ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE

  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:20
    Ewolucja według Spencera polega na trzech zachodzących równocześnie procesach: integracji, dyferencjacji i wzrostu określoności. Przebiega ona w rozmaitych kierunkach, gdyż każde społeczeństwo usiłuje lepiej lub gorzej dostosować się do odmiennych warunków (przyrodniczych i społecznych). Dopiero walka między społeczeństwami (militarna lub gospodarcza) prowadzi do wyselekcjonowania typów najsprawniejszych. Sama ewolucja następuje jednak naprzemiennie z dysolucją.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:21
    Wyróżnił 3 rodzaje prawa: powszechne, ogólne, szczegółowe. Uważał, że wojna to agresja, obrona i rozkazy. Podstawą prawa natury było prawo równej wolności, ustrój liberalny, bo to on wyzwalał pełnię aktywności jednostki. Państwo to organizacja stabilna, państwo w przyszłości ma być przemysłowe, wolne i sprawiedliwe. Zakładał, że każde społeczeństwo i społeczeństwo globalne będzie ewoluować od militaryzmu do industrializmu. Ewolucja zdaniem Spencera polega na stopniowym, postępowym różnicowaniu się części. Spencer wywodził ewolucjonistyczną etykę z teorii „walki o byt”: dobre jest to, co służy przystosowaniu i rozwojowi. Należy w tym celu wspierać silnych, a nie słabych i upośledzonych przez naturę.
  • madohora Re: HYBRYDOWE ZAĆMIENIE SŁOŃCA 14.02.21, 20:22
    Spencer także zajął się badaniami nad rozwojem religii. Podobnie jak Edward Tylor uznawał jej stadialny rozwój. Uważał za pierwotną formę religii manizm, czyli wiarę w dusze przodków. Poszukiwał źródeł religii u ludzi pierwotnych. Twierdził, że człowiek pierwotny zauważając dualizm wielu zjawisk występujących w naturze (np. wschody, zachody słońca, księżyca itp.) przeniósł ów dualizm na swoje życie (sen, marzenia senne). W ten sposób zdaniem Spencera wykształciła się wiara w istnienie ponadnaturalnej sfery, rządzonej siłami. Jest to nawiązanie do animizmu i animatyzmu Tylora. Spencer jest też nowożytnym odnowicielem euhemeryzmu, zgodnie z którym bogowie powstali w rezultacie apoteozy wybitnych jednostek, która zwykle rozpoczynała się jeszcze za ich życia, a nasilała się po śmierci.
    Ewolucjonizm Herberta Spencera miał istotny wpływ na poglądy filozofów medycyny, utożsamianych ze „starszą” polską szkołą filozofii medycyny
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:23
    Jean Baptiste de Lamarck (ur. 1 sierpnia 1744 w Bazentin-le-Petit, zm. 18 grudnia 1829 w Paryżu) – francuski przyrodnik, będący kolejno: żołnierzem, lekarzem, botanikiem, zoologiem (profesorem zoologii), twórcą wczesnej teorii ewolucji zwanej lamarkizmem.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:24
    Jego pełne nazwisko brzmiało Jean-Baptiste Pierre Antoine de Monet, Chevalier de Lamarck. Był najmłodszym z jedenastu rodzeństwa w rodzinie o długich tradycjach wojskowych – ojciec i kilku starszych braci byli żołnierzami.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:25
    Młody Lamarck wstąpił do jezuickiego seminarium w Amiens około roku 1756, lecz niedługo po śmierci ojca w 1760, opuścił je by wstąpić do francuskiej armii, stacjonującej latem roku 1761 w Niemczech.
    Już w czasie swej pierwszej bitwy podczas wojny siedmioletniej, pod Vellinghausen zasłynął odwagą na polu walki i został mianowany oficerem. Po ogłoszeniu pokoju w 1763 kolejne 5 lat Lamarck spędził w garnizonie w Monako na południu Francji nad morzem, co wzbudziło w nim zainteresowania przyrodnicze.
    Rana, którą odniósł w wyniku wypadku, zmusiła go do opuszczenia armii. Przez krótki okres pracował jako kasjer bankowy w Paryżu.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:25
    Jeszcze podczas swojej służby w garnizonie zaczął studiować medycynę i botanikę, szybko stając się ekspertem w tych dziedzinach. W roku 1778 opublikował pierwszą książkę na temat szaty roślinnej Francji – 3-częściową Florę Francji (Flore Française), która zapewniła Lamarckowi popularność oraz opinię świetnego specjalisty. Poparcia udzielił mu hrabia de Buffon. W 1781 umożliwił mu podróż po Europie w charakterze prywatnego korepetytora swego syna. Następnie ułatwił mu otrzymanie stanowiska asystenta botaniki w Jardin des Plantes – królewskim ogrodzie botanicznym, będącym jednocześnie centrum nauk medycznych i biologicznych badań.
  • madohora Re: HYBRYDOWE ZAĆMIENIE SŁOŃCA 14.02.21, 20:26
