madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 18:12 Dziadek pyta babcię: – A co ty jesteś dzisiaj taka zadowolona? – Bo mnie wyprosili ze sklepu. – I to jest powód do zadowolenia? – Tak, bo to były godziny dla seniorów Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 18:15 W przychodni jak zwykle tłoczno, zapisująca pielęgniarka pyta pacjenta: – Do którego lekarza zapisać? – Nie wiem, najlepiej do tego, do którego najmniej ludzi czeka. – Do doktora Kowalskiego dziś nie ma w ogóle kolejki. Doktor na urlopie. Zapisać? Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 18:26 Wiele osób ledwo przeżyło 2020 rok i ocenia go jako najtrudniejszy w życiu. 4 stycznia mija rok, odkąd włoska agencja Ansa pierwszy raz napisa-ła o tajemniczej chorobie w Wuhan.Nikt wtedy się nie spodziewał, że te kilka linijek infor-macji z zagranicy całkowicie zmieni globalną rzeczy-wistość. Wirusowe zapalenie płuc w Chinach? To wyglądało na „ich” problem, tymczasem upłynęły dwa miesiące i wszystko się zmieniło. Dla wszystkich. Uli-ce zaroiły się od twarzy w maseczkach, szkoły przeszły na nauczanie zdalne, a pracownicy na smart working. Odcięto dostęp do sportu i kultury. Bywały momenty, że przez szał robienia zapasów sklepy świeciły pusty-mi półkami. Pojawiły się problemy z umówieniem się do lekarza. Skończyły się podróże, do domów wtargnęły samotność i bezradność.Covid, słowo niewystępujące w słownikach w 2019 roku, zaczęło być powtarzane w różnych językach jako przekleństwo. Nagle Europejczykom, dotąd mającym poczucie względnego bezpieczeństwa, zaczął towarzy-szyć strach o siebie, bliskich i przyszłość. Kto w pierw-szej fali zetknął się z covidem, intensywną terapią i heroicznymi, bo często skazanymi na niepowodze-nie walkami pod respiratorem, zaczął wierzyć w koniec świata. W drugiej fali nasiliła się paniczna obawa przed zarażeniem się, bo już każdy potrafił wskazać w swoim otoczeniu kogoś z koronawirusem. Chorowali i umierali zwykli obywatele i VIP-y. Moda pożegnała Kenzo, Ame-ryka 41-letniego kongresmena elekta Luke’a Letlowa, literatura – chilijskiego pisarza Luisa Sepulvedę. Kto przetrwał, do dziś nie śpi spokojnie. Martwi się o pra-cę, psychikę dzieci i młodzieży po miesiącach przed ekranami komputerów i komórek, o starszych rodziców.2020 to był tak słaby rok, że amerykański tygodnik „Time” przekreślił go na okładce. Redakcja napisa-ła: Bywały gorsze lata w historii Stanów Zjednoczo-nych i z pewnością gorsze lata w historii świata, ale większość z nas, żyjących dzisiaj, nie widziała czegoś takiego. Zanim miniony rok zyskał opinię najgorszego, brytyjski historyk Peter Frankopan przypisywał ten niechlubny tytuł 1348 rokowi, kiedy rozprzestrzeniała się dżuma. Wówczas w samej Europie czarna śmierć zabrała w ciągu kilkunastu miesięcy jedną trzecią popu-lacji. Przez 12 miesięcy ubiegłego roku, według Świato-wej Organizacji Zdrowia, odnotowano ponad 80 milio-nów przypadków koronawirusa na świecie, a 1 775 776 osób zmarło, z czego 563 tysiące na Starym Konty-nencie.Chociaż pandemia praktycznie zmonopolizowała zainteresowanie mediów, to najgorszy rok obfitował też w klęski żywiołowe, które – gdyby nie wirus – zajęłyby znacznie więcej miejsca w mediach. Klęski były w więk-szości napędzane przez zmiany klimatyczne wywołane działalnością człowieka. Pożary (w Australii na Wyspie Kangura żywcem spłonęło 37 tysięcy koali), trzęsienia ziemi, huragany, powodzie i chmary szarańczy to jedy-nie niektóre z nich. Ponadto za oceanem nie było spo-koju w związku z wyścigiem o Biały Dom, który podzie-lił kraj jak żadne inne wybory. Finalnym szokiem było kwestionowanie wyniku przez Trumpa.Rok 2020 był także czasem, w którym zapomniano o wolności prasy. Z raportu Committee to Protect Jour-nalists wynika, że z powodu wykonywanej pracy uwię-ziono rekordową liczbę 274 dziennikarzy. Najgorzej było w Chinach i Turcji, a także w Egipcie, Arabii Saudyj-skiej i Iranie.Ciosy sypały się również na przywiązanych do trady-cji katolików. Brak mszy z udziałem wiernych, ograni-czony dostęp do sakramentów i brak możliwości god-nego pochowania bliskiego zmarłego na covid to były sytuacje, o których w pełnej katedr Europie nikomu się nie śniło. Do historii przeszło zdjęcie papieża Francisz-ka na opustoszałym placu Świętego Piotra, w desz-czu i przy ciemnych chmurach. Prorocza chwila, któ-ra wstrząsnęła nawet ateistami, jakby powrót do epoki czarnej śmierci. (ANS) Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 18:42 Noszenie mase-czek zapobiega rozprzestrzenianiu się chorób, niestety, utrudnia komunika-cję. Naukowcy ocenili ich akustyczny wpływ na mowę. Przetestowali masecz-ki: medyczne, jednorazowe chirurgicz-ne, z plastikowym okienkiem wokół ust oraz wyprodukowane z różnych mate-riałów, zawierające różną liczbę warstw. Maseczki były założone na głoś nik przy-pominający rozmiarami głowę. Wyniki badania wskazują, że wszystkie masecz-ki tłumią cichy dźwięk o wysokiej czę-stotliwości, który pojawia się podczas wymawiania niektórych spółgłosek. Maseczki pozwalające na czytanie z ruchu warg najbardziej tłumią dźwięk. Najlepszą akustykę zapewniają jedno-razowe maseczki chirurgiczne. Dobrze sprawdzały się również te ze 100-pro-centowej bawełny, jednak nie zapewnia-ją one równie skutecznego blokowania kropelek oddechowych jak te chirur-giczne Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 18:59 Koronawirus to Słowo Roku 2020. Pierwsze