KRAKÓW

  • madohora Re: KRAKÓW 23.06.18, 18:14
    NIE PRZENOŚCIE NAM STOLICY DO KRAKOWA, FESTIWAL - kraków - 23.06.2018
  • madohora Re: KRAKÓW 28.06.18, 20:33
    Kuna. Tak nazywano wrzeciądz żela zny, służący przy słupie drewnianym lub drzwiach kościelnych do przymykania nowajców skazanych, na tę karę przez czas zgromadzenia się ludu na nabożeń stwo. Głównie karano „kuną" parobków i dziewki za rozpustę, a mianowicie wtedy, gdy okazały się owoce grzechu a parobek nie chciał się żenić z uwiedzioną. "Wyrok wydawał dziedzic, proboszcz, burmistrz, wójt, sołtys, lub gromada. Winowajcę lub winowajczynię przymykano za szyję lub za rękę na cały czas nabożeństwa dla uka rania wstydem, bo bólu nie pociągało to żadnego. To też Haur doradza jeszcze w swojej „Ekonomice ziemiańskiej", aby rozpustną „niewiastę rózgami przy gro madzie ociąć, jeżeli luźna", t. j. nie brze mienna, a parobkowi naznaczyć grzywny na szpital „i aby w kunie dzień przy świę cie odprawił pokuty". Kuna był to zatem rodzaj pręgierza, tylko że pręgierz stał w miastach na rynku przed ratuszem (jak dotąd w Poznaniu), a kuna spełniała to samo zadanie przy kościołach wiejskich. Gdzie nie było kuny, tam na cmentarzu kościelnym stawiano winowajcę z rękami podniesionemi w górę i opartemi na dwuch skrzyżowanych wysokich miotłach. Dołą czony rysunek przedstawia drzwi boczne starożytnego kościoła w Czerwińsku nad "Wisłą, do których przybita jest staroży tna kołatka bronzowa w kształcie głowy zwierzęcej z antabką w paszczy, u której wisi łańcuch, do przymykania karanych niegdyś służąc
  • madohora Re: KRAKÓW 28.06.18, 20:45
    Kurza stopa. Przy wschodniej stronie zamku królewskiego na Wawelu jest skrzydło występujące na wysokiem pod murowaniu skarpowem, zwane „Kurzą stopą", z pokoikiem upodobanym przez Zygmunta I. Nazajutrz po przesileniu dnia z nocą, pierwsze światło słoneczne rzuca promienie do okien tego pawilonu i oświecało przed laty herby królestwa w nim umieszczone. Stąd miało powstać przysłowie: „Przybyło dnia na kurzą sto pę". („Pszczółka krakowska", t. I, str. 230)
  • madohora Re: KRAKÓW 28.08.18, 22:52
    Hej od Krakowa jedzie wóz za wozem
    Jak ja cie nie dostanę to przebiję się nożem

