Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV

    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 04.10.15, 20:27
      zamknięty
      Lata ptaszek po ulici, ? Szuka zjarka ipszennjoi;
      A ja sobje tańczę v kole ? J vibjeram, kogo vole.
      Kt? mj gąskę ukradł, ten jest złodzjej,
      Kto mj ją povrocj, ten dobrodzjéj
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 04.10.15, 20:28
      zamknięty
      Lisj, lisj ogon! ? Komu ja go podam?
      Memu mjłemu, co njerano vstaje,
      Konjkom vodi njedaje;
      Ylazł mj na murek, ? Yijadł mj żurek;
      Tłazł mj na police, ? Zjadł mj gomólicę;
      Ylazł mj do koraori, ? Zjadł mj cztéri vołi.
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 04.10.15, 20:29
      zamknięty
      Svjnka lecj, ? Ma pjęc dzjecj;
      Kto ją ruszi, ? Ten paść musj.
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 04.10.15, 20:31
      zamknięty
      Oracija drużbi.
      Njech będzje Jezus Christus pochvaloni!
      Przichodzjm tutaj s prośbą a njesjem ukłoni.
      Jak Bóg rozesłał na ucztę po svjecje uarodi,
      Tak też yisłali nas prosjć na veselne godi;
      A proszą przez nas rodzjce młodego i młodej,
      A nasamprzód prosj pan ojcjec, potem panj matka,
      A potem ten pan młodi i ta młodncha gładka,
      A nakonjec krevnj obojga tę vszistka rodzjuę
      Na ponjedzjałek na szóstą godzjuę
      Do aktu veselnego,
      Do koścjoła Bożego,
      Gdzje sję chrzczą ludzye, przi chrzcje mjanują
      J sakramenta śvjęte przijmują.
      A zaś z koścjoła Bożego
      Proszą do domu svojego
      Na vôdkj bariłkę, na jedne i drugą,
      J na pjva beczułkę, i jedne i drugą.
      J na te cjetrzevje,
      Co sjedzą na drzevje;
      J na te łabędzie,
      Co sjedzą na grzędzje;
      .? ua te kuropatvi,
      Co połóv jtch łatvi;
      J na te to dzjkj,
      Co riją travnj'kj;
      J na tego tura,
      Co to z njego rura;
      Na barana bjałego;
      Na koguta czubatego;
      Na skrzipka vesołego;
      Na beczkę vjna starego;
      Na pjeczivo chleba z njeba,
      J na mjskę kaszi naszej.
      Toć i na parę też zajęci,
      Przitém może na co vjecéj.
      Co Bóg nadarzi,
      Kucharz uvarzi.
      A będzjemi jedli i pili
      I pospołu sję cjeszili;
      I veseli do njedzjeli,
      Jak v njebje Anjeli.
      Słavetna panj matko, słavetni panje ojcze, przebaćcje !
      V czém mi sję vam njeudalim : czi v słovje, czi v movje,
      Bom sję njenczili tego v szkole,
      Tilko przi cepach v stodole;
      Vszistka nasza szkoła
      Cepi i stodoła.
      Njech będzje pochvaloni Jezus Christus
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 04.10.15, 20:33
      zamknięty
      R a c z b a na v e s e l e .
      Moscjve Panstvo!
      Vjelce unjżenje
      Proszę o vibaczenje,
      Zemcj do Vjelmoznego Panstva tak małim stępkjem vstąpjł.
      Marnej ja też sprave,
      Zebi mj Vaspanstvo vi!)acziło
      I mojira prośbom przisłuchać sję racziło.
      Najprzód jestem tu przisłani od Najvizszego Boga, Malkj
      Przenajsvjçtszéj i vszistkjch Svjetich; a potém od tego
      dvojga ludzj, co to zamiślają
      Od koścjoła Bożego
      Stanu małżeńskjego.
      Vjçc od Vjelmoznego Paristva posługj te żądają:
      Zebi jim to łaskavje uczinjło
      I svoją grzecznością ten akt prziozdobjło.
      Vszakze to rzecz przizvojita, że ten stan małżeńskj
      bez ludzj spravjoni bić njemoże. Vjęc tedi upraszają
      Vjelmosejve Panstvo, tak też uprasza niłodi kavaler i
      panna brutka:
      Zebiścje sję v ponjedzjałek do domu veselnego zgromadzjli
      I tam sję dobrze poczçstovali i jeszcze Iepjéj zabavjli;
      A potém z tego domu veselnego
      Poprovadzjm sję do Koścjoła Bożego.