miejsce przyznała mu kapitu-ła językoznawców i internauci. Konkurs organizowany przez Instytut Języka Pol-skiego Uniwersytetu Warszawskiego oraz Fundację Języka Polskiego trwał do 31 grudnia ubiegłego roku. Oddano 1753 tysiące głosów na słowo korona-wirus, co stanowi 9,8 proc. wszystkich głosów.Wybierano także Słowo Dekady. Zosta-ło nim wyrażenie pięćset plus, które w 2016 roku zostało wybrane przez inter-nautów na Słowo Roku Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 19:41 Gdy w Komisji Zdrowia w Sejmie usi-łowałem się dowiedzieć od JE Adama Niedzielskiego, Ministra Zdrowia, jak to jest z tymi szczepionkami – i dlacze-go Unia Europejska kupuje szczepionki od firmy „Pfizer” – TVN24 natychmiast przerwało transmisję, a gdy chciałem się dowiedzieć, kto (po nazwisku!) opi-niował tę szczepionkę – odebrano mi głos.Tyle że TVN24 ogląda o tej porze coś 200 tysięcy ludzi – a moje wystąpienie, w całości, obejrzało w Sieci 2,5 miliona ludzi. A jeszcze paruset to re-transmito-wało do Bóg wie ilu odbiorców.Przezabawny był przy tym widok, jak przedstawicielki „totalnej opozycji” bro-niły p. Ministra przed moim atakiem. Bo to nie jest żadna „opozycja”: to jest euro-lewactwo – a PiS to nasze swoj-skie lewactwo. Różnią się tylko jednym: kto ma kraść? My – czy ONI?Jak wiadomo, budujemy najdroższe autostrady na świecie – bo im droższa, tym więcej można się nakraść i tym większą łapówkę dać temu, co zleca budowę. Dokładnie to samo jest tutaj. Unia Europejska zakupiła szczepion-kę „Pfizera”, mimo że jest najdroższa... Pardon: zakupiła szczepionkę „Pfizera” DLATEGO, że jest najdroższa (bo naj-droższa firma da największą łapówkę...).Co śmieszniejsze: szczepionka „Moderny” nie tylko jest tańsza, ale daje dłuższą odporność – i nie trze-ba jej przechowywać w temperaturze -70°C. Frajerzy jacyś. Gdyby podali cenę dwa razy wyższą (i połowę ceny przeznaczyli na łapówki), to na pewno by ją sprzedali.W tej sprawie napisałem interpela-cję do p. Ministra „Zdrowia”. Ledwo ją napisałem i wysłałem – Komisja Euro-pejska dokupiła kolejne 300 milionów szczepionek. Tak, zgadliście Państwo: od „Pfizera”...Firma „Pfizer” ma dobrą renomę u łapówkobiorców. Parę lat temu zosta-ła w USA skazana za korumpowa-nie lekarzy. A ćwierć wieku temu robiła sobie w kraju Kano (w Nigerii) ekspe-rymenty na dzieciach – oczywiście nie racząc zawiadomić o tym ani rodziców, ani władz Kano, ani władz Nigerii. Zapła-ciła odszkodowanie – ale niewielkie, bo wynajęli miejscowych detektywów, któ-rzy wynaleźli jakieś grzeszki u prokurato-ra generalnego Nigerii – i go zastraszyli.Zdolni ludzie...Jednocześnie od sierpnia chętni mogliby zaszczepić się szczepionką chińską. I to nie jedną: dwie wyproduko-wały firmy prywatne, a jedną przemysł państwowy. Oczywiście, jest znacznie tańsza niż euro-amerykańskie wyna-lazki, więc nikt u nas tego barachła nie kupi (poza Indonezją, Pakistanem, Bra-zylią i kilkunastoma mniejszymi krajami). Europejczykom się wytłumaczy, że to chińska tandeta. To, że Chińczycy wylą-dowali na odwrotnej stronie Księżyca, a ich pociągi jeżdżą 500 km/godz. nie ma znaczenia. Wszyscy myślą, że dzi-siejsze Chiny są takie, jak 30 lat temu...Tymczasem obecnie to Chiny są przodującym technologicznie krajem świata. Nie USA. A po zwycięstwie p. Józia Bidena Amerykanie zostaną dale-ko z tyłu. Nie darmo Chińczycy mocno wspierali p. Bidena w tych wyborach.Kto chce zniszczyć kraj, popie-ra w nim Lewicę. A Rosjanie woleli JE Donalda Trumpa. To teraz będą mie-li za swoje.Zresztą są z tyłu. Też wyprodukowa-li – Sputnika V. I okazało się, że muszą prosić Niemców o pomoc, bo sami tej szczepionki nie potrafią rozmnożyć!! A potrzeba jej setek milionów...Wszystko przez to, że szczepion-ka jest za darmo i taka p. Krystyna Janda, której się bardzo śpieszyło, zamiast zapłacić za nią – powiedz-my 3000 zł (stać Ją!) – też dostała ją za darmo. To skąd wziąć pieniądze na rozmnażanie szczepionek? Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 19:45 –Znany zakaźnik prof. Krzysztof Simon otwarcie mówi, że widoczna w sieci kampania antyszczepionko-wa to akcja zorganizowana i podsy-cana zza naszej wschodniej granicy i powinny się nią zająć polskie służby. Czy nie ma w tym przesady?– Zacząć trzeba od tego, że większo-ści dezinformacji, która płynie do Polski z zagranicy, głównie z Rosji, nie jesteśmy w stanie zidentyfikować. Bardzo rzadko zdarza się, że ktoś jest w stanie poka-zać i udowodnić, że stoją za nią rosyj-scy hakerzy. Możemy jedynie się tego domyś lać, patrząc na to, jakie są przy-czyny takiego działania.–Po co Rosjanie mieliby wspierać ruchy antyszczepionkowe w Polsce?– Dzieje się tak nie tylko w Polsce. Celem propagandy rosyjskiej jest stwo-rzenie możliwie największych podzia-łów w społeczeństwie, co prowadzić ma do destabilizacji politycznej danej zbio-rowości. Znany jest przykład z ostatniej kampanii wyborczej w Stanach Zjed-noczonych. Trolle rosyjskie zwoływały na jednych forach społecznościowych na wiec zorganizowany przez komitet Donalda Trumpa jego przeciwników. Ci sami trolle na innych forach namawia-li zwolenników prezydenta, by przyszli na ten sam wiec i pokazali swoje popar-cie dla niego. Miało to doprowadzić do zwarcia obu grup. Podobnie należy odbierać działania związane z epidemią koronawirusa i ruchami antyszczepion-kowymi, chociaż nie jestem pewien, czy większość antyszczepionkowego szaleń-stwa nie ma źródeł w naszej rodzimej, polskiej niewiedzy. Dlatego prawdopo-dobnie identyfikacja rosyjskich źródeł byłaby odrobinę trudniejsza. Szedłbym więc raczej w kierunku nagłaśniania realnych lęków zwykłych, prawdziwych ludzi przez armię botów, czyli programów naśladujących i działających w zastęp-stwie człowieka. Wykorzystując algorytm Facebooka lub innego serwisu, pomaga-ją dotrzeć z tymi obawami i lękami do wielu innych ludzi.