hejta wio! Hejta, wiśta, prrrr! Gdy z kozła kieruję konie, Jestem jakby król na tronie. Tam gdzie zechcę, szkapy idą Czy to koczem, czy to bidą. Hej wio!..... Tylko jedna ta różnica: Sprawiedliwy jest woźnica. Choć na konia jarzmo wkłada, Jednak nim sumienie włada. Hej wio!...... Lecz wy, którym rząd oddany, Bierzcie za przykład furmany. Wam to należy miarkować, Jak podwładnymi kierować. Hej wio!........ Gdybyś koniom nie dał paszy, Tylko je biczyskiem straszył, Wtedy próżna twa mitręga, Sam do wozu się zaprzęgaj! Hej wio!......... Koń nie prosi i nie pyta, Ale twarde ma kopyta I jak wierzgnie to się zdarza, Że dosięgnie gospodarza. Hej wio!......... Gdy tak sobie drogą jedziem, Ja na koźle, koń na przedzie, Śpiewam piosnkę tę po drodze Gospodarzom ku przestrodze. Hej wio!........... Baczcie pilnie, konie moje, Bo na drodze są wyboje. Kary, siwy niech pamięta Mijać doły, jechać stępa. Hej wio!........... Zapamiętaj taki-siaki, Coś się dobrze dał we znaki: Choćbyś koniom cukier dawał, Już nie weźmiesz ich na kawał! Hej wio!..... Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 03.10.20, 20:57 video.img.ria.ru/Out/Flv/20200930/2020_09_30_POLKoni16x9_vmefnzpp.1gk.mp4 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 06.02.21, 12:16 Covid a raczej ograniczenia, które z niego wynikają nam rozwalił wszystko. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.04.21, 20:27 Kucyk w domu? Pewnie znowu wymyślili to stuknięci Amerykanie. A poza tym mój znajomy miał kucyka taka specjalna rasa, kucyk miał wzrost dużego psa no i ....był bardzo drogi. A poza tym koniki nawet te małe są dość drogie w utrzymaniu, niestety. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:08 Paść konia najlepiej nocą, lub przed wscho dem słońca na łąkach suchych, gdyż kwaśna trawa z łąk bagnistych jest niezdrowa. Jeśli się karmi konie owsem, nigdy nie zać chodzi obawa przekarmienia, t\oń może stądzień cały nad żłobem pełnym i jeść ile zechce. Nigdy i w żadnym jednak wypadku, nie można sobie na to pozwolić z jęczmieniem lub żytem, nawet wte- dy, gdyby organizm konia był do tego rodzaju ziarna zupełnie przyzwyczajony. Tu należy stoso wać pewne maximum, zależne od stopnia wytrzy małości każdego zwierzęcia i jego Stanu zdrowia. Konia niezdrowego nie należy wogóle kar mić i owsem, gdyż w niektórych wypadkach po woduje i to ziarno bardzo złe następstwa. W czasie wzdęcia lub kolek musi koń przejść na zupełnie ścisłą djetęi nie jeść niczego opróczsiana. Wskazanem jest dawać koniowi zdrowemu, od czasu do czasu, warzywa pastewne, lub ogro dowe, jak buraki, marchew, lub ziemniaki. Nale ży je jednak wtedy krajać dość drobno i mie szać z sieczką. Dla dodania apetytu koniom nie bardzo żartym można mieszać ziarno z solą bydlęcą, lub kuchenną. Jeść powinien koń trzy razy dziennie, t. j. ra no około 6-ej, w południe i wieczór około 6-ej. Gorącćgo i zmęczonego konia nie wolno karmić ziarnem, ani poić, gdyż wywołuje to ochwat. Musi on dostać natychmiast siana w dowolnej ilości, a dopiero po kilku godzinach wolno go poić i karmić. Poi się konia trzy razy dziennie, zawsze przed obrokiem. Koń zdrowy pije za wsze dużo i chętnie. , Najlepiej poić wodą studzienną i rzeczną, źle jest używać wód stojących lub bagnistych. To krótkie pouczenie o karmieniu i pojeniu konia nie wyczerpuje, oczywiście, w zupełności tematu. Należy zawsze w kwestjach niepewnych zwracać się z prośbą o radę do starszego pod oficera, oficera, lub nawet weterynarza, zwła szcza jeśli chodzi o dyetę w czasie, lub po cho robie konia. Przedewszystkiem zaś należy znać organizm konia i ostrożnie (w miarę po trzeby) wypróbować jego odporność na różnego rodzaju obroki. Indywidualność bowiem natury końskiej, jest niemniejszą od ludzkiej, a co za tern idzie rozmaitą jest reakcja koni na ten sam sposób żywienia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 16:30 O wyprawie pułkownika Brudermanna posiada jeszcze niemiecka literatura hipologiczna również ciekawą książkę p. t. „Die óesterreichische Pferde - Ankaufs - Mission in Syrien, Palastina u. der Wuste in den Jahren 1856 u. 1857“ von Eduard Lóffler. Troppau 1860, Otto Schulers Buch- handlung. Z pomiędzy sprowadzonych przez pułkownika Bruder- manna do Babolny koni, odegrał w historyi stada bodaj czy nie najwybitniejszą rolę wyżej wymieniony ogier wi- śnio-gniady „Aghil-Aga“, rasy Kohejlan Adjuse uro dzony 1851 r. Jego nabyciu towarzyszyły następujące cie kawe okoliczności: W czasie kiedy pułkownik Brudermann po kilkumie sięcznej podróży zbliżał się ze swoją ekspedycyą do rzeki Jordanu, natrafił na koczujące i wojujące bandy Beduinów, wypasające swe konie na urodzajnych i żyznych pastwis kach, położonych na południe od jeziora tyberyjskiego. Szeikiem tych band był A g h i 1-A g a, urodzony na wybrze żach północnej Afryki, podobno wśród plemienia Sana- ge. Niezwykły, a czasu swego głośny ten człowiek, nie zaznał, jak wieść niesie, ani ojca ani matki. Urodził się na piasku w pustyni, imie dano mu „Aghil“, a jakaś mi łosierna ręka wykarmiła go z litości wielbłądziem mlekiem, gotowanym jęczmieniem i daktylami. Nie wiedząc czyim jest synem, wzrósł na koniu, prowadząc żywot tułaczy wśród szczęku broni, napadów, kradzieży i wojen z sąsie- dniemi plemionami. Dla młodego Beduina krwi gorącej i rozbójniczo-rycerskiego ducha, chciwego dostatków, pię knych niewolnic, licznych stad koni i bohaterskiej sławy, ojczyste strony stały się w krótkim czasie za ciasne, bo wyprawy rodzinnego plemienia nie zaspakajały już jego 16 STEFAN BOJANOWSKI szerokiej natury i wojowniczych pragnień. On chciał cze goś więcej, więc rozpoczął iście awanturniczy żywot. Wstąpił najprzód do wojska Mehmed Alego i wraz z Ibrahim Baszą wojował z Wysoką Portą; wkrótce sprzykszyła mu się jednak wymagana karność i słu żba w regularnem wojsku, porzucił zatem szeregi, zebrał bandę awanturników z rozmaitych plemion i różnej naro dowości złożoną, a urodziwy, odważny, niezrównany je ździec i jak lew silny, — stal się odrazu potężnym ich wodzem. Siedlisko obrał w niedostępnych skałach Libanu, w bliskości St. Jean d’Acre, gdzie gromadził około siebie coraz to liczniejsze i groźniejsze wojownicze plemiona i roz bójnicze bandy; — napadał i rabował karawany kupieckie, pustoszył i palił wsie i miasteczka, a z czasem stał się tak potężnym, że Rząd, widząc się za słabym do poskromienia rozpanoszonego awanturnika, był zmuszony uciec się do tego, że przez zwabienie go do wojska i przez nadanie mu zaszczytnej i wysokiej rangi, starał się pozyskać go dla siebie. Ambitny Aghil przyjmuje propozycyę Rządu, opusz cza zastępy swoich Beduinów, których na cztery rozpędza wiatry, uroczyście zostaje przyjęty do wojska, otrzymuje zaszczytny tytuł „Agi“ i pod swoją komendę dostaje regu larne pułki Baszybozuków rozlokowanych w okolicy Acre. Niedługo jednak cieszył się utytułowany „Aghil-Aga“ swoją godnością i wysoką rangą, bo podczas wizyty u Ba szy, podstępnie pojmany i w kajdany okuty, wywieziony zo stał i osadzony w kazamatach widdińskiej twierdzy. Jak roz juszony lew zamknięty w klatce, Aghil-Aga całemi dniami i nocami układa plan i obmyśla sposób ucieczki, aż wkońcu SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 17 udaje mu się przekupić Albańczyka, dozorcę, — a przebrany za umysłowo chorego derwisza, opuszcza bez przeszkód mury więzienia i wolny staje wkrótce na syryjskiej ziemi. Pałając pragnieniem krwawej zemsty, organizuje ban dy rozbójniczych Beduinów, łączy się z potężnem wojo- wniczem plemieniem Beni Saker, — a pułkownik Bru- dermann spotyka go w okolicach jeziora tyberyjskiego w tym właśnie czasie, kiedy prowadził zacięte walki z re- gularnem wojskiem znienawidzonej Porty i ze sąsiedniemi nieprzyjaznemi plemionami. Między pułkownikiem, w całem znaczeniu tego wy razu gentlemanem, — a Aghil-Agą, szeikiem opryszków, zro dziła się przy pierwszem spotkaniu dziwna jakaś sympa- tya. Aghil-Aga odrazu oczarowany został wytwornością, uprzejmością, łatwością w obejściu i otwartością pułko wnika. — a tego ujmuje znowu, a nawet do pewnego sto pnia porywa odwaga i rycerskość, tudzież wspaniała, ty powa postać pięknego Beduina. Aghil-Aga podejmuje gościnnie całą ekspedycyę, lu dzi, konie i tabor cały, a w celu ułatwienia pułkownikowi przeglądu okolicznych koni, w przystępie dobrego humoru wydaje na jego cześć wytworną ucztę, na którą zaprasza patryarchów i szeików sąsiednich zaprzyjaźnionych ple mion, którzy na tę uroczystość przyjeżdżają na wspaniałych ogierach i klaczach. Czoło towarzystwa zasia4a pod gołem niebem przy największem ognisku, które było honoro- wem miejscem w tym arabskim, piaszczystym salonie. Po dano fajki i czarną kawę. Pułkownik Brudermann popija kawę i pali lulkę, ale prowadząc ze sąsiadami, siedzącymi na własnych, na krzyż pod siebie podłożonych nogach ożywioną rozmowę o ich żonach, dzieciach, niewolnicach, wielbłądach, wołach, osłach, kozach i owcach, wciąż prze biega bystrym wzrokiem szeregi koni, przy których kręcą się chłopcy. Zawoalowane zgrabne Beduinki uwijają się między kociołkami, w których gotuje się ryż i smażą się spore kawały tłustej baraniny. Aghil-Aga, uprzejmy go spodarz domu, rozmawia łaskawie z gośćmi, niewolnicom z patryarchalną powagą wydaje rozkazy, sam zagląda w ko ciołki, macza w nich palce, oblizuje i bada czy wszystko jest dobre. Dają znak, że przysmaki gotowe. Ulubiona nie wolnica podaje Aghil-Adze małą drewnianą okrągłą dese czkę z baraniną i ryżem; Aghil-Aga odbiera, wstaje, mia rowym, powolnym krokiem zbliża się uroczyście do pułko wnika i w dowód nadzwyczajnego poważania wkłada mu w usta niezbyt czystymi palcami kawały baraniny i spore porcye gorącego ryżu; — reszta dostojnych gości obsiada kociołki i raczy się sama. Po baraninie podają niewolnice jakąś jeszcze inną, jak się zdaje mięsną potrawę. Aghil-Aga kładzie i tę na deseczkę, staje znowu przed pułkownikiem i palcami mu ją do ust wsuwa przemawiając uroczyście w ten sposób: „Cudzoziemcze i przyjacielu! to co Arabia ma najlepszego, to co sam prorok Mahomet co dzień naj chętniej jada, tern ja, Aghil-Aga, teraz ciebie karmię wła sną ręką, ażebyś poznał, jak wysoko umiem cię cenić, ażebyś wiedział, jak blizki jesteś sercu mojemu"! Pułkow nik był wielce ciekawy, czem go Aghil-Aga nakarmi, my ślał, że to może będzie cąber antylopy lub gazeli, bal samem Mekki zaprawny, albo może jaki inny ulubiony przysmak wielkiego Proroka, — lecz jakżeż się zdziwił, skoro się przekonał, że to było coś strasznie żylaste SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 19 bez smaku, a tak elastycznie twardego, że w zębach się uginało jak piłka gumowa. Nie chcąc gospodarza obrażać, mordował się, pocił, gryzł i wpychane w usta kawały nie omal w całości połykał, nie pytając co to jest, tylko za pewniając uroczyście, że czegoś podobnie smacznego je szcze nie jadł i prawdopodobnie nigdy jeść nie będzie. Aghil-Aga zadowolony głaskał brodę, uśmiechał się do brotliwie do pułkownika i pchał mu palcami do ust dal sze porcye tej gutaperchowej potrawy, a gdy widział, że wsunięty kawałek pułkownikowi przez gardło szczęśliwie się przesuwa, wykrzykiwał radośnie: Allah kerim! Sło dycz daktylowa rozpuszczona w oślem mleku, a podana gościom w glinianych dzbanuszkach o długich szyjkach, zakończyła wreszcie tę lukullusową, iście arabską ucztę. W podobny sposób był w Arabii podejmowany przez ja kiegoś szeika hr. Juliusz Dzieduszycki, jak to czytamy w miesięcznym Dodatku do „Czasu" z r. 1857. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.09.17, 01:14 ogier El Paso 1 000 000$, El Paso (ur. w 1967 roku) – koń, gniady ogier ze stadniny koni w Janowie Podlaskim, potomek ogiera Czorta i klaczy Ellory. Uśpiony 13 marca 1995 roku. W 1981 roku, w związku ze światową koniunkturą na konie czystej krwi arabskiej, koń ten został kupiony podczas aukcji przez amerykańskiego filantropa i biznesmena Armanda Hammera za sumę miliona dolarów, co było najwyższą w historii sumą zapłaconą za ogiera. Jako że janowska stadnina była własnością państwową, pieniądze ze sprzedaży El Paso przypadły Skarbowi Państwa. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.09.17, 01:15 klacz Penicylina (sprzedana do USA) 1500000$. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.09.17, 01:15 klacz Kwestura została sprzedana nabywcy z Bliskiego Wschodu za rekordową sumę 1 125 tys. euro. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.09.17, 01:16 Kwestura (ur. w 1995 r.) – kasztanowata, klacz czystej krwi arabskiej polskiej hodowli ze stadniny koni w Michałowie. Córka ogiera Monogramm i klaczy Kwesta po Pesenniku, prawnuczka ogiera Bask – pierwszego w dziejach konia, którego naturalnej wielkości pomnik z brązu stanął w Scottsdale przy wejściu do Kentucky Horse Park w USA. Klacz Kwestura zdobyła tytuły: Narodowej Czempionki Polski Koni Arabskich Czystej Krwi w kategorii klaczy młodszych (1996), Czempionki Świata (Paryż 2007), Czempionka USA (Luisville 2002), Czempionka Europy (Vilhelmsborg 2000) i zdobywczyni Pucharu Narodów (Akwizgran 1999). 10 sierpnia 2008 r., podczas aukcji XXXIX Pride of Poland klacz Kwestura sprzedana została za 1 milion 125 tys. euro. To najwyższa cena jaka kiedykolwiek osiągnięta została za konia na aukcji w Janowie Podlaskim. Kupił ją nabywca z Bliskiego Wschodu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.09.17, 01:17 JANÓW PODLASKI. PADŁ REKORD. PEPITA SPRZEDANA ZA 1,4 MLN EURO(rok 2015) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.09.17, 01:17 TYLKO 410 000 ZA KONIE NA AUKCJI - Interia(rok 2017) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 06.10.17, 20:01 III MIĘDZYNARODOWY KONKURS POWOŻENIA TRADYCYJNEGO W KOSZĘCINIE - www.ciat.koszęcin.com/ Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 04.09.22, 15:06 SKANDALICZNE DECYZJE I UŚPIONE KONIE - Gazeta -02.09.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 01.11.22, 22:31 KOŃ WPADŁ DO BŁOTA. AKCJA RATUNKOWA - www.msn.com.pl - 01.11.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:42 W 1444 roku, książę Gerhard V ustanowił ku czci św. Huberta Order Rycerski Świętego Huberta. Odnowiony w 1708 i nadawany jako odznaczenie domowe przez władców Królestwa Bawarii; od 1808 tylko dla książąt i wysoko urodzonej szlachty. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 23:48 Architektura kościoła, jak już wspomniano, reprezentuje późny styl barokowy. Choć nietypowy jest dla niej dość surowy, silnie podkreślony przez podziały elewacji wertykalny zarys. Podobnie, jak pierwowzór (kościół warszawski), jest to budowla centralna, na planie krzyża greckiego (równoramiennego) z wysoką ośmioboczną kopułą, zwieńczoną ośmiobocznym dachem. Całość zakończona jest latarenką, wpasowaną w kształt bryły, z czterema wysmukłymi oknami. Każde z ramion krzyża, zaznaczone w elewacji zewnętrznej, jako niezbyt długi ryzalit, zakończony niskim, trójkątnym naczółkiem. Naroża zakończone są gładkimi pilastrami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:21 Za sport uważa się również współzawodnictwo oparte na aktywności intelektualnej, którego celem jest osiągnięcie wyniku sportowego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:23 Ekwici stanowili swego rodzaju stan rycerski (łac. ordo equestris) i brali udział w corocznej, odbywającej się 15 lipca paradzie jeźdźców. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:10 Używane głównie w wyścigach specjalnych dwukołowych wózków zwanych sulkami, w których konie te poruszają się wyłącznie szybkim kłusem (za przejście w galop zaprzęg kłusaczy może zostać zdyskwalifikowany). Wyścigi kłusaków na specjalnych torach odbywały się już na przełomie XIX i XX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:08 Koszula kobieca przeszła zupełnie odmienną ewolucję. W XIX wieku stała się zupełnie niewidoczna pod suknią; była bielizną noszona pod gorsetem. Pod koniec tego wieku pojawiły się tzw. kombinacje, czyli koszule połączone z majtkami. W początkach XX wieku, gdy damskie suknie stały się krótkie, została połączona z halką, stając się jednym ubiorem. W II połowie XX wieku jako nazwa tej bielizny funkcjonowało już słowo „halka”. Współcześnie praktycznie nie jest używana. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:37 mini LL – jest to konkurs niższy od LL i nieuznawany na wszystkich zawodach LL Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:09 W 1990 roku powstało stowarzyszenie „VAQUEROS-Wielkopolski Klub Miłośników Jazdy Western” organizujący szkolenia i zawody Western riding. Twórcą Klubu jest Marek Breś. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:35 Koń andaluzyjski, Pura Raza Española (skrót PRE) – jedna z rasy koni gorącokrwistych, a jednocześnie jedna z najsławniejszych ras z Hiszpanii. Koń andaluzyjski pochodzi z Półwyspu Iberyjskiego i rozpowszechnił się w całej Europie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:19 Typowy tor traila wymaga od konia i jeźdźca: 🐴otwierania i przejazdu przez małe bramki bez zsiadania, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:08 Jest to stosunkowo młoda dyscyplina jeździecka powstała w Europie w latach 50. XX wieku. Pierwsze zawody odbyły się w Hiszpanii w 1953 roku. W Polsce obecna jest od roku 1986. W roku 1998 w Zjednoczonych Emiratach Arabskich odbyły się Mistrzostwa Świata Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:20 klasa LL – dystanse między 10 a 19 km[5], klasa L – dystanse między 30 a 39 km, klasa P – dystanse między 40 a 70 km, klasa N – dystanse między 80 a 90 km. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:52 Święto po raz pierwszy obchodzono około 1444 roku. Początkowo były to wielkie polowania. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.10.17, 00:48 [mg]fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/bRcKAKJXLloPXNBpbX.jpg[/img] Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 14.11.17, 22:36 Nieśmiały jeździec, sprawiedliwy gracz, gniewliwy prokurator nie zawdy pożywią się Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 14.11.17, 22:37 Po nieśmiałym jeźdźcu konia, a po śmiałym mężu wdowy szkoda dostać. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 26.06.18, 13:07 Rumak i szkapa Pogardzał rumak szkapą, która co dzień rano Woziła do stajni i obrok i siano Rzekła mu więc - gdyby mną siana nie wożono Skromniejszy byłbyś, nie brykał być pono Krasicki Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 26.06.18, 13:12 Rumak i źrebiec Kon w rzędzie starym zewsząd lśniący złotem Rżąc deptał ziemię pod jeźdźcem wspaniałym źrebiec bez uzdy posuwistym lotem Uginał trawy w pędzie wybujałym Razem ku sobie zbliżyły się oba Rzekł rumak: ""Patrzaj jaka moja postać Siodło, rząd złoty jak ci się podoba? Przyznaj, bez jeźdźca trudno tego dostać Na wspaniałości wcale się nie znacie Tułacze w łąkach jak nikczemne bydło" "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże mój bracie Chociaż to złoto, przecież to wędzidło" Krasicki Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 28.06.18, 20:30 Kulbaka, z tureckiego kaltak , łęk u sio dła i siodło tatarskie całe z drzewa. Mu- chliński powiada, że Polacy, przemienia jąc t na 6, utworzyli wyraz kulbaka. Wy raz ten używano częściej w liczbie mno giej niż pojedyńczej; w starej np. grama tyce Ursinusa powiedziano: „ Clitcllae , sio dło ośle, niektórzy zowią kulbaki". W „Regulamenie exercerunku Kawaleryi na rodowej z r. 1786" czytamy: „Kulbaka po winna leżeć w mierze na koniu, ani nadto wprzód, ani nadto w tył Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 28.06.18, 21:26 Łęk. Tak się zowie siodło polskie z dwo ma „kulami", z przodu jedną, a drugą z tyłu. Kitowicz powiada: „Łęk był o dwuch kulach równych, z przodu i z tyłu w górę podniesionych, między które siadał jeź dziec na poduszkę skórzaną, sierścią by dlęcia wypchaną, rzemieniem przez brzuch konia przywiązaną." W pochodzie łuk przewieszano przez ramię, a szablę na łę ku; usarze i pancerni zdjęte przyłbice zawieszali na łęku. Mając konie posłusz ne na głos jeźdźca i dotknięcie ostróg, za wieszano na łęku cugle czyli wodze, gdy uderzano na wroga, żeby mieć do walki obie ręce. Zręczni jeźdźcy dosiadali ko nia, nie dotykając się łęku, stąd Szym. Sta ro wolski, wyrzucając pa niczom zniewieściałość, pisze: „Nie wsiędzie pa- niątko teraz na koń, sio dła się nie tykając, albo łęku". Cztery były w u- życiu rodzaje siodełwPol- sce: łęk, terlica, jar- czak i kulbaka tu recka. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 28.06.18, 21:26 Łogosz, z węgiers. lo gos —koń orczykowy, lej cowy, doprzęgany. Piotr Kochanowski (synowiec Jana) pisze: „Woźnica chwoszcze, uczenie dyszel kierując wozowy, łogo- szem spięte cztery jedno rożce" Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 29.06.18, 18:15 Masztarnia, komora przy stajni lub wozowni, gdzie chowano sprzęt wszelki stajenny: wszystkie zaprzęgi, siodła, kul- baki, czapraki, popręgi, postronki i t. d. Za dawnych czasów utrzymywano to zwy kle w porządku, chowając skrzętnie naj mniejsze kawałki starego żelastwa i rze mieni pod klucz samego jegomości, jejmo ści, koniuszego lub podstarościego. Ponie waż masztarnia bywała zwykle pod je dnym dachem ze stajnią, więc niektórzy i stajnię nazywali masztarnią. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 29.06.18, 18:16 kle w porządku, chowając skrzętnie naj mniejsze kawałki starego żelastwa i rze mieni pod klucz samego jegomości, jejmo ści, koniuszego lub podstarościego. Ponie waż masztarnia bywała zwykle pod je dnym dachem ze stajnią, więc niektórzy MATKA.—MAURYCEGO ŚW. WŁÓCZNIA. 199 znać cnoty ani przywary konia, bo w każ dej maści bywają dobre i złe. Nazwy ma ści u koni były następujące: wrona, gnia- da i skarogniada, bułana, kasztanowata, biała, szpakowata, myszata, siwa, mrozia- sta czyli mrozowata, srokata, rydza, ko- nopiata, gliniasta, dropiata, cisawa, sobo- lowata. Były więc bułanki, gniadosze, ka sztanki, siwki, szpaki, taranty, brunaki, murzynki, deresze. Jeżeli sierść była w w obłączki czyli jabłka, talarki, koń. zwał się jabkowitym; maść siwa i biała na sta rość stawała się gorczyczkowatą. Szaty, sukno, aksamit, kapy i różne tkaniny, by ły maści rozmaitych. Maścią zwano także smarowanie lecznicze czyli mazidło, a w XVIII w. powszechnie były znane maści: królewska, szara, pruska i inne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.08.18, 22:42 KONKURS O TROFEUM ŚLĄSKA - RadioEm - 08.08.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.08.18, 22:44 MIĘDZYNARODOWY KONKURS POWOŻENIA ZAPRZĘGAMI TRADYCYJNYMI - Niedziela - 08.08.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 19:58 Koń zaś, który i teraz patrzy obojętnie na obrok, budzi podejrzenie, że jest niezdrów lub przemęczony, to też wymaga szczególnego do zoru i w następnym dniu nie powinien być brany do pracy. 34. Troche ruchu powinien mieć koń co dziennie. Zupełny bowiem brak ruchu szko dzi mu. 35. Nogi i kopyta końskie należy często oglądać, gdyż choroby nóg i kopyt, lub rany na nogach, zaniedbane, prędko stają się nie- bezpiecznemi. 36. Piętki powinny być co wieczór dobrze czyszczone. Brud łatwo do nich przylega i sprowadza choroby piętek. 37. Parę razy na tydzień należy dokładnie obejrzeć podeszwę i strzałkę, czy niema tam plamek czerwonych lub ropy. Gdybyśmy, naprzykład, zauważyli, że strzał ka zaczyna się trochę rozmiękczać, nadpsuwać należałoby wtedy obmyć ją czystą wodą z kre-— 27 — oliną, biorąc dwie łyżki kreoliny na pól kwarty wody ciepłej. Fo obmyciu trzeba wytrzeć ją pakułami, od spodu kopyto grubo obwiązać czystą szmatą i uważać, aby nie stało w nawozie. 38. Strzałki, ani podeszwy kopyta nie na leży nigdy zestrugiwać. Z podeszwy można zdejmować tylko zmartwiały róg. nie zmniejsza jąc jej grubości. W strzałce oczyszcza się je dynie środkowa brózda, nie dotykając wypuk łych powierzchni ramion, któremi dobrze oku ty koń powinien dotykać ziemi, nąrówni z dol nym brzegiem kopyta. Niewolno też kaleczyć piętek, gdyż to pozbawia stopę jej naturalnej ochrony, naraża ją na odbicia i różne uszkodzenia, wreszcie sprowadza zwężenie i choroby kopyt. 39. Co wieczór należy starannie zbadać, czy pomiędzy kopyto a podkowę nie wśliznął się przypadkiem kamyk. Koń, stojąc na nim całą noc, okulałby do rana* % ;40. Podkowę należy zmieniać lub popra wiać co trzy lub cztery tygodnie. Kopyto bo wiem nieustannie narasta, a wszelka niedo kładność, czy to w stopie, czy w podkowie, powinna być natychmiast usuniętą. 41. Podkowa powinna być lekka. Ciężka bowiem podkowa męczy nogi, przytym zuży wa się znacznie prędzej, niżby należało. 42. Podkowa powinna być ściśle dopaso wana do kopyta, a nie kopyto do podkowy. Zbyt mała podkową jest szkodliwą, tymbar- dziej,, że niedbali kowale, chcąc dostosować nogę do podkowy, zbytecznie, zrzynają róg i kaleczą kopyto. 43. Zewnętrzna ściana kopyta nie poWinna być nigdy spiłówywaną. Spiłowywanie bowiem niszczy gładkie, twarde włókna i wysusza róg. Takie kopyto staje się kruche i niekształtne. - 44. Gwoździ do przymocowywania podko wy należy używać tylko tyle, ile tego konieczna wymaga potrzeba. Gwoździe osłabiają kopyto, łamiąc i krusząc jego włókna. 45. Przymierzanie gorącej podkowy do kor pyta tak samo niszczy róg, a więc stanowczo tego trzeba unikać. 46. Włosów wewnątrz ucha końskiego nie powinno się obcinać. One to bowiem, nie wpuszczając do ucha zbytniego gorąca lub zimna, ochraniają nerwy uszne od silnych zmian powietrza. Prócz tego zabezpieczają wnętrze ucha od kurzu. 47. Sposób pojenia konia jest rzeczą waż ną. Dawać obroku przed pojeniem nie po winno się nigdy, ponieważ w takim razie wo da, przechodząc z żołądka do kiszek, spłócze owies, i owies przez to nie może być strawiony. Dlatego też potrzeba najpierw konia na poić, a potym dopiero dać mu obroku. Po karmieniu nie można poić konia wcześ niej* aż dopiero w dwie godziny. 48. Jeżeli koń nie jest zgrzany, to można poić go w każdym czasie. Jeśli zaś jest zmę-r czony, trzeba go najpierw przeprowadzać, dpóki nie wyschnie, potym przykryć derką, dać siana, dopiero napoić i wreszcie dać obroku. 49. Wody należy dawać koniowi tyle, ile on zapragnie: trzy razy dziennie, a nawet i częściej. Koń, często pojony, wypije w ciągu całego dnia mniej wody, aniżeli pojony w dłu gich odstępach czasu. Rzadko pojony koń wy pije nieraz za wiele i z tego choruje. 50. W dobrze urządzonej stajni powinno stać zawsze wiaderko z czystą wodą, zdatną do picia, aby koń mógł w każdej chwili napić się, ile zechce. Napić się wody wtedy, kiedy się czuje pragnienie, jest to niezbędny warunek dla zdro wia każdego zwierzęcia. 51. Jeżeli z jakiegokolwiek powodu konio wi przez dłuższy czas nie możemy dać obroku, pamiętajmy przynajmniej napoić go dostatecznie. Napojony łatwiej zniesie głód i dłużej za chowa siły, aniżeli nawet koń karmiony, ale pozostawiony bez wody. 52. Nie należy zmuszać konia do picia wody, której pić nie chce. Prawdopodobnie woda taka jest nieczysta, twarda lub zimna i szkodliwa dla zdrowia (obacz uwagę 145-ą). 53. Nagłego przejścia z gorącej stajni na zimno i odwrotnie należy starannie unikać. Stąd bowiem pochodzą zaziębienia, a niekiedy i gwałtowne zapalenia płuc. 54. Bez porady weterynarza nie należy zadawać koniowi żadnych lekarstw. W wielu bowiem wypadkach środki te, zamiast pomagać, sprowadzają najgorsze następstwa. A nadewszystko strzec się należy prze sądnych i barbarzyńskich sposobów leczenia, np. leczenia wszystkiego sinym kamieniem. Strzec się również należy różnych okrutnych operacji, jak np. zdejmowania paskudnika, kłu cia myszy, kłucia wąsacza i wielu, wielu innych, któremi ludzie ciemni bezmyślnie dręczą zwie rzęta i często, chcąc niby-to uleczyć małe ja kieś cierpienie, sprowadzają ciężką chorobę lub kalectwo:- Bardzo pożytecznie jest mieć w domu i od czytywać od czasu do czasu jakiś poradnik weterynaryjny, napisany przez dobrego we terynarza*). Z książki takiej nauczymy się poznawać choroby zwierząt i dowiemy się, w jakbsposób można wielu chorobom zapobiegać. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:00 Uwagi co do jazdy. 55. Chorego, odparzonego lub okaleczo nego konia nie należy nigdy używać ani pod siodło, ani do zaprzęgu. Samo poczucie li tości wzdryga się na to. Zdarza się czasami, że pod chomątem kark i piersi, któremi właśnie koń ciągnie ciężary, są to żywe rany. Pomyślmy, jak straszne ka tusze cierpi wówczas biedne zwierzę, gdy zakażdym jego poruszeniem rany te powiększają się jeszcze. Takiego konia trzeba najpierw wygoić, a potym dopiero brać go do pracy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:00 Od starego konia należy wymagać mniej pracy, aniżeli od młodego, Umiarkowa ny ruch wzmaga krążenie krwi i trawienie, przez co utrzymuje organizm w dobrym zdro wiu. Wpływa też korzystnie na zdrowie oczu i nóg. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:03 Z powodu zbytniego przepracowania konie bardzo cierpią i wskutek tego podlega ją częstym i różnorodnym chorobom. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:04 a wiele ciężaru nie należy kłaść na wóz. Jest to nietylko okrutne i niesprawiedli we względem zwierząt, lecz i sam właściciel na tym traci: niszczy bowiem zdolność robo czą koni i skraca im życie. Jeżeli koń, próbując wóz ruszyć, okazuje przestrach i dyszy ciężko, są to oznaki, że cię żar jest nad jego siły. Wtedy należy ująć ładunku, lub przyprząc drugiego konia do pomocy. W ostateczności trzeba dawać mu częsty wypoczynek, aby mógł tchu zaczerpnąć i nabrać sił, a nigdy nie na leży go bić. Bicie bardziej jeszcze konia przestrasza, przygnębia, niszczy i czyni go niezdatnym do pracy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:05 Siodło powinno być dostatecznie sze rokie, dobrze dopasowane i leżeć równo na grzbiecie konia. Małe, źle dopasowane siodło nie przylega we właściwych j, miejscach, odpa rza i ściera skórę, sprawiając ból dotkliwy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:06 Siodło nie powinno dotykać kłębu ani kości pacierzowej konia, gdyż to są części delikatne, najłatwiej podlegające chorobie i najtrudniejsze do uleczenia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:06 Siodło powinno być zupełnie suche przed użyciem, wilgotne bowiem prędko rozgrzewa grzbiet i odparza skórę. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:07 Siodło, które trzeba mocno ściągać popręgami, nie powinno być używane. Dokładnie dopasowane siodło trzyma się dobrze przy umiarkowanym ściśnięciu popręgów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:10 Silne ściśnięcie popręgami jest bardzo bolesne i szkodliwe, gdyż ściska żebra, nie pozwala płucom wciągnąć dostatecznej ilo ści powietrza i tamuje oddech. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:10 Należy uważać, aby wysłanie siodła, wskutek długiego używania, nie zbiło się w węz ły i nie stwardniało, bo wtedy staje się ono źródłem dotkliwych cierpień dla konia. Koń taki wierzga i skacze z bólu, zwłaszcza W chwili, gdy jeździec nań wsiada. Prócz tego twarde, zbite siodło ugniata grzbiet zwierzęcia i spro wadza różne choroby. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:12 Ostre wędzidło jest szkodliwe i bez użyteczne. Przy użyciu ostrego wędzidła z po czątku pysk jest czuły, lecz potym twardnieje, staje się namulony i konia takiego trudno kie rować. W czasie mrozów trzeba uważać, aby zimnego wędzidła nie kłaść koniowi w pysk, bo to sprawia mu wielkie cierpienie. Językkonia jest czuły, a pysk jego składa się z de likatnych tkanek i gruczołów, wrażliwych na ból. 66. Rzemienia pod szczękami nie należy zbyt ciasno zapinać. 67. Uprząż powinna być lekka i dobrze dopasowana, a mianowicie chomąto powinno być dokładnie dopasowane do kształtu szyi, łopa tek i kłębu konia, a zarazem dostatecznie sze rokie, aby nie uciskało tchawicy. Ciężka, niewygodna uprząż męczy konia, obciąża go niepotrzebnie i hamuje ruchy zwie rzęcia. Ciasne zaś chomąto utrudnia oddy chanie, a w czasie upału lub wskutek nadmierne go wysiłku może sprowadzić nawet atak apo- plektyczny. 68. Chomąto i pasy powinny tworzyć, o ile można, kąt prosty. Podczas ruchu chomąto powinno leżeć głównie na przodzie łopatek^ W takim położeniu ono nie naciska zbyt nio, ani na tchawicę, ani na grzbiet. 69. Chomąta i podkłady powinny być prężyst o, miękko wysłane. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:13 — 37 — 70. Skórzane części uprzęży należy czę sto smarować tłuszczem, rzemienie bowiem twardnieją od deszczu. Tym sposobem zabez pieczymy zwierzę od tarcia i odgniatania skóry twardym rzemieniem. 71. Fasulca należy używać z wielkim umiarkowaniem. Najlepiej jednak Wcale go nie używać, bo to jest tylko narzędzie tortury, a w dodatku zupełnie bezużyteczne. 71. Między fasulcem a lejcami istnieje wielka różnica. Fasulec nie daje koniowi żad nej podpory i, gdy ten potknie się lub upadnie, fasulec natychmiast pęka. Lejce zaś, kiero wane umiejętną ręką rozumnego woźnicy, sta nowią silną podporę dla głowy zwierzęcia. 73 Fasulec jest nietylko bezużyteczny, lecz nawet bardzo szkodliwy. Wiadomo, że koń w zaprzęgu, szczególniej idąc pod górę, musi wyciągnąć szyję i łeb naprzód, bo mu to ułatwia pracę. Fasulec zaś przytrzymuje głowę końską sztywno, w pozycji nieruchomej, wygi na kark zwierzęcia w sposób bolesny i niena- turalny, wskutek czego koń męczy się i tylko marnuje swe siły, gdyż, bez fasulca, ten sam ciężar uciągnąłby z łatwością. 74. Koła wozu powinny być dobrze tłusz czem smarowane. Zdaje się to drobnostką, o której się często zapomina, a jednak obli - czono, że niesmarowane osie zdwajają pracę konia. 75. Podczas wypoczynku trzeba konia tak stawiać, aby słońce nie świeciło mu prosto w oczy. 76. Dla koni dorożkarskich, koni, ciągną cych wozy z ciężarami, chodzących w pługu itp. trzeba mieć zawsze przy sobie worek z dobrym obrokiem. Takie ciężko pracujące, a długo poza domem zostające konie, należy od czasu do czasu, podczas wypoczynku, pod- karmiać bez wyprzęgania. To zapobiegnie zbyt niemu objadaniu się koni za powrotem do stajni. 77. Podawanie obroku w zwykłym worku, zawieszonym koniowi na głowie, jest bardzoszkodliwe. Przez cały czas jedzenia koń mu si oddychać w tym worku, pełnym kurzu i plew. W dodatku, co chwila musi go sobie podrzu cać do góry dlatego, że obrok leży na dnie, w oddaleniu od pyska. Potrząsając workiem, koń zaprósza sobie oczy i nozdrza pyłem i źdźbłami słomy. Trzymając głowę w takim worku, koń du si się i wdycha szkodliwe pyły, które drażnią mu płuca i sprowadzają choroby płuc. 78. Chcąc tego choć W części uniknąć, trzeba worek podpierać czymkolwiek, aby koń mógł jeść bez ciągłego nim potrząsania. 79. Worek powinien mieć spód skórzany, a Wierzch z rzadkiej tkaniny, przez którą po wietrze łatwo przechodzić może. Doina, moc na część Worka utrzyma ziarno, a górna do zwoli koniowi swobodnie oddychać. Dobrze, gdy dla lepszego dopływu powietrza, taki wo rek ma jeszcze tuż pod nozdrzami konia otwo ry, oprawione w kółka mosiężne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:15 80. Jednak znacznie lepsze od worków są kubełki blaszane, albo drewniane skrzynki na obrok, a lepsze są dlatego, że nie zasłania ją oczów, ani nozdrzy końskich. 81. W wielkich miastach zagranicznych każdy dorożkarz ma zawsze taki kubełek pod kozłem i, gdy kurs przejedzie, podkarmia tro chę konia. 82. Na dżień lub dwa przed dłuższą po dróżą trzeba dawać koniowi obfitsze, niż zwyk le pożywienie. Zapobiegnie to zbytniemu wy czerpaniu sił w drodze. 83. W dzień wyjazdu trzeba nakarmić konia wcześniej, niż zwykle, aby strawił obrok, zanim opuści stajnię. Wiadomo, że biegnąc koń nie może do brze trawić. leśli wyruszy w drogę z pełnym żołądkiem, może dostać kolki lub zawrotu głowy. 84. W drodze należy karmić konia co pa rę godzin, lecz umiarkowanie. To pokrzepia jego siły, a nie przeciąża mu zbytnio żołąddroży należy dawać koniowi trochę siana i nie co wody. 86. Jeśli w drodze koń pragnie napić się wody, trzeba uważać, aby pił niewiele. Trochę Wody ugasi jego pragnienie, większa zaś ilość mogłaby.,mu zaszkodzić. 87. Jeśli koń przestanie pić, nie należy oblewać go pozostałą wodą. To go przestra sza i nagle oziębia. Zamiast oblewania, pod czas upału powinno się mokrą gąbką obmywać koniowi oczy i nozdrza. Obmywanie takie dzia ła bardzo orzeźwiająco. 88. Jeśli koń jest spragniony, koniecznie trzeba go napoić, bo niezaspokojone pragnie nie może sprowadzić ciężkie choroby. 89. Przez drzwi stajenne należy uważnie prowadzić konia, aby nie spowodować uszko dzenia biodra lub karku. Jeżeli koń, wchodząc do stajni, lub wychodząc z niej, uderzy się, długo o tym zapomnieć nie może i każde zbli żenie się do drzwi stajennych strachem go przejmuje 90. Kto wybiera się W drogę, a konia swego mało zna, powinien, zanim z domu wy ruszy, pogłaskać go, popieścić, aby koń się z nim oswoił. Koń bowiem często niepokoi się z obawy przed obcym człowiekiem, a nie z narowu. 91. Konia wierzchowego należy przyzwy czaić, aby stał spokojnie, gdy jeździec nań wsiada. Tak samo i koń w zaprzęgu nie po winien ruszać z miejsca, dopóki pan jego nie Wsiądzie i nie obejrzy dokładnie, czy wszystko jest tak, jak być powinno. Wtedy dopiero koń może ruszyć, lecz najpierw powinien przejść wolnego stępa. W taki sposób jeździec lub powożący łatwo może sprawdzić, czy zaprząg i podkowy są w porządku i uniknąć wypadku. 92. W drodze pierwszą i ostatnią wiorstę należy jechać powoli, aby koń stopniowo roz grzewał się i stopniowo się ochładzał. 93. Jadąc w daleką drogę, nie trzeba je chać prędko, bo, gdyby nawet można to byłczynić, koń nazawsze straci zdrowie, a zwłasz cza zniszczy sobie nogi. 94. W podróży należy jechać miernym kłusem- Na przejechanie wiorsty trzeba liczyć najmniej 6 minut, aby nie nadwyrężyć koniowi nóg i kopyt. 95. Do zbyt szybkiego biegu lub innych bezużytecznych wysiłków nie należy zmuszać konia. Idąc równo, spokojnie, będzie mógł chodzić znacznie dłużej. 96. Konie wyjazdowe po każdej dłuższej, niż dwumilowej podróży, muszą mieć dzień spoczynku. Niewypoczętemu, przeciążonemu pracą, koniowi, zwiększona nawet ilość paszy nie pomoże. 97. Zdrowy, silny koń zniesie przez pe wien czas forsowną pracę, lecz skutki wysiłku niezadługo się okażą. Koń nie będzie miał chęci do jadła, schudnie, straci energję, dosta nie wady serca. Do tego przyłączą się choro by żołądka i płuc, nogi się popsują i w krótkim czasie będziemy mieli ruinę konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:18 98. W mieście nie należy jeździć szybko, aby nie narazić siebie lub innych na niebez pieczeństwo. 99. Nie trzeba nigdy bezmyślnie strzelać z bicza, ani bawiąc się, szarpać lejcami, gdyż koń się przez to narowi i nie może potym roz poznać, kiedy potrząsamy lejcami dla zabawy, a kiedy z potrzeby. Prócz tego koń zanadto się oswaja z działaniem wędzidła, a szarpanie lejcami czyni go twardym w pysku. 100.' Powożący powinien zawsze mieć się na baczności, trzymać rękę nizko lecz silnie i umiarkowanie działać wędzidłem. Tym spo sobem pobudza uwagę zwierzęcia bez drażnie nia go lub kaleczenia błony śluzowej pyska i języka. Uwaga taka zapobiegnie wielu wy padkom. 101. Opuszczać lejców na szyję konia nie należy, bo, nie czując podpory, koń łatwo mo że się potknąć. 102. Zatrzymywać konia zapomocą nagłe go i silnego szarpnięcia lejców nie należy.W wyjątkowych chyba tylko wypadkach można to uczynić. Nagłe bowiem zatrzymywanie W biegu sprawia zwierzęciu ból, szkodzi w wy sokim stopniu sile jego piersi i osłabia nogi. 103. Dobrze jest od czasu do czasu prze mówić do konia życzliwie i wesoło, pogłaskać i poklepać go przyjaźnie. Każde bowiem zwie rzę rozumie i lubi dobre' obejście. 104. Bata nie należy używać. Wyjątkowo, w ostatecznym tylko razie można uciekać się do tego środka. . 105. Biciem bez miary nie trzeba dręczyć konia. Jeśli łagodna kara nie nakłoni zwierzę cia do posłuszeństwa, to gwałtowne bicie rów nież nie pomoże. 106. Koń często lęka się z powodu wad liwego wzroku, (obacz rozdział IX-y „Oko"), o zmierzchu również łatwo się przestrasza. W obu bowiem wypadkach nie może dobrze rozpoznawać przedmiotów. 107. Wogóle jednak koń płoszy się dla tego, że jest w wysokim stopniu nerwowy. Wiadomo, że koń za lada przestrachem dosta je gwałtownego bicia serca i traci przytomność. 108. Kto bije konia za jego lękliwość, źle czyni. Zwierzę bowiem przeraża się coraz bardziej, a przyczyna strachu nie zostaje usu niętą. 109. Należy przemawiać uspokajająco i po woli zbliżać konia do przedmiotu, wywołujące go jego przestrach (ale nie zbyt blizko), aby się przekonał, że nie miał czego się lękać. 110. Kamienistej lub nierównej drogi na leży starannie unikać. To oszczędzi nóg ko niowi i zapobiegnie wielu wypadkom. 111. Jeśli droga jest bardzo zła, a koń zmęczony, trzeba pozwolić mu nieco wytchnąć, lub zsiąść i poprowadzić go przez pewien czas, a nabędzie sił do dalszej podróży. Wogóle, jeśli droga jest ciężka, trzeba często przystawać, choćby na krótką chwilę, aby koń mógł tchu nabrać. 112. Gdy, jadąc pod górę, zatrzymujemy konia, powinniśmy koła podeprzeć z tyłu ka-mieniem, aby koń, wygodnie stojąc i oddycha jąc swobodnie, mógł odpocząć. 113. Gdybyśmy nie podparli wozu, to ca ły jego ciężar, opierając się na chomącie, ta mowałby oddech zwierzęcia. Jeśliby zaś wóz był bardzo ciężki, a droga stroma, to koń zo stałby pociągnięty wtył i stoczyłby się wraz z wozem na dół. 114. Powożąc wozem z bardzo ciężkim ładunkiem, zawsze trzeba mieć pod ręką ha mulec, aby zatrzymać koła, tak podczas jazdy, jak i podczas postoju. Jest to wielką ulgą dla konia. * 115. Po ciemku nie należy nigdy szybko jechać, jeśli nie chcemy narazić siebie lub ko nia na kalectwo. A w ciemnościach bardzo łatwo przewrócić wóz, lub silnie uderzyć nim o jakiś przedmiot. 116. Nie należy zmuszać konia do skoku, jeśli można tego uniknąć, bo to szkodliwie wstrząsa cały jego organizm. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:18 Dobry jeździec nie przesadzi nigdy wrót, mogąc przez nie prze jechać. 117. Jeśli droga jest twarda, należy wy bierać stronę miększą dla oszczędzenia nóg i kopyt końskich 118. Galopem jechać można tylko po miękkiej murawie, lub gładkim wilgotnym pias ku. Szybka jazda po twardym gruncie, jak np. po szosie, działa zgubnie na nogi i kopyta końskie. 119. Wspinając się na stromy pagórek, należy zsiąść z konia. To bardzo oszczędza jego siły. 120. Od czasu do czasu, podczas wypo czynku, należy odpasać popręg i zdjąć siodło. Drobnostka to na pozór, a sprawia koniowi Wielką ulgę. 121. Bez przykrycia konia derką nie na leży zatrzymywać się długo podczas zimnej, wilgotnej lub wietrznej pogody. Derka bowiem utrzymuje naturalne ciepło w organizmie zwie rzęcia i chroni ciało, a zwłaszcza płuca, od za ziębienia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 20:19 122. Uważajmy, aby na zimnie i wietrze koń długo nie stał. A jeśli już koniecznie stać musi, to powoli trzeba go przejeżdżać, ruch bowiem pobudza krążenie krwi i utrzymuje ciep łotę ciała. 123. Jeśli koń w zaprzęgu stoi na pochy łości, zawsze należy zwrócić mu głowę ku do łowi. Tym sposobem wypoczną muskuły tyl nych jego nóg, które w takiej drodze najbar dziej się męczą. 124. Okularów nie należy używać, chyba wyjątkowo, jeżeli koń jest już bardzo do nich przyzwyczajony. Młode konie należy bezwarunkowo przy zwyczajać do chodzenia bez okularów. Okulary sprawiają bolesne cierpienia mięś ni ocznych, zmuszają bowiem konia do patrze nia zezem, a często zupełnie zasłaniają mu oczy. Jak bardzo przykre jest to uczucie, możemy z łatwością spróbować na sobie. Przyłóżmy ręce, a lepiej jeszcze deseczki do oczu, ta blizko, jak są okulary przy oczach konia, po trzymajmy je tak czas dłuższy, a przekonamy się sami, jaką mękę sprawiają koniom okulary. Prócz tego okulary dodają uprzęży na gło wie niepotrzebnego ciężaru, są twarde, podczas upału szkodliwie rozgrzewają oczy i głowę. A najważniejsza, że koń w okularach nie widzi otaczających go przedmiotów, właściwie niedokładnie je widzi, przez co staje się płochliwy. A więc okulary, które miały nibyto zapo biegać płoszeniu się koni, są właśnie przyczy ną owego płoszenia i dlatego stanowczo powin ny być usunięte. W Paryżu np. przy omnibu sach, wśród największego na świecie ruchu, konie wcale nie mają okularów i jakoś się nie płoszą. W dodatku okulary prędko się niszczą, a wtedy trą oczy, zasłaniają je całkowicie, lub, uderzając o nie, drażnią i przestraszają konia. Pożytku nie przynoszą żadnego, używane zaś są jedynie wskutek nierozsądnej mody125. Ogona nie należy ucinać koniowi, ani przycinać na nim włosia, chyba w zimie. Ogon koński jest to bardzo użyteczna obrona od much i innych owadów. 126. Strzeżmy się surowości lub okrucień stwa względem konia. A starajmy się wszel- kiemi sposobami, aby zwierzęciu było u nas dobrze, jeśli już nie przez współczucie, to choć by ze względu na własny pożytek. 127. Surowość i okrucieństwo przygnębia ją zwierzę, ogłupiają je, pozbawiają energji i skracają mu życie. Przeciwnie dobroć i wy rozumiałość przedłużają życie jego, rozwijają rozum, zachęcają do pracy i posłuszeństwa Koń nędzny, głodny, zbity, zgnębiony, nie wykona tyle pracy, ile koń zdrowy, dobrze ży wiony, silny i ochoczy. Kto szczerze pragnie być dla konia panem dobrym i sprawiedliwym, powinien często za dawać sobie pytanie: „Czy chciałbym, aby tak obchodzono się ze mną, gdybym był na jego miejscu?” Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:01 Uwagi co do paszy. 128. Pożywienie konia powinno być ściś le zastosowane do jego wieku, budowy i pra cy. Wszystkich koni, bez szkody dla ich zdro wia, jednakowo karmić nie można. 129. Złego siana nie należy nigdy uży wać. Czynią to niektórzy dla taniości. Siano takie nie zawiera w sobie części pożywnych, a nawet może sprowadzić chorobę. 130. Dobre siano jest z łąk suchych, wy sokich, bez traw ostrych, a z łąk mokrych i moczarów siano jest kwaśne i niezdrowe. Zu pełnie złe jest siano zamulone, zgniłe, albo po kryte śniedzią, .,gdyż wywołuje ono różne cho roby. Jednakże i takie siano można zużytkować, wytrzepawszy je z mułu i sparzywszy potym wodą, lecz dawać je trzeba potrosze, miesza jąc z sianem dobrym.131. Siano lub ziarno zepsute jest bardzo szkodliwe: sprowadza różne choroby żołądka, kiszek, nerek, a nawet i skóry. 132. Dobry owies powinien być wewnątrz biały. Jeśli owies jest ciemny, stęchły, zepsu ty, wtedy koń wydziela dużo moczu, ma wiel-. kie pragnienie i chudnie. Stęchły owies moż na poprawić, ale trzeba go wysuszyć i wy prażyć. 133. Po zjedzeniu zgniłego siana lub ze psutego owsa konie często dostają kolki, czyli wzdęcia żołądka. Pamiętajmy, źe w takim wypadku, aby za pobiec śmierci, trzeba jak najprędzej dać ko niowi lewatywę z wody ciepłej, a dopóki sku tek nie nastąpi, trzeba brzuch konia wycierać słomą i terpentyną z obu stron, a zwłaszcza przy tylnych nogach. Do wewnątrz zaś dać mu odwaru rumianku, z dodatkiem soli glau- berskiej. Przytym oprowadzać trzeba konia spokoj - 54 — ziemię, lecz, broń Boże, nie wolno zmuszać go do szybkiego biegu, co często czynią ludzie ciemni. Gdyby te środki nie pomogły odrazu, trze ba w godzinę lub dwie powtórzyć smarowanie i wprowadzić konia do stajni, aby poleżał na słomie. 134. Ziarna zboża lub rośliny strączkowe, dla lepszego przeżucia i strawienia, należy mieszać z sieczką średnio rzniętą, którą dobrze jest, tak samo jak i ziarno, przesiać na dru cianym sicie. 135. Dla koni ciężko pracujących siano lub trawa nie jest dostateczną karmą, bS^nie zawiera w sobie dość pożywnych części. 136. Ciężko pracujący koń powinien być karmiony przeważnie owsem. Lżej pracujący— Więcej sianem. Owies bowiem zawiera więcej pożywnych i wytwarzających tkanki mięsne części, aniżeli jakakolwiek inna pasza. 137. Im więcej wymagamy od konia pra cy, tym więcej musimy mu dawać owsa. 138. 20 funtów, czyli mniej Więcej 6 do 7-u garncy dobrego owsa (garniec dobrego owsa waży przeszło 3 funty), i 18 funtów do brego siana na dzień, stanowi dostateczne, jed nak zaledwie średnie pożywienie dla konia wierzchowego lub pociągowego. Jeżeli zaś siano jest niezupełnie dobre, na leży dodawać jeszcze nieco owsa, bo koń cięż ko pracujący musi być dobrze żywiony. 139. Koń, który bardzo ciężko pracuje, powinien dostawać więcej, aniżeli 20 funtów owsa, i więcej, aniżeli 18 funtów siana. 140. Raz na tydzień dobrze jest przezna czyć na konia 3 funty otrąb pszennych, które się zadają w poidle, rozmieszane w zimnej wodzie. Konie bardzo chętnie to spożywają przy sianie, a rozmaitość dobrze wpływa na ich ape tyt i trawienie. 141. Dobrze jest pokropić siano wodą lepiej i jest łatwiej strawne, aniżeli siano su che. Do kubła wody wsypuje się łyżkę soli. 142. Starym koniom daje się owies gnie ciony. Takie bowiem konie z powodu wieku i zepsutych zębów nie mogą pożuć go dosta tecznie. Dla młodych zaś lepsze są całe ziar na, bo młode konie zdrowemi zębami rozcie rają owies na miazgę, mieszając go przytym dokładnie ze śliną. Dobrze pogryziony, ze śliną zmieszany owies staje się prawdziwie zdrowym i pożyw nym pokarmem. 143. Trawę, przeznaczoną na siano, nale ży kosić w czasie dojrzewania nasion, przed ich opadnięciem. Soki bowiem, zasilające na siona w czasie ich dojrzewania, stanowią naj pożywniejszą, a więc najcenniejszą część skła dową siana. Gdy zaś nasiona dojrzeją i opadną, to so ki pożywne zostaną już zużyte i trawa taka, pozbawiona najlepszych swych soków, nie za mieni się w siano, a tylko zwiędnie i zżółknie144. Koniom, których nie można pusz czać na pastwisko, na wiosnę trzeba zawsze dawać wykę i ciętą trawę. Jest to chłodząca, orzeźwiająca, a nawet lecznicza w skutkach swoich pasza. Nie trzeba jednak dawać jej za wiele, bo, użyta w zbyt wielkiej ilości, wytwarza gazy w żołądku i szkodliwie działa na kiszki. 145. Woda do pojenia koni powinna być zupełnie czysta, przezroczysta, bez woni, mieć smak przyjemny, .orzeźwiający, jakby słodkawy i nie powinna dawać osadu. Od dobrej wody zależy po części zdrowie konia. Najlepsza jest woda źródlana, lecz czer pać ją należy ze źródła, położonego wyżej od budynków gospodarskich lub fabrycznych i w znacznym od nich oddaleniu. W braku źródlanej można używać rzeczną i jeziorową wodę, byle nie zakażoną ściekami jakichkolwiekbądź brudów. Wreszcie nadaje się też i studzienna woda, ale studnie powinny być głębokie i nie mające styczności z brudem. Stawowa, bagnista i wogóle woda stojąca rzadko bywa wolną od nieczystości i nie po winna być używaną dla koni. Szczególniej szkodliwą jest taka woda w porze letniej, bo wówczas obfituje w materje gnijące. Zwierzęta, pijąc wodę stojącą, pochłaniają wraz z nią, oprócz wielu materji gnijących roś linnych, mnóstwo robaków i ich zarodków, to jest jajek, które następnie rozwijają się W cie le zwierząt. W każdym razie trzeba uważać, aby woda do pojenia koni nie była zimna, ani twarda, bo koń woli nawet błotnistą wodę, byle mięk ką, aniżeli czystą, lecz twardą. 146. Koń powinien dostawać najmniej jed no wiadro wody zrana i jedno wieczorem, a lepiej jeszcze cztery razy dziennie po pół Wiadra. Częste picie W mniejszych ilościach gasi pragnienie, bez obawy kolki. 147. Jeżeli jednak koń wypije większą ilość wody naraz, to natychmiast po pojeniu — 59 — ca zaraz po jedzeniu lub piciu przeszkadza trawieniu i sprowadza choroby (obacz rozdział X-ty „Żołądek 1 '). 148. Bardzo zimna woda może sprowa dzić wielkie zaburzenia w organizmie zwierzę cia, zwłaszcza gdy koń jest bardzo zmęczony. 149. Nie należy również dawać koniowi ciepłej wody do picia, bo jeśli się do ciepłej przyzwyczai, to, po wypiciu zimnej, może do stać kolki. 150. Jeśli po napojeniu koń nie zechce jeść, to w tym dniu nie można już używać go do pracy. Jest to bowiem znakiem zupełnego wyczerpania. W takim razie trzeba koniowi pozwolić wypocząć, a gdy chęć do jadła uczuje—dać mu ciepłej i pożywnej strawy. To powróci mu siły Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:13 Co czynić, jeżeli koń upadnie. Jeżeli koń w drodze upadnie, należy: 1. Przytrzymywać mu głowę, aby nie ude rzał nią o ziemię i nie potłukł jej sobie. 2. Wyprząc go i rozluźnić na nim całą uprząż. 3. Cofnąć wóz, a dyszel i lejce usunąć 4. Silnie podnosić mu głowę, zachęcając go ręką i głosem do wstania. 5. Jeśli grunt jest ślizki, rozłożyć derę. Można też posypać ziemię piaskiem lub po piołem, aby koń, podnosząc się, nie upadał i nie rozbijał się. 6. Kiedy już koń wstał z ziemi, należy głaskać go, dodawać mu otuchy, bo koń, po wstawszy, zwykle drży z przerażenia. Trzeba obejrzeć go uważnie, czy nie po tłukł się bardzo i nie pokaleczył. 7. Poczekać chwilę, aby odpoczął i uspo koił się zupełnie. Potym dopiero, naturalnie, jeśli nie jest okaleczony, udać się w dalszą drogę, z większą jednak, niż poprzednio, ostrożnie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:17 f&?S> km Jak stajnia powinna być zbudowana i urządzona *). Stajnia powinna być tak zbudowana, aby konie znalazły w niej wygodne, odpowiednie dla siebie pomieszczenie i aby budowa lub urządzenie stajni nie wpływały szkodliwie na zdrowie koni. Przytym baczyć należy, aby zarazki choro botwórcze nie miały do stajni przystępu. W ra zie zaś, gdyby już te zarazki jakoś się do niej dostały, aby łatwo przez dezynfekcję, to jest staranne oczyszczenie stajni, zniszczone być mogły. Przedewszystkim stajnia powinna być zbu dowana na gruncie wyższym od otoczenia, aby woda spływała nazewnątrz. Grunt powinien być przepuszczalny, a jeś li to potrzebne, zdrenowanFront budynku powinien być zwrócony, o ile możności, ku wschodowi. Strona północ na jest do tego najmniej odpowiednią z powo du ostrych wiatrów północnych. Budynek po winien być również zacieniony od letnich upałów. Ściany powinny być zbudowane z mate- rjału porowatego, to jest łatwo przepuszczalne go. Pory są to maleńkie otworki w jakiejś materji. Porowatość ścian ułatwia naturalny prze wiew powietrza i sprzyja utrzymaniu stałej ciep łoty wewnątrz stajni. Nie należy pokrywać ścian ani farbami olejnemi, ani grubszemi pokładami farb klejo wych, ani np. szkłem wodnym i t. p., gdyż przez to ściany tracą porowatość. Nie należy wykładać wnętrza stajni drze wem z tego względu, że do drzewa łatwo wni kają zarazki chorobotwórcze i trudno je tam zniszczyć.Pamiętać należy o tym, że wilgotne ścia ny tracą swą porowatość i przestają być prze wiewnemu Pośród wilgotnych ścian trudno utrzymać odpowiednią ciepłotę. Należy przeto wszystko uczynić, aby nie dopuścić wilgoci. Przez odpowiedni dach i rynny trzeba chro nić mury od wilgoci, padającej z góry. A przez wybór odpowiedniego gruntu i zakładanie w mu- rach materjałów, nie przepuszczających wilgoci, nie pozwolić, aby mury ssały wilgoć z dołu. Tylko dolne części ścian, stykające się z nawozem, mogą być pokryte materjałami nieporowatemi, takiemi, jak np. cement, asfalt i tym podobne. Sufit i ściany dla czystości i światła mogą być bielone wapnem. Ściany zaś na wysokość konia od ziemi powinny być ciemniejszej bar wy. Światło bowiem, odbijające się rażąco od białych ścian, silnie drażni oczy i osłabia wzrok. Ściany stajni muszą się łatwo dać zmy- wać, a wszystkie narożniki i kąty powinny być zaokrąglone. Sufity w stajniach powinny być masywne. Sufity powinny być także, o ile możności, płaskie, celem ułatwienia przewiewu powietrza, to jest, aby zepsute powietrze nie zatrzymywa ło się w różnych kątach i zagłębieniach. W sufitach nigdy nie powinno być otwo- ''rów, prowadzących ze stajni wprost na strych, .położony nad stajnią. Słupy, znajdujące się w stajni, powinny być okrągłe, albo przynajmniej wszystkie ich kanty zaokrąglone. Stajnia, dobrze przewietrzana, sucha i z od powiednio urządzoną posadzką, zawsze będzie dobrą dla zdrowia koni. Posadzka powinna być ułożona z takiego materjału, któryby nie przepuszczał ani płynów, ani gazów. Materjał na posadzkę nie może być poro waty, bo w porach, to jest maleńkich otwor- kach, rozmnażają się mikroby gnilne, a mogą się tam także chronić i zarazki chorobotwórcze. Na posadzkę nadają się najlepiej twardo wypalone cegły, tak zwane klinkiery, układane na podstawie z cementu, wązką stroną do góry. Podłoga z desek, jako najgorsza pod wzglę dem zdrowotnym, stanowczo powinna być usu nięta ze stajni. Miękka cegła jest również zu pełnie nieodpowiednia. Zato bardzo dobre jest klepisko z gliny. Klepisko robi się W następujący sposób. Na dobrze ubitym żwirze, sześciocalowej gru bości, układa się takaż warstwa gliny, rozro bionej z piaskiem i plewami w takiej ilości, aby klepisko nie pękało, poczym mocno się ubija. Raz na rok klepisko się przerabia, z do datkiem świeżej gliny i piasku. Taka posadzka jest nieprzepuszczalna, przy- tym jest elastyczna i bardzo dobrze wpływa na zdrowie nóg i kopyt końskich. Drzwi w stajni nie powinny wytwarzać przeciągów— 66 — Drzwi powinny być dość szerokie, aby zwierzęta swobodnie, nie obijając sobie boków, przechodzić przez nie mogły. W stajniach dla źrebiąt i dla źrebnych ma tek, po bokach drzwi, w odpowiedniej wysoko ści, powinny się znajdować okrągłe, drewniane walce, zapuszczone pionowo w węgary. Progi powinny być jak najniższe. Stajnie powinny być dobrze oświetlone. Powierzchnia otworów, wpuszczających światło powinna wynosić co najmniej dwunastą część powierzchni posadzki. Wnętrze stajni, obliczonej najwyżej na 12 koni, powinno mieć najmniej 10 stóp wysokości. Wnętrze stajni dla 20-u do 50-u koni po winno mieć od 12-u do 15-u stóp wysokości, a przy Większej ilości zwierząt powinno być jeszcze wyższe, aż do 16-u stóp i więcej. Na jednego konia powinno się liczyć od 1000-a do 1400 u i więcej stóp sześciennych powietrza. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:19 Uwagi co do zaprzęgu. Zaprzęgając konia do wozu, musimy zasta nowić się nad tym, w jaki sposób najkorzyst niej zużyć jego siły, bez zbytniego umęczenia zwierzęcia. Jeżeli niewygodna uprząż krępuje ruchy konia, wtedy on marnuje swe siły i, pracując z ogromnym nawet wysiłkiem, niewielki stosun kowo ciężar uciągnąć może. Zaprzężony do ciężkiego wozu, koń musi pochylić się naprzód całą wagą swego ciała. Jakie znaczenie ma tu waga ciała, możemy wy próbować na sobie. Silnie pochyleni naprzód, z łatwością uciąg- niemy znaczny nawet ciężar zapomocą sznu ra, przewieszonego przez ramię. W wyprostowanej postawie tego samego ciężaru z miejsca ruszyćbyśmy nie mogli. Jeśli Więc różnica między ciągnięciem W postawie pochylonej, a w postawie wyprostowa nej jest tak widoczna nawet przy małych roz miarach ciała ludzkiego, jakże znaczną być mu si strata sił konia, gdy ten nie może swobod nie pochylić się naprzód i oprzeć się na cho mącie całym ciężarem swego ciała. Aby jednak koń mógł pochylić się naprzód, powinno chomąto, ta najważniejsza prawie część uprzęży, być najdokładniej do konia do pasowane (obacz uwagi 67-ą i 68-ą). Mimo to widzimy, że często jest ono zu pełnie nieodpowiednie do wielkości konia. Wiele osób uważa chomąto za rodzaj obręczy na szyję, do której przymocowują się pasy. Nieraz zdarza się widzieć małe chomą to, dobre chyba dla kuca, wtłoczone na szyję dużego konia, który za każdym poruszeniem dusi się poprostu. W takich warunkach biedny koń w żaden sposób naprzód pochylić się nie może, z trud nością ciągnie ładunek i cierpi przytym nie wypowiedziane męczarnie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:19 Drugą przeszkodą, nie pozwalającą konio wi przenieść swobodnie wagi swego ciała na chomąto, jest fasulec. Niedorzeczna moda ściągania szyi konia fasulcem wprowadzoną została nibyto dlatego, aby zapobiec potykaniu się koni. Wiemy jed nak, że fasulec wcale temu nie zapobiega, a przy silniejszym potknięciu się konia—pęka. Właściwym jednak celem używania fasul- ca była chęć nadawania każdemu, choćby naj bardziej staremu i zbiedzonemu koniowi, wy glądu ognistego rumaka pełnej krwi. To też wstrząsanie głową, piana tocząca się z pyska i ciągły niepokój, wyraźne oznaki bólu i cier pienia, uważane były za pozory siły i ognia. Na szczęście, zdrowy rozsądek zwyciężył i dziś używanie fasulca uważane jest za wstręt ny i barbarzyński zwyczaj, niegodny ludzi uczci wych. Wiele pracy i cierpienia przysparza też koniom niedostateczne smarowanie tłuszczem osi u wozówCzęsto spotyka się wozy ze skrzypiącemi osiami, a niedbały woźnica słucha obojętnie te go skrzypienia, nie domyślając się nawet, że wskutek jego niedbalstwa koń pracuje dwa ra zy ciężej, niż potrzeba, bo gdyby osie byty do brze nasmarowane, mógłby przy tym samym wysiłku przebyć w ciągu dnia dwa razy dłuższą drogę Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:22 Noga. Zdrowa noga i zdrowe kopyto stanowią główną wartość konia. Koń z choremi nogami i wadliwym kopy tem staje się niezdolnym do pracy, a w naj lepszym razie mało użytecznym i traci połowę swej wartości. To też ze szczególniejszą uwa gą powinniśmy pilnować, aby nogi konia w do brym -zdrowiu zachować. Po pracy trzeba zawsze koniowi starannie nogi obejrzeć, aby w razie uszkodzenia natychmiast złemu zaradzić, nie czekając, aż zwierzę nie będzie mogło stąpać. Za zasadę powinniśmy to sobie przyjąć, żeby codziennie po pracy słomą rozcierać nogi koniowi, zgięcie w pędnie do sucha wy cierać, kopyta zaś codziennie wodą wymywać, a raz na tydzień smarować je tłuszczem, naj lepiej waseliną. Kucie konia jest to zło nieuniknione. Ku jemy konia dla uchronienia części rogowych kopyta od zbytniego ścierania się i obłamywa nia na twardym kamienistym gruncie, oraz od ślizgania się po lodzie. Koń niekuty stąpa dotykając ziemi dolnym brzeg : em ściany kopyta i strzałką. Ciśnienie ciężaru równomiernie się wtedy rozdziela na Wszystkie części dolnego brzegu kopyta i strzał ki, które są związane z sobą lukami podeszwo- wemi. Podeszwa zaś w dobrze zbudowanym kopycie ledwie się ziemi dotyka, chroniąc od obrażeń jego części mięsne. Przy stąpaniu dolny brzeg kopyta ściersię równomiernie ze strzałką i tym sposobem kopyto zachowuje swą właściwą postawę. Strzałka jest to jakby miękka, uginająca się poduszeczka, na której częściowo opiera się stopa końska, co chroni zwierzę od wstrząś- nień przy uderzaniu kopyta o twardy grunt. Wskutek ciśnienia na strzałkę, elastyczne jej ramiona, połączone z brzegiem kopyta, roz pierają jej piętki i zapobiegają zwężeniu kopy ta, które tak szkodliwie wpływa na jego siłę i na pewność chodu zwierzęcia. Z tego wnosić możemy, że najlepiej było by koni wcale nie kuć, ale ponieważ to z wie lu innych względów jest niemożliwe, powinniś my kucie zastosować i zbliżyć możliwie do na tury kopyta. A więc podkowa powinna być ściśle do pasowana do kopyta, a nie naodwrót, jak się to często dzieje. Nasi kowale lubią skwapliwie zestrugiwać podeszwę i strzałkę, tymczasem z podeszwy można zdejmować tylko zmartwiały róg, nie— 73 — zmniejszając jej grubości. W strzałce zaś oczyszcza się tylko środkowa brózda, nie do tykając wypukłych powierzchni ramion, które- mi dobrze okuty koń powinien sięgać ziemi, na- równi z brzegiem kopyta. Szczególniej trzeba przestrzegać, aby ko wale nie przecinali łuków podeszwowych, łą czących ramiona strzałki z brzegiem kopyta. Takie źle zrozumiane rozszerzanie kopyta da je wręcz przeciwne skutki: działanie strzałki ustaje i kopyto zaczyna się zwężać. Podkowa powinna być lekka i mieć moż liwie nizkie gryfy i hacele lub zupełnie ich nie posiadać, aby strzałka mogła działać na kopyto. Dopasowywanie gorącej podkowy może wywołać atrofję,to jest zanik rogu i stąd rozmaite spaczenia kopyta. Wreszcie spiłowywanie wierzchniej powierzchni kopyta pilnikiem wy susza róg i nie powinno być dozwolone. Koń wadliwie kuty z początkowemi obja wami zwężenia kopyta może być jeszcze wy leczony, jeżeli przez dłuższy czas będzie cho-dził rozkuty, a później będzie oddany w ręce wytrawnego kowala. Niektórzy, dla oszczędzenia sobie czasu i trudu, zamiast posyłać konia do kuźni, spro wadzają kowala do stajni. Tego trzeba unikać. W kuźni kowal ma pod ręką wszelkie po trzebne mu narzędzia. Jeśli podkowa nie pa suje, co się bardzo często zdarza, może ją przy ogniu rozgrzać i poprawić. Nie może zaś tego uczynić w obcej stajni. Radzi też tam sobie w inny sposób: dopa sowuje kopyto do podkowy, zrzynając jego ściany. Na to nie powinno się nigdy pozwalać. Dbały o swe konie właściciel powinien sam być obecny przy kuciu, albo też posyłać z Końmi bardzo uczciwego i zaufanego czło wieka, któryby dopilnował, aby podkowy były dobrze dopasowane, nie były za ciężkie, ani też za małe, i aby przez zrzynanie strzałki, piętek lub podeszwy, oraz zestrugiwanie ze wnętrznej ściany nie zepsuć kopyta (obacz uwagi od 35-ej do 46-Trzeba również i o tym pamiętać, że ko nie należy regularnie, mniej ^ięcej co trzy ty godnie, prowadzić do kuźni i tam kowal powi nien im kopyta i podkowy starannie opatrywać i, jeżeli potrzeba, okuwać je nanowo. Na zakończenie nadmienić należy, że do brze byłoby co rok każdego konia przez pa rę miesięcy wcale nie kuć. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:24 Oko. Oko końskie różni się pod niektóremi względami od ludzkiego i posiada pewne do datki, potrzebne zwierzęciu z powodu odmien nej budowy jego ciała i odmiennych zwy czajów. Brwi koń wcale nie ma, zato rzęsy jego umieszczone są w taki sposób, że najdłuższe włosy znajdują się na górnej powiece, prawdo podobnie dla ochrony oka od zbytniego świat- ła, a również i od owadów, mogących je nie pokoić. Otóż, bywają ludzie tak nierozsądni, któ rzy, nibyto dla porządku, obcinają koniowi owe długie rzęsy, narażając tym biedne zwie rzę na wielkie przykrości. Światło bowiem ra zi oko, nie mające żadnej osłony. Prócz tego, dokoła oka siadają owady, wciskają się pod powieki, a koń, pozbawiony rzęs, w czasie pra cy żadnym sposobem ukryć się przed niemi, ani obronić się od nich nie może. Na dolnej powiece znajduje się również kilka długich włosów, rodzaj szczecinek. ' Ludzie ciemni uważają je za bezużyteczne i obcinają. Czy jednak włoski te są naprawdę zby teczne? Przeciwnie! Zapomocą tych włosków koń natychmiast odczuwa, że przedmiot jakiś za bardzo się do oka zbliża. Jeśli dotknąć którykolwiek z tych włosków, zaraz zauważyć można nagłe drgnienie i przy mknięcie powieki.A zatym włoski te ostrzegają oko o grożą cym mu niebezpieczeństwie i pobudzają je do ostrożności. Koń nie może przetrzeć sobie oczów, gdy Wpadną w nie prochy lub inne jakieś obce ciał ka. W dodatku płyn, zwilżający oko, wysycha w powie'rzu, zwłaszcza w czasie szybkiego ruchu. Od wielkiej suchości i od kurzu, wpadają cego pod powieki, oko prędkoby się zepsuło. Chroni je od tego mały organ, znajdujący się w górnej powiece, zwany gruczołem łza wym. Z gruczoła tego wypływa nieustannie ciecz, która zwilża oko i zmywa zeń wszelkie pyłki i nieczystości. Prócz tego, w oku znajduje się jeszcze błonka, ukryta w wewnętrznym kącie oka, zwa na pospolicie migawką, błoną zasuwalną, lub trzecią powieką. Ją to, W potrzebie, zasuwa zwierzę na ca łą powierzchnię gałki ocznej, a pyl lub owaddrażniący oko, zwilżony łzami, zostaje natych miast z oka usunięty. Jak widzimy, błona ta służy do oczyszcza nia. gałki ocznej z kurzu i drobnych owadów. Wiele osób, nibyto znających się na ko niach, Wcale nie rozumie, jaki jest cel i prze znaczenie tej błonki. Migawka czasami grubieje i wystaje z oka, wskutek zapalenia sąsiadujących z nią części. Ludzie ciemni uważają ją wtedy za cho robliwą narośl i zupełnie wycinają, zamiast ją leczyć. Nazywają to zrzynaniem paskudnika. A wyleczyć migawkę nietrudno. Wystar czy dać zwierzęciu krótki wypoczynek, lub okła dać oko chłodzącym jakimś lekarstwem, np. wo dą z kwasem bornym. Pomyślmy, jakich męczarni doznaje potym biedne zwierzę, gdy jest wystawione na pełne działanie promieni słonecznych, lub pylną dro gę, bez możności przetarcia sobie oka. Bóg w mądrości swej dał mu taki cudow ny sposób uchronienia oka od pyłu i od zbyjaskrawego nieraz światła słonecznego, a czło wiek przez swą głupotę i niedorzeczność poz bawia go tego dobrodziejstwa. Utrata krwi, następująca po podobnej ope racji, ulży niekiedy zapaleniu. Jednak lecze nie, zapomocą prostych i rozumnych środków* byłoby również skuteczne, a nie naraziłoby zwierzęcia na kalectwo. W ciemnej stajni tęczówka, czyli ciemna obwódka, okalająca czarny środek oka, to jest źrenicę, rozszerza sią znacznie, ażeby dać do stęp dostatecznej ilości promieni światła, po trzebnych do dokładnego widzenia przed miotów. W chwili jednak wydostania się na świat ło dzienne otwór ten zamyka się natychmiast, lub przynajmniej zwęża, to jest źrenica zmniejsza się gwałtownie, gdyż zmienione warunki wy magają małej ilości światła. Kto doświadczył na sobie, jak przykre jest dla oczu nagłe przejście z ciemnego pokoju na pełne światło słoneczne, ten łatwo zrozumie,że ciemna stajnia jest udręczeniem dla koni i przyczyną -wielu wypadków dla ludzi, którzy takich koni do jazdy używają. Biedny koń, wyprowadzony nagle z ciem nej stajni na światło dzienne, zdradza swe cier pienie zapomocą nieomylnych znaków: potyka się wciąż i potrąca wszystko, co na swej dro dze napotka, dopóki oczy jego nie przywykną choć trochę do światła Niedosyć jednak na tym. Ciągłe przejścia z ciemności do nagłego światła sprowadzają ciężkie cierpienia oczne. Siatkówka, to jest wewnętrzna ścianka oka, wysłana siatką wrażliwych nerwów wzrokowych, wskutek nagłych zmian światła słabnie z każ dym dniem. Wzrok konia staje się coraz bardziej wad liwy. Zwierzę trwoży się na widok przedmio tów, które niedokładnie poznaje. Właśnie ta wadliwość wzroku koni, nabyta wskutek długiego przebywania w ciemnej staj ni, jest przyczyną wielu wypadków, które ludzie niedoświadczeni przypisują jakoby naro wom koni (obacz uwagi 1-ą, 2-ą, 24-ą i 124-ą). Cierpienia oczne, o których mowa, jeśli nikt nie zwróci na nie uwagi i nie usunie przy czyny złego, kończą się zwykle ślepotą. Lecz nawet ślepota konia jest dla jeźdźca mniej niebezpieczną, aniżeli wadliwy jego wzrok. Ślepy koń daje się zupełnie powodować jeźdź cowi i uważa na każde poruszenie uzdy, al bo lejców. Konia zaś z wadliwym wzrokiem napoty kane po drodze przedmioty, które widzi nie jasno, ustawicznie trwogą przyjmują, choć wca le nie zwróciłby na nie uwagi, gdyby je do brze mógł widzieć. Innym jeszcze źródłem chorób oczu są gryzące wyziewy, unoszące się w powietrzu w brudnej i gorącej stajni. Każdy z nas, gdy na chwilę wejdzie do ciasnej, brudnej, ciemnej stajni lub obory, do staje kaszlu, a oczy łzami mu zachodzą. Jakżeż więc szkodliwie musi oddziaływać takie powietrze na zwierzę, zamknięte w staj ni przez długie godziny i wystawione na ciąg łe działanie wyziewów amonjakalnych. Oczy mu się zaogniają, krew napływa do mózgu, płuca i gardło są nieustannie podraż nione, dostaje kaszlu. Ślepota i kaszel lub astma — oto zgubne skutki brudu i niedbalstwa. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:27 Żołądek. Koń w stosunku do wielkości swego ciała ma żołądek mały. Żołądek jego stosunkowo jest znacznie mniejszy od ludzkiego i dlatego koń nie może przyjmować naraz wielkiej ilości pokarmu. Potrzebuje za to częstej i pożywnej paszy. Należy więc uważać, aby nie zjadł zawiele naraz. Zdarza się to wtedy mianowicie, gdy koń pracuje długo o głodzie. Za powrotem do stajni, zbiedzony zapycha szczelnie swój małżołądek, pragnie wzmocnić wyczerpane siły, ale przepełniony żołądek źle trawi i stąd po wstają przypadłości kolkowe, zawroty głowy itp. choroby. Postaramy się tu objaśnić, dlaczego koń nie może trawić i pracować jednocześnie. W przedniej części klatki piersiowej konia mieszczą się płuca, zapomocą tych płuc koń oddycha. Po za płucami, oddzielony od nich, niby przegrodą, tylko cienkim, lecz szerokim muskułem, zwanym przeponą, leży żołądek, którego przeznaczeniem jest przyjmowanie i tra wienie pokarmów. Każdy z tych organów w chwili działania rozszerza się znacznie. A więc, gdy zwierzę biegnie, mocniej oddycha, wciąga większą ilość powietrza w płuca, wtedy płuca rozszerzają się i zabierają o wiele więcej miejsca, aniżeli w czasie spoczynku. Przestrzeń w klatce piersiowej, którą płu ca zajmują, jest wtedy tak szczelnie wypełniona, że równoczesne rozszerzenie żołądka gro* ziłoby śmiercią zwierzęciu. Koń W biegu może rozszerzać płuca i od dychać swobodnie wtedy jedynie, gdy żołądek ma pusty. Żołądek zaś może zapełnić bez wy wierania ucisku na płuca tylko w czasie spo czynku, lub przynajmniej bardzo umiarkowane go ruchu. Jeśli zaś jednocześnie i płuca i żołądek są rozszerzone, koń, nie mając możności oddy chania, pada i bądź to apopleksja, bądź pęk nięcie żołądka zabija go w jednej chwili. Koń nigdy nie wymiotuje, a więc nie mo że zwrócić nadmiaru pokarmu, przepełniające go jego żołądek. Być może, że dlatego właś nie tak ciężkie bywają następstwa przeładowa nia jego żołądka. r Dla koni, (zmuszonych do długiej i mozol nej pracy przy dorożkach, wozach, lub w płu gu, należy mieć zawsze pod ręką worki z obro kiem. W czasie krótkiego postoju zakłada koniowi naczynie z ziarnem, pozwalając ńiu podjeść trochę. Częste karmienie wzmacnia- siły zwierzę cia, nie przeszkadzając mu w pracy, i zapo biega przejadaniu się jego za powrotem do stajni. , . Trzeba więc karmić konie często, lecz W ilości umiarkowanej, a po obfitszym jedzeniu dawać im dłuższy wypoczynek Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:31 Kolka u koni *). Ze wszystkich chorób wewnętrznych u ko ni kolka zdarza się najczęściej. Jest to cho roba bardzo niebezpieczna i dlatego też tu o niej obszerniej pomówimy. Nazwą kolka oznaczają zwykle rozmaite chorobne stany żołądka i kiszek, przy których boleści brzucha stanowią najważniejszy objaw, pochodzący od podrażnienia żołądka i kiszek, a zwłaszcza kiszki grubej, zwanej kolon, októrej wywodzą nazwę choroby kolka. Drugim zaś ważnym objawem jest zatrzymanie moczu i odchodów stolcowych. Kolki najczęściej pojawiają się u koni i są dla nich bardzo niebezpiecznemi, u innych zwierząt zdarzają się rzadko i mniej są groźne. Częste pojawianie się tego cierpienia u ko ni zależy: od budowy ich żołądka, przy której odbijanie się gazów i wymioty są niemożebne, oraz od wielkiej czułości kiszek, które łatwo ulegają podrażnieniu, a zwłaszcza kiszka ślepa i tak zwana okrężnica. Wogóle na 100 koni, dotkniętych chorobami wewnętrznemi, 40 przy pada na kolki, a liczba śmiertelnych zejść do chodzi do 13 proc. Stosownie do przyczyn , powodujących je, odróżniają rozmaite rodzaje kolki, a mianowicie: Kolka z przekarmienia powstaje skutkiem zjedzenia przez zwierzę wielkich ilości, a zwłasz cza trudnostrawnego pokarmu, np. jęczmienia, żyta, grochu itp. Pojawia się także wskutek nakarmienia zwykłą paszą i w zwykłej ilości,lecz po długim wygłodzeniu zwierząt, lub gdy zwierzę zaraz, po najedzeniu się, będzie użyte do prędkiej, długotrwałej jazdy. Kolka wietrzna powstaje skutkiem nakar mienia paszą, która dostawszy się do żołądka, wywiązuje mnóstwo gazów, np. zielona koni czyna, bujna trawa, siano zgniłe itp., zwłaszcza gdy zaraz po najedzeniu się zwierzęta nagle dużo piją. Kolka z zatwardzenia , czyli nagromadze nia się wielkiej ilości kałowej masy w kisz kach, twardej i suchej, która kiszki nadmiernie rozszerza, a niekiedy powoduje ich rozerwanie. Kolka robaczna pochodzi z nagromadzenia się w cienkich kiszkach glist, zwiniętych w kłę by, k!óre tamują przejście miazgi pokarmowej. Kolka spowodowana obecnością w kisz kach konkrementów (t. j. zbitych mas pokarmu, sierści i t. p.) i kamieni kiszkowych oraz pias ku, , wprowadzonego do przewodu trawienia ra zem z pokarmem. Te obce ciała drażnią ścia ny kiszek lub zapychają je i utrudniają przeście masy pokarmowej. Kolki te, jako i kolki z nagromadzenia kałowych mas, mogą być uwa żane za kolki z zatwardzenia, ponieważ wtedy również wydzielanie się kału jest utrudnione lub zupełnie wstrzymane. Kolka z zatrucia , wywołana dostaniem się do żołądka i kiszek ż pokarmem trucizn roz maitego rodzaju i wogóle rozmaitych drażnią cych materji, do których należy też zaliczyć pokarm zepsuty, pokryty pleśnią, rdzą, pyłkiem kwiatowym żywicznym drzew iglastych itp. Kolka nerwowa i kolka reumatyczna po wstają wskutek przeziębień, działających wprost na żołądek i kiszki, np. zimna woda, pasza przemarzła, pasza pokryta szronem, mokra itp. lub też od przeziębień, działających pośfednio na skórę. Chłód i wilgoć, działając na skórę, drażnią jej nerwy czucia, a drażnienie to udzie la się następnie i nerwom kiszek. Kolka towarzysząca różnym chorobom i wa dom organicznym dróg trawienia, jako to: ostrym katarom i zapaleniom żołądka i kiszekdysenterji, przepuklinom, wsunięciom się jednej kiszki w drugą, skręceniu się kiszek, zranie niom żołądka i kiszek itp. Objawy kolki przy tak rozlicznych przy czynach bywają prawie zawsze jednakowe i różnią się tylko mniejszym lub większym stop niem cierpienia. Ogólne objawy kolkowe znane są po wszechnie. Zwykle z początku konie są niespo kojne, przestępują z nogi na nogę, grzebią no gami, oglądają się na brzuch, kręcą ogonem, często się kładą i zaraz znów wstają. Przy silniejszym stopniu cierpienia rzucają się nagle na ziemię i tarzają, niekiedy leżą czas jakiś na grzbiecie, z nogami skurczonemi na brzuchu. Często objawy te na pewien czas nikną, zwierzę uspokaja się i nieraz chwyta Się za jadło. Lecz wkrótce objawy poprzednie wystę pują z większą jeszcze siłą. Zwykle przytym odchody kału i moczu są wstrzymane, przy - częstym sileniu się zwierzęcia do oddania tychże.Przy biegunce, bóle kolkowe zwykle po przedzają każde odejście rzadkiego kału. Uryna, jeżeli odchodzi, to zwykle z wysileniem i w małej ilości, lub nawet kroplami, a pomimo to pęcherz jest próżny, co stwierdza kateter, wprowadzony do pęcherza, lub o czym przeko nać się można, badając pęcherz ręką przez kiszkę odchodową. Przy kolkach z przejedzenia i nagroma dzenia wiatrów (gazów), brzuch bywa wydęty, nogi zimne, a na skórę występuje obfity pot. Oddychanie krótkie, prędkie, niepokój zwierząt coraz większy, konie często przysiadają na zad, stcjąc przedniemi nogami, jak psy. Kolka trwa zwykle krótko, kilka lub kilka naście godzin, rzadko dłużej nad 48 godzin. W lekkich wypadkach kończy się wyzdro wieniem, które poprzedza odejście wiatrów i wypróżnienia kiszkowe. W ciężkich formach kolki następuje zwykle zapalenie błony śluzo wej kiszek i następnie zapalenie otrzewnej, po wodujące zawsze śmierć zwierzęcia. Leczenie wszelkich kolek polega na ener gicznym i często powtarzanym rozcieraniu cia ła słomą, po poprzednim obfitym skropieniu skóry zwierzęcia spirytusem kamforowym, w po łowie z terpentyną zmieszanym. Aby zaś nie dopuścić tarzania po naciera- niach, należy przeprowadzać konia powoli, przy najmniej dotąd, dopóki nie przejdzie podraż nienie skóry, wywołane terpentyną. Wogóle konie, dotknięte bólami kiszko- wemi, należy bezustannie przeprowadzać. Tym sposobem zapobiega się rzucaniu na ziemię i tarzaniu, które może spowodować zmianę po łożenia kiszek, t. j. wsunięcie, splątanie i skrę cenie, a w następstwie śmiertelne zejście cho roby. Jeden z najważniejszych środków leczni czych stanowią częste lewatywy, które należy dawać dopiero po oczyszczeniu ręką kiszki stolcowej z nagromadzonego kału. Do lewatyw używa się zwykle letnia my dlana woda z solą, lub letni kleik z siemienia lnianego, z dodatkiem lnianego oleju. Przy sil nym zatwardzeniu można użyć lekkiego odwa ru tytuniowego, zimnej wody lub wody zakwa szonej nieco octem. Lewatywy dawać z początku co kilka mi nut, dopóki nie nastąpi wypróżnienie, później co pół godziny. Przy kolce z przekarmienia , oprócz powyż szego leczenia, dawać wewnątrz następujące lekarstwo: Soli glauberskiej f funta, Aloesu sproszko w&nego łyżkę, zmieszać razem i zadać w kwar cie kleiku z siemienia lnianego. Lekarstwo to w razie potrzeby po paru godzinach powtórzyć lub zadać następujące: emetyku łyżeczkę od herbaty i 1 funt soli glauberskiej rozpuścić w wodzie i dać koniowi po połowie w ciągu dwuch godzin. Przy silnych bólach i wielkiej niespokoj- ności dać następujące lekarstwo: oleju rycyno wego i lnianego po szklance, oraz czystego sproszkowanego opjum łyżeczkę, lub zamiast • .. -s •: \ tego ostatniego, 2 łyżki stołowe tynktury opju- mowej, zmieszać razem z kwartą kleiku z siemie nia lnianego ciepłego i zadać naraz. Przy kolce z zaparcia gnoju (zatwardzenia), również z początku powyższe lekarstwa, a je żeli te nie pomogą, to dać oleju krotonowego 15 kropel w szklance oleju rycynowego. Przy kolce z wzdęcia (z gazów czyli wiatrów), dać naraz: soli gorzkiej ćwierć funta i wątroby siarczanej łyżeczkę w kwarcie ciepłego napa ru rumiankowego; lekarstwo to powtarzać co 5 godziny. Przy kolce nerwowej lub reumatycznej da wać: spirytusu eterowego (spirit. Aether.) i tynk tury opjumowej po kieliszku każdego w napa rze rumianku. W razie potrzeby powtórzyć. Wogóle przy wszelkich objawach kolko wych należy zwierzę pomieścić w miejscu przestronnym, zabezpieczonym od przeciągów, dać obfity podściół. Pokarmu żadnego wcale nie dawać, poić zaś często, lecz w niewielkiej naraz ilości i tylko wystałą, niezbyt zimną Wodą. Również w pierwszych dniach po wyzdro wieniu po silnych kolkach należy 'zachować Wielką ostrożność z pojeniem i karmieniem, aby nie dopuścić do powtórzenia się choroby. Dawać tylko pokarm łatwostrawny, nie odymający, w niewielkich naraz ilościach i przez pewien czas nie używać konia do szybkiego biegu lub ciężkiej pracy. Wspomnieć tu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:34 1911 rok Smutny los konia. Żadnemu zwierzęciu nie zawdzięcza czło wiek tyle, co koniowi. Pomimo to żadne inne zwierzę nie znosi takich cierpień, jak koń. Konie nietylko bywają pracą przeciążone, przy każdej sposobności szarpane i bite, nie tylko bywają często przez okropne i bezsen sowne zaprzęgi męczone, lecz Większość koni najsmutniej żywot swój kończy. Im starszy, słabszy i większej wymagający troskliwości, tym ciężej musi pracować Wspaniały i dumny niegdyś ogier stopnio wo staje się szkapą. Ze szklistym spojrzeniem, wychudzony, jak szkielet, wyczerpany i chory, do krwi schłostany dokonywa swego smutnego żywota. A ile przytym człowiek wywiera nań swej złości, ile plag najniepotrzebniejszych spada na tego pracownika, z którego zyski czerpie, Bóg tylko sam policzyJak strasznym obrazem nędzy jest takie zwierzę! Każde stąpnięcie jest dla niego mę. czarnią. Gdyby koń umiał wyć i żalić się, jak inne zwierzęta, ulice nasze napełnione byłyby echem rozpaczliwych krzyków tego najnie szczęśliwszego stworzenia. Na domiar biedy, wymordowany do ostat nich sił, koń nie może się położyć, by wypo cząć. Jego sztywne członki nie pozwalają mu na to. Wreszcie pewnego dnia pada przed wo zem lub kończy w sposób okropny w rękach oprawcy Taki jest przebieg życia niezliczonej licz by naszych najwierniejszych towarzyszów. O, gdyby Bóg udzielił koniom daru mowy choć na jeden tydzień, z pewnością wielu lu dzi zapragnęłoby wtedy schować się pod ziemię. Człowiek, gdy cierpi, skarży się, wzywa pomocy, woła o sprawiedliwość. Koń wszystkie krzywdy musi znosić w mil czeniu i rzadko spotyka ludzi szlachćfnych, którzy ujęliby się za nim. Cierpienia ludzkie są głośne. Cierpienia zwierząt są nieme. Żebrak może prosić o jałmużnę, robotnik może żądać wyższej zapłaty, jedne tylko zwie rzęta są w naszej mocy i o swoją krzywdę wcale upomnieć się nie mogą. Pamiętajmy, że Bóg ustanowił nas nietyl- ko panami, lecz i opiekunami zwierząt. Bądź my dla nich panami dobremi i sprawiedliweKoń, jak dziecko, raduje się otrzymanym przysmakiem, obawia się łajania i bicia, cieszy się pieszczotą. A pomimo olbrzymiej siły, ule ga nam, jak dziecko. Rozum konia pod wielu względami równa się rozumowi małego dziecka, więc bądźmy dla niego wyrozumiali. Nie nadużywajmy swej nad nim przewagi. Niewdzięczny tylko i zły człowiek wymaga od konia pracy nad siły, a za jego wierność, posłuszeństwo i łagodność płaci biciem i wy mysłami, korzystając z tego, że nieme zwierzę nie może się użalić na swoje cierpienia i do znaną krzywdę. Ludzie dobrej woli, nie pozwalajmy, by znę cano się nad biednemi bezbronnemi końmi. W imię sprawiedliwości stawajmy w ich obronie z całym zapałem i z całą energją! Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:59 Anglia w r. 1909. (Ciąg dalszy). Mr. J. B. Joel miał szansę wygrania handika- pu, nazwy ,,Cesarewitch“, a jego dwulatki okazały się niezłe; z pomiędzy nich wyróżniły się: „The Jadę -1 , „San Cloud", „Pasquita", „Wildflowler“ i ,,Sunspot“. Piątym z rzędu jest lord Roseberry. Wygrał 14 pierwszych nagród, równających się 12,573 f. Naj lepszym crackiem lorda był dwulatek „Neil Gow", rokujący najlepsze nadzieje na przyszłość, jeżeli tem perament jego, już i tak nie bardzo dobry, jeszcze bardziej się nie popsuje, lub jeżeli nie zostanie roarerem. Po stajni Mr. Clarcka i L. Robinsohna z do robkiem 9702 f., zebranym przeważnie z mniejszych wyścigów, następuje amerykańska stajnia Mr. Whit- neya. Trener Yoyner wyprowadził w r. 1909 na tor 17 koni, wygrał niemi dla Mr. Whitneya 29 wyści gów, wartości 9059 funtów. Crack stajni, „Sir Mar tin", był też jakiś czas faworytem na Derby. W Der by upadł, w innych wyścigach nie okazał tej klasy, jaką mu przypisywano. W mniejszych wyścigach od znaczyły się „Oversight", „Whisk Broom" i dwa bez imienne dwulatki od „Sallie of Navarre" i „Blue Girl". Wogóle stajnie amerykańskie nie okazałpoważnymi konkurentami dla angielskich i można wie rzyć pogłoskom, że mają zamiar wracać do Ameryki. Lord Carnarvon był właścicielem „Valens‘a“, Mr. M. H. Walker posiadał „White Eagle 11 , a Mr. L. Neuman „Electrę", zwyciężczynię w ,,One thousand Gwineas 1 ' i ,,Park Hill Stakes' 1 , która w obu tych wy ścigach pobiła tę samą rywalkę, „Princesse de Gai łeś", Mr. A. Balleys posiadał najlepszego czterolat ka „Dark Ronald'a", a major Eustace w „Admiral Hawke" dwulatka bardzo obiecującego nietylko dla tego, że po „Admiration", matce „Pretty Polly". Stajnie tych sportsmanów zawdzięczają swe znacz ne dorobki 8582, 8532, 8364, 7480 i 6297 f. po naj większej części dopiero co wymienionym crackom. „Admiral Hawke" np. przyczynił się 500 f. do ogól nego dorobku swej stajni: 6294 f., a reszta przypada na „Galvani" i „Cocka”. Między te stajnie wcisnęły się inne, które znów operowały przeważnie w mniejszych wyścigach i, cho ciaż nie miały lepszych koni w treningu, ilością koni i wyścigów dobiły się poważniejszych miejsc w staty styce. Lecz takie stajnie nie zajmują w Anglii czo łowych miejsc. II. Czy anglicy są zadowoleni z przebiegu zeszłe go sezonu, dziś jeszcze trudno orzec. „Bayardo" był koniem bardzo dobrym, lecz pomimo całego swego po wodzenia, nie może używać w pełni tej sławy, jaka przypadła innym znakomitościom toru, a może naj trudniej postawić go na pierwszorzędnym szczeblu, z po wodu, że jego współzawodnicy nie cieszą się wielkiem uznaniem. Poza „Bayard'em" niema cracka, o którym moż- naby powiedzieć, że przerósł zwykłą miarę zwycięz ców w wielkich wyścigach, nawet w latach szarych. Zdaje się — na ogół biorąc — że trzylatki ubiegłego sezonu nie przedstawiały wybitnej klasy i prawdopodobnie, z wyjątkiem „Bayarda" i „Mino ru", stały niżej od stawek z ostatnich lat. „William the Fourth" i „Valens", trzeci i czwar ty w Derby, były próbowane w Paryżu, w Grand Prix i, chociaż zeszłoroczna derby-stawka francuzka nie obejmowała żadnej znakomitości, nie odegrały oba te konie roli w francuskim chiefevencie, oba zaś reprezentują, po „Bayardo" i „Minoru", z „Lou- viers", najlepszą klasę w stawce angielskich trzy latków. „Louviers", pobity w Derby o krótką głowę przez „Minoru", wygrał wkrótce potem „Triennial Stakes" i „Gratwicke Stakes", „William the Fourth" żaś Ascot Derby i inne wyścigi. Wszystkie zatem konie, które w Derby mijały słup na pierwszych miej scach, biegały i później z powodzeniem, świadczą- cem, że te miejsca nie były dziełem przypadku, lecz że konie te istotnie najwięcej zbliżały się do zeszło rocznych zwycięzców. W młodszej stawce wymieniają jako najlepsze dwulatki z roku zeszłego, a zarazem najpoważniej szych kandydatów do tegorocznego Derby w Epsom, pięć ogierów, a w pierwszej linii „Lemberga" po „Cyllene" od matki „Bayarda", „Galicii", który jest tak samo, jak „Bayardo", chowu i własnością Mr. Fairie. „Lemberg" ma już za sobą wspaniałą karyerę, niemniej w środku sezonu został pokonany w „Cham pion Stakes" przez „Neil Gowa“. W pedigree „Lemberga" znajdujemy najsilniej szy inbreed na „Birdcatchera" przez „Stockwella", „Doncastra", „Bendora", „Oxforda“, „Sterlinga* i „Iso- nomy", matka jego wywodzi się z rodu „Queen Ma ry", ma obecnie lat 11 i, dając „Bayardo", zareko mendowała się, jako klacz pierwszej klasyLemberg 11 odnosił tryumfy w najpoważniej szych wyścigach dla dwulatków, jak w New Sta kes w Ascot, w Rous Memorial Stakes w Good wood, w Middlepark Plate, gdzie pobił „Admirał Hawke“ (który w Champion Stakes był tuż za „Neil- Gow“, a przed ,,Lembergem‘‘). W Dewhurst Plate, ostat nim w sezonie ważniejszym wyścigu dla dwulatków,— a który przed laty wygrywały konie tej klasy, co „Kisber", ,,Charnant‘’, „Ormonde", ,,Donovan", „Rock- sand", a w r. 1908 „Bayardo“—pokonał „Lemberg 11 z największą łatwością o pięć długości „Whisk Broo- ma“, kandydata amerykańskiego na Derby angielskie. Porażkę „Lemberga 11 w „Champion Stakes 11 przypisują chwilowej niedyspozycyi; ogólna jego per formance wskazuje jednak, że był najlepszym dwu latkiem. Jest też i „zimowym faworytem 11 na Derby. Właściwie powinienby stać najwyżej w handi- kapie „Neil Gow” po „Marco 11 od „Chelaudry 11 , gdyż zwyciężył w Champion Stakes „Lemberga” i „Admi rał Hawke 11 . Wiele pierwszorzędnych powag stawia go na pierwszem miejscu, pomimo niepewnego tem peramentu. „Marco“, ojciec „Neil Gow‘a u , jest ojcem wielu pożytecznych koni, ale cracka pierwszej klasy nie było jeszcze po nim. „Chelaudry" ma dużo krwi running , pochodzi od „Goldfinch-Illuminata“ od „Ro- sicrucian-Parafin 11 po „Blair Athol 11 , wygrała w r. 1897 ,,One thousand Gs. 11 ; jako klacz stadnajednak nie od znaczyła się, bo najlepszym jej produktem był „Tra- quair 11 . Pierwsze dwa wyścigi „Neil Gow'a“ nie były uwieńczone powodzeniem, gdyż wyłamał w wyścigu. Pierwsze zwycięstwo odniósł dopiero w „National Bree ders Produce Stakes”, w którym pobił rodzonego brata „Pretty Polly”, „Admirał Hawke", potem od niósł wspominany już wyżej tryumf w „Champagne Stakes 11 , bijąc „Admirał Hawke 11 , „Lemberga 11 i „Whisk BroonPa", pod równą z nimi wagą, wygrał w końcu „Imperial Produce Stakes” w Kempton Park, gdzie, mimo złego startu, zwyciężył „Sunning- dale^”, który znow na kilka dni przedtem zdołał poko nać „Admirał Hawke 11 . Tego ostatniego uważają także za konia przy szłości. Jest wielu, stawiających, go wyżej od wymie nionych faworytów. Najlepszą formę wykazał, wygry wając w wielkim stylu „Coventry Stakes 11 przeciw 17 współzawodnikom, w „Champagne Stakes” był tuż za „Neil Gow'em“, a przed „Lemberg'em 11 . „Admirał Hawke 11 jest średniego wzrostu, ale silnej budowy, dobrego temperamentu, stói na no gach silnych, jak stal, a porażki jego przypisują tyl ko temu, że, mając nieco więcej masy, niż „Lemberg“ i „Neil Gow 11 ,jest koniem późniejszym, nie wykazują cym w pierwszym roku swej karyery wyścigowej wszyst kich zalet. Pochodzenie od „Admiration 11 uważają za naj lepszą rekomendacyę. Dotąd jednak dała „Admira tion“ dziewięć produktów, z których tylko „Pretty Polly 11 i „Admirał Hawke 11 odznaczyły się, podczas gdy innych siedm zawiodło. Progenitura „Admira tion 11 wygrała 49,000 f. szt., z czego wypada na „Pret ty Polly 11 35,362 f., na „Admirał Hawke 11 5000 f. W statystyce angielskiego Derby spotykamy tylko ośm takich wypadków, aby dwaj zwycięzcy pochodzili od tej samej matki, a mianowicie: „MundigV 1 i „Cotherston‘a l ‘ dala „Emma“, matka „Moveriny”, a babka „West Austra- liana 11 , „St. Giles^" i „Bloomsbury 11 urodziła „Arcott- Las 11 , „Lapdog^ 11 i „SpaniePa 11 , przyprowadziła klacz po „Canopus", oraz „Whalebone^ 11 i „Whisker a“ urodziła „Penelop'a", a „Ditto" i „Pan a” dała „Arethusy"; ponadto obejmuje ta statystyka, ale przed 1800 r., jeszcze trzv pary derbistów z jednej i tej samej mat ki. Ostatni zatem podobny wypadek trafił się70 laty, a stosunkowo znaczniejsza ilość derbistów, będących rodzonymi braćmi, prz Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 22:00 Galicyjski Związek hodowli koni. Komitet Gal. Towarzystwa gospodarskiego zwołuje do Lwowa zjazd wszystkich hodowców i miłos'ników koni, jakoteż de legatów instytucyi, zajmuących się hodowlą koni, celem ukonstytuowania Galicyjskiego Związku ho dowli koni. Zadaniem tego związku będzie ześrod- kowanie całej akcyi na polu hodowli koni w Galicyi, aby wytworzyć wspólną reprezentacyę wobec rządu i kraju, połączyć wszystkie siły do solidarnej i świa domej celu akcyi, wytworzyć stałą łączność między towarzystwami, ułatwiać zakładanie spółek hodowla nych, kupno i zbyt koni, wreszcie złączyć we włas nym organie cały ruch hipiczny w kraju 1909 rok Odpowiedz Link
