madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 22:18 Początkowo policjanci myśleli, że to tylko kłótnia homoseksualistów. Podobne zdarzenia były w tej okolicy na porządku dziennym. Postanowili jednak sprawdzić, kim jest ten „niesamowity gość”. Zabrali Edwardsa pod wskazany adres. Otworzył im spokojny biały mężczyzna o jasnych włosach i sympatycznym uśmiechu. Był wysoki, przystojny i czarujący. Jego opowieść wydawała się spójna i rzeczowa. Twierdził, że Tracy mu się spodobał i przyjął zaproszenie na drinka. Być może za dużo wypił i był zdenerwowany, ponieważ właśnie został zwolniony z pracy w fabryce czekolady. Ten fakt udało się później potwierdzić. Mówił, że nie jest z natury agresywny i bardzo żałuje tego, co się stało. Blondyn oświadczył, że rozkuje niedoszłego kochanka, ale musi iść po klucze do sypialni. Jeden z policjantów postanowił pójść za nim. I tam doznał szoku. Na ścianach ujrzał ogromną liczbę zdjęć wykonanych polaroidem. Przedstawiały zwłoki w różnym stopniu okaleczenia oraz ludzkie głowy ustