balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 01.09.17, 23:30 Wolski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 10:34 W tym czasie we Włoszech działali m.in. Leonardo da Vinci, Rafael i Michał Anioł Stróż. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 10:40 Po śmierci Urszulki Kochanowski od trenu IX zaczyna powątpiewać w jej cnotę. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 10:43 Gospodyni doiła krowę i ryczała w niebogłosy. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 10:52 Andrzej Radek myślał, że nauczyciel da mu w skórę, ale było odwrotnie. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 10:55 Największym błędem Bolesława Krzywoustego było to, że podzielił swoich synów na pięć części. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 11:13 Dzięki prawom Archimedesa możemy pływać. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 11:16 Na święta kupiliśmy półtora żywego karpia. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 11:19 Konrad ściągnął szaty i powiedział : oto grzechy mego żywota. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 12:02 Nie wiem jaki wybiorę zawód, ale będę piłkarzem. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 12:04 Zakończenie jest ciekawe, główny bohater wysadza się w powietrze. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 18:26 Siedziała rumiana na ławce, I na mnie zerkała ukradkiem, I ja też, przychylny zabawce, Zerkałem, jak motyl pod kwiatkiem. Jej uśmiech, spojrzenia zalotne Tak były rozkosznie naiwne, Ze serce cieszyły samotne I myśli rodziły mi dziwne. I śnićby dni o niej i noce, Boć życie, to rzewna piosenka, To gwiazdka, co blado migoce, A ona — tak miła panienka. Wtem wstała, lecz trzpiotka, widziałem, Chusteczkę zgubiła w zajęciu, Skoczyłem, podniosłem z zapałem, By zgubę wrócić dziewczęciu. Przepraszam i zbliżam się do niej, Aż cała, jak róża spłonęła, I zgubę swą z drżącej mej dłoni W różowe paluszki ujęła. »Dziękuję«, szepnęła przyjemnie, A potem — o rodzie człowieczy! Dodała, snać śmiejąc sią ze mnie, — Ten gapa się nie zna na rzeczy ! Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 18:39 Słoń — zwierzę, które ponieważ jest opasłe i ociężałe, do żadnych debiutów nie rości pretensyi do baletu wstąpić nie chce, a połykając darowane pierniki, nie dba o resztę. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 18:56 Jeż, jakkolwiek posiada kolce, nie nadaje się wcale, a wcale do wykłuwania w zębach. Nie ma też nic wspólnego z Kolcami, pismem humorystycznem, i nawet wątpić należy, czy wie cośkolwiek o jego istnieniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 18:59 Sowa — jestto symbol mądrości, ponieważ przy blasku słonecznym zupełnie nic nie widzi: W rzeczy wistości jest sowa ptakiem bardzo mądrym; dotąd bo wiem nikt nie słyszał, aby się kiedy odezwała z jakim kolwiek głupstwem Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 19:06 Zwierzyniec — jestto ogród mieszczący w sobie powyżej przytoczone okazy. Jest on jak wszystkie inne ogrody, milczący i skromny. Jakże nie jest podobny pod tym względem do pysznych smakoszów i pieczeniarzy, którzy, pomieściwszy w swojem wnętrzu parę ostryg, raków, kurcząt i innej zwierzyny, zdaje im się, że wielkiej dokonali rzeczy, hełpią się z tego, i zadzierają nosa do góry. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 19:06 Zwierzyniec — jestto ogród mieszczący w sobie powyżej przytoczone okazy. Jest on jak wszystkie inne ogrody, milczący i skromny. Jakże nie jest podobny pod tym względem do pysznych smakoszów i pieczeniarzy, którzy, pomieściwszy w swojem wnętrzu parę ostryg, raków, kurcząt i innej zwierzyny, zdaje im się, że wielkiej dokonali rzeczy, hełpią się z tego, i zadzierają nosa do góry. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 19:30 Zona moja, mówię szczerze, To prawdziwy wzór czystości, Ciągle płócze, myje, pierze, Bez-.litości. Chciała nawet przed świętami, (Trzeba moją znać połowę) Dla czystości, mydlinami Zmyć mi głowę. Jam nie głupi, gdy obficie, W domu lali na podłogę Wodę, by . odprawić mycie, Dałem nogę Z naprzeciwka patrzę, dziwo! Sąsiad także się wymyka; Obaj wolni, więc na piwo I śledzika. . — Trzeba zalać życia smutki, Tak mi sąsiad mądrze prawi; — Lepiej przy kieliszku wTódki Śledź się trawi. By nie myślał sąsiad drogi, Zem ja też ot — byle jaki, Postawiłem... mu minogi, Dwa koniaki. Sąsiad nie.był też od tego; Przy tern śledzik był niewielki, Potem poszły czerwonego Trzy butelki. Późno było, gdy po godach, Zakończonych na parterze, Żegnaliśmy się na schodach, Długo, szczerze. Lecz hulanka, rzecz przebrzydła, Więc ją klnę aż do tej chwili; Bo mi za nią, ach, bez mydła, Głowę zmyly Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 19:34 Jędrną była, jak rzepa A i pulchną, jak lepa, Imię miała słodziutkie — Magdeczka, A choć silna, jak kowal, . Cudowny był jej owal I rumiany, jak gdyby porzeczka A żem młody był lewek, Miałem słabość "do dziewek, Zaś szczególniej na .wiejskiej Saeharze, Serce zmiękło jak z iłu, Choć ujrzałem ją z tyłu, Gdy dmuchała na żar w samowarże. Biust w gorsecie się skrywał, Warkocz z boku się kiwał, Twarz rozdęła dmuchaniem, jak banię, Ogień z twarzy aż parzył, Jak ten w rurze się żarzył, Takie państwo to tam było dmuchanie. Ja co jestem pochopny Na ten widok okropny, Zatrzymałem dech w piersi i stałem, I marzyłem jak dziecię: Gdyby taką w lat kwiecie Choć przez kwartał zwać swym ideałem ! Gdyby taką dziewoję W uściśnienie wziąść swoje, Nucąc piosnki, marzeniem ją poić, I tak długo, ach, długo, Mglistą marzeń mknąć smugą, Gdzieś, gdzieś, słodkie rozkosze podwoić! — Ach, Magdeczko, jagódko 1 Chceszli długo czy krótko Ze mną wzlatać marzeniem w przestworze ? Kiej pan nie da spokoju, Idę przecież do doju, Bo już krzyczy wokumon w oborze! Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 19:42 Koń ma ogon, krowa rogi. A kopyla wół, Więc żeby nasz pan gospodarz Zawsze zdrowy b u ł Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 19:52 Są na świecie różne cuda : Telefony, proch, Na dębinie żołądź rośnie, A na tyczkach groch ! Nie ma ptaków bez opierzeń, Nie ma słońc bez plam — Więc panowie co to szkodzi: Pijmy zdrowie dam !... Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 19:55 Lis ma dziwną naturę Lew ma grzywę także Wiewiórka umie skakać I zając a jakże.. Ale wszystkie stworzenia Można wziąść na wabia, Panowie!... w górę kielich: Niech żyje pan hrabia ! Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 20:06 Świeci słonko, świeci, Nikiej zapłacone; Alboć to ja nie parobek Wezmę se jo żonę ! Wezmę sobie żonę, Swarną, jak się patrzy, Będę leżał se na piecu, Dobze się najadszy. A jak się obudzę, Będę rozkazowa!; Jako dziedzic lub wokumon Albo i konowoł. W lecie ani w zimie Nie zdymę kożucha, A somsiedzi będą gadać : To ci pan — psia jucha Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 20:22 Gdzie gości prawda? Czy w sercu dziewoji, Gdy wiosną życia śmieje się do świata: Czy w piersiach, starca, co się jeszcze stroi I podrygując za dziewczyną lata? Czy więc w młodości, czy w starości leży? Pytał pan Jacek pana Zefiryna. Ten skromnie odrzekł: Niech mi sąsiad wierzy, Że chyba tylko w butelce węgrzyna! Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 21:45 Ignacy, który był wielkim bluźniercą, grzeszył bardzo wiele, Zachorował ciężko, przez jego hulanic na ciele. A gdy on leżał na łożu w śmiertelnej choro- bie, czuł jak lekkomyślność uszkodziła mu je- go zdrowie, gdy już usłyszał diabelskie okrzyki w swojej gorączce, I widział jak z diabłów jeden, do piekła go wziąć chce, To się pocił od strachu i wszystko przekli- nał, I przy tym sobie też wszystkie swoje grze- chy wspominał. Przeklinał On nogi swoje, które go do dziewcząt prowadziły, I ręce swoie, które innych tak często pora- niły. Przeklinał On też i usta swoje, które bluźni- ły wciąż i obrażały Pana Boga, Nie wiem, co on jeszcze przeklinał, gdy by- ła wielka jego trwoga. I tak vrzvsięgał Panu Bogu, że, o ile jemu