Na Śląskim Szlaku VIII

    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 11.07.19, 23:22
      Śledzenie przebiegu grzbietu górskiego i jego odgałęzień. Opisywanie różnych form terenu: kop, sio deł, wnęk, wyrw itp., wynajdywanie silniejszego i ła godniejszego spadku stoku, siedzenie drogi w terenie górzystym i ocenianie na podstawie warstwie lub prąż ków, kiedy się ona wznosi, a kiedy opada, wyszuki wanie najwygodniejszej drogi na górę w bezdrożnym terenie, obliczanie bezwzględnej wysokości danego punktu, jego względnej wysokości, tj. wzniesienia po nad’najbliższy teren
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 11.07.19, 23:49
      Korzystanie z mapy w terenie Chcąc Użyć mapy w terenie, należy ją przede wszystkim «zorientować», tj. ułożyć tak, by odpowiednimi krawędziami określała zgodnie strony świata, co da się wykonać przez ozna czenie południka geograficznego (Pn-Pd). W zorientowanej mapie górna jej krawędź jest zwrócona na północ, dolna na południe, lewa na zachód, prawa na wschód. Wszystkie linie, wyrysowane na mapie, będą wówczas równoległe do odpowiadających im linij w terenie a linia, łącząca własne stanowisko na mapie ze znakiem jakiegoś przedmiotu terenu, w przedłu żeniu swym padnie dokładnie na tenże przedmiot w terehie ‘(rys. 5). Z kolei należy oznaczyć własne stanowisko na mapie, czyli punkt terenu, w którym znajdujemy się w danej chwili
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 12.07.19, 00:24
      Częstokroć uda się to zrobić według kierunku gościńca, toru kolejowego itp. — po prostu nadaje, się mapie takie po łożenie, by linia na niej pokryła linię w terenie (była do niej równoległa), rys. 6. Czasem, w braku \yybitnych przedmiotów w terenie bądź też wyraźnyich linij, można zorientować mapę, porównując ry sunek ukształtowania terenu na niej (linie warstwie, rysunek kresek) z formami wzniesień okolicznego terenu, co jednak wymaga większej wprawy.
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 14:37
      PARK BOGUCICKI ZMODERNIZOWANY - Wyborcza - 16.07.2019
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 14:41
      ODNOWIONY PARK W BOGUCICACH - www.infokatowice.pl - 16.07.2019
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 22:50
      2. Na przełaj z mapą Zastępowy robi na mapie kreskę, prowadząc ją przez możliwy do przebycia teren. Mapę wręcza jenemu harcerzowi u nakazuje mu prowadzić zastęp do kładnie według kreski. Reszta z mapami w ręku ma marsz kontrolować i na ew. wezwanie- sprostować jego błędny kierunek. Prowadzący musi ustawicz nie obserwować mijany teren i porównywać mijane przedmioty terenu z rysunkiem mapy, ażeby nie zejsc z wytkniętego kierunku i dojść do oznaczonego celu. Wszelkie uwagi robi głośno. Doskonała to nauka czy- tania mapy.
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:02
      W poszukiwaniu gońca Na podstawie mapy rozstawia się harcerzy w róż nych punktach terenu, oddalonych od siebie o kilkaset kroków. Stanowisko każdego jest reszcie nieznane. Je den staje np. przy skrzyżowaniu dróg, drugi przy mo ście, trzeci w wąwozie, na skraju lasu, pod samotnym drzewem itp. Każdy ma swój numer, który powinien zapamiętać. Jeden pozostaje przy zastępowym i ten zostaje wysłany do harcerza Nr 1, przy czym dostaje obja śnienie, gdzie go ma szukać, a nadto pisemne rozkazy dla wszystkich rozstawionych gońców. Wysłany wrę cza te rozkazy harcerzowi Nr 1. Ten czyta rozkaz dla niego przeznaczony i na jego podstawie szuka Nr 2 i wręcza mu resztę rozkazów. Nr 2 szuka Nr 3 itd., a ostatni szuka zastępowego. Pytanie: o jakim czasie przyjdzie ostatni harcerz? Z mapy można obliczyć drogę i osadzić, czy całe ćwiczenie odbyło się w do brym, czy złym czasie. (Rozkazy są krótkie, np. kie runek Pn Z, oddalenie' 300 kroków, poł. wschodni stok lasu, oddalenie 300 kroków). Harcerzy należy rozsta wić w len sposób, ażeby tworzyli zamknięty wielobok, gdyż powrót przy ustawieniu w linii zabiera wiele czasu. Zastępowy stoi albo w pośrodku, albo tworzy jedno z naroży wieloboku. O ile mają ze sobą zawodniczyć 2 zastępy, two rzy się placówki z 2 harcerzy (biały i czerwony), a śle się 2 posłańców w strony przeciwne z rozkazami do najbliższych placówek. Rozkazy te są rzeczywiście od mienne. Wygrywa ten zastęp, który spełni zadanie w krótszym czasie.
