madohora Re: NIKISZOWIEC 28.08.17, 22:51 NA DWORCU KONIEC JĘZYKA ZA PRZEWODNIKA - Gazeta.pl - 24.03.2014 Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 28.08.17, 23:26 Jeden facet młotkiem tłukł I układał cały bruk Nad głową mu przeleciał kruk I zaskrzeczał - pełno tu krup Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 28.08.17, 23:29 Przyznaję się że efekt nie był zamierzony sam wyszedł, robiąc zdjęcie skupiałam się na kwiatkach. Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 28.08.17, 23:58 [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/4UNM4BNNuv78x6VHYB.jpg[/mg] Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 15:00 27.09.10, 11:25 Na widok kostki w Nikiszu można przewrócić się w grobie Przemysław Jendroska 2010-09-22, ostatnia aktualizacja 2010-09-22 21:52 Architekci, którzy przed wiekiem zaprojektowali osiedle w Nikiszowcu przewracaliby się w grobach, gdyby zobaczyli to, co dziś wyczyniają tu ekipy remontowe - pisze Przemysław Jendroska. Obserwuję, co dzieje się za oknami na moim Nikiszowcu. Widzę, jak wandale obsmarowują stuletnie mury bazgrołami, ktoś wybije szybę w sklepie, przywiąże psa do latarni i pójdzie na zakupy. Zdarza się też taki, który pomaluje wnękę okienną soczystą czerwienią, okalając paskudne plastikowe okna nieudolnie imitujące te oryginalne. Od kilku miesięcy moją uwagę zaprząta głównie remont rynku. Na początku byłem bardzo podekscytowany całym przedsięwzięciem i gorąco mu kibicowałem. Niestety, z czasem mój zachwyt stopniowo malał. Pierwszym sygnałem, że dzieje się coś niedobrego było wywożenie oryginalnej kostki brukowej, którą miała zastąpić nowa antypoślizgowa kostka granitowa. Barbara Klajmon, wojewódzki konserwator zabytków, uznała, że uzupełnianie braków w starej kostce wyglądałoby nieestetycznie. Jedynym rozwiązaniem miało być wyłożenie całego rynku nową kostką Jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem, jak stara kostka zaczyna pojawiać się w coraz to różnych miejscach rynku, tworząc zadziwiające łaty pomiędzy nową, już stopniowo układaną. Zastanawiam się, w jakim celu to zrobiono? Najbardziej pstrokaty jest niedługi odcinek od apteki w stronę starej szkoły podstawowej. Zaczyna się od dwumetrowego pasa starej kostki ułożonego w poprzek jezdni, przechodzi w 40-metrowy odcinek nowej kostki, do której dołożony jest pas starej, a dalej jest następny poprzeczny pas starej kostki i kolejne 40 metrów najpierw nowej, a na koniec starej. Dociekliwi obserwatorzy doliczyli się tu granitu w siedmiu postaciach, zarówno starych, jak i nowych. Ale najwięcej jest tej nowej granitowej kostki brukowej. Jest prostokątna o równych brzegach i porowatej powierzchni, a wielu osobom nie podoba się jej zimny jasnoszary odcień, bo mało pasuje do ciepłych rudych stuletnich murów. Codziennie z okna widzę, jak robotnicy walczą z tą kostką. Zaczynają z aptekarską dokładnością, układają wszystkie kostki w danym kwartale co do centymetra, pomagając sobie sznurkiem, poziomicą, miarką i ciężkim młotkiem. Później tak starannie i równiutko ułożona kostka czeka tydzień albo i dłużej. Chodzą po niej ludzie, jeżdżą samochody i koparki, więc precyzję robotników diabli biorą. Trzeba wszystko poprawiać, ale ekipa "wyrównywaczy" już mniej się stara od poprzedników. Pracują metodą "na oko" i przesuwają każdą kostkę troszkę w prawo albo w lewo. Na to przychodzi kolejna ekipa, która z podobnie wątpliwą dokładnością dokonuje zafugowania całej powierzchni. Efekt tego to kostka ułożona "wężykiem", z losowo dobranymi szerokościami fugi. Nie lepiej wygląda sprawa z chodnikami, które wyłożone są kwadratowymi granitowymi płytami, lecz nie wszędzie, bo w jednej części rynku wykorzystano płyty prostokątne, które w ułożeniu