Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V

    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 16:41
      nieskonstatowanem pochodzeniu, przyprawia jącego konsumentów prędzej czy później o katar żołądka lub dyzenteryę. Dziś zmieniło się prawie wszystko. S. S. Rogoziński. (DOK. NA8T.). —>c@0®0§>>c Jarosław Vrchlicky. Z CYKLU „DNIE I NOCE' 1 . ni. POŁUDNIE. rzy złotym brzęku pszczół, co słodko dyszy W białej akacyi, w rozkwieconej trześni, — Jak kwiaty wonią! Jak w nich pszczoły dzwo nią! — Idę południa użyd błogiej ciszy, I słyszę jak się chórem modlą w pieśni, Duchowie pól tych zbożnych bezcieleśni, Przy złotym brzęku pszczół, co słodko dyszy. Łan aż do złota wygrzan — chlebem dyszy, Dzwonek gdzieś brzęczy, z za drzew wieś się kwien, — Jak kwiaty wonią! Jak w nich pszczoły dzwo nią! — Jaszczurka biegnie w rozżarzonej ciszy, A wielka modra mucha ciężko leci... Czuję, jak ziemia drga w słonecznej sieci, Przy złotym brzęku pszczół, co słodko dyszy
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 18:45
      W W ciemnym ostępie stoją graby mszyste W dziwacznych kształtach szeroko rozsiadłe; Górą się mroczą sklepienia gaiste, A dołem leżą zdawna pnie upadłe... Ostęp dokoła otaczają gąszcze, Że promyk słońca tu nigdy nie błyśnie ; I chyba górą brzękną leśne chrząszcze, A dołem chyba wąż się tu przeciśnie... Wałem dokoła leżą kłody mszarne Lekko owiane paproci kitkami; A mchy brunatne i zielono-czarne Porosły górą świeżemi gwiazdkami... Tu duch zaklęty boru zda się mieszka, Bo nic żywego w tym zielonym grobie; A jednak wiedzie do ostępu ścieżka, I widać czasem ktoś tu siada sobie; Bo przy pniu starym wygasłe ognisko, I stos suchego łomu leży blisko: — Więc my nie pierwsi — i jest dusza żywa, Co w tym ostępie czasami przebywa ?... Jest! I niedługo trzeba było czekać, A na tej ścieżce, którą dzik wyprawił, Pies naprzód szczeknął — lecz znać nie śmiał szczekać — A potem stary myśliwy się zjawQiiid mirum est, quocl ego non omnibus placeo? Forsitan et mihi 11011 omnes placent. Seneca, Bardzo mi pięknie wyglądał i zdarnie : Znać czy wojskowy, czy w świecie bywałv, Strzelba na plecach, pies przy nodze karnie, A wzrok poważny i poczciwie śmiały. — Zdjął czapkę z głowy i spojrzał do góry, Jak gdyby duszę tym urokiem chłodził, I wzrok myśliwca, poczciwie ponurv, Po małej chwili dziwnie się złagodził... „Cicho tu cicho!“ — rzekł po chwili sobie I dziwnie miło w tym zielonym grobie! Gdyby człek nie szedł z frasunkiem do lasu, Ha! toby w lesie użył sobie wczasu ; Bo tutaj dusznie i bardzo uroczo ! Sklepienia grabów tak się pięknie mroczą, A co za spokój! A jaki chłód wonny! Ha — to nie mszarny, to ostęp zakonn y“. I włosy ręką od czoła odczesał; I siadł na kłodzie i ognia wykrzesał, Zażegnął ogień i łomu dokładał, Zapalił lulkę i sam z sobą gadał... „Lulka i ogień, to dwie dobre rzeczy! Jest ich i więcej — nikt temu nie przeczy —- O jest — i było — i miećby je można! Lecz liszka chytra i dziwnie ostrożna; A wilk to złodziej — a niedźwiedź to zbójca; Więc trudne rzeczy —• bo gdzie taka trójca, Tam z pojedynką nie ma mądrej sprawy, Tam już łowczego trzeba i obławy, I psów dowodnych, szczwaczy i sieciowych — A gdzie to szukać dzisiaj psów gniazdowych? Same pokurcze! gniazdo psów się zwiodło; Gdzie to pogoni, co tak szczeka podło ? Gdzie to do łowów pies, co z kloca jada? Pokurcz w pokurcza paruje i zławia! Ja nim podkładam, a on się pokłada. „Ha! Popraw!