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:09
      marsz. Biegać bowiem nie wolno pod groźbą zdyskwa lifikowania. Jeżeli droga jest krótsza, < można nie robić posto jów na etapach, ale wtedy każdy zastęp musi złożyć na każdym etapie wręczone mu poprzednio skrawki kolorowego papieru na miejscu bardzo widocznym, a to na dowód, że tam był. Za ostatnim zastępem idzie kie rownik i zbiera kontrolne papierki. Ponieważ nie idzie tu o zwyczajny wyścig, lecz raczej o szybkie orientowanie, się przy wyszukiwaniu etapów, można ćwiczenie nieco odmienić, a mianowi cie nie wręczać zastępowi szkicu, tylko dać mu ustne objaśnienie, gdzie ma szukać pierwszego etapu (np. kapliczka w kierunku Pn Z) i że tam pod kamieniem (np. oznaczonym krzyżem) znajdzie objaśnienie, gdzie leży drugi etap itd. Objaśnienia te należy zostawić dla następnego zastępu, co powinno być wyraźnie na kazane. Kto wie, czy ta forma ćwiczenia nie jest lepsza. Ćwiczenie powinno się odbywać w mało znanym terenie.
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:12
      Odnajdywanie drogi Rozłóż mapę, narysuj na niej ołówkiem bardzo dokładnie drogę, którą ma zastęp przebyć, poprowadź ją częścią przez szosę, 'potem przez las, łąkę, most itp., i oznacz punkt, do którego ma zastęp dotrzeć. Tę drogę' na mapie obserwuje zastęp przez kilka minut, a potem wyrusza, ale już bez mapy. Przez każdy odcinek drogi prowadzi inny harcerz, a każdy znaczy przebytą drogę kredą, gałązkami, kamieniami itp. Po przybyciu na miejsce i po posLoju wraca się tą. samą drogą,' ale już z mapą w ręku i .stwierdza, gdzie były zboczenia od nakazanej drogi. (Każdy utrwala sobie w pamięci przy czytaniu mapy obraz całej drogi, dzie ląc ją sobie na odcinki, np. szosą na Z do kapliczki — ścieżką przez pole na Pn do mostu — na komin fa bryczny aż do lasu — przesiękiem na Pn W itd.). Może lepsza jest taka odmiana tego ćwiczenia, że każdy harcerz zastępu przechodzi całą wyznaczoną- trasę, znacząc ją swoimi znakami a nie tylko jej od cinek. W tym wypadku wypuszcza się harcerzy w ta kich odstępach czasu, by każdy ^zedł samodzielnie, nie za poprzednim: Nie można przy tej odmianie wy puszczać wszystkich równocześnie, bo wtedy mniej pewni siebie będą iść bezmyślnie za lepiej wyćwi czonymi. v « * Ćwiczenie to jest poniekąd odwrotne do ćwiczenia z pod 1. 47 b. Tutaj utrwala się w pamięci wygląd drogi na mapie i ważne przedmioty pobocznego te renu, a odnajduje się ją w terenie, tam pamięta się drogę w terenie, a potem szkicuje się ją z pamięci
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:17