      A gdi Kapłan tę. parę ludzj przed tribunałem boskjm zvjąże,
      Zebiśmi i mi tam bili,
      Pana Boga za ujch prosjli.
      A potém poprovadzjm sję do kancellariji czili; po prosîu
      mtivjae, do karczmi;
      Abiśmi sję fam troszkę zabavjli,
      Jedne lub kjlka szkianek pjva vipjli
      i tę parę mjędzi sobą rozveseliii.
      Z karczmi poprovadzjm sję do domu veselnego.
      Tam bedzje co jeść , co pjć i na czém usjeść.
      Co Pan Bog nadarzi, ? To kucharz uvarzi.
      Będą tam sute barani ? Przed pani;
      Skopi ? Przed chłopi;
      Ovjeczkj ? Przed bjałeczkj;
      Jagnjątka ?- Przed brutkę i dzjevczalka.
      Będzje tę co jeszcze.
      Będą tę ribi, co sję nazivaja leszcze.
      Od kurov i gęsj mj panna młoda racbuuka njeoddała,
      Bo mnje czim prędzej v drogę visiłała.
      Będą tę też jabłka i orzechi
      Dla nas vszistkjch vjekszéj ucjechi.
      Vjçc tedi upraszają, Mjłoscjve Panstvo, tak pan młodi
      jak. i panna młoda:
      Zebiścje vozkj, kolaskj viprovadzali,
      Po czîéri albo sześć konj zaprzągali;
      Zebi także panjczkovje konje sjodłali,
      Przi parę pistoletach do domu veselnego przijeżdżali.
      Tam Vaspanstvo bardzo mjle będą przijmovali.
      J ja też tam będę,
      Tak i ja do kochanich goścj przipjję,
      A może jedne i drugą szklankę vipjjç.
      Nakonjec, Miłoścjve Panstvo, proszę, abi mj przebacziło
      ? V szakże vje Panstvo bardzo dobrze o tein :
      Żem ja njeuczałi,
      V szkołach njebivałi,
      Gdzje mngłbirn sję czego nauczić,
      Njejednéj panj grzecznje posłużić.
      Jestem też człovjek podróżni,
      Proszę, żebi mj vorek njezostał próżni.
      Blamcj konjka czarnego,
      Proszę o obroczek dla njego;
      A dla mnje o szklankę pjva lub vôdkj,
      Po naszemu zvanéj gorzałkj.
      A jeśli nje vôdkj, to vodi
      Dla drużbi vjększéj ochłodi;
      Licha njebiłabi też novjna,
      Żebi bila szklanka rómu albo vjna.
      A teraz tim dvojgu ludzjom daj Boże szczęślivi początek
      i zbavjenni konjec.
      Njech będzje pocbvaloni Jezus Christus.
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 04.10.15, 20:35
      zamknięty
      Pr z e m o v a D r u ź b i a. Starszego.
      Vjtisznje dnja dzjsjejszego !
      Najprzód od Boga i matkj najsvjetszéj a potem od tego
      s?avetiiego paiis-tva młodego;
      Ablścje sję Pa?stvo njevimavjali,
      Na dzjeń ponjedzjatkovi sję stavjli
      i to dvoje młodicb ludzj svojernj osobamj prziozdobjli ;
      Jako Pan Bóg vszeckmogaci prziozdobjł svjat i ujebo
      gvjazdamj,
      A zjemję kvjatkamj i różnemj zvjerzçtamj.
      Tak też ten słavetni pan młodi N. N. daje zamisł do téj
      stavelnéj panni młodej N. N.
      Zabjerając ssję na doczesne lata,
      Abi użili lionoru i svjata.
      Ślub odlijerać będą, gdzje i jinuj odbjerali, v koścjele P n i -
      sjerskjm o godzjnje drugjćj.
      Svjçta Trójca Jim to rozeznała,
      Abi tich parę ludzj do kupi dostała;
      Ticb parę ludzj jako parę gołębje
      Albo jako parę sinogarlic,
      Co po povjetrzu latałi,
      Czervone nóżkj mjałi,
      Na nje sobje spoglądali
      I mjejsca tipatrivałi,
      Gdzjebi sobje gnjazdko usłać mjałi.
      Tak też ten pan młodi
      Szukał dla svojéj podobi.
      A oto teraz przez nas, sługj svoje, prosj:
      Abi ej dvoje ludzj njebili vzgardzenj,
      Do domu Bożego bili odprovadzenj ;
      A z domu Bożego ? Do domu veseluego,
      Na mjłe przivjtanje ? Na parę słóv pogadanje:
      Na kjeliszek vodeczki, ? Na pjva dvje beczkj:
      Na kaczora varzouego, ? Na jędora pjeczonego;
      Na dva pjecziva chleba, ? Którego każdemu potrzeba:
      Jednego razovego, ? Drugjego pszennego.
