madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 17.07.19, 21:35 ZAĆMIENIE KSIĘŻYCA - Dziennik Zachodni - 17.07.2019 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 07.11.19, 21:50 Niespodziewany gość pod Warszawą. W nocy z 11 na 12 marca r. b. wszystkie obserwatorjum meteorologiczne śledzi ły uważnie przelot nad Polską meteorytu. Warszawskie Ob serwatorjum na miejsce upadku meteorytu — lego niespo dziewanego gościa z zaświatów — wydelegowało pp. D-ra Orkisza i Bielickiego. ..Gość" spadł we wsi Krępy w od ległości około 100 km. od Warszawy. Meteoryt eksplodował przy zetknięciu się z atmsferą ziemską i rozpadł się na ka wałki. Kilka kawałków jest w posiadaniu Warszawskiego Ob serwatorjum i badane są obecnie w zakładzie minei alogicz- nym Uniw. Warszawskiego przez p. prof. S. J. Thugutta. Kawałki te mają konsystencję skalistą i na powierzchni swej posiadają ślady stopienia, powstałe skutkiem tarcia z powie trzem. O wyniku badań i orzeczeniu rzeczoznawców w tej ciekawej sprawie nie omieszkamy poinformować naszych Czy telników' Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 08.11.19, 00:15 PLAMY SŁONECZNE - opis z 1865 roku Wszystko na ś wiecie ma swoje plamy, nawet i słońce; tylko że oblicze tego króla nieba tak jest olśniewające, iż patrząc nań bez użycia szkieł, najczystszem wydaje nam się światłem. Nie podo bna na sloncu odróżnić golem okiem, tak jak na księżycu, właściwości jego tarczy, tern bardziej że znajdujące się na niej plamki są nierównie mniej liczne i stosunkowo drobniejsze od plam księżycowych. Za pomocą jednak zwyczajnego teleskopu, opatrzonego w szkło kolorowe, do- strzedz je można bez trudności, a niekiedy plamy bywają tak wydatne, iż dosyć przewiercić okien nicę zaciemnionego pokoju i padające przez otwór wyobrażenie słońca uchwycić na papier, aby je widzieć najwyraźniej. Plamy te nie są rozrzucone po całej tarczy, jak plamy księżycowe; owszem mieszczą się ony zawsze w dwóch strefach oznaczonych, które na- okręgu słonecznym odpowiadają prawie naszym strefom zwrotnikowym. Ponieważ słońce obraca się około swej osi, o czem astronomowie przez właśnie plamy nasamprzód się przekonali, więc widzieć je można zjawiające się na jednym brze gu, posuwające się zwolna ku środkowi, potem ku drugiemu brzegowi, i nakoniec, po upływie mniej więcej 12 r /i dni, niknące po stronie przeciwnej. Plamy słoneczne w ogólności składają się z dwóch różnych od siebie działów: z części środ kowej, tworzącej ciemne plamy, i z części skraj nej otaczającej pierwszą nakształt frenzli, która, choć znacznie jeszcze odbija od światła tarczy słonecznej, jest tylko półcieniem o wiele już ja śniejszym od części wewnętrznej. Obie te części nie przechodzą stopniowo jedna w drugą, lecz od- rzynają się od siebie wyraźnie, tak iż oznaczyć można z dokładnością który punkt należy do cie nia, a który do półcienia. Jednakże linia oddziela jąca nie bieży po jednostajnej krzywiznie, tylko w licznych gubi się wyzębnieniach, a ztąd część ciemna z półciemną łączy się mnóstwem jakby promieni, po większej części zestrzelonych ku 'środkowi. Astronomowie też porównywająsłoneczue do oka; część ciemna podobna jest do źrenicy, jaśniejsza zaś do tęczy. Niekiedy, a szcze gólniej na krótko przed nastąpić mającem zni- knieniem plamy, część