      16. Z pobieżnym szkicem w ręku Harcerze otrzymują szkic pewnej okolicy, na któ rym wyrysowano tylko kilka ważniejszych punktów orientacyjnych i oznaczono kierunek północny. Każdy ma w swym szkicu jeden punkt zaznaczony krzyży kiem, który ma odnaleźć przy pomocy busoli i na nim się zatrzymać. Zastępowy sprawdza przy po mocy mapy, czy każdy we właściwym punkcie się znajduje. Przy wymarszu otrzymują wszyscy tylko wiado mość, że szukany odci- ^ nek terenu znajduje się ™ 4. np. w kierunku Z, a je śli się chce zadanie ułat wić, to podaje się nadto ^ (np. 3—5 km) albo czas, w jakim się do niego dotrze. ' Urozmaici się ćwi czenie, dodając zadanie, ażeby szkic uzupełnić wrysowaniem weń je szcze kilku wybitnycłi przedmiotów terenu, kto- .. . , rych miejsce należy ustalić przy pomocy busoli tak, ażeby szkic przedstawiał teraz w całości pewną war tość. Harcerze muszą zatem naprzód wyszukać teren, przedstawiony w szkicu, a potem ustawicznie się orien tować co do stron świata, ażeby nowe szczegóły w o brym miejscu w szkicu umieścić. Można i tu — jak przy poprzednim ćwiczeniu — dodać zastęp nieprzyjaciels
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:23
      Wytyczanie prostej busolą Idzie o wytyczenie prostej linii w pewnym okre ślonym kierunku, np. W—Z. Pierwszy harcerz staje z busolą w ręku twarzą ku zachodowi, drugi idzie we dług busoli 30—50 kroków w tym kierunku, trzeci dalsze kilkadziesiąt kroków, po czym kryje dwóch poprzednich. Następnie rusza dalej pierwszy harcerz, stając na linii z poprzednimi itd. Linię przedłuża się dowolnie, znacząc prętem lub 'kamieniem każde opu szczone stanowisko. W ten sam sposób można wytyczyć linię w po trzebnym kierunku w nocy za pomocą latarek.
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:25
      Kratka Na pniu, w wysokości oczu umieszcza się tekturę pokratkowaną w 16 kwadratów o wymiarach 6X6 cm. W nich umieszcza się jedno- lub dwu cyfrowe liczby, pozostawiając nie które kwadraty wolne (p. rys. 24). Harcerze zaopatrzeni w kartki podobnie pokratkowane stają w sze regu w odległości kilkudziesięciu kro ków od tektury i starają się odczy-tać liczby* a odczytaną umieszczają w odpowiednim miejscu na swych kartkach. Oczywiście jeden zrobi to z większej, drugi z mniejszej odległości. Posuwają, się przeto pomału w przód, a każdy, który swą kartkę w całości wypełnił, zatrzymuje się i znaczy miejsce, do którego doszedł. Zastępowy kontroluje kartkę, stwierdza jej po prawność lub błędność (w tym wypadku harcerz je szcze więcej się zbliża dla poprawienia błędu), w końcu zapisuje tę odległość w krokach, z której liczby dobrze odczytano. Przy powtarzaniu zabawy w innym czasie porównuje wyniki dla stwierdzenia ew. poprawy, tj. czy dany harcerz odczytał liczby z większej niż poprzednio odległości. Tektura ma służyć do dłuższego użytku, nie ry suje się więc liczb na niej, lecz na oddzielnych kart kach, które się umieszcza w kratkach, zmieniając przy tym zarówno liczby, jak i ich rozmieszczenie.