      Na strucle i kołacze, ? (Jo nam gęba do njch skacze.
      Na pjeczeń vołovą, ?? Na drugą skopova;
      Na trzecją jagnjęcą, ?? Na czvarta cjelęcą.
      Będzje tam i co vjçeéj; ? Voł na krępolcu jęczi;
      A drugi jeszcze v oborze, ? 1 do tego Bóg nam dopomoże,
      Zabili tam i vjeprza njemałego, ? V donnjci oparzonego;
      Ale njevjeiu, ezi go zastanjem całego.
      Będzje tara i kopa gęsj, ? Kuróv jeszcze vjecéj ;
      Także i kopa kokoszi, ? Jeżeli jich jastrząb ujerozpłoszi.
      Bo to kole borujakiprzilesje,?Prędzej vezmje niżeli przinjesje.
      Ale na ten vipadek mami strzelca bardzo zaradnego,
      Któri zabjł zająca chocjaż dicht ślepego;
      Zabjł i sarnę v vjelkjm skoku,
      Co leżała trzi duj na jednim boku.
      Będą tam i jagłi, ? Co je będą panjeńkj śpjleczkamj jadłi.
      Będą tam różne różnoścj, ? Będą i koścj.
      Będą dla panni młodej kopitka,
      Abi z njéj biła dobra kobjetka;
      Abi po vsj njechodzjła, ? Plotkamj sję njetrudnjła.
      Będą tam też szalanieje, dudi;
      Będą sję tizęsłi starim i młodim udi;
      Jak sobje starzi podoebocą,
      To tich młodich przekabacą;
      Ale jak sobje młodzj podpjją,
      To tich starieb dobrze vibjja.
      Będą tam i stkrzipkj: ? Kto młodi, do tańca chibkj.
      Będzje tam też bas;
      Kto sję naje, napjje, pójdzje do domu vezas.
      Będzje tam też i guslarz;
      Kto sję naprze, pójdzje do domu kulas.
      A kucharkj, które sję znają na mjgacli, na oku,
      Njezapomną o tich kjeszenjach, co jim vjszą do kolan na boku)
      Abi sobje różne ułamkj pochovałi
      I o młodszim drużbje njezapomnjałi.
      Njemacito, njéma, jak starszemu drużbje,
      Do pjeczenj sję navjnje, kavałek sobje
      Do sądeczka nadskoczi, gorzałeczkj sobje ntoezi.
      A vi panovje i słudzi ? Poczekajeje, jak i drudzi,
      Aż vas starszi drużba vidzjeli, ? Jak strij starą babę z kobjeli.
      Ale jak go stara baba popcbnje, ? To aż na łeb utcbnje.
      Vi pauovje niłodzj! ? Do vas roj sję godzj:
      Abiścje głovkj ucjesali, bocjkj vismarovali, strzelbi vimuudurovali,
      i to młode panstvo do koścjoła bożego
      prziproradzjli.
      A vi panjeńki młode!
      Abiścje vłoskj ucjesałi, sukjeńkj vifałdovałi, pończoszkj
      podvjązałi, fartuszkj viplatovati, cobi vam gładko na
      brzuszkach leżałt, żebiścje téj młodej panuje jakjego
      vstidu njezadałi.
      Boć sję to też trafjło: Szłi trzi panni przez koścjół i jednej
      pończoszka opadła; a ona sobje takframała: O gdibim
      lepjéj v domu została, groch dobrze gotovała, njżeli
      tatjego vstidu doczekała.
      Njech będzje pochvaloni Jezus Christus.
      b. Młodszego drużbi.
      A ja młodszi drużba intenciją vznoszç,
      O konjkj i povôz proszę;
      O konjkj i povôz i panjeńkj na vóz.
      Choć nje o ten povôz, co ujm do koścjoła jeźdzjcje,
      Ale o ten, co ujm na pole gnój vozjcje.
      Njsko sję kłanjami
      I dobri vjeczor povjadami.
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 04.10.15, 20:39
      zamknięty
      Przemova drużbi przi odjeźdzje do ślubu.
      Vjimje Ojca i Sina i Ducha svjçtego.
