madohora Re: Toszek 04.10.17, 13:29 Jeden malutki minusik - kawiarnia na zamku jest czynna tylko w weekendy, dni świąteczne i gdy się coś dzieje na zamku. Co prawda nie ma z tym problemu bo w Toszku jest gdzie napić się kawy czy herbaty ale sądząc po ilości autokarów (jak ja byłam to stały tak 4) to może ktoś by o tym pomyślał, że w tygodniu ludzie też spacerują. To były wakacje i "coś się działo" na rynku w Toszku Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 04.10.17, 13:44 Legenda o "Złotej Kaczce" jest jedną z moich ulubionych legend. Jedna z nich mówi, że biedny chłopak kręcił się w okolicach Toszeckiego zamku. Nagle podpłynęła do niego Złota Kaczka dała mu woreczek z pieniędzmi i przykazała, że ma te wszystkie pieniądze wydać podczas jednej nocy a wówczas stanie się bardzo bogaty. Kaczka stawia mu tylko jeden, prosty warunek - musi te wszystkie pieniądze wydać tylko na siebie i na swoje potrzeby. Niestety, chłopak - nie przyzwyczajony do bogatego życia - mimo starań nie wydał tych pieniędzy i tak cały skarb przepadł. Podobną legendą ma też Warszawa Druga wspomniana już legenda mówi, że złota kaczka siedziała na złotych jajkach. Ludzie powiadają, że złotą kaczkę odnaleźć może ten, kto urodził się w niedzielę, a do lochu wejdzie w dzień Wielkiej Nocy. Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 04.10.17, 13:46 LOCHY TOSZECKIEGO ZAMKU SKRYWAJĄ SKARB - Dziennik Zachodni - 23.07.2010 Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 04.10.17, 13:54 W 1811 roku, w pierwszy dzień Wielkiej Nocy, w lewym skrzydle zamku wybuchł wielki pożar. W owym czasie zamkiem władał hrabia Leopold von Gaschin, a jego małżonką była księżniczka Gisela. Ponoć w dniu ślubu małżonek ofiarował jej najcenniejszą pamiątkę rodzinną. Tą pamiątką była złota kaczka siedząca w srebrnym gnieździe na jedenastu złotych, wypełnionych dukatami jajach. Owa kaczka przekazywana była z pokolenia na pokolenie w rodzie Gaschinów - Gaszyńskich. Pożar wybuchł w tym właśnie skrzydle zamku, gdzie znajdowała się sypialnia hrabiny. Gdy obudziła się, na ratunek było już za późno. Klatka schodowa ogarnięta była płomieniami. Hrabina przypomniała sobie jednak o ukrytym przejściu, wiodącym do podziemi. Schwyciła zatem swój skarb złotą kaczkę zbiegła do lochów. U góry szalał pożar, a Gisela tułała się tunelami. Nie potrafiła znaleźć wyjścia. Rano następnego dnia, znaleziono ją w miejscu odległym o kilka kilometrów od zamku. Była nieprzytomna i nie odzyskawszy zmysłów zmarła. Złota kaczka siedząca na jedenastu złotych jajach pozostała w podziemiach i wciąż czeka na śmiałka, który się po niego wyprawi. Warunkiem jest, że musi to być osoba urodzona w niedzielę a po kaczkę musi się wybrać w pierwszy Dzień Wielkiej Nocy. Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 04.10.17, 14:19 I jeszcze jedna legenda, taka jakich wiele w zamkach a więc Legenda o Białej Damie. Ponoć dawno, dawno temu strażnik zamkowy miał piękną córkę, która bardzo podobała się właścicielowi zamku toszeckiego. Zapragnął pojąć ją za żonę, ale ojciec nie chciał się na to zgodzić. Rozzłoszczony tym właściciel zamku rozkazał pobić ojca dziewczyny i ledwo żywego wypędził z Toszka. Jego piękną córkę uwięził w zamkowej wieży, gdzie zmarła z tęsknoty i głodu. Kiedy nieszczęśliwy ojciec po latach wrócił na zamek, dowiedział się o tragicznym losie swojej córki. W odwecie rzucił na zamek klątwę, która miała obrócić budowlę w ruinę. I tak rzeczywiście się stało. Na zamku wybuchł pożar, który całkowicie strawił jego wnętrze. Od tej pory raz w roku duch dziewczyny przechadza się po dziedzińcu zamkowym, bo wciąż nie zaznał spokoju. Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 04.10.17, 14:21 Te jaśniejsze, niebieskie plamki na zdjęciu to...niezapominajki. Dla mnie uczta dla oczu i serca, bo uwielbiam wszystkie polne kwiatki a najbardziej niezapominajki Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 04.10.17, 14:25 To była moja pierwsza wizyta w Toszku, więc kilku rzeczy nie udało mi się zobaczyć. Ale nic straconego. Przy następnej bardziej skupię się nie na rynku i na zamku ale na pozostałych obiektach. Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 26.02.18, 17:56 Tu powiem deczko Piękne miasteczko I wiele się dzieje Ale w niedzielę Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 26.02.18, 18:00 Do Toszka dojeżdżamy pociągiem z Gliwic - ale do centrum z dworca jest bardzo daleko i nie ma możliwości aby czymś dojechać albo do centrum z Pyskowic autobusem 207 ROZKŁAD JAZDY AUTOBUSÓW LINI 207 Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 26.02.18, 18:02 Duży plus dla miasteczka - co krok są jakieś kawiarenki a drugi plus jest taki, że blisko przystanków autobusowych jest ubikacja - co prawda płatna 1 zł ale jest - nie musisz "problemów" zabierać z sobą Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 26.02.18, 18:04 Natomiast minusem jest to, że życie na zamku toczy się w soboty i niedziele. Ja byłam w tygodniu, latem i było zamknięte (a nie był to poniedziałek, bo rozumiem (też tak pracowałam), że poniedziałki po imprezach są na uporządkowanie spraw. Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 26.02.18, 18:05 Ale to taki malutki minus, bo może coś się działo o czym ja nie wiem. W końcu tam byłam pierwszy raz. Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 02.05.18, 16:55 TOSZEK CHCE DOŁĄCZYĆ DO METROPOLII - Gość - 02.05.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Toszek 14.05.18, 21:54 Przemieszczałam się po troszku Jednak nie skończyłam w Toszku Odpowiedz Link