światlejsza, zbliżając brze gi swoje i promienie coraz bardziej ku środkowi, pokrywa niemi całkowicie część ciemną; lecz ni gdy prawie druga nie pokazuje się bez pierwszej, będącej, jak się zdaje, naturalnem jej otoczeniem. Część ciemna podlega oprócz tego znikaniu peryodycznemu, które ma miejsce wtedy, gdy plama w obrocie swoim naokoło osi słonecznej zbliża się ku brzegowi tarczy. Widać wówczas jak półcień rozszerza się coraz bardziej od strony w którą ruch się odbywa, a cofa od przeciwnej; część zaś wewnętrzna plamy zwęża się i nakoniec niknie. Zjawisko to jest stałe i powtarza się w spo sób zawsze jednostajny, a wielokrotnie i z naj większą dokładnością badane, na ważne astrono mów naprowadziło wnioski. Przekonano się że plamy na słońcu spostrzegane są to otwory czyli przerwy świetlanej powłoki tego ciała niebieskie go. Część ciemna jest samem jądrem słonecznem; część półciemna otaczającą to jądro atmosferą; i nakoniec reszta powierzchni słońca jest to pokład ognistych obłoków, nagromadzonych poza gra nicą zewnętrzną tej atmosfery. Gdy obłoki świa- tlodajne rozstąpią się w którembądź miejscu, wte dy oko nasze przenika aż do tła słonecznego. Tym sposobem łatwo sobie wytłumaczyć zmiany posta ci tych niby kraterów, podług tego jak na nie pa trzymy prosto lub ukośnie. Weźmy naprzykład spodek od filiżanki i postawiwszy go na krawędzi, zacznijmy go zwolna poruszać po linii kulistej od prawej strony ku lewej. Z początku, dopóki spo dek stać będzie w ukośnem do oczu naszych po łożeniu, ujrzymy tylko bok jego i małą cząstkę powierzchni wewnętrznej; później, w miarę posu wania go ku środkowi krzywizny, odsłoni nam się stopniowo całe jego wnętrze, a kiedy spodek doj dzie do położenia prostego, natenczas zobaczymy dno jego całe (które tu wyobraża ciemną część plamy słonecznej), otoczone kręgiem krawędzi; nakoniec, przy dalszem posuwaniu spodka ku stro nie lewej, to samo się powtórzy w sposób od wrotny. Przypatrując się plamom słonecznym przez te leskop , możnaby sądzić że ony rzeczywiście są ciemne, ponieważ oko widzi je czarnemi, i tym sposobem doszłoby się do wniosku, że słońce, któ re na inne ciała niebieskie zlewa potoki jasności, Księga Świata. Cz. I. R. V.kowe domysł ten obalają. Wszak nawet światło elektryczne niknie obok światła słonecznego; więc choćby jądro słońca było tak jasne, jak najsil niejsze nasze światło sztuczne, to zawsze prze rwy w nierównie jeszcze jaśniejszej powłoce jego obłocznej wydałyby się oczom naszym plamami. Ciemność przeto tych plam jest względną i po chodzi nie z braku światła, ale z niezmiernej jego siły w punktach przyległych. Rozmiar geograficzny plam słonecznych, nawet takich które w teleskopie czarnemi tylko wydają się punktami, jest ogromny; rozciągłość bowiem 108 mil na powierzchni słońca, daje tu na ziemi kąt tylko jednej sekundy. Jedna z plam obserwo wanych wr. 1828 przez p. Pastorff miała 11,228 mil długości, na 6,900 szerokości, a sama średnica części ciemnej wynosiła mil 4,428, tak iż kula ziemska byłaby mogła wygodnie przejść przez ten otwór kolosalny, zostawiając jeszcze po bokach przedziały po tysiąc kilkaset mil. Cała więc po wierzchnia tej plamy, nie będącej zresztą wcale wyjątkowem w rocznikach słońca zjawiskiem, wy równywała mniej więcej pięć razy wziętej po wierzchni