Anegdoty, dowcipy i coś więcej

    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:03
      Komendant Straży Pożarnej przychodzi do dyżurki, zapala papierosa i robi sobie kawę. Następnie zwraca się do strażaków:
      - Chłopy, caaaałkiem powoli się zbieramy. Urząd Skarbowy się pali...
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 21:15
        A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę
        złażąc ze Śpiącej Królewny.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 21:23
        Przyjeżdża na stacje benzynowa krasnoludek swoim malutkim samochodzikiem i mówi:
        - Poproszę dwie kropelki benzyny.
        A na to sprzedawca:
        - I co, może jeszcze pierdnąć w oponki.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 21:24
        Przychodzi krasnoludek do apteki i mówi:
        - Poproszę tabletkę na żołądek.
        - Zapakować?
        - Nie poturlam.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 21:25
        Przychodzi krasnoludek do apteki i mówi:
        - Poproszę tabletkę na żołądek.
        - Zapakować?
        - Nie poturlam.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 21:27
        Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszla wilk rzucił się na nią.... i ją zgwałcił. Spodobało mu się, to ją zgwałcił jeszcze raz, i jeszcze raz.
        Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:
        - Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na aids?
        - Pewnie, że mam!
        - No to możesz je podrzeć..
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 22:40
        Małgosia mówi do Jasia:
        - Wczoraj widziałam w lesie krasnoludka, który stał na głowie i pił kozie mleko. Nie wydaje ci się to dziwne?
        - To rzeczywiście dziwne, bo niby skąd w lesie wzięło się kozie mleko?...
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 22:50
        Zaczaił się wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszła wilk rzucił się na nią. Zaczęła się kotłowanina. Wilk połamał jej rower, zniszczył koszyk. Wtem z krzaków wyszedł niedźwiedź.
        - Te wilk. Co ty robisz?
        Wilk się przestraszył, zaczął wymyślać jakieś wymijające odpowiedzi.
        - Natychmiast poskładaj wszystko do kupy, pospawaj rower i puść kapturka - rozkazał niedźwiedź.
        Wilk chcąc, niechcąc zrobił co mu niedźwiedź kazał. Na drugi dzień sytuacja się powtórzyła. Znowu wilk napadł na kapturka, połamał jej rower itd. I znowu pojawił się niedźwiedź, kazał wilkowi zrobić porządek, pospawać rower i puścić kapturka. Na trzeci dzień wilk sobie myśli. Jak się zaczaję to znowu pojawi się ten przygłupi niedźwiedź. Pójdę od razu do babci, zjem ją i tam zaczekam na kapturka. Tak też uczynił. Kapturek zajechał(a) pod domek babci i weszła do środka. Patrzy i mówi:
        - Babciu dlaczego masz takie duże, czerwone oczy ?
        - A jakie mam mieć po dwóch dniach spawania bez okularów ochronnych?
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 23:40
        Obóz harcerski. Noc. Słychać płacz. Wpada do sali drużynowy.
        - Co się dzieje?!
        - Druh Roman płacze i płacze.
        - Czemu?
        - Mówi, że zawsze przed snem dostaje czekoladę...
        - Ch*j mu du*ę, a nie czekoladę!
        - Próbowaliśmy, ale płacze dalej...
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 23:48
        Wowa grozi mamie:
        - Ach tak, ty nie chcesz kupić mi czekoladowych cukierków?! Dobra, to ja ciebie przy wszystkich będę nazywać babcią!
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 23:55
        Facet wynalazł młotki dla leworęcznych. NIestety nie spredawały się zbyt dobrze, bo na rynku nie było gwoździ dla leworęcznych.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.01.18, 23:57
        Wspomnienia Taternika:
        "Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry pojechaliśmy w rejon Morskiego Oka.
        Dotarliśmy pod ścianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić". Towarzystwo nie namyślało się długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji - instruktora..."
        I tutaj następuje wersja GOPR-owców:
        "Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 17.01.18, 00:10
        Pewien przewodnik w Górach Skalistych w USA miał bardzo złą sławę. Co zabierał jakąś grupę turystów na wyprawę, zawsze ktoś ginął. Ww końcu zainteresowała się tym policja. W śledztwie wyszło na jaw, że zły przewodnik jest patologicznym mordercą. Sąd orzekł karę śmierci. W dniu wykonania wyroku posadzono go na krześle elektrycznym. Włączono prąd, ale po dziesięciu minutach okazało się, że delikwent wciąż żyje i z tajemniczym uśmiechem stwierdza:
        - Przecież wszyscy wiedzą, że jestem złym przewodnikiem.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 17.01.18, 00:11
        - Ale jak to, panie władzo, tu nie ma skrętu w prawo?
