madohora Re: Lubliniec 21.09.20, 18:31 DWORZEC W LUBLIŃCU PO REMONCIE - www.propertydesign.p Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 24.09.20, 16:02 POŻAR SZKOŁY W LUBLIŃCU - www.tvn24.pl - 24.09.2020 Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 28.01.21, 00:17 Pewna pani z Lublińca Zapomniała dożynkowego wieńca Mówiła że piękny miała Lecz nikomu go nie pokazała Ja jej nie wierzę tak do końca Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 08.09.21, 19:48 Od czerwca mieszkańcy bloku socjalnego przy ul. Klonowej w Lublińcu walczą z plagą groźnego dla zdrowia robactwa. Karaluchy wchodzą do mieszkań przez drzwi, okna, a nawet kanalizację. Insekty obsiadają meble, łóżka, ubrania i jedzenie. U jednej z mieszkanek insekt zagnieździł się w uchu. Lokatorzy bloku za zaistniałą sytuację obwiniają władze miasta, ale i sąsiadującą z budynkiem firmę zajmującą się przetwarzaniem odpadów.Gdy lokalne stowarzyszenie „Eko-Zaradni” nagłośniło sprawę, władze miasta zdecydowały się na przeniesienie mieszkańców do innych lokali, a budynek przy Klonowej przeznaczono do rozbiórki. Przenosiny mają jednak potrwać do końca roku. Mieszkańcy Klonowej od początku jako winną zaistniałej sytuacji wskazują firmę, która kilka metrów od posesji, na której znajduje się blok socjalny, przetwarza odpady. Przedsiębiorstwo jednak odpiera te zarzuty. – Obserwowane w ostatnich tygodniach inwazyjne zachowanie karaluchów jest pierwszym tego rodzaju przypadkiem w dotychczasowej działalności firmy i kategorycznie nie wynika ono z zaniedbań po stronie naszej spółki – czytamy w oświadczeniu firmy Makpol Recykling.Mimo zapewnień firmy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach wszczął kontrolę w zakładzie przetwarzającym odpady. – W związku z wpływającymi do Inspektoratu interwencjami dotyczącymi uciążliwości generowanych przez firmę (pojawienie się insektów na okolicznych posesjach) oraz ze względu na możliwe nieprawidłowości w zakresie gospodarki odpadami, 23 sierpnia 2021 r. Inspektorat rozpoczął kontrolę interwencyjną. Będzie ona dotyczyć między innymi sposobu, w jaki firma prowadzi działalność w zakresie produkcji paliwa alternatywnego, czy przestrzegane są zapisy pozwoleń i decyzji, na podstawie których prowadzona jest działalność oraz sposób gospodarowania odpadami. Na tym etapie kontroli trudno jest wyciągać wnioski. Będzie to możliwe dopiero po zakończeniu działań kontrolnych – poinformowała naszą redakcję Małgorzata Zielonka, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach.Kwestią karaluchów zajął się też lubliniecki sanepid, który w lakonicznym komunikacie poinformował o swoich czynnościach. – Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Lublińcu podejmuje działania inspekcyjne w zakresie sytuacji w budynku socjalnym przy ul. Klonowej w Lublińcu – przekazała Teresa Gruza, państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Lublińcu. Okazuje się, że robactwo rozpleniło się już w okolicy. Karaluchy znaleźli u siebie mieszkańcy położonych nieopodal domów. Plagi obawiają się także pracownicy tartaku, warsztatu samochodowego, składu węgla, a nawet władze Składnicy Agencji Rezerw Materiałowych w Lublińcu Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 05.10.21, 12:16 WCIĄŻ NIEPEWNA SYTUACJA MIESZKAŃCÓW LUBLIŃCA - www.tvp.pl - 05.10.