madohora Ciekawostki z 1909 roku:D 18.07.19, 22:02 W stadzie Bychawa p. Ant. Budnego sprzeda ne zostały w marcu r. b. następujące ogiery: „Otello", og. karego nabył p. Grobicki na re produktora do gub. Łomżyńskiej. „Hardego ", og. sk.-gn. kupił hr. Juljusz Stad nicki z gub. Lubelskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 22:03 Pythagoras 1 , który należał do reproduktorów Szamrajowieckiego stada, ale od dwóch lat już był nieczynny, padł w tym czasie w wieku 26 lat. Rosły ten i kościsty syn ,,Kingcrafta“ oddał usługi pięknemu ukraińskiemu stadu, jednak nie należał do ogierów płodnych i nie pozostawił po sobie wybitnego typu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 22:03 „Gounod", źrebiec 3-1. E. i M. Łazarewów padł w tym czasie w Młocinach na zawrót kiszek. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 22:04 Roczniaki po „Palmiście" p. Kuczyńskiego, 0 których sprzedaży zaznaczaliśmy w przeszłym nu merze naszego pisma, zostały kupione przez p. Ba- szkirowa, a nie M. Łazarewa. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 22:05 Champion steeple chase W Liverpool'u, rodzaj nagrody pocieszenia dla pokonanych uczestników Grand National'u — był w r. b. zupełnie nieudany. „Judas", który w Grand National'u przewrócił się na pierwszym płocie, miał biegać w Champion stee ple chasie, lecz okazało się, iż kuleje. YV wyścigu tym przyjęło więc udział tylko pięć koni; „Holy War" był faworytem, przewrócił się jednak, skacząc przez pierwszy płot. Gonitwę poprowadził „Leinster". Przy trzecim fence potknął się „Bairgen Breac", przyczem jeździec jego spadł, natychmiast jednak dosiadł konia ponownie i pogonił pole, lecz niebawem zatrzymał konia i wyścigu nie kończył. Przy jednej z następ nych przeszkód upadł „Breemount”. „Dwarf 11“ na ostatnich 1200 met. zaczął się coraz bardziej przy bliżać do „Leinster'a", a przy ostatnim płocie zrów nał się z nim, tu jednak upadł również. „Leinster" mijał metę zupełnie swobodnie sam jeden, a w znacz nym odstępie za nim zajął drugie miejsce „Dwarf II”, którego powtórnie jeździec dosiadł. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 22:06 „Hasznós" po „Ganache" i „Hosno", jeden z najlepszych ogierów obecnie czteroletnich, który w r. 1909 był trzeci w Derby wiedeńskiem za „Sti- xensteinem” i ,.Aveline“, a przedtem wygrał bardzo łatwo Alager Preis, uległ brokendownowi i na torze wyścigowym już się nie pojawi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 22:06 „Egerja", najlepsza dwuletnia klacz zeszłorocz na w Austro-Węgrzech, przezimowała doskonale i za- dawalnia na robotach w zupełności. „Egerję" zalicza ją do najlepszych cracków w stawce austro-węgier- skich trzylatków; są nawet tacy, którzy stawiają cór kę „Raeburna“ i „Eritrey" wyżej od „Rascala" i „Jey Winda"; tak np. w handikapie, ułożonym przez „Spor- telet", zajmuje trzecie miejsce po „Rascalu" i „Orien cie" z wagą o I kg. niższą, a różnica płci wynosi 1V 2 kg. „Egeria" będzie debiutować, jako trzylatka, w Preis von Marchfeld, 17 kwietnia, potem w obu Oaksach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 22:07 Nowi żokieje dla Austro-Węgrzech. Dla staj ni patronów trenera Webba jeździ na robotach Mac Gingan, ż‘okiej angielski, który w ostatnich latach był czynny w południowej Afryce; miał tam wiele powo dzenia. W najbliższych dniach będzie ostatecznie za warty z nim kontrakt. Dla stajni przeszkodowej p. Novotnego zamówiony został P. I. Sparkes, który w r. z. jeździł we Francyi, tam jednak nie wyróżnił się. W jesieni 1909 r. został powołany do Niemiec; ostatniego dnia wyścigów na torze w Griinewald miał dosiadać „Vigilanta". Miał to być debiut Sparkesa po nowem engagement, ale Sparkes miał pecha, gdyż, jeden ze startujących koni ukąsił go przy starcie w no gę, wskutek czego Sparkes nie mógł więcej w jesieni brać udziału w wyścigach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 13.08.19, 18:19 KONNE ZAPRZĘGI Z CAŁEJ EUROPY ZJECHAŁY DO KOSZĘCINA - Nasze Miasto - 13.08.2019 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 07.04.21, 17:29 Producent butów z Krakowa robił lepsze/ Nie wiem na czym to polegało ale musicie mi uwierzyć na słowo, że były lepsze. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:09 Pozatem należy zawsze i w każdej okolicz ności traktować karmienie konia z jednaką pie czołowitością i zrozumieniem dobrych, lub złych skutków karmienia. Regularność i jednolitość obroków jest pierwszym warunkiem dobrego sta nu zdrowotnego konia. Trudno o nią na woj nie, gdzie niejednokrotnie całodzienne bitwy i marsze nie pozwalają na normalne traktowanie konia. Dobry kawalerzysta jednak znajdzie za wsze prawie radę i potrafi zadośćuczynić obo wiązkom względem konia, nawet wtedy, kiedy to się wydaje nie wykonalnem. Dobry kawalerzysta posiada zawsze w siodle zapasową porcję obro ku t. zw. żelazną porcję. Używa jej tylko w osta tecznym wypadku, a po zużyciu stara się napeł nić ją przy pierwszej nadarzającej się sposobno ści. A tych sposobności trafia się wiele — nie- zawsze tylko ze sposobnością idzie w parze do bra wola. A przecie chwilowe lenistwo nieobli czalne przynieść może następstwa, i niejedenjuż ułan gorzkie czynił sobie wyrzuty z tego powodu. Zdarza się często, że się nie poi konia, nie skutkiem braku wody, lecz wiadra. Jest to wybitnie karygodnem ze strony ułana. Wiadra bowiem płó ciennego przytroczonego do juczków przy Siodle, używa leniuch często na postoju, gdzie o naczy nie do pojenia nie trudno, a zniszczywszy je przez dłuższe używanie, zdaje się na pożyczanie od kolegów w marszu, czy w gorącej chwili. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:11 Przed każdym wymarszem powinien ułan przypomnieć sobie dokładnie każdy szczegół rynsztunku końskiego, przeglądnąć jego stan i nie zda wać się nigdy na „jakoś to będzie", bo nigdy nie będzie jakoś, jeśli się wszystkiego z góry nie przewidzi. Powinien zatem uzupełnić porcję żela zną, przekonać się czy wiadro jest całe, czy nie brak w juczkach przyborów do czyszczenia konia, wreszcie skontrolować całość rynsztunku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:12 eśli opuści tę ważną czynność, to zdarzyć się może snadnie, że w czasie postoju krótkiego, gdy wypadnie karmić konie zapasem wożonym w siodle, lub też poić przejeżdżając przez stru mień, czy rzekę, nie będzie mógł tego uczynić z tego prostego powodu, że nie ma czem kar mić, luc z czego poić. Z zazdrością przygląda się wtedy karmieniu innych koni i wyprasza so bie po garstce obroku od kolegów, co ani jego koniowi nie wystarcza, ani nie jest właściwem ze względu na porządek w wojsky. Powtarzam, należy myśleć zawsze o koniu, jak o sobie. Wte dy żadna niespodzianka nie stanie na przeszkodzie w obrządzeniu go i koń nie będzie cierpiał, z powodu lekkomyślności swego pana. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:16 Czystość konia jest jednym z warunków jego zdrowia. W czasie postojów czystość tę kontro lują oficerowie i podoficerowie, a żołnierz, mając do dyspozycji czas wyznaczony do czyszczenia, miejsce i potrzebne przybory, może zawsze wy pełnić swój obowiązek bez zarzutu. Czyszczenie odbywa się dwa razy dziennie, na specjalnych placach przeznaczonych do tego. Czyścić powinno się tak długo, póki z włosa nie usunie się kurzu zmieszanego z tłuszczem skóry, który, zatykając pory, wywołuje choroby skórne i ujemnie wpływa na stan zdrowia zwie rzęcia. Naprzód tedy dobrze wyciera się go wiechciami ze słomy, by kurzu, znajdującęgo się na powierzchni włosa, nie wbić głębiej, potem zaś szczotką krótką, twardą i gęstą czyści się go, wycierając za każdym razem o zgrzebło, by nie nagromadzić na szczotce brudu. Czyszczenie powinno się odbywać tak diugo, aby pociągnięcie palcem pod włos nie- zostawiało szaro-białego śladu. Dopiero potem należy dla połysku prze trzeć śzerść szmatą. Niepotrźebnem jest wy cieranie konia po oczyszczeniu naftą. Czynią to niektórzy, by nadać koniowi efektownego połysku. Ze szczególną uwagą należy czyścić pęciny, kark i grzywę konia, tu bowiem gromadzą się najchęt niej i najobficiej bakterje. Grzywę i ogon c-.esać już to drewnianym grzebieniem, już w braku grzebienia zgrzebłem, zawsze bardzo starannie. Pęciny należy po marszu opatrzyć i wytrzeć do sucha. W razie dużego błota, zwłaszcza na jesieni, błoto, zasychając na pęcinach, powoduje chorobę ich t. zw. grudę. Jest to stau zapalny skóry, powodujący jątrzenie rany, często i wyciek. Gruda zapuszczona powoduje okulenie konia, a często i kalectwo, aby tego uniknąć należy natychmiast po marszu wytrzeć pęciny z błota do sucha,a nawet, o ile to możliwe, przemyć przestałą wodą. Specjalną uwagę należy również poświęcić kopytu konia. Między rogiem, a podkową nie powinny nigdy gromadzić się błoto, czy gnój, bo te (zwłaszcza gnój) żrą strzałkę i powudują gni cie kopyta. Dlatego należy kilka razy dziennie oczyścić kopyto specjalną łyżką lub patykiem, odkrywając dokładnie strzałkę i szparę między kopytem, a podkową, biegnącą dokoła kopyta od środka. W lecie, w piękne słoneczne dni, należy konia myć całego, pławiąc go w rzece czy stawie, lub przynajmniej parę razy w tygodniu myć szczotką i wodą z kubła; bardzo wskazanem jest wówczas używanie mydła. Takie mycie oszczędza znacznie trudu czyszczenia konia „na sucho" i odświeża doskonale zapuszczoną i zakurzoną skórę. Przyjemność prawdziwą sprawia widok, jak chętnie konie niektóre dają się myć lub ką pać i jakiej fantazji nabierają po kąpieli. Sprzęt, służący do czyszczenia konia, więc zgrzebło, szczotki i grzebień, powinien mieć każ dy ułan dla siebie. Pożyczanie tego sprzętu jest niewłaściwem, ponieważ z natury rzeczy opóźnia oczyszczenie konia, a co gorsza, roznosi chorobę. Dobry ułan dba też o przybór bardzo gorliwie, rozumiejąc, jak ważną rolę odgrywa czystość konia w jego zdrowiu. W garnizonie, czy też na dłuższym postoju, gdzie oficerowie i podoficerowie mogą przydbać codziennie i co dziennie skontrolować sposób obrządzania koni, łatwo o wykrycie nieporządku, lenistwa żołnie rzy, czy niedopatrzenia. W polu jednak, w cza sie gorącej roboty, kiedy na kwaterę zajeżdża się w nocy, a przed świtem Często siodła do drogi, kiedy brak czasu i zmęczenie utrudnia kon trolę nad każdym poszczególnym żołnierzem — wtedy powinien ułan sam, nie pilnowany, pamię tać o wszystkiem co się koniowi należy, gdyż inaczej mała niedokładność fatalne miewa skutki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:18 Każda zaś z pór roku ma swoje specjalne niebezpieczeństwo dla zdrowia końskiego. I tak, w lecie pot z kurzem wbija się w pierś, powo dując choroby skórne, a niestaranne siodłanie staje się powodem odbicia konia, lub odparzenia. W jesieni błoto pokrywa go twardą skorupą (zwłaszcza nogi i brzuch) i groźną staje się gruda. W zimie niema wprawdzie kurzu i błota, za to pamię tać muszą ułani o ciepłej stajni dla konia, gdyż zim no nabawi go zaoalenia płuc, lub reumatyzmu. Ko nie stawia się zazwyczaj po stodołach, gdyż rzadko trafi się dość obszerna stajnia. Trzeba tedy natychmiast pomyśleć o zaopatrzeniu jej od iatrów i mrozu, — trzeba ją ogacić. Czyni się to za pomocą słomy, gnoiu i chróstu, okładając nim budynek dookoła, wewnątrz zaś zatyka się wszystkie szpary mchem, lub gliną. W garnizonie, w budynkach koszarowych troski te odpadają. Żąda się natomiast nienagannej czystości i porządku. Dyżury stajenne służą właśnie do utrzymania tej czystości, a częste inspekcje ofi cerów sprawdzają je. Tutaj też powinna stajnia być dokładnie wymieciona, gnój usunięty, a każdy koń powinien mieć podściółkę ze słomy. Jeśli jej niema, powinno się przynajmniej wysypać klatki trocinami. Koń każdy powinien mieć swój żłób i siatkę na siano, powinien stać na powodzie wystarczająco długim, by swobodnie mógł dostać pyskiem do ziemi, nie zadługim jednak, by się nie poplątał Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:39 en rynsztunek to też jeden z kłopotów żołnierza. Stale winien lśnić od czystości, jeśli nie ma zniszczeć w bardzo krótkim czasie. Na słońcu i deszczu skóra i rzemienie zsychają się i bardzo łatwo pękają. Trzeba je zatem od cza su do czasu silnie natłuszczać. Żelazo, więc munsztuk, wędzidło, sprzączki i strzemiona na leży czyścić piaskiem i wodą, by nie dopuścić do nich rdzy. Nie powinno się doprowadzać do tego, by do czyszczenia używać aż papieru szkla nego, lub co gorsza pilnika, choć zdarza się, że rdza tak pokryje którąś z części metalowych rynsztunku, że niechlujny ułan, na gwałt przed przeglądem, pokryjomu, aż pilnika się chwyta, by usunąć plamy z rdzy. Czystość rynsztunku świadczy zawsze o jego właścicielu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:41 Polacy celowali zawsze pod tym względem i świecili przykładem całemu światu. Nasza li teratura przepełniona jest pięknymi opisami walk podjazdowych, w których kawalerja różnych cza sów dokazywała cudów. Ileż to razy gnano w kilka szabel całe hordy żołnierstwa wrogiego, ileż razy zapędzali się nasi junacy w samo serce armji nieprzyjacielskiej, siejąc trwogę i popłoch. Dość wspomnieć barwne i buńczuczne epi zody z trylogji Sienkiewicza, owe sławne podcho dy Chowańskiego, Kmicica, czy Wołodyjowskiego, owo szarpanie cofającej się armji, która nie znała ni chwili spokoju, owe podjazdy cudowne, trzy mające w szachu olbrzymie siły nieprzyjaciel' skie. Są to niezawodnie epizody fantastyczne, których aktorami były postacie nieistniejące, nie mniej przeto pierwowzorem ich były realne fakty i zdarzenia, nie bledsze od tych żyjących w powieści. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:44 Zawsze i wszędzie decydowała tu djabla fantazja naszych żołnierzyków i spryt, który ude rzał trafnie i niezawodnie, a z wściekłym impetem. Wojna obecna pokazała w całej pełni, że te nasze cnoty kawaleryjskie nie zbladły. Nie zabiły ich długie lata pokoju i bezczyn ności, nie osłabiły nowe sposoby walki, toczone z całym skomplikowanym, a niewidocznym apa ratem, wkopanym w ziemie i na olbrzymie od ległości śmiercionośnym A już nasza polska wojna przydała naszej tradycji nowej świetności i nowego blasku. Chłop, czy mieszczuch dosiedli koni i ujęli szablic z taką pewnością, jak te stare wiarusy napoleoń skie i pokazali co umieją, pomimo, że nie cho wała ich wojna. Tną i strzelają się nasze ułany w opłotkach wsi polskich, w blasku dobywanych szabel, mi gając kraśnymi lampasami i wskrzeszając dawną tradycję. Brawurowe ataki naszych pułków ułańskich i szwoleżerskich walczą o pierwszeństwo z tą nieporównaną robotą podjazdową, która aż dyszy hultajskim sprytem i łobuzerskim rozmachem. Na frontach wołyńskim, galicyjskim i bol szewickim harcowały nasze ułany, biorąc sa motrzeć do niewoli dziesiątki, lub zdobywając wsie bronione kulomiotami i setkami kara binów. Dowodzi to jasno, że mamy wrodzone zdol ności do służby konnej i że nasze kadry wyszkoliły rekruta dostatecznie, pouczywszy go o tern wszyśt- kiem, co kawalerzyście do służby w polu jest koniecznem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:46 Nie pouczy go jednak nikt i nic o dobrych chęciach \y stosunku do konia, a te powinny być regulatorem jego postępowania. Zdarza się, że żołnierz wylewa swój zły humor na koniu, bijąc go i dokuczając mu umyślnie. Zdarza się że złość bierze u niego górę nad rozumem i sercem, a wtedy znęca się nad koniem, karząc go za niepoDełnione winy. A pominąwszy już takie właśnie chwile nierozumnego gniewu, w którym ułan kopie konia w brzuch, szarpie, lub bije po pysku, zauważyć można niejednokrotnie, że żoł nierze odnoszą się do swych wierzchowców z obojętnością niepojętą, lub wprost stale doku czają im dla niegodziwej rozrywki. Jątrzą konie, strasząc je gwałtownymi ruchami i drażnią biciem niepotrzebnie, lub szykanowaniem. Manieruje to konie i doprowadza do stanu zdenerwowania i lęku przed człowiekiem. Łagodnością można u zwierzęcia wszystkiego dokonać. Wiedzą o tern doskonale wszyscy, którzy ze zwierzętami wsze lakimi mają do czynienia. Najdziksze bestje oswaja się nie biciem i strachem, lecz łagodnością. Cóż dopiero mówić o koniu, który z natury jest to warzyszem człowieka chętnym i powolnym. Bywają naturalnie wypadki, że konia należy ukarać to się Samo przez się rozumie. Trudno bowiem wymagać od niego cnót anielskich. Lecz kara powinna być sprawiedliwa, nieprzesadna i nigdy nie powinna mieć charakteru zemsty. A jakże często ułan ukarany przez przełożonego mści się na koniu za byle co. O ile na to okoliczności pozwalają należy konie wypuszczać na swobodę zupełną, ściągając ze łbów nawet i użdzienice. Radość koni wtedy jest tak widoczna, że trud no częstokroć powstrzymać się od uśmiechu zado wolenia. Koniska wstrząsają łby, biją zadami, prze walają się na grzbiety i pędzą jak szalone na oślep, używając tej swobody z wesołością dziatwy Szkolnej, wypuszczonej na chwilową przerwę. Jest to łatwo zrozumiałem. Przecież koń jest tym nieszczęsnem stworzeniem, które czło wiek dla swoich celów pozbawia woli własnej i swobody ruchów. Konie szykanowane, bite i więzione stale, tracą humor i fantazję, chociażby były doskonale żywione. Przeciwnie zaś te, które mają od czasu o czasu swobodę, zachowują temperament i żywość ruchów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 18:46 Trzeba też baczną uwagę zwracać na zdrowie konia. Prawda, żejego zdrowie jest przysłowiowe, prawda, że zahartowany znieść może głód, chłód i zmęczenie, i znosi bez skargi. Jednakowoż często bardzo zdarza się, że zapada widocznie na zdrowiu, choć nie ma objawów poważniejszej choroby. Często bez przyczyny widzimy u niego przygnębienie, czy brak apetytu, lub jakąś nie zwyczajną leniwośc ruchów. Należy wtedy za stanowić się nad przyczyną takich oznak niezupeł nego zdrowia i oszczędzać o ile możności, natu ralnie, o ile służba na tern nie traci. Nie wolno jednakże zasłaniać się chorobą konia przed wypełnianiem obowiązków żołnier skich. Jeśli bowiem tego konieczność wymaga (zwłaszcza w polu), trzeba zapomnieć o wszystkiem i użyć konia bezwzględnie nawet, gdyby miał paść. Nie jeśt to wtedy lekkomyślne zmarnowanie zwierzęcia, bo się spełnia zadanie ważne, decy dujące czasem o powodzeniu całej akcji, lub życiu wielu żołnierzy. Nie ociągać się zatem w chwili, kiedy dobra wola ułana, lub jego gorliwość dużo może za ważyć, a szanować wierzchowca tam, gdzie tylko można oto właściwy i chwalebny sposób postę powania żołnierskiego. Trudno wreszcie nie wspomnieć na końcu 0 przyjemności obcowania z koniem. Można się do niego przywiązać, jak do przyjaciela, brata, lub kochanki. Można go naprawdę pokochać 1 zżyć się z nim tak, że się za nim tęskni i bez niego obyć nie potrafi. Koń rozumie taki stosu nek i odpłaca się zawsze równym uczuciem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.06.21, 19:17 Dla austryackiej hodowli koni szlachetnych pierwszo rzędnego znaczenia są przedewszystkiem dwa węgier skie stada rządowe t. j. stado w Kisber i stado w B a- bolnie, z których pierwsze wychowuje konie pełnej krwi angielskiej, oraz wysoko uszlachetnione konie pół-krwi, drugie zaś prowadzi wyłącznie chów koni oryentalnych. Stado w Babolnie założone, a raczej dawniej już tam istniejące, zreorganizowane zostało w r. 1789. Pod wpływem nader korzystnych warunków miejscowego kli matu, gleby i sposobu wychowu, koń oryentalny w Ba bolnie staje się z czasem znacznie większym i grubszym, aniżeli jego przodkowie, ale w dalszych generacyach za nikają u niego pewne właściwości i zaciera się powoli ten odrębny typ i kontur rysunku, tak bardzo charakteryzujący konia oryentalnego, urodzonego i wychowanego pod skwar- nem niebem Arabistanu. Do odświeżania zatem krwi zaczęto sprowadzać i spro wadza się do Babolny od czasu do czasu jeszcze do dziiaj oryginalne oryentalne ogiery i klacze i tak: w r. 1825 handlarz Danz przyprowadza z Konstantynopola ogiery: „Anaze", — „Nedżdi-Baba“, — „Durzy“, — „Kokeb“, — i „Siglavi 11“ pierwotnie do węgierskiego stada w Mezó- hegyes przeznaczonego. W r. 1827 dostają się również z Konstantynopola do Babolny przez handlarza Glischo ogiery: „Dahes“ i „Messrour“, a w r. 1836 komisya rzą dowa, wysiana pod komendą pułkownika br. Herberta do Syryi, przyprowadza ogiery: „Arial", — „Anis“, — „Da- haby“, — „Ebrzelbar", — „Farhanz", — „Kader“, — „Scha- gya“, — „Tsheleby", — „Nader“, — „Achmar“, — „Assil“, — „Arslan“, — „Elbas“, — „Koreischan", — „Knejes", - „Szamar" i „Nassr". W szesnaście lat później i to w r. 1852 komisya rządowa, wysłana na Wschód pod komendą ma jora von Gottschling, przyprowadza stamtąd sześć oryen- talnych ogierów, a mianowicie: „Dahomana“, — „Gidrana- Elbedavi“, — „Gidrana", — „Majoum“, — „Meneghi 11 , — „Mersoug“ i „Saidan el Togan“. Tego ostatniego zakupna szczęśliwem nazwać nie można, bo z owych sześciu ogie rów okazały się zdatnymi do chowu, ale jako mniej war tościowe reproduktory, tylko dwa i to: „Gidran-Elbedavi“ i „Mersoug", z których pierwszy posłany został do stada w Mezóhegyes, drugi zaś poszedł gdzieś na wieś na zwy kłą stacyę. Z reszty: „Dahoman“ oddany został do użytku pod wierzchem jednemu z oficerów artyleryi, „Majoum“ padł na zapalenie kiszek, „Meneghiego“ sprzedano, a „Sai dan el Togan“ posłany został jako koń zaprzęgowy do dworskich stajen we Wiedniu. Wobec tego Rząd, zawsze dbały o chów koni oryen- talnych w Babolnie, widział się zmuszonym w SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 9 komisyę na Wschód celem zakupienia odpowiedniejszego materyału rozpłodowego, aniżeli ten, który w r. 1852 za kupił major Gottschling. Misya ta, która miała do spełnienia niełatwe zadanie, powierzoną została przez Rząd wytrawnemu znawcy koni oryentalnych pułkownikowi Rudolfowi von Bruder- mann, a w skład komisyi wchodzili: rotmistrz Hr. Fry deryk Westphalen, porucznik Edward Lóffler, weterynarz Georg Fischbacher i Dr. med. Franci szek Brauner, którym do pomocy dodano jednego pod oficera i dziesięciu żołnierzy XI pułku ułanów. Pułkownik Brudermann ze swoją doskonale zorganizo waną, a od kilku miesięcy do takiej uciążliwej wyprawy przy gotowywaną drużyną, wyruszył 11 października 1856 r. na da leki Wschód z tryesteńskiego portu na parowcu „Europa 11 . Jakkolwiek w większych miastach Wschodu, jak w Kai rze, Smyrnie, Aleksandryi, Beyrut, Damaszku, Alepie i t. d. można czasem nabyć przypadkowo dobrego oryentalnego konia n. p. od baszów, odwołanych z wilajetów, którymi rządzili, albo od urzędników europejskich ambasad i kon sulatów, czasem od wojskowych i turystów, niekiedy od bogatego kupca lub nawet od zwykłego handlarza, a prze- dewszystkiem od pielgrzymów z Mekki powracających, - to przecież pułkownik Brudermann, wyruszywszy już raz na Wschód daleki, wolał udać się po oryentalne konie tam, gdzie jest kolebka tej rasy, do tych koczujących i wojo wniczych pokoleń pustyni, które swe konie do dalekich marszów, napadów, wojen i znoszenia wszelkich niewygód od wieków generacyami wychowują, do tych Beduinów, którzy nie mogą się obejść bez prawdziwie dobrego konia o wypróbowanej dzielności, ze szlachetnego i wysokiego rodu, stwierdzonego wiarogodnem świadectwem, w języku wschodnim „hudjes“ nazwanem, którego Arab w pustyni dla konia przez siebie uchowanego podobno nigdy nie fałszuje, gdyż wedle jego religijnych pojęć kara za czyn taki spa dłaby nietylko na niego, i rodzinę, ale nawet na jego wnu ków i prawnuków! Arab kupca okradnie, sprzedanego konia odbije, — przyczem właściciela może nawet życia pozba wić, — Europejczyka na koniu z całą przyjemnością zrę czniej od żyda oszuka, ale jak ludzie, dobrze tamtejsze stosunki znający, zapewniają, nigdy nie wystawi fałszywego świadectwa o pochodzeniu urodzonego u niego konia, bo w jego pojęciu i przekonaniu takie świadectwo to re likwia, — to rzecz święta! Pułkownik Brudermann, narażając się na niebezpie czeństwa i na największe niewygody, dotarł wreszcie po siedmiu miesiącach najuciążliwszej podróży do tych za padłych zakątków i głuszy w pustyniach Arabistanu, w któ rych koczownicze i wojujące Beduinów plemiona tylko jak najszlachetniejsze i jak najcenniejsze wychowują konie, a z takich zakupił tam 16 ogierów i 50 klaczy, które w drodze do nowej ojczyzny 14 urodziły źrebiąt. Do pomocy w prowadzeniu zakupionych koni wysłany został do Damaszku major Ludwik Puls, który-zabrał ze sobą weterynarza i dziesięciu dragonów. Pułkownik Bru dermann z ludźmi i końmi powrócił z wyprawy na wojen nym parowcu „St. Lucia 11 22 lipca 1857 r. i to do tego sa mego tryesteriskiego portu, z którego przed 10 miesiącami ne ulice Tryestu, przepełnione gapiącą się na ten dziwny i ciekawy orszak gawiedzią, poprowadzono synów, córy i wnuków pustyni do niezbyt odległej Lippicy, gdzie się znajduje prywatne dworskie stado cesarskie, aby tam tylko przenocować, a nazajutrz w dalszą wyruszyć już drogę, i to do Prestranka, który jest filią lippickiego stada. W Pre- stranku zastał pułkownik dworską depeszę z poleceniem, aby się tam tak długo zatrzymał, dopóki nie przybędzie ce sarz Franciszek Józef zobaczyć zakupione konie. Cesarz przyjechał specyalnym pociągiem 28 lipca o 2 w nocy, a przegląd koni rozpoczął się o 5 rano. Słońce wznosiło się coraz to wyżej po niebieskim stropie po nad wierzchołki poważnego Karstu, a rzucając jasne złociste promienie na drogi, place i ogrody Pre stranka, wysuszało trawniki, które przed chwilą świeciły milionami perełek brylantowej rosy. Skromny Prestranek przybrał niezwykle uroczysty wygląd, bo wszystko co żyło, świąteczne przywdziawszy szaty, w gronie licznych gości z bhzka i z daleka przybyłych, szerokiem, barwnem i we- sołem kołem obiegło plac, na którym miał się odbyć prze gląd sprowadzonych koni. Z uderzeniem godziny 5-ej na wieżyczce staroświec kiego gmachu, w którym się mieści Zarząd stada, a w któ rym przed laty mieszkali Cystersi, cesarz w otoczeniu swej świty, dostojnych gości i panów ster hodowli krajowej w swych rękach dzierżących, udał się na plac, na którym w szeregach i grupach ustawione były niecierpliwie prze glądu czekające konie. Najpierw przedstawiono cesarzowi zakupione prze śliczne szlachetne 12 STEFAN BOJANO WSK[ entalnym fantazyą i życiem, iście po mistrzowsku pokazy wały swe lekkie, zgrabne i wspaniałe ruchy. Po nich przy szła kolej na urodziwe klacze, które pełne gracyi i wdzięku, przeprowadzane bawiły się lekkim galopkiem lub wycią gniętym kłusem, figlarnie kokietując na lewo i na prawo to cesarza samego, to jego otoczenie, to tłumy zacieka wionych widzów. Koniec tego ciekawego i ślicznego prze glądu stanowiło 14 młodziuchnych źrebaczków, które zro dziły się w drodze, a oddzielone na chwile od matek, nie cierpliwie i rzewnie za niemi rżały, zasypywane przez pu bliczność garściami najpiękniejszych kwiatów. Młody naówczas monarcha, a dzisiaj jeszcze znako mity jeździec, wielki znawca i lubownik koni, zachwyca się ślicznymi przybyszami z dalekiego Wschodu, dokła dnie oglą Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 16:32 Po uczcie, nadzwyczajnych czułościach, nieskończo nych komplementach i uroczystych błogosławieństwach za czyna się przegląd zebranych koni. Liczna gromada Bedu- inów, starszych i młodszych w białych, powiewnych bur nusach dosiada trzymanych przez wyrostków wierzchow ców, rozpuszcza je w szalonym biegu i karkołomnych zwrotach, krzyczy i wrzeszczy z całego gardła, wywija i strzela z długich strzelb bogato w srebro i złoto oku tych, — a stara się zwrócić uwagę gościa przedewszy- stkiem na gorsze konie, na których najzręczniejsi jeźdźcy właśnie najefektowniejsze wykonują ewolucye i sztuki. Pułkownik Brudermann, któremu dobrze były już znane po dobne kruczki handlarskie, wychwala mniej wartościowe konie, zapala się do nich, zapytuje o cenę, zawzięcie tar guje, a na dawno już przez siebie upatrzone pozornie wcale nie zwraca uwagi i tylko w ten sposób i przy po mocy Aghil-Agi udaje mu się zakupić stosunkowo nawet nie drogo z najlepszych koni cztery, wysoko źrebne, do skonałe klacze i od szeika pokolenia Anaze-Ruola dwa szlachetne ogiery, z których jednemu, ku uczczeniu swego przyjaciela i pośrednika w zakupnie, daje nazwę „Aghil- Aga“. Zakupiony za 2726 koron ogier Aghil-Aga od bywa pod pułkownikiem Brudermannem jako koń wierz chowy expedycyę do końca, — a przez Damaszek, Tryest, Lippice i Prestranek dostaje się 3-go sierpnia 1857 r. do Babolny. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 16:55 Jak cennym materyałem hodowlanym musiał być ten ogier, tego najlepiej to dowodzi, że Aghil-Aga pozo staje w Babolnie jako reproduktor w tamtejszej pepinierze rządowej do r. 1865 i byłby pozostał jeszcze znacznie dłu żej, gdyby temu nie przeszkadzał stosunek pokrewieństwa, w jaki przez chów wszedł z tamtejszymi końmi. Ks. Roman Sanguszko, który dobrze znał Aghil-Agę, dowiedziawszy się, że jest do nabycia, zakupił go za 10,000 kor. do swego chrestowieckiego stada. Aghil-Aga pożegnał zatem węgierskie stado rządowe i poszedł na Wołyń do prywatnego ksią żęcego stada, gdzie zastał swoich pobratymców, których w tym mniej więcej czasie sprowadził książę z dalekiego Wschodu, a więc białego „Mahometa", — drooiastego „Anazego“, — śronowatego „Seglavi-Ardzebi’ego“ — i si wego „Koheilan-Abu’a“ z czarnym ogonem i grzywą, które to konie Świerczyński i Czerniawski w r. 1857 zakupili w Arabii do sławuckiego stada; — dalej: wywodowego karego „Seglavi’ego“ (Black-Arabian), zakupionego w stajni ks. Leedes, — białego „Indyanina'*, przyprowadzonego przez Kalkuttę do Anglii, — „Dzielabi’ego", zakupionego w ziemi Iemen, — wreszcie białego „Szemsa“, nabytego przez księcia w Kairze i skarogniadego „Feruk-Hana“, za kupionego przez hr. Juliusza Dzieduszyckiego w Paryżu w stajni cesarza Napoleona III. Aghil-Aga był długie lata wysoko cenionym repro duktorem w Sławucie i mimo podeszłego wieku rodziły się tam po nim doskonałe konie, a jednym może z naj lepszych był jego syn, który to samo co i ojciec otrzymał nazwisko. Młody Aghil-Aga urodził się 23 kwietnia 1880 roku z matki „Mimi“ sławuckiego chowu; — a zatem koń ten, dziś jeszcze żyjący i dobrem cieszący się zdro wiem, wywodzi ród swój po stronie ojca wprost z Arabii, po stronie zaś matki od tych koni, które niegdyś tworzyły stada hetmańskie, a do dziś dnia przez ks. Sanguszków z iście rycerską miłością, systematycznie są jeszcze chowane i uszlachetniane w kierunku jak najczystszej krwi wschodniej. Młody Aghil-Aga dostaje się jako reproduktor do Gumnisk pod Tarnowem do tamtejszego książęcego stada. Stado to, pierwotnie założone z materyału przeważnie slawuckich koni, ujął w pewne systematyczne hodowlane ramy ks. Władysław Sanguszko, wielki znawca oryental- nych koni, autor pism: „O chowie koni“, Lwów 1839 r. i „Rachunku sumienia*' Kraków 1848 r. W r. 1836 zakłada Książe dla gumniskiego stada „Książkę rodową**, w której do dziś dnia prowadzi się dokładne zapiski i rodowody poszczególnych koni Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 17:16 Przez długie lata gumniskie stado prowadzone było wyłącznie w kierunku chowu koni krwi wschodniej, do piero w drugiej połowie zeszłego wieku odstąpiono po raz pierwszy od dawnej wiekowej tradycyi w chowie „san- guszkowskich“ koni, widzimy bowiem tam już innej krwi reproduktora i to angielskiego vollbluta „Bar le Duc’a" po Orphelin z Ceres po Lanercost; — ale ten kierunek wkrótce porzucono i wrócono do reproduktorów krwi wscho dniej, a w gumniskiem książęcem stadzie spotykamy się znowu z oryentalnymi reproduktorami: kasztanowatym „01ympem“, — siwym „Remnikiem“, — gniadym „Sułta nem", — siwym „Rawelinem“, — a przedewszystkiem gnia dym młodym, wyż wspomnianym „Aghil-Agą“. Jako koń pięknych form, stalowych nóg, wypróbowanej dzielności i łagodnego temperamentu, był on koniem wierzchowym siostry ks. Eustachego, księżniczki Heleny, o której umie- jętnem użyciu konia pod wierzchem opowiadają starzy lu dzie do dzisiaj, o której wyjątkowej piękności nie zaginie sława i o której rękę dobijała się najświetniejsza młodzież nasza i wielu zagranicznych panów, między którymi byli i tacy, którzy blizko tronów stali. Wtedy w Gumniskach spotkać było można dwie skończone piękności niewieście, a zarazem dwa prześliczne kontrasty, księżniczkę Helenę, brunetkę o klasycznych rysach, i księżnę Maryą z hr. Borch, żonę jej rodzonego brata ks. Pawła, typową blondynkę, posiadającą dziwny czar jaki Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 17:18 Ogólne, jakby zaraźliwe gonienie za dodawaniem ko niom oryentalnym „wzrostu i masy“ przez używanie do krzyżowania rosłych, ciężkich i grubych nieszlachetnych koni ras innych, nie oszczędziło niestety i w Gumni skach tamtejszego stada. Odstąpiono od wiekowej trądycyi chowu „sanguszkowskich“ koni i zaczęto experymen- tować. Reproduktory oryentalne usunięto na bok, nasz Aghil-Aga po śmierci swej pani, o mało, że niesprzedany jakiemuś pejsatemu Ickowi do wożenia mleka w Tarnowie, idzie na odległy folwark jako koń wierzchowy pod pisa rza prowentowego, a do gumniskiego stada dostaje się na reproduktora, zakupiony od ks. Pless, pól-krwi „Peterhof“, ze znaczną przymieszką Norfolka. Ciężki, 180 ct. wysoki, ordynaryjny Peterhof, zaczął w Gumniskach odchowywać szlachetne „sanguszkowskie 11 oryentalne klacze, przeciętnie 154 ctm. wysokie! Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 17:20 Reproduktory oryentalne usunięto na bok, nasz Aghil-Aga po śmierci swej pani, o mało, że niesprzedany jakiemuś pejsatemu Ickowi do wożenia mleka w Tarnowie, idzie na odległy folwark jako koń wierzchowy pod pisa rza prowentowego, a do gumniskiego stada dostaje się na reproduktora, zakupiony od ks. Pless, pól-krwi „Peterhof“, ze znaczną przymieszką Norfolka. Ciężki, 180 ct. wysoki, ordynaryjny Peterhof, zaczął w Gumniskach odchowywać szlachetne „sanguszkowskie 11 oryentalne klacze, przeciętnie 154 ctm. wysokie! I stało się to, co wszędzie przy takiej hodowli się dzieje, a mianowicie: że wyprodukowano roślejsze konie cięższego kalibru, ale wyprodukowano je kosztem dobrego gatunku, normalnej budowy, suchości, szlachetności, typu i dobrych zalet oryentalnych matek. Prawdziwem szczęściem było dla gumniskiego stada, że tak jego właściciel, dziś nieżyjący ks. Eustachy Sangu- szko, jak i jego koniuszy p. Fróhlich spostrzegli dość wcześnie, że stado w Gumniskach potrzebuje przecież re produktora innego niż Peterhof pochodzenia, innej szlache tności i klasy, wreszcie innej rodowej tradycyi! Obcy Pe terhof, sprzedany za wysoką cenę, dostaje się do Król. Polskiego, poprawiać tamtejsze konie przez dodawanie im „wzrostu i masy“; męski przychówek po nim poszedł prze ważnie jako wałachy do wojska, albo na folwarki do brony; córki wyeliminowano od chowu ze stada, a zatrzymano tylko te klacze, w których ani kropelki krwi Peterhofa nie było. Nie mając na razie odpowiedniego młodszego reproduktora krwi wschodniej, przypomniano sobie wtedy, że kiedyś na niskie szków jeden z folwarków posłano do użytku pisarza prowentowego STEFAN BOJANOWSKI gniadego Aghil-Agę, dawnego wierzchowca ks. Heleny. Zapomnianego, wychudzonego i zniszczonego, spro wadzono do Gumnisk pod jesień 1891 roku i umieszczono znowu w książęcych stajniach; oczyszczono, odżywiono, dano wypocząć po ciężkiej pod oficyalistą służbie —i prze znaczono do stada. Poczciwy, jedenastoletni Aghil-Aga, syn syna pustyni, urodzony i wychowany arab na wołyńskiej ziemi, umiał się panu swemu za tę pamięć sowicie odwdzięczyć, bo wszystkie po nim w Gumniskach przychowane konie były i są dobre. stadzie nowy ród dawnych gumniskich koni, z krórego Rząd i Kraj zakupują znaczną ilość reproduktorów, oficerowie zaś bardzo wiele dzielnych wierzchowców; po nim wreszcie do chowały się Gumniska odpowiednich matek do prowadze nia dalej celowego chowu oryentalnych „sanguszkowskich" koni. Po śmierci śp. ks. Eustachego prowadzą stado gum- niskie dalej: matka i opiekunowie jedynego jego syna, mło- dziuchnego obecnie ks. Romana. Miejmy nadzieję, że syn ś. p. Ks. Eustachego, do rósłszy i objąwszy majątki, otoczy swoje stado opieką i troskliwością taką, jak tego nazwisko rodziny Sangu szków i tradycya ich starego, od Gedyminów wywodzą cego się rodu wymaga. syn w Gumniskach musiał z biegiem lat zostać wykluczo nym od dalszego miejscowego chowu z powodu stosunku blizkiego pokrewieństwa do tamtejszych koni. Zostaje zatern sprzedany i idzie 16-go października 1902 r. na gali cyjskie Podole, jako reprodukror do Jabłonowa, znanego z chowu szlachetnych oryentalnych koni. Tutaj nie umie so bie jednak zaskarbić względów i łaski właścicielki tamtej szego stada „Dzieduszyckich“ koni. Z tego korzysta nie daleki sąsiad p. Włodzimierz S i e m i g i n o w s k i, i w je sieni 1903 r. zakupuje w Jabłonowie Aghil-Agę do swego zaszczytnie znanego torskiego stada koni pół-krwi angiel skiej, aby niektórym z nich dodać znowu krwi i zalet ory-entalnego konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 17:28 Niestety, p. Siemiginowski nie długo cieszył się nowo nabytym koniem; w niedługim czasie złożony ciężką cho robą umiera, a nie mając męskiego spadkobiercy, tylko córkę i wnuczkę, testamentem nakazuje po swojej śmierci w jak najkrótszym czasie całej ulubione stado wyprzedać. Ostatniej jego woli staje się wkrótce zadość, bo już 15 marca 1905 r. odbywa się przez dobrowolną publiczną li- cytacyę sprzedaż 108 koni torskiego stada, a znajdującego się między nimi naszego dobrego znajomego Aghil-Agę zakupuje p. Józef Czapski z Chotowa w W. Ks. Po- znańskiem, który odziedziczył po swym ojcu zamiłowanie do szlachetnych koni krwi wschodniej. Z naszego pięknego Podola idzie zatem Aghil-Aga do wielkopolskiej ziemi, ażeby miejscowym koniom dodać suchości, szlachetności, urody i typu, które zatraciły skut kiem narzuconego przez Rząd tamtejszym rolnikom kie runku chowu ciężkich, limfatycznych, ordynaryjnych i nie- urodziwych koni. Jak daleko poszli Niemcy w tym kierunku chowu swych koni, najwymowniejszym dowodem jest to, że wielkich miastach niemieckich biją je obecnie tysiącami w specyalnie na ten cel urządzanych rzeźniach, a ulu bioną potrawą ubogich tamtejszych mieszkańców są dzisiaj tak przez nich zwane „Pferdeeisbeine“, t. j. końskie nogi w galerecie, które to paskudztwo niemczaki z apetytem je dzą, bo na nogach obecnych koni tego, wszelkiej etyki po zbawionego plemienia, tyle jest mięsa i tłuszczu, jak na wieprzowych nogach. Czy dwudziesto-pięcioletni Aghil-Aga sprosta jeszcze zadaniu, tego dzisiaj przewidzieć nie można, ale to już naj bliższa przyszłość okaże. Miejmy jednak nadzieję, że jako koń oryentalny, mimo swego podeszłego wieku, tak się jeszcze w chotowskiej hodowli zasłuży, że już więcej w obce nie pójdzie ręce, a doczekawszy się wreszcie u swego obecnego pana ka wałka „łaskawego chleba“, syt hodowlanej sławy, pójdzie wprost do końskiego raju, skoro go Mahomet do grona nieżyjących klaczy Proroka powoła. Wtedy właściciel po stracie Aghil-Agi niech przyje- dzie do naszego Jezupola, Jabłonowa, Taurowa, Pełkiń, Zarzecza, Chorostkowa lub Gumnisk —po nowego dla Cho- towa i Kuchar reproduktora krwi wschodniej, bo w tych stadach są przecież konie innego gatunku i typu, innej urody i szlachetności, z inną krwią i kością, innych wre szcie rodowych tradycyi i zalet — aniżeli te ordynaryjne i obrzydliwe szkapy niemieckie, które rząd pruski celem krajowej produkcyi „koni na mięso" i w Poznańskiem po stacyach umieszcza. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 18:16 II. Fadlallah. — Emir Rzewuski. Stado króla wirtemberskiego. Do stada w Ba- bolnie, któremu za wdzięczamy dosta nie się starego Ag- hil-Agi z Arabii do Sławuty, a syna jego ze Sławuty przez Gu- mniska, Jabłonów i Torskie do Choto- wa, sprowadza Rząd austro-węgierski sy stematycznie do dziś dnia oryginalne ory- entalne reproduktory i matki, aby chów tamtejszych koni u- trzymać w kierunku jak najczystszej krwi i na wysokości tego Pułkownik Fadlallach El Hedad. zadania, jakie stado to ma do spełnienia w ogólnej hodowli niektórych krajów koronnych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 19:15 Rzewuski, którego dziwnie wabiło do siebie życie awan turnicze, rzuca się, wojuje, ugania i rozbija za końmi, historyę, florę, faunę i język Arabii studyuje, a nie myśląc 0 przyszłości, czyta w gwiazdach, trwoni olbrzymi majątek 1 po pustyniach farysuje — jak urodzony Arab. Skoro się jednak zaczęły w końcu wypróżniać wory dukatów i coraz to groźniejsze o jego majątkach i włościach z kraju nad chodziły wieści, wraca do rodzinnego Sawrania młody ma rzyciel i szaleniec pustyni, na którego barki spadły teraz nielada kłopoty i troski. Ze zakupionych za bajońskie sumy w Arabii koni, wysyła Rzewuski w r. 1819 przez Livorno kró lowi wirtemberskiemu do jego stada koni oryentalnych w Weil pod Stuttgartem 8 wspaniałych ogierów i 12 najszlachetniej szych klaczy, reszta zaś koni płynie do Marsylii i potem do Paryża, zafantowana przez bankiera i handlarza koni Dautza z Konstantynopola, któremu Emir znaczne był winien sumy. W Paryżu grecki negocyant Sakelario, wspólnik Dautza przej muje konie i urządza dla nich ostentacyjne przyjęcie, aby zwrócić na nie szerokiej publiczności uwagę, a przez to prędzej korzystnych znaleźć nabywców. Sprzedaż ta nie była jednak tak łatwą, bo te wspaniałe ogiery i klacze były zbyt drogie jako konie użytkowe dla przeciętnego miastowego kupca. Przypadkowo poznaje Sakelario polskiego podróż nika p. Giżyckiego, obywatela z Podola, który zwiedzając stolicę Francyi, zaszedł do stajen bankiera, aby jako amator i znawca zobaczyć zakupione przez Emira prześliczne okazy. Od niego dowiaduje się Sakelario, że chociaż Rzewuski chwi lowo w finansowych znajduje się kłopotach, to jednak jest SYLWETKI KONI OKYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 33 jeszcze takim polskim magnatem, że mu można konie do kraju odesłać, a na spłacenie długu spokojnie poczekać. A gdy Sakelario otrzymał wiadomość od swego przyjaciela Karola Sicarda, osiadłego w Odessie, że p. Giżycki jest wiarogodną osobą i że na jego zdaniu można polegać, to uszczęśliwiony śle list z propozycyą układu do Rzewuskiego. Dwaj są- siedzi pp. Sobański i Giżycki, poręczają u Sakelaria i u Dautza dług Emira, podobno przeszło 60.000 złp. wynoszący, a zwol nione w ten sposób Kohejlany wychodzą z Paryża do po dolskiego Sawrania z koniuszym Schlitterem i wiernym ko zakiem Sokołem, którzy koni Emira w stolicyi Francyi dzień i noc jak oka strzegli. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 19:16 W kwietniu 1820 roku Sawrań w odświętne przybrany szaty wita upragnionych przybyszów z dalekiego Wschodu. Emir w białym turbanie i białym Beduina burnusie, na ulu bionej białej klaczy „M u f ta s z a r a“, fantastyczny, wspa niały i jak marzenie śliczny, wyruszył z licznym orsza kiem na spotkanie ukochanych koni. Mołojcy sawrariscy podrzucając czapki, hulaszczą pieśnią witają w pustym ste pie wyczekiwanych gości; koniuszy Schlitter z uroczystą miną składa po wojskowemu doniosłym głosem krótki ra port z podróży przed podolskim Farysem, a wierny kozak Sokół płacząc i wyjąc z radości, całuje ziemię ojczystą szczę śliwy, że mu dano przed śmiercią ujrzeć Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 19:17 Jeszcze ten kraj tak miły, rodzony, Gdy księżyc się wznosił na stepach czerwony, Bo w noc nawet i ślepy, poznałby te stepy Po kwiatów rodzinnych zapachu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 19:21 Rozpromieniony Wacław w rozwianym białym burnu sie uwija się między szeregami wnuków i wnuczek klaczy Proroka, podnosi z nich dery, głaszcze, pieści i przemawia po arabsku do swych ulubieńców, a one jak gdyby rozu miały znany im język, rżały do Emira radośnie i parskały wesoło. Wiele ich było, trudno dziś sprawdzić, ale jak wieść niesie było w tej gromadce, która miała w nowej ojczyźnie nowe rozpocząć życie, 81 ogierów i 33 klacze. Przez Livorno wysłał Rzewuski już wcześniej królowi wirtemberskiemu do Weil klacze: siwą 8-letnią „Hassfourę", gniadą 8-letnią „G ey ranę“, białą 8-letnią „Abon-Loulou„, karą 6-letnią „K a b r o n“, ciemnogniadą 10-letnią „G i 1 f y I w , szpakowatą 8-letnią „Muranę", kasztanowatą 7-letnią „Sudfech“, jasnogniadą, 8-letnią „Bagdady", złoto-kasztano- watą 8-letnią „Schakra I", jasnogniadą 11 -letnią „Moba- reff I“, złotogniadą 7-letnią „Barrak“ i ciemnosiwą 4-let- nią „Elkandę", córkę na początku wymienionej klaczy „Hassfura". Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 19:44 Jak Arabowie wyprowadzają pochodzenie swoich naj szlachetniejszych koni od pięciu klaczy Proroka, — tak rodo wody najcenniejszych reproduktorów i matek królew skiego wirtemberskiego stada sięgają sześciu klaczy zaku pionych przez Emira w Arabii, a mianowicie: Hassfoury, Geyrany, Abu-Loulou, Murany, Schakry i Elkandy. Z ośmiu zaś ogierów, które królowi posłał Rze wuski, odegrał najwybitniejszą rolę w stuttgarskiej hodowli siwy ogier „Gumusch-Bournon, który był do 1824 r. reproduktorem w pepinierze tamtejszego stada. Zachwiany, powiedzmy majątkowo zrujnowany fanta styczny Emir nie znalazłszy uspokojenia w zabiegach o spła cenie długów i uregulowanie majątków, ani w pracy nad pod niesieniem ludu, ani wreszcie we farysowaniu, poezyi i spis kowaniu, zrażony do przyjaciół, krewnych i żony, zerwał z ludźmi i w ostatnich latach całkiem skozaczał. Biały bur nus Beduina zamienił na chłopską świtę, wygnał z domu wszelką elegancyę, wytworność i zbytek; stajnię obrał sobie za mieszkanie, skóra końska była odtąd jego posłaniem, sio dło poduszką, a nakryciem burka kozacza. Ostatni raz wi dziano go 14 maja 1831 r. pośród dymu i kul na polach daszowskich, — a jak fantastyczne było jego życie, tak i śmierć do dziś dnia tajemnicą okryta. Ulubiony biały ogier „Muktar-Tab“ bez siodła i uzdy, spieniony, zdy szany i błotem schlastany wpadł na dziedziniec stajenny w Sawraniu, zwiastując przejmującem rżeniem śmierć swe go pana, którego ciała nie odszukano. Że nie poległ na polu bitwy, i że nie spoczął w poświęconej mogile, to pe wna, ale gdzie i jak zginął, tego nikt nie wie... I wszystko, co pozostawił po sobie, rozwiało się i roz prószyło nieomal bez śladu; majątki uległy częściowo kon fiskacie, kozacka drużyna wróciła do pługa, a wspaniale konie rozeszły się po szerokim świecie i zginęły między ludźmi tak, że głębiej, chyba tylko studyując historyę wię kszych stad, jak n. p. Sanguszków, Branickich, DzieduszySYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 37 wskich, Siemieńskich, Baworowskich czasem przypadkowo spotkać się można z nazwiskiem oryentalnego konia ze stada Emira. Wprawdzie Wacław Rzewuski pisał sam o swoich ko niach p. t. „Sur les chevaux orientaux et provenants de races orientales“, ale nawet i ten, drukiem nieogłoszony, rękopis gdzieś zginął, bo syn lir. Jarosława Potockiego, Wieńczysław, siostrzeniec Emira, ofiarował go p. Teofilowi Rutkowskiemu, b. marszałkowi szlachty bracławskiej, a ten krótko przed zgonem (1881 r.) przekazał to ciekawe pismo jednemu ze swoich przyjaciół, o którego nazwisku piszący te słowa, mimo najdalej idących poszukiwań i starań, od nikogo, nawet od jego wnuczki, dowiedzieć się nie może. Biegną lata jeden za drugim, o śmierci złotobrodego Emira krążą legendowe wieści: po pałacach możnych pa nów, w szlacheckich dworkach, podczas uroczystości ro dzinnych, na polowaniach i wieczorami przy kominku opo wiadają sobie ludzie fantastyczne i pełne uroku rzeczy o dziwnem życiu skozaczałego Farysa i cuda o jego spro wadzonych z Arabistanu koniach, których pochodzenie od pięciu klaczy Proroka ponoś sto stwierdzało medali i per gaminów arabskich. Pod wrażeniem takich o Emirze wspo mnień wzrasta, dojrzewa i zaczyna chować oryentalne ko nie hr. Juliusz Dzieduszycki, syn Kajetana, a poto mek tego starego Dzieduszyckich rodu, którego zamiłowanie do koni krwi wschodniej pozostało do dziś dnia dziedzi- cznem, bo nieomal u wszystkich mężczyzn, a nawet u wielu kobiet tej rodziny jest jakiś talent wrodzony, tkwi jakaś „żył ka", która od wieków ciągnie ich i zachęca do chowu oryen- talnych koni, a zarazem daje im pewną odrębną umiejęt generacyami nabytą rutynę wychowywania tych właśnie koni lepiej, jak wielu innych to robi. Hr. Juliusz Dzieduszycki rysuje nam się na tle mi nionych czasów i wspomnień o nim jako postać niezwykła, rzadka, — na wskroś oryginalna. Pan na Jarczowcach i licz nych włościach, uzdolniony i niezwykle bystry, — wycho- waniec zachodniej kultury, znawca starożytnych języków i ulubieniec salonów, leży często w stajni na perskim dy wanie w zwykłym podolskim kożuchu i z fajką w ręku — zagłębiony w księgach Homera! Trafnie scharakteryzował jego zdolności niedawno zmarły ś. p. Józef Skarbek Bo rowski, pisząc, że gdyby hr. Juliusz Dzieduszycki był się poświęcił chemii lub astronomii, to byłby równie zasłynął w świecie uczonych, jak zasłynął między hodowcami oryen- talnych koni. Stado jarczowieckie, które hr. Juliusz odziedziczył po ojcu, może nie mogło się dawniej współubiegać co do szla chetności i wysokości krwi oryentalnej z takiemi stadami jak n. p. Emira Rzewuskiego, ks. Sanguszków w Sławucie, hr. Branickich w Białocerkwi, Żurowskich lub Rzyszczew- skich, ale wedle zachowanej do dziś dnia tradycyi i nie licznych niestety zapisków musiało ono jednak należeć do jednych z najlepszych stad w kraju. Ojciec bowiem hr. Juliusza, Kajetan, otrzymał znaczną ilość klaczy po matce swej ur. Bielskiej, a klacze te pochodziły z tej epoki kiedy Bielski ożeniony z Daniłowiczówną, właściciel klucza Rych- cice, ciągnącego się od Mikołajowa pod Sambor, odziedzi czył znane i wysoko niegdyś cenione stado Daniłowiczów. Oprócz tego p. Kajetan Dzieduszycki zakupił wspólnie z dziadem p. Oktawa Orłowskiego z Połowiec pewną ilość SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 39 klaczy ze stada Morskich na Wołyniu, których konie ród swój wywodziły od Sobieskich koni. Z początkiem XIX wieku Ańcuta, koniuszy Kickiego, ostatniego w. koniu szego koronnego, przeprowadził z Królestwa do przemy skiej ziemi jego stado, które „Królewskiem“ się zwało, bo było resztką stada Sobieskich z Żółkwi, które to stado w dom ich weszło od Daniłowiczów, a ci je po Żółkiew skich mieli. Stado „Królewskie" Sobieskich przeszło potem w dom Tarłów, Morskich, Radziwiłłów i Kickich. Część koni Kickiego nabył właściciel Rozdwian p. Szypowski, ówcze sny pełnomocnik Kickich, część p. Jan Pietruski z Rudy, a część p. Kajetan Dzieduszycki do Jarczowiec. Widzimy zatem, że w jarczowieckiem stadzie był dobór jak najcen niejszych matek pochodzenia przeważnie znanego, należą cych do wysoko uszlachetnionej wschodnio-polskiej rasy, którą wedle dziś przyjętej terminologii „pół-krwi oryentalną" nazywamy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 19:46 Chociaż to nie są jeszcze tak bardzo odległe czasy, a jednak dzisiaj już się nie wie, skąd i jakie reproduktory brał p. Kajetan początkowo do swego stada — tak się mało wówczas po dworach pisało! Podanie tylko niesie, że p. Ka jetan miał je ze stajen ks. Sanguszków, hr. Branickich, Pod- horskich, Padlewskich, a najpewniej od p. Konarskiego z Jaj - kowiec, który do swego stada zakupił kilka ogierów i znaczną ilość klaczy po Emirze Rzewuskim. Musiały jednak w Jar- czowcach być z pewnością jakieś ogiery i od Emira Rzewu skiego wprost, bo o nich jest podobno wzmianka w jednym z listów, pisanych przez p. Kajetana do marszałka Aleksan dra Sadowskiego na Podole. Znaną epokę w jarczowieckiem adzie stanowi dopiero szczęśliwe nabycie siwego „Bag dada" od Greka Gioka. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 19:46 Giok przyprowadził Bagdada z dalekiego Wschodu w r. 1840 do Lwowa i umieścił go w stajni na gródeckiem przedmieściu. Hr. Kajetan, dowiedziawszy się o nim, kilka razy do Lwowa przyjeżdżał, ażeby go kupić, ale Grek za konia żądał sumy bajońskiej. Nie mogąc sam targu dobić, posłał syna. — Hr. Juliusz dostał od ojca na kupno pełny u 7 os dukatów w złocie, zabrał wszystkie swoje pienią dze i pojechał powozem, czterema cugowymi końmi do Lwowa. Zobaczywszy Bagdada tak się zapalił, że dał za niego wszystkie dukaty, które od ojca otrzymał i te, które ze swojej zabrał szkatuły, a było ich podobno dość sporo, — sprzedał cztery konie, powóz, dery, a nawet i bat bogato srebrem okuty, ażeby żądaną za konia uzupełnić sumę i sam na Bagdadzie do Jarczowiec wierzchem przyjechał, a furman pieszo do domu powrócił. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 19:47 W ten sposób zakupiony Bagdad, koń olbrzymiej ho dowlanej wartości, przyszedł do Jarczowiec z oryginalnym medalem arabskim, stwierdzającym jego pochodzenie; w Ara bii nazywano go „Perlą Dhagistanu“, a podniósł jarczo- wieckie stado od razu do tego stopnia, że ono zajęło pierw szorzędne stanowisko w kraju. Dzieci, a nawet i wnuki Bagdada, miały jeden i ten sam typ swego ojca, lub dziada, co świadczyło o niezwykłej sile reprodukcyjnej tego nie ocenionego konia; — wszystkie miały czyste, suche i sta lowe nogi, foremne i niezdarte kopyta, były doskonale zwią zane, silnej budowy, ze wspaniałą osadą ogonów i miały dziwnie suche, jak gdyby pergaminem obciągnięte, wyrazi ste i dość duże głowy, osadzone na łabędzich szyjach. RSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 41 sunek tych koni był prześliczny, wzrost nie mały, a wśród całego jego pokolenia przemagała, a raczej z nader małymi tylko wyjątkami panowała maść siwa. Konie te żyły nad zwyczaj długo i były w użyciu prawie niezdarte! Bagdad za kończył swój żywot w Jarczowcach w 35 roku życia, a po tomstwo jego rozchwytywane rozchodziło się po całej prze strzeni ziem polskich, — bo zalety: użytkowość, siła odzie dziczania się i piękność tych koni były tak wielkie, że każdy nieomal szlachcic-ziemianin musiał mieć w swojgj stajni przynajmniej jednego syna lub wnuka Bagdada! Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 19:47 sunek tych koni był prześliczny, wzrost nie mały, a wśród całego jego pokolenia przemagała, a raczej z nader małymi tylko wyjątkami panowała maść siwa. Konie te żyły nad zwyczaj długo i były w użyciu prawie niezdarte! Bagdad za kończył swój żywot w Jarczowcach w 35 roku życia, a po tomstwo jego rozchwytywane rozchodziło się po całej prze strzeni ziem polskich, — bo zalety: użytkowość, siła odzie dziczania się i piękność tych koni były tak wielkie, że każdy nieomal szlachcic-ziemianin musiał mieć w swojgj stajni przynajmniej jednego syna lub wnuka Bagdada! Z potomków Bagdada początkowo wydzierżawia, a na stępnie zakupuje za 6000 kor. węgierskie stado rządowe w Babolnie syna jego, młodego białego Bagdada ur. w Jar czowcach 1851 r. z Gazelli rasy Koheil Agjus, co świadczy pochlebnie o hodowlanej wartości jarczowieckiego stada. Z innych potomków Bagdada odznaczył się „Pielgrzym", który w stadzie hr. Aleksandra Dzieduszyckiego w Izydo- rówce wydał znakomite konie. Jeden ze synów Pielgrzy ma, siwy ogier tego samego, co i ojciec nazwiska, był przez lat wiele reproduktorem na Podolu u marszałka Ale ksandra Sadowskiego w jego krasnostawieckiem stadzie, w którem wytworzył jeden z najdoskonalszych i najdziel niejszych rodów tamtejszych oryentalnych koni. Stary Bag dad wycisnął na jarczowieckich koniach niezatarte piętno, które się przez lat szeregi i u innych przebijało koni, gdyż nie istniała może ani jedna w Polsce większa stadnina, w któ- rejby krwi Bagdada nie było Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 19:50 r. 1843 dzieli hr. Kajetan Dzieduszycki swoje stado między troje dzieci w ten sposób, że hr. Władysław do staje do Jezupola 24 klacze, które później łączone z angiel42 STEFAN BOJANOWSKI skimi vollblutami dały przejściowo ród tamtejszych anglo- oryentalnych koni ; hr. Tytusowa Dzieduszycka w Jabło nowie otrzymuje 12 klaczy, które stały się podwaliną dzi siaj jeszcze kwitnącego jabłonowskiego stada, a hr. Juliusz staje się właścicielem Jarczowiec, starego oryginalnego Bag- dada i 24 najcenniejszych klaczy. Za życia hr. Kajetana Dzieduszyckiego w jarczowie- ckim dworze prawdziwie patryarchalne panowały stosunki. Właściciel wielkiej fortuny i pięknego stada, gościnny, ser deczny i hojny, na punkcie swoich koni często wielkopań- ską rządził się fantazyą. Niezamożnemu, ale wytrawnemu i pilnemu hodowcy dawał p. Kajetan ogiera często w po darunku; cena reproduktora dla współzawodnika-magnata była zawsze znacznie wyższą, niż dla szlachcica-sąsiada, — a najdrożej musiał płacić za klacz, a jeszcze więcej za ogiera zagraniczny kupiec, zwłaszcza gdy był innej narodowości i nie tego samego, co my, wyznania. Staropolskiej tradycyi ojcowskiego domu pozostał wiernym syn jego. Starzy i mło dzi hodowcy oryentalnych koni z blizka i z daleka prze bywają chętnie, często i licznie w gościnnym domu hr. Ju liusza, podziwiają jego konie, studyują ich hodowlę na miejscu, a od właściciela stada tak cenne otrzymują wska zówki i racfy, że hr. Juliusz w krótkim czasie stał się po niekąd wyrocznią i moralnym kierownikiem wybitniejszych stad oryentalnyach w kraju. Jeżeli hr. Juliusz Dzieduszy- cki wyraził się o jakim ogierze, że „pies“, to ogier ten na zajutrz przestawał być ogierem, a jeżeli o klaczy powie dział „woziwoda", to ją zaraz wyrzucano ze stada i często, dla uczczenia wyroku hr. Juliusza, rzeczywiście przezna czano do wożenia wody. W ten tak prosty sposób przeprowadzał hr. Juliusz Dzieduszycki selekcyę ogierów i klaczy w stadach, których właściciele o radę pytali, a że na ko niach i ich hodowli znał się doskonale, przeto jego przy jacielska rada zawsze była dobrą i dla stada korzystną! Nieda się zaprzeczyć, że był czas, kiedy hr. Juliusz Dzie duszycki wywierał u nas rzeczywiście bardzo dodatni i bar dzo poważny wpływ na kierunek chowu koni oryentalnych w kraju, bo ogół hodowców szedł chętnie i z całem zaufa niem za jego fachowemi wskazówkami i radą. Jedynym czło wiekiem, którego wyższość w sprawach hodowli i oceny koni uznawał hr. Juliusz Dzieduszycki nad sobą, był ś. p. ks. Roman Sanguszko, — wytrawny hodowca i właściciel głośnego sławuckiego stada, syn ks. Eusta chego i Klementyny Czartoryskiej z Korca. Hr. Juliusz Dzie duszycki, oprócz wielu cennych przymiotów miał jeszcze i te wszystkie niepospolite zalety, które bezwarunkowo mieć trzeba aby módz zostać w „wyższym stylu“ hodowcą. Posiadał bo wiem prawdziwą wiedzę fachową i rutynę, które go chroniły przed prowadzeniem „na ślepo“ hodowli koni szlachetnych; umiał hodowlanej wartości dopatrzeć się u konia „pod jego skórą“, miał intuicyę i zmysł twórczy, był wreszcie przez na turę hojnie obdarzony wrodzonym instynktem hodowlanym właściwym wielkim hodowcom angielskim. Hr. Juliusz Dzie duszycki wytknął sobie jasno cel hodowli i wyrobił obraz i ideał konia wschodniego, którego poważnym studyom szczerze się oddał. Pole do robienia takich studyów było wówczas u nas bardzo szerokie, bośmy posiadali jeszcze ten wrodzony po pęd, to tradycyą nabyte pragnienie, to generacyami wpo jone zamiłowanie do oryentalnych koni, na których ojcoie i przodkowie nasi tyle wiekopomnych święcili try umfów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.08.21, 23:20 Stad wysokiej krwi wschodniej było wtedy u nas bardzo wiele, a niektóre z nich bardzo świetne. Hr. Juliusz Dzie- duszycki, studyując konie oryentalne i ich chów, przeby wał często w Rajtarowicach, w przemyskiej ziemi, u swe go przyjaciela Hr. Władysława Rozwadowskiego, byłego adjutanta jenerałów Chłopickiego i Skrzyne ckiego, — a tam bystrym umysłem i wprawnem okiem badał i szczegółowo analizował budowę, typ, charakter, wła ściwości, cechy, zalety i wady przedewszystkiem ośmiu koni t. j. dwóch klaczy i sześciu ogierów, które hr. Rozwadow ski sprowadził z dalekiego Wschodu za pośrednictwem swego przyjaciela i towarzysza broni p. Kruszewskiego, ówczesnego podpułkownika jazdy w służbie wicekróla Egi ptu. Hr. Rozwadowski od najmłodszych lat oddawał się z zapałem hodowli oryentalnych koni, z których wiele szło daleko poza granice ojczystego kraju. W licznych swoich za końmi podróżach zwiedzał hr. Rozwadowski w Europie nieomal wszystkie znakomitsze stajnie i zawierał stosunki z bardzo wielu znanymi hipologami, między którymi bli żej zapoznał się przez jenerała hr. Henryka Hardegg’a z ko niuszym króla wirtemberskiego p. von Htigel, głośnym hodowcą i zasłużonym kierownikiem królewskiego stada w Weil. Htigel odwiedza hr. Rozwadowskiego w Rajtarowi cach, podziwia tamtejsze stado, a ze sprowadzonych przez Kruszewskiego ośmiu koni zakupuje ogiera „Dżelaby’ego“ za 20,000 kor. z dodatkiem dwuletniego ogierka, którego hr. Rozwadowski sam dla siebie miał wybrać w królewskiem sta dzie. Wybór padł pod względem hodowlanym bardzo szSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 45 śliwie na prześlicznego „Bajraktara", który gatunkowo jesz cze wyżej podniósł rajtarowieckie stado. Oprócz Bajraktara był tam jeszcze jeden reproduktor z stuttgarskiego stada i to kasztanowaty ogier „Ha dż i-Baba“, sprowadzony z Ara bii dla króla wirtemberskiego, a następnie odkupiony przez hr. Rozwadowskiego. Hadżi-Baba zakończył życie w Chorost- kowie w znanem i do dziś dnia kwitnącem stadzie hr. Sie- mieńskich-Lewickich. Ogier ten, chociaż typowy, niezwykle urodziwy i wspaniale zbudowany, nie okazał się jednak jako reproduktor tak, jakby się tego można było po nim spo dziewać. Jeden z najbardziej udanych portretów koni, które wy szły z pod pędzla Kossaka, to może portret Hadżi-Baby ze sta jennym kozakiem Tomkiem, pod którym każdy koń inaczej wyglądał i lepiej chodził, a który należy do historycznych postaci naszej dawnej służby stajennej. Wierny, sprytny i do wszystkiego zręczny, w Kochanówce urodzony Rusin, bez znajomości języka niemieckiego, posyłany przez hr. Rozwadowskiego z końmi lub za końmi do Wiednia, Drezna, Berlina i Stuttgardu, wszędzie umie sobie dać radę, spełnia co do joty wszystkie polecenia i rozkazy pana. Doskonałą jazdą najtrudniejszych koni w Dreźnie w królewskim ma- neżu zwraca na siebie uwagę monarchy i jego dworu; od biera za to oklaski, pochwały, podarunki a nawet bukiety; z butną miną przejeżdża po mistrzowsku w drezdeńskim Grossgartenie w oczach licznie zebranej publiczności prze śliczną klacz „Palmirę", zakupioną przez króla saskiego od „jego“ pana i w tej stajni, w której „on“ — Tomek ujeżdża takie — jak Palmira konie! Z każdej podróży wraca do stajni swego pana zawsze ten sam, nigdy nie popsuty pracowity, chętny i wierny, zapomina o Wiedniu, Berlinie, Stuttgardzie i Dreźnie, pielęgnuje, czyści i ujeżdża konie tak, jak na stajennego kozaka przystoi, — wreszcie żało wany przez wszystkich w tej samej wiosce, w której się urodził, umiera jako starzec na zaszczytnem stanowisku tam tejszego wójta. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.08.21, 23:22 W Rajtarowicach hr. Juliusz spotyka się, zapoznaje i w serdeczne wchodzi stosunki z ludźmi tej miary jak: ks. Roman Sanguszko ze Sławuty, ks. Leon Sapieha z Kra siczyna, hr. Zdzisław Zamoyski z Wysocka, hr. Tytus Dzia- łyński z Oleszyc, hr. Józef Humnicki z Hurka, hr. Leon Rze wuski z Podhorza, syn Emira, bracia Fredrowie, krewni Rozwadowskiego, bracia Konarscy i wielu, wielu takich, któ rzy za młodu nieomal wszyscy walczyli pod Napoleonem, następnie w narodowych szeregach podczas rewolucyi 1831 roku, — a powróciwszy, okryci bliznami, na ojczyste zagony, gospodarowali na roli i chowali nieomal wyłącznie oryen- talne konie. Na czele takich mężów poświęcał się wtedy pracy publi cznej, gospodarował i chował konie najwyższej krwi wschod niej ks. Roman Sanguszko, wspaniała postać obywa tela, rolnika i hodowcy, otoczona wdzięcznym urokiem mę czennika narodowej sprawy. Każdy z nas wie, a jeżeli nie, to przecież wiedzieć powinien, że ks. Roman, rozwożąc konno w r. 1831 pod Łysobokami jenerałom rozkazy, wpadł w kozacką zasadzkę z towarzyszem swym, porucznikiem Brezą. Ks. Roman byłby może przy wymianie jeńców wol ność odzyskał, bo na razie nieprzyjaciel nie wiedział, kogo to pojmał, — ale nieszczęście chciało, że prowadzony przez miasteczko Lubartów, w którem często odwiedzał ciotkę swą z Sanguszków Ostrowską, napotkał na gromadkę poczci wych ludzi, która na drogę wyległa, by jeńców nakarmić. Jakaś kobiecina wiejska podając chleb, poznała niestety ks. Romana, a płacząc i zawodząc, że „wiodą naszego ukocha nego kniazia", zdradziła niebaczna, kim był prowadzony je niec. Ks. Roman przykuty w Żytomierzu kajdanami do drąga, pędzony do Tobolska ze zwykłymi zbrodniarzami, znaczy na śnieżnej, smutnej pustyni krwią z ran od dybów płynącą siedm tysięcy wiorst odbytej drogi. Na Sybirze znajduje ks. Roman anioła opiekuńczego w osobie pani Róży So bańskiej, która go otacza serdeczną troskliwością, pielęgnuje, leczy z ran, zaopatruje w bieliznę, różaniec i książki na bożne, w których biedny wygnaniec i jeniec szuka pocie chy w niewoli. Nie wiadomo z jakich powodów cesarz Mi kołaj wyrokiem z 16 kwietnia 1832 r. zamienia ks. Roma nowi syberyjskie wygnanie na służbę wojskową w aresztan- ckich rotach Kaukazu, w których syn książęcego rodu i pan milionowej fortuny dosługuje się po latach — stopnia pra- porszczyka i pieniężnej nagrody 19-tu rubli! Nabawiwszy się w kopalniach Sybiru i w aresztanckich rotach nieule czalnego kalectwa głuchoty, uwolniony wraca wreszcie do ukochanej Slawuty, ale po ukazie znowu nie inaczej jak pieszo. W drodze dostaje jednak urzędowe pismo, że mu wolno jechać powozem. Ks. Roman z tego pozwolenia ko rzysta, bo sercem odczuwa, że tę ulgę ma do zawdzięcze nia znowu p. Róży Sobańskiej, która umiała być i rzeczy wiście była taką serdeczną opiekunką politycznych wygnań ców i więźniów, że ją „Różą Sybiru" nazwano. Kiedy pani Sobańska do kraju wróciła, to księżna Klementyna, matka ks. Romana, która nie umiała się upokorzyć, kiedy cesa48 STEFAN BOJANOWSKI rza Mikołaja o inny wymiar sprawiedliwości dla swego dzie cka prosiła, — padła do nóg „Róży Sybiru' 1 , dziękując jej ze łzami serdecznej wdzięczności za troskliwość, opiekę, osłodę, pomoc i wszystko dobre, którem ta zacna Pani ota czała jej syna na lodach północy! Hr. Juliusz Dzieduszycki odwiedza często ks. Romana w Sławucie; stamtąd robi dalekie wycieczki na Wołyń, Po dole i na Ukrainę, gdzie zwiedza stada Branickich, Pod- horskich, Żurowskich, Szwejkowskich, Russanowskich, Je- łowickich, Rzyszczewskich, Radziwiłłów, Sobańskich, Cze- twertyńskich, Szaszkiewiczów, Giżyckich, Sadowskich, Bo brów i wielu innych. Tam bada ten świat uroczy, tę ojczyznę naszych najrzewniejszych wspomnień i tradycyi rycerskich, o których mówią do dzisiaj liczne mogiły i kurhany poroz rzucane na tamtejszych stepach; wsłuchuje się w smętne śpiewy teorbanistów nadwornych o Ostrogskich, Zasławskich, Sanguszkach, o złotej bramie kijowskiej, o Poczajowskiej Ma ryi, o Turkach i Tatarach, a pod wzniosłem wrażeniem kraju, ludzi i prześlicznych tamtejszych koni — wraca do tej patryarchalnej i poważnej Sławuty, do której oprócz wielu, bardzo wielu innych rzeczy ciągnie go i tamtejsze wspaniałe stado, którego czas powstania do tak bardzo przeszłością zamglonej epoki należy Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.08.21, 23:23 Stado sławućkie. Mohort. — Stado antonińskie. — Szczęsny Po tocki. — Stada hr. Branickich. W Sławucie, tej prastarej rezydencyi wielu pokoleń ks. Sanguszków, otoczonej zewsząd odwiecznymi lasami, a położonej nad prześliczną rodzinną rzeką wołyńską Hory- niem, którego wody za dawnych czasów czerwieniły się często krwią tatarską, kozacką i naszą, a dzisiaj spełniają poko jowe i ekonomiczne funkcye, bo obracają liczne koła prze różnych fabryk książęcych, — stoją w pałacowych stajniach tylko konie użytkowe. Takiej drugiej stajni nie zobaczysz może nigdzie na świecie, bo w tej stajni stoi zazwyczaj około stu powozo wych i wierzchowych koni, a te konie to same ogiery, a te ogiery to same araby, — bo Ks. Roman Sanguszko do za przęgu i pod siodło nie używa u siebie innego konia, jak tylko ogiera i to tylko araba! Sławuta sama, która nieprzerwanie a wiernie prze chowuje od wieków tradycye rodu Sanguszków i strzeże pilnie ołtarzów, sztandarów, tarcz i zasad rodzinnych, jak również i tej drogiej, po przodkach odziedziczonej zie mi, — stoi jakby narodowy pomnik przeszłości w kraju, w którym imię polskie na zagładę skazano, — a tamtejsza staj nia książęca jej urządzenie, typ umieszczonych w niej koni, rynsztunek i służba, przeważnie ze szlachty zagonowej zło żona. — to jakby dawna stajnia hetmańska, która ci przy pomina, że Sanguszkowie to stara odrośl Gedyminowego szczepu, Jagiellonom pokrewna, która ród swój wedle do kumentów rodzinnych i biegłych heraldyków badań od L u- barta, czy też od Olgierda wywodzi! Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.08.21, 23:25 Stado sławuckie, a więc reproduktory, matki i mło dzież, nie znajduje się i nie znajdowało się nieomal nigdy w samej Sławucie, tylko w Chrestówce i dlatego też nosi nazwisko „chrestowieckiego“ stada. Historya tego stada sięga tych czasów, kiedy to ks. Sanguszkowie z litewskiej praojców dzielnicy na Wołyń i Ukrainę się przenieśli, a powstało przez zlanie się stad ks. Ostrogskich i Zasławskich. Stado to kilka wieków li czące, początku swego istnienia nie daje odgadnąć, bo ono powstawało i wzrastało ze znaczeniem tych rodów, przechowywało się między nimi z pokolenia na pokolenie i rozwijało się w miarę, jak te rody rosły w znaczeniu mię dzy swymi i w zasługach dla kraju. O sanguszkowskiem stadzie powiedzieć można, że ono właściwie „założenia" nie miało, tylko że przejścia historyczne kraju i rodziny ks. Sanguszków wpływały na jego powstawanie i równo cześnie oddziaływały na jego rozwój, a nawet i rasę. Jest to jedyna do dzisiaj istniejąca i kwitnąca hodowla, której dziady i pradziady w dawno minionej epoce two rzyły może dawne stada hetmańskie i stada tych naszych bohaterskich rodzin, które w obronie Ojczyzny życie na koniu spędziły! Tego o innych, dzisiaj istniejących stadach powiedzieć nie można, bo czas ich założenia przypada w daleko późniejsze epoki i nieomal dokładnie da się okre ślić przy każdem stadzie rok założenia, nazwisko założy ciela i hodowlany materyał. Konie sanguszkowskie posiadają wysoką krew wschod nią, odświeżaną stale przez używanie najprzedniejszych ory- entalnych reproduktorów, zakupywanych w nowszych cza sach na Wschodzie, a dawniej zdobywanych podczas woSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 51 jen, które Polska wiekami z Muzułmanami toczyła. Wojny te pozostawiały po sobie mordy, pożogi i zgliszcza, ale ho dowli krajowej zawsze znaczne przynosiły korzyści, bo po każdej z bisurmanami potrzebie, do swych zagród powra cający rycerze przyprowadzali ze sobą jako zdobycz wo jenną najprzedniejsze reproduktory i matki, których uży wano do stada, nie pytając o rodowody i świadectwa po chodzenia, gdyż wiedziano dobrze, że na Polskę napada jące muzułmańskie hordy musiały siedzieć na najlepszych ogierach i klaczach, bo na tak niebezpieczne wojenne wy prawy nie mogły powierzać życia swego koniom krwi nie pewnej i niewypróbowanej dzielności. Skoro te wojny po zawarciu 1699r. pokoju w Karło wicach ustały, — ustała także i łatwość dochodzenia do ory ginalnego materyału hodowlanego wysokiej krwi wschod niej. Wtedy to właściciele wielkich stad, wobec naprawio nych z Turcyą stosunków, przystąpili, celem odświeżania krwi, do kupowania oryentalnych reproduktorów, a poczęści i matek na dalekim Wschodzie, a więc w kolebce rodu tych koni. Pierwszymi, którzy w tern przykład dali, byli: ks. Adam Czartoryski, generał ziem podolskich, Szczęsny Potocki, wojewoda kijowski i ks. Hie ronim Sanguszko, ostatni wojewoda wołyński. Wyprawa wysłana po oryentalne konie przez ks. Hiero nima, o której później będzie mowa, stanowi pewną epokę pod względem systematycznego odświeżania i uszlachetnia nia sanguszkowskiego stada oryginalnymi reproduktorami, sprowadzanymi peryodycznie ze Wschodu. Pod nieprzerwaną i troskliwą opieką członków rodziny prowadzono pierwotne stado nierozdzielnie i do roku 1750 52 STEFAN BOJANOWSKI niema śladu o podziale koni stadnych między przodkami ks. Sanguszków, aż dopiero po zgonie ks. P a wł a-Kar o 1 a, marsz, wielk. koron, stado po raz pierwszy podzielone zo- między czterech następujących synów: Ks. Janusza starszego, ostatniego ordynata ostrog- skiego, który chroniąc się od zagarnięcia dóbr przez Zakon maltański, postanowił ratować ordynacyę, rozdarowywując ją częściowo między krewnych i przyjaciół. Wtedy to ks. Lubomirscy, wraz z obszernemi posiadłościami, otrzy mali i ordynackie stado, które wkrótce u nich przepadło. Sanguszkowskie rodowe stado przeszło w posiadanie ks. Józefa marszałka w. lit. Reszta zaś dostała się w ręce ks. Hieronima, wojewody wołyńskiego iks. Janusza młodszego, strażnika w. kor. Szczegóły dotyczące ilości, pochodzenia, wieku, maści i oszacowanej wartości podzielonych między braćmi koni, znajdują się podobno w „Inwentarzach działowych" w za- sławskiem archiwum. Gdy starszy brat ks. Józef w r. 1781 zakończył ży cie, a w dziesięć lat po nim zmarł jego jedyny syn ks. Roman, wtedy stado podzielone zostało na dwie części i to: na stado „k ł ę b o w i e c k i e“, czyli „zasławskie" i na „sławuckie", czyli stado „chrestowieckie". Pierw sze z nich przez ks. Karola, który zmarł bezpotomnie, dostało się spadkiem kollateralnym jego siostrze Klemen tynie Małachowskiej i w dwa lata bez śladu zginęło. Stado zaś „c h r e s to w i e c k i e“ tak zwane od wsi Chrestówka, w której się do dzisiaj znajduje, wzmocnione stadem ilinie- ckiem i czerkaskiem, staje się własnością ks. Hieronima, ostatniego wojewody wołyńskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.08.21, 23:29 Ks. Hieronim odczuwając brak oryginalnych ogie rów oryentalnych w swojem chrestowieckiem stadzie, ob myślił i ułożył niebezpieczną, jakby wojenną wyprawę po konie do Arabii, a losy jej powierzył zostającemu w jego usługach domownikowi p. Kajetanowi Burskiemu. Za nim jednak Burski ze Wschodu z końmi powrócił, już je den oryginalny arab przekroczył znowu progi chrestowie- ckiej stajni. Był to karo-gniady ogier, zakupiony w Stam bule pod wierzch dla króla Stanisława Augusta. Koń ten szlachetny, piękny i dzielny z powodu zbyt małego wzrostu nie przypadł do gustu królowi, przyzwyczajonemu do rosłych koni Zachodu i dostał się w podarunku dworza ninowi Politowskiemu, od którego ks. wojewodzie udało się go nabyć na reproduktora do chrestowieckiego stada. Bur ski po kilku latach podróży powrócił w r. 1804 do Sławuty, i przyprowadził jedną klacz i pięć takich ogierów, że się zapisały jak najlepiej w chrestowieckiem stadzie. Gdy w r. 1812 zmarł ks. Hieronim, a majątek prze szedł na jego syna ks. Eustachego i został w epoce wojen napoleońskich zasekwestrowanym, to chrestowieckie stado ucierpiało wtedy za rządów Kumberleja do tego stopnia, że ocalało z niego tylko tyle koni, wiele ich zdo łano przed bezczelną grabieżą ukryć w ogromnych smeł- derowskich lasach. Długo jeszcze słynęło w Małej-Rosyi stado Kumberleja, które pochodziło od matek chresto- wieckich, zabranych w tym czasie, kiedy ten pan był gu bernatorem Wołynia. Gdy ks. Eustachy na mocy ogólnej amnestyi r. 1814 majątki odzyskał, zabrał się zaraz do zor ganizowania swego zdziesiątkowanego stada. Początkowo nabył od głównodowodzącego armią, hr. Gudowicza, 54 STEFAN BOJANOWSKI cztery ogiery: „Szach-a-dira“, „Cyrusa“, „Ptaka“ i „Zło- towilczatego u . W tym czasie dostał się jeszcze ks. Eu stachemu biały ogier „Zbój“, znany z dziwnego, a wyso kiego pojęcia własnej godności, bo trzymany n. p. lub wią zany do kucia, przewracał ludzi, gryzł, kopał i zrywał naj silniejsze pęta, — natomiast postawiony przed kuźnią, na wet bez uzdy, sam podawał nogi do oderwania lub przy bicia podkowy. Ogiery te, jako reproduktory, nie odpowia dały jednak wymaganiom ks. Eustachego, bo spostrzegł, że słabo wpływały na polepszenie stada i nie dawały tej pełnej wiary w czystość krwi, jaką dają konie sprowadzone wprost z Arabii. Wstępując w ślady ojca, ks. Eustachy zorganizował i wysłał w r. 1816 drugą sławucką wyprawę po konie na Wschód, poruczywszy jej losy doświadczo nemu koniuszemu, Tomaszowi Moszyńskiemu, któ remu dani zostali do pomocy F r a n c i s z e k Świerczy ri sk i, i trzej kozacy: Szrewera, Michałek i Hara- szyma, który już był z Burskim w Arabii. Moszyński plądrował po Wschodzie dwa lata, dotarł do głębi pustyń zamieszkanych przez szczepy Beduinów, wychowujących naj cenniejsze i najszlachetniejsze konie; w listopadzie 1818 r. powrócił do Sławuty i przyprowadził dziewięć ogierów: bia łego „Neżdyego“,— białego „Haylana", — siwego „Rab- dana“, — szpakowatego „Dzielfa“, — gniadego „Obe- jana“, — kasztanowatego „Dżedrana“, — kasztanowa tego „Semrana“, — gniadego „Seglavi“, — szpako watego ogierka „Kbeszana“, oraz jedną kasztanowatą klacz „Seglavią“. Moszyński wywiązał się ze swego niełatwego zadania znakomicie; za radą Anglika Raw- sona, pierwszorzędnego znawcy oryentalnych koni, osiaSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 55 dłego od wielu lat w Alepie i ożenionego z Arabką, wy brał w Arabistanie dla Sławuty to, co mógł wybrać dla niej najlepszego. Ks. Eustachy był zachwycony sprowa dzonymi końmi, o czem świadczy list jego, pisany 12 sty cznia 1819 r. do Wacława Rzewuskiego w ten sposób:... „prawdę powiem Panu Grafowi, że w naszym kraju ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało o takich koniach arabskich, jakie ja teraz mam“... Portrety tych przez Moszyńskiego sprowadzonych koni, które wyszły z pod pędzla wiedeńskiego malarza Kruchhubera, znajdują się obecnie w Gumniskach pod Tarnowem w tamtejszym pa łacu, o którym powiedział niegdyś Wincenty Pol, poufny przyjaciel Sanguszków, że chociaż pałac ten jest książęcy i na prawdę bardzo pański, to jednak żadnego gościa ni gdy w tym pałacu — „pańskość nie sparzyła". Piękność i czysto oryentalny typ chrestowieckich koni stały się tak głośne poza granicami rodzinnego kraju, że kiedy król Ludwik Bawarski polecił malarzowi Pio trowi Hess przedstawić w obrazach wojenne wypadki z 1813 i 1814 roku, — to artysta ten z Monachium umyśl nie do Sławuty przyjechał, ażeby na miejscu oglądać, stu- dyować i z natury szkicować charakterystyczne cechy, bu dowę i typ oryentalnych koni, których Bawarczycy wcale nie znali. Epizody wojenne z lat wspomnianych, malowane przez H e s s a, zdobią w Monachium do dziś dnia ściany kró lewskiego zamku, a konie na tych obrazach, to „sangusz- kowskie“ konie w chrestowieckich urodzone i w sławuckich szkicowane stajniach! W tym czasie wyszedł z pod jego wprawnego pędzla portret ks. Eustachego na ulubionym 56 STEFAN BOJANOWSKI robił sobie imię prawie historyczne. Brat „S z u m k i“, tego samego co i on nazwiska, równie jak i on piękny i dzielny kary ogier, ofiarowany przez ks. Eustachego w upo minku ks. Józefowi Poniatowskiemu, a uwieczniony w wielu obrazach i rycinach, przedstawiających ks. Józefa na prześlicznym karym koniu, był synem „Haylana" spro wadzonego z Arabii w r. 1818 przez Moszyńskiego i kla czy półkrwi oryentalnej „Polki", po nieznanego pochodze nia ogierze, zakupionym 1790 r. w Wiedniu przez ks. Eusta chego. Fama nawet niesie, że Książe, sztuką i śmiałością jazdy na tym bardzo podobno złośliwym koniu, wygrał za kładem prawo nabycia go w drodze kupna. Kary „Szumka" był tak doskonałym i ogólnie zna nym koniem wierzchowym, iż współcześni stanowczo twier dzili, że gdyby w bitwie pod Lipskiem ks. Józef siedział na sławuckim „Szumce“, to nie 'byłby marnie zginął w zdra dzieckich nurtach wezbranej Elstery! Ks. Eustachy, znając i dostatecznie oceniając do datni wpływ oryginalnych, z Arabistanu sprowadzonych re produktorów na wyrabianie coraz to większej dzielności i na podtrzymywanie typu i szlachetności poszczególnych rodów swych koni, zabezpieczył sobie łatwość sprowadza nia ogierów i klaczy z dalekiego Wschodu w ten sposób, że przyjął w stałą swą służbę Syryjczyka-araba nazwiskiem Ar at in, którego zadaniem było wyszukiwanie najcenniej szych reproduktorów i matek do chrestowieckiego stada. W ten sposób w czasie między 1821 a 1826 rokiem dostają się do Slawuty trzy transporty koni, między którymi prze- dewszystkiem na uwagę zasługują kasztanowate: „Kohej- 1 a n d i u s“, „Hemda n“ i ,,D z i e 1 f a“, — gniady „O b ej a nSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 57 mały", szpakowate: „Giejk“, „Sebha" i „Gbeszan", siwe: „Benissar" i „Man a gi“, — tudzież cztery klacze: „Gazella", „Gawra“, „H a d b a“ i „G i dy“. Oprócz tych koni dostał się jeszcze w r. 1842 do chrestowieckiego stada kasztanowaty „Dżedran“, zakupiony w Stambule za po średnictwem negocyanta Glioccho. Ks. Eustachy Sanguszko, syn Hieronima, przed śmiercią swoją, która nastąpiła 20 lutego 1844 r. w testa mencie w ten sposób rozporządził swem stadem, że 3 / 4 z niego zapisał małoletniemu ks. Pawłowi, a y 4 księ żniczce Maryi-Klementynie, córce ks. Romana San guszki, która swe prawa na ojca przelała. Ks. Roman powiększył tę część stada w ten sposób, że zakupił za 7500 rubli 12 matek i jednego ogiera od opiekunów małoletniego ks. Pawła, którzy widząc się nie dość zdolnymi do umiejętnego kierowania stadem, po wierzyli je wyłącznej opiece ks. Romana aż do pełno- letności ks. Pawła. W r. 1844 gdy ks. Roman powracając z dziękczyn nej do Jerozolimy i do Grobu Chrystusa podróży, zatrzy mał się czas jakiś w Alepie, dowiedział się przypadkowo tamże, iż żona Mus selim a Batran-Agi, Beduinka bar dzo wysokiego rodu, otrzymała w podarunku od swej ro dziny konia najszlachetniejszej rasy krwi Seglawi. Ks. Roman zobaczywszy tego konia, poznał się odrazu na jego wartości i bezwłocznie wszedł w pertraktacye o kupno, które dla Europejczyków nie jest tam wogóle łatwe, a w tym wy padku było jeszcze o tyle trudniejsz Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.08.21, 23:37 W ostatnich 40-tu latach dostały się do Sławuty dla chrestowieckiego stada następujące oryginalne oryentalne reproduktory: W r. 1861 biały „D er w i sz", kupiony w pustyni Ara bii, — jasno-gniady „Dżelabi", kupiony w ziemi Jemen i dla tego też w Sławucie często „Jemen" nazywany. W r. 1862 biały „Szems", kupiony w Kairo. W r. 1864 skaro-gniady „F eruk" - Han", kupiony w Paryżu przez hr. Juliusza Dzie- duszyckiego i do Sławuty odsprzedany; biały „Szech-Ma- homet" ur. w Syryi, koń szlachetny, wysokiego rodu i pię knej budowy, odnaleziony przypadkowo w Dubnie między końmi pocztowymi. W r. 1865 „Jamri", „Bagdadi" gniady „Aghil-Aga“, zakupiony dla Babolny przez pułk. Brudermanna, o którym to koniu poprzednio szeroko była mowa. W r. 1867 biały „Hadudi“ rasy Hadben, urodzony w Arabii syryjskiej, kupiony przez pułk. Brudermanna od pokolenia Beduinów Anaze Ruola dla pryw. ces. stada w Lippicy. W r. 1870 biały „Ko h ej 1 Ne d ż dy“, zakupiony przez Zimmermanna w Bagdadzie dla Sławuty. W tym roku dostały się również do Sławuty na matki do chrestowie- ckiego stada dwie klacze: biała i kara „Dzielfa". W dwa lata później, tenże sam Zimmermann zakupił na Wschodzie dla stada w Chrestówce kasztanowatego „Ras-El-Abiada“, a na innej drodze dostają się jeszcze dwa orygin. oryen- talne reproduktory: „Trafani“ i »Hemdani“. W r. 1875 biały „E r z e k-S e g 1 a w i“, jako 9-cio letni zakupiony przez ks. Romana na Wschodzie. W r. 1879 gniady „Obejan- Szaraki“, przyprowadzony z dalekiego Wschodu przez Sefer-Baszę Kościelskiego do Bertolstein i tamże przez księ cia jako sześcioletni zakupiony mniej więcej równocześnie z gniadym oryg. arab. „Akbarem“, nabytym w Anglii w stajni ks. Walii. W r. 1880 wiśnio-gniady, „Obean- Geriz“ oryg. arab, kupiony od konsula austryackiego w Kairze. W r. 1888 gniady, niepewnego pochodzenia „Jussuf“, zakupiony w Babolnej. W r. 1889 gniady „Wo da n“, kupiony przez ks. Eustachego w Kairze od Zimmer manna w darze bratu ks. Romanowi; w tymże samym roku dostaje się jeszcze do chrestowieckiego stada szpakowaty „Semhan" zakupiony również w Kairze. W r. 1890 zaku piono 7 lipca w Warszawie od Turka Abuziarowa dwa oryginalne oryentalne ogiery do chrestowieckiego stada: gniadego „Ko h e i 1 a n-Dz i d r a n a“ i „A b u-A r gu SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 63 z których ostatni przez czas jakiś był reproduktorem w gumni- skiein stadzie, a następnie powrócił znowu jako taki do chre- stowieckiego stada. W r. 1891 gniady „Antar" i siwy „De- wrisz“. Dewrisz używany był przez ks. Romana pod wierz chem, a Antar sprzedany został p. Mikołajowi Łukasiewiczowi do Podhajczyk w Galicyi gdzie jako koń dwudziesto trzyletni życie zakończył. W r. 1896 dostają się do chrestowieckiego stada 4 oryg. oryentalne ogiery: gniady „S e g 1 a w i-D ż e- dran“, kupiony w stadzie Khedive Egiptu; biały „Ruheli“, kary „Seglawi“, urodzone w stadzie Szerifa Ali-Baszy Egi ptu, a zakupione w Kairze, i „M a s s a d", rasy Saclaoni-Dże- dran z plemienia Anaze-Nagde, kupiony jako 16-to letni również w stajni Ali-Baszy Egiptu w Kairze. Koń ten wy sokiej krwi i pięknych form zginął w r. 1899, a pozosta wił po sobie w chrestowieckiem stadzie nie więcej jak 2 ogierki i 6 klaczek. W r. 1900 dostają się z dalekiego Wschodu przez Konstantynopol do chrestowieckiego stada 3 orygin. oryentalne reproduktory: biały „A r s 1 a n“, kaszta nowaty „I1 d e r i m“ i biały „Dżejlan 11 . Czytając zapiski dotyczące historyi „sanguszkowskiego stada“, a przedewszystkiem badając pochodzenie używanych początkowo w niem matek, które to pochodzenie przewa żnie jako niewiadome i niepewne określają same ich na zwiska jak: „Czerniałyńska“, — „Mianoska“, — „Ri- bińska“, — „Czerkaska," — „Sobolowata“, — „War szawska", — „Gniada niemka“, — „Gulka kasztano- wata“,— „Wolica stara“, — „Płowo-kasztanowata“,— „Skaro-gniada wierzchowa 11 , — „O jednym cycku“ i wiele innych tymże podobnych, — przychodzimy do wnio sku, że stada sanguszkowskie składały się początkowo z mteryału hodowlanego (przedewszystkiem matek) z pewnością bardzo dobrego i umiejętnie wyszukanego, ale nieudowo- dnionego pochodzenia co do „rasy". — Był to zatem wy borowy „zawód“ koni miejscowych, powstały z potrzeb obrony kraju, a wobec sprzyjających miejscowych warun ków wychowu i zamiłowania do konia, podnoszony sto pniowo i umiejętnie do pewnej doskonałości. Chów taki wobec dzisiejszych hodowlanych zasad i wymogów więcej „przypadkowy" niż „systematyczny" ułatwiała do wyso kiego stopnia możność, a nawet pewna łatwość dostawa nia w dawniejszych czasach do stada szlachetnych i do skonałych reproduktorów i matek zdobywanych podczas wiecznych wojen ze Wschodem. Śmiało rzec można, że w sanguszkowskich stadach, ks. Hieronim, wojewoda wołyński, wytknął dopiero pierw szy jasno kierunek chowu koni tylko oryentalnych, wysyła jąc Burskiego na Wschód po reproduktory. W kierunku wytkniętym przez ks. Hieronima poszło się i systematy cznie idzie się dalej w obecnem chrestowieckiem stadzie, a dzisiejszy „koń sławucki", szlachetny, typowy i pię kny, to nie co innego, tylko produkt wytrwałej, umiejętnej, programowej i celowej hodowli czterech pokoleń imienia ks. Sanguszków, wychowujących z tradycyjną i iście ry cerską miłością tego dzisiaj wysoko uszlachetnionego ko nia oryentalnego, który niegdyś pospołu z nimi przelewał krew w Ojczyzny obronie. Ks. Roman starszy, sędziwy autor historyi „sangusz- kowskiego" stada, między wieloma innemi, nader cennemi uwagami dodaje, że poprzednio wymienione, przez Mo szyńskiego zakupione ogiery: gniadego „Dzielfa" i białegHaylana“ uważa za fundatorów obecnego „chrestowie- ckiego stada“. Pisząc cośkolwiek szerzej o naszych oryentalnych ko niach, a przedewszystkiem studyując głębiej historyę i kre śląc dokładniej monografię tak starego, jak w Chrestówce stada, napotyka się równocześnie z końmi — ludzi, chara ktery, postacie, dziejowe wypadki, przeszłością przyćmione wspomnienia, stare tradycye rodzinne i niepowrotnie mi nione obrazy naszego dawnego życia i bytu. Z tego wszystkiego, jakby z nagromadzonych poje dynczych barwnych kamyków, układa się mimowoli jakaś mozajka, która do niejednego może więcej i rzewniej prze mawia, jak „Księga dziejów ojczystych", przez zawodowych pisana historyków, w której pojedyncze daty, szczegóły i drobiazgi, celowo dla szkoły, ą może nawet dla jednego, albo drugiego stronnictwa masami zebrane — mogą wpra wdzie dla specyalistów i uczonych tworzyć i z pewnością też tworzą nader cenną naukową całość, — ale w tej cało ści, jakby w lamusie, ginie dawna historya już wygasłych, albo jeszcze istniejących rodów. Z politycznym upadkiem narodu zanikają z czasem narodowe tradycye, a histo ryczne rody wobec nowych warunków bytu i otoczenia, zmieniają swój typ i zatracają powoli pierwotny charakter. Każde zatem o tych rodach dawne wspomnienie, nawet niewprawną i do pióra niepowołaną napisane ręką, to pielęgnowanie pojedynczych kamyków w tej barwnej mo- zajce wspomnień minionej naszej rodowej przeszłości, o którą młode pokolenia niestety tak mało dziś dbają! Jeden z takich barwnych kamyków, to wspaniała po stać „Mohorta“, który kilka pokoleń przeżywszy — feWTJ 66 STEFAN BOJANOWSKI niejako łącznikiem narodowych tradycyi i pomnikiem prze szłości. Gdyby nie W i n c e n t y Pol, to wspomnienie o Mohorcie byłoby poszło z pewnością do grobu z Ksa werym Krasickim z Bachorca, b. majorem Kaw. nar., z Kazimierzem Ostaszewskim z Zarszyna, b. rotmistrzem, który w r. 1794 pod Mohortem na Ukrainie służył, z Anto nim Dembickim z Nienadowej, który w r. 1792 podczas bitwy na Boryszowskiej grobli, w której Mohort zginął, batalionem strzelców dowodził, — byłoby wreszcie poszło do grobu z ks. Eustachym Sanguszką starszym, który Mo- horta miał żywo w pamięci, bo w r. 1791 konsystował wraz z ks. Józefem Poniatowskim na Ukrainie, gdzie swój zawód wojskowy rozpoczął. Z luźnych opowiadań tych osób, stworzył Wincenty Pol rapsod rycerski p. t. „Mohort“, ozdobiony później ślicznymi obrazami, które wyszły z pod mistrzowskiego pędzla Juliusza Kossaka. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.08.21, 23:38 rej wodziła pani Pupardowa, „Prześliczna, młoda, pełna wdzięku cała, „Kamińska z domu, żona Jenerała." Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.08.21, 23:39 Kiedy na weselu córki szlacheckiego domu, zwyczajem przy jętym na Rusi, chciano -sadzać pannę młodą do „oczepin" na dzieży, to Pan Mohort słał na podłodze perski, zło tem przeszywany tyftyk i rozkładał drogimi kamieniami zdo bną kulbakę, mówiąc: „Nie na dzieży, ale na tureckiem sio dle czepi się szlachecką córkę, ażeby nie zniewieściałych, tylko rycerskich rodziła synów!“ Może, że ta, niby to legendowa postać „Pana Mo- horta“ i rycerski rapsod Wincentego Pola nie po myśli za wodowych „uczonych," —ale we dworku szlacheckim i dla nas wieśniaków, którzy na literackich specyalnych analizach nie dosyć się znamy, pieśń o Mohorcie pozostanie na zawsze uroczym obrazym minionej naszej przeszłości. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.08.21, 23:41 Odnogą sławuckiego stada jest dzisiejsze oryentalne „Antonińskie stado imienia ks. Romana E. San guszki", które stało się odłamkiem chrestowieckiego stada w ten sposób, że ks. Roman Sanguszko starszy, brat ks. Władysława, ojca ks. Romana, obecnego właści ciela Sławuty i ś. p. ks. Eustachego, właściciela tarnowskiego państwa, zostawił jedyną córkę Maryę, która wyszła za ś. p. hr. Alfreda Potockiego, ordynata na Łańcucie, a ojca hr. Józefa Potockiego, dzisiejszego wła ściciela Antonin na Wołyniu. Ponieważ u ks. Sangusz ków była dążność utrzymania fortuny w jednych rękach — rodzajem cichych, rodzinnych fideikomisów, przeto ks. Ro man starszy, umierając, zrobił córkę jedynaczkę Maryę admi- nistratorką całej fortuny. W kilka lat po jego śmierci i w myśl zrobionego w r. 1845 testamentu, nastąpił po dział majątków między ks. Romanem, obecnym panem na Sławucie, a ks. Maryą, która otrzymała antonińskie i szepe- towskie klucze i te wniosła jako wlano mężowi swemu hr. Alfredowi Potockiemu, ojcu hr. Józefa, obecnego wła ściciela tych olbrzymich majątków. Podział sanguszkowskiego stada nastąpił w ten spo sób, że ks. Roman otrzymał 295 koni stadnych: 137 ma tek, 87 źrebic i 71 źrebców i ogierów, — a ks. Marya do stała 104 konie t. j. 46 matek, 29 źrebic i tyleż źrebców i ogierów. Stado ks. Maryi umieszczone zostało w prze ślicznych Antoninach, nad brzegami rzeki Ikopety położo nych. Miejscowość ta, otoczona dawniej ogromnymi lasami, z powodu panującego w niej zawsze chłodu przez Rusi nów „Chołodkami“ zwana, należała kiedyś do ks. Lubo mirskich; ks. Marya z Lubomirskich wniosła je jako wiano mężowi swemu ks. Pawłowi Sanguszce. Ks. Barbara z Du ninów Sanguszkowa wypuściła „Chołodki** w dzierżawę siostrze swej Antoninie Duninównie, a na pamięć wielo letniego pani tej w Chołodkach pobytu, Chołodki od imie nia jej „Antoninami* 1 przezwane zostały. Dawne, nie gdyś w odwieczne lasy skryte, staroświeckie wołyńskie SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 69 „Chołodki“ zamienione zostały przez hr. Józefa Potockiego na wspaniałą, z przepychem urządzoną nowoczesną rezyden- cyę, w której wszystko, co się widzi i wszystko, czego się dotknie, świadczy o wytwornym guście obecnego ich wła ściciela, prawdziwego sportsmana, wytrawnego myśliwe go— i postępowego rolnika, obdarzonego wielkim zmysłem organizacyjnym. Podział sanguszkowskich majątków i koni stanowi dla antonińskiego stada epokę nietylko pod względem zmiany właścicieli, ale również pod względem sposobu prowadze nia hodowli, a pewne różnice, jakie dadzą się spostrzedz między sławuckim a antonińskim koniem, prawdopodobnie temu przypisać należy, że przy liczebnie mniejszem stadzie w Antoninach, niż w Chrestówce, daleko łatwiejszą jest subtelniejsza, celowa selekcya sztuk rozpłodowych, zdąża jąca do większego wyrównania całego stada i wychowu sil niejszego, nieco roślejszego konia. Wprawdzie przy prze znaczaniu antonińskich klaczy na matki, odgrywa najważ niejszą rolę ich pochodzenie, szlachetność i piękność form, ale bezsprzecznie nader ważnym hodowlanym momentem jest i to, że oryentalne klacze, przeznaczane do stada, pod dawane bywają przedtem w Antoninach bardzo surowej próbie, bo muszą odbywać albo forsowne polowania pod siodłem, albo przechodzą wcale nie łatwy trening jako ko nie zaprzęgowe, a intenzywne żywienie od młodości, zna komite hygieniczne warunki miejscowego wychowu, pro wadzenie stada przez osobistości fachowe i dobór pierwszo rzędnych reproduktorów — dopełniają reszty w antonińskiej hodowli koni oryentalnych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 24.01.22, 17:31 Konnica, jazda lub kawałerya, oznacza ten rodzaj wojska, które konno pełni służbę wojskową. Szybkość poruszeń czyni ją na wojnie przede wszystkiem użyteczną w służbie wywiadow czej, t. j. w badaniu, czy. gdzie i w ja kiej sile znajduje się nieprzyjaciel, a oprócz tego w stępuje ona do boju w stanowczych chwilach walki piechoty i artyleryi, przez niespodziewane (zwłaszcza t. zw. flankowe — ob.) natarcie lub przez obejście stanowisk nieprzyjacielskich. — Mordercze działanie nowożytnej broni palnej zmieniło przebieg bitw w naszym wieku. Konnica nie posiada dzisiaj ju ż owego znaczenia, jakie miała dawniej, kiedy sta nowiła przez długie czasy jedyny, a następnie zawsze główny rodzaj broni. Powszechnie znaną je s t ważność konnicy w dziejach w o j s k a o l s k i e g o (husarze, chorągwie pancerne, kozacy, ułani); jazda polska okryła się niespożytą sław ą na wielu polach w alk (Chocim, Beresteczko, Wiedeń, Lipsk, Samosierra). Dzisiaj konnica uz b r o j o n a jest przeważnie w długie szable i w karabiny lub niekiedy (n. p. w Prusiech) w piki i rewolwery. W Austro -W ęgrzech je s t ogółem 41 pułków konnicy, a mianowicie: ułani (pułków 11), huzarzy (pułków 16), dragoni (pułków 14); prócz tego są jeszcze pułki jaz y obrony krajow ej. Pułk kawałeryi dzieli się na dwa dywizyony po 3 szwadrony (razem 6 szwadronów). Dwa pułki tworzą brygadę — dwie brygady dywizję kawaleryi Encyklopedia 1907 rok Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 06.04.22, 22:06 do ich wzrostu jest znaczna. Ilość tych koni jest bardzo niewielka. „Palgrave liczy ich około 5000 sztuk“, co się tłomaczy brakiem pastwisk w tej części Arabii. Konie te są w Europie wielką rzadkością, a to tłomaczy się znowu nie chęcią koczowniczych plemion do sprzedawania najszlache tniejszych koni obcym przybyszom, wreszcie i tern, że u bo gatych Szejków trybutów, zamieszkałych w innych częściach Arabii, popyt na te konie jest znaczny, gdyż tymi końmi poprawiają i uszlachetniają konie miejscowe innych rodów. Najlepsze, najszlachetniejsze i najczystszej krwi „Nedżdi“ wychowują plemiona: El-Schammar, — El-Sedeir,— El-Kassym, — El-Woscham — i El-Ared. Ponieważ konie Nedżdi mają ponoś pochodzić od 5 klaczy proroka, przeto Beduini rozróżniają między nimi pięć mało między sobą różniących się odmian, ale nazwy tych odmian tak niedokładnie są Europejczykom podawane, że chyba tylko Arab pustynny może się w nich wyznać. 2) Drugim rodem koni arabskich są „Kochlani“ znajdujące się w części Arabii, położonej między Bagda dem i Bassorą nad brzegami Eufratu. Konie te są grubsze i roślejsze, dochodzą już do miary 1 m. 58 cm., bo wy chowują się w okolicach obfitujących w pastwiska żyźniej- sze. Ponieważ Bagdad, Bassora i brzegi Eufratu, są już do stępniejszą dla Europejczyka częścią Arabii niż pustynna wyżyna Nedżed, przeto nabycie Kochia nów jest dla nas rzeczą łatwiejszą, niż nabycie N e d ż d ó w. 3) Trzecim rodem koni arabskich są konie z Jemenu, a więc z tej części Arabii, która się „szczęśliwą" nazywa, a która tworzy południową część zachodniego wybrzeża Arabii. O tych koniach, które są wytrwałe, pięknych f102 STEFAN BOJANOWSKI i wzrostu więcej, niż średniego, mówi arabska legenda, że pochodzą w prostej linii od tych kilku koni, które królowa Saba w podarunku Salomonowi przysłała. Z tej części Arabii przychodziły konie często do stad naszych i dlatego też nazwisko „Jemen“ spotykamy w rodowodach n. p. sławu- ckich, antonińskich lub białocerkiewskich koni. 4). Czwartym rodem koni arabskich, to konie „Oma nu", tej części Arabii, która leży na południe jej wscho dniego wybrzeża i posiada portowe miasto Ma skat. Konie te wyróżniają się między końmi arabskimi największym wzro stem i najgrubszą budową, bo wychowują się w bardzo stosunkowo bogatych i żyznych okolicach Arabii, — ale z powiększeniem się wzrostu i masy, zmniejszyła się u nich szlachetność. 5). Piątym wreszcie rodem koni arabskich, to najroz maitsze konie wychowujące się w bliskości wybrzeża morza Czerwonego. Koni tych pięknych, dobrych i szlachetnych jest już dzisiaj bardzo niewiele, — bo Egipt, Indye i Euro pa wyłowiły już dawno to, co tam było dobrego. U tych właśnie koni najmniej wierzyć można w czystość krwi, bo łatwość komunikacyi i stosunki z Europą sprawiły, że w nad brzeżnych okolicach morza Czerwonego, a nawet i dalej, już od dawna było i jest mnóstwo koni z Zachodu. Oprócz wyż wymienionych rodów i obok koni szla chetnych znajduje się w Arabii bardzo wiele odmian koni pospolitych, bez wartości użytkowej dla nas i bez żadnego znaczenia dla naszej hodowli. Koni tego rodzaju jest tam coraz to więcej, bo z upadkiem potęgi Arabów, z przemianą obyczajów, z ustawaniem wojen, ze stałem zmniejszaniem SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 103 Arabów, którzy z każdym rokiem muszą większe płacić da niny, — arabski koń szlachetny degeneruje tak samo w Arabii, jak po wojnach ze Wschodem degenerował w Polsce ten nasz koń pół-krwi oryentalny „polskim" zwany, który był niegdyś tak wysoko cenionym poza granicami kraju. Jak wszędzie, tak i między Beduinami, są hodowcy dobrzy i źli, — jak w Europie, tak i na dalekim Wschodzie są korzystne, albo wprost opłakane warunki hodowli miej scowej, rzecz zatem całkiem naturalna i jasna, że tu i tam są konie dobre i złe, a jeżeli patrząc „europejskiem okiem" widzimy w Arabii stosunkowo więcej koni z błędami, niż u nas, to przedewszystkiem dwojakie są tego przyczyny: jedna, że Arab oceniając konia, ocenia go w sposób zu pełnie inny, jak my go oceniamy i wtedy powiadamy, że Arab na koniu się nie zna, tylko my się znamy, — nastę pnie, że Beduin na strasznie trudnym terenie używa zawsze za forsownie konia wwieku sta nowczo za młodym, co przy tak późno dojrzewającej ra sie, jaką jest arabska, dzieje się kosztem normalnego rozwoju konia, czystości kończyn i prawidło wego postawienia nóg. Żew Arabii widzimy mnó stwo koni ze zapalnem obrzmieniem ściągien (Sehnen klapp), z miękką i długą pęciną, (weiche Fesseln), z włogawizną (Spat), z martwą kostką (Ueberbein), z zajęczym skokiem (Hasenhacke), z kółkiem kostnem (Ringbein), lub wreszcie z zapalnem obrzmieniem stawu koronowego (Schale), z fran cuską postawą nóg przednich, z „orczykowatemi" zadniemi nogami i krowiem ich postawieniem i t. d., to temu się nie dziwmy, —b o k o ń t e n nie dobrze zazwyczaj odcho 104 STEFAN BOJANOWSKI galopować już musiał pod Beduinem i z cięż kim pakunkiem na milowych dystansach po ska listym i górzystym Arabistanie. Hodowca kulturnego Zachodu ocenia konia oryental- nego pod względem błędów inaczej, — jak angielskiego ko nia. Do pierwszego jest zwykle z pewnem uprzedzeniem i krytykuje go surowiej, niż drugiego, — u pierwszego, nie znając jego pochodzenia i nie umiejąc czytać jego ro dowodu, wyszukuje i wytyka błędy, u drugiego przede- wszystkiem bada pedigree, a jeżeli z niego jest zadowo lony, to koniowi wiele błędów przebacza. Często słyszymy taką zasadę oceniania pustynnego konia arabskiego: „Je żeli taki koń ma cztery normalnie postawione nogi, z czy- stemi ścięgnami, bez martwych kostek, bez szpatu, zaję czego skoku, kółka kostnego i bez zapalnego obrzmienia stawu koronowego, to można mu darować: brak kłębu, nie dość dobre związanie, małą przełągowatość, nie dość szla chetności i typu oryentalnego konia". Kto wie, czy dla hodowli nie byłaby korzystniejszą rze czą wręcz przeciwna zasada oceny pustynnego konia, któremu Beduin popsuł nogi przez zawczesne i za forsowne użycie, — kto wie czy nie sprowadzalibyśmy z Arabii cenniejszych dla hodowli reproduktorów, gdybyśmy sobie powiedzieli: pustyn nemu koniowi arabskiemu możemy wybaczyć niejedną wa dliwą postawę nóg, niejeden szpat, martwą kostkę, zajęczy skok i t. d. ale wtedy taki koń musi być zdrowy, szlachetny i klasy wysokiej, musi górą być dobry, a oprócz tego wi nien jeszcze posiadać takie ustosunkowanie poszczególnych części odnóży i taką jakość kości i stawów, że przypusz- czaćby można, iż znajdujące się na nich błędy i wadliwa SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 105 postawa nóg są nabyte, a nie odziedziczone. Pe wną kategoryę błędów tradycyjnie uważamy u konia za „błędy dziedziczne* 1 , a tymi są w pierwszym rzędzie: szpat, zajęczy skok, kółko kostne, zapalne obrzmienie stawu ko ronowego i „francuskie** postawienie nóg przednich, a „kro wie" nóg zadnich. Najznakomitsi jednak hodowcy i bada cze utrzymują, że niema ani takich błędów, ani takich przymiotów, któreby się na pewno i zawsze przelewały z rodziców na ich dzieci. Te wyżej wymienione, tak zwane „błędy dziedziczne** może nawet mniej przechodzą na potomstwo, aniżeli błędy ogólnej budowy i zdrowia. Jeżeli stosunki kostne t. j. grubość, długość i jakość ko ści, ich względem siebie położenie, oraz szerokość stawów, są normalne, to wyżej wymienione błędy, nibyto „dziedzi- czne“, rzadko kiedy się odziedziczają, tylko przeważnie są wynikiem nieszczęśliwego jakiegoś wypadku, albo też for sownej i nadmiernej pracy. Jeżeli natomiast takie błędy widzimy już u koni młodych, które jeszcze nie pracowały, albo u koni, których budowa nie jest taką, jaką być po winna, to wtedy takie konie od chowu wykluczyć należy, bo przedewszystkiem dziedziczne są błędy ogól nej konstytucyi, co pociąga za sobą skłonność do chorób. Wybierzmy z najlepszych europejskich zna nych i wypróbowanych rodów pełnej, lub pół-krwi angiel skiej kilka koni zdrowych, bez błędów kostnych, normalnie zbudowanych i prawidłowo na wszystkich czterech nogach postawionych i poślijmy te konie jako dwulatki na wpół dzikiemu Beduinowi do n Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 18:27 SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 129 Z klaczy: 1. „Miechę“; 2. „Gazellę 11 ; 3. „Saharę 11 ; 4. „Żulem ę“. Kiedy ludzie hr. Juliusza powracając z Arabii do kraju w wąskie, ciasne i brudne uliczki Bejrutu wjeżdżali, Zu- lema szla luzem obok Azeta, na którym Hryć siedział. Wprost na nich jechał dromedarem, zaprzężonym do arby o wysokich kołach, jakiś handlarz rozwożący mąkę po mieś cie i przeciskał się między publicznością, nawołując krzykli wie swe powolne zwierzę do szybszego biegu. Ludzie hr. Juliusza, prowadząc luźne konie w prawem ręku, musieli dromedara mijać na lewo, bo handlarz stanął ze swym wozem tak blizko muru, że go nie można było minąć na prawo. Koń arabski ze swoim towarzyszem pustyni wiel błądem żyje zazwyczaj w przyjaźni, ale do dromedara czuje nieprzezwyciężony wstręt jakiś, jak gdyby dumnym by- z piękności swych kształtów i doskonałości zalet, — jak gdyby poczucie estetyczne wzdrygało się u niego na widok zwierzęcia, którego grzbiet garbaty, zbyt długa, w dół wy gięta szyja, łeb i ogon bydlęce, wreszcie koślawe nogi z palcami długimi — stanowią szkaradną mięszanine form, a tern samem i rażący kontrast z pięknymi kształtami szla chetnego konia. Abiat, na którym Mykoła siedział, zdała strzygł już uszami i zdrabniał kroku, ale bocząc się, minął dromedara szczęśliwie, a minąwszy poskoczył i parsknął wesoło rad, że niemiłego pozbył się widoku. Za Mykołą jechał Hryć na spokojnym Azecie, wiodąc Zulemę poręcznie. Zulema widząc znienawidzone zwierzę, poczęła się ner wowo niepokoić, tulić uszy, cofać się i dęba stawać, a umiFeruk-Chanie or. per., a drugiej po Dahomanie z familii Sahary, hr. Juliusz dał nazwy „Zulema", na pamiątkę tej biednej klaczy, którą w Bejrucie tak nieszczęśliwie stracił. Ponieważ „Ślepka" przyszła z Arabii do Jarczowiec w łonie matki, przeto i tę klacz za importowaną uważać na leży, a doliczywszy do wyż wymienionych, z Arabistanu sprowadzonych koni, poprzednio nabytego, a wówczas jesz cze żyjącego Bagdada, — jarczowiecka stajnia posiadała w ten sposób 1845 r. ośm oryginalnych arabskich ogierów i cztery klacze tego samego pochodzenia i tej samej rasy. Czy wszystkie te konie wywodziły ród swój od „klaczy Proroka", nad tern hr. Juliusz głowy sobie nie łamał, bo wszystkie były tak szlachetne, doskonałe i piękne, że sam Mahomet byłby się do nich z pewnością przyznał. Wytrawni i fachowi znawcy, którzy zapamiętali kształty i zalety tych koni, a z których niestety nie wielu dziś żyje, godzą się jednogłośnie na to, że hr. Juliuszowi udało się z Arabii przyprowadzić do jarczowieckiej stajni materyał hodowlany może najlepszy, jaki kiedykolwiek dostał się do Europy z pustyń Arabistanu. Sprowadzenie tych koni w historyi rozwoju jarczowieckiej hodowli stanowi po nabyciu Bagdada drugi okres sławy, która się rozeszła po całej Polsce i da leko poza granicami kraju. Jeżeli przejrzymy zapiski i uwagi porobione przez hr. Juliusza Dzieduszyckiego i jego koniuszego p. Edwarda Helczyńskiego w książkach i rejestrach jarczowieckiego stada, a uzupełnimy je wspomnieniami i opowiadaniem tych niewielu osób, które do dziś dnia żyją, dawnymi końmi interesują się i mają je cośkolwiek jeszcze w pamięci, to możemy zestawić następującą historyę pojedynczych ogierów 132 STEFAN BOJANOWSK1 i klaczy, które hr. Juliusz do Jarczowiec przyprowadził z Arabii. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 18:27 . I. Ogiery. 1. „Tur ch men", szpak bez odmiany — i 2. „Adsgar“, kasztan z łysiną i białemi tylnemi no gami, nie popasały długo w Jarczowczach, bo już w r. 1846, a więc w rok po przyprowadzeniu ich z Arabii, oba te ogiery sprzedał hr. Juliusz Dzieduszycki austryackiemu Rzą dowi na Bukowinę do radowieckiego stada. Turchmen zakończył życie w Radowcach, natomiast Adsgar od kupiony po kilku latach od Rządu przez hr. Władysława Rozwadowskiego, zginął jako reproduktor w rajtarowieckiem stadzie. Oba te ogiery wytworzyły w Radowcach dwa świetne rody (Stamm Turchmen i Stamm Adsgar), odznaczające się wytrzymałością, normalną budową, pięknemi formami i szyb kością, — ale równocześnie i małym wzrostem. To też kiedy i Radowiec nie oszczędziła ogólna a zgubna pokusa „po- prawiania“ konia oryentalnego przez dodawanie mu za po mocą Norfolków i Normanów „wzrostu i masy“, — obydwa wyż wymienione rody z biegiem lat znikły w radowieckiem stadzie, a z nazwiskiem Turchmen i Adsgar spotkać się dzisiaj można tylko w starych rodowodach tych szlachet nych matek, które nam niegdyś oddawały doskonałe konie do naszego chowu. — Jakeśmy przy zmianie kierunku hodowli wyszli na tych radowieckich pół-krwi oryentalnych „Dahomanach", — „El-Bedavich“, —• „Sachagyach 11 , — lub „Abugressach 11 , z zapożyczoną od Noniusów limfatyczną masą i porowatą kością, — o tern opowie nam najlepiej historya gatunkowego upadku naszej ogólnej hodowli krajowej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 18:34 Jak długo pozostawał Abu - Chejl w Jarczowcach, trudno dziś sprawdzić, bo jedni utrzymują, że popasał tam bardzo niedługo, natomiast w jarczowieckich rejestrach i zapiskach niema żadnej wzmianki, dotyczącej daty sprzedaży Abu- Cheila, — a w uwagach robionych przez kontrolera p. W. Laskowskiego w książkach sławuckiego stada czytamy, że Abu-Chejl dostał się na reproduktora do Chrestówki w r. 1853, z czegoby wynikało, że koń ten pozostawał w Jar czowcach lat ośm, bo to wiemy z pewnością, że z Jarczo- wiec poszedł wprost do Sławuty. Nie mniej trudno do wiedzieć się dzisiaj, z jakich rzeczywiście powodów hr. Ju liusz pozbył tego wspaniałego, a z takim trudem w Arabii nabytego ogiera. Twierdzenie, jakoby potomstwo Abu-Chejla w jarczowieckiem stadzie miało przydługie pęciny i było „zawieszone 44 na przednich nogach, zdaje się być mało uza- sadnionem, bo z jednej strony wiemy doskonale, że Abu- Chejl pozostawił w Sławucie wyjątkowo doskonałe potomstwo, z drugiej zaś strony nie możemy przecież hr. Juliuszowi odmówić nadzwyczajnej znajomości rzeczy i fachowości w ocenieniu ogiera, jako reproduktora. Być może, że Abu-Chejl łączony z jedną lub drugą nieodpo wiednią pod siebie klaczą, nie przelewał na potomstwo swych kształtów i zalet tak, jak tego wymagał bardzo wy bredny właściciel jarczowieckiego stada, który będąc fan- tastą, może nawet cośkolwiek i dziwakiem, pozbywał się od czasu do czasu doskonałego konia z niewiadomych po wodów. W r. 1858, a więc po pięcioletnim pobycie w Sła wucie, poszedł Abu-Chejl jako reproduktor z Wołynia na Ukrainę do stad hr. Branickich w Białocerkiewczyźnie gdzie pozostawiwszy po sobie, również jak w Sławucie doskonałe potomstwo, na ukraińskim stepie swój zasłużony żywot zakończył. Jak do dziś dnia przez starych ho dowców Podola, Besarabii, Wołynia i Ukrainy powtarzana wieść niesie, to jednym z najlepszych synów Abu-Chejla był „El-Kahr“, nabyty przez Rząd rosyjski i oddany w dłu goletnią dzierżawę p. Ludwikowi Sadowskiemu w Balinie. El-Kahr był biały jak mleko, bez żadnej odmiany i bez żadnej plamki, lub jakiegokolwiek znaku, a dzieci jego, nawet od siwych matek, były nieomal bez wyjątku maści złoto-kasztanowatej, lub gniadej z małemi foremnemi ły- sinkami i z mniej lub więcej białemi nogami. Dziwna zaiste siła przelewania na potomstwo nie swojej, tylko jakiegoś może dziada, lub pradziada maści, — podczas gdy przepiękne formy i niezwykłe zalety ojca, odziedziczały jego dzieci w sposób niezwy kły! — Konie z rodu Abu-Chejla w ogóle, w szczególności zaś żeńskie potomstwo po El-Kahrze, nadawało się bardzo do łączenia z krwią angielską, to też n. p. córki jego, odchowywane z volblutami w balińskiem stadzie, oddawały niegdyś p. Sadowskiemu inateryał koni anglo-oryentalnych wysokiej klasy i doskonałego gatunku. 