      Gdi już teraz zapoczinam przi téj prośbje mojej, Słavetna
      Kompanjja, któraś zgromadzona za dozvolenjem słavetnego
      paiistva młodego i rodzjcôv domu tego;
      Pospjeszam, lotem pędzę vedług vjersza mego,
      Ahim vam vjnszovał dnja dzjsjejszego aktu veselnego.
      Vjencem urodzje prezenta sję dają ?
      Afektem skutki rozgłaszają:
      Śliczne dva gołębje pod njebem latają,
      A te słavetne panstvo młode za podobjenstvo mają.
      Najśyjętsza Panna vjelce sję raduje,
      Że to słavetne panstvo młode v stan śvjęti vstçpuje.
      Vjelkje szczęścja v domu Aspanstva u Boga słiną,
      Fortuna i złote lata z rąk jego płiną.
      Tak i ja Aspanstva szczęścja vjnszwje:
      Njech po ninje sam Pan Bóg vas resignuje.
      Otvarti bok jezusov vlocznja jest przebodzoni,
      Abi ten stan svjeti ve vas bił utvjerdzoni.
      Zkądże, słavetne Panstvo młode, pobjerać podobienstvo?
      Oto z domu rodzjcôv vaszîch!
      Czego ządacje od rodzjcôv vaszich?
      Njczego jurnego, ? TiSko błogosłavjeńsfva svjçtego.
      Bpnedicta litera deo: Ojcovje i matkj, błogosłavcje svoje
      dziaikj!
      Także i vi, młode słavetne Panstvo, upadając do nog ro~
      dzjcjelskjch podzjękujeje jim za vichovanje i opjekovanje
      sję nad vamj.
      V7i z,!s, Szaiwvnj Rodzjcje, dajeje jim błogosłavjeństvo na
      drogę do koścjoła boże?o, do Jezusa ukrziiovauego;
      Abi stan małzenskj z rąk kaplań^kjch odebrali
      J posłuszeństvo jedno drugjemu aż do skończenja żicja
      zaChovali,
      Przeprasam, przepraszam bracj i sjostri rodzjcôv domu tego
      J całą kompaujją aktu veselnego!
      Ktobi tu bił ku temu slavetnemu panstvu młodemu serca
      z?vzçtego';
      Proszę, abiścje sj? njrgnjevali,
      Abiścje jim błogosłavjeństvo na drogę do koścjoła hożego dali;
      Boć to słavet?e panstvo młode kończi vjek panjrnstva svego,
      Njech jim dopomoże sam Pan Bóg stanu małżenskjego.
      To słavetne panstvo młode rozłącza sję dzjś zrodzjeanij svemj
      Njech jim dopomoże ten, któri rządzj njemj.
      Tosłavetue panstvo młode dzjsjaj vivdzjęczić nam sję njesądzj
      Njech ten dopomoże, któri namj vszislkjemj rządzj.
      Teraz njskj ukłon oddając będzjecje błogosłavjenj :
      Vjimje Ojca i Sina i Ducha svjçtego.
      Mi drudzi postańmi vszisci vkoło;
      Vi zas, muzikańcj, grajeje marsz vesoło.
      Njech ta kompanjja sję rozbjeżi;
      A vam sję marsz grać należi!
      A tak prędkjego od ucha,
      Jak gravai przed lati njeboszczik psjajucha. ?
      Vesoło dzjevczçta. vesoło!! ?Oj nasza!"
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 04.10.15, 20:41
      zamknięty
      ł o v a d r u z b i o v s p o m ó ż k ę na u s ł u g j .
      Jestem cztovjek vibrani,
      Do Vas, Moscjvego Panstva, posłani;
      Abiścje, moscjve panstvo, jakje tam majątkj posjadacje,
      takove opłacali:
      Vi, panovje modrzi, ? Bądżcje tutaj szczodzri;
      A vi, panovje zjelenj, ? Virzuccje timfa zkjeszenj;
      J vi, panovje jaśnj, ? Choćbi biło jak najcjaśnjćj,
      Odpravcjc nas, ? Njebavcje nas;
      Bośmi są z dalekjéj krajini
      A chcemi sję przenosjć do jinnéj
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 04.10.15, 20:43
      zamknięty
      P j e ś n v e s e l n a .
      Dzjevczini:
      Ach .Tozju, już cję tracjmi, ? Jutro cję panją ujrzimi;
      Zblednje kolor tvój rumjaui, ? Stracjsz vjauek tvój różani.
      Mężczizuj :
      Njeuvazaj, mjła Jozjn! ? Lepszi cbłopjec śvjeżi,
      Nizli kvjatek v pustćm polu, ? Co odłogjem leżi.
