madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 21.09.17, 23:30 Wielkie użytki ziemne miejscy niektóremi Z łaski swojej Pan Bóg dał tej to szląskiej ziemi Ma rudę taką, z której tak dobrze działają Żelaza, że mu równia w Europie nie mają. Jest srebrnego kruszca dość, jest też i miedziany, Który w Gorach Ryfejskich bywa najdowany Niedaleko Boberu rzeki, u starego Miasteczka Kupherbergu, tak z miedzi znanego. Są kruszce i w niektórych rzekach piaski złote I kamienie najdują drogie rozmaite: Safiry, dyjamenty nad miarę ozdobne We wszem kształcie i glancu indyjskim podobne. Jaspidy w Irzkienberku między Sudetami Osobliwe najdują z różnymi farbami, Hyjacynty, rubiny w Izerze najdują I w tych zrzodłach, co piasek złoty z nich wyjmują. W Hirzbrunnie, w Kupherbergu i u Elbowego Zrzodła biorą magnesy od czasu dawnego, Pod Gryfibergą perły śliczne z rzeki Kwisy Wyjmują, jak grochowe ziarna tymi czasy. Granaty, błyskające z czyrwona kamyki, Najdują w Izerwige u Izera rzeki I w potokach sudeckich, a przy wielkiej gorze Ryzenbergu ametyst wyborny się bierze. Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 25.10.17, 22:01 Najdroższa panno o mych uczuciach Nie sądź z pozoru Mam serce miękkie niczym pierzyna Słowo honoru! A to co mówią, żem wczoraj w bramie Całował Jagnę, To są intrygi ludzi niegodnych, Jak szczęścia pragnę! Och! bodaj skwaśniał ten co odmawia Pannę Dorotę... Ja bez niej nie s'pię, nie jem, nie piję, Jak kocham cnotę! Moje powieki z panny przyczyny We śnie nie zwisną; Wezmę rewolwer i — adiu Fruziu, Niech mnie drzwi ścisną! Bez co mi panna swej wzajemności Wciąż nie udziela? 7 A to co mówią, żem wczoraj w bramie Całował Jagnę, To są intrygi ludzi niegodnych, Jak szczęścia pragnę! Och! bodaj skwaśniał ten co odmawia Pannę Dorotę... Ja bez niej nie s'pię, nie jem, nie piję, Jak kocham cnotę! Moje powieki z panny przyczyny We śnie nie zwisną; Wezmę rewolwer i — adiu Fruziu, Niech mnie drzwi ścisną! Bez co mi panna swej wzajemności Wciąż nie udziela? Ot skończmy, będzie już raz śmierć kozie. Niech mnie flanela! Piasek z przed nogów będę do grobu Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 26.10.17, 12:56 Jeśli chcecie być dobrerai, Miejcie miłość dla swej ziemi; Na niej ptastwo różno-pióre Podlatuje z pieśnią w gór£; Na niej zboże co nas żywi, Na niej możem być szczęśliwi. Na niej rosną drzewa ciemne, jgf) W letnim skwarze tak przyjemne. Lecz o łaskę dla tej ziemi, Niech się na niej zboże pleni, Niech się mnoży w dziesięcioro, Niech rolnicy plony zbiorą; A zebrawszy w świętej zgodzie, Jeśli wam ta ziemia droga, W szczęściu, zdrowiu i swobodzie, To módlcie się tak do Boga; Niechaj żyją jakby w niebie, Panie Boże, prosim o to, Panie Boże, prosim Ciebie. Nie o srebro nie o złoto; Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 27.10.17, 20:04 Kotek kulawy szedł sobie drogą, A ktoś niebaczny trącił go nogą. Nie trącaj, Panie! — rzekła dziecinka I cóż ci winna biedna kocinka? Ej! daj jej pokój, niech sobie idzie, I ona mnie zapłakać w biedzie! A mania mówi: „Ojciec Niebieski N ie każe biednym wyciskać łezki Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 12.11.17, 20:58 Sam to Pan Bóg wiedzieć może. Jam z niej wyrozumiał przecie, Że mnie — nie chcecie! A! wola wasza! o łaskę-m nie prosił, Pochwał nie żebrał, o zdanie nie pytał! Lecz zyskałem na wierszu, bo gdym go przeczytał, Długom się, długo od śmiechu zanosił; A śmiech rzecz rzadka w sercu i na twarzy; Trzeba dziękować, gdy się śmiać wydarzy— Więc raz jeszcze dziękuję, wysocy sędziowie! Piszcie, piszcie choć na mnie, byleście pisali. A kiedy kto wam czasem na pism o odpowie, Jak ja śmiejcie się tylko, i... ruszajcie dalej! W nagrodę za śmiech i za wiersz wasz płaski, Niosę swoje. Możecie śmiać się z mojej łaski! Ciężkie teraz czasy wszędzie, I ten nie lepszy od waszego będzie Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 12.11.17, 21:09 EU RO PA — JEJ GUST. Kiedy do Europy zalecał się Jowisz Nie wskórał póki boskim jaśniał m ajestatem , Ale kiedy się w byka przedzierzgnął— co powiesz?! Wnet jej względy pozyskał i... co idzie za tern... Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.11.17, 00:28 ALOIZY ŻÓŁKOWSKI. POD POPIERSIEM ŻÓŁKOWSKIEGO. Wiersz, wypowiedziany na scenie Teatru Rozmaitości przez Mieczysława Frenkla w dniu 3 grudnia r. b. W SETNĄ ROCZNICE URODZIN ARTYSTY. Głód, mór i wojna idą przez światy, Goreje pożar czerwonych strzech, A my—twój posąg wieńczymy w kwiaty, Za śmiech!—za prosty, wesoły śmiech! W dalekich wspomnień ginącem echu Widzę, jak złota snuje się nić: Tyś umiał życie wykrzesać z śmiechu, Każąc cierpiącym z uśmiechem żyć! Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 15.11.17, 17:12 Zadumany w racam w lata dzieciństwa Zielona miedza była ulicą Polna droga autostradą Kraw ężniki ograniczniki nie betonem nie stalą a płotem badyli fioletem pachnących ziemniaków aleją choinkow ych owsów Brat obrzucał mnie owsianą przepowiednią liczył . . . trzy cztery siedem . . . śm iał się czepiają się dziewczyny — w isiorki Dziś mam córki mam też synów Rozglądam się nadarem nie szukam miedzy m ojego dzieciństw a ow sianej wróżby Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 15.11.17, 17:19 KALENDARZ ŚLĄSKI DZIECIOM GUSTAW SAJDOK Piaskownica Na Krzyśkowe urodzinki ciastka, pęczki i rodzynki. W piaskownicy jak w cukierni, wszędzie pachnie pyszny piernik. Na kołacze i stru celki trzeba m ęki kopiec w ielki. Ciężarówka m ękę wozi, każdy m ęki w orek prosi. Jadzia piecze pęczki słodkie. Stefek łupie orzech młotkiem. Ewa wzięła znów przetaczek i osiewa drobny m ączek. Ważne też sę w ykałaczki, Staś ich przywiózł pełne taczki. Mała Ola kw iatki zbiera, stół gościnny w nie ubiera. Trębka (rębi, daje znak, Krzyśka ubrać w żółty frak. Nie będź gapa, chodź do nas, bo ucztować nadszedł czas. Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 15.11.17, 18:25 Odkąd dla Muz i własnej poważnej igraszki, W chłodnym cieniu ochronnej lipy czarnoleskiej, Wyśpiewałeś na lutni swej pieśni i fraszki, Pogodną sztuką z rymem wiążąc rym królewski: Od czterech wdzięcznych wieków i dla wiecznej chwały, Złotej jak miód natchniony w twym pisanym dzbanie — Wszystkie kwitnące słodko lipy w Polsce całej Pachną imieniem twoim, Kochanowski Janie! Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 15.11.17, 19:51 a grać to w szystko gro, źni a rzępoli kiej te organy kajś w w ielkim kościele szum nie a hucznie na niebo wysoki na grónie szyroki na doły głęboki chóralną zgodnością na cały górski tyn kościół, hej — a cinko to wszycko, a śpiywo i zwóni a chylo sie to, a k ziymi sie kłóni a dudrze, dudrze a wysko tam hań, kajś, tu blisko — w percie, wyrw ice, na wiyrchy, skalice słodziuśko, ciepluśko . .. Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 15.11.17, 19:52 Twardo, silno, uporczyw ie — Chcym rzymkocić słowym w gniywie, Chcym buntow ać sie . . . przeklinać, W ziąb i boleść słowa ścinać! W poszarpaniu całej duszy W bezpam ięć rozkruszyć, Strzaskać, znurzyć, potarasić — W nic ostatni czuci zgasić! Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 15.11.17, 19:52 Człowiek nie powinien kłamać. Nie okłamywać nawet siebie. Po co zwracam twarz do jasności? Dlaczego pieszczą odczucia o rzeczach, których nie ma? Mój powrót do teraźniejszości i tak następuje! W śnie objawienie, ale rozum i rozsądek odsuwają wspólnie to, co jest wyjątkiem. Pisanie wierszy jest pracą dla mężczyzn. Właściwie nie rozumiem, skąd wzięłam się w tym miejscu. Pisanie wierszy! To praca wykonywana świadomie — To jest coś z życia — (tylko co?) To sedno ... powiedziane inaczej — Dlaczego wszyscy mi się przyglądają, a kiedy ja spojrzę, to każdy ze wzrokiem ucieka? Dlaczego nikt ze mną nie chce poważnie rozmawiać? Czekam! Czekam na takiego człowieka! Nadchodzi mnie śmiech jak gorąca fala. Przyglądam się pośmiewisku jak przez szybę. Umiem się śmiać beztrosko. Chciałabym się śmiać często i bez skrępowania. Przymykam powieki cięższe od dnia. Pod powiekami rozwichrzone obrazy układają się w kształt naturalny SNU Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 15.11.17, 19:52 w milczącym kraj obrazie skrzypi wóz z grubo ciosanych desek pachnących żywicą — wóz zaprzągnięty w dwie pary białych wołów — na koźle w barokowej sukni siedzi przypominając czarna księżna obraz Chagalla zrywa się wiatr goniąc uciekającą w górę mgłę niebo staje się białe od wołów i mgły zamglony—ciemno—aksamitny bór szumi skrzypiąc sękami a roztańczone włosy księżnej zahaczają czernią o cierniste grynszpanowe krzewy rzepoczą tam w nieskończoność chorągiewki piratów dzwoniąc seledynem a niebo w te j chwili staje się wysokie bladookie prawdziwojesienne niebo słychać turkot księżnie przywidział się słup pomarańczowy aż rozległ się trzask suchy na czerwono owocujące jarzębiny i głogi spadają skrzydła stalowe śmigło tnie powietrze i w pień wycina młode smreki płynie zielona krew czerwony kadłub europlanu łamie smukłe świerki — w rozwichrzone niebo wzbijają się świerkcząc jasne błyskawice drzazg — zdruzgotana cisza tnie brzytwą zielone — woły skamieniały wóz zdrętwiał księżna cała w brokatach nie wpada w legendarną otchłań schodzi na urodzajną ziemię gloria błogosławi glorię z nieba idą wysokiego na ziemi leży roztrzaskany pilot poeta mechanik prozaik zabici powichrem — nie na wysokościach a na ziemi się umiera bowiem ona uśmierza każdy ból od strony macierzanką pachnących ściernisk idzie stebel-świątek-cierlicki-żwirko-wigurowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 15.11.17, 19:52 W słońcu góry i doliny tam nad Olzą lśnią co dnia. Kraj mych ojców, kraj rodzinny kwitnie jak wiosenny sad. Daleko, daleko nad Olzą, daleko przepiękna ziemia: Kraj rodzinny matki mej! Tutaj brzózka, tam kalina, tu znów Olzy olszyn gaj. To jest ziemia ma rodzinna! Gdzie jest drugi taki kraj? Daleko, daleko nad Olzą, daleko rodzinna chata: Moich ojców jest tam dom! Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 15.11.17, 19:53 U ciebie lud to J a c k o w ie , Rozumieją k a ż d e j m o w ie , Handlują z W ę g ra m i, z T u r k ie m , Szli na sza ń ce z B ra n d e n b u rg ie m . Po ró żn ych k ra ja c h h a n d lu ją , Gdzie p o m y ślisz, ta m w a n d ru ją , Z w szy stk ie g o p o ż y te k m a ją , Z jortelu się n ie w y d a ją . W Orawie w e d n ie i z ra n a Uwidzi Ja b lo n ko w ia n a , Bo tam m ają c z ę s te s p r a w y , Które nie są d la za b a w y . Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 15.11.17, 19:53 T a n ie s z c z ę s n o la ta r n ic z k a ta m i zg a sła , A jo ż e c h n ie w ie d z ia ł, g d z ie w a rta szła . A w a rta m ie p o c h y c iła , Do m ia s ta d o B ern a p ro w a d z iła . D y s ie m o ja m iła d o w ie d z ia ła , Do m ia s ta d o B ern a p rz ije c h a ła . Co ż e ś zro b ił, m ó j s y n e c z k u , I ż e ś w y ja s o w o ł s z a b łin e c z k u Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 15.11.17, 22:06 G d y sło ń c e d o b rz e p ra ż y , W lip c o w y s k w a r i znój, J a k m ile je s t n a p laży , G d z ie n ie w ia s t b a r w n y rój... W ś r ó d fali m o rsk ie j szu m u Z a c h w y c a k a ż d a m nie, G d y s tr o jn a w s z m a t