madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 10:48 - Jak rozpoznać, że na rowerze jedzie wokalista - Ma reflektor skierowany na siebie zamiast na drogę Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 10:48 - Co robi elektryk zapinając pasek u spdni? - Zamyka obwód Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 10:52 Hanna Gronkiewicz - Walc potrafi poprawnie wymówić “r” ale tylko wtedy gdy mówi Chuck Norris Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 10:54 Panie w dziekanacie zawsze mówią “Dzień Dobry” Chuckowi Norrisowi. Zawsze! Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 10:56 Wystarczy, że Chuck Norris spojrzy na równanie matematyczne a X sam się ujawnia Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:00 Dziewczyny Chucka Norrisa nie muszą udawać orgazmu Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:01 Tylko Chuck Norris może podnieść szafę w której jest zamknięty Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:02 Żona do mężą: - Nie sądzisz, że ten kapelusz mnie odmładza? - Robi co może Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:11 Mama do syna: - Co to był za chłopiec, z którym szedłeś do szkoły - Kolega. Syn generała.... - O, z niego mógłbyś brać przykład. Taki mały a już syn generała! Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:13 Pijany mąż wraca do domu: - Ty pijaku! Nie mam już na ciebie słów! - Książek nie czytasz, to i słownictwo ubogie! Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:15 Czekałem w kolejce do lekarza dwa miesiące. Teraz już wiem, że czas goi rany Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:16 Cały dom państwa Wywiałów składa się z myśliwych, tylko że ojciec poluje na grubego zwierza w lesie a mama z córką na balu. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:17 Rozmawia dwóch kumpli: - A jak tam twoje pożycie małżeńskie? - Moja żona traktuje seks jak pacierz - To znaczy? - Odmawia Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:18 Jadą dwie blondynki na rowerach. Nagle jedna z nich zsiada z roweru i zaczyna spuszczać powietrze. Druga zdziwiona pyta: - A po co ty robisz? - Bo mam siodełko za wysoko Na co ta druga zaczyna majstrować przy swoim rowerze i zamieniać siodełko z kierownicą - A ty co robisz? - Zawracam. Nie będę jeździła z taką idiotką! Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:19 Rozmawia dwóch facetów: - Jaka jest twoja ulubiona pozycja? - Ja na dole, ona na górze, a mąż w delegacji Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:22 - Jasiu, w czym najlepiej rozpuszczają się tłuszcze? - W rondelku! Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:27 Uczona była bardzo pracowita i nawet w nocy budziła męża Piotra by z nim robić eksperymenty Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:29 W “Balladynie” obok scen grozy są też sielankowe np.. gdy Balladyna zabiją Alinę Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:31 Matka z zawodu była nauczycielką a ojciec Władysław Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 17:57 Tłumaczenia są jak kobiety, wierne nie są piękne, piękne nie są wierne. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 18:03 Świnie też lubią poświntuszyć. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 18:18 Wszystkie drogi prowadzą do skrzyżowania. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 18:22 Pchła - owad, który zszedł na psy Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 19:43 Nie da ci ojciec, nie da ci matka, tego co może dać ci sąsiadka. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 19:47 Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się nie ma. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 19:58 Marchew wzmacnia potencję. Tylko trudno ją przymocować. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 21:48 Była plama, nie ma bluzki, bo ten proszek był od ruskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 21:53 Żarówki OSRAM (dopisek do reklamy) Ja też! Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 22:01 Bóg zapłać..., bo ja nie mam. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 22:09 Izba Wytrzeźwień zaprasza. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 22:45 Dostałem cynk - jest świeży tynk. Szybko przybyłem, hasło rzuciłem. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 23:31 Raz się żyje, potem się tylko straszy. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 15.08.17, 23:44 Chleba światu, tortu mnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 16.08.17, 00:09 Im więcej się uczę, tym więcej wiem, im więcej wiem, tym więcej zapomnę. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 21.08.17, 22:09 Mech jest peruką kamienia. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 21.08.17, 22:14 Żytnia 40-procentowy roztwór chleba naszego powszedniego. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:36 Koty rozmnażają się jak ludzie ale jest różnica - ich potomstwo jest ślepe Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:58 Pewien gospodarz, nie mogąc na jarm arku dobić targu z młynarką, która sprzedawała świnię, zawołał chowając kiesę z grosiwem do kieszeni: „No, kiedy tak, to moje pieniądze, a pani świnią Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 11:59 Prowadził chłop wołu na targ na długim postronku, a było rankiem jeszcze szaro. Wół szedł o kilka kroków za chłopem, co widząc dwaj złodzieje podbiegli pocichu, wołu odwiązali, jeden odprowadził bydlę w las, a drugi założył sobie postronek na szyję, idzie za chłopem i zaczyna mruczeć pacierze. Obejrzał się gospodarz i krzyknął: „Wszelki duch Pana Boga chwali! — „I ja Go chwalę, mój człecze— ozwie się pokornie złodziej — dusza moja nieszczęśliwa była zaklęta w twego wołu, ale oto w tej chwili przyszedł koniec mojej pokuty i znowu zostałem człowiekiem." Chłop drżący z trwogi przeżegnał się, bo pierwszy raz widział takiego człowieka, westchnął na wspomnienie bicza, którym okładał nieraz wołu, dał za to biedakowi talara, którego miał przy sobie i zawrócił się do domu, rad, że się skończyła ciężka pokuta biednej duszy. Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 12:03 Przed laty kilkudziesięciu w mieście Białymstoku ożenił się pan Wróbel z panną Czyżówną, mieli furmana Sikorę, kucharkę Sroczyńską i mamkę Skowronkową Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 12:07 Chciał raz na jarm arku żyd sprzedać chłopu konia ślepego, chromego (kulawego) i bez języka: — A jakże mam go kupić—rzecze chłop—kiedy ślepy? — Ny, albo on czytać będzie! — A kiedyż on i chromy. — Albo on do wojska pójdzie? — I języka nie ma jeszcze. — Albo to on adwokat? na co mu język! Odpowiedz Link
madohora Re: Anegdoty, dowcipy i coś więcej 28.11.16, 12:10 Sprzykrzył się parobkowi u gospodarza groch, który często gospodyni gotowała, więc przy obiedzie przewróciwszy łyżkę nad misą grochu, mówi w ten sposób: „Kiedy się będziesz brał, to cię będę jadł, a kiedy mi się nie będziesz brał, to cię nie będę jadł." A że łyżką przewróconą jeść niemożna, więc i g ro chu parobek nie jadł. W lat kilka potem był wielki nieurodzaj, tak że ludzie z głodu puchli. Parobek ów nie służył już, ale miał swoją chałupę i kilka zagonów roli. Głód jął biedakowi srodze dokuczać, więc wziąwszy worek idzie do onego gospodarza, u którego dawniej służył, i prosi, aby mu pożyczył garniec grochu, bo gospodarz ten był człek zapaśny i zboże z roku na rok przechowywał. Idą do śpichlerza, gospodarz każe trzymać worek, ale przewróciwszy szuflę nad grochem do góry, mówi: „Kiedy się będziesz brał, to cię będę sypał, a kiedy się nie będziesz brał, to cię nie będę sypał." Parobek, widząc to, przypomniał sobie, jak dawniej nieroztropnie gardził darem Bożym, którego każde ziarnko było dlań teraz drogocenne, więc upadł do kolan gospodarzowi i przepraszał za swoją głupotę, a poczciwy kmieć przebaczył mu i pożyczył wór grochu z tęgim czubem. Odpowiedz Link