madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 22:39 Nr 34. W tej kamienicy urodził się Wojciech Stattler – profesor Krakowskiej Szkoły Malarskiej, nauczyciel Jana Matejki, przyjaciel Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. Znajduje się w niej Galeria Sztuki Współczesnej. Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 23:14 W latach 1556–1559 przystąpiono do odnowienia spalonych sukiennic. Pracami kierował mistrz Pankracy, który zasklepił kolebkowo wielką halę budynku. Wtedy budynek zwieńczono attyką o podziałach arkadowych i grzebieniu z maszkaronami projektu Santi Gucciego. Dobudowano także kolumnowe loggie, które zaprojektował Jan Maria Padovano. W roku 1601 przebito przejście w poprzek Sukiennic i ozdobiono je ryzalitami. Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 23:22 W Sukiennicach w bramie przy wejściu w kierunku pomnika Mickiewicza wisi na łańcuchu przymocowany wielki nóż, którym miał się przebić jeden z budowniczych wieży Mariackiej. Było dwóch braci, którzy rozpoczęli budowę wież przy Kościele Panny Maryi w Krakowie. Gdy jeden z nich spostrzegł, że wieża drugiego może być większa i wyższa przez zazdrość zabił brata skrycie. Sprawcy nie odkryto. Dopiero po zakończeniu budowy pozostały brat nie mogąc znieść wyrzutów sumienia sam się oskarżył przed ludźmi o bratobójstwo i przebiwszy się nożem w oknie wieży spadł z niej bez życia na ziemię. Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 14:36 Był bratankiem krakowskiego pastora ewangelicko-reformowanego Fryderyka Jakuba Teichmanna, a synem lekarza Jakuba Władysława Teichmanna (zm. 1825) i Tekli Olszewskiej (1785–1825). Szkoły średnie skończył w Radomiu, studiował najpierw teologię ewangelicką na Uniwersytecie Dorpackim, by wzorem przodków zostać pastorem kalwińskim. Podobno planom tym przeszkodził pojedynek, w którym Ludwik Karol wziął udział. By uniknąć rosyjskich represji w 1850 roku Ludwik Karol wyjechał na zachód i zaczął studiować medycynę na uniwersytetach w Heidelbergu i w Getyndze, gdzie się doktoryzował i został docentem anatomii. Stamtąd powołany został na katedrę anatomii do Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 16:28 Pomnik powstał według projektu Teodora Rygiera, uroczyste odsłonięcie pomnika nastąpiło 26 czerwca 1898, w setnym roku urodzin Adama Mickiewicza. Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 16:39 okół pomnika Adama Mickiewicza odbywają się różnego rodzaju uroczystości, manifestacje, happeningi. W dniu imienin wieszcza w dniu 24 grudnia krakowskie kwiaciarki składają kwiaty u stóp poety. Co roku pod pomnikiem rozpoczyna się konkurs szopki krakowskiej. Kibice krakowskich drużyn świętują sukcesy sportowe. Krakowscy maturzyści, w czasie studniówek, skaczą na jednej nodze wokół pomnika, wierząc, że liczba okrążeń będzie równa ocenom uzyskanym na ich maturze. Żołnierze przechodzący do rezerwy, spotykali się pod pomnikiem i robili pompki, głośno skandując przy tym nazwy miesięcy, które spędzili w wojsku. Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 16:54 Nie wchodzę bynajmniej w przyczynę wprowadze nia postaci „Polonii“ na stopnie pomnika. Dobrze to, czy źle— to rzecz inna; ale przedstawienie tej postaci w spo sób, jaki na pomniku widzimy, jest stanowczo za skro mne, a nawet ubogie. To nie majestatyczna, pełna kró- lewskości postać, to nie „Polska“ — poetów naszych na tchnienie! Chybionem jest pojęcie majestatu i podniosłości, jakie już kryje się utajone w tern słowie Polonia. Ani przepychem zbroi lub malowniczością szat, ani tężyzną kształtów nie zainteresuje ona widza; jest to konwencyo- nalna w pomyśle, a może jedyna banalność w stroju, w kostyumie, jaką artysta w pomniku popełnił. Figura ta — o ile z naszkicowanych fałdów draperyi na górczęści ciała, wnosić można — odziana jest w koszulę, na którą artysta zarzucił płaszcz gronostajami — jak się zdaje — podbity. Na głowie, na gładko uczesanych wło sach wznosi się korona — i... basta. Już to artysta, gwoli bogactwa ubioru Polski, fantazyę swoją trzymał bardzo na wodzy; nie bardzo sadzi się on ogólnie na rozmaitość materyałów, w jakie swe postacie ubiera. Dziwne ubóstwo garderoby wieje —pleśń jakąś starzyzny czuć od sukien, zawieszonych na postaciach, około po mnika zgrupowanych. Artysta ciągle szkicuje, manewruje jedynie sylwetą; o szczegóły jak: strój, gatunek