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:28
      Magiczny zakątek Zastęp obserwuje przez kilka minut odcinek te renu o granicach dokładnie określonych przez zastę powego (kilkaset metrów wszerz i w głąb). Po obserwacji odchodzi w miejsce zakryte, skąd tego odcinka nie widać. . , Tymczasem kilku harcerzy zmienia wyglacl te renu: albo usuwa niektóre przedmioty, albo je prze stawia, albo też dodaje to, czego tam dotychczas me było. A więc np. ze stosu drzewa zdejmują jedną kłodę i kładą ją z boku na ziemi — wóz obracają dy szlem w przeciwną stronę — przenoszą duży kamień,, a inny bielą kredą — usuwają poprzednio zatknięte gałęzie, imitujące krzak, a umieszczają je w innym ' miejscu itp. — w końcu sami się na tym odcinku cho wają za zasłonami terenu. (Przeprowadzone zmiany należy zapisać). . Ńa znak dany przez nich, wychodzi zastęp z ukry cia i stara się uchwycić zmiany, jakie jakby za różdżką czarodziejska zaszły tymczasem w terenie. Każdy ob serwuje oddzielnie i notuje zauważone zmiany i o skończonej obserwacji, na dany sygnał, wychodzą z ukrycia sprawcy ^ej zmiany obrazu. Przedtem poucza zastępowy, że obserwacja me może być bezładna, że naprzód obserwuje się teren < bliższy ‘a potem dalszy posuwając się odcinkami wszerz i w głąb. , . Z zabawy tej można zrobić zawody między dwoma zastępami
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:32
      Harcerskie łowy W lesie szpilkowym znajduje się wielobok obwie W wieloboku jest zwierzyna: kilkanaście figurek z te ktury imitujących wiewiórkę, zająca, borsuka, dzię cioła, sojkę itp. a rozmieszczonych bądź po ziemi, bądź też po drzewach lub krzakach. Zastęp uzbrojony w szyszki (przedtem wyprawa po nie) rusza w poszukiwanie tego łowczego terenu. Każdy harcerz szuka oddzielnie. Kto go znajdzie, strzela szyszkami, by albo przewrócić zwierzaka, albo go strącić z gałęzi. Gdy mu braknie szyszek, idzie po nowy ich zapas nie zdradzając swego odkrycia. Strze lać wolno tylko spoza sznurka. Ukryci sędziowie (np. na drzewach) kontrolują łowy, a kryją się dlatego, by swą obecnością nie zdradzić poszukiwanego terenu. Kto będzie królem polowania? Jeżeli zwierzęta umieszczono w dobrych ukry- ciach tak, że je spostrzec można tylktf z pewnego punktu, wypatrywanie ich nie będzie zbyt łatwe. Gwizd zakończa łowy.
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:36
      Sekretna depesza Przez łańcuch stacji sygnalizacyjnych idzie ważna, tajna depesza białych. Idzie o to, by ją przejąć. Łańcuch ten, składający się z 3 —4 stacji jest dobrze ukryty (wybrać odpowiedni teren!); nie łatwo go wy śledzić. Czerwoni wiedzą tylko tyle, że stacja znajduje się np. w kierunku zachodnim od miejsca ich postoju. Dzielą się na, grupki po 2—3 harcerzy i ruszają na jej wykrycie. Przejęta depesza musi być dostawidńa do chorągwi na miejscu postoju. Biali nadają depeszę dopiero o oznaczonej godzi nie, a godzina ta powinna być tak wymierzona, by patrole miały dość wydatny czas na wyszukanie łań cucha i usadowienia się w korzystnym, zakrytym miejscu. Każda grupka pracuje oddzielnie i stara się prze jąć depeszę w całości lub przynajmniej jej fragmenty. Która grupa zrobi to najlepiej? Dodać, należy, że białym nie wolno rozpocząć sygnalizacji pńzed oznaczoną godziną, a dalej, że de- pęsza ma się składać z 3—4 zdań, każde o kilku wy razach oraz że między jednym a drugim zdaniem ma być 3 minutowa przerwa. Treść tajnej depeszy zostaje wręczona przez kie rownika tylko stacji początkowej. Jeżeli który z patroli zostanie spostrzeżony przez jedną ze stacji, to odpada z zawodów, choćby nawet dobrze przejął depesze
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:43
      Za znakami w szkicu ; Zastępowy wręcza harcerzom kartkę, w której są wyrysowane tylko konwencjonalne znaki różnych przedmiotów terenu i to w tej kolei, w jakiej masze rujący zastęp może je napotkać. Droga marszu jest harcerzom nieznana, podaje się bowiem tylko począt kowy jej kierunek, rip; Pn W. Na kartce znajduje się np. rysunek krzyża przydrożnego, potem drogi polnej, komina fabrycznego, mostu itd. Ostatni znak jest ce lem marszu. Na podstawie tej kartki ma zastęp dojść do celu w oznaczonym cżasie. Chwilami idzie to łatwo, lecz czasem utknie się w drodze, gdy napotka się kilka podobnych przedmiotów, a nie wie się, który z nich na kartce umieszczono. Trzeba wtedy rozsypać har cerzy w różne strony, aż jeden z nich natrafi na znak następny. > Można także dać taką kartkę każdemu z zastępu, a wówczas puszcza się ich kolejno w odstępnut i znaczy u celu czas przybycia każdego. Kto przyj dzie w przeciągu przepisanego czasu? Ćwiczenie to będzić trudniejsze, jeżeli się doda polecenie nie tylko dotarcia do oznaczonego punktu, ale i wykonanie szkicu przebytej drogi 1 ). Ćwiczenie utrudnia się jeszcze więcej, jeżeli ten szkic wykonywa się na postoju z pamięci. Podczas powrotnej drogi porównuje się szkice z terenem, i zaznacza w nich niedokładności lub błędy. Robi to nie ten harcerz, który dany szkic wy konywał.