    W 1783 Lamarck został tytularnym członkiem Francuskiej Akademii Nauk, natomiast od roku 1790 członkiem rzeczywistym z prawem zamieszkiwania w specjalnym budynku przeznaczonym dla naukowców Ogrodu Królewskiego. Mimo tego awansu, Lamarck pod względem zarobków wciąż plasował się dość nisko (można mówić o życiu w ubóstwie). W dodatku musiał bronić się przed zwolnieniem z Francuskiej Akademii Nauk, gdzie przystąpiono do operacji cięcia kosztów.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:27
    W 1793 roku Ludwik XVI i Maria Antonina zostali ścięci na gilotynie, natomiast Jardin des Plantes, z minimalnym udziałem Lamarcka, przekształcono w Musée National d’Histoire Naturelle – Muzeum Narodowe Historii Naturalnej. Muzeum miało być prowadzone przez 12 profesorów różnych dziedzin. Mimo że teoretycznie wszyscy profesorowie Muzeum byli równi rangą, katedra, jaka przypadła Lamarckowi była najmniej prestiżowa, a zarazem najmniej płatna. Była to mianowicie katedra historii naturalnej robaków i insektów (ogólnie – bezkręgowców i tytuł professeur d’Histoire naturelle des Insectes et des Vers), dziedzina o której na dodatek nie miał większego pojęcia. Dla usprawiedliwienia uczonego trzeba dodać, że do czasów Linneusza niewielu biologów uważało bezkręgowce za temat godny badań naukowych. Zbiór bezkręgowców w Muzeum był znaczny i stale się powiększał, ale był źle zorganizowany i sklasyfikowany. Lamarck dostrzegł przed sobą ogromne możliwości prowadzenia nowych badań naukowych, zwłaszcza w systematyce. Często zajmował się porównywaniem stopnia komplikacji poszczególnych układów wewnętrznych obserwowanych zwierząt.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:27
    Efektem wielu lat pracy nad bezkręgowcami było dzieło pt. Historia naturalna zwierząt bezkręgowych (Histoire naturelle des animaux sans vertèbres wydawana w latach 1815-1822). Znalazł też czas na napisanie rozpraw z fizyki i meteorologii, uwzględniając nawet nietypowe zjawiska pogodowe. Spopularyzował słowo biologia na oznaczenie nauki o wszystkich organizmach żywych i ich właściwościach.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:28
    Jego dorobek naukowy nigdy nie stał się popularny za jego życia i Lamarck nigdy nie cieszył się takim prestiżem, jak jego patron Buffon lub kolega Cuvier. Co więcej, Cuvier chociaż cenił osiągnięcia Lamarcka w dziedzinie bezkręgowców, całkowicie ignorował jego teorię ewolucji, używał nawet swych wpływów, by ją zdyskredytować. Niemniej to właśnie teoria ewolucji przedstawiona w roku 1809, w dziele Filozofia zoologii (Philosophie zoologique) uczyniła Lamarcka sławnym.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:29
    Większość życia Lamarcka było nieustanną walką z biedą. Ze względów finansowych musiał odsprzedać swój zielnik niemieckiemu botanikowi Roeperowi. W dodatku od około 1818 roku uczony zaczął tracić wzrok, a ostatnie lata życia przeżył będąc już ociemniałym. Opiekę nad nim sprawowała jedynie jego córka (żenił się cztery razy).
    Lamarck zmarł 18 grudnia 1829 roku w Paryżu. Mowę pożegnalną wygłosił przyjaciel Geoffroy Saint-Hilaire. Pogrzeb był bardzo skromny, a ciało złożono w wynajętym grobie. Po 5 latach grób należało zwrócić, ciało ekshumowano i pochowano we wspólnym grobie gdzieś na Cmentarzu Montparnasse.
  • madohora Re: HYBRYDOWE ZAĆMIENIE SŁOŃCA 14.02.21, 20:30
    Lamarkizm – pierwsza materialistyczna teoria ewolucji, kwestionująca stałość cech gatunkowych i uznająca za fakt powstawanie nowych gatunków w wyniku naturalnych procesów oraz próbująca tłumaczyć mechanizm i przyczyny powstawania zmian.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:30
    Nazwa lamarkizm pochodzi od nazwiska twórcy tej teorii, francuskiego biologa Jeana Baptiste de Lamarcka, który zaprezentował ją w książce wydanej w 1809 r. i zatytułowanej Filozofia zoologii. Nielicznych zwolenników tej teorii nazywano lamarkistami.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:31
    Według Lamarcka świat organizmów żywych powstał podczas długiego procesu (ewolucja biologiczna), w wyniku którego organizmy prostsze przekształcały się w bardziej złożone. Możliwość takich przekształceń jest podstawową właściwością materii ożywionej, która reaguje celowo, odpowiednio do zmian zachodzących w środowisku, przy czym organizmy roślinne i te zwierzęce niedysponujące czuciem (niemające układu nerwowego) zmieniają się bezpośrednio pod wpływem czynników otoczenia. Organizmy dysponujące układem nerwowym dysponują dodatkową możliwością zmian pod wpływem wewnętrznej potrzeby. Powstałe zmiany podlegają dziedziczeniu i narastaniu ich w czasie.