–Mamy do czynienia nie tyl-ko z powielaniem lęków, ale tak-że kłamstw. Niedawno polską sieć obiegł filmik z pielęgniarką z USA, która mdleje po podaniu szczepion-ki na COVID-19. Do tego dołączono informację, że wskutek szczepienia kobieta zmarła. Nie wiadomo, czy kolejny film z pielęgniarką mówiącą, że żyje i że zawsze mdleje po poda-niu zastrzyku, dotarł do wszystkich przerażonych wieścią o śmiertelnych skutkach szczepionki.– Uważam, że w takim przypadku zba-danie, jakie było źródło fałszerstwa, było-by możliwe i wskazane. A efekty takiego śledztwa mogłyby doprowadzić do bar-dzo interesujących wniosków.–Kto miałby to zrobić?– U nas? Niestety, Polska nie ma żad-nej komórki czy agendy do walki z dezin-formacją i wojny informacyjnej.–To w jaki sposób przeciętny użyt-kownik internetu może sprawdzić, co jest prawdą, a co kłamstwem?– Jest to bardzo trudne. Zwłaszcza że informacje fałszywe są o wiele ciekawsze od prawdziwych. W związku z tym dużo szybciej i łatwiej się rozprzestrzeniają. Jeśli zmyślimy, że widzieliśmy na skrzyżowaniu w centrum Warszawy dinozaura, istnieje szansa, że więcej ludzi to „kliknie” i podzie-li się w mediach społecznościowych, niż w przypadku informacji o wypadku w tym miejscu spowodowanym np. przez kota. Jednak żeby nie dochodziło do szybkiego rozprzestrzeniania się fałszywych informa-cji, trzeba zmienić system.–Jak?– Należy przyjrzeć się, jak działają firmy technologiczne i media społecznościowe oraz ich algorytmy. W jaki sposób napę-dzają fałszywe informacje, jaka jest ich odpowiedzialność za ich rozpowszechnia-nie? A potem spróbować do tego podejść na poziomie regulacyjnym. Równocześnie trzeba wzmacniać media, które są wiary-godne, dając im lepsze narzędzia do dzie-lenia się rzetelnymi informacjami. Dziś te szanse nie są równe. Gazecie, w której każda wiadomość jest sprawdzana przed podaniem do publicznej wiadomości, trud-no konkurować z Facebookiem, gdzie czy-tamy o mikrochipach ukrytych w szcze-pionce na koronawirusa.–Jesteśmy w kluczowym momen-cie walki z pandemią, a od masowo-ści szczepień zależy, czy powróci-my do normalnego życia. Czy mamy szansę wyłuskać z zalewu świadomie lub nieświadomie rozsyłanych wiado-mości te prawdziwe?– Mam nadzieję, że nie damy się tej pro-pagandzie. Badania pokazują, że choć nadal wielu Polaków nie chce się zaszcze-pić, to w ciągu ostatnich 2 – 3 tygodni maleje liczba przeciwników szczepion-ki. Takie inicjatywy, podobnie jak wspólne zaszczepienie marszałków Senatu, pomo-gą w przekonaniu nieprzekonanych. Obo-wiązkiem osób publicznych, prezydenta, premiera, przedstawicieli partii politycz-nych jest poddanie się szczepieniom na wizji i danie przykładu. Polacy chorują na brak zaufania do siebie, do klasy politycz-nej, do mediów. Niektórzy, jak telewizja publiczna, zasłużyli sobie na to, ale inne media obrywają rykoszetem. Wiem, że trudno będzie te lata nadrobić, ale mimo wszystko jestem optymistą. Liczę, że po pierwszych szczepieniach medyków, ludzi starszych, polityków i osób znanych zosta-nie przełamana społeczna nieufność. DOROTA ABRAMOWIC Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 20:19 Grypa w cieniu covidu Od miesięcy żyjemy pandemią wywołaną przez koronawirusa SARS-CoV-2. Tymczasem tylko w listopadzie i grudniu 2020 r. zano-towano 649 080 tys. przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowa-nia na grypę. Powinniśmy się jej bać?– Grypy nigdy nie wolno lekceważyć. Zgodnie z danymi WHO, na świecie co roku rejestruje się 5 – 10 proc. przypad-ków grypy u dorosłych, 20 – 30 proc. u dzieci, 3 – 5 mln ciężkich powikłań i 290 – 650 tys. zgonów. Infekcja grypo-wa powoduje szereg powikłań, często nieodwracalnych. Może prowadzić do zaostrzenia istniejących już chorób prze-wlekłych lub spowodować nowe. Bardzo często dochodzi do powikłań kardiolo-gicznych, neurologicznych, laryngolo-gicznych (łącznie z częściową lub całko-witą utratą słuchu) czy psychiatrycznych itp. U kobiet w ciąży grypa stanowi zagrożenie dla płodu i bywa przyczyną poronień. Choroba ta jest też szczegól-nie groźna dla osób po przeszczepach. W wielu badaniach wykazano, że w takich przypadkach odrzucenie przesz-czepu jest często efektem właśnie powi-kłań pogrypowych.– Po czym poznać, że możemy mieć grypę?– Według Światowej Organizacji Zdro-wia choroba ta objawia się nagłym wystąpieniem wysokiej gorączki (powy-żej 38 st. C), kaszlu, bólów mięśni i gło-wy, ogólnego rozbicia, do czego docho-dzi często uczucie światłowstrętu. Z kolei przeziębienie charakteryzuje się głównie katarem i gorszym samopoczuciem. Konsekwencje obu tych stanów choro-bowych są zupełnie inne, ale z reguły wkładane są one do jednego worka.– Ale takie same objawy świadczą o zakażeniu wirusem SARS-CoV-2. Możliwe jest, że obie choroby „nakła-dają się” na siebie?