      J vjaneczek, kjedi zvjednje, ? Njc njebędzje znaczic;
      J vi, co go żałujecje, ? Radzjbiścje stracjć.
      Dzjevczini:
      Już matulę svą stracjłaś ? J do obcich sję vibrałaś;
      Już njeujrzisz svéj dzjedzjni, ? Gdzjeś ziła słodkje godzjni.
      Mężczizuj :
      Już skovronek pod kamikjem, ? Łabędź vedle vodi,
      J stovjczek v gaju chłodnim ? Uziva svobodi;
      Tak też dzjevcze v domu męża ? Znajdzjesz svoje mjenje,
      Bo tak, vejze, przikazało ? Mądre przirodzenje.
      Dzjevczini :
      Dotąd neznałaś zgrizoti, ? Teraz poznasz, co kłopoti;
      Njebędzjesz vjecéj taiicovaé, ~ Bo musjsz na chleb pracovac.
      Mężcziznj :
      Vszakze każdi człek, co żije, ? Stvorzoni do prąci;
      A ej, co nam chleb zjadają, ? Są jistnj próżnjaci.
      A vi panni, co v panjenstvje ? Svoje troskj macje!
      Vszak są rozkosze v małżeństv]e, ? Którich vi njeznacje.
      Dzjevczini :
      Przijdzje na cję kłopot matkj, ? Gdi cję obsjędę tve dziatkj
      Vtenczas bçdzjesz żałovała. ? Żeś sję panną njezostała.
      Mężczizuj :
      Chmjel sję krzevj, jabłoń rodzj ? J gnjeżdżą sję ptakj;
      Bi sję vszistko njetnnoziło, ? Njebiłbi śvjat lakj.
      .Njkczemnje sję także panni ? Po svjecje czołgają,
      Co sję same jedne vłóczą. ? A mężóv njema
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 04.10.15, 20:51
      zamknięty
      P o ż e g n a n j e.
      1. Przepraszam vas, lube ścjani,? Cjebje pjecu polevau?;
      Któż vas bjelić będzje! ? Kjedi mnje njebędzje?
      2. Przepraszam vas, drzvj rjosove, ? J vas, stołi javorove;
      Któż vas mivac bçdzje! ? Kjedi mnje njebędzje?
      3. Przepraszam vas, mjskj, łizk , ?
      Vszistkje moje tovarziszkj;
      Któż vas sprzątać bçdzje, ? Kjedi mnje njebędzje?
      4. Przepraszam vas, vszistkje progj,
      Gdze chodzjłi moje nogj;
      Któż tu chodzjć będzje, ? Kjedi mnje njebędzje?
      5. Dzjękiiję ej ogródeczku, ?
      Gdzjem cliodzjła v tim vjaneczku;
      Któż cję pleć bęrlzje, ? Kjedi mnje njebędzje?
      6. Dziękuję ej rozmarinju, ? J gożdzjku mój na grzędzje;
      Któż cję sadzjć będzje, ? Kjedi mnje njebędzje?
      7. Dzjękiiję ej drobna rutko, ?
      Jużcj mnje tu njedługutko;
      Któż cję nosjć będzje, ? Kjedi mnje njebędzje? ?
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 04.10.15, 20:52
      zamknięty
      Odjazd.
      1. Oj sjadaj, sjadaj, moje kochanje!
      Njc njepomoże tvoje płakanje;
      Tve płakanje njepomoże,
      Bo już stoją konje v vozje ? zaprzągane.
      2. Oj będę, będę, zaraz sjadała,
      Jeszczem pan] matce njedzjekova^a.
      Dzjękiiję ej, Panj matko, ?
      Chovałaś mnje bardzo gładko; ? Juz njebędzjesz!
      3. Oj sjadaj, sjadaj, moje kochanje!
      Njc njepomoże tvoje płakanje;
      Tve płakanje njepomoże,
      Bo iuż stoją konje v vozje ? zaprzągane.
      4. Oj zaraz, zaraz będę sjadała,
      Jeszczem Panu Ojcu njedzjękovała.
      Dzjękuje ej, Panje Ojcze, ?
      Vidajesz muje katu vreçu; ? Vjecéj njebędzjesz!
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 19:57
      zamknięty
      Choć czarna chmura gniewem rozpalona
      I grzmi i ryczy i huczy i błyska
      Człowiek rozumem chwyta grom z jej łona
      I pod swe nogi karny piorun ciska!!!
      Teraz świat stoi na ostrzu oręża
      Zazdrości godzien kto orężem władnie
      Niech tylko zgoda, cząstki w całość stęża
      Zawładnie światem! Szczęście do nóg padnie.