    Lamarkizm sprowadza się do dwóch praw:

    narządy używane rozwijają się, nieużywane uwsteczniają się i zanikają
    zmiany te są dziedziczne, jeśli wystąpią u obu płci

    Przed Lamarckiem podobne założenia sformułował Erazm Darwin, dziadek Karola Darwina.

    Na słuszność powyższych praw Lamarck dawał szereg przykładów. Podobne warunki działające na kreta i turkucia podjadka doprowadziły do wykształcenia u obu silnie umięśnionych, dysponujących znaczną powierzchnią nóg. Życie pod ziemią spowodowało uwstecznienie oczu u kreta. Podobny charakter ma przypadek strusia, który przestał fruwać, a jego skrzydła straciły zdolność do latania. Są to przykłady pewnego etapu pośredniego – oczy, skrzydła znacznie się uwsteczniły, ale jeszcze nie zanikły. Wśród organizmów jest mnóstwo takich pośrednich etapów. Organizmy są spokrewnione z drugimi, co można prześledzić, porównując poszczególne ich układy wewnętrzne. Jeśli takiej ciągłości nie można zaobserwować, oznacza to, że formy pośrednie są jeszcze nieznane lub też wyginęły.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:32
    Koncepcja ewolucji Lamarcka była ostro krytykowana przez głęboko wierzącego twórcę paleontologii Georges’a Cuviera, niegodzącego się z myślą, że ludzie mogliby wyłonić się jako gatunek z innych naczelnych. Cuvier, któremu dostarczono kość driopiteka (pajdopiteka), przemilczał to znalezisko, gdyż nie pasowało ono do jego poglądu na temat stworzenia zwierząt i ludzi. W 1812 roku ogłosił swoją teorię typów. W 1830, już po śmierci Lamarcka, doszło w Akademii Paryskiej do gwałtownego starcia pomiędzy Cuvierem a Geoffroy St. Hilairem. Starcie to skończyło się porażką dla koncepcji ewolucji, a lamarkizm na długi czas prawie całkowicie znikł z pola dyskusji przyrodniczych.

    Teoria Lamarcka prezentowana przez jego zwolennika St. Hilaire'a była teorią bardziej spekulatywną niż empiryczną. Zastąpienie Boga wewnętrzną potrzebą zmian niewiele zmieniało. Lamarck wprawdzie spędził wiele lat nad systematyką roślin i zwierząt i przeczuwał, że obserwowane podobieństwa nie mogą być przypadkowe, lecz zabrakło mu wiedzy ogólnej pozwalającej to przeczucie udowodnić. Dzieła kluczowe dla teorii ewolucji Darwina dopiero powstawały.