– Rzeczywiście, odróżnienie grypy od COVID-19 wyłącznie po objawach jest niemożliwe. Dlatego też bardzo często, jeszcze przed wynikiem testu, chorych traktuje się jak pacjentów covidowych. Od początku sezonu epidemicznego gry-py, czyli od 1 października do końca grudnia 2020 r., zgłoszono blisko 700 tys. przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Ponad 1149 z nich kończyło się skierowaniem pacjentów do szpitala. Co najistotniejsze, do 20 grud-nia 2020 r. w całym kraju pobrano jedy-nie 37 próbek od pacjentów, u których podejrzewano infekcję grypową, ale jej nie potwierdzono. To wręcz niemożliwe, że grypa zniknęła. Proszę mieć świado-mość, że w Globalnym Nadzorze nad Grypą w Polsce (GISRS) uczestniczy 16 Wojewódzkich Stacji Sanitarno-Epi-demiologicznych oraz Zakład Badania Wirusów Grypy, Krajowy Ośrodek ds. Grypy w NIZP-PZH, który to koordynuje. Obawiam się, że jeżeli wszystkie kraje mające krajowe ośrodki ds. grypy nie będą izolowały wirusów grypy, to będą poważne kłopoty nie tylko z ustaleniem składu szczepionki na następny sezon, ale możemy też nie wykryć nowego, wysoce pandemicznego wirusa grypy, który może krążyć w populacji. Nie możemy zapominać, że obok ludzi żyją również zwierzęta – niektóre z nich cho-rują na grypę i w każdej chwili może dojść do reasortacji, czyli wymiany genów między gatunkami. Dlatego też jeszcze raz podkreślam bardzo istotną i od lat sprawdzoną rolę GISRS.– Kiedy więc możemy być pewni, że dopadła nas grypa, a nie COVID-19?– Pozwoli na to pierwszy polski test genetyczny, opracowany przez naukow-ców z Instytutu Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu. Różnicuje on obie wspomniane choroby. Powinien on pojawić się na rynku lada moment, co znacząco ułatwi testowanie grypy i COVID-19 przy jednoczesnym pobraniu materiału od pacjenta, mając na uwadze fakt, że w przypadku grypy mamy leki antygrypowe nowej generacji. Wspomniany test jest czuły w 99 proc., a czekanie na wynik trwa tylko godzinę. Chciałabym, by wspomniany test wszedł do wszystkich placówek w Polsce zajmu-jących się badaniami molekularnymi, potwierdzającymi obecność infekcji SARS-CoV-2. Ale o to trzeba pytać mini-stra zdrowia.– Przyzna pani jednak, że na razie zachorowań na grypę jest mniej niż w poprzednich sezonach. Może więc grypa postanowiła nas teraz oszczę-dzić?– Nie byłabym taką optymistką. Moim zdaniem mniejsza liczba przypadków wynika z braku pobierania materiałów od pacjentów, a w konsekwencji raportowa-nia, co sprawia, że nie mamy rzeczywi-stego obrazu problemu.– Z czego to wynika?– Sądzę, że głównie z tego, że priory-tetem jest COVID-19. Wydaje się to nor-malne, co potwierdza też sytuacja w innych krajach, gdzie także są proble-my z raportowaniem przypadków grypy.– Jakie mogą być tego konsekwen-cje?– Choćby takie, że może zabraknąć materiału do opracowania szczepionki na kolejny sezon. A przecież wiadomo, że szczepionka to najlepsza forma zapo-biegania zachorowaniu. Badania wyka-zują, że u ludzi zdrowych wskaźnik ten wynosi 70 – 90 proc. Ważniejsze jest jed-nak to, że nawet w przypadku zachoro-wania osoba zaszczepiona uniknie nie-zwykle groźnych powikłań pogrypowych. Z danych WHO wynika, że osoby szcze-piące się regularnie stają się odporne nawet na zakażenie wirusami grypo-podobnymi. Warto to sobie więc wziąć do serca i przestać wreszcie strzelać gole do własnej bramki. Pozwolę sobie przypomnieć, że ostatnia pandemia gry-py, tzw. pandemia Hongkong, spowodo-wała śmierć 1 – 4 mln ludzi w sezonie 1968/1969.– Chciałem się zaszczepić, ale nie udało mi się kupić szczepionki...– Niestety, nie pan jeden. Z tym pyta-niem powinien pan zwrócić się do Mini-sterstwa Zdrowia. W obecnym sezonie epidemicznym pojawił się problem dostępności szczepionek. Przez lata sta-raliśmy się podnieść świadomość spo-łeczną w tym zakresie. Pomimo nawią-zania współpracy z 27 wybitnymi klinicystami z różnych dziedzin medycy-ny i przedstawienia konkretnych danych w ponad 100 publikacjach w renomowa-nych zachodnich czasopismach, potwier-dzających skuteczność szczepionki przeciw grypie, procent zaszczepienia populacji w Polsce plasuje nasz kraj na przedostatnim miejscu w Europie. W poprzednim sezonie na szczepienie zdecydowało się jedynie 4,4 proc. Pola-ków, nad czym ubolewam. Teraz deficyt szczepionek sprawił, że szansa na poprawę sytuacji w tym zakresie została zaprzepaszczona.– Nie sądzi pani, że mniej przypad-ków grypy i infekcji grypopodobnych może być też efektem reżimu sanitar-nego, w jakim od dłuższego czasu żyjemy?– Noszenie maseczek i ograniczenie kontaktów społecznych z pewnością pomaga, bo zmniejsza rozprzestrzenia-nie się wirusów, podobnie jak bardzo częste mycie rąk, co było wielokrotnie podkreślane w sezonie grypowym, oraz unikanie dużych skupisk ludzkich.– Może dzięki temu unikniemy w tym sezonie szczytu zachorowań na grypę?– Nie wiadomo, trudno przewidzieć. Zobaczymy, co wydarzy się między styczniem a marcem, kiedy to zazwyczaj najwięcej ludzi w Polsce choruje na gry-pę i infekcje grypopochodne.– Jak sobie radzić w przypadku pojawienia się objawów?– Medycyna od wielu lat dysponuje lekami przeciwgrypowymi nowej genera-cji dostępnymi na receptę. W przypadku grypy sezonowej leczenie stosuje się po wcześniejszym potwierdzeniu laborato-ryjnym zakażenia wirusem grypy. Aby leki były skuteczne, muszą być podane jak najszybciej od momentu wystąpienia choroby, najlepiej w ciągu maksymalnie 48 godzin, po uprzedniej diagnostyce laboratoryjnej.– Pomocne mogą być zwiększone dawki witaminy C?– Witamina C w tym przypadku ani nie pomaga, ani nie szkodzi. Z badań nauko-wych wynika, że nie ma ona wpływu na przebieg infekcji.– A co z różnymi preparatami rekla-mowanymi jako przeciwgrypowe?