madohora Re: Lubliniec 04.10.17, 23:59 Wywłaszczenie (1912 r.) – o oporze polskich chłopów na Śląsku przed wywłaszczeniami Konrad Kędzierzawy (1920 r.) – dramat z dziejów Śląska Wojski św. Jadwigi (1931 r.) – 5 obrazków dramatycznych z dziejów śląskich Z pamiętnika górnoślązaka… (1932 r.) – zbiór liryków opowiadania Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 05.10.17, 12:03 Nazwa miasta Lubliniec związana jest z legendą, która nawiązuje do słów Władysława I księcia opolskiego. Tenże polując w okolicznych borach, miał wypowiedzieć słowa: „Lubi mi się tu miasto i kościół zbudować”. Od zwrotu tego, powstałej później osadzie urobiono nazwę, która w odróżnieniu od istniejącego na wschodzie Polski Lublina, otrzymała nazwę Lubliniec Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 05.10.17, 12:07 Lochy lublinieckiego zamku Wieść gminna głosi, że zamek lubliniecki posiadał głębokie piwnice oraz prowadzące zeń lochy. Te ostatnie sięgać mają Parku Grunwaldzkiego. W latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia z polecenia dr Emila Cyrana, ówczesnego dyrektora szpitala, miały zostać zamurowane doń wejścia. W jednym ze starych krakowskich kalendarzy157 zachowały się notatki nieznanego z imienia i nazwiska podróżnika, który gościł w lublinieckim zamku w trakcie swej podróży do Wiednia. Zanotował on, iż jeden z byłych właścicieli zamku był wielkim okrutnikiem, ponieważ polecił on w zamkowych lochach zamęczyć swego poddanego. Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 05.10.17, 12:26 Lubliński zomeczek Świeci się jak zarza, Jeszcze ci tu mój Jasinek Zakuty w żelaza. Oj, siedzi tam, siedzi I siedzieć tam bydzie, Aż go jego kochaneczka Wykupić nie przydzie. Nie wykupi z biedy Ani talarami, Ale ona go opłacze Sierocymi łzami. Dali mu tam chleba Jak dębowy listek I jeszcze się pytali. Czy aby zje wszystek. Podej mi Jasinku Ostatni roz rączka, Bali czeko już na ciebie Złoto szubieniczka. Wielach wycierpiała Skiż ciebie jankora, Nie trza było ci się jeżyć Na pana ze dwora. Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 05.10.17, 12:26 Przygoda w lesie Pewnej pięknej niedzieli, dwie młode dziewczyny z Lublińca wybrały się na przechadzkę do lasu. Gdy tak przez kilka godzin beztrosko chodziły po lesie, spostrzegły ku swemu przerażeniu, ze nie mogły znaleźć drogi powrotnej do domu. Błądziły jeszcze długo po lesie, lecz nie spotkały nikogo, ktoby im mógł wskazać drogę. Usiadły w końcu zmęczone pod drzewem i zaczęły płakać, bo dzień chylił się ku końcu, a one się bały, aby im nie wypadło spędzić samotnie nocy w tym głuchym lesie. Nagle zjawił się jednak wybawca z niedoli pod postacią młodego mężczyzny w myśliwskim ubraniu. Gdy się tylko dowiedział o ich nieszczęściu, natychmiast oświadczył, ze nie tylko wskaże im właściwą drogę, lecz sam zaprowadzi ich w takie miejsce, skąd bez żadnych trudności wydostana się z lasu. Przed tym jednak proponował im, aby cos zjadły, ponieważ kilkugodzinne chodzenie po lesie nadwątliło ich siły. Zdjął swój myśliwski plecak i wyjął z niego chleb, kiełbasę i butelkę wina. Od razu poprzedni smutek dziewczyn przerodził się w wielka radość. Wesoło się gwarzyło z przystojnym myśliwym, którego nagłe zjawienie się rozpędziło ich wielki strach, który je przedtem ogarniał. Po pokrzepieniu się, w towarzystwie przystojnego myśliwego udały się na skraj lasu, skąd przez coraz rzadsze drzewa, dostrzegły domy przyległej miastu wioski. Podziękowały serdecznie swemu wybawcy za okazana pomoc i poprosiły o jego adres, bo chciały z nim w przyszłości prowadzić korespondencję. Nieznajomy z uśmiechem wyrwał z notesu kartkę, na której skreślił kilka słów. Później zawinął ją, podał starszej dziewczynie, ukłonił się i znikł gęstwinie leśnych zarośli. Po chwili, dziewczyny zaciekawione kim to był ten przystojny wybawca, odwinęły karteczkę i przeczytały: „Podziękujcie Eliasowi, wielkiemu zbójnikowi!” Niedowierzając, zdumione milcząco spoglądały na siebie. Po chwili jednak przekonały się, że słowa zawierały najprawdziwszą prawdę, bo jednej znikł z szyi cenny, bursztynowy naszyjnik, drugiej zaś złoty zegarek z takim samym łańcuszkiem. Zdumione, ani rusz nie mogły sobie przypomnieć chwili, w której „wyparowały” im te wartościowe cacka. Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 05.10.17, 12:28 W Lublińcu warto też odwiedzić Muzeum Edyty Stein, znajdujące się w budynku należącym kiedyś do jej dziadków. Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 05.10.17, 12:29 Sadów - położony w pobliżu Lublińca. We wsi znajduje się gotycki, murowany kościół, jeden z najstarszych na górnym Śląsku. Obok niego wznosi się drewniana dzwonnica Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 26.02.18, 17:22 Do Lublińca się wybrałam I po mieście polatałam Zjadłam tam pysznego loda Że jest zima - trochę szkoda Tam targ bywa jak przed laty Na warzywa i na szmaty Kupić możesz wszystko prawie Następnym razem dłużej tam zabawię Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 27.04.18, 14:12 PUCHAR ZAGINIONEGO GRZYBIARZA - OGÓLNOPLSKIE ZAWODY PSÓW RATOWNICZYCH W LUBLIŃCU - Radio Katowice - 27.04.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 10.06.18, 16:34 KOCHANOWICE. ŚWIĘTO KWITNĄCEGO RÓŻANECZNIKA - Radio Katowice - 10.06.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 10.06.18, 16:37 Od roku planowałam, że w końcu pojadę do Kochanowic na to Święto. Niestety ostatnie dwa - trzy tygodnie miałam tyle zamieszania w domu, że kompletnie o tym zapomniałam Odpowiedz Link
madohora Re: Lubliniec 16.07.18, 14:19 ŚWIĘTO CIAP KAPUSTY - Radio Katowice - 16.07.2018 Odpowiedz Link