KRAKÓW

    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 17:14
      18 stycznia 1945 wojska 1. Frontu Ukraińskiego pod dowództwem marszałka Iwana Koniewa zajęły miasto. Kraków jako jedno z niewielu miast polskich nie odniosło podczas wojny większych strat substancji materialnej, zaś w 1946 roku był trzecim najludniejszym miastem w Polsce po Łodzi i Warszawie.
      Aleja Róż – niegdyś reprezentacyjna aleja socrealistycznej dzielnicy przemysłowej Nowej Huty; obecnie większą jej część stanowi deptak
      W okresie powojennym postępował silny rozwój terytorialny i ludnościowy miasta. W 1951 r. przyłączono do Krakowa Nową Hutę, która według pierwotnych planów miała stanowić oddzielne miasto, zaplanowane jako przeciwieństwo Krakowa, czyli miasto robotnicze bez kościołów i warstwy społecznej inteligencji. Do dzisiaj jednym z historycznych miejsc w tej dzielnicy jest plac Ratuszowy, gdzie w zamysłach budowniczych „socjalistycznego miasta” miała zostać wzniesiona ta instytucja. Od 1 stycznia 1957 do 31 maja 1975 r. miasto Kraków stanowiło oddzielne samodzielne województwo. W 1957 r. miasto zostało odznaczone Orderem Odrodzenia Polski, a w 1966 r. Orderem Budowniczych Polski Ludowej
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 17:21
      Budynek teatru wzniesiono w latach 1891-1893 na miejscu wyburzonego w 1892 kościoła św. Ducha. Budynek jest utrzymany w stylu eklektycznym z przewagą neobaroku. Tę nową scenę narodową w Krakowie zaprojektował Jan Zawiejski. Był to pierwszy budynek w Krakowie, który posiadał oświetlenie elektryczne. Początkowo nosił nazwę „Teatr Miejski”, dopiero w 1909 otrzymał imię Juliusza Słowackiego.
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 17:36
      Ostatnia przedwojenna dyrekcja wybitnego scenografa Karola Frycza potwierdziła mocną pozycję świetnie funkcjonującej sceny. Występowały na niej krakowskie gwiazdy: m.in. Zofia Jaroszewska, Władysław Woźnik, Wacław Nowakowski. Z młodszych wyjątkowym talentem odznaczali się Mieczysław Węgrzyn i Stefan Czajkowski – obaj zamordowani później w Auschwitz. Największą zasługą Frycza było pozyskanie do współpracy reżysera Wacława Radulskiego i scenografa Tadeusza Orłowicza – jednych z najbardziej twórczych artystów polskiego teatru przedwojennego. Mieli własny, odrębny styl. Cenili groteskę, intelektualną grę, zabawę konwencjami. Ich przedstawienia olśniewały świeżością, feerią pomysłów i sprawiły, że o krakowskim teatrze znów się w kraju dobrze mówiło. Niestety, po wojnie, Radulski i Orłowicz zostali przez komunistyczne władze wykreśleni ze zbiorowej pamięci – pierwszy ze względu na lata spędzone w sowieckim łagrze, a potem w armii generała Andersa, obaj ze względu na powojenną, londyńską emigrację. Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej Teatr pożegnał się z wolną Rzeczpospolitą patriotycznym widowiskiem plenerowym Hymn na cześć oręża polskiego L. H. Morstina, zrealizowanym na dziedzińcu wawelskim. Jesienią 1939 roku zespół pracował jeszcze kilka tygodni, ale wkrótce został zmuszony do opuszczenia gmachu. Przez pięć lat działał tu teatr niemiecki – obiekt szczególnej troski hitlerowskiej propagandy oraz gubernatora Hansa Franka, który z upodobaniem zapraszał do loży cesarskiej odwiedzających Kraków przywódców Trzeciej Rzeszy. Nad majątkiem Teatru czuwała tylko niewielka grupka polskich pracowników technicznych, którzy z narażeniem życia uratowali przed zniszczeniem m.in. freski w garderobie Solskiego i teatralną bibliotekę.