k o stju m u W ś r ó d fa ł k o ły s z e się... A c h , g d y b y m b y ł t ą falą, P ie ś c iłb y m w s z y s tk ie r a d I z u s t, co ż a r e m p a lą , P ie s z c z o ty c ic h e k ra d ł... A t a k w c ią ż tk w ię n a b rz e g u , N a c ta ł ic h p a t r z ą c g rz ech , A o n e m k n ą w sz e re g u I s r e b r n y n ie c ą śmiech,., Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 16.11.17, 23:45 Ralasanty z »posiedzenia" Wraca sobie podchmielony, Widząc księżyc od niechcenia, Krzyczy strasznie rozzłoszczony: »ll to w mieście są porządki, światła tak wiszą wysoko, Gość przechadzki nocnej żądny, Łatwo może wybić oko« Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 16.11.17, 23:53 Całus to rzecz słodka Jak i ponętna, Przy kt6rej żywiej Pulsują tętna. U wszystkich mę? żczyzn Jednakie gusta, Do ust kobiety Gdy zbliżą usta. Lubię całować, Gdy buziak głactl<.i, Panny i wdowy Jak i mężatkil Lubię calować Co' przeznaczone, Byleby tylko Nie własną żonę Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 03.12.17, 20:37 Z deszczu pod rynnę Było zawsze błoto, bo deszcz zawsze leje, Ale co się teraz na ulicach dzieje? Były stosy śniegu, gdy śniegiem sypało, Ale co się teraz z ulicami stało, A bo Magistrat Ograniczył panowanie stróża Tylko do podwórza, A na bruk i chodniki Puścił zamiatać swoje urzędniki* Prośmy o zmiłowanie A co się stało może się odstanie. Darwicz Wierszyk opublikowany w 1931 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 03.12.17, 21:33 Gdzie jest teatr, tam aktorzy, Gdzie aktorzy tam autorzy, Gdzie autorzy, w głowie wióry, A gdzie głowa różne bzdury. Gdzie magistrat tam podatki, Gdzie podatki biorą gratki, Gdzie są gratki dużo nędzy, A gdzie nędza brak pieniędzy. Gdzie jest kraj, tam są złe czasy, Gdzie złe czasy „Chore Kasy", Gdzie są „Kasy" — tam jest goło, A gdzie... „Piątka" — tam wesoło. Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 03.12.17, 22:02 EKonomja Kupił Magistrat zagranicą kasę Nowoczesną, solidną, ogromną, Jak najstarsi ludzie nie pomną. Miał mieć podobno pieniędzy masę Wieziono ją z wielkim hałasem, A tymczasem 1 w nowej nic niema I stara pustką zieje, A kto coś o tej kasie wiedział to teraz się śmieje. Darwicz Odpowiedz Link
madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 03.12.17, 23:48 L (p {ą $ t ^ 3 ę Potworna zbrodnia wyrodnej matki Żywcem ugotowała dwoje dzieci w Katowicach we wsi Gliwicach na Śląsku niemieckim Proszę posłuchać panowie i panie jakie to smutne opowiadanie Jaka na Śląsku rzecz się tam miała Jak matka swe dzieci żywcem ugotowała Wdowa Berta Haupt się zwała Dwoje dziateczek wychowała Chłopiec miał lat dwa a rok dziewczyna Jaka ich smutna była godzina Ojciec póki żył ciężko pracował Żonę swoją żywił dzieci pielęgnował A gdy już ojca mogiła zabrała Matka swych dzieci zaniedbała 1 rożne myśli snuły się jej w głowie Jak smutno żyć z dziećmi mnie biednej wdowie Gdybym ja dzieci swoich nie miała To może bym prędzej męża dostała Szatan owładnął jej nieczystą duszę 4 Za wszelką cenę pozbyć ich się muszę Jak pomyślała tak i uczyniła Żeby jak najprędzej dzieci się pozbyła Więc posłuchajcie ciekawe zdarzenie Jak matka wiodła dzieci na stracenie Bo w dzień zmartwychwstania każdy się raduje Matka swoim dzieciom straszną śmierć szykuje Bo dwa dni po świętach tak się rozmyślała By na swoich dzieciach zbrodni dokonała Pod kuchnią ogień dobrze rozpaliła I w garnki wody już nastawiła Gdy gorąca woda dobrze była To zaraz najstarsze dziecko pochwyciła A biedna dziecina żałośnie płakała Matkę swą o litość ze łzami biegała Mamusiu najdroższa dziecina wołała Matkę swą po rękach biednie całowała Co ci ja zawinien mamusiu kochana żeś tak okrutnie na mnie rozgniewana Odpowiedz Link