ziemi, a summa powierzchni plam jedno cześnie w tym roku na tarczy słonecznej pojawio- nych czyniła 110 milionów mil Q, czyli około dwunastu powierzchni naszego globu. Wszystkie te plamy po 24 maja (1828) zaczęły się zmniejszać i znikać stopniovro, a od 13 czerwca w miejsce da wnych pojawiały się nowe, które po upływie dni ośmiu doszły już do największego rozmiaru. Naj obszerniejsza z nich miała 7,000 mil długości na 3,400 szerokości. Szybkie te zmiany dają miarę rączości z jaką się porusza świetlana powłoka otaczająca jądro słońca. W przytoczonym przykładzie główna pla ma powiększyła się w przeciągu dni ośmiu o 3,600 mil, co czyni dziennie mil 450, a na godzinę blizko mil 19; w wielu zaś wypadkach szybkość bywała jeszcze większą. Plamy więc słoneczne różnią się od księżyco wych nietylko tern że są mniej liczne i stosunko wo mniejsze, ale głównie zmienną ruchliwością swoją. Niekiedy na tarczy słońca w ciągu kilku miesięcy ani jednej niema plamy; niekiedy znów pojawiają się ony massami, to wielkie, pojedynczo rozrzucone, to małe, w nieregularnych gromadkach, a czasami razem jedne i drugie. Trwanie ich nie da się także podciągnąć pod żadne stałe prawBywają plamy znikające w 24 godzin; inne po pewnym czasie z większych rozpadają się na ma leńkie, albo przeciwnie z drobnych łączą się w je- dnę wielką; inne nareszcie bez żadnej prawie zmia ny trwają po kilka miesięcy. Jednakże ostatni ten wypadek zdarza się tylko wyjątkowo, bo w ogólności cechą ich jest zmienność. Tak znaczną szybkość ruchów trudnoby było wytłumaczyć, gdybyśmy z dawnemi astronomami przypuszczali, że światłodajną powłokę słońca tworzy materya płynna, niby ocean lawy. Naj prawdopodobniej więc jasną osłonę pokrywającą przed wzrokiem naszym samo jądro tego ciała nie bieskiego składa ognista atmosfera, coś nakształt obłoków płomiennych. Doświadczenia zresztą p. Arago mniemanie to w zupełności potwierdziły. Wiadomo że światło bijące ukośnie od przedmio tów stałych lub płynnych posiada pewne włas ności, zwane przez fizyków polaryzacyą, których światło ciał lotnych zupełnie jest pozbawione. Otóż światło słoneczne we wzmiankowanych do świadczeniach p. Arago nie okazało żadnego śladu polaryzacyi, z czego wypływa wniosek że ono pochodzić musi od materyi lotnej. Z tego punktu widzenia plamy na słońcu, które w pojęciu dawniejszych spostrzegaczów uchodziły za massy piany pływające po ognistej lawie, będą po prostu otworami w pokładzie świetlanych obło ków, zupełnie tak jak kiedy białe chmurki pokry wające nasz widokrąg rozstępują się miejscami, odsłaniając modre tło nieba. Te zmiany w ot Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 26.12.19, 21:53 OBRĄCZKOWE ZAĆMIENIE SŁOŃCA - Gazeta - 26.12.2019 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 01.01.20, 13:06 12 NAJWIĘKSZYCH MITÓW O KOSMOSIE, W KTÓRE WCIĄŻ WIERZYMY - Nasze Miasto - 01.10.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 21.01.20, 12:53 CZEKA NAS WYJĄTKOWY MIESIĄC - Interia - 21.01.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: HYBRYDOWE ZAĆMIENIE SŁOŃCA 21.01.20, 12:55 MIKROKATAKLIZMY JAK DZIAŁA FABRYKA TORNAD - Interia - 21.01.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 21.01.20, 12:59 ATAK ZIMY W KANADZIE - Interia - 21.01.