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 17:40
      Do foyer na pierwszym piętrze prowadzi eklektyczna klatka schodowa. Dekorację stiukową wykonał Alfred Putz. W westybulu znajduje się popiersie i projekt pomnika Stanisława Wyspiańskiego autorstwa Bronisława Chromego, popiersie Karola Kruzera, oraz tablica upamiętniająca Jana Zawiejskiego. Są tu również popiersia twórców polskiego teatru: Aleksandra Fredry, Jana Nepomucena Kamińskiego i Wojciecha Bogusławskiego. Pierwotnie teatr miał 922 miejsca. Po przebudowie liczba miejsc uległa znacznemu zmniejszeniu (powiększono odstępy między rzędami, co spowodowało likwidację kilku rzędów na parterze oraz zlikwidowano tzw. straponteny.
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 17:48
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/RSpdNugOnAG8EUsFQX.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 17:54
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/E5RvotMFg9ZQ2uyDUB.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 18:04
      Szczególny rozwój bractwa miał miejsce za panowania Zygmunta Augusta. W 1562 krakowski magistrat nadał bractwu (Szkole Strzeleckiej) ordynację określającą zasady zawodów strzeleckich, przy czym strzelania takie zgodnie z tym dokumentem miały być organizowane kilkadziesiąt razy w roku. Najważniejsze z nich były jednak zawody organizowane „w tydzień po oktawie Bożego Ciała”, gdy strzelano do kura o tytuł króla kurkowego; nagrodą za zwycięstwo było m.in. zwolnienie od wszelkich podatków miejskich. Dwa lata później (1564) bractwo otrzymało od władz Krakowa statut – jednym z efektów jego zapisów było przekazanie bractwu w 1565 pięknego srebrnego kura, symbolu bractwa po dziś dzień (aktualnie przechowywanego w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa).
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 18:12
      Art. 1 tegoż statutu brzmiał: „Towarzystwo Strzeleckie zawiązuje się dla strzelania do tarczy i mienia stąd przyjemnej zabawy” – faktycznie jednak ten okres istnienia bractwa zaznaczył się stopniowym wzrostem udziału działalności społecznej i patriotycznej. Statut regulował organizację bractwa, a także zasady strzelania, które miały się odbywać – oprócz strzelania uroczystego – w każdą niedzielę od maja do września. Wojciech Bartynowski przekazał Towarzystwu przechowane pamiątki, a 1 maja 1834 dokonano pierwszego wyboru króla kurkowego po kilkudziesięcioletniej przerwie – został nim Maciej Knotz.
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 18:16
      Przed wybuchem I wojny światowej krakowscy bracia kurkowi zaangażowali się w działalność niepodległościową, wspierając m.in. finansowo Polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”. Celestat użyczono także na początku wojny na koszary ułanów, którzy potem weszli w skład II Brygady Legionów. Późniejsze lata wojenne były jednak trudniejsze, bracia kurkowi wciąż wspierali finansowo polski wysiłek wojskowy, jednak sam Celestat wraz z Ogrodem Strzeleckim został zarekwirowany przez armię austriacką, nie organizowano również wówczas turniejów strzeleckich.