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 21.06.22, 10:28 LUBLINIEC TRAFIŁ NA ZNACZEK POCZTOWY - Radio Jura - 21.06.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 26.06.22, 14:01 LUBLINIEC NA ZNACZKU POCZTOWYM - Życie Częstochowy - 26.06.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 05.07.22, 22:00 LUBLINIEC. TRWA FESTIWAL ŻYCIA - Gość - 05.07.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 15.01.23, 19:46 LUBLINIEC. TAJEMNICE ŚLĄSKA W ZAMKU W LUBILIŃCU MIEŚCIŁ SIĘ KIEDYŚ ZAKŁAD DLA IDIOTÓW - www.msn.con.pl - 15.01.2023 Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 19.01.23, 23:42 LUBLINIEC. OFIARA I OPRAWCA MIESZKALI POD JEDNYM DACHEM - www.msn.com.pl - 19.01.2023 Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 06.02.23, 22:16 Położony w północno-zachodniej części nowo powstałej diecezji gliwickiej Lubliniec był największy radości;; dzieciństwa i wczesnej młodości Edyty Stein - czyli bl. Teresy Benedykty od Krzyża - niemieckiej Żydówki, nawróconej następnie na katolicyzm, karmelitanki, zagazowanej w Oświęcimiu-Brzezince 7 sierpnia 1942 r. Nie urodziła się jednak w Lublińcu, lecz we Wrocławiu 12 października 1891 r. W Lublińcu mieszkali jej dziardkowie ze strony matki -Courantowie. Do dziś stoi tu w pobliżu rynku u wylotu ulicy Edyty Stein duży narożny dom, a na nim widnieje oryginalny odrestaurowany napis firmowy dziadka Samuela „S. Courant”. Gdy matka Augusta wyszła za mąż za Zygfryda Stein, rodzice Edyty po ślubie mieszkali przez kilka lat w naszym obecnie mieście diecezjalnym - w Gliwicach. Tu urodziło się troje jej starszego rodzeństwa. Na skutek problemów bytowych Steinowie wyprowadzili się jednak z Gliwic, „udali się oni w ojczyste strony mojej matki”- jak zapisze później Edyta w swojej autobiografii pt. „Dzieje pewnej rodziny żydowskiej” - czyli do Lublińca i zamieszkali u rodziców matki, Courantów. Po przyjściu na świat kolejnej trójki rodzeństwa dość liczna już rodzina z powodu pogłębiających się trudności materialnych wyprowadziła się z kolei do miasta urodzenia Edyty - do Wrocławia. Jednak Lubliniec pozostał jej miastem ukochanym. Przyszła konwertytka, karmelitanka, męczennica oświęcimska i błogosławiona Kościoła katolickiego przyjeżdżała tu jako paroletnia dziewczynka i później do dziadków na wakacje. W swej wzruszającej autobiografii zanotuje: „Dom pozostał zawsze centrum dla tej szeróko rozgałęzionej i rozsypanej ro dziny. «.Jadę do domu» - mawiała moja sędziwa matka, gdy się tam wybierała. Dla nas, dzieci, nie było większej radości jak wakacyjny wyjazd do krewnych w ,Lublińcu (...). W tym małym miasteczku cieszyłyśmy się wielki) swobody, gdyż specjalnie się nami nic zajmowano, oprócz, lego, by było nam dobrze i bysmy byli zadowoleni. W obszernym domu dziadka można się było zupełnie inaczej poruszać niż w naszym ciasnym mieszkaniu czynszowym we Wrocławiu w latach naszego dzieciństwa Znaliśmy tu każdy kąt i każdy radośnie witaliśmy (...). W dni targowe, kiedy do sklepu napływali gospodarze i nie starczało rąk, aby ich obsłużyć, mogliśmy - gdy już byliśmy więksi trochę w tym pomagać. Jaka duma nas rozpierała z powodu naszej znajomości okruchów polskiego narzecza śląskiego pozwalajęcej nam porozumieć się z klientami (...)” Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 06.02.23, 22:21 Losami domu rodzinnego w Lublińcu z niepokojem interesowała się też znacznie później, czemu dała wyraz, w jednym z. wielu listów do swego polskiego przyjaciela z lal wspólnych studiów w Getyndze i Fryburgu znanego filozofa Komana Ingardena. lako niemiecka Żydówka w zwięzku z akcji) plebiscytowi) na Ślęsku pisala Ingardenowi 30 listopada 1918 r.: „(...) bardzo proszę napisać coś dokladniejszego o sytuacji w Polsce (...). Zupełnie nic potrafię sobie wyobrazić co się właściwie u was dzieje (...). Może Pan sobie również, wyobrazić jak moje najbliższe otoczenie ocenia pokutę agitację na Górnym Ślipku. Dotąd stoi tam rodzinny dom mojej matki, w którym jeszcze moje pokolenie widziało swoją ojczyznę Emocjonalne wrastanie i wrośnięcie Edyty Stein - bł. Teresy Benedykty od Krzyża w mikrohistorię Lublińca upamiętnia tu dziś tablica na dawnym budynku Courantów: „W tym domu spędzała wakacje u dziadków Courantów EDYTA STEIN (1891 - 1942) ofiara Oświęcimia ogłoszona błogosławionę dn. 1.5.1987 1. przez Papieża Jana Pawła II”. Przedmioty związane - raczej pośrednio - z Edyt;; Stein, z jej okresem judai stycznym, a także katolickim i karmelitańskim, takie jak symbole religijne, zdjęcia, podobizny błogosławionej, fotokopie listów, książki, schematy, wyniki konkursów itp. - wyeksponowane są w poświęconej jej izbic pamięci zajmujący trzy pokoje na piętrze domu Courantów. Ma tu też swoję siedzibę lubliniecki oddział Towarzystwa im. Edyty Stein. Gdy parę lat temu na obrzeżu Lublińca - w Steblowic - powstawała nowa parafia i przystąpiono tu do budowy kościoła, pierwszy jej proboszcz ks. Leonard Pajęk skutecznie-zabiegał, aby był to pierwszy kościół w Polsce 1 w .śwrecie pod wezwaniem bł. Teresy Benedykty od Krzyża. Miasto dzieciństwa i młodośc Edyty Stein, będęce wówczas jej największę radości. Odwzajemnia więc jak może wzniósł;; pamięć o swej wielkiej Mieszkance. Pamięć ta przenika do serc współczesnych - i rozszerza kręg jej czcicieli Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 06.02.23, 22:30 Rusinowicc - niewielka miejscowość pośród lublinicckich lasów. Niska zabu dowa i węskie drogi w większości pozba wione chodników. Zdaje się, że rytm ży cia tej miejscowości wyznacza j;/ w pewien sposób regularnie opuszczane zapory ko lejowe wraz z przejazdem kolejnego po- cięgu. Jest tu spokojnie, cicho. Nic dziwi więc, że na miejsce Rchabili- tacyjno-Ldukacyjnego Ośrodka dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej wybrano właśnie tę miejscowość. W roku 1990, kiedy to projekt - autorstwa inż. arch, .lacka Lewandowskiego i inż. arch. Zygmunta Radziewicza-Winnickiego we współpracy z inż. Walterem Kapłanem z amerykańskiej fundacji „Project l lope” - został zatwierdzony, rozpoczęto budo wę. Początkowo nad realizację tego przedsięwzięcia czuwał ks. Henryk Go łek. Po jego tragicznej śmierci rolę tę przejęl kolejny proboszcz w Rusmowi- cach. ks. Franciszek Baliom Budowę za kończono w styczniu 1994 r., a w kwietniu pojawiły się tutaj pierwsze dzieci na wóz kach inwalidzkich. Dzięki funduszom Wspólnej Komisji ds. Pomocy Humani tarnej przy Ambasadzie USA w Warsza wie, a także pomocy finansowej Ojca Świętego i Episkopatu Włoch stanęl ośrodek funkcjonalny, nowoczesny, bar dzo dobrze wyposażony. Niebieskie