        - Jest, tylko płatny
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 17.01.18, 00:13
        Policjant po wypadku, do kierowcy auta, który walnął w drzewio i siedzi nieruchomo jak posąg, ale żyje:
        - No widzi pan! Jak to dobrze, że zapiął pan pasy! Siedzi sobie pan tutaj nienaruszony, a pana żona - nie zapięła i teraz leży tam w poharatana w krzakach z ch*jem w zębach...
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 17.01.18, 00:14
        Dwóch kolegów jechało samochodem. Gdy przejechali skrzyżowanie na czerwonym świetle, ten siedzący na fotelu dla pasażera, myśląc, że kolega po prostu tego nie zauważył, w ogóle nie zareagował. Jednak gdy zdążyło się to po raz drugi, pasażer zaniepokojony spytał:
        - Czemu przejeżdżasz na czerwonym?
        - Spokojnie, mój szwagier zawsze tak robi i nic mu się jeszcze nie stało.
        Jadą dalej. Kiedy podjechali do następnego skrzyżowania podczas gdy świeciło się zielone światło, kierowca niespodziewanie się zatrzymał. Zdziwiony kolega pyta:
        - Dlaczego się zatrzymujesz, przecież mamy zielone?!
        - A jak szwagier będzie jechał?!
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 17.01.18, 22:09
        - Samochód nie posiada tablicy rejestracyjnej, oświetlenie niesprawne, niezapięte pasy, w ręku napoczęta puszka piwa...
        - Do jutra, stary!
        - Słucham?!
        - Moment, panie władzo, przez telefon rozmawiam.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 00:28
        Policjant po wypadku, do kierowcy auta, który walnął w drzewio i siedzi nieruchomo jak posąg, ale żyje:
        - No widzi pan! Jak to dobrze, że zapiął pan pasy! Siedzi sobie pan tutaj nienaruszony, a pana żona - nie zapięła i teraz leży tam w poharatana w krzakach z ch*jem w zębach...
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 00:29
        Dwóch kolegów jechało samochodem. Gdy przejechali skrzyżowanie na czerwonym świetle, ten siedzący na fotelu dla pasażera, myśląc, że kolega po prostu tego nie zauważył, w ogóle nie zareagował. Jednak gdy zdążyło się to po raz drugi, pasażer zaniepokojony spytał:
        - Czemu przejeżdżasz na czerwonym?
        - Spokojnie, mój szwagier zawsze tak robi i nic mu się jeszcze nie stało.
        Jadą dalej. Kiedy podjechali do następnego skrzyżowania podczas gdy świeciło się zielone światło, kierowca niespodziewanie się zatrzymał. Zdziwiony kolega pyta:
        - Dlaczego się zatrzymujesz, przecież mamy zielone?!
        - A jak szwagier będzie jechał?!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:05
      - Jeśli jesteś taka sławna, to czemu zawsze na koncercie sala jest w połowie pusta?
      - Jaka pusta?! Sprzedaje się dwa razy więcej biletów niż miejsc!
      - No, ale twoje płyty się nie sprzedają...
      - Jak nie? Mam dwie złote płyty i trzy platynowe... co z ciebie za fan, że tego nie wiesz?!
      - Ja nie fan, ja ze skarbówki.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:06
      Ubóstwo jest zaraźliwe. Najłatwiej je złapać w Urzędzie Skarbowym.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:09
      Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
      - Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
      A on:
      - Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
      - No i co z tego?!
      - No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:11
      PRAWA KOŁODKI
      1. Obywatel żyje po to, aby płacić podatki.
      2. Prawo nie działa wstecz - z wyjątkiem prawa podatkowego.
      3. Prawo podatkowe to zbiór pomyłek.
      4. Państwo najlepiej wie, na co wydać pieniądze obywatela.
      5. Stawki podatkowe powinny być mniejsze, ale muszą być większe.
      6. Kto korzysta z dobrodziejstw ustawy podatkowej - grzeszy. (Nie dotyczy Urzędu Skarbowego i pracowników Ministerstwa Finansów).
      7. Nie trzeba rewaloryzować wysokości progów podatkowych - przecież nie ma inflacji.
      8. Przekazuj darowizny tylko najbardziej potrzebującym: pracownikom Urzędów Skarbowych.
      9. Pakiet "Polska 2000" jest dobry, przez co niemożliwy do realizacji.
      10. W roku 2001 znieść całkowicie podatek dochodowy, wprowadzając w to miejsce VAT w wysokości 200 procent.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:11
      Albert Einstein poprosił kiedyś swego asystenta o pomoc w wypełnieniu deklaracji podatkowej, mówiąc:
      - To jest zbyt skomplikowane dla fizyka. Do tego trzeba być filozofem!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:14
      Zakład Ubezpieczeń Społecznych ostrzega: prowadzenie zdrowego trybu życia grozi wieloletnią wegetacją za groszową emeryturę!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:51
      Przychodzi uniżony petent do zapracowanej urzędniczki w ZUSie:
      - Dzień dobry szanownej Pani! Jak się Pani miewa?