tworzą całkiem inny wzór niż te kwadratowe. Brakuje dbałości o detale, konsekwencji, zachowania odpowiedniego rytmu przy ustalaniu pewnych powtarzalnych odległości. Można by długo wyliczać i wytykać niedociągnięcia. Myślę, że Zillmanowie przewracają się w grobach, jeśli to widzą. Przed wiekiem zaprojektowali osiedle z dbałością o wszystkie detale, a teraz ktoś nie potrafi poradzić sobie z ułożeniem chodnika. A to wszystko w przeddzień dołączenia Nikiszowca do ekskluzywnej listy Pomników Historii, po prostu wstyd. Źródło; Gazeta Wyborcza Więcej katowice.gazeta.pl/katowice/1,73139,8413973,Na_widok_kostki_w_Nikiszu_mozna_przewrocic_sie_w_grobie.html Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,73139,8413973,Na_widok_kostki_w_Nikiszu_mozna_przewrocic_sie_w_grobie.html#ixzz10iikh25I Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 15:05 ROBOTNICY WYLALI ASFALTEM PODWÓRKO NA NIKISZU Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 15:19 25.11.10, 23:45 Po wybrukowanym rynku na Nikiszowcu hula tylko wiatr Anna Malinowska 2010-11-25, ostatnia aktualizacja 2010-11-25 12:02 Zgodnie z wolą większości mieszkańców Rynek w Nikiszowcu został wybrukowany i zamknięty dla ruchu. Ale na razie jest tu jak kiedyś na ul. Mariackiej - pusto, nudno i nie bardzo wiadomo, po co w takie miejsce przychodzić. Nie wystarczy bowiem wydać pieniądze, trzeba wiedzieć po co - pisze Anna Malinowska Katowiccy urzędnicy mogą odtrąbić sukces: odrestaurowana zostanie placówka Muzeum Historii Katowic w Nikiszowcu, wyremontowano już tutejszy Rynek. Po latach zapomnienia i marazmu wreszcie w zabytkowej dzielnicy Katowic coś zaczęło się dziać. Tyle tylko, że to działania pozorne, którym wciąż brakuje spójnej strategii. Kierunku, w jakim ma podążyć Nikiszowiec. Bo miasto, niestety, wciąż nie ma pomysłu na tę dzielnicę. Świadczą o tym słowa Waldemara Bojaruna, rzecznika magistratu. - W dzielnicy odbywają się imprezy takie jak Jarmark Bożonarodzeniowy, zawiązano spółdzielnię socjalną, będzie działało muzeum. Wszystko dzieje się dzięki wsparciu miasta - zapewnia. I chwała mu za to, tyle że pomijając muzeum, za wszystkie pozostałe przedsięwzięcia odpowiadają sami mieszkańcy. Miasto liczy więc na ich kolejne inicjatywy. Ale Jarmark odbywa się raz w roku, podobnie odpust w kościele św. Anny. To nie wystarczy i mieszkańcy, choćby się dwoili i troili, nie podołają takiemu wyzwaniu jak ożywienie dzielnicy. Ewa Gryt, właścicielka hotelowego apartamentu w Nikiszowcu, kupiła ostatnio sklep przy Rynku. - Z jednej strony jako wielbicielka dzielnicy uważam, że Rynek powinien być zamknięty. Z drugiej strony, biznesowej, muszę przyznać, że od kiedy został zamknięty, obroty spadły o 30-40 proc. - wyznaje. Przypadek Nikiszowiec przypomina kwestię Mariackiej. Choć to centrum, to przechodniów na niej jak na lekarstwo. Kiedy urzędnicy ulicę zamknęli, zapowiadali, że będzie miejscem "tętniącym życiem". Przez dwa lata po Mariackiej hulał wiatr. Na ulicy tak naprawdę ludzie zaczęli się spotykać dopiero latem tego roku, gdy zagościły na niej klub nocny i całodobowe bistro. W Nikiszowcu takich lokali nie ma. Gryt co prawda planuje wydzielić część sklepu i tam uruchomić punkt gastronomiczny, ale nie wierzę, że to wiele zmieni. Nikiszowiec to oddalona, położona obok lasu i nieużytków enklawa. Jeśli grupie młodych ludzi zachce się pojechać wieczorem do dzielnicy na piwo, będą musieli wydać dużo pieniędzy na taksówkę. Nikiszowiec to bowiem jedna z najgorzej skomunikowanych dzielnic. Autobusy nie tylko jeżdżą rzadko, ale też zanim dotrą stąd do centrum, długo krążą po mieście. Komu będzie się chciało jechać godzinę? Mieszkańcy zaproponowali, by do dzielnicy jeździł z planowanego Muzeum Śląskiego