    Hej przebije sie nożem, hej utopi w Wiśle
    Hej żebyś ty wiedziała jak o tobie myślę/
  • balzack Re: KRAKÓW 07.09.18, 18:26
    A w Krakowie, w kamienicy,
    piją piwo pacholicy,
    Piją, piją, przepijają,
    włodarzównę namawiają.
    A skoro ją namówili,
    do pojazdu posadzili.
    —Siadaj Kasiu, siadaj z nami,
    będzie z ciebie grzeczna pani.—
    Kasia wsiadła, pojechała,
    matka o tem nie wiedziała.
    Wstaje matka do kądzieli,
    szuka córki po pościeli
    —Wstańcie, wstańcie syny moje!
    gońcie, gońcie siostrę swoję.—
    Bracia gnali, nie dognali,
    aż we Lwowie ją spotkali.
    (I spotkali ją we Lwowie,
    ona chodzi w złotogłowie).
    Ujrzeli ją na ryneczku,
    ubiór na niej po niemiecku.
    —Kłaniam, kłaniam siostro nasza,
    pokaż-że nam szwagra, Jasia.—-
    —Jabym wam go pokazała,
    żebym się zdrady nie bała.—
    —Ty się Kasiu zdrady nie bój,
    dyć ty siostra, a ja brat twój.—
    —Ano siedzi za stołami,
    pije piwko z dworzanami.—
    —Witaj, witaj szwagrze młody,
    napijesz się krwie jak wody.—
    —Nie w takich ja wojnach bywał,
    krwie jak wody ja nie pijał.
    —Srebro, złoto zabierajcie,
    mego Jasia nie rąbajcie.—
    —Idźże Kasiu do piwnice,
    utocz wina trzy szklenice.—
    A on do nich ze szklaneczką,
    a oni go szabeleczką.
    Jeden ciął go wedle pasa,
    —To za ciebie siostro nasza.—
    Ciął go drugi wedle szyje,
    już krew Jaś za wodę pije.
    A ten trzeci nic nie rzecze,
    jeno z wierzchu mieczem siecze.
    (Napijże się krwie jak wody,
    sprawilim ci ślubne gody).
    Zaczem siostra z winem przyszła
    już z Jasieńka dusza wyszła.
    —Siadaj, siadaj siostro nasza,
    bo już nie masz twego Jasia.—
    —Jakże ja siadać z warni mam,
    kiedy Jasia chować mam.
    Inni śpiewają dalej, kładąc w usta porąbanego Jasia:
    —Przynieś ręcznik haftowany,
    co zawiniesz moje rany.
    Idźże Kasiu do obory,
    wypędź sobie cztery woły.
    Co mię będziesz pamiętała,
    żeś dobrego Jasia miała.
    Bież-że Kasiu do skrzyneczki,
    wybierz-że tam talareczki.
    Jak się moi bracia zjadą,,
    tobie Kasiu nic nie dadzą.
    A jak będziesz syna miała,
    to mu będziesz tak śpiewała:
    Lulaj, lulaj miły synku,
    zabili ci ojca w rynku!
  • balzack Re: KRAKÓW 08.09.18, 20:55
    W Krakowie na ulicy
    Siedzi smok w kamienic
    Wszystkich ludzi powyjadał
    Tylko jedny panny nie chciał
    Bo ta panna rano wstała
    Bogu cześć, chwałę oddawała
    Przyszedł do ni święty Jerzy
    Święty Jerzy idzie ode mnie
    Bo cię tu smok zaje u mnie
    Już się smok ze skały wali
    Święty Jerzy dobył strzały
    Strzelił ci on w samo gardło
    na drugą mu stronę padło
    Podej panno swego paska
    wywieziemy w pole robacka
    Wywieźli go ośród pola
    Cóż ty wolisz panno moja
    Cy do ojca, matki wracać
    cyli świętą w niebie zostać
    Wolałabym świętą zostać
    aby mi Bóg tak raczył dać
    Podaj panno prawą rękę
    Wymalujemy Bożą mękę
    Abyś panno pamiętała
    Kieś do nieba wstępowała
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:12
    Poniższe anegdoty, dowcipy oraz wiersze zebrała Ewa Skorupa w tomiku pod tą nazwą
    Wydawnictwo Miniatur Kraków 1989
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:12
    Wierutna Bajka

    Za siódmą górą - hen za siódmą rzeką
    Za siódmym morzem daleko! daleko!
    (Tak opowiada babka mojej babki)
    Był kraj gdzie lud nosił baranie czapki
    A pod czapkami głowy bystre, jasne
    (Tak mówi bajka, to jej słowa własne)
    Kraj ten był częścią rozległego państwa
    Które się zwało "perłą chrześcijaństwa"
    Wolność albowiem kwitła tam nie lada
    Rząd robił co chciał (bajka tak powiada)
    A zaś poddanym w "ustawy obrębie"
    Wolno tam było trzymać język w gębie
    Płacić podatki i dawać żołnierzy
    (tak mówi bajka - kto chce niech nie wierzy)
    Mimo to czynił w ustawy zakresie
    Rząd swym poddanym także i koncesje
    I tak: nie brano kalek na żołnierza
    Nie płacił danin kto nie miał halerza
    Ni też nieboszczyk żaden na ostatek
    Nie wiedział co to rekrut co podatek?
    (Tak baje bajka lecz wierzyć nie wypada
    Bo bajka klnie się że prawdę powiada)
    Jedne do rzeczy, drugie nie do rzeczy
    Rzeczy ciekawe i bardzo bajeczne
    W których nauki leżą pożyteczne
    Bo w każdej bajce sens moralny leży
    (Tak mówi bajka, więc kto chce niechaj wierzy)
    Jednak tych rzeczy nie bardzo bezpiecznie
    Powtarzać w krajach (brzmi to dość bajecznie)
    Gdzie prasa wolna, ale "Press - nowela"
    Gdy z góry kiwną, z kija nawet strzela
    Więc chociaż do ust wciąż mi idzie ślinka
    Nie wiedząc czy tam kto nie dostał winka
    Milczę - wszak gorą na złodziejach czapki
    (to sens moralny bajki mojej babki)

    Autor - Wł, Zagórski z teki "Chochlika" Warszawa
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:13
    Babie Lato - Sielanka

    Ot jest galicyjski raj
    Tam gwarzy zdrój, tu szumi gaj
    Na wrzosach perlą się łzy rosy
    Rozkosznie śmieją się niebiosy
    Człek żyje tu bez żadnej troski
    - Nie wierzysz?...Patrz w "Gazecie Lwowskiej!"

