Anegdoty, dowcipy i coś więcej

    • balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 23.11.17, 17:54
      Alojz skończył robota ale nie chciało mu się dźwigać łopaty, więc zostawił ją na podszybiu a na łopacie napisał kartka:
      Franek weź moja łopata bo żech jom zapomnioł
      Następnego dnia zjeżdża na dół, łopata dalej stoi a przy ni napis
      Alojz niy gorsz się ale jo żech ty łopaty niy widzioł
    • balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 23.11.17, 17:55
      W korporacji menadżer projektu do zebranych pracowników:
      Zrobimy burzę mózgów
      A na czym to polega?
      Po prostu mówicie pierwsze rzeczy jakie przyjdą wam do głowy
      Spadaj!
    • balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 23.11.17, 17:57
      jany baca wpada w przepaść
      Panie Boże już nigdy nie będę pił, pozwól mi tylko spaść na coś miękkiego – modli się z przerażeniemBudzi się w stogu siana, przeciąga i mówi:
      Ale po pijaku człowiek głupoty gada!
    • balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 23.11.17, 17:58
      Sędzia pyta świadka:
      Widział pan, jak obcy człowiek uderzył pańską teściową. Dlaczego pan nie ruszył z pomocą
      Ależ wysoki sądzie? We dwóch bić starszą kobietę?
    • balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 23.11.17, 18:05
      Rozmawiają dwie dziewczyny:
      Janek mnie rzucił – mówi pierwsza
      Co się stało? - pyta druga
      Jemu chodziło tylko o seks. A ja powiedziałam, że chcę z tym poczekać do ślubu
      I co? W ogóle się nie odzywa?
      Nie...no czasem dzwoni żeby zapytać czy jestem już po ślubie
    • balzack Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 23.11.17, 18:06
      Rozmawia dwóch kolegów:
      Słyszałem, że w sprzedaży są takie szkła przez które wszystko wydaję się piękniejsze. Nawet własna żona
      Znam je od lat. Są dobre. Tylko trzeba je stale napełniać
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:22
      - Pani, gdzie się podział nasz uroczy porucznik Pawłow.
      - Zrezygnowałam z jego służby - odpowiedziała caryca Katarzyna.
      - Czemuż to?
      - Cóż, był bardzo miły, ale miał dość nieprzyjemny śmiech - rzekła imperatorka.
      - Ciekawe, że nikt ze służby tego nie spostrzegł Pani.
      - No, oczywiście, że nie. Jeszcze tego brakowało, żeby służba widziała jak się rozbieram.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:25
      Młody kniaź Patiomkin przy winie, opowiada przyjaciołom, jak on to chodził w nocy do Katarzyny Alieksiejewny:
      - Znaczy, wiecie kochani, wchodziłem zawsze tajemnym przejściem od strony ogrodu zimowego, wchodzę do sypialni, i nie czekając wsuwam delikatnie rękę pod fałdy jej sukni.
      - No, mówże dalej, nuże! Co czułeś?
      - Hmm... Cóż moi drodzy, czy kiedyś karmiliście konia z ręki?
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:27
      Katarzyna Alieksiejewna nie może zasnąć męczona przez gorące myśli, Stanisław August leżąc obok rozmyśla o sensie życia. Katarzyna nie wytrzymuje, zrywa się z łoża i dzbanem zaczyna walić w zegar.
      - Co robisz Pani? - ze zdumieniem woła Stanisław
      - Jak to co? Chcę by chociaż jedna rzecz w tym pokoju stała!!!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:28
      Porucznik Rżewski jadąc z rozkazami specjalnymi, zatrzymał się w pewnej wiosce. Po kolacji, poszedł do stajni podrzucić siana swojej kobyłce i tam natnął się na córkę gospodarza, która też przypadkiem wyszła jakby tym samym celu. Widząc odwróconą tyłem zgiętą w pół młodą, słusznych rozmiarów kobietę, która nabierała owsa do miarki, mało nie zarżał. Podszedł, zadarł sukienkę i wprawnym ruchem wszedł na całą długość.
      - Blad!... wyszeptał.
      - Co się stało poruczniku?
      - Toż ona luźniejsza, niż u mojej kobyłki!
      - Bo waszej kobyłki jeszcze nasz ogier nie zaskoczył - wesoło odparła kobieta, nagarniając dalej owies.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:30
      Rżewski i Wasiljew jechali konno na obchód garnizonu. Wasiljew był
      skacowany, więc wyciągnął z torby butelkę staropolskiej wódki:
      - Poruczniku Rżewski! Jebniemy "siwuchę"?!
      Rżewski nie odwracając głowy:
      - Nieee... Ja już gniadą dzisiaj jebał
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:34
      Rżewski tańczy na balu z 17-letnią Olgą Iwanowną:
      - A skądże u panienki takie białe i gładkie rączki?