drogowskazy umieszczone na skrzyżowaniach rusinowickicli ulic bezbłędnie kieruję do ośrodka. W końcu s'ajemy przed rozłożystym, płaskim kompleksem o nowoczesnej iormic. Wszyscy przyjeżdżający tu witani sę w ob szernym. oszklonym holu. Ośrodek przyjmuje dzieci i młodzież z dysfunkcję narzędów ruchu, a także chorych na cu krzycę insulinozależnę. Rehabilitantami sę rodzice Właśnie rozpoczęl się ósmy turnus edukacyjno Hhabilitacyjny. Przez 28 dni dzieci wraz z opiekunami - naj częście j ,e- dnym z rodziców - będę tutaj mieszkać i razem uczyć się, l}Jwić, wykonywftć ćwi czenia, a także odpoczywać. Specyfikę tego ośrodka jest bowiem udział rodzi- ców w rehabilitacji dzieci. Przyjeżdża jęc ze swoimi niepełnosprawnymi dziećmi do Rusinowie nie oddaj;; ich w ręce pracuję- cych tutai fachowców, ale pod ich okiem sami staję sit, rchabu (antami. Kilka tygpdni w rusinowickim yśrodku jest czasem ciężkiej pracy zarowno dla dzieci, jak i rodziców - w formie zabawy, urozmaiconych ćwiczeń - ale jednak pra cy. Zajęcia rehabilitacyjne odbywaj;; się tutaj przed i po południu. Rodzice przy jeżdżaj;; tu z różnymi oczekiwaniami, pragnieniami, obawami, ale i wcześniej szymi doświadcżemami - nie żawsze do brymi. Żaden pobyt w ośrodku nie zastę- pi 24 godzin na dobę spędzonych razem z dziećmi w domu. I to właśnie od codzien nej pracy z dziećmi zależy, jakie postępy zrobię. Dlatego właśnie założeniem oś rodka w Rusinowicach jest pomoc w tej codziennej rehabilitacji domowej. Pobyt tutaj jest jakimś epizodem w ich życiu, z którego doświadczeń mogę później korzystać Nasza praca jest zapoczętkowamcm czegoś - mówi jedna z terapeutek. - Ma być pomocę w codziennym życiu. Nawet nie tyle uczymy konkretnych ćwiczeń - chociaż rodzice uważnie' „podględaję”, co można wykorzystać w domu - ale „uczymy ' praktycznego, codziennego ży cia: jak dziecko nosić, jak je sadzać, jak karmić. Chwilę wcześniej rehabilitantka poka zywała mamie, jak ustawić dziecku nóżki na wózku. I choć poczętkowo wydaje się to beznadziejne, bo stopy zaraz zjeżdżaj;; w dół - trzeba je poprawiać choćby co chwilę. Aż pozostanę na właściwym miej scu. „Odczarowanie" mitów Mama małego Szymona była już w in nych ośrodkach, zna różne metody tera peutyczne, ćwiczy z synkiem w domu. Inni rodzice pewne rzeczy słyszę po raz pierwszy. Tutaj maję możliwość szersze go spojrzenia na rehabilitację dziecka - uwolnieni;1 sięjdd wiary w jednę metodę, poszukiwania „cudownego" środka, cza sem pozbawienia się złudzeń. Rodzice tracęc złudzenia, zyskuję zarazem wiarę, że dzięki systematycznej pracy dziecko może się rozwijać i może normalnie żyć mimo swojej niepełnosprawności. - Nasz ośiodek proponuje pelnę reha bilitację- i lizycznę, i psychiczni;. Jest to intensywna praca i ogromny wysiłek - mówi dr n. med. Kazimierz Berezowski. - Ale jest to potrzebne, bo przecież dziec ko w domu powinno być rehabilitowane przez rodziców. Ważna jest tutaj otwar tość na różne metody i przekonanie, że dziecko niepełnosprawne może żyć nor malnie, samodzielnie. Ośrodek proponuje pełną rehabilitację fizyczną i psychiczną Czasem właśnie w ośrodku wydarza się w rozwoju dziecka cos, co jest dla rodzi ców „cudem’ . Tak było z 9-lctnim Bar lt stem, który pierwsze w życiu kroki po stawił tu, w Rusinowicach. Tak też było z 11-letnim chłopcem