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 20:06
      zamknięty
      Niech was darmo nie przestrasza
      Że dziś podłość górą wszędzie
      Z wiary waszej wola wasza
      Z woli waszej czyn wasz będzie
      Kiedy minie już wiek młody
      Zwiędnieją rozkoszy kwiaty
      Pobledną świeże jagody
      Coż nam nagrodzi ich straty?
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 20:53
      zamknięty
      Pobożnych pięciu braci odważnych Polaków
      Którzy z świętym chrzcić chcieli Polaków
      Wśród Kazimierskiej puszczy zabiła hołota
      Myśląc że mają z sobą moc srebra i złota
      Toż dopiero Prusacy byli zadziwieni
      Gdy prócz krzyża nie było nic więcej w kieszeni
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 20:55
      zamknięty
      Z młodością niknie pieszczota
      A gdy nadejdzie sędziwość
      Już tylko rozum i cnota
      Stanowią związku szczęśliwość
      Jeśliś piękną, bądź skromną bo te dwie zalety
      Obrazem bóstwa czynią na ziemi kobiety
      Kochaj swoją Ojczyznę, jej język i prawa
      I hasłem twojem zawsze niech będzie jej sława
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 21:05
      zamknięty
      Taki obraz obrzędów i uroczystości
      Obraca się jak gdyby kołem w ciągu roku
      Ileż niesie zaszczytnych wspomnień, przyjemności
      Ileż uczuć i wrażeń stawia na widoku?

      Szanowne te zwyczaje uwielbiać potrzeba
      Lecz i nowemi myśli należy oddechać
      Znać swe plemie, dziejami odsłaniać te nieba
      W których słowiańskiem życiem można się uśmiechać

      Człowiek na podobieństwo Boże jest stworzony
      Więc powinien znać wszystko co się kiedy działo
      Aby posiadał umysł nieograniczony
      Bo ciemnota dla ludzi teraz - już zakałą

      W obliczu gwiazdy, trawki, boska twarz jaśnieje
      Więc naszym obowiązkiem umieć je oceniać
      Torować sobie myślą ulepszeń koleje
      A przesąd z świętoszkostwem mężnie wykorzeniać!
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 21:23
      zamknięty
      Około początku roku
      Mało bywa w drzewach soku
      Wtenczas ścięte nie próchnieją
      Ale raczej kamienieją
      Wiatr dnia pierwszego wieczorem
      Ludzi straszy rokiem chorym
      Pogoda ryby przynosi
      I cały rok dobry głosi
      Drugi dzień jasny owice
      Białe mrozy z dziećmi kwoce
      Trzeci jasny nawałności
      Znak i niepotrzebnych gości
      Czwarty pogodny rok z mgłami
      Czyni i mór z zarazami
      Gdy grzmi a znak wtenczas rybi
      Frucht nas sadowy uchybi
      Kto się rodzi w tym miesiącu
      Z flegmą podległy gorącu
      Jeżeli się mróz nie sroży
      Katary, choroby mnoży
      Wielkie mrozy szczepu szkodzą
      Gdy małe zbóż mało rodzą
      Ostre mrozy psują ryby
      Bo zdychaja bez ochyby
      Kuropatw też tu dostanie
      Kto się uda z siecią na nie
      A w kurzawę gdzie przy gumnie
      Ptaszki łapać bardzo szumnie
      Jeśli nie wierzycie temu
      Wierzcie księdzu Tylkowskiemu
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 21:32
      zamknięty
      Luty ciepły, sprawia mroźny
      Marzec o czas wiośnie próżny
      Paszy potrzeba zachować
      By jej po wsiach nie ładować
      Jasny dzień podczas Gromnice
      Lnu przyczynia na przęślice
      Wilcy się schadzają w lesie
      Przeto ostrożnie miejcie się
      Trzeci dzień jasny ostatek
      Przez post wieczny pogód statek
      Drugi wietrzny lub w popiele
      Obiecuje wiatrów wiele
      Mróz zaś we dwudziestym drugim
      Dzień straszny nad mrozem długim
      Tegoż w dzień świety Macieja
      Czterdzieści dni jest nadzieja