      - Ciężko. Jakoś mi się nie układa - żali się urzędniczka klikając po raz kolejny "rozdaj" w pasjansie
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:53
      ZUS - Złodzieje U Steru
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:56
      Co to jest ZUS?
      - Zakład Utylizacji Szmalu
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 20:57
      ZUS z pewnością jest organizacją przestępczą, ale nie można nazwać jej zorganizowaną.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 21:47
      Byłem dziś w ZUS-ie
      O, Jezusie!
      Pół dnia tam byłem.
      Cud, że przeżyłem.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 21:48
      - A tutaj, o, w słowie "składkę"
      Ogonek wyszedł poza kratkę.
      Mamy komputer (mądra maszyna),
      Tego ogonka nie przetrzyma.
      Był tu przedwczoraj taki klient,
      Wstawił ogonek, a za chwilę
      Komputer wysiadł
      I do dzisiaj
      Znaleźć nie można trzech milionów.
      I komu to potrzebne, komu?

      Więc wypisuję jeszcze raz.
      Nic się nie stało. Ja mam czas.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 21:48
      - Lecz kiedy byłem tu poprzednio
      Wisiała kartka, tam, przede mną,
      że wypadkowy po staremu
      a teraz zmiana, no i czemu?
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 00:30
        Baca był świadkiem wypadku samochodowego. Przesłuchuje go policjant:
        - Baco jak to było?
        Na to baca:
        - Panocku widzicie to drzewo?
        - Widzę.
        - A oni nie widzieli..
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 18:53
        Facebook powinien wprowadzić limit zmian statusu związku. Po 3 zmianach automatycznie na stały powinien być włączony "niestabilny".
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 18:55
        Sysadmin uważał się za boga sieci. Potem przyszedł do pracy elektryk.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 18:55
        Sysadmin uważał się za boga sieci. Potem przyszedł do pracy elektryk.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 18:56
        Zeus też był elektrykiem.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 18:58
        Policja zrobiła obławę.
        Zamknęli dla ruchu jedną ulicę i przesłuchiwali przechodniów.
        - Pana zawód!
        - Księgowy....
        - Następny!
        - Krawcowa...
        - Następny!
        - A ja... chodzę tak sobie od latarni do latarni...
        - Pisz! Elektryk!
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:16
        Firma poszukuje młodej sekretarki z umiejętnością pracy na komputerze... stole, krześle i wszędzie, gdzie nadarzy się okazja.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:24
        Sekretarka do szefa:
        - Nie chciałabym naciskać, ale jak nie dostanę podwyżki, to będę zmuszona opublikować pamiętniki.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:27
        Dyrektor dzwoni do żony:
        – Kochanie, przyjedź, będziemy uprawiać seks u mnie w gabinecie!
        – No co ty, najdroższy, przecież ty masz tam sekretarkę!
        – A mogę?!
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:29
        Sekretarka wchodzi do gabinetu:
        - Panie dyrektorze, wiosna przyszła!
        - Niech wejdzie!
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:31
        Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę? - Posłuchaj! Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby tego nikt nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia. Może nawet będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Pomyślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały, - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
        - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się, - bo była to najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
        - Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura?
        - Właściwie to nie - stwierdziłem.
        - No to chodźmy do mnie - zaproponowała.
        U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała:
        - Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?
        - Jasne - zgodziłem się bez wahania.
        Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła. niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali "Sto lat", a ja, kurwa, siedziałem na kanapie. w samych skarpetkach
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:33
        Sekretarka do nowego szefa:
        - Chciałabym poinformować pana, że z poprzednim dyrektorem miałam doskonałe stosunki, dopóki nie postrzeliła go żona.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:37
        Czym się różni dobra sekretarka, od super sekretarki:
        - Dobra sekretarka mówi: - Dzień dobry dyrektorze!
        - Super: - Już rano, dyrektorze!
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:40
        Po tańcu chłopak dziękuje swojej partnerce:
        - Dziękuję za taniec. Świetnie się bawiłem!
        - Ale ja tak kiepsko tańczę... - kryguje się zarumienione dziewczę.
        - Ale za to jak śmiesznie!
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:40
        Po tańcu chłopak dziękuje swojej partnerce:
        - Dziękuję za taniec. Świetnie się bawiłem!
        - Ale ja tak kiepsko tańczę... - kryguje się zarumienione dziewczę.