tramwaj. Nazwą nawiązywałby do kolejki Balkan, która niegdyś tu jeździła. Do tej pory nie mogą doprosić się urzędników, by w planie zagospodarowania przestrzennego zabezpieczono przynajmniej trasę na potrzeby reaktywacji Balkana! Ludzie sami - mimo ich olbrzymiej pasji i energii - nie zmienią systemu komunikacji. Nie zrobią też wielu innych rzeczy, jakie miasto zrobiło dla Mariackiej - jak np. zgoda, by ogródki piwne działały całą dobę. Zapytałam Bojaruna, czy miasto mogłoby przygotować strategię rewitalizacji dzielnicy. W odpowiedzi usłyszałam, że zamiast dokumentu lepsze są konkretne działania i takie miasto realizuje (patrz: remont Rynku i muzeum). Jednak nie o papier tu chodzi, ale o pomysł, o jakąś wizję rozwoju. Bo wydawanie pieniędzy na chybił trafił to żadna strategia. Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,73139,8717422,Po_wybrukowanym_rynku_na_Nikiszowcu_hula_tylko_wiatr.html#ixzz16KxJ6D2F Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 15:31 Dlaczego mi się nie podobał? Bo skoro mówi się że Nikiszowiec to miejsce magiczne wypadało by coś więcej o nim wiedzieć i coś więcej pokazać. Na dzień wczorajszy - dzisiejszy - jutrzejszy Nikiszowiec (jeszcze) ma się czym pochwalić. A tutaj trochę murów, spacer praktyczne w jednym miejscu. I nic ciekawego co można tutaj zareklamować. Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 15:37 Zapowiedź programu - Miejskie Legendy na Nikiszu. No cóż, osobiście znam aż pięć legend i cztery przypadki do dzisiaj nie rozwiązanych spraw kryminalnych na Nikiszu - w tym dwie pochodzą z okresu międzywojennego, jedna z okresu budowania Nikisza. Nie biorę pod uwagę dziecinnych zabaw w stylu "Przy trupie się nie klupie...." i "Nie chodź na pole do Kudły bo coś cię wciągnie do Kostnicy....". Miałam nadzieję, że usłyszę coś nowego, ciekawego a tutaj proszę Freddy Krueger. Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 16:34 Tak jak powiedziałam ja nie cierpię tego horroru więc gościu już na wstępnie ma pod górkę. A poza tym Freddy Kruger na Nikiszu? A wystarczy poszperać w starych gazetach i jest tyle tematów na legendy a nawet horrory, że hej! Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 18:39 AFERA 200 TON NIEBEZPIECZNYCH ODPADÓW NA STASZICU Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 19:40 Dzisiaj możemy sobie przypomnieć jak to kiedyś bywało, bo od 21:00 do rana na całym Nikiszu nie ma wody. Luksus, bo w nocy. A pamiętacie te czasy jak się wodę łapało do tego co było pod ręką, bo wiecznie z jakiegoś powodu ją zakręcali Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 20:56 MALOWNICZE ZAMKI POKAZ ZDJĘĆ PRZEMKA JĘDROSKI Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 21:02 ŚLĄSKI WEEKEND Z ZABYTKAMI MOTORYZACJI - Trybuna Górnicza - 23.08.2014 Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 21:40 13.11.10, 22:44 Himilsbach po sześciu flaszkach by tak nie sfuszerował Michał Smolorz 2010-11-05, ostatnia aktualizacja 2010-11-05 21:35 Trudno, zawziąłem się i nie popuszczę w kwestii granitowego bruku z Nikiszowca, legendarnej dzielnicy Katowic, kutzowskiego Hollywood, bajkowego spadku po świetlanej przeszłości Górnego Śląska, z dumą dziś wpisywanego do turystycznych folderów. A czemu tak zawziąłem się na ten bruk, rzecz niby banalną i dosłownie przyziemną? Bo przegląda się w niej jak w lustrze beztroska i arogancja gminnej władzy, pospolite złodziejstwo, wreszcie tandeta myślenia o estetyce miasta. Przypominam sekwencję zdarzeń: nasamprzód wielcy Zillmannowie, twórcy tego uroczego zakątka, wybrukowali go granitową sześciocalową kostką, jak przystało na szanujące się miasto. Za PRL-u zalano ten bruk asfaltem, a u progu XXI wieku zaczęto zrywać i asfalt, i granit, aby