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:51
      99 Znaki mogą być również z związanej trawy, z gałązek itp. Np. łożonych ' kamieni, Idź na lewo. >'fa hi/y.t 'ihtffa.n, Ni ebezpieczeńs two. Rys. 26. Każdy zastęp może mieć ponadto swoje własne, tajne, sobie tylko znane znaki. między dwoma kamieniami drogowymi) i każ całemu zastępowi przemierzyć ją krokami podwójnymi, tj. li cząc przy każdym stąpnięciu lewą nogą. Po zrobieniu 66,5 takich kroków podwójnych powinien zastęp sta nąć u mety. Lecz jedni do niej nie dojdą, inni może ją miną — pierwsi robili za małe, drudzy za duże kroki. Teraz zastęp idzie z powrotem, a jeżeli będzie potrzeba, to potem jeszcze po raz trzeci i czwarty, aż każdy harcerz, robiąc 133 kroki, przejdzie dokła dnie 100 m. W ten sposób każdy odczuje napię cie mięśni, potrzebne do zrobienia Troku równego 75 cm, a potem, mierząc krokami jakąkolwiek prze strzeń, będzie się starał zawsze odczuć ten sam sto pień napięcia, czyli będzie wykonywał normalne kroki po 75 cm. Teraz każ stanąć 4 harcerzom w jednej linii w od ległości 100, 200, 300 i 400 m, a więc jednemu za dru gim. Z resztą zastępu stań w przedłużeniu tej linii, lecz nieęo z boku. Zastęp obserwuje stojących i stara się przede wszystkim utrwalić sobie w oku odległość 100 m jako podstawową miarę do oceniania większych odległości. Zwróć potem uwagę harcerzy na to, że przedmiot w miarę oddalenia wydaje się mniejszy i że stopniowo zacierają się szczegóły obrazu, a nadto na to, że od ległości miedzy 'stojącymi pozornie się zmniejszają w miarę oddalenia. Te okoliczności bierze się zawsze w rachubę przy szacowaniu większej odległośći. Z kolei rozstaw harcerzy w tych samych odległo ściach 100, 200, 300 i 400 m, lecz w różnych kierun kach, a na jednakim tle. Podczas rozstawiania powi nien być zastęp odwrócony od rozstawianych. Na pod stawie poprzednio widzianego obrazu ocenia każdy harcerz kolejno oddalenie wszystkich rozstawionych. otem podaje się rzeczywiste ich oddalenie, a cały za stęp obserwuje ich 1 dla lepszego niejako utrwalenia w oku tych odległości. ' ' Na tym kończy się pierwsze ćwiczenię. Zawsze należy każde ćwiczenie powtarzać z poprzednio rozsta wionymi harcerzami. b) Dwa zastępy stają naprzeciw siebie w oddale niu 500 m. Przestrzeń ta jest oznaczona dwoma ła pskami. Każdy zastęp ma chorągiew sygnalizacyjną. Zastęp białych odwraca się, a czerwoni wysyłają jed- • nego harcerza na odległość 300 m, stoi on zatem w od daleniu 500—300 m, czyli w oddaleniu 200 m od bia łych. Chorągiew w górę: Biali odwracają się, a każdy z nich ocenia oddalenie czerwonego, zapisując je na kartce (poprawiać nie wolno). Po upływie 50 se kund wraca czerwony, jego towarzysze odwracają się, a biali wysyłają swego na pewną odległość np. 100 m (500 —100 = 400 m od czerwonych). Na znak chorą giewką oceniają teraz czerwoni jego oddalenie itd. Po umówionej liczbie ocen zastępowy zbiera zapiski, porównuje je z właściwymi 'oddaleniami (ma je za stęp przeciwny), a potem obaj zastępowi ustalają, który zastęp mniej błędów w ocenie