Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarzy

    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:44
      X. (do synka swego przyjaciela, który niedawno został baronem): A czy macie też przodków?
      ? O tak,.ale na nich jeszcz farba nie wyschła.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:45
      Nauczyciel: Słuchaj Karolku, gdybyś miał 5000 złotych a chciał sobie kupić dom za 20.000 to coby ci jeszcze brakowało?
      Karolek: bogatej żony...
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:45
      Czy można panience towarzyszyć?
      Odczep się ty, stary przedmiocie
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:46
      ? Panie Janku, czy pan naprawdę mnie kocha?
      ? Gotów jestem ubiegać się o panią na dystans 4000 metrów po dżentelmeńsku i z przeszkodami. Czyż można więcej kochać.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:46
      Urzędnik: Proszę pani,* imię i nazwisko.
      Zapytana: Anna Stępa.
      Urzędnik: Lat?
      Zapytana: Ośnmaście.
      Urzędnik: Stan?
      Zapytana: Sześćdziesiąt centymetrów.
      Urzędnik: Ale czy wolny?
      Zapytana: Jak wolny to 63, a nawet 64
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:46
      No, Hipek, dla jakiego powodu nie siadasz z nami do kart?
      Nie, Moryc! Dziękuję! Z powodu ? nie znoszę hazardu.
      ? Co za hazard? jaki hazard? wszyscy szachrują
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:48
      Znakomity aktor niemiecki Max Fallenberg jest mężem słynnej diwy
      operetkowej Eritzi Massary. Ostatnio zdarzyła mu się, jak sam opowiada, następująca historja: Późną nocą wracam z moją żoną taksówką do domu. Gdyśmy przybyli przed dom i wóz stanął, Fritzi poszła do bramy, a ja płaciłem w międzyczasie szoferowi.
      Ten spojrzał w kierunku bramy i zapytał:
      ? Przepraszam pana bardzo, ale czy nie jest to przypadkiem słynna Massary?
      ? Tak ? odpowiedziałem.
      Zadowolony, a zarazem ze współczuciem szepnął mi:
      ? No, ale porządną kupę pieniędzy będzie pana k'osztować ta przyjemność
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:48
      ? Ładny macie dwór i stary. Czy w nim też straszy?
      ? A jakże. Wczoraj naprzykład byli z Urzędu Skarbowego po zaległe podatki.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:49
      My lekarze mamy dużo wrogów na tym świecie.
      - A na tamtym?
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:50
      Wojażer telegrafuje do firmy: Od wczoraj zatrzymany orkanem na dzikiej wyspie. Telegrafujcie instrukcje". Odpowiedź telegraficzna:
      ?Liczyć urlop letni od wczoraj". Tom
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:50
      ? Kto jest ta maleńka z fenomenalnie smukłemi nogami?
      ? To klacz bi. Kronenberga.
      ? Ależ nie o konia pytam, a o tę małą, śliczną kokietkę.
      ? Ach ta? ? Ta jest na stajni u gr. Bzdurskiego
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:50
      ? Wiesz, że z nazwiskiem Iksiewicza coraz częściej spotykam się w druku?
      ? Cóż znowu? Gdzież o nim tak czytasz?
      ? W ogłoszeniach o licytacji ruchomości
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:51
      ? Bój się Boga człowieku, jak ty wyglądasz! Co się z tobą zrobiło?
      ? Nic dziwnego mój drogi, ożeniłem się.
      ? Czyś dostał żonę kłótliwą?
      ? Ale gdzież tam, moja żona jest aniołem.
      ? A może ci teściowa dokucza?
      ? Na moje szczęście teściowa nie żyje.
      ? Może żona nie chce się niczem zająć?
      ? I to nie; pracuje nad siły.
      ? Wybacz, ale nic nie rozumiem.
      ? Ja ci to zaraz wytłumaczę. Moja żona przed ślubem była... Telefonistką
      - Więc co?!
      - Wyobraź sobie, ja wcale sypiać nie mogę, bo gdy tylko zasnę, ona co kilka minut woła na cały głos: Hallol
      jestem ? czy połączyć
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:51
      Kielich ten wychylam na pomyślność naszego pana młodego. Oby ten dzień weselny powtórzył się w życiu jego jeszcze niejednokrotnie
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:52
      ? Moja żona bardzo dba o mnie, czasem mi nawet buty zdejmuje.
      ? Pewnie wtenczas, gdy wrócisz z knajpy.
      ? Przeciwnie?wtedy, gdy chcę iść do knajpy.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:53
      Siedzę w tramwaju. Obok mnie jakieś dwie mamcie radzą nad losami swych córek. Jedna tak się żali:
      ? Z moją Paulinką kłopot, mówię pani. Co z tego, dobre dziewczynisko, dzisiaj panna, jak nie ma grubego posagu, ani rusz za mąż nie wyjdzie.
      ? Oj, to prawda! Gdyby Paulinka paniusi chociaż piersi miała, to możeby się znalazł jaki idealista...
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:54
      ? Żenisz się ?
      ? Tak.
      ? Waijat. Czy ty nic wiesz, jaki to obecnie koszt mieć żonę w Warszawie?
      ? No, tak, ale czy ty nie wiesz, jaki to obecnie koszt nie mieć żony w Warszawie?
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:54
      ? Czy to prawda, że odmładzanie systemem Woronowa to rzecz niebezpieczna?
      ? I bardzo. Mój wiekowy stryjaszek kazał się odmłodzić i zamiast zapisać mnie majątek, ożenił się rok temu i ma już dziecko
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:55
      ? A może wy wcale froterować nie umiecie?
      ? Ja? Śmiej; się pan z tego. Jakżeśmy przed przyjęciem u pana Fajndryga wyfroterowali salon, to wieczorem na przyjęciu pięciu gości połamało nogi
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:56
      Cobyś np. zrobiła, Haniu, gdybyś wracała do domu w towarzystwie
      młodzieńca, któryby cię co kilka kroków całował?
      ? Nałożyłabym kawał drogi
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:56
      ? Jaka jest różnica pomiędzy lekarzem młodym, a lekarzem starym?
      ? Lekarz młody zaczerwieni się, gdy mu się kładzie honorarjum, a lekarz stary zaczerwieni się, gdy mu się honorarjum nie kładzie.
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:57
      Nowa moda.
      ? Panie doktorze, czy i panu się wydaje, że moja nowa suknia jest za krótka? -
      ? Przepraszam, ale nie wiem czy pani ma na myśli suknię od dołu, czy od góry
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:58
      Już czwarty raz przychodzicie żebrać na pogrzeb żonyl
      ? A tak, bo ją pochowałem ?na raty" i teraz płacić muszę!..
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 13:58
      Pan Kohn opowiada w gronie przyjaciół swoich:
      ? Ja jestem czarny, moja żona jest czarna, a dzisiaj dostałem dziecko całkiem rude! Jak to może bicz?!
      ? To jest takie małe omyłki druku w twoje małżeństwo! ? mówi
      przyjaciel jego Aron.
      ? Ja nie robie żadne jakiesz omyłki! ? woła Kohn oburzony.
      Nu! Czy ja powiedziałem, co ty Zrobiłeś
    • madohora Re: Dowcipy sprzed i po 1907 ze starych kalendarz 21.10.15, 14:00
      Żydzi rachują tak dobrze dlatego, ponieważ rachują od początku świata
Pełna wersja