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 18:21
      Obecnie Towarzystwo nadal prowadzi szeroką działalność społeczną i charytatywną, współfinansując wiele przedsięwzięć. Kultywowana jest tradycja – co roku dokonywany jest uroczysty wybór i intronizacja nowego króla kurkowego (połączone z przemarszem braci z Celestatu do kościoła mariackiego, bracia kurkowi uczestniczą też we wszelkich ważnych wydarzeniach w mieście. Blisko współpracują także z innymi polskimi oraz europejskimi bractwami kurkowymi (w 1998 w Krakowie miały miejsce 12. Europejskie Spotkania Bractw Strzeleckich). W 2005 Towarzystwo zostało uhonorowane przez Radę Miasta Krakowa złotym medalem Cracoviae Merenti, a w 2011 roku Brązowy Medal Honorowy za Zasługi dla Województwa Małopolskiego
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 18:50
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/03Z15I6GROHyM3QANX.jpg

      KRAKÓW. BAZYLIKA NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 18:57
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/71oAPTO6cZsmvVRWHX.png

      1902 rok
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 19:08
      Józef Bohdan Zaleski (ur. 14 lutego 1802 w Bohatyrce, gubernia kijowska, zm. 31 marca 1886 w Villepreux) – polski poeta okresu romantyzmu. Wraz z Antonim Malczewskim i Sewerynem Goszczyńskim zaliczany jest do „szkoły ukraińskiej” polskiego romantyzmu.
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 20:04
      Jednak ten typ liryki nie zyskał uznania wielu ówczesnych poetów – Słowacki i Norwid atakowali go za, ich zdaniem, „dziecinne rymy”. Z uznaniem natomiast wyrażał się o nim Adam Mickiewicz, dedykując Zaleskiemu wiersz „Do B... Z.”. Przez współczesnych mu był uznawany za „patriarchę poezji polskiej”.
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 20:09
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/p6USMok8CgdCmiUh5X.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 20:14
      Tajemnicą popularności artysty jest nie tylko kunszt wykonania prac, ale przede wszystkim „filmowość” ujęcia historii. Obrazy są kadrowane, spiętrzone i przepełnione namiętnością. Artystę wyróżniała skłonność do komponowania tłumnych, wielopostaciowych scen, często rozwiniętych panoramicznie, rozgrywających się w pozbawionej głębi przestrzeni pierwszego planu, a także potężna skala ekspresji (niekiedy granicząca z patosem), doskonała dramaturgia zarówno w aranżacji całych scen, jak i w oddaniu póz i gestów poszczególnych postaci, dynamika linii konturu, efektowna, intensywna kolorystyka, często oparta na dysonansach barw lokalnych, przede wszystkim zaś zdolność kreowania postaci o niezwykle wyrazistych, pełnych ekspresji rysach fizjonomicznych i psychicznych. W portrecie nie idealizuje, jest bliższy realistycznemu podejściu[1].

      Precyzja konturu, drobiazgowe opracowanie szczegółów oraz starannie wygładzona powierzchnia malarska, uzyskana dzięki oszczędnemu nakładaniu farb. Z upływem czasu w młodzieńczych pracach artysty pojawia się dążenie do indywidualizacji postaci i uchwycenia odmienności ich reakcji psychicznych, do pogłębienia dramaturgii przedstawianych scen. Zastępuje to pewien schematyzm wcześniejszych prac. Warto zwrócić uwagę na jego zamiłowanie do precyzyjnego odtwarzania dawnych strojów, elementów architektury wnętrz, rozmaitych sprzętów i akcesoriów.