    Jakżeś i piękna o Galicjo
    Wyblanszowana ex officio
    Pomalowana na różowo
    Dyturambicznie - urzędowo
    C.k Rubensów pędzlem picta
    - Od "wstępnych" aż...aż po edykta!

    Błękitów żadna nie ćmi chmurka
    Skowronek ponad skibą furka
    To Officiosus co arfianą
    Piosenkę są niestemplowaną
    Wita rozkosznie babie lata
    - I dobrą pensję bierze za to!...

    Z kwiatuszków, z trawek, z wrzosów
    Zbierają miody, roje pszczółek
    To sztajermaty, co wśród pracy
    Brzęczą wciąż "Płaćcie o Polacy!"
    Wiruje w słońcu pszczółek balet
    - W egzekucyjny zbrojny palet...

    Autor:"Szczutek" - 1878
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:13
    Cieszymy się w panu

    Rozpamiętywanie nad murem c.k. Gazety Lwowskiej
    O jakże losy nasze są różowe
    Gdy na nie patrzym przez szkła urzędowe
    Jakże jest błogim sojusz rządu z krajem!

    Jaka nam wygodnie na lojalnej drodze
    Którą nam nasi sprostowali wodze!

    Cieszymy się w Panu, widząc namacalnie
    Rozkwit bogactw stwierdzon oficjalnie!
    Co dzień w Edyktach Dziennik urzędowy
    Stwierdza kwitnący u nas ruch handlowy
    Z licznych konkursów, pozwów, licytacji
    Czepmy otuchę, że kraj się bogaci

    Autor: "Szczutek" - 1876
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:13
    Niby

    Niby - jasno i słonecznie
    Świeci błękit nam nad głową
    Wokół płoną niby - Znicze
    Drogę znaczyć nam dziejową
    Mamy - niby - ideały
    Którym niby - wieszcze pieją
    I patrzymy w niby zorze
    Z niby wiarą i nadzieją

    Mamy niby wolność wszelką
    Mamy prasę, co bez maski
    Głosić może niby prawdy
    Mamy rządu niby łaski
    Brak nam niby - ptasząt mleka
    Niby tylko - z okna szyby
    Słowem strasznieśmy szczęśliwi
    - Ale zawsze tylko na niby

    Autor; "Szczutek" - 1881
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:14
    Dla Galicji

    Czegóż mam Ci życzyć kraju
    CO Gazety zdaniem Lwowskiej
    Wolen biedy, wolen troski
    Odtwarzaniem jesteś w raju?
    Życzę więc Ci, o Galicjo!
    (To wystarczy jaki żywo!)
    Bądź prywatnie tak szczęśliwą
    Jak szczęśliwąś - ex officio!

    Autor: "Szczutek" 1881
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:14
    Znasz li ten kraj, gdzie Prut płynie
    W tym kraju konstytucja to rzecz niepotrzebna
    Bo wolność jest szkodliwa, lojalność chwalebna
    Opozycja aż dotąd wyraz niesłyszalny
    I dlatego sejm tutaj to postulat znany:
    Istne to Eldorado, ziemia obiecana

    Gazeta "Diabeł" 1869 - autor nieznany
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:15
    W Austrii

    W Austrii dobrze jest i kwita
    Nie ma się co nawet spierać
    To rzecz jasna i niezbita
    Wolno rodzić się, umierać
    Możesz sobie zagrać panie
    Na trąbie, na fortepianie
    Pić piwo, jeść, spać do syta
    W Austrii dobrze jest i kwita.
    W Austrii dobrze jest i kwita
    Czy to w zimie, czy w jesieni
    Nie zziębnie ci dłoń odkryta
    Bo ją ciągle masz w kieszeni
    To płacisz podatki
    To dodatki, to dokładki
    Stemple co dwa sążnie, myta
    W Austrii dobrze jest i kwita...