4. „M e r d ż a m k i r“, przez niektórych „Merdżem- kirem“ zwany, biały i drobnohreczkowaty, nie musiał być w Jarczowcach używany jako reproduktor, bo trudno się doszukać śladów jego krwi, tak w metrykach jarczowieckicłi koni, jak i tych wielu innych stad, które w hodowlanym stosunku do Jarczowiec stały. Pisząc życiorys Merdżam- kira, przeglądałem setki wiarogodnych rodowodów naszych oryentalnych koni i spotkałem się z jego jedyną jedną tyl następnego już dnia odbywał znowu forsowną podróż na równie dalekim dystansie, a ambitny, obowiązkowy i zawsze chętny poczciwy Merdżamkir szedł pod swoim panem z równą fantazyą i niemniejszą szybkością, jak dnia poprzed niego. Podczas polowań na wilka, lub też na trwożliwego zająca, zdradzał Merdżamkir dziwną jakąś żyłkę myśliwską i upodobanie w pościgu za uciekającym zwierzem. Za pierw szym gnał po stepie zirytowany, tuląc uszy i zgrzytając zębami, jak gdyby nienawiścią do wilka pałał, — za dru gim po łąkach i uprawnych polach galopował swobodnie, to z prawej, to z lewej nogi, wyrzucając głową i parskając wesoło, jak gdyby sobie żartował z śmiertelnej trwogi biednego szaraka. Skoro jeden ze synów Koheylana i to siwy „Step“ zastąpił hr. Juliuszowi wysłużonego pod wierz chem Merdżamkira, — Merdżamkir, zawadziwszy o Sła- wutę, dostał się w r. 1851 na reproduktora do Bialocerkwi i tam też zginął. 5. „Abiat“, biały, bez odmiany, koń suchy,-typowy, nad wyraz szlachetny i piękny, pozostał do r. 1859 jako reproduktor w jarczowieckiem stadzie, wysoko ceniony przez samego hr. Juliusza i przez bliższych i dalszych hodowców, którzy w żyłach swoich koni krew Abiata mieli. W . 1859 Abiat zakupiony został przez hr. Kajetana Lewickiego na reproduktora do chorostkowskiego stada i tam też swój ży wot zakończył. W Chorostkowie wycisnął Abiat swoje szla chetne piętno nieomal na wszystkich po nim przychowanych koniach krwi wschodniej, — ale spotęgował u nich równo cześnie gorącą krew oryentalną do tego stopnia, że ponoś nabierały za wiele temperamentu i nerwu. Jeden ze sy nów Abiata, skarogniady „Ptak“, zakupiony przez RzSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 139 w r. 1857 przez pułkownika Brudermanna od pokolenia Beduinów Anaze El-Rnóla w pustyni syryjskiej na matkę do stada w Lippicy, wytworzył tam ród szlachetnych, oryentalnych koni, „Stamm Ben-Azet“ zwany, który to ród dzisiaj nieomal całkiem już wyginął, przekształcony przez lippicańskie reproduktory na silne, szerokie i dość rosłe, ale mniej urodziwe tamtejsze konie, wychowywane celowo do użytku cesarskiego wiedeńskiego dworu. Azet był jednym z najlepszych reproduktorów w jar- czowieckiem stadzie i w niem też do śmierci pozostał. 7. „Koheylan" siwy, drobniutką za młodu osypany hreczką, jak na pustynnego szlachetnego konia —dość rosły, prześliczny ale cienki i lekki, odznaczał sięwsposób niezwy kły — dziwnie wysoko wyrośniętym i odsądzonym ogonem, prześliczną, czarno mieniącą się suchą głową, nieomal całkowicie pozbawioną sierści — i wspaniałą, cienką, zgrabnie w ganaszach zagiętą łabędzią szyją. W koniu tym, począwszy od kości szkieletu, które się czuło pod muszkułami i taśmami ścięgien, skończywszy na jego czarnej, jakby pargaminowej skórze, przebijał typ, kontur rysunku i to „coś“, co tak trudno da się opisać, a tak bardzo ce chuje prawdziwego „syna pustyni i wiatru 1 '. Koń ten nie mówiąc głosem, wyrażał swój temperament, dzielność i pochodzenie — prześlicznem okiem, wspaniałym ruchem i typem. Koheylan posiadając olbrzymie hodowlane zalety, stał się też ojcem jakościowo pierwszorzędnych koni, nie- tylko w jarczowieckiem stadzie, ale i znacznie dalej poza jego granicami, a łączony z klaczami po Bagdadzie, dawał potomstwo bez zarzutu pod względem budowy, szlachet ności i klasy wysokiej. Z oryginalną Gazellą, którą hr. Juliusz z Arabii sprowadził, Koheylan spłodził dwie znakomite klacze: „Gazellę 11“ i „Perkulę“, które w bliższych i dalszych generacyach dodały krwi swej oryentalnym na szym koniom i to pierwsza przez swą córkę: Gazellę III i dwie wnuczki: Gazellę IV i Gazellę-Izydorówkę Koheylan. w pierwszym rzędzie koniom izydorowieckiego stada; na tomiast druga przez córkę swą: Bonę po Bagdadzie, wnuczkę: Bonę po El-Delemim i prawnuczkę Gazellę po Hafizie, dodała najwięcej krwi swej koniom taurowskiego, zarzeckiego i pełkińskiego stada. Z oryginalną Saharą spłodził Koheylan w Jarczowcach „Saharę 11“ matkę, babkę i prababkę całego szeregu klaczy, również nazwisko kryty grubą i gęstą hreczką, że robił wrażenie konia kasz tanowatej maści — i tylko to miejsce za kłębem na grzbie cie, gdzie siodło leży, dziwnie pozostało mu białe do śmierci. Pan Sadowski w obec liczniej zgromadzonych gości, czule się pieszcząc z ulubionym koniem i głaszcząc go po grzbie cie, zwykł był mawiać: „Widać że poczciwy kochany „Ste- puńcio“ w Jarczowcach darmo owsa nie zjadał i nie próżno wał pod Julkiem, skoro mu aż białe włoski na grzbiecie od siodła porosły!" — a Stepuńcio wiedząc, że go pan chwali, pobrzękiwał wędzidłem, łbem wyrzucał, wyciągał się, pod ręką p. Sadowskiego grzbiet wginał i figlarnie prześlicznemi oczami, to na lewo to na prawo kokietował gości. Jak Bagdad i Azet, tak i Koheylan, zasłużywszy się jak najlepiej jarczowieckiemu stadu, w niem też swój ży wot zakońc Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 18:37 I. Klacze. Wszystkie trzy, maści siwej, przez hr. Juliusza Dzie- duszyckiego wprost z Arabii do jarczowieckiej stajni przy- przyprowadzone klacze i to: 1. „Miecha" z pokolenia Nedżdy Koheylan Dueni; 2. „G a z e 11 a" z pokolenia Anaze Sbaa-Koheyl Agjus i 3. „Sahara" z pokolenia Nedżdy Koheylan Moradi okazały się jak najlepszemi matkami i wszystkie też zakoń czyły swój żywot w jarczowieckiem stadzie. Miecha, Gazella i S a h a r a w pierwszych czterech generacyach wytworzyły następujące trzy familie znakomit szych koni: ak Arabowie tradycyjnie rody swoich najlepszych koni wywodzą od pięciu klaczy Proroka, a bodaj czy nie wszyst kie rodowody najszlachetniejszych ogierów i klaczy wir- temberskiego stada dadzą się doprowadzić do sześciu kla czy, które do Weil zakupił w Arabii Emir Rzewuski,—tak i u nas w kraju wychowane, udowodnionego pochodzenia oryentalne konie, a więc przedewszystkiem w Jezupolu, Jabłonowie, Taurowie, Pełkiniach i Zarzeczu, są w prostej linii przeważnie potomkami Miechy, Gaze 11 i, lub też Sahary. Wyjątek stanowi stado w Gumniskach, którego ko nie w Sławucie początek swego rodu mają, — natomiast w żyłach koni zarzeckiego stada płynie przez „Cygankę n i e sł u c h o w s ką“ i „M oło d c a“, — złączona krew „Sa- hary u i „T h e b y - M u n i r y“, czwartej oryginalnej arabskiej klaczy, sprowadzonej z dalekiego Wschodu za pośrednictwem Prospera Zimermana do stada hr. Kazimierzą Dzieduszyckiego w Niesłuchowie. W r. 1870 hr. Sta nisław Dzieduszycki nabył w Niesłuchowie do swego stada w Starym Groźdźcu „Cygankę niesłuchowską", córkę Theby Muniry i Mołodca, który był synem Sahary i Bagdad a, — a Cyganka niesłuchowska i jej córka „Myszka 11 po Pielgrzymie, synu Bagdada, — dały początek dzisiejszemu zarzeckiemu stadu koni czystej krwi wschodniej. Hr. Juliusz Dzieduszycki, podczas swego w Arabii pobytu, zbadał gruntownie tamtejszy sposób wychowu pus tynnego konia krwi wschodniej i przekonał się, że u nas konie tej rasy degenerują w pierwszym rzędzie dlatego, ponieważ reproduktory i matki za mało są poddawane dość surowej próbie co do wytrzymałości i zdrowia. Hr. Juliusz zrozumiawszy doskonale, że bez pracy i bez badania pod czas niej użytkowej wartości osobników przeznaczanych do rozpłodu, gałganieje najlepsza nawet hodowla, zaprowadził w Jarczowcach, na sposób angielski, głośne czasu swego polowania „par force“, na których jego ulubione konie har towały swe zdrowie i wyrabiały muszkuły, ścięgna i płuca, zdając przy tern równocześnie trudny egzamin, jak wiele potrafią wytrzymać i zdziałać. Co więcej, — był nawet czas, w którym jarczowieckie oryentalne konie walczyły na publicz nej wyścigowej arenie o palmę zwycięstwa z angielskimi końmi. Hr. Juliusz, z bogatym zasobem wiedzy, nabytej podczas pobytu na dalekim Wschodzie, stosując się do no woczesnych wymogów kulturnego świata, pokierował ho dowlą w tak mistrzowski sposób, że Jarczowce stały się uprzywilejowanem miejscem ciekawych wycieczek i miłego, dłuższego pobytu wielu hodowców i miłośników oryental- nych koni, — bo w tych „dawnych 11 Jarczowcach otwierały się wówczas drzwi ze salonu nieomal wprost do wspania łych stajen, w których kilkadziesiąt przepysznych koni krwi wschodniej żyło bez troski, dla przyjemności i fan- tazyi ‘właściciela stada oraz do użytku hodowli miejscowej i krajowej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 18:41 kroków dalej toczy się szybko czterokonny powóz cesarza, otoczony tłumnie barwną i wesołą kalwakatą jeźdźców wy twornych, którzy siedzieli na najlepszych i najpiękniejszych ogierach i klaczach jarczowieckiego chowu, — a tam w dali, jakby w ariergardzie za nimi, w błękitnych kur tach spiętych pasami, w szerokich hajdawerach z żółtym lampasem i w czarnych baranich czapkach, na których żółte migocą denka, pędząc za resztą, dogania powóz cesarza kilkunastu dworskich kozaków i ginie w gęstych obłokach kurzawy, pyłu i piasku, sypiącego się smugami z pod stalowych kopyt jarczowieckich koni. Co za szkoda, że wówczas w Jarczowcach Kossaka nie było! Malował on wtedy konie w stolicy Francyi, świata i sztuk pięknych, gdzie z Horacym Vernetem łączyło go wspólne upodobanie —malowania koni i bitew. Poznanie z Vernetem ułatwiła Kossakowi w Paryżu księżna Marcelina Czartoryska, najzdolniejsza uczennica Szopena, najwierniej i najsubtelniej odtwarzająca po mistrzowsku najpiękniejsze jego utwory. Vernet przyjął Kossaka nader życzliwie i z wielkiem zainteresowaniem oglądał kilka jego obrazów i szkiców, nie dość jeszcze wprawną malowanych ręką, a zapytany do kogo po naukę należy się udać, rzekł do Kossaka te znane słowa: „chez personne, — observer la nature et produire, voila l’ecole qu’il vous faut“. Rada była niezaprzeczenie dobrą, ale w tym wypadku zbyteczną, bo natura, życie i otoczenie były już od dawna dla Kossaka jego szkołą malarstwa. Na ukraińskich stepach, skrzących się z rana kwiatami wśród perełek brylantowej rosy; w la sach ozłoconych promieniami zachodzącego słońca jesieni; na łąkach, ponad któremi ciągnęły sznury żórawi; w stajnwśród koni, chartów i dworskich kozaków; w kniejach przy muzyce psów gończych i trąbki myśliwskiej; na rozległych polach, z których fornale czwórkami zwozili snopy pszenicy; przed pałacem, dworkiem, chatą, a nawet pod płotem z chróstu uwitym, gdzie nie było nudnych pro fesorów, śpiących modeli, potrzaskanych manekinów i nie- umytych, rozczochranych kolegów w brudnych i obdartych pelerynach, — Kossak, nie myśląc jeszcze o Paryżu i Ver- necie, malował już od lat chłopięcych nasz kraj i ludzi, nasze konie, psy, bydło i ptastwo, nasze niebo, jary, lasy i wody, nasze mogiły, kurhany i stepy, nasze zboża i kwiaty, — jednem słowem nasz świat cały. Kossak był samoukiem, a stał się w swoich zaletach i wadach tak olbrzymio oryginalnym i tak bezwzględnie samodzielnym dla tego, że żaden wpływ obcy, żadne naśladowanie, żadna utarta metoda i żaden szablon nie skoszlawiły jego talentu i nie osłabiły jego indywidualności. Jeżeli Kossaka nazy wamy „polskim Vernetem lub Meissonierem“, to mu nie- tylko nie pochlebiamy, ale przeciwnie, takiem porównaniem wyrządzamy mu nawet krzywdę, bo Kossak i od Ver- neta i od Meissoniera miał większy talent, głębsze poczu cie prawdy i silniejszą obserwacyę, a tworząc pod bez- pośredniem wrażeniem natury, otoczenia i życia, ani je dnego, ani drugiego z tych malarzy nigdy w niczem nie naśladował. Po sprzedaży Ab i a ta do Chorostkowa i po zabraniu przez Mahometa do końskiego raju starego Bagdad a, Azeta i Kohejlana, byli w jarczowieckiem stadzie po czątkowo przez czas jakiś reproduktorami ich synowie i to przedewszystkiem: Ben-A zet, Łokietek, Beni-Bag- SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 153 stał od ojca majątek olbrzymi, bo składający się z nastę pujących wsi na Wołyniu w powiecie krzemienieckim: Za- hajce i Cecenjówka; w pow. dubieckim: Wojnica, Pere- kale, Kniahin i Dorostaj; w pow. konstantynowskim: Cze- pelówka i Woskodawice; w pow. włodzimierskim: Zahorów, Łukowicze, Buszkowicze, Oryszcze, Kremesz i Zaszczytów; wgubernii podolskiej: ogromną wieś Nosówce; na Besarabii: wieś Szozę z kilku folwarkami, — oprócz tego dwa futory w blizkości Odessy, a w Odessie samej: kilkanaście domów i kilka spichrzy na zboże, wódkę i cukier. Na przyjęcie swej uroczej żony urządził p. Teodor w Zahajcach wspa niałą rezydencyę w najwytworniejszym guście i z magnackim przepychem. Cztery miliony zip. posagu p. Joanny zlały się w jedną całość z milionami p. Teodora, — a stare Za- hajce, w których iście dworska zapanowała etykieta, za brzmiały muzyką rogów myśliwskich, rżeniem najpiękniej szych koni, graniem ogarów, nawoływaniem dojeżdżaczy i głosem muzyki tanecznej, lub koncertowej. — Życie pani Bobrowej, która była, rzecby można, „małą królową", za częło w Zahajcach płynąć szczęśliwie wśród samych przyjem ności, dostatków i zabaw, bo p. Teodor, byle dogodzić swej ślicznej żonusi, otaczał ją zbytkiem, wymyślał rozrywki, zezwalał na wszystko i nie żałował na nic. Kiedy n. d. młoda pani Bobrowa, powracając razu pewnego z Odessy do domu, nabawiła się w drodze bólu zębów i strasznie cierpieć za częła, to przerażony i o zdrowie swej żony troskliwy p. Teo dor, wysłał natychmiast konne sztafety do Wiednia po słyn nego naówczas lekarza-dentystę p. Kaligę, który przyjechał ze stolicyi Austryi do wołyńskich Zahajec — wyrwać nieszczę sny ząbek pięknej pani Joanny. Państwo Bobrowie mieli dwie córki: Ludwikę i Zofię, — „Lolly“ i „Sophi- nette“, jak je zwykle nazywała matka. Z tych: panna Lud wika wyszła za hr. Maurycego Potockiego i była matką w r. z. zmarłego hr. Augusta, tego najpopularniejszego polskiego sportsmana, który zżywszy się z Warszawą, rzadko ją opuszczał, kochał ją i był przez nią prawdziwie kochany. — Drugą zaś córkę państwa Bobrów, pannę Zofię, poślubił hr. Juliusz Dzieduszycki, właściciel jarczowieckiego klucza. Pani Juliuszowa, urodzona i wychowana w prześlicz nych i wspaniałych Zahajcach, spędziła za granicą z matką i siostrą sporą część swoich lat młodych, w kwiecie arysto- kracyi, w kołach znawców i lubowników sztuk pięknych, w epoce najbujniejszego rozwoju europejskiego romantyzmu i w towarzystwie, które teatra, bale, koncerty, rauty, pikniki i inne zabawy, — przeplatało sobie dla rozmaitości prze jażdżkami konnemi i polowaniem z chartami. Pani Juliu szowa miała zatem aż nadto sposobności poznania najpierw w rodzinnych Zahajcach, a później i za granicą, jak koń wierzchowy wyglądać i jak pod damą chodzić powinien. Jeżeli zatem pani Zofia w porozumieniu z tak wymagają cym i wytrawnym znawcą, jakim był jej mąż hr. Juliusz, z kilkudziesięciu pięknych i wspaniałych jarczowieckich koni upatrzyła i wybrała sobie pod wierzch nie innego konia, tylko Maltę, — to wynika z tego, że Malta musiał być ślicznym i doskonałym koniem — pod damskie siodło. Feruk-Chan, karo-gniady, przez wielu „Feruch- Chanem“ zwany, zakupiony został na Wschodzie pod wierzch dla cesarza Napoleona, ale nie byl przez niego używany, bo złośliwy temperament tego konia nie odpowiadał wymSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 155 ganiom cesarza. Hr. Juliusz będąc w Paryżu dowiedział się o tem i nabył Feruk-Chana w cesarskiej stajni do jarczowieckiego stada. Koń ten rosły, kościsty, górą i spo dem długi, nieco podkasany, bo o żebrach cośkolwiek krót kich i płytkich, z ładnie modelowaną głową, ale z dość cięż- kiem uchem i nie bardzo w ganaszach smaczny, — miał na szyi, jakby od kuli głęboką, włosów pozbawioną bliznę i stąd też może powstała o nim legenda, że krymską od bywał kampanię. Feruk-Chan był koniem bardzo ro dowym i niewątpliwie oryentalnym, ale jak sam hr. Juliusz i wielu innych twierdziło, był koniem — perskim, a nie arabskim. Feruk-Chan służył czas jakiś jako reproduk tor w jarczowieckiem stadzie i był zarazem koniem wierz chowym hr. Juliusza, ale tak złośliwym, niebezpiecznym i do jeżdżenia trudnym, że tylko sam właściciel i stajenny Hryć umieli go pod siodłem użyć i w ryzach utrzymać. Razu pe wnego odwiedził Jarczowce p. Marceli Kęplicz z Arta- sowa, dobry znajomy hr. Juliusza. Przy śniadaniu hr. Juliusz zaproponował konną przejażdżkę na jeden z odleglejszych folwarków, gdzie młodzież stała. Przyprowadzono przed ga nek dworu osiodłane konie: „Maltę" dla gościa, a „Feruk- Chana" dla gospodarza domu. Pan Marceli, który doskonale jeździł, naparł się jechać na Feruk-Chanie. Hr. Juliusz przestrzegał, stanowczo odradzał, sprzeciwiał się, a nawet i gniewał, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 18:42 Delemi może w niczem nie ustępowały oryginalnym arab skim importowanym reproduktorom, bo oba były piękne, szlachetne, wyborne i świetne. Pierwszy zasłużył się zro dzeniem z klaczy Rozmaita, (po El-Delemi z Sahary po Koheylenie z Sahary sprowadzonej z puszczy) siwego El-Kebira, jednego z najlepszych ogierów „Dzieduszy- ckich“ stada, — a zasługą drugiego było spłodzenie kilku nastu klaczy, których krew wysoko szlachetna i dobra pły nie jeszcze do dziś dnia, przedewszystkiem w jezupolskiem stadzie. Krew Krzyżyka rozeszła się szeroko po wielu sta dach w kraju, a w pierwszym rzędzie po jabłonowskiem, jezupolskiem, taurowskiem i chorostkowskiem stadzie. Hi n dostań dawał konie pięknych form, wielkiej szlachetności, o przepysznych szyjach i wspaniałych cho dach. Jeden ze synów Hindostana i Kitki, siwy ogier, to samo co ojciec noszący nazwisko, ur. w Jarczowcach 1880 r., był reproduktorem w Chorostkowie przez lat kilka i dobrze się zasłużył tamtejszemu stadu. Podczas światowej wystawy w Wiedniu 1873 r. w cza sie od 18 do 27 września, chów koni galicyjskich reprezen towany był przez trzy stada i to: stada bar. Jakóba Romaszkana z Horodenki, p. Edmunda Jastrzęb skiego z Dębna i hr. Juliusza D z i e d u s z y c k i e g o z Jarczowiec. Piewszy wystawił cztery klacze, urodzone w Horodence z matek krajowych, uszlachetnionych krwią oryentalną, a po ogierze „Young John Bull“, pół krwi angielskim, ur. 1855 r. którego rodzicami byli: pełnej krwi anglik „John BulSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 159 (po Muley Molochu z Chapeau d’Espagne) i klacz „Miran- ka“, (po Championie z Miranki starej). Były to klacze: 1) „Aglaja“, karo-gniada z Aglai starej, 2) „Wista“, brudno-kasztanowata z Deli, 3) „Halka“, kara ze starej Halki, 4) „Zanda“, kara ze starej Zandy. Drugi wystawił 5 ogierów swego chowu i to: 1) „Tahira", gniadego po Abd-El-Kaderze z Leily, 2) „Omaira", karo-gniadego po Tahirze z Sahary, 3) „Saida“, karo-gniadego po Tahirze z Heydey, 4) „Tricka“, tarant. po Tahirze z Tarantowatej, 5) „Tracka", tarant. po Tahirze z Tarantowatej. Dwa ostatnie ogiery bardzo oryginalnej maści i nie mniej ładne, zakupione zostały do stajni króla włoskiego. Hr. Juliusz Dzieduszycki wystawił 24 klacze stadne, wszystkie własnego chowu i wszystkie czystej krwi oryen- talnej, których nazwiska, maść, wiek i pochodzenie: 1) „Gazella", siwa hreczkowata, 14 lat, po Abiadzie z Gazelli, 2) „Grata“, siwa hreczkowata, 14 lat, po Azecie z Sa hary, 3) „Kitka, siwa hreczkowata, 13 lat, po Bagdadzie z Ślepki, 4) „Bona“, siwa, 13 lat, po Mołodźcu z Perkuli, 5) „Podgorzałka“, siwa hreczkowata, 13 lat, po Piel grzymie z Podgorzałki, 6) „Kamelia“, srebrno siwa, 12 lat, po Pielgrzymie z Miechy, 7) „Fulta“, kasztanowata", 11 lat, po Ben-Azecie z Ka taryny, 8) „Paraszka", srebrno-siwa, 9 lat, po Malcie z Gazelli, 9) „Mindzia“, siwa, 9 lat, po Malcie z Mindzi, 10) „Leda“, ciemno siwa, 8 lat, po Malcie z Mindzi, 11) „Czarnołatka“, siwa hreczkowata, 8 lat, po Piel grzymie z Czarnołatki, 12) „Galantka“, siwa hreczkowata, 8 lat, po Emirze z Galantki, 13) „Zulema“, gniada, 7 lat, po Dahomanie z Miechy, 14) „Bona młodsza", siwa, 7 lat, po Łokietku z Bony, 15) „Panna", siwa, 7 lat, po Łokietku z Panny, 16) „Dorota", kasztanowata, 7 lat, po Emirze z Miechy. 17) „Wołynianka", siwa, 7 lat, po Łokietku z Nelzonki, 18) „Miecha", siwa, 7 lat, po Dahomanie z Kamelii, 19) „Lwowianka", gniada, 6 lat, po Dahomanie z Miechy, 20) „Grata młodsza", siwa, 6 lat, po Dahomanie z Graty, 21) „Miecha mniejsza", siwa, 6 lat, po Dahomanie z Mlechy-Elasus, 22) „Zahorka", siwa, 6 lat, po Malcie z Kataryny, 23) „Dagmara", siwa, 5 lat, po Dahomanie z Kamelii, 24) „Gazella młodsza", siwa, 4 lat, po El-Delemi z Ga zelli starszej. Sąd międzynarodowy, w skład którego wchodzili z Ga- licyi panowie: hr. Juliusz Dzieduszycki i hr. Wil helm Siemieński, a jako zastępcy: Edward Dzwon- kowski i Erazm Wolariski, przyznał p. Chelczyń- skiemu, dyrektorowi jarczowieckiego stada: „Medal dla współpracowników", — natomiast hr. Juliusz Dziedu szycki, jako członek sądu międzynarodowego, zrzekł się prawa do nagród Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 18:45 VI. Jezupol, Jabłonów, Taurów, Pełkinie i Zarzecze. Świetność jarczowieckiego stada trwała przeszło ćwierć wieku i czas ten słusznie nazwać można „erą hr. Juliu sza Dzi e d uszy ckiego“, bo hr. Juliusz był wówczas wyrocznią dla hodowców oryentalnych koni, a przez niego wychowywane reproduktory i matki odgrywały wtedy rolę pierwszorzędnego znaczenia w szerokiej hodowli krajowej. - Jak wiele stad posiłkowało się przez tę ćwierć wieku ma- teryałem hodowlanym jarczowieckich koni, trudno wyliczyć i trudno sprawdzić, bo wówczas hodowcy mniej jeszcze niż dzisiaj pisali, a w Jarczowcach samych więcej, le piej i dokładniej konie chowano, aniżeli notowano na zwiska sprzedanych, lub przez hr. Juliusza do chowu daro wanych ogierów i klaczy. Śmiało jednak i bez żadnej prze sady powiedzieć można, że w tym czasie nie było w Galicy i, a nawet i dalej, stajni wychowującej oryentalne konie, któraby nie miała przynaj mniej jednego reproduktora lub matki z jar czowieckiego stada. Zupełnem milczeniem nie można pominąć tych z Jarczowiec pochodzących ogierów, które rozszedłszy siSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 163 po szerokim świecie, w miejscowej lub ogólniejszej hodo wli koni krwi wschodniej jako reproduktory wybitniejszą odegrały rolę i dlatego też do dziś dnia u hodowców w ży wej pozostały pamięci. I tak: Adsgar w Radowcach, — Turchmen w Radowcach i w Rajtarowicach, — Abu- Chejl w Sławucie i Białocerkwi, — Merdźamkir rów nież w Sławucie i Białocerkwi, — Abiat i Hindostan w Chorostkowie, — Feruk-Chan w Sławucie, — El- Kahr w Balinie, — Ptak w Babolnie i na wielu stacyach w Galicyi, — Bagdad II również w Babolnie, — Ben- Azet w Lippicy, — Step w Taurowie i w Krasnostaw- cach, — Miech w Kołodziejówce, — Barog w Choda- czkowie, — jarczowiecki F eruk-Chan i Krzyżyk w Tau rowie, — A b u k i r w Rychcicach, — Ben-Bagdad i Fon tana w Dylągówce, — Pielgrzym w Izydorówce i Kra- snostawcach, — Luby w Krzywem, — Królewicz w Żer- dziu, — Kirgiz w Mielnicy, —E1 - K e b i r w Jezupolu, — Emir w Baranowie, — Jul w stadzie Korytowskich, — Pressepapier (po Bagdadzie) w stadzie Waszkiewiczów — i wiele, bardzo wiele innych jeszcze ogierów, których na zwiska ze zwiniętemi stadami tam zginęły, gdzie dzisiaj zamiast koni chowają bydło rogate i trzodę chlewną. Po śmierci hr. Juliusza, jarczowiecka fortuna i tam tejsze stado przeszły w drodze spadku na hr. Wojciecha Dzieduszyckiego, zaszczytnie znanego posła do Rady państwa, dzisiejszego prezesa Koła polskiego w Wiedniu, tło- macza dramatów Szekspira, filozofa, autora „Messyanizmu“, „Aten“, „Historyi malarstwa włoskiego 1 * i wielu innych dzieł cennych, — a syna ś. p. hr. Władysława, brata hr. Ju liusza. Hr. Wojciech Dzieduszycki, objąwszy Jarczowce, w 164 STEFAN BOTANOWSKI brał w tamtejszem stadzie 12 najlepszych, a przytem naj więcej rodowych klaczy i posłał je do swego majątku Jezu- pola, gdzie w ten sposób powstała nowa latorośl dawnego, świetnego jarczowieckiego stada. Reszta koni rozsprze- daną została w r. 1885 na licytacyach i rozeszła się między ludźmi. Część z nich zginęła tam, gdzie konia oryentalnego nie umiano szanować i zaprzestano go chować, — nato miast druga część dostała się w dobre ręce właścicieli ja błonowskiego, taurowskiego, pełkińskiegoi dzi siejszego zarzeckiego stada, a więc w ręce tych nie wielu hodowców w Galicyi, którzy pozostając konsekwent nie wiernymi dawnej tradycyi i patrząc bystrzejszem okiem cośkolwiek dalej w przyszłość hodowli koni szlachetnych, nie porzucili ani na chwilę chowu koni czystej krwi wschod niej i doczekali się tej przewidywanej ery, w której wobec nagle obudzonego zrozumienia wysokich zalet oryen talnego konia — koń ten stał się dzisiaj ponownie gorąco pożądanym i wielce poszukiwanym materyałem hodowla nym do odświeżania krwi w stadach prywatnych iw pierw szorzędnych zagranicznych pepin ierach rządo wych.— Hr. Lehndorff, kupiwszy przed dwoma laty od ks. Czartoryskiego w Poznańskiem karogniadego „Dzialf- Amira" po „Mohorcie“ od „Ładnej Hafiski“, ogiera tau rowskiego chowu, w liczniejszem towarzystwie wyraził się o koniach naszych w ten sposób: „Galizien hat noch Gold in seinen orientalischen Gesttiten!“. Zaszczytnie znany kierownik pruskich stad rządowych trafną zrobił uwagę o naszych koniach krwi wschodniej, ale my zachęceni tą uwagą do dalszego chowu, w sposo dyna z konia oryentalnego największe umiała wyciągnąć korzyści, a idąc za jej przykładem nie zapominajmy ani na chwilę o tej najważniejszej hodowlanej zasadzie: że tylko co do zdrowia, siły, wytrzymałości i do brego temperamentu wypróbowane ogiery i kla cze, do chowu użyte, mogą podtrzymać i spotę gować gatunek i użytkowość u nas wychowy- w a n 1 y ch oryentalnych koni! Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 18:52 JEZUPOL (stacya poczt, telegr. i kolej w miejscu). Jezu poi, miasteczko w obwodzie stanisławowskim położone prześlicznie przy ujściu Bystrzycy do Dniestru, w dawniejszych czasach Czeszybiesami zwane, było w XVI w. własnością Marcina Zborowskiego z Ry twian. Po Zborowskich odziedziczyli tę majętność Potoccy, a Jakób Potocki, późniejszy wojewoda bracławski, na pamiątkę cudownego swego ocalenia pod czas wysadzenia przez Tatarów czeszybieskiego zamku w po wietrze, ufundował na tern samem miejscu klasztor O. O. Dominikanów i Czesybiesy od Imienia Zbawiciela „Jezupolem“ nazwał. Na początku XIX w. otrzymał Jezupol hr. Kajetan Dzieduszycki, jako część wiana żony swej Florentyny z hr. Duninów-Borkowskich i od tego też czasu datuje się w Je- zupolu historya tamtejszego chowu „Dzieduszyckich" koni, którą wypada podzielić na cztery następujące okresy: I. Pierwszy okres, sięgający 1843 r. możnaby nazwać „okresem przeszłością zamglonym u , ponieważ z te go czasu wiemy o chowie jezupolskich koni tylko tyle, że hr. Dzieduszycki, lubiąc konie, wychowywał ich mnogSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 167 i w dobrym gatunku, bo miejscowej hodowli sprzyjały nader korzystne takie warunki jak: fortuna właściciela stada, żyzne naddniestrzańskie łąki, bujne jezupolskie pastwiska i pługiem nietknięte jeszcze ówczesne stepy podolskie. — O rasie tamtejszych koni można powiedzieć, że były one w tym okresie nie innego, tylko oryentalnego pochodzenia, bo wtedy „chłop i szaraczek“ wychowywał broniaki rasy krajowej, a „karmazyn" konie krwi wscho dniej. II. Drugi okres, trwający od 1843—1868 r., to „okres przewrotu w hodowli jezupolskie h koni krwi wschodni e j“. Po śmierci bowiem hr. Kajetana Dzieduszyckiego odzie dziczył w r. 1843 syn jego hr. Władysław 24 jarczowieckich klaczy wysokiej krwi wschodniej i przeprowadził je do swego majątku Jezupola. — Hr. Władysław prowadził do r. 1849 chów w kierunku krwi wschodniej, pokrywając odziedziczone klacze jarczowieckimi ogierami: Bagdadem, Abiatem, Abu-Chejlem i Azetem. Skoro jednak rzucono w kraju hasło: „w hodowli koni naszych musimy iść z postępem czasu i za przykładem Za chodu, a przedewszystkiem Anglii“, — wtedy hr. Włady sław Dzieduszycki był jednym z pierwszych, który poszedł za tern wezwaniem, a poszedł tern chętniej, że będąc olbrzy miego wzrostu i kolosalnej budowy, służył za młodu w che- vaux-legerach i tam przywykł do konia roślejszego i cięż szego kalibru. Hr. Władysław rozpoczął zatem w Jezupolu najpierw chów koni anglo-oryentalnych przez spro wadzenie trzech angielskich reproduktorów: gniadego vol- bluta „Canaletti“, po Muley Moloch z CamAdama Heydla, a następnie do stada hr. Oskara Po tockiego w Buczaczu. III. Trzeci okres t. j. od 1868 do 1885 r. to nieco innego, tylko „pauza w hodowli jezupolskich koni szlachętnych“, bo po zwinięciu stada w r. 1868 chowano w Jezupolu do r. 1885 tylko lepsze konie użytkowe i silne broniaki, z których roślejsze i urodziwsze szły pod wierzch i do powozów. — Wspomnienie o zwinięciu w Jezu polu stada koni krwi angielskiej jest z tego pKrzyżyku z jarczowieckiej klaczy. W r. 1895 dostał się do jezupolskiego stada nabyty w Konstantynopolu przez hr. Wojciecha Dzieduszyckiego szpakowaty „Mexut“, uro dzony 1890 r. w Syryi po Garian od Sahara po Se- glawi od Sahara. Ogier ten nie popasał długo w Jezu- polu, a kilka przychowanych po nim koni sprzedanych zosta ło. — Po Mexucie były reproduktorami w Jezupolu dwa slawuckie ogiery: „Nabob“ i „Medwin", oraz i „Mlech“, urodzony w jablonowskiem stadzie po Krzyżyku od Dory po jarczowieckim Miechu. Obecnym ogierem stadnym jest gniady „Mazepa", urodzony w Slawucie po Achmet-Ejubie z D e 1 j i. Ma zepa, który przez dłuższy czas był reproduktorem w pepi- nierze slawuckiego stada, jest koniem silnym, doskonale zbudowanym, praktycznym i pięknym, jednem słowem jest on ogierem wspaniałym, który z pewnością zapisze się jak najlepiej w nowszej historyi jezupolskiego stada. W roku 1894 J. E. hr. Wojciech Dzieduszycki oddał kierownictwo i zarząd stada synowi swemu lir. Władysła wowi, który trzymając się zasady, że tylko na drodze jak najdokładniejszej i najsurowszej selekcyi dochodzi sięwwięk- szem stadzie do coraz to lepszych koni, brakuje rok ro cznie mniej odpowiedni do chowu materyał rozpłodowy, ale brakuje go systematycznie i z wielką rozwagą, a nie go rączkowo i gwałtownie, bo jak słusznie mówi francuskie przysłowie: „dans la nature va tout par degres — et rien par saut". — Najsurowszą selekcyę ogierów i klaczy prze prowadził hr. Władysław w r. 1904, bo wtedy zatrzymał do chowu tylko ośm następujących klaczy na matki: 1) „Kadiszę" ur. 1887 r. po Khalifie od Fatmy, 2) „Amandę 11 ur. 1890 r. po El-KebirzeodDag- mary, 3) „B i b i“ ur. 1896 r. po El-Kebirze od Seglawi, 4) „Łanię" ur. 1896 r. po Al-Nabi od Pameli, Pomponia po Zagłobie od Kadiszy. 5) „Hajduczkę" ur. 1895 r. po jabłoń. Krzyżyku od Dagmary, 6) „Bonę" ur. 1901 r. po Nabob ie od Pameli, 7) „Pisankę" ur. 1901 r. po Na bobie od Miechy, 8) „Pompon i ę“ ur. 1902 r. po Zagłobie od Ka diszy. koro zadamy sobie nieco trudu i dokładniej zbadamy rodowody ośmiu wyż wymienionych klaczy, to przekonamy się, że one wszystkie pochodzą wprost od trzech, przez hr. Juliusza Dzieduszyckiego z Arabii do jarczowieckiego stada na matki sprowadzonych klaczy: „Sahara", — „Mie cha" i „Gazella", a mianowicie od pierwszej pocho dzą: Kadisz a, Bibi i Pomponia, — od drugiej: Haj- duczka, Amanda i Pisanka, — a od trzeciej Łania i Bona. Również i rodowody slawuckich ogierów, używa 9) „Pamelę", ur. 1890 r. po El-Kebirze od Ła- n i, zakupił hr. Poletyło, 10) „Z u 1 e j m ę“, ur. 1901 r. po N a b o b i e od K a d i- szy, zakupił hr. Chołoniewski, 1) „Sarnę", ur. 1903 r. po Miechu od Złotki, zakupił hr. Chołoniewski, 12) „Mekwina", og. ur. 1903 r. po Mekwinie od Poziomki, zakupił hr. Chołoniewski, 13) „Najmłodszą", ur. 1903 r. po Mexucie od Milutkiej, zakupił hr. Chołoniewski. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 18:53 C) Z koni pozostałych w kraju: 14) „Viniciusa", og. ur. 1902 r. po Miechu od Łani, zakupił p. Cieński, 15) „Saharę", ur. 1888 r. po E1 - Ke b i r z e od Sa hary, zakupił p. Cieński, 16) „Zagłobę", og. ur. 1902 r. po Zagłobie od Gazelli, zakupił hr. Konarski, 17) „Kmicica", og. ur. 1899 r. po Mexucie od Kadiszy, zakupił p. Komarnicki, 18) „Jagę", ur. 1900 r. po Szumce od Dory, za kupił p. Truskolaski, 19) „Koheylana", og. ur. 1903 r. po Mekwinie od B i b i, zakupił p. Lukasiewicz, 20) „Jagodę", ur. 1895 r. po A1-Nab i od Maliny, zakupił ks. Wit. Czartoryski, 21) „Pielgrzyma", og. ur. 1903 r. po Miechu od Amandy, zakupił p. Lukasiewicz, 22) „Anwila", og. ur. 1901 r. po Anwilu ar. od Maliny, zakupił Rząd austryacki. Historya jezupolskiego stada z czasów dawniejszych, jak również i hodowlany jego rozwój, który się wyraźnie zarysował w szerszym zakresie w latach ostatnich, przed stawiają dla każdego hodowcy i lubownika oryentalnych koni studyum bardzo pouczające i nie mniej ciekawe. Z całem uznaniem dla obecnego właściciela stada, można już dzisiaj zaznaczyć, że gorliwa, programowa, systematyczna i umie jętna jego praca prowadzi do bardzo dodatnich wyni ków na polu postępowej hodowli dawnych jarczowieckich koni, których pochodzenie tak ściśle łączy się z historyą rodu ich właściciela. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 19:00 JABŁONÓW (stac. poczt. Suchostaw, telegr. i kolej Kopyczyńce). Obok jezupolskiego stada, nie mniej zaszczytne miej sce należy się „z rodu i tradycyi, — z wieku i urzędu 11 od dawna kwitnącemu jabłonowskiemu stadu, którego wspól ność krwi z jezupolskimi końmi, jak nie mniej blizkie po krewieństwo właścicielki i właściciela jednego i drugiego stada, wskazują same przez się na historyę i pochodzenie obecnych jabłonowskich koni. Hr. Tytus Dzieduszycki bowiem, pan na Jabłonowie, a ojciec dzisiejszej właścicielki tejże fortuny, był oże niony z hr. Izabellą Dzieduszycką, córką hr. Kajetana - i z tego też tytułu hr. Tytusowa dostała w r. 1843 dwa ogie ry i 12 klaczy przy podziale ojcowskiego mienia. Reszta koni hr. Kajetana, jak o tern już wiemy, podzieloną została w ten sposób, że jego młodszy syn hr. Władysław otrzymał do Jezupola 24 klacze, a starszy syn hr. Juliusz odziedziczy! po ojcu Jarczowce i pozostałą część tamtejszych koni. Po śmierci hr. Juliusza, stado to wraz z jarczowiecką fortuną przeszło w drodze spadku (jak poprzednio szeroko o tern była mowa) na ojca dzisiejszego właściciela jezupol skiego klucza. Ponieważ przy zwijaniu jarczowieckiego stada,po Bagdadzie od Miechy, po Elazusie od Miechy, sprowadzonej z puszczy, 3) „Dagmary", róż. szpak, po Krzyżyku or. ar. od Dagmary, po Dahomanie (Babolna) od Miechy po Pielgrzymie, od Miechy po Elazusie, od Mie chy, sprowadzonej z puszczy, 4) „Lwowianki", gniad. po Hindostanie od Lwowian ki, po Dahomanie (Babolna) od Ml echy, po Elazusie od Miechy, sprowadzonej z puszczy, 178 STEFAN BOJANOWSKI wkrótce po śmierci hr. Juliusza, na licytacyi kupiła dzisiejsza właścicielka Jabłonowa jednego ogiera i 5 matek, przeto jabłonowskie i jezupolskie konie wyprowadzają ród swój z jednego wspólnego — jarczowieckiego gniazda. Hr. Tytus Dzieduszycki do r. 1843 prowadził chów koni tak w Jabłonowie, jak w innych, licznych swoich ma jątkach, prawdopodobnie bez jasno wytkniętego programu, bo z tych czasów nie posiadamy żadnych zapisków, któreby wskazywały na ślad systematycznej hodowli w jednym kie runku. Wiemy tylko tyle, że hr. Tytus, jak wszyscy Dzie- duszyccy, lubił i chował konie oryentalne, ale nie wiemy, wiele i jaka krew wschodnia w żyłach tych koni płynęła. Dopiero rok 1843 stanowi epokę znanej historyi jabłonow skiego stada, prowadzonego po dziś dzień systematycznie i bez żadnej przerwy, wyłącznie w kierunku jak najczyst szej krwi wschodniej, bo tej hodowli dało początek owych 12 klaczy i dwa ogiery: „Pasza" wywód. ar. i „Dżar- mid“, syn Bagdada, które to konie hr. Tytusowa w tym że roku po ojcu z Jarczowiec dostała. W r. 1885 jabłonowskie stado powiększone zostało przez zakupno w Jarczowcach jednego ogiera i to gniadego „Krzyżyka" po Krzyżyku or. ar. od Zulejmy po Ha ni i od Zulejmy po Dahomanie (Babolna) od Ślepki sprowadzonej z Arabii w łonie matki, — oraz 5 następu jących klaczy: 1) „G a z e 11 i“, gniad. po H i n d o s t a n i e od Gaze 1 li, po Hami od Gazelli, po Abiacie od Gazelli, spro wadzonej z puszczy, 2) „Kamei i i“, siw. po Hindostanie od Kamelii, po H a m i od K a m e 1 i i po P i e 1 gr z y m i e od or. G a ze po Bagdadzie od Miechy, po Elazusie od Miechy, sprowadzonej z puszczy, 3) „Dagmary", róż. szpak, po Krzyżyku or. ar. od Dagmary, po Dahomanie (Babolna) od Miechy Bojan po Krzyżyku od Lutki El-Kebirki. po Pielgrzymie, od Miechy po Elazusie, od Mie chy, sprowadzonej z puszczy, 4) „Lwowianki", gniad. po Hindostanie od Lwowian ki, po Dahomanie (Babolna) od Ml echy, po Elazusie od Miechy, sprowadzonej z puszczy Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:14 TAURÓW (poczta i telegr. Kozłów, stac. kol. Jezierna). Stado taurowskie bierze swój początek od stada, za łożonego około 1815 r. przez p. Leopolda z Semetrycz Trzeciaka w Budyłowie w obwodzie brzeżańskim. W stadzie tern wychowywano silne, dość rosłe, bardzo pię kne, praktyczne, pół-krwi oryentalne konie, które, wbrew ogólnie przyjętej terminologii po dziś dzień, ad aeternam rei memoriam „polskim koniem 11 zwiemy. Wprawdzie profesorskich argumentów, że „r a sy p o 1 s k i e j“ nie było, niczem nie zbijemy, ale i ci panowie zaprze czyć nie mogą, żeśmy w Polsce niegdyś „polskie konie“ mieli, a do jakiej koń ten należał rasy, podrasy, lub też odmia ny, czy był on przedstawicielem typu brachycephalos, czy też dolichocephalos, nad tern głowy sobie 'nie łammy. Nam wieśniakom wystarcza fakt, że koń ten rodził się w naszych polskich stajniach i wychowywał nie na innych, tylko na naszych pastwiskach i stepach, — że budową, temperamen tem i przymiotami odpowiadał charakterowi, wymaganiom i upodobaniom polskiego narodu, że specyalne swe kształty i niezwykłe zalety przelewał na swoje potomstwo, że służył nam zawsze poczciwie w każdej potrzebie, że wreszcie takiego konia w Europie inne naród} 7 nie miały. Niestety koń ten zaginął bez śladu! — W gru zach zawalonej ojczyzny, w wyzbyciu się rycerskiego rze miosła, w skibach zaoranych stepów, w zmienionych warun kach pracy na roli, w innych potrzebach i upodobaniach, w nowatorstwie i manii naśladowania wszystkiego co obce, a w nieposzanowaniu wszystkiego co swoje, wreszcie w nie umiejętnej, bardzo nieudolnej i w ostatnich czasach stra sznie zaniedbanej hodowli — koń ten na zawsze został pogrzebany. — Dzisiejszy potomek rycerskiego rodu, rzad ko kiedy u nas siada na konia, a jeżeli nie przebywa stale za granicą, albo nie urzęduje w Ministerstwie, Namiestnict wie, Skarbowości, Wydziale kraj. lub też Starostwie, — to wtedy na zoranych stepach sieje pszenicę i sadzi buraki, chowa bydło rogate, tuczy wieprze, pędzi wódkę, wyrabia masło i klepie sery, wobec czego dawny nasz „koń pol ski", straciwszy punkt oparcia i racyę bytu, zaginął bez śladu — i przeszedł w poczet mitycznych istot, po których pozostał tylko rozgłos na świecie. Pan Leopold Trzeciak posiłkował się w budyłowskiem stadzie przedewszystkiem jarczowieckimi reproduktorami hr. Kajetana Dzieduszyckiego, następnie hr. Aleksan dra Potockiego w Olesieniu, wreszcie i ogierami pp. Cikowskich w Słobodzie. Pan Leopold Trzeciak utrzy mywał zazwyczaj 40 — 45 matek i od nich przychowywał dobrze rozwijający się materyał „koni użytkowych", z których mniej urodziwe i gorsze szły jako doskonałe bro- niaki do pracy w polu i gospodarstwie, lepsze zaś chęt nie rozchwytywano, jako konie wierzchowe, lub powozowe, mające w kraju wyrobioną markę. — W r. 1845 umiera 188 STEFAN BOJANOWSKI Leopold Trzeciak, a pozostałem po nim stadem, liczącem wówczas 44 matek i dwa ogiery: „Schagyę“ i Jaffę“, dzielą się jego dwaj synowie pp. Dyonizy i Józef. Z tych pierwszy zabiera część swoją do Taurowa, drugi zaś, p. Józef, pozostawia po ojcu odziedziczone konie do 1854 r. w Budyłowie, poczem się przesiedla do Rakowca. Pan Dyonizy Trzeciak, późniejszy fundator słynnego „taurowskiego stada“, urodził się, wzrósł i wychował w sferach lubowników oryentalnych koni i od dziecka też zapalał się do ich wychowu. Z jego lat najmłodszych opo wiadają o nim, że kiedy niańka, w nieobecności rodziców, nie mogła sobie dać rady z maleńkim, za mamą stęsknio nym i rozgrymaszonym „Dyziem“, to w niebogłosy wrzesz czącego i gorączkowo rzucającego się chłopca wynosiła z pokoju dziecinnego zawsze wprost do stajni i tam go na najładniejszego konia sadzała, — a wtedy mały Dyzio, czy to we dnie, czy też w nocy, zapominał o mamie i o pła czu, rozpromieniał się i przestawał od razu grymasić. — Kiedy chodził do szkół w Tarnopolu, uczył się tam pilnie i był uczniem wzorowym, — bo miał wrodzone i przez rodziców głęboko wszczepione zrozumienie obowiązkowej pracy. Nie lubił tylko geometryi, bo tego rodzaju sucha nauka nie odpowiadała jego żywemu temperamentowi i pod czas tych lekcyi, nie uważając na nudne wykłady profe sora, zwykł był między trójkątami, trapezami, lub też del- toidami rysować w zeszycie główki koni szlachetnych, ma rząc o tern, aby dorósłszy, przyjść z czasem w posiadanie bodaj jednego konia czystej krwi wschodniej. — W r. 1852 ziszczają się wreszcie jego marzenia, bo w tym czasie hr- Juliusz Dzieduszycki odstępuje p. Trzeciakowi trzy klacze czystej krwi oryentalnej, a mianowicie: „Zulemę**, „Kokietkę* 1 i „Nelisonkę**, oraz dobrego naszego zna jomego, siwego „Stepa“, do których to koni dokupił jesze cze p. Trzeciak dwie klacze wysokiej krwi wschodniej i to „Helegę** i „Tetis“ wbrzeżańskiem stadzie hr. Aleksandra Potockiego i „Maruch ę“ w stadzie pp. Cikowskich w Sło- Potockiego i bodzie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:16 Zakupno tych koni — to początek chowu czystej krwi wschodniej wtaurowskiem stadzie. Z chwilą bowiem wcielenia wymienionych sześciu klaczy do stada, rozpoczął p. Trzeciak systematyczny chów w dwóch kierunkach, t. j. w kierunku czystej i w kierunku pół krwi. Do stada przeznaczał od tego czasu na matki naj lepsze klacze tylko czystej krwi, natomiast przychówek pół-krwi wysprzedawał i od chowu wykluczał, z wyjątkiem „Brodzkiej po Przygodzkim“, z którego to rodu je dna klacz pozostaje stale jako matka w taurowskiem sta dzie, — na pamiątkę dawniejszego, budyłowskiego chowu. - Z ogierów używany był wtedy „Step“, zakupiony w Jar- czowcach i znane nam już ogiery hr. Juliusza Dzieduszy- ckiego: „Koheylan“, — „Azet“ — i „Ab i ad". Nowo założone stado chowało się pomyślnie i nabierało coraz to szerszego rozgłosu. Z odleglejszych stron, bo z północnej i południowej Rosyi, z Kongresówki, z Niemiec, z Bułgaryi, i z Francyi, — spieszą hodowcy i lubownicy oryentalnych koni pod słomianą strzechę podolskiego dworu, aby podzi wiać i nabywać konie taurowskiego chowu. Przy takich spo sobnościach p. Trzeciak był w swoim żywiole. Oblicze go spodarza taurowskiego domu rozjaśniało się i zdradzało pewne uczucie dumy, przywiązania, a nawet namiętnej mi łości do konia krwi wschodniej i to zadowolenie, z jakiem patrzy artysta na ukończone swoje najlepsze dzieło. Pan Trzeciak w przystępie dobrego humoru lubił wtedy najpięk niejsze swoje konie pokazywać gościom wieczorem we wnątrz swych skromnych, rzęsiście oświeconych komnat, — a prześliczne córki i wnuczki dalekiego Wschodu, którym tego rodzaju recepcye nie były obce, patrząc na meble gości i światło, rozpuszczały długie, jedwabiste ogony, zgrabnie i lekko sunęły jak baletnice po białych posadz kach mieszkania właściciela taurowskiego stada, kokietując tym widokiem zdumionych obcych spektatorów. Rozpromie niony i uradowany p. Trzeciak, z mało dzisiaj już znaną, iście staropolską serdecznością, podejmował swych gości stuletnim węgrzynem, którego omszałe butelki z powagą i pietyzmem odkorkowywał stary, jak gołąb biały służący Iwaś, a obficie zastawione stoły uginały się pod wytwo rami kulinarnej sztuki, które wychodziły z pod doświad czonej ręki staropolskiego kucharza — Krona. Pan Trze ciak przy sprzedaży koni rządził się często fantazyą, upo dobaniem, sympatyą do kupującego, hojnością, a nawet prze sądem i pewnem dziwactwem cechującem tak bardzo da wnych naszych hodowców koni krwi wschodniej. — Razu pewnego zameldował stary Iwaś wieczorem, że jakiś gość przyjechał z ostatniego pociągu i pragnie się z panem zobaczyć. Pan Trzeciak zerwał się i kazał zaraz gościa prosić do „bawialnego pokoju", którego ściany pokrywały kilimy i wschodnie dywany, a na nich wisiało mnóstwo broni, przyborów do jazdy konnej, różnych pamiątek, akwareli, obrazów oryentalnych koni — i dwa portrety: ks. Romana Sanguszki i hr. Juliusza Dzieduszyckiego. Gość wszedł — i aż jaśniej zrobiło się w komnacie, bo stanął niezwykle urodziwy i przystojny mężczyzna w pięknie skrojonym ślicznym mundurze porucznika siódmego pułku ułanów. Brzęknął przy ukłonie szablą i ostrogami, wymienił nazwi sko starego polskiego szlacheckiego rodu i oznajmił, że dla tego po konia dla siebie do Taurowa przyjechał, bo go jego pułkownik hr. Salin zapewnił, że niema dla po rucznika w ułanach lepszego konia, jak koń z taurow- skiego stada p. Trzeciaka. Dźwięczny głos, śliczny wąs na urodziwej twarzy, piękny mundur, skromność i wytworny układ młodego ułana — spodobały się p. Trzeciakowi. Przy kolacyi wypito butelczynę starego węgrzyna, oficer się ośmielił i nabrał wojskowego zacięcia i animuszu, co przypadło tern więcej do gustu p. Trzeciaka, który zacie kawiony opowiadaniem miłego gościa, wypytywał z za jęciem o stosunki zagranicznych armii, które porucznik naukowo bad-ał podczas wojskowych wędrówek. Nazajutrz, zaraz po śniadaniu, udano się do stajni, a p. Trzeciak spoglądając z boku przyjaźnie na sympatycznego gościa, kazał mu wyprowadzać po kolei młode, na sprzedaż prze znaczone konie. Pan porucznik, jako Polak, znał się na ko niach krwi wschodniej, a najwięcej zapalił się do ślicznego karego wałacha, który odziedziczył siłę i budowę po jar- czowieckim Bagdadzie, a urodę, szlachetność i wspaniałe ruchy po Azecie, sprowadzonym z puszczy. Weź go poruczniku — namawiał p. Trzeciak. Wziął bym, ale nie wiem, czy dla mnie nie będzie za drogi. Pokaż pugilares! Porucznik podał p. Trzeciakowi portmo netkę, w której było ośm stureńskowych banknotów i coś drobnej monety. Pan Trzeciak z ośmiu zatrzymał trzy, a resztę oddał, pytając, czy nie za wiele wziął za targowanego konia? Porucznik zmięszał się i na razie nie mógł znaleźć odpo wiedzi, dopiero po chwili rzekł z pewnem odcieniem po drażnionej ambicyi: „panie dobrodzieju, to chyba darowizna, bo koń wart między braćmi znacznie więcej niż drugie tyle... pan wybaczy ale...". Pan Trzeciak nie pozwolił jednak dokończyć, tylko oparł rękę na ramieniu zażenowanego ofi cera i rzekł do niego z ojcowską powagą: „Panie porucz niku, pozwól mi sprzedawać moje konie po tej cenie, jaką uznam za słuszną, a ręczę ci, że moja sprzedaż nie ubliży twemu honorowi, — bierz konia i basta!". Rozczulili się obaj, p. Trzeciak pocałował w czoło p. porucznika, — on zaś w ramię p. Trzeciaka. Powyższa sprzedaż karego konia w Taurowie jest rze czą autentyczną, — opisał ją Abgar-Sołtan w noweli p. t.: „Z wiejskiego dworu"; p. Morski w tej noweli, to p. Dyonizy Trzeciak, właściciel taurowskiego stada, a ów młody porucznik jest obecnie wysokim oficerem sztabowym i chętnie opowiada o tern zdarzeniu. Jak dzielne i wytrzymałe były konie p. Trzeciaka, illustruje następujący fakt prawdziwy: W lutym 1865 r. z brzaskiem dnia dano znać p. Trzeciakowi, że się wałęsa wilk po stepie. Jaśko Papuga, ówczesny stajenny, zajechał prostemi saniami zaprzężonemi w dwa wałachy od bronia- czek po jarczowieckim „Stepie". Pan Trzeciak wskoczył ze sztucerem w ręku do sań i pojechali „Stepami" w step za wilkiem. Rozpoczęła się gonitwa zrazu ostrożnie, potem ostrzej i ostrzej. O drugiej popołudniu wilk zwolnił, czy zmęczony, czy też, że sanie i konie nie robiły już na nim wrażenia. Przestrzeń między ściganym a goniącymi malała, aż wreszcie tak zmalała, że strzał, chociaż daleki, był je dnak możliwym. Dla pewności kazał p. Trzeciak stanąć, ale Jaśko bojąc się, aby pan nie zmarnował kuli, nie stanął, tylko przysięgając po rusku: „Bihme! błyższe wouka zjidu", cwałującymi „Stepami" dawał uciekającemu wilkowi na śniegu obroty. Ta gonitwa trwała półtorej godziny, wreszcie zjechali uciekiniera na 50 kroków; — p. Trzeciak strzelił, wilk padł, a ucieszony Jaśko lejce na ziemię i do wilka. Ale wilk tylko ranny, chwycił Jaśka za udo. Na szczęście w sążnistej kieszeni szerokich hajdawerów lulka i kapciuch z tytuniem, wreszcie gruba burka i wełnisty kożuch ura towały udo poczciwego Jaśka, który dobił wilka kłonicą ze sań wyciągniętą. Po załadowaniu myśliwskiej zdoby czy, przyszła refleksya, co z końmi będzie, które od szó stej rano do czwartej popołudniu uganiały to kłusem, to galopem, to cwałem po rozległym stepie. Zwolnionym cho dem uregulowano oddech i bez popasu przyjechano do do mu wieczorem, kiedy już we wsi światło po chatach palono. Na wyprzężone, zziajane jak charty, zgonione „Stepy 11 rzucili się chłopcy stajenni, wiechciami ze słomy dobrze wytarli i derami nakryli, smutnych spodziewając się skut ków po całodziennej szalonej gonitwie. Ale „Stepy 11 na drugi dzień zdrowe jak ryby, owies i siano z apetytem jadły, jak gdyby dzień poprzednio zwykły odbyły spacer. Po tern zdarzeniu zjechali się do Taurowa sąsiedzi, my śliwi i zamiłowani koniarze, aby wilka i „Stepy 11 oglądać: pp. hr. Zygmunt i Wacław Dzieduszyccy, pierwszy z Me- dowa, drugi z Plotycza, stary Waszkiewicz z Horodyszcza, Huppen z Kozłowa, Cikowski z Slobody, Kułaczkowski z Kozówki, Szeliski z Chodaczkowa, a hr. Juliusz Dziedu- szycki obejrzawszy „Stepy 11 powiedział do p. Trzeciaka: „Gdyby to w Anglii było, pisałyby wszystkie dzienniki, za konie wzią Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:19 W przedpokoju dawnego, słomą krytego taurowskiego dworku, między wieloma pamiątkami wisiała i skóra z tego historycznego wilka do r. 1887, w którym to czasie stary dwór piorun spalił, a z nim zgorzało do szczętu wszystko, co się składało na tak typową charakterystyczną, harmo nijną i miłą całość. Pan Trzeciak czuł się w tym dworku szczęśliwym. Jego nieposzlakowana prawość, niezwykła uczynność, otwartość, prostota i staropolska gościnność jednały mu serca, uro dzajne pola obficie rodziły pszenicę, a w taurowskich staj niach rżało kilkadziesiąt przepysznych ulubieńców wysokiej krwi wschodniej, aż tu naraz w r. 1864, jak grom z jasnego nieba, — spada na Taurów straszna katastrofa i w kilku godzinach niszczy całe stado p. Trzeciaka! — Usunięty bo wiem przez niego z karczmy żyd, — arendarz propinacyi, - wiedziony pragnieniem jak najokrutniejszej zemsty, za krada się pod osłoną nocy na końskie pastwisko i rozsy puje po niem na całej przestrzeni znaczną ilość arszeniku z owsem. O godzinie trzeciej dodnia, stajenni chłopcy wypędzają na pastwisko matki, które wesołe i zdrowe przy brzasku wschodzącego słońca rozbiegują się jak sarny we wszystkich kierunkach. Straszne było żniwo okrutnej, a ni- czem nieuzasadnionej zemsty! Z wypędzonych 22 kla czy ani jedyna jedna nie powróciła już więcej do stajni; — do godziny 9 rano padły wszystkie na za- trutem przez żyda pastwisku w najokropniejszych boleściach i kurczach! Z całego pięknego, taurowskiego stada ocalały tylko trzy klacze, które przypadkowo pozostały w stajni i mło dzież stadna, która na innem jak matki pasła się miejscu. Pan Trzeciak w przeciągu jednego tygodnia komplet nie posiwiał! Wobec prawdziwie obywatelskiego zrozumienia donio słości wyrządzonej krzywdy i urzędowej, wyjątkowej energii ówczesnego sędziego w Kozłowie p. Świejkowskiego, - późniejszego adwokata w Tarnopolu, nikczemny truciciel nie zdołał za granicę umknąć, a jako zbrodniarz na długie lata kryminału skazany, w dwunastym roku kary nędzny swój żywot w więzieniu zakończył. Jednym z pierwszych, którzy przybyli do Taurowa p. Trzeciaka w nieszczęściu pocieszyć, był hr. Juliusz Dziedu- szycki. Zawsze energiczny, stanowczy, rzutki i z wielkiem sercem właściciel jarczowieckiego stada, nie bawiąc się w nic nieznaczące oklepane słówka banalnej kondolencyi, uściskał serdecznie sąsiada i nie wypytując o szczegóły wy padku, by nie rozmazywać bolesnej dla przyjaciela sprawy, zabrał się zaraz do czynu, odstępując p. Trzeciakowi ze swego jarczowieckiego stada pięć następujących klaczy na matki: „Ślepkę“, córkę Sahary, importowaną w łonie matki, — „Saharę starszą 14 i „Saharę młodszą 44 , obie poKoheylanie i obie córki importowanej Sahary, - wreszcie „Mlechę 44 , córkę importowanej Miechy i „Bo nę 44 , córkę importowanej Gazelli. Skoro te klacze do Taurowa przyszły, p. Trzeciak do łączył do nich owe trzy matki, które ślepy traf od niesz częścia uchronił, nadto wybrał siedm najlepszych i najwię cej rodowych trzechletnich źrebic z przychówku i w ten sposób utworzył nowy materyał hodowlany do no wego taurowskiego stada. — Pan Trzeciak przebo lawszy poniesioną stratę, pokierował nową hodowlą ze zdwo joną gorliwością i energią w ten sposób, że nietylko z bigiem kilku lat zatarły się ślady dotkliwej klęski, ale nawet oryentalne jego konie, jak n. p. taurowska ,,Ida“ po Stepie od Celiny Presspapierki, pod p. Kazimierzem Tuczyńskim ze Skoryk w biegach z angielskimi końmi pierwsze przybywały do mety. Taurowska hodowla w dość krótkim stosun kowo czasie stanęła już na takich wyżynach, że w r. 1877 p. Dyonizy Trzeciak na Krajowej Wystawie we Lwowie od znaczony został ,,Dyplomem honorowym* 1 za założe nie i wzorowe prowadzenie stada koni oryentalnych, — a jedna z jego klaczy i to: „Guldya 1 ', po Feruk-Chanie (z źrebakiem-ogierkiem Osmanem, którego kupił później ks. Kantakuzena na reproduktora do Rumunii) — otrzymała na tejże wystawie pierwszą nagrodę we for mie złotego medalu na srebrnym łańcuchu. Juliusz Kossak szkicuje i portretuje we Lwowie wy stawione klacze, grupuje po mistrzowsku stado na typo- wem podolskiem pastwisku za taurowskim dworem i two rzy wspaniałą akwarelę, na której czy klacz, czy źre bak, każde z nich ma odrębny, temperamentowi odpowie dni charakter, ma swój ruch i swoją właściwość budowy, nosi na sobie piętno zalet, rodu i wieku, — a chociaż ich kilkadziesiąt na niewielkiej przestrzeni, to jednak każda klacz tak zręcznie a zalotnie na obrazie pozuje, jakby znawcy i dyletantowi pokazać chciała, czem natura ją najhojniej i najpiękniej obdarowała, — bo każda z nich wie i czuje, że niezbyt daleko od niej stoi z lulką w ręku właściciel taurowskiego stada, który ją wychował, który ją kocha, głaszcze, pieści i często cukrem, lub chlebem karmi, - a obok niego z czapką w ręku patrzy ten sążnisty, jak dąb wyrośnięty Hawrylo, który jej w stajni zasypuje owies, za rzuca za drabinę siano, do wodopoju i na pastwisko pę dzi, — a w danym razie potrafi ciętym batem całe stado w należytych ryzach utrzymać. Jak już wyż wspomniano, to p. Trzeciak używał po czątkowo do pokrywania swych klaczy jarczowieckich ogie rów: ,,K o h ey 1 a n a“, — „Azeta“, — „Abiata“ —i ku pionego „Stepa“. — Następnie książki taurowskiego sta da wykazują poniżej podane nazwiska bądź to obcych, bądź to miejscowych ogierów, które odchowywały klacze stadne p. Trzeciaka: „Schagya“, siwy, ur. w Jarczowcach SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 199 po ,,B a g d a d z i e“; — ,,F e r u k - C h a n“, siwy, ur. w Jar- czowcach po Feruk-Chanie or. per. od Gazelli spro wadzonej z puszczy; — „Hami“, kasztanowaty, ur. w Babol- nie; — „Krzyżyk", or. ar. — „M e n e gh i e - H e d r og g“ gniady, or. ar. rządowy; — „Bosak 11 , kary, ur. 1862 r. w Slawucie po Khedywie od Wygi (ogier rządowy);- ,,Obojan“, siwy, or. ar. ur. 1802 po O b o j a n i e od Guel- fii (ogier rządowy); — „Mahomet", siwy, ur. w Slawucie poor. ar. Mahomecie; — „H in do stan", kasztanowaty, ur. w Slawucie; — ,,E1-Bedawy Nr. 23“, karo-gniady, (ogier rządowy); — „Gazlan", siwy, (ogier rządowy); - „Krzyżyk I.“, siwy, ur. w Jarczowcach po Krzyżyku or. ar. od B o n y po B a g d a d z i e; — „Dahoman 1V“, gnia dy, ur. 1861 r. po Dahomanie 111 od Merops (ogier rządowy); — „Hafiz Nr. 377“, siwy, ur. 1870 r. w Radow- cach po H a f i z i e or. ar. od E1 - D e 1 e m i Nr. 13; — „8 D a- homan VI — 8“, brudnokasztanowaty, ur. 1878 r. w Ra- dowcach po Dahomanie VI od 133 Delperent I.; - „143 S h e r a ki 9“, siwy, ur. 1881 r. w Radowcach po S h e- rakim od 128 Schagya II. Niektóre z tych reproduktorów przelały w wybitny spo sób swoje zalety i cechy na taurowski przychówek. I tak: Koheylan dawał produkta o ostrych, pięknych konturach rysunku i typie wschodnim. Az et, obok ślicznych form przelewał na potomstwo doskonałe ruchy. Krzyżyk, wy soką szlachetność, dobrą budowę i temperament. Hafiz piękne głowy, wspaniałe szyje, dużo kłębu, lekkie posu wiste chody, ogień, niezwykłą swobodę w łopatkach, dosko nałe związanie i silną muszkulaturę podudzi i podbarczy, — bo wszystkie te rzeczy, odziedziczył sam po ojcu 200 STEFAN BOJANOWSKI Hafizie, wziętym na czas od 1869—1874 r. z ces. dwor skich stajen we Wiedniu na reproduktora do rządowej pepi- niery w Radowcach. — Najmniej dobrze odkażał się „She- raki“, bo dawał zbyt mało szlachetności, za flegmatyczny tem perament, niezbyt ładne ruchy i spodem cośkolwiek szeroką akcyę nóg przednich (bodenweit). — Jednem słowem ogier ten nie był dla taurowskiego stada dość odpowiednim re produktorem, a nabycia jego ojca 1879 r. w Weil w tam- tejszem stadzie króla wirtemberskiego do radowieckiej pe- piniery, nie można uważać za wygranie „wielkiego losu“ dla hodowli krajowej. W połowie grudnia 1894 r. umiera p. Dyonizy Trze ciak, licząc 68 lat wieku, a z nim znika z naszego życia wiejskiego jedna z najsympatyczniejszych postaci typowego starego szlachcica, słynącego w kraju i za granicą jako wybitny polski hodowca koni oryentalnych. Przeglądając książki rodowe, zapiski, metryki, rysunki, fotografie, obrazy, pamiątki i różne d Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:20 Miławczyce p. Skalbmierz d. 19/VII 1880. Wielmożny Panie Dobrodzieju! Jak tradycya opiewa, — bywało w zwyczaju Miewać stada i konie dawniej w naszym kraju; Był to naród rycerski, a więc cenił konie Zarówno w Ukrainie, Litwie i Koronie. — Szły z Arabii ogiery, a z Damaszku szable I dobrze nam z tern było, — aż niestety nagle Zawitał nowy zwyczaj — i zamiast ze Wschodu Zaczęto brać konie z modnego Zachodu. A zatem i pojęcia i głupstwa i zbytki, Więc szlachta poszła na dół, a do góry żydki. Dawniej stajnie bez zbytku, lecz pełne rumaków, Na których szlachta biegła do hetmańskich znaków. Te konie krwi wysokiej, jeszcze większej cnoty, Wiedziały co wojaczka, — co jazda w zaloty. Dziś salony nie stajnie, a w niej klatki, boxy, Koło koni się kręcą — różne Dżony, Foxy I dżokieje i konie — chude, podkasane, Folbluty! — aż za morzem drogo opłacane! Koń angielski rzecz dobra, lecz prosta logika Dyktuje, że właściwy — tylko dla Anglika. W mojem zaś mniemaniu, — dzisiaj dla Polaka Niema już lepszych koni jak Pana Trzeciaka. A kto chce mieć pojęcie, jak się konie chowa, Niechaj nigdzie nie jedzie tylko do Taurowa. Tam skoro zobaczysz te Kokietkę siwą, Mufta-Szarę, Helegę arcy urodziwą — I karego Taurowa, Osmana siwego Wesołego jak dziecko, jak rycerz dzielnego, Potem Guldyę z medalem, Gid rankę, Saharę, To przeniesiesz się myślą w owe czasy stare, Z których Pol taki piękny poemat ułożył. 1 zdawać ci się będzie, że „Pan Mohort“ ożył, A tak się myśl z przeszłością mimowoli zwiąże, Że się uwierzy, iż w gościnę wnet zawita Książe Józef, — ze świtą tej pięknej młodzieży, Którą ochrzcono mianem „Wesołych rycerzy 1 '. Dzielna to była młodzież, — same bohatery, Czasów lepszych ostatni — pierwsi nieszczęść ery ! I nie mniejszym powodem złudzenia się staje Staropolska gościnność, jakiej tu doznaje Co wiedzion dobrą myślą w te progi przybywa. Gościnność to nie modna, — lecz dawna, prawdziwa ! Dziś i Mohort nie żyje, — rycerzy nie stało I wszystko dziś inaczej, jak się dawniej działo. - Nawet i konie inne, — być może, że w głowie Mają więcej rozumu, — lecz tylko w Taurowie Znajdziesz te dawne typy przymiotów rycerskich, Jakimi były konie Czarnieckich, Sobieskich, A gdybyśmy stad takich więcej w kraju mieli, Możebyśmy choć z koni jeszcze zasłynęli! Takich wrażeń doznałem, gdym konie zobaczył, Z których trzy sam Właściciel odstąpić mi raczył. Wszystkie nie promem, lecz wpław przeszły nurty Wisły, Gdyż w wykonaniu zleceń byłem bardzo ścisły. Dziś o ich odstąpieniu niema ani mowy, Bo przeciw temu mówi sam rozsądek zdrowy! A ktoby je chciał nabyć, musiałby dołoI dukatami gotówkę na stole położyć: Za „Stępa" pięćset czątych, trzysta za „Abiatkę 11 , A czterysta za taką, jak „Celina“ matkę! I tak jestem szczęśliwy, z „Celiny 11 , „Abiatki" 1 z tego, że mam „Stępa 11 , — że ten rym niegładki, W którym jest szczera prawda, — choć poezyi mało, A który się pod milem wrażeniem pisało Racz Pan przyjąć za słaby wyraz mej wdzięczności I polecenie się nadal Jego łaskawości. Bobiku zaś dla koni, gdy się z pola zbierze Pozwoli Pan, że przyślę na próbę w ofierze. Nie chcąc korespondencyą zaś nudzić zbyt długą Kończę — pisząc się Pana uniżonym sługą. Józef Trzebiński. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:27 Po śmierci ś. p. Trzeciaka, który zmarł kawalerem, majątek, gospodarstwo i taurowskie konie odziedziczył jego siostrzeniec p. Longin Łoboś, który wstępując w ślady zmarłego wuja, odziedziczone po nim stado prowadzi dalej umiejętnie, gorliwie i w tym samym kierunku, bo z równem jak ś. p. Dyonizy Trzeciak zamiłowaniem konia krwi wschodniej. Obecnie Taurów liczy 26 matek, wszystkie wła snego chowu i to: 4 z rodu Gazelli 7 „ Miechy 4 „ Sahary 4 „ Zulemy 4 „ Kokietki 3 z rodów poniżej podanych 204 STEFAN BOJANOWSKI I. „Ród Gazelli". 1) „Gazella Hafizka“, kasztanowata ur. 1890 r. po Hafiz Nr. 387 od Bony-El-Delemi. 2) „G a z e 1 1 a - K h e d i v k a , kasztanowata ur. 1899 r. po Khedive Nr. 416 od Gazelli Hafizki. 3) ,,Bona“, szpakowata ur. 1896 r. po Moh orcie od Bony-El-Delemi. 4) ,,G a z e 11 a - M o h o r t k a“, gniada ur. 1902 r. po Mohorcie od Gazelli-Hafizki. II. Ród „Miechy 11 1) „Mlecha-Mohortka I“, szpakowata ur. 1895 r. po Mohorcie od M 1 e c h y - B o s a c z k i. 2) „Ml e c h a - Mo h o r t k a 11“, gniada ur. 1896 r. po Mohorcie od Mlechy-Bosaczki. 3) „M lecha-Mohortka 111“, gniada ur. 1897 r. po Mohorcie od M1 e c h y-H i n d o s t a n k i. 4) „Mleszka“, karo-gniada ur. 1890 r. po Mohor cie od Mlechy-Hindostanki. 5) „M1 e c h a-M o h o r t k a IV“, gniada ur. 1898 r. po Mohorcie od Mlechy-Bosaczki. 6) „Ml e c h a - At ty c z k a“, gniada ur. 1900 r. po Attyku od Miechy Hindostanki. 7) „M1 e c h a - A11 y c z k a I“, ciemno-szpakowata ur. 1902 r. po Attyku od Mlechy-Hindostanki. III. Ród „S aha ry“. 1) „Sahara-Hafizka II“, ciemno-szpakowata ur. 1890 r. po Hafizie Nr. 387 od Sa hary-Obojanki. 2) „Sah ara-Mohortka“, ciemno-szpakowata, ur. 1898 r. po Mohorcie od Sah ary-Hafizki 3) ,,Sahara-Khedivka I“, jasno-szpakowata ur. 1899 r. po Khedive Nr 416 od Sahary-Obojanki. 4) „Sahara-Khedivka II <- , ciemno - szpakowata ur. 1900 r. po Khedive Nr. 416 od Sahary-Hafizki II. IV. Ród „Zulemy“. 1) „Zulema-Hafizka I“, biała ur. 1884 r. po Ha- fizie Nr. 387 od Zulemy-Krzyżyczki. 2) Zulema-Mahometka“, siwa ur. 1893 r. po Ma homecie od Zulemy-Krzyżyczki II. 3) ,,Zulema-Mohortka“, szpakowata ur. 1899 r. po Mohorcie od Zulemy-Hafizki I. 4) „Zulema-Attyczka“, jasno-szpakowata ur. 1900 r. po Attyku od Zulemy-Hafizki I. V. Ród „Kokietki 11 . 1) „Kokietka-Krzyżyczka“, szpakowata ur. 1886 r. po Krzyżyku II od Kokietki-Hindostan ki. 2) „Kokietka-Hafizka“, szpakowata ur. 1894 r. po Hafizie od starej Kokietki-Krzyżyczki I. 3 ) „Kokietka-Sheraczka“, szpakowata ur. 1896 r. po Sherakim (z Weil) od Kokietki-Hindostan ki. 4) „Kokietka-Attyczka“, szpakowata ur. 1902 r. po Attyku od Kokietki-Krzyżyczki. VI. Z innych rodów. 1) „Ła dna-Hafizka I“, szpakowata ur. 1884 r. po Hafizie Nr. 387 od Ładnej-Stępki, oddała w r. 1897 po Mohorcie karo-gniadego ogiera „ D ż alf-A mira “ sprzedanego ks. Czartoryskiemu w Poznańskie, a od tegoż odkupionego przez hr. Lehndorffa na reproduktora do prkich stad rządowych. Ta sama klacz oddała w r. 1898 po wtórnie i również po Mohorcie karo - gniadego ogiera „Azra“, kupionego w r. 1902 przez Rząd austryacki. Do skonała i wspaniała ta inatka pochodzi z rodu „Fetis“ z dawnego olesieńskiego stada hr. Aleksandra Potockiego z Brzeżan. 2) „Hasanka“, ni. 1897 r. po Mohorcie od Ha- f i z k i-H a s a n k i wywodzi ród swój z jarczowieckiego stada. 3) „Brodzka", ciemno - szpakowata ur. 1892 r. po Sherakim od Brodzkiej-Bosaczki. — Klacz ta wy wodzi znowu ród swój od „Brodź ki ej po Przygód z- kim, z którego to rodu jedna klacz po dziś dzień pozo staje stale jako matka w taurowskiem stadzie na pamiątkę i jako wspomnienie dawnego budyłowskiego chowu p. Leopolda z Semetrycz - Trzeciaka, ojca p. Dyonizego. Od 1888—1905 r. z taurowskiego stada sprzedane zo stały następujące ogiery: 1) „Dahoman", szpakowaty, po Dahomanie IV od Z u 1 e m y - E 1 b e d a w i a n k i (zakup. 1888 r. Rząd austr.). 2) „Hin dostań", kasztanowaty, po Hindostanie od Kokietki-Elbedawianki (zakup. 1889 r. Rząd austr.). 3) „Nedżdzi", kasztanowaty, po H am i od Dag mary (zakup. 1890 r. p. Leon Baczyński w Królestwie Polskiem). 4) ,,Azet 111“, biały, po Azecie taurowskim od Celiny (zakup. 1890 r. p. Romuald Morawski do Sarnek). 5) „Hafiz 11“, szpakowaty, po Hafizie Nr. 387 od Zulemy-Feruk-Chanki (zakup. 1890 r. hr. Grochol ski na Woły Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:28 6) „Krzyżyk 41 , szpakowaty po Krzyżyku II od Guldy-Bosaczki (zakup. 1890 r. hr. Grocholski na Wo łyniu). 7) „Dahoman“, ciemny szpak, po Dahomanie od Bony (zakup. 1892 r. Rząd. austr.). 8) „Hafiz 111“, gniady, po Hafizie Nr. 387 od Mlechy-Bosaczki (zakup. 1892 r. Rząd austr.). 9) „Dahoman“, gniady, po Dahomanie od H a- sanki-Krzyżyczki (zakup. 1892 r. p. Wiśniewski do Plichowa). 10) „Krzyżyk 111“, kasztanowaty, po Hafizie Nr. 387 od Hasanki-Krzyżyczki (zakup. 1893 r. Rząd austr.). 11) „Hafiz V“, gniady, po Hafizie Nr. 387 od Ła dnej -Dahomanki (zakup. 1893 r. Rząd austr.). 12) „Hafiz IV“, szpakowaty, po Hafizie Nr. 387 od Kokietki-Elbedewianki (zakup. 1894 r. Rząd bułgarski). 13) „Trzeci Maj“, szpakowaty, po Sherakim od Mlechy-Bosaczki (zakup. 1894 r. Rząd bułgarski). 14) „Sheraki I“, szpakowaty, po Sherakim od Ce- liny-Bosaczki (zakup. 1894 r. Rząd austr.). 15) „Dahoman“, gniady, po Dahomanie IV od Stępki (zakup. 1895 r. hr. Komorowski na Wołyniu). 16) „Mahomet 41 , szpakowaty, po Dahomanie IV od Bony (zakup. 1895 r. Rząd austr.). 17) „Sheraki II 44 , szpakowaty, po Sherakim od od Zulemy-Krzyżyczki (zakup. 1895 r. Rząd austr.). 18) „Sheraki III 44 , szpakowaty, po Sherakim od Bony (zakup. 1896 r. Rząd austr.). 19) „Dahoman 44 , gniady, po Dahomanie od Mie chy (zakup. 1896 r. Rząd aust20) „Sheraki IV“, szpakowaty, po Sherakim od Kokietki-Krzyżyczki (zakup. 1897 r. p. E. Lityński do Litwinowa). 21) „Muchamil“, ciemno-szpakowaty po Dahoma- nie VI-8 od Hasanki-Krzyżyczki (zakup. 1899 r. Ko mitet krakowskiego Towarzystwa rolniczego na subw. kra jową stacyę). 22) ,,Dżalf-Amir“, karo-gniady, po Mohorcie od Ładnej Hafizki (zakup. 1899 r. ks. Czartoryski w Po- znańskiem, następnie odkupiony od niego przez Rząd pruski). 23) ,,Abu-Chejl“, gniady, po Mohorcie od Ładnej Dahomanki (zakup. 1899 r. do Prus p. Stuken). 24) ,,Dahoman“, gniady, po Dahomanie od Ce liny Dahomanki (zakup. 1899 r. p. Tadeusz Dąmbski z Król. Pols.). 25) „Mohort“, szpakowaty po Mohorcie od Bony zakup. 1900 r. p. F. Milewski do Medowy). 26) „Mohort“, gniady, po Mohorcie od Celiny Dahomanki (zakup. 1891 r. Tow. gosp. lwow.). 27) ,.Azra“, karo-gniady po Mohorcie od Ładnej Hafizki (zakup. 1902 Rząd austr.). 28) „Mohort“, ciemny szpak po Mohorcie od Ko- kietki-Maho metki (zakup. 1902 r. Rząd austr.). 29) „Farys-Khedive“, ciemny szpak, po Khedive od Bony (zakup. 1904 r. Rząd austr.). 30) „Khedive II“, po Khedive od Kokietki-Krzy życzki, jasny szpak po Khedive od Kokietki-Krzy życzki (zakup. 1904 r. Rząd austr.). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:30 W latach ostatnich były reproduktorami w taurowskiem stadzie następujące ogiery: 1) „Mahomet“, szpakowaty ur. 1881 r. w Taurowie po Hami od Bony z familii or. Gazelli. Ogier ten, o ile pokrewieństwo temu nie przeszkadzało, pokrywał taurowskie klacze od 1885 — 1895 r. W jesieni 1905 r. Mahometa kupił Rząd austr. za 3600 kor. 2) „Mohort“, karo-gniady ur. 1884 r. w stadzie hr. Józefa Potockiego w Antoninach, po Pharaonie or. ar. po Ibu-Ed-Derri od Rosalin po Kohejlan Dżus od Gomussa, z pokolenia S igl a vi -Dż edr a n z środkowej Arabii, od pokolenia Beduinów Sebaa - Anazeh, nabyty tamże jako dwuletni, uwieńczony pierwszą nagrodą na wystawie koni w Istigton od Preciozy Nr. 207 po Jamri or. ar. od Łatka Nr. 102 po Iscender-Basza (po Batran-Aga or. ar.) od Gida Nr. 45, po Ob oj an (od Szumka II), po He i 1 an or. ar. od Burzy mka II Nr. 437, po Kanarys (po Dżelfi or ar.) od Burzy mka I Nr. 332, po Benisar or. ar. — Mohort był wynajmowany od Rządu dwa razy do taurowskiego stada i to: od r. 1894 do marca 1898 r. pier wszy raz i od r. 1899 do marca 1901 r. po raz drugi. 3) „Khedive“, kasztanowaty ur. w stadzie ks. Eu stachego Sanguszki w Gumniskach po Hal im or. ar. od Warszawianki po Mac-Mahonie. Ogier ten stano wił od 1897—1900 r. 4) „Attyk“, biały ur. 1881 r. w stadzie ks. Romana Sanguszki w chrestowieckiem stadzie po Ezrek-Seglawi sprowadzonym z puszczy w r. 1875 od Odaliska po Koheil-Nedżdy, sprowadzonym z puszczy w r. 1870, od Hana po Kohejlan-Abu, sprowadzonym z puszczy 1858 r. od Caramba importowanej z puszczy w łonie matki. Ogier ten (rządowy) stanowił od 1898 — 1904 roku, w którym to roku złamał nogę i zginął. 5) „Khedive 11“ , jasno szpakowaty ur. w Taurowie 1899 r. po Khedive (por. Nr. 3) od Ko ki e tki - Kr zy- życzki ur. w Taurowie 1886 r., po Krzyży ku II z fa- mili or. Gazelli po Hi n dostanie z familii or. Sahary od Kokietki po Stepie (po or. Kohejlanie) od Kokietki po Schagya (po or. ar. Bagdadzie) od Kokietki po Przygodzkiej od Kokietki. Ogier ten odchował kilka tylko taurowskich klaczy, a jak wyż wspomniano na jesień 1904 r. sprzedany został Rządowi austr. za 2800 kor. 6) Od roku 1903 jest w taurowskiern stadzie repro duktorem 162 ctm. wysoki kasztanowaty „Dżelfi“, ur. 1895 roku w białocerkiewskiem stadzie hr. Branickiego po wywodowym arabie Druid ze szczepu „Dżelfi“. Matką obecnego taurowskiego reproduktora jest: Hebe po Hussarze, wywodowym arabie z pokolenia Neżdi; — babką, Alhambra po wywodowym arabie Alakis; - prababką, Klorynda po wywodowym arabie A b i a c i e; — pra - prababką, Wenus po Wernecie, sprowadzonym w r. 1836 z puszczy do stad Białocerkiewskich. Pan Longin Łoboś, obecny właściciel taurow skiego stada, który pod okiem wuja swego ś. p. Trzeciaka, wprawiał się do zawodowej i fachowej pracy w umiejęt- nem prowadzeniu chowu koni szlachetnych, wiernie też wypełnia jego cenne przykazania w hodowli, z których najważniejsze: umiejętny dobór reproduktorów SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 211 i matek, intenzywny wychów młodzieży i jak najwięcej ruchu na świeżem powietrzu. Skoro dokładnie zbadamy pochodzenie klaczy i przejrzemy rodo wody ogierów do nich używanych, oraz przypatrzymy się tamtejszej hodowli, to przekonamy się, że w taurowskiem stadzie robi się wszystko wedle przykazań ś. p. Dyonizego Trzeciaka, dawnego właściciela stada, bo do chowu wy biera się najlepsze klacze na matki, dobór reprodukto rów jak najdokładniejszy, źrebakom jeszcze nie odłą czonym od matek, dwu i trzylatkom nie skąpi się owsa i siana, rozległe i żyzne taurowskie naturalne i sztu czne pastwiska dostarczają latem dostatecznej ilości doskonałej paszy i obszernej przestrzeni do używania swobodnego ruchu, zimą taurowska młodzież i od chowane konie godzinami biegać muszą po przyle głych do stajen okólnikach, a w jesieni, skoro z pola ostatnie do stodół i brogów zwieziono snopy, rozpo czynają się na tamtejszych podol skich równinach forsowne polowania z chartami, lub psami gończymi, na których taurowskie, do chowu przezna czone ogiery i klacze, wyrabiają sobie muszkuły, ścięgna i płuca. Do uzupełnienia monografii tau- rowskiego stada należy jeszcze dodać, że stado to używa swego piętna, przedstawiającego znak ru niczny we formie staroświeckiego strzemienia, będącego za razem herbem rodziny Trzeciaków. Piętno to wypala się na lewem zadniem udzie i to tylko klaczkom. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:34 PEŁKINIE (poczta, telegraf i kolej: Jarosław). Jednym z hodowców, który stosunkowo najpóźniej założył w Galicyi stado oryentalnych koni, a z najpowa żniejszym nakładem kapitału i z wielkim zasobem gorli wej, jasno wytkniętej celowej pracy zabrał się szczerze do racyonalnego specyalnego wychowu „użytkowego ko nia krwi wschodniej“, — jest bezsprzecznie ks. Wi- tołd Czartoryski, właściciel pełkińskiego stada. Pro- dukcya takiego konia jest w pierwszym rzędzie zadaniem tamtejszego chowu, wszystko zaś inne schodzi tam na plan drugi. Stado pełkińskie posiada cenny materyał hodo wlany w klaczach, albo własnego już chowu, albo zaku pionych w Galicyi u hodowców wychowujących oddawna oryentalne konie, wreszcie w klaczach nabytych częścią w Sławucie, częścią zaś w W. Ks. Pozn. od hr. Jana Gru dzińskiego, który zwijając chów koni szlachetnych, wy- sprzedał matki, urodzone i wychowane w oryentalnem sta dzie hr. Branickiego w Stawiszczach na Ukrainie. Pełkińskie stado składa się obecnie z następujących matek czystej krwi oryentalnej 1) „Gazella", karo-gniada, ur. 1882 r. w Jarczow- cach po sławuckim Hindostanie od Gazelli (zakup, od p. Tadeusza Cieńskłego). 2) „Hersa“, kasztanowata, ur. 1883 r. w Stawiszczach po or. ar. Hussarze od Rebeki (zakup, od hr. Gru dzińskiego). Marucha 11 , biała, ur. 1887 r. w Taurowie po Hafizie od Maruchy (zakup, od p. Longina Łobosia). 4) „Miecha", siwa, ur. 1889 r. w Taurowie po Ha fizie od Miechy (zakup, od p. Longina Łobosia). 5) „Pa raszka", siwa, ur. 1889 r. w Jezupolu po El-Kebirze od Doni (dana w upominku Księciu przez hr. Wojciecha Dzieduszyckiego). 6) „Sahara“, siwa, ur. 1889 r. w Jezupolu po Ka lifie odMołodyci (dar. hr. Wojciecha Dzieduszyckiego). 7) „Henia“, gniada, ur. 1899 r. w Jabłonowie po Krzyżyku od Heni (zakup, od p. H. Karczewskiego). 8) „Nadziej a“, gniada, ur. 1893 r. w Sławucie po or. ar. Abu-Argubie od Tarabuki (zakup, od ks. Ro mana Sanguszki). 9) „Jagoda 1 *, siwa, ur. 1895 w Jezupolu po Al- Nabim od Maliny (zakup, od hr. Wład. Dzieduszy ckiego). 10) „Legenda**, szpakowata, ur. 1898 r. w Pełki- niach po or. ar. An tarze od Terapii. 11) „Ligia**, kasztanowata, ur. 1898 r. w Pełkiniach po or. ar. Ruby od Hersy. 12) „Mimoza**, siwa, ur. 1899 r. w Pełkiniach po Khedive od Miechy. 13) „Muza“, złoto-gniada, ur. 1899 r. w Pełkiniach po Satrapę od Hersy. 14) „Nukra“, siwa, ur. 1900 r. w Pełkiniach po An- wilu od Maruchy. 15) „Nymfa“, siwa, ur. 1900 r. w Pełkiniach po El- Kebirze od Miechy. 16) „Nirwana**, kasztanowata, ur. 1900 r. w Pełki niach po El-Kebirze od Nadziei. 17) „Oaza“, kasztanowata, ur. 1901 r. w Pełkiniach po El-Kebirze od Gazelli. 18) „Orchis**, szpakowata ur. 1901 r. w Pełkiniach po El-Kebirze od Miechy, 19) „Pogoń**, szpakowata, ur. 1902 r. w Pełkiniach po Anwilu od Maliny. 0) „Palma", gniada, ur. 1902 w Pełkiniach po An- w i 1 u od G a z e 1 1 i. 21) „Japonia", siwa, ur. 1889 r. w Sławucie po U m- brecht od Restauracyi (zakup, od ks. Romana Sanguszki). 22) „Rita", siwa, ur. 1896 r. w Sławucie po Es eg (zakup, od ks. Romana Sanguszki). Ruwala", szpakowata, ur. 1903 r. w Pełkiniach po Litaworze (po Hadudym od Maruchy) od Ligii. 24) „Rakka", szpakowata, ur. 1903 r. w Pełki niach po Anwilu od Legendy. 25) „Rashid", szpakowata, ur. 1903 r. w Pełkiniach po Litaworze od Hersy. 26) „Rasalina“, siwa, ur. 1903 r. w Pełkiniach po Anwilu od Mimozy. Cztery ostatnie klacze, własnego chowu, przeznaczone zostały na matki do stada na r. 1906. 216 STEFAN BOJANOWSKI Oprócz wyż wymienionych 26 matek, posiada jeszcze pełkińska stajnia kilka bardzo dobrych i pięknych klaczy krwi wschodniej, które właściciel pełkińskiego stada traktuje w hodowli odrębnie i oddzielnie, bo ich nie uznaje za konie o udowodnionej czystej krwi oryentalnej, — książę chowa bowiem osobno konie pełnej i pół-krwi, ażeby hodowla krajowa miała odpowiednie ogiery do pro- dukcyi użytkowych koni. Z klaczy stadnych: „Marucha" ma może cośkolwiek mało szyi, ale bu dowa jej, suchość, typ, górna linia i fundament są dobre i bez zarzutu. Klacz ta wywodzi ród swój ze stada pp. Cikowskich, dawnych właścicieli Słobody w pow. brzeżańskim, Złotnik nad Strypą i Brzuchowie kolo Przemyślan, którzy od nie pamiętnych czasów chowali doskonałe oryentalne konie, a między nimi znane srokacze i taranty, pochodzące z daw nego stada ks. Lubomirskich. Marucha przypomina nam krwawy i straszny dra mat, który się przed dwudziestu siedmiu laty rozegrał w Brzeżanach i Słabodzie. W tym bowiem czasie zmarł bezpotomnie ostatni z Cikowskich, a majątek po nim na leżał się prawnie jego siostrzeńcom pp. S. i R. Po otwo rzeniu testamentu okazało się jednak, że ś. p. Cikowski pominął najbliższych krewnych, a nieomal generalnym sukcesorem zrobił majora od huzarów p. X. stacyonowa- nego wówczas w Brzeżanach. Pokrzywdzony i gorzko w swych nadziejach zawiedziony p. R. siostrzeniec zmar łego, w nerwowej podniecie, siada w Słobodzie zrozpaczony na klacz Maruszkę z miejscowego chowu i pędzi na niej jaopętany 24 kilom, do Brzeżan. Major X. mieszkał tuż przy ujeż dżalni wojskowej. Pan R. zajechał przed ujeżdżalnią, na której kilku oficerów przejeżdżało konie, uwiązał Maruszkę u baryery, wpadł do mieszkania majora i kulą na miejscu trupem go położył, poczem wsiadł na zgonioną klacz i ru szył cwałem do Słobody z powrotem, ścigany przez ofice rów, którzy dowiedziawszy się o zajściu wprost z ujeżdżalni za uciekającym w pogoń się puścili. P. R. na odległości 24 kilometrów zdystansował goniących w ten sposób, że nim oficerowie na dziedziniec do Słobody wpadli, ucałował klacz, oddał ją .stajennemu, wszedł do mieszkania, skreślił kilka słów do rodziny i drugą kulą życie sobie odebrał. Klaczy nic się nie stało. Wkrótce po tym strasznym wypadku resztę koni po ostatnim Cikockim wysprzedano ria licytacyi. Dzielną klacz chciał za jakąkolwiek bądź cenę nabyć p. Trzeciak do Tau- rowa, rodzina nieszczęśliwego p. R. zatrzymała ją jednak dla siebie. Słoboda przeszła do rąk niemca p. Leona Thoma, właściciela młyna parowego we Lwowie. „Nirwan a“, klacz wierzchowa, o ognistym, ale bardzo dobrym i łagodnym temperamencie, zawsze chętna i nie- zdarta w użyciu, może cośkolwiek długa, ma idealny przód i nogi, śliczne oko, wyniosłą szyję, wiele kłębu, dużo typu i sążniste, regularne, niezwykle posuwiste, sprężyste, nor malne i wspaniałe chody. „Orchis“, obecnie odchodowana z Mazepą, jest kla czą grubą o typowej głowie i szyi, doskonalem związaniu z silnemi suchemi nogami, mogłaby mieć cośkolwiek grubsze przednie kolano. Klacz ta zapowiada bardzo dobre chody, nie jest jednak co do wytrzymałości dostatecznie jeszcze wypróbowaną. Orchis powinna się nazywać Lubą, albo Miłą, bo taka ładna, sympatyczna, i pełna gracyi, a w niektórych ruchach i pozach jakby kokietująco - naiwna! ,.Muza“, o prześlicznej złoto-gniadej maści, dość ro sła i bardzo sucha, może mniej jak na oryentalnego konia typowa, odznacza się w użyciu pod siodłem jako wy niosły elegancki i bardzo smaczny koń wierzchowy z do skonałą akcyą. „Pogoń“, duża, ogromnie typowa, niedość jeszcze rozwinięta, z doskonałym kłębem, piękną szyją, mniej dobrą górną linią — nie jest jeszcze jako koń użytkowy dostatecznie wypróbowaną co do wytrzymałości, dzielności i łatwości znoszenia ciężkiej pracy pod siodłem, lub też w zaprzęgu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:36 Nadzieja“, z profilu w konturach prześliczna, może cośkolwiek długa i w kłębie za niska, ma doskonałe ru chy i odznacza się niezwykłą dzielnością i wytrzymało ścią w użyciu. ,,Nukra“, młodo użyta, okazała się w pracy bardzo twardą i dzielną, ale jak na konia oryentalnego ma za mało szyi i za wielką głowę, które to ,,ale“ wynagradza sowicie — muszkularną, suchą i doskonałą budową, a cho ciaż przedniemi kopytami stoi cośkolwiek „do środka“ („Zehentreter), to jednak i przy najforsowniejszem użyciu nigdy się nie draśnie. Z nowo w Sławucie nabytych klaczy, pierwsza: siwa ,,Japonia“, wedle orzeczenia osób fachowych, a między niemi i c. k. majora p. bar. Enisa, wytrawnego znawcy ko nia oryentalnego, — dorównuje jakością, gatunkiem i ty pem głośnej sławuckiej siwej, hreczkowatej Melpome nie po Ach met-Ejubie od T r y c h i n y, która w 1900 r. otrzymała na wszechświatowej paryskiej wystawie medal złoty w kategoryi koni „pur sang“, jako najlepsza z wy stawionych w tym dziale oryentalnych klaczy. Japonia oddała po Massadzie — klacz Ugandę, obecnie jedną z najcenniejszych młodych matek chrestowieckiego stada. Druga, sławucka ,,Rifa“, drobniejsza i od Japonii lżejsza pod względem normalnej budowy, suchości i typu jest koniem — bez zarzutu. Z przychowanych w Pełkiniach klaczy, właściciel tam tejszego stada ceni najwyżej córki El-Kebira, które roz wijają się wprawdzie cośkolwiek późno, ale wzięte do pracy nie wcześniej, jak po skończonym piątym roku pozostają suche i są w użyciu przyjemne, wytrzymałe i twardZ „Anwilek“, jedna dopiero Nukra od Maru chy, dość wcześnie wzięta na stajnię i do pracy, wytrzy muje dotychczas bardzo dobrze wszelkie trudy. Przy szłość nam powie, jak się jej siostry pokażą w pełkińskiej hodowli w roli matek i użytkowych koni. Do r. 1904 głównym reproduktorem był w rodowo dach klaczy kilkakrotnie wymieniony, w Weil przez księcia zakupiony siwy „Anwil“, urodzony 1895 r. w stadzie króla wirtemberskiego po or. ar. Padischahu od Anusa po or. ar. Djerid. Chociaż Anwil wykazuje w swoim rodowodzie mnóstwo oryginalnych arabskich ogierów i klaczy, a ród swój wywodzi wprost od El- kandy, która przyszła w łonie matki nazwanej przez Be- duinów Hasstura, przysłanej królowi z Arabii przez ^■aBHBHSSBan BBn SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCOW 221 Emira Rzewuskiego, — to jednak bardzo rodowy koń ten szlachetnością form i typem za mało odpowiada pełkińskim klaczom. Jest on jednakowoż z pewnością takim okazem, a może i lepszym, jakie Rząd w bardzo skąpej tylko ilości stawia w Galicyi do dyspozycyi hodowcom koni oryentalnych. Po sprzedaży Anwilla Rządowi, wspólnie, z właści cielem zarzeckiego stada zakupił książę w jesieni 1905 r. w Weil drugiego reproduktora i to kasztanowatego „Sa rn u m“ po Son a kim, (importowanym w łonie matki) od Sylphidy, który budową, temperamentem, energicznymi, regularnymi chodami i bardzo dobremi zaletami w użyciu jako koń młody i dopiero podjeżdżony — zapowiada, że będzie takim reproduktorem, jakiego pełkińskie stado po trzebuje obecnie do dalszej, raz celowo wytkniętej i pod jętej produkcyi użytkowych koni krwi wschodniej. A teraz słów kilka co do sposobu wychowu pełkiń- skiego oryentalnego konia. Młode łoszęta doznają zawsze jak najtroskliwszej opieki i jak najłagodniejszego obchodzenia. Kiedy jeszcze są przy matkach, rozpoczyna się już dla nich pierwsza nauka po dawania bez przymusu przednich i zadnich nóg do zba dania i wystrugania kopytka, a systematyczne odbywanie takich kursów, jest nieocenioną rzeczą na przyszłość przy pielęgnowaniu i podkuwaniu kopyt u wyrośniętych koni Do ukończonego pierwszego roku żywi się pełkińskie źrebięta jak najintenzywniej owsem i dobrze zebranem sia nem, a odłączone wiąże się u żłobów na czas krótki wtedy, kiedy podaje im się obrok, aby w ten sposób każde z nich w spokoju swoją porcyę zjeść mogło, a przez wiązanie wy. chowywało się na posłusznego i obłaskawionego konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:42 ZARZECZE (poczta Zarzecze, telegraf i kolej: Jarosław) Kto zwiedza we Lwowie nieliczne tego miasta zabytki, a zdążając z placu Maryackiego na plac Krakowski, wejdzie na ulicę Teatralną, to uderzy go na niej wspaniały i po ważny gmach, na którego froncie widnieje skromny napis: „Muzeum imienia D z i e d u s zy c k i c h“. O chwili za łożenia tego muzeum, które stworzyła wieloletnia, mrówcza praca i prywatne fundusze jednego człowieka i to ś. p. hr. Włodzimierza Dzieduszyckiego, nic dokładnego powiedzieć się nie da, bo hr. Włodzimierz jako mały chłop- czyna zaczął już składać w szafeczce dziecinnego pokoju kapelusikiem chwytane motyle i muszki, na polach i łąkach zrywane i wykopywane rośliny i kwiaty, w rowach i nad brzegami strumyków wyszukiwane ślimaki i muszle, a światli i najlepsi rodzice gorliwie i umiejętnie wprowadzali uko chanego jedynaka w szeroki, bogaty i piękny świat otacza jącej natury. Matka pomagała małemu badaczowi przyrody oczyszczać przyniesione muszelki, rozpinać motyle i zasu szać rośliny, a ojciec, znany bibliograf polski, wprawiał syna w odszukiwaniu odpowiednich nazwisk w starych zielnikach Syreniusza i Marcina z Urzędowa. Z biegiem lat i w miarę zbogacania się wiedzy hr. Włodzimierza, zbiory jego rosły i przybierały z każdym rokiem takie rozmiary, że w końcu trzeba było dać im przytułek w salach wielkiego muzeum, które pod względem dokładnego przedstawienia fauny i flory jednego kraju, (w tym wypadku Polski), zaj muje dzisiaj trzecie miej see w europejskich zbio rach. Ażeby zapewnić byt i nienaruszalność tych, dla na uki tak cennych przyrodniczych bogactw, hr. Włodzimierz wcielił je jako całość niepodzielną do ufundowanej przez siebie w r. 1893 ordynacyi, do której oprócz innych licz nych włości należy i klucz Zarzecki, w którym znajduje się przez obecnego ordynata hr. Ta deusza Dzieduszyckiegow. r. 1900 założone stado oryentalnych koni, powiększone w rok później dwu nastu klaczami czystej krwi wschodniej, uchowanemi i do Zarzecza przysłanemi przez ś. p. hr. Stanisława Dzie- duszyckiego z Żerdzią na ros. Podolu. Do r. 1900 prowadzono w Zarzeczu chów koni mało szlachetnych, bo wyłącznym celem ówczesnej tamtejszej hodowli była produkeya koni roboczych i koni dla wojska. Zarzecki klucz posiada zwykle około 100 klaczy fornalskich, z których mniej więcej połowę najlepszych pokrywano w ostatnich czasach rządowymi ogierami pół-krwi: „Mac- Mahonem Nr. 419“, „Ł ucz n ik i em Nr. 295“, „Black- smithem Nr. 21“, wreszcie dwoma ogierami własnego chowu. Chów koni szlachetnych wysokiej krwi wschodniej rozpoczyna się w Zarzeczu w r. 1900 i to przez zakupno w jezupolskiem stadzie następujących czterech klaczy czy stej krwi oryentalnej: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:47 1) ,,Kitki“, siwej po Kalifie (ród Gazelli) od Kitki po El-Delemi (Babolna). 2) „Kukułki 44 , białej po El-Kebirze (ród Sahary) od Kitki po El-Delemi (Babolna). 3) ,,S a 1 m e“, siwej-hreczkowatej po Kalifie (ród Ga zelli) od Fatmy po El-Delemi (Babolna) od Z ule my po Feruk-Chanie or. pers. od Ślepki importowanej w łonie matki Sahary, sprowadzonej z puszczy. 4) „Rusałki 14 , gniadej po Al-Nabi od Kapuścianki z rodu Gazelli sprowadzonej z puszczy. Równocześnie z temi klaczami przyszła z Żerdzią przez hr. Stanisława Dzieduszyckiego hr. Tadeuszowej Dzie- duszyckiej w upominku ofiarowana — siwo-hreczkowata klacz: 5) „Zośka-Paraszka 44 po Hindostanie (po Am- ruch or. ar.) od Paraszki po M o 1 o d c u-B a g d a d z i e od Gazelli sprowadzonej z puszczy. Zośka-Paraszka przyszła do Zarzecza źrebną z sławuckim Ogłu i urodziła klaczkę „Alteę 44 , wcieloną później do zarzeckiego stada na matkę. Rok 1901 stanowi ważną epokę w historyi zarzeckiego stada, bo w tym właśnie czasie dostało się do niego owych 12 klaczy, uchowanych przez hr. Stanisława Dziedu szyckiego w Żerdziu. Zmarły 9. września 1905 r. ś. p. Stanisław Dzie- duszycki, syn hr. Edmunda, b. żołnierza legii nad wiślańskiej z 1831 r. i Talii z Niezabitowskich, uro dził się w tradycyach i otoczeniu, miłującem wszystko co nasze i co staropolskie, a tern samem w sferach, mających wrodzone i generacyami nabyte przywiązanie i zamiłowanie do koni krwi wschodniej, któreśmy w lepszych czasach w spuściźnie po ojcach dostali. Hr. Stanisław Dzieduszycki, b. poseł na Sejm krajowy i jeden z najpoważniejszych orgaizatorów „Gospodarskiego Oddziału pokuckiego‘3 brał zawsze czynny i gorliwy udział w Radach ogólnych gali cyjskiego Towarzystwa gospodarskiego we Lwowie, a na niejednem posiedzeniu tej Rady, w razie potrzeby, umiał z otwartą przyłbicą wypowiedzieć słowa twardej prawdy sprawach chowu koni w kraju, skoro kierownicy chów ten starali się na nowe i niepewne wprowadzać tory. Hr. Stanisław rozpoczął chów koni czystej krwi ory- entalnej najprzód w Starym Gwoźdzcu, (obecnie ma jątku swego zięcia p. Władysława Korczak-Komorowskiego z Bojanowa)— następnie zaś prowadził chów ten w Żer- dziu na ros. Podolu. W r. 1870 nabył hr. Stanisław do Starego Gwoźdzca od hr. Kazimierza Dzieduszyckiego w Niesłuchowie kaszta nowatą klacz ,,Cygankę n i e sł u c h o wską“, córkę oryg. przez Prospera Zimermanna z Arabii do Niesłuchowa przy słanej ,,Theby-Muniry“ i ,,Mołodca“ ur. w Jarczowcach po or. ar. Bagdadzie od Sahary sprowadzonej z puszczy. W Cygance niesłuchowskiej płynęła zatem po matce (Thebie), po dziadku (Bagdadzie) i po babce ze strony ojca (Saharze) jak najczystsza krew oryentalnych, w Arabii urodzonych koni. Ponieważ hr. Stanisław nie posiadał w tym czasie reproduktora o równie wysokiej krwi wschodniej, jak ta, która w żyłach Cyganki płynęła, przeto posłał ją do odchowania do Izydorówki, gdzie znaj dował się wówczas czystej krwi jarczowiecki arab „Piel grzym II“, syn Beni-Bagdadapoor. Bagdadzie od or. ar. Gazelli. Cyganka wróciła z Izydorówki do Gwoźdzca źrebną i urodziła kasztanowatą klaczkę ,,Myszkę“. W r. 1875 kupił hr. Stanisław od hr. Aleksandra Dzieduszyckiego w Izydorówce pięć oryentalnych kla czy: ,,Staszkę“, „Guldyę“, „Czerki eskę“, „Bez- mianę“ i C z ay k ę-i zy d o r o w i e ck ą. Córki i wnuczki czterech pierwszych klaczy sprzedane zostały Rządowi buł garskiemu, natomiast pozostała w stadzie nadal matką najepsza z nich i najpiękniejsza siwa „Czajka“ po Piel grzymie II od Czajki po Me rdżam kirze or. ar. od Czayki ze stada p. Konarskiego z Jajkowiec. W jesieni 1879 r. hr. Stanisław Dzieduszycki nabył w Jarczowcach siedm następujących klaczy 1) „Bonę młodszą“, maści siwej, która zginęła bez potomnie, 2) ,,Perkulę“, maści siwej poKoheylanie or. ar. od or. Gazelli. Klacz ta źrebna z Hindostanem zginęła przy oźrebieniu. ) „Ledę“, maści siwej, która nie zostawiła po tomstwa, 4) „G a 1 a n t k ę“, maści gniadej, której przychówek wysprzedano, 5) ,,G u 1 k ę“, maści siwej, która zginęła bezpo tomnie, 6) „Bonę starszą 11 , maści siwej po Bagdadzie or. ar. od Perkuli po Koheylanie od or. Ga ze 11 i. (Bona oddała po sławuckim Hindostanie „K r ó 1 e w i c z a“, później szego reproduktora w stadzie hr. Stanisława w Żerdziu) i 7) „Z o ś k ę-P a r a s z k ę, maści siwej po sławuckim Hindostanie od Paraszki po Mołodcu-Bagdadzie od or. ar. G a z e 11 i. „Z o ś k a-P a r a sz k a“ rodziła od 1882— 1900 r. same tylko ogierki (między innymi i białego „Pana Jula“ po Solimanie), dopiero w r. 1901 oddała w Zarzeczu po sławuckim „Ogłu“ pierwszą klaczkę i to wyż wspom nianą „Alteę“. „Zośka" zginęła w r. 1902, mając lat 25. W ten sposób podstawę w Star. Gwoźdzcu do tam tejszego chowu koni czystej krwi oryentalnej dało następu jących pięć klaczy: 1) „Cyganka n i e sł u c h o w s k a“, 2) „Myszka", córka Cyganki, 3) „Czayka-izy dorowiecka", 4) „Z o ś k a-P a r a s z k a“ i 5) „Bona starsza". Hr. Stanisław posługiwał się w stadzie swojem (naj przód Star. Gwoźdzcu, a następnie w Żerdziu) następują cymi ogierami: 1) „Fel łachem", maści siwej po Far hanie or. ar. od Sybil li po Mahomecie or. ar., prawnukiem wySYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 235 wodowego Wer neta, który czasu swego odgrywał w sta dach hr. Branickich na Ukrainie taką rolę jako reproduktor, jaką niegdyś odgrywał stary Bagdad w jarczowieckiem stadzie. 2) „Koranem", maści siwej, arabem czystej krwi, którego nieliczne potomstwo wysprzedane zostało. (Fellach i Koran zakupione zostały w Białocerkwi dla Rządu austr. przez hr. Juliusza Dzieduszyckiego, ów czesnego Prezesa Komisyi dla spraw chowu koni w Galicyi przy Namiestnictwie we Lwowie). 3) „Królewiczem", maści siwej, uchowanym w Żer- dziu po sławuckim Hindostanie od Bony po Bagda dzie, od Perkuli po Koheylanie od Gaze 11 i, spro wadzonej z puszczy. Znakomity ten ogier był w Żerdziu reproduktorem przez lat kilka, a sprzedany w r. 1893 p. Dominikowi Moraczyńskiemu na Pobereże, dał tam dosko nałe potomstwo i jeszcze je daje, bo do dziś dnia żyje i dobrem cieszy się zdrowiem. Po Królewiczu uchował hr. Stanisław Dzieduszycki od Zośki-Paraszki znako mitego konia siwego Tatara, który w r. 1893 odznaczył się w dystansowym wyścigu, przebiegłszy pod synem właś ciciela, hr. Aleksandrem, na przykrym terenie 28 kilometrów w jednej godzinie i 50 sekundach, pozostawiając za sobą 9 innych bardzo dobrych koni. 4) „F a rysem", maści kasztanowatej po or. ar. El- Bedavym od sławuckiej Indii, po or. ar. Kadżi-el- Mekka od sławuckiej Gryzetty. 5) „Achabem", maści karej, uchowanym w Biało cerkwi po Achmecie (po Farhanie or. ar. od Figuranki po Wernecie or. ar.) od Racheli (po Ramzesie, synu or. ar. Rywala). 