      Indywidualny styl malarski Matejki ujawnił się około połowy lat sześćdziesiątych XIX w. Jego genezę najczęściej wywodzi się z fascynacji gotycką rzeźbą Wita Stwosza (młody Jan często studiował dzieła mistrza) oraz włoskim malarstwem epoki późnego renesansu (głównie dziełami Paolo Veronese i Tycjana)
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 20:20
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/e6qi6qMVYmhovMJFIX.jpg

      ULICA FLORIAŃSKA DOM MATEJKI - OBECNIE MUZEUM
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 20:24
      Pomnik ma 24 metry wysokości, na szczycie cokołu umieszczono konny posąg króla Władysława Jagiełły. Lewą ręką król trzyma końską uzdę, a w prawej obnażony opuszczony w dół miecz. W zrekonstruowanym pomniku przez prof. Mariana Koniecznego nieco inaczej postać króla Władysława Jagiełło dosiada konia. W Pomniku Grunwaldzkim Antoniego Wiwulskiego z 1910, król siedział w siodle, mając ugięte nogi w kolanach. W rekonstrukcji pomnika prof. Mariana Koniecznego ? nogi wyprostowane, tak, jakby stawał w strzemionach. Zdaniem artysty ? rekonstruktora pomnika, takie ujęcie postaci króla lepiej oddaje dynamikę postaci króla operującego mieczem. W schody prowadzące do pomnika wkomponowana jest marmurowa płyta Grobu Nieznanego Żołnierza. Cokół pomnika był wykonany z granitu sprowadzonego ze Szwecji. Wykonania odlewów figur podjęła się francuska firma Malleset. Kilka ocalonych fragmentów cokołu pomnika z 1910 r. można zobaczyć u wejścia na plac Matejki, a inne zostały w 1976 r. przetransportowane na pole bitwy grunwaldzkiej, by zgodnie z życzeniem Paderewskiego chociaż tak pomnik znalazł się pod Grunwaldem, co w czasach zaborów było niemożliwe. Część z nich trafiła także na cmentarz w Grębałowie, gdzie utworzono z nich pomniczek na kwaterze ZBoWiD. Zaś z najbardziej uszkodzonych fragmentów cokołu uformowano ?skalniak? przed Nowohuckim Domem Kultury na os. Zgody.
      Ściana południowa: Na ścianie frontowej postać zamyślonego patrzącego w dal rycerza to stryjeczny brat króla książę litewski Witold. W oryginalnym pomniku autorstwa Wiwulskiego miał on pochyloną głowę i spoglądał na leżącego u stóp pomnika poległego pod Grunwaldem wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena. Ściana wschodnia: Po prawej stronie od wschodu grupa polska ? rycerz i jego giermek zbierają porzucone krzyżackie chorągwie. Ściana zachodnia: Od strony zachodniej grupa litewska ? wojownik litewski dmący w róg prowadzi skrępowanego sznurami jeńca krzyżackiego. Trzy ściany cokołu otaczają tarcze z herbami Polski i jej dzielnic. Ściana północna: Na tylnej ścianie cokołu postać oracza wymieniona później na chłopa zrywającego pęta niewoli..
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 20:35
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/DwT37n1PY0Vp0uTxqX.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 20:51
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/VAE8tnZSrgdDbSXd5X.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 21:04
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/aZoDXbvbR6RZ0cIxtX.jpg
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 21:34
      Nr 1. Kamienica „Pod Murzynami” – niegdyś zwana także „Pod Etiopy”. gdyż taką właśnie nazwę nosiła mieszcząca się tu na początku XVI w. apteka. Pierwsze, narożne piętro wspiera pochodząca z XVI w. płaskorzeźba przedstawiająca dwóch Murzynów. To tą kamienicą zachwycał się Konstanty Ildefons Gałczyński w wierszu „Zaczarowana dorożka” ...Przystanęliśmy pod domem „Pod Murzynami” (ach, dużo bym dał za ten dom).... Po pożarze w 1821 kamienica została odbudowana i wtedy dodano trzecie piętro połączone z całością.
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 21:41
      Nr 7. Kamienica „Pod Matką Boską” – ma wczesnorenesansowe godło, sień i wiele obramień renesansowych, podobnych do wawelskich. Na fasadzie, we wnęce, na wysokości I piętra, znajduje się renesansowa Madonna, stąd nazwa kamienicy.
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 21:57
      Nr 12. Kamienica „Cyrusowska” – pochodzi z XVII wieku. W 2009 roku została odrestaurowana.
    • madohora Re: KRAKÓW 28.04.19, 22:28
      Nr 18. Kamienica „Pod Koniem” – w XVI w. mieszkał w niej kowal Stanisław Gostkowicz i dlatego miała ona takie godło. W XIX w. znajdowała się w tej kamienicy redakcja i drukarnia „Gazety Krakowskiej”. Obecnie mieści się tu galeria sztuki współczesnej (Galeria Pauza).
Pełna wersja