Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarzy

    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 29.09.15, 17:40
      ? Szczególna rzecz, wiele cię razy spotykam zawsze wychodzisz z knajpy.
      ? A cóż, chciałeś żebym nigdy stamtąd nie wychodził?
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 29.09.15, 17:42
      ? Czego to pani Wojciechowa taka strapiona?
      ? Bo niedawno pochowałam męża.
      ? I cóż pani myśli ze sobą zrobić?
      ? Żeby pan Ignac był galanty kawaler, toby to sam wiedział najlepiej.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 29.09.15, 17:43
      ? Bardzo żałuje panie sędzio, żem sie pokusił na kradzież tego zegarka. Serdecznie żałuje.?
      To m nie cieszy, że sie w tobie znalazła choć mała doza skruchy. I co cię skusiło do kradzieży.
      ? Widzi pan sędzia, myślałem , że to złoty zegarek, a to był pozłacany.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 29.09.15, 17:45
      Rzecz dzieje sią na ulicy:
      ? Cóż to, od roku już mi pan winieneś 100 rubli i teraz nawet sie nie kłaniasz?
      ? Cóż pan chcesz? Nakłaniałem sie dosyć zanim dostałem od pana te głupie 100 rubli; teraz na pana kolej kłaniać sie, żeby je odebrać.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 29.09.15, 17:48
      - Mój mąż ma wielkie dochody lecz cóż z tego, gdy wieczorem wszystko co zarobi wydaje co do grosza
      - Czy tak bardzo hula?
      - To nie, ale uważa pani mój stary jest konduktorem przy tramwajach i cały dzienny dochód musi co wieczór oddać do kasy
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 29.09.15, 17:52
      Rzecz dzieje się w pierwszych chwilach uniesień miłosnych:
      - Sprzedałbyś mnie?
      - Nigdy w życiu
      - Za tysiąc rubli?
      - Ani rusz!
      - Za sto tysięcy?
      - Nie mówmy o tem
      - Za milion rubli?
      On zrywa się z miejsca niespokojny pytając:
      - Gdzie jest taki głupiec, który to daje?!
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 29.09.15, 17:55
      - Gdzie się taj śpieszysz?
      - Nie mam ani chwili czasu, bo ja się żenię i idę do narzeczonej
      - No to ja pójdę wolniej bo ja już się ożeniłem i idę do żony
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 19:43
      ? Tak proszę pana kiedy byłem młodszy powiedzieć mogę nie chwaląc się, kobiet do mnie przychodziło bez liku, tak że nieraz musiałem je odprawiać z kwitkiem te co się spóźniły. Człowiek rady sobie z nimi nie mógł dać. Słowo daję brunetki, blondynki. Modniarki i wielkie damy, ładnie i brzydkie...
      - Toś pan nie był wybredny....
      - Nie wolno mi było być wybrednym
      - Jak to?
      - No...ja byłem.,..konduktorem tramwajowym
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 19:49
      ? Nie rozumiem , jak możesz wychodzić za kulawego ?
      ? Więc cóż z tego, przecież on wtedy kuleje, gdy chodzi.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 20:00
      - No, a ty coś mi kupił na imieniny?
      - Cioteczka mówiła, że na imieniny trzeba kupować rzecz praktyczną, to też ja cioteczce kupiłem plac na cmentarzu
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 20:05
      ? Zosieńko , raz jeszcze pozwól się pocałować przed ślubem !
      ? O nic z tego . Już ja wiem z doświadczenia, do czego prowadzą całusy przed ślubem

      Dowcip z 1912 roku
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 20:09
      - A wstydź się! Słyszałem, żeś się ożenił i nawet nie poprosił mnie na wesele
      - Przebacz mi ale myślałem, że jako przyjaciel nie chcesz być świadkiem mojego nieszczęścia!
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 20:45
      ? Czy przypominasz sobie, Helciu? naszą podróż poślubną na Zawrat?
      ? Tak!... Wtedy to właśnie przyszedł na świat nasz Staś.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 20:47
      ? Panno Stasiu! Chciałbym pani coś ważnego powiedzieć...
      ? Wstrzymaj się pan z bólami... Ja wiem o co panu sie rozchodzi... Mama pójdzie niedługo do kościoła, wtedy nie będzie nam nikt przeszkadzał
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 20:48
      ? I cóż zrobił ten nieszczęśliwy picolo, iż go tak płatniczy niemiłosiernie okłada?
      ? To łajdak, proszę pana!., pokłócił się wczoraj z płatniczym i dostał od niego po uszkach...Aby się na nim zemścić nasypał szelma wieczorem do łóżka naszej kucharce proszku na kichanie i dziś cały personal, nie wyłączając mnie, kicha jak najęty... Czy widział kto podobną złośliwość ? tłumaczył ciekawemu gościowi
      zainterpelowany gospodarz kichając na zakończenie.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 20:55
      ? Wszystko dobrze, lecz mężczyzna, za którego wyjdę za mąż, musi być dobrym kupcem .
      ? Niech pan i powie tylko tak a zobaczy, jak świetnie będę się targował z pani ojcem .
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 20:58
      O n . ? Bóstwo me J a cię ubóstwiam ?
      O n a . ? Jak często Pan to powtarza ?
      O n . ? Pani ? po raz pierwszy.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 21:02
      ? Wkrótce przybędzie do naszego m iasta wojsko. Nareszcie dowiem się, co to jest mtiośćl
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 21:05
      ? Ja , Panią kocham szalenie
      ? Lecz Pan zapomina, że jestem zamężną .
      ? Oczywiście, mężowi o tem nie powiem
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 21:08
      O n a ? Mężusiu , wiesz, przyjaciółka ma Lula, nosi tylko jedwabne koszulki.
      O n . ? Gdzież tam! Tylko jedwabne koronki.
      O n a . ? Skąd tak dobrze o tem wiesz ?
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 21:09
      - Panie szanowny pan uprowadził moją żonę, żądam satysfakcji
      - A proszę bardzo. Może pan uprowadzić moją
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 21:27
      S i o s t r z e n i e c . ? O l w ujaszku drogi, Jakłm sposobem trafiłeś do tego kabareciku ?
      W u j a s z e k (jąkając sią). Hm , hm ! Otóż, ciocia prosiła mię, bym skontrolował, czy nie robisz czasami głupstw
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 21:28
      ? I ty, o siem n asto letn ia dziew czyna chcesz wyjść za mąż za zupełnie starego człowieka I związać się
      z nim na całe swe życie ?
      ? Nie, tylko na Jego życie . .
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 21:30
      O n. ? Patrząc na Pani piękność, bosko, osioł nie mógłby się pohamować i zacząłby ryczeć.
      O n a . ? Proszę pana, tylko nie natychmiast
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 30.09.15, 21:31
      O n a- A teraz idź Pan sobie, mój mąż zaraz powróci, a on jest b. zazdrośny
      O n . ? Mąż Pani tek prędko nie wróci, on siedzi z moją żoną.
Pełna wersja