Nikisz wyłożyć szkaradną betonową tandetą, osławionym "behatonem".Konserwatorzy zabytków milczeli, bo i po co zajmować się jakimś brukiem, niech zarobią producent betonu, firmy brukarskie i bliżej nieokreśleni właściciele posesji, gdzie trafiły setki ton zabytkowej kostki. Do dziś nikt z magistratu nie raczył nam odpowiedzieć na jedno proste pytanie: na jakiej podstawie i do czyich rąk ten granit się dostał? Miejski rzecznik (ksywa Piękny Waldi), na ogół gadatliwy w kwestii geniuszu swego pryncypała, w tej sprawie od 10 lat konsekwentnie odmawia odpowiedzi. Minionej wiosny przystąpiono do zrywania wszystkich pozostałych połaci zabytkowego granitu. Gdy uderzyliśmy na alarm, ktoś się opamiętał, kostkę wprawdzie zerwano, ale starannie złożono na placu Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. Uczeni inżynierowie i napuszeni urzędnicy łgali nam w żywe oczy, że praktycznie jest ona nie do wykorzystania, że nigdzie na świecie tak się nie robi itd. Redakcja pilnowała składowiska, ciekawa na czyją posesję tym razem trafi hałda granitu - więc nagle stał się cud i okazało się, że owszem można, że jednak bruk jest do ponownego ułożenia i zaczęto nim wykładać autobusowe przystanki w mieście. Wedle mojej logiki, skoro można go użyć na przystanku (gdzie obciążenia są największe), to tym bardziej można było i na ulicach. Chciałbym się zatem dowiedzieć, dlaczego nie położono go na powrót na Nikiszu - jak zabytek, to zabytek, a nie ersatz jak warszawska Starówka. Więc jak, Mister Waldi, dowiemy się tego, czy też tak bardzo jest Pan zajęty kampanią wyborczą szefa, że nie? Najgorsze jednak dopiero miało się stać. Na nikiszowieckim rynku ułożono nową kostkę, Bogu dzięki z granitu, bo tak zażyczył sobie projektant renowacji. Miało być "według najwyższych standardów" - a jak jest, zobaczmy sami. Zapraszam na wizję lokalną, aby każdy naocznie przekonał się, jak wygląda tandeta made in Katowice. Pomijam dobór surowca (szlifowana kostka z krakowskiego rynku, czyli z zupełnie innej bajki), gorzej, że nowa nawierzchnia wygląda jak sen pijanego kamieniarza, ułożona jest skandalicznie nierówno, pełno w niej garbów i zapadlisk. Po coś w budownictwie istnieją wasserwagi, łaty brukarskie i cały ten werkcojg dający minimum rzemieślniczej rzetelności. Miało być jak pod Sukiennicami, więc porównajmy: w Krakowie jest Wiedeń, na Nikiszu jest muzeum PRL-owskiego drogownictwa, żywcem wyjęte z filmów Barei. Jan Himilsbach, najsłynniejszy polski kamieniarz wszech czasów, nawet po sześciu flaszkach by takiej fuszerki nie wypuścił. Przecież tam był kierownik budowy z uprawnieniami, był inspektor nadzoru, był konserwator zabytków, ktoś przyjął tę robotę od wykonawcy, ktoś zaakceptował faktury do wypłaty, ktoś przyznał sobie premię za terminowość i jakość. Hej, Herr Waldi, bardzo chcielibyśmy poznać nazwiska tych panów (pań?), bardzo chcielibyśmy poznać kwoty, jakie za ten skandal zapłaciła gmina, bardzo też chcielibyśmy się dowiedzieć, jaki będzie dalszy ciąg tej brukarskiej epopei? Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice. Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,8622138,Himilsbach_po_szesciu_flaszkach_by_tak_nie_sfuszerowal.html#ixzz15CXV2bY2 Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 22:11 NOWE ŻYCIE STARYCH MIEJSC - nettg.pl - 29.07.2017 Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 22:29 U FRYZJERA NA GISZOWCU CORAZ MNIEJ OBRAZÓW - Wyborcza - 01.06.2016 Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 22:47 KATOWICE BUDUJĄ FONTANNĘ NA NIKISZU - Dziennik Zachodni - 4 listopada 2016 Odpowiedz Link
madohora Re: NIKISZOWIEC 29.08.17, 23:08 KATOWICE LEPIEJ ZNANE ZA GRANICĄ NIŻ W POLSCE - www.portalsamorządowy Odpowiedz Link