– Grypa nie jest chorobą, w której powszechnie stosowane leki „przeciw-grypowe” mogą za Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 20:33 Rozmawiają dwie berlińskie emeryt-ki. Jedna z seniorek powiada zadowolona: – Odkąd wybuchła epidemia i trze-ba nosić maseczki, mogę przynajmniej wychodzić z domu bez sztucznej szczęk Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 23:04 Rząd przeznacza kolejne dziesiątki miliardów złotych na wsparcie firm. Ale dziesiątki tysięcy przedsiębiorstw, tych założonych w ostatnich kilkunastu mie-siącach, nie mają co liczyć na pomoc. Inflacja maleje, spadek PKB za 2020 r. wyniesie około 3 – 4 proc. i będzie jed-nym z najlepszych wyników w Unii Euro-pejskiej. Do tego rząd przeznaczył jesz-cze 40 mld zł na wsparcie kolejnych branż, zwiększając łączną pomoc do 150 mld zł. Jeżeli jednak jest tak dobrze, to dlacze-go jest źle? Dlaczego brakuje wspar-cia dla firm założonych pod koniec 2019 i w 2020? Widać, że możliwości finanso-we państwa są na wyczerpaniu. Wszystko to jednak można zmienić niemal w jednej chwili, otwierając na oścież gospodarkę, rezygnując z lock downów oraz z więk-szości udzielających się w mediach epi-demiologów, którzy przedstawiają pande-mię w krzywym zwierciadle.Grochem o ścianęRozmowa z ADAMEM ABRAMOWICZEM, rzecznikiem małych i średnich przedsiębiorców– W ubiegłym roku nowych firm wpisanych do Krajowego Rejestru Sądowego powstało w Polsce pra-wie 47 tys., a razem z tzw. samo-zatrudnionymi to około 300 tys. pod-miotów. Wiele z nich wzięło kredyty. Tymczasem tarcze antykryzysowe ich nie objęły.– W naszym piśmie do premiera Mate-usza Morawieckiego wskazaliśmy cztery grupy przedsiębiorców, którzy są w takiej sytuacji. Nie może być tak, że przedsię-biorcy, którzy prowadzili legalne interesy, płacili podatki i musieli ograniczyć swoją działalność z powodów niezależnych od nich obostrzeń epidemicznych, pozosta-wali bez rekompensaty ze strony państwa. Jest to niesprawiedliwość, którą trzeba jak najszybciej naprawić. Są też firmy, które teoretycznie mogą funkcjonować, gdyż mają tzw. otwarte PKD (kody w ramach Polskiej Klasyfikacji Działalności związa-ne z konkretnymi branżami – przyp. auto-ra), ale praktycznie uzyskiwanie przez nich przychodów jest niemożliwe.– Może pan podać konkretne przy-kłady?– Na przykład sklepiki szkolne. Ktoś może się uśmiechnąć, że to jakiś margi-nes gospodarki. Ale bardzo często taki sklepik jest jedynym źródłem utrzyma-nia całej rodziny (w Polsce działa około 15 tys. sklepików szkolnych – przyp. auto-ra).W czasie pandemii zwiększone przy-chody notują apteki. Tymczasem te lokali-zowane przy przychodniach czy szpitalach pozostają zamknięte i tarcze antykryzyso-we ich nie obejmują. Sklepy z pamiątka-mi mogą działać, ale nie mają klientów, bo nie ma turystów. Podobnie jest z buti-kami. Przy ulicach mogą sprzedawać, ale w galeriach handlowych już nie.– Co państwo proponują?– Z tarczy 6.0 będą wypłacane rekom-pensaty dla firm, które zanotowały spa-dek przychodów w wysokości co najmniej 40 proc., a z tarczy finansowej 2.0 co naj-mniej 30 proc. My proponujemy oprócz tego włączyć wszystkie firmy – wszyst-kie PKD, wszystkich zarejestrowanych przedsiębiorców – które zanotowały spa-dek przychodów powyżej 70 proc., ale ich PKD nie zostało wymienione w ustawie.– Ale nowe firmy nie mogą wykazać spadku przychodów, ponieważ nie ist-niały.– Trzeba przyjąć jakiś punkt odniesie-nia. Można porównać przychód z sierpnia lub września. Przychód najlepiej pokazuje rzeczywisty stan firmy – czy jest otwarta, czy ma ograniczenia w sprzedaży. Naszym zdaniem rząd powinien znaleźć sposób, żeby pomóc także młodym firmom, które powstały pod koniec 2019 i w 2020 r.– Nie neguję dobrych intencji rządu, ale rozmawiając z przedstawicielami organizacji przedsiębiorców, odnoszę wrażenie, że ich głos specjalnie nie jest brany pod uwagę. Ostatecznie decydu-jące zdanie mają urzędnicy, z których ogromna większość nigdy nie prowa-dziła własnej firmy. Są to więc teore-tycy oderwani od realnej gospodarki. Tak dzieje się od lat, bez względu na to, czy rządzi lewica, czy prawica.– Mimo że przez trzy kadencje byłem posłem Prawa i Sprawiedliwości, to dziś jestem bezpartyjny i apolityczny. Wyda-wać by się mogło, że obecna koalicja rzą-dowa, która przecież w 2018 r. utworzyła urząd Rzecznika Małych i Średnich Przed-siębiorców, powinna obiema garścia-mi czerpać informacje i wiedzę z naszej instytucji. Zwłaszcza że w Radzie Przed-siębiorców, którą utworzyłem, jest w tej chwili 280 organizacji biznesu. Tymcza-sem nasz głos się pomija. Jedyne wyjąt-ki to uwzględnienie kilku dodatkowych kodów PKD i mojego postulatu, aby zre-zygnować z wiodącego PKD. Tak się stało i do tarczy 2.0 (Polskio Fundusz Rozwoju) włączono firmy, które mają PKD wymie-nione w regulaminie, ale nie musi to być PKD wiodące. Skoro jednak uznano nasze racje, że wiodące PKD to błąd, to dlacze-go nie zmieniono tego w tarczy 6.0, gdzie ta zasada nadal obowiązuje?– Dlaczego należy to zmienić?– Jeżeli ktoś miał wiodące PKD odno-szące się na przykład do transportu, ale po jakimś czasie przerzucił się na turystykę i nie zmienił wiodącego PKD, to nie może otrzymać wsparcia przewidzianego dla branży turystycznej, choćby płacił z tego tytułu duże podatki. Ale jak już mówiłem, w tarczy 6.0 już tego nie zrobiono. Pisze-my do rządu, przedstawiamy racjonalne propozycje, ale przypomina to walenie grochem o ścianę. Teraz bardzo zależy nam, żeby rząd przedstawił jakąś przewi-dywalną perspektywę powrotu zamrożo-nych branż do działania w systemie reżi-mu epidemiologicznego. Żeby powiedział, kiedy przejdzie do realizacji planu wycho-dzenia z pandemii, który zaprezentował w listopadzie 2020 r.