“ — wołam — myślisz, że poprawiał Pokurcz kanalia, kładzie się i zławia! Myślisz, że stanął ■— a on mysz wystawia. Więc z czem to człeku iść dzisiaj do poła ? Et! tfu do licha! — głupstwo i swawola"... I długo patrzał ponuro w ognisko, Aż wzrok znienacka rzucił na mrowisko Otóż to jeszcze miła sercu rzesza; Co to nie robi? gdzie to nie pospiesza? Jakie to mądre! a jakie to zgodne! Jakie to rządne! a jakie swobodne! A zjedzże licha, panie djable sępie! Czy im co zrobisz tu w mszarnym ostępie? —- Więc też z mrowiska jest Bogu kadzidło —• A to nie mądre bydło — wiecznie bydło! I w szkodę lezie i każdy je grabi, Pastuch je sprawi — samo się nie sprawi! Anioł na niebo nawet go nie zwabi, A djabeł piekłem dorazu zabawi. Więc gdzie sokoli, gdzie rozum żurawi?,,Ot! tfu do licha! Wszystko w zęby czartu! Coś gdzieś się szczycą, że to wiek żelazny; Drogi z żelaza — a ludzie bez hartu —■ Ot! tfu do licha! nudzą mnie te błazny!Wolałbym, wolał ja po drogach błoto Niż w sercu ludzkiem — aby człowiek kował Żelazo duszy i stał w życiu cnotą, A drogi boże i prawdy zachował I znanym szlakiem jeździł po staremu, A wzorem ojców opędzał się złemu''.43 — I znowu patrzał w ognisko ponuro. A w tern coś w grabach porwało się górą: Więc powstał czujnie i patrzy i słucha, Lecz nic nie widać — wkoło puszcza głucha — „Może coś padło?" — więc po ziemi szuka I wstrząsł się nagle — ha, to trop borsuka! „Po co tam chodzisz?" — nieraz żona prawi •— „Co waść tam robisz w tym mszarnym ostępie?" Jak tu nie bywać, gdzie bursuk rad bawi? Kiedy się w duszy zatrapię, zasępię, Tylko mrok puszczy duszę rozweseli; I to ognisko gdy płomieniem strzeli, To się człek puszczy i ciszy wyżali, I coś go trąci i coś go pocieszy, I grab nareszcie stary go rozgrzeszy, I w końcu Boga w cichości pochwali.Borsuk — uczciwiec! nie kradnie, nie kłamie I całą zimę prześpi sobie w jamie. — Gdyby to człowiek mógł przespać złe losy I ze snu wówczas dopiero się zbudził, Gdy słońce szczęścia obejdzie niebiosy, Toby się nużdą złych losów nie nudPo co tam chodzisz?" — Dobrze to jejmości I gadać sobie ! bo ma dom dla siebie — Dla mnieby trzeba już —- pociechę w gości Spuścić tam z nieba — to żyłbym przy chlebiePo co tam chodzisz?" — a gdzież się podzieję?— Jak świat szeroki diabeł plewą sieje I wszystkim oczy zasypał i chłuzdy; I wszyscy mówią, że w świat płyną z wiekiem, I że tak pięknie, bo diabeł bez uzdy, Że lekko wiezie i bezpiecznie niesie; Więc gdzież staremu być w końcu i człekiem, Jak nie przed Bogiem, albo jeszcze w lesieTu pies nas zdradził — zatajonych w głogu, Pies nie miał szczekać — bo pies ma być karnym ; A więc i koniec tego monologu I prawd ukrytych w tym ostępie mszarnym...