        - Ale za to jak śmiesznie!
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:47
        Blondynka do partnera przytulającego się w tańcu:
        - Chyba niedługo umrzesz...
        - Co za pomysł?! Czemu tak myślisz?
        - Czuję twój koniec....
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:49
        Porucznik Rżewski ubierając się na bal wkłada do prawej kieszeni spodni banana.
        - Na co wam banan w spodniach, poruczniku ? - pytają go.
        - Ot, cóż... zatańczę z jakąś damą, ona przylgnie do mnie, poczuje banana i przesunie się tak by przytulić się z drugiej strony.... A tu będziemy już na nią czekali!!!
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:53
        Zatłoczona dyskoteka, wolna piosenka, nastrojowe światła. Rozmawiają dwie osoby:
        - Wspaniale tańczysz.
        - Ty też.
        - Wspaniale obejmujesz.
        - Ty też.
        - Wspaniale całujesz.
        - Ty też.
        - Mam na imię Darek.
        - O Boże! Ja też.
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 19:56
        W bibliotece:
        - Czy mogę pożyczyć książkę pt. „Jak zostać milionerem”
        - oczywiście. Proszę.
        - Dziękuję. Chwileczkę, ale ona ma tylko połowę stron!
        - O co panu chodzi? Nie wystarczy panu pół miliona?
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 20:00
        Do księgarni wchodzi kobieta w żałobie, trzymając w ręku książkę „Grzyby wokół nas“. Księgarz ściska jej rękę:
        - Szczere wyrazy współczucia, wydawnictwo już poprawiło te błędy!
      • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 18.01.18, 20:00
        Do księgarni wchodzi kobieta w żałobie, trzymając w ręku książkę „Grzyby wokół nas“. Księgarz ściska jej rękę:
        - Szczere wyrazy współczucia, wydawnictwo już poprawiło te błędy!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 21:49
      Po wypełnieniu sześciokrotnym
      postanowiłem być bezrobotnym.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 22:01
      - Wiesz, w Walentynki zrobiono w naszej firmie ankietę i okazało się, że jestem najbardziej pożądanym facetem w robocie.
      - No to powinieneś się cieszyć!
      - Ni cholery, u nas pracują sami mężczyźni...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 22:03
      - Jak single nazywają Walentynki?
      - Dzień Niepodległości.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 22:04
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/aQ6BoJs8sdy06pSi4X.jpg
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 22:10
      Minęły czasy, kiedy kobiety gotowały, jak ich matki. Teraz kobiety piją, jak ich ojcowie.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 22:11
      Zima jest jak kobieta: pięknie wygląda na zdjęciach, ale w rzeczywistości wkurza już od samego rana.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 22:13
      Słyszałem w radiu, że jutro ma być 2 razy zimniej niż dzisiaj. Nie mogę się już doczekać, co z tego wyniknie. Dziś jest 0 stopni...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 22:14
      Wysoko w powietrzu spotykają się dwa płatki śniegu. Pierwszy pyta:
      - Gdzie lecisz?
      - Lecę w Tatry, na skocznię narciarską.
      - A ja na autostradę, zrobię jakiś karambol samochodowy!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 13.09.17, 22:15
      - Kto to jest prawdziwy narciarz?
      - Człowiek, którego stać na luksus połamania nóg w bardzo znanej miejscowości górskiej, przy pomocy bajecznie drogiego sprzętu.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.09.17, 18:44
      80-letni dziadek przyszedł do kardiologa. Po skończonym badaniu:
      - Cóż - powiedział lekarz. - Ma pan poważne szmery w sercu. Pali pan?
      - Nie.
      - Pije pan alkohol?
      - Nie.
      - Prowadzi pan życie seksualne?
      - Tak!
      - Myślę, że przez te szmery w sercu będzie pan musiał zrezygnować z jego połowy.
      Zdumiony dziadek pyta:
      - Ale z której połowy... Patrzenia czy myślenia?
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 14.09.17, 18:46
      Procesja pogrzebowa zmierza powoli, bardzo powoli w stronę cmentarza.
      Nic dziwnego, bo średnia wieku w pochodzie waha się między 80 a 90 lat. Staruszki z trudem stąpają po błotnistej alejce, chwieją się na silnym wietrze, szlochają w chusteczki. Nagle, na zakręcie z trumny spada jedna wiązanka. Wandzia schyla się, żeby ją podnieść. Nie jest jej łatwo, bo ma sztywne kolano. Gdy w końcu udaje jej się podnieść niesforną wiązankę, Jadzia wykrzykuje ze zgrozą:
      - Moja droga Stefciu, coś Ty narobiła?! Złapałaś bukiet!
Pełna wersja