– O ile pamiętam, wychodze-nie z pandemii miało rozpocząć się 27 grudnia 2020 r.– Od października przedsiębiorcy cze-kali na ten dzień jak na zbawienie. Tym-czasem zostało to przedłużone do koń-ca ferii, co uderzyło nie tylko w wyniki finansowe firm, ale miało też bardzo zły wpływ na psychikę tysięcy ludzi. Teraz ogłoszenie tych decyzji zostało odsunię-te na 1 lutego, ale pojawiają się pogło-ski o następnych terminach – 1 marca, a nawet 1 kwietnia.– Rząd tłumaczy się, że działa sto-sownie do sytuacji epidemicznej.– Stosując dawną terminologię Minister-stwa Zdrowia, aktualnie większość powia-tów na południu Polski jest zielona, jedna trzecia kraju jest żółta i tylko północ jest czerwona. Według niemieckiego Instytu-tu Kocha największa transmisja wirusa ma miejsce w rodzinach, szkołach, szpitalach, placówkach wychowawczych, w dużych zakładach pracy i podczas spotkań towa-rzyskich (ale nie w restauracjach podczas obiadu). Tymczasem rząd otwiera szko-ły (klasy I – III), cały czas otwarte są duże zakłady pracy i place budów, ale tylko w Polsce z całej Unii zamknięte są hote-le. Zamknięte są też baseny, mimo że eks-pertyzy wskazują, iż nie dochodzi w nich do zakażeń. W pandemii ludzie powinni upra-wiać sport, bo poprawia to odporność na choroby. Dlatego przedsiębiorcy nie widzą sensu trwającej już ponad trzy miesiące blo-kady tych branż. A jak nie widzą uzasad-nienia, to trudno jest im zrozumieć, dlacze-go akurat oni mają ponosić konsekwencje walki z wirusem, a inni, np. duże korpora-cje, już nie.– Coraz częściej za to słyszymy, że wzorem Niemiec może być u nas wprowadzona godzina policyjna.– W Hiszpanii też jest godzina policyj-na, ale premier tego kraju oświadczył, że nie będzie zamykał gospodarki, bo ich na to nie stać po spustoszeniach pierwszego Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 23:11 Państwowy Powiatowy Inspek-tor Sanitarny w Kartuzach informu-je, że nie znalazł żadnych podstaw do wszczęcia postępowania admini-stracyjnego w sprawie korzystania przez mieszkańców i turystów ze stoku w Wieżycy-Koszałkowie.Po opadach śniegu na Kaszubach na stoku w Wieżycy-Koszałkowie mimo pandemii zrobiło się wyjątkowo tłoczno, co zauważyły media, ale i kar-tuska policja. Funkcjonariusze spo-rządzili materiały, które przekazali do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemio-logicznej w Kartuzach oraz do Proku-ratury Rejonowej z wnioskiem o prze-prowadzenie postępowania w kierunku sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia.Po naszej publikacji na ten temat sprawie postanowił przyjrzeć się Rzecz-nik Praw Obywatelskich, który zapowie-dział sprawdzenie, jakiego rodzaju dzia-łania podjął kartuski sanepid w sprawie stoku w Wieżycy. RPO wystąpił o infor-mację, czy i na jakiej podstawie wszczę-te zostało postępowanie w przedmiocie ewentualnych kar administracyjnych.My również poprosiliśmy Powiato-wą Stację Sanitarno-Epidemiologicz-ną o informację, czy właścicielom sto-ku grożą jakiekolwiek sankcje lub czy wszczęte zostało jakiekolwiek postępo-wanie w tej sprawie?W odpowiedzi Krystyna Wagner, sze-fowa PSSE w Kartuzach, informuje, że po przeanalizowaniu dokumentów przesła-nych przez KPP Kartuzy w sprawie korzy-stania ze stoku w Wieżycy-Koszałkowie, nie znaleziono podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego.Warto przypomnieć, że wciąż obowią-zują zakazy dotyczące działalności sto-ków narciarskich w związku z trwają-cą pandemią. Okazuje się, że można wybrać się na dowolną, zaśnieżoną gór-kę, ale korzystanie z tej będącej stokiem może się wiązać ze sporymi problemami. Stąd liczne kontrole policji, m.in. na stoku w Wieżycy-Koszałkowie, który niezmiennie cieszy się ogromnym zainteresowaniem.Jego właściciele apelują do miłośni-ków zabawy na śniegu o respektowanie obostrzeń sanitarnych, w tym o samo-dyscyplinę.– Wszyscy znajdujemy się w trudnym czasie, ale jesteśmy przekonani, że wspólnie przetrwamy. Jeśli zastosujemy się do obowiązujących restrykcji, to nie-bawem spotkamy się na stoku – piszą przedstawiciele ośrodka w opublikowa-nym przez siebie poście na Facebooku Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 23:25 Nowe wersje SARS-CoV-2Przed kilkoma dniami poinformowa-no, że wykryto w Polsce brytyjską mutację koronawirusa. Naukowcy przestrzegają, że nowych mutacji może być więcej.O pojawieniu się brytyjskiej odmiany, tzw. wariantu B.1.1.7, świat dowiedział się w połowie grudnia, a obecnie wirus ten dotarł już do ponad 60 krajów. Niedobra informacja jest taka, że wspomniany pato-gen uważany jest za bardziej zakaźny. Dobra zaś, że w ograniczaniu jego rozprze-strzeniania się sprawdzają się dotychczas stosowane środki, czyli maseczki, zacho-wanie dystansu, unikanie dużych skupisk ludzkich i częste mycie rąk. Jednak, jak zauważa Mike Osterholm, kierownik Centrum Badań i Polityki Chorób Zakaźnych na Uniwersytecie w Minne-socie, wspomniana mutacja może przy-czynić się do większej liczby zgonów.To, że wirusy mutują, jest normalne, dla-tego też pojawienie się nowych wersji SARS-CoV-2 było tylko kwestią czasu. Warto dodać, że większość mutacji jest zazwyczaj neutralna lub wręcz