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 19:43
      Paweł w ślepocie, choć starszy wśród rzeszy, Do miasta Damaszku sam konno się spieszy;Ja k orzeł, co chm ary tnie skrzydly c h y ź e m i,Tak leci wytępiać krzyż Pański na ziem i!A pędząc co duchu i chwili nietraci,Bo pilno mu męczyć, mordować współbraci!Na drodze tam niemo, sępieje gór czoło,I słońce się mgłami osuło wokoło,Spoglyda się łzawo na skały i pola,Jak gdyby uczuło co ludzka niedola!Aż nagle coś wrzawg skłóciło powietrze Jak kiedy rój pszczeli z pszczół rojem się zetrze, Rozpadły się górne błękity na dwoje! i jakby się w niebie rozwarły podwoje,Ten rozstęp jasnością się odział zarazem, Rubinem zapłonął, a pałał topazem!I światłość jaskrawa sióńc złotych tysiąca,Swe fale iskrzące pochyło toczącJak gdyby brylantów kroplistych kaskada,Na czoło Pawłowi z rozstępu wprost spada f I Paweł olśniony od blasku tych fali,Wraz z koniem bezsilnie na ziemię się wali „I słucha jak huczy, jak płynie mu w uszy ©los grzmiący jak trąba co z grobu nas ruszy t« Szawle I Szawle! glos z Nieba w oła,« Czemu, woła, mnie prześladujesz ?« Ciebie biorę na Apostoła,« Ty na ziemi mnie zastępujesz,« Bądź pasterzem miłej mi trzody,« Idź nawracać między narody ! »Wstał Paweł w promieniach bijących od twarzy* Przez oczy i usta jak węglem się żarzy,A patrzy jak gdyby świat ujrzał na nowo I poszedł narodom Zbawienia nieść Słowo
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 20:09
      Teraz, Wieszczu! w końcu pieśni, Niech ci ducha nic nieścieśni!Za nic urok, czary stylu!Dosyć było myśli ty lu !Dość przecijgłych z serca tonów !.......Tu przed Bogiem hołd Twój ponów!Złóż mu czule winne dzięki Za moc wzięty z Jego ręk i!Tak! O Stwórco! Jam Twa praca!Na Twą chwałę się obraca Co poprawi błędnych kiedy!Wyrwie Polskę z ciężkiej biedy!Gdy przezemnie to się stanie,Przyjm mą wdzięczność w hołdzie, Panie
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 20:16
      Mówią, że oczy to duszy zwierciadło —A ja raz takie źrenice widziałem,Z których już nigdy gniewem lub zapałem Tchnące spojrzenie na jaw nie w ypadło; Których blask zimny, jakby odbłysk lodu, Przejmował dreszczem zwątpienia i chłodu... Przecież to były wielkie, modre o czy...I gdy wieczorem błądziły po niebie Rzekłbyś, iż patrząc wciągnęły do siebie Cząstkę ciemnego lazuru przezroczy;I wtedy tylko gdy już nocy cienie Wielkie powietrza przestrzenie zaległy,Gdy sen głęboki i głuche milczenie Znużonej ziemi odpoczynku strzegły,Szeptano zcicha, iż wtedy czasami Ow blask mrożący w tych modrych źrenicach Na chwilę gasnął zatopiony łzami,Które powoli spływały po licach.Lecz te łzy chyba w przelocie widzieli Z ziemi do nieba spieszący anieli;I snać wiatr ranny zacierał ich ślady,Lub siła dumy tłumiła je stara,Gdyż nikt wzruszenia na tćj twarzy bladej, Nikt łez nie widział w źrenicach Iwara.