popełnił. Ten wy grywa. c) Rozstaw harcerzy na tych samych odległo ściach w różnych kierunkach. Jeden staje na jasnym, drugi na ciemnym tle, jeden na jednostajnej pła szczyźnie, drugi w terenie falistym, częściowo niewi docznym, — jeden leży, drugi klęczy lub stoi (zaw sze obydwaj w tym samym oddaleniu). Pozostałym nakaż oceniać oddalenie każdej pary, a przy robio nych błędach zwróć,uwagę na pozorną różnicę w od- diłieniach,' a tym samym na niedocenienie lub prze sadę w ocenie tej samej odległości, zależnie od wa runków, w jakich się obserwowany znajduje. Zwróć przy tym uwagę iia to, że różnie się ocenia w dzień ja sny czy pochmurny — w dzień suchy czy wilgotny — gdy słońce świeci z tyłu lub ma się je'w twarz itp. (p. odp. podręcznik). Każ potem oceniającym poło żyć się na ziemi i zwróć uwagę jeszcze na to, iż ten sam przedipiot przy takiej pozycji oceniającego wy daje się bardziej oddalonym. d) Przy czwartym z kolei ćwiczeniu odbywa się już samodzielna ocena w ramach 100—400 kroków przy uwzględnieniu różnych warunków oceny, przy czyni każdy harcerz z osobna, a samodzielnie, wpisuje w od powiednią kartę (poniżej) ocenę oddalenia wszystkich obiektów kolejno od lewej ręki ku prawej. Zastępowy podaje następnie odległości faktyczne i te wpisuje ka£- demu w jego kartę, obliczając też procent błędu (p. niżej). W len sposób każdy przekonuje się o ro dzaju popełnionego błędu w ocenianiu. Z kolei oceniają ci, co poprzednio byli rozstawieni. O ile idzie o zawody między białymi a czerwo nymi, to oba zastępy zbierają się razem, i każdy tak samo oddzielnie i samodzielnie ocenia. Po obliczeniu procentu błędów w kartach łatwo się przekonać, który zastęp lepiej oceniał. e) Z kolei przystępuje się do oceny odległości nie jak poprzednio w głąb, tylko wszerz terenu, tzn. nie oddalenia jakiegoś przedmiotu od siebie, ale przestrzeni miedzy dwoma przedmiotami w terenie. W tym celu ustaw harcerzy w jednej linii jak w ćwiczeniu pod a), lecz stań z resztą nie w jej przedłużeniu, tylko z boku. Zwróć uwagę ńa to, że i tu, jak poprzednio, oddalenia między stojącymi wydają się tym mniejsze, im dalej się od nich stoi. Potem ustaw harcerzy w różnych oddaleniach od siebie (w ramach od 100—400 m) i oceniaj je z róż nych punkt103 f) Dopiero gdy harcerze dobrze oceniają odległo ści do 400 m w różnych warunkach z małym stosun kowo błędem, możesz przystąpić do -''oceniania do 800 m a stopniowo i coraz większych odległości. Spo sób postępowania jak pod a) i d). Takie większe przestrzenie dzieli się okiem na pół, a nawet na ćwierć, a potem ocenia połowę ewent. ćwiartkę. To ogromnie ułatwia ocenę i strzeże przed zbyt wielkim błędem. Należy zawsze dążyć do nabycia wprawy w oce nianiu z pozycji leżącej. Pozycja stojąca jest tylko wstępną postawą przy nauce. Stosunkowo dość prędko nabywa się wprawy w ocenianiu, lecz się ją i jprędko. traci przy dłuższym zaniedbaniu. Ćwiczenia te należy więc często przera biać, do czego daje sposobność każdy marsz na wy cieczkę; kilku lub kilkunastu naprzód wysłanych za znacza miejsce, skąd zacznie