    Autor: "Szczutek" 1879
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:15
    Święty Mikołaj

    "Mikołaju, Mikołaju!
    Co tam niesiesz po zwyczaju?...
    "- Niosę wam kochane dziatki
    Nową puszkę na podatki. -
    Autonomię malowaną
    Winkiem z góry podlataną -
    I...batożek co się zowie...
    Mądrej głowie - dość po słowie!...
    - Bóg ci zapłać Mikołaju
    Jakżesz pięknie w naszym kraju!.."

    Autor: "Szczutek" - 1878
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:24
    Krakowiak Galicyjski

    Austriak ci ja
    Choć się Polak zowię
    Zamiast mózgu siedzi
    Wiedeń w mojej głowie

    Z zachwytem głębokim
    We Wideń się patrzę
    Wideń dla mnie miasto
    Na świecie najrzadsze

    Do Widnia ma dusza
    Z uniesieniem wzlata
    Stamtąd idą łaski
    I rangi hofrarha

    Gdy myślę o Widniu
    Dusza się rozwija
    Czuję się jak w maju
    Gdy jadę do Widnia

    W Widniu widzę swego
    Ojca i obrońcę
    Wideń moja gwiazda
    Niebo me i słońce

    Lubię Kraków stary
    Gród Lwa też mnie wzruszy
    Lecz Wideń daleko
    Bliższy mojej duszy

    Na wspomnienie o nim
    W zachwyt zaraz wpadam
    Austriak ci ja
    Choć po polsku gadam

    "Księgi Humoru Polskiego od Kasprowicza do Tuwima" - brak roku i autora
    --
    serce
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:24
    Lojalność

    Miałem sen ciężki, okropny
    Zbrodniczo stanowy, fatalny
    Śniłem że jestem Polakiem
    Ja - Galileusz lojalny!

    Jak mogłem śnić coś takiego
    Ja - powiatowy marszałek!
    Kiedym się zbudził za karę
    Dałbym sobie sto pałek!

    I dotąd gryzę się jeszcze
    Darować nie mogąc sobie
    Ach przebacz Wysoki Rządzie
    Już nigdy tego nie zrobię!

    Włodzimierz Zagórski - 1868
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:25
    Do Anioła Stróża

    Starosto! Stróżu duszy
    Z pokorą błagam Cię
    Gdy myśl mnie prosta wzruszy
    Ach, nie opuszczaj mnie
    Niech przed skrzydłami Twemi
    Złych marzeń pierzchnie rój
    Ach, wspieraj mnie na ziemi
    - Starosto, stróżu mój
    W wyborów ciężkiej porze
    Ty myślą kieruj mą
    I budź mnie w tym kolorze
    Jakiego w górze chcą
    W pokusy czarnej dobie
    Ty zawsze przy mnie stój
    Chcę zawsze być przy żłobie
    - Starosto, stróżu mój!
    Jak strojny cymbał żyda
    Co na jarmarku gra
    Głos miły Tobie wyda
    Lojalna dusza ma;-
    Twój żandarm zgodzi zręcznie
    Umysłu mego strój
    A ty graj na mnie wdzięcznie
    - Starosto, stróżu mój!

    "Różowe Domino" - 1833 - nie podano autora
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:25
    Liliput

    Małe ludki - mały światek
    Mały sprycik i celiki!
    I masiopsi rozum stanu
    I zakresik...polityki

    Słóńcem jest ich "Gwiazda c.k"
    Na odpornym stanowisku"
    Ideałem koncesyjka
    Haslem w zysku to co w pysku

    Masiopeńki ich rozumek
    O "Dziś" się wyłącznie troska
    Bo te ludki zakreślają
    Swój widnokrąg końcem noska

    Próżno rzucać groch o ścianę
    I jałowe karać skutki!
    Małe cele - mały sprycik
    Mały świadek - małe ludki!

    Dajcie im loterii kilka:
    Niechaj się ten ludek bawi!
    Będą marzyć w zachwyceniu
    Że im Polskę ..."ktoś" postawi.

    A gdyby kapela c.k
    Dąbrowskiego im ucięła
    Ach to krzykną wniebowzięci
    "- Nie zginęła! Nie zginęła!"