szkodliwa dla samego wirusa. Ktoś porównał muta-cje do wielokrotnego przepisywania jakie-goś tekstu. Za każdym razem mogą poja-wiać się błędy literowe, które raczej pogarszają jakość oryginału. Czasem jed-nak zmiana może być na tyle znacząca, że go ulepszy. I tylko takich lepszych wersji wirusa powinniśmy się obawiać.Naukowcy wciąż analizują zmutowane wersje SARS-CoV-2, by zrozumieć, jakie stanowią one zagrożenie. W tej chwili największa uwaga poświęcona jest wspomnianej mutacji brytyjskiej oraz wariantowi, który pojawił się w RPA i zidentyfikowany został już w ponad 20 krajach. Mówi się też o brazylijskiej wersji koronawirusa. Podejrzewa się, że te trzy mutacje mogą być bardziej zaraźli-we i łatwiej prowadzić do zakażenia. Naj-nowsze badania wskazują, że w przypad-ku brytyjskiej mutacji zagrożenie to rośnie o 30 – 50 proc. Bardziej pesymistyczne prognozy dotyczą dwóch pozostałych mutacji. Dlatego też np. Wielka Brytania zakazała przylotów z RPA i bardzo ogra-niczyła ruch w drugą stronę, a każdemu, kto tam podróżował, nakazuje się natych-miastową kwarantannę.W tej sytuacji pojawia się pytanie, czy obecnie podawane szczepionki będą skuteczne także w odniesieniu do wspomnianych trzech nowych mutacji? Naukowcy są o tym przeko-nani, ale zastrzegają, że ich skutecz-ność może być mniejsza. Brytyjczycy już podjęli kroki w celu wyprodukowania kolejnej wersji szczepionek, jeśli zajdzie taka potrzeba. Z koronawirusem bowiem może być podobnie jak z grypą, gdzie co roku podaje się nową szczepionkę, która uwzględnia zmiany zachodzące w krążą-cych wirusach grypy. Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 23:39 Mąż do żony:– Kochanie, pójdziemy do restaura-cji czy pochodzimy razem po sklepach?– Przecież jest kwarantanna!– Och, zapomniałem. Ale pamiętaj, że jak coś, to sam proponowałem.. Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 13.02.21, 23:45 Podczas robienia porządków znala-złem DVD z mojego ślubu. Pomyślałem wtedy: „Co tam pandemia, nie z takich opresji wychodziłem”. Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 14.02.21, 00:02 MAŁOPOLSKIE. PACJENT UZNANY ZA ZMARŁEGO OŻYŁ - Interia - 13.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 14.02.21, 00:09 OSZUKUJĄ BY WYJECHAĆ NA URLOP - Interia - 13.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 14.02.21, 00:20 BIAŁY DOM APELUJE BY CHINY PRZEKAZAŁY WHO DANE O COVID 19 - Gazeta - 13.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 14.02.21, 11:25 KORONAWIRUS W POLSCE - Interia - 14.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 14.02.21, 11:34 WŁOCHY. BURMISTRZ MAŁEGO MIASTECZKA NA SARDYNII ZABRONIŁ MIESZKAŃCOM CHOROWAĆ - Interia - 14.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 14.02.21, 11:37 CORAZ WIĘCEJ OSZUSTW NA TAK ZWANY ZDALNY PULPIT - Interia - 14.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 14.02.21, 11:45 LEGIONOWO. INTERWENCJA POLICJI W RESTAURACJI - Gazeta - 14.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 14.02.21, 11:50 KORONAWIRUS NA ŚLĄSKU - Dziennik Zachodni - 14.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 14.02.21, 12:10 NOWE PRZYPADKI ZAKAŻENIA KORONAWIRUSEM - Wyborcza - 14.02.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Koronawirus, maseczki, szczepienia VI 14.02.21, 14:34 – Pandemia jest faktem. Ludzie umie-rają, tyle że – jak twierdzi wiele reno-mowanych światowych ośrodków naukowych – śmiertelność wirusa jest co najmniej 10 razy mniejsza, niż podają oficjalne rządowe dane w Pol-sce i krajach Unii. Czy komuś zależy, żeby wywołać tak wielką pandemię strachu?– Skala umieralności, ta oficjalna, nie mówiąc już o tej, na którą pan się powo-łuje, jest nieporównanie mniejsza od wiel-kich pandemii, jakie znamy z historii. Można więc się zastanowić, czy stopień restrykcji – lockdowny i kwarantanny – był adekwatny do zagrożenia. Czym wytłu-maczyć, że przy 2 tys. zakażeń zamknię-to lasy, a przy 20 tys. je otwarto?– Ktoś w rządzie zauważył, że to idiotyzm. Z powodu rozmijania się danych oficjalnych i niezależnych powstaje cała masa spiskowych teorii.– Żyjemy w dobie cywilizacji informa-cyjnej, co przed ponad 40 laty w swojej „Trzeciej fali” przewidział Alvin E. Toffler. Przyniosła ona zmianę formy komuniko-wania się, i to nie tylko między ludźmi, ale także na poziomie władzy czy korpora-cji. Przyczyniło się to do zatomizowania społeczeństw, a w konsekwencji do osła-bienia więzi społecznych. Zamiast bez-pośredniej rozmowy kontaktujemy się ze światem za pomocą komputera czy smart-fona. To wszystko sprawia, że różne teo-rie spiskowe zyskują na znaczeniu i mogą się błyskawicznie rozprzestrzeniać. Zadzi-wiające, że nasi decydenci, zarówno byli, jak i obecni, nie rozumieją, iż przestrzeń informacyjna stanowi dziś najważniejszy obszar rywalizacji i walki różnych podmio-tów na arenie międzynarodowej. Rewolu-cja Web 2.0 i pojawienie się mediów spo-łecznościowych spowodowały, że ludzie przestali być biernymi konsumentami informacji, ale stali się także ich współ-twórcami.– Teorie spiskowe są przede wszyst-kim efektem braku zaufania obywate-li do rządzących.