mate- ryi i obrobienie tychże w zupełności nie dba, Delikatnej, przeczulonej natury artysty nigdzie tu nie czuć — tkwi w tern wielki talent — ale dekoracyjny. Lubowanie się w wypieszczeniu form ustąpić musiało lekceważeniu szcze gółów; artysta widocznie zapomniał o zasadzie Michała Anioła, że „suma szczegółów składa się na ogół". „Po lonia" nie jest grupą. Grupa z dwóch co najmniej figur złożona w znaczeniu rzeźbiarskiem jest to połącznie dwóch ciał w taki sposób, jak konia z jeźdzcem — i taką ści słą grupą jest „Niobe z córką" lub „Dwaj chłopcy bi jący się", dwa dzieła z czasów klasycznej Grecyi. Po stać „Polski" szczęśliwie łączy się z linią skrzydeł orła (po lewej od widza)' i z palmą, przez miecz rzuconą, po prawej, ale więcej tą łącznością duchową, malowniczością układu; nie jest to jednak związek ścisły — konkretny. Jest, że tak powiem, pewna naiwność w układzie tej figury i w rozłożeniu jej draperyi. To wielki przy miot— przymiot szczerości uczucia! Układ bowiem figury, ruch jej, mianowicie dolnej części ciała, jest jakby obja- wiający pewną lękliwość, pewną staranność o sukni wobec rozpiętych skrzydeł orła. Jest tam pewne usunię cie się dla zrobienia miejsca ptakowi temu. Jest to deli katne „mniej więcej “, lekko uwydatnione. Delikatny ten ruch nóg przeważa stanowczo na prawą stronę (od wi dza) z ujmą lewej, gdzie pod siedzeniem z tej strony prosi się koniecznie potężny motyw draperyi. Górna część ciała za to doskonale trzyma się w równowadze. Des Weibes Leib ist ein Gediclit, powiada poeta *) i nietylko kobieta jest poematem w znaczeniu duchowem, ale i fizycznem. „Hier athmet wahre Poesie, Amrmth in jeder Wendung — Und auf der Stirne tragt das Lied Den Stempel der Yollendung...“W finezyi kształtów, w delikatnym rysunku formy— niby w niedopowiedzianej myśli — leży czar wdzięków pięknej kobiety. Co do kobiecości, w ogólnem znaczeniu, tkwi w figurze Polonii „das ewig Weibliche“; w szczegó łach jednak nie we wszystkiem z artystą zgodzić się możemy. Przedewszystkiem nie nosi ona na sobie tego stempla skończenia, a workowatość draperyi, osłaniają cej górną część ciała, nie podnosi jej wdzięków. Przed ramię wraz z ręką, trzymającą tablicę z napisem: „On kochał naródjest mało kobiece, a nawet niebędące w indywidualnej korespondencyi z głową i szyją figury. Twarz mianowicie, pełna wyrazu i znakomicie modelo wana, świadczy, że to inteligentna, delikatna kobieta; przedramię zaś, pozbawione miękkości kobiecego ciała, apożyczone jest chyba od twardej, roboczej dziewki ku chennej. lo w całości figury■—z innych względów pełnej prostoty i artystycznych przymiotów — stanowczo razi. Patrząc z profilu (lewa od widza) nieestetyczną wy daje się kańczastosć linii tak w ramieniu prawem, w łok ciu zgiętym, jak i w płaszczu, którego fałd, przylepiony do środkowego trzpienia architektonicznej części, pod pewnym kątem nachylenia łączy się z poziomym fałdem, do prawego uda bieżącym. Już to niewiele robi sobie p. Rygier ceremonii z ułożeniem draperyi. Jakżeż często biegną obok siebie równoległe linie! Widocznie lubi to artysta, bo i na tej figurze, gdzie bogactwo rozłożenia fałdów dla królewskiej postaci byłoby tak pożądanem, często powtarzająca się monotonność linii, cały dobytek pomysłowości stanowi. O ile szczęśliwiej wypadła prawa strona figury (od wi dza), gdzie obok z finezyą wyszukanej sylwety, prostota układu draperyi podnosi majestatyczność ruchu! Czy też artysta, zadowolony przypadkowością szczęśliwego układu fałdów z jednej strony, nie popełnia pewnej niesprawie dliwości względem drugiej? To samo bowiem spotykamy w grupie „Poezyi‘‘, której malownicza i grandioso roz winięta i ułożona draperya z lewej od widza (lecz nie z zupełnego profilu) w rażącym stoi stosunku z prawą stroną figury. Razić tu musi każdego, artystycznym sma kiem obdarzonego widza, zagubienie lewego uda skutkiem poliniowania go fałdami, wzdłuż uda bieżącymi. Być może, że przypadkowość miała tu miejsce na manekinie lub na żywym modelu — ta jednak przypadkowość jest nieestetyczną i nieposągową Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 17:13 Ratusz w Krakowie (istniejący w latach ok. 1300–1820) – budowla wzniesiona na przełomie XIII i XIV wieku, dziś nieistniejąca, jedna z najstarszych w Polsce siedzib władz miejskich w średniowieczu i czasach nowożytnych. Budynek był położony w południowo-zachodniej