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 20:40
      Ubiegła wiosna — lato, jesień płynie;Z duńskich wybrzeży smutne lecą wieści,Kraj cały czeka w trwodze i boleści Eychłoź znów flota do portu zawinie?W Stokholmie krążą tłumy niespokojne, Każdemu sercu cios blizki zagraża I każdy zcicha ze zgrozą powtarza,Iż król ich wysłał na rzeź, nie na wojnę! — Wróciła flota — naprzeciw rycerzy Wybiegło miasto. Lecz jakże ich mało!Wieluż pod zimną, obcą ziemią leży,Wielu w sromotnój niewoli zostało I z żalu skona! 0 gdzież się podziały Owe dni długie zwycięztwa i chwały,Owa potęga szwedzkiego oręża?Jeden dzień straszny zgniótł wszystkie nadzieje. Dziś kraj na,próżno wszystkich sił natęża, Próżno swych dzieci krew szlachetną leje
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 20:59
      — „Bracie tyś dobry! Sam Bóg oddać może To coś uczynił dla mnie w tćj godzinie!A teraz spieszmy — czas tak prędko płyn ie... Słuchaj Iwarze!Dość długo na dworze Książęcym żyłeś, by wiedzieć, że zdawna
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 21:04
      Z ust do ust w zamku dziwna wieść obiega, iż wielkie wojsko pod Stokholmu szańce Przybyło nagle i miasto oblega.Zawarto bramy — strwożeni mieszltańce Biegli ku morzu szukając obrony W nadbrzeżnych fortach; lecz i ta zamknięta Wolności droga. Tu zbrojne okręta Przed chwilą właśnie w port słabo strzeżony Wpłynęły cicho... Znad każdej galery Długi rząd armat ku miastu się jeży ;M ilczą... lecz spokój to groźny, nieszczery, Niechaj znak błyśnie, wnet grom z nich uderzy! Od szczytu masztów flaga dobrze znana Świeci na słońcu i powiewa śmiało —Przebóg! to barwy królewicza Jana!Wczoraj ten sztandar był ojczyzny chwałą, Postrachem w roga... Dziś — tażsama ręka,Co tam go wiodła, grozić się nie lęka Królowi swemu! Któż się oprzeć zdoła?Któż przeciw księciu zechce stawić czoła?Bóg w ie !... Lud tłumnie do miasta powraca, Lecz spokojniejszy; nikt broni nie chwyta,W niejednem sercu tli radość ukryta,I mimowolnie niejeden obracaWzrok pytający tam — gdzie zponad wodySztandar książęcy wysoko przyświeca,I grożąc władcy, w poddanych roznieca Promień nadziei chwały i swobody
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 21:07
      Umilkł — lecz z oczu taką groźbą błysnął,Iż wódz niejeden struchlał przed tym wzrokiem. Król się nachylił — z powagą uścisnął Głowę Jorana.; potem chwiejnym krokiem Przeszedł komnatę i znużony, blady,Kzucił się w krzesło, drżących panów Rady Dumnóm skinieniem pożegnawszy dłoni.W yszli w milczeniu — a syn czarownicy Szedł przed wszystkimi z tryumfem w źrenicy I pocałunkiem królewskim na skroni.
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 21:23
      W głębi Miłl&ru jest wyspa zielona,Na n ićj, jak gdyby wyrosły z wód łona, Wznosi się zamek Grypsholmu — więzienie. Tu łódź rybacka wokoło zamczyska Rzadko się zjawi, gdy już nocy cienie Poczną zapadać; tu strach serce ściska,Gdyż niejednemu słyszćć się w yd ało,Jakby coś w głębi, zpod wody jęczało,I barwa murów zda się dziwnie krwawa... Tyleż bo wspomnień do tych ścian się wiąże! Tu była pierwsza siedziba Gustawa,Tu w smutnych więzach żył Finlandyi K siążę, Dziś — władca kraju! Tu pierwszą dziecinę *) Dała mu żona, tu mu wierne sługi
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 21:28
      Znaki stóp ludzkich zmiótł wiatr przed zachodem, Ogromna przestrzeń od brzegu do brzegu Równym i szklistym połyskała lodem, Gdzieniegdzie tylko lekkie szmaty śniegu Jakby łabędzia puchowemi pióry Przyćmiły, prusząc zmarznięte lazury
    • madohora Re: Wiersze i przysłowia ze starych kalendarzy V 13.10.19, 21:37
      III.Noc smutna, głucha; a księżyc nieśmiałe Zpośród chmur czarnych na ziemię spoziera I blade światło wkoło rozpościera Jak drżąca lampa w samotnym kościele.Na baszcie słychać jednostajne kroki Straży, co czuwa, gdy wszystko spoczywa. Pogasły światła i ciemność zakrywa Zamek pogrążon w sen cichy, głęboki.
Pełna wersja