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 08.02.20, 20:47 POTRÓJNE PRZEBIEGUNOWANIE - Interia - 08.02.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 09.03.20, 20:08 SUPERKSIĘŻYC JUŻ DZISIAJ. TO NAJWIĘKSZA PEŁNIA W TYM ROKU - Gazeta - 09.03.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 28.03.20, 20:20 NIEZWYKŁE ZJAWISKO NAJSILNIEJSZE TSUNAMI WE WSZECHŚWIECIE - Gazeta - 28.03.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 29.03.20, 15:05 Największe trzęsienie ziemi w historii Polski odnotowano 5 czerwca 1443 roku w okolicach Wrocławia. Miało 6 stopni w skali Richtera i zginęło wówczas 30 osób Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 07.04.20, 16:24 POD LODAMI ANTARKTYDY ODKRYTO SZCZĄTKI LASU DESZCZOWEGO - Interia - 07.04.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 07.04.20, 16:25 DZISIAJ RÓŻOWA PEŁNIA KSIĘŻYCA - Nasze Miasto - 07.04.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: HYBRYDOWE ZAĆMIENIE SŁOŃCA 07.04.20, 16:26 RÓŻOWY KSIĘŻYC - Interia - 07.04.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.04.20, 16:16 Myślałam, że przeczytam coś ciekawego. A tymczasem.... Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 14.04.20, 16:17 NIEZWYKŁE ZJAWISKA - Interia - 14.04.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: HYBRYDOWE ZAĆMIENIE SŁOŃCA 14.04.20, 16:17 A tytuł brzmiał - Niezwykłe zjawisko w górach. Zwiastuje nieszczęście. Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 24.04.20, 23:32 TORNADO NA KOŃCU TĘCZY - Interia - 24.04.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: ZJAWISKA ATMOSFERYCZNE 11.05.20, 16:26 Jowisz, Saturn i KsiężycJeśli godzinę lub dwie przed wscho-dem Słońca spojrzymy na południo-wo-wschodni nieboskłon, to z pew-nością ujrzymy tam bardzo jasną gwiazdę świecącą nisko nad horyzon-tem. W rzeczywistości nie jest to gwiaz-da, lecz Jowisz – największa planeta Układu Słonecznego, która już od kil-ku tygodni przebywa w tym rejonie nie-ba. Kilka stopni w lewo od niej ujrzymy Saturna – drugą co do wielkości pla-netę słonecznej rodziny. Świeci ona wyraźnie słabiej od Jowisza, ale i tak doskonale wyróżnia się spośród zwy-kłych gwiazd na niebie.Wczesnym rankiem 12 i 13 maja do obu planet zbliży się Księżyc, tworząc widowiskowe konfiguracje (rys. 1). Zja-wiska najlepiej będzie oglądać między godziną 3 a 3.30 w nocy, bo później niebo zacznie się już zanadto rozwid-niać i te godne uwagi spektakle stracą swój niecodzienny urok.Jeśli ktoś posiada teleskop o powiększeniu co najmniej 50 razy, niech wykorzysta go i popatrzy na te obiekty. Saturn jest planetą niezwykłą, bowiem jego glob otoczony jest cha-rakterystycznym pierścieniem, który przez teleskop wygląda jak spłaszczo-na elipsa. Natomiast w pobliżu tarczy Jowisza (o średnicy 42 sekund kąto-wych) z pewnością uda się zobaczyć 4 największe księżyce tej planety, któ-re już ponad 400 lat temu dostrzegł Galileusz. Wyglądem przypominają one słabe gwiazdki, które z godziny na godzinę mogą się nieco przemiesz-czać względem siebie, gdyż nieustan-nie okrążają planetę.W czwartek 14 maja Księżyc wyraź-nie oddali się od Jowisza i Saturna, ale to nie koniec widowisk na niebie. Już bowiem następnego dnia nasz sateli-ta spotka się z kolejnym niezwykłym obiektem, który od dawna fascynuje nie tylko astronomów Odpowiedz Link