się ocena i rozstawia jąc się w różnych odległościach czeka na nadcho dzący zastęp. Po ocenie łączy się z nimi maszerujący zastęp, ażeby jw innym miejscu innych wysłać na przód dla podobnego ćwiczenia. Takie postępowanie oszczędza wiele czasu, a sam marsz urozmaica: Przy takim ćwiczeniu każdy wysłany musi mieć podaną odległość, w jakiej ma stanąć oraz pozycję, jaką ma przybrać (stoi, klęczy, leży), a dalej na jaki sygnał gwizdkiem czy chorągiewką ma zmienić po zycję, a na jaki zmienić odległość i to na jaką itp. Jeżeli tych rzeczy się nie ustali, straci się wiele czasu, a ćwiczenie się nie uda. Po ćwiczeniu należy podawać harcerzom faktyczne odległości. Podobnie jak osoby ocenia • się potem i różne przedmioty terenu, np. odległość kościoła, domu, wozu itPrzykład: Rzeczywista odległość wyllosi 750 m. Harcerz ocenił ją na 1.000 m, a więc błąd wynosi + 250 m. W tabeli w poziomej rubryce obok cyfry 750 a w piono wej pod cyfrą błędu 250 znajdujemy cyfrę 33 — zatem % błędu wynosi +33%.
    • madohora Re: Na Śląskim Szlaku VIII 16.07.19, 23:55
      Wypatrywanie Na terenie do 1.000 m w głąb, a kilkaset metrów wszerz, którego boczne granice ustalono, rozstawia się zastęp czerwonych. Jeden leży, klęczy 'ślub stoi bli żej, drugi dalej, w jednym miejscu stoi jeden har cerz, w drugim dwóch razem itd. Odległość 100— 200—300 m itd. aż do 1.000 m zostały poprzednio przez obu zastępowych odmierzone i zanotowane przedmioty terenu, które w tych odległościach się znajdują. W punkcie obserwacji stoi zastępowy białych, który na znak rozpoczęcia ćwiczenia podnosi chorą giew do góry.'Czerwoni trwają w bezruchu, ażeby nie zdradzić swego miejsca (ukrywać się nie wolno), biali natomiast podchodzą z ukrycia/do swego zastępowego i każdy na własną rękę wyszukuje czerwonych w te renie (liczba ich powinna im być znana). Jeżeli któ rego z czerwonych biali nie mogą odnaleźć, zastę powy ułatwia im to, ścieśniając przestrzeń obser wacji; jeżeli i teraz nikt go nie wyszuka, porusza się chorągwią w prawo i w lewo, a na ten znak zaczy nają się czerwoni poruszać, przez co łatwiej wpadną w oko. Po wyszukaniu wszystkich ocenia się ich oddale nia. Każdy zapisuje oceny w swej karcie i to w koleinakazanej przez zastępowego. Potem podaje się fak tyczne odległości dla przekonania się o ewentualnym błędzie. Biali odchodzą do swego ukrycia,. chorągiew opuszcza się, a wtedy czerwoni zmieniają swe stano wiska i gdy są gotowi, dają znać gwizdkiem. Chorą giew idzie wtedy w górę. Biali wychodzą powtórnie i znowu przeszukują teren, a potem oceniają odległość. To powtarza się po trzykroć, po czym oba zastępy zmieniają swoje role. O ile idzie o zawodniczenie/po ukończeniu ćwi czenia oblicza się procenty błędów obu zastępów dla stwierdzenia zwycięstwa. Ćwiczenie to można nieco odmienić, określając czas obserwacji (np. do 5 minut), przy czym każdy oddzielnie swe spostrzeżenie zapisuje' notując do kładnie, gdzie i w jakiej pozycji znajduje się szu kany. Potem zbiera się kartki dla przekonania się, kto najwięcej harcerzy odkryje
Pełna wersja