6) „Solimanem u , maści siwej, po Schagya, (jednym z najlepszych radowieckich oryentalnych reproduktorów), od Zazuli I z rodu Theby-Muniry. Śoliman dawał świetne produkta przeważnie pół krwi, bo z powodu bliskiego pokrewieństwa używany był w Żerdziu w wyjątkowych tylko wypadkach do tamtejszych klaczy czystej krwi. 7) „Ogłu“, maści kasztanowatej, ur. 13 lutego 1894 r. w Sławucie po Rymniku od Elby. Farys, Achab i Ogłu były reproduktorami w stadzie p. Aleksandra Sadowskiego w Hukowie na ros. Podolu. Ostatnim ogierem, uchowanym przez hr. Stanisława Dzieduszyckiego w Żerdziu, był biały „Pan Jul“ po Solimanie od Zośki-Paraszki, którego zakupiło w r. 1904 Gospodarskie Towarzystwo galicyjskie i umieściło go jako reproduktora na krajowej stacyi, założonej u kniazia Leona Puzyny w Gwoźdzcu. Stado w Żerdziu było najliczniejszem w 1892. Rok później hr. Stanisław Dzieduszycki zatrzymał z matek i z młodzieży to co najlepsze, resztę zaś wysprzedal na publicznej licytacyi w Star. Gwoźdzcu, na której Rząd bułgarski kupił 9 matek, celem założenia pepiniery koni czystej krwi wschodniej dla podtrzymania i poprawienia tamtejszej hodowli krajowej. Hr. Stanisław Dzieduszycki, wydzierżawiając w r. 1901 Żerdzie, oddał stado synowi swemu hr. Aleksandrowi, obecnemu rotmistrzowi I-go pułku dragonów, porozumiał się co do dalszych warunków z krewnym swoim hr. TSYLWET Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:50 wtedy dawni jego prószkowscy profesorowie często go od wiedzali i przy tej sposobności oglądając tamtejsze stado, zapoznawali się z jego znakomitszymi końmi. Skoro w Prósz kowie dowiedziano się, że Theba nie żyje, zjechał do Po- turzycy ówczesny profesor anatomii i kierownik zootech nicznego instytutu Dr. C rampę, a otrzymawszy od hr. Włodzimierza Dzieduszyckiego zezwolenie, odkopał w roz kładzie będącą już Thebę, spreparował jej szkielet i zabrał go do Prószkowa do tamtejszych zbiorów. Piszący te sło wa odbył teoretyczne studya również na prószkowskiej Akademii rolniczej,a ucząc się od wyż wspomnianegoprofesora Dr. Crampego osteologii na szkielecie T h e b y-M u n i ry, nie przewidywał wówczas, że przeszło ćwierć wieku później w ,.Sylwetkach koni oryentalnych" pisać będzie o tej sa mej Thebie-Munirze, jej dzieciach i wnukach. Po zwinięciu Akademii prószkowskiej szkielet The by wraz z innymi zbiorami przewieziony został do nowo ufun dowanego ,,Studyum rolniczego" w Berlinie i tam po został. Mając żywo po dziś dzień przed oczyma dokładny obraz białego, jak słoniowa kość twardego szkieletu, który mi przypomina akademickie wesołe życie prószkowskie i niestety niepowrotnie minione lata młodości, umieszczam w „Sylwetkach" tablicę rodową najlepszego potomstwa Theby, bo w zarzeckiem stadzie znajduje się obecnie na 18 matek — 12 klaczy z jej rodu, a tylko 3 z rodu Sahary, 2 z rodu Czayki izydorowieckiej i jedna z rodu Gazelli, a mianowicie: A) z rodu Theby-Muniry: 1) „Cyganka III“, siwa ur. w Żerdziu po Króle wiczu od Cyganki II, 2) „Muszka II“, skr. gn. ur. w Żerdziu po Króle wiczu od Muszki I, 3) Karo 1 e czka“, kaszt. ur. w Żerdziu po Króle wiczu od Karolki, 4) „Lygia“, kaszt. ur. w Żerdziu po Królewiczu od Z a z u 1 i I, 5) „Z a z u 1 e c z k a“, kaszt. ur. w Żerdziu po Fary- s i e od Z a z u 1 i I, 6) „T h eb a-Iłe n a“, skr. gn. ur. w Żerdziu po A ch a- bie od Cyganki III, 7) „Mira 44 , kara ur. w Żerdziu po Achabie od Z az ul i II, 8) „Matylda“ kaszt. ur. w Żerdziu po Ogłu od Karoleczki, 9) „Arya“, kaszt. ur. w Żerdziu po Oglu od K a- r o 1 e c z k i, 10) „Alfa“, kaszt. ur. w Żerdziu po Ogłu od Cy ganki III, 11) „Bona“, kaszt. ur. w Zarzeczu po Anwilu od Cyganki III, 12) „Blagierka“, szpak. ur. w Zarzeczu po Anwilu od Miry. B) z rodu Sahary: 13) „Salme“, siwa ur. w Jezupolu po Kalifie od F a t m y, 14) „Kukułka 41 , biała ur. w Jezupolu po El-Ke- birze od Kitki, 15) ,,Rusałka“, gniad. ur. w Jezupolu po Al-Nabi od Kapuścianki. C) z rodu Czayki i zy d o r o w i e c k i e j: 16) „Wisła“, siwa u. w Żerdziu po Sol i manie od P 1 e w n y, 17) „Ostatnia“, biała ur. w Żerdziu po Królewi czu od Czayki. D) z rodu Gazelli: 18) „A 11 e a“, siwa ur. w Zarzeczu po O gł u od Zośki- Paraszki. Równocześnie z klaczami z Żerdzią dostał się na re produktora do zarzeckiego stada zakupiony przez hr. Sta nisława Dzieduszyckiego sławucki biały „Cwet“ ur. 1883 r. w Chrestówce po Scypionie (Koheil-Nedżdy) od Rewo- lucyi (Koheylan-Abu-Argub). Oprócz Cweta używano następnie do odchowania niektórych klaczy siwego, w Peł- kiniach umieszczonego „Anwila“ z Weil, a obecnie tak w pełkińskiem, jak i zarzeckiem stadzie ojcować będzie kasztanowaty „Samum 11 , którego ks. Witołd Czartoryski zakupił również w Weil i to wspólnie ze swoim szwagrem hr. Tadeuszem Dzieduszyckim, ordynatem na Poturzycy i Zarzeczu. Pochodzenie jednego i drugiego ogiera podane jest w opisie pełkińskiego stada. Klacze najczystszej krwi wschodniej, młodzież po pierwszorzędnych oryentalnych reproduktorach, zasada wy chowu: „dużo powietrza, ruchu i owsa 11 , korzystne warunki miejscowe, możność nabywania odpowiednich ogie rów, wreszcie opieka i fachowe kierownictwo, spoczywające w ręku zamiłowanego w oryentalnym koniu rotmistrza hr. Aleksandra Dzieduszyckiego, który do pielęgno wania swych ulubionych koni ma na miejscu do pomocy lu dzi wytrawnych i chętnych, wszystko to daje gwarancyę, że stado zarzeckie, choć młode, w krótkim czasie zasłynie z wy chowu koni, w których żyłach płynie stara krew wschodnia. Jak muzeum imienia Dzieduszyckich we Lwowie, tak i założone w ordynackich dobrach stado oryentalnych koni, o ile to w ludzkiej jest możliwości, ma byt swój zapewniony, bo pozostaje w rękach członków rodziny, w której nie wy gasło i nie wygaśnie poszanowanie starych tradycyj, osnu tych przędzą historycznych wspomnień Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:55 Kiedy w kraju naszym rzucono hasło: „w hodowli koni musimy iść za przykładem Anglii", wtedy ogół hodowców, obiecując sobie na razie bardzo wiele po tym nowym a nieznanym koniu, poszedł gorączkowo i chę tnie za tern wezwaniem. Pan na wielkich obszarach, jedno- wioskowy obywatel, właściciel małego folwarczku, dzier żawca, proboszcz, leśniczy, a nawet i chłop, naśladując Za chód, bez rachunku i zastanowienia rozpoczynał chów koni angielskich, a porzucał dawny chów koni pochodzenia ory- entalnego, bo te konie wedle wyjaśnień kierowników no wego kursu nie odpowiadały wymaganiom kulturnego świata. Który z nich jest dla naszych stosunków rzeczywiście odpowiedniejszym koniem, nad rozwiązaniem tego pytania więcej niż od stu lat zacięte między hodowcami toczą się walki, bo silne argumenta bronią zarówno oryentalnego, jak i angielskiego konia. Jeden i drugi ma swoje zalety i swoje wady, a chociaż każdy z nich w swoim rodzaju doskonałym jest koniem, to jednak każdy z nich innym jest koniem. Koń angielski, potomek oryentalnego konia, kulturny wychowanek bogatej wyspy Albionu, która go otacza wygodami i zbytkiem synom pustyni nieznanym, umiejętnie generacyami chowany, przewyższył wzros.tem, budową i siłą uboższego w te przymioty praojca, a przewyższył go dlatego, że nigdzie więcej nie dogadzają mujak w Anglii, nigdzie więcej o niego się nie troszczą, nigdzie wreszcie więcej nie łożą na umiejętny i fa chowy jego chów, popierany gorliwie i od wieków inten- zywnem zainteresowaniem się monarchów, energiczną, ro zumną, programową i wytrwałą pracą kierowników tamtejszej hodowli, ogólnem zamiłowaniem społeczeństwa i krociami milionowych hodowców. Wprawdzie rodowody koni angiel skich, w męskich liniach, dadzą się doprowadzić przez Eklipsa do „Darley-Arabiana“, przez King Heroda do „By erl ey-Tur ka“, a przez Mate hem, do „Go- dolphina“, a więc do oryentalnych koni, ale dziel ność, silę i zalety konia angielskiego przedewszystkiem temu przypisać należy, że koń ten chowany generacyami intenzywnie i na podstawie selekcyi publicznie wypróbowa nych reproduktorów i matek — wytworzył dlatego rasę najdzielniejszych koni, że przy tym systemie hodowli osobniki n i e o d z n a c z a j ą c e się siłą i zdrowiem wykluczano stale od dalszego chowu. Koń an gielski znosi też w specyalnych kierunkach niejeden trud i ciężką pracę tak, jak żaden inny koń na świecie, ale skutkiem wiekowego w zbytkach wychowu, nie znosi nigdy jednej rzeczy t. j. niedostatku. Natomiast koń oryentalny, tułając się generacyami z biednym i obdartym mieszkańcem Arabistanu po twardych skałach i spiekłych piaskach pustyni, przymiera głodem, upada z pragnienia i nie zna stajni, a wiekową gimnastyką, w tego rodzaju życiu do tyła swe siły wyrobił, że nie dostatek i niewygody tak potrafi znosić hartownie, iż żaen z jego angielskich kuzynów dorównać mu w tem nie zdoła, chociażby nawet był najpotężniejszym szermierzem na wyścigowej arenie. Ta generacyami wyrobiona odporność na niedostatek, te znacznie mniejsze niż u konia angiel skiego wymogi, stały się u konia oryentalnego zaletą d o pewnego stopnia dziedziczną, a bardzo doniosłego zna czenia dla ogólnej hodowli w tych krajach, w których kultura nie stoi wysoko, w których extenzywnie pracuje się na roli, tam, gdzie niema wielkich miast i zbiorowisk, w których bogaci ludzie wyrzucają krocie na cele sportu konnego, gdzie przemysł dopiero w zarodku, a ogólny do brobyt w stosunku do dobrobytu mieszkańców Zachodu — tyle co żaden, tam gdzie mniejszy rolnik nie ma jeszcze pojęcia o najkardynalniejszych zasadach hodowli w wyż szym stylu, gdzie chłop gospodarujący na kilkudziesięciu nawet morgach chodzi w zgrzebnej koszuli, w łapciach, lub boso, a zimą swego konia na pole wypędza, ażeby własnym żywił się przemysłem. Oprócz odmiennych zalet użytko wości angielskiego i oryentalnego konia zachodzi też przy wychowie jednego i drugiego ta bardzo ważna między nimi różnica, że z konia angielskiego, chowanego na paszy wy starczającej dla konia krwi wschodniej, wyrasta lichota nie nadająca się do żadnego użytku, natomiast koń oryentalny, jako łatwiej odżywiający się na tej paszy może się rozwi nąć normalnie, a degenerując w biedzie i niedostatku nigdy nie gałganieje do tego stopnia jak koń angielski. Wprawdzie koń angielski urodzony w Anglii jest ko niem, który przerzucony w zupełnie inne klimatyczne wa runki zachowa w dalszych generacyach swój typ, kształty i zalety, ale żeby mógł to wszystko zachować, musimy 248 STEFAN BOJANOWSKI dać mu koniecznie te same warunki wychowu, ten sam ruch i taksamointenzywne pożywienie, jakie miał w swej ojczyźnie. Jakie to warunki wychowu, życia i bytu znalazł u nas koń angielski, użyty do „poprawienia“ naszej ogólnej ho dowli krajowej? Nie da się zaprzeczyć, że kiedy rolnicy nasi przestali chować oryentalnego konia, a masowo rzucili się do chowu koni angielskich, to wówczas powstało w kraju kilka, może nawet i kilkanaście stad, w których właściciele, a wytrawni hodowcy, mając wystarczające środki i odpowiednie po temu warunki, potrafili wychowywać konie angielskie dobrego gatunku i wysokiej klasy, ale ogół naszych hodowców, który nawet nie widział dobrego angielskiego konia, nie mając pojęcia o jego budowie, zaletach, potrzebach, wy mogach i wadach, nie obliczywszy się z zasobem materyal- nych środków i własnej hodowlanej wiedzy, myśląc, że rasa angielska wszystko sama zrobi, bo jest przecież naj lepszą na świecie, rzucił się na ślepo do wychowu tego nowego, nieznanego mu konia, ale zaczął go chować i je szcze go chowa na plewie i sieczce w stajni bez powietrza i ruchu, a do wyprodukowania go używa ogierów niskiej klasy i często najgorszego gatunku, bo takie jak: „Galtee- Moor“, „Matchbox", „Fourire‘“ „Xaintrailles" i t. d. krocie kosztują i prawdopodobnie Galicya nigdy takich angielskich reproduktorów w domu sobie nie wychowa. Boleśnie zawiedzione nadzieje, niepowetowane straty, cel całkowicie chybiony, bo w ten sposób wyprodukowane konie zyskały wprawdzie cośkolwiek na wzroście, ale za traciły zalety i typ dawnych oryentalnych matek, gatunkow. stały się znacznie gorsze i nietylko nie masywniejsze, ale przeciwnie znacznie słabsze, bo siła u konia nie potęguje się samem powiększeniem wzrostu. Zdawaćby się mogło, że ten dobry, z pomocą angiel skiego konia przez wytrawnych hodowców umiejętnie wy produkowany materyał, do dalszego chowu w kraju syste matycznie użyty, z biegiem lat poprawi i zatrze popełnione błędy przez mniej zdolnych, mniej zasobnych hodowców, chociaż to należy do bardzo trudnych hodowlanych zadań, konia angielskiego niskiej klasy i podłego ga tunku poprawiać nie oryentalnym, tylko angiel skim koniem. Tymczasem inaczej się stało, bo ilość tych stad, któreby mogły zajmować się wychowem angiel skich reproduktorów i klaczy do podtrzymywania i ulepsza nia naszej hodowli krajowej, od dłuższego czasu rok-rocznie do tego stopnia stale maleje, iż po dziś dzień tylko same okruchy z nich już zostały. Że właściciele te stada zwijają, nie można im się dziwić, skoro koszta prowadzenia ich z każdym rokiem rosną, a dochód wnet nie pokrywa wy datku, bo u nas wychowuje się w tej rasie za wiele bra ków bez żadnej wartości, bo wojskowość płaci za lepsze konie ceny za niskie, bo popyt miejscowy tyle co żaden, a kupiec zagraniczny po te konie do nas dlatego nie je ździ i jeździć nie będzie, bo ma przecież większy, lepszy, wygodniejszy i łatwiejszy wybór w tych krajach, w któ rych chów koni angielskich prowadzi się od lat niepamię tnych bez porównania intenzywniej i lepiej — niż u nas. I z jakim to materyałem koni pozostaniemy w kraju, skoro hodowcy zwiną resztkę tych stad, któreby mogły produkować w kraju rzeczywiście odpowiednie SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 251 i uzdrowienia konia angielskiego niskiej klasy i podłego gatunku lepiej nadaje się reproduktor oryentalny, niż an gielski; — skoro na rynkach zbytu z łatwością możemy się przekonać, że koń galicyjski, nie angielskiego, tylko ory- entalnego pochodzenia, jest towarem przez zagranicznego kupc Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:57 Sam zwrot w wyborze rasy nie tworzy jeszcze ho dowli! Do prowadzenia jej z dobrym wynikiem, potrze bną jest umiejętna, gorliwa, konsekwentna i wytrwała praca, krytykująca własne usterki i błędy, nieodzowne są odpo wiednie warunki, koniecznem jest zamiłowanie do konia, niezbędną jest wreszcie wytrawna znajomość hodowli, bo gdybyśmy nie znając się na niej i lekceważąc jej donio słość, wychowywali nadal młodzież niedbale, bez światła, powietrza i ruchu w ciasnej stajni i na niewystarczającej paszy, a do rozpłodu używali co do siły, zdrowia, wytrzy małości, nerwów i temperamentu niewypróbowanych ogie rów i klaczy krwi wschodniej, to narzucając takie konie ogólnej hodowli krajowej, powiększylibyśmy ilość obecnych zdegenerowanych kalek angielskiego pochodzenia — sła bymi i narowistymi oryentalnymi końmi. Ale nie analizując tego dalej, czy koń krwi wschodniej, czy też reproduktor angielski z biegiem lat uzdrowi i od rodzi naszą podkopaną hodowlę krajową, zaznaczyć wy pada, że nie przestanie grozić tej hodowli jedna, niestety przewidywana klęska, która może ją zniszczyć do reszty, a która grozi jej obecnie może więcej niż kiedykolwiek. Coraz energiczniejsze odzywają się bowiem głosy praktycznych rolników, domagające się takich koni, któreby odpowiadały wymaganiom naszych obecnie niby to postę powych i intenzywniejszych gospodarstw rolnych, bo te, które mamy, są do tego celu za małe i za słabe. Ażeby zatem brakowi zaradzić, ogół rolników gwałtownie dora dza iść znowu za przykładem Zachodu i stamtąd z pomSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 253 zasiłku krajowego sprowadzić ciężkie zimnokrwiste ogiery i klacze do rozpoczęcia w kraju naszym szerszej i ogólniejszej hodowli koni roboczych tej rasy. Koń ten w stosunku do swej kolosalnej budowy i ogromnego wzrostu — najsłabszy i najniewytrzymalszy z wszystkich koni na świecie, jak również najmniej ambi tny, bo nigdy nie natęży się do maximum w wykonaniu jakiejkolwiek pracy, pozornie wydaje się silnym dlatego, że zwalcza samą masą ciała opór, jaki mu sprawia n. p. pług głębiej zapuszczony w ziemię, albo wielki wóz nała dowany węglem, mąką, żelazem lub piwem. Śledząc w historyi narodów za postępem rolnictwa, a w historyi konia za sposobem rozpowszechniania się ciężkich ras zimnokrwistych, spostrzegamy, że w krajach, w których gospodarstwa rolne, przemysł i kultura stoją dzisiaj na najwyższych stopniach doskonałości, tamtejsi rolnicy ulepszali najpierw swój rodzimy materyał koni miejscowych, nadających się najlepiej do wykonywania pracy w gospodarstwach rolnych, a w ten sposób nie ro bili nieudanych i niebezpiecznych prób w hodowli, bo nie marnowali i nie zatracali swoich własnych użytkowych koni przez przedwczesne sprowadzanie ciężkich specyalnych ras zimno-krwistych w nieprzygotowane jeszcze dla nich warunki. U nas przecież niema jeszcze wielkich miast fabry cznych, wydrenowanych milowych obszarów włościańskich gruntów, niema jeszcze wiele sztucznie nawadnianych łąk, ani doskonałych bitych gościńców i brukowanych dróg pol nych, nawet nasz fornal, który codzień się zmienia, nie ma tego flegmatycznego temperamentu, jaki posiada Belgijczyk 254 STEFAN BOJANOWSKI lub Niemiec, a który to temperament bezwarunkowo jest mu potrzebny do spokojnego i umiejętnego obchodzenia się i pracowania zimnokrwistym koniem. Ogólniejszy chów takich koni roboczych nie miałby jeszcze w kraju naszym żadnej racyi bytu, bobyśmy od nich w obecnych wa runkach nie mogli wymagać tych prac, które z korzyścią i prawidłowo wykonują Perszerony, Boulounaizy, Ardeny, Suffolki i Shiry we Francyi, Belgii, Anglii i w Niemczech. Żaden z tych koni nie będzie pracował normalnie na mo krych i niewydrenowanych cięższych ziemiach, nie będzie z moczar leśnych wywoził i wywlekał drzewa zimą podczas gołoledzi i mrozu, nie będzie wreszcie ciągnął zbożem, burakami lub węglem obładowanych wozów po drogach przeważnie złych, w wielu wypadkach niemożliwych na wet do przebycia. Nie wmawiajmy przecież w siebie, że pod względem postępu i intenzywności naszych gospo darstw rolnych, rozkwitu przemysłu, ulepszenia komunikacyi i kultury — stanęliśmy już na tych wyżynach, na których stoi Anglia, Francya i Belgia! W kraju naszym mamy jesz cze dostateczną ilość takich miejscowych, rodzimych koni, których potomstwo w drugiej już generacyi, przy umie- jętnem doborze sztuk rozpłodowych, przy intenzywniejszem żywieniu młodzieży i przy umiejętnym wychowie — może zyskać na wzroście, sile i użytkowości tyle, wiele wymagać możemy i musimy od konia fornalskiego do prawidłowego wykonywania każdej normalnej pracy w obecnych naszych gospodarstwach rolnych. Nie upłynęło jeszcze dziewięciu nawet lat, bo nie dawniej jak 25 czerwca 1897 r., na ankiecie zwołanej przez Namiestnictwo do Lwowa w sprawie rewizyi kierunku chowu koni w Galicyi, zapadła pod przewodnictwem ś. p. ks. Eustachego Sanguszki i w obecności 28 fachowych i wy bitnych hodowców uchwała, że Galicya nie potrzebuje koni zimnokrwistych, bo one nie mając u nas racyi bytu znisz czyłyby do gruntu naszą hodowlę krajową. Rząd wykonu jąc tę uchwałę zaprzestał też od tego czasu umieszczać reproduktory tej rasy na stacyach i takim ogierom nie udziela licencyi do pokrywania obcych klaczy. Czyż przez te dziewięć lat rolnictwo, przemysł, po lepszenie dróg komunikacyjnych i kultura, postąpiły u nas rzeczywiście do tego stopnia, że ówczesna uchwala stała się przestarzałą i uchwałą nowej ankiety winna być znie sioną i zamienioną na inną, wręcz jej przeciwną? Na to pytanie niech odpowiedzą ci rolnicy, którzy pragną u nas zakładać przez kraj subwencyonowane pepiniery zimno krwistych koni. Zaprowadzenie chowu koni tej rasy byłoby wprost powiedziawszy klęską dla naszej hodowli krajowej, bo koń ten łączony z naszymi końmi dalby w dalszych generacyach produkta od siebie daleko słabsze, gatunkowo znacznie gorsze i bez porównania mniej użytkowe niż te, które sami możemy sobie wytworzyć w domu z materyału miejscowego bez szkodliwej przymieszki krwi Perszeronów, Ardenów, lub Shirów. Gdyby była możność przeprowadzenia tego, aby rolnicy nasi z pomocą zimnokrwistych koni produko wali na miejscowym materyale cięższego roboczego konia pół-krwi, ale w ten sposób wychowane ogierki w pierwszej za raz generacyi czyścili, a klaczy nie stanowili, gdyby jednem słowem tego rodzaju konia uważali za narzędzie rolnicze, które się wyrzuca, skoro się zedrze, to taki chów zimny krwistych koni nie przyniósłby szkody hodowli krajowej. Tak jednakowoż niestety nie jest. Rolnik większy, mniejszy i mały, zachęcony masywniejszą, ale limfatyczną budową i gatunkiem przychówku pół-krwi, nie oprze się zwodniczej tentacyi łączenia ze sobą tych koni i w dalszych generacyach, a w ten sposób w wiel kich ilościach i na wielkich przestrzeniach wszędzie roz mnoży się niebezpieczny materyał hodowlany najgorszej jakości, materyał, który czy prędzej, czy później musi podkopać i zniszczyć do szczętu naszą hodowlę krajową. Do jakich opłakanych wyników doprowadza tego rodzaju hodowla, przekonać się u nas możemy już dzisiaj na każdem premiowaniu koni w kraju. Takie eksperymenta mogą robić prywatni hodowcy na swój koszt i tylko w za kresie swojej własnej hodowli, ale tego rodzaju niebezpie cznej i zgubnej hodowlanej akcyi nie powinny przecież rozpoczynać, prowadzić i popierać poważne instytucye rolnicze i kierowicy hodowli krajowej — z po mocą funduszów publicznych! Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:58 Krótkie w „ Sylwetkach “ wspomnienia o dawnych sta dach oryentalnych koni, ich właścicielach i tychże rodzi nach, to za luźne, za oderwane, za poszarpane i zbyt mało mówiące obrazy naszej lepszej, w zapomnienie idącej prze szłości, aby się przyczynić i zachęcić do podtrzymania starych tradycyi dawnego naszego życia wiejskiego. Mono grafie istniejących stad koni krwi wschodniej, w sku tek trudności zebrania potrzebnego materyału i dat odpo wiednich, opracowane w sposób nie dość dokładny i z mało wyczerpujący, wykażą prawdopodobnie wiele bra ków, usterek i błędów. Nie dość rzeczowo, może za mało jasno i zręcznie porobione uwagi nad naszą ogólną ho dowlą krajową i nad użyciem do niej angielskich koni peł nej, albo pół-krwi, Normanów, Norfolków, Perscheronów, Shi- rów, lub też Suffolków, z pewnością nie wpłyną na zmianę dotychczasowego zdania p. p. Anglomanów i Ardenofilów. Inaczej być też nie może — bo tych „Sylwetek" nie pisał ani biegły historyk, ani zawodowy literat, ani wreszcie fa chowy hipolog, tylko pisał je do pióra niepowołany wie- śniak-hreczkosiej, który, pracując na roli, chował po ojcu odziedziczone pół-krwi oryentalne konie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 04.09.22, 15:07 MIAŁ BYĆ SUKCES WYSZŁA KATASTROFA - Gazeta - 02.09.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 04.09.22, 15:08 STRAŻACY URATOWALI KONIA KTÓRY WPADŁ DO STUDZIENKI - Wyborcza - 04.09.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:19 HUBERTUS JEŹDZIECKI I POPISY KASKADERSKIE - Nasze Miasto Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:36 POTRÓJNE ŚWIĘTO PO DWULETNIEJ PRZERWIE - Gazeta Olsztyńśka (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:38 MYŚLIWI I LEŚNICY ŚWIĘTOWALI W KRAKOWIE - Wyborcza (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:40 WSPÓLNE ŚWIĘTO MYŚLIWYCH, LEŚNIKÓW I JEŹDŹCÓW - Sztafeta (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:42 HUBERTUS. CO TO ZA ŚWIĘTO I KIEDY JE OBCHODZIMY - Radio Eska - (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:43 Hubertus - co to za święto? Kiedy je obchodzimy? W kościele katolickim wspomnienie świętego Huberta, patrona myśliwych przypada 3 listopada. Potoczna nazwa tego dnia to Hubertus. Tradycyjnie w listopadzie jeźdźcy, myśliwi i leśnicy mieli zwyczaj hucznego świętowania. Odbywały się wtedy imprezy wśród, których prym wiodła gonitwa za lisem. Organizowane tego dnia polowania poprzedzają do dziś często msze święte Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:44 Obecnie tego typu zabawy wśród jeźdźców organizowane są ciągle w stajniach, a lisem jest jeden z uczestników, zazwyczaj zeszłoroczny zwycięzca gonitwy. Tego dnia wybiera się również Króla strzelców wśród myśliwych. Wspólne siedzenie przy ognisku, śpiew i jedzenie bigosu, to również elementy tradycji. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:45 Nazwa święta pochodzi od imienia świętego Huberta. był on patronem myśliwych i jeźdźców. Uroczystości organizowane były przez jeźdźców na zakończenie sezonu, natomiast przez myśliwych na początku sezonu polowania jesienno-zimowego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:48 BOBROWNIKI. HUBERTUS NA RANCZU - Radio Sud - (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:51 HUBERTUS. DEPTAK WYPEŁNIŁ SIĘ MYŚLIWYMI - www.sadeczanin.pl Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:53 W KLUBIE DERESZ ZNÓW BĘDĄ ŚWIĘTOWAĆ HUBERTUSA - Radio PIK Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:54 ŚWIĘTO MYŚLIWYCH, LEŚNIKÓW I JEŹDŹCÓW - Echo Dnia (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:56 JAKUBÓW ZAPRASZA NA HUBERTUSA - www.miedziowe.pl Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 21:58 OSTROWIECKI HUBERTUS - www.lokalanatelewizja.pl Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:01 GWIAZDY NA HUBERTUSIE W GAŁKOWIE - www.jastrzabpost.net Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:05 HUBERTUS NIE TYLKO NA KONIACH - Radio Opole Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:07 ŁĘCZYCKI HUBERTUS - www.reporter-ntr.pl Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:08 WSPANIAŁA ZABAWA I LICZNE KONKURENCJE JEŹDZIECKIE - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:11 GONITWA ZA LISEM - www.sucha24/pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:13 ŚWIĘTOKRZYSKI HUBERTUS - Echo Dnia - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:15 HUBERTUS W OBLĘGORKU - Echo Dnia - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:19 TAK BYŁO NA HUBERTUSIE W GOLUBIU DOBRZYNIU - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:23 ŚWIĘTO MYŚLIWYCH - www.chojnice24.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:26 HUBERTUS W SOCZACZEWIE - www.e-sochaczew.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:27 HUBERTUS WRACA W PEŁNEJ KRASIE - Nowiny - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.22, 22:28 HUBERTUS W ŻEGRÓWKU - www.ekoscian.eu- 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 14:57 HUERTUS 2022 W RACIBORZU - Nowiny - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 14:59 WIDOWISKOWE ŚWIĘTO WE WŁOSZCZOWIE - Echo Dnia - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:01 FESTIWAL KULTURY JEŹDZIECKIEJ W JAROCINIE - www.jarocinska.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:02 HUBERTUS NA ZAMKU W SOBKOWIE - Echo Dnia - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:03 HUBERTUS W STAREJ WIŚNIEWCE - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:05 HUBERTUS W OJ TARPAN - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:06 POGOŃ ZA LISEM W ŻABNIE - Echo Dnia - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:08 HUBERTUS WE WRZEŚNI - www.wrzesnia.info.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:10 HUBERTUS W RYBNIE - www.tusochaczew.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:12 KRYNICKI HUBERTUS - www.malopolska.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:15 MALBORK. OGÓLNOPOLSKI HUBERTUS - www.tvmalbork.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:16 NOC SPADAJĄCYCH GWIAZD SPĘDŹ NA HUBERTUSIE - www.itvm.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:18 HUBERTUS W ŚWIERKLAŃCU - www.tarnowskiegóry.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:29 HUBERTUS W CHORZELEWIE - www.korso.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:31 KRAKOWSKI HUBERTUS - Dziennik Polski - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:32 HUBERTUS ŁĘCZYCKI - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:34 HUBERTUS NAD ZALEWEM - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:36 KONCERTY, WYSTAWY, GRY - www.rawicz24.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:40 HUBERTUS W NIEWIADOWIE - Gazeta Goleniowska - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:47 HUBERTUS W LOCHOWIE - Tygodnik Siedlecki - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:52 TAK DAWNIEJ WYGLĄDAŁ HUBERTUS - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:53 XIV HUBERTUS ŁĘCZYCKI - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:55 HUBERTUS W BOGUSŁAWICACH - www.epiotrkow.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 15:56 HUBERTUS W JAKUBOWIE - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:01 HUBERTUS W WILKOWICACH PRZERÓSŁ ORGANIZATORÓW - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:02 HUBERTUS WĘGROWSKI - www.pułtusk.news - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:04 HUBERTUS W OLSZTYNIE - Życie Częstochowy - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:06 HUBERTUS W KRYNICY - www.miastons.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:08 HUBERTUS W MOROWIE - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:09 TAK ŚWIĘTUJĄ PASJONACI JEŹDZIECTWA - Nowiny - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:11 HUBERTUS W PROCHOWNI - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:13 MALBORK GOSPODARZEM OGÓLNOPOLSKIEGO HUBERTUSA - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:45 MALBORK OGÓLNOPOLSKI HUBERTUS - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:47 XIV HUBERTUS WĘGROWSKI - Nasz Dziennik - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:48 ZA AMI HUBERTUS ŁĘCZYCKI - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:50 HUBERTUS WĘGROWSKI - www.wspolczesna.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:51 HUBERTUS W KOŚCIERZYNIE - Dziennik Bałtycki - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 16:57 HUBERTUS NA ZAMKU W MALBORKU - ww.tvp.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:03 HUBERTUS KRYNICKI - Miasto Nowy Sącz - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:04 POGOŃ ZA LISEM - www.rawicz24.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:05 KOLEJNA EDYCJA HUBERTUSA - Miasto Zabrze - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:07 HUBERTUS W CHORZELEWIE - www.korso.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:09 SARMACKI HUBERTUS W OBLĘGORKU - www.tvp.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:11 HUBERTUS PRZY PAŁACU KAWALERA W ŚWIERKLAŃCU - Radio Piekary - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:14 POTRAWY Z DZICZYZNY, POKAZ PSÓW MYŚLIWSKICH CZYLI HUBERTUS W ŚWIDNICY - www.swidnica24.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:16 [url=https://epiotrkow.pl/news/Hubertus-w-Boguslawicach-[ZDJeCIA],49333]TAK WYGLĄDAŁ HUBERTUS W BOGUSŁAWICACH - www.epiotrow.pl - 2022[/url] Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:19 W MICHAŁOWIE ODBYŁ SIĘ KONNY HUBERTUS - www.tvp.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:23 HUBERTUS NA RZEPICY - Kurier Bytowski - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:25 POWIATOWY HUBERTUS W RYBNIE ZA NAMI - www.tusochaczew.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:26 HUBERTUS W OSOWCU - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:28 MUZYKA MYŚLIWSKA W SIERAKOWICACH - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:29 HUBERTUS W RYBNIE - Super Ekspres - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:34 MYŚLIWI I LEŚNICY NA HUBERTUSIE - Gość - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:35 UBERTUS WĘGROWSKI - www.lasy.gov.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:37 HUBERTUS W STADZIE OGIERÓW W GNIEŹNIE - Moje Gniezno - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:39 HUBERTUS CZYLI ZAKOŃCZENIE SEZONU JEŹDZIECKIEGO - Miasto Zabrze - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:44 UDANY HUBERTUS W RYBNIE - www.tisochaczew.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:46 KONNY HUBERTUS W MICHAŁOWIE - Echo Dnia - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:47 TRADYCYJNY HBERTUS NA ZAMKU W SOBKOWIE - Echo Dnia - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:49 HUBERTUS W BARWACH KENII - Sport - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:53 HUBERTUS W OSOWCU - www.zlotowskie.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:54 HUBERTUS W OSOWCU - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:57 [urlurl=https://zlotow.naszemiasto.pl/xvii-hubertus-w-osowcu-za-nami-na-szczescie-deszcz-nie/ar/c2-9053457]HUBERTUS W OSOWCU - Nasze Miasto - 2022[/url]]HUBERTUS W ZEBRZYDOWICACH - Nasze Miasto - 2022[/url] Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 17:58 HALLOWENOWY HUBERTUS W ZĘBOWIE - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:00 POGOŃ ZA LISEM 2022 - www.tuwodzislaw.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:02 HUBBERTUS W DRZEWCACH - Gazeta Gostyńska - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:05 HUBERTUS W BARANÓWKU 2022 - Głos Wielkopolski - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:07 DLACZEGO ŚWIĘTO MYŚLIWYCH WYPADA 3 LISTOPADA - Interia - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:08 REKORODOWA LICZBA GONIĄCYCH W HUCULE W BRENNEJ - www.ox.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:09 HUBERTS W ŚWIERKLAŃCU - Dziennik Zachodni - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:14 HUBERTUS W KLIKOWEJ - Nasze Miasto - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:16 Dawno temu byłam w Klikowej ale na innej imprezie - ale też końskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:17 MAŁY HUBERTUS - Życie Częstochowy - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:18 Ciekawe czy w tym klubie jeszcze rządzi mój kolega? Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:22 HUBERTUS W KLIKOWEJ - Informator Brzeski - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 18:27 HUBERTUS Z SZACUNKIEM DLA ZWIERZĄT - www.tvp.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 20:46 Dzisiejszy Hubert jest mężczyzną żądnym wiedzy, kształci się przez całe życie. Jest odważny, nie zrażają go przeciwności losu. Dzięki uporowi osiąga wysokie stanowiska, gdyż wie czego chce. U podwładnych ceni profesjonalizm i skuteczność, drażni go nieudolność i niekompetencja. Na tym punkcie może być drażliwy i wybuchowy. W swoim postępowaniu kieruje się zasadami logiki, nie ulega naciskom emocji, nie podejmuje również kluczowych decyzji kierując się sympatią do danej osoby. Lubi wygodę, nie znosi niespodzianek i wydarzeń, które wprowadzają niepokój i chaos. W jego życiu wszystko ma swoje miejsce i wszystko jest poukładane. Jako mąż i ojciec dba o swoją rodzinę. Nie pozwala sobie na oglądanie się za innymi kobietami, nie flirtuje, żona może być pewna, że Hubert nie wda się w żaden romans. Dba o edukację swoich dzieci. Rozpieszcza całą swoją rodzinę kupując wszystkim drogie prezenty. Imieniu temu przypisana jest w numerologii liczba sześć. Liczba spokoju, łagodności, magicznej wrażliwości. Imię to pasuje przede wszystkim do mężczyzn urodzonych w znaku Raka, Ryb i Byka. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 20:47 Hubert – imię męskie pochodzenia germańskiego. Tłumaczy się jako «człowiek wyróżniający się rozumem» (człon hugu oznacza «umysł, rozum», natomiast beraht – «sławny»). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 20:50 angielski: Hobart, Hubert esperanto: Huberto francuski: Hubert hiszpański: Huberto łacina: Hubertus niemiecki: Hubert, Hubertus, Hugbert, Huprecht rosyjski: Губерт, Хубэрт włoski: Oberto, Uberto, Umberto Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 20:51 Przysłowie związane z tym imieniem: „Kiedy swego czasu goły las nastaje, święty Hubert z lasu cały obiad daje”. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 20:53 Hubert, święty, ur. ok. 655, Brabancja, zm. 30 V 727, Leodium (ob. Liège), misjonarz w południowej Brabancji i Ardenach; wg legendy z XI w. Hubert nawrócił się w czasie polowania, zobaczywszy jelenia z jaśniejącym między rogami krzyżem; patron myśliwych i leśników. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 20:54 Święty Hubert, Hubertus (ur. 655, zm. 30 maja 727) – biskup Liège (ok. 701–727) w Belgii (przeniósł jej stolicę z Maastricht), święty Kościoła katolickiego, apostoł Ardenów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 20:55 Hubert urodził się w 655 roku w Gaskonii, był potomkiem królewskiego rodu Merowingów. Zamiłowanie do polowania odziedziczył po swoim ojcu. Towarzyszył mu często na łowach. Ponoć w wieku 14 lat uratował mu życie podczas polowania na niedźwiedzia w Pirenejach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:01 Jako biskup, nieustannie przemierzał pogańskie jeszcze wioski i miasta. Odniósł wiele sukcesów w zjednywaniu ludzi dla wiary w Chrystusa. Około roku 717 przeniósł stolicę biskupstwa do Leodium (Liège). Przed śmiercią miał wygłosić wzruszającą mowę, w której – schorowany już i słaby – prosił swoje owieczki, aby żyjąc po chrześcijańsku, pozwoliły swojemu pasterzowi zasnąć w pokoju. Zmarł 30 maja 727 roku, w swojej rezydencji w Tervuren (Teruneren). Został pochowany w kościele św. Piotra w Liège. Za doczesne zasługi w krzewieniu chrześcijaństwa wkrótce został ogłoszony świętym Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:02 Według legendy z XI wieku Hubert nawrócił się na chrześcijaństwo zobaczywszy jelenia z krzyżem jaśniejącym pośród poroża. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:03 3 listopada 743 roku przeniesiono ciało Huberta (już świętego) do głównego ołtarza. Okazało się wtedy, że mimo upływu czasu nie zostało dotknięte rozkładem, a z grobu rozchodziła się ponoć przyjemna woń. W roku 825 doczesne szczątki św. Huberta przeniesione zostały do Andange i złożone w głównym ołtarzu kościoła. Miejscowość ta od tego momentu nosi nazwę Saint-Hubert (Prowincja Luksemburg), a kościół otrzymał miano bazyliki św. Huberta. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:04 Również w Kanadzie istniało miasto Saint-Hubert (do 1 stycznia 2002), obecnie jest to jedna z trzech dzielnic miasta Longueuil w Quebecu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:05 Saint-Hubert – miejscowość i gmina w Belgii, w prowincji Luksemburg. W 2018 roku liczyła 5571 mieszkańców. Miasto było gospodarzem prestiżowych zawodów balonowych o Puchar Gordona Bennetta w 2000 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:08 Saint-Hubert – jedna z trzech dzielnic miasta Longueuil w Quebecu. Do 1 stycznia 2002 roku było to samodzielne miasto, po włączeniu do Longueuil zbudowano tutaj nowy ratusz miejski. Nazwa dzielnicy odnosi się do Huberta z Liège. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:41 Liczba mieszkańców Saint-Hubert wynosi 77 028. Język francuski jest językiem ojczystym dla 80,4%, angielski dla 7,6% mieszkańców (2006) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:43 Order Świętego Huberta, właśc. Order Rycerski Świętego Huberta (niem. Ritterorden des Heiligen Hubertus, St. Hubertus Orden łac. Ordo Divi Huberti), pierw. Order Rogu (niem. Orden vom Horn) – odznaczenie ustanowione w 1444 po bitwie pod Linnich przez julijskiego księcia Gerarda[1]. Order wygasł po śmierci Jana Wilhelma. 29 września 1708 został odnowiony przez Elektora Palatynatu Jana Wilhelma Wittelsbacha i odtąd przyznawany przez władców bawarskich. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:43 Orderem św. Huberta odznaczono 55. Polaków z rodów arystokratycznych: 26. Radziwiłłów, 9. Lubomirskich, 6. Jabłonowskich, 4. Sułkowskich, 4. Korybutów-Woronieckich, 3. Sapiehów, 2. Sanguszków, a także Agenora Gołuchowskiego młodszego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:44 Dzień przeniesienia relikwii Św. Huberta – 3 listopada – stał się świętem myśliwych, leśników, strzelców, sportowców, kuśnierzy, matematyków i jeźdźców, zwanym Hubertusem. Święto to dawniej czczono uroczystymi łowami, poprzedzanymi mszą w intencji myśliwych. Współcześnie urządza się w tym dniu gonitwę. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:45 W tradycji ludowej św. Hubert czczony jest także jako patron lunatyków i chorych na epilepsję. Przypisuje mu się też szczególne orędownictwo w wypadkach wścieklizny psów. Kult św. Huberta szybko rozprzestrzenił się w sąsiednich krajach, by niebawem objąć całą Europę z Hiszpanią i Anglią. W XI wieku wchłonął w siebie legendę o Św. Eustachym, drugim patronie myśliwych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:46 Ikonografia przedstawia św. Huberta najczęściej w czasie polowania, gdy objawił mu się jeleń z krzyżem między tykami. W Polsce klasyką w tym zakresie są prace Jerzego Kossaka, który w 1937 roku na Światowej Wystawie Łowieckiej w Berlinie otrzymał złoty medal za obraz przedstawiający widzenie św. Huberta. Imię św. Huberta nosi wiele kół i towarzystw łowieckich. Znak wieńca z krzyżem jest też oficjalną (od 1946 roku), odznaką Polskiego Związku Łowieckiego (od roku 1953 ze względów politycznych nieużywany). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:48 Atrybutem św. Huberta jest jeleń byk (często albinos) z jarzącym się krzyżem pomiędzy tykami wieńca. Według legendy Hubert ujrzał takiego jelenia podczas polowania w lesie. Po tym zdarzeniu zaniechał łowiectwa i oddał się służbie Bogu. Dziś atrybut św. Huberta jest symbolem Polskiego Związku Łowieckiego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:50 Kościół pw. św. Huberta – ryglowy, z 1793 r., w województwie zachodniopomorskim, w powiecie polickim, w Nowym Warpnie-Karsznie. filialny podlega parafii pw. Wniebowzięcia NMP, archidiecezja szczecińsko-kamieńska. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:51 Data powstania kościoła w Karsznie jest trudna do ustalenia. Do niedawna sądzono, że powstał on w 1793 - taka bowiem data widnieje na chorągiewce wieńczącej kościelną wieżę. Ostatnio odkryto jednak, że na starych szwedzkich mapach (wydanych przed 1709) zaznaczony jest kościół w Karsznie. Nie wiadomo, czy fakt ten dotyczy obecnego kościoła, czy też innej świątyni która istniała w tej miejscowości. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:51 Korpus nawowy świątyni zbudowany jest w technice ryglowej. W XIX wieku dobudowano neogotycką wieżę z cegieł. Do 1945 roku użytkowany jako świątynia protestancka, po 1945 popadł w ruinę. W 1994 roku mieszkańcy doprowadzili do rozpoczęcia odbudowy kościoła. Autorem projektu była Danuta Konopka. 25 lipca 1998 roku kościół pw. św. Huberta został poświęcony i przekazany jako świątynia filialna parafii w Nowym Warpnie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:52 Świątynia posiada wystrój myśliwski (proste, drewniane ławy, ołtarz wsparty na rosochatym pniu, liczne poroża i trofea myśliwskie). W kościele organizowane są wystawy czasowe. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:53 Jest to kościół o niewielkiej kubaturze, postawiony na planie prostokąta, prosto zamknięte prezbiterium, ściany ryglowe, wieża zachodnia z czerwonej cegły. Ściany postawione na kamiennych fundamentach i ceglanej podmurówce. W ścianie północnej i południowej znajdują się po dwa prostokątne okna. Szkielet drewniany utworzył kwadratowe fachy wypełnione cegłami i otynkowane na biało. Od strony zachodniej znajduje się wieża na planie kwadratu, dwukondygnacyjna, zakończona tarasem, zwieńczona ośmiobocznym szczytem o konstrukcji szkieletowej i hełmem z chorągiewką. Znajdują się w niej okna ostrołukowe, portal zachodni również ostrołukowy. Wieża zwieńczona czterema sterczynami i ośmiobocznym ryglowym ostrosłupowym hełmem. Od wschodu nieco węższa wydzielona część prezbiterium. Wnętrze posiada strop płaski, drewniany, na zewnątrz dach dwuspadowy. Wyposażenie kościoła współczesne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:54 Kaplica świętego Huberta w Rzeszowie – barokowa kaplica myśliwska. Kaplica znajduje się terenie przykościelnym nowo powstałej parafii pod tym samym wezwanie w pobliżu osiedla Baranówka IV i Miłocin, z bezpośrednim zjazdem z ulicy Warszawskiej (drogi krajowej nr 9) w ulicę Borową. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:55 Jedna z najstarszych kaplic pod wezwaniem św. Huberta w Polsce. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:55 Kaplica ufundowana została w końcu I poł. XVIII w. przez księcia Jerzego Ignacego Lubomirskiego (1683-1753). Według miejscowej tradycji kaplica miała stanowić wotum dziękczynne za uratowanie księcia, który został ranny w trakcie polowania w pobliskim lesie „Dębina”. Kaplica weszła w skład większego majątku obejmującego zalesiony obszar skraju puszczy sandomierskiej, a w skład którego oprócz kaplicy wchodziły pałacyk myśliwski, psiarnie i budynki gospodarcze. Sam kult św. Huberta w Polsce łączyć należy z wpływami dynastii Wettynów, od których został on zaszczepiony pośród wysokiej szlachty Rzeczypospolitej i następnie przeniesiony i zaadaptowany jako kult „opiekuna myśliwych”. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:56 Kaplica św. Huberta, podobnie, jak inne realizacje wykonane na zlecenie Jerzego Ignacego Lubomirskiego, charakteryzują się wykorzystaniem różnych form barokowych. W regionie wyróżnić można również co najmniej kilka fundacji, w tym kompleksową przebudowę Rzeszowa na rezydencję w stylu saskim (przebudowę zamku, kościoła pijarskiego, kościoła farnego), jak i również realizacje ekspiacyjne, które Lubomirski miał fundować jako zadośćuczynienie za zabójstwo – kościół i klasztor oo. kapucynów w Rozwadowie (obecnie Stalowa Wola), czy niewielki kościółek Marii Magdaleny w okolicach Rzeszowa. Pośród głównych architektów działających na zlecenie Lubomirskiego, oprócz Tylmana z Gameren i Karola Henryka Wiedemanna, wymienić można także Polaka, Jana Baya i dwóch Włochów – Piotra i Jana Chrzciciela Belottich. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 21:56 Budowa kaplicy trwała w latach 1741-1745. Ustalenie autorstwa i wykonania projektu jest sprzeczne. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można łączyć budynek z osobą niderlandzkiego architekta Tylmana z Gameren, aktywnego w tym czasie na dworze Lubomirskich w Rzeszowie, jak również jego następcy, saskiego wojskowego, Karola Henryka Wiedemanna. Za pierwszym z wymienionych architektów przemawiałby kształt świątyni, która stanowi budowlę późnobarokową naśladująca charakterystyczną bryłę kościoła św. Kazimierza (ss. Sakramentek) na Nowym Mieście w Warszawie. Podobne rozwiązania architektoniczne zastosował również w kościele św. Antoniego z Padwy w Czerniakowie. Możliwe, że to on nakreślił koncepcję świątyni, natomiast wykonanie prac i wykończenie budynku przypadło w udziale Wiedemannowi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 23:48 Budowla jest dwupiętrowa. Parzyste schody, wachlarzowo korpus budynku, wspinają się na wejściu do krypt i prowadzą do głównych drzwi (od strony południowej), tworząc przed nimi rodzaj tarasu. W ramionach krzyża umieszczono półkoliście zamknięte nisze. Ołtarz główny znajduje się w niszy północnej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 23:49 W środku brak jest typowych dla okresu rozwiniętego baroku, bogatej dekoracji rzeźbiarskiej, czy sztukatorskiej. Wnętrze świątyni jest zdobione bogato freskami (klasyczną techniką al fresco), w tym iluzorycznymi przedstawieniami św. Huberta (w mensie ołtarzowej) i św. Trójcy (w sklepieniu kopuły). Ich autorstwo jest nieznane. Poznane dotychczas źródła archiwalne nie wykazują ostatecznie, kto wykonał dekorację malarską miłocińskiej kaplicy. W hipotezach, na ten temat, pojawiają się nazwiska takich artystów jak Krzysztof Kędzierowski z Rzeszowa, Antoni Szulc z Warszawy, Tomasz Mendyk ze Stykowa czy Karol Henryk Wiedmann. Tak więc sprawa autorstwa polichromii miłocińskiej kaplicy jest na razie otwarta i wymaga szczegółowych badań. Freski te były kilkakrotnie konserwowane i przemalowywane, ostatni raz w roku 1981 r. Również wówczas zrekonstruowano zniszczone w ramach wcześniejszych prac i zawilgocenia budynku freski w dolnych partiach pomieszczeń (pomiędzy wysokością posadzki a linią parapetu). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 23:50 Do wyposażenia wnętrza świątyni należy niewielki ołtarzyk z wizerunkiem Madonny z dzieciątkiem , umieszczonym przed sceną „nawrócenia świętego Huberta”, obecnie zdemontowany. Powyżej nad sceną nawrócenia, umieszczono medalion z sentencją S. Huberte venantium patrone protegr eos qui te colunt Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 23:59 Huberta Świętego, Rycerski i Domowy Order, niem. Hausritterorden vom Heilige Hubertus, najstarsze i najwyższe odznaczenie Królestwa Bawarii; ustanowiony 1444 przez ks. Gerharda V, ku czci św. Huberta; od 1808 tylko dla książąt i wysoko urodzonej szlachty; 1 klasa, łańcuch; między 1724 a 1897 kawalerami orderu było 55 Polaków, gł. ks.: Radziwiłłów, Lubomirskich i Jabłonowskich. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:01 Święty Hubert, Hubert z Liège (655-727) – biskup belgijski, święty Kościoła katolickiego, apostoł Ardenów i patron myśliwych Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:13 Hubert urodził się w Gaskonii w roku 655, jako potomek królewskiego i potężnego rodu Merowingów. Był zapalonym myśliwym. Od najmłodszych lat często towarzyszył swemu ojcu właśnie na łowach. Legenda mówi, że Hubert w wieku 14 lat miał uratować życie swemu ojcu podczas polowania na niedźwiedzia w Pirenejach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:13 Pełnoletni już Hubert wybrał się na dwór króla Pepina z Heristal, gdzie poznał jego córkę, z którą później wziął ślub. Małżeństwo miało syna Floriberta, który był później następcą w biskupstwie Liège. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:14 Najistotniejsze w życiu Huberta były polowania, bowiem była to jego rzeczywista pasja. Przy tym źródła wcale nie milczą na temat jego prowadzenia się, są raczej dość wylewne, a to na temat jego hulaszczego trybu życia. Trwało to do pewnego przełomowego momentu, otóż pewnego dnia polował, a był to Wielki Piątek i nagle napotkał niezwykłego jelenia. Zwierzę miało promieniujący krzyż w swym wieńcu. Usłyszał wtedy głos, mówiący o niebezpieczeństwach jego pasji oraz konieczności udania się do biskupa Maastricht, Lamberta. Tak też Hubert uczynił. Udał się, by u biskupa Maastricht podjąć służbę bożą. Rozpoczął równolegle studia teologiczne oraz działalność stricte misjonarską w Brabancji i Ardenach. W efekcie, po śmierci wspomnianego Lamberta, został przez papieża namaszczony na nowego biskupa. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:15 Jako biskup, podróżował niosąc posługę misyjną do odległych pogańskich wsi i miast, odnosząc przy tym nadspodziewane sukcesy, budząc posłuch i konwersję na wiarę chrześcijańską. Ważny w jego biografii został rok 717, wówczas stolicę biskupstwa przeniósł Hubert do Leodium Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:16 Zmarł w Teruneren 30 maja 727 roku. Został pochowany w Liege, w kościele św. Piotra. Za doczesne zasługi w krzewieniu chrześcijaństwa ogłoszony został wkrótce świętym. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:18 Święty Hubert urodził się (prawdopodobnie w Tuluzie) około 655 roku. Był najstarszym synem Bertranda, księcia Akwitanii. W młodości Hubert został wysłany do paryskiego dworu Teuderyka III, gdzie jego urok i miła aparycja doprowadziły do miana „hrabiego pałacu”. Podobnie jak wielu współczesnych mu szlachciców, Hubert żył w biegu. Wkrótce podążając za uciechami Hubert wylądował na dworze u Pepina z Herstal. Mniej więcej w tym czasie (682) Hubert poślubił Floribanne, córkę Dagoberta, hrabiego z Leuven. Ich syn Floribert z Liège został później biskupem Liège, ponieważ biskupstwa były uważane za lenno dziedziczne w wielkich rodzinach królestw rodu Merowingów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:19 Jego żona zmarła, rodząc syna, a Hubert wówczas wycofał się z życia dworu, wprost do zalesionych Ardenów, i tam też oddał się całkowicie polowaniom. Jednak jego wielka transformacja duchowa była bliska. W Wielki Piątek rano, kiedy wierni tłoczyli się w kościołach, Hubert podszedł na polowanie. Gdy ścigał wspaniałego jelenia, zwierzę odwróciło się i, jak opowiada pobożna legenda, Hubert był zdziwiony obecnością krucyfiksu stojącego między rogami zwierza, i wtedy też usłyszał głos mówiący: „Hubert, jeśli nie zwrócisz się do Pana, i nie poprowadzisz świętego życia, szybko pójdziesz do piekła”. Hubert zsiadł z konia, upadł na twarz i rzekł: „Panie, co chcesz, żebym zrobił?” Otrzymał odpowiedź: „Idź i szukaj Lamberta, a on cię pouczy”. (Historia jelenia pojawia się najpierw w jednej z późniejszych legendarnych hagiografii i została zaczerpnięta z legendy św. Eustachego lub Placidusa. Po raz pierwszy przypisano ją św. Hubertowi w XV wieku). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:20 Mówi się, że podczas religijnej wizji Huberta jeleń nauczał go, aby ten traktował zwierzęta z większym szacunkiem i współczuł im jako stworzeniom bożym, które mają wartość samą w sobie. Na przykład myśliwy powinien zgodnie z tymi wskazówkami strzelać tylko wtedy, gdy zapewnione jest humanitarne, czyste i szybkie zabijanie. Powinien strzelać przy tym tylko do starych jeleni. Co więcej, nigdy nie należy strzelać do samicy z młodymi, aby mieć pewność, że młody jeleń zachowa swą matkę, która poprowadzi go do zdobywania jedzenia w porze zimowej. Tak też brzmi do dziś dziedzictwo Huberta, który jest ceniony w kompletnych kursach kształcenia myśliwych w Niemczech i Austrii Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:21 Hubert wyruszył później do Maastricht, ponieważ tam właśnie Lambert był biskupem. Święty Lambert życzliwie przyjął Huberta i został jego kierownikiem duchowym. Hubert wyrzekł się wszystkich swoich znaczących zaszczytów i porzucił swoje prawo pierworodztwa Akwitanii na rzecz swojego młodszego brata, Odo, którego uczynił opiekunem swojego małego syna Floriberta. Po rozdysponowaniu wszystkich swoich osobistych bogactw wśród biednych, Hubert studiował teologię, wkrótce więc został wyświęcony, a później stał się jednym z głównych współpracowników św. Lamberta w administracji swojej diecezji. Za radą św. Lamberta Hubert odbył pielgrzymkę do Rzymu w 708 roku. Podczas jego nieobecności Lambert został nagle zamordowany. Hagiografie podają, że papież miał wizję, aby to właśnie Huberta powołać na stanowisko biskupa i tak też uczynił Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:22 Hubert rozdawał swoje dochody biskupie wśród ubogich, był pilny w poście i modlitwie oraz zasłynął ze swej elokwencji na ambonie. W 720 roku, w posłuszeństwie wobec swych wizji, Hubert dokonał uroczystego przeniesienia relikwii św. Lamberta z Maastricht do Liège. Bazylika z relikwiami została zbudowana na miejscu męczeństwa Lamberta i uczyniona katedrą już następnego roku. To położyło fundamenty pod przyszłą wielkość Liège, której święty Lambert jest honorowany jako patron, a święty Hubert jako założyciel i pierwszy biskup Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:23 Hubert zmarł spokojnie w miejscu zwanym Fura, położonym 30 mil od Liège, 30 maja 727 lub 728 roku. Po raz pierwszy został pochowany w kolegiacie w kościele św. Piotra w Liège, ale jego kości zostały ekshumowane i przetransportowane do benedyktyńskiego opactwa Amdain w Ardenach w 825 roku. Opactwo stało się celem pielgrzymek, dopóki trumna nie zniknęła później, podczas reformacji. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:24 Wspomnienie św. Huberta obchodzone jest 3 listopada. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:26 Według legendy z XI wieku Hubert nawrócił się na wiarę chrześcijańską zobaczywszy jelenia z krzyżem, który jaśniał pośród jego poroża. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:27 Niezwykła jest data 3 listopada 743 roku. Wówczas to podjęto przeniesienie ciała Huberta do ołtarza głównego świątyni, w której spoczywał. Odkryto wtedy, że ciało św. Huberta jest wolne od wszelkiego rozkładu, a na dowód posłużyła przyjemna woń rozchodząca się w krypcie. Natomiast w 824 roku jego szczątki przeniesiono do kościoła w Andange. Od jego to imienia miejscowość nosi nazwę Saint-Hubert (dzisiejszy Luksemburg). Miasto Saint-Hubert istniało do 1 stycznia 2002 również w Kanadzie, obecnie jako jedna z trzech dzielnic miasta w Quebecu – Longueuil. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:28 W czasach odrodzenia europejskiego zdążyło powstać kilka orderów imienia św. Huberta. Tyczy się to zwłaszcza kultury łowieckiej, której św. Hubert patronuje, odznaczenie nosi nazwę Orderu Świętego Huberta Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:29 Trzeci dzień listopada, to dzień świętego Huberta, patrona myśliwych, leśników, strzelców, sportowców, kuśnierzy, matematyków i jeźdźców. W tradycji ludowej św. Hubert czczony jest także jako patron lunatyków i chorych na epilepsję. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:30 Jak głoszą podania, zamiłowanie do polowań uwidaczniało się u przyszłego świętego od najmłodszych lat. W trakcie jednego z nich,w Pirenejach, mając zaledwie czternaście lat, uratował swemu ojcu życie przed atakiem niedźwiedzia. W ogóle początkowo prowadził hulaszcze i pozbawione wszelkich trosk życie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:31 Królewski potomek Święty Hubert przyszedł na świat w Brabancji w roku 655, będąc potomkiem królewskiego rodu Merowingów. Gdy stał się pełnoletni, został wyprawiony przez rodziców na dwór króla Frankonii, gdzie ożenił się z córką zamożnego szlachcica, Pepina z Heristal. Ze związku tego narodził się syn Floribert, który także, jak święty Hubert został biskupem Liege. W dalszym ciągu, ponad obowiązki małżeńskie i rodzicielskie przedkładał polowania i hulanki w towarzystwie najbliższych towarzyszy łowów. Ale do czasu, gdy podczas jednego z takich polowań w Górach Ardeńskich, a było to w Wielki Piątek, napotkał w kniei białego jelenia z promieniejącym krzyżem w wieńcu. Spotkaniu temu miał towarzyszyć głos samego Stwórcy, przestrzegający myśliwego przed jego niepohamowaną pasją łowiecką i nakazujący mu udać się do Lamberta, biskupa Maastricht - Tongres. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:31 Sakra biskupia Zgodnie z nakazem sumienia, Hubert udał się na posługę kapłańską do biskupa Lamberta. Poszerzanie wiedzy teologicznej i prowadzenie aktywnej działalności misyjnej w Ardenach i Brabancji, pozwoliło mu na otrzymanie około roku 705 sakry biskupiej z rąk papieża Sergiusza. W swej posłudze biskupiej odniósł wiele sukcesów, potrafiąc jak na ówczesne czasy zjednywać ludzi do wiary chrześcijańskiej. Po śmierci swego nauczyciela, został biskupem Maastricht. Około roku 717 biskupstwo to oraz relikwie świętego Lamberta przeniósł do Liege. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:32 Biskup Hubert umarł 30 maja 727 roku w swej posiadłości w Teruneren, a jego ciało spoczęło w kościele pw. świętych Piotra i Pawła w Liege. Wkrótce też został wyniesiony na ołtarze i ogłoszony świętym. Szesnaście lat później, 3 listopada 743 roku, ciało świętego Huberta zostało przeniesione do ołtarza głównego, a dzień ten stał się też dniem liturgicznego wspomnienia świętego Huberta w Kościele. Część relikwii świętego przeniesiono w 825 roku do leżącego opodal Andange, które przyjęło nazwę St. Hubert, a kościół uzyskał miano Bazyliki Świętego Huberta. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:32 Święty Hubert następcą świętego Eustachego Dzień poświęcenia relikwii św. Huberta, 3 listopada stał się świętem myśliwych i leśników. Święto to czczone jest uroczystymi łowami, poprzedzanymi mszą w intencji myśliwych. Jeźdźcy urządzają pogoń za lisem. Kult świętego Huberta szybko rozprzestrzenił się po ościennych krajach, by w niedługim czasie swym zasięgiem objąć całą Europę. Na jego kult i sławę, miała wpływ prawdopodobnie niebiańska stuła, którą przez dotknięcie miał już za swego życia leczyć chorych ludzi i zwierzęta. Podobne właściwości miał mieć darowany mu przez papieża, klucz niebiański. Święty Hubert stał się też patronem Liege. Sława jego uzdrowicielskich czynów rozchodziła się po całym masywie Ardenów, po Brabancji - gdzie do dnia dzisiejszego święty ten posiada liczne miejsca kultu. Na podstawie niektórych podań i wierzeń do życiorysu świętego Huberta dopisano, jakoby wcześniejszą legendę o spotkaniu się świętego Eustachego z Chrystusem. Miało to się stać także podczas pogoni za jeleniem, który symbolizował Chrystusa. Również i w tym przypadku, Chrystus miał przywołać Placyda - Eustachego do nawrócenia się i przyjęcia chrztu. Pomimo iż przez dłuższy czas z kultem świętego Huberta nie łączono wątku myśliwskiego, to w łowieckich, lesistych terenach, zaistniała potrzeba na rodzimego patrona myśliwych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:33 Święty Hubert uzdrawiał dotkniętych padaczką i lunatyków, leczył także myśliwskie psy z wścieklizny. To prawdopodobnie pośród myśliwych zaczęto przypisywać mu wątki z życia świętego Eustachego. Tak też biskup Liege został patronem myśliwych, leśników, strzelców, sportowców, kuśnierzy, matematyków i jeźdźców, w miejsce swego poprzednika świętego Eustachego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:34 W niektórych publikacjach można spotkać informację, iż święty Eustachy został wykreślony z Martyrologium świętych. Nic bardziej błędnego, gdyż został tylko wykreślony z kalendarza liturgicznego ( uczynił to papież Paweł VI ), a to nie ma nic wspólnego z pozbawieniem świętego świętości, "bowiem, kto raz został uznany za świętego i wpisany do Martyrologium, pozostaje świętym na zawsze, chociażby wypisano go ze wszystkich kalendarzy liturgicznych na całym świecie", podkreśla ksiądz Arkadiusz Nocoń z rzymskiej Kongregacji Kultu Bożego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:35 Święty w ikonografii Postać świętego Huberta najczęściej przedstawiana jest w czasie polowania, gdy objawił mu się jeleń z krzyżem w porożu. W Polsce klasyką w tym zakresie są prace Jerzego Kossaka, który w 1937 roku na Światowej Wystawie Łowieckiej w Berlinie otrzymał złoty medal za obraz przedstawiający widzenie świętego Huberta. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:35 W czasach renesansu, Jan Bruegel namalował najpiękniejsze przedstawienie sceny spotkania z jeleniem w postaci "Widzenia świętego Huberta". Jeleń u wodopoju, to symbolika duszy ludzkiej, dostępującej łaski sakramentu chrztu świętego. Motyw ten pojawia się w dekoracjach chrzcielnic i baptysteriów już we wczesnym chrześcijaństwie. Jednak ze średniowieczem, związana jest przede wszystkim ikonografia białego jelenia z promieniującym w porożu krzyżem. Jeleń jest tu wysłannikiem Bożym, obwieszczającym Jego wolę. W takim znaczeniu trafił do szeregu polskich legend o pochodzeniu herbów wielu miast. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:36 W 1930 roku znaczek łowiecki wydał prezydent Ignacy Mościcki, którym osobiście obdarowywał uczestników polowań w swej myśliwskiej rezydencji w Spale. Znaczek przedstawiał jelenia świętego Huberta. Od roku 1946, a po reaktywacji w latach 80. ubiegłego wieku, znak wieńca z krzyżem jest oficjalną odznaką Polskiego Związku Łowieckiego Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:37 Swoją pieśń myśliwską, Wincenty Pol tymi to słowami zaczyna : "Kiedy swego czasu goły las nastaje Święty Hubert z lasu cały obiad daje. Dalej do kniei — dalej do lasu, Hop — hop, myśliwi nie traćcie czasu". Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:42 padaczka, epilepsja, choroba św. Walentego, zespół chorobowy, którego istotą są napady padaczkowe; objaw uszkodzenia mózgu powodującego nieprawidłowe, powtarzające się zmiany czynności bioelektr. komórek nerwowych mózgu, aktywujące określone układy strukturalno-czynnościowe mózgu, manifestujące się klinicznie różnymi typami napadów. Przyczyny napadów padaczkowych mogą być różne, u większości chorych nie są one znane; w części przypadków przyczyna napadu jest znana, może nią być prawie każdy proces uszkadzający mózg. Istnieje wiele klasyfikacji napadów padaczkowych, na ogół rozróżnia się napady uogólnione i częściowe. Wśród pierwszych (padaczka uogólniona) wymienia się napady małe (petit mal), w których chory traci na chwilę świadomość, ale nie pada, a jedynie przerywa na kilka sekund wykonywane czynności i kontynuuje je po przeminięciu napadu; niekiedy w czasie napadu małego występują drobne drgawki niektórych mięśni, często w obrębie twarzy; nie leczone napady małe mogą występować z częstością do kilkudziesięciu dziennie. Drugim typem napadów uogólnionych jest napad duży (grand mal); zaczyna się on często aurą, chory czuje jakiś zapach lub doznaje jakiegoś stereotypowego wrażenia wzrokowego, następnie traci przytomność i pada; po upadku następuje właściwy napad duży pod postacią prężeń, a następnie drgawek, napad kończy się po kilkudziesięciu sekundach i chory zasypia; w czasie napadu dużego chory może doznać urazu, przygryźć sobie język, oddać mimowolnie mocz i stolec; napad pojedynczy nie wymaga leczenia, jeśli jednak dochodzi do serii napadów, pacjent musi być jak najszybciej poddany leczeniu, ponieważ nieprzerwana seria napadów, tzw. stan padaczkowy, grozi utratą życia. Leczenie lekami zmniejszającymi pobudliwość ośrodkowego układu nerwowego, niekiedy chirurgiczne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:43 somnambulizm [łac. somnus ‘sen’, ambulo ‘przechadzam się’], lunatyzm, sennowłóctwo, zaburzenie snu; jedna z parasomnii, polegająca na pojawieniu się w czasie snu zautomatyzowanej aktywności ruchowej, bez budzenia się i powrotu świadomości; mogą to być działania proste (siadanie, wstawanie) lub złożone (chodzenie, ubieranie się); chory pozostaje bez kontaktu, trudno go obudzić, budzony może reagować gwałtownie i agresywnie i nie pamięta wydarzeń z okresu epizodu; zjawisko spowodowane zaburzeniami biol. mechanizmu snu; w trakcie epizodu należy zapewnić ochronę przed możliwymi urazami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:45 kuśnierstwo [niem.], rzemiosło obejmujące szycie z wyprawionych i uszlachetnionych skór futerkowych (futrzarstwo) odzieży, artykułów konfekcyjnych i galanterii futrzarskiej; kuśnierstwo polega na wycinaniu odpowiednio dobranych kawałków skóry, zszywaniu ich i wyciąganiu całości na mokro, zestawianiu harmonizujących ze sobą zszytych wycinków i konfekcjonowaniu gotowych artykułów (futra, etole, pelisy, kołnierze, czapki, ciepłe obuwie i in.). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:46 Kuśnierstwo – dział rzemiosła i przemysłu zajmujący się wytwarzaniem wyrobów skórzanych (kożuchy, serdaki, futra, czapki, rękawice, mufki). Tradycyjnie kuśnierz sam wyprawiał skóry, a wyroby szył i zdobił wyłącznie ręcznie. Część pracowni zachowało ten sposób pracy, pozostałe wykorzystują szycie maszynowe. Kuśnierze posiadali własne cechy, regulujące zwyczaje, zasady zdobywania zawodu, rozsądzające spory. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:47 Początki kuśnierstwa trudno określić, jego pierwotne formy istniały już w zamierzchłych czasach, gdy ludzie zaczęli ubierać się w skóry zwierząt. Garbowanie, wyprawianie skór i szycie było działem wspólnoty, nieprzypisanym do konkretnego zawodu. W Europie futra zyskały wyjątkową popularność w XIV i XV wieku, wtedy także pojawił się odrębny zawód - kuśnierstwo. Z futer wytwarzano ubrania, koce, obijano nimi meble. Używano w tym celu futer przeróżnych zwierząt, w tym królików, zajęcy, a nawet wiewiórek. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:48 Rzemieślnicy każdego regionu stosowali charakterystyczne wzornictwo, chociaż posługiwali się zazwyczaj podobnymi kolorami: białym i kilkoma odcieniami brązu (pomarańczowy, miodowy, brunatny, koniakowy, oliwkowy). Współczesna kolorystyka jest bardzo bogata, ze względu na zmieniającą się modę i potrzeby klientów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:48 Różnorodność zdobień sprawia, że tradycyjne kożuchy, a w szczególności serdaki są bardzo ciekawe i barwne. Do dekoracji wykorzystywane są hafty, skórzane wykończenia lub wzory, ozdobne szwy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:49 Hafty: koniczynki lilijki szarotki złotogłowia różyczki niezapominajki pawie oczko cebula siedmioramienna, pięcioramienna, trójramienna, łezka, dziewięćsił (wykończenie z tyłu, poniżej kołnierza) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:50 Zapięcia: haftki na pętelkę na pompony (tzw. "kiecki") białczańskie szamerunek Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:50 Wyróżniające się regionalne wzory: "Beskid Śląski" (bez futrzanego kołnierza, zapięcia "na pętelkę", hafty różne), góralski, żywiecki, z regionu Szczawnicy, białczański (przeważnie biały, ze stójką, rejon Białki Tatrzańskiej na Podhalu), spiski, węgierski, ukraiński. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:52 strzelectwo sportowe, dyscyplina sport. obejmująca strzelanie do celu (tarczy strzeleckiej) z broni krótkiej i długiej, strzelanie śrutowe do rzutków i myśliwskie strzelanie kulowe do sylwetek zwierząt. Początki strzelectwa sportowego sięgają XIII w. (powstawały tzw. bractwa kurkowe); nowocz. strzelectwo sportowe rozwinęło się na przeł. XIX i XX w. (od 1890 rozgrywa się mistrzostwa świata); od 1896 dyscyplina olimpijska. Broń różnorodna, jej parametry, np. ciężar, kaliber, długość lufy, określane są regulaminem; rozróżnia się 3 postawy strzeleckie: stojącą, klęczącą i leżącą; z broni krótkiej strzela się stojąc, z pozostałych, we wszystkich 3 postawach. Konkurencje strzelectwa sportowego w programie igrzysk olimpijskich: karabin dowolny (kbd-1), karabinek sport. w postawie leżącej (kbks-5), karabinek sport. w 3 postawach (kbks-1), pistolet dowolny (Pd-1), pistolet sylwetkowy (Pd-6), strzelanie do rzutków (skeet, trap), strzelanie do sylwetki biegnącego dzika; program mistrzostw świata jest obszerniejszy. Pierwsze mistrzostwa Polski w strzelaniu odbyły się 1924 we Lwowie; 1925 powstał Pol. Związek Tow. Strzeleckich, 1933 Pol. Związek Strzelectwa Sportowego. Polscy strzelcy do 2004 wywalczyli 11 medali olimpijskich — 4 złote, 2 srebrne i 5 brązowych; mistrzami olimpijskimi byli: J. Zapędzki (1968, 1972) i R. Mauer-Różańska (1996, 2000); sukcesy odnosili też, m.in. A. Smelczyński, J. Kiszkurno, W. Gawlikowski, A. Kaczmarek. Odrębnymi dyscyplinami sport., w których używa się broni palnej lub pneumatycznej, są m.in. biatlon (dwubój zimowy) — połączenie biegu narciarskiego ze strzelaniem z karabinów małokalibrowych, oraz paintball — symulacja bitwy wojsk., w której strzela się z broni pneumatycznej pociskami z farbą. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:53 Strzelectwo – ogół aktywności związanej z użyciem broni palnej lub broni pneumatycznej, zarówno bojowym, jak i sportowym, myśliwskim oraz rekreacyjnym. Czasem termin ten jest używany w odniesieniu do użycia innych typów broni zdolnych do miotania pocisków, zwłaszcza łuku i kuszy, choć w tym przypadku bardziej odpowiednie jest stosowanie terminu łucznictwo. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:54 Mianem strzelectwa sportowego określa się dyscyplinę sportu polegającą na współzawodnictwie w strzelaniu ze sportowej broni palnej albo pneumatycznej do tarczy lub celów ruchomych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:54 Strzelectwo znalazło się w programie olimpijskim już podczas pierwszych igrzysk w Atenach 1896. Polacy zdobyli dotychczas cztery złote medale olimpijskie: Józef Zapędzki w Meksyku 1968 i Monachium 1972 oraz Renata Mauer w Atlancie 1996 i Sydney 2000. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:55 Regulacją zasad w strzelectwie zajmuje się m.in. Międzynarodowa Federacja Strzelectwa Sportowego (ISSF)[1]. Poszczególne państwa mają krajowe związki strzeleckie. W Polsce jest to np. Polski Związek Strzelectwa Sportowego(dla ISSF) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 00:56 Nie oznacza to braku konkurencji przy wykorzystaniu innej broni palnej np. czarnoprochowej (organizowane m.in. przez Bractwa Kurkowe), długodystansowej (zaczyna się od 300 m, gdzie kończy ISSF/PZSS, a dystanse sięgają ponad kilometra), a także automatycznej (samoczynno-samopowtarzalnej według polskiej nomenklatury, np. akm). Współzawodnictwo toczy się również w dziedzinie tzw. strzelectwa dynamicznego, związanego z szybkim oddawaniem celnych strzałów do kolejnych celów, przemieszczaniem się pomiędzy kolejnymi miejscami oddawania strzałów, wymianą magazynków albo doładowywaniem broni. Regulacją zasad strzelectwa w tych dyscyplinach zajmuje się m.in. Międzynarodowa Konfederacja Strzelectwa Praktycznego (IPSC) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 01:01 matematyka [gr. mathēmatikḗ < máthēma ‘poznanie’, ‘umiejętność’], nauka dedukcyjna, gałąź wiedzy, której cel można określić jako badanie konsekwencji przyjętych założeń. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 01:02 Historia matematyki sięga początków cywilizacji. W starożytnej Babilonii (ok. 2000 p.n.e.) np. były obliczane pola niektórych figur i wykonywane pewne rachunki — liczenie opierało się na rozmaitych systemach, głównie sześćdziesiątkowym. Od Talesa z Miletu (ok. 600 p.n.e.) zaczyna się poważniejszy rozwój matematyki, głównie geometrii (wnioskowanie dedukcyjne); Eudoksos z Knidos (IV w. p.n.e.) wynalazł sposoby rachowania zbliżone do dzisiejszego rachunku całkowego, Euklides stworzył pierwszy system aksjomatyczny geometrii, ujmując go w Elementach — dziele, które przez wiele lat stanowiło wzorzec ścisłości matematycznej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 01:03 Po upadku Grecji nastąpił blisko tysiącletni zastój; matematykę rozwijali dalej Arabowie (IX w. n.e.) — rozpowszechnili wynaleziony przez Hindusów dziesiątkowy system liczenia i stworzyli początki algebry jako teorii rozwiązywania równań. W XVI w. G. Cardano podał rozwiązanie ogólne równania 3. stopnia, F. Viète wprowadził rachunek na symbolach literowych. Przełomowym okresem w historii matematyki był XVII w.: R. Descartes stworzył geometrię analityczną, I. Newton i G.W. Leibniz — rachunek różniczkowy i całkowy; obie te dyscypliny stały się od razu potężnym i skutecznym narzędziem do badania zjawisk przyrody; w tym czasie wykrystalizował się również rachunek prawdopodobieństwa (P. Fermat, B. Pascal, Jakob Bernoulli). W XVIII w. powstał rachunek wariacyjny, rozwinęła się teoria równań różniczkowych. Na przełomie XVIII i XIX w., dzięki analizie matematycznej, nastąpił ożywiony rozwój mechaniki teoretycznej (L. Euler, J. Lagrange, P.S. Laplace). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 01:03 W XIX w. nastąpił intensywny rozwój teorii liczb (C.F. Gauss), teorii funkcji analitycznych (A.L. Cauchy, K. Weierstrass), geometrii różniczkowej (Gauss, G.F.B. Riemann), powstała geometria rzutowa (J.V. Poncelet, J. Steiner), N. Łobaczewski i J. Bolyai niezależnie od siebie stworzyli pierwszą geometrię nieeuklidesową, dynamicznie rozwijała się algebra wyższa, zwłaszcza teoria grup (N.H. Abel, É. Galois). Pod koniec stulecia ukształtowała się teoria mnogości (G. Cantor), a na przełomie XIX i XX w. — topologia (dużą rolę w jej rozwoju odegrała polska szkoła matematyczna, m.in. W. Sierpiński, Z. Janiszewski, S. Mazurkiewicz, K. Kuratowski, K. Borsuk). Wiek XX zapoczątkował gruntowne badania nad podstawami matematyki (D. Hilbert), powstała logika matematyczna (G. Peano, G. Frege, K. Gödel); żywiołowo rozwijały się nowe działy matematyki, jak: teoria równań całkowych (Hilbert, I. Fredholm), teoria funkcji rzeczywistych (H. Lebesgue), analiza funkcjonalna (D. Hilbert, S. Banach), zostały stworzone matematyczne podstawy teorii względności (H. Minkowski), A. Kołmogorow podał aksjomatykę teorii prawdopodobieństwa. Matematykę współczesną charakteryzuje z jednej strony duża abstrakcyjność i sformalizowanie, a z drugiej — szybko rosnący zasięg zastosowań, obejmujących nie tylko nauki techniczne i przyrodnicze, ale też ekonomię i niektóre działy nauk humanistycznych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:21 Rodzaje sportu: sport amatorski – aktywność fizyczna podejmowana dla wypoczynku, rozrywki i rekreacji – odnowy sił psychofizycznych, sport wyczynowy – forma działalności człowieka, podejmowana dobrowolnie w drodze rywalizacji dla uzyskania maksymalnych wyników sportowych, sport profesjonalny – rodzaj sportu wyczynowego uprawianego w celach zarobkowych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:22 W ramach rekreacji, rozumianej tu jako odrębne pojęcie, brak jest elementu rywalizacji. Różne realizowane w jej ramach czynności, poza pracą czy nauką, są wykonywane w miejscu zamieszkania czy pobytu, co różni ją z kolei od turystyki – podróży w celu poznawania świata i ludzi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:22 W niektórych ujęciach sport to również kultura fizyczna, dbanie o własne ciało, podziwianie piękna zawodników uprawiających dane dyscypliny sportu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:24 sport, z założenia pokojowe współzawodnictwo, którego istotę stanowi indywidualna bądź zespołowa rywalizacja (wg określonych reguł) prowadzona zgodnie z zasadami fair play oraz dążenie do osiągania jak najlepszych wyników, podejmowane także m.in. w celu rekreacji i doskonalenia własnych cech fizycznych; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:25 wyraża się przez ćwiczenia i gry uprawiane wg określonych zasad; sprzyja zachowaniu zdrowia oraz rozwija cechy osobowości, m.in.: wytrwałość, silną wolę, zdyscyplinowanie, poczucie solidarności i koleżeństwa. W sporcie kwalifikowanym celem nadrzędnym jest osiąganie możliwie jak najlepszych wyników na zawodach różnego szczebla o zasięgu regionalnym, krajowym, światowym czy olimpijskim; wymaga to odpowiedniego przygotowania ogólnego i specjalnego, długotrwałego i intensywnego treningu prowadzonego m.in. pod opieką trenera, lekarza sportowego oraz specjalisty od odnowy biologicznej. W wielu dyscyplinach sportowych chęć osiągnięcia wyników bliskich granicy możliwości ludzkiego organizmu przynosi niekiedy negatywne skutki, jak przetrenowanie, urazy czy niedozwolony doping. Istniejący do 1972 (do końca kadencji A. Brundage’a na stanowisku przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego), ostry podział na sport amatorski i sport zawodowy coraz bardziej się zaciera; nowy status sportowca, opracowany przez MKOl, umożliwił m.in. start na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie 1992 zawodowym koszykarzom i tenisistom. Sport rekreacyjny (masowy) jest formą czynnego wypoczynku służącą odprężeniu po pracy, regeneracji sił, utrzymaniu sprawności fizycznej i dobrego stanu zdrowia, jednocześnie zachowuje element współzawodnictwa, który jest ważnym czynnikiem motywującym. Sport niepełnosprawnych (inwalidów) jest formą aktywności ruchowej podnoszącą sprawność fizyczną osób niepełnosprawnych; stanowi ważny element rehabilitacji; od 1960 pod patronatem Międzynarodowej Organizacji Sportu Inwalidów (ISOD) są organizowane igrzyska olimpijskie inwalidów (tzw. igrzyska paraolimpijskie); w Polsce sportem niepełnosprawnych głównie zajmuje się zrzeszenie Start. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:25 W wielu dziedzinach sport nawiązuje do utylitarnych czynności człowieka w zamierzchłej przeszłości, jak łowiectwo, wędkarstwo, łucznictwo, wioślarstwo, narciarstwo; wiele innych dyscyplin sportowych wywodzi się z antycznych igrzysk greckich (m.in. igrzysk olimpijskich); w starożytności uprawiano ćwiczenia typu sportowego, służące przede wszystkim podnoszeniu sprawności żołnierskiej; igrzyska rzymskie służyły głównie celom widowiskowym; w średniowieczu były znane gry i zabawy będące elementem wychowania rycerskiego, rozwijały się ludowe formy gier i różnych ćwiczeń (zapasy, biegi); na początku XIX w. zaczęły powstawać sportowe formy organizacyjne — kluby, które najpierw miały charakter ekskluzywny, później rozpowszechniły się w środowisku mieszczańskim; w 2. połowie XIX w. przystąpiono do opracowywania przepisów określających warunki rozgrywania poszczególnych konkurencji sportowych. Dynamiczny rozwój sportu współczesnego datuje się od końca XIX w., a zwłaszcza od wskrzeszenia 1896 igrzysk olimpijskich. Rozwój klubów doprowadził do powstania w poszczególnych państwach związków sportowych zrzeszających kluby i towarzystwa zajmujące się daną dyscypliną sportu, a następnie międzynarodowej federacji dla poszczególnych dziedzin sportu. Za początek zorganizowanego sportu w Polsce przyjmuje się założenie Towarzystwa Gimnastycznego Sokół; (1867 Lwów); na początku XX w. zaczęły powstawać kluby sportowe, m.in. Pogoń i Czarni we Lwowie, Cracovia i Wisła w Krakowie, Warta w Poznaniu, Polonia w Warszawie; zapoczątkowały też działalność samodzielne organizacje sportowe w środowisku robotniczym, m.in. na Śląsku, w Łodzi, Warszawie. Bujny rozwój sportu w Polsce datuje się od odzyskania niepodległości i utworzenia m.in. Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:26 We współczesnym świecie sport jest uprawiany przez szerokie rzesze ludzi oraz stanowi formę powszechnego widowiska, angażującego emocjonalnie miliony kibiców. Sport jest ważnym czynnikiem integrującym różne środowiska społeczne, o zasięgu lokalnym, regionalnym i międzynarodowym. Powszechność sportu przyczyniła się do rozwoju budownictwa sportowego (m.in. hale sportowe, korty tenisowe, kryte pływalnie) oraz produkcji sprzętu sportowego na skalę przemysłową, a w niektórych dyscyplinach, jak żeglarstwo, sport samochodowy, motocyklowy i motorowodny, także do postępu technicznego i odkryć konstrukcyjnych; ciągły rozwój sport stworzył konieczność rozwinięcia odpowiednich badań naukowych; w poszczególnych dyscyplinach naukowych wyodrębniły się kierunki specjalistyczne, jak fizjologia sportu, medycyna sportu, psychologia sportu, pedagogika sportu, socjologia sportu, teoria treningu sportowego. Kształceniem wysoko kwalifikowanych kadr w zakresie sportu zajmują się szkoły wyższe (w Polsce — AWF), które prowadzą również odpowiednie badania naukowe. Na całym świecie ukazuje się wiele periodyków i książek poświęconych sportowi, zarówno popularyzujących sport, jak instruktażowych, beletrystycznych, naukowych i innych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:28 Start, ogólnopol. organizacja skupiająca kluby i koła sport. środowiska spółdzielczości pracy i rzemiosła, zał. 1952; oprócz działalności na rzecz upowszechniania kultury fiz. i turystyki oraz osiągnięć w sporcie wyczynowym (gł. w grach sport., kolarstwie, lekkoatletyce, narciarstwie), prowadzi działalność w dziedzinie rehabilitacji ruchowej i usprawniania inwalidów; organizuje imprezy i zawody sport. dla inwalidów oraz reprezentuje pol. sport inwalidów w Międzynar. Organizacji Sportu Inwalidów (International Sport Organisation for the Disabled, ISOD); reprezentanci S. odnoszą sukcesy w organizowanych przez ISOD igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach świata sportowców inwalidów (gł. w pływaniu, lekkoatletyce, łucznictwie i strzelectwie). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:33 leśnictwo, gałąź gospodarki narodowej obejmująca zagospodarowanie, pielęgnowanie, ochronę, użytkowanie i odnawianie lasów w celu stałego pozyskiwania drewna i in. użytków leśnych oraz wykorzystywania zdrowotnych i ochronnych wartości lasów; także zespół nauk leśnych stanowiących teoret. podstawę gospodarki leśnej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:33 Nowoczesne leśnictwo uwzględnia podwójną rolę lasów w gospodarce narodowej: produkcyjną (źródło drewna i ubocznych użytków leśnych) oraz pozaprodukcyjną (ochronną i zdrowotną — zapobieganie erozji i powodziom, regulacja bilansu wodnego gleb i rzek, łagodzenie klimatu, wpływ na czystość powietrza, walory rekreacyjne); wraz ze wzrostem zaludnienia, industrializacją i zanieczyszczaniem środowiska przyrodniczego szybko wzrasta znaczenie funkcji ochronnej lasów. Zwiększa się też światowy popyt na drewno, a w grupie drewna użytkowego rośnie zapotrzebowanie na surowiec do przerobu fizykochemicznego (tworzywa drzewne) i chemicznego (głównie celuloza). Do najważniejszych współczesnych problemów i zadań leśnictwa światowego należą: 1) zagospodarowanie dalszych obszarów leśnych; 2) ustalenie i wprowadzenie właściwej lesistości w makro- i mikroregionach, z uwzględnieniem produkcyjnej i ochronnej funkcji lasu; 3) uzupełnienie powierzchni lasów i zalesienie terenów wylesionych w przeszłości, np. górskich, oraz nieużytków poprzemysłowych (hałd, piaskownic, odkrywek) i in.; 4) łagodzenie ujemnych następstw urbanizacji i industrializacji przez zakładanie stref wysokiej zieleni wokół miast i osiedli; 5) właściwe kierowanie turystyczną i rekreacyjną funkcją lasów; 6) ochrona cennych form drzew leśnych (ekotypów); 7) dostosowanie drzewostanów do siedliska, stosowanie nowoczesnych metod gospodarki, np. uprawa lasów wielogatunkowych i wielopiętrowych jako odpornych, oraz uprawa w monokulturach krótkotrwałych plantacji drzew szybko rosnących; 8) racjonalna chemizacja środowiska leśnego; 9) rozwój produkcji ubocznych użytków leśnych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:34 Terminem leśnictwo określa się też leśną jednostkę gospodarczo-administracyjną wchodzącą w skład nadleśnictwa (niekiedy samodzielna), obejmującą zwykle obszar 1000–3000 ha, kierowaną przez leśniczego; na terenie leśnictwa prowadzi się prace związane z pielęgnowaniem, ochroną, wyrębem i odnowieniem lasu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:36 Leśnictwo - 1) dział gospodarki obejmujący zagospodarowanie, pielęgnowanie, użytkowanie i odnawianie lasów (w celu stałego pozyskiwania drewna i innych użytków leśnych) oraz wykorzystanie zdrowotnych i ochronnych wartości lasów; 2) jednostka administracyjno-gospodarcza obejmująca określony obszar leśny. Np. nadleśnictwo jest podzielone na leśnictwa. Zwykle nadleśnictwo obejmuje obszar 1000-3000 ha. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:38 Łowiectwo – ogół zagadnień obejmujących zainteresowania myśliwych i łowczych. Pojęcie to obejmuje także myślistwo, ściśle związane z wykonywaniem polowania. Łowiectwo obejmuje wiele zagadnień, w tym gospodarkę łowiecką (zespół planowanych czynności mających na celu racjonalne gospodarowanie zwierzyną), ochronę środowiska naturalnego, a także strzelectwo myśliwskie, kynologię, trofeistykę, kulturę łowiecką (w tym etykę, tradycje, kult patronów), kolekcjonerstwo, wystawiennictwo łowieckie i wiele innych zagadnień. Bardzo ważną dziedziną łowiectwa jest gospodarka obejmująca między innymi regulację liczebności zwierzyny i selekcję poprzez polowania oparte na ścisłym planowaniu łowieckim (także w drodze odłowów zwierząt łownych (zwierzyny). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:39 Łowiectwo, niegdyś utożsamiane wyłącznie z łowami, sięga epoki człowieka pierwotnego, stanowiło przez wieki jedną z najważniejszych czynności egzystencjalnych ludzi pierwotnych. Wówczas zwierzyna wolno żyjąca nie była niczyją własnością. Polowanie, obok zbieractwa, rybołówstwa, były głównym źródłem zaspokojenia pożywienia (mięsa), skór i futer dostarczając materiałów na odzież, okrycie i ocieplenie budowli mieszkalnych (szałasów, grot skalnych), a także kości oraz rogów stosowanych jako broń i narzędzia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:39 Z upływem wieków na skutek zachodzących zmian cywilizacyjnych i społecznych, a zwłaszcza kurczenia powierzchni leśnych (trzebież puszcz), rozwoju rolnictwa, łowy przestały pełnić główną rolę w życiu człowieka. Z czasem stały się elementem rozrywki warstw uprzywilejowanych, a także pełniły ważną formę szkolenia i zaprawy młodych pokoleń i rycerstwa przed trudami wojen, okazją do wykazania się siłą, zręcznością i męstwem w bezpośrednich spotkaniach z dzikimi zwierzętami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:40 Poczynając od ok. X w. i kształtowania się polskiej państwowości, łowy objęte zostały prawodawstwem, stając się przywilejem ludzi dobrze urodzonych – władców, dostojników państwowych i duchowieństwa. Były również źródłem zaopatrzenia wojsk podczas wypraw wojennych. Prawo do łowów objęte monopolem panującego (tzw. łowieckim regale) i wynikającymi z niego licznymi ograniczeniami miało na celu zabezpieczenie możliwości polowania uprzywilejowanym jednostkom i grupom społecznym. Na mocy regale władcy posiadali nieograniczone prawo do łowów. Głównym przywilejem władców były „łowy wielkie” (venatio magna) czyli polowania na „grubego zwierza” (tura, żubra, niedźwiedzia, jelenia i dzika), oraz bobry, natomiast „łowy małe” (venatio parva), czyli polowania na „drobnego zwierza” (ptactwo, lisy, sarny, zające) mogli uprawiać także poddani. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:40 Liczne nadania ziemskie duchowieństwu i rycerstwu, często połączone z przywilejem łowów na otrzymanym ziemiach, spowodowały stopniowy zanik regale łowieckiego. Do najstarszych i najważniejszych przejawów prawa łowieckiego należy ustawa o łowach ogłoszona w 1420 roku w Krakowie z rozkazu króla Władysława Jagiełły. W XV w., przywilej łowów, obok władców i przedstawicieli rodziny królewskiej, wszedł do prawa rycerskiego i był ściśle powiązany z własnością ziemską. Wtedy właśnie wydawane są pierwsze przepisy wykazujące troskę właściciela o zachowanie zwierzostanów, zwłaszcza zwierzyny grubej. Przykładem jest wprowadzenie ochrona tura. Król Zygmunta III w 1597 roku ogłosił edykt zakazujący poddanym z okolic Jaktorowa użytkowania łąk, po to, aby: „turowie, zwierz nasz mieli swe dawne stanowiska” Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:42 Szlachta polska posiadała nieograniczone prawo do myślistwa Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:42 Wyłączność polowania możnowładców ziemskich obwarowana była licznymi, niejednokrotnie bardzo surowymi przepisami. Według postanowień Statutu I Litewskiego z 1529 roku, pojmanie człowieka na polowaniu w cudzej puszczy z urzędu kończyło się skazaniem na śmierć: „a jeśliby strzelca pojmano nad zwierzem ubitym w cudzej puszczy, wtedy ma wiedzion być do urzędu, a z urzędu ma być na śmierć skazan jako inni złodzieje”. W wieku XVI tj. w okresie rozkwitu ustawodawstwa łowieckiego kary te złagodzono, lecz w dalszym ciągu były one surowe. Dziesiąty rozdział III Statutu Litewskiego (1588) o tytule O Puszczą, o Łowy, o Drzewo Bartne, o Jeziora i Sianożęci liczył 18 artykułów. W 1775 roku wydano ustawę łowiecką, która była ostatnim takim aktem prawnym wydanym w Polsce przedrozbiorowej. Ponawiała ona pod utratą psów, strzelby, y narzędzia do polowania zarzytych oraz karą grzywny zakaz polowania na cudzych gruntach, zakreślając czas łowów od 24 sierpnia do 1 maja. Zakazy te nie dotyczyły polowań na niektóre ptaki, które organizować można było przez cały rok, także na cudzych gruntach, oraz prawa dziedziców do łowów na własnym gruncie, którzy cieszyli się w tym zakresie pełną swobodą. Zachowano wyłączność polowania królewskiego w promieniu 3-milowym (około 21 km) od Warszawy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:43 W okresie rozbiorów, w różnych zaborach, obowiązywały prawa łowieckie państw rozbiorowych. W tym okresie na terenach zajętych przez zaborców tworzono organizacje łowieckie, często ideowe o charakterze towarzyskim i patriotycznym. Po odzyskaniu niepodległości ważnym wydarzeniem w historii polskiego łowiectwa było zjednoczenie licznych organizacji łowieckich działających na ziemiach polskich i utworzenie Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:43 W 1927 roku, mocą rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej unormowano ponownie sprawy łowieckie w Polsce okresu międzywojennego. Zawarte tam przepisy nadal wiązały prawo polowań z własnością gruntu. Polskiemu Związkowi Łowieckiemu powierzono nadzór nad działalnością łowiecką w kraju. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:44 Po wojnie, w 1945 roku reaktywowano PZŁ. Od 1952 roku obowiązywał dekret Prezydenta RP „o prawie łowieckim”, na mocy którego do zadań PZŁ należała „troska o rozwój łowiectwa i współdziałanie z organami Państwa w zakresie wykonywania ustawodawstwa łowieckiego”. Dekret postanawiał między innymi o własności zwierzyny przez skarb państwa, likwidował uzależnienie prawa do polowania od własności gruntu i znosił możliwość dzierżawy łowisk przez osoby prywatne. Dekret wprowadzał także „planowe gospodarowanie zwierzyną, zgodnie z potrzebami gospodarstwa narodowego i ochrony przyrody” oraz zasadę wydzierżawiania obwodów łowieckich. Polski Związek Łowiecki stał się zrzeszeniem osób uprawiających łowiectwo, któremu (bądź zrzeszeniom przez niego wskazanym) wydzierżawiano obwody łowieckie, z jednoczesnym dopuszczeniem wyłączenia obwodów z wydzierżawienia i przekazania ich na ośrodki ochrony zwierzyny. Dekret uchyliła ustawa z 1959 powtarzając jego podstawowe założenia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:45 Współcześnie działalność łowiecką reguluje ustawa Prawo łowieckie z 13 października 1995 r. (Dz.U. z 2022 r. poz. 1173), z aktami wykonawczymi, a także statut Polskiego Związku Łowieckiego uchwalany przez Krajowy Zjazd Delegatów PZŁ oraz uchwały i zarządzenia wewnątrzorganizacyjne. Prawodawstwo łowieckie określa gatunki zwierząt łownych, terminy i metody polowań. W myśl ustawy, łowiectwo, jako element ochrony środowiska przyrodniczego oznacza ochronę zwierząt łownych (zwierzyny) i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii oraz zasadami racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej. Zwierzyna w stanie wolnym stanowi własność państwa, a jego podstawę gospodarki łowieckiej stanowią wieloletnie i roczne plany hodowlane. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:46 Do głównych celów łowiectwa należy ochrona i gospodarowanie populacjami zwierząt łownych, a także kształtowanie środowiska przyrodniczego na rzecz poprawy warunków bytowania zwierzyny. Do ważnych celów należy uzyskiwanie możliwie wysokiej kondycji osobniczej i jakości trofeów oraz właściwej liczebności populacji poszczególnych gatunków zwierzyny przy zachowaniu równowagi środowiska przyrodniczego. Współczesna działalność myśliwych czerpie ze zdobyczy naukowych, służy zachowaniu bioróżnorodności i ochronie przyrody. Polscy myśliwi mają udział w wielu ważnych przedsięwzięciach związanych z ochroną przyrody i środowiska naturalnego, w tym restytucji zagrożonych gatunków zwierząt takich jak: żubr, łoś, bóbr i sokół wędrowny. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:46 Łowiectwo obok gospodarki łowieckiej obejmuje wiele zagadnień, do których zalicza się między innymi: strzelectwo, kynologię, sokolnictwo, trofeistykę, kolekcjonerstwo i wystawiennictwo. Do bardzo ważnych elementów łowiectwa należy krzewienie kultury, w tym pielęgnowanie tradycji, zwyczajów, propagowanie zasad etyki wśród myśliwych oraz kultu patronów myśliwych. Łowiectwo w życiu współczesnych myśliwych, obok funkcji gospodarczych, pełni ważną rolę w spełnianiu potrzeb społecznych w zakresie uprawiania myślistwa. Współczesne łowiectwo nawiązuje do staropolskich tradycji, zwyczajów, języka i dawnych wzorów moralno-etycznych. Do funkcji gospodarczych łowiectwa zalicza się pozyskiwanie dziczyzny. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:48 Tego akurat nie pochwalam. Sama wybieram bezkrwawe łowy czyli fotografowanie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:49 łowiectwo, gospodarowanie zwierzyną skoordynowane z gospodarką rolną i leśną, obejmujące hodowlę, ochronę zwierzyny i jej pozyskiwanie (polowanie); hodowla zwierzyny zmierza do optymalnego dla danego środowiska biologicznego pogłowia zdrowych zwierząt łownych, m.in. przez: 1) ulepszanie bazy pokarmowej (uprawa poletek żerowych, dokarmianie w paśnikach, dostarczanie soli mineralnych w lizawkach), 2) usuwanie niepożądanych dla hodowli osobników przez tzw. odstrzał selekcyjny, 3) ułatwianie bytowania zwierzyny na terenie łowiska (zakrzewianie nieużytków, zakładanie remiz, budek i inne), 4) zasiedlanie łowisk zwierzyną sprowadzoną z innych regionów lub sztucznie hodowaną (bażanty, kuropatwy). Do zadań ochrony zwierzyny należy m.in.: walka z chorobami, szkodnikami, kłusownictwem, przestrzeganie czasów ochronnych. Gospodarkę łowiecką w Polsce prowadzą koła łowieckie na terenie dzierżawionych obwodów, pod nadzorem Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) oraz organów administracji państwowej na szczeblu ministerstwa. Z działających na świecie wielu międzynarodowych organizacji łowieckich jedną z ważniejszych jest Conseil International de la Chasse, z siedzibą w Paryżu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:50 Łowiectwo - jako element ochrony środowiska przyrodniczego stanowi ochronę zwierząt łownych (zwierzyny) i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii oraz zasadami racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:51 Celem łowiectwa jest: 1) ochrona, zachowanie różnorodności i gospodarowanie populacjami zwierząt łownych; 2) ochrona i kształtowanie środowiska przyrodniczego na rzecz poprawy warunków bytowania zwierzyny; 3) uzyskiwanie możliwie wysokiej kondycji osobniczej i jakości trofeów oraz właściwej liczebności populacji poszczególnych gatunków zwierzyny przy zachowaniu równowagi środowiska przyrodniczego; 4) spełnianie potrzeb społecznych w zakresie uprawiania myślistwa, kultywowania tradycji oraz krzewienia etyki i kultury łowieckiej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:54 Myślistwo – umiejętność i sztuka polowania na zwierzynę, które prowadzone są zgodnie z etyką i prawem łowieckim. Myślistwo wchodzi w zakres łowiectwa. Niekiedy używany jest jako synonim terminu łowiectwo. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 14:54 myślistwo, umiejętność i sztuka polowania na zwierzynę, prowadzonego zgodnie z prawem i etyką łowiecką; wchodzi w zakres łowiectwa; niekiedy termin „myślistwo” jest używany jako synonim łowiectwa. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 15:35 Za sam początek jeździectwa możemy wyznaczyć czasy, w których ludzie udomowili konie, co wydarzyło się około 3,5 tysiąca lat przed naszą erą. Już w starożytnym Rzymie istniał zawód nauczyciela jazdy konnej, nazywany equisones. Tam też rozwijało się powożenie: popularne były wyścigi powozów, organizowane na hipodromach Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 15:38 W 1134 w Neapolu powstała pierwsza Akademia Jeździecka. Ówczesne metody pracy z końmi należały do bardzo drastycznych i skupiały się na karaniu zwierzęcia. Sporty konne mają jednak swój początek w kawalerii: w czasach pokoju musztra oraz wojenne ćwiczenia były przedmiotem współzawodnictwa. Do XVIII wieku polskie jeździectwo uznawane było za najlepsze na świecie. Po nim jednak, aż do XIX wieku polskie zasługi przypisywane były zaborcom i sport ten mógł zacząć rozwijać się w Polsce dopiero po I wojnie światowej. Kolejna wojna znów wstrzymała rozwój dyscyplin i sport ten zaczął się rozwijać dopiero po 1989 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 15:39 Jeździectwo angielskie (ang. english riding), znane w Polsce także jako jeździectwo klasyczne to styl jazdy konnej wykorzystywany na całym świecie. Siodła wykorzystywane do niego mają niezbyt głębokie, płaskie siedziska. Zwykle są wyściełane od spodu. Zależnie od dyscypliny, do której są wykorzystywane, mogą mieć jednak różną budowę. Są jednak zwykle lżejsze od siodeł westernowych i zawierają mniej elementów. W stylu klasycznym niezwykle istotny jest dosiad jeźdźca, który za jego pomocą powinien być w stanie zarówno zatrzymać, jak i przyśpieszyć konia. Na strój jeźdźca angielskiego w trakcie zawodów zwykle składa się kask, bądź toczek, frak, koszula oraz bryczesy. Ubiór dopełniają wysokie buty nazywane oficerkami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 15:42 Oficerki – buty o wysokich cholewach, zazwyczaj skórzane, używane do jazdy konnej. Mają sztywną i pozbawioną wyraźnego bieżnika podeszwę, która umożliwia prawidłowe oparcie stopy w strzemieniu i pozwala na bezpieczne wysunięcie stopy w razie upadku z konia. Cholewa jest często usztywniona w tylnej części tak, aby nie opadała i nie marszczyła się w dolnej części. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 15:43 Obuwie tego rodzaju używane jest także w wojsku jako element stroju paradnego (w Polsce przez oficerów Batalionu Reprezentacyjnego). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 15:44 W przeszłości stanowiły element umundurowania oficerów (m.in. Wojska Polskiego i Wehrmachtu). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 15:46 W czasie okupacji niemieckiej bywały noszone przez młodzież zaangażowaną w działalność konspiracyjną (pomimo licznych ostrzeżeń, że stwarza to zbędne ryzyko dekonspiracji). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 15:46 Do jazdy konnej używane bywają także wysokie buty wykonane z tworzyw sztucznych takich jak guma i PCW, podobne do skórzanych ale całkowicie nieprzemakalne. Są tańsze, ale nie dają tak dobrego ułożenia stopy w strzemionach jak skórzane, zwiększają też ryzyko chorób skóry. W zamian dają pełną ochronę przed przemakaniem, łatwo się je czyści i nie wymagają szczególnej konserwacji. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 15:49 Aby oficerki zachowały połysk należy je najpierw przeczyścić mlekiem. Trochę mleka przelewamy do blaszanego naczynia i lekko podgrzewamy. Powinno mieć taką temperaturę jak mleko dodawane do ciasta drożdżowego, czyli letnie. Za pomocą ściereczki czyścimy oficerki. Odstawiamy je na chwilę. Po jakimś czasie nakładamy pastę do butów. Polerujemy płócienną ściereczką. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:18 Sztyblety – skórzane buty z cholewą ponad kostkę i płaskim obcasem, używane oryginalnie w jeździectwie. Słowo „sztyblet” pochodzi z języka rosyjskiego (штиблет]. Inne określenia to: kamasze, rollingstonki, beatlesówki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:19 Mają zapewnić wygodę i prawidłowe ułożenie nogi w strzemieniu. Wysokość ponad kostkę chroni ją przed obcieraniem. Elastyczna guma po bokach cholewy ułatwia zakładanie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:20 Buty tego typu obecnie stosuje się w codziennych stylizacjach, outfitach – zazwyczaj zestawiane ze spodniami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:22 Bryczesy – specjalne spodnie do jazdy konnej zapewniające swobodę ruchów, nieposiadające ciasnych szwów po wewnętrznej stronie nogawek (tam, gdzie nogi przylegają do siodła lub konia). Chronią przed obtarciami, pozwalają na wygodny i prawidłowy dosiad. Mogą być obcisłe i dokładnie opinać nogi jeźdźca, zwane rajtuzami (niem.) – "Reithose", lub bufiaste w części udowej jak np. bryczesy kawaleryjskie. Obecnie najpopularniejsze są wąskie modele bryczesów, choć w użytku są także podobne do bryczesów kawaleryjskich salonki oraz jodhpury, z prostą lub lekko rozszerzaną ku dołowi nogawką, które swoją nazwę zawdzięczają miastu w Indiach. Spopularyzował je w Wielkiej Brytanii pod koniec wieku XIX syn maharadży Jodhpuru podczas Diamentowego Jubileuszu królowej Wiktorii, na którym wystąpił ze swoją drużyną polo. Do spodni typu jodhpur używa się krótkich butów jeździeckich, a wzmocnienia po wewnętrznej stronie biegną przez całą długość nogawki. Bryczesy posiadają tzw. lej, czyli wzmocnienie. Lej chroni przed obtarciami, a także zapewnia lepszą przyczepność w siodle. Wyróżnia się leje kolanowe i pełne leje. Te pierwsze to wzmocnienia tylko po wewnętrznej stronie kolan. Pełne leje to wzmocnienia na łydkach oraz wewnętrznej stronie ud i siedzeniu. Wybór typu leja zależy od uprawianej dyscypliny jeździeckiej oraz preferencji jeźdźca, leje pełne zapewniają lepszą przyczepność do siodła, leje kolanowe z kolei ułatwiają jazdę w półsiadzie. Leje tradycyjnie wykonywano ze skóry, później ze sztucznej skóry i materiałów skóropodobnych, obecnie najpopularniejsze są leje silikonowe, zarówno kolanowe, jak i pełne. Lej silikonowy w formie rozmaitych wzorów nadrukowuje się na spodnie. Współczesne bryczesy różnią się od historycznych także tkaninami. Spodnie wykonywane są z myślą o różnych warunkach pogodowych, od cienkich, tzw. leginsów jeździeckich, po wykonane z tkanin technicznych, wodoodporne i ocieplane. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:25 bryczesy [ang.], spodnie do kolan bufiaste, poniżej — obcisłe, sznurowane; używane do wysokich butów; część ubioru do konnej jazdy lub munduru wojskowego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:27 Koszula – ubiór okrywający tułów oraz ręce, historycznie będący płócienną bielizną zarówno męską, jak i damską. Obecnie termin koszula oznacza niemal wyłącznie ubiór męski, będący samodzielnym okryciem górnej części ciała bądź noszony pod marynarką. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:28 Współczesna klasyczna męska koszula jest rozpinana z przodu, ma rękawy wpuszczone w mankiety oraz kołnierzyk. Tył koszuli jest wszyty w karczek. Z przodu, po lewej stronie, może znajdować się kieszonka. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:28 Koszula męska ma rozmaite odmiany, jak koszula sportowa, wojskowa, polo; może też mieć krótkie rękawy. Od koszuli pochodzi koszulka i jej odmiany, jak T-shirt. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:29 Ubiór damski podobny w kroju do męskiej koszuli nazywany jest bluzką koszulową, szmizjerką (od franc. chemisière – koszularka) lub koszulą damską Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:29 Pierwowzorem koszuli jest prawdopodobnie tunika koczowniczych plemion z Azji Środkowej, przejęta przez Sumerów i Babilończyków, a później Semitów i Egipcjan, którzy wcześniej nie znali odzieży szytej, a jedynie drapowaną. Ubiory te dały także początek greckim chitonom (słowo to pochodzi od aramejskiego kitoneh) i rzymskim tunikom. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:30 Bliskowschodni krój w kształcie litery T miała galijska camisia – lniana lub wełniana koszula z długimi bądź krótkimi rękawami, spinana pod szyją. Podobny ubiór nosiły także plemiona germańskie. Od słowa camisia pochodzi nazwa koszuli we wszystkich językach romańskich. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:31 Koszule średniowieczne były podobne w kroju do camisii. Szyto je najczęściej z wąskiego (szer. ok. 70 cm), tkanego w domu płótna. Przód, tył oraz rękawy wykrawano z jednego kuponu materiału, tworząc kształt przypominający krzyż, a po zszyciu boków koszuli oraz dołu rękawów – literę T. Prostokąty pozostałe po wykroju wykorzystywano na przedłużenie rękawów. Wycięcie pod szyją było gładko wykończone bądź ściągnięte tasiemką. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:31 Koszule kobiece i męskie były początkowo jednakowe, różnice zaczęły się pojawiać w XII wieku. Długość koszul bywała różna: w XII wieku sięgały tylko do kolan, później były długie aż do stóp, by w XIV wieku znów ulec skróceniu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:32 Materiałem na koszule były głównie len i wełna, rzadko konopie. Koszule szyto głównie z niebarwionych tkanin, choć w XIII wieku w strojach dworskich pojawiły się koszule kolorowe, niekiedy nawet jedwabne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:33 Wśród najuboższych warstw społecznych koszula była często jedynym odzieniem. Zwłaszcza prace polowe czy rzemieślnicze wykonywano jedynie w koszulach, w celu oszczędzenia odzieży wierzchniej. W miarę upływu wieków ta robocza koszula zmieniła się w kitel czy ochronny fartuch. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:33 Krój koszuli znacząco zmienił się w XVI wieku: zaczęto stosować poszerzające ją kliny, wszywane przede wszystkim pod pachami. Koszula męska została rozcięta z przodu. Widoczne spod odzieży wierzchniej części koszuli stały się bogato zdobione haftem, a później i koronkami. Takie haftowane kołnierze i mankiety odpruwano od zniszczonej koszuli i powtórnie wykorzystywano. Ozdobne, haftowane bądź obszyte koronkami koszule zachowały się w wielu strojach ludowych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 16:35 W XVI wieku we Włoszech, zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet, modne były tzw. koszule hiszpańskie bądź złote: szyte z kolorowego jedwabiu i haftowane złotem lub srebrem. Lukrecja Borgia miała dwieście takich koszul. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:03 Gdy na przełomie XVII i XVIII wieku wśród mężczyzn nastała moda na otwarte z przodu kaftany i kamizelki, koszule zyskały strojny przód, ozdobiony marszczeniami, falbankami i koronkami, później zastąpiony równie ozdobnym, odpinanym plastronem. Rękawy takich koszul miały bufki, w zwężeniach ozdobione kokardami. W tym okresie zaczęto także używać żabotów, wpierw marszczonych, z cienkiego batystu, a później koronkowych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:04 Z czasem, wraz ze stonowaniem stroju męskiego, koszula męska zaczęła być coraz mniej strojna, tracąc ozdobny przód (plisowany przód zachował się tylko w koszulach frakowych) i mankiety. Moda XIX-wieczna wpływała w zasadzie tylko na kształt kołnierzyków – raz były szerokie i wykładane, raz wysokie. Kołnierzyki były w dalszym ciągu odpinane. Od 1870 roku do lat 60. XX wieku tylna poła koszuli była dłuższa niż przednia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:04 Na początku XX wieku pojawiły się trykotowe podkoszulki i koszulki z bawełnianych dzianin, początkowo wyłącznie jako odzież sportowa. Wśród nich największą popularność zyskała koszula polo, zaprojektowana przez tenisistę René Lacoste'a i zaprezentowana w 1929 roku. Z czasem te sportowe ubiory zaczęły być używane jako codzienny ubiór. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:05 W drugiej połowie XX wieku koszula męska zaczęła tracić swój bieliźniany charakter. Wpierw pojawiły się noszone jako odzież wierzchnia koszule typu wojskowego, wzorowane na umundurowaniu brytyjskich oddziałów kolonialnych, a przejęte później przez armię amerykańską. Następnie w użycie weszły kraciaste koszule flanelowe, spopularyzowane przez westernowych kowbojów. W końcu także klasyczne koszule garniturowe stały się kolorowe i obecnie noszone są także samodzielnie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:05 Koszule typu wojskowego i wzorowane na nich koszule sportowe mają po obu stronach piersi kieszenie, na ogół zapinane, a czasem też dodatkowe kieszonki, także na rękawach. Miewają też z tyłu pętelkę, umożliwiającą zawieszenie ubrania na haczyku. Pozostałością po mundurze są pagony. Takie koszule są też częścią umundurowania, zwłaszcza letniego, wielu sił wojskowych i policyjnych, a także skautów i harcerzy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:08 W latach 70. XX wieku popularne stały się tzw. koszule hawajskie, bardzo kolorowe i wzorzyste. Używane są głównie podczas letniego wypoczynku, a nosi się je wypuszczone na spodnie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:09 Od ludowej koszuli kobiecej wywodzi się bluzka. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:11 toczek [fr.], okrągła czapka bez ronda, przylegająca do głowy; także rodzaj zawoju z drapowanej tkaniny jedwabnej lub aksamitnej, ozdobionego kosztowną klamrą; znany od XVI w. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:12 Toczek – nakrycie głowy zapinane pod brodą, które ma za zadanie chronić głowę jeźdźca w czasie jazdy przed urazami i zranieniami, jednak materiał z którego jest wykonany nie pęka podczas upadku, przenosząc równocześnie siłę uderzenia na głowę co skutkuje mocniejszymi urazami głowy niż przy jeździe w kasku. Wykonany jest przeważnie z włókna szklanego obciągniętego materiałem. Obecnie toczek często zastępowany jest bezpieczniejszym i trwalszym kaskiem jeździeckim. Nie posiada atestów oraz jest zabroniony przez Polski Związek Jeździecki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:14 Strzemię – uzupełniająca część rzędu końskiego, wspomagająca wsiadanie na konia oraz utrzymywanie się w siodle w czasie jazdy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:14 Pałąki strzemienia współcześnie wykonywane są przeważnie ze stali nierdzewnej, zawieszane na skórzanych pasach, tzw. puśliskach, po obu stronach siodła. Wyposażone są zazwyczaj w gumowe wkładki przeciw poślizgowi butów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:15 Strzemię wynaleziono na początku IV wieku na pograniczu dzisiejszej Korei i Chin. Udoskonalone przez Alanów, szybko weszło do powszechnego użytku[2]. W Europie pojawiło się w VI wieku, najpierw na ziemiach Cesarstwa Bizantyńskiego za pośrednictwem migrujących z głębi azjatyckich stepów Awarów. Do Europy Zachodniej dotarło w okresie hegemonii państwa Franków na przełomie VIII/IX wieku poprzez kontakty z Pieczyngami. W całej Europie łacińskiej strzemię upowszechniło się około 1000 roku, głównie dzięki nowej technice konnej walki Normanów osiadłych w północnej Francji. Upowszechnienie strzemion wraz z ewolucją siodeł (sztywne, wysokie łęki) spowodowało rozwój jazdy walczącej kopią, która w XII wieku przekształciła się w rycerstwo. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:16 [url=https://web.archive.org/web/20160306065752/www.hipologia.pl/news/show/id/475]CO Z TYM STRZEMIENIEM[/url] Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:20 siodło, część rzędu końskiego służąca do jazdy wierzchem — siodło wierzchowe, lub umocowania transportowych juków — siodło juczne. Zasadnicze części siodła wierzchowego: terlica drewniana lub z tworzywa sztucznego, szkielet (wzmocniony okuciami) pokryty siedziskiem ze skóry lub tkaniny, tybinki, tj. skórzane klapy przykrywające sprzączki popręgowe, popręgi do mocowania siodła (skórzane oraz taśmowe lub sznurkowe), skórzane puśliska z zawieszonymi na nich metalowymi strzemionami, czaprak z podkładem filcowym lub futrzanym, ewentualnie potnik płócienny pod czaprakiem; rozróżnia się m.in.: siodła sportowe angielskie do ujeżdżenia (z tybinkami prostymi), włoskie do skoków (z tybinkami wysuniętymi do przodu), siodła wszechstronne, siodła wyścigowe (małe i lekkie); dawniej używane siodło damskie miało 1 strzemiono i łuki umożliwiające trzymanie obydwu nóg na lewym boku konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:21 Siodło – część rzędu końskiego stanowiąca siedzenie przeznaczone dla jeźdźca. Rusztowanie siodła to tzw. stelaż lub terlica, wykonane z drewna, metalu lub tworzywa sztucznego. Jego pokrycie to część wykonana z wyściółki (najczęściej z plastikowej pianki, dawniej ze słomy lub filcu) i obciągnięta skórą lub sztucznym materiałem. Chroni ona kręgosłup konia przed urazami oraz umożliwia mu swobodę poruszania. Kształt i wyprofilowanie siodła wpływa na dosiad i sylwetkę jeźdźca. Siodła są wytwarzane w różnych rozmiarach oraz ciężarach, tak aby pasowały do różnych rodzajów koni i jeźdźców. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:22 Początkowo jeżdżono konno na oklep. Było to jednak męczące dla jeźdźca, dlatego stopniowo zaczęły pojawiać się przedmioty, mające ułatwić jazdę. Dość popularna była cienka podściółka, czyli swego rodzaju koc, przymocowany do grzbietu konia rzemieniem. Ok. 700 p.n.e. w Syrii jeżdżono konno z przywiązaną do grzbietu zwierzęcia poduszką. Stopniowo zaczęły się pojawiać skórzane konstrukcje z drewnianym stelażem — terlicą. Prawdziwe siodła, zbliżone do tych, które znamy dzisiaj, zaczęły pojawiać się w nomadzkich plemionach w ostatnich kilkuset latach przed naszą erą. Rzymianie zaczęli używać siodeł dopiero w IV w. p.n.e. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:24 W Europie siodło rozwinęło się w średniowieczu. W XIII wieku jego istnienie było wręcz konieczne przez wzgląd na ciężkozbrojnych rycerzy, którzy bez niego nie utrzymaliby się na koniu. W XVIII rozwinęły się dwa główne typy siodeł: westernowe i angielskie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:26 W 700 roku Mauretanie najechali Hiszpanię, przywożąc do nich specyficzny sprzęt jeździecki oraz sposób jazdy. Ich siodła miały wysokie łęki, długie strzemiona i głębokie siedziska - były specjalnie zaprojektowane do walki. Hiszpanie zaadaptowali ich siodła. Następnie, po odkryciu Nowego Świata, zabrali je ze sobą. Istniały wtedy dwa główne typy siodeł: bojowe hiszpańskie oraz mauretańskie kawaleryjskie. Spomiędzy 1520 a 1821 nie zachowały się żadne siodła, dlatego ewolucja tego wynalazku nie jest dokładnie znana. Wiadomo jednak, że początkowo siodła westernowe nie miały typowego dla siebie rogu: bydło wiązano do końskiego ogona, albo kółka mocującego popręg. Niestety, podczas łapania zwierząt na lasso wiele osób traciło palce, co przyczyniło się do powstania rogu. Przełomowe okazało się mocowanie wierzchnich warstw skóry do siodła, dzięki czemu można było naprawiać je w trakcie podróży. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:26 Około 1890 roku zmieniła się technologia i sposób pracy na rancho, co doprowadziło do obniżenia przedniego łęku i pogłębienia siedziska. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:27 łęk przedni oraz tylny – najwyższe punkty w przedniej i tylnej części siodła Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:28 Łęk – element stelażu siodła. W stelażu siodła terlicowego wyróżnia się łęk przedni – ograniczający siodło od przodu; jest on wygięty w łuk, pod którym znajduje się miejsce na kłąb konia. Element ten nie powinien w żadnym wypadku dotykać końskich pleców podczas jazdy, ponieważ grozi to odbiciem lub otarciem kłębu konia. Łęk tylny ogranicza siodło od tyłu i jest również wygięty w łuk – dłuższy i bardziej płaski od łęku przedniego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:30 dwie tybinki – duże płaty skóry po bokach siodła z poduszkami kolanowymi, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:30 podtybinki – małe płaty skóry pod spodem tybinek, które przykrywają przystuły oraz sprzączki popręgu, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:31 przystuły – paski, do których zapina się popręg, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:32 przystulica – kolejny płat grubszej i sztywniejszej skóry na spodniej stronie siodła przylegającego bezpośrednio do czapraka, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:33 Tybinka – część siodła stanowiąca bok siodła z poduszką kolanową, o którą jeździec opiera kolano. Istnieją dwa rodzaje tybinek: tybinka duża – płat siodła po bokach siedziska, tybinka mała (podtybinka) – leży pod dużą tybinką, przykrywa przystuły, czyli pasy, do których mocowany jest popręg. Ustawienie tybinek (niezmienne dla konkretnego siodła), wraz z budową siedziska, wpływa na dosiad jeźdźca i reguluje działanie pomocy jeździeckich, szczególnie łydek Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:35 popręg – pas zapinany pod brzuchem konia (niekiedy dwa cieńsze na obu końcach siodła – w wypadku siodła westernowego), Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:36 Popręg – element rzędu końskiego. Przebiega on pod brzuchem konia, łącząc obie strony terlicy. Jego głównym zadaniem jest utrzymanie siodła we właściwym położeniu na grzbiecie konia. Występują jeszcze popręgi dodatkowe np. w siodłach typu west, oraz przy niektórych typach sakw. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:36 Dopasowanie popręgu: Klamry popręgu zapinamy do przystuł (pasy przytwierdzone do terlicy na stałe). Jeśli występują 3 przystuły, używamy pierwszej i ostatniej, środkową pozostawiając wolną. Popręg powinien przebiegać ok. szerokości dłoni od łokcia konia. Optymalne dopięcie pozwala na swobodny ruch klatki piersiowej konia, jednocześnie zapobiegając przesuwaniu się siodła. Przyjęte zostało, że pod popręg powinno się w miarę swobodnie włożyć 2 palce. Po przejściu przez konia pewnego dystansu należy sprawdzić stan dociągnięcia popręgu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:37 Do siodeł typu angielskiego (sportowe) – najbardziej rozpowszechnione, posiadają po 2 sprzączki po obu stronach. Mogą być zrobione ze sznurka, skóry lub tworzywa sztucznego. Dodatkowo mogą być zaopatrzone w gumowe taśmy lub inne elementy w zależności od przeznaczenia i inwencji twórcy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:38 Do kulbak polskich – podobne do sportowych. Sprzączki są szersze ze względu na szerokość przystuł. Wykonane ze sznurka lub taśm połączonych skórzanymi poprzeczkami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:38 Do kulbak "west" – są stosunkowo szerokie i krótkie. Posiadają one po jednej dużej sprzączce lub pierścieniu z obu stron. Popręg do terlicy jest z prawej strony dopinany, a z lewej wiązany pasem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:39 Do siodła damskiego – o dość specyficznej budowie, posiadają dodatkowy pasek skośny łączący prawą stronę tylnego łęku z główną częścią popręgu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:41 puśliska – paski po obu stronach siodła, na których wiszą strzemiona, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:42 Puśliska – skórzane paski, na których wiszą strzemiona. Puśliska do siodła przymocowane są metalowymi uchwytami, czyli tzw. maszynkami. Są one tak skonstruowane, że po silnym szarpnięciu strzemienia do tyłu, zwalniają puśliska – stanowi to zabezpieczenie jeźdźca przy upadku (zapobiega ciągnęciu go po ziemi przez konia w przypadku utkwienia nogi w strzemieniu). W siodłach typu angielskiego zaczepy na puśliska umieszczone są nad tybinkami dużymi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:42 Większość puślisk ma regulowaną długość, którą dopasowuje się do wzrostu jeźdźca oraz do uprawianej dyscypliny jeździeckiej. Podstawowym sposobem na jej dopasowanie jest sprawdzenie, czy przy umieszczonym pod pachą strzemieniu długość puśliska wraz ze strzemieniem równa jest długości wyprostowanego ramienia jeźdźca, dotykającego dłonią maszynki mocującej przy siodle, stojąc na wprost boku osiodłanego konia. Taka długość obydwu puślisk powinna zapewnić podstawowy komfort po wejściu na konia. Po dopasowaniu długości sprzączki puślisk muszą zostać wciągnięte tuż obok maszynek. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:43 Stan puślisk należy kontrolować, ponieważ zerwanie przetartego puśliska może grozić niebezpiecznym upadkiem z konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:44 strzemiona – metalowe (lub skórzane w wypadku siodła westernowego), półokrągłe "uchwyty" na stopy jeźdźca, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:45 czaprak – podkładka pod siodło z materiału, filcu, futerka lub specjalnego plastiku zapobiegająca odparzeniom grzbietu konia oraz izolująca skórę siodła od końskiego potu, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:46 Czaprak (osm.-tur. çaprak) – okrycie na konia wykonane z różnych materiałów, przeznaczone pod siodło lub na kulbakę. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:47 Najczęściej jest to filcowa, sukienna, niekiedy futrzana podkładka pod siodło, chroniąca grzbiet konia przed otarciami, a siodło przed końskim potem; nazywana też potnikiem. Dawniej określano tak również ozdobną tkaninę nakładaną pod siodło lub na wierzch, pokrywającą całe zwierzę lub jego zad Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:47 Od XII wieku, przed upowszechnieniem czapraka, jako podobne okrycia często wykorzystywano kosztowne, wyszywane złotem, srebrem i jedwabiem okrycia, zwane kropierzem, czołdarem lub dyftykiem (dywdykiem). Mając na celu ochronę konia podczas bitwy i pełniąc też funkcje ozdobne, rozpowszechniły się one w okresie wypraw krzyżowych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:48 W Polsce stosowanie czapraków wojskowych ustaliło się w XVII wieku. Obszerne i długie, używane przez husarię XVII-XVIII-wieczną, zwane były mitugami albo czołdarami. Jazda lekka używała narzucanych na siodło czapraków sukiennych lub futrzanych. W kawalerii XVIII-XIX wieku czapraki lekkiej jazdy były zmniejszone, ze ściętymi końcami, natomiast z przedłużonymi stosowali huzarzy. Jazda ciężka (kirasjerzy) i oficerowie artylerii pieszej używali pod siodło niedużych, zaoblonych czapraków sukiennych. W przeciwieństwie do wcześniejszych, haftowanych nicią srebrną (złotą), typowe XVIII-XIX wieczne czapraki wojskowe były zdobione nakładanymi barwnymi lampasami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:49 Obecnie najczęściej spotyka się czapraki wykonane z bawełny, które odpowiednio chronią zwierzę przed otarciami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:52 Główne funkcje derek: Derki chłodzące, zawierające specjalne włókna polimerowe, które absorbują wodę, pomagając ochlodzic konia po zawodach i przyspieszyć jego regenerację. Cienkie derki materiałowe używane są podczas upałów, by zapewnić koniowi osłonę przed atakiem owadów i działaniem kurzu; Derki wełniane lub podobne używane są, by zapewnić koniowi ciepło np. po intensywnym treningu czy biegu lub podczas transportu; Derki nieprzemakalne (np. brezentowe), często podszyte materiałem ocieplającym, stosuje się na wybiegu czy zimą w stajni Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:53 terlica – szkielet (stelaż) każdego siodła. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:55 Terlica – stanowi szkielet (stelaż), każdego siodła. W jej skład wchodzą takie części jak: siedzisko, maszynki (zamki puślisk) oraz przedni i tylny łęk (w siodle klasycznym – angielskim) lub ławki, rożek, widelec i tylny łęk (w siodle westernowym). Do budowy terlicy wykorzystuje się dziś głównie tworzywa sztuczne, kiedyś terlice wykonywano z drewna. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:55 Gotową terlicę pokrywa się na siedzisku specjalną gąbką lub pianką, która nadaje mu miękkość oraz kształt, a następnie płatami wyprawionej skóry. Później doszywa się tybinki z poduszkami kolanowymi, podtybinki i przystuły. Na koniec do spodniej części siodła mocuje się panele wypełnione wełną lub systemem poduszek powietrznych. Ich zadaniem jest równomierne rozłożenie ciężaru jeźdźca na jak największą powierzchnię grzbietu konia przy jednoczesnym umożliwieniu mu swobodnego poruszania się. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:56 Aby dobrze dopasować siodło do jeźdźca oraz konia należy wziąć pod uwagę dwa podstawowe czynniki Rozstaw łęku, czyli kąt, jaki tworzą ramiona przedniej części siodła Rozmiar siedziska najczęściej podawany w calach długości (siodło mierzymy od najwyższego punktu przedniego łęku w linii prostej do najwyższego punktu tylnego łęku). Rozmiary wahają się od 13-14 cali (dzieci) przez 15,5-16,5 cala (młodzież i osoby szczupłe) do 18 (osoby dorosłe). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:58 Zapoprężenie – nadwyrężenie mięśni piersiowych konia z powodu przemieszczania się ich pod mocno dopiętym popręgiem. Może nastąpić podczas schylania się konia (schylania szyi, np. w celu skubania trawy) lub obracania konia w wąskiej przestrzeni, np. w wąskim stanowisku, w podciągniętym do jazdy popręgu. Mocno dopięty popręg nie pozwala na właściwe kurczenie się mięśni konia w wymienionych sytuacjach i im podobnych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:58 Pozostawianie popręgu jedynie lekko dopiętego w momentach, gdy koń nie jest użytkowany pod jeźdźcem. Należy także uważać, by podczas jazdy konnej koń nie schylał się np. w celu skubania trawy. Popręg powinien też być dociągany stopniowo – nie powinno się go dociągać maksymalnie tuż po osiodłaniu zwierzęcia; należy poczekać na stopniowe rozluźnienie się zwierzęc Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 17:59 Do objawów zapoprężenia należą: obrzęk, sztywność i bolesność mięśni piersiowych konia w okolicy mocowania popręgu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:00 W leczeniu stosuje się przykładanie zimnych okładów i masaże. Koń zapoprężony nie może być siodłany, możliwa jest jedynie lekka praca: lonżowanie i jazda na oklep. Leczenie zapoprężenia trwa około tygodnia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:01 Istnieje wiele rodzajów siodeł przystosowanych do różnych potrzeb. Najczęściej używa się siodła ogólnoużytkowego (wszechstronnego). Pozostałe rodzaje to: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:02 kulbaka [ros. < tur.?], rodzaj wygodnego siodła; pierwotnie siodło drewniane, przejęte od Tatarów przez Kozaków, używane też w Polsce i na Węgrzech; w XVIII i XIX w. nazwa siodła wojsk. krytego skórą, zwykle o wysokim tylnym łęku, z przytroczonymi olstrami (futerałami na pistolety) z przodu i mantelzakiem (torba na osobiste przedmioty kawalerzysty) z tyłu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:03 Kulbaka – typ siodła wojskowego pokrytego skórą stosowany m.in. przez kawalerię. Kulbaka żołnierska charakteryzuje się wysokimi łękami, pozwalającymi jeźdźcowi na pewne trzymanie się w siodle w trakcie walki szablą – gdy podczas wykonywania cięcia znad głowy, jeździec jest uniesiony wysoko w strzemionach, a energia związana z takim ciosem powoduje silne i nagłe przemieszczenie się jego środka ciężkości. Również siodła stosowane przez kowboi posiadały konstrukcję charakterystyczną dla kulbaki. Związane było to z wymogami jeźdźca chwytającego bydło przy pomocy lassa. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:10 siodła do gry w polo i siodła do polowań, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:20 W hipoterapii i onoterapii stosuje się siodło u uproszczonej budowie, zwane gapą, które umożliwia wykonywanie zabiegów rehabilitacyjnych Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:21 Kobiety biorące udział w zawodach czasami, zgodnie z tradycją XIX wieku, używają damskich siodeł. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:22 Damskie siodło – siodło służące kobietom do jazdy konnej z obiema nogami z lewej strony. Siodła damskie dzielą się na skokowe i do jazdy po terenie płaskim. Te które służą do skoków mają tybinkę wysuniętą do przodu, by można jeździć wygodnie w krótkim strzemieniu, oraz wycięty przedni łęk, co ułatwia jazdę w półsiadzie. Siodła do jazdy po terenie płaskim mają słabiej wycięty łęk przedni oraz tybinkę niezbyt silnie wysuniętą do przodu. Niegdyś uważano, że kobieta, a szczególnie "dama", nie powinna jeździć konno siedząc okrakiem. Specyfika jazdy po damsku znacznie różni się od typowej jazdy po męsku. We współczesnym damskim siodle amazonka (kobieta jeżdżąca konno) siedzi wyprostowana w kierunku jazdy (nie bokiem), lewą nogę trzyma w strzemieniu, a prawą ma przełożoną na lewą stronę siodła przez przedni łęk. Siodło takie jest wyposażone w płaskie siedzisko i dwie kule, czyli "widełki" do podpierania się nogami. Jedna kula (wyższa) jest podpórką do prawej nogi (pod kolanem), druga kula mieści się nad kolanem lewej nogi. Współczesna budowa siodła damskiego umożliwia jazdę w kłusie i galopie, a nawet skoki przez przeszkody. Amazonka używa palcatu, którym oddziałuje na prawy bok konia (zamiast nogi) głównie przez nacisk. Współczesne amazonki jeżdżą po damsku w bryczesach, oficerkach lub sztylpach i sztybletach, lecz na wierzch wkładają eleganckie suknie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:23 Obecnie widoczny jest renesans jazdy w damskim siodle, odbywają się nawet zawody, poświęcone tej dyscyplinie jazdy konnej - coroczne Mistrzostwa Polski Amazonek w Damskim Siodle, wpisane do kalendarza PZJ. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:24 Siodło damskie wywodzi się z średniowiecznego siodła fotelowego służącego do transportowania dzieci, kobiet oraz osób duchownych. W siodle takim siedziało się całkowicie bokiem a stopy trzymało się nie w strzemionach, tylko na specjalnej deseczce. Kierowanie koniem oraz jazda w chodzie szybszym niż stęp była całkiem niemożliwa. Dopiero Anna Czeska udoskonaliła siodło stosując kulę (zakrzywiony bolec do przytrzymywania nogi, patrz. zdjęcie) przez którą przekładało się prawą nogę w kolanie. Jadąc w ten sposób siedziało się już nie całkiem bokiem ale lekko zwróconym ku przodowi oraz znacznie stabilniej, dzięki czemu możliwe stało się kierowanie koniem w zakresie ruszania, stawania oraz kierunku jazdy, nadal jednak jeździło się tylko w stępie. Z czasem przy siodłach zaczęto montować kulę przechodzącą po prawej stronie kolana prawej nogi, jednak po zastosowaniu kuli nad kolanem lewej nogi uznano, że tamta jest niepotrzebna. Kiedy w ostatniej fazie rozwoju damskiego siodła dodano strzemię wypinające się z puśliskiem podczas upadku amazonki z siodła, jazda konna po damsku stała się niemal tak bezpieczna jak jazda w siodle sportowym. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:25 Dawna moda nie pozwalała kobietom chodzić w spodniach, a tym bardziej jeździć po męsku. Właśnie dlatego amazonki używały siodeł damskich. Początkowo do jazdy wkładały te same suknie co na co dzień. Z czasem jednak damy zaczęły zamawiać suknie-amazonki, z długim tyłem oraz wszytymi obciążnikami, by wiatr nie podwiewał sukni. W XIX w. drukowane były nawet specjalne żurnale z najlepszymi modelami sukien do jazdy konnej. Dzisiejsze amazonki jeżdżące w stroju klasycznym zakładają spódnice i żakiety o specjalnym kroju. Spódnica taka ma rozcięcie z tyłu. Kiedy się chodzi, można ją zapiąć, a kiedy siada się na konia, rozpina się ją, dzięki czemu nie plącze się ona między amazonką a siodłem. Żakiet do jazdy konnej po damsku przypomina krojem zwykły żakiet do jazdy konnej. Na głowy amazonki wkładają cylindry i meloniki z woalką, a do skoków toczki lub kaski. Stroje amazonek są najczęściej czarne, granatowe lub w szkocką kratę. Jest też wiele amazonek, które wolą jeździć w strojach stylizowanych na historyczne lub eleganckich kolorowych sukniach, które także mają odpowiedni krój. Zdarzają się też osoby noszące zwykłe spodnie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:26 Ze względu na rosnącą popularność jazdy w damskim siodle i coraz większą liczbę okazji do współzawodnictwa, amazonki przykładają coraz większą wagę do stroju. Polski Związek Jeździecki poświęca też część regulaminu tej dyscyplinie sportu: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:27 "Strój do jazdy w damskim siodle składa się z następujących części: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:27 - żakiet czarny, granatowy lub brązowy, tweedowy lub ciemnozielony; długość (na koniu) - do siedziska Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:28 - spódnico-fartuch czarny, granatowy lub brązowy; długość (na koniu) - powyżej kostki (ostroga musi być widoczna); Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:29 - bryczesy w kolorze spódnico-fartucha i żakietu; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:30 - buty jeździeckie (oficerki lub sztyblety i sztylpy), Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:31 - rękawiczki skórzane lub zamszowe (w kolorze naturalnej skóry lub ciemnobrązowe – nie czarne i nie białe!); Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:32 - cylinder (wys. 115-140mm) lub kask ochronny (amazonki poniżej 22 roku życia obowiązuje kask we wszystkich konkursach); Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:32 - plastron (noszony z cylindrem) lub krawat (noszony z melonikiem lub z kaskiem ochronnym); Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:35 - ostroga (może być „ślepa", bez bodźca), dla kategorii juniorów - ostroga jest nieobowiązkowa; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:37 - siatka na twarz tzw. woalka w kolorze czarnym lub brązowym opinająca całą twarz (dozwolona dla seniorek tylko w połączeniu z cylindrem); Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:39 Przejściowo w konkursach ujeżdżenia dopuszcza się start w strojach nawiązujących do strojów historycznych za zgodą sędziego głównego (z wyjątkiem Mistrzostw Polski)." Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:39 Koń do jazdy po damsku powinien mieć szerokie łopatki, by siodło nie przekręcało się. Należy też pamiętać, że siodło damskie jest cięższe od zwykłego oraz kończy się dalej, w związku z czym konia o krótkim grzbiecie może trącać po zadzie. Rzadko kiedy siodło dostosowane jest idealnie do konia. Wtedy zakłada się jeszcze pas równowagi, który utrzymuje siodło w odpowiednim położeniu. Pod żadnym pozorem damskim siodłem nie należy siodłać koni młodych (gdyż można uszkodzić im kręgosłup) oraz koni wspinających się, ponieważ jest to bardzo niebezpieczne dla amazonki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:40 Damskie siodło utrudnia jazdę w kłusie, galopie oraz skoki. Opierając się jedynie lewą stopą w strzemieniu oraz prawym kolanem na kuli nie można uzyskać czystego półsiadu. Jednak gdy amazonka galopuje, może lekko wychylić się do przodu, do pozycji lekkiego półsiadu, który wystarczy do komfortowej jazdy w galopie. W siodle damskim wygodniejszy jest kłus wysiadywany niż anglezowany. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:41 Warto również wspomnieć o wsiadaniu na konia. Na damskie siodło nie wolno wchodzić po strzemieniu, gdyż można w ten sposób uszkodzić terlicę siodła oraz przekręcić samo siodło. Najlepszym sposobem jest wchodzenie z ręki, kiedy to amazonkę podsadza druga osoba. Można też wchodzić ze schodków, krzesła, drabinki itp., ale pod warunkiem, że są na tyle wysokie, iż amazonka może od razu usiąść na siedzisku. Można także wchodzić samodzielnie, co jest bardzo trudne, bowiem najpierw trzeba wskoczyć na konia (nie stając w strzemieniu) do pozycji "po męsku", a dopiero potem usiąść wyprostowanym w pozycji "po damsku". Ostatni sposób jest praktycznie niewykonalny, gdy amazonka ubrana jest w spódnicę do jazdy konnej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:42 Jeździectwo w po damsku w Polsce było uprawiane przez kobiety jako sport bardzo prężnie między I a II wojną światową. Po II wojnie światowej kobiety w duchu emancypacji przestały jeździć po damsku, zamiast tego początkowo jeździły po męsku w spódnico-spodniach, potem jednak dosiadały koni w spodniach, zupełnie tak jak mężczyźni. Ruch jeździectwa po damsku zaczął odradzać się kilka lat temu. Kilku entuzjastów uruchomiło Stowarzyszenie "W Damskim Siodle", które promuje ten styl jazdy, prowadzi szkolenia oraz organizuje zawody. Prezes tego stowarzyszenia, Jolanta Lipka, napisała książkę "Podstawy współczesnej jazdy konnej po damsku". Siodła damskie zaczynają być dostępne w polskich sklepach, jednak nadal trudno o dobrej jakości damskie siodło w przystępnej cenie. Mimo to ta dyscyplina zyskuje wśród Polek coraz więcej zwolenniczek. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:45 Myśliczek, inaczej kawalerka, amazonka (niem. Amazone, fr. amazone, „kobieta-jeździec”) – ubiór kobiecy do konnej jazdy, używany głównie na polowaniach Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:46 Kobiecy ubiór do jazdy konnej pojawił się w XVII w. we Francji. Pierwotnie składał się z szerokiej spódnicy nakładanej na męskie spodnie do konnej jazdy oraz koszuli i kamizelki wzorowanych na męskich. Na wierzch ubierano żakiet, w końcu XVII w. czerwono-niebieski z galonami, od połowy XVIII w. był to frak w stonowanych kolorach (np. zielony lub brązowy), od połowy XIX w. rajtrok. Do ubioru zakładano wysokie buty z cholewkami i męski kapelusz (w XVIII w. trikorn, potem cylinder) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:46 Amazonka współcześnie składa się z rajtroka (żakietu do jazdy konnej), wzorowanego na męskim, oraz spódnicy. Spódnica taka powinna sięgać ziemi kiedy kobieta stoi. Jest ona szyta na „ponad planie koła”, ponieważ kiedy kobieta siada na konia, spódnica rozkłada się na koniu. Spódnica taka powinna być wyposażona w zapięcie, które kiedy kobieta chodzi spina nadmiar materiału w talii, co uniemożliwia plątanie się fałd materiału dookoła nóg. Drugą wersją spódnicy do jazdy konnej po męsku jest spódnica wąska, ale rozpinana do samej góry z przodu lub z tyłu, dzięki czemu nie podwija się podczas jazdy, tylko odpowiednio układa na nogach kobiety. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:47 Do jazdy konnej po damsku kobieta także wkłada żakiet wzorowany na męskim. Spódnica może być również szyta na planie koła, jednak wygodniejszy jest „spódnico-fartuch”. Strój taki zakrywa nogi, które znajdują się po lewej stronie konia, oraz sięga siodła z prawej strony, jednak nie plącze się między amazonką a siodłem. Ten typ spódnicy jest wymagany na współczesnych zawodach w jeździe konnej po damsku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:48 Współcześnie kobiety jeżdżące w amazonkach do skoków wkładają kaski lub toczki z atestem, a do ujeżdżenia i jazd rekreacyjnych cylindry lub meloniki. Jeżeli ich amazonka jest stylizowana na historyczną, dobierają do niej odpowiedni kapelusz. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:48 Współczesne kobiety najczęściej wybierają amazonki stylizowane na przedwojenne. Obowiązuje kilka zasad. Klasyczna amazonka powinna być szara, granatowa, czarna, ewentualnie ciemnozielona bądź w szkocką kratę. Jeżeli jazda odbywa się rano, kobieta wkłada melonik z woalką oraz krawat, a jeżeli jazda odbywa się po południu, kobieta wkłada czarny cylinder z woalką oraz jedwabny, biały plastron. Można również jeździć w innych amazonkach, np. stylizowanych na historyczne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:51 Galon, pasamon – tkana lub pleciona taśma wykonana całkowicie lub z dodatkiem metalowych nitek, stosowana głównie do dekoracji strojów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:51 Galonów używano od XVI wieku do zdobienia ubiorów poprzez naszywanie ich na strojach. W XVI, XVII, XVIII wieku były stosowane w strojach dworskich i uroczystych. Taśmy takie, gładkie lub wzorzyste wykonywano z nici jedwabnych lub bawełnianych, nici metalowe stosowane do ich produkcji były przeważnie srebrne lub złote. Brzegi galonów często miały geometryczny wzór, środek wypełniały motywy roślinne w postaci stylizowanych liści lub wici Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:52 W XIX wieku zostały na liberiach oraz zaczęto je stosować do oznaczania dystynkcji na mundurach wojskowych, zwłaszcza na epoletach i czapkach. W związku z tym w uproszczeniu galon utożsamia się często z pagonem, epoletem czy w ogóle z naramiennikiem wojskowym Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:53 Określenia galon używano również dla wykończenia obić tapicerskich wykonanego z jedwabnej lub bawełnianej taśmy (od II poł. XVIII wieku) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:56 Frak, także white tie – najelegantszy męski strój wieczorowy, używany tylko przy szczególnie uroczystych okazjach, jak np. ślub lub uroczysty bal. Nie należy mylić go z żakietem (jaskółką). Zwyczajowo fraki noszą dyrygenci, zawodowi tancerze podczas turniejów tańca towarzyskiego oraz kelnerzy w eleganckich restauracjach (dla odróżnienia od gości używają czarnych muszek). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:57 Składa się z charakterystycznej marynarki o długich połach, porównywanych z ogonem jaskółki. Pomimo że ma z przodu równoległe rzędy guzików, frak nie jest z przodu zapinany. Wyłogi fraka są ozdobione błyszczącą satyną. Do fraka nosi się spodnie bez mankietów, z dwoma lampasami ozdabiającymi szew boczny. Dodatkowo posiadają też szelki[1]. Ważnym elementem stroju jest biała kamizelka z pikowej bawełny i biała usztywniona z przodu koszula z zagiętymi rożkami kołnierzyka. Całość uzupełniać powinna biała muszka, również z pikowej bawełny, czarne lakierki i długie, czarne skarpetki. Do fraka nosi się zegarek na łańcuszku. W brustaszy biała poszetka Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 18:58 frak [fr.], wierzchni ubiór męski; długi, wcięty w talii, z rękawami; o połach z przodu wyciętych, z tyłu ogoniasto wydłużonych, z płasko wykładanym kołnierzem pokrytym jedwabiem; kształt fraka ustalił się w końcu XVIII w.; początkowo strój dworski, obecnie strój wieczorowy (głównie w kolorze czarnym). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:00 Trikorn (trójróg, kapelusz trójskrzydły, trójgraniasty; ang. tricorne) – rodzaj kapelusza, szczególnie popularnego w XVIII wieku, który wyszedł z mody w połowie XIX wieku. Używany był zarówno jako część strojów cywilnych, jak i mundurów wojskowych - częściowo wyparty przez kaszkiet i bikorn. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:01 Trikorn był zazwyczaj czarnego koloru z szerokim rondem podwijanym do góry w taki sposób, że tworzył kształt zbliżony do trójkąta, stąd nazwa. Noszony zwykle z jednym z rogów nad czołem. To nakrycie głowy różniło się często formą - od prostych, z czarnego filcu, do ekstrawaganckich, zdobionych złotym lub srebrnym obszyciem i piórami. Dodatkowo w odmianie morskiej i wojskowej z przodu ozdobione były kokardą lub innym symbolem narodowym. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:01 Trikorny używane są do dziś jako część stroju uroczystego pensjonariuszy Royal Hospital Chelsea (domu dla emerytowanych żołnierzy) oraz hiszpańskiej Guardia Civil. W Stanach Zjednoczonych szczególnie popularne były w czasie rewolucji amerykańskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:02 W Polsce upowszechniły się w czasach saskich i używane były powszechnie jeszcze w epoce stanisławowskiej, choć po zmianie przepisów dotyczących umundurowania armii polskiej na strój narodowy, zostały zastąpione przez kaszkiety, kapelusze i rogatywki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:04 Kapelusz (łac. capella koza) – nakrycie głowy składające się z ronda i główki wykonywane z szerokiej gamy materiałów – produkuje się kapelusze filcowe, słomkowe czy skórzane. Kapelusze mogą być zarówno damskie (często zdobione dodatkami), jak i męskie (przeważnie z główką i rondem), a ich kształt i fason często ściśle nawiązuje do mody danej epoki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:05 W Azji uniwersalny dla obu płci jest kapelusz stożkowy – wykonany z ryżowej słomy i noszony zwłaszcza w części południowo-wschodniej (w takich krajach jak Chiny, Kambodża, Indonezja, Japonia, Korea (Północna i Południowa), Filipiny, Indie, i Wietnam). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:06 Jednym z przedstawień kapelusza w sztuce jest obraz Portret mężczyzny w czarnym kapeluszu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:08 Kask jeździecki – rodzaj kasku noszonego podczas jazdy konnej. Jest specjalnie zaprojektowany z myślą o ochronie głowy jeźdźca podczas upadków z konia oraz przypadkowych uderzeń twardymi elementami lub kopytem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:09 Podczas wielu oficjalnych konkursów jeździeckich bezwzględnie wymagane jest używanie kasków certyfikowanych, szczególnie podczas skoków i dużych prędkości. Kaski są coraz częściej używane także przez jeźdźców stylu angielskiego i uznawane za konieczne nakrycie głowy dla dzieci. Kaski są wymagane podczas wyścigów konnych, Wszechstronnego Konkursu Konia Wierzchowego i w skokach. Używanie kasków zyskuje popularność nawet wśród pasjonatów wypraw konnych i trekkingu konnego. Zauważalne są różne trendy w rodzajach stosowanych kasków w zależności od kultury lub regionu. Szczególnie niskie są statystyki używania kasków w Stanach Zjednoczonych, gdzie są one używane przez mniej niż jednego na ośmiu jeźdźców. Niektóre stany, jak Floryda czy Nowy Jork zaczynają wymagać używania kasków przez jeźdźców poniżej 14 roku życia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:10 Kask jeździecki posiada twardą i odporną na uderzenia skorupę, produkowaną ze sztucznego tworzywa lub plastiku. Czasem skorupa kasku pokrywana jest tkaniną, która nadaje mu atrakcyjniejszego wyglądu. Pod zewnętrzną powłoką skorupy znajduje się specjalna warstwa, mająca za zadanie absorbować siłę upadku lub uderzenia. Wewnętrzna wkładka zazwyczaj wyłożona jest miękkim materiałem, który zapewnia komfort jeźdźca podczas jazdy. Istotną cechą dobrego kasku jeździeckiego jest dobra wentylacja oraz stabilny, lecz komfortowy pasek, który utrzymuje hełm na głowie przez cały czas. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:11 Kaskom jeździeckim poświęca się obecnie coraz więcej uwagi z racji ich specyfiki. Nie można ich porównać do kasków stosowanych w innych dyscyplinach, takich jak kolarstwo[2] czy sporty motorowe. Kask jeździecki pokrywa większy obszar głowy niż kask rowerowy, zwłaszcza tylną część czaszki. Kask kolarski natomiast, stworzony jest z myślą o ochronie głównie przednich i górnych części głowy. Reasumując powyższe informacje, w jeździectwie najistotniejsza kwestią w kasku jest zapewnienie bezpieczeństwa. Aerodynamika odgrywa w nim znacznie mniejszą rolę niż w kolarstwie lub sportach motorowych. Design kasków jeździeckich oparty jest na angielskich czapkach stosowanych podczas polowań. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:12 Kaski jeździeckie muszą spełniać określone normy bezpieczeństwa, aby mogły być dopuszczone do stosowania w konkursach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:13 W stanach Floryda i Nowy Jork wprowadzono przepisy zobowiązujące młodych jeźdźców do noszenia kasków zawsze podczas jazdy, z niewielkimi wyjątkami. W 2009 roku, na Florydzie zadecydowano o obowiązku zakładania kasków przez młodzież do lat 16. W Nowym Jorku natomiast, taki obowiązek dotyczy jeźdźców do lat 14 już od 1999 roku. Związek Jeździecki Stanów Zjednoczonych (USEF) wymaga używania kasków w wielu klasach jeździeckich. Kaski muszą posiadać certyfikat ASTM/SEI. Przepisy USEF narzucają także noszenie certyfikowanych kasków przez wszystkich juniorów (do lat 18) w takich dyscyplinach jak ujeżdżenie czy skoki. Kask jest bezwzględnie wymagany od czasu wejścia na konia do czasu zejścia z niego na wszystkich pokazach. W niektórych sportach jeździeckich kaski wciąż nie są wymagane, jednak przepisy ewoluują w ostatnich latach i w każdej dyscyplinie są dozwolone jako nakrycie głowy. We wszystkich dyscyplinach związanych ze skokami noszenie kasków jest narzucone przez przepisy. Kaski muszą posiadać aktualne certyfikaty. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:14 Międzynarodowa Federacja Jeździecka (FEI) wymaga, aby podczas zawodów międzynarodowych, ochronne nakrycie głowy spełniało wymogi europejskie, brytyjskie, północnoamerykańskie oraz australijskie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:15 Krój kasków jeździeckich jest dostosowany do konserwatywnego stylu ubierania się przez jeźdźców z czapką jako okryciem głowy. Zewnętrzna warstwa klasycznego kasku jeździeckiego pokryta jest czarnym aksamitem lub podobnym materiałem z niewielkimi, elastycznymi wykończeniami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:15 Coraz bardziej powszechne staje się noszenie kasków gładkich bez materiałowych wykończeń. Popularne są także kaski z plastikową skorupą, mniej błyszczące z ozdobnymi otworami wentylacyjnymi na środku skorupy. Styl ten bywa różnie nazywany, w zależności od producenta. Potocznie nazywa się go jednak „skunk helmet” co w wolnym tłumaczeniu oznacza „skunksi kask”. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:16 W związku z silnym rozwojem mody jeździeckiej i zanikaniem konserwatywnego stylu ubioru, coraz bardziej zauważalna staje się także ewolucja kasków. Wielu jeźdźców odeszło już od standardowych czarnych kasków, wybierając kaski w innych kolorach, czasem zawierające wzory (gwiazdki lub paski). Kask staje się integralną częścią ubioru jeźdźca i jest dopasowywany kolorystyczne do fraku, bryczesów czy innych elementów garderoby. Producenci kasków oferują nawet wykańczanie nakrycia głowy diamentami czy kryształami. W wielu zawodach jednak nie można jeszcze używać kasków w innych kolorach niż czarny, szary, brązowy lub granatowy. Pierwszą firmą na świecie, która wprowadziła zaawansowaną personalizację kasku jest francuski Samshield. Sklep jeździecki Equishop - polski dystrybutor sprzętu tej firmy oferuje na swojej stronie możliwość personalizacji w kreatorze on-line Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:18 W niektórych kaskach można zaobserwować jeszcze czarną lub czerwona wstążkę z tyłu. Mają one symboliczne znaczenie i są związane z polowaniami. Czarne wstążki były używane na czapkach łowieckich podczas polowania na lisy. Czerwone natomiast zakładane były podczas polowania na jelenie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:19 Kaski jeździeckie muszą spełniać określone normy, aby mogły być dopuszczone do użytku w konkretnej konkurencji. Procedury weryfikacji zgodności kasku z normami są różne w wielu krajach świata. Wszystkie kaski spełniać muszą jednak ogólne zasady tworzone przez organizacje standaryzacyjne, które przy tworzeniu standardów kierują się zagrożeniami wynikającymi ze specyfiki konkretnej dyscypliny sportu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:20 Normy przyjmowane w Stanach Zjednoczonych i Nowej Zelandii są uznawane za bardziej rygorystyczne niż w pozostałych krajach. Niezależne testy przeprowadzone w 2003 roku przez Brytyjski Związek Handlu Jeździeckiego doprowadziły do wyznaczenia kilku projektów z oferty trzech największych producentów sprzętu jeździeckiego w Wielkiej Brytanii jako najbardziej tradycyjnych kasków, spełniających wszystkie normy bezpieczeństwa. Obecnie wszyscy producenci muszą dostosowywać design swoich kasków do wyznaczonych standardów Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:21 Organizacje testujące zgodność sprzętu sportowego z wyznaczonymi standardami (np. kasków kolarskich, hokejowych lub jeździeckich) certyfikują produkty, które pomyślnie przejdą przez serię testów bezpieczeństwa, na które składają się m.in.: upadek na podłoże z wysokości ok. 2 metrów pod różnymi kątami lub uderzenie ostrym i twardym przedmiotem Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:21 Obecnie w USA, kaski jeździeckie muszą spełniać standard ASTM F1163-04a z 2004 roku. Został on stworzony przez komitet producentów (w skład którego wchodziły osoby reprezentujące amerykańskich producentów kasków jeździeckich oraz użytkownicy kasków), a następnie opublikowany przez ASTM International (amerykańską organizację zajmującą się testami materiałów). Dotyczy on kryteriów bezpieczeństwa i metod ich testowania, ale nie określa standardów designu kasku. Standard został przyjęty przez Amerykański Instytut Normalizacyjny (ANSI) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:22 W Stanach Zjednoczonych, oceny zgodności kasków jeździeckich dokonuje zazwyczaj Instytut Bezpieczeństwa Sprzętu (SEI). Producenci kasków jeździeckich dostarczają próbki każdego modelu do SEI, który przeprowadza testy odporności na uszkodzenia określone przez ASTM. Jeżeli model testowy pomyślnie przejdzie testy, producent jest upoważniony do oznaczania wybranego modelu znakiem ASTM/SEI certified. SEI stale monitoruje rynek w poszukiwaniu fałszerstw i nieautoryzowanego korzystania z certyfikatu. Instytut publikuje aktualną listę certyfikowanych kasków na swojej stronie internetowej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:23 Pozostałe standardy w Stanach Zjednoczonych Snell Memorial Foundation[9] jest znana z wyznaczania standardów kasków dla motocyklistów. Opublikowała jednak również standard bezpieczeństwa dla kasków jeździeckich E2001. Jednak żaden związek jeździecki w Stanach nie wprowadził tego standardu do swoich przepisów. Znacznie częściej stosowanym jest standard ASTM Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:24 Na terenie Wielkiej Brytanii jednym z obowiązujących standardów dotyczących kasków jest PAS 015 (ang. Product Approved Specification – Specyfikacja Zgodności Produktu). Określa on metody testowania absorpcji uderzenia, odporności na pęknięcie oraz szeroko pojętej trwałości. Innym standardem brytyjskim jest BS EN 1384:2012. Obydwa te standardy różnią się obecnie wyłącznie szczegółami. Ocena zgodności kasku z normami EN 1384 oraz ASTM F1163 jest w Wielkiej Brytanii wykonywana przez Instytut Inżynierii i Technologii (INSPEC) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:25 Europejskie normy EN 1384 (standardowe kaski) oraz EN 14572 (kaski wysokiej jakości) są standardami opublikowanymi przez Europejski Komitet Normalizacyjny w Brukseli. Są one stosowane w ocenie zgodności kasków jeździeckich w Europie. Czasami kody norm standaryzacyjnych EN są poprzedzane innym prefiksem, będącym oznaczeniem kraju, którego organizacja standaryzacyjna zmodyfikowała normę dopasowując ją do krajowych warunków lub przepisów. Na przykład, akronim DIN występujący przed EN oznacza Niemiecki Instytut Normalizacyjny (niem. Deutsches Institut für Normung). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:25 W Australii i Nowej Zelandii obowiązuje standard AS/NZ 3838:2006. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:26 Norma ISO 65:1996 wyznaczona przez Międzynarodową Organizację Normalizacyjną stanowi podstawę do określania certyfikatów wydawanych przez takie organizacje jak SEI czy INSPEC Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:27 Standardy PAS 015:1998 oraz BS EN 1384:2012 są niemal identyczne. W przeciwieństwie do tego, ASTM F1163 oraz PAS 015 różnią się od siebie. Szereg badań z 1999 roku wskazuje, że w niektórych przypadkach, normy wyznaczone przez ASTM są nieznacznie lepsze. Obecnie toczone są dyskusje na temat różnic norm ASTM i EN w kwestii szczelin wentylacyjnych w kaskach jeździeckich. Debata skupia się także na tym, czy istnieje rzeczywista potrzeba, aby kask jeździecki był odporny na uszkodzenia ostrymi przedmiotami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:28 SEI jest akredytowany do certyfikowania normy ISO / IEC 65:1996 przez Amerykański Instytut Normalizacyjny (ANSI) oraz Kanadyjskiej Rady ds. Standardów (SCC). Oznacza to, że programy badawcze SEI są zgodne z normami ISO Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:29 Cylinder (gr. kylindros, walec) – rodzaj wysokiego, sztywnego kapelusza z główką w kształcie walca i wąskim rondem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:30 Pierwszy cylinder został wyprodukowany w 1797 roku przez Johna Hetheringtona. Czarny, ozdobiony klejnotami i piórami szybko stał się modny głównie w Hiszpanii zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. Kapelusze te stały się jednak bardziej popularne w Europie dopiero po 1820 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:31 Stelaże cylindrów najczęściej pokrywane były atłasem lub (szczyt elegancji) skórą bobra i foki, rzadziej jedwabiem, aksamitem i filcem. Najczęściej w kolorze czarnym, jednak w drugiej połowie XIX wieku noszono również kolorowe cylindry. Istniały również cylindry dla dzieci, robione ze słomki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:32 Cylindry były popularne jeszcze na przełomie XIX i XX wieku. Obecnie używany rzadko do stroju wieczorowego, jak również w jeździectwie w konkurencji ujeżdżenie. Rodzajem cylindra jest szapoklak. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:34 Szapoklak (od fr. chapeau claque) – cylinder o specjalnej konstrukcji, pozwalającej na złożenie go na płasko Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:35 Wygodniejszy od zwykłego cylindra, obciągnięty lśniącym jedwabiem, używany był przez mężczyzn na przełomie XIX i XX wieku jako element stroju wizytowego i balowego. We Francji, gdzie nazywano go też „kapeluszem mechanicznym”, stał się popularny w 1823. Składające się i rozkładające po naciśnięciu sprężyny szapoklaki przyjęły się od 1834 także w Polsce. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:36 Wprowadzony do uroczystego stroju kominiarza w XIX wieku, używany był do niedawna jako element uniformu mistrza kominiarskiego Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:36 Szapoklak w przeszłości i obecnie bywa często charakterystycznym atrybutem scenicznym – m.in. Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego oraz nakryciem głowy Staruszki Szapoklak, bohaterki serii radzieckich filmów lalkowych o Kiwaczku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:37 szapoklak [fr.]: 1) dwurożny kapelusz, tzw. piróg, składany na płasko, często obszyty piórami; używany na początku XIX w. przez wyższych oficerów francuskich; 2) męski kapelusz w rodzaju cylindra, składany na płasko; noszony tylko do stroju ceremonialnego; podczas przyjęć trzymany pod pachą; modny w 2. połowie XIX w. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:39 Melonik – rodzaj męskiego nakrycia głowy, kapelusz z niewielkim rondem o podwiniętej do góry krawędzi i wypukłym półkulistym (podobnym do połówki melona) denkiem. Niemiecka nazwa takiego kapelusza (Melone), podobnie jak francuska (chapeau melon) oraz jeszcze w kilku innych językach także nawiązuje do podobieństwa do tego owocu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:40 Meloniki zaczęto nosić w połowie XIX wieku. W początkach XX wieku kapelusze tego rodzaju często nosili agenci tajnej policji w Imperium Rosyjskim. W przeszłości czarny melonik był niemal nieodzownym elementem stroju urzędników londyńskiego finansowo-handlowego "City". Meloniki noszone są także przez boliwijskie kobiety, zwłaszcza andyjskie Indianki. Rysunkowy profesor Filutek, bohater "przekrojowej" serii przygód autorstwa Zbigniewa Lengrena również nosił czarny melonik. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:42 Kasak - w najczęściej używanym znaczeniu jest to jedwabna kurtka noszona przez dżokejów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:46 Dawniej określana była tak kurtka męska bez rękawów, noszona na zbroi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:47 Mianem kasak nazywana jest również długa bluzka damska wkładana przez głowę lub zapinana z tyłu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:49 palastron (jeździectwo) – w jeździectwie część ubioru stroju konkursowego Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:52 Prawidłowe założenie siodła ma ogromne znaczenie, ponieważ błędy mogą skutkować zsunięciem się jeźdźca z końskiego grzbietu podczas jazdy. Umieszczenie siodła we właściwiej pozycji i odpowiednie jego zabezpieczenie ma również ogromne znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa i wygody samego konia. Niepoprawnie nałożone siodło może wyrządzić koniowi krzywdę, a to z kolei może go skłonić do stawania dęba czy wierzgania. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:54 Podczas siodłania koń powinien mieć na głowie kantar i być przywiązany. Należy najpierw osiodłać konia, a dopiero potem założyć mu ogłowie. Na końcu zdejmuje się kantar. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:55 Najpierw należy położyć czaprak na końskim grzbiecie, kilka centymetrów przed kłębem konia, u nasady szyi. Następnie należy zsunąć czaprak kilka centymetrów do tyłu, aby jego przedni skraj nadal przykrywał kłęb. Nie należy przesuwać czapraka w drugą stronę. Zamocowany po prawej stronie popręg siodła należy przed nałożeniem na konia zahaczyć o rożek, podobnie jak strzemiona. Następnie należy nałożyć siodło na koński grzbiet. Powinno znajdować się w przestrzeni poniżej kłębu. Aby upewnić się, czy siodło leży właściwie, należy sprawdzić, czy popręg po zamocowaniu znajdzie się tuż za stawami łokciowymi konia. Następnie należy spuścić strzemiona i uwolnić popręg. Stojąc po lewej stronie konia należy sięgnąć pod jego brzuch, chwycić popręg, a następnie przeprowadzić pasek przez odpowiedni pierścień. Pas należy przeciągać przez zapięcia, aż uwolni się około 30 centymetrów rzemienia. Następnie należy sprawdzić, czy popręg jest zaciśnięty odpowiednio mocno, tak, by siodło nie zsunęło się w trakcie jazdy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 19:55 Należy położyć czaprak na końskim grzbiecie, kilka centymetrów przed kłębem konia, u nasady szyi. Następnie należy zsunąć czaprak kilka centymetrów do tyłu, aby wygładzić pod nim sierść i zapobiec otarciom. Jego przedni skraj nadal powinien zakrywać przynajmniej połowę kłębu. Nie należy przesuwać czapraka w drugą stronę, "pod włos". Siodło powinno podnosić się sięgając lewą ręką pod przednią część siodła, a jego tylną część należy oprzeć na prawym ramieniu. Strzemiona powinny być podciągnięte na puśliskach lub przerzucone przez siedzisko na drugą stronę siodła, żeby nie obiły boków konia w trakcie siodłania. Siodło należy delikatnie położyć na grzbiecie konia tak, aby przednia część terlicy znalazła się zaraz za łopatką. Czaprak powinien wystawać na kilka centymetrów z przodu i z tyłu. Należy skontrolować siodło, sprawdzając, czy popręg będzie zapięty tuż za stawami łokciowymi. Następnie trzeba przeprowadzić popręg na prawą stronę konia i zapiąć go na dwóch zewnętrznych przystułach. Klamry należy zapiąć w połowie długości przystuł. Następnie po lewej stronie konia należy stopniowo zapinać popręg. Powinien być zapięty względnie luźno i dociągany stopniowo w trakcie pierwszych minut jazdy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:01 Część rzędu końskiego, stanowiąca siedzenie przeznaczone dla jeźdźca. Co prawda człowiek udomowił konia już około 4000 lat p.n.e., ale jako wierzchowca zaczęto go wykorzystywać w świecie śródziemnomorskim dopiero około 800 lat p.n.e., za przykładem Iranu. Być może jeszcze wcześniej jeżdżono konno na stepach Azji płn.- wsch. Z całą pewnością natomiast jeżdżono wierzchem na osłach już około 2 tysiące lat p.n.e. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:02 Początkowo jeżdżono na oklep, co wymagało znacznej sprawności i męczyło jeźdźca, który musiał nieźle balansować ciałem, aby utrzymać się na koniu, później na cienkiej podściółce przymocowanej rzemieniami do grzbietu wierzchowca. Około roku 700 p.n.e. w Syrii jeżdżono na koniu, który miał przytroczoną do grzbietu poduszkę. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:02 Pierwsze siodła były stosunkowo proste, sporządzane z utwardzonej skóry i watowane; potem pojawił się niedoskonały jeszcze drewniany stelaż (inaczej - terlica). terlicaPrawdziwe siodło z solidną drewnianą ramą, wyściełane i wyposażone w kulę i łęk tylny zostało wynalezione przez nomadów, najprawdopodobniej Scytów, w ostatnich stuleciach p.n.e. Inne źródła podają, że ojczyzną siodła były Chiny, być może jednak tym razem tylko przypisali sobie wynalazek siodła, w istocie kopiując je od, skądinąd pogardzanych, konnych barbarzyńców. Wkrótce przy siodle pojawiły się zawieszane na puśliskach strzemiona. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:03 Rzymianie zaczęli używać siodła dopiero w IV wieku, ale ich jeźdźcy (bez strzemion) odgrywali raczej rolę pomocniczą: rozpoznanie, wywiad, ściganie i niszczenie rozbitego w bitwie przeciwnika. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:04 Siodło, jakim posługiwało się plemię Awarów od VI wieku n.e., a następnie Węgrzy, było już całkiem zaawansowane. Jego szkielet tworzyły łęki (przedni i tylny) oparte na drewnianych ławkach ułożonych wzdłuż końskiego grzbietu. Całość pokryta była skórą. Dzięki takiej konstrukcji zwierzę (a także człowiek) o wiele mniej się męczyło i zdolne było do pokonywania olbrzymich odległości. W dodatku siodło chroniło kręgosłup koński przed nadmiernymi przeciążeniami, a dźwigany ciężar rozkładało równomiernie na cały koński grzbiet. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:05 W Europie siodło rozpowszechniło się w średniowieczu. Od XIII wieku było ono wręcz nieodzowne dla rycerzy zakutych w zbroje, którzy potrzebowali stabilnej pozycji i solidnego oparcia w czasie walki czy podczas turnieju, co zapewniały wysokie łęki z tyłu i przodu siodła. Przedni łęk okuty blachą żelazną, mosiężną lub miedzianą pełnił dodatkowo ochronę brzucha jeźdźca. Tylny, wyprofilowany, obejmujący niekiedy lędźwie, tworzył oparcie, umożliwiające zadanie energicznego pchnięcia kopią. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:05 Od XVIII wieku rozwinęły się dwa główne typy siodeł: angielskie (zaprojektowane przez francuskiego instruktora jazdy konnej François Robichon de La Guériniere) małe i lekkie odpowiednie do ujeżdżania konia. Mówi się, że siodło sportowe angielskie to między innymi wynik dostosowania siodła do pogoni za lisem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:06 Drugi rodzaj siodła, to tzw. siodło westernowe (większe i cięższe), stworzone przez Hiszpanów, a zaakceptowane i zaadoptowane przez kowbojów z amerykańskiego Dzikiego Zachodu, jako doskonałe do długich podróży. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:07 Odmianą siodła jest takie, na którym niegdyś podróżowały damy. Siodło dla pań które nie nosiły wówczas spodni, i którym "nie przystoi siedzieć na koniu okrakiem" musiało wyglądać inaczej niż "zwykłe" siodło. Jego początki sięgają siodła fotelowego, które służyło do transportu dzieci i kobiet. Siedziało się w nim całkowicie bokiem i niemożliwa była jazda chodami wyższymi niż stęp, oraz kierowanie koniem. Ten mebel udoskonaliła dopiero Katarzyna Medycejska, dodając do niego uchwyt trzymający prawą nogę (tzw. kulę), dzięki czemu stało się możliwe siedzenie przodem do kierunku jazdy, ale nie okrakiem. W kolejnych latach siodło ulepszano tak, że jazda po damsku stała się dzisiaj prawie równie bezpieczna jak klasyczna Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:27 Rząd koński – całość przedmiotów, których przeznaczeniem jest umożliwienie jeźdźcowi wygodnego i mocnego siedzenia na koniu oraz sprawnego nim kierowania. Ekwipaż koński, a obecnie popularny rząd jeździecki i uprząż służąca do nałożenia na konia wierzchowego, zaprzęgowego i jucznego Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:28 Rozróżnia się rząd koński wierzchowy i zaprzęgowy oraz juczny: Wojskowy – wzór z roku 1919, 1929 i 1936. Paramilitarny; Rekonstrukcyjny; Cywilny – rząd koński sportowy (ujeżdżeniowy, skokowy, rajdowy, wyścigowy) oraz rekreacyjny; Gospodarski; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:29 Rząd koński zaprzęgowy służy do zaprzęgnięcia konia do powozu zaprzęgowego (taczanka, bryczka, sanie i inne). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:30 Rząd koński juczny służy do przewożenia ładunków na grzbiecie konia w zależności od rodzaju mocowania ładunku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:30 Rząd koński składa się z następujących głównych części: 1. Uzda. 2. Siodło. 3. Dodatkowy sprzęt koński. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:31 Składowe części uzdy: 1. Ogłów wędzidłowy, 2. Ogłów munsztukowy, 3. Kiełzno, 4. Wodze wędzidłowe, 5. Wodze munsztukowe Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:32 Składowe części siodła: 1. Terlica, 2. Pokrycie (skórzane), 3. Puśliska, 4. Strzemiona, 5. Popręg, 6. Powęz – służący do uwiązania konia w warunkach terenowych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:33 Juczki; Uździenica.; Troki – rzemienie ze sprzączkami, zasuwkami i przystułkami, służące do troczenia płaszcza czy derki etc Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:37 Ich głównym zadaniem jest zapoznanie wierzchowca z lekkim kontaktem na wędzidle i pokazanie mu, że jeśli nie będzie na nie napierał zyska swobodę i poczucie komfortu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:39 Kantar – rodzaj uproszczonej uzdy bez wędzidła (dla konia, osła, muła lub innych zwierząt hodowlanych). Do kantara nie dopina się wędzidła, jego częścią jest natomiast kółko do mocowania uwiązu. Kantar umożliwia czyszczenie, prowadzenie i wykonywanie innych prac przy zwierzęciu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:40 Kantary najczęściej wykonywane są z nylonu, skóry lub rzemienia. Skórzane kantary stosowane są podczas trzymania konia w stanowisku lub boksie, ponieważ nie powodują odparzeń. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:42 Ogłowie (inaczej: uzda, uździenica, tranzelka) – główna część rzędu jeździeckiego lub uprzęży. Jest to, mówiąc ogólnie, uprząż rzemienna na głowę konia (rzadziej osła lub muła) z wędzidłem wkładanym do pyska zwierzęcia (lub bez – ogłowia bezwędzidłowe, np. hackamore, bosal). Głównym zadaniem ogłowia jest utrzymanie kiełzna (lub paska naciskającego na nos w wypadku ogłowi bezwędzidłowych) we właściwym miejscu w pysku konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:43 Najpopularniejsze ogłowia posiadające wędzidło składają się z: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:43 wędzidła– metalowego, gumowego, skórzanego lub plastikowego (czasem smakowego np. jabłkowego); występują różne typy wędzideł w zależności od siły działania i budowy – proste, łamane prosto (złożonego z dwóch części) lub łamane podwójnie (z 3 części); tzw. pessoa, munsztuk, pelham, wędzidła z wąsami, pierścieniowe, oliwkowe i wiele innych Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:44 pasków policzkowych – podtrzymujących wędzidło po bokach głowy konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:44 nagłówka/potylicy – paska za uszami konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:46 nachrapnika (nie zawsze) – dawniej na zewnętrznej stronie rycerskich i wojskowych nienachrapanie dodawano metalowe elementy w celu dekoracji Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:48 Ogłowia bezwędzidłowe typu hackamore mają podobną budowę jak ogłowia wędzidłowe. Zamiast wędzidła występują metalowe czanki (długie lub krótkie) po bokach pyska z przyczepionymi od góry i dołu paskami. Im dłuższe są, tym mocniejsze jest jego działanie. Ogłowia bezwędzidłowe działają na zasadzie nacisku na nos konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:49 wytok – pasek włożony do popręgu pomiędzy nogami konia, podtrzymywany przez drugi wokół szyi; od góry posiada kółka, przez które przewleczone są wodze – zapobiega szarpaniu wędzidła przez niedoświadczonego jeźdźca lub nadmiernemu unoszeniu głowy przez konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:49 Wypinacze – wodze pomocnicze przydatne przy pracy z koniem na lonży, wyposażone w dodatkowe sprzączki i często w gumowe wstawki uelastyczniające. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:51 Nachrapnik – część ogłowia nakładana na nos konia, wspomagająca działanie kiełzna, ewentualnie służąca do utrzymana go na właściwym miejscu, poprzez ograniczenie koniowi możliwości manewrowania szczęką. Większość ogłowi pozwala na zupełne wypięcie nachrapnika lub na zastąpienie go innym rodzajem. Dawniej na zewnętrznej stronie rycerskich i wojskowych nienachrapanie dodawano metalowe elementy w celu dekoracji Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:52 Nachrapnik angielski (polski) zwany zwykłym Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:56 Wodze – skórzane, parciane lub gumowe pasy połączone z wędzidłem, przy pomocy których jeździec utrzymuje kontakt z pyskiem konia poprzez kiełzno i w ten sposób przekazuje koniowi sygnały. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:56 Lejce, rzadziej też: lejc, wodze – dłuższe pasy wykorzystywane w podobnym celu w powożeniu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:59 Wędzidło – rodzaj kiełzna, element ogłowia wkładany koniowi do pyska w celu przekazywania mu sygnałów i kierowania nim. Istnieje wiele rodzajów wędzideł, które dzieli się ze względu na kryteria: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 20:59 Podział ze względu na materiał, z którego kiełzno zostało wykonane: metalowe (stopy różnych metali), gumowe, syntetyczne, skórzane. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:00 Podział ze względu na kształt ogniwa (części pyskowej wędzidła) proste (inne nazwy to pełne lub zwyczajne) pojedynczo lub podwójnie łamane, ze skręconym ścięgierzem, wędzidła łamane wielokrotnie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:00 Podział ze względu na kształt pierścieni (kółek) oliwkowe — zapobiega ono zranieniom konia w kącikach warg; wykonywane jako metalowe łamane, z wąsami, z pół wąsem lub z luźnymi pierścieniami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:03 Kiełzno – część ogłowia; krótki, jedno- lub dwudzielny, pałąk wkładany koniowi do pyska. Wykonane są z różnych materiałów jak metal, plastik czy gumami. Służą do utrzymania kontroli jeźdźca nad koniem, do utrzymania kierunku jazdy oraz ustawiania głowy konia. Wyróżnia się kilka rodzajów kiełzn: wędzidła, munsztuki i pelamy, kiełzna wierzchowe i zaprzęgowe Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:06 Najczęściej kiełzno składa się z dwóch połączonych ogniw (znajdują się one w pysku konia), na których końcach (poza obrębem pyska) znajdują się kółka (pierścienie). Przyczepia się do nich paski polikowe oraz wodze. Często na wędzidła zakłada się gumki w celu uniemożliwienia przesuwania się kiełzna w pysku oraz kaleczeniu warg. Zwykle zbudowane są ze stali nierdzewnej, ale również z gumy albo kauczuku Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:06 Wędzidło znajduje się w pysku konia powyżej języka. Umieszczone jest na bezzębnej części żuchwy konia. Poprzez ruchy wodzami jeździec przekazuje koniowi sygnały do ruchu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:08 Kiełzna można podzielić na: wędzidła, munsztuki i pelamy, kiełzna wierzchowe i zaprzęgowe Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:09 W tej grupie można wyróżnić: wędzidło proste, bez dodatkowych elementów, wędzidło z łyżką (istnieje też odmiana łamana), wędzidło skręcone (inaczej karbowane; również jako łamane) i wędzidło gumowe Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:10 Są to najprostsze i najczęściej używane wędzidła. Do tej grupy należą: wędzidło zwykłe, wędzidło zawiasowe, wędzidło oliwkowe, wędzidło wyścigowe, wędzidło z wąsami, wędzidło z kluczem (z zabawką), wędzidło SM (stalowo-mosiężne, lub -miedzine), wędzidło z koralikami, wędzidło dziurkowane, wędzidło z łyżką, wędzidło zawiasowe amerykańskie, wędzidło podwójne, wędzidło skręcone (inaczej karbowane; również jako proste) oraz wędzidło cygańskie. Wśród wędzideł łamanych wyróżnić można dodatkowo wędzidła oddziałujące również na potylicę konia: wielokrążek i wędzidło przepustowe Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:10 W grupie tej znajduje się m.in. wędzidło Fillisa Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:11 Kolejną grupę kiełzn stanowią te działające na zasadzie dźwigni. Można tu wyróżnić: munsztuki (w tym munsztuk austriacki <<pruski>> i munsztuk Banburry) i pelamy (proste lub łamane; w tym Kimbelwicka) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:12 Bardzo różnorodne kiełzna zrobione z białego lub żółtego metalu. Kształt tych kiełzn zależny jest od przeznaczenia i stylu uprzęży. Można tu wyróżnić: wędzidło z przewleczkami, wiązadło z dodatkową parą pierścieni, pelam zaprzęgowy, munsztuk Liverpool i Buxton Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:12 Oparcie proste – zapewnia trwały i wygodny kontakt między pyskiem konia a ręką jeźdźca. Do tej grupy zalicza się zwykłe wędzidła złożone z dwóch metalowych ogniw łączonych przegubowo lub tylko z jednym ogniwem, w zależności od czułości pyska zwierzęcia. Do takich należą wędzidła oliwkowe z wąsami, Chantilly, Verdun, Billot. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:13 Efekt podniesienia – zapewnia efekt podniesienia wskutek działania ręki w kierunku bardziej pionowym ku górze i pobudza mięśnie nasady szyi, zapewniając lepsze podparcie przodu oraz, co za tym idzie, lepszą równowagę. W celu uzyskania tego efektu stosuje się wędzidła podnoszące z łamanymi ogniwami. Do takich należą wędzidło Baucher, działające na zasadzie przeciwwagi, oraz wędzidło Pessoa, działające na tej samej zasadzie, ale o wydłużonych czankach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:13 Efekt opuszczenia – efekt ten uzyskuje się stosując munsztuk. Działa on na zasadzie dźwigni naciskającej żuchwę, zmuszające zwierzę do opuszczenia nosa i zgięcia karku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:56 Hackamore – rodzaj końskiego ogłowia bezwędzidłowego, często mylony z rodzajem wędzidła. Ogłowia tego typu oddziałują przede wszystkim na kość nosową konia oraz jego potylicę]. Hackamore stosuje się najczęściej u koni, które nie reagują na wędzidło oraz u koni z problemami zębowymi. Zakłada się je na nos konia i za pomocą dźwigni wywiera nacisk na to miejsce. Im dłuższa dźwignia (czanki), tym hackamore mocniejsze. Najczęściej używane do skoków i westernu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:56 Uznawane są za delikatniejsze w działaniu od ogłowi wędzidłowych – w końskiej żuchwie znajduje się o wiele więcej zakończeń nerwowych, niż na końskim nosie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:57 Należy jednak używać go z wyczuciem, ponieważ nachrapnik jest umieszczony dokładnie na stosunkowo delikatnej kości nosowej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:57 Bardzo podobnie do Hackmore działa ogłowie typu bosal używanym w stylu westernowym. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 21:59 Kawecan – rodzaj uzdy służący do prowadzenia konia z ziemi, lonżowania, naziemnej pracy z koniem (np. na długich wodzach), a także do jazdy. Składa się z wzmocnionego nachrapnika, który ma trzy miejsca do zapięcia lonży i wodzy lub wypinaczy. Lonżę przypina się do środkowego, obrotowego pierścienia, natomiast boczne kółka służą do mocowania wodzy pomocniczych (jeśli nie używa się ogłowia wędzidłowego). Kawecan stabilizuje od spodu pasek podgardlany. Kawecan może wywierać duży nacisk na kość nosową konia; w zależności od budowy nachrapnika i jego wypełnienia. Podczas lonżowania ułatwia uzyskanie prawidłowego wygięcia na łuku, a podczas pracy z ziemi pozwala na bardziej subtelną komunikację z koniem (na przykład przy pracy na długich wodzach). Najczęściej stosowany w jeździectwie klasycznym. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:01 Lonża (fr. longe – "linka", "uździenica", "rzemień"; z łac. longa – "długa") – długa, 5-8-metrowa lina, na której prowadzony jest koń (również osioł) podczas lekcji jazdy. Instruktor kontroluje nią konia, aby uczeń mógł skoncentrować się na ćwiczeniu równowagi, wyrabiania dosiadu itp. Lonża służy również do ubezpieczania zawodników woltyżerki, akrobatów cyrkowych oraz w hipoterapii. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:01 Lonża może służyć też do lonżowania konia bez jeźdźca, zamiast jazdy, w celu zapewnienia ruchu koniowi oraz przy ćwiczeniu koni młodych. Lonżowanie konia powinno odbywać się naprzemiennie w obydwu kierunkach, by ćwiczyć równo partie mięśni po obu stronach jego ciała. Ważną pomocą przy lonżowaniu konia jest głos prowadzącego. Niezbędnym akcesorium jest, oprócz lonży, długi bat do lonżowania. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:04 Lonżować – prowadzić konia po obwodzie koła podczas nauki jazdy konnej, ujeżdżania lub treningu lub asekurować akrobatę cyrkowego (sportowca) podczas niebezpiecznych ćwiczeń na lonży. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:05 Czambon – wodza pomocnicza, bardzo przydatna przy pracy z koniem na lonży oraz pod siodłem. Do pracy pod siodłem stosuje się tylko czambon gumowy lub gogue, z kolei czambon stały (tj. skórzany) służy jedynie do lonżowania. Czambon stały pozwala na pracę na tzw. niskiej ramie, zachęca do wejścia na wędzidło jednocześnie aktywizując mięśnie grzbietu. Czambon gumowy, nazywany najczęściej "gumami" służy do łatwego i szybkiego wprowadzenia konia na wędzidło i ustawienia głowy w zganaszowaniu, jednak niesie ryzyko przeniesienia kontaktu z wodzy na wypięcie i nieprawidłowej komunikacji w późniejszym okresie pracy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:06 Głównym miejscem oddziaływania czambonu jest pysk i policzki konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:07 Gogue działa bardzo podobnie do czambonu stałego, jednak ze względu na różnicę w sposobie zapinania nadaje się również do pracy z siodła. Zwykle jest skórzano-parciany. Jego wodza przypięta jest do popręgu, przechodząc między przednimi nogami konia. Jest przypięty przez kółka od wędzidła oraz przez kółeczka na pasku przymocowanym przy potylicy konia. Jest łagodniejszy w oddziaływaniu na kąciki pyska konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:07 Czambon pomaga koniom w kształtowaniu mięśni grzbietu. Ma doprowadzić do obniżenia szyi, wydłużenia mięśni i uwypuklenia krzyża Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:08 [url=http://web.archive.org/web/20040823150057/www.konieirumaki.pl/artyk.php?grupa=trener_radzi&nr_kir=22]CZAMBON[/url] Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:09 Profesjonalni trenerzy często uważają, że chambon w rękach amatora może być jak brzytwa w łapach małpy. Moim zdaniem jest w tym sporo przesady, ponieważ chambon nawet nieumiejętnie używany, nie zrobi koniowi krzywdy tak, jak to może zrobić źle używana czarna wodza czy inne często stosowane patenty, bez zrozumienia sensu ich działania. Wszelkie wodze pomocnicze, wypinacze, ostre kiełzna, działają przez wywieranie presji na dolną szczękę konia w celu wymuszenia ustępstwa, rozluźnienia tej szczęki oraz wymuszenia postawy głowy. Doświadczony jeździec jest w stanie odpowiednio dawkować presję, dostosować silę oddziaływania do sytuacji, ustępując w odpowiednim momencie. Niedoświadczony zwykle ciągnie, kiedy ciągnąć nie powinien i zamiast uległości napotyka opór zamiast akceptacji kiełzna, budzi u konia niechęć do niego albo uczy konia chowania się, zamiast ufnej akceptacji ręki jeźdźca. Nic podobnego nie może mieć miejsca przy zastosowaniu chambonu ponieważ chambon nie działa na szczękę konia, lecz wywiera nacisk na jego potylicę. Wędzidło w pysku konia może podczas użycia chambonu unosić się w kierunku kątów pyska, jeżeli koń będzie próbował przeciwstawiać się jego działaniu. Chambon pyska koniowi nie popsuje. Prowokuje on konia do poruszania się w pozycji bardzo przydatnej i korzystnej w dalszej pracy konia pod jeźdźcem. Prowokuje on do Koń kłusuje rozluźniony na chmbonie, krocząc tylnymi nogami pod tułów. Po stronie prawej, część chambonu podpięta pod nagłówek uzdy wędzidłowej.przyjęcia pozycji z wydłużonym rozluźnionym grzbietem, wydłużoną rozluźnioną szyją, co przy wkraczających pod tułów tylnych kończynach bardzo dobrze przygotowuje konia do dalszych zadań (skoków lub ćwiczeń ujeżdżeniowych). Antony Paalman twierdzi, że wszystkie młode konie powinny przynajmniej przez 2 miesiące pracować na lonży z chambonem zanim zostaną osiodłane i dosiadane. Przygotuje to konia przez stymulację pracy odpowiednich partii mięśni, do późniejszego dźwigania jeźdźca i zaoszczędzi koniowi przykrych odczuć z tym związanych w pierwszym okresie pracy pod jeźdźcem. Bywają konie, które bez pomocy chambonu będą pracowały na lonży prawidłowo, lecz zdarzają się takie których niezbyt korzystna budowa anatomiczna, czy "trudny charakter", przeszkadzają w prawidłowym wykonaniu zadania, jakie przed nim stawiamy. Takim koniom chambon może pomóc. Zanim jednak zdecydujemy się na użycie chambonu podczas pracy na lonży, powinniśmy nauczyć konia podstaw tej pracy bez niego. Koń powinien umieć poruszać się po kole w stępie i kłusie reagując na polecenia lonżujące-go, ponieważ każde zawahanie się, każde unikanie równego poruszania się, będzie odbijało się na kątach pyska konia przez wędzidło ciągnące ku górze. Może to wrażliwego konia peszyć i utrudniać mu ruch, który jest kluczem do uzyskania efektu. Chambon może pomóc w poprawieniu konia, który przywykł do poruszania się z wysoko ustawioną głową, z zapadniętym grzbietem, odpychając się tylnymi nogami zamiast wkraczania nimi pod tutów. Systematyczna praca z chambonem, ze stopniową regulacją jego długości, z przestrzeganiem fundamentalnej zasady, która nakazuje lonżującemu czuwanie nad energią poruszania się konia, poprzez umiejętne użycie bata do lonżowania, powinna dać efekt pozytywny wyraźnie po około 30-60 dniach pracy po 20-30 minut dziennie. Tym sposobem da się poprawić nie tylko konie o nieco wadliwej budowie, ale i konie popsute przez złą jazdę, zrażone do ręki jeźdźca, jeżdżone "bez łydek", tylko rękami ciągnącymi za pysk. Efekt jednak będzie dopiero pewny, jeżeli po takiej reedukacji dosiadać konia będzie jeździec o większych umiejętnościach, czulszej ręce, lepszym dosiądzie. Elementy chambonu z wymiarami. Poniżej: koń kłusuje rozluźniony na cham-bonie, krocząc tylnymi nogami pod tułów. Po stronie prawej: część chambonu podpięta pod nagłówek uzdy wędzidtowej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:10 m energii ruchu, a każdy krok zaczynał się od popchnięcia zadem wkraczającym pod tułów. Możesz nieświadomie zepsuć dobrze ruszającego się konia przez to, że sprowokujesz go do schowania się za wędzidło i utratę energii ruchu. 3. Pamiętaj, że koń efektywniej uczy się przez łagodne stopniowanie wymagań. Szybciej i trwalszy uzyskasz postęp w szkoleniu, unikając bardzo restrykcyjnych wymagań. 4. Używając patentów pamiętaj, że musisz stawiać kilkuminutowe wymagania przedzielane przerwami. Koń prowokowany przez działanie twoje i patentu, będzie używał mięśni, które do tej pory nie pracowały. Będą one szybko się męczyć i jeżeli przesadzisz, napotkasz opór wynikający z nieprzyjemnego uczucia bólu mięśni. Bądź przygotowany na to, że te mięśnie mogą konia boleć następnego dnia z powodu zakwasów. 5. Zdawaj sobie sprawę, że patenty, które możesz zastosować w pracy z koniem, dzielą się na te, których działanie uzależnione jest od twojej ręki (np. czarna wodza) i te, które działają bez udziału twoich rąk, a działanie ich zależy od zachowania się konia. Na to zachowanie ty możesz mieć wpływ, jeśli potrafisz. 6. Zaraz po zakończeniu lekcji odepnij lub zluzuj zupełnie używany patent. Przedobrzenie, zbyt długie forsowanie na koniu uległości, zniechęca konia do pracy i rujnuje postęp. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:11 Forgurt – dodatkowy pas zapinany przed siodłem. Umieszczone są na nim tzw. "ławki" czyli uchwyty zapobiegające przesuwaniu się siodła do przodu. Forgurt używany jest w przypadku koni o słabo zarysowanym kłębie. Inny sposób zapobiegania przesuwaniu siodła do przodu to podogonie. W przypadku zsuwania się siodła do tyłu używamy napierśnika. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:13 Podogonie – pas, który z jednej strony przymocowany jest do siodła, a z drugiej strony zakończony jest pętlą służącą do przewleczenia ogona konia. Pętla po przewleczeniu powinna znaleźć się pod rzepem ogona. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:13 Podogonie zapobiega przesuwaniu się siodła do przodu, w przypadku gdy nie znajduje ono oparcia na kłębie konia. Z tego powodu najczęściej podogonie używane jest u kuców (niski kłąb to cecha charakterystyczna ich budowy). Zdarzają się również duże konie o słabo zarysowanym kłębie lub wąskiej klatce piersiowej, wymagające stosowania podogonia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:14 Przesuwaniu siodła do tyłu zapobiega napierśnik. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:17 Podpierśnik – część rzędu jeździeckiego, mylnie określana często mianem napierśnika z którym jednak dzieli funkcje zapobiegania zsuwania się siodła do tyłu, co może być spowodowane budową konia (np. mocnym wykłębieniem) lub uprawianą dyscypliną jeździecką taką jak: skoki przez przeszkody, WKKW. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:17 Podpierśnik ma kształt litery Y – boczne ramiona mocuje się do pierścieni siodła, zaś łączący je pas przebiega między przednimi nogami konia i zaczepiany jest do popręgu. Długość wszystkich pasów jest regulowana. Miejsce w którym się one łączą nazywa się rozetą – zazwyczaj jest to metalowy pierścień na skórzanej podkładce. Do rozety bywa dopinany wytok, dzięki czemu podpierśnik może łączyć dwie funkcje. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:18 Podpierśniki na ogół wykonywane są ze skóry – w całości, lub z ramionami z gumowej taśmy, a do siodła mogą być dopinane na sprzączki i karabińczyki. Są także podpierśniki wykonywane z tworzywa PCV, wykorzystywane m.in. w rajdach długodystansowych, razem z podobnymi ogłowiami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:19 Odmianą jest tzw. podpierśnik myśliwski – z poprzeczką łączącą ramiona i leżącą przed kłębem konia, w zagłębieniu na końcu szyi przed kłębem konia (tzw. wcięciu siekiery). Swoje podpierśniki mają również miłośnicy stylu western. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:20 Napierśnik – część rzędu końskiego, zapobiegająca zsuwaniu się siodła do tyłu, co może być spowodowane budową ciała niektórych koni lub uprawianą aktywnością, zwłaszcza w skokach przez przeszkody czy WKKW Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:21 Napierśnikami zwykło się o określać wszystko, co leży na końskiej piersi, tymczasem fachowe nazewnictwo wyróżnia napierśnik i podpierśnik.[2] Napierśnik jeździecki ma budowę podobną do zaprzęgowego: składa się z pasa piersiowego z pętlami zaczepianymi do popręgu oraz z rzemienia szyjnego, który utrzymuje całość w miejscu. Wytwarzany jest ze skóry lub szerokiej i mocnej gumowej taśmy. Czasem bywa połączony z wytokiem. Napierśniki są współcześnie rzadziej używane, gdyż część jeźdźców uważa, że krępują ruch łopatek konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:23 Pelham – w jeździectwie rodzaj wędzidła, którego działanie wspomagane jest przez zastosowanie dźwigni (przy pomocy czanki). Pehlam jest kiełznem podobnym do munsztuka, lecz łagodniejszym w działaniu, a jednocześnie silniejszym od wędzidła zwykłego.Do jego stosowania nie jest potrzebne specjalne ogłowie, ale w odróżnieniu od zwykłego wędzidła, paski przypina się do specjalnych czanek (górnych i dolnych) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:24 Pelham składa się z : czanek, do których przypina się wodze, ścięgierza (wędzidła) różnych rodzajów, łańcuszka (lub paska) zapinanego pod szczęką konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:25 Pehlam stosuje się wraz z jedną lub z dwiem parami wodzy. Przy zastosowaniu dwóch par wodzy, możliwe jest osobne działanie częścią wędzidłową i czankami. Przy zastosowaniu jednej wodzy, działanie łączy i uśrednia oba elementy Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:25 Przy stosowaniu pelhamu, ważne jest właściwe dopasowanie łańcuszka. Powinien on być ułożony pod szczęką konia płasko na całej długości i nie wywierać żadnego nacisku, gdy wodze nie są napięt Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:26 Nie należy używać go przy szkoleniu młodych koni ani podczas nauki jazdy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:26 Pelham do jazdy western jest rodzajem stosowanego w niej munsztuka. Wyróżnia się tym, że przy części wkładanej do końskiego pyska występują dodatkowe pierścienie do mocowania dodatkowych wodzy Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:56 Uździenica – część rzędu lub uprzęży nakładanej na głowę konia, jeden z rodzajów ogłowia. Uździenica jest typem kantara, który umożliwia nie tylko prowadzenie i uwiązanie konia, ale także wpięcie kiełzna i wodzy lub lejc. Stosowana przeważnie w uprzężach roboczych. W uździenicach paski policzkowe z nachrapnikiem i podbródkiem łączą się pierścieniami metalowymi, które noszą nazwę wiązadeł i służą do przypięcia wędzidła. Takie wędzidło ma na pierścieniach przetyczki (werbliki), które przetyka się przez więzadła. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:58 Ostrogi – w jeździectwie metalowe kabłąki zakończone tzw. szenklami (ramionami o różnych zakończeniach i różnej długości) przypinane do butów, wspomagające w określonych przypadkach działanie naturalnych pomocy jeździeckich, zwłaszcza łydek. Ostrogi mocowane są do butów za pomocą pasków. Należą do tzw. dodatkowych (sztucznych) pomocy jeździeckich o silnym działaniu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 22:58 Kształt oraz rozmiar ostróg powinny zostać indywidualnie dopasowane do umiejętności oraz długości nóg jeźdźca. W jeździectwie sportowym, kształt i zakończenie ostróg regulowane są przepisami organizacji jeździeckich. Ostrogi odpowiednie są dla jeźdźców o wyćwiczonym i stabilnym dosiadzie; mogą dotykać boków konia tylko w określonych momentach, gdy istnieje wyraźna potrzeba zastosowania tej pomocy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:00 Szpicruta (także: palcat, pejcz) – rodzaj pręta pokrytego skórą lub rzemiennej plecionki, stosowanego jako pomoc jeździecka służąca do poganiania konia. Przykłada się nią na łopatce lub na zad. Nie powinno się używać jej tuż za łydką jeźdźca - na słabiźnie. Szpicrutę powinni stosować jeźdźcy, potrafiący już panować nad koniem za pomocą łydek i dosiadu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:00 "Szpicruta" pochodzi od niemieckiego słowa Spießrute oznaczającego cienką, zaostrzoną gałąź służącą do walki, poganiania konia lub chłosty[3]. Współcześnie niemieckim odpowiednikiem szpicruty jest słowo Gerte. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:01 Słowo "palcat" pochodzi z języka węgierskiego, gdzie oznacza kij. Do języka polskiego palcat przeszedł jako pręt, laska. Z czasów współczesnych pochodzi użycie słowa "palcat" w znaczeniu pomocy jeździeckiej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:02 Bat (także: bicz) – narzędzie złożone z rzemienia i sznura na pręcie lub kijku, stosowane do popędzania zwierząt, dawniej do wymierzania kar cielesnych, czyli plag. Także chłosta. Specyficznym typem bata jest bat do lonżowania – z długą rączką i długą końcówką, wykorzystywany między innymi przy lonżowaniu po kole, powożeniu oraz tresurze. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:25 Stęp – czterotaktowy, najwolniejszy chód konia (oraz osła i muła). Kolejność stawiania nóg: np. lewa tylna, lewa przednia, prawa tylna, prawa przednia, czy lewa przednia, prawa tylna, prawa przednia, lewa tylna. Prędkość 100 metrów/minutę. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:26 Stęp zebrany Ślady tylnych kopyt nie sięgają przednich lub je pokrywają. Praca kończyn w stępie zebranym jest bardzo energiczna. Krok jest krótszy niż w stępie pośrednim, ale bardziej wyniosły. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:27 Stęp pośredni Ślady tylnych kopyt nieco przekreślają ślady przednich. Koń kroczy energicznie, lecz spokojnie, wyraźnie zaznaczonymi krokami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:27 Krok hiszpański W tej figurze koń podnosi wysoko nogi. Jak sama nazwa wskazuje, pochodzi on z Hiszpanii. Nauka tego chodu zaczyna się na ziemi, kiedy to jeździec delikatnie „łaskocząc” konia po przednich nogach batem, zachęca zwierzę do wysokiego ich podnoszenia. Jeździec powinien dawać wtedy specjalną komendę, jak np. „noga”, lub „nóżka” i nagradzać konia sowicie za każdym razem, gdy podniesie on wysoko nogę. Jest to ćwiczenie bardzo męczące dla konia i ogólnie nie poprawia jego kondycji fizycznej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:30 Kłus – dwutaktowy chód konia (również osła, zebry i innych koniowatych). Podczas kłusa dwie przeciwległe kończyny – prawa przednia i lewa tylna (bądź odwrotnie) jednocześnie odbijają się od ziemi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:30 Istnieją cztery rodzaje kłusa wykonywanego przez konia: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:31 kłus roboczy – naturalny chód konia, w którym koń porusza się rytmicznie i w równowadze, nie wkładając w to większego wysiłku; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:31 kłus pośredni – nieco szybszy od kłusa roboczego i wymagający od konia nieznacznego wydłużenia, stosowany jest najczęściej jako jeden z elementów ujeżdżania konia; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:32 kłus wyciągnięty – przy każdym kroku koń maksymalnie wyciąga kończyny, chód ten wykonuje się jedynie podczas pracy na ujeżdżalni; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:33 kłus zebrany – koń porusza się z podstawionym zadem, wykroki są mniej obszerne, lecz bardziej efektowne i sprężyste niż w kłusie pośrednim Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:34 kłus anglezowany, stosowany najczęściej – jeździec rytmicznie podnosi ciało z siodła co drugi takt, czyli w momencie, gdy para nóg („zewnętrzna”) przednia i („wewnętrzna”) tylna przesuwa się do przodu; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:35 kłus ćwiczebny (wysiadywany), stosowany, gdy chcemy zyskać większą kontrolę nad koniem i użyć precyzyjnych pomocy. W kłusie ćwiczebnym jeździec nie unosi się w siodle. Stosowany jest przede wszystkim przy wykonywaniu wolt, półwolt i innych ćwiczeń oraz przy zmianach chodu konia; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:36 kłus w półsiadzie, który polega na lekkim podniesieniu pośladków z siodła i pochyleniu tułowia, przy silniejszym (ale nie nadmiernym) oparciu w strzemionach – stosowany jest rzadziej, głównie jako ćwiczenie i w niektórych sytuacjach jazdy terenowej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:36 W jeździe w stylu western jeździ się przeważnie kłusem ćwiczebnym. Spowodowane jest to budową siodła, które w trakcie anglezowania lub robienia półsiadu nie zapewnia takiej stabilności jak siodło klasyczne, lecz powoduje, że wysiadywanie jest wygodne i przyjemne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:39 Anglezowanie – rytmiczne unoszenie się jeźdźca z siodła podczas jazdy kłusem na koniu, w takt jego ruchu, w celu zamortyzowania wstrząsów i odciążenia grzbietu końskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:42 Zebranie konia – w jeździectwie stan emocjonalny i fizyczny konia, łączący głębokie podstawienie zadu, lekkość na wodzach, uniesiony przód oraz "samoniesienie" konia. Zebranie można określić również "zaangażowaniem". Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:43 Zebranie z zewnątrz objawia się uwypuklonym grzbietem, obniżeniem zadu, długą i zaokrągloną szyją (najwyższym punktem staje się potylica) oraz dużą ekspresją ruchu konia. Nos konia jest ustawiony lekko przed pionem. Podstawową pomocą służącą do zebrania konia jest półparada. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:45 Impuls – określenie ruchu konia, jedno z kryteriów oceny w dyscyplinie ujeżdżenia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:46 Impuls jest miarą kontrolowanego przekształcenia energii wytwarzanej przez zad konia (...) Oznaką impulsu jest wyraźnie akcentowana i płynna praca tylnych kończyn". Termin impuls odnosi się do chodów, w których występuje faza zawieszenia; długość jej trwania jest ważną częścią impulsu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:47 Zebranie konia w kłusie i w galopie wymaga impulsu. Cechy impulsu to: dążność konia do ruchu naprzód, elastyczność kroków, ekspresja ruchów, rozluźnienie grzbietu, zaangażowanie zadu, lekkość na wodzach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:48 Półsiad (niem. Leichter Sitz) – pozycja przyjmowana przez jeźdźca na koniu w celu odciążenia grzbietu zwierzęcia, przede wszystkim w galopie. Półsiad stosuje się przy wyjazdach w teren oraz skokach. W półsiadzie jeździec pochyla tułów lekko do przodu, skraca wodze, utrzymuje równowagę poprzez przeniesienie ciężaru ciała bardziej na strzemiona oraz zamknięcie łydek na bokach konia, nierzadko mylnie określane jako 'trzymanie się kolanami'. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:49 Pozycja skokowa (ang. Jumping position), zwana też dosiadem skokowym, stosowana jest przez jeźdźców podczas skoków przez przeszkody. Pozycja ta podobna jest do półsiadu. Podczas odskoku, krocze jeźdźca powinno przylegać bardziej do przedniego łęku siodła, tułów powinien być lekko pochylony, a kontakt z końskim pyskiem powinien być delikatny i w gotowości do zupełnego oddania wodzy. Podążając za ruchem konia, jeździec zachowuje ustawienie dolnej części ciała (uda, kolana, łydki i pięty) jak w dosiadzie pełnym. Wzrok jeźdźca powinien być skierowany do przodu, tułów swobodny i prosty, pochylony do przodu, ramiona swobodne i opuszczone. Wodze i przedramiona powinny znajdować się na linii prostej, od kiełzna do łokcia jeźdźca. Podczas skoku ręce podążają za ruchem konia, nawet do zupełnego ich wyprostowania w łokciach Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:49 Do przyjęcia pozycji skokowej jeździec przygotowuje się już w ostatnich foule (krokach) galopu przed przeszkodą poprzez wzmocnienie dosiadu, silniejsze przyleganie kolanami do boków konia i regulowanie kontaktu z pyskiem konia. Podczas odskoku, tułów przesuwa się do przodu, a kontakt z pyskiem konia słabnie, aż do osiągnięcia zupełnej swobody. Po doskoku ("wylądowaniu"), jeździec natychmiast powraca do poprzedniej postawy (pełnego siadu lub półsiadu) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:51 Pozycja skokowa jeźdźca stwarza koniowi warunki zbliżone do naturalnych podczas skoku: swobodę pracy grzbietu i akcji szyi i głowy oraz możliwie najmniejsze obciążenie zadu. Została opracowana przez kapitana Federico Caprilli. Znana jest też jako "siedzenie do przodu" lub "2 punkty", ponieważ zawodnik ma głównie 2 punkty w kontakcie z koniem: nogi i ręce. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:54 Dosiad stiplowy (ang. Steepleseat). Pozycja przyjmowana przez jeźdźców (dżokejów) podczas wyścigów z przeszkodami (ang. Steeplechase). W dosiadzie stiplowym strzemiona muszą być znacznie wyżej, a zawodnik bardziej pochylony. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:55 Hunt seat (ang.) terminologia stosowana w USA i Kanadzie odnosi się do stylu przedniego siedzenia podczas jazdy. W Anglii jest jednym z dwóch form dosiadu klasycznego obok pełnego dosiadu (ang. Saddle seat). Dosiad myśliwski opiera się na tradycji polowań na lisy. Konkurencje z dosiadem myśliwskim w Ameryce Północnej obejmują jazdę w terenie i skoki przez ogrodzenia. Terminologia używana jest także przy jakiejkolwiek formie przedniego siedzenia podczas jazdy konnej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:58 Pełny siad – (ang. saddle seat) jest formą angielskiego dosiadu klasycznego, obok dosiadu myśliwskiego (ang. Hunt seat). Jeździec siedzi w najgłębszym miejscu siodła na kościach siedzeniowych przy wyprostowanym, swobodnym i elastycznym tułowiu. Kolana powinny bez wysiłku przylegać do siodła w jednym miejscu; stopy rozluźnione i elastyczne w strzemionach dopasowanych indywidualnie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.11.22, 23:59 Pełny siad – Aussitzen (niem.). Technika stosowana dla ułatwienia jazdy w szczególności w galopie. Dla zmniejszenia obciążenia jeździec balansuje w siodle ciałem dopasowując się do każdego ruchu konia bez wysiłku. Zawodnik ma trzy punkty podparcia (stopy i siedzenie) i siedzi zawsze dokładnie nad środkiem ciężkości konia. Efekt ruchów oscylujących powoduje sam ruch konia tam i z powrotem. Efekt takiego dosiadu można zwiększyć przez lekki nacisk na nogi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:01 Dosiad – układ ciała jeźdźca na koniu mający na celu optymalne rozłożenie ciężaru i zachowanie równowagi, umożliwiający kontrolę nad ruchami konia i podążanie za nimi. Wyróżniamy następujące rodzaje dosiadu w jeździectwie klasycznym: ujeżdżeniowy, półsiad i stiplowy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:02 Zwany też podstawowym lub półwidłowym. Używany w podstawowym treningu jeźdźców oraz dyscyplinie dresażu (ujeżdżenia). Po opanowaniu go, możliwa jest nauka innych form dosiadu. Dosiad ten najbardziej pośród innych form obciąża grzbiet wierzchowca. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:02 Jeździec siedzi tak, żeby można było poprowadzić prostą linię, przez bark, biodro i piętę. Cały czas musi pozostawać rozluźniony i w równowadze. W istocie, dosiad ujeżdżeniowy jest podobny do stania na ziemi w rozkroku i z ugiętymi kolanami. Różni się jedynie ułożeniem stóp; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:03 Głowa jest zwrócona na wprost, nie przekrzywiona w żadną stronę. Wzrok należy kierować ponad uszami konia; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:03 Barki są rozluźnione, skierowane nieco do tyłu, w celu wysunięcia do przodu klatki piersiowej; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:04 Ramiona znajdują się przed pionem, stawy łokciowe lekko przylegają do tułowia; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:04 Ręce są zamknięte w pięść, lecz nie zaciskają się. Wodza przechodzi pomiędzy małym a serdecznym palcem, przez wnętrze dłoni i uchodzi na zewnątrz pomiędzy palcem wskazującym a kciukiem, który tworzy rodzaj "daszka" nad pięścią. Ręce nie mogą wyginać się na zewnątrz, ani do wewnątrz. Wraz z przedramionami, tworzą prostą linię względem wodzy; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:05 Plecy trzymane są prosto, dzięki czemu uwypukla się klatka piersiowa. Nie mogą być zbytnio napięte, gdyż mogłoby to prowadzić do przekazywania koniowi błędnych sygnałów. Utrzymywane są jedynie w takim napięciu, jakie pozwala na zachowanie prostej pozycji w siodle; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:06 Sposób siedzenia – opieramy się na kościach kulszowych, pilnując, by nie przenieść ciężaru ciała na kość ogonową, czy łonową. Pośladki muszą być rozluźnione, tak jak całe ciało jeźdźca. Biodrami podążamy za ruchem konia, siedząc w najgłębszym miejscu siodła. Jest to bardzo ważne i stanowi podstawowe kryterium wygodnej jazdy (inaczej będziemy się obijać o siodło); Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:06 Uda – wnętrze ud jest lekko skierowane do wewnątrz, są odchylone jak najbardziej do tyłu, bez odrywania kości kulszowych od siodła; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:07 Kolana – ich położenie jest zależne od ustawienia ud, powinny leżeć nisko i płasko przylegać do siodła; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:07 Łydki – tworzą z udami kąt 90 stopni (a przy zaawansowanym poziomie umiejętności nawet do ok. 170 stopni). Są przyłożone do boków konia i cofnięte, co umożliwia lekki kontakt z ciałem konia. Ich dolna część leży nieco za popręgiem; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:09 Pięty są najniższym punktem ciała jeźdźca siedzącego na koniu. Ich położenie wynika z ustawienia łydek; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:09 Strzemię leży w najszerszym miejscu stopy. Palce stóp są rozluźnione i znajdują się wyżej od pięty. Powinny być skierowane w stronę konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:10 Półsiad służy do częściowego odciążania grzbietu konia. Stosowany w jeździe terenowej, skokach przez przeszkody, oraz pracy z młodymi końmi (koński grzbiet kostnieje dopiero w wieku 6 lat i do tego czasu należy go oszczędzać). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:11 Odciąża grzbiet konia w większym stopniu niż półsiad. Stosowany w zawodach WKKW oraz wyścigach. Pozostawia koniowi największą swobodę ruchu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:13 Inochód (skrocz, ang. lateral ambling gait, lateral amble) – naturalny sposób poruszania się niektórych ssaków kopytnych i psowatych polegający na unoszeniu jednocześnie obu kończyn z jednej strony ciała, np. lewej przedniej i lewej tylnej, a następnie prawej przedniej i prawej tylnej. W chodzie tym, podobnie jak w kłusie, słychać dwa takty. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:15 Inochód zaliczany jest do chodu dwutaktowego konia. Niektóre konie – np. rasa Paso Fino poruszają się w ten sposób naturalnie niezależnie od prędkości. W polskich hodowlach konie chodzące inochodem zdarzają się bardzo rzadko. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:16 Badania przeprowadzone na kucach islandzkich wykazały, że za zdolność do inochodu odpowiada mutacja genu DMRT3, która pojawiła się w hrabstwie York pomiędzy rokiem 850 a 900 (A. Ludwig, 2012 r.) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:17 Ten rodzaj chodu obserwuje się też np. u wielbłądów, żyraf i zwierząt drapieżnych, takich jak wilk grzywiasty, oraz niektórych ras psów, np. Fila Brasileiro i wilczak czechosłowacki Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:19 Paso Fino – rasa koni, powstała w XVI w. na terenie Puerto Rico, kiedy konkwistadorzy przywieźli swoje hiszpańskie konie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:20 Pierwsze pojawiły się tu w 1509 za sprawą Martina de Salazara. Kolejne przybywały w latach 1511, 1512, 1517 i 1524. Około roku 1550 rozpoczęła się selektywna hodowla, w wyniku której na terenie Ameryki Łacińskiej wykształciło się wiele odmian koni obdarzonych zdolnością specyficznego poruszania się. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:20 Paso Fino powstał na skutek krzyżowania wymarłej już hiszpańskiej rasy Jennet z końmi andaluzyjskimi, zapewne ma w sobie też domieszkę krwi berberyjskiej. Ponieważ Jennet były inochodźcami, nic dziwnego, że paso fino również ma tę cechę. Rasę rozwijano ze względu na wytrzymałość i komfortowy dla jeźdźca sposób poruszania się. Oprócz stępa i galopu dysponuje ona trzema wyjątkowymi rodzajami chodów: paso fino, paso corto i paso largo. Pierwszy to wysoki, zebrany krok paradny - kopyta bardzo szybko poruszają się w górę i dół, obecnie używa się go głównie podczas pokazów. Drugi - powolny foulee, o prędkości pośredniej między skróconym a wyciągniętym galopem. Paso largo to rodzaj kłusa. Dla rasy Paso Fino typowa jest pełna wigoru akcja przednich kończyn oraz potężny napęd zapewniany przez tylne nogi przy obniżonej linii zadu. Dosiadanie tych koni okazuje się niezwykle wygodne, albowiem wstrząsy związane z ruchem są absorbowane przez grzbiet i zad zwierzęcia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:21 Są to wierzchowce pełne życia, niezwykle twarde i odporne. Chętne do współpracy, choć znane z indywidualnej osobowości. Mają łagodny, opanowany temperament. Dobrze współpracują z jeźdźcem, mimo tego posiadają typowy, "peruwiański" charakter - trzeba umieć zdobyć ich zaufanie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:22 Mają małą głowę osadzoną na muskularnej szyi, łopatki niezwykle potężne, oraz głęboką, szeroką klatkę piersiową, która zapewnia dużo miejsca dla serca i płuc. Grzbiet jest zwykle krótki, zad owalny, a nogi są bardzo mocne. Ogon zazwyczaj nisko osadzony. Konie te występują we wszystkich umaszczeniach i mierzą od 140 do 150 cm w kłębie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:24 Galop – trzytaktowy chód konia (ogólnie – koniowatych); jeden „skok” nazywa się z francuskiego foulée. Po każdym foulée konia następuje faza zawieszenia. W zależności od tego, która para kończyn wysuwa się bardziej do przodu, rozróżniamy galop z prawej lub lewej nogi. Zwykle koń galopuje na nogę odpowiadającą kierunkowi ruchu (wewnętrzna para nóg wysuwa się do przodu). Jeżeli wysuwająca się do przodu para kończyn jest parą zewnętrzną, koń porusza się kontrgalopem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:24 Galop roboczy: Jest to galop w naturalnym rytmie konia; równomierny i rytmiczny; stosowany w dyscyplinie ujeżdżenia podczas wykonywania większości figur na czworoboku np. wolty i ciągi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:25 Galop pośredni: Zmusza konia do wzmożonej pracy grzbietem oraz zwiększenia stopnia uginania i prostowania tylnych kończyn. Tempo równomierne wynosi 340–350 m/min. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:26 Galop zebrany: Zwolniony do minimum. Dzięki maksymalnemu podstawieniu zadu środek ciężkości przesuwa się do tyłu. Szyja jest wygięta, wysoko podniesiona, czoło pionowo. Galop zebrany wymaga od konia gibkości i dobrego wytrenowania. Chód ten bardzo obciąża stawy skokowe, nie należy go więc nadużywać. W ujeżdżeniu na czworoboku stosowany jest przy wykonywaniu np. półpiruetów i piruetów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:27 Galop wyciągnięty: Koń wydłuża nogi na tyle, na ile pozwala mu budowa jego ciała. Ruchy są bardziej wyciągnięte niż w galopie pośrednim. Tempo wynosi około 33 km/godz. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:28 Lotna zmiana nogi – manewr polegający na tym, iż koń podczas galopu, znajdując się w fazie lotu zmienia nogę prowadzącą, na którą galopuje (czyli przednią nogę, którą stawia jako ostatnią przed fazą lotu). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:29 Prawidłowo wykonana zmiana nogi jest niemalże niewyczuwalna dla jeźdźca. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:30 Lotna zmiana nogi jest zwykle wykonywana, aby noga prowadząca zgadzała się z kierunkiem zakrętu. Skręcając w lewo koń powinien galopować "na lewą nogę", a skręcając w prawo – "na prawą". Galop na przeciwną nogę (czyli tzw. kontrgalop) jest bardziej męczący dla konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:31 Cwał – najszybsza odmiana chodu końskiego; występują 4 takty uderzeń kopyt. Nogi konia stawiane są w kolejności: lewa tylna – prawa tylna – lewa przednia – prawa przednia lub odwrotnie, poczynając od nogi prawej tylnej. Następnie występuje faza lotu, kiedy wszystkie nogi konia znajdują się w powietrzu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:32 Cwał jest odmianą galopu wyciągniętego – oprócz tego, że ślady kopyt tylnych przekraczają ślady kopyt przednich, koń porusza się tak szybko, że rozbija chód na cztery takty (każdy galop jest trzytaktowy, prócz cwału, który ma cztery takty). Noga prowadząca pracuje w cwale tak samo, jak w galopie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:33 W cwale jeździec unosi się z siodła do półsiadu, odciążając w ten sposób grzbiet konia. Cwał jest chodem wykorzystywanym podczas wyścigów konnych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:33 Najszybsze konie świata (pełna krew angielska) cwałują z prędkością ponad 70 km/h. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:35 Pomoce jeździeckie – działania (sygnały) jeźdźca, którymi oddziałuje na wierzchowca Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:36 Naturalnymi pomocami jeździeckimi nazywamy stosowanie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:36 dosiadu czyli balansu ciała i oddziaływania na grzbiet konia; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:37 rąk działających poprzez wodze i kiełzno na żuchwę konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:38 głosu jeźdźca używanego rzadko, jako sygnał wspomagający Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:38 Sztucznymi pomocami są palcat i ostrogi, które mają wzmocnić działanie jeźdźca wpływając pobudzająco na stan emocjonalny konia. Pomocy tych używa się do wspomożenia pomocy naturalnych, zwłaszcza działania łydek i tylko do chwili, gdy koń zareaguje na dawany mu sygnał Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:43 Harmonijne użycie pomocy jeździeckich wymaga wielu lat praktyki oraz tzw. wyczucia jeździeckiego. Wyczucie jeździeckie polega na odczuwaniu skali i skuteczności stosowanych pomocy. Instruktorzy i trenerzy w toku szkolenia pomagają wykształcić wyczucie jeździeckie u jeźdźców. Właściwe używanie pomocy jeździeckich przez instruktorów i trenerów prowadzi także do wyszkolenia konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:45 Wolta – jeździecka figura ujeżdżeniowa, w trakcie której jeździec siedząc w pełnym siadzie wykonuje wraz z koniem okrąg. Figura ta może być wykonana we wszystkich chodach konia (oprócz cwału). Wolty jako figury ujeżdżeniowe mają średnicę 6, 8 lub 10 metrów; jeśli jest ona większa niż 10 metrów, stosuje się nazwę koło, podając jego średnicę Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:45 Wolty i koła mogą składać się na figurę jeździecką zwaną ósemką. Ósemka polega na wykonaniu dwóch stycznych do siebie wolt lub kół, ze zmianą kierunku jazdy pomiędzy nimi Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:46 Wolty polecane są m.in. do pracy z młodymi i "sztywnymi" końmi, jako że zgięcie boczne wykonywane przy tej figurze nie pozwala koniowi biec zbyt szybko, przez co uspokaja go i pozwala mu się rozluźnić. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:49 Parada – w jeździectwie stan konia uzyskiwany poprzez działanie pomocy jeździeckich, zakończony zatrzymaniem konia. Podczas parady koń jest w pełni skupiony na pomocach, jeździec zaś musi być pewien, że przekazuje koniowi komunikat. Ciężar konia powinien być równomiernie rozłożony na wszystkich kończynach, a potylica powinna być najwyższym punktem jego ciała. Koń powinien pozostawać w zebraniu, uważny i gotów do reakcji na sygnały jeźdźca Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:51 Półparada – w jeździectwie stan konia uzyskiwany poprzez zintensyfikowane działanie pomocy jeździeckich, mający na celu pobudzenie jego uwagi, skupienie jej na sygnałach jeźdźca oraz polepszenie równowagi przed wykonaniem nowego zadania, np. zmianą kierunku, przejściem do innego chodu, zatrzymaniem itp. Podczas półparady, koń powinien być elastyczny i pracować aktywnie zadem. Działanie pomocy jeźdźca powinno być jasne i zrozumiałe dla konia. Prawidłowo wykonana półparada powinna być niewidoczna dla obserwatora[ Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:53 Trawers – ćwiczenie ujeżdżeniowe w jeździectwie. Jest to ruch boczny, w którym głowa konia jest zwrócona w kierunku ruchu, łopatki przesuwają się po torze równoległym do ściany, zad skierowany jest do wewnątrz, a kończyny zewnętrzne krzyżują się "ponad" wewnętrznymi. Zewnętrzna łydka jeźdźca odsuwa zad konia od ściany w momencie uniesienia tylnej "zewnętrznej" kończyny, która przesuwa się w ślad przedniej "wewnętrznej". Wewnętrzna łydka podtrzymuje płynność ruchu do przodu i zapobiega "wpadaniu" zadu; wewnętrzna wodza utrzymuje zgięcie głowy konia i wskazuje kierunek ruchu, podczas gdy zewnętrzna reguluje zgięcie i współpracuje z zewnętrzną łydką w utrzymaniu zebrania konia. Podobnym, choć trudniejszym ćwiczeniem jest ciąg. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:54 Ciąg – chód boczny, w którym koń porusza się jednocześnie do przodu i w bok, przy czym jest wygięty w kierunku do linii po której się porusza. Ciąg może być wykonywany w stępie, kłusie i galopie. Rozróżnia się ciąg w lewo i ciąg w prawo. Jest ruchem wykonywanym na przekątnej czworoboku. W trakcie wykonywania ćwiczenia można go pomylić z ustępowaniem od łydki, jednak w odróżnieniu od niego w przypadku ciągu koń ustawiony jest do kierunku ruchu. Aby poprawnie wykonać ciąg zwierzę musi być przynajmniej częściowo zebrane Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:55 Pasaż - zaawansowany element ujeżdżenia, przy którym koń porusza się niezbyt szybkim kłusem, wysoko unosząc kończyny i zawieszając je na moment w powietrzu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 00:59 Piaff – chód konia stosowany w wyższych konkursach ujeżdżeniowych klasy Grand Prix, a także w jeździectwie klasycznym. Koń wykonujący piaff kłusuje w miejscu w dużym zebraniu, wysoko unosząc przednie kończyny. W piaffie, inaczej niż w pozostałych odmianach kłusa, nie ma momentu "zawieszenia". Pierwsza para nóg (po skosie) dotyka ziemi, zanim druga para zacznie się unosić. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:00 Chód tego typu był pierwotnie wykorzystywany podczas bitwy, aby utrzymać konia w ruchu, skupionego i w pogotowiu przed natarciem bitewnym. Podczas konkursów ujeżdżeniowych, piaff zwykle wykorzystywany jest po pasażu (sam piaff można określić jako pasaż w miejscu). Aby tak wytrenować konia, potrzeba wiele lat pracy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:02 Kapriola - figura ujeżdżeniowa, polegająca na wyskoku, a następnie wyrzuceniu w powietrzu tylnych nóg konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:03 Może być przejściem z lewady, po dodaniu do niej wykopu z zadu. Obok ballotady, kurpady, kurbetty, lewady i pesady zaliczana do szkoły nad ziemią i uznawana za najtrudniejszy ze skoków. W kaprioli koń najpierw wspina się, bardzo nisko zginając tylne nogi, a następnie wyskakuje w powietrze, a kiedy jego grzbiet jest w poziomie, tylne nogi są wyrzucane do tyłu. Po kopnięciu koń powinien wylądować równocześnie na wszystkie cztery nogi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:04 Szkoła nad ziemią" zaliczana jest do wyższej szkoły jazdy i obecnie w znacznej mierze należy do przeszłości, choć wciąż można uczyć się jej w garstce wybranych szkół. Np. w słynnej Hiszpańskiej Szkoły Jazdy w Wiedniu, Królewskiej Andaluzyjskiej Szkole Jazdy Konnej w Jerez bądź Cadre Noir we francuskim Samur. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:05 Kapriola może być wykonywana "w ręku" i pod jeźdźcem, który nie posiada strzemion ułatwiających mu utrzymanie się na grzbiecie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:06 Kurbetta – element klasycznego jeździectwa. Koń staje na tylnych nogach tak jak w pesadzie, a następnie wykonuje skok do przodu na tylnych nogach; po lądowaniu przednie nogi wciąż są uniesione w powietrzu. Koń może wykonać jeden taki skok albo kilka z rzędu; w serii skoków przednie nogi powinny cały czas być w powietrzu, a przód uniesiony wysoko. Konie uczone są tego ćwiczenia m.in. w Hiszpańskiej Szkole Jazdy w Wiedniu, kiedy osiągną najwyższy stopień wyszkolenia i rozwiną odpowiednią siłę fizyczną Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:08 Pesada – figura ujeżdżeniowa, polegająca na uniesieniu przednich nóg konia i przeniesieniu w ten sposób całego ciężaru na zgięte nogi tylne. Podczas wykonywania pesady ciało konia ustawione jest pod kątem 45 stopni w stosunku do podłoża. Pesada nie jest wymagana w żadnej klasie zawodów ujeżdzeniowych. Zalicza się ją do "szkoły nad ziemią" razem z ballotadą, krupadą, kurbettą, kapriolą i lewadą. Ta "szkoła nad ziemią" wywodzi się ze wspinania się konia na wolności. Poprzez wieloletnie szkolenie koń rozwija swe umięśnienie i staje się tak posłuszny jeźdźcowi, że przy ugiętych stawach biodrowych i kolanowych cały ciężar utrzymuje na zadzie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:09 Podobna do pesady jest lewada, w której ciało konia ustawione jest pod kątem 30-35 stopni do podłoża. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:09 Wszystkich powyższych figur, łącznie z figurami "szkoły na ziemi" (piaff, pasaż, piruet) można nauczyć konia w Hiszpańskiej Szkole Jazdy w Wiedniu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:10 Pesada może być wykonywana "w ręku" i pod jeźdźcem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:12 Lewada – element klasycznego dresażu; figura polegająca na uniesieniu przez konia przednich nóg i przeniesieniu w ten sposób całego ciężaru ciała na wyraźnie ugięte nogi tylne. Podczas wykonywania lewady ciało konia ustawione jest pod kątem 30-35 stopni w stosunku do podłoża. Lewada nie jest wymagana w żadnej klasie sportowych zawodów ujeżdżeniowych. Zalicza się ją do elementów „szkoły nad ziemią” nauczanych w jeździectwie klasycznym i świadczy o najwyższym stopniu zebrania konia, czyli przeniesieniu całego ciężaru ciała na ugięte tylne nogi, a tym samym uzyskaniu maksymalnej lekkości przodu. Wymaga od konia dużej siły, pełnej mobilizacji a zarazem rozluźnienia i posłuszeństwa[1]. W klasycznym jeździectwie jest przygotowaniem konia do wykonania figur nad ziemią (skoku). Zazwyczaj uczona jest najpierw z ziemi, a następnie z jeźdźcem na grzbiecie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:13 Przed przystąpieniem do uczenia lewady uczono konia pezady – jest to podobna figura, jednak ciało konia jest nieco wyżej (pod kątem ok. 45 stopni do podłoża) co czyni ćwiczenie łatwiejszym. Pezada była wstępnym ćwiczeniem testującym równowagę konia przed stopniowym uczeniem go mocniejszego uginania nóg tylnych, wymagającego dużo większej siły. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:14 Piruet (z franc. Pirouette) – obrót wokół własnej osi, wykonywany przez tancerzy. Piruet może być wykonywany z różnych pozycji - w tańcu zazwyczaj pozycją wyjściową jest pierwsza pozycja klasyczna. Pierwszą wykonawczynią piruetu była Niemka, Anna Hainel, tancerka klasyczna z epoki oświecenia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:15 Piruety są elementem nie tylko układu baletowego, lecz występują w innych odmianach tańca, jak również w niektórych dyscyplinach sportowych, takich jak: gimnastyka artystyczna i sportowa, czy łyżwiarstwo i wrotkarstwo figurowe. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:15 Tzw. piruety wykonują również na specjalnych pokazach konie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:17 Mezair – element klasycznego dresażu; podobny do terre à terre (dwutaktowego galopu w wysokim zebraniu). Ćwiczenie to przypomina serię lewad wykonywanych w powolnym ruchu naprzód. Z każdym kolejnym krokiem koń podstawia tylne nogi mocno pod siebie, przednimi tylko lekko dotykając ziemi. Przednia część ciała konia znajduje się wyraźnie wyżej w stosunku do tylnej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:19 Szkoła nad ziemią – jest dziedziną dresażu klasycznego, zaliczają się do niej ballotada, krupada, kurbetta, kapriola, lewada, pesada, mezair. „Szkoła nad ziemią” wywodzi się z naturalnej umiejętności wspinania się konia na wolności. Poprzez wieloletnie szkolenie koń rozwija swe umięśnienie i staje się tak posłuszny jeźdźcowi, że przy ugiętych stawach biodrowych i kolanowych cały ciężar utrzymuje na zadzie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:20 Dresaż klasyczny to zarówno „szkoła nad ziemią” jak i „szkoła na ziemi” czyli (piaff, pasaż, piruet). Wszystkich powyższych figur dresażu klasycznego można nauczyć się m.in. w Hiszpańskiej Szkole Jazdy w Wiedniu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:22 Jeździectwo klasyczne (dresaż klasyczny) – jest pierwowzorem współczesnego ujeżdżenia sportowego i wywodzi się z technik szkolenia koni do jazdy wierzchem rozwijanych w Europie przez ponad dwa tysiące lat. Podstawowe zasady klasycznego jeździectwa zostały sformułowane przez greckiego dowódcę Ksenofonta (ok. 430 p.n.e. – ok. 355 p.n.e.) w jego dziele pt. "Sztuka jeździecka". Ksenofont opisał metody selekcjonowania i przygotowywania koni do jazdy wierzchem, szczególnie z przeznaczeniem do użycia na polu bitwy. Według niego najważniejsza u konia była giętkość, odwaga, zwrotność i posłuszeństwo. Greccy kawalerzyści nie znali jeszcze strzemion, toteż preferowali konie posiadające szeroki, dobrze umięśniony grzbiet i z łatwością poruszające się w równowadze i zebraniu[1]. Współcześnie tradycje klasycznego jeździectwa (nazywanego także wyższą szkołą jazdy) wciąż kultywowane są w Hiszpańskiej Szkole Jazdy w Wiedniu jak również w Cadre Noir w Saumur (Francja). Do tradycyjnie nauczanych elementów zaliczają się zarówno „figury nad ziemią” (fr. airs relevés), takie jak ballotada, krupada, kurbetta, kapriola, lewada, pesada czy mezair, jak i „praca z ziemi”, czyli szkolenie konia przez osobę stojącą lub idącą obok niego, mające na celu przygotowanie zwierzęcia do późniejszego wykonania tych samych elementów z ciężarem jeźdźca na grzbiecie. Do klasycznej pracy z ziemi wykorzystywany jest kawecan, umożliwiający uzyskanie od konia odpowiedniego wygięcia na łuku; długie wodze, trzymane przez jeźdźca idącego obok konia (na wysokości jego biodra, łopatki, lub tuż za koniem); lonża; dawniej używano także kolumn (do nauki figur w wysokim zebraniu oraz figur nad ziemią), obecnie są one wykorzystywane bardzo rzadko. W tego rodzaju pracy z ziemi koń uwiązany był między dwiema kolumnami i reagował na polecenia wydawane przez człowieka stojącego tuż obok Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:24 Praca z ziemi – metody szkolenia koni mające na celu przygotowanie go do pracy pod jeźdźcem, do poszczególnych dyscyplin sportowych, poprawienie jego relacji z człowiekiem podczas wykonywania codziennych czynności, a także w trakcie przygotowywania konia do zmiany sposobu użytkowania (na przykład po zakończonej karierze sportowej). Niektóre elementy pracy z ziemi są także stosowane na wstępnych etapach szkolenia jeźdźca (np. lonżowanie). W klasycznym jeździectwie praca z ziemi jest bardzo ważnym elementem szkolenia i stosuje się je nawet do nauki chodów w wysokim zebraniu czy figur nad ziemią (podczas których koń wyskakuje w górę i wykonuje różne ewolucje w powietrzu, albo porusza się na tylnych nogach). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:25 Wstępną pracę z ziemi zaczyna się już ze źrebięciem; niektórzy zalecają wykonanie pewnych czynności, które w późniejszym czasie ułatwią szkolenie konia, już w pierwszych dniach jego życia - jest to tzw. imprinting (wdrukowanie). Polega to zazwyczaj na delikatnym dotykaniu i głaskaniu źrebaka w miejscach gdzie w przyszłości będzie leżało siodło, wędzidło; lekkim opukiwaniu kopyt i podnoszeniu nóg. Niektórzy wolą jednak zostawić pierwsze etapy życia naturze. Starsze źrebię uczone jest bycia prowadzonym, zakładania kantara, spokojnego poddawania się zabiegom pielęgnacyjnym itd. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:26 Szkolenie konia z ziemi może być stosowane do zmodyfikowania jego zachowań, takich jak agresja wobec ludzi, niepokój podczas czyszczenia, siodłania czy innych zabiegów, nieposłuszeństwo, czy uciekanie od człowieka w trakcie różnych czynności (albo napieranie na człowieka, na przykład w boksie czy w wąskich przejściach). W tym celu często stosuje się pracę z ziemi na wolności (bez użycia lonży, ogłowia, kantara czy innego sprzętu), na ograniczonym lub otwartym terenie. W trakcie pracy z koniem stosowane są wzmocnienia (nagrody, smakołyki, pochwały, głaskanie, masaż, itp.) jak i wygaszenia zachowań (chorągiewka, bat, agresywna mowa ciała, różne dźwięki, itp.). Czasami tego rodzaju praca z ziemi jest elementem warsztatów typu coaching, dla osób niekoniecznie interesujących się jeździectwem, ale chcących poprawić swoją mowę ciała, relacje z innymi, umiejętność komunikacji ze zwierzęciem itp. - w takich przypadkach sesja z koniem prowadzona jest pod okiem osoby doświadczonej, a do terapii wybierane są zwierzęta łagodne i spokojne. Elementy pracy z ziemi mogą być także stosowane w terapii zespołu stresu pourazowego (PTSD), zarówno u ludzi, jak i koni. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:27 Praca z ziemi jest niezbędnym elementem nauki młodego konia, który ma być następnie użytkowany przez ludzi (nie tylko do jazdy wierzchem). We wstępnym szkoleniu celem jest zaakceptowanie przez konia sprzętu jeździeckiego, wykonywanie podstawowych poleceń w rozluźnieniu i nabycie umiejętności skupienia się na człowieku w sytuacjach różnych rozproszeń. Taka praca z młodym koniem pozwala na wstępne przygotowanie jego mięśni do przyjęcia zwiększonego obciążenia, jakim będzie ciężar jeźdźca. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:27 Zależnie od tradycji i dyscypliny konkretne etapy mogą się różnić, ale zazwyczaj składają się z: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:29 przyzwyczajania do obciążenia (jeźdźca na grzbiecie, albo ciężaru ciągniętego przez konia w przypadku przyuczania do powożenia) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:29 nauki reagowania na podstawowe sygnały (ruszanie, zatrzymanie, skręcanie w lewo i w prawo, zmiany tempa) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:30 Oprócz tradycyjnych celów, takich jak jazda konna, udało się przyuczyć konie np. do pracy asystenta osoby niepełnosprawnej (podobnie jak robi to pies asystujący). Alexandra Kurland, zajmująca się szkoleniem koni klikerem (jest to warunkowanie instrumentalne; przy szkoleniu klikerem stosuje się głównie wzmocnienie dodatnie) przystosowała kuca szetlandzkiego do asystowania osobie niedowidzącej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:31 Natomiast Hiszpańska Szkoła Jazdy w Wiedniu, czy Cadre Noir w Saumur, kultywują tradycję szkolenia z ziemi w wysokim zebraniu, włącznie z nauczaniem tzw. figur nad ziemią. W szkołach tych tradycyjnie stosuje się do pracy z ziemi kawecan, który następnie może być używany przez jeźdźca tak jak ogłowie bezwędzidłowe. Pracuje się z koniem na lonży, na długich wodzach (co przypomina trochę przyuczanie konia do powożenia, przed dodaniem obciążenia) i bardzo rzadko z użyciem kolumn (współcześnie stosuje je w swojej szkole jazdy Bent Branderup, kultywujący tradycje klasycznego jeździectwa w prowadzonym przez siebie ośrodku). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:32 Jeździec – człowiek kierujący zwierzęciem (najczęściej koniem, także wielbłądem, osłem, mułem i innymi), na którym jedzie wierzchem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:33 W niektórych sytuacjach stosuje się inne określenia: np. jeździec – kobieta to amazonka, jeździec na słoniu to kornak, jeździec na wyścigach koni to dżokej, a jeździec cyrkowy to woltyżer. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:34 Grupy społeczne wywodzące się od jeźdźców to ekwici (equites), hippeis. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:34 Żołnierze-jeźdźcy to obok wspomnianych wyżej ekwitów i hippeis także rycerze, husarzy, lisowczycy, dragoni, kirasjerzy, ułani, lansjerzy, szwoleżerowie, strzelcy konni, krakusi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:35 Jeźdźcami są także dżygici, dawni kowboje, masztalerze, rataje, ujeżdżacze. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:36 Styl angielski (klasyczny): stęp, kłus, galop, chody robocze, chody pośrednie, chody zebrane, chody wyciągnięte, piaff, pasaż, lewada, krupada, balotada, trawers, rewers, ustępowanie od łydki, ciąg, lotna zmiana nogi w galopie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 01:37 Styl western: side pas, sliding stop, roll back, back up, jog, lope, spin. W tym stylu także obowiązują lotne zmiany nogi w galopie, wszystkie chody boczne, a także zebranie konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:24 W III wieku p.n.e. ta militarna funkcja ekwitów uległa zatarciu, ale pozostali oni wpływową i zamożną grupą właścicieli ziemskich i przedsiębiorców. Stanowili trzon biurokracji rzymskiej. Grupa ta stała w hierarchii społecznej poniżej senatorów, jednak ostro rywalizowała z nimi o wpływy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:24 W 67 r. p.n.e. senat wydał tzw. ustawę Roscjusza, nadającą ekwitom prawo do zasiadania w teatrze w wydzielonych rzędach, ustawionych tuż za ławami senatorskimi i oddzielonych od pozostałej części miejsc wydzielonych dla plebsu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:25 Ateńskim odpowiednikiem ekwitów byli hippeis Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:26 Hippeis (gr. ἱππεῖς, l.p. hippeus ἱππεύς od ἵππος, hippos 'koń') – jazda grecka i zarazem druga pod względem zamożności grupa społeczna w starożytnych Atenach, składająca się początkowo z tych, których stać było na konia i ekwipunek jeźdźca. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:27 O elitarności tej grupy świadczy fakt, że w czasach największej zamożności Aten obywatelska armia tej polis miała najwyżej 1000 konnych wojowników. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:27 Później definicja hippeis, jako grupy społecznej, oderwała się od możności podjęcia konnej służby w armii. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:28 Ich odpowiednikiem w Rzymie byli ekwici. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:35 Dżokej (ang. jockey) – zawodnik w wyścigach konnych. Podczas zawodów dżokej stosuje specyficzny bardzo płytki dosiad, zwany półsiadem lub dosiadem stiplowym, w strzemionach na bardzo krótkich puśliskach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:36 Dawniej dżokej to służący jadący na koniu przy karecie lub powozie albo towarzyszący jadącemu konno panu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:36 u. - uczeń (jeździec, który nie wygrał 10 gonitw) (-4) - uczeń korzystający z 4 kg ulgi wagi st. u. - starszy uczeń (jeździec, który nie wygrał 25 gonitw) (-3) - starszy uczeń korzystający z 3 kg ulgi wagi pr. dż. - praktykant dżokejski (jeździec, który nie wygrał 50 gonitw) (-2) - praktykant dżokejski korzystający z 2 kg ulgi wagi k. dż. - kandydat dżokejski (jeździec, który nie wygrał 100 gonitw) (-1) - kandydat dżokejski korzystający z 1 kg ulgi wagi dż. - dżokej (jeździec, który wygrał 100 lub więcej gonitw) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:37 Wagę dżokeja podaje się razem z siodłem. Dżokej nie korzysta z ulgi wagi. Uczniowie nie mają prawa dosiadania koni z batem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:39 dżokej, jeździec dosiadający koni na torach wyścigowych; o przyznaniu tytułu dżokeja decyduje liczba wygranych gonitw; w Polsce dżokejem zostaje jeździec, który wygrał co najmniej 100 gonitw; w zależności od liczby zwycięstw, wśród jeźdźców wyróżnia się jeszcze: do 10 wygranych gonitw — uczeń jeździecki, co najmniej 10 — starszy uczeń jeździecki, 25 — praktykant dżokejski, 50 — kandydat dżokejski. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:40 szczotka – narzędzie służące do zamiatania, wygładzania, szorowania lub mycia czegoś; zwykle zbudowana jest z włókien chemicznych lub pochodzenia roślinnego, włosia, drutów, gałęzi etc. w formie małych pęków lub węzełków umocowanych w oprawie lub grzbiecie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:46 Szczotka ryżowa – rodzaj szczotki z twardym włosiem używanej do szorowania. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:46 Wykorzystywana jest do mycia podłóg, ale także na przykład do pielęgnacji koni Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:47 Nazwa szczotka ryżowa jest myląca – materiał, z którego wykonywane jest włosie klasycznej szczotki ryżowej otrzymywany jest z sorgo, lecz nieprecyzyjnie nazywany jest słomą ryżową. Regionalnie spotyka się także nazwy takie jak szrober, szruber, śruber, śruper, śrupok od niemieckiego Schrubber. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:49 Kopystka – narzędzie służące do czyszczenia kopyt końskich. Za pomocą kopystki usuwa się różnego rodzaju materię, która utkwiła we wklęsłej podeszwie kopyta: słomę, wióry, brud, odchody, a także drobne kamyczki, piasek i inne obce ciała. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:49 Kopystką powinno się operować od strony tzw. piętki do palca (przodu) kopyta, aby uniknąć zranienia się lub uszkodzenia podeszwy, strzałki lub piętki kopyta. Należy uważać, by nie uszkodzić wrażliwych okolic strzałki kopytowej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:52 1. Szczotka ryżowa / Twarda szczotka Konie wracające z padoku, tarzające się w piasku lub błocie są niewątpliwie oznaką zdrowia i wspaniałej kondycji. Do usunięcia pierwszej warstwy piasku z sierści i skóry konia znakomicie nada się szczotka ryżowa. Posiada ona długi i twardy włos, co przyczynia się do sprawnego oczyszczania konia z warstw kurzu i piasku. Jego czyszczenie powinno odbywać się od lewej strony, zaczynając od szyi aż do zadu. Szczotka ryżowa nada się także do rozczesywania ogona i grzywy. Z dokładnością będzie można wyczesać z nich brud i nagromadzone błoto, nie wyrywając przy tym włosów. Warte zapamiętania jest to, że szczotki z których korzystamy, powinny być przeznaczone tylko i wyłącznie dla naszych koni. Dzięki temu, będziemy mogli uniknąć ewentualnego przeniesienia np. choroby skórnej od innego konia, który wcześniej chorował. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:53 2. Zgrzebło Gdy pozbyliśmy się pierwszej warstwy piasku, możemy zabrać się za dokładniejsze czyszczenie konia. Potrzebne nam będzie specjalne zgrzebło metalowe oraz gumowe, które możemy spotkać w różnego rodzaju sklepach jeździeckich. Zgrzebło gumowe powinniśmy używać do pielęgnacji wrażliwych miejsc u konia - tam gdzie odstają kości. Zgrzebło dostosowuje swój kształt, ułatwiając usuwanie sklejonego błota z potem i brudem, rozczesuje sierść, jednocześnie nie robiąc przy tym żadnej krzywdy zwierzęciu. Gumowego zgrzebła nie wolno stosować do czesania grzywy i ogona, ponieważ wyrywa włosy. Zgrzebła gumowe znakomicie sprawdzają się w okresie wiosennym, gdy koń linieje. Metalowe zgrzebło, odpowiedzialne jest za oczyszczanie dużych powierzchni konia, omijając miejsca w których odstają kości np. stawy, kłąb i kręgosłup. Z metalowym zgrzebłem należy obchodzić się z wyczuciem. Na niewielkich odcinkach powinniśmy wykonywać okrągłe ruchy, delikatnie dociskając zgrzebło do skóry konia. Ten przyrząd pozwala na usunięcie sklejonych miejsc na sierści oraz na skórze. Dodatkowo delikatnie masuje konia przyczyniając się do poprawy jego krążenia. Podczas czyszczenia zgrzebłem, można odnaleźć niewielkie rany, opuchlizny oraz inne urazy. Jeśli Twój koń jest bardzo wrażliwy, warto pomyśleć o rezygnacji z twardego, metalowego zgrzebła i zdecydować się na gumowe zgrzebło. W jaki sposób używać zgrzebła? Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:54 Zasada oczyszczania zgrzebłem jest podobna do wcześniej wspomnianego sposobu. Pielęgnację powinno się rozpocząć od szyi konia, wykonując ciągłe ruchy - kończąc na zadzie konia. Pamiętaj, że co jakiś czas zgrzebło również należy wyczyścić. Najlepszą metodą w tym przypadku jest po prostu uderzanie zgrzebłem o ścianę boksu. W szybki i skuteczny sposób pozbędziemy się wszelkiego brudu i kurzu. Decydując się na zakup gumowego zgrzebła, w pierwszej kolejności warto zapoznać się z ofertą nie jednego sklepu jeździeckiego, a wielu. W niektórych sklepach mamy możliwość zakupić bardzo małe zgrzebło gumowe, dzięki któremu bez stresu dla konia, wyczyścimy mu łeb z martwego naskórka czy też starej sierści. Zgrzebło jest schowane pod naszą dłonią, więc koń ma wrażenie, że go głaszczemy. Takie zgrzebło znakomicie nada się dla koni, które są bardzo nerwowe i które nie pozwalają na wykonywanie jakichkolwiek czynności przy ich głowach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:56 3. Miękka szczotka Czas aby sierść Twojego konia zaczęła błyszczeć Po usunięciu sklejonej sierści i kurzu, wyczyszczeniu gumowym lub metalowym zgrzebłem, należy zająć się czyszczeniem konia miękką szczotką wykonaną z naturalnego włosia. Podczas przeprowadzanego zabiegu pielęgnacji, czyścimy konia w miejscach gdzie znajduje się siodło, popręg oraz ochraniacze. Miękką szczotką czyścimy również głowę konia i uszy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:57 4. Grzebień do grzywy W niezbędnych przyrządach do pielęgnacji konia, powinien znaleźć swoje miejsce także grzebień do grzywy. Grzywa konia powinna być zawsze dokładnie wyczesana i pozbawiona słomy. Najbardziej popularny jest grzebień metalowy. Jeśli nie posiadamy takiego przyrządu, możemy użyć plastikowe zgrzebło. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:58 W jaki sposób powinniśmy zaczesywać grzywę? Oczywiście wybieramy tę stronę, na którą grzywa naszego pupila układa się naturalnie. Wygląd grzywy konia, uzależniony jest przede wszystkim od urody konia, od jego kształtu głowy, czy też od upodobań samego właściciela. Pamiętaj, że prawidłowa długość grzywy odpowiada szerokości dłoni. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:59 6. Miękka gąbka i ręcznik Pielęgnacja konia związana jest również z oczyszczaniem nosa i całych chrap konia. Są to bardzo wrażliwe miejsca, dlatego powinniśmy być naprawdę delikatni. Ten proces oczyszczania ułatwi nam miękka, zwilżona wodą gąbka lub chusteczki nawilżające. Ręcznik powinien być nieodłącznym elementem każdego boksu. Wykorzystamy go w przypadku, gdy np. koń wróci mokry z padoku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:01 7. Szczotko-kopystka lub kopystka Koń większość swojego czasu spędza w boksie, gdzie podłoże jest brudne i wilgotne. Należy zadbać o regularne i precyzyjne oczyszczanie kopyt, które ochroni naszego pupila przed gniciem strzałki. Oprócz czyszczenia kopystką, warto zapewnić mu ruch na świeżym powietrzu. Przestrzegając tych czynności, nasz koń będzie miał zadbane i zdrowe kopyta. Warto także zadbać o regularne czyszczenie przez kowala. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:02 Do pielęgnacji konia niezbędne są różnorodne maści, smary, oleje do kopyt, a w okresie letnim – środki odstraszające owady. Właściwa pielęgnacja konia jest naprawdę ważna. Aby utrzymać konia w pełni sił oraz w dobrym stanie fizycznym, niezbędna jest codzienna kosmetyka. Czyszczenie jest bardzo istotnym procesem, ponieważ poprawia ukrwienie i kondycję ciała, a także pozwala nawiązać bliższe relacje z koniem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:10 ściółka, podściółka, miękki, suchy, dobrze nasiąkający materiał organiczny (głównie słoma zbóż, zwłaszcza żytnia, także torf ze słomą, trociny, słoma bobiku i grochu, liście drzew i in.), rozkładany jako posłanie na legowiskach zwierząt gopodarskich; zużyta ściółka, zmieszana z odchodami zwierząt, stanowi po fermentacji składnik obornika; ściółka, jak również obornik, bywają używane w sadownictwie do okrywania gleby wokół drzew. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:11 Słoma – łodygi i liście dojrzałych roślin uprawnych po omłocie (np. zbóż, rzepaku, lnu, bobiku, maku). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:11 Słomę wykorzystuje się jako paszę i ściółkę dla zwierząt gospodarskich, z której uzyskuje się obornik. Jest także wykorzystywana jako nawóz organiczny. Ze słomy można produkować obornik, który powstaje przez jej kompostowanie z organicznymi dodatkami zwilżającymi: gnojowicą lub gnojówką. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:12 Inne wykorzystanie słomy: strzecha (słoma żytnia), biopaliwo, materiał do izolacji i ocieplania ścian budynków podłoże do uprawy grzybów ściółka w ogrodnictwie artykuły dekoracyjne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:13 Słomę przechowuje się luzem lub prasowaną i wiązaną po omłocie w bele okrągłe, bądź prostopadłościenne. Może być przechowywana w stodołach, na wolnym powietrzu w postaci stogów lub stert. Takie sterty, bądź stogi mogą być przykryte folią lub agrowłókniną, żeby uchronić słomę przed niszczącym ją działaniem czynników atmosferycznych. Dzięki czemu słoma na dłużej zachowuje swoje właściwości. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:13 W niektórych krajach (np. Niemcy) na polu układa się dekoracje z prasowanej słomy. W Polsce też stosuje się takie praktyki podczas m.in. dożynek lub targów rolniczych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:14 Mianem słomy określa się też wyschnięte łodygi trzciny. Słoma trzcinowa stosowana była w tradycyjnym budownictwie do krycia dachów (strzecha), a także pokrywana gliną lub tynkiem jako element nośny, izolacja termiczna i akustyczna ścian i stropów (powała). Robiono z niej też maty izolacyjne np. do przykrywania inspektów. Słomę trzcinową pozyskiwano zimą (zimowe żniwa). Trzcina była wtedy sucha, a po zamarznięciu zbiorników wodnych był do niej łatwy dostęp. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:16 Ściółka – suchy i miękki materiał (słoma, torf, trociny itp.) podściełany na legowiskach zwierząt gospodarskich. Z kału, moczu zwierząt i ściółki pozyskuje się obornik; jeśli zwierzęta utrzymuje się na płytkiej ściółce powstaje również gnojówka. W przypadku drobiu z ekskrementów i ściółki powstaje pomiot. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:18 Pasza, karma – produkty pochodzenia roślinnego (rośliny paszowe), zwierzęcego oraz mineralnego, a także substancje otrzymywane w wyniku przemian chemicznych (mocznik) lub biologicznych (drożdże paszowe) bogate w składniki pokarmowe, będące pożywieniem dla zwierząt hodowlanych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:21 siano, rośliny zielone (trawy, rośliny motylkowate), skoszone w początkowym okresie wegetacji i wysuszone w warunkach naturalnych do 15–18% zawartości wody; jedna z najważniejszych pasz objętościowych w żywieniu przeżuwaczy i koni; siano dobrej jakości jest miękkie, zielone, obficie ulistnione, bez zanieczyszczeń, zawiera dużo białka (przeważnie 6–12%, czasami nawet do 24%), składników miner. i witamin (karoten, witaminy D2, B i E) oraz ma dużą wartość energ.; niekorzystna pogoda (deszcz i zimno) w czasie zbioru siana może spowodować straty nawet do 50% suchej masy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:22 Siano – skoszone przed dojrzałością trawy, rośliny motylkowe i inne, następnie wysuszone, zazwyczaj w warunkach naturalnych. Proces koszenia, suszenia i magazynowania to sianokosy. Siano to jedna z najważniejszych pasz objętościowych suchych w żywieniu przeżuwaczy i koni. Kiszonka uzyskiwana z podsuszonych roślin to sianokiszonka. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:53 Sianokiszonka - pasza, rodzaj kiszonki przygotowywanej z roślin podsuszonych o zawartości 40-60% suchej masy. Podsuszoną zielonkę można zbierać np. prasami belującymi, które sporządzają bele i owijają zielonkę folią w celu izolacji od powietrza. Sianokiszonkę sporządza się również w silosach lub pryzmach. W trakcie zbioru do zielonki można dodawać dodatki kiszonkarskie (środki chemiczne, biologiczne - m.in. bakterie kwasu mlekowego, kombinowane). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:55 Kiszonka – pasza objętościowa, np. z zielonek, parowanych ziemniaków lub wysłodków, zakonserwowana naturalnie (biologicznie) w wyniku fermentacji lub chemicznie przez dodanie specjalnego preparatu (konserwantu. Kiszonki zapewniają dostęp do pasz objętościowych przez cały rok. Są dużo łatwiejsze w magazynowaniu niż siano. Skład chemiczny prawidłowo zakiszonego materiału różni się niewiele od materiału wyjściowego. Zakiszana masa wymaga silnego ugniecenia, celem wyparcia powietrza. Przy zakiszaniu roślin niskobiałkowych można stosować dodatki substancji azotowych (np. mocznik); rośliny wysokobiałkowe można mieszać z zasobnymi w węglowodany. Z podsuszonej zielonki uzyskuje się kiszonkę o dużej zawartości suchej masy (40–50%), tzw. sianokiszonkę[4]. Kiszonkę należy dobrać w zależności od rodzaju bydła i innych zwierząt Ze względu na minimum cukrowe rośliny dzieli się na: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:55 łatwo kiszące się, które zawierają wystarczającą ilość lub nadmiar cukrów, np. kukurydza trawa sudańska, owoce dyni, kapusta, topinambur, burak cukrowy, owies, słonecznik, rzepak, liście okopowych korzeniowych, trawy (potraw), ziemniak, wysłodki buraczane, pulpa ziemniaczana; pasze te mimo różnej zawartości wody kiszą się dobrze bez konserwantów, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:56 trudno kiszące się, w których cukier w czasie kiszenia przefermentuje w 90–100% do kwasu mlekowego, a mimo to będzie go za mało do dobrego zakonserwowania kiszonki; należą tu: bobik, groch, peluszka, łubin, nostrzyk, wyka, koniczyna czerwona i biała, łęty ziemniaczane i in.; z roślin tych można uzyskać dobrą kiszonkę po dodaniu pasz z grupy pierwszej lub melasy, konserwantów albo też po powiędnięciu, Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:57 niekiszące się, do których należą: pokrzywa, lucerna, seradela, soja, łodygi dyni, pomidorów, lędźwian i in.; rośliny te można zakisić tylko po zastosowaniu konserwantów, dodaniu 3–4% melasy lub innych pasz zawierających cukier bądź przez zmieszanie z roślinami łatwo kiszącymi się w stosunku 2:1 lub 3:1. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:57 Nadmiar cukru przy kiszeniu pasz bywa również niekorzystny, gdyż wtedy uzyskuje się kiszonkę za kwaśną, zachodzą w niej też duże straty składników pokarmowych wskutek fermentacji alkoholowej (np. burak cukrowy, kukurydza); zbyt kwaśną kiszonkę zwierzęta jedzą niechętnie. Dlatego lepsze są kiszonki kombinowane, sporządzane z różnych roślin. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 16:58 Ocenę kiszonki przeprowadza się organoleptycznie w gospodarstwie (wygląd, barwa, zapach, zawartość wody, stopień zanieczyszczenia, stopień wyjadania przez zwierzęta czyli smakowitość) oraz w laboratorium (pH, procentowa zawartość kwasów wolnych i związanych, amoniaku). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:00 Obrok - pasza dla zwierząt pociągowych, zazwyczaj koni Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:01 Owies (Avena L.) – rodzaj roślin z rodziny wiechlinowatych. Obejmuje 25 gatunków[4]. Rośliny te występują w Europie, Azji i północnej oraz wschodniej Afryce. Kilka gatunków jest uprawianych, głównie owies zwyczajny A. sativa, do najbardziej uciążliwych chwastów należy owies głuchy A. fatua Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:02 Pierwotny zasięg rodzaju obejmuje rozległe obszary w obrębie tzw. Starego Świata na półkuli północnej: niemal całą Europę (bez Wysp Brytyjskich i Islandii), Azję (bez części południowo-wschodniej i północno-wschodniej), północną Afrykę oraz Etiopię i Kenię. Rośliny z tego rodzaju rosną poza tym introdukowane niemal wszędzie poza obszarami okołopolarnymi i równikowymi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:03 Rodzaj z rodziny wiechlinowatych (Poaceae), rzędu wiechlinowców (Poales). W obrębie rodziny należy do podrodziny wiechlinowych (Pooideae), plemienia Poeae, podplemienia Aveninae]. W obrębie podplemienia rodzaj sytuowany jest w pozycji siostrzanej względem rodzaju rajgras Arrhenatherum, podczas gdy pozycję bazalną dla tej pary zajmuje rodzaj owsica Helictotrichon. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:04 Rośliną uprawną jest przede wszystkim owies zwyczajny Avena sativa (ok. 90% upraw na świecie), a pozostałymi uprawnymi są: A. strigosa, A. abyssinica, A. bizantina i A. fatua. Wyprodukowane w Polsce ziarno owsa w 80% przeznacza się na paszę, w 15% na materiał siewny, resztę na cele konsumpcyjne. Jednak coraz bardziej poznawane są właściwości chemiczne owsa i znajduje się dla niego coraz bardziej różnorodne zastosowanie: w dietetyce, w lecznictwie, w przemyśle farmaceutycznym, kosmetycznym i chemicznym Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:04 Owies należy do stosunkowo młodych roślin uprawnych. Pojawił się kilka tysięcy lat później aniżeli jęczmień i pszenica Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:05 Pierwsze znaleziska owsa pochodzą ze Szwajcarii z okresu brązu (1500–700 lat p.n.e.) i dotyczą głównie owsa szorstkiego (Avena strigosa). Na terenach polskich pierwsze ślady owsa tj. ziarniaki owsa głuchego (Avena fatua) pochodzą sprzed ok. 700 lat p.n.e. i odnalezione zostały w Biskupinie k. Żnina, jednak uprawa owsa na większą skalę rozpoczęła się dopiero w VIII wieku Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:05 Owies, podobnie jak żyto jest wtórną rośliną uprawną, tzn. początkowo towarzyszył uprawom zbóż jako chwast segetalny. Do Europy przywędrował razem z pszenicą z Azji i w miarę przesuwania się upraw z południa na północ kontynentu, pogarszania się warunków glebowo klimatycznych, zaczął zyskiwać na znaczeniu. Jego dominacja wśród upraw wzrastała i zaczął wypierać gatunki pierwotne. Owies siewny i głuchy są blisko spokrewnione ze sobą. Prawdopodobnie najpierw uprawiano owies głuchy, a z niego na skutek mutacji powstał owies siewny. A. sativa i A. fatua krzyżują się ze sobą, dając wiele form pośrednich. Inne formy owsa pochodzić mają z następujących obszarów: A. bizantina i A. sterilis – wybrzeże Morza Śródziemnego, szczególnie Afryki Północnej; A. abissinica – z byłej Abisynii (Etiopia); A. strigosa, A. brevis, A. nuda-brevis – z północno-zachodniej i zachodniej Europy; A. nuda – z Chin Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:07 Owies głuchy (Avena fatua L.) – gatunek zboża należący do rodziny wiechlinowatych. Jako gatunek rodzimy występuje w Eurazji i północnej Afryce. Ponadto szeroko rozprzestrzeniony jako gatunek zawleczony w regionach o klimacie umiarkowanym. W Polsce spotykany głównie na południu, gdzie jest pospolitym chwastem w uprawach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:08 Źdźbło o wysokości 30–100 cm, rzadziej dorasta do 150 cm Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:08 brane w kwiatostan – wiechę z licznymi gałązkami, które w okresie późniejszym zwisają. Kłoski dorastają do 18–22 mm długości, przeważnie 3-kwiatowe, rzadziej 2-kwiatowe. Plewy równe lub dłuższe od kwiatów. Oś kłoska po dojrzeniu rozpada się powyżej plew i między kwiatami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:09 Od owsa zwyczajnego odróżnia się brunatną barwą ziarniaków, zakończonych długimi ościami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:10 Zasiedla przydroża oraz uprawy zbożowe i okopowe. Rośnie przeważnie na glebach gliniastych i ilastych. We florze Polski uznawany za archeofit, częsty w wielu regionach Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:12 Owies głuchy jest blisko spokrewniony z owsem zwyczajnym (Avena sativa), z którym tworzy mieszańce Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:13 Owies zwyczajny (Avena sativa L.) – gatunek zbóż należący do rodziny wiechlinowatych. Uprawiany jest powszechnie w strefie umiarkowanej Eurazji oraz Ameryki Północnej. Został udomowiony przez człowieka w czasach prehistorycznych, około 6000 lat temu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:14 Gatunek ten wykazuje niewielką zmienność genetyczną. Jest heksaploidem (2n=6x=42 chromosomy) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:15 Roślina jednoroczna osiągająca do 110 cm wysokości, o pustym źdźble łodygi. Kłos z rozpierzchłą lub chorągiewkowatą wiechą o długości 10–30 cm. Ziarna oplewione. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:16 Kwiatostanem owsa jest wiecha o długości 10–30 cm. Osią wiechy jest przedłużenie ostatniego międzywęźla, czyli osadka, która jest podzielona węzłami i międzywęźlami. Z węzłów tych wyrastają okółkowo rozgałęzienia boczne tworząc gałązki wiechy zakończone kłoskami – wiecha prosta. Częściej jednak rozgałęzienia boczne są także poprzedzielane węzłami na międzywęźla, z których wyrastają rozgałęzienia I rzędu (wiecha podwójna), a z nich rozgałęzienia II rzędu (wiecha właściwa), zakończone pojedynczymi kłoskami. Ze względu na kształt wiech wyróżnia się dwa typy odmian hodowlanych owsa: o wiesze chorągiewkowatej i rozpierzchłej. W wiesze rozpierzchłej gałązki boczne są ustawione pod różnymi kątami, co warunkuje różny kształt wiechy (rozstrzelona, krzaczasta, zwisła lub sztywna-wzniesiona). W wiesze kłoski mogą być 2-3 kwiatowe, stąd zawierają 2-3 ziarniaki. Stosunek mas ziarniaków ma się jak 3:2:1 stąd pierwszy ziarniak (zewnętrzny) ma masę największą, drugi mniejszą, a trzeci najmniejszą. Cechą odmianową jest skłonność do osadzania dwóch lub trzech ziarniaków. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:17 Owies jest rośliną dnia długiego. Krótki dzień wpływa na znaczne przedłużenie okresu wegetacji, a długi dzień skraca okres rozwoju wegetatywnego i powoduje szybsze wytworzenie wiech. Jest to następną przyczyną dużej wrażliwości owsa na opóźnienie siewu – im później dokonuje się siewu tym dzień jest dłuższy, czyli zaznacza się wpływ warunków ograniczających produktywność wiech. Ze względu na okres wegetacji owies może występować jako forma jara i ozima. W Polsce uprawia się wyłącznie odmiany jare. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:17 Owies kiełkuje już w temperaturze 2–3 °C powyżej zera. Jednak w tych warunkach proces ten przebiega bardzo wolno i postępuje szybciej dopiero przy 5–7 °C. Wschody pojawiają się po 8–12 dniach od siewu. Wkrótce po wschodach rozpoczyna się wytwarzanie następnych liści i jednocześnie krzewienie, któremu sprzyja temperatura 6–12 °C. Strzelanie w źdźbło zachodzi najlepiej przy temperaturze 12–16 °C, a wysokość źdźbła łącznie z wiechą wynosi 0,8–1,3 m. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:18 Owies jest rośliną samopylną, kwitnienie odbywa się na ogół przy zamkniętych plewkach. Mimo samopylności, w około 6% dochodzi do zapylenia obcym pyłkiem. Jedna roślina kwitnie przeciętnie około 6–7 dni. W ciągu dnia kwitnienie najintensywniej przebiega między godziną 14 a 16, przy czym w dużej mierze zależy to od przebiegu pogody. Wyższa temperatura, duża wilgotność powietrza oraz ciepły wiatr znacznie je przyspieszają. Deszcz i zimno natomiast wstrzymują kwitnienie. Każda odmiana kwitnie inaczej. Jedne kwitną przed wykłoszeniem, inne w czasie jego trwania lub zaraz po, a jeszcze inne dopiero po wykłoszeniu wytwarzają kwiaty. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:18 Owies zwyczajny nie znosi dużych mrozów, ale może być wysiewany bardzo wcześnie, ponieważ jest odporny na przymrozki. Zaczyna kiełkować już w temperaturze 2–3 °C, po około 1-2 tygodniach od siewu pojawiają się pierwsze wschody. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:19 Owies występuje w formie jarej i ozimej. W Polsce ze względu na uwarunkowania klimatyczne uprawia się głównie formę jarą a zbiory przypadają na przełomie lipca i sierpnia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:20 Nie powinien być uprawiany na glebach przepuszczalnych ponieważ ma duże wymagania odnośnie do wilgotności gleby, z tego powodu źle znosi susze. Z drugiej strony ma bardzo rozbudowany system korzeniowy i dużą zdolność pobierania składników pokarmowych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:20 Najlepszy wzrost występuje na glebie o pH powyżej 5,5. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:21 Wartość odżywcza i energetyczna owsa jest stosunkowo duża, zawiera 2-3 razy więcej tłuszczu w porównaniu do innych zbóż (formy oplewione zawierają ok. 4–7% tłuszczu, ziarniaki nagie nawet do 9% tłuszczu). Tłuszcz owsiany jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80% kwasów tłuszczowych). Są to głównie kwasy: oleinowy (29–53%), linolowy (24–48%), linolenowy (1–5%) oraz kwasy: arachidonowy, eikozapentaenowy, dokozaheksaenowy[6]. Ziarno pozbawione łuski przewyższa wartością odżywczą wszystkie pozostałe gatunki zbóż, gdyż zawiera oprócz dużej ilości tłuszczu około 15% białka (m.in. awenina i awenolina) i 2% włókna surowego. Ziarno owsa zawiera węglowodany, wśród których najwięcej jest skrobi. Są także rozpuszczalne polisacharydy i celuloza. Ponadto lipoproteiny, aminokwasy, peptydy, sterole, saponiny, witaminy z grupy B (B1, B2, B6), kwas pantotenowy, witaminę E, kwas fitonowy, sole mineralne, w tym rozpuszczalną w wodzie krzemionkę. Wyróżnia się ponadto wysoką zawartością wapnia, magnezu, sodu, miedzi i lecytyny. Polisacharydy nieskrobiowe tworzą tzw. błonnik, niezbędny w codziennej diecie człowieka. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:22 Spożycie produktów zawierających owies w Polsce jest przeciętnie kilkakrotnie niższe niż w innych krajach. Docenili go głównie mieszkańcy krajów zachodnich, szczególnie Skandynawii oraz USA i Kanady. Zdrowe odżywiania w dobie chorób cywilizacyjnych nabrało tam szczególnego znaczenia. Zwierzęta skarmia się słomą owsianą ze względu na mniejszy udział, w porównaniu do innych zbóż, trudno strawnego włókna. Natomiast plewy owsiane przewyższają wartością pokarmową słomę i są wykorzystywane również w żywieniu trzody chlewnej. W przemyśle spożywczym owies jest przerabiany na kaszę, płatki, mąkę i otręby. Ziarno owsa nie zawiera glutenu, nie nadaje się więc do wypieku chleba, chociaż mąka owsiana jest dodawana do ciasta chlebowego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:22 Ziarno owsa używane jest na paszę i do wyrobu bezglutenowej mąki (mąka owsiana), kasz (kasza owsiana) oraz płatków (płatki owsiane, kakao owsiane, otręby). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:23 Ziarniaki owsa zawierają ok. 60% skrobi, do 18% białka, 13% błonnika, 9% tłuszczu oraz saponiny. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:24 Słoma owsiana zawiera pektyny, witaminę A, dużo krzemionki (70% w popiele) i wapnia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:24 W lecznictwie i dietetyce stosowane są: ziarno owsa (Avena fructus), płatki owsiane, ziele owsa (Avena herba), mąka owsiana (Avena ferina) oraz otręby owsiane. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:25 Zawarte w błonniku β-glukany są szczególnie ważne dla ludzi mających kłopoty z przewodem pokarmowym, ponieważ pod wpływem gotowania zamieniają się one w gęsty śluz mający właściwości żelujące, ochraniający błonę śluzową. Zaleca się też stosować je dla celów profilaktycznych, dla uniknięcia tzw. chorób cywilizacyjnych takich jak: miażdżyca, otyłość, cukrzyca czy rak jelita grubego. Mówi się również, że błonnik przyczynia się do obniżenia poziomu cholesterolu ogólnego we krwi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:26 Ziele owsa zawiera cukry, w skład których wchodzą polisacharydy i oligosacharydy. Ponadto flawonoidy, saponiny steroidowe, rozpuszczalną w wodzie krzemionkę oraz makro- i mikroelementy. Saponiny owsa mają działanie przeciwbakteryjne i grzybobójcze. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:26 W lecznictwie ludowym płatki owsiane i kleik z płatków są znanym środkiem dietetycznym przy zaburzeniach żołądka i jelit. Płatków owsianych po ugotowaniu można używać w nadczynności tarczycy oraz przy nadciśnieniu tętniczym. Zaliczane są do środków zwiększających popęd płciowy, również odmładzających i przeciwdziałających przedwczesnemu starzeniu się organizmu. Owies korzystnie działa na błony śluzowe i aktywizuje hormony. Działając przeciwzapalnie i przeciwbólowo przyśpiesza gojenie ran. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:27 Owies skutecznie oddziałuje na układ nerwowy. Napary oraz nalewki z ziela owsa stosuje się go głównie przy bezsenności, osłabieniu nerwowym i wyczerpaniu na skutek depresji oraz sytuacji stresowych. Wyciągi z ziela owsa łagodzą i mogą zapobiegać uszkodzeniom wątroby. Dzięki flawonoidom i saponinom działają również moczopędnie. Związki saponinowe posiadają także właściwości przeciwdrobnoustrojowe i przeciwgrzybiczne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:27 Odwar z ziela owsa (lub słomy owsianej), bogaty w rozpuszczalną krzemionkę, działa korzystnie w chorobach reumatycznych, artretyzmie, kamicy nerkowej i schorzeniach nerek. Jest również pomocny w chorobach skórnych, jak trądzik, świąd i łojotok. Zewnętrznie ziele owsa zalecane jest do kąpieli wzmacniających w wyżej wymienionych chorobach. W latach 50. ubiegłego stulecia w Niemczech stwierdzono, że w łuskach owsa jest zawarty czynnik, który hamuje próchnicę zębów. Na przykład według Kochanowskiej (2007) na Wileńszczyźnie cierpiący na ból zęba palił wysuszony owies w fajce. Dieta bogata w produkty z ziarna owsa ma właściwości przeciwutleniające. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:28 Owies uważany jest za roślinę fitosanitarną, głównie ze względu na obecność w korzeniach awenacyny (A-1, A-2, B-1, B-2) – triterpenowej saponiny o fungicydalnym działaniu, który to związek jest bezpośrednio odpowiedzialny za odporność owsa na porażenie przez patogeny. Awenacyna A-1 występuje w największych ilościach i jest najbardziej grzybotoksyczna. Przyjmuje się, że w młodych korzeniach owsa jest to związek odpowiedzialny za odporność rośliny na porażenie przez różne gatunki grzybów. Awenacyna A-1 występuje tylko w komórkach epidermy korzeni. W momencie pojawienia się zagrożenia ze strony patogenów, system enzymatyczny rośliny jest w stanie przeprowadzić szybką hydrolizę bardziej złożonych, mało aktywnych związków do monoglikozydów lub aglikonu o większej aktywności. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:29 Na świecie uprawia się owies na ok. 17,9 mln ha, co stanowi 3% areału zajętego przez zboża. Średni plon z ha wynosi ok. 2 ton. Najwyższe plony z 1 ha uzyskuje się w Irlandii (6t), Holandii (5,8t) i Anglii (5,5t). W Polsce uzyskuje się średnio plony rzędu 2,53 t/ha. Przed wojną powierzchnia upraw owsa w Polsce wynosiła ok. 1 mln ha, jednak w miarę rozwoju mechanizacji, gdy systematycznie zmniejszało się pogłowie koni, zmniejszał się też jego udział w strukturze zasiewów zbóż i teraz zajmuje ok. 6% (550 tys. ha). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:29 Większość upraw tego zboża zlokalizowane jest na półkuli północnej, pomiędzy 35 a 50 stopniem szerokości geograficznej. Zasięg uprawy owsa w krajach Europy Zachodniej dochodzi do północnych fiordów norweskich, a na południu do ujścia rzek francuskich, wpadających do Zatoki Baskijskiej. Roślina ta uprawiana jest również w Azji, Ameryce Północnej i Południowej, Australii i Nowej Zelandii. W górskich terenach uprawy sięgają wysokości 1000 m n.p.m., a powyżej 700 m n.p.m. jest jedynym uprawianym zbożem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:30 Warunki klimatyczne Polski umożliwiają uprawę owsa na terenie całego kraju. Znaczenie jednak tego gatunku zboża jest dość zróżnicowane w poszczególnych rejonach. Duży udział owsa w strukturze zasiewów obserwuje się w rejonach podgórskich i górskich oraz północnej i północno-wschodniej części kraju, ze względu na szczególnie korzystne warunki do jego uprawy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:30 Wymagania glebowo-klimatyczne warunkują zasięg uprawy owsa. Zaliczany jest do roślin klimatu umiarkowanego i wilgotnego, nie znosi dużych mrozów, ale jest odporny na przymrozki wiosenne. Polecany jest na wszystkie gleby, z wyjątkiem bardzo lekkich, suchych piasków oraz gleb o wadliwych stosunkach wodnych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:31 Korzenie owsa mają bardzo dużą zdolność pobierania składników pokarmowych znajdujących się w glebie w formie trudno dostępnej dla roślin. Pod tym względem owies przewyższa inne zboża, nawet żyto. Owies dobrze znosi nawet dość silne zakwaszenie gleby w granicach pH 4,5-7,2 ponieważ jest mało wrażliwy na niedobory wapnia i ma bardzo dużą tolerancję na nadmiar jonów glinu i manganu. Najlepiej plonuje na glebach o pH powyżej 5,5. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:32 Charakterystyczną cechą owsa, wyróżniającą go spośród innych zbóż jarych, jest jego duże zapotrzebowanie na wodę, zwłaszcza w okresie od strzelania w źdźbło do kłoszenia. Skutki niedoboru wody w tym okresie tylko w niewielkim stopniu mogą być zniwelowane dostatkiem wody w następnych fazach rozwojowych. W rejonach o opadach poniżej 500 mm rocznie, albo o wybitnie suchym lecie, nie powinno się uprawiać owsa. Główną przyczyną dużego zapotrzebowania owsa na wodę jest wysoki współczynnik transpiracji. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:32 W 2004 roku zebrano 25,9 miliona ton owsa z zasiewów o powierzchni 11666 tysięcy hektarów. Główni producenci to: Rosja (19,1%), Kanada (14,2%), USA (6,5%). Polska, z powierzchnią zasiewów równą 520 tysięcy hektarów i zbiorami 1,4 miliona ton plasuje się na czwartym miejscu (5,5% produkcji). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:33 Kierunki zmian w produkcji zbóż w Polsce są podobne do tendencji światowych. Charakterystyczną cechą jest zmniejszenie produkcji żyta i owsa przy równoczesnym wzroście wydajności z jednostki powierzchni uprawy. Spadek produkcji owsa w Polsce następuje jednak wolniej i jest wynikiem oddziaływania wielu czynników o charakterze ekonomicznym i agrotechnicznym. Natomiast wzrost jego wydajności jest szybszy niż na świecie. Dzieląc owies na gatunki bierze się pod uwagę liczbę i morfologię chromosomów, kształt wiechy, pokrój rośliny, charakterystykę plew i plewek oraz sposób rozsiewania się (osypywania). Ostatnia cecha dotyczy tylko gatunków dzikich. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:34 W uprawie właściwej (twórczej) owsa, jak i wszystkich zbóż głównym celem jest wyhodowanie odmian nowych, o wyższym poziomie plonowania w stosunku do odmian uprawnych. Dzieje się tak ponieważ plon i jego wielkość dla celów gospodarczych stanowią podstawowe kryterium oceny odmiany. W uprawie zbóż można zakładać zmianę niektórych cech fizjologicznych, składu substancji zapasowych ziarna, odporności roślin na niedobory wody czy na najczęściej spotykane patogeny. Istotną rolę w ochronie przed fuzariozą odgrywa hodowla odpornościowa. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:34 W hodowli odpornościowej znając biologię patogena i rośliny gospodarza tak należy dobierać materiał, aby naśladować istniejący w przyrodzie system współzależności. Należy zmierzać w stronę kompromisu, w ten sposób, aby patogen nie tracił podstawy bytu przez wprowadzenie genotypów odpornych, wywierających na niego presje selekcyjną i zmuszających patogena do tworzenia coraz bardziej wirulentnych ras. Rozróżnia się wiele rodzajów odporności w zależności od przyjętego odniesienia. Z genetycznego punktu widzenia rozróżnia się odporność poziomą i pionową. W hodowli odpornościowej konieczne jest wykorzystanie i połączenie genów odpornościowych w stadium siewki i rośliny dorosłej. Metody hodowli odpornościowej nie różnią się od ogólnie przyjętych w hodowli. Szczególnie przydatne są: metoda krzyżowań zbieżno-wypierających i metoda krzyżowań wsteczno-wypierających w połączeniu z selekcją. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:35 Choroby i szkodniki choroby wirusowe: płona karłowatość owsa choroby wywołane przez lęgniowce i grzyby: askochytoza owsa, czerń zbóż, fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i korzeni zbóż, głownia pyląca owsa, helmintosporioza owsa, mączniak prawdziwy zbóż i traw, naczyniowa pasiastość liści zbóż, ostra plamistość oczkowa, septorioza owsa, sporysz zbóż i traw, rdza koronowa owsa, rdza źdźbłowa zbóż i traw, zgorzel siewek Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:36 W przypadku zdrowotności owsa najwięcej uwagi w badaniach poświęca się patogenom organów generatywnych Ustilago avenae (Pers.) Roster, Ustilago hordei (Pers.) Lagerth, oraz chorobom liści powodowanym przez Puccinia coronata Cda var. avenae Fraser et Led, Puccinia graminis Pers. f. sp. avenae Erikss et Hen., Pyrenophora chaetomioides (Eidam) Scharif i Blumeria graminis DC f. sp. avenae Marchal. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:36 Niektóre z chorób przenoszone są za pośrednictwem materiału siewnego albo poprzez glebę, inne natomiast porażają uprawy owsa w okresie wegetacji. Do ważnych czynników obniżających wartości dekoracyjne traw, w tym także owsa, należą choroby grzybowe, występujące na różnych organach roślinnych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:38 padok, paddock, wybieg dla koni; plac, zwykle trawiasty, przeznaczony do wychowu młodych koni i rekonwalescencji koni po chorobie; terminu „padok” używa się też na określenie rozprężalni (terenu do rozgrzewki dla koni), np. przy torze wyścigów konnych, gdzie dżokeje dosiadający koni prezentują się publiczności przed wyjściem na tor. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:40 Padok (ang. Paddock) – ogrodzony, piaszczysty albo trawiasty plac przeznaczony do wychowu młodych koni oraz do ich rekonwalescencji po przebytych chorobach i urazach. Padoki przy hipodromach i torach wyścigów konnych służą dżokejom do ostatecznego przygotowania się do zawodów przed wyjściem na tor, dosiadania konia i autoprezentacji publiczności, graczom i bukmacherom. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:40 W Anglii mianem padoku przyjęło się określać również boisko do gry w rugby. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:41 W sporcie motorowym mianem padoku określa się zaplecze toru wyścigowego, znajdujące się najczęściej na tyłach garaży (pit-stopów). Padok odgrywa ważną rolę zwłaszcza w najważniejszej serii wyścigowej świata – Formule 1. Pełni on funkcję logistyczną – zespoły wypakowują tam cały swój sprzęt, budują zaplecze na zawody Grand Prix, a charakterystycznym obrazkiem z padoku jest rząd kolorowych ciężarówek i ogromne motorhome'y. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:43 Hipodrom (hippodrom; gr. ἱππόδρομος, od ἵππος hippos – koń i δρόμος dromos – droga) – plac przeznaczony do odbywania wyścigów konnych Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:44 W starożytnym Rzymie funkcję hipodromu pełniły cyrki dostosowane do wyścigów konnych i kwadryg. W rzymskich domach prywatnych hipodromem nazywano też cienistą aleję przeznaczoną do ćwiczeń jazdy konnej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:45 Współcześnie jest to miejsce odbywania popisów, pokazów, wyścigów lub innych jeździeckich zawodów konnych[6]. W konkursie skoków wymiary hipodromu są dowolne, ale muszą one umożliwić regulaminowe rozmieszczenie przeszkód. Hipodrom jest otoczony szrankami (płotkiem), a przekroczenie tego ograniczenia przed zakończeniem konkurencji wyklucza jeźdźca z zawodów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:46 W Polsce istnieją trzy (2008) hipodromy o klasycznym przeznaczeniu, czyli tory wyścigów konnych: Hipodrom Sopot Wrocław-Partynice Warszawa-Służewiec Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:46 W kilku miejscowościach, szczególnie przy ośrodkach hodowlanych i jeździeckich, znajdują się hipodromy o przeznaczeniu ogólnosportowym – na przykład w Jarantowie koło Kalisza, gdzie w 2008 odbyły się V Mistrzostwa Świata w Powożeniu Zaprzęgami Jednokonnymi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 17:55 Dawny hipodrom w Krzeszowicach – hipodrom w Krzeszowicach należał do Potockich. Powstał pod koniec XIX w. Był to tor wyścigowy dla kłusaków. Na części hipodromu w 1957 powstała fabryka płyt izolacyjnych (w latach 80 XX w. styropianowych). Koło dawnego hipodromu znajduje się zniszczony długi prostokątny, murowany, parterowy budynek stajni amerykańskich, do pocz. lat 90. XX w. znajdował się tu internat i dom dziecka, a do końca XX w. istniały w nim m.in. warsztaty Technikum Przemysłu Drzewnego oraz sale lekcyjne Liceum Handlowego. Obecnie w części wschodniej i południowej znajdują się mieszkania komunalne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:29 hipodrom [gr.], w staroż. Grecji tor wyścigowy przeznaczony dla koni i zaprzęgów konnych, w kształcie wydłużonej podkowy lub elipsy, z widownią schodkową na dłuższych bokach; wspomniany już w Iliadzie Homera; do najstarszych należy hipodrom w Olimpii, na którym 680 p.n.e. odbyły się pierwsze wyścigi kwadryg, a do najwspanialszych — późnoantyczny hipodrom w Konstantynopolu; hipodrom grecki nie uzyskał jednak tak monumentalnego wyglądu jak jego rzym. odpowiednik — cyrk (Circus Maximus); początkowo widownię stanowiło naturalne zbocze wzgórza uzupełniane nasypem ziemnym (np. w Olimpii), później trybuny drewniane, z czasem — kam.; obecnie teren, gdzie odbywają się konkurencje jeździeckie rozgrywane w jednym miejscu (np. konkurs skoków); wymiary hipodromu są dowolne, ale powinny pozwalać na regulaminowe rozstawienie przeszkód; hipodrom jest otoczony szrankami (płotkiem), których przekroczenie przez konia (przed ukończeniem konkurencji) powoduje wykluczenie jeźdźca Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:30 stajnia, budynek przeznaczony do utrzymywania koni na uwięzi lub w tzw. boksach; s. wyścigowa — jednostka organizacyjna skupiająca określoną stawkę koni, kierowana przez trenera. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:32 Lecę po bandzie ale chodzi o zlikwidowanie tego wątku Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:33 Na początku umawialiśmy się, że po osiągnięciu stu wpisów otwieramy nowy wątek co po iluś tam zmianach na forum całkowicie straciło sens. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:34 Stajnia – budynek, w którym trzyma się konie lub ogół koni należących do jednego właściciela. W prawidłowym wyposażeniu stajni powinno się znajdować; sprzęt pożarowy, czyli gaśnice, węże, sprzęt do sprzątania. Powinien obowiązywać rygorystyczny zakaz palenia, ze względu na zagrożenie pożarowe. Stajnia składa się przeważnie z kilku pomieszczeń, z których każde ma określoną funkcję. Najważniejsze to stajnia główna, gdzie znajdują się boksy lub stanowiska, w których stoją konie. Drugim takim pomieszczeniem jest siodlarnia, gdzie trzyma się sprzęt jeździecki. Oba te pomieszczenia powinny mieć zapewnioną doskonałą wentylację, a siodlarnia dodatkowo ogrzewanie, aby można było wysuszyć zawilgocony sprzęt. Kolejnym pomieszczeniem może być paszarnia, gdzie przechowuje się i przygotowuje paszę (jedzenie) dla koni. Często w stajniach znajdują się pomieszczenia pomocnicze, w których trzyma się np. narzędzia do sprzątania lub przybory do podkuwania koni. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:35 Stajnia jest podzielona na indywidualne, zamykane miejsca dla poszczególnych koni, tzw. boksy. Boksy mogą być murowane, wykonane z drewna, czy stalowych prętów. Posiadają otwierane jedno- lub dwuczęściowe (górne i dolne) drzwi. Minimalna wielkość boksu dla konia gorącokrwistego to ok. 3×4 m (kuce mogą mieć boksy mniejsze, konie zimnokrwiste powinny mieć wymiary dostosowane do wielkości konia). z boksami wewnętrznymi – boksy otwierają się na wewnętrzny korytarz z boksami zewnętrznymi, tzw. stajnia angielska – boksy otwierają się bezpośrednio na zewnątrz, na padok lub pastwisko Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:36 Stajnia jest podzielona na indywidualne, otwarte od strony korytarza miejsca dla poszczególnych koni. Minimalna szerokość stanowiska dla konia gorącokrwistego to ok. 1,5 m (kuce i konie zimnokrwiste powinny mieć stanowiska odpowiednie do wielkości zwierząt). Konie na stanowiskach przebywają przywiązane linką lub łańcuchem o długości umożliwiającej swobodny ruch głową oraz położenie się na ściółce. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:36 Konie przez cały czas mają możliwość wchodzenia i wychodzenia ze stajni na wybieg. Stajnia, przypominająca często wiatę, chroni przed deszczem, wiatrem i śniegiem. Zazwyczaj niepodzielona na miejsca dla poszczególnych koni, umożliwiająca im poruszanie się w stadzie. Minimalna powierzchnia jaka powinna przypadać na jednego konia gorącokrwistego to ok. 9 m². Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:37 W znaczeniu używanym na większości obszaru Polski stajnia jest pomieszczeniem tylko dla koni, inne zwierzęta gospodarskie trzymane są osobno, np. pomieszczenia dla trzody chlewnej (świń) nazywane są chlewnią lub tuczarnią, a dla bydła – oborą. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:37 Na południowym wschodzie Polski słowo stajnia było używane w znaczeniu obora, czyli pomieszczenie dla bydła rogatego. Opis i mapa zasięgu tego znaczenia słowa stajnia na terenie Polski dostępna jest w Polskim Atlasie Etnograficznym Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:39 Często budynkowi stajennemu towarzyszy gospodarstwo agroturystyczne, w stajni takiej organizowane są imprezy okolicznościowe, np. „Hubertusy”, różnego rodzaju zawody zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych jeźdźców, a także gry i zabawy na koniach dla dzieci. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:39 Słowo stajnia, ze względu na jednostkę mocy, jaką jest koń mechaniczny, używane bywa także w odniesieniu do teamów rajdowych, zwłaszcza w Formule 1. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:43 jeździectwo, wszystkie formy sportu konnego, z wyjątkiem wyścigów konnych i polo; jeździectwo obejmuje: ujeżdżenie, skoki przez przeszkody, wszechstronny konkurs konia wierzchowego (WKKW), powożenie zaprzęgami, rajdy długodystansowe, woltyżerkę; konie uczestniczące w tych konkurencjach muszą być przez kilka lat przygotowywane (ujeżdżane); istnieją 2 podstawowe szkoły jeździeckie: maneżowa i naturalna; obie ukształtowały się na podstawie taktyki walki kawalerii; szkoła maneżowa (zw. także klasyczną lub wyższą) powstała w XVI w., jej zasadą było poddanie konia bezwzględnej woli jeźdźca i zmuszanie do wykonywania nawet nienaturalnych dla niego ruchów; reliktami tej szkoły są: Spanische Hofreitschule w Wiedniu i francuska szkoła kawalerii w Saumur; szkoła naturalna, która znalazła duże zastosowanie w jeździectwie, została opracowana na przeł. XIX i XX w. przez Włocha F. Caprillego; polega na wykorzystywaniu naturalnych ruchów konia, daje mu dużą swobodę; odmianą szkoły naturalnej jest tzw. polska szkoła jeździecka, opracowana gł. przez K. Rómmla i L. Kona; ogranicza ona nieco swobodę konia, kładąc nacisk na nieprzerwany kontakt jeźdźca z koniem za pośrednictwem wodzy; obecnie wg zasad szkoły naturalnej przygotowuje się konie do konkursów skoków i WKKW, a wg zasad szkoły maneżowej (w ograniczonym stopniu) do konkursów ujeżdżenia. Użytkowanie konia pod wierzch rozpoczęli Tesalczycy w XX w. p.n.e., a w XVI w. p.n.e. (jak wykazały wykopaliska) były już opracowane zasady treningu koni pociągowych; w starożytności Grecy i Rzymianie organizowali wyścigi konne, które oprócz wyścigów rydwanów znajdowały się w programie ówczesnych olimpiad; dzisiejsze konkurencje jeździeckie wywodzą się ze sposobu użytkowania koni w XVII i XIX w. gł. w Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, Hiszpanii w jednostkach wojskowych, a także w popularnych wówczas polowaniach konnych z psami; za początek współcz. jeździectwa są uważane konkursy skoków na wysokość i odległość; pierwszy odbył się 1864 w Dublinie; ujeżdżenie jako konkurencja jeździecka zostało zapoczątkowane 1873 na zawodach w Preszburgu (ob. Bratysława); pierwsze rajdy długodystansowe rozegrano 1892 na trasach: Wiedeń–Berlin i Berlin–Wiedeń; pierwowzorem WKKW był zorganizowany 1900 w Paryżu championat konia wojskowego zw. potem military; 1909 w Londynie odbyły się pierwsze zawody w powożeniu zaprzęgami, o charakterze maratonu; woltyżerkę jako konkurencję jeździecką wprowadzono dopiero w latach 70. XX w. W 1921 powołano w Paryżu Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI), której współzałożycielem było polskie Ministerstwo Spraw Wojskowych. Jeździectwo w Polsce datuje się od 1880, kiedy to odbył się pierwszy konkurs w skokach przez przeszkody, zorganizowany podczas wystawy rolniczej w Ujazdowie k. Warszawy; w latach 20. i 30. jeździectwo rozwijało się dzięki dużej liczbie wojskowych jednostek broni jezdnej; 1920 powstało w Grudziądzu Centrum Wyszkolenia Kawalerii, które stanowiło (do 1939) również ośr. przygotowań olimpijskich; Polacy w igrzyskach olimpijskich startują od 1924 (z przerwą 1948–56); 1927 odbyły się w Warszawie (w Parku Łazienkowskim) pierwsze Międzynarodowe Oficjalne Zawody Konne rozgrywane co roku aż do 1939; od 1964 tradycję organizowania tych konkursów przejął Olsztyn, a od 1983 — Sopot; po II wojnie światowej pierwsze mistrzostwa Polski w skokach odbyły się 1953, a w WKKW — 1956; do 2004 polscy jeźdźcy zdobyli 6 medali olimpijskich: 1924 brązowy w skokach — A. Królikiewicz (na Picadorze), 1928 srebrny w skokach i w WKKW — drużyna, 1936 srebrny w WKKW — drużyna, 1980 złoty w skokach — J. Kowalczyk (na Artemorze) i srebrny — drużyna; jedyny złoty medal w mistrzostwach świata wywalczył 1965 w WKKW M. Babirecki (na Volcie); wiele medali zdobyli też zawodnicy powożący zaprzęgami 4- i parokonnymi; przed II wojną światową polscy oficerowie kawalerii i artylerii wygrali też 17 Pucharów Narodów i 8 indywidualnych Grand Prix. W okresie międzywojennym był wyd. mies. „Jeździec i Hodowca”, a od 1966 ukazuje się mies. „Koń Polski Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:45 wyścigi konne, biegi koni dosiadanych przez jeźdźców (dżokejów), rozgrywane na różnych dystansach w różnych kategoriach wieku i ras koni; rozróżnia się wyścigi płaskie, płotowe (do 1 m wys.) i przeszkodowe (steeple-chase); wyścigi konne są najstarszą formą jeździectwa, uprawianą już w starożytności; kolebką nowożytnych wyścigów konnych jest W. Brytania, gdzie 1727 wydrukowano kalendarz wyścigów konnych; najstarsze wyścigi konne rozgrywano także w Wielkiej Brytanii, m.in. od 1778 — w Saint-Leger (dla trzyletnich koni, dystans 2800 m), od 1779 — w Oaks (dla trzyletnich klaczy, dystans 2400 m), od 1780 — najważniejsza gonitwa sezonu derby. Na ziemiach pol. pierwsze wyścigi konne organizowano już w 1. poł. XIX w. m.in. w Poznaniu i Warszawie, 1939 przeniesione na Służewiec; tory wyścigowe są także we Wrocławiu (od 1832) i Sopocie (od 1898); popularną formą wyścigów konnych są wyścigi kłusaków. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:46 kłusaki, rasy koni lekkozaprzęgowych odznaczających się bardzo szybkim kłusem; dawniej używane jako wyjazdowe, obecnie — głównie do wyścigów w zaprzęgu (w 2-kołowych wózkach, tzw. sulkach); rozróżnia się 4 główne rasy kłusaków szlachetnych: kłusaki amerykańskie (występujące też jako inochodźce, inochód) wyhodowane na przełomie XVIII i XIX w. w USA z udziałem koni pełnej krwi angielskiej, są najszybsze na świecie, przebiegają 1 milę angielską w 1 min 54 s, gniade, kare, kasztanowate; kłusaki francuskie, rasa powstała jako odmiana koni anglonormandzkich; kłusaki orłowskie wyhodowane w Rosji przez hrabiego A.G. Orłowa w XVIII w. z udziałem koni czystej krwi arabskiej, siwe, kare, gniade, rzadko — kasztanowate; kłusaki rosyjskie wyhodowane w wyniku krzyżowania kłusaków orłowskich z amerykańskimi; w krajach skandynawskich są hodowane kłusaki zimnokrwiste — odmiana rasy døle Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:47 Wyścigi konne – sport konny, polegający na bezpośrednim współzawodnictwie dwóch lub więcej dosiadających koni jeźdźców na określonym dystansie. Forma wyścigów może znacząco się różnić w obrębie wielu czynników: rasy koni dopuszczonych do gonitwy, rodzaju nawierzchni toru wyścigowego, pokonywanego dystansu czy chodu, w jakim podczas gonitwy powinny poruszać się konie. Ważnym sektorem powiązanym ściśle z wyścigami konnymi i decydującym o ich roli ekonomicznej są zakłady bukmacherskie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:48 W wyścigach konnych biorą udział konie różnych ras, w szczególności hodowane specjalnie do wyścigów konie pełnej krwi angielskiej (potocznie nazywane folblutami). W Polsce ścigają się również konie czystej krwi arabskiej, kłusaki francuskie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:49 Zawody odbywają się na hipodromach, czyli torach wyścigowych. Koni wyścigowych dosiadają doświadczeni jeźdźcy – dżokeje, którzy muszą być niewysocy i lekcy. By wyścigi były sprawiedliwe, przed startem waży się dżokeja z siodłem i jeśli dżokej waży za mało, wkłada się do siodła ciężarki, by wszystkie konie niosły ustalony ciężar. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:49 Oprócz wyścigów w galopie, organizowane są także wyścigi kłusaków. Wyścigi polegają na tym, że konie ścigają się ze sobą w kłusie, głównie w wyścigach sulek (specjalnych dwukołowych wózków). Jeśli koń zagalopuje, jest dyskwalifikowany. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:50 Podczas wyścigów przeważnie urządzane są zakłady pieniężne, w których obstawia się m.in. na konia, który wygra, na dwa pierwsze miejsca, na trzy pierwsze miejsca i typowania miejsca, które zajmie określony koń. Wyjątkowość tego modelu z perspektywy przepisów prawa sportowego spowodowała, że wyścigi konne w Polsce podporządkowane są bezpośrednio Ministrowi Rolnictwa, podczas gdy uprawianie innych dyscyplin przynależy do sfery zainteresowania Ministra Sportu. Podobne rozwiązania prawne przyjęte są w systemach legislacyjnych innych krajów, np. we Francji, Niemczech, Włoszech,Turcji, Kanadzie czy Japonii, gdzie państwo również posiada monopol na organizację wyścigów konnych. Z tych powodów, wyścigi nie są klasyczną konkurencją sportową przynależącą do jeździectwa, nie rozgrywa się w niej żadnych zawodów o randze międzynarodowej – olimpijskich, mistrzostw świata, kontynentów czy krajowych, a narodowe związki jeździeckie nie sprawują patronatu nad wyścigami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:51 Zasady przeprowadzania wyścigów konnych reguluje ustawa z dnia 18 stycznia 2001 r. o wyścigach konnych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1354.) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:51 Wyścigi były organizowane już przez starożytnych Rzymian. Pierwsze nowożytne wyścigi konne zostały zorganizowane w 1780 roku przez angielskiego lorda Derby’ego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:52 Pierwszy wyścig konny w Polsce, mający charakter rywalizacji sportowej, został odnotowany w 1777, kiedy w wyniku zakładu klacz Kazimierza Rzewuskiego pokonała konia angielskiego posła sir Charlesa Whitwortha na drodze z Woli do Zamku Ujazdowskiego[3]. Pierwsze regularne wyścigi z profesjonalnym torem wyścigowym zorganizowało w 1841 „Towarzystwo Wyścigów Konnych i Wystawy Zwierząt Gospodarskich w Królestwie Polskim”. Pierwszy tor zlokalizowany był przy ul. Polnej w Warszawie, na części terenu Pola Mokotowskiego. Tor mokotowski zlokalizowany był na granicy miasta, którą na tym odcinku była ul. Polna, posiadał dogodny dojazd dzięki siatce ulic tzw. Osi Stanisławowskiej, odchodzących od Marszałkowskiej. Po 1882 doprowadzono w jego sąsiedztwo tramwaj konny. Po odzyskaniu niepodległości granice miasta rozszerzono i wówczas tor wyścigów konnych oraz sąsiednie lotnisko znalazły się praktycznie w centrum Warszawy. W 1925 „Towarzystwo Zachęty do Hodowli Koni w Polsce” nabyło ok. 150 ha z większego kompleksu gruntów na Służewcu, należącym wówczas do dóbr wilanowskich, w celu przeniesienia toru wyścigów konnych poza granicę ówczesnej Warszawy. Tor wyścigowy został zaprojektowany w oparciu o nowoczesne założenia i potrzeby, lecz bez wzorowania się na zagranicznych obiektach tego typu. Głównym projektantem założenia był warszawski architekt Zygmunt Plater-Zyberk (współpraca Juliusz Żórawski), który zaprojektował nowoczesny zespół łączący modny w latach 30. XX wieku styl funkcjonalistyczny i styl okrętowy. Założenie, bez wyraźnych dominant, składa się z dwóch torów (piaszczystego toru treningowego, położonego na osi wschód - zachód oraz głównego, trawiastego toru o długości 2200 m, na którym odbywają się wyścigi płaskie, położonego na osi północ-południe wzdłuż ulicy Puławskiej) i trzech trybun. Trybuny skierowane na wschód w celu uniknięcia popołudniowego nasłonecznienia różnią się przeznaczeniem dla różnych grup użytkowników. Tor otwarto w sobotę 3 czerwca 1939 roku i był to w tym czasie najnowocześniejszy i największy tor wyścigów konnych w Europie. Pierwszą gonitwę, która była przeznaczona dla 3-letnich koni IV kategorii, na dystansie 1600 metrów wygrał Felsztyn (Büves- Gibson Maid) przed Pontusem, Kockiem, Karioką II i Gondolą. Czas gonitwy 1 minuta 42,5 sek. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:53 21 maja 1901 na terenie parku w Łazienkach otwarty został tor wyścigów konnych o długości 2200 metrów. Jego trasę wyposażono w 24 stałe przeszkody oraz dodatkowo w rowy i skarpy. Inicjatorem powstania obiektu było Koło Sportowe w Warszawie. Ukształtowanie terenu pozwalało na przeprowadzanie tam biegów terenowych, biegów myśliwskich oraz konkursów skoków. Na łazienkowskim torze zawody hippiczne przeprowadzano corocznie aż do wybuchu I wojny światowej. W 1927 roku, w południowo-wschodniej części Łazienek Królewskich powstał hipodrom z trybunami które mogły pomieścić 5000 widzów. Projekt areny wykonał Józef Główczewski, wzorując się na hipodromie Monte Pincio w Rzymie. Na stadionie odbywały się międzynarodowe zawody konne – pierwsze 27 maja 1927 roku. Obiekt spłonął we wrześniu 1939 roku. Obecnie dawny hipodrom upamiętnia obelisk ufundowany przez Polski Związek Jeździecki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:54 W Krakowie w drugiej poł. XIX w. dzierżawiony przez Towarzystwo Międzynarodowe Wyścigów Konnych w Krakowie tor wyścigowy znajdował się obok Parku Jordana, między dzisiejszą ul. Reymonta i ul. Piastowską – wówczas polną drogą. W zarządzie Towarzystwa zasiadali m.in. Hutten-Czapscy, Lubomirscy, Mycielscy, Potoccy, Siemieńscy, Tarnowscy, Tyszkiewiczowie i Wodziccy. Reprezentantem armii austriackiej był hr. Bogumił Clam-Martinic. Wyścigi odbywały się tylko raz w roku i wtedy można było tam zobaczyć cały krakowski high life (panie prezentowały wystawne toalety, a panowie nosili popielate cylindry). W roku 1916 wygasła umowa dzierżawna i teren wyścigów zaczął zamieniać się w porośnięty chwastami nieużytek. Po I wojnie światowej południowo-zachodnia część dawnego toru zamieniona została przez środowisko żydowskie na folwark doświadczalny, w którym przygotowywano kandydatów do pracy na roli w Palestynie. Obecnie rozciąga się tam willowe osiedle Cichy Kącik Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 18:55 TOR WYŚCIGÓW KONNYCH BUCZKOWICE K/KRAKOWA Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:12 W hodowli kłusaków chodzi głównie o szybkość w kłusie, nie o pokrój konia, toteż w typie tym są zarówno osobniki małe, o bardzo lekkiej budowie, w typie konia arabskiego, jak i rosłe i bardziej masywne, w typie konia półkrwi angielskiej. Wysokość w kłębie: 145–170 cm. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:13 W Polsce wyścigi kłusaków są mało popularne, choć stopniowo sytuacja ta ulega zmianie. Obecnie wyścigi kłusaków francuskich odbywają się na torze we Wrocławiu (WTWK Partynice), w Warszawie na Służewcu oraz na hipodromie w Sopocie. W krajach zachodnich i w USA wyścigi kłusaków są tak samo popularne jak wyścigi koni pełnej krwi angielskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:14 Od 1997 działa Stowarzyszenie Hodowców i Użytkowników Kłusaków z siedzibą we Wrocławiu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:16 Kłusak francuski (franc. Trotteur français) – gorącokrwista rasa konia, pochodząca z Francji. Wykorzystywane są do gonitw w zaprzęgach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:17 Wyścigi kłusaków to we Francji bardzo popularny sport. Popularność takich gonitw datuje się od początków XIX wieku, a pierwszy tor otwarto w Cherbourgu w 1836 roku. W owych czasach ulubionym typem kłusaka był Norman lub Anglonorman. Mówią, że pierwszą gonitwę kłusaków zorganizowano przede wszystkim po to, by wyselekcjonować najlepsze ogiery rozpłodowe. Widowisko okazało się jednak tak wciągające, że zyskało ogromną popularność i stało się atrakcją samą w sobie. Na początku piękny koń normański został skrzyżowany z angielskim roadsterem z Norfolk. Później, już w XIX wieku, wprowadzono do rasy krew angielską hackneya i rosyjskiego kłusaka Orłowa, tworząc kombinacje najlepszych kłusaków na świecie. Pod koniec wieku wprowadzono również krew amerykańskiego konia standardbred. Jej domieszka wywarła na rasę wyraźny i utrzymujący się wpływ. W 1902 roku założono księgę stadną francuskich kłusaków. Natomiast sama rasa francuskiego kłusaka została oficjalnie uznana dopiero w 1922 roku. Żeby koń został wpisany do księgi stadnej, musi przebiec kłusem kilometr w czasie niedłuższym niż 1 minuta i 42 sekundy. Od 1941 roku księga została zamknięta przed końmi, które pochodzą od rodziców nie wpisanych do rejestru. Jednakże w ostatnich latach dla utrzymania jakości rasy i poprawienia szybkości francuskich kłusaków, skorzystano znowu z ogierów standardbred. Dziś kłusaki francuskie uważa się za rasę równą innym najlepszym kłusakom, w tym także koniom standardberd. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:17 Kłusak francuski to koń doskonałej klasy, z wyglądu, temperamentu i charakteru przypominający dużego i silnego konia pełnej krwi angielskiej. Kłusaki zaprzęgowe są nieco mniejsze niż wierzchowe. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:18 Używane są niemal wyłącznie do gonitw kłusaków w zaprzęgach lub pod siodłem. Te okazy, które nie są w stanie sprostać wymaganiom wyścigów, pozostają doskonałymi końmi wierzchowymi i zdają się mieć wrodzoną zdolność do skoków. Takie kłusaki pod siodło wykorzystywane są w stadninach jako ogiery rozpłodowe. Krew kłusaków francuskich płynie również w żyłach rasy selle francais. Gonitwy kłusaków są również w Polsce, a najlepszym kłusakiem francuskim była Ukamaya Verderie (2015, 2016), następnie Brandy Hornline (2017), a na końcu Barbariska (2018, 2019). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:19 Budowa: Sylwetka jest podobna do prawidłowo zbudowanego konia pełnej krwi angielskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:20 Głowa: Doskonała, podobna do głowy konia typu pełnej krwi angielskiej. Prosty profil, szerokie czoło, długie, szeroko rozstawione uszy, oczy o czujnym spojrzeniu, węszące nozdrza Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:20 Maść Kasztanowata, skarogniada lub gniada to najczęściej występujące maści, czasem dereszowate, z czarnymi, rzadziej szarymi plamkami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:23 Kłusak rosyjski (metis, ang. Russian Trotter lub Métis Trotter) powstał ze skrzyżowania kłusaka orłowskiego z kłusakiem amerykańskim. Jest to koń o mocnej konstytucji, przypominający typem i sylwetką kłusaka orłowskiego, ale lżejszy i szybszy od niego. Kłusak rosyjski dojrzewa dosyć późno jak na konia sportowego. Nawet gdy szybko się rozwija, najwyższą sprawność sportową osiąga w wieku 5-6 lat. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:25 Mimo że nie jest tak szybki jak kłusak amerykański, bardzo dobrze sprawdza się w wyścigach. Z sukcesami startuje w międzynarodowych zawodach na torach w Szwecji, Norwegii, Niemczech, a także Rosji i innych krajach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:27 Typ rasowy - gorącokrwisty (półkrwi) Pochodzenie - Rosja Występowanie - Rosja i część byłych republik radzieckich Maść - gniada, karogniada, kara, siwa lub kasztanowata Wysokość w kłębie - 1,52 - 1,63 m Typ użytkowy i przydatność - wyścigi kłusaków Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:29 Kłusak orłowski – rasa koni powstała w Rosji w XVIII wieku dzięki księciu Aleksiejowi Grigoriewiczowi Orłowowi, w wyniku krzyżowania ogiera arabskiego Smietanka z klaczami duńskimi, holenderskimi, a także meklemburskimi i arabskimi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:30 Koń mocnej budowy, eleganckiego pokroju. Głowa o prostym profilu lub lekko garbonosa; szyja długa, wysoko osadzona, często łabędzia. Kłąb długi, grzbiet długi i czasem źle związany (miękki). Kończyny długie (często przesadnie), z niewielkimi szczotkami pęcinowymi (min. obwód pęciny 20 cm) i dużymi kopytami. Zad krótki, z wysoko osadzonym ogonem, skłonności do płytkiej klatki piersiowej. Umaszczenie zwykle kasztanowate, kare lub gniade, często występują odmiany. Konie siwe też nie są rzadkością. Wysokość w kłębie ponad 150 cm, średnio 162 cm. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:31 Kłusaki orłowskie są wszechstronne, ale wyhodowano je jako konie zaprzęgowe. Z założenia przeznaczeniem tej rasy są wyścigi kłusaków; cechuje się ona imponującą akcją w kłusie. Konie te są jednak wolniejsze od nowoczesnych ras wyścigowych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:32 Hrabia Aleksy Orłow-Czesmienskij ok. roku 1775 był już zbyt tęgi, by jeździć wierzchem; postanowił więc wyhodować rasę dobrych koni powozowych. Za 60 000 rubli kupił orientalnego ogiera Smietanka, który pozostawił po sobie zaledwie piątkę źrebiąt. Za założyciela rasy uważa się jego wnuka, ogiera Bars I (Połkan I po Smietanka – NN). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:33 W późniejszym okresie, w celu zwiększenia prędkości kłusaków orłowskich krzyżowano je z szybszymi standardbredami, prace te były jednak bezplanowe i chaotycznie prowadzone. W ich wyniku udało się wyhodować kłusaka rosyjskiego (krzyżówkę dwóch ras), za to doprowadzono niemal do upadku kłusaków orłowskich. W ostatniej chwili zarząd Rosyjskich Stadnin Państwowych wydał ostre przepisy dotyczące ochrony rasy. Aktualnie konie te są hodowane przede wszystkim we wschodniej Bułgarii, w stadninie państwowej Karadja. Kłusak orłowski był używany do uszlachetniania miejscowych ras koni. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:34 Jednym z najbardziej znanych koni tej rasy był ogier Kwadrat, który wygrywał niemalże wszystkie wyścigi w grupie otwartej (dla wszystkich kłusaków) i zamkniętej (tylko dla kłusaków orłowskich); jego pomnik stoi obecnie w jednej z rosyjskich stadnin. Innym interesującym kłusakiem orłowskim jest wałach Balagur, który najpierw startował w wyścigach kłusaków, następnie był koniem policyjnym, a potem brał udział w zawodach ujeżdżenia pod Alexandrą Korelovą na wysokim poziomie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:36 Kłusak amerykański, standardbred – rasa koni powstała pod koniec XVIII wieku w USA, uważanych za najszybsze kłusaki i inochodźce na świecie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:38 Duży wpływ na nią miał ogier pełnej krwi angielskiej Messenger (Mambrino – NN po Turf), sprowadzony do USA w 1786 r. oraz jego potomek Hambletonian (Messenger xx – Charles Kent po Bellfounder rasy norfolk trotter), ur. w 1849 r., którego uważa się za założyciela rasy. W połączeniu z miejscowymi klaczami, głównie ras morgan, canadian horse i narragansett pacer zapoczątkował rasę. Występuje inochód (konie chodzące inochodem to obecnie ok. 80% przedstawicieli rasy w USA, w Europie natomiast większość stanowią konie chodzące kłusem). Rasa używana w uszlachetnianiu innych ras Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:39 Cechy charakterystyczne: głowa o prostym profilu, kończyny z silnym przedramieniem, twarde, nieduże kopyta, głęboka klatka piersiowa, czasem występuje przebudowanie (zad wyższy od kłębu), dość krótki grzbiet, umaszczenie przeważnie gniade, ciemnogniade i kasztan, wysokość w kłębie zwykle nie przekracza 160 cm (niższe niż kłusaki ras europejskich) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:40 Morgan – jedna z najstarszych i najbardziej popularnych ras koni wierzchowych w Ameryce Północnej. Wszystkie Morgany wywodzą się od jednego ogiera imieniem Figure, urodzonego w West Springfield, Massachusetts, którego w roku 1795 nabył nauczyciel Justin Morgan. Znany dalej pod imieniem swego nowego właściciela, Figure mimo niewielkich rozmiarów (140 cm w kłębie) był nie tylko ciężko pracującym koniem roboczym, ale startował również w wyścigach, pod siodłem i w zaprzęgu, a także w konkurencjach pociągowych i wielokrotnie wygrywał. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:41 Koń muskularnej budowy, wysokość w kłębie waha się od 140 do 152 cm. Bardzo bujna, powiewna grzywa i ogon, maść gniada, kara, skarogniada i kasztanowata, maści siwa i srokata są niedopuszczalne. Morgany są końmi bystrymi i dzielnymi, bardzo efektownie się prezentującymi, jednak łatwymi do prowadzenia, a przy tym bardzo wszechstronnymi. Jego klatka piersiowa jest szeroka tak jak krótki i mocny grzbiet. Ponadto ma bardzo potężne łopatki, szyję wygiętą w łuk i atrakcyjną głowę. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:42 Obecnie morgany są popularnymi końmi pokazowymi, użytkowane są jako wierzchowce myśliwskie (huntery), skoczki, konie ujeżdżeniowe, zaprzęgowe, a także do jazdy w stylu western i do rekreacji. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:45 Koń czystej krwi arabskiej – jedna z podstawowych ras koni gorącokrwistych, uważana często za kwintesencję piękna konia. Konie arabskie pojawiły się na Półwyspie Arabskim co najmniej 2500 lat temu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:46 Konie arabskie są bardzo wytrzymałe, niewymagające w hodowli i szybkie w galopie. Na długich dystansach nie mają sobie równych. Są inteligentne, życzliwe, wrażliwe i przywiązane do człowieka. „Araby” to konie o żywym temperamencie, lecz zawsze posłuszne. Koni tej rasy używano w hodowli wielu innych ras. Jest to najstarsza na świecie rasa hodowanych obecnie koni. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:47 Oznaczenie symboliczne rasy: „oo”. W stajniach napisy na tabliczkach imion są niebieskie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:48 Koń bardzo szlachetny i elegancki, o lekkiej budowie ciała. Jego sylwetkę można wpisać w kwadrat. Mała, sucha głowa o profilu szczupaczym (wklęsłym) lub prostym. Nogi są suche i doskonałej jakości, choć zdarzają się lekkie wady postawy, a łopatki nie zawsze są idealne. Zad jest krótki i poziomy, ogon wysoko osadzony i noszony z charakterystyczną odsadą. Kopyta są twarde i wytrzymałe. Wysokość tych koni wynosi 145 – 155 cm. Występują wszystkie maści podstawowe. Najczęściej konie te są siwe, gniade i kasztanowate, bardzo rzadko kare. Szlachetności koniowi dodaje długa łabędzia szyja i piękna głowa z szeroko rozwartymi nozdrzami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:48 Chody tych koni są bardzo lekkie. Galop jest szybki i wytrzymały, kłus bardzo szlachetny, jak gdyby koń unosił się w powietrzu. Stęp bywa zbyt krótki Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:49 Wyróżnia się kilka typów konia arabskiego, spośród których trzy najbardziej znane to: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:03 Kuhailan – typ najsilniejszy, kiedyś używany jako koń bojowy lub użytkowy – gniady lub skarogniady, z mocną szyją, stosunkowo duża głową i często bez wklęsłego („szczupaczego”) profilu (który bywa uważany przez laików za cechę wyróżniającą konie arabskie). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:05 Saklavi – to koń o wyglądzie najbliższym powszechnym wyobrażeniom konia arabskiego. Sylwetka szczupła, budowa lekka, głowa o charakterystycznej wklęsłości i dużych nozdrzach. Maść często siwa, choć zdarzają się inne. Dawniej używany do pokazów, spacerów i jako koń dla dam. Wbrew pozorom jest to koń o wielkiej dzielności i wytrzymałości (jak wszystkie konie arabskie). Jest jednak drobniejszy od kuhailana, niższy i słabszy. Saklavi bywa najczęściej modelem do zdjęć koni arabskich. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:05 Munighi – koń o skośnej łopatce, długich kończynach, dłuższej i węższej głowie o prostym profilu. Maść zwykle kasztanowata. Typ bardzo wytrzymały, szybki na krótkich dystansach (pozostałe konie arabskie najbardziej cenione są na dystansach długich i bardzo długich). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:06 Istnieje też kilka innych typów, znanych lepiej w Arabii, np.: Hadban, Hamdan i O’Bajan Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:07 Według pierwszej legendy konie rasy arabskiej pochodzą od pięciu klaczy Mahometa o imionach: Saklavi, Kuhailan, O’Bajan, Hadban i Hamdani, które wrócily w potrzebie podczas gdy inne konie popędziły do wodopoju do którego nie miały dostępu przez cały dzień. Prorok wzywał swoich wyznawców do starannej hodowli koni i dobrego traktowania zwierząt. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:07 Druga legenda mówi, że konia arabskiego Bóg stworzył z garści południowego wiatru. Tchnął w nią swój boski oddech i uformował zwierzę stworzone do lotu, choć bez skrzydeł. W grzywę za uszami wczepił mu szczęście, a z jego pana zrobił przyjaciela. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:08 Rejon hodowli konia arabskiego rozciąga się od Afryki Północnej poprzez Półwysep Arabski aż do Iranu. W Europie konie te hoduje się głównie w Polsce, Francji, Niemczech i Anglii. Hodowla konia arabskiego jest też popularna w USA. Problemami hodowli tej rasy zajmuje się World Arabian Horse Organization (WAHO) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:09 Obecnie w hodowli koni arabskich w Polsce, prym wiodą trzy państwowe stadniny: Stadnina Koni Janów Podlaski, Stadnina Koni Michałów oraz Stado Ogierów Białka. Coraz więcej utytułowanych koni pojawia się u hodowców prywatnych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:09 Hodowla koni arabskich w Polsce rozpoczęła się na początku XVIII wieku. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku niewiele pozostało ze słynnych stadnin białocerkiewskich i innych kresowych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:10 Konie czystej krwi arabskiej, których hodowla w Polsce ma ponad 200-letnią tradycję, były już w XIX wieku sprzedawane do różnych krajów europejskich Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:10 Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, ówczesne Ministerstwo Rolnictwa wszystkie konie uratowane z działań wojennych, z różnych źródeł i różnych ras, rokujące nadzieje, że mogą być materiałem hodowlanym potrzebnym do odbudowy hodowli koni w Polsce, gromadziło w Janowie Podlaskim. Budynki i inne urządzenia były zniszczone, lecz pozostało bogate zaplecze w postaci łąk i pastwisk. Po odbudowie stajen i reorganizacji hodowli koni w Polsce, w Janowie Podlaskim pozostały konie czystej krwi arabskiej i półkrwi angloarabskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:11 W latach 30. XX wieku konie sprzedawano także do USA Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:12 II wojna światowa przyniosła stadninie wielkie straty. Podczas ewakuacji stadniny większość koni padła, uciekła lub została rozkradziona. Dzięki tym okazom, które udało się odzyskać, ponowiono próbę odbudowy stadniny. W roku 1944 hodowla została przeniesiona do Niemiec, dzięki czemu mogły przeżyć najcenniejsze konie. W roku 1946 konie powróciły do Polski, do Janowa powróciły w roku 1950. W 1960 stadnina w Janowie wznowiła sprzedaż koni za granicę, głównie do USA. Od roku 1969 na terenie stadniny organizowane są aukcje dla kupców zagranicznych, na których sprzedaje się konie z najważniejszych ośrodków hodowlanych w Polsce Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:13 Poza klasycznym pięknem, które reprezentuje koń arabski, jest to również koń użytkowy. W przeszłości używany był jako koń bojowy, umożliwiał wojownikom pokonywanie dużych dystansów. Pomimo lekkiej budowy, bywał wykorzystywany nawet jako koń roboczy. Obecnie przoduje w dyscyplinie rajdów długodystansowych, wyścigów czy w klasach „pleasure” (w rekreacji). Coraz więcej koni arabskich pojawia się w klasach western, w ujeżdżeniu i skokach. Są to bowiem konie bardzo wszechstronne, inteligentne oraz chętne do nauki i pracy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:17 arabski koń czystej krwi, arab, jedna z najstarszych ras koni gorącokrwistych; Typ: gorącokrwiste konie (jedna z najstarszych ras tego typu) Pochodzenie: Arabia Saudyjska (Półwysep Arabski) Wysokość w kłębie: od 145 cmod 155 cm wywodzi się z Płw. Arabskiego, gdzie była hodowana w czystości rasy już niemal 2 tys. lat p.n.e. W Europie od VIII w.; hodowla rasy rozwinęła się w XVIII i XIX w. Odznaczają się wyjątkową urodą — harmonijną budową oraz dużą wytrzymałością i szybkością; wysokość w kłębie 145–155 cm, maść siwa, gniada lub kasztanowata; nieduża wyrazista głowa, szyja dość długa, wysoko odsadzony ogon, płynne chody — szczególnie w kłusie; są rasą późno dojrzewającą i długowieczną. W przeszłości bojowe konie koczowniczych plemion beduinów z Bliskiego Wschodu; obecnie używane gł. w wyścigach konnych, rajdach długodystansowych i rekreacji konnej. Odgrywają dużą rolę w doskonaleniu i tworzeniu nowych ras — przy ich udziale powstały m.in. konie pełnej krwi ang., kłusaki orłowskie, konie lipicańskie, małopol. i wielkopol. Najliczniejsze hodowle arabów są w USA, Polsce, Francji, Anglii, Szwecji, Hiszpanii i Niemczech. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:35 gorącokrwiste konie, konie szlachetne, typ koni odznaczających się żywym temperamentem, dużą szybkością i lekką budową; głównie wierzchowe, np. konie czystej krwi arabskiej, konie pełnej krwi angielskiej, kłusaki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:40 Koń pełnej krwi angielskiej – jedna z podstawowych ras koni gorącokrwistych pochodząca z Anglii. Potocznie nazywany „folblutem“ (z niem. Vollblüter – pełnej krwi) lub „anglikiem“[potrzebny przypis]. Obecnie są to najszybsze konie na świecie, a rasa rozpowszechniła się na całym globie, wywierając wielki wpływ na niemalże wszystkie rasy obecnie hodowanych koni sportowych. Konie te hodowane są głównie w Anglii, Irlandii, USA, Japonii i Francji[1]. Często stosowane oznaczenie rasy: "xx". Napisy na tabliczkach imienia są czerwone. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:41 Koń pełnej krwi angielskiej jest eleganckim koniem o najwyższej wartości hodowlanej, długich kończynach oraz sierści o delikatnym, krótkim włosie. Głowa jest mała lub średnia, sucha i zwykle o prostym profilu. Jest to koń sportowy o lekkiej budowie ciała. Jego cechą charakterystyczną jest skośnie położona łopatka, która umożliwia większą szybkość w galopie. Pęciny są długie, suche i elastyczne. Wysokość w kłębie wynosi ok. 150-170 cm. Występują wszystkie podstawowe rodzaje umaszczenia, najczęściej gniade i kasztanowate Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:42 Ze względu na sposób selekcji w hodowli, nastawiony głównie na dzielność konia i szybkość w galopie i cwale, a nie na cechy fizyczne, u rasy tej występują częste wady postawy. Konie z częstymi kontuzjami kończyn przednich. Ich wyścigowy temperament jest bardzo widoczny na otwartych przestrzeniach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:42 wyścigi płaskie wyścigi z przeszkodami skoki przez przeszkody ujeżdżenie WKKW steeplechase polo wzmocnienie / uszlachetnienie rozmaitych ras w hodowli Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:44 Pierwsze konie wyścigowe sprowadzili na teren Brytanii Rzymianie. Wszystkie konie tej rasy selekcjonowane były także w czasach Tudorów i Stuartów w kierunku dzielności wyścigowej, tj. maksymalnej szybkości w cwale. Obecna rasa wywodzi się od ogierów orientalnych, które przybyły do Anglii w pierwszej połowie XVIII wieku. Były to: Godolphin Barb (Godolphin Arabian), Darley Arabian, Byerley Turk i Curwen Bay Barb. Wraz z 500 klaczami stworzyły trzon rasy. Prawdopodobnie na rozwój koni pełnej krwi miały wpływ także konie Irish Hobby[13]. W roku 1793 angielski ród Weatherbych zarejestrował je w pierwszej księdze stadnej "General Stud Book". Wczesne zwierzęta tego typu stanowiły zapewne mieszankę koni hiszpańskich, neapolitańskich i berberyjskich z domieszką krwi irish hobby (poprzednika connemary) oraz innych miejscowych kuców. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:53 Niezwykle romantyczne legendy otaczają Godolphina Barba, który podobno, nim odkryto jego wartość jako reproduktora, służył jako koń roboczy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:54 Ogier założycielski Darley Arabian sprowadzony został do Anglii z Aleppo w 1704 r., na początku panowania królowej Anny Stuart. Jemu właśnie przypisuje się powstanie nowej ery hodowli koni na wyspach brytyjskich. Stał w stadninie w East Yorkshire i dziś uznaje się go za najbardziej znaczącego protoplastę rasy. Skojarzenie go z klaczą Betty Leedes, pochodzącą z linii Leedes Arabian, zaowocowało narodzeniem Devonshire'a Flyinga Childersa – jednego z najszybszych koni w tym czasie. Ta sama klacz urodziła jeszcze Bleedinga lub Barlettsa Childersa, który z kolei był ojcem Squirta. Ten spłodził ogiera Marske – ojca sławnego Eclipse'a – najsławniejszego konia wyścigowego wszech czasów (nigdy nie przegrał na torze) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:55 Ogier założycielski Byerley Turk został zdobyty podczas bitwy z Turkami i używany był jako wierzchowiec przez kapitana Byerleya podczas wojen irlandzkich prowadzonych przez króla Williama. W 1690 r. przeszedł na emeryturę i został umieszczony w stadninie County Durham. Prawdopodobnie koń ten, często uważany za araba, miał pochodzenie turkmeńskie, należał zapewne do rasy achałtekińskiej. Był on ojcem ogiera Jig, za sprawą którego w roku 1758 urodził się ogier Herod. Ten wybitny reproduktor zapoczątkował z kolei linię koni wyścigowych, które wygrały w sumie ponad 1000 gonitw Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:58 Godolphin Barb, znany jako Godolphin Arabian, 1724-1754, arabski ogier z Maroka, jeden z trzech od których wywodzą się konie pełnej krwi angielskiej. Podarowany królowi Francji Ludwikowi XV, trafił do stadniny Francisa Godolphin, 2. hrabiego Godolphin. Przodek wielu słynnych koni arabskich. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:00 Irish Hobby – wymarła już rasa kuców, utworzona w Irlandii przed XIII wiekiem. Była podstawą hodowlaną wielu współcześnie istniejących ras, w tym między innymi dla kuców connemara, Irish Draught oraz prawdopodobnie dla Kuców Kerry Bog. Typ koni Palfrey w przedostał się do Irlandii i z czasem ewoluował w tę rasę. Rasa została wymieniona w 1375 roku przez poetę Johna Barbour, który nazwał ją w swoim wierszu hobynis. Wspomniał o nich także w swojej pracy Reliquiae Antiquae, mówiąc o ich prędkości: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:01 And one amang, an Iyrysch man, (I jeden spośród nas, Irlandzki człowiek) Uppone his hoby swyftly ran... (Na swoim szybkim hobby pobiegł) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:01 Klacze z irlandzkiej hodowli tej rasy prawdopodobnie dały początek rasy koniom pełnej krwi angielskiej. Istnieje wiele dowodów na to, że Irish Hobby zostały przywiezione do Anglii i Szkocji w różnych celach, w tym w celach wyścigowych: "są tak lekkie i szybkie" Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:02 Ten szybki i zwinny koń był również popularny podczas bitew i często stanowił część lekkiej kawalerii znanej jako Hobelars. Hobby było z powodzeniem wykorzystywane przez obie strony podczas wojen o niepodległość Szkocji. Angielski król Edward I próbował uzyskać przewagę, zapobiegając eksportowi koni tej rasy do Szkocji. Robert Bruce wykorzystał swoje konie tej rasy do walki partyzanckiej i organizował rajdy na 60-70 mil (97-113 km) pokonywanych w ciągu dnia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:04 Eclipse – kasztanowaty koń pełnej krwi angielskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:05 Eclipse urodził się 1 kwietnia 1764 roku, a ponieważ w tym dniu miało miejsce zaćmienie Słońca, więc nadano mu imię – Eclipse (ang. zaćmienie). Wprawdzie nie wiadomo gdzie dokładnie miały miejsce jego narodziny, jednak najprawdopodobniej było to w Windsor Forest, gdzie swoje stado miał William August, książę Cumberlandu. Po śmierci księcia koń, tak jak i inne, został wystawiony na aukcję, na której kupił go za 75 gwinei William Wildman. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:06 5 maja 1769 roku po pierwszym wygranym wyścigu połowę konia wygrał Irlandczyk Denis O’Kelly, choć niektóre źródła podają, że kupił ją płacąc 650 gwinei, a rok później odkupił drugą połowę za 1100 gwinei. Jak się okazało, był to dobry interes. Od 3 maja 1769 roku Eclipse wygrał wszystkie swoje wyścigi, których było 18. Po takiej serii wygranych, które często kończyły się kilkusetmetrową przewagą na mecie nad przeciwnikami, konkurenci nie chcieli wystawiać swoich koni do walki z Eclipse. W ten sposób dość szybko skończyła się jego kariera, i od tej chwili służył on jedynie jako reproduktor. Jednak i na tym zarobił jego właściciel 25 000 funtów. Eclipse padł na kolkę 26 lutego 1789 roku. Jego szczątki znajdują się w Jockey Club Museum w Newmarket. Royal Veterinary College szacuje, że aktualnie 80% koni wyścigowych jest jego potomkami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:07 Aktualnie badaniem muzealnych szczątków Eclipse zajmują się naukowcy z Royal Veterinary College i University of Cambridge. Chcą oni poznać DNA tego konia i dowiedzieć się dlaczego tak mocno górował nad innymi końmi Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:08 pełnej krwi angielskiej koń, folblut, anglik, rasa koni, wyhodowana na przeł. XVII i XVIII w. w Anglii jako konie wyścigowe; Typ: gorącokrwiste konie Pochodzenie: Wielka Brytania Wysokość w kłębie: od 160 cmod 175 cm rasa wywodzi się bezpośrednio od 3 orientalnych ogierów: The Berley Turk, The Darley Arabian i Godolphin Arabian Barb oraz 100 szlachetnych klaczy ze stajni król. tzw. Royal Mares; są rasą wcześnie dojrzewającą (1,5-roczne rozpoczynają trening, 2-letnie biorą udział w wyścigach); wysokość w kłębie 160–175 cm, maść gniada, kasztanowata, kara, rzadko siwa; poza wyścigami konie pełnej krwi angielskiej są znakomitymi końmi sport. w skokach i WKKW; mają szczególne znaczenie jako rasa ulepszająca w hodowli koni półkrwi; w Polsce w 10 stadninach państw. znajduje się ok. 600 klaczy tej rasy, świat. populacja liczy ponad 500 tys. klaczy; prócz Wielkiej Brytanii duże osiągnięcia w hodowli koni pełnej krwi angielskiej mają USA, Francja, Irlandia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:10 Koń angloarabski (Angloarab) – jedna z ras koni gorącokrwistych, pochodząca od konia angielskiego skrzyżowanego z koniem arabskim. Cechuje go gorący temperament i inteligencja. Konie tej rasy odnoszą ogromne sukcesy w sporcie jeździeckim. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:11 Symboliczne oznaczenie rasy: „xxoo” („xx” – pełna krew angielska, „oo” – czysta krew arabska). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:13 Historia koni angloarabskich z dominującej hodowli we Francji związana jest z końmi orientalnymi, które pojawiły się w południowej Francji wraz z przybyciem Maurów do Hiszpanii. Konie orientalne przywozili ze sobą także krzyżowcy powracający z Bliskiego Wschodu. Konie te początkowo próbowano krzyżować na południu Francji. W czasach napoleońskich, konie orientalne zgromadzono na rozkaz Napoleona w stadninie Pompadour. Wzorując się na hodowli koni angloarabskich z Zweibrücken, prowadzonej przez księcia Palatynatu Christiana IV, dyrektor stadniny Eugène Gayot stworzył francuską hodowlę angloarabów na wysokim poziomie. Hodowla tych koni stała się popularna również w Wielkiej Brytanii i w Polsce Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:13 Koń angloarabski łączy zalety rasy arabskiej i angielskiej. Głowa jest szlachetna, a szyja dobrze zbudowana. Łopatki długie i ukośne, kłąb wyraźny, grzbiet mocny. Klatka piersiowa głęboka. Mocny, dobrze umięśniony, lekko ścięty zad. Ogon noszony elegancko. Suche kończyny o wyraźnych stawach, kopyta małe i twarde. Postawa kończyn bywa nieprawidłowa. Wysokość w kłębie: 155-165 cm. Umaszczenie najczęściej kasztanowate, gniade i siwe Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:14 Konie te bywają trudne do opanowania. Ich temperament jest po części odziedziczony po „ognistych” i bardzo energicznych koniach rasy angielskiej. Angloaraby są szybkie, zwinne i wyczulone na działanie pomocy jeździeckich. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:15 Konie angloarabskie hoduje się głównie we Francji, Wielkiej Brytanii oraz w Polsce. Hodowla angielska tych koni ustępuje hodowli francuskiej, która może być uważana za dominującą w tej dziedzinie. W Wielkiej Brytanii koń ten może być wpisany do księgi stadnej, gdy ma co najmniej 1/8 krwi arabskiej, natomiast we Francji – 1/4. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:16 Największe stajnie hodowlane we Francji to: Pompadour, Tarbes, Pau, Gelos Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:16 W Polsce konie te hoduje się głównie w stadninach w Walewicach i Ochabach. W latach międzywojennych hodowano je też w Janowie Podlaskim; obecnie hoduje się tam konie półkrwi angloarabskiej. W roku 1947 sprowadzono do stadnin w Gałowie, Nieświatowie, Mchowie i do Państwowego Zarządu Nieruchomości Ziemskich Okręgu Ziemi Lubuskiej konie angloarabskie z Francji Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:22 Angloarab francuski, pochodzi z Francji. Wyhodowane zostały około roku 1843 przez lekarza weterynarii E. Gayota w stadninach w Le Pin i Pompadour. Cechy pokrojowe i charakterologiczne tego konia zostały utrwalone przez trzy ogiery czystej krwi arabskiej – Massouda (1814-1843), tureckiego Aslana i Prismea (1890 -1917) oraz klacze pełnej krwi angielskiej Daer, Selim Mare i Comus Mare. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:22 Angloaraby francuskie mają głowę o szlachetnym wyglądzie, a także muskularną, łagodnie wygietą w łuk szyję ładnie osadzoną na szerokiej i głębokiej klatce piersiowej i długich skośnie opadających łopatkach. Kłąb jest dość wysoki a grzbiet prosty, proporcjonalnej do reszty ciała budowy, zad płaski oraz muskularny, z dobrze osadzonym i noszonym ogonem. Najczęściej spotykanym umaszczeniem jest kasztanowate, chociaż bywają osobniki gniade lub siwe. Wysokość w kłębie waha się od 155 do 167,5 cm. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:24 Angloarab Shagya (nazwa w innych językach odpowiada często terminowi: Arab Shagya) – szlachetny koń o gorącym temperamencie i urodzie typowej dla koni arabskich, lecz większy i silniejszy od nich. Najczęściej maści siwej. Pochodzi z Węgier, gdzie nadal jest hodowany. Inne ośrodki hodowlane rozmieszczone są w krajach dawnej monarchii austro-węgierskiej i w Niemczech Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:25 Konie te zostały wyhodowane w czasach monarchii austro-węgierskiej w celu uzyskania koni kawaleryjskich i lekkich zwierząt powozowych, w węgierskiej stadninie państwowej Babolna. Zgromadzono tam ponad 100 klaczy matek pochodzenia głównie arabskiego, jak również węgiersko-mołdawskich, lipicańskich i kladrubskich. Klacze kojarzono z ogierami arabskimi i przeprowadzano selekcję hodowlaną Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:25 Po rozpadzie monarchii austro-węgierskiej, pogłowie tych koni rozdzielono między powstałe kraje. Babolna pozostała najważniejszym ośrodkiem hodowli angloarabów Shagya. Od lat 60. XX wieku popularność rasy zaczęła rosnąć, po wcześniejszym okresie zapomnienia w czasach powojennych Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:26 Do najważniejszych założycieli rasy należą: Shagya – siwy ogier z Damaszku, wyhodowany przez Beduinów z plemienia Bani-Saher, Siglavy, Gazlan, Dahoman i O'Bajan Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:27 Dzięki wytrzymałości, lekkości i innym zaletom chodów, konie te dobrze sprawdzają się w sportach jeździeckich. Wykorzystywane są także w jeździe rekreacyjnej oraz do uszlachetniania innych typów koni Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:28 angloarabski koń, angloarab, rasa koni gorącokrwistych w typie wierzchowym; Typ: gorącokrwiste konie Pochodzenie: Francja (1. połowa XIX w.) Wysokość w kłębie: od 155 cmod 165 cm powstała we Francji w 1. poł. XIX w. w wyniku krzyżowania koni pełnej krwi ang. z arabskimi końmi czystej krwi; wysokość w kłębie 150–160 cm; umaszczenie najczęściej gniade, kasztanowate lub siwe. Od poł. XIX w. sprawdzane w wyścigach; dawniej były wykorzystywane gł. przez kawalerię, a także do pracy w transporcie i rolnictwie. Konie tej rasy nadają się do wszystkich konkurencji jeździeckich, zwłaszcza w WKKW. Często są wykorzystywane do uszlachetniania innych ras; w Polsce największy wpływ miały na hodowlę koni małopolskich. Hodowla koni angloarabskich jest najbardziej rozwinięta we Francji, także w Polsce, Anglii, Włoszech, Niemczech i na Węgrzech. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:31 wierzchowy koń, typ lekkiego, eleganckiego konia; głównie konie pełnej krwi angielskiej, niekiedy także angloaraby i konie półkrwi; wysokość w kłębie 142–153 cm; maści wszystkie jednolite; odznacza się doskonałą prezencją, zrównoważonym temperamentem i prawidłowym ruchem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:52 polo, zespołowa gra sport. dla 2 drużyn po 4 zawodników dosiadających koni; rozgrywana na boisku szer. 146 m (boisko otoczone bandami) lub 183 m (bez band), dł. — 275 m; gra polega na umieszczeniu w bramce bez poprzeczki (szer. 2,44 m, dawniej 7,32 m) drewnianej lub plastykowej piłki (o masie 99–128 g), uderzanej zwykle bambusowym (ob. też z włókna szklanego) kijem (długość 1,2–1,4 m), który jest zakończony młoteczkiem (drewnianej lub bambusowym); mecz składa się z 4–8 cz. po 7,5 min; p. wywodzi się z Azji; w starożytności w gry podobne do współcz. p. grano m.in. w Persji, Chinach, Indiach, Turkiestanie i Tybecie; w XIX w. oficerowie bryt. w Indiach uczestniczyli w cyklicznym turnieju o Puchar Międzyregimentowy; na przeł. XIX i XX w. p. zdobywało coraz większą popularność także w USA; 1908, 1920, 1924 i 1936 p. było dyscypliną olimpijską; od 1949 są organizowane mistrzostwa świata; jest uprawiane m.in. w: Wielkiej Brytanii, USA, Argentynie, Australii, Nowej Zelandii, Meksyku i RPA); w Polsce p. było uprawiane w kilku wojsk. klubach przed II wojną świat.; po 1945 nie uprawiane. Istnieją też inne odmiany gry w p., m.in. p.: rowerowe, halowe, mong., na słoniach, na śniegu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:54 Polo – gra rozgrywana konno na trawiastym boisku przez dwie czteroosobowe drużyny, których gracze dążą – używając długich kijów, tzw. malletów – do umieszczenia w bramce przeciwnika drewnianej, białej kuli, wielkości pomarańczy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:54 Gra powstała w Azji Środkowej (tereny obecnego Iranu i Turkmenistanu. W średniowieczu była popularna już w całej Azji. Do Europy dotarła w XIX wieku przez stacjonujące w Indiach wojska brytyjskie, które nadały jej obecną nazwę. Dotąd gra znana była jako „Sagol Kangjei". Polo było dyscypliną olimpijską podczas igrzysk olimpijskich: 1900, 1908, 1920, 1924 oraz 1936. Organizowane są także mistrzostwa świata w polo. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:55 Celem gry jest wbicie do bramki rywala (szerokość 7,32 m) piłki, za pomocą malleta. W grze uczestniczą dwie drużyny, liczące po 4 zawodników, rozgrywające mecz konno. Boisko o wymiarach 275 × 183 m jest zazwyczaj trawiaste. W polo można grać również na boiskach o wymiarach 100 × 50 m, wówczas jest to „arena polo”, a gra się po 3 zawodników. W meczu rozgrywa się od 4 do 8 części trwających 7,5 minuty tzw. czakerów, 6,5 minut na arena polo. Między nimi są 3-minutowe przerwy, które zwykle wystarczają na zmianę konia. Zawodnik, grający w polo korzysta zwykle z 4 koni podczas meczu. Za każdym razem po wbiciu piłki do bramki, czyli zdobyciu „gola”, zawodnicy zamieniają się połowami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 21:55 Ponieważ jest to męcząca i urazowa gra, wykorzystuje się do niej najczęściej konie pełnej krwi angielskiej lub konie argentyńskie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:04 woltyżerka [fr.], akrobatyczne ćwiczenia na galopującym koniu, uprawiane niegdyś w wojskach konnych w celach ćwiczebnych, obecnie gł. pokazy cyrkowe; od 1983 w. jest uznawana także przez Międzynar. Federację Jeździectwa za dyscyplinę sport.; oceniana przez sędziów w konkurencji indywidualnej i zespołowej (8 osób), w programie obowiązkowym i dowolnym; od 1985 mistrzostwa Europy, od 1986 mistrzostwa świata. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:06 Woltyżerka – dyscyplina jeździecka, obecnie jako jedna z 7 dyscyplin wspierana jest przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI). W dyscyplinie tej zawodnik lub grupa zawodników wykonuje zróżnicowane ćwiczenia gimnastyczne i akrobatyczne na galopującym, kłusującym lub stępującym koniu, prowadzonym na lonży. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:07 Współczesna woltyżerka nie jest jednak wyłącznie odrębną dyscypliną; podobnie jak w czasach dawniejszych, stanowi często element przygotowań w uprawianiu innych dyscyplin jeździeckich: jako element nauki jazdy konnej początkujących oraz jako część treningu dla zaawansowanych Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:08 Początki popisów akrobatycznych i tanecznych wykonywanych na przemieszczającym się koniu sięgają starożytności. Przez wieki uprawiane były także dla zapewnienia sprawności poruszania się na koniu podczas walki. Obecna nazwa wywodzi się z czasów renesansu i pochodzi od francuskiego słowa "la Voltige" ("voltiger") (akrobacja; podlatywać). W epoce renesansu woltyżerka stanowiła część musztry jeździeckiej oraz była ćwiczeniem zwinności uprawianym przez szlachtę i rycerstwo Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:08 W latach 20. XX wieku do uprawiania woltyżerki, będącej domeną szkoleniowców wojskowych, dopuszczono dzieci i młodzież, dzięki czemu stała się ona sportem umożliwiającym kontakt z koniem od najmłodszych lat. W roku 1920 dyscyplina woltyżerki pojawiła się jednorazowo na Igrzyskach Olimpijskich w Antwerpii Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:09 Współczesna woltyżerka ma swoje korzenie w Niemczech, gdzie w czasach powojennych zaczęto traktować ją jako przygotowanie młodzieży do uprawiania sportów konnych. Organizacja FEI uznała woltyżerkę za dyscyplinę oficjalną w roku 1983. W tym samym roku rozegrano w Niemczech pierwsze drużynowe zawody woltyżerki, a w roku 1986 – pierwsze indywidualne. Pierwsze Mistrzostwa Europy odbyły się w roku 1984 w Austrii. Woltyżerka pojawiła się także na Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles (1984) i w Atlancie (1996), lecz jedynie jako konkurencja pokazowa Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:10 Konkursy woltyżerki rozgrywane są indywidualnie, zespołowo (4-8 zawodników) lub w parach i polegają na wykonywaniu ćwiczeń na koniu w idealnej równowadze i harmonii z jego ruchem. Lonżujący lonżuje konia po okręgu o średnicy min. 15 m. Ćwiczenia wykonywane są w galopie lub w stępie, w zależności od poziomu zaawansowania zawodników i często wraz z podkładem muzycznym. Zawodnicy indywidualni mogą korzystać z tego samego konia. W trakcie zawodów rozgrywa się: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:11 program obowiązkowy – dla zawodników indywidualnych i zespołowych, należy w określonym czasie wykonać określone ćwiczenia, których ocena podobna jest do oceny w konkursach gimnastyki akrobatycznej; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:11 program dowolny – złożony z dowolnych ćwiczeń w układzie; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:12 program techniczny – dla zawodników indywidualnych i par, obecny w zależności od poziomu trudności konkursu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:12 Rząd konia do woltyżerki składa się z: ogłowia wędzidłowego, dwóch wypinaczy, pasa woltyżerskiego z podkładką i przystułami, lonży i bata do lonżowania. Stosuje się także derki ochronne. Dopuszcza się użycie bandaży i ochraniaczy nóg końskich Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:13 Dyscyplina woltyżerki pojawiła się w Polsce w latach 80. XX wieku, chociaż podobnie jak w innych krajach, treningi woltyżerskie obecne były wcześniej, na przykład w sekcji sportowej Stada Ogierów w Sierakowie. Pierwszymi uprawiającymi ją jako odrębną dyscyplinę były zawodniczki sekcji akrobatyki sportowej działającej przy Stadninie Koni w Jaroszówce. Trenerka sekcji, Hanna Kaczyńska, we współpracy z trenerem i zawodnikiem ujeżdżenia Andrzejem Sałackim, pomysłodawcą wprowadzenia tej dyscypliny w sekcji, w niespełna pół roku przygotowali zawodniczki do startu w Mistrzostwach Świata w Szwajcarii (1986). Drużyna sekcji woltyżerki z Jaroszówki w kolejnych latach odnosiła sukcesy, m.in: dwa brązowe medala Mistrzostw Świata w Ebreichsdorf (Austria, 1988 r.), w Heilbronn (Niemcy, 1992 r.) i brązowy medal Mistrzostw Europy w Hadze (Holandia, 1993 r.). Sukcesy te spowodowały zainteresowanie dyscypliną w kraju i utworzenie kolejnych sekcji woltyżerki w Ochabach, Łącku i Józefinie. Prowadzona przez Jana Ratajczaka sekcja z Klubu Jeździeckiego Aromer w Józefinie w roku 2003 zdobyła brązowy medal Mistrzostw Europy we Francji (w Saumur) Polska była też gospodarzem Mistrzostw Europy w Woltyżerce w roku 1989 w Drzonkowie i w roku 2001 w Poznaniu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:18 Podpór tyłem – wykonywany bezpośrednio po młynku do siadu tyłem Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:18 Zeskok odwrotny do wewnątrz (przełożenie nogi do wewnątrz) – ćwiczenie obowiązujące do Brązowej Odznaki Woltyżerskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:19 Podpór przodem – ćwiczenie obowiązujące do Brązowej Odznaki Woltyżerskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:20 Siad podstawowy – ćwiczenie obowiązujące do Brązowej Odznaki Woltyżerskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:21 Klęk – ćwiczenie obowiązujące do Brązowej Odznaki Woltyżerskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:22 Flaga – ćwiczenie obowiązujące do Brązowej Odznaki Woltyżerskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:22 Wskok – ćwiczenie obowiązujące do Brązowej Odznaki Woltyżerskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:23 1/2 młynka do siadu tyłem – ćwiczenie obowiązujące do Brązowej Odznaki Woltyżerskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:25 ujeżdżenie, konkurencja jeździecka polegająca na ocenianym przez sędziów przejeździe po czworoboku (20×60 m); zawiera m.in. pokaz różnych chodów koni, zwrotów, zatrzymań i zmian kierunków jazdy; wchodzi w skład wszechstronnego konkursu konia wierzchowego (WKKW). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:27 Ujeżdżenie, dresaż (z fr. dressage, tresura) – olimpijska konkurencja jeździectwa wspierana przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI). W nowoczesnym ujeżdżeniu jeździec i koń wykonują serię określonych wcześniej ruchów, zwanych figurami, na czworokątnej arenie, zwanej czworobokiem. Znajomość podstaw tej dyscypliny jest konieczna przy uprawianiu innych dyscyplin jeździeckich, na przykład skoków. Ujeżdżenie jest też jedną z trzech prób, jakie obejmuje wszechstronny konkurs konia wierzchowego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:28 Zainteresowanie rozwijaniem naturalnych możliwości konia sięga starożytności. W XVI wieku powstała klasyczna szkoła jazdy, w której najpierw szkolono konia „z ziemi” przy pomocy długich wodzy. W XIX wieku popularność zyskało ujeżdżenie, na którego kształtowanie wpływ mieli jeźdźcy z Hiszpańskiej Szkoły Jazdy w Wiedniu oraz Cadre Noir we Francji Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:28 Pierwsze zawody zorganizowano w 1873 w Bratysławie w celu utrwalenia schematu klasycznego jeździectwa i przedstawienia najważniejszych celów treningu młodego konia wierzchowego. Od 1963 rozgrywane są Mistrzostwa Europy, a od 1966 Mistrzostwa Świata Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:29 Od początku lat 80. XX wieku wprowadzono programy dowolne z muzyką (tzw. Kür). Jeździec wykonuje w nich własny program ułożony z określonego zestawu ruchów i figur (w zależności od klasy trudności programu) z odpowiednio dobranym podkładem muzycznym; program dowolny zawiera jednakże określone elementy obowiązkowe Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:29 Celem ujeżdżenia jest harmonijny rozwój naturalnych możliwości i zdolności konia zrównoważonego, elastycznego, dobrze i szybko reagującego na polecenia. Szkolenie konia powinno prowadzić do doskonalenia jego naturalnej równowagi, zachowania elastyczności ruchów oraz wyrobienia posłuszeństwa i chęci współpracy z jeźdźcem. Koń i jeździec powinni reprezentować wspólnie harmonię i elegancję, płynność ruchów, spokój, równowagę i wzajemne porozumienie. Wyszkolenie konia ujeżdżeniowego wymaga cierpliwości, wyczucia jego psychiki i wielu lat treningu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:30 Koń powinien pozwolić jeźdźcowi wygodnie siedzieć, reagując posłusznie i z zaufaniem na pomoce pozostając całkowicie wyprostowany w ruchu po liniach prostych i odpowiednio wygięty przy jeździe po łukach. Powinien sprawiać wrażenie, że wykonuje stawiane mu zadania z własnej woli. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:32 Konkursy ujeżdżenia odbywają się w skali międzynarodowej i krajowej. Konkursy krajowe podzielone są na klasy (według stopnia trudności): L, P, N, C, CC i CS. Każda klasa dzieli się na programy opisujące obowiązkowe ruchy, jakie zawodnik i koń powinni wykonać na czworoboku. Zawody organizowane przez FEI w ramach mistrzostw świata, kontynentu, a także igrzysk olimpijskich rozgrywane są w formule konkursów Grand Prix, Grand Prix Special i Grand Prix Kur (dowolny) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:33 We wszystkich klasach, jeździec i koń prezentują figury i chody (zebrane, robocze, pośrednie, wyciągnięte): stęp, kłus i galop, płynne przejścia pomiędzy chodami oraz zmiany tempa. W zależności od poziomu trudności konkursu, obecne są też inne elementy programu, na przykład ciąg, lotna zmiana nogi (co cztery/trzy/dwie/jedno foule), pasaż, piaff, piruet. "Wszystkie ruchy konia winny być wykonane przy użyciu niewidocznych pomocy i bez widocznego wysiłku ze strony zawodnika". Konkursy w niższych klasach oceniane są przez jednego sędziego; w klasach wyższych oceny wystawia trzech lub pięciu sędziów. Sędzia ocenia zawodnika na 10-punktowej skali. Ocena końcowa zawodnika jest sumowana i podawana w procentach; zwycięża ten, którego wynik jest najwyższy. Kobiety współzawodniczą z mężczyznami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:33 Konkursy w ujeżdżeniu rozgrywane są na piaszczystym (czasem trawiastym) czworoboku o wymiarach 20 × 40 m (niższe klasy) lub 20 × 60 m (wyższe klasy). Czworobok jest oznaczony 12 tablicami z literami, które umieszczone są na ogradzających plac szrankach (niskich białych płotkach). Litery wskazują miejsca wykonania figur (koła, wolty, ósemki, wężyki i serpentyny) i innych elementów programu. Po wjeździe na czworobok, zawodnika obowiązuje ukłon Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:34 Strój zawodnika i rząd konia określają przepisy jeździeckie. W zawodach wyższej rangi, strój zawodnika składa się obowiązkowo z: czarnego lub granatowego fraka (na zawodach regionalnych i do klasy CC może to być marynarka), cylindra, białych lub kremowych bryczesów, plastronu lub krawata, rękawiczek, długich czarnych butów i ostróg. Ochronne nakrycie głowy (kask jeździecki) jest dozwolone we wszystkich klasach i obowiązkowe dla juniorów. Jeźdźcy uprawnieni do noszenia munduru mogą w nim występować na zawodach, zamiast ukłonu obowiązuje wówczas salutowanie. W niższych klasach wymagane jest kiełznanie wędzidłowe lub bezwędzidłowe w klasie LL, w wyższych – munsztukowe. Obowiązuje siodło ujeżdżeniowe, czyli o wydłużonych tybinkach, do jazdy na długich puśliskach. Używanie bata (tylko ujeżdżeniowego – do 120 cm dla koni i 100 cm dla kuców) jest dozwolone jedynie na zawodach krajowych. Nie dopuszcza się stosowania wytoków, napierśników i innych środków pomocniczych, nawet ochraniaczy nóg końskich czy bandaży. Koń musi być zadbany i czysty, a jego grzywa zapleciona Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:35 Dyscyplina ujeżdżenia, jako jedyna dyscyplina jeździecka, od roku 1996 stanowi część igrzysk paraolimpijskich. Od roku 2006 dyscyplina ujeżdżenia dla osób niepełnosprawnych jest także regulowana przez FEI, która jest jedyną międzynarodową federacją sportową nadzorującą obie odmiany konkurencji. Organizowane są krajowe i międzynarodowe zawody w parajeździectwie. Podobnie, jak w dyscyplinie powożenia, zasady rozgrywania konkursów pozostają niezmienione, a współzawodnicy są dobierani w grupy w zależności od ich siły i sprawności fizycznej dla sprawiedliwej konkurencji. Zgłoszenia rozpatrywane są przez FEI indywidualnie i na ich podstawie dopuszcza się używanie dodatkowych pomocy Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:37 Koń hanowerski – koń gorącokrwisty o harmonijnej budowie ciała. Występują wszystkie rodzaje maści. Znakowane piętnem. Uzyskuje wysokość około 162 – 175 cm. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:38 W roku 1714 Hanower stał się częścią Imperium brytyjskiego wskutek ślubu księcia regenta z królową angielską. Dzięki temu w hanowerskiej hodowli koni wcześnie przystąpiono do krzyżowania z końmi pełnej krwi angielskiej. Gdy inne hodowle rozpoczynały dopiero krzyżowanie uszlachetniające pełną krew, pogłowie koni hanowerskich było już w okresie konsolidacji – ustalenia i stabilizacji cech dziedzicznych. Ogiery hanowerskie wprowadzano więc do innych hodowli jako element szlachetny. Stadnina krajowa w Celle wyhodowała do czasów motoryzacji wiele bardzo dobrych koni roboczych i kawaleryjskich. Później szybko i z powodzeniem zmieniła kierunek na produkcję nowoczesnych koni do sportu jeździeckiego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:39 Koń lipicański – niezbyt duży, raczej masywny koń o zwięzłej budowie i wysoko osadzonej, silnie umięśnionej szyi. Profil głowy bywa lekko wypukły, co wskazuje na domieszkę krwi ras hiszpańskich u lipicanów. Maść najczęściej siwa, grzywa pofalowana. Lipicany rodzą się skarogniade lub kare, dopiero między 6. a 10. rokiem życia ich maść zmienia się na siwą. Tylko nieliczne z nich pozostają na zawsze kare. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:40 Rasa wzięła nazwę od stadniny, w której została wyhodowana – Lipicy w Słowenii, założonej w 1580. Rasa powstała z rodzimych koni Karster krzyżowanych z końmi hiszpańskimi i neapolitańskimi. Do dziś hodowane są tam silne konie, nie zawsze siwe, do zaprzęgu i jazdy wierzchem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:40 Innym centrum hodowli tej rasy jest austriacka stadnina koni w Piber, skąd pochodzą młode konie kierowane do najbardziej znanego miejsca użytkowania lipicanów – Hiszpańskiej Szkoły Jazdy w Wiedniu. Szkoli się w niej ogiery zgodnie z kanonami klasycznej szkoły jazdy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:41 Pochodzenie: Austro-Węgry / Słowenia Wysokość w kłębie: 148–160 cm Umaszczenie: siwe, rzadziej kare i gniade Pokrój: zwarta budowa, silnie umięśniony zad, suche i mocne kończyny Charakter: posłuszny, inteligentny, wyniosły Użytkowanie: Hiszpańska Szkoła Jazdy Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:43 skoki przez przeszkody, konkurencja jeździectwa; rozgrywana na torach przeszkód (tzw. parcoursach) ustawionych na hipodromie; są rozgrywane m.in. konkursy: dokładności — celem jest bezbłędne pokonanie przeszkód w określonym czasie (za błędy otrzymuje się punkty karne); szybkości — za błędy dodatkowe sekundy doliczane do czasu przejazdu; potęgi skoku — zwiększa się wysokość przeszkód w kolejnych przejazdach. Na międzynar. zawodach (CSIO) najważniejsze są konkursy: Puchar Narodów (zespoły po 4 jeźdźców) oraz Grand Prix — konkurs dokładności dla najlepszych jeźdźców; indywidualny konkurs s.p.p. jest dyscypliną olimpijską od 1900, drużynowy — od 1912; od 1953 są rozgrywane mistrzostwa świata, od 1957 — mistrzostwa Europy Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:45 Skoki przez przeszkody – olimpijska konkurencja jeździectwa, jedna z siedmiu wspieranych przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI). W tej konkurencji, koń i jeździec pokonują przeszkody ustawione na torze zwanym parkurem z jak najmniejszą liczbą błędów Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:45 Skoki przez przeszkody wywodzą się z XVIII wiecznej tradycji polowań na lisy i współzawodnictwa pomiędzy ich uczestnikami. Pierwsze oficjalne zawody w skokach odbyły się w 1864 roku w Dublinie. Od 1900 roku (olimpiada w Paryżu), czyli już od drugiej olimpiady nowożytnej, jest to dyscyplina olimpijska. Pierwszy konkurs skoków w Polsce rozegrano w 1880 roku w Warszawie. Na początku XX wieku zaczęto stosować rodzaj dosiadu, umożliwiający koniowi skakanie w warunkach zbliżonych do naturalnych. Rewolucyjną w tamtych czasach pozycję skokową wprowadził kapitan Federico Caprilli Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:46 Celem zawodów jest sprawdzenie umiejętności, dokładności i wytrenowania konia skaczącego pod jeźdźcem. Konkurencja polega na tym, że na parkurze ustawia się kilka lub kilkanaście przeszkód, które jeździec wraz ze swym koniem musi pokonać w określonej kolejności oraz normie czasu, z jak najmniejszą liczbą zrzutek i przypadków nieposłuszeństwa konia tak zwanego wyłamania lecz w konkursie skoków w zawodach WKKW kończy się to dyskwalifikacją. Za każdy błąd para koń i jeździec otrzymuje punkty karne. Zwycięża ten, kto zgromadził jak najmniejszą liczbę punktów karnych, a w przypadku wyrównanego wyniku, ten kto pokona tor w krótszym czasie. Istnieje wiele rodzajów konkursów: w niektórych zwycięzcy wyłaniani są w dogrywkach; są też konkursy pozwalające na zbieranie punktów bonifikacyjnych oraz takie, w których priorytetowy jest czas przejazdu. Kobiety współzawodniczą z mężczyznami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:47 stnieje wiele rodzajów przeszkód, a te najczęściej spotykane to: stacjonata, okser, triplebarre, mur, oraz rów z wodą. W zależności od klasy i rodzaju konkursu, na parkurze ustawionych jest od 7 do 13 przeszkód – pojedynczych lub wchodzących w skład kombinacji, czyli tzw. szeregów. Przeszkody są ponumerowane zgodnie z kolejnością pokonywania; wyjątek stanowią niektóre konkursy specjalne. Dodatkowo, linia startu i mety, przeszkody oraz przejazdy obowiązkowe oznaczane są chorągiewkami białymi i czerwonymi. Zawodnik musi pokonać te części toru pomiędzy chorągiewkami, mijając czerwone po swojej prawej, a białe po lewej stronie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:51 pierwsze nieposłuszeństwo konia: 4 punkty karne Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:52 drugie nieposłuszeństwo konia: 4 punkty karne Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:52 trzecie nieposłuszeństwo konia: eliminacja Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:57 po trzecim nieposłuszeństwie konia można wykonać tak zwany skok posłuszeństwa na dowolnie wybranej przeszkodzie parkuru lecz i tak następuje dyskwalifikacja Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:58 przekroczenie normy czasu: za każde rozpoczęte 4 sekundy – 1 punkt karny, w rozgrywkach za każdą rozpoczętą sekundę – 1 punkt karny (punkty karne mogą mieć wartości ułamkowe) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:59 dwukrotne przekroczenie normy czasu: eliminacja Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:00 upadek jeźdźca lub jeźdźca i konia: eliminacja Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:01 nadużywanie pomocy jeździeckich; bicie konia często kończy się dyskwalifikacją Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:02 W konkursach od 130 cm włącznie (klasa C i powyżej oraz międzynarodowe zawody FEI) dopuszczalne jest tylko jedno nieposłuszeństwo konia; drugie powoduje eliminację z konkursu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:03 Eliminacja różni się od dyskwalifikacji podstawami do jej stosowania oraz tym, że dotyczy tylko jednego konkursu i niemożności jego kontynuowania. Dyskwalifikacja może natomiast dotyczyć całych zawodów i wszystkich rozgrywanych w ich ramach konkursów Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:38 Co najmniej 50% przeszkód musi mieć wymiar odpowiadający klasie konkursu. Pozostałe przeszkody mogą być o 5 cm wyższe lub niższe Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:38 W niektórych konkursach (potęgi skoku, 6 barier) przeszkody mogą mieć nawet ponad 2 metry wysokości. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:39 Czasem, na zawodach towarzyskich (najniższej rangi) są spotykane również klasy Mini LL, które muszą być niższe niż 90 centymetrów. Stadnina organizująca je sama wybiera wysokość przeszkód. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:40 Najważniejszą imprezą sportową w skokach przez przeszkody jest letnia olimpiada (rozgrywana od 1900 roku), mistrzostwa świata (rozgrywane od 1957 roku), Puchar Świata, a także mistrzostwa kontynentów i regionów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:41 Reprezentacje narodowe każdego roku walczą w seriach konkursów o Puchar Narodów. Zawody te są rozgrywane podczas Międzynarodowych Oficjalnych Zawodów Konnych (CSIO). W konkursie z każdej drużyny narodowej startuje po czterech jeźdźców, a w końcowej klasyfikacji odrzuca się najsłabszy wynik. Drużyny złożone z kilku par koń – jeździec biorą także udział w sztafetach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:42 Konkursy w skokach przez przeszkody rozgrywane są na różnych zasadach, a podczas jednych zawodów organizuje się często kilka lub kilkanaście konkursów. Różnorodność torów przeszkód i stopnia trudności stanowią o atrakcyjności zawodów z perspektywy widzów oraz o zainteresowaniu zawodników. Techniczne i prawne warunki uczestnictwa w konkursach są jednakowe dla wszystkich uczestników Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:43 W zawodach obowiązuje limit startów dla konia, który wynosi 2 starty dziennie (w zawodach trwających 3 dni i więcej, od 3 dnia włącznie – tylko 1 start). Start konia w 2 nawrocie konkursu dwunawrotowego jest wykorzystaniem limitu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:44 Istnieje wiele rodzajów konkursów w skokach przez przeszkody, organizowanych na różnych zasadach. Należą do nich m.in.: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:44 Konkurs zwykły – zawodnicy z jednakową liczbą punktów karnych klasyfikowani są według czasu przejazdu – wygrywa zawodnik który uzyskał najkrótszy czas przejazdu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:45 Konkurs dokładności ma założoną normę czasu, ale o miejscu w klasyfikacji decyduje nie czas, a liczba punktów karnych zgromadzonych podczas przejazdu. Jeźdźcy, którzy zdobyli tę samą liczbę punktów karnych zajmują miejsca ex aequo. Aby wyłonić zwycięzcę, przeprowadza się rozgrywkę na zasadzie konkursu zwykłego. Lub losowanie miejsc. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:46 Konkurs na szybkość to konkurs sędziowany według tabeli punktacji C. Polega ona na tym, że popełnione błędy są przeliczane na karne sekundy i dodawane do czasu przejazdu, a nieposłuszeństwa konia (pierwsze lub drugie) skutkują jedynie odpowiednio dłuższym czasem przejazdu. Konkursem takim jest np. konkurs myśliwski, w którym dodatkowo jeździec sam wybiera trasę przejazdu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:46 Konkurs składa się z dwóch nawrotów, które zawodnik musi pokonać dosiadając tego samego konia. Tory przeszkód mogą być identyczne lub różnić się w poszczególnych nawrotach. W zależności od ustaleń danych zawodów, w drugim nawrocie uczestniczą wszyscy zawodnicy, którzy ukończyli nawrót pierwszy, lub też ich część (nie mniej niż 25% i wszyscy, którzy ukończyli pierwszy nawrót bezbłędnie). Zwycięzców wyłania się zgodnie z punktami karnymi i czasem uzyskanym w rozgrywce Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:47 Konkurs ten jest rozgrywany w dwóch fazach, następujących bezpośrednio po sobie. Linia mety pierwszej fazy (7 do 9 przeszkód) jest jednocześnie linią startu drugiej fazy (4 do 6 przeszkód). Po zakończeniu pierwszej fazy, przejazd kontynuują w drugiej fazie jedynie ci zawodnicy, którzy pokonali pierwszą bezbłędnie i w normie czasu. Każda z faz może być organizowana na zasadach różnych konkursów (np. dokładności i zwykłego lub dokładności i prędkości) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:48 Konkurs potęgi skoków polega na pokonywaniu coraz wyższych przeszkód, sięgających nawet ponad dwa metry (minimum 140 cm). Rekord należy do Chilijczyka Alberta Larraguibela na koniu Huaso w 1949 roku i wynosi 247 cm. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:48 W sztafetach współzawodniczą zespoły złożone z 2 albo 3 zawodników, którzy razem wjeżdżają na parkur. Zawodnicy kolejno rozpoczynają przejazdy, a czas przejazdu wszystkich jest liczony wspólnie. Eliminacja jednego członka powoduje eliminację całego zespołu. Istnieje kilka wersji tego konkursu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:49 Konkursy z Jokerem zawierają przeszkodę dużo trudniejszą, ale wyżej punktowaną. Może to być np. przeszkoda z jednej strony zawieszony wyżej niż z drugiej (dopuszczalna różnica to 10 cm). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:50 Konkurs odbywa się na 6, 8 lub 10 przeszkodach. Za każdą kolejną poprawnie pokonaną przeszkodę otrzymuje się wzrastającą liczbę punktów (za przeszkodę nr 1: 1pkt, nr 2: 2 pkt itd.). Suma powinna wynosić odpowiednio (w zależności od liczby przeszkód): 21, 36 lub 55 punktów. Nie przyznaje się punktów za strąconą przeszkodę. Narastająca trudność przeszkód wynika nie tylko z wysokości i szerokości, lecz także z ich umieszczenia na torze. Ostatnią przeszkodę jeździec może wybrać pomiędzy ostatnią typowo punktowaną przeszkodą lub Jokerem, który jest dwukrotnie wyżej punktowany np. typowo punktowana przeszkoda ma 8 to Joker będzie miał 16 itd. Jednakże w przypadku strącenia jokera, jego wartość jest odejmowana od wyniku. Konkurs ten może być rozgrywany na zasadach konkursu zwykłego, na dokładności z rozgrywką lub zwykłego z rozgrywką dla zawodników o tym samym wyniku punktowym Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:51 W konkursie tym, każda przeszkoda jest oznaczona tabliczką, wskazującą ile punktów bonifikacyjnych daje jej pokonanie (od 10 do 120 punktów). Punktacja zależy od trudności przeszkody, a każda z przeszkód musi mieć taką budowę, która umożliwia przeskoczenie jej z obydwu stron. Jeździec pokonuje przeszkody w dowolnej kolejności (każdą może dwukrotnie). Przeszkoda Joker jako jedyna jest nagradzana 200 punktami. Wygrywa ten, kto w określonym czasie uzbiera najwięcej punktów Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:52 Zrzutka powoduje, że punkty nie są przyznawane, a przeszkoda nie jest odbudowywana i nie jest możliwe zdobycie punktów za jej ponowne pokonanie. Zrzutka Jokera powoduje utratę 200 punktów. Upadek powoduje zakończenie przebiegu, ale zebrane punkty nie przepadają. Nieposłuszeństwa konia skutkują utratą czasu i zebraniem mniejszej liczby punktów bonifikacyjnych Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:58 Wszechstronny konkurs konia wierzchowego (WKKW) – olimpijska konkurencja jeździectwa, jeden z najbardziej widowiskowych sportów konnych wspierany przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI). Jest wszechstronnym sprawdzianem konia i jeźdźca, wymagającym dużego doświadczenia. Zawody odbywają się najczęściej w czasie trzech dni, podczas których przebiegają trzy różne próby sprawności jeźdźca i konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:58 Współzawodnictwo podobne do współczesnego WKKW wywodzi się z tradycji wojskowej i znane było już przed 1902 rokiem, gdy w Paryżu rozegrano pierwszy taki konkurs. Składał się z kilku etapów: ujeżdżenia, steeplechase, biegu z przeszkodami, terenowego biegu płaskiego i konkursu skoków. Celem tych zawodów było zademonstrowanie zdolności, wytrzymałości i szybkości koni, jak również ich elegancji, a także zgrania konia z jeźdźcem. Po raz pierwszy zawody zostały rozegrane jako konkurencja olimpijska w roku 1912 w Sztokholmie, lecz do roku 1924 mogli w nich brać udział tylko oficerowie wojskowi w czynnej służbie. Zawodnicy cywilni zostali dopuszczeni w roku 1956. Kobiety zaczęły startować w zawodach w roku 1964 i współzawodniczą z mężczyznami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 23:59 Zawody WKKW są najpełniejszym sprawdzianem umiejętności jeźdźca i konia. Mogą być rozgrywane podczas jednego, dwóch lub trzech dni. Podczas zawodów, należy pokonać wszystkie trzy próby z jak najmniejszą liczbą punktów karnych; bonifikacyjne punkty z próby ujeżdżenia są odpowiednio przeliczane. Wynik każdej próby ma duże znaczenie w wyłanianiu zwycięzcy, jednak najczęściej decydującą jest próba terenowa. Podczas trwania zawodów, konie poddawane są dokładnym badaniom weterynaryjnym, od których wyniku zależy dopuszczenie do kolejnych prób. Badania te są bardzo istotne; ostatnie z badań nazywane jest nawet przez zawodników „czwartą próbą Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:00 Próba ujeżdżenia rozgrywana jest zgodnie z zasadami konkursu ujeżdżenia obowiązującego w danej klasie. Polega na wykonaniu odpowiednich figur na tzw. dużym czworoboku. Jeden do trzech sędziów ocenia precyzję i elegancję wykonania figur (w skali od 0-10), posłuszeństwo konia, jego sposób poruszania się w stępie, kłusie i galopie, a także dosiad i działanie pomocy jeźdźca Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:07 Próba terenowa, zwana crossem (ang. cross country) – bieg rozgrywany w urozmaiconym terenie z przeszkodami stałymi. Próba ta ma na celu sprawdzenie szybkości, wytrzymałości i możliwości skokowych konia. Długość trasy, tempo jej pokonania i liczba przeszkód zależą od klasy zawodów. Przeszkody dzielą się na przeszkody terenowe pojedyncze, przeszkody złożone z kilku członów lub przeszkody z alternatywami (możliwe jest pokonanie łatwiejszej przeszkody, lecz w dłuższym czasie). Każdy skok jest oceniany przez sędziów, a czas przebiegu jest mierzony. Upadek jeźdźca lub konia, trzecie nieposłuszeństwo konia powodują eliminację Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:07 Dawniej, próba terenowa składała się z kilku części, były to m.in. „drogi i ścieżki”. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:09 Próba ta jest podobna do konkursów w dyscyplinie skoków przez przeszkody, lecz jej celem jest zdobycie punktów mających wpływ na wynik całych zawodów. Rodzaj toru i wysokość przeszkód zależą od klasy zawodów. Zrzutki na przeszkodach karane są punktami karnymi, lecz szybszy czas przebiegu nie jest istotny, pod warunkiem, że nie zostanie przekroczona norma. Konkurs na parkurze jest sprawdzianem kondycji konia po próbie wytrzymałości. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:10 Zawodami najwyższej rangi są Igrzyska olimpijskie. Innymi ważnymi imprezami międzynarodowymi są: Mistrzostwa Świata, Puchar Świata, Igrzyska Kontynentalne, Mistrzostwa Kontynentu i Puchar Kontynentu. W Polsce rozgrywa się: Mistrzostwa Polski, Puchar Polski, Zawody Ogólnopolskie Oficjalne, Zawody Ogólnopolskie, Zawody Regionalne, Mistrzostwa Regionalne, Mistrzostwa Polski Młodych Koni Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:10 Brązowy medal zespołowo na Igrzyskach Olimpijskich w Amsterdamie w 1928 roku w składzie: Michał Woysym-Antoniewicz, Józef Trenkwald i Karol Rómmel; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:11 Srebrny medal zepołowo na Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie w 1936 roku w składzie: Henryk Leliwa-Roycewicz, Zdzisław Kawecki i Seweryn Kulesza; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:12 Czwarte miejsce zespołowo na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu w 1988 roku; Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:12 Mistrzostwo Europy Mariana Babireckiego na koniu Volt w 1965 roku Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:15 Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego (WKKW), konkurencja jeździecka składająca się z 3 prób rozgrywanych w 3 kolejnych dniach na tym samym koniu: próby w ujeżdżeniu konia, terenowej próby wytrzymałości oraz konkursu skoków przez przeszkody; próba terenowa jest podzielona na 4 odcinki: bieg po drogach i ścieżkach (ok. 10 km z prędkością co najmniej 240 m/min.), steeple-chase (4200 m, tempo 600 m/min.), ponowny bieg po drogach i ścieżkach oraz bieg przełajowy, tzw. cross (do 8100 m, tempo 570 m/min.); od 1912 WKKW jest konkurencją olimpijską; od 1953 mistrzostwa Europy, od 1966 mistrzostwa świata. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:16 steeple-chase [stị:plczeıs; ang.], konny wyścig z licznymi przeszkodami: płotami, rowami (suchymi i napełnionymi wodą), żywopłotami, wałami ziemnymi i kamiennymi; najważniejsze wyścigi: Grand National rozgrywany od 1837 na torze Aintree pod Liverpoolem (dł. trasy ok. 7,2 km) oraz Wielka Pardubicka rozgrywana od 1874 w Czechach (dł. trasy ok. 7 km); dawniej nazwy s.-ch. używano także do określenia lekkoatletycznych biegów przełajowych z przeszkodami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:18 zaprzęg, zestaw złożony z żywej siły pociągowej (konie, osły, muły, bydło, psy, renifery, słonie), z uprzęży i pojazdu lub narzędzia roln., kierowany przez powożącego; zaprzęgi są zróżnicowane ze względu na przeznaczenie, zwyczaje, modę, epokę, rejon; zależnie od przeznaczenia rozróżnia się: zaprzęg towarowy (gospodarski, wojsk., transport.) i zaprzęgi osobowe (jednokonne, w parę — 2 konie obok siebie lub jeden za drugim, w trójkę, czwórkę, w piątkę i szóstkę); powożący kieruje zaprzęgiem przeważnie siedząc, najczęściej na podwyższeniu, tzw. koźle; zaprzęgi sportowe: kłusak w sulce i zaprzęg myśliwski. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:22 powożenie zaprzęgami, konkurencja jeździecka 2- i 4-konnych zaprzęgów, złożona z 3 prób: ujeżdżenia, maratonu, konkursu zręczności powożenia ujeżdżenie polega na punktowanym przejeździe po czworoboku, bierze się pod uwagę m.in. dokładność wykonywanych zakrętów, płynność zmian chodów, podporządkowanie się koni woli powożącego; maraton jest próbą terenową na trasie do 40 km z naturalnymi i sztucznymi przeszkodami, oceniany przez sędziego towarzyszącego powożącemu; konkurs zręczności powożenia polega na punktowanym przejeździe przez ok. 20 bramek (tylko nieco szerszych od osi pojazdu) ustawionych na hipodromie; o zwycięstwie decyduje suma punktów uzyskanych w poszczególnych próbach; z Polaków największe sukcesy odnosili R. Wodkowski, R. Kusz i Z. Waliszewski). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:23 Powożenie – jedna z najstarszych konkurencji jeździeckich, obecnie jest jedną z 7 dyscyplin wspieranych przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI). W dyscyplinie tej powożący siedzi w pojeździe zaprzęgowym i kieruje koniem, parą lub czwórką koni Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:25 W XVIII wieku powożenie zostało uznane za sport w Anglii, dzięki działaniom ówczesnego księcia Walii, późniejszego króla Jerzego IV. W XX wieku ważnym propagatorem tej dyscypliny był Filip, książę Edynburga, który w latach 70.- 80. był zawodnikiem powożenia (zaprzęgi czterokonne) oraz przewodniczącym FEI Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:26 Organizacja FEI rozpoczęła rozgrywanie zawodów w powożeniu w roku 1970. Powożenie było w kolejności czwartą dyscypliną uznaną przez tę organizację. W rozwój i uznanie dyscypliny przez FEI ważny wkład mieli członkowie Polskiego Związku Jeździeckiego: Eryk Brabec i Czesław Matławski. Pierwsze przepisy utworzono wcześniej na podstawie przepisów dla dyscypliny wszechstronnego konkursu konia wierzchowego (WKKW) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:26 Początki ważniejszych imprez datują się na lata Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:28 1972 – Mistrzostwa Świata w zaprzęgach czterokonnych (kolejne w lata parzyste), Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:29 1983 – Mistrzostwa Europy w zaprzęgach parokonnych (jedyne), Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:30 1985 – Mistrzostwa Świata w zaprzęgach parokonnych (kolejne rozgrywane w lata nieparzyste), Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:30 1998 – Mistrzostwa Świata w zaprzęgach jednokonnych (kolejne planowane w lata parzyste). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:32 Konkurs A – ujeżdżenie Celem tego konkursu jest ocena regularności, swobody, harmonii, impulsu i prawidłowości ruchu koni. Ważna jest również dokładność, precyzja oraz wygląd zawodnika i jego zaprzęgu (strój, uprząż, prezencja). Konkurs ten rozgrywany jest na placu (czworoboku) o wymiarach 100 × 40 m. Zaprzęg wykonuje określony program składający się z figur w stępie i w kłusie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:33 Konkurs B – maraton Celem tego konkursu jest ocena stanu wytrenowania, zwinności i wytrzymałości koni, ocena wyczucia tempa, odległości oraz zręczności powożenia zawodnika. Trasa pełnego maratonu składa się z pięciu odcinków i nie przekracza 22 km. W ostatnim etapie oznaczonym literą E, należy w dowolnym tempie pokonać od 5 do 8 przeszkód. O zwycięstwie w konkursie B decyduje szybkość, precyzja i prawidłowość jazdy. Używa się bryczki o specjalnej konstrukcji, typu „maratonowego” (tzw. maratonówki), innej niż w konkursie A i C Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:34 Konkurs C – zręczność powożenia Celem jest ocena kondycji, posłuszeństwa i elastyczności koni po maratonie (konkursie B) oraz precyzji powożącego. Konkurs ten jest rozgrywany na placu, gdzie ustawione są przeszkody o ściśle określonych wymiarach. Obowiązuje ten sam pojazd i ubiór zawodnika i luzaka, jak w konkursie A. Z powodu rozmiaru przeszkód tego konkursu, obowiązują przepisowe wymiary powozu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:35 Dyscyplina sportu dla niepełnosprawnych Od 2006 roku organizacja FEI zarządza także zawodami w powożeniu dla osób niepełnosprawnych i jest jedyną międzynarodową federacją sportową, która nadzoruje obie odmiany konkurencji. Obywają się parajeździeckie imprezy sportowe o zasięgu krajowym i międzynarodowym. Podobnie jak w dyscyplinie ujeżdżenia, ogólne zasady rozgrywania konkursów pozostają niezmienione, a w określonych sytuacjach dopuszcza się używanie sprzętu pomocniczego. Grupy współzawodników są dobierane w zależności od ich sprawności fizycznej, dzięki czemu możliwe jest ocenianie przebiegu koni bez względu na niepełnosprawność powożących Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:37 Pierwsze Mistrzostwa Polski w Powożeniu datują się na lata: 1979 w zaprzęgach czterokonnych, 1985 w zaprzęgach parokonnych, 1998 w zaprzęgach jednokonnych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:38 W Polsce odbyło się również kilka imprez międzynarodowych w latach: 1975 – Mistrzostwa Europy w Powożeniu Zaprzęgami Czterokonnymi w Sopocie, 1995 – Mistrzostwa Świata w Powożeniu Zaprzęgami Parokonnymi w Poznaniu, 2007 – Mistrzostwa Świata w Powożeniu Zaprzęgami Parokonnymi w Warce, 2008 – Mistrzostwa Świata w Powożeniu Zaprzęgami Jednokonnymi w Jarantowie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:39 Polskie zaprzęgi w dyscyplinie powożenia przez wiele lat zajmowały silną pozycję na arenie międzynarodowej, na co wskazują wysokie pozycje rankingowe Mistrzostw Świata dla wszystkich trzech rodzajów zaprzęgów. Polską rasą odnoszącą sukcesy w powożeniu są konie śląskie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:43 Parajeździectwo – sportowa jazda konna osób niepełnosprawnych zarządzana przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI), obejmująca następujące dyscypliny jeździeckie: ujeżdżenie, skoki przez przeszkody, rajdy, powożenie. Jeden z odłamów parajeździectwa – paraujeżdżenie jest obecnie konkurencją paraolimpijską. W Polsce najbardziej rozwiniętą i do niedawna jedyną dyscypliną parajeździecką jest paraujeżdżenie. W paraujeżdżeniu organizowane są zawody dokładnie odpowiadające zwykłym zawodom: towarzyskie, promocyjne, ogólnopolskie, i tym podobne. Rozwojem parajeździectwa w Polsce zajmuje się Polski Związek Jeździecki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:44 Ze względu na różne stopnie niepełnosprawności zawodników, powstał składający się z czterech poziomów sprawnościowych system klasyfikacyjny, opracowany przez Chris Meaden z Wielkiej Brytanii: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:44 poziom 1a: jazda stępem, poziom 1b: jazda stępem i krótkie odcinki jazdy kłusem, poziom 2: jazda stępem i kłusem, poziom 3: jazda stępem, kłusem i galopem, poziom 4: jazda stępem, kłusem i galopem, chody boczne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:45 Aby rywalizacja była sprawiedliwa, każdy zawodnik przed rozpoczęciem startów w zawodach poddawany jest procedurze klasyfikacyjnej. Polega ona na godzinnym badaniu lekarskim i ważna jest przez pięć lat od daty badania. W razie trudności w zaklasyfikowaniu, klasyfikator może poprosić zawodnika o zaprezentowanie swojego treningu, jednak są to sporadyczne przypadki. Badanie jeźdźca na koniu służy wyłącznie ocenie jego sprawności, aktualny poziom umiejętności jeździeckich nie jest brany pod uwagę. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:46 Na zawodach ogólnopolskich istnieją dwie grupy, do których przydziela się jeźdźców: grupa A i grupa B. Dla grup tych prowadzona jest osobna klasyfikacja wyników. W grupie A, w której zawodnicy startują zgodnie z poziomem klasyfikacyjnym, „można stosować wyłącznie wyposażenie pomocnicze, które zostało wymienione w karcie klasyfikacyjnej zawodnika”. W grupie B startują zawodnicy pozostali oraz wszyscy, którzy wykonują program z asekuracją; w grupie tej „każdorazowo przed zawodami należy wymienić stosowane wyposażenie pomocnicze”. Według regulaminu rozgrywania krajowych zawodów w paraujeżdżeniu od marca 2013 istnieje również podział zawodników z grupy A na Juniorów i Seniorów. Juniorzy wykonują prostsze programy Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:49 Styl western, czy też western riding powstał w Ameryce, podczas pracy z końmi na farmach i ranczach. W Polsce pojawił się przede wszystkim za sprawą ośrodków Furioso należącego do Alexa Jarmuły oraz Western City Jerzego Pokoja Charakteryzują go duże, głębokie siodła, które wymuszają u jeźdźca pełny dosiad. Zapewniają one duży komfort i wygodę dla jeźdźca w trakcie użytkowania konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:50 Zwierzęta wykorzystywane do tego stylu są zwykle stosunkowo małe, o zwartej budowie oraz wytrzymałe, zdolne do pracy przez cały dzień. Charakterystyczny jest także strój jeźdźca, w którego skład wchodzi tradycyjny kapelusz, dżinsy oraz koszula Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:51 Jedyna dyscyplina jeździecka w tym stylu, uznana przez FEI to reining Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:10 W 1992 roku powstał ośrodek Western Riding Training Center FURIOSO w Starych Żukowicach, powołany przez Annę i Aleksandra Jarmułów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:11 W 1998 roku zostało założone przez Aleksandra Jarmułę i Wojciecha Adamczyka, z inicjatywy Jerzego Pokoja (twórcy Western City), „Polskie Stowarzyszenie Western Riding” oparte o ośrodek westernowy „Furioso” w Starych Żukowicach koło Tarnowa. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:12 2002 roku powstała „Polska Liga Western i Rodeo”, stowarzyszenie zajmujące się promowaniem westu rekreacyjnego i sportowego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:13 W jeździe w stylu Western riding, używa się innego sprzętu, niż w stylu klasycznym. Siodło westernowe (a właściwie kulbaka westernowa) jest głębsze od tradycyjnego i ma wysokie łęki, zapewniające wygodny dosiad i oparcie podczas pracy z lassem. Posiada ono z przodu tzw. horn (róg) służący do przytrzymania się w przypadku gwałtownych manewrów oraz do wiązania liny w konkurencjach z cielakami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:14 Istnieje cała gama siodeł kowbojskich, różniących się masą, głębokością i rozmiarem rożka, dobieranych w zależności od czasu i terenu użytkowania. Wzór siodła zależy od rodzaju jazdy: inne do pracy z lassem, inne do wydzielania krów ze stada, jeszcze inne w różnych dyscyplinach sportowych. Istnieją także siodła typu wszechstronnego oraz do pracy na ranczach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:14 Siodła kowbojskie często są zdobione. Skórę wytłacza się w roślinne wzory i okuwa mosiądzem lub srebrem. Na południowym zachodzie Stanów Zjednoczonych strzemiona okrywano dodatkowo tzw. tapaderos – rodzajem skórzanego pokrowca chroniącego buty przed kolczastymi krzewami, deszczem i śniegiem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:15 W jeździe westernowej stosuje się przeważnie kiełzno typu pelham. Przy doborze odpowiedniego kiełzna, należy pamiętać o różnorodności ich budowy i funkcjonalności. Istotnymi cechami są długość i kształt czanek, oraz kształt wędzidła. W stylu western stosuje się również bosal (do szkolenia młodych koni) i hackamore, bezwędzidłową uzdę działającą przy pomocy dźwigni na żuchwę konia. W trakcie zawodów, jeździec jest ubrany w jeansy, koszule z długim rękawem oraz kapelusz. Elementem opcjonalnym są czapsy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:16 W konkurencjach tzw. westu sportowego najważniejsze jest zaprezentowanie technicznych możliwości konia oraz dokładność wykonania zadań. Najważniejsze konkurencje to: reining (jedyna westernowa konkurencja uznana przez FEI) super horse trail western horsemanship Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:17 Konkurencje szybkościowe rozgrywane są na czas. Szybkość przejazdy konia decyduje o wygraniu danej konkurencji. W ich skład wchodzą: barrel racing pole bending Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:17 Są to konkurencje rozgrywane z różnego rodzaju bydłem domowym; jego wielkość i wiek zależy od konkretnej konkurencji. Wśród nich znajdują się: alley calf roping cutting ranch sorting working cow horse steer wrestling steer wrestling – zmodyfikowany team penning Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:18 Extrema Cowboy Race – bieg terenowy połączony z przeszkodami i zadaniami z konkurencji superhorse Cup Race – trudniejsza wersja barrel race; oprócz szybkości istotnym elementem jest precyzja kierowania w pełnym galopie oraz zgranie konia z zawodnikiem; występuje tutaj strefa i czynnik dyskwalifikacji Keyholle Race – konkurencja na czas wykorzystująca elementy z reiningu Shooting Race – konkurencja strzelecko-jeździecka Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:19 Western riding jest bardzo ściśle powiązany z zawodami rodeo, w trakcie których wykorzystuje się konie szkolone w tym stylu jazdy. W trakcie zawodów rodeo, istotna jest dodatkowa umiejętność pracy z bydłem, rzucania lassem, czy ujeżdżanie koni i byków. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:20 Western riding jest sportem, mającym swoje korzenie w Ameryce Północnej, co spowodowało przyjęcie modelu związków sportowych typowego dla Stanów Zjednoczonych, czyli istnienia wielu konkurencyjnych organizacji zajmujących się organizowaniem zawodów i rozwoju sportów Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:21 polskie: Polska Liga Western i Rodeo Stowarzyszenie Sportowe Western Riders Polish Quarter Horse Association Wielkopolski Klub Miłośników Jazdy Western – Vaqueros międzynarodowe: American Quarter Horse Association National Reining Horse Association Extreme Cowboy Association Cowboy Munted Shooting Association W związku z tym, że reining jest pokazową dyscypliną olimpijską, przeprowadzaniem jej zajmuje się również Międzynarodowa Federacja Jeździecka. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:37 Stare Żukowice – wieś w Polsce położona w województwie małopolskim, w powiecie tarnowskim, w gminie Lisia Góra. Jest największą wsią w gminie o powierzchni 19,31 km2 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:38 W Starych Żukowicach urodzili się: Adam Pytel (nauczyciel, polityk)[4], Stefan Jaracz (aktor, pisarz, założyciel i dyrektor teatru Ateneum w Warszawie), Dariusz Zagórski (piłkarz). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:39 We wsi funkcjonuje parafia Matki Bożej Częstochowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:39 Ochotnicza Straż Pożarna w Starych Żukowicach została założona prawdopodobnie w 1908. W 1997 roku jednostka została włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:47 Lasso – sznur lub rzemień zawiązany w ten sposób że na jednym końcu znajduje się zaciskającą się pętla, wykorzystywany przez amerykańskich hodowców koni, kowbojów, myśliwych i pasterzy do chwytania zwierząt Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:54 Pelham – w jeździectwie rodzaj wędzidła, którego działanie wspomagane jest przez zastosowanie dźwigni (przy pomocy czanki). Pehlam jest kiełznem podobnym do munsztuka, lecz łagodniejszym w działaniu, a jednocześnie silniejszym od wędzidła zwykłego. Do jego stosowania nie jest potrzebne specjalne ogłowie, ale w odróżnieniu od zwykłego wędzidła, paski przypina się do specjalnych czanek (górnych i dolnych) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:55 Pelham składa się z : czanek, do których przypina się wodze, ścięgierza (wędzidła) różnych rodzajów, łańcuszka (lub paska) zapinanego pod szczęką konia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:56 Pehlam stosuje się wraz z jedną lub z dwiem parami wodzy. Przy zastosowaniu dwóch par wodzy, możliwe jest osobne działanie częścią wędzidłową i czankami. Przy zastosowaniu jednej wodzy, działanie łączy i uśrednia oba elementy Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:57 Przy stosowaniu pelhamu, ważne jest właściwe dopasowanie łańcuszka. Powinien on być ułożony pod szczęką konia płasko na całej długości i nie wywierać żadnego nacisku, gdy wodze nie są napięte Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:57 Nie należy używać go przy szkoleniu młodych koni ani podczas nauki jazdy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:58 Pelham do jazdy western jest rodzajem stosowanego w niej munsztuka. Wyróżnia się tym, że przy części wkładanej do końskiego pyska występują dodatkowe pierścienie do mocowania dodatkowych wodzy Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 20:59 Łęk – element stelażu siodła. W stelażu siodła terlicowego wyróżnia się łęk przedni – ograniczający siodło od przodu; jest on wygięty w łuk, pod którym znajduje się miejsce na kłąb konia. Element ten nie powinien w żadnym wypadku dotykać końskich pleców podczas jazdy, ponieważ grozi to odbiciem lub otarciem kłębu konia. Łęk tylny ogranicza siodło od tyłu i jest również wygięty w łuk – dłuższy i bardziej płaski od łęku przedniego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:01 Czapsy - rodzaj długich, najczęściej wykonanych ze skóry ochraniaczy na nogi jeźdźca. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:02 Często spotykana część stroju kowbojów w westernach to typ westernowy. Osłaniają łydki, kolana i uda. Sięgają od stopy do pachwiny. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:03 Reining – konkurencja jeździecka w stylu westernowym polegająca na jak najdokładniejszym przejechaniu zadanej trasy (zwanej w reiningu schematem, ang. pattern). Cały przejazd wykonuje się w galopie, prowadząc konia jedną ręką. Reining jest często nazywany ujeżdżeniem w stylu western Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:04 W Reinigu jest dostępnych 11 patternów. Wszystkie one składają się z tych samych elementów, wymienionych poniżej, ułożonych w różnej kolejności. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:05 Koła — wykonywanie idealnie okrągłych kół w galopie. Rozróżnia się małe koła jechane powoli, oraz duże koła, przejeżdżane szybko. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:05 Lotna zmiana nogi — wykonanie lotnej zmiany nogi na którą koń galopuje, dokładnie na środku areny. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:06 Roll back — szybkie obrócenie na zadzie po uprzednim zatrzymaniu konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:06 Spin — szybkie obroty konia na tylnej wewnętrznej nodze. Dobrze zrobiony koń nie powinien odrywać nogi od podłoża w czasie wykonywania spinu. Koń wykonuje 4 obroty w prawo i 4 w lewo – w niektórych schematach 4 i 1/4 w lewo. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:08 Sliding stop — zatrzymanie konia z galopu, koń powinien pochylić zad, wyciągnąć szyję i prześlizgnąć się na tylnych nogach (im dalej tym lepiej). Właśnie do tej figury reinerzy zakładają swoim wierzchowcom ochraniacze na tylne nogi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:08 Cofanie — cofnięcie konia o minimum 3 metry. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:10 Rodeo – sport wywodzący się z pracy z bydłem, głównie w USA, a także w Hiszpanii i Australii. Bazuje ono na umiejętnościach wymaganych w pracy kowbojów. Konkurencje, w większości rozgrywane z końskich grzbietów, mają sprawdzać umiejętności i refleks zawodników. Rodeo jest ściśle powiązane z Western riding. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:12 Koń śląski (niem. Schlesisches Warmblut) – rasa koni powstała na bazie koni z terenów Dolnego i Górnego Śląska. Rasa ta odnosi duże sukcesy jako konie zaprzęgowe w dyscyplinie powożenia. Współcześnie rasa ta występuje w dwóch typach: starym i nowym. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:13 Planowa hodowla tych koni rozpoczęła się w XIX wieku w stadach ogierów w Lubiążu i Koźlu. Miejscowe klacze, mające często orientalnych przodków, kojarzono z ogierami oldenburskimi i wschodniofryzyjskimi, będącymi najmasywniejszymi niemieckimi końmi gorącokrwistymi. W latach 1880-1939 ukształtowano hodowlę konia w typie konia oldenburskiego, choć szlachetniejszego i suchszego Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:13 Po II wojnie światowej rasę utrzymano poprzez dolew krwi koni oldenburskich. Dzięki zamiłowaniu hodowców oraz możliwości użytkowania roboczego w rolnictwie, rasa przetrwała na Śląsku, a także zyskała popularność w Polsce południowo-wschodniej. Ważnymi ośrodkami hodowlanymi stały się Stada Ogierów w Koźlu oraz Stado Ogierów w Książu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:14 Konie o łagodnym usposobieniu, wydajnych i eleganckich chodach, chętnie pracujące z człowiekiem Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:15 Koń ten odznacza się masywną, lecz harmonijną budową ciała. Głowa duża, ciężka i koścista, dopuszcza się profil garbonosy. Ganasze powinny być duże i wyraźne. Długa i mocno umięśniona szyja, mocna niepodkasana kłoda i mocny grzbiet. Zad szeroki, umięśniony, lekko skośny lub prosty. Szeroka i głęboka pierś. Kończyny o szerokich nadpęciach i suchych stawach, kopyta proporcjonalne. Umaszczenie gniade, ciemnogniade, skarogniade i kare, ewentualnie siwe. Wysokość w kłębie u klaczy: 158–168 cm, u ogierów: 160–170 cm Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:15 Typ wierzchowy, lżejszy i bardziej szlachetny od konia typu starego. Delikatniejsza głowa, dłuższa i bardziej wyniosła szyja, bardziej skośna łopatka i zad. Wysokość w kłębie u klaczy: 162–168 cm, u ogierów: 164–170 cm Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:16 Konie śląskie przyczyniły się do wielu sukcesów polskiego powożenia. Władysław Adamczak, startujący w barwach klubu działającego przy ówczesnym SO Książ, powożąc końmi śląskimi zdobył m.in. brązowy medal zespołowo w 1980 roku na Mistrzostwach Świata w Windsorze w Wielkiej Brytanii oraz brązowy medal indywidualnie i srebrny zespołowo na Mistrzostwach Europy w Zug w 1981 roku. Koni śląskich używał w powożeniu także Czesław Konieczny, zdobywca m.in. brązowego medalu na MŚ w powożeniu parami w 1987 roku w Riesenbeck w Niemczech, a także srebrnego zespołowo i IV miejsca indywidualnie na MŚ w 1995 roku w Poznaniu. W roku 2010, powożąc ogierem śląskim Lokan, srebrny medal w MŚ w Powożeniu Zaprzęgami Jednokonnymi zdobył Bartłomiej Kwiatek z Sudeckiego Ludowego Klubu Sportowego Książ[3]. Konie śląskie znajdują się również w czołówce podczas imprez krajowych Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:17 Konie śląskie w nowym, lżejszym typie odgrywają bardzo ważną rolę w promocji tej rasy na arenie międzynarodowej poprzez udział w zawodach powożenia na całym świecie. Rasa ta jest bardzo ceniona przez wielu wybitnych powożących. Jednym z najlepszych koni w zaprzęgu jednego z najznakomitszych powożących wszech czasów Michaela Freunda był koń tej rasy Janosz po Lix Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:18 Rasa ta jest też użytkowana w jeździe rekreacyjnej, a dawniej w także w ujeżdżeniu i skokach przez przeszkody Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:19 Coroczne zaprzęgowe próby dzielności ogierów śląskich Próby zaprzęgowe dzielności klaczy, Krajowy Czempionat Koni Śląskich, Wystawy w Siedlcu, Porębie i Poznaniu w ramach Krajowej Wystawy Zwierząt Hodowlanych Polagra-Farm Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:20 Od II wojny światowej do dnia dzisiejszego rasa ta poddana została kilku programom hodowlanym. Hodowla powojenna opierała się na hodowli w sektorze państwowym wspomaganym przez rozdrobnioną hodowlę prywatną. Po przemianach politycznych lat 80 XX w. sytuacja uległa znacznym zmianom i większa część koni znajduje się w posiadaniu prywatnym Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:20 Konie te hodowane są w czystości rasy głównie na terenie Górnego i Dolnego Śląska, oraz w Polsce południowo-wschodniej. Centrum hodowlanym jest Stado Ogierów Książ i działająca przy nim stadnina koni. Konie hodowane są także w dużych gospodarstawch rolnych Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:21 Obecnie występują dwa trendy w hodowli tej rasy: utrzymanie odpowiedniej ilości materiału genetycznego konia śląskiego w starym typie; hodowla konia śląskiego w nowym typie konia wierzchowego Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:22 Obecnie do ksiąg stadnych tej rasy mogą być wpisywane tylko konie wywodzące się od przodków wpisanych do ksiąg koni ras śląskiej i oldenburskiej (hodowanych w czystości rasy – w starym typie). Za konie tej rasy uważa się również konie pochodzące od przodków wpisanych do ksiąg rasy pełnej krwi angielskiej. Dla koni śląskich w starym typie dopuszcza się udział do 4 przodków pełnej krwi angielskiej w 3 pokoleniu, dla koni w nowym typie – do 6 przodków Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:23 Obecnym centrum hodowlanym tej rasy jest obszar Dolnego Śląska (dawny obszar województwa jeleniogórskiego). Do najbardziej cenionych hodowców należą: Ryszard Szorc, Jan Krzecki, Dariusz Smichura, Władysław Salwa, Antoni Barski, Adam Dymitroca, Marcin Szelest, Jan Karmelita, Andrzej Pasternak Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:24 Okres ten napiętnowany był wieloma trudnościami spowodowanymi zawirowaniami wojennymi, które wywarły negatywny wpływ na hodowlę. Spowodowane było to przede wszystkim zaginięciem znacznej części dokumentacji hodowlanej, jak również trudnościami w ustaleniu pochodzenia uratowanej populacji. Po uporządkowaniu całej sytuacji i ustaleniu celów hodowlanych przystąpiono do planowej hodowli. Nie ma wielu fotografii tej rasy z tamtego okresu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:24 Zastosowano ogiery wywodzące się z oldenburdzkich linii hodowlanych, wśród których największy wpływ wywarły: Holdek, Diebitsch, Ulan, Rittmeister i Firley. Należy wspomnieć o kilku innych ogierach takich jak: Skat, Marokko i Bruno, który jest ojcem matki wspaniałego Haka, o którym mówiono wśród hodowców, że: „Jak po Haku, to będzie ciągnąć z zawiązanymi oczyma Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:26 Koń oldenburski (oldenburg, oldenburger) - rasa konia gorącokrwistego wyhodowana w XVII wieku, głównie dzięki wysiłkom księcia Antona Günthera von Oldenburg Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:27 Koń oldenburski to najcięższa spośród niemieckich ras gorącokrwistych. Współcześnie jest to nowoczesny koń sportowy z cechami wskazującymi na uszlachetnianie rasami lżejszymi. Jest on szczególnie przydatny do skoków przez przeszkody. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:28 Rasa powstała w XVII wieku w regionie Oldenburg i Fryzji Wschodniej[1] i opierała się na starych fryzyjskich koniach z regionu między Wezerą a granicą holenderską[1]. Powstanie rasy przypisuje się księciu Antonowi Güntherowi von Oldenburgowi[1], który importował, uważane wówczas za najlepsze i najcenniejsze w Europie, konie hiszpańskie i neapolitańskie, posiadające krew berberską Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:29 Była to rasa koni wozowych, oraz do wykorzystania w rolnictwie. Przez stulecia hodowcy dostosowywali rasę do rynku, wybierając konie z najlepszymi cechami i prowadzili selektywną politykę hodowlaną, by zapewnić jednorodny typ. W XVII wieku Oldenburger miał typowy wysoki chód koni powozowych. Jego ramiona były na wystarczająco strome, by leżało na nich chomąto. W przeciągu kolejnych stu lat stał się eleganckim koniem do jazdy konnej i powożenia. Początek rasie dał w roku 1572 ogier półkrwi "Kranich" pochodzący z najlepszej linii hiszpańskiej i klacze fryzyjskie. Wyglądem przypominał on konia rasy kladrubskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:30 Konie tej rasy mają głowę o profilu prostym lub lekko garbonosym osadzoną na dobrze osadzonej i uformowanej szyi. Łopatki konia są długie i skośne. Kłąb jest mocny o średniej długości, czasami nieco miękki grzbiet. Zad u koni występuje lekko ścięty i muskularny. kłoda – szeroka i głęboka Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:30 kończyny u konia są suche i silne. Rasa ma dobrą mechanikę ruchu we wszystkich chodach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:31 Umaszczenie zwykle skarogniade, kare lub gniade, rzadziej kasztanowate czy siwe Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:31 Hodowlę ukierunkowano na nowoczesny typ konia sportowego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:35 Jest to koń średniej wielkości z wysoko osadzoną szyją, o prostym profilu głowy i często pofalowanej grzywie i włosach ogona. Szyja jest zwykle dość gruba, ładnie łukowato wygięta, zgrabnie osadzona na dobrych, skośnie opadających łopatkach. Koń ma głowę o prostym lub lekko wypukłym profilu, z szerokim czołem i dużymi oczyma. Klatka piersiowa jest szeroka i głęboka, kłoda owalna, grzbiet zwarty oraz krótki, a zad dobrze umięśniony, z nisko osadzonym grubym ogonem. Koń posiada dobrą prezencję i taką samą akcję, w której zawiera ruch z wysokim unoszeniem kończyn, używany podczas parad, nazywany paso de andatura. Wzrost waha się od 150 do 160 cm Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:36 Jest to koń spokojny i cierpliwy, łagodny i inteligentny o wyrównanym temperamencie, bardzo mocno przywiązujący się do człowieka, doskonały do jazdy w siodle. Był używany podczas Korridy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:37 Najczęściej występuje maść siwa i siwa jabłkowita, ale także gniada, kara, izabelowata. Spotykane są też konie kasztanowate i derszowate. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:37 Oficjalna nazwa andaluzów brzmi Pura Raza Española co oznacza "czysta rasa hiszpańska". W XVI-XVIII wieku konie tej rasy nazywano Dzianetami. Skrót od pełnej nazwy to P.R.E.. Szkolenia skierowane są przede wszystkim na klasyczne ujeżdżenie, do którego konie te są szczególnie przydatne. Dzięki ich imponującemu wyglądowi i dumnej postawie są wykorzystywane od wieków na corridach i podczas parad hiszpańskich świąt narodowych. Są silne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:38 Rasy jak alter real, lusitano, peninsula, zapatero i andaluzyjska mogą być określane wspólnym mianem koni iberyjskich, gdyż tak naprawdę są one ze sobą blisko skoligacone i prezentują podobne charakterystyki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:39 W Europie cechy andaluzyjczyka obserwuje się u koni holsztyńskich, fryderyksborskich, kladrubskich, lipicańskich, fryzyjskich, oldenburgów, hackneyów, starych koni normańskich i kłusaków orłowskich, a w Ameryce u Quarter Horse'a oraz Criollo. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 21:40 Istnieją trzy teorie próbujące wyjaśnić jej korzenie. Pierwsza głosi, że u podstaw rasy leżały konie berberyjskie i arabskie sprowadzone do Hiszpanii przez Maurów w VIII wieku. Zwierzęta te skrzyżowane z miejscowym stadem dały początek andulazyjskiemu. Druga teoria mówi, że rasa pochodzi od 2000 klaczy nubijskich przywiezionych do Hiszpanii przez kartagińskiego wodza Hasdrubala. Ostatnia sugeruje, że protoplastą rasy mógł być Equus Ibericus, który miał również udział w rozwoju konia berberyjskiego. Jedno nie budzi najmniejszych wątpliwości – jest to rasa niezwykle stara. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:10 Jest to brazylijska odmiana Mangalargi. Rasa ta rozwinęła się w Ameryce Południowej z koni sprowadzonych w XVI wieku przez Hiszpanów. Dzisiaj koń Criollo znany jest w Chile jako Caballo Chileno (koń chilijski), Gujira w Kolumbii, Llamero w Wenezueli i Paso w Peru. Głównymi podtypami są Morochuco w Andach, Crioulo, Mangalarga i Campolino (wszystkie w Brazylii) oraz Costeño w Peru. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:11 Konie te użytkuje się głównie pod siodło. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:12 Mogą mieć praktycznie każde umaszczenie, przeważnie z białymi odmianami, choć brazylijski typ Mangalarga jest zwykle ciemnosiwy, dereszowaty lub kasztanowaty. Średnia wysokość w kłębie to 142 cm do 152 cm. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:14 Hackney – jedna z ras konia domowego. Jest potomkiem brytyjskich kłusaków. Jest to stosunkowo nowa rasa, wyhodowana w ciągu XX wieku, na bazie ras norfolk roadster i yorkshire roadster, a uszlachetnionego domieszką krwi koni arabskich i pełnej krwi angielskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:15 Jest to wdzięczny koń, poruszający się z wielką gracją, o wysokich chodach, nadający się do lekkiego zaprzęgu. Niegdyś nazwa tej rasy miała dość pejoratywne znaczenie, ponieważ konie zaprzęgane były do różnego rodzaju pojazdów, między innymi ciągnęły omnibusy i inne zwykłe pojazdy. Powoli jednak wygląd zewnętrzny hackneya został uszlachetniony i powstała forma współczesna, popularna nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale także w Ameryce Północnej. Często używany jest do poprawiania wyglądu i możliwości innych ras, zwłaszcza kłusaków i lekkich koni zaprzęgowych. Wysokość w kłębie wynosi 1,42 – 1,60 m. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:16 Hackney (Hackney Pony) – kuc dzielący księgę stadną z większym koniem tej samej rasy, W dużym stopniu ma też z nim wspólnych przodków - kłusaki z Norfolk i Yorkshire (z XVIII i XIX wieku). Nie jest to rasa zwykłych małych koni, lecz prawdziwych kuców z typowym dla nich charakterem. Dzięki ciekawemu i bardzo charakterystycznemu sposobowi ruchu rasę tę można obecnie często spotkać na różnego rodzaju pokazach. Wysokość w kłębie 122-140 cm. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:17 Rasa Hackney jest dziełem hodowcy Christophera Wilsona z Kirkby Lonsdale w Kumbrii. Około roku 1880 stworzył on wyróżniający się typ kuca, oparty na miejscowych kucach fell przekrzyżowanych rasą welsh. Czołowym ogierem Wilsona był Sir George, rasy yorkshire trotter, mający w rodowodzie (poprzez słynnego Norfolk Phenomenon) pierwszego liczącego się konia wyścigowego Flying Childers. Żeński przychówek Sir George'a był kojarzony wstecznie z ojcami w celu wytworzenia kuców o atrakcyjnym ruchu w zaprzęgu. Ich wzrost limitowało zimowanie w chowie bezstajennym, co nadało im wytrzymałość i wytrwałość. Został wykorzystany w tworzeniu kuców szetlandzkich Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:18 Hackney, użytkowany zaprzęgowo, charakteryzuje się wrodzonym ruchem z wysokim wyrzutem nóg. Jest odważny i wytrzymały. Wrodzoną elegancję widać przede wszystkim w zarysie głowy, a także delikatnej i jedwabistej sierści. Ma również niezbyt długi grzbiet. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:20 Altér real – jedna z gorącokrwistych ras konia domowego, pochodząca z Portugalii. Są to konie szlachetne w typie iberyjskim, niekiedy traktowane jako odmiana koni luzytańskich. Dzięki odpowiedniej mechanice ruchu, konie te użytkowane są często w ujeżdżeniu i Wyższej Szkole Jazdy, a także w walkach z bykiem. Występują tylko w gniadym umaszczeniu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:21 Rasa powstała w okręgu Alentejo w południowej Portugalii w stadninie rodu Braganza w Villa do Portel w 1748 roku poprzez skojarzenie klaczy andaluzyjskich z ogierami arabskimi. Osiem lat później stadnina została przeniesiona na obecne miejsce do Altér w Portugalii – stąd pochodzi nazwa rasy. We wczesnych latach stadnina przeżyła ciężkie chwile, łącznie z kradzieżą najlepszych koni przez wojska Napoleona w 1814 roku Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:22 Pod koniec wieku XIX, po nieudanych próbach odnowienia rasy poprzez krzyżowanie z rasami obcymi, rasę odnowiono dzięki ponownemu krzyżowaniu z końmi andaluzyjskimi. Na początku XX wieku stadnina w Altér została zamknięta, a jej archiwa zniszczono. Uratowano kilka koni, które dzięki inicjatywie portugalskiego hipologa dr Ruy D'Andrade umożliwiły zachowanie hodowli. W roku 1942 przekazał on państwu utrzymaną mała hodowlę koni czystych rasowo. Odnowiona w ten sposób stadnina Altér de Chao (Alter Real) stała się pieczołowicie prowadzonym obiektem prestiżowym Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:23 Wysokość waha się od 150 cm do 160 cm. Maść głównie gniada. Głowa sucha i wąska, profil prosty lub garbonosy. Szyja wysoko osadzona i wygieta, kłąb mało wydatny, łopatka często zbyt krótka i stroma. Grzbiet krótki i mocny. Mocny, lekko ścięty zad. Kończyny szczupłe, ale bardzo solidne, o elastyczych pęcinach i mocnych kopytach Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:25 Lusitano (koń luzytański) – jedna z gorącokrwistych ras konia domowego, pochodząca z terenów Ribatejo i Alentejo w Portugalii. Lusitano to konie paradne, użytkowane w Wyższej Szkole Jazdy oraz w walkach z bykiem; podobne do koni andaluzyjskich. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:26 Bardzo znanym koniem luzytańskim był Novilheiro, który zdobywał nagrody w zawodach skoków przez przeszkody najwyższej klasy, pod słynnym jeźdźcem Johnem Whitakerem Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:27 Konie lutyzańskie pochodzą od kuca Sorraia. Na skutek inwazji Maurów na Hiszpanię, rodzime konie połączyły się z krwią koni berberyjskich dosiadanych przez zbrojnych z Afryki Północnej. Przodkowie obecnych lusitano, jak i koni andaluzyjskich, nazywani byli dzianetami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:27 Konie o profilu garbonosym, co wyraźnie odróżnia je od koni andaluzyjskich. Szyja „łabędzia”, łopatki dobrze zbudowane. Muskularny, ścięty zad umożliwia przeniesienie ciężaru konia na nogi tylne, co jest wymaganiem wyższej szkoły jazdy. Kończyny dosyć długie; suche i mocne. Wysokość w kłębie 150-160 cm. Występują wszystkie maści podstawowe, z przewagą siwej, gniadej i bułanej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:28 Rasa powstała do użytkowania w powozach oraz na potrzeby armii. Współcześnie użytkuje się ją głównie jako konie rekreacyjne oraz ujeżdżeniowe. W Portugalii są też nadal użytkowane jako konie pracujące na ranczach lub w powozach Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:30 Koń kladrubski, Starokladrubský kůň – najstarsza czeska rasa koni domowych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:31 Rasa hodowana była w stadninie Kladruby nad Labem, utworzonej w 1572 roku przez cesarza Maksymiliana II na bazie hodowli koni andaluzyjskich. Po pewnym czasie pulę genów poszerzono o konie neapolitańskie oraz spokrewnione z końmi lipicańskimi. Początkowo hodowano konie różnej maści, w tym palomino, myszate i gniade, ale powoli hodowlę ograniczono do dwóch maści, które obecnie są jedynymi dopuszczalnymi – karej oraz siwej. Najstarsze archiwa stadniny spłonęły. Za oficjalnych protoplastów kladrubów uważa się ogiera Generała, urodzonego w 1787 roku w Kopcanach, oraz ogiera Pepoli urodzonego w 1764 roku – przodka kladrubów karych. Antenatem linii siwej jest najprawdopodobniej, urodzony w 1799, ogier Sacramoso Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:32 Kladrub jest jednym z najcięższych koni gorącokrwistych. Jest blisko spokrewniony z lipcanem, z którym ma wspólnych przodków, choć jest od niego masywniejszy. Ma 175–180 cm wysokości w kłębie, obwód klatki piersiowej wynosi ok. 205 cm, obwód napięcia 22–23 cm, a masa ciała ponad 700 kg. Głowa jest ciężka, o typowym garbonosym profilu, oczy duże i wyraziste, szyja długa, wdzięcznie noszona, szeroka i mocna, grzbiet dość długi i miękki, zad mocny, często lekko spadzisty. Kończyny są silne, pęciny krótkie, niekiedy dość skośne, kopyta kształtne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:32 Uważa się, że kladruby maści siwej są znacznie mocniejsze i lepiej prezentujące się. Potomkowie linii karej prawie w całości wyginęli podczas II wojny światowej. W roku 1945 w stadninie Slatiňany w pobliżu Gór Żelaznych udało się odtworzyć linię koni karych dzięki krzyżowaniu ocalałych klaczy z ogierami lipicańskimi oraz fryzyjskimi Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:34 Jedną z charakterystycznych cech tego konia jest jego paradny, wysoki stęp. Ogólną cechą rasy jest wysoka i zebrana akcja kończyn. Jest to mocny, płodny, długowieczny koń, łatwy w ujeżdżaniu. Dość późno osiąga dojrzałość, a żywotność i wytrzymałość zachowuje do późnego wieku. Konie te nie są trudne w ujeżdżaniu i szybko się uczą. Rozwijając tę rasę próbowano uzyskać ciężkie konie karetowe dla dworu cesarskiego. Kladrub nadaje się oprócz zaprzęgów też i do jazdy wierzchem, ale nie sprawdził się jako wierzchowiec kirasjerów. Obecnie rasa traktowana jest jako zabytek narodowy. Cieszy się także międzynarodowym zainteresowaniem jako koń zaprzęgowy i sprawdza się doskonale w konkurencji powożenia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:36 Koń Appaloosa – rasa koni gorącokrwistych. Ta rasa została wyhodowana w Ameryce Północnej przez Indian Nez Percé zamieszkujących w XVIII wieku północno-wschodnie obszary stanu Oregon, między innymi nad rzeką Palouse, od której wywodzi się nazwa rasy. Konie mają około 145-160 cm wysokości w kłębie. Appaloosa są maści tarantowatej we wszystkich jej wariantach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:38 W roku 1540 Francisco Vásquez de Coronado wyruszył, na czele sporego oddziału konkwistadorów, z Meksyku na północ dla odnalezienia legendarnych złotych Siedmiu miast Królestwa Cibola. Wyprawa zakończyła się niczym, a pod koniec wycieńczającego marszu przez pustkowia, umierający Coronado nakazał zabicie pozostałych przy życiu koni dla zapewnienia resztkom oddziału pożywienia. Jak podaje legenda, pięć koni uciekło i one stały się podstawą wielkich stad mustangów w Ameryce Północnej. W rzeczywistości Hiszpanom i innym Europejczykom uciekło w Nowym Świecie wiele różnych koni, w tym andaluzyjskich, berberyjskich i arabskich oraz koni jucznych pośledniejszych ras. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:38 W dzikich stadach następowało mieszanie się ras, ale do czasu pojawienia się na prerii plemienia Nez Percé nikt nie zajmował się ich hodowlą. Większość Indian (w dialekcie dakota z siouańskiej rodziny językowej, koń nosił nazwę sunka wakan, czyli „tajemniczy pies”) widziała w koniu kolejne zwierzę mięsodajne, a następnie pociągowe w tym samym sensie, w jakim od stuleci wykorzystywano na preriach psy. Dopiero po odkryciu koni bojowych, w tym właśnie z hodowli Nez Perce, Indianie docenili konia, co stało się podstawą zmiany ich stylu bycia i prowadzenia wojen, a w końcu zagłady. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:39 Wraz z pojawieniem się konia bojowego – czyli używanego pod wierzch – zmienił się sposób polowania na bizony, które do tej pory wymagały żmudnego podchodzenia, a zabicie – w trakcie jednego polowania – więcej niż jednej sztuki było niemal niemożliwe. Teraz ubicie kilku, a nawet kilkunastu zwierząt w jednym oskrzydlającym ataku, stało się nadzwyczaj łatwe, a jednocześnie zajęte do tej pory w znacznej mierze zbieractwem rodziny podzieliły się obowiązkami – na kobiety spadł obowiązek zbieractwa dóbr leśnych oraz obróbki ubitych bizonów (z których skóry, kości, rogów, jelit, a nawet genitaliów wytwarzano niemal wszystko, co było do życia potrzebne). Tymczasem mężczyzna z łowcy i zbieracza przekształcił się w wojownika, bowiem koń pozwalał na coraz dalszą penetrację stepu w pogoni za stadami bizonów, a w konsekwencji doprowadzał do stykania się z innymi szczepami, które ten sam teren uważały za własny. Stąd, od połowy XVIII wieku – kiedy w Ameryce na dobre osiedlili się już Europejczycy – Indianie prerii zaczęli wojować między sobą, co ułatwiło (w XIX wieku) Amerykanom podbój prerii Zachodu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:40 W 1877 roku po zakończeniu walk z plemieniem Nez Perce zabrano tę część koni, które nie uciekły, ich indiańskim właścicielom. Planowa hodowla datuje się od 1938 roku Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:41 Po rozbiciu domen plemienia Nez Perce przez Amerykanów konie rasy Appaloosa rozbiegły się po stepie i jedynie kilkanaście z nich – schwytanych – stało się podstawą dzisiejszej hodowli liczącej obecnie w Stanach Zjednoczonych kilkaset tysięcy sztuk. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:41 Nazwę otrzymały od białych osadników z regionu Palouse, obejmującego wschodnią część stanu Oregon i północnej części stanu Idaho. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:43 To silny koń o smukłej sylwetce. Posiada małą szlachetną głowę i silne kończyny tylne. Prócz umaszczenia, konie Appaloosa posiadają inne cechy charakterystyczne, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Należą do nich: rzadka i wiotka grzywa oraz ogon, biała, jak u człowieka, twardówka, czyli część oka wokół tęczówki, nakrapiana skóra na pysku oraz paskowany róg kopytowy. Kopyta są twarde i bardziej sprężyste niż u innych ras, co ma ogromne znaczenie dla wytrzymałości tych koni. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:44 Istnieje 5 głównych wzorów umaszczenia koni Appaloosa, ale wszystkie rodzaje umaszczeń są tarantowate Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:45 Wzór lamparci – główny wzór umaszczenia; konie z taką maścią posiadają ciemne cętki na jasnym tle Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:45 Płatki śniegu – oznacza jasne cętki na ciemnym tle Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:46 Derka biała – grzbiet i zad białe, reszta ciemna Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:46 Derka nakrapiana – grzbiet i zad białe nakrapiane, reszta ciemna Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:47 Marmurek – nakrapiany wzór na ciele w formie nierównomiernych jasnych plam, czasem nachodzących na siebie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:48 W rzeczywistości Coronado zmarł w roku 1554 w mieście Meksyk Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:49 Nie należy tej rasy mylić z obecnie hodowanymi końmi rasy Quarter Horse (nazwa pochodzi od quarter – mile race, czyli wyścigów na dystansie ćwierć mili), które są bardziej zbliżone do mustangów Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:51 Pinto – rasa koni pochodząca z USA. Wysokość w kłębie: 130-170 cm. W Niemczech, Austrii i Szwajcarii przeważają konie mniejsze Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:52 Konie Pinto nie są właściwie rasą, lecz populacją o umaszczeniu srokatym. Do księgi stadnej Pinto można wpisać każdego konia srokatego. Zrozumiałe więc, że pod względem eksterieru konie te są bardzo zróżnicowane. Bywają małe w typie kuców i duże, w typie koni gorącokrwistych. Koń Pinto jest na ogół przyjaznym i chętnym do pracy wierzchowcem. Oficjalnie rasa ta uznawana jest za odłam koni rasy american quarter horse. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:53 Konie rasy pinto mają zwykle srokate umaszczenie, jednak zdarzają się także tarantowate konie tej rasy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:54 Głowa jest zazwyczaj o prostym profilu, z dużymi, wyrazistymi oczami. Podobnie jak u wielu amerykańskich koni, kłąb nie jest wydatny. Grzbiet jest mocny, a zad zaokrąglony i spadzisty. Głowa jest raczej niewielka, a szyja dość długa i chuda. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:54 Koń Pinto jest z reguły godnym zaufania wierzchowcem. Używany w westernie, rekreacji i skokach przez przeszkody. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:55 Wszystkie chody są energiczne, ale nie zawsze regularne. Koń ten potrafi szybko galopować. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:57 Quarter Horse – amerykańska rasa konia, która wyróżnia się w sprintach na krótkie odległości. Koń o bardzo dobrym, atletycznym umięśnieniu. Delikatna, o klinowatym kształcie głowy, małe uszy i duże oczy. Szyja prosta, nisko osadzona ze skąpą grzywą. Łopatki długie. Kłąb szeroki średnio zarysowany. Grzbiet mocny, klatka piersiowa głęboka i szeroka. Zad ścięty, długi, obficie umięśniony. Ogon osadzony nisko o skąpym owłosieniu. Kończyny mocne i suche, kopyta małe bez szczotek. Chody płaskie, galop niezwykle szybki na krótkich odcinkach. Duża zwrotność i wytrzymałość. Są to konie pojętne w szkoleniu i pracy. Występują wszystkie maści podstawowe. Osiągają wysokość w kłębie rzędu 145 – 165 cm. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:57 Z 4,6 milionem zarejestrowanych osobników jest najliczniejszą rasą konia na świecie. Są najszybszymi koniami w wyścigu na jedną czwartą mili (około 400 metrów) i temu zawdzięczają swoją nazwę. W "Quarter Mile Races" niezwykle szybko przyspieszają i prześcigają na tym odcinku inne rasy koni - także angielskie. Niektóre z nich osiągały prędkość 88,5 km/h Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:58 Quarter Horse powstały z mieszaniny krwi koni hiszpańskich i importowanych z Anglii. Swoją nazwę zawdzięcza popularnym wyścigom na ćwierć mili organizowanym na ulicach osad. Rasa ta zyskała sławę, gdyż odznaczała się zwrotnością, spokojem, inteligencją i "wyczuciem bydła". Dziś opiekę nad rasą Quarter Horse, w celu popularyzacji i zachowania jej wzorca, sprawuje powstała w 1940 roku organizacja zrzeszająca hodowców American Quarter Horse Association z siedzibą w Amarillo w Teksasie oraz oddziały regionalne na całym świecie, również w Polsce (Polish Quarter Horse Association) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 23:59 Pierwszym człowiekiem, który próbował zdefiniować Quarter Horse jako odrębną rasę, był William Anson. Urodził się w Anglii, dorastał wśród koni i był dobrym graczem polo. W wieku 21 lat Anson przybył do Ameryki i założył ranczo w pobliżu Chrizoval w Teksasie. Był zafascynowany szybkimi, inteligentnymi koniami z dobrym wyczuciem krów i zaczął śledzić ich początki. Anson opublikował pierwsze informacje, które powiązały ich pochodzenie z rasami hiszpańskimi z domieszką krwi mustangów i w późniejszym okresie koni ras zachodnioeuropejskich Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:12 Konie rasy Quarter Horse cieszą się dużą popularnością, jako przydatne w równym stopniu do wyścigów, ale przede wszystkim do reiningu, trailu (konkurencje techniczne), alley, cuttingu, ranch sortingu (konkurencje z bydłem), oraz rodeo. Konkurencje te wywodzą się ze sposobu użytkowania koni przez mieszkańców kontynentu amerykańskiego, podczas pracy na farmach i ranczach. W porównaniu do klasycznego (tzw. angielskiego) stylu jazdy, Western riding odbywa się na zupełnie luźnych wodzach w subtelnej i delikatnej komunikacji z perfekcyjnie wyszkolonym koniem. W hodowli były konie, które pozostawiły trwały ślad w typie Quarter Horse, np.: King P234, WIMPY P1, Poco Lena, Doc Bar i Dry Doc Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:13 wzrost do 160 w klębie silne tylne nogi wyjątkowa wytrzymałość i szybkość barwa sierści: izabelowata (palomino), kasztanowata, gniada, kara, rzadko siwa osobniki srokate zaliczane są do Paint Horse (odłam rasy Quarter Horse) charakter: spokojne konie, świetnie nadają się pod siodło, do pracy z bydłem pochodzenie: geny koni hiszpańskich, mustangów i appaloosa Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:14 Konie tej rasy poza wyścigami wykorzystywane są przede wszystkim w jeździe wierzchem szczególnie w typu western, ujeżdżeniu i rekreacji. Nadają się także do lekkich zaprzęgów. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:15 Obecnie konie tej rasy nie są zbyt popularne w Polsce, jednak grono ich miłośników stale rośnie, w czym aktywnie pomaga od 2006 Polish Quarter Horse Association, która jest oficjalną filią American Quarter Horse Association Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:21 🐴przekraczania układu drążków w stępie, kłusie i galopie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:22 🐴cofania, często że skręcaniem w trakcie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:22 🐴side passów często nad drążkami podniesionymi na wysokość do 30 cm Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:23 🐴skręcania na przodzie lub zadzie w ograniczonym obszarze Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:24 🐴tolerowania niektórych przedmiotów, mogących przestraszyć konia, takich jak foliowe torebki lub płaszcz przeciwdeszczowy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:24 Koń jest sprawdzany we wszystkich trzech chodach w trakcie przejazdu toru Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:25 Dodatkowe przeszkody lub próby mogą obejmować: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:26 🐴pozostawianie konia w miejscu (podczas gdy jeździec odchodzi na bok) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:27 🐴stęp, kłus lub galop w bardzo ciasnych zakrętach, takich jak slalom między pachołkami Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:28 🐴małe skoki (zwykle poniżej 50 cm, gdyż jeździec siedzi w westernowym siodle i nie może łatwo przyjąć skokowej pozycji). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:29 Nie są dozwolone przeszkody z elementami: opon, żywych zwierząt, pułapki, rury PCV, zsiadanie z konia, skoki, ruchome mostki, kłody i drągi, które poruszone mogą się potoczyć, lub zapść Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:29 Uznane zawody trail mają rygorystyczne, ujednolicone zasady dla typów i rozmiarów dozwolonych przeszkód i odległości między nimi. Projektanci torów trail często dodają elementy ozdobne, takie jak krzaki, kwiaty i rysunki, dla ozdoby i jednocześnie zwiększenia poziomu trudności. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:30 Lokalne zawody, nie organizowane na zasadach narodowej organizacji, mogą mieć prostszy tor przeszkód: nie sprawdzający wszystkich chodów, mający łatwiejsze przeszkody i większe odstępy między nimi. Z drugiej strony, nie uznawane zawody mogą mieć bardziej pomysłowy tor przeszkód, wzmagający współzawodnictwo. Przeszkody nie dopuszczone na większości oficjalnych zawodów, a używane czasami na zawodach lokalnych, mogą sprawdzać przygotowanie do ładowania konia do dziwnych przyczep, reakcję konia na skóry zwierząt (powszechne są krowie, ale futro niedźwiedzia również bywa używane), czy prowadzenie konia pośród nietypowych, żywych zwierząt (od kóz, poprzez muły, aż to lam). Często jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia układających tor. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:31 Zawodnik rozpoczynający przejazd ma 70 punktów, od których odlicza się punkty za błędy oraz dodaje punkty za nadzwyczajne pokonanie przeszkód. Ocena konkurencji polega na ocenie konia pokonującego przeszkody - brany jest pod uwagę sposób ich pokonania, odpowiedź na pomoce jeźdźca oraz jakość ruchu konia. Wysoko ocenia się konie pokonujące przeszkody w dobrym stylu i tempie, o ile szybkość pokonywania przeszkód nie wpływa na poprawność wykonywanego manewru. Wysoko punktuje się także konie skoncentrowane na manewrze oraz wybór optymalnego sposobu pokonania przeszkody Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:31 Innym popularnym wydarzeniem, łączącym elementy traila z naturalnymi warunkami, jest tzw. judged trail ride, gdzie jeźdźcy podróżują naturalnymi ścieżkami, długości od 5 do 10 mil, i pokonują przeszkody, sprawdzające wytrzymałość i ujeżdżenie konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:32 Polską odmianą traila, przeznaczoną do jazdy klasycznej oraz koni rasy huculskiej, jest ścieżka huculska. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:35 Ścieżka huculska jest odmianą TRECU przystosowaną specjalnie dla koni huculskich Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:35 Przeszkody, jakie mają do pokonania pary koń-jeździec na trasie tzw. "ścieżki": Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:36 Przeszkody obowiązkowe (12): kładka nad suchym rowem lub rowem z wodą stromy zjazd równoważnia stromy wyjazd niskie przejazdy przejazd przez wodę/bród bramka z zamknięciem wąski przejazd, korytarz skok przez stacjonatę wiatrołom kładka na podwyższeniu labirynt Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:37 Przeszkody dodatkowe, spośród których sędzia wybiera 4, które będą znajdowały się na trasie: bramka saloon wąska droga na wprost wąska droga po łuku (w prawo lub w lewo) skok posłuszeństwa wskok na próg zeskok z progu slalom między tyczkami bramka z firankami przejazd przez rów skok przez pień drzewa żywopłot cofanie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:37 Wymienione wyżej przeszkody są rozstawione na dystansie od 1500 do 2000 m. Zawodnik na koniu pokonuje trasę w ustalonej normie czasu i tempie 140–220 m/min. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:39 Koń huculski (hucuł, huc) – rasa konia domowego, pochodząca od tarpana. Jest to prymitywna rasa koni górskich Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:40 Są to konie żywotne, silne i odporne. Koni tych używano niegdyś głównie jako jucznych. Konie tej rasy bez problemów mogły przenosić ciężkie ładunki nawet po wymagających górskich ścieżkach. Po podpisaniu w 1992 roku Konwencji o różnorodności biologicznej (Polska dokument ratyfikowała w roku 1996) w kraju wprowadzono Program ochrony zasobów genetycznych koni rasy huculskiej. W jej wyniku na przestrzeni lat z 95 hucułów (łącznie 70 klaczy w SK Siary i IZ Rymanów oraz 25 ogierów w PSO Klikowa) w 1988 roku, poprzez 300 klaczy i prawie 50 ogierów w roku 1999 stan wzrósł do pięciu tysięcy koni tej rasy w roku 2014 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:41 Kształt głowy podłużny. Szyja krótka i mocna, uwieńczona bujną grzywą. Słabo zarysowany kłąb. Łopatki silne, strome oraz krótkie, idealne do zaprzęgów. Tułów jest krótki i zwarty. Koń huculski ma bardzo mocny grzbiet oraz dość szerokie lędźwie. Zad jest zwykle ścięty. Kończyny ma silne i krótkie, nogi tylne czasem szablaste. Wysokość w kłębie ok. 132-145 cm. Często występują wady stawów skokowych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:42 Konie huculskie są przyjaźnie nastawione do człowieka, odważne, wesołe i ciekawskie. Są spokojne, cierpliwe i inteligentne. Przez tę ostatnią cechę nie nadają się dla osób początkujących, gdyż koń jest w stanie wykorzystać każdy błąd do nieposłuszeństwa Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:43 Konie huculskie są wszechstronnie uzdolnione. Nadają się do prac polowych, zaprzęgu, ujeżdżenia i skoków. Konie te coraz częściej pojawiają się na zawodach westernowych i Working Equitation. Konie huculskie za swą cierpliwość, spokój i inteligencję są szeroko doceniane w hipoterapii. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:44 Występuje najczęściej w maści gniadej, myszatej lub srokatej, rzadziej karej lub bułanej. Maść kasztanowata jest niepożądana, ogiery tej maści nie są wpisywane do Ksiąg Stadnych, a klacze maści kasztanowatej mogą być wpisane do Ksiąg Stadnych pod warunkiem, że posiadają typowe cechy rasowe: ciemną pręgę przez grzbiet i pręgowanie kończyn. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:44 Często pojawia się pręga grzbietowa i pręgowanie zebroidalne na kończynach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:46 Hucuły ze względu na wzrost należą do klasy pony. Jednak błędem jest myślenie o nich jako o małych, słabych, wyłącznie domowych koniach. Są wyjątkowo silne. W okresach wojennych zasłużyły się, nosząc ekwipunki ważące do 200 kg po ścieżkach górskich. Są łagodnie usposobione i bardzo szybko się uczą. Należą do koni, które niczego się nie boją. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:48 Kolejnym walorem koni huculskich jest ich wszechstronność. Sprawdzają się zarówno pod siodłem, jak i w zaprzęgu. Z roku na rok przybywa amatorów jazdy na tych koniach, startują oni w zawodach powożenia zaprzęgami parokonnymi, ujeżdżenia, skokach przez przeszkody oraz tak zwanej ścieżce huculskiej. Hucuły zostały doceniane również w hipoterapii, gdzie niezastąpione są takie cechy, jak spokój i cierpliwość. Sprawdzają się też w rajdach konnych Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:49 Po raz pierwszy koń ten został wspomniany w dziele marszałka Krzysztofa Dorohostajskiego Hippica z roku 1603. Pochodzi z Huculszczyzny, historycznej krainy we wschodniej części Karpat, zamieszkanej przez górali huculskich. Trudnili się oni głównie hodowlą, pasterstwem i pracami leśnymi. Do końca XIX w. głównie tam koncentrowała się hodowla koni huculskich. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:49 Podczas I wojny światowej poważnie zachwiała się czystość tej rasy – sprowadzanych było wiele koni różnych ras, które krzyżowano wówczas w najróżniejszy sposób. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:50 Po zakończeniu wojny rasę tę objęto szczególną opieką. W 1924 r. Michał Holländer zainicjował rejestrację klaczy rodnych oraz powstanie Związku Hodowców Koni Rasy Huculskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:50 Aktualnie rejestr klaczy i ogierów prowadzi się poprzez Księgę Stadną Koni Huculskich, natomiast hodowcy i miłośnicy tej rasy zrzeszeni są w Polskim Związku Hodowców Konia Huculskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:52 Najważniejszymi wydarzeniami w sezonie są zawsze: Ogólnopolski Czempionat Młodzieży Koni Rasy Huculskiej, rozgrywany w czerwcu każdego roku; podczas tej imprezy wybiera się najlepszego młodego konia huculskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:52 Ogólnopolski Czempionat Użytkowy i Hodowlany, odbywający się w połowie września w stadninie państwowej w Regietowie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:54 Michał Karol Holländer (ur. 13 sierpnia 1891, zm. ?) – porucznik kawalerii Wojska Polskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:55 Urodził się 13 sierpnia 1891. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został przyjęty do Wojska Polskiego. Został awansowany do stopnia porucznika kawalerii ze starszeństwem z 1 czerwca 1919. W 1923 był oficerem rezerwowym 7 Pułku Strzelców Konnych w Poznaniu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:56 Awansowany do stopnia rotmistrza. Był zastępcą kierownika Państwowego Stada Ogierów w Sądowej Wiszni. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:57 W 1924 r. zainicjował rejestrację klaczy rodnych oraz powstanie Związku Hodowców Koni Rasy Huculskiej. W celu ratowania tej rasy przed niekontrolowanym krzyżowaniem się z ogierami innych ras postanowił przeprowadzić rejestrację klaczy huculskich na terenach Huculszczyzny. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 00:58 W tym celu odnalazł na terenach wsi huculskich 323 klacze, które zaliczył do czterech głównych kategorii. Pierwsze trzy kategorie obejmowały klacze w typie wybitnie huculskim. Typ ten charakteryzuje się ładnym i rasowym potomstwem. Czwarta kategoria zawierała klacze krzyżówek konia huculskiego z innymi rasami, z których dopiero po kilku pokoleniach można było dojść przy racjonalnej hodowli to podstawowego typu huculskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:02 Diagram przedstawiający schemat konkurencji Barrel Racing. Jeździec zaczyna od przekroczenia czerwonej linii, następnie okrąża kolejno pierwszą, drugą i trzecią beczkę. Pomiar czasu jest zatrzymywany, gdy ponownie przekroczy czerwoną linię. Ten schemat jest określany jako "liść koniczyny" (Cloverleaf). Schemat może się również zaczynać od lewej beczki. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:02 W czasie zawodów czas przejazdu, liczony od momentu przekroczenia przez konia i jeźdźca linii startu do chwili minięcia jej po ukończeniu przejazdu, jest mierzony przy użyciu fotokomórki (wykrywającej przekraczanie przez konia i jeźdźca linii startu/mety dzięki natychmiastowemu wykrywaniu odcięcia przez jeźdźca lub konia promienia lasera od detektora) lub stopera (na lokalnych i nieprofesjonalnych zawodach). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:03 Czas przejazdu zależy od takich czynników, jak kondycja fizyczna i psychiczna konia, umiejętności jeźdźca oraz typ podłoża (jakość, głębokość i zawartość piasku na arenie). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:04 Pole bending – dyscyplina jeździecka w stylu western zaliczana do konkurencji "szybkościowych". Jest to wyścig pomiędzy 6 tyczkami, rozstawionymi co 6,40 metra. Rekord Polski wynosi 21,52 sekundy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:06 Alley – konkurencja Western riding, w której jeździec na koniu musi przeprowadzić cielaka przez 3 bramki we właściwej kolejności w ciągu 90 sekund. Czas jest liczony od wypuszczenia cielaka, do momentu powrotu cielaka do zagrody. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:06 Konkurencja alley jest uznawana za najłatwiejszą konkurencję Western riding związaną z bydłem Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:09 Calf roping (ang. wiązanie cielaka) jest konkurencją Western riding w której bierze udział cielak i jeździec na koniu. Celem konkurencji jest złapanie cielaka poprzez schwytanie go na lasso za kark lub rogi, zejście z konia, dobiegnięcie do cielaka i związanie mu razem trzech nóg. Konkurencja jest rozgrywana na czas. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:10 W przepisach Polskiej Ligi Western i Rodeo konkurencja kończy się złapaniem cielaka na lasso, tzn. wiązanie go nie jest praktykowane Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:12 Cutting (ang. wycinanie) – konkurencja western riding podczas której koń i jeździec są oceniani pod kątem umiejętności oddzielenia pojedynczej sztuki bydła od stada i nie pozwolenia jej na powrót przez krótki czas. Sport wyewoluował z pracy z bydłem na amerykańskich ranchach, gdzie należało konno oddzielić pojedyncze sztuki bydła od stada w celu szczepienia, kastracji lub segregacji. W tym celu wybierano konie ze szczególnymi uzdolnieniami w tym kierunku. Początkowo zawody w "odcinaniu" odbywały się lokalnie wśród ranczerów i kowbojów. W 1898 odbyły się pierwsze zawody z udziałem publiczności. Obecnie zawody pomiędzy najlepszymi cuttingowymi końmi i jeźdźcami odbywają się na arenach. Zostały ustalone zasady konkurencji, a w 1946 została założona organizacja National Cutting Horse Association (NCHA), która obecnie zajmuje się tym sportem Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:13 Zazwyczaj w konkurencji używa się koni rasy Quarter Horse, ale użycie innych ras jest możliwe. Cuttingowe konie są atletycznie zbudowane. Trenowane są one do instynktownego blokowania krowy, próbującej wrócić do stada. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:13 W konkurencji, koń i jeździec wybierają i oddzielają sztukę bydła (zwykle jałówkę, tj. młodą krowę, lub wykastrowanego, młodego byczka) od reszty stada. Następnie krowa stara się wrócić do jej stada. Wtedy jeździec powinien oddać wodze koniowi i pozwolić mu samemu blokować krowę. Dobry koń cuttingowy robi to samodzielnie, z przyjemnością i zaangażowaniem, w dobrym stylu. Zawodnik ma 150 sekund do pokazania konia: zwykle trzy krowy są odłączane od stada podczas przejazdu, jednak oceniana jest tylko praca z dwoma. Sędzia przyznaje punkty w skali od 60 do 80, gdzie 70 jest uznawane za średni wynik[ Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:14 Cutting jest jednym z najszybciej się rozwijających sportów na świecie. W 2006 roku, zawodnicy podczas zawodów Futurity w USA wygrali ponad 3,7 miliona dolarów. Suma nagród w zatwierdzonych przez NCHA zawodach osiąga corocznie 39 milionów dolarów, nie licząc nagród rozdzielanych przez Australian Cutting Horse Association, American Cutting Horse Association, zdobytych na pokazach koni poszczególnych ras, oraz europejskich i kanadyjskich zawodach. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:15 Ranch sorting – konkurencja Western riding, która wyewoluowała z pracy na rancho, wykonywanej podczas dzielenia bydła na zagrody, w celu znakowania, leczenia lub transportu. Ranch sorting jest konkurencją, w której dwuosobowy zespół walczy z czasem. Praca zespołowa jest kluczem, dzięki któremu jeźdźcy oddzielają odpowiednie sztuki bydła i przeprowadzają je do zagrody, jednocześnie zawracając cielaki ze złymi numerami. Istnieje wiele wariantów konkurencji, dla jednego, dwóch lub trzech jeźdźców, ale wszystkie polegają na segregowaniu bydła z jednej zagrody do innych we właściwym porządku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:16 Ranch sorting jest rozgrywany w dwóch zagrodach, mających około 15 metrów długości z 4-metrowym przejściem między nimi. Rogi zagrody są ścięte pod kątem 45 stopni. Obie zagrody mają ten sam rozmiar i segregowanie przebiega z jednej zagrody do drugiej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:17 Na początku 11 cielaków, ponumerowanych w celach identyfikacyjnych, znajduje się w jednej zagrodzie, a zawodnicy w drugiej. Czas jest liczony od momentu opuszczenia flagi przez sędziego i przekroczenia przez jeźdźców przejścia pomiędzy zagrodami. Drużyna dwóch jeźdźców przeprowadza cielaki z jednej zagrody do drugiej zgodnie z kolejnością rosnących numerów, zaczynając od wylosowanego numeru podanego przez sędziego. Najszybsza drużyna wygrywa. Jeśli cielak przejdzie do drugiej zagrody w złej kolejności lub cielak, który wcześniej przeszedł, wróci, drużyna jest dyskwalifikowana. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:19 Steer wrestling (inaczej bulldogging) – jest konkurencją western riding, rozgrywaną na czas, w której jeździec na koniu goni wołka (ang. steer – wykastrowany byk w wieku około roku), zeskakuje z konia na byczka i mocuje się z nim w celu powalenia go na ziemie poprzez wykręcenie rogów. Konkurencja jest bardzo widowiskowa, ale dosyć niebezpieczna, gdyż spore jest ryzyko zranienia zawodnika. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:19 Historycznie rzecz biorąc, steer wrestling nie był częścią życia na rancho. Pojawiał się na początku XX wieku, podczas organizowanych przedstawień, mających w atrakcyjny sposób pokazywać pracę kowboja. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:20 Obecnie w konkurencji bierze udział byczek oraz dwóch kowboi na koniach. Wołek jest wypuszczany przez specjalny boks z automatyczną bramką. Zawodnicy startują z obu jego stron: z jednej strony (zazwyczaj z prawej) znajduje się zawodnik zwany hazer, który jedzie równolegle do byczka od momentu startu. Jego zadaniem jest spowodowanie aby byczek biegł po linii prostej. Z drugiej strony (zazwyczaj z lewej) startuje z pewnym opóźnieniem zawodnik zwany steer wrestler (ang. zapaśnik siłujący się z wołkiem) lub bulldogger (ang. buldożer) Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:21 Po tym jak steer wrestler jest gotowy, daje on znak i osoba odpowiedzialna za obsługę bramki otwiera ją. Oswobodzony byczek natychmiast ucieka, podczas gdy hazer podąża obok niego. Gdy byczek przebiegnie trzy metry, rusza steer wrestler, który próbuje dogonić biegnące zwierzę i zeskoczyć na nie, chwytając je za rogi. Gdy mu się to uda, wykręca rogi byczka, ciągnąć w dół jego nos w celu zaburzenia równowagi byczka, po czym nagle rzuca go na ziemie. Kiedy wszystkie cztery nogi przestaną dotykać ziemi, zatrzymywany jest czas. Byczek jest uwalniany i może odbiec. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:22 Sugerowana metodą siłowania się z byczkiem jest odchylenie się z galopującego konia w pobliżu byka, przeniesienie ciężaru górnej części ciała na kark byczka z jedną ręką blisko jego rogu i mocne chwycenie go. W momencie gdy koń minie siłującego się zawodnika, jego stopy powinny same wypaść ze strzemion. Steer wrestler ślizgając się odrobinę w lewo, będzie wykręcał głowę cielaka poprzez naciskanie w dół bliższego rogu oraz przyciąganie do siebie dalszego. Ostatecznie 'steer wrestler położy nos byczka w lewo i przerzuci ciężar w tył destabilizując zwierzę i w konsekwencji przewracając je na ziemię. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:23 Zasady steer wrestlingu mówią, że koń steer wrestlera musi cierpliwie czekać z pogonią, aż byczek odbiegnie na wystarczającą odległość. Złamanie tego zakazu i natychmiastowe ruszenie za uciekającym zwierzakiem jest karane dodaniem 10 sekund do czasu zawodnika. Jeśli byczek potknie się lub przewróci zanim steer wrestler go zatrzyma, należy zaczekać z ponowną próbą rzucenia go na ziemię, aż byczek się podniesie. Jeśli steer wrestler całkowicie puści byczka w trakcie zatrzymywania, konkurencja nie jest zaliczona. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:24 Typowy czas profesjonalistów waha się między 3.5 a 10 sekundami. Typowe byczki używane w konkurencji ważą od 200 do 300 kg, a zawodnicy od 90 do 125 kg. Podczas steer wrestlingu ryzyko urazu jest spore, ale mniejsze niż podczas ujeżdżania byka lub dzikiego konia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:25 W Polsce i w całej Europie stosuje się mniejsze zwierzęta, a konkurencja kończy się zatrzymaniem cielaka (nie jest on powalany). Spowodowane jest to brakiem praktycznych umiejętności, w związku z czym konkurencja rozgrywana na oryginalnych zasadach byłaby za trudna i zbyt niebezpieczna oraz mogłaby budzić niepotrzebne kontrowersje Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:26 Team penning jest konkurencją Western riding, która wyewoluowała z pracy na rancho polegającej na rozdzielaniu bydła do zagród w celu znakowania, leczenia lub transportu. Obecnie jest to konkurencja rozgrywana na czas, w której bierze udział drużyna złożona z trzech jeźdźców, mających od 60 do 90 sekund (zależnie od klasy zawodów) na oddzielnie trzech konkretnych sztuk bydła ze stada liczącego 30 sztuk. Oddzielone bydło należy zagonić do zagrody, znajdującej się na końcu areny, mierzącej 5 na 7 metrów, i posiadającej trzymetrową bramę. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:27 W konkurencji używane jest 30 sztuk bydła, zazwyczaj w wieku około jednego roku (dorosłe krowy i buhaje nie są dopuszczone) z numerami na grzbietach (po 3 sztuki numerów z zakresu od 0 do 9) lub przyczepionymi kokardami. Gdy sędzia da sygnał opuszczając chorągiewkę, konkurencja rozpoczyna się i zawodnicy przekraczają linię środkową. W tym momencie, spiker wyznacza bydło do oddzielenia poprzez podanie losowego numeru lub koloru szarfy. Następnie jeźdźcy muszą oddzielić właściwe sztuki bydła, zabrać je na drugi koniec areny i umieścić w zagrodzie przed upływem czasu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:28 Praca grupowa jest kluczowa dla poprawnego wybrania odpowiednich krów, przetransportowania ich do zagrody i utrzymania reszty stada, nazywanego czasem dirty cattle (ang. brudne bydło) w odpowiedniej odległości. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:28 Historia konkurencji sięga wstecz do roku 1942, gdy bracia Ray i Joe Yanez z kanadyjskim kowbojem Billem Schwindtem oddzielali byczki ze stada należącego do rancha z hrabstwa Ventura w Kalifornii. Podobno trójka ta wpadła na pomysł zorganizowania zawodów dla kowbojów podczas przerwy na lunch. Pierwsze zorganizowane zawody odbyły się na jarmarku w hrabstwie Ventura w sierpniu 1949. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:29 Obecnie konkurencja bardzo szybko rozwija się w USA, Kanadzie, Australii i Europie. W Ameryce Północnej podstawową organizacją zajmującą się organizowaniem zawodów jest United States Team Penning Association (USTPA), z siedzibą w Fort Worth w Teksasie. Skupia ona w Ameryce Północnej około 93 tysiące aktywnych zawodników, zajmujących się team penningiem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:30 Extrema Cowboy Race – bieg terenowy połączony z przeszkodami i zadaniami z konkurencji superhorse Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:31 Cup Race – trudniejsza wersja barrel race; oprócz szybkości istotnym elementem jest precyzja kierowania w pełnym galopie oraz zgranie konia z zawodnikiem; występuje tutaj strefa i czynnik dyskwalifikacji Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:32 Keyholle Race – konkurencja na czas wykorzystująca elementy z reiningu Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 01:33 Shooting Race – konkurencja strzelecko-jeździecka Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:09 Od czasu uznania przez FEI, dyscyplina rozwija się z powodzeniem, ciesząc się rosnącą popularnością, jako że jest to połączenie treku, bardzo popularnej dyscypliny na Zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych oraz wyścigu konnego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:09 Rajdy długodystansowe, zwane też enduransami (od ang. nazwy dyscypliny: "Endurance riding"), organizowane są na całym świecie. Istnieją dwa główne rodzaje rajdów: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:11 🐎Competitive Trail Riding (CTR) – praktycznie nieistniejący w Polsce. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:12 Obecnie nie ma ograniczeń rasy i typu konia biorącego udział w rajdach długodystansowych. Jednakże szczególnie polecane są konie rasy arabskiej i angloarabskiej, ze względu na ich wrodzone predyspozycje do dyscyplin wytrzymałościowych. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:13 Chociaż potrzeba odbywania długich odcinków na grzbiecie konia istnieje od czasów jego udomowienia, rajdy jako konkurencja sportowa, zostały opracowane w Stanach Zjednoczonych w II połowie XX wieku na podstawie działań kawalerii europejskich (głównie rosyjskich i polskich). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:13 W Europie pierwszą głośna imprezą tego typu był rajd równoległy pomiędzy Berlinem a Wiedniem i z powrotem, zorganizowany w 1892 roku przez cesarza Wilhelma II. Długość do przebycia wynosiła około 570 km. Trasa była dowolna i nie istniały ograniczenia związane z odpoczynkiem czy etapami trasy. Rajd zamienił się w wyczerpujący wyścig, w którym życie straciło 20 koni (startowało 199 oficerów). W roku 1900 pruski rotmistrz Spielberg pokonał konno w ciągu 12 dni Alpy na trasie Saarbrücken – Rzym, przemierzając dziennie ok. 133 km. Obecnie rajdy cechują się ciągle doskonalonymi regulaminami, które umożliwiają rywalizację sportową w zgodzie z dbałością o zdrowie koni Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:14 Wpływ na rozwój tej dyscypliny miały także badania hodowlane, mające na celu wyhodowanie konia o określonych możliwościach, takich jak przenoszenie ciężaru (ładunku, w przypadku konia jucznego, lub jeźdźca dla konia wierzchowego) do 140 kg na odcinku 160 km w jeden dzień. Początki tej dyscypliny, w ramach wspomnianego programu hodowlanego, rozpoczęto w latach 50. od momentu, gdy Wendell Robie przejechał konno z Nevady do Kalifornii drogą kurierów w 24 godziny. Kilka lat później, dyscyplina rajdów długodystansowych zaczęła zyskiwać popularność także i w Europie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:15 Pierwsze Mistrzostwa Polski zostały rozegrane w 1990 roku w Białymstoku w rajdzie dwudniowym, każdego dnia na dystansie 100 km. Zwyciężczynią była Aleksandra Szulen dosiadająca konia o imieniu Horror. Największym sukcesem Polaków jest 8 miejsce Jerzego Urbańskiego na ogierze Alahar na Mistrzostwach Europy w Montélimar we Francji w 1991 roku Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:17 Zawodnicy przed startem otrzymują szczegółową mapę trasy, z zaznaczonymi na niej obowiązkowymi przystankami (bramkami) oraz naturalnymi przeszkodami na trasie, takimi jak rowy, łachy piaskowe, strome wzgórza i przeprawy wodne, np. przez rzeki. Tempo pokonywania odcinków jest dowolne, w całości zależy od jeźdźca i jego oceny trudności terenu oraz kondycji wierzchowca. Z tego powodu ważne są wielomiesięczne, a nieraz i wieloletnie treningi, które na trasie pozwalają jeźdźcom wyczuć pierwsze oznaki zmęczenia konia i ocenić przeszkody pod kątem umiejętności i wytrzymałości zwierzęcia. W przypadkach, gdy jeździec chce "odciążyć" konia, ma prawo zejść z siodła i pokonywać z nim część trasy pieszo. Nie jest to karane, jednak linie odcinków oraz mety muszą być pokonywane wierzchem. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:17 Teren, na którym rozgrywany jest rajd (trasa) jest bardzo zróżnicowany, o różnorodnym stopniu trudności na poszczególnych odcinkach. Wszystkie naturalne przeszkody są wyraźnie oznaczone na mapie oraz w terenie, najczęściej za pomocą flag. czerwone flagi po prawej i białe po lewej wytyczają trasę, a jeździec nie może z niej zbaczać ani wykonywać objazdów. W niektórych obszarach, takich jak pustkowia lub obszary leśne, ciężko jest jednoznacznie oznaczyć trasę wyścigu. W takich przypadkach, za trasy rajdu uznaje się drogi utwardzone, jednak nie mogą one przekroczyć odcinka dłuższego niż 10% całej trasy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:18 Zwycięzcą całego rajdu jest para, która pierwsza przekracza linię mety, a koń zostaje uznany przez weterynarza za zdolnego do kontynuowania. W rywalizacji istotna jest współpraca jeźdźca z grupą tzw. luzaków, którzy w czasie serwisowania pomagają zadbać o konia i sprzęt Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:20 W konkursie jednodniowym: CEI * : 80–119 km, CEI **: 120–139 km, CEI ***: 140–160 km i więcej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:21 W konkursie dwudniowym: CEI **: 70–89 km, CEI ***: 90–100 km, zdarzają się konkursy trzydniowe o dystansie dziennym między 70 a 80 km Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:22 Skrót CEI oznacza, że ta konkurencja jest zatwierdzona przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI) jako dyscyplina międzynarodowa. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:22 W Polsce rozgrywa się wszystkie powyższe konkursy, jednakże dla wyrównania szans odbywają się one w dwóch kategoriach wiekowych: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:23 młodzieżowa, dla jeźdźców poniżej 21 roku życia Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:23 seniorów, dla zawodników powyżej 21 roku życia. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:24 Kategorie juniorów i seniorów różnią się przede wszystkim brakiem obowiązku regulowania wagi w przypadku juniorów. Oznacza to, że ich rząd oraz wyposażenie nie mają ograniczeń wagowych, które obowiązują w konkursie seniorów, dla przykładu masa jeźdźca wraz z siodłem w klasie CEI *** nie może być mniejsza niż 75 kg. W przypadku jeźdźca lekkiego, dokłada się bagaż Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:25 Rajdy długodystansowe są konkurencją mniej formalistyczną od innych, strój jest w większości dowolny, jednak i tutaj obowiązują pewne normy: obowiązkowy jest kask jeździecki z odpowiednim mocowaniem, spełniający normy bezpieczeństwa AERC I FEI; bryczesy (w kolorze i kroju dowolnym); odpowiednie buty z płaską podeszwą i utwardzanymi czubkami. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:26 "Zawodnicy biorący udział w ceremonii otwarcia zawodów, w czasie trwania konkursu Best Condition oraz w czasie ceremonii rozdania nagród zobowiązani są do noszenia stroju jeździeckiego. Zakazane są dżinsy, sandały, szorty oraz tenisówki. Również luzacy w czasie trwania wyżej wymienionych momentów zobowiązani są do schludnego stroju, bez szortów, dżinsów, sandałów itp. W czasie trwania konkursów zawodnicy powinni być ubrani w stosowny ubiór jeździecki, obowiązkowa jest koszula lub koszulka polo z kołnierzykiem. Luzacy również powinni być obrani schludnie, szorty i sandały nie są dozwolone na terenie bramki weterynaryjnej" Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:26 Do jazdy najlepsza jest kulbaka lub siodło typu angielskiego, przede wszystkim wygodne zarówno dla jeźdźca jak i konia. Wielu zawodników do rajdu używa kiełzna typu hackamore oraz ogłowi tzw. kantarowych, z których na bramkach przy serwisowaniu łatwo można wypiąć wędzidło. Na rajd nie należy zabierać sprzętu zupełnie nowego, nie wypróbowanego w terenie, ani też sprzętu starego, zużytego, grożącego zerwaniem. Niedozwolone jest używanie bata ani ostróg Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:44 Koń rajdowy musi mieć psychikę zawodnika i chęć do rywalizacji. Przy tym nie powinno być to zwierzę nadpobudliwe. Budowa konia powinna być proporcjonalna, z mocną kłodą. Dla początkujących polecane są wałachy. Najczęściej w tym sporcie wykorzystuje się konie czystej krwi arabskiej Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:49 kiedy to odbył się pierwszy konkurs w skokach przez przeszkody, zorganizowany podczas wystawy rolniczej w Ujazdowie k. Warszawy; w latach 20. i 30. jeździectwo rozwijało się dzięki dużej liczbie wojskowych jednostek broni jezdnej; 1920 powstało w Grudziądzu Centrum Wyszkolenia Kawalerii, które stanowiło (do 1939) również ośr. przygotowań olimpijskich; Polacy w igrzyskach olimpijskich startują od 1924 (z przerwą 1948–56); 1927 odbyły się w Warszawie (w Parku Łazienkowskim) pierwsze Międzynarodowe Oficjalne Zawody Konne rozgrywane co roku aż do 1939; od 1964 tradycję organizowania tych konkursów przejął Olsztyn, a od 1983 — Sopot; po II wojnie światowej pierwsze mistrzostwa Polski w skokach odbyły się 1953, a w WKKW — 1956; do 2004 polscy jeźdźcy zdobyli 6 medali olimpijskich: 1924 brązowy w skokach — A. Królikiewicz (na Picadorze), 1928 srebrny w skokach i w WKKW — drużyna, 1936 srebrny w WKKW — drużyna, 1980 złoty w skokach — J. Kowalczyk (na Artemorze) i srebrny — drużyna; jedyny złoty medal w mistrzostwach świata wywalczył 1965 w WKKW M. Babirecki (na Volcie); wiele medali zdobyli też zawodnicy powożący zaprzęgami 4- i parokonnymi; przed II wojną światową polscy oficerowie kawalerii i artylerii wygrali też 17 Pucharów Narodów i 8 indywidualnych Grand Prix. W okresie międzywojennym był wyd. mies. „Jeździec i Hodowca”, a od 1966 ukazuje się mies. „Koń Polski”. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:53 W Polsce kult św. Huberta, nazywany hubertowinami lub hubertusem, sięga XVIII wieku. Z jego wprowadzeniem związane są dzieje dynastii władców saskich, którzy zasiadali na tronie polskim Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:53 Z kolei w czasach II Rzeczypospolitej, pierwszym organizatorem polowań hubertowskich w Spale był prezydent Ignacy Mościcki. Odbyło się ono w 1930 roku 3 listopada Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.22, 09:56 Do dziś w polskiej tradycji łowieckiej dzień św. Huberta jest okazją do tzw. hubertowin, czyli polowania zbiorowego o charakterze szczególnie uroczystym, z zachowaniem historycznych wzorców i ceremoniałów (m.in. sygnałów łowieckich). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 30.01.15, 22:45 Z zawodów jeździeckich: Postaram się to państwu wytłumaczyć, chociaż kompletnie się na tym nie znam… Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 19:26 Głowa prosta, ładnie ukształtowana, osadzona na długiej i proporcjonalnej szyi. Klatka piersiowa głęboka, a zad szeroki i lekko ścięty. Kłąb wydatny, kłoda długa. Kończyny dobrze umięśnione, z ukośnymi łopatkami, ale czasami mogą mieć krowią postawę. Ścięgna mocne, a kopyta zaokrąglone o bardzo wytrzymałym rogu. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 20:45 Ogier założycielski Godolphin (Barb) Arabian należał do koni berberyjskich, a nie arabskich. Przybył do Anglii w 1728 r. z Maroka lub z Paryża. Od roku 1730 był używany jako ogier-próbnik w stadninie lorda Godolphina w Cambridgeshire. Właśnie tutaj ogier Hobglobin miał być wyswatany z klaczą Roxana, lecz gdy ze stanówki nic nie wyszło, w jego zastępstwie do krycia został dopuszczony Godolphin. Tak w roku 1731 narodził się ogier Lath, który zajmował poczesne miejsce w czołówce koni wyścigowych, podobnie jak Flying Childers i Cade. Ten ostatni był ojcem ogiera Matchema, urodzonego w 1748 r., który wywarł znaczący wpływ na rozwój rasy. W ten właśnie sposób za sprawą ogierów Heroda, Eclipse'a i Matchema powstały 3 wielkie linie w obrębie rasy. Czwartą liczącą się linię stworzył Highflyer – syn Heroda. Oczywiście w hodowli brały udział także inne znane ogiery, m.in. Unknown Arabian, Helmsley Turk, Lister Turk i Darcy's Chestnut. Po roku 1770 zrezygnowano już z dalszych domieszek czystej krwi arabskiej. W następnych latach miały miejsce ważne wydarzenia – w 1750 r. został stworzony Jockey Club – ciało kierujące oraz rządzące wyścigami na Wyspach Brytyjskich, a w 1773 r. Jamesa Weatherby mianowano nadzorcą księgi kryć należącej do Jockey Club. Z kolei w 1791 r. opublikowano wstęp do Generalnej Księgi Stadnej ("General Stud Book"). Pierwszy jej tom został wydany w 1808 r., a kolejne są regularnie publikowane do dzisiaj Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 22:31 Do ujeżdżenia wykorzystuje się prawie wszystkie współczesne rasy konia gorącokrwistego, choć najczęściej obserwuje się konie hanowerskie i lipicańskie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:24 Konie zaprzęgnięte w dwukołowe wozy obecne były już w starożytnym Egipcie, o czym świadczą datowane na XI w. p.n.e. płaskorzeźby, przedstawiające sceny z uroczystości, igrzysk oraz bojów. Wyścigi zaprzęgów były także popularne w starożytnej Grecji, począwszy od 680 roku p.n.e. Już podczas XXV olimpiady greckiej rozgrywano wyścigi kwadryg. Wyścigi zaprzęgów stanowiły bardzo atrakcyjną część programu olimpiad. Ich kontynuacją w czasach późniejszych były rzymskie wyścigi rydwanów Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 30.01.15, 22:45 Z zawodów jeździeckich: Szykuje się do skoku zaraz przeskoczy, no…właściwie nie wiem co to będzie czy oxer czy stacjonata. Nie ważne co, ważne aby przeskoczył Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 24.02.15, 23:22 Jan Kowalczyk - jeździec CWKS Legia Warszawa, urodził się 18 grudnia 1941 r. w Drogomyślu. Już jako młody chłopiec, trzymając się końskiej grzywy, pokonywał za zezwoleniem ówczesnego dyrektora Stada Ogierów w Pruchnej Jana Parkasiewicza małe przeszkody na "Famosie". Po ukończeniu szkoły podstawowej rozpoczął pracę na pół etatu Stadninie, aby być bliżej koni. Stale w nich zakochany, godzinami potrafił podpatrywać jeźdźców. Imponował mu szczególnie Władysław Byszewski, ówczesny mistrz, kierownik Ośrodka Jeździeckiego w Mosznej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 24.02.15, 23:23 W 1957 r, kiedy z inicjatywy inż. Zygmunta Kwarczyńskiego powstał przy Stadninie Koni Pruchna w Ochabach, Ludowy Klub Jeździecki, niespełna l6-1etni Janek został jego członkiem. W tym samym roku został skierowany na 6-miesięczny kurs jeździecki do Sierakowa, skąd oddelegowano go, jako wyróżniającego się młodego jeźdźca, do Ośrodka jeździeckiego w Poznaniu. Mając 17 lat, w 1958 r. wystartował w mistrzostwach Polski i od razu zdobył tytuł mistrzowski we Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego. W 1961 r. włożył mundur i związał się z Legią, której jest wierny do dziś. Stał się ewenementem w światowym jeździectwie. Jest 3-krotnym olimpijczykiem Meksyk, Monachium, Moskwa). Miał. także szansę zakwalifikowania się do igrzysk w Rzymie (1960 r.), lecz w czasie przygotowań uległ wypadkowi i zamiast do Wiecznego miasta powędrował z połamanymi żebrami do szpitala. W Montrealu (1976 r.) polska ekipa jeździecka nie startowała, a w Los Angeles (1984 r.) nie uczestniczyła reprezentacja Polski. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 24.02.15, 23:25 J. Kowalczyk należał w początkowych startach olimpijskich do pechowców. Na Igrzyskach w Meksyku w 1968 r. zachorowała jego klacz "Drobnica", a w Monachium "Chandżar" padł na serce na 3 godz. przed startem. Ostatecznie wystartował w tych olimpiadach w drużynowych konkursach skoków. W Meksyku drużyna Polska zajęła XI miejsce, a jego partnerami byli A. Pacyński i P. Wawryniak. Kowalczyk dosiadał "Bronza". W Monachium, wspólnie z S. Grodzickim, M. Kozickim i P. Wawrzyniakiem, zajął XII pozycję (dosiadał "Jastarnię"). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 24.02.15, 23:26 Największy sukces odniósł Kowalczyk 3 sierpnia 1980 r. na stadionie olimpijskim w Moskwie. W ostatnim dniu Igrzysk Olimpijskich zwyciężył na "Artemorze" w indywidualnym konkursie jeździeckim Grand Prix w skokach przez przeszkody i tym samym zdobył upragniony złoty medal olimpijski. Przyczynił się także do zdobycia w Moskwie srebra w konkursie drużynowym o "Puchar Narodów", wespół z J. Bobikiem, W. Hartmanem i M. Kozickim. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 24.02.15, 23:28 Nasz krajan jest również 14-krotnym mistrzem Polski w skokach. Świetną passę zapoczątkował w 1965 r. Złote medale wywalczył na "Blekocie", "Darlacie" i "Artemorze" (po 4 razy) oraz na "Drobnicy" i "Roncewalu". Do 14 tytułów w skokach dorzucił 2 tytuły we Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego (1958 i 1966 r.) oraz 11 zwycięsw w Mistrzostwach Armii Zaprzyjaźnionych. Na "Roncewalu" wygrał wiele międzynarodowych zawodów, m.in. w Monte Carlo, Moskwie, Paryżu i w Akwizgranie. W 1981 r. był największą indywidualnością zawodów w Salzburgu, w których startowało 60 jeźdźców z 8 krajów. Wygrał na "Artemorze" międzynarodowy konkurs skoków i konkurs o "Wielką Nagrodę", pokonując m.in. Szwajcara Ettera i Austriaka Leitenbergera. Światowy format pokazał w Kolumbii, także w 1981 r. Odbyły się tam zawody, na które zaproszono czołowych jeźdźców z 14 krajów. Kolumbijczycy wybrali najlepsze konie dla siebie, a pozostałe, na zasadzie losowania, przekazano gościom. Kowalczyk zajął w silnej konkurencji II miejsce. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 24.02.15, 23:29 Wszyscy za niego kciuki trzymali Wszyscy do niego kiedyś wzdychali Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 27.02.15, 21:58 Urynę hodowlanych klaczy wykorzystuje się w celu wyizolowania żeńskich hormonów płciowych. Wykorzystywanych do produkcji tabletek dla kobiet przechodzących menopauzę. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 29.05.15, 17:53 Koński Torg w Żorach Mus sie szykować już tak z wieczora Bo rano trzeba wstać skoro świt Roz na miesiąc jest Koński Torg w Żorach Wto lubi konie, tym o tym wiy Możesz tam kupić do konia wszystko Siodło i lonżą, hoki, hacele Małe i wielkie kupisz wędzisko Forsy tyż możesz stracić dość wiela Uzda i szczotki, zgrzebło, podkowy Żele i maści, toczek i palcat Nawet kapelusz taki słomkowy Jo jużto teroz licza na palcach Pod płotym konie zaś w rzyndzie stojom I majom takie prowizoryczne boksy Jedne spokojne, inne sie bojom Na trowie rosnom mlycze i floksy Możesz zoboczyć tam rasy różne Szetlandzkie kuce, kucyki pony Wytrzymałe tyż przy podróży Tego wszystkiego jest tam w pierony Hucyły dzielne, dobre na rajdy Bp wytrzymałe jak mało kiere Suchego chleba dałch im pajdy Może kierego z sobom zabiera Kiedyś sie arab nawet tam trafił I nawet pokaz właściciel zrobił Chcioł nom pokozać, co on potrafi A konik serca nos wszystkich podbił Zaś wele lasu popisy inne Tam sie zebrały robocze konie Jedzom se owies, ze wielki misy A furman batym grzeje se dłonie Tu licytacja trwo na całego Uciągnie fora czy może dwie Możesz popatrzyć na to kolego No i na konia co dzielny jest Koń sie zbuntowoł i złomoł dyszel Pogalopowoł wolny przez tłum Woźnica teroz już ledwo dyszy Bo przeca teraz mo nowy krom A koń na łąka zielono skryncił Pogalopowoł kaś prosto w las On sie przypomnioł jak był źrebiyńciym A ty sam przyjedź choć jedyn roz. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 04.06.15, 20:43 KONIKI PONY ZAMIESZKAJĄ NAD JEZIOREM CZECHOWICKIM - Gazeta.pl - 04.06.2015 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.06.15, 22:10 CZĘSTOCHOWA. TURNIEJ POLICJI KONNEJ - Dziennik Zachodni - 12.05.2015 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 17.10.15, 14:19 W kierunku mojej namydlonej twarzy, człek, woniejący piżmem i pomadą, uczynił ruch pięknie okrągły, i począł golenia obrządek. - Pan dobrodziej, na wyścigi? - Tak panie, na wyścigi. - Hift... tego... Co łaskawy pan myśli o Lazarowie??i człek woniejący począł snuć długą, zawiłą genealogię, kto kogo urodził, jaki był dziad, jaka była babka, i prawił z lu lubością: ? Cóż to były za piersi, panie...Noga, budowa, a temperament... Po trzysta rubli, panie, w Moskwie płaciła, niepozorna taka. Ale daleko do niej takiej Wnuczce Web. ? O kim właściwie pan mówi? ? O kimże, jak nie o babce cud była szkapa...się pochylił i szepnął: ? 1 ?Ugolino" ? pewniak murowany, panie, jakem Nowicki. Całą twarz skropić, pan życzy??lecz nagle na zegarek spojrzał: ? Czwarta dochodzi, pan zatem wybaczy, ale czas na mnie. Władysław, wykończ pana dobrodzieja. Krokiem menueta sunął pan Władysław, tchnął na mnie pyłem rzeźwiącym, a gdy za gospodarzem drzwi się zamknęły, wdzięcznie przegięty, miękkim, jak pędzel do golenia, głosem odezwał się, i mówiąc powoli, dźwiękiem jego lubował: ? Stary główkę panu szanownemu z jakąś Ugoliną zawraca. Toć każdy widzi, że koń jedzie na gapę, a Uzda bierze wyścig musowo. Jakem Kwiatkowski, i jak panu dobrodziejowi i sobie dobrze ja życzę. Może podfryzować cokolwiek? I grzbiet zaokrąglił, niby znak zapytania, i okiem mrugnął: ? Z ładną kobietą widziałem wczoraj pana dobrodzieja na Chmielnej. Pierwszej klasy kobieta... Rozdział bliżej środka pan szanowny pozwoli? A już przy wyjściu, pachołek do pieczy nad cudzem ochędóstwem powołany, spoglądając do drugiego pokoju, za szafę, gdzie pan Władysław gładził pieściwie sak jasno-kawowy, szeptał mi tajemniczo, z pośpiechem: ? Oba ono, są z pozwolenia pańskiego frajery, bo ani Uzda, ani ten drugi nie skóra, a ja ?pod kozakiem" słyszał, jak się dżokieje zmawiały, że Teresa Rakę niechybnie, i za Teresą ostatni grosz, proszę pana. - Więc także na wyścigi idziecie? - A jakże... Buda się zamyka i stara tylko zostaje, ale jej nudno nie będzie. Ubeczy się babsko należycie, bo niech tylko wyścigi, a Nowicki ostatni grosz niesie, to ci bek taki, bo to i ona i głodno bachory, że tylko z domu uciekaj. - To tak gra pan Nowicki? - A nie grałby to? A któż czasu dzisiejszego gra, jak nie fryzyer? Okrutnie ono do grania zajadłe... Szanowanie dla pana. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 17.10.15, 14:23 TADEUSZ DACHOWSKI - JEDEN Z NAJLEPSZYCH POLSKICH JEŹDŹCÓW Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 22.11.22, 00:28 1971 – Mistrzostwa Europy w zaprzęgach czterokonnych (do 1981 roku w lata nieparzyste), Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 17.10.15, 14:24 Tadeusza Dachowskiego (1868-1951), który należał do grona najlepszych polskich jeźdźców w czasach przed pierwszą wojną światową. Urodził się w majątku Leśkowa na Ukrainie, w guberni kijowskiej. Jego ojciec Kazimierz Dachowski prowadził w Leśkowej hodowlę koni pełnej krwi angielskiej. Zamiłowanie do koni odziedziczył jego syn Tadeusz ? z wykształcenia architekt, absolwent Politechniki Drezdeńskiej, dla którego jeździectwo stało się życiową pasją. Największe sukcesy odnosił w latach 1894-1914, kiedy zdobył imponującą liczbę nagród (prawie 300), ustanowił rekordy skoków konnych na szerokość i wysokość. Brał udział w niezliczonej ilości konkursów hipicznych, wyścigach konnych, biegach myśliwskich, cross country steeple chase. Startował w Antoninach, Budapeszcie, Berlinie, Humaniu, Jarmolińcach, Kijowie, Krakowie, Lublinie, Lwowie, Łodzi, Marburgu, Moskwie, Odessie, Pardubicach, Petersburgu, Piotrkowie, Proskurowie, Pradze, Radomiu, Równem, Warszawie, Wiedniu, Winnicy. W latach 1912 i 1913 startował w Wielkiej Pardubickiej na polskiej hodowli Zeppelinie, za każdym razem zajmując drugie miejsce. Należał do grona stałych uczestników konnych polowań par force w Antoninach Józefa hr. Potockiego. W 1935 roku Tadeusz Dachowski został odznaczony Polską Honorową Odznaką Jeździecką. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 17.10.15, 14:27 Derby warszawskie! Tak się nazywa, a odmienia się, jak wszystkie rzeczowniki, mające w końcówce erby i ęby: - Na derbach dzisiejszych... - Kudy nam do derbów prawdziwych... - Kombinacya, granda z jeich derbami,-już u samego wejścia dobiegają mię polskie urywane zdania wśród wielojęzycznej publiczności. Ale jakże owe derBy wygląda? Tłum szary, ubogi. Dziwnie ubogi. Przygnębione twarze i troski jakieś siadły na czoła. Nie na zabawę sączy się ludek przez szeroką aleję i nie cała Warszawa to na wyścigi wyległa, szumna, śmiejąca się. Pięć, osiem zmiętych pań, co ze spraw miłości uczyniły powołanie, dwie złotowłose, różozdobne primadonny w bieli, ucieleśniające białych lilii symbole, policyi zimno mundury, kilkunastu chudych dragonów, jacyś panowie z twarzami oszustów i oszuści z pańskim pozorem, wypłowiała na wyścigowych torach hrabina, z rzadka, z towarzystwa panie, coś jakby Flirt, ale nuda, I dowcip leniwy, a pozatom parę tysięcy ludzi, jakby nimi splunęła Warszawa. Nie ujrzysz ich nigdzie: poza Sielanką, czy Japonią, o świcie nikt ich nie zna, pozornie nikt się z nimi nie wita, a i oni, choć wspólnemi sprawami związani, gardzą sobą wzajemnie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 17.10.15, 14:33 Co zacz ci panowie, z czego żyją, czyje przegrywają pieniądze - wielkich miast tajemnica i nasze oto dzieło. A mnożny gatunek, bo urósł dziesięćkroć przez lata ostatnio...Wloką się ludzie. Nie obchodzi ich koń, nie obchodzą towarzystwa cele, zarodowe stajnie, które od lat dać obiecują wymarzonego rumaka krajowi na chwałę, i wloką się leniwie, zda się bezmyślnie, aż nagle drgnie dusza tłumu, zawiść serce poruszy, gdy "fuks" mety dopadnie. I znów tłum pozornie zamiera, jak człowiek, co go. toczy ból skryty nic wokoło siebie nie widzi, nie czuje, prócz własnej zgryzoty. - Przeczuć, i wygrać,- drżą w nim wszystkie nerwy, i kotłuje się myśl. A samo derby- treść, serce wyścigów? Cztery szkapy kupą się zwarły od startu i gnają. _ Uzda!! Teressa!! i brawo Lazarów! Bez niespodzianki, bez wrażeń. Nikt nawet karku nie skręcił, koń nogi nie złamał, a totalizator za faworyta płaci niewiele. Żebyś ręce i nogi..,klnie Uzdę pan Nowicki ze Złotej. - Niech cię śmierć nagła,- pan Władysław życzeń dopełnia, lecz pod adresem gospodarza, w duchu, który go do spółki na pewnego Ugolina powołał. - Roty, oj roty - toć mi trza było we francuskim,- jęczy wiernyTeresie pachołek. Na twarzach uśmiech wzgardliwy, na innych niepokój, rozpacz ściska serce niejedno, lecz wnet dobra nadzieja troski i żale ozłoci, gdy konie ruszą od startu. - Pewna hmrmoza! Ale wziął Żart. Wielo łez prawdziwego bólu wycisnął. Nikt jednak na torze nie płacze, od togo są żony wyrobnice w domu. Smutne, szare wyścigi. Chłodne w kolorze trybuny. Nic wesołego, nic różowego, prócz panny Chaveau. Opis Derbów Warszawskich sprzed około stu lat Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 17.10.15, 14:34 WYŚCIGI TO NIE TYLKO KONIE, TO TAKŻE KREACJE Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 05.06.16, 15:41 Źrebaki rasy Camargue rodzą się czarne a dopiero z czasem stają się jasne Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.12.16, 23:26 Psychologowie z Wielkiej Brytanii udowodnili, że konie widzą czy twarze podchodzących do nich ludzi wyrażają złe czy dobre emocje Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.08.17, 12:07 UŁAŃSKA FANTAZJA CZYLI PIJANY WOŹNICA Z KUCYKIEM Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 06.10.17, 19:58 III MIĘDZYNARODOWY TURNIEJ POWOŻENIA TRADYCYJNEGO - Dziennik Zachodni - 06.08.2017 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 14.07.21, 13:00 Nie wiem co bym zrobiła takiemu właścicielowi Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 31.10.21, 16:27 Widzów – wieś w Polsce, położona w województwie śląskim, w powiecie częstochowskim, w gminie Kruszyna. Jest największą miejscowością pod względem liczby ludności w gminie. 4 września 1939 żołnierze Wehrmachtu zamordowali w egzekucji 14 mieszkańców wsi. W Widzowie znajduje się stadnina koni, która pod koniec XIX i na początku XX wieku należała do Lubomirskich. W Widzowie działa również klub sportowy ULKS „Polonia-Unia Widzów”, obecnie klub gra w B klasie. Klub działa nieprzerwanie od 1948 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 19:56 Uwagi co do stajni. 1. Stajnia powinna być dobrze oświetlona, światło bowiem posiada własności dobroczynne: niszczy zarodki wszystkich prawie chorób. W ciemności zaś rozmnażają się zarazki chorobotwórcze. Prócz tego ciemność źle wpływa na usposobienie koni. W ciemnej stajni koń traci żywość, staje się smutny, ociężały i lękliwy. Ciemność działa również szkodliwie na oczy. Mianowicie nagłe przechodzenie z ciem nej stajni na światło dzienne sprowadza cięż kie cierpienia oczu, a wkońcu ślepotę.— 15 — Kwadratowe, przeszło łokciowej wielkości, łatwo otwierające się okna powinny być w staj ni umieszczone tak, aby zbyt rażące światło nie padało wprost w oczy koniowi i nie drażniło jego wzroku. Okna powinny znajdować się po nad głowami koni, aby światło padało z góry, a jeszcze lepiej umieścić je w tylnej ścianie stajni. 2. Stajnia powinna być sucha, bo wilgoć w stajni jest bardzo szkodliwą dla koni. W wilgotnej, brudnej i stęchłej stajni konie łat wo zapadają na rozmaite choroby, a zwłaszcza na reumatyzm, katar, kaszel i choroby kopyt. Gryzące opary, które unoszą się z wilgot nej i zgniłej podłogi wywołują również zapale nia oczu i bywają przyczyną ślepoty koni. 5. Posadzka w stajni powinna być zupeł nie równa i płaska, z nieznacznym pochyleniem ku tyłowi. Jeżeli bowiem koń stoi ciągle na posadzce nierównej, trzymając tylne nqgi znacznie niżej, niż przednie, to cierpi dotkliwie, a wkońcu, wsku tek nadmiernego wyprężenia mięśni i ścięgien, kulawieW stajni, gdzie posadzka jest zbyt pochy ło ułożona, należy ściółkę podesłać grubiej z tyłu, a cieniej z przodu, aby utworzyć możli wie najrówniejszy poziom. 4. Stajnia powinna mieć co najmniej 6 stóp szerokości, a 9 stóp długości. Dobrze jest podzielić zwykłą stajnię na po jedyncze klatki, w których koń może obracać się, kłaść i podnosić swobodnie. W ciasnej stajni nie może się poruszać. Przywiązany, z głową, zwróconą wciąż w jed nym kierunku, ’ zaczyna gryźć żłób, kręcić się i nabiera różnych złych narowów, jak np. łyka- wości, kopania, przestępowania z nogi na nogę . z miarowym kiwaniem głowy i t. p. 5. Klatki powinny być oddzielone jedna od drugiej zapomocą przegród, niezbyt jednak wysokich, aby konie, nie przeszkadzając, sobie wzajemnie, mogły jednak się widzieć. • 6. Drzwi stajni powinny być dostatecznie szerokie i wysokie. Przechodząc przez zbyt wązkie drzwi, koń obija sobie boki, a czasem nawet łamie biodra. Przechodząc zaś przez zbyt nizkie drzwi, uderza głową o futrynę, co sprowadza nieraz ciężkie zapalenie mózgu. 7. Kamieni ślizkich nie należy kłaść przy wejściu do stajni, koń bowiem z łatwością po śliznąć się i przewrócić się przez nie może. 8. Dla odprowadzania szkodliwych wy ziewów i oczyszczania powietrza w stajni, ro bi się z desek czworoboczne kanały, które przez sufit wyprowadza się ponad dach. Ka nały te u sufitu opatrzone są klapami, lub też zasuwami, a więc dowolnie można je zamykać, u góry zaś, nad dachem, mają daszki dla ochrony od deszczu i śniegu. Zepsute ciepłe powietrze ulatuje przez te kanały, a na jego miejsce przez otwory, umiesz czone u dołu ścian, wchodzi świeże, chłodne powietrze. Zepsute i zgęszczone powietrze sprowa dza ogólne osłabienie organizmu i usposabia konie do wielu chorób. 9. Świeże powietrze powinno napływać przez kilka małych otworów, a nie przez jeden duży, jak np. przez okno. W tym celu robi się w ścianach otwory, szczelnie zamykane podwójnemi klapami i za opatrzone w młynki wentylacyjne. Przez małe otwory powietrze oczyszcza się powoli, stopniowo, bez przeciągów. Otwie ranie zaś okna w zimne dni sprowadza zazię bienia i kaszel. 10. Ciepłota w stajni powinna być mniej Więcej taka, jaką mamy we własnym mieszka niu. Nie wyższa nad 16 stopni R. w lecie i nie niższa od 8-u stopni R. w zimie. Zbyt wielkie gorąco, zarówno, jak i zbyt Wielkie zimno są dla koni szkodliwe. 11. Stajnia gorąca, ciasna, nizka, brudna i bez przewiewu powietrza zabija konie. Spro wadza wszelkie zapalenia, choroby skórne, nie uleczalne kaszle i choroby płucne. 12. Siana nie nabży umieszczać nad stajnią, ponad częściowo otwartym sufitem, dlatego, że gryzące wyziewy stajni i oddech koni psują je. Takie siano jest niesmaczne i szkodliwe dla koni. 13. Jeśli, w braku innego pomieszczenia, siano musi znajdować się nad stajnią, to nale ży sufit doskonale wybielić wapnem. Wapno nie przepuszcza łatwo wyziewów i chroni siano od zepsucia. 14. Strych, na którym mieści się siano, nie powinien mieć otworu tuż ponad żłobem dlatego, że, zrzucając siano do żłobu, łatwo można kurzem koniowi oczy zaprószyć i na bawić go ślepoty. Powtóre, oddech zwierzę cia, unosząc się, w górę, wchodzi prosto w otwór i psuje paszę. Wreszcie otwór taki sprawia nieustający przeciąg nad głową konia i bywa powodem zaziębienia. 15. Umieszczanie drabiny z sianem tuż nad głową konia jest to zwyczaj równie szko dliwy, bo nasionka traw i pył wpadają koniowi prosto w oczy i uszy16. Najlepiej jest zadawać koniom siano na ziemi, pod żłobami. Jeżeli siano będzie dawane w częstych, umiarkowanych dozach, konie zjedzą je chętnie i pasza nie zmarnuje się w nawozie. 17. Drażnić, ani łaskotać konia nie nale ży. Zwierzę bowiem nie rozumie żartu, czuje tylko przykrość i z tego nabywa złych przy zwyczajeń. 18. Bić konia w stajni także nie należy, bo to czyni go złośliwym. Dobre, łagodne obchodzenie się z nim w stajni nietylko zapo biega, ale nawet leczy jego narowy. 19. Krzyczeć na konia również nie nale ży, bo to go bardzo przestrasza. Trzeba do niego mówić wyraźnie i spokojnie. 20. A czego nadewszystko nie lubi żadne zwierzę, to skradania się ukradkiem. Wypadki kopnięcia człowieka przez konia pochodzą często stąd, że parobcy milcząc skradają się do koni, jak zlodzie e, i przestraszone zwierzę broni się wtedy mimowoli. — 21 — Zbliżając się do konia, dobrze jest prze* mawiać do niego lub gwizdać, aby koń wie dział, że człowiek nadchodzi. .. * • - r ' • * 21. Podściółka powinna być dostatnia', równa i sucha, zarówno pod spodem, jak i na Wierzchu. Jeżeli bowiem kopyta stoją w wil goci i moczu, to psują się i stąd powstają róż ne Wady i choroby kopyt. Dobrze jest gnój przesypywać torfem lub ziemią. 22. Podściółkę należy co rano zmieniać, w niektórych miejscach całkowicie, a w innych częściowo. Co rano też należy starannie za miatać i czyścić całą stajnię (obacz uwagę 2-ą), 23. Porządek w stajni powinien być na stępujący. O 4-ej rano otwiera się stajnię. Koniom zadaje się pierwszą porcję siana, prze trząsa się nocną ściółkę, wyrzucając kał i sło mę zanieczyszczoną. Konie poi się wodą o ciepłocie stajennej: Zaczyna się czyszczenie koni na dworze. W stajni układa się ściółkę dzienną, z dodatkiem świeżej słomy— 22 — Bardzo zły jest zwyczaj trzymania koni w dzień na gołej ziemi, bez ściółki. Potym wymiata się stajnię, wietrzy ją i za daje koniom pierwszą dawkę obroku owsa. Wtedy stajnia się zamyka, wszelkie hałasy i niepokoje ustać powinny, bo koń potrzebuje ciszy i spokoju, aby mógł dobrze strawić ziarno. W południe, jeżeli konie nie są w drodze, po raz drugi zadaje się im siano, wygarnia ze ściółki kał i mokrą słomę, poczym należy na poić konie, dać im owsa i stajnia znowu się zamyka. O 8-ej wieczorem w ten sam sposób opa truje się konie na noc, z tą różnicą, że na noc daje się im sutą ściółkę. Można jeszcze o 10-ej ostatni raz zadać koniom czwartą dawkę siana. 24. Starej ściółki nie należy nigdy zosta wiać pod żłobem, albowiem gazy trujące, które ona wydziela, psują paszę. Prócz tego, drażnią ńozdrza i płuca, a na oczy również szkodliwie działają.25. Dla otrzymania pięknej, lśniącej sierś ci należy dobrze czesać konia zgrzebłem i czyścrć szczotką. Na skórze zbiera się pot, łój skórny, kurz, słowem, tworzy się brud, który zatyka otwory w skórze, czyli tak zwane pory. Staranne czyszczenie zmiękcza skórę i otwiera w niej te pory. Przez pory powietrze dochodzi do krwi i zapomocą porów odbywa się część oddychania. Gdybyśmy całą skórę konia wysmarowali olejem czy farbą, to koń mógłby się udusić. Przez pory również pot wydziela się naze- wnątrz. Takie swobodne wydzie Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.07.19, 21:57 Wielki Liverpoolski wyścig z przeszkodami. Zajmujący i trudny wyścig z przeszkodami, odbywa jący się co wiosna pod Liverpoolem, na torze, zwanym Aintree, przypadł tego roku 18 marca i odbył się w pogodę niezbyt sprzyjającą, albowiem było zimno, wietrzno i przelatywały śniegowe nawałnice. Pomimo tych niesprzyjających warunków, napływ publiczności był bardzo duży i wiele osób przybyło nietylko, aby być świadkami trudnych zapasów, ale przyciągała je i zapowiedziana obecność księcia Walii. W tegorocznym Grand NationaPu wydarzyła się największa liczba wypadków, jaką można zaznaczyć od założenia tego wyścigu. U startu stanęło dwa dzieścia pięć koni, a do słupa doszło tylko pięć, czyli dwadzieścia przewróciło się. Na szczęście żaden wypadek nie był śmiertelny i przypisać to moż na miękkiemu, szczególniej jak na wiosnę, terenowi, a również i temu, że bardzo poważne przeszkody i dłu gi dystans zmuszają do wolniejszego, rozważniejszego tempa. Pierwszy stanął u mety wałach gniady pełno letni „Jenkinstown” (Chadwick 65 kg.) po „Hackler i „Playmate 11 p. Stanley’a Howard’a. Koń ten zupełnie prawie „ciemny 1 *, był bardzo podtrzymywany w za kładach przez swą stajnię. Jednak szersza publicz ność niezbyt mu dowierzała, bo „Jenkinstown 1 * nie posiadał właściwie żadnej poważniejszej „performan ce 1 *. Wystąpił po raz pierwszy w szrankach, jako sze ścioletni, w 1907 r. i wygrał dwa wyścigi, w 1908 r. wygrał tylko jeden wyścig, a w r. b. zdobył jedną niedużą nagrodę na przestrzeni 3200 m., a był po bity na 4000 metrów. Nie można się dziwić, że podobne „performan ce* 1 nie było zbyt zachęcające i że pomimo lekkiej wagi, niezbyt dowierzano koniowi p. Stanley’a Ho ward’a. Wspaniały wyścig zrobił pl. ,,Jerry M.“ (Dris- ości niedaleko już od słupa. Na trzeciem miejscu kończył pl. „Odor* 1 (właściciel 60 3 /i kg.) p. R. H. Hal- l’a. Czwartym był pl. „Carsey** (E. Morgan 66 3 At kg.) księcia Hatzfeldt, a piątym pl. „Fetlar*s Pride 11 (J. Walsh 68V‘2 kg-) P- A- Law’a. Przestrzeń 7200 m. zo stała przebyta przez zwycięzcę w 10 m. 44*/b s . Ko nie francuskie nie stanęły do walki. Zainteresowanie wyścigiem zostało bardzo obni żone wskutek nadmiaru wypadków, przytrafiających się niemal na każdej przesżkodzie, szczególniej żało wano przedwczesnego wykluczenia z walki tak dobre go konia, jak pl. ,,Judas*‘ (A. Anthony 72 kg.) p. W. W. Bailey’a, a również pl. „The Lurcher* 1 (Dainty 61 1 /* kg.) p. P. Stacey’a. Konie te przewróciły się na sa mym początku wyścigu, w skoku przez pierwszy płot, s po „Valentine‘s Brook* 1 tylko dziesięć koni pozo stało jeszcze w walce. Na milę angielską przed me tą wysunęły się już naprzód z dominującą przewagą ,Jerry**, „Jenkinstown** i „Odor* 1 i „Jerry“, jakieśmy już nadmienili, uległ dopiero przed samym słupem, dając zwycięzcy wagi około 38 funtów. ,Jerry* 1 , przeskakując przez jedną z licznych, a wysokich i szerokich „fence* 1 , skaleczył się dość silnie w tylnią nogę. Koń ten jest zapisany na „du ży steeple-chase paryski**, a „Jenkinstown* 1 nie zo stał do tego wyścigu zameldowany. O tegorocznym wyścigu z przeszkodami kore spondent berlińskiego „Sport Welt’u* 1 podaje następu jące szczegóły: „Rano, w dniu wyścigu, z żokiejem Antonym, który odniósł zwycięstwo w Gr. Nationalu w r. 1900 na królew skim Ambusch’u, a dziś miał dosiadać faworyta „Juda- s’a”, obeszliśmy pieszo cały tor. Stwierdziliśmy, iż pogłoska, która mnie już poprzednio doszła, że w r. b. wszystkie przeszkody niezwykle starannie i solidnie przebudowane zostały, była najzupełniej prawdziwa. Poczciwi mieszkańcy Liverpool’u nie chcieli dopuścić, aby po raz drugi taki sobie przeciętny Steepler a la „Lutteur” wyścig wygrał, lub żeby 19 koni, jakw r. z. mi jało słup szczęśliwie. Przeszkody w Gr. National’u opisać jest niepodobieństwem, albowiem nikt z tych, co ich nie oglądał, wyobrazić ich sobie nie potrafi — trzeba je widzieć: wysokości człowieka, trzy i pół stopy grube, zbite z kolczastego jałowcu, twarde, jak mur z kamie ni, przed niemi, lub za niemi rowy szerokie na l 1 /^ i 2 metry, jedne napełnione wodą, drugie su che — i takich przeszkód 32! Anthony oświadczył, iż gotów jest trzymać każdy, proponowany, zakład, iż wię cej niż sześć koni wyścigu kończyć nie będzie. Wy ścig pokazał, iż miał słuszność. Pierwszy koń, który się przewrócił przez pierwszą przeszkodę, był właśnie ten, o którym wszyscy habitućs toru Aintrśe utrzy mywali, że on leden tylko wyścig wygrać może: Ju das*’!. Gdy on upadł, jeden olbrzymi krzyk rozległ się na całym torze, był to wymowny dowód, ile pienię- niędzy w tym upadku przepadło. Długi czas na czele trzymał się „Eetlar’s Pride**; przy każdej przeszko dzie ubywał ten lub ów współzawodnik, a gdy pole poraź piewszy przechodziło przed trybunami, mając poza sobą 3500 met. przebytego dystansu, było w niem już zaledwie dziewięć koni. Kilka koni bez jeźdźców plątało się, jak zwykle w takich razach, w wy ścigu, a żokieje mieli niejednokrotnie nie małą robo- botę, aby nie wpaść w kolizyę z tymi nieproszonymi towarzyszami. „Carsey”, „Jenkinstown 1 ’ i „Springbok 11 wyglądały bardzo świeżo; szły one powtrzymywane w drupiej grupie, blisko za prowadzącemi końmi. „Cau- been” trzymał się jeszcze do fence przy ,,Beker,s Brook**, gdzie się przewrócił. Przed trzecią przeszkodą, dzielącą konie od mety, „Springbok” zdawał się mieć wszelkie szanse zwycięstwa, gdy nagle jeździec jego, Payne, zatrzymał go i powoli skierował się do wag. Marti6 JEZDZIEC I MYŚLIWY > 7. opowiedział mi później, że jeden z bandaży, na przed niej nodze konia, rozwiązał się i tak się oplątał, iż żokiej musiał zsiąść z konia, aby go doprowadzić do porządku; wyścig jednak już przepadł. Jak to jednak nieraz drobnostki stanowią o powodzeniu lub niepo wodzeniu!. Na finishu, przy zakręcie na linię prostą ,,Jerry M.“ zdawał się mieć wyścig wygrany, ale nagle minął go ,,Jenkinstown” z olśniewającą łatwością. Trze ba tu jednak nadmienić, że Steepler p. Assheto- na Smith’a niósł 38 f. więcej. Chadwick, do siadający zwycięzcy, w r. z. był w Grand National’u drugi na ,,Judas’ie.” Pomimo olbrzymich wysiłków w twardym wyścigu, syn ,,Hackl‘era“ przyszedł bardzo świeży, a gdy go oprowadzano wśród bijącej oklaski publiczności — rżał. Przepyszny obraz dla serca sta rego sportsman'a. „Odor”, który zajął trzecie miejsce, startował cotowany 100 : 1; posiada on tylko jedno oko i niegdyś kosztował 14 f. szt.“ Z przytoczonych opisów wnosić można, że na wet w Anglji umocnienie przeszkód wywołuje nad zwyczajną, deprymującą selekcyę między współzawod nikami. W r. z. podawaliśmy szczegółowy opis prze szkód na torze Aintrśe, składających się przeważnie z bardzo wysokich „fence", to jest rodzaju twardych, szerokich płotów z wyplatanych grubych gałęzi, po przedzonych rowami, lub z rowami umieszczonemi poza niemi. W r. b. umocniono owe ,,fence 11 i za- pobieżono, żeby konie nie mogły w nich wybijać luk, to też na 25 koni w wyścigu, stanęło u mety tylko pięć. Ale trzeba posiadać zamiłowanie anglików i irland- czyków do polowań par force, aby za pomocą tych polowań wyrobić sobie konie i jeźdźców i następnie twarde przebiegi myśliwskie przenosić niejako na hippodrcmy. ,,Steeple-chasing‘‘ jest w Anglii złączo ny z ,,huntingem“ — i są to sporty narodo we, a nie sztuczne. Jednak pomimo rozwiniętego przeszkodowego sportu widocznie o rzeczywiście Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 13.08.19, 18:18 W KOSZĘCINIE MOŻNA BYŁO PODZIWIAĆ ZABYTKOWE POWOZY - Dziennik Zachodni - 13.08.2019 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.06.21, 19:03 W r. 1817 zabiera wreszcie worki złotych dukatów, ludzi i konie, nadwornego lekarza Konstantego Chotyniec- kiego, skarbnika i sekretarza Antoniego Zakrzewskiego, sta rego sługę Marcina, wiernego i nieodstępnego kozaka Za- rebkę, który razem ze swym panem zdziwaczał — i udaje się przez Grecyę i Turcyę na daleki Wschód, szlakiem przez turystę i poetę Byrona wytkniętym. Młody Wacław z wrodzonego Rzewuskim do wojen nego rzemiosła pociągu, zaciąga się jako prosty ochotnik do szeregów Mehemed-Alego, walczy przeciwko Mahabitów pokoleniu, odwagą zdobywa dowództwo większych oddzia łów, a krwią tytuł i godność Emira z zaszczytnym przydom kiem Tage-el-Faher, co „wawrzyn sławy“ w naszym języku oznacza. Tego wszystkiego dla naszego Wacława było jed nak jeszcze za mało, więc walczy, rzuca się i działa dalej, aż w końcu wielkorządcą a nawet panem Bagdadu i Alepu zostaje. Tutaj dźwiga z ruin sławne niegdyś pałace kali fów, urządza w nich dla siebie rezydencye wspaniałe, roz tacza przepych i zbytek magnacki, między ubogich Bedu- inów rzuca dukaty garściami; zakupuje najpiękniejsze i naj droższe konie, stado jego rośnie z dniem każdym, a w miarę przybywania koni zwiększa się eskorta i służba z kilkuset ludzi złożona, — a na to wszystko idą setki tysięcy i z nimi 32 STEFAN BOJANOWSKI coraz to więcej pięknych, urodzajnych wołyńskich i po dolskich włości. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 06.04.22, 21:41 Oryentalne stada hr. Branickich, dawniej ogromne, a dzisiaj bardzo zmniejszone, znajdujące się obecnie w Sza- mrajówce, Uzinie i Janiszówce, — powstały z dawnego- szamrajowieckiego stada, które w r. 1778 założył het man W. K. Franciszek Ksawery Branicki przez naby cie 2 reproduktorów wysokiej krwi wschodniej i 30 prze ślicznych klaczy, wprawdzie nieudowodnionego pochodzenia, ale „prudenter et honeste“ wybranych w renomowanem nie gdyś „tulczyńskiem" stadzie Szczęsnego Potockiego, wojewody kijowskiego. Niektóre z tych klaczy były ponoś po znanym a doskonałym kasztanowatym oryentalnym ogie rze „Jemen“, który poprzednio był w Krystynopolu koniem wierzchowym Franciszka Salezego Potockiego, woje wody ruskiego, a następnie dostał się do Tulczyna na re produktora. W Krystynopolu odegrał Jemen głośną, ale za razem i tragiczną rolę jako niezmordowany koń wierzchowy, bo właśnie jako taki przyczynił się do odkrycia potajemnie zawartych związków małżeńskich syna wojewody, Stanisława Szczęsnego z Gertrudą Komorowską. Wojewoda wszedł szy bowiem jednego dnia wcześniej, niż zwykle, do stajni, spostrzegł zdziwiony, że Jemen, ulubiony jego koń wierz chowy, stał przy żłobie shasany i robił bokami, pianą jesz cze okryty. Wzięty na spytki koniuszy wyznał strwożony, że Jemen, jako koń najszybszy i najwytrzymalszy z wszyst kich krystynopolskich koni, nieomal codziennie pod młodym wojewodzicem odbywał nocami podróż do Suszna, a odpa siony i wyczyszczony wojewodzie we dnie pod wierzchem służył. Wojewoda dochodząc kłębka po nici dowiedział się, że syn jego Stanisław, idąc za popędem serca, pośluw tajemnicy przed ojcem, mieszkającą w sąsiedztwie cu downie piękną Gertrudę, córkę Jakóba Korczak-Komorow- skiego i Antoniny z Popławskich, kasztelanki biechow- skiej. Wojewoda, który pragnął innej dla syna partyi, zabronił synowi widywać się z żoną, rozpoczął starania 0 rozwód i w końcu zniszczył nienawistny mu związek. Głośna ta czasu swego historya, w której smutną odegrali rolę dworzanie wojewody, Dąmbrowski i Wilczek, koń cząca się śmiercią biednej Gertrudy w mętnych wodach Bugu, dala motyw Antoniemu Malczewskiemu do pięknego, a rzewnego poematu p. t. „Marya“. Skoro w pierwotnem, przez Franciszka Ksawerego Bra- nickiego założonem stadzie w Szamrajówce liczba matek przekroczyła setkę, podzielono wtedy szamrajowieckie stado w r. 1812 w ten sposób, że połowa wraz z reproduktorami pozostała w Szamrajówce, część matek i młode ogierki umieszczono w Winogradzie w stawiskim kluczu, a wszyst kie młode klacze przeprowadzono do stadnicy Czepelówka w powiecie Wasilkowskim, aby w ten sposób materyał kla czy, nie przeznaczony jeszcze na matki, trzymać zdała od reproduktorów i młodych ogierów. Ponieważ jednak stad- nica winogradzka była o 100 wiorst odległą od Szamra- jówki, gdzie się mieścił główny zarząd stada, a 90 wiorst od Białocerkwi, w której mieszkał hetman Branicki, przeto wybrano odpowiednio na stepie położoną miejscowość przy wsi Uzi na, o 18 wiorst od Białocerkwi odległą 1 tam przeprowadzono tymczasowo winogradzkie stado, a po ukończeniu dalszej budowy stajen, wzięto w roku 1820 do Uziny i młode klacze, trzymane dotąd w czepe- lowskiej stadnicy. Uzińskie to stado istnieje do dzisiaj, a liczebnie zmniejszone jest obecnie własnością hr. Ksa werego Branickiego. Po podziale białocerkiewskich majątków, a tern samem i stad pomiędzy synów senatora hr. Władysława Brani ckiego, dobra stawiskie przypadły hr. Aleksandrowi Brani- ckiemu, który w r. 1871 wystawił w Janiszówce w pow. tar- czańskim wspaniałe i z przepychem urządzone stajnie i w nich umieścił swoje stado, które obecnie jest własnością hr. Wła dysława Branickiego. Do r. 1803 księgi stadne nie były tak dokładnie pro wadzone, aby dać mogły obraz systematycznego podnosze nia białocerkiewskiej hodowli w kierunku chowu koni oryen- talnych przez odświeżanie krwi importem oryginalnych re produktorów i matek. Tradycya tylko i rodowody poje dynczych koni przechowały następujące nazwiska słynniej szych oryentalnych ogierów i klaczy, które w historyi „bia łocerkiewskich koni“ wybitniejszą odegrały rolę: 1) „Alepczuk“ siwy; — 2) „Kutuzow" gniady; — 3) „Aga“ dropiaty; — 4) „Stambuł kasztanowaty 11 —5) „Stary Arab“ jasno-siwy; — 6) „Płatow“ gniady; — 7) „Pers“ bia ły; — 8) „Mysyr“ skaro-gniady; — 9) „Chocim" biały; — 10) „Milade" gniady; — 11) „Tysiącznik," przyprowadzony z Arabii przez Moszyńskiego, koniuszego ks. Eustachego Sanguszki i kupiony od niego za 1000 dukatów; — 12) „Wezyr" biały, kupiony w r. 1801;—13) „Czerkies" gniady kupiony w r. 1807; — 14) „Basza" skarogniady, kupiony w r. 1807;— 15) „Chan" jasno-kasztanowaty, kupiony w ro ku 1810; — 16) „Kreton" skaro-gniady, kupiony w r. 1812; 17) „Mameluk" gorczykowaty, kupiony w 1815 r. od Szczę snego Potockiego i przez niego sprowadzony ze Wschodu do tulczyńskiego stada; — 18) „Szach“ jasno-gniady, zaku piony w r. 1816. Koniuszy hr. Potockiego z Tulczyna, Obodyński, przyprowadził z dalekiego Wschodu do kraju znaczną parSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 77 do tulczyńskiego stada; — 18) „Szach“ jasno-gniady, zaku piony w r. 1816. Koniuszy hr. Potockiego z Tulczyna, Obodyński, przyprowadził z dalekiego Wschodu do kraju znaczną par- Stado białocerkiewskie. Ogier „Hami“. tyę koni oryentalnych i osiadł z nimi w Dżugastrze w po wiecie olhopolskim gubernii podolskiej i od niego nabyte zostały do stad białocerkiewskich: 19) „Schin“ gorczykowa- ty; — 20) „Bej" jasno-gniady; — 21) „Murza" jasno-gnia dy;— 22) „Karzeł" ciemno-gniady, — 23) „Soliman" gniady dy, zapłacony 1000 dukatami; — 24) „Sułtan" jasno-kasz- tanowaty; — 25) „Ali“ kasztanowaty; — 26) „Basza" gnia- dy; — 27) „Dej" jasno-kasztanowaty; — 28) „Effendi" bru- dno-kasztanowaty. W r. 1819 zakupiono od tegoż samego Obodyńskiego ogiery nazwiskiem: 29) „Abdym“ perłowy; — 30) „Mahmud" skaro-gniady; — 31) „Beduin" biały; - 32) „Adym“ gniady i 33) „Murzyn" kary;—a w 1820 r. — 34) „Tyrolczyk" brudno-kasztanowaty i 35) „Tamerlan" ja- sno-siwy. W r. 1820 przyprowadzony wprost z Arabii przez Wró blewskiego: 36) „Kalif" jasno-gniady; — 37) „Neddżi" gnia dy; — 38) „Ilderim" wiśnio-gniady; — 39) „Molenda" ka ry;— 40) „Kohejlan" gniady; — 41) „Wezyr" kasztanowaty. W r. 1821 dostają się przez Molendę: 42) „Basza" zlotogniady i 43) „Aga" kasztanowaty. — W 1823 r. 44) „Greczyn" biały, kupiony od ks. Ipsylanti; — 45) „Woźna" biały, mony od emira Rzewuskiego, a sprowadzony przez niego z Dii; — 46) „Tyflis" brudno-kasztanowaty. W r. 1831 kupiony: 47) „Bośniak" jasno-siwy; — 48) „Omar" gniady; — 49) „Aga" perłowy; — 50) „Janczar" gore-' ■’ kasztanowaty; — 51) „Diaur" z 1833 r.— 52) „Erywan" ± 'y; — 53) „Truchmen" gniady; 54) „Ned- dży" siwy; — 55) „Alibej" gniady — i 56) „Madatow" per łowy pers ze stada ks. Madatowa. W r. 1836 dostał się do białocerkiewskiego stada;- 57) „Egipski" kary i 58) „Wernet" siwy, który pozostawił po sobie całe pokolenia najdzielniejszych koni. — W 1838 r. — 59) „Meltychan" zlotogniady. W 1839 r. — 60) „Ko- robat" gniady; — w 1840 r. — 61) „Arax“, przysłany w podarunku przez Szacha perskiego ks. Paszkiewiczowi i od tegoż do Białocerkwi zakupiony. — W 1841 r. — 62) „Sulie“ kasztanowaty — w 1842 r. 63) „Ilderim“ jasno-kasztanowaty, kupiony w Persyi od ks. Madatowa. —W 1844 r.—64) Ibrahim“ skarogniady, zakupiony w rządowem austryackiem stadzie w Babolnie. — W r. 1845 zakupione od ks. Mada towa w Persyi klacze: 1) Kasztanowata „Tiur“,— 2) gniada „Karakin“, — 3) ciemnogniada „Dżuli“; — 4) złotogniada „Tiulka“ — i 5) ciemno-gniada „Szamana“. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 06.04.22, 22:02 Wybrzeże południowe tworzy kraina „Hadramaut" z portem Aden i skrawek pustyni Roba el Khali. 3) Wybrzeże wschodnie składa się z dwóch czę ści: południowej z krainą „Oman“ z portowem miastem Ma skat — i z części północnej El-Hasa nad zatoką perską Wnętrze Arabii stanowi olbrzymi szmat kraju „Ned- żed“, będący w części pustynią piasczystą, w części górzy stą w oazy bogatą. — Z Nedźed graniczy na południe odlu dna, dzika i niezbadana pustynia „Roba el Khali“ czyli „Dehna, — na północ: pustynia Nefud, Szamar i Ka si m i pustynia Syryjska, zawarte między wyżynami Iranu, SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 99 Armenii i Syryi, przerżnięte wzdłuż bliźniemi rzekami Eufrat i Tygrys, spływającemi z wyżyny Armenii i łączącemi się przy dopływie do zatoki P e r s k i e j w rzekę Szat-el-Arab. W tej części Arabii leży miasto Bagdad. 5). Wyżyna Syryi, wyniosła krawędź Arabii, cią gnąca się wzdłuż wybrzeża morza Śródziemnego odwyżyny Anatolu do półwyspu Si na i z górami Liba nem i A n t i 1 i b a n e m, oraz doliną Jordanu, stanowiącą najgłębszą zapadlinę stałego lądu Arabii. Wyżyna syryj ska dzieli się dalej na następujące kraje: a) Syryę właściwą, zajmującą północne wybrzeża i północną część wyżyny syryjskiej aż do góry Hermon. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 18:21 stal się tam nieodzownie potrzebnym do wzmocnienia i utrwalenia potęgi i siły wyznawców Proroka. Skoro europejski kupiec, po mozolnem szukaniu, przy będzie wreszcie do odnalezionego obozowiska koczujących Arabów i chęć nabycia koni oświadczy, otoczy go zaraz zgraja ciekawych i tysiącami pytań zarzuci. Niechże kupu jący wyrazi się z lekceważeniem o pokazanym mu koniu, albo w pojęciu Araba nietrafną zrobi uwagę o właściwoś ciach tej lub owej rasy, niech wreszcie nie dość zręcznie konia dosiędzie, a próbując go pod wierzchem, nie po oryentalnemu zatoczy, — to przepadł, bo ośmieszony ni czego już więcej od rozbawionych Arabów nie usłyszy, jak tylko chórem, na każde pytanie wykrzykiwane: „boosz sub fahel“, co po naszemu mniej więcej „furda panie do- brodzieju“ oznacza, — a wtedy, chociażby taki kupiec byl najzawołańszym koniarzem w Europie, w Arabii uczuje się bezradnym i niedołężnym, bo ośmieszenie jest rzeczą może więcej zabijającą hipologa w pustyni, niż, młodego czło wieka w salonie. Arabowie, przybyłemu po konie do obozowiska miesz kańcowi Zachodu nie zaofiarują nigdy do kupna tego, co mają u siebie dobrego, tylko zazwyczaj największą li chotę, przedstawią mu niezrównanie fantastycznie z bra wurą i zręcznie, aby rozbudzić u niego namiętności, zagrać na nerwach, zapalić do kupna, oślepić, otumanić i wymódz w ten sposób cenę wysoką. Wprawdzie koczowniczy Arab nie wypasa konia na sprzedaż odtłuszczonem mlekiem, go towanymi ziemniakami, polewką z makuchów i z mąki, ani arszenikiem, lub gipsem; nie dodaje mu też fantazyi i tem peramentu przez zapuszczenie pod ogon terpentyny, papryk120 STEFAN BOJANOWSKI lub pieprzu, ani wreszcie starych koni nie robi młodymi przez umiejętne szlifowanie zębów i kunsztowne wypalanie na nich odpowiednich rejestrów, — ale w sztuce przedsta wienia najgorszego konia za „Perłę Arabistanu“, jest Beduin mistrzem nad mistrzami i pod tym względem w kąt zapę dzi wszystkich żydków z Bałty, Jarmoliniec, Tarnopola lub Rzeszowa! Kupiec obałamucony pięknemi formami oryentalnego konia i zachwycony, powiedzmy lepiej, sugestyonowany mistrzowskim sposobem jego przedstawienia, zapomina się i przyprowadza niestety zbyt często fałszywą ,,Perlę Arabi- stanu“ do kraju, a ta nie poprawia hodowli, szkodzi opinii i paczy na Zachodzie pojęcie o dobrym koniu krwi wschod niej. — Dobrego konia musi kupiec sobie sam wyszukać w obozowisku między namiotami, bo mu go Beduin z włas nej inicyatywy nigdy nie przedstawi do kupna, ale wtedy rzeczywistą wartość upatrzonego ogiera, lub klaczy od razu rozpoznać należy, bo takie manipulacye, jak : długo przy patrywać się, z blizka oglądać, rewidować oczy i zęby, ma cać mięśnie i ścięgna, mierzyć wzrost laską, lub taśmą, mogą zabobonnego Araba tak rozgniewać i w takie podejrzenie wprawić, że wyzywając i klnąc na czem świat stoi, z ko niem w cwał jak wiatr uciecze. Pustynny Arab, który nie kupczy dobrymi i szlachetnymi końmi, tylko wybiórki sprze daje, nigdy się jednak nie obrazi, gdy mu się chęć kupna najlepszego nawet konia oświadczy. Owszem, — to mu na wet pochlebia i nie powie, że konia nie sprzeda, tylko za raz zapyta: wiele dasz? — Jeżeli wyszukany koń jest wła śnie takim, po jakiego się do Arabii przybyło, to wtedy należy ofiarować taką cenę, aby ona swą wysokością SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 121 duina w zdumienie wprawiła i równocześnie zachwiała go w jego postanowieniu nie sprzedawania konia. Arab zdzi wiony, powiedzmy wysoką ceną jakby odurzony, albo za raz z koniem w pustynie się schowa, aby go Giaur złotem do sprzedania drogiego mu stworzenia jak szatan nie sku sił, albo też niczem swego wzruszenia nie zdradzi, tylko z całym spokojem i daleko idącą bezczelnością zażąda je szcze więcej, co jest już poniekąd znakiem, że konia będzie można ostatecznie kupić, skoro się nie będzie z ceną za niego liczyło. I rozpoczyna się targ dalekiego Wschodu, — targ twardy, zacięty, namiętny, krzykliwy, piekielny, a nawet i smutny. Po obozowisku gruchnęła już wieść, że Arab konia Giaurowi sprzedaje. Tłum zaciekawionych Bedui- nów otacza sprzedającego i kupca, a lada okoliczność może przy targowaniu rzeczywiście dobrego konia targ popsuć, bo jedni prawdziwie oburzeni wyzywają sprzeda jącego, że konia cudzoziemcowi na złoto zamienia, inni zaś grożąc pięściami doskakują do kupca i wrzeszczą, żeby dawał więcej. Zgraja obdartych, brudnych i bosych pa- negirystów i heraldyków pustyni wychwala głośno cnoty, przytacza zdumiewające czyny i natarczywie zwraca uwagę na niezwykły instynkt, ambicyę i rozum targowanego ko nia, którego pochodzenie, klnąc się na niebo, księżyc i gwiazdy, doprowadza kwiecistą mową, zawsze — do jednej z pięciu klaczy Proroka! Robi się zgiełk, zamięszanie, ciżba i hałas straszliwy, bo i nadbiegłe z namiotów kobiety biorą gorączkowo krzykliwy udział w sprzedaży fenomenal nego konia, — a gromadka nagich, lub na wpół odzianych małych i większych dzieci poczyna płakać boleśnie i rzewnibo przeczuwa, że utraci serdecznego przyjaciela i ulubio nego towarzysza zabaw wesołych, a taki szczery płacz kon- wulsyjnie do ukochanego konia tulących się dzieci i rzę siste łzy spływające obficie z prześlicznych czarnych ocząt po brązowych twarzyczkach maleńkich Beduinów, — to poruszą w pustyni każde serce kulturnego mieszkańca Za chodu! I targowany koń, jeżeli jest rzeczywiście szlachetnym koniem arabskim, przeczuwając coś niezwykłego dla siebie, również nie zachowuje się obojętnie podczas tej sceny. Stoi przed namiotem zdziwiony, a całem tern zajściem podrażniony, grzebie nerwowo przedniemi nogami w piasku doły głębokie; — od czasu do czasu w stronę kupującego spojrzy nieufnie i metalicznym głosem raz po raz zarży głęboko; każdej ścięgno, szyja i każdy muskuł u niego wyprężone, każda żyłka t drga i krwią nabiega; zawzięcie i niecierpliwie gryzie i żuje żelazo brzęczącego wędzidła, a płaty wzburzonej piany rzuca w około; — szerokie, roz warte chrapy zioną ogniem i życiem, strzygące uszy, wy krojone jak listki' konwalii, pochylając się to wtył to na przód podchwytują słowa mowy nieznanej, a te wspaniałe, prześliczne, wypukłe, czarne, ogniste, a przy tern jednak tak łagodne oczy arabskiego konia — jakby ze zdziwie niem pytają: co to za ludzie nieznani, z jakich powo dów zakłócają nam nasz spokój domowy, po co oni wła ściwie z bogatych krain zamorskich do nas w daleką odludną i ubogą pustynię przybyli, czy może patrzeć na naszą nędzę i biedę, lub też spoglądać na wyniosłe szczyty Libanu? A może zachciało się tym dziwnym Giaurom niewiernym szlachetnych koni Arabistanu, dla których nRBWH 124 STEFAN BOJANOWSKI na burnus położy, sprawdza, czy nie jest fałszywy, albo wytarty i czy brzegów nie ma okrojonych; dobre przyj muje, wątpliwe odrzuca. Po tej weryfikacyi następuje obli czenie na burnusie rzędami ułożonych monet. Wprawdzie arytmetyka od Arabów wzięła swój początek, ale z biegiem lat umiejętność liczenia spadła między potomkami wyna lazców tej nauki tak nizko, że do przerachowania tysiąca sztuk pojedynczych monet potrzeba tam dzisiaj kilka godzin czasu i kilka osób. Ten liczy na palcach, ów markuje dziesiątki i setki w ten sposób, że układa rzędami mniejsze i większe ka myki na piasku, inny po przeliczeniu pewnej kwoty wiąże węzełki na sznurku, — a wszyscy, myląc się co chwila i przerywając sobie wzajemnie robotę, zaczynają znowu od początku liczyć. Kupującemu nie wolno wtedy mieszać się do tego rachunku, bo kiedy jemu nie przeszka dzano w układaniu monet, to niech i on nie przeszkadza drugim w sprawdzaniu jego wypłaty. Izba obrachunkowa pustyni kończy wreszcie swoją mozolną robotę i Beduini zgarniają z burnusa przeliczone pieniądze, aby się nimi po dzielić, jeżeli koń był wspólną własnością kilku członków trybutu. Sprzedanego ogiera lub klacz, wśród ciszy pu styni, rżenia koni, płaczu kobiet i dzieci, biorą za uzdę, żegnają się z nim wszyscy serdecznie, wyrywają mu kilka włosieni z grzywy i wycierają go grudką ziemi, — a jak stary obyczaj każe, włosie wraz z ziemią oddają nabywcy jako znak, że koń przeszedł na jego Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 17.10.15, 14:42 Sprawa równouprawnienia kobiet obejmują różne dziedziny. Sięga nawet w sferę sportów. Oto harde amerykanki poddały rowizyi powszechnie przyjęty przez płeć piękną sposób siedzenia na koniu. Dla czego kobieta ma być skazaną na używanie innego siodła niż mężczyzna, kiedy męskie siodło jest wygodniejsze i przede wszystkiem bezpieczniejsze. Zręczno sporstmenki z za Oceanu protestują i wraz protest swój w czyn zamieniają. Coraz więcej pań amerykańskich zaczyna jeździć konno po męsku, a moda ta zaczyna znajdować już adeptki i w starej Europie. Żarliwą jej zwolenniczką i propagatorką jest w Paryżu piękna artystka Opery komicznej, p. Małgorzata Sylva, która dłuższy czas bawiła w Ameryce. Oczywiście znaleźli się zaraz ciekawi dziennikarze, pragnący "wyświetlić" tę poważną kwestyę. Z jakich powodów jazda konna na siodle męskiem ma być właściwszą, niż na damskiem. Sportsmenka odpowiada: - Bo jest naturalna i ze wszech miar rozumna. Jeździec, siedzący na koniu po męsku, stanowi odpowiedni, centralny punkt ciężkości. Ów punkt ciężkości przenosi się na jedną stronę, gdy amazonka siada na siodle damskiem. Przypuśćmy, że siodło obluzowało się: na męzkiem siodle, ściskając kolana, można łatwo utrzymać równowagę! uniknąć spadnięcia, częstokroć bardzo niebezpiecznego. Tak samo, gdy wierzchowiec zaczyna się rzucać i staje "dęba" amazonka jeżdżąca na damskiem siodle jest uwięziona; z męsklego bez trudu może się zsunąć na ziemię. Na siodo damskie wreszcie niełatwo dostać się bez obcej pomocy. Na męskie zgrabna amazonka wskoczy równie lekko, jak każdy kawalerzysta. A przecież podczas dłuższych przejażdżek łatwo o wypadek zmuszający samotną amazonkę do zejścia na chwilę z konia. Koń również cierpi wiele z powodu anormalnej, ?damskiej" jazdy. Amazonka, jeżdżąca konno na siodle damskiem, musi unikać koni niespokojnych, jest skazaną na bucefały zrezygnowane i apatyczne... (kobiety widzą te przymioty chętnie tylko w mężach). Czy kobieta nie traci nic ze swego wdzięku, dosiadając rumaka, jak brzydki mężczyzna? Urodziwa śpiewaczka stanowczo przeczy. Spódnica rozcięta, używana spocyalnie do tego rodzaju jazdy konnej, jest bardzo zgrabna. Trzeba tylko umieć ją nosić. Jazda ?po męsku" nie jest zresztą wynalazkiem dwudziestego wieku. Nie sięgając w odleglejsze czasy, można przypomnieć, że wykwintna Katarzyna de Madicis córce swej, Małgorzacie, kazała jeździć na męskiem siodle. Jeżeli słynna ?królowa Margot", tak droga staremu Dumasowi, mogła po męsku dosiadać wierzchowca, czemu dzisiejsze panie nie miałyby tak samo czynić? Czy ta gorąca obrona jazdy konnej ?po męsku" odniesie skutek? Przypuszczać należy, że siodło damskie znajdzie również wymownych zwolenników, którym nie zbraknie poważnych i przekonywujących Argumentów... Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 17.10.15, 14:43 Dzisiaj powyższy tekst może wywołać uśmieszek lub zdziwienie ale...jeszcze nie tak dawno temu - bo czymże jest sto lat we wszechświecie - stanowił poważny problem. Odpowiedz Link