    Lamarck nie odrzucił też (i nie starał się obalić), powszechnie wówczas obowiązującej idei "drabiny organizmów”. Idei, w najbardziej klasycznej formie reprezentowanej przez Szwajcara Charlesa Bonneta. Według Bonneta cały świat dawał się usystematyzować w jednolity ciąg jestestw począwszy od ognia, powietrza i wody, przez różne rośliny, robaki, ptaki, ssaki, a skończywszy na człowieku (zob. też wielki łańcuch bytu łac. scala naturae). Dla Lamarcka ciąg ten był konsekwencją ewolucji. W powszechnej świadomości, ten jednolity ciąg następujących po sobie, coraz wyżej uorganizowanych istot przedstawiał etapy stwarzania świata przez Boga. Cuvier teorię drabiny nieco zmodyfikował, twierdząc, że Bóg stworzył zwierzęta według 4 planów organizacji (wyróżnił kręgowce, mięczaki, członowane i promieniste). Przyjęcie teorii typów Cuviera dawało się zaakceptować bez specjalnych perturbacji i ten bez trudu mógł wykazać, że nie ma żadnego związku między organizmami reprezentującymi owe 4 typy budowy, a tym samym nie ma mowy o powstawaniu czegoś nowego drogą ewolucji. Wszystko, co istniało, wciąż trwało niezmiennie i było zgodne z planami Boga. Cuvier zakładał, że organizmy zmieniały się pod wpływem występujących wcześniej katastrof, a jeden z jego uczniów Alcide d’Orbigny twierdził, że nowe organizmy każdorazowo były tworzone przez Stwórcę[2].

    Wyszydzanie koncepcji Lamarcka i wrogość do niego środowiska uczonych doprowadziła do tego, że zmarł w nędzy, a postulowane przez niego pochodzenie człowieka od małpy (od małp czterorękich, które przestały używać kończyn dolnych do wspinania się po drzewach) dopiero pół wieku po jego śmierci zaczęli powtórnie ogłaszać zwolennicy teorii Darwina
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:33
    Krytyka dziedziczenia cech nabytych
    Mimo braku akceptacji dla idei ewolucji, twierdzenie o zmienności oraz dziedziczeniu cech nabytych przyjęło się, co więcej, przez długi czas nikt nie wymagał na to dowodów. Na dziedziczność cech nabytych w pewnym okresie powoływał się również Karol Darwin. Założenie o dziedziczeniu cech nabytych odrzucone zostało dopiero na początku XX wieku. August Weismann argumentował, że dziedziczone mogą być tylko komórki linii płciowej dające początek komórkom rozrodczym, a informacji genetycznej nie mogą zmieniać czynniki zachodzące w trakcie życia organizmu[5]. Współcześnie podawanymi przykładami na to, że nie są dziedziczone cechy nabyte, jest niewystępowanie utraty napletków u przedstawicieli kultur stosujących obrzezanie. Innymi przykładami może być brak zmienności cech w przypadku innych zwyczajowych modyfikacji ciała, np. wydłużania szyi i naciągania warg u niektórych plemion afrykańskich i azjatyckich
  • madohora Re: HYBRYDOWE ZAĆMIENIE SŁOŃCA 14.02.21, 20:34
    W latach 30. XX wieku lamarkizm był przyjęty w Związku Radzieckim, co umocniło niechęć do tej koncepcji w zachodnich środowiskach naukowych. Dziedziczenie cech nabytych było podstawą różnych teorii neolamarkistycznych w XX w., m.in. koncepcji epigenetycznych Edwarda J. Steele'a. Według Richarda Dawkinsa założenie Steele'a o przystosowawczym udoskonaleniu losowej początkowo cechy jest zgodne z ewolucją darwinowską przy założeniu, że jednostką doboru jest gen, a nie organizm[8]. W roku 2003 powstał powiązany z lamarkizmem Projekt Poznania Ludzkiego Epigenomu (Human Epigenome Project).

    Stephen Jay Gould, pisząc o ewolucji kulturowej rozpoczętej przez gatunek Homo sapiens, podkreślał, że ma ona charakter lamarkistowski, a nie biologiczny. Kultura i technologia pozwalają na dziedziczenie kulturowych cech nabytych. Odwołując się do zaproponowanej przez Dawkinsa koncepcji memu, Daniel Dennett stwierdza, że choć w przypadku ewolucji kulturowej wskazuje się na jej lamarckowski charakter, to jednocześnie nie musi to oznaczać sprzeczności z podejściem darwinowskim, jeśli za jednostkę dziedziczenia kulturowego przyjmie się mem. Brak rozróżnienia na genotypy i fenotypy w kulturze oznacza według niego, że podejście lamarckowskie w ewolucji kulturowej jest odmianą doboru naturalnego
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:35
    Erasmus Darwin (ur. 12 grudnia 1731 w Elston Hall koło Newark-on-Trent w hrabstwie Nottinghamshire, zm. 18 kwietnia 1802 w Derby) – angielski przyrodnik, lekarz, wynalazca i poeta; dziadek Karola Darwina.