części Rynku, prostopadle do Sukiennic, zburzony został w 1820 roku. Współczesna szczegółowa rekonstrukcja poza materiałem archeologicznym (wykopaliska prowadzone w latach 2005–2006), dokonana została w oparciu o plan miejski (nazywany "Planem Dominika Pucka") z 1787 roku, którego autorem był miejski geometra Dominik Pucek (1723–1789) oraz liczny materiał ikonograficzny (m.in. krakowski Rynek uwieczniony został na trzech obrazach Michała Stachowicza, z których dwa dotyczyły insurekcji kościuszkowskiej a trzeci pochodu na Rynku w dniu składania homagium ks. Karolowi Auerspergowi 17 sierpnia 1796 roku), jak też archiwalia miejskie (np. Schmaus von Livonegg, dyrektor ck dyrekcji budownictwa w Krakowie, wykonał w roku 1802 inwentaryzację rysunkową i projekty przebudowy ratusza; poza tym liczne akta ławnicze, wójtowskie, radcowskie, księgi rachunkowe, rejestry podatkowe, księgi wiertelnicze i akta cechowe). Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 17:16 Rozwój: XVI – XVIII wiek W latach 30. i 40. XVI w. ratusz zmodernizowano, zakładając wielkie okna w jego wschodniej elewacji. W 1547 roku od południa zbudowano nowe kabaty. W latach 1561–1563 wzniesiono zwieńczony w XVII wieku attyką Spichlerz. W 1678 roku powstało drugie piętro ratusza od strony wschodniej (mieszczące arsenał), nakryte dachem pogrążonym i zwieńczone attyką. Znajdował się tam balkon wsparty na dwunastu konsolach. Balkon ten zawalił się w 1702 roku, przygniatając szwedzkich żołnierzy. Po 1782 roku wzniesiono klasycystyczny odwach przylegający do wieży ratuszowej[2]. Przed 1782 rokiem zmianie uległa wieża nakryta nowym XVIII wiecznym hełmem, w miejsce starego gotyckiego nawiązującego do zwieńczenia Wieży Mariackiej. Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 17:27 Zewnętrzne Ratusz Spichlerz Miejski Odwach ratuszowy Dom Notariusza Dom Ławników Odpowiedz Link
madohora WYKAZ KOŚCIOŁÓW ZBURZONYCH LUB PRZEROBIONYCH 02.05.19, 18:06 KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ AGNIESZKI NA STRADOMIU założony dla panien Bernadrynek. Dwukrotnie spalony dwukrotnie odnawiany. W 1801 roku zamieniony na magazyn Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 18:12 Kościół Świętego Filipa i Jakuba - przy rynku Kleparskim. Dzisiaj w tym miejscu stoi już nowy kościół. Kościół Świętego Filipa istniał już w XV wieku. Był do połowy zbudowany z cegły. Kościół był kilkakrotnie restaurowany po pożarach. Wokół roztaczał się ogród zlikwidowany w 1801 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 18:37 Kościół Świętego Krzyża zwany Słowackim lub Słowiańskim, położony na Kleparzy. Założony w 1390 roku przez królową Jadwigę i Władysława Jagiełłę dla sprowadzonych z Pragi Benedyktynów obrządków słowiańskiego. W 1470 roku zakonnicy opuścili klasztor. 1470 zakonnicy opuścili klasztor 1480 ksiądz świecki Jerzy Litwosz zawiadował tym kościołem 1505 król Aleksander utworzył z niego filię kościoła św. Floriana, w tym czasie odprawiane w nim były msze 1808 roku kościół został opuszczony i sprzedany na materiały i zaraz został wyburzony Co do tego kościoła to istniała legenda, że istniał już w IX wieku i rzekomo założony został przez Cyryla i Metodego Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 19:05 KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO MICHAŁA NA WAWELU - podobno istniał już wcześniej, ponownie odbudowany przez Kazimierza Wielkiego w 1355 roku jako kolegiata. Zburzono go w 1858 roku by zrobić miejsce pod Szpital Wojskowy Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 19:35 KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ SCHOLASTYKI obok kościoła Św, Krzyża. Zbudowany w 1648 roku przez Marcina Świchowskiego dla PP Benedyktynek ze Staniątek, opuszczony przez nie został przerobiony na magazyn a później na szkołę miejską. Odpowiedz Link
madohora Re: KRAKÓW 02.05.19, 20:06 KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEJ URSZULI - został zbudowany w 1609 roku przy ulicy Świętego Jana. W 1612 roku oddany Bonifratrom, którzy nadali mu imię Świętego Jana Bożego . Znajdował się przy nim szpital dla ubogich. W 1812 roku Bonifratrzy zostali przeniesieni na Kazimierz. W 1817 roku kościół został sprzedany a w 1830 przerobiony na Teatr. Taka sytuacja miała miejsce do 183=42 roku. Następnie budynek został przerobiony na szkołę a potem na sąd powiatowy. Odpowiedz Link