      - Bo ja noszę zawsze białe rękawiczki.
      - A to panienka, za przeproszeniem, farmazony jakieś opowiada, bo ja od dwudziestu lat noszę białe kalesony, a dupa czerwona i pryszczata.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:36
      - Poruczniku, tak nie wolno! Kobietę należy najpierw zdobyć...
      - Uuuuurraaaa - krzyknął Rżewski, złapał członka w dłoń i rzucił się na nagą Nataszę.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:37
      Natasza Rostowa podchodzi na balu do Rżewskiego.
      - Poruczniku, zapomniałam swego nowego kapelusza. Czy pójdzie pan ze mną do pokoju? Albowiem kapelusz leży na szafie. Najpierw więc mnie pan podniesie za biodra, a później opuści. A jak się nie uda: to znów podniesie i opuści.
      - Ech ta dzisiejsza młodzież... - westchnął Rżewski. - A nie lepiej normalnie? Na łóżku?
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:38
      Tańczy Rżewski z Nataszą, w pewnym momencie mówi:
      - Ale u was szyja.....
      - Całe ciało mam takie! - odpowiada kokieteryjnie Natasza.
      - To się myć trzeba...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:40
      W pułku zrobili konkurs - kto ile razy zadowoli kobietę w ciągu nocy.
      - Pięć - mówi major Rublow.
      - Na pewno pan nie pali...?
      - Oczywiście.
      - Siedem - mówi kapitan Kozakow.
      - Na pewno pan nie pali, nie pije...?
      - Oczywiście.
      - Piętnaście - oświadcza porucznik Rżewski.
      - Oooo... pewnie pan nie pali?
      - Palę.
      - Nie pije?
      - Piję.
      - To jakże to tak piętnaście razy w noc?
      - Co ja mogę powiedzieć... Po prostu lubię tę robotę.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:54
      - Doktorze, po raz ostatni mówię, że to wstążka z gorsetu Natalii Rostowej, który rozwiązywałem bez użycia rąk, a nie tasiemiec!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:56
      "Biali" wzięli do niewoli Czapajewa i Pietkę. Codziennie pytali Czapajewa o tajemnice wojskowe, wracał do celi strasznie pobity. Po tygodniu zaczął uderzać głową w ścianę.
      - Towarzyszu dowódco, przestańcie - prosi Pietka - nie wystarczą ciosy "białych"?
      - Ech, Pietka, nie rozumiesz... Ta cholerna skleroza!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:56
      W muzeum Rewolucji przewodnik demonstruje szkielet Czapajewa.
      - A ten mały szkielecik obok, to kto? - pyta turysta.
      - To Czapajew w dzieciństwie...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:57
      - Kto wczoraj pił? - spytał Czapajew drużynę wyprężoną na placu apelowym.
      Milczenie.
      - Kto pił, pytam?!
      - Ja - przyznał się Pietka po dłuższej chwili.
      - Dobrze. Drużyna do musztry przystąp! A ty Pietka chodź, wypijemy klina...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 21:58
      Pietka otrzymał mieszkanie w Moskwie i zaprosił na ,,parapetówkę" Czapajewa.
      - Dojedziecie 215 autobusem - tłumaczy.
      O umówionej godzinie jednak Czapajew nie przychodzi. Mija następna i następna. Wreszcie Pietka po długich poszukiwaniach znajduje dowódcę na jednym z przystanków.
      - 105, 106... - ponuro liczy Czapajew.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 22:00
      - Nie przyjęli mnie na uniwersytet, towarzyszu dowódco. - żali się Pietka. - Zapytali, kto to Cezar. Powiedziałem im, że koń z piątego szwadronu...
      - To nie twoja wina, Pietka - pociesza go Czapajew. - Gdy ciebie nie było, ja go do siódmego przeniosłem...
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 22:01
      - Towarzyszu dowódco, otrzymaliśmy rozkaz, żeby zmniejszyć aparat...
      - No cóż Pietka, aparat zmniejsz, ale wężownicę zostaw!
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 22:06
      Młoda dziewczyna załatwia wizę w konsulacie. Urzędnik wypełniając formularz pyta:
      - Kolor włosów?
      - Rudy.
      - Płeć?
      (Zarumieniona panienka nieśmiało):
      - No, też ruda.
    • madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 27.11.17, 22:08
      - Muszę powiedzieć, że moja żona jest wspaniała! - oświadcza Rozenbaum, na przyjęciu urodzinowym małżonki.
      Matka odciąga go na bok i mówi:
      - Jak mogłeś powiedzieć, że ta twoja ruda, wredna wiedźma jest wspaniała?
      - Ależ mamusiu, ja nie powiedziałem, że jest wspaniała. Ja powiedziałem, że muszę tak powiedzieć.
Pełna wersja