    W latach 1750-55 studiował w St John’s College na Uniwersytecie Cambridge. Studiował też medycynę w Edynburgu.

    Autor wierszowanego dzieła na temat ewolucji "Świątynia przyrody". Książka ta była jedną z inspiracji jego wnuka, która zadecydowała o powstaniu jego wiekopomnego dzieła. Poglądy na ewolucję świata żywego Erasmusa były bardzo podobne do przekonań Lamarcka. Wierzył on w dziedziczenie cech nabytych. Jednocześnie w "Świątyni przyrody" genialnie przewidział istnienie DNA.

    Erasmus Darwin zaproponował konstrukcję gigantycznej wirówki, w której umieszczałoby się pacjenta chorego na migrenę co powodowałoby odpływ krwi z mózgu. Było to zgodne z naczyniową hipotezą zaproponowaną przez Thomasa Willisa, który uważał, że migrena jest powodowana za dużą ilością krwi w mózgu.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:43
    LUDWIK KRZYWICKI
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 20:46
    ANDRZEJ NIEMOJEWSKI
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 23:05
    Krytyka listowna. 1) Panie Autorze! Dzieło napisane przez pana składa się z dwóch luźnych części. Część pierwsza, jako autobiografia człowieka o ogromnym harcie ducha, byłaby dobrą, gdyby była pisana stylem więcej literackim. Druga część powinna być wydaną osobno. Sposób polemiki trochę niedelikatny, bo autorzy, których pan zbija, są powagami naukowemi. Nietsche napisał: »Tak powiedział Zaratustra«. (Ale napisał on i »Wola Mocy«... autor). Najwyższy kierunek kleru modernistycznego świadczy o tern, że i w kościele katolickim naciągają religię do no woczesnej nauki.
    Z poważaniem Bronislaw.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 23:06
    Autor odpowiada: Tam, gdzie autor sam siebie krytykuje pod względem literatury, krytyka drugich nie ma znaczenia; literaturę zresztą może krytyko wać tylko taki osobnik, który ma pojęcie o literaturze. Sposób polemiki zastosował autor do wartości dzieł przez powagi pisanych... O naukach kleru zrobił autor wzmiankę w pa miętniku, jednakże tam tylko, gdzie za stosowne uznał. Osobnika kleru modernistycznego, który na ciąga religię do nowoczesnej nauki o darwiniźmie, zalicza się do najniższego gatunku małp. Pamiętnik — owa część I — dalszym wywodom wcale nie przeszkadza, a raczej je dowodami umacnia. Zasada Nietschego zjechała już do poziomu, czego są dowodem Bałkany, gdzie wymordowano prawie w pień młodzież wraz z Nietschego anar chistami — a przecież to zaledwie początek euro pejskich wojen... Pańska krytyka, jako drażliwy puls... socyała, jest istotnie wyborną i trafną, ale tylko do polemiki w knajpce. Autor żąda krytyki rzeczowej, obalającej dowodami wywody autora. — autor.
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 23:10
    Drogi Panie!
    Jakże jesteśmy zdumieni książką, a względnie tak wielkim rozumem, który zdołał tyle, dotąd niejasnych, niezbadanych hipotez wykryć. Że nikt z uczonych — z uniwersyteckiem wykształceniem — którzy niby mają się za bożków wiedzy i rozumu, nie miał odwagi ni pojęcia o czemś podobnem pisać. I jakże owa książka rozświeciła nasze ciemne móz gownice, jak wiele wsączyła w dusze nasze wiary i siły moralnej. Ach! doprawdy, podziwu i uwiel bienia godny jest drogi autor, który zaszczepił tyle dobra w drugich umysłach i duszach. Za ten pa miętnik wszyscy gorąco i serdecznie dziękujemy, bo będzie on niejako sterem dla nas, zwłaszcza dla młodych.
    Życzliwa autorowi Leśka
  • madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.02.21, 23:11
    Za powyższe uznanie składam również serdeczne dzięki — autor.
Pełna wersja