poruszajęcym -ię na wózku, niewiele mówięcym, a przede wszystl im nie akccptujęcym swojej inno ści. Dla niego także tutaj stało się coś bar dzo ważnego. Przede wszystkim zaprag nął wstać z wózka... i tak się stało podczas jednego z. nabożeństw. Czasami jednak nie wydarza się nic, co można by określić „pierwszym krokiem", i to wcale nic oznacza, że pobyt w ośrodku nie był zna- częcy. Nowocześnie i domowo Przechodzęc przez kolejne części oś rodka mija się zespół pomieszczeń do re habilitacji, trzy zespoły dziesięciopoko- jowc, w których mieszkaję dzieci z rodzi cami. Dalej sala gimnastyczna z mnó stwem kolorowych, większych i mniej szych, piłek. Na rozłożonych materacach rodzice wykonuję z dziećmi ćwiczenia W pogodne dni promienie zachodzęccgo słońca wypełniaj cal;; salę. W następ nym pomieszczeniu dzieci zwykle najbar dziej lubię przebywać. Basen z możliwoś ci wodnych masaży przycięga nawet tych, którzy niechętnie ćwiczę. Miejsca do zabawy i wspólnych zajęć ozdobione sę pracami dzieci. Kolorowe obrazki, drobne przedmioty wypełniaj;; wnętrza i nadají) im cieplejszy, domowy charakter. Pozostały przecież po tych, którzy przez kilka tygodni byli tu domow nikami. Ktoś wykleił kolorowymi kulka mi papieru wielkiego muchomora, ktoś inny białę kaczkę. Pośród tych koloro wych ozdób siedzę w kółeczku dzieci wraz z opiekunami i rchabihtantkę. Zda leka słychać ich śpiew, co chwila przery wany wybuchem gromkiego śmiechu. Psycholog w ośrodku opiekuje się dziećmi, a także służy radę rodzicom w ich własnych problemach. - Po wieczorze terapeutycznym, który był dwa dni przed końcem ostatniego tur nusu, następnego dnia ustawiła się przed moim pokojem cała kolejka - mówi Jan Tomiczek, psycholog. - Rodzice tych dzieci często sę po prostu zmęczeni. Przy chodzę do kogoś, kto ich zrozumie. Czę sto w' takiej rozmowie nic potrzeba słów. Kiedy jest ciepło, opiekunowie mogę wybrać się z, dziećmi na spacer. Obiekt otoczony jest rozległym, zielonym tere nem. Ci, którzy wolę posiedzieć na świe żym powietrzu, wybierają patia, także ozdobione zielenię. W kolejce Do tej pory w Rusinowicach nic poja wiły się dzieci poniżej 3 lat. Ks. Franci szek Balion, dyrektor ośrodka, ma jed nak nadzieję, że zostanie zorganizowany turnus także i dla nich. Problem leży w pewnych zmianach technicznych, np. przystosowaniu kuchni do innego kar mienia. To wymaga środków finanso wych, ośrodek w tym względzie liczy na obiecaną dotację z Ministerstwa Zdro wia. W tej chwili w dokumentacji leży 50 wniosków dzieci poniżej 3 lat, czekają cych na swoję kolejkę, czyli w obecnej sy tuacji na swoje trzecie urodziny. A prze cież w przypadku tych schorzeń liczy się każdy miesiąc. Do Rusinowie przyjeżdżaj dzieci z ca łej Polski. Kole jka jest długa - aktualnie jest 300 oczekujących. Spotykają się z fa chową pomocą, otwartością i życzliwo ści - tak wykazała ankieta przeprowa dzona wśród uczestników jednego turnu su. - Chciałbym, żeby pracowali tu ludzie, którzy czuję się powołani. Tego miejsca nie można porównać z sanatorium czy szpitalem - mówi ks. Franciszek Balion. - Troszczymy się tuta j o całego człowieka - w sensie fizycznym i duchowym. Niektó rzy z przyjeżdżających tu opiekunów przeżywaj cos na kształt rekolekcji, wra caj;; do modlitwy, po latach przystępuję do spowiedzi. Odpowiedz Link