madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 23:18 zamknięty Gdy nierychło liść opada Zima wielka bywa rada Gdy wczas wiatr rozproszy liście Głodu znakiem oczywiście Bo zła zima zbożu szkodzi I nie plenne kłosy rodzi Jak zaś pierwszy śnieg upadnie Ile dni po nowiu Tyle ich na pogotowiu Le suę to nie zawsze zdarzy Dosyć, że tak mówią starzy Orzech prędko gdy opada Zima się trwała nie nada Gdy długo trzyma szypułki Nie prędko słychać kukułki W październiku zbiera wina Ale nie Polska kraina U nas tylko to zbierają Co go na stołach stawiają Ale i to ciężka praca Bo się aż głowa zawraca Podochocić nim nie wadzi Byleby ci byli radzi Nie nasycisz drugiej banie Choćby w Galilejskiej Kanie Lubo go do woli pije Jak gąsior nadstawia szyję Tu już czas zbierać warzywo Niechże je kopie co żywo Tu lub w pełnią lub na nowie Bierze kapusta po głowie. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 23:28 zamknięty Około dnia Wszystkich Świętych Zimę poznasz z drzew naciętych Jeśli bowiem jodła sucha Nie bardzo trzeba kożucha Jeźli mokra, mroźna zima Przez długie czasy potrzyma Buk im suchszy, suchsze mrozy Wilgotny, mokry czas wróży W Świętego Marcina deszcz lub chmury Czas niestateczny, ponury Jasna zaś w ten dzień pogoda Znaczy mrozy, przeczyć szkoda Gdy po deszczu mróz nastanie Nastaną targi nie tanie Od tego jaki dzień trzeci Podobny się marzec kleci Gdy grzmi a znak jest strzelcowy Dobry urodzaj ma być nowy Po górach, zły po nizinie Bo w nich krescencyja zginie Gdy w trzeciej części nastaje Grzmot takież da urodzaje Tu insi lisy, barany Insi kupują sukmany Przecie na barana godzi Wiec bez nożyc go ogoli Aże go w kościach zaboli Gdzie zaś często wizytują Wroniem okiem go częstują Kopią ich ogon w oborze Lecz to duchom nie pomoże Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 23:39 zamknięty Grzmot tego miesiąca, wiatry Wzbudza na wieże i Tatry Wtrzeciej części gdy grzmi deszcze Padają z wiatrami jeszcze Zielono na Polskie gody Śnieg na Paschę miasto wody Przynosi a bez wątpienia Dzień Samego Narodzenia Jasny i noc wprzód z wieczorem Urodzajem cieszy sporem Wiatry i deszcz mór rokuje Nie jeden po wsiach choruje Gospodarze dni rachują I tak sobie prorokują Jak czwarty grudzień taki Stycznia piąty czyni znaki Szósty luty, siódmy marzec I tak dalej liczy starzec Tu gdy tęgi mróz na dworze Wilk się chce zagrzać w oborze Drudzy kupą wyjdą z boru Kolędować koło dworu Potrzeba tu dla staruszka Ciepła izba i poduszka Wódkę pijać może śmiele Byle zaś nie nazbyt wiele I młody się nią nie struje Choć jej dobrze pokosztuje Zgoła każdy w cieple siadaj Dobrze pij i dobrze jadaj A gdy na to sumpt nie będzie Jedź do panów po kolędzie Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 08.10.15, 23:27 zamknięty Warczy, warczy kołowrotek, Zmrok już blaski dnia wypija. Szarej przędzy szary motek Długą nicią się nawija. Warczy, warczy kołowrotek. Przy nim dziewczę, jak lilija. Burczy, mruczy bury kotek, W kłębek u jej stóp się zwija. Warczy, warczy kołowrotek, ! Dzwonią gdzieś Ave Maria. Poprzez grzędy malw, stokrotek Wzrok jej biegnie, w ciał się wpija. Warczy, warczy kołowrotek. Zgasły oczy, zwisła szyja... Szarej przędzy szary motek Coraz ciszej się nawija. Warczy, warczy kołowrotek.. Sprzyja cłiłopiec??nie, nie sprzyja; Dał jej piosnki parę zwrotek I tęsknotę, co zabija. Warczy, warczy kołowrotek. Przez rzęs cień się łza przebija... Ot,?zakoehał się podlotek,? Nie płacz, trudno,?wszystko mija. Warczy, warczy kołowrotek. Zmrok już cicha noc spowija; Szarej przędzy rwie się motek... ? Wszystko mija,?żal nie mija. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 08.10.15, 23:33 zamknięty Żałobne dni. żałobne dni... w otwarty grób Jesienne liście lecą Zastygły w bólu leży trup? Gdzieś mdłe światełka świecą... W żałobne dni, przesmutne dni, Włóczy się jęk po świecie, Gdzieś płacze dzwon ?gdzieś płyną łzy, Wiatr zżółkłe liście miecie... Żałobne dni... mgła szara w krąg Pierś melancholia tłoczy... Na ugor patrzą krwawych łąk Niepocieszone oczy... Liliana. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 08.10.15, 23:34 zamknięty Fraszka. Na hiałoffhirę. ?Nie prawdaż, panie, nadziw wam. Jak małą rękę mam?... ? O tak jest, pani! Żadna giejsza Tym wdziękiem nie lśni niezrównanie]. Bo oto nawet ? nawet mniejsza. Od twego serca, pani! Jota. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 08.10.15, 23:35 zamknięty Pójdę... Kiedy ranek wybłyśnie z mgły perłowo-sinej, Gdy w blasku słońca nocne się roztopią mroki, Pójdę w pole, by patrzeć na miecz gwiezdnooki I poić się różowym śniegiem koniczyny Podejdę pod wieśniacze pobielane chaty Wejdę cicho pod wszystkie te żyfniane strzechy I z twa zy kraśnych dziewek pozbieram uśmiechy, Które zbudził świegotem ptactwa huf skrzydlaty, A później, pełen jasnej, słonecznej zadumy. Wśród białych rośnych dzwonień, kwietnych rozhoworów Pójdę w dzikie ostępy granatowych borów. I, tam w gwarzących sosen zasłuchany szumy. Na puszyste i wonne z mchów upadnę leże I będę szeptał ciche, zaranne pacierze. Zygmunt Różycki. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 08.10.15, 23:36 zamknięty Sonet. Duszo ma biedna, wiodłem cię za rękę Wolno, ostrożnie poprzez zręby skalne. Przez wszechludzkości tęskną, wieczną mękę. Nad górskich Jezior głębiny krysztalne Przez ociernione wiodłem ciebie drogi. Duszo ma strojna w dyamenty i kwiaty, W dalekie?szczęścia nadziemskiego progi, Przez łun pożarnych bezwstydne szkarłaty... I byłaś biała, jak zimowe noce, A widma drżące w tęsknoty pomroce. Darmo ku tobie prężyły ramiona... Więc czemuś w zgliszcza spojrzała, szalona? Płacząc nad liiją zdeptaną, że kona. Ludzkie do piersi garnęłaś niemocel.. Remy. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 08.10.15, 23:37 zamknięty Z cyklu ?Nowe Jasełka?. ? o. królu Herodzie A *'''- Twa pamięć w narodzie ? Przeklęta;, Za krew, co cię plami. Pobite mieczami Chłopięta. Twa rzeż niewiniątek To tylko początek Bezprawia, Bo w dziejów się kształcie Wciąż w mordzie i gwałcie Ponawia. Od wieków nad jasłem Twe imie jest hasłem Przekleństwa: Co w nocy i zadnia Nienawiść zapładnia Maleństwa. Wyrokiem kto dzieci Potępion, nie wzięci W niebiosy. 1 wciąż mu nad karkiem? Śmierć cięciem drży szparkiem Swej kosy. O, królu Herodzie, Tyś ducha w narodzie Rozbiesił; Nie mogłeś poradzić. Bo miasto zagładzić Tyś wskrzesiłl I zawsze tak będzie. Że katy i sędzię Przeminą, A zbrodnie nie starczą: Bo Bóg nam jest tarczą Jedynąl Józef Kościelski. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 08.10.15, 23:41 zamknięty Belladonna. w mych żyłach jad,w mych ustach jad, Me pocałunki krwawy ślad Znaczą, gdzie przywrę szał mych warg. A w mojem sercu?tysiąc skarg. Co syczą sykiem kłęba żmij. Pójdź,?usta twe w me usta wpij, Trucizną jam,?rozkoszą jam. Pójdź - -szczęście dam,?pójdź śmierć ci dam. Nie powiem nic, nie szepnę nic; Tylko mi bladość zblednie lic, Tylko mych włosów spłynie kir Na pocałunków naszych wir, Tylko mych oczu zgaśnie noc, I w ramion mych wężową moc Jak w pałający zstąpisz grób ? Gdy je rozplotę będziesz trup. A kiedy trupem będziesz już. Żal we mnie krzyknie krzykiem burz. 1 zalśni łzami oczu noc, 1 ramion mych omdleje moc, I moich włosów rzucę kir Na twego serca skrzepły wir Nie powiem nic, nie szepnę nic ? Do stóp twych bladość skłonię lic. Michał Maryan Poznański. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 08.10.15, 23:53 zamknięty Rondo. Pod całunem śniegu, w mrok spowita. Na odwiecznym ciągłych przemian ściegu, Do długiego chyli skroń noclegu Ziemia, wiosny upojenia syta? A już nowych pragnień dreszcz ją chwyta. Pod całunem śniegu. Tak z tęsknoty mojej, w czczym zabiegu. Żądza, rozpierając pierś, wykwita. Choć w obojętności pozór skryta. Pod całunem śniegu. Tylko tam, po gorzkich złud szeregu. Żadne pożądanie już nie świta... Żadnych pragnień zawód nie powita. Na dalekim i nieznanym brzegu? Pod całunem śniegu. Władysław Nawrocki. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 00:00 zamknięty Tam! tam... górą... Dwie źrenice patrzą: Kraków, Racławice... Na nizinie?Imjiec dzieci... Miechów! Sześćdziesiąty trzeci.!. Gore! gore! Bój ofiarny, garstka naszych... mur cmentarny... Na cmentarzu: krew potokiem! broń do oka... śmierć przed okiem... ... Zażegotal próg kościelny...! jeszcze jeden wystrzał celny, jedna kula poświecona i... Ostatni junak kona! A tam... w górze dwie źrenice patrzą: Kraków, Racławice! Gore! gore! Już śmierć blizka! jeszcze tylko kosa błyska, jeszcze tylko w odlew dzwoni, jakaś szabla w polskiej dłoni! jeszcze tylko nakształt gwiazdy Świeci stalą pluton jazdy'. A tam... w dole... dym', pożoga! całe miasto w ogniu wroga! -mr. stanął ?starszy? przed plutonem: ? Kto chce Polskę uczcić zgonem? ... Spojrzał chłopak po chłopaku: ? Gotów? ? Gotów! ? Do ataku! Skrócić cugle! broń w pół ucha... W Unie... Ujca! Syna! Ducha! ? Byioajl ? Bywaj! ? Za mną dzieci! ... Cały pluton w ogień leci! cały pluton prze ku miastu... A w plutonie... jedenastu. Jedenastu: pluton cały! a dwunasty... orzeł biały! i te w górze dwie źrenice gród Wawelski... Racławice! A tam w dole: miasto żągiew! Śmierć z płomieni ma chorągiew! A tam... Lecą..! ... z szyi murów pluje ołów z luf piechurów... Bagnet pruje trzewia brzuchów, A ci lecą... garść dzieciuchów! ... Spojrzał ?starszy? po plutonie... Już trzy luzem biegną konie... ? Szlusuj! za mną! ...za pierś chwyta ? Za.. m..ną .! Runął pod kopyta! Lecą... Rynek... Na wylocie przejechali w ?striełków^ rocie! Salwa! Ach! Jezu! Maryja! ... ? Żegnaj niatko?... Koń mię mija! ? Szlusuj! ... Sześciu... pluton cały, A nad nimi orzeł biały! Lecą... ? Salwa... ? ? Szlust(j?... Pięciu! Znów ktoś'załka po dziesięciu... Salwa!.. Czterech... trzech.... dwóch... Lecą... Jeszcze szablą w ogniu świecą... Jeszcze jeden strzał... Krzyk bratni... ? Janku! ? Polsko! .... padł ostatni! A tam w górze... dwie źrenice Stary Kraków... Racławice A tam w dole... Miechów świeci Nad plutonem polskich dzieci! Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 00:01 zamknięty Ucichły walców dźwięki, Karnawału wrzawa; Kto będzie od nas posłem?- - Biedzi się Warszawa. Ten zły jest, ten nie dobry. Ten mówić nie umie, Ów ma mało energii, By zasiadać w Dumie. Każda partya brzmi inną Bojową pobudką? Co do mnie, ja tę sprawę Załatwiłbym krótko; Wszystko jedno, kto będzie Stał za naszym szańcem. Byle tylko był posłem, Ale nie... posłańcem. 1907 rok Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 00:02 zamknięty Gdym na wiec... Gdym na wiec szedł przedwyborczy, Moja żonka rzecze: ?Niesiesz luby swą osobę Na języków miecze. By uniknąć więc złych następstw, Fatalnego losu. Proszę ciebie, mój jedyny, Nie zabieraj głosu. Nie oponuj żadnym mówcom. Nie zbijaj wywodów; Nie krzycz: ?blagal" ? bo wyrzucą Za drzwi i ze schodów. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 00:03 zamknięty Dała mi złotówkę mama, Byrn zobaczył panorama, Ale ja nie jestem frycem. By się bawił takim ?Witzem", Więc nie łamiąc długo głowy. Poszedłem do ?Udziałowej?. Tam zajęte wszystkie kąty; Wacek z czwartej, Bolek z piątej, Stach, którego wypędzili. Przy nich Kizia, Kocia, Liii. Bawiłem się wyśmienicie I do domu aż o świcie Powróciłem z bóiem główki. Mniejsza już, że bez złotówki, Ale (,,falcr-? dotąd sarka) Wróciłem i bez zegarka, Bom za piwo et cetera Zastawił go u kelnera. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 09:51 zamknięty Te długie, złote świateł różańce, Te twych iatarni ognie, Warszawol Tęczą mi w marzeń mydianej bańce Grały te złote świateł różańce. Przed snów swych ołtarz, w mirażów krańce Baśń mej młodości z uiic kurzawą Modlitwą biegła przez te różańce. Przez twych latarni ognie, Warszawoi Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 09:51 zamknięty Na purpurowej otomanie Skulona kotka biała drzemie. Dogasa zwolna dnia pałanie Na purpurowej otomanie. Śnią żółte róże o Nirwanie Draperya spada mdło na ziemię... Na pupurowej otomanie Skulona kotka biała drzemie. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 09:53 zamknięty Pani mojal po za tobą Ja nie widzę świata, Eo cię kocham jak ti-yhorca Swego J;anili/data. Na mojego serca Uście Ty jesteś ozdobą I glosuje moja dusza Jedynie za tobą. Upojony, gdy cię widzę, Słodkich marzeń rojem. Pragnę tylko, by me serce Jilok zawarło z twojem. Nie oponuj mi w tym icniosku. Płyńmy w zgodnym prądzie. Ja ci będę tak posłuszny, Jak prawica w rządzie. Będę Śpiewał na cześć twcją Najsłodsze nokturny, Lecz z pośród twych wielbicieli Niech ja trgj-lę z urny. 1907 Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 09:54 zamknięty Pytał się Jan Michała W tym wojennym czasie: ?Powiedz mi, mój kochany. Na co rozum zda się?? Ten odrzekł: ?drogi Janie, To jest właśnie bieda. Że, jak w obecnych czasach. Na nic się nie przyda. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 09:55 zamknięty Wesół i szczęśliwy Warszawiaczek ci ja, Że patrol po mieście Rzadziej się uwija. Mniej się boi człowiek Kolby oraz sztyka, Stójkowego zdała Już nikt nie unika. Idzie się spokojnie Przez uliczne bruki I nikt ci nie krzyczy Nad uchem: ?w wierch rukil" Bandytów okrutnych Niema i połowy, Zwolna się już zjawia Złodziej kieszonkowy. Bierze już, jak dawniej W one czasy ciche, Rewirowy rubla, A stójkowy dychę. Wesół i szczęśliwy Warszawiaczek ci ja, Że już stan wojenny^ Swe namioty zwija. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 09:56 zamknięty Jan III Sobieski w kannelickim kościele, w dsień Świętego Jana, Starosta jaworowski przed ottarzem klęka... Przy nim wojewodzina, pięlpia Marysieńka, Jako wid, zstępujący z niebiosów, świetlana. Pustka i cisza wokół. Na szybach różana Wschodzącego dnia blaski zapala jutrzenka... Jeno ptasząt ćicierkanie słychać z za okienka I pluszcze w wirydarzu klasztornym fontana: ?Ktnę Ci się, najmilejsza, na Chrystusa Pana, Na Żywot Wieczny, co się potępienia lęka? Że twojem jest i będzie serce me i ręka, Że dusza moja z twoją na wieki skowajia... mech mi tak dopomoże Panna Nieskalana I krzyżowa naszego Zbawiciela męka! Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 09:57 zamknięty Stanisław August Tysiącem świateł jarzą się pająki... Zda się w powietrzu rozkosz się rozpyla: Z markizą Lidii król tańczy kadryla. Spowitą w lekkie, pajęcze osłonki. Białe, pieszczone margrabiny członki Wskroś przezierają z za tuniki lila... Gdy pląs je porwie?zda się lada chwila Zostaną jeno na nóżkach pierścionki. Błyszczą jedwabie... szeleszczą koronki... A król zgrzybiały z lekkością motyla Tańczy i pięknej Ltdli się przymila: ?Jakie mi jeszcze spełnić każesz mrzonki... Na wszystko-m gotów dla mojej minionki ? I w reweransie przed nią skroń pochyla. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 10:25 zamknięty Raz dziewczynka jedna mała. Lejąc łzy, przed bramą stała. Wtem przechodził pan niemłody. Żal mu było jej urody. Więc zapy.ał z grzeczną miną: ,,Czego płaczesz, ma dziecino?? Dziewczę mu żałośnie śpiewa: ,,Bo się mama na mnie gniewa I pierniczka mi nie dała Za to, żem się napierała.? Pan miał duszę litościwą. Więc dorożkę wziął co żywo, Łzy dziewczęcia starł, ukoił 1 nakarmił i napoił. Dziewczę ślicznie dziś wygląda, Nic od mamy swej nie żąda. Lecz od miejskich za to frantów Miast pierniczka?chce brylantów. Tak to nieraz, moje dzieci, Nagłem szczęściem los zaświeci I dla dziewcząt urodziwych Zsyła panów litościwych. Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 10:26 zamknięty Jakiś mądry człek nielada. Czy astrolog, czy astronom. Koniec świata zapowiada W tym miesiącu ludzkim gronom. Przyjdzie gwiazda ogoniasta. Okrutnego figla spłata: Machnie w ziemię raz ?i bastal Koniec światal koniec światal Lecz nie mówi nam dokładnie Mąż,- proroctwem słynny mądrem, Czem kometa na nas wpadnie: Czy ogonem, czyli jądrem? jakich będziem śmierci fazach. Jak nas z ziemi, powymiata? Zginiem w ogniu albo w gazach? Koniec światal koniec świata! Poco jednak ludzkość biedną Ma zaprzątać to pytanie. Wszak karasiom wszystko jedno Ginąć w maśle czy w śmietanie. Więc nim wpadniem w te opary. Niechaj troska precz ulatał Krótkie chwiie nam zostały .. Koniec światal koniec świata! Hej! butelki staw na stole. Niech pachołki po nie biegą! Na odjezdnem, w druhów kole, Wypijemy, ?strzemiennego?. Niechaj pierzchną smutków roje, Wino z tchórza zrobi chwatal Co wypijesz, to jest twoje... Koniec świata! koniec światal Podaj usta, dziewcze lube, Wskrzesim w sercu zapał młody. Nim nam przyjdzie spotkać zgubę. Niech wysączę z warg twych miody. Kochaj, ściśnij czulej... czulej!... Konwenanse to dziś szmata! Całuj, nim nas śmierć przytuli... Koniec świata! koniec świata! Nie dbam dziś o wierzycieli, W których siedzi żądza kruka... Co to? Skrzypią drzwi mej celi... ?Kto tam do drzwi moich stuka?? ?W imię prawa"?brzmi mruknięcie:.. Czy Antychryst już, do kata? Tak, Antychryst... na ?zajęcie..." Koniec świata/ koniec światal Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 09.10.15, 10:28 zamknięty Od niepamiętnych lat Baśń i proza są w waśni: Czy w prozie prawda jest? Czy też prawda jest w baśni? Czy lepszy z cegieł dom, Prawdziwy, prozaiczny? Czy też baśniowy cud. Fikcyjny., fantastyczny? Zapewne, miła rzecz Faritazya w cudach biegła. Tak, miły taki dar, Ale miła i... cegła. Posiadłeś w fikcyi skarb. Ale... no, ostatecznie Nic nie masz, jeśli nic Nie znaczysz hipotecznie. Lecz z cegieł mając gmach (Z oficynami dwiema), Cóż znaczysz, gdy twój duch Żadnej fantazyi niema? l>cr nefas, lub per fos Hipotekujesz rentę, Aż też w ?fasę" i sam Zamienisz się ze szczętem. Bez fantazyi dom?źle, Źle?fantazya bez domu. A bez obojga zaś? Niżej złego poziomu. Źle więc: tak. tak i tak. O związków miłośnico! Dobrem tedy jest cóż?... Fantazya z kamienicą. Bo wtedy można w lot Mieć zachceń żrealnienie, Wtedy ci baśnią ?byt, A bytem ci?bal-śnieniel Kto dom już ma, niech śni! Niech czuwa, kto bżz domu! Clariffcz, messieiirs, vos dames! Nie będzie krzywd nikomu. Fantazyi niechaj kult Żywią kamienicznicy, A poeci?... no, niech Mają po kamienicy. lĄnita falmła est, Bowiem doszliśmy blizko? Że bliżej trudno dojść? Gdzie jest prawdy siedlisko. Jan Lemański. Link