    Autor: "Szczutek" 1880
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:26
    Słuchaj synu

    Słuchaj synu co ci powiem i uważaj na me rady
    Kraj to mniejsza! Kraj jest krajem a ty synu strzeż posady
    Kiedy stałeś się "figurą" dość masz zasług niezawodnie
    Więc uważaj odtąd tylko abyś istnieć mógł wygodnie

    Miękki fotel dostojeństwa jeśli go posiędziesz trwale
    Niech wytępi w tobie mrzonki o ogólnym ideale
    Bo ideał jest abstrakcją a konkretem stanowisko
    A ty stoisz zbyt wysoko aby mieszać się w igrzysko
    Niech cię także nie rozdrażnia szept ironii, gniewne krzyki
    Tyś figurą a figura śmie pomiatać głos publiki...
    Palce trzymaj przed oczyma, przed uszyma trzymaj palce
    O zrób siebie ślepym, głuchym gdy zżymają się zuchwalce

    Idź tą drogą a spokojne wegetować możesz synu
    Na co tobie dyplomacji, polityki, walki, czynu?
    Niechaj inni sił próbują w falach tego oceanu
    Piękny to maszt: "rozum stanu" trwalszym jednak jest "spryt stanu"

    Autor: "Szczutek" 1884
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:27
    O siódmej rano

    O siódmej z rana
    Mundur nakładać
    By na kolana
    Przed kpami padać
    Co dzień kpa dostać
    Rozdać go niższym
    By co rok zostać
    Kpem coraz wyższym

    Oto co czeka
    Z pewną pozycją
    Zwykłe człowieka
    Z wielką ambicją.

    Nie podano autora rok ok 1870
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:27
    Miło to

    Miło to było widzieć ojcu, matce
    Syna w mundurze, w wysokiej krawatce
    Nos w okularach na głowie łysina
    Pióro za uchem i lojalna mina

    Zaledwie trzecią skończył gramatykę
    Młodzieniec zaraz do biura wstępował
    Badał praktycznie państwa politykę
    I ducha swego lojalizował

    Państwo oparte na takich żywiołach
    Było zasobne i wewnątrz spokojne
    Młodzież po ciężkich biurowych mozołach
    Wypoczywała złorzecząc na wojnę

    Każdy się cieszył gdy miał chleb codzienny
    Młodzian nie pragną niebieskich migdałów
    Urząd miłując jak skarb drogocenny
    Od patriotycznych wolen był zapałów

    Nie ma już takiej młodzieży o Panie!
    Nagle im w głowach się poprzewracało
    Znikło już dawne prawa panowanie
    Wszystko się strasznie skompromitowało.

    "Chochlik" - 1867
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:28
    Do Matki Karierowiczów

    O Matko Polko! gdy u syna twego
    W oczach bezmyślnie jaśnieje lojalność
    Jeśli mu z czoła bije młodzieńczego
    Synów Lojoli, skromność i moralność

    Jeżeli rzuca rówieśników koło
    I play snuje - tajne w samotności
    Jakby to prędko ozdobić swe czoło
    Jakaś oznaką, choć drobnej godności!

    Każ - że mu wcześnie ćwiczyć się w pokorze
    Uginać karku, wprawiać się w czołganie
    By raz ubrawszy lojalne obroże
    Miękkim mu było niewoli posłanie

    Bo on nie pójdzie jak ongi rycerze
    Mieczem Lechitów zasłaniać swe plemię
    Albo jak świata nowego żołnierze
    Na wolność orać, krwią użyźniać ziemię...

    Inny cel jego on karierę zrobi
    Jak orle młode 0 na stos aktów wzleci
    On orderami pierś swą ozdobi
    A w końcu jeszcze - gwiazdą nam zaświeci

    "Szczutek" 1871
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:28
    Noszę czapkę co dzwoni

    Noszę czapkę co dzwoni
    "Przegląd Polski" mam w dłoni
    Byłem wolną miał chwilę
    Piszę brzydkie paszkwile
    Pióro moje odzwania
    Nieprzerwalność powstania
    Świat tumami i mami
    Klęsk okropnych zmorami
    "Com zacz" gdy mnie kto spyta
    "Stańczyk" mówię i kwita

    "Dukat" - 1869
  • madohora Re: KRAKÓW 11.09.18, 12:30
    W poniedziałek poznał Manię
    Cały wtorek cierpiał, zwlekał
    W środę rano słał wyznanie
    Na odpowiedź w czwartek czekał
    Po piątkowym - po harbuzie
    Miał w sobotę w łeb wypalić
    Lecz w niedzielę poznał Rózię
    Jął cholewki do niej smalić....
Pełna wersja