– Ale także są tworzone przez służby specjalne państw czy korporacji do swo-ich celów. Dziś nie potrzeba ustawiać na granicy przeciwnika pancernych dywi-zji. Modelowym przykładem wykorzysta-nia infosfery do destabilizacji innego kraju czy nawet całego regionu była tzw. arab-ska wiosna (2011 – 2012), a także aneksja Krymu (2014) przez Rosję. Efekt tej opera-cji był taki, że 20 tys. żołnierzy i maryna-rzy ukraińskich stacjonujących na Krymie nie oddało praktycznie jednego strza-łu. Rosjanom oddawano nawet stoją-ce daleko od brzegu ukraińskie okręty, mimo że nikt ich nie atakował, a liczbę przeprowadzających inwazję „zielonych ludzików” ocenia się najwyżej na kilkuset.– Walka w infosferze doprowadziła do przegranej Donalda Trumpa.– Wewnętrzne zamieszki w Ameryce na dużą skalę rozpoczęły się od powołania ruchu Black Lives Matter (Czarne życia mają znaczenie).– Ale wtedy w USA rządził Barak Obama, pierwszy ciemnoskóry pre-zydent.– Także do zajęcia w styczniu Kapito-lu prowokowały rozpowszechniane w sie-ci liczne teorie spiskowe, które popycha-ły do protestów zwolenników Trumpa. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby za roz-powszechnianiem czy wzmacnianiem niektórych plotek stały służby specjalne Chin, Rosji, Korei Płn. Mechanizmy dywer-sji ideologicznej jeszcze w okresie zimnej wojny opisał Jurij Bezmienow, były funk-cjonariusz KGB. Teorie spiskowe są bar-dzo dobrym narzędziem do polaryzowa-nia społeczeństwa.– Polacy są dziś podzieleni prawie tak jak Amerykanie. To także wina teo-rii spiskowych?– Do takich podziałów doprowadziły PiS i PO, gdyż w ten sposób na politycz-nej scenie pozbywały się reszty konku-rentów. Ale nie ulega wątpliwości, że byli-śmy i jesteśmy celem takich ataków ze strony innych państw, wśród których są też nasi oficjalni sojusznicy. W tej walce chodzi nie tylko o podzielenie społeczeń-stwa, ale także o jego izolację na arenie międzynarodowej. W przyklejeniu Polsce i Polakom łatki antysemityzmu brała tak-że udział Rosja, przedstawiając nas jako wspólników Hitlera.– Mimo że to Związek Radziecki był sojusznikiem III Rzeszy, a pojęcie pogromu narodziło się w Rosji.– Ale Rosja w porównaniu z Polską dys-ponuje niemal globalnym aparatem infor-macyjnym. My nie mamy 24-godzinnej anglojęzycznej telewizji, jak Russia Today, tak jak nie mamy CNN, BBC, Al-Jazeery, Deutsche Welle.– Czy nas na to stać?– To jest źle postawione pytanie. Pol-ska znajduje się w tak newralgicznym miejscu świata, że nie ma innego wyjścia, gdyż zawsze będzie celem ataków z tej czy innej strony. To jest kwestia naszej racji stanu. Szkoda, że polscy politycy nie dostrzegają wagi tego problemu.– Większość polskich mediów jest w obcych rękach, co w Niemczech, Rosji czy Francji jest właściwie nie-możliwe.– Jeżeli chcemy być podmiotem na are-nie międzynarodowej, to nie możemy być nieobecni w globalnej infosferze. Wydaje-my coraz większe pieniądze na telewizję publiczną, ale te środki w żaden sposób nie przekładają się na nasze oddziaływa-nie informacyjne na arenie międzynaro-dowej.– Podobno pandemia może potrwać co najmniej do końca roku. Jak zmie-ni się Polska, gdy to się już skończy?– Będzie jeszcze bardziej podzielona niż teraz i mam na myśli nie tylko podzia-ły polityczne, ale także większe rozwar-stwienie społeczne związane z upadłoś-cią wielu małych i średnich firm. Myślę, że dodruk złotówek na ogromną skalę nie uchroni naszej gospodarki przed kry-zysem, co zmusi władze do cięć socjal-nych. To wszystko sprawi, że do głosu mogą znowu zacząć dochodzić ugrupo-wania wyraziście ideowe.– Jakie skutki pandemia wywołała i wywoła w globalnej gospodarce?– Przez niecały rok w skali global-nej rozpoczęło się skracanie łańcuchów dostaw. Państwa zachodnie, które obniża-ły koszty produkcji, umieszczając zakłady produkcyjne w Azji Południowo-Wschod-niej, zobaczyły, że w sytuacji kryzysowej są całkowicie uzależnione od przemy-słu farmaceutycznego czy tekstylnego w tamtych krajach, przede wszystkim w Chinach. I teraz obserwujemy powolny powrót tych zakładów do krajów macierzy-stych albo lokowanie ich znacznie bliżej.– To zasługa Trumpa.– O ile globalne skutki gospodar-cze pandemii dla takich krajów jak Pol-ska mogą okazać się korzystne, bo być może niektóre z tych firm przeniosą się w nasz region świata, to skutki wewnętrz-ne są, niestety, mniej optymistyczne. We wszystkich krajach uważanych za demo-kratyczne władza dostała świetny pre-tekst do ograniczenia praw obywatelskich. W obecnym stuleciu mieliśmy dwie fale wprowadzania takich obostrzeń. Pierwsza miała miejsce po atakach na World Trade Center 11 września 2001 r., kiedy w wie-lu krajach wprowadzono regulacje mające pomóc w walce z terroryzmem, co skutko-wało nieznaną wcześniej skalą inwigilacji i kontrolami w transporcie lotniczym. Tak-że Polska nie była od nich wolna. Od lat nasze służby zwracają się do operato-rów telefonii komórkowej z zapytaniami o nasze billingi (ponad 2 mln w 2012 r.). Teraz tych zapytań jest mniej, ale rząd kupił za to od izraelskiej firmy Pegasusa, nowoczesny program szpiegujący. Tym-czasem obostrzenia związane z epidemią idą znacznie dalej. Przyśpieszyły tworze-nie systemów kontroli społecznej.– Chiny czy Wietnam, a więc pań-stwa niedemokratyczne, poradzi-ły sobie z pandemią lepiej niż stare demokracje. Czy dla europejskich poli-tyków może to być pokusa do wprowa-dzania rządów silnej ręki?– Ten proces już widać. To konwer-gencja w odwrotnym kierunku. O ile kie-dyś wydawało się, że kraje totalitarne czy autorytarne będą stopniowo dostosowy-wać się do krajów demokratycznych, to teraz państwa naszego świata próbują wprowadzać standardy kontroli społecz-nej obowiązujące w krajach niedemokra-tycznych. Chiński system zaufania spo-łeczn Odpowiedz Link