znów da zdrowie, On od dnia tego się inaczej zachowie. Ze już grzeszyć nigdy nie będzie, A kusiciel'Stwo diahelskie będzie omijał wszędzie. Ze tylko w BQ5.':a chce wierzyć i modlić się do niego, Omijać chce piekło, i szukać wciąż niebo. I patrz, jego stan się polepszył bardzo szyb- ko, Po trzp.ch dniach on pochodził po izbie już krzepko. A nie dłużej, jak dwa tygodnie to trwało, To już z domu wychodzić mógł śmiało. Przy pierwszym wyjściu szedł on do ko- ścioła, przed ołtarzem om klęczał, Pobożnie się modlil i bardzo tam jęczał, I znowu tam płynie jego przysięga, Ze dopóki pozwoli mu jego potęga, OmHać chce piekło i szukać wciąż niebo, Tylko w Boga chce wierzyć i modlić się do niego. Doprawdy on szukał nieba wciąż, We wszystkich domach i gdziekolwiek bądź. W czynności, W dążeniu i pomyślności, Opowiadać chcę teraz tu jego czynności. O chorych i ubogich się on wywiadywał, We własnym domu litościwie nimi się opie- kował. A gdy wyzdrowieli pod miłosierną opieką jego, .Niewdzięcznie się pokazali i okradali Igna- cego. Ubodzy, których on wspomógł w ich nędze Wyśmiewali się z niego i oczerniali go wszędzie. Tak za swoje pieniądze on użył niesłuszną krzywdą, A droga do nieba, została jednak mu nie- dościgłą. Przebywał w kościele Ignacy czę"to, W gospodarstwie jego, przewrotnie szło wszystko. Tak uznał. że gdyby on dalej prowadził ta- kie działanie, Nareszcie do życia mu nic nie zostanie. Zasmucony bardzo, że chociaż bez grzechu, Zamiast niebo osiągnąć, on użył wyśmiechu, Na dwór on wyszedł do wolnej przyrody, Na rozrywkę pooglądać sobie piękne ogro- dy. Niedaleko ogrodu tam. on spostrzegł dziew- czynkę, Skromnie ubraną, lecz bardzo piękną, Piosenki wesoło śpiewając, się ciesząc, W pełnej wesołości się do domu spiesząc. ..Któżeś ty jest, kochana dziewczynko?" -- tak się pytał Ignacy. "Jestem wesołą dziewczynką!" Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 21:50 WICEK I ICEK Wicek i !cek, dobrymi byli kolegami, Przez wioskę pochodzili obaj, często wie- czorami. Lepszych przyj acie li się nigdzie nie widzia- ło, Ponieważ obu znalem, oświadczyć mogę śmiało, Ze Wicek od wieku już szóstego, Nie miał już rodziców, ani też żadnego Z krewnych, i z powodu tego gmina Go wychować była też powinna. Lecz takie wychowanie, jak to było daw- niej, Po dłuższym czasie dopiero się wy jawni, Ze - zaniedbany został, Do szkoły żaden go nie posłał, I nie nauczył się niczego, Tym trudniej było to dla niego. Tak o religii też wiele on nie wiedział, I gdy przypadkowo, któryś raz powiedział, Ze Pan Jezus ukrzyżowany został Przez Zydów i do nieba powstał, I gdy słyszał o tym Wicek, Powiedział sobie, hej, kolego Icek, Teraz koniec już na stale, . I już nic o tobie, wiedzieć nie chcę wcale. A gdy wieczorem zaś się zeszli, I spotkali się na ulicy we wsi, To powiedział Wicek: "Słuchaj jeno Icek: Już mi ty pod oczy nie wchoć dalej", I w tym już po mordzie, on go pięścią wali. "A za co mnie ty bijesz?" - zapytal się Icek, "Boś zabił Pana Boga!" - na to jemu Wi- cek. "Ale słuchaj, Wicku, dyć to inni byli, Bo temu blisko li tysięcy lat, tośmy jeszcze nieżyli!" "CD mnie to obchodzi" - Wcek odpowie- dział, "Kiedy ja dopiero wczoraj o tym się dowiedziaI. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 21:56 "CZy kolego ciebie, ktoś uderzył w głowę? Albo czy wypadek nieszczęśliwy miałeś?" "Powiedz mi ty jednem słowem CZy za bozna mnie ty trzymać chciałeś?' "Ale gdzie tam, ja się tylko pytam! Ponie- waż Na barkach i na plecach pełno trocin masz. r tuż ja myślał, kiedy trocin tyle masz na tobie, Ze na pewno dziurę ty masz w głowie!" Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.01.18, 21:57 "CZy kolego ciebie, ktoś uderzył w głowę? Albo czy wypadek nieszczęśliwy miałeś?" "Powiedz mi ty jednem słowem CZy za bozna mnie ty trzymać chciałeś?' "Ale gdzie tam, ja się tylko pytam! Ponie- waż Na barkach i na plecach pełno trocin masz. r tuż ja myślał, kiedy trocin tyle masz na tobie, Ze na pewno dziurę ty masz w głowie!" Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 18:49 Trzecioklasista Jasio przeczytał po raz osiemnasty bajkę o Czerwonym Kapturku, ale nadal nie przypominała ona filmu pod tym samym tytułem, który znalazł w laptopie ojca. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 18:49 Trzecioklasista Jasio przeczytał po raz osiemnasty bajkę o Czerwonym Kapturku, ale nadal nie przypominała ona filmu pod tym samym tytułem, który znalazł w laptopie ojca. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 19:50 - na Kopciuszka - budzisz się w jednym bucie; Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 19:58 - na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci; Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 19:58 - na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 19:59 Przebudzenia po upojeniu alkoholowym: - na Kopciuszka - budzisz się w jednym bucie; - na Rejtana - budzisz się pod drzwiami z rozdartą koszulą; - na Królewnę Śnieżkę - budzisz się i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facetów; - na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci; - na Krzysztofa Kolumba - budzisz się i nie wiesz, gdzie jesteś; - na Śpiącą Królewnę - budzisz się i czujesz, że ktoś cię całuje, otwierasz oczy i widzisz, że pies ci mordę liże. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 20:04 Jeśli drogę przebiegnie ci czarna babcia, czarna wnuczka, czarny Mruczek, czarna Kicia, czarna kurka, czarna gąska, czarny bociek, czarna żabka, a na ostatku kawka, też czarna, to znaczy, że dziadek zamiast rzepki wyciągnął kabel wysokiego napięcia. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 20:53 Królewna Śnieżka spotyka w lesie 3 krasnoludków. - Kim jesteście? - Siedmioma krasnoludkami! - Ale przecież... - Wiemy, wiemy... Mamy przejściowe problemy kadrowe. - Co z resztą? - Siedzą w Londynie pod zmywakiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 21:08 Spotyka Czerwony Kapturek w lesie wilka i wilk mówi: - Podaj mi adres babci, to Cię pocałuję tam gdzie jeszcze nikt Cię nie pocałował! Czerwony Kapturek odpowiada: - No to chyba w koszyczek... Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 12:08 Melchior Wańkowicz opisał bitwę o kasyno, zwane "MONTE". Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 12:11 Całymi dniami pił po nocach. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 12:16 Na końcu wsi palił się pożar. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 12:18 Rak jest stawonogiem bo trzyma nogi w stawach. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 12:36 Adam i Ewa zgrzeszyli w raju, bo obydwoje byli w strojach topless, co ich bardzo podniecało. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 13:25 Na łące leża Zosia, a przez jej środek płynął strumyk. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 13:27 Mimo wysiłków służby drogowej mżawka nie ustała. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 17:51 Chłop powoli bronował, a kamienie wchodziły mu w zęby. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 21:38 Zarówno Hugo jak i Kołątaj domagali się reform. Odpowiedz Link
balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 02.09.17, 21:40 Recydywista to taki człowiek, który z przyjemnością wraca do więzienia. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:02 Biznesmen zakochał się w wampirzycy. Pobrali się. Żyli długo i szczęśliwie. Dorobili się gromadki dzieci. Wszystkie pracują w skarbówce. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:03 Przychodzi facet do biura pośrednictwa pracy: - Macie coś dla mnie? Jestem księgowym... - Jest posada głównego księgowego w firmie deweloperskiej, wymagane wyższe wykształcenie, perfekt angielski, min. 5 lat doświadczenia. - Hm... A coś prostszego? - Jest państwowy instytut, stanowisko referenta księgowego, 2 lata doświadczenia. - No niestety, a coś jeszcze prostszego? - O, tu mam coś dla zupełnych idiotów: Ministerstwo Finansów, Departament Podatków Pośrednich, Sekcja VAT. Odpowiedz Link