      Piotr gdy katedrę zasiędzie
      Letillia mrozów już nie będzie
      Gdy grzmi a księżyc jest w Rybie
      Pasterz w oczach szkodę zdybie
      Tu gdy tłuste dzikie ptaki
      Na wielkanoc zima znakki
      Jasne Bachusowe lice
      Krzewi żyta i pszenicę
      Deszcz nagły po mrozie długim
      Szkodzi chorobami drugim
      Jak miną dnie Bachusowe
      Nastaną czasy niezdrowe
      Będzie cię w głowie bolało
      Jeśliś przepił nie mało
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 21:41
      zamknięty
      Gdy suchy marzec nagradza
      Kwiecień bo deszcze sprowadza
      Grzmot ogłasza urodzaje
      A ile zaś mgły powstaje
      Tule dżdżów nawalnych w lecie
      Mieć gospodarze będziecie
      Ile rosy tyle szrony
      Ziębę po świętach zagony
      Wcześnie kaczki z żurawinami
      Znakiem wiosny i z ciepłami
      Jasny świt na Zwiastowanie
      Znaczy czasy zdrowe, tanie
      Pogodny dzień Wielkanocny
      Grochowi wielce pomocny
      Od świąt aż do sierpnia ryby
      Trą się więc zdrowsze są grzyby
      W tym miesiącu deszczów wiele
      Nieurodzaj zboże ściele
      Wiele śniegów, oziminy
      Psują więc lepsze jarzyny
      Jasny chwalą gospodarze
      Lecz insi niekoniecznie aże
      Zrazu chmurny w środku błotny
      Snop czyni dużo omłotny
      Częsta odmiana miesiąca
      I zima z ciepłem walcząca
      Sprawuje ludziom choroby
      I często otwiera groby
      Drzewka sadź, szczep na rozsadę
      Dobrze się uda. Tak kładę.
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 21:52
      zamknięty
      Sprzyja nam rok gdy wilgotny
      Kwiecień gdy nie bardzo słotny
      Pogody w kwietną Niedzielę
      Wróżą urodzaju wiele
      W Wielki Piątek deszczyk żyzny
      Da nieźle żyć z gotowizny
      Deszcz w Wielkanoc, mało paszy
      I sucho przeszkodzi kaszy
      Pogoda dosyć wszystkiego
      Przynosi czasu swojego
      Grzmot podczas w Byku księżyca
      Głód żyta, jęczmienia wznieca
      Tu gdy nie zielone łąki
      Mało na chleb będzie mąki
      Siej ogrody a zaś w płonki
      Szczep gruszki albo jabłonki
      W te dnie często słońce grzeje
      Że lód i ziemia topnieje
      Zaczem furman niechaj stoi
      Bo sobie licha nabroi
      Gdy ulegnie w błocie nie małem
      Przeklnie się z duszą i ciałem
      W kwietniu z ziemi trud wychodzi
      Który zdrowiu bardzo szkodzi
      Kto na dworze sypia teraz
      Przypadnie mu febra nieraz
      Tu pasterze stare wrzosy
      Palą gdy te oschną z rosy
      Będą na tem miejscu grzyby
      I pastwisko bez ochyby
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 22:24
      zamknięty
      Gdy się przytrafi maj chłodny
      Dla zbóż, win i traw wygodny
      W Niebo - Wstąpienie deszcz mały
      Mało paszy przez rok cały
      Gdy zać ten dzień przy pogodzie
      Nie bywają siana w szkodzie
      Deszcz podczas Zielonych Świątek
      Nie dobry czyni początek
      Tu częsty grzmot nie zwyczajny
      Rok czyni nie urodzajny
      Gdy deszcz w Świętego Urbana
      Mały profit z winogrona
      Gdy pogoda dobre żniwo
      Gdy księżyc w bliźnięta wkroczy
      Grzmot kwiecie napasie oczy
      Koniec miesiąca dla wina
      Pogodny wielka przyczyna
      Jasny też dzień Pankracego
      Przyczynia wina dobrego
      Jeźli kwitnie podczas pełni
      Obficie beczki napełni
      Na Urbana chwile jakie
      Mówią, że i lato takie
      Chcesz zaś być potem zdrowy
      Bierz lekarstwo w dzień Majowy
      Raki też tu jedz do woli
      Żołądek cię nie zaboli
      A sałatę oddaj Włochom
      I ja ją nie bardzo kocham.
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 22:32
      zamknięty
      Czerwiec po deszczowym Maju
      Często dżdżysty w naszym kraju
      Deszczu gdy nie pada wiele
      Urodzaj się dobry ściele
      Pogoda na Nikidema
      Cztery niedziel deszczów nie ma
      W święty Jan gdy deszcze pluszczą
      Orzechy się nie wyłuszczą
      I oraz ludzkie powieści
      Dżdże szkodzą przez dni 40 ci
      Grzmoty w tym miesiącu zboże
      Promowują ku swej porze
      Lecz gdy częste, chorób wiele
      Dla bydła i w ludzkim ciele
      Jaki dzień jest w Boże Ciało
      Takich potem dni nie mało
      Medard zaś cztery niedziele
      Podobnych do siebie ściele
      Deszcz tego dnia winom szkodzi
      Bo się obficie nie rodzi
      Siedemnastego dnia zaćmienie
      Lub blisko zboża nie plenie
      Czyni i nieurodzaje
      Pełnia gdy wtenczas nastaje
      W czerwcu się rąbać nie godzi
      Drzewa, bo mu robak szkodzi
      Pruchnieją takowe ściany
      Już to sekret spróbowany
      Jeszcze też nie służą leki
      Przeto nie mijaj apteki
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 22:43
      zamknięty
      Deszcz w pierwszy dzień lub drugiego
      Deszczu czterdziesto - dniowego
      Przyczyną skąd mokre żniwa
      I potem czas drogi bywa
      Na dzień Świętego Jakuba
      Taka prostych ludzi próba
      Z ranka czas wieszczą przez gody
      Od wieczór po godach lody
      Z deszczów ciepło, z pogód mrozy
      Odmienność czas mierny wróży
      Grzmoty gdy jest księżyc w Pannie
      Płuczą lipiec jako w wannie
      W trzydziestym dniu kanikuły
      Chmura zarazów reguła
      Gdy deszcz w święty Jakub będzie
      Lub przed nim giną żołędzie
      Korzenne tu trunki szkodzą
      I potrawy co zbyt chłodzą
      Sałaty i ogrodowe
      Frukta nie są bardzo zdrowe
      W lipcu z nie małą nadzieją
      Gospodarze rzepy sieją
      CI na Kiliana dolą
      Insi Małgorzatę wolą
      Tu w piecu palić nie trzeba
      Dosyć jest gorąca z nieba
      Wiec w futrze rzadko kto chodzi
      Żyd przecie na nie wygodzi
      Nie tak od molów przepadnie
      Jak gdy się w nie lichwa wkradnie
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 22:59
      zamknięty
      Sierpień jasny i pogodny
      Dla win jest bardzo wygodny
      Około Wawrzyńca święta
      I w dzień gdy Marya wzięta
      W Niebo jasny czas, wesoły
      Dość wina daje na stoły
      Bartłomieja cały wrzesień
      Naśladuje i z nim jesień
      Gdy księżyc w Pannie a grzmoty
      Pięćdziesiąt dni pluszczą słoty
      Na koniec w sierpniu w śnieg góry
      Okryte, jesień bez chmury
      Ciepła pogoda i miła
      Tu dziki wieprz w zbożu tyje
      Oglądając krscencyje
      I grochu nie minie czasem
      Jeźliś go zasiał pod lasem
      Nuż gdy chłopcy weń przewiedzą
      Na niwecz ci go objedzą
      Bo jak się ten robak wkradnie
      Toć nasienie i przepadnie
      Skoro w kopach stoi zboże
      Już przepiórki łapać może
      Dobry to ptaszek choć mały
      Lecz indyk lepszy z migdały
      Może też tu z chart w pole
      Kiedy już są gołe role
      Dobry zając szpikowany
      Zda się na stół między Pany
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy IV 06.10.15, 23:07
      zamknięty
      Pierwszy dzień pogodny tego
      Znakiem Września pogodnego
      Gdy jesień bez deszczów będzie
      W zimie wiatrów pełno wszędzie
      Około Świętego Michała
      Gdy dębówek moc nie mała
      Na koniec jesieni śniegi
      Wielkie sypią nieba biegi
      Mateusz bez dżdżów potoku
      Da win dość przyszłego roku
      Grzmot w dzień świętego Michała
      Żyzność przyszłą Bogu chwała
      Lubo nie wiele owocu
      Ogłasza nam w przyszłoroczu
      W jesieni gdy tłuste ptaki
      Mróz w zimie nie ladajaki
      Febry prędkie, oziębienia
      Żołądka, głowy, ciemienia
      Te w jesieni niebezpieczne
      Wnoszą czasem życie wieczne
      Gdy zaś będzie dzień wesoły
      Podbierajcie wtenczas pszczoły
      Dwie części im zostaw miodu
      Aby nie spadły z głodu
      Jest tu gościa przyjąć o czem
      Kto chce w domu być ochoczym
      Skąpy zaś tą idzie tą radą
      Skryje się gdy goście jadą
      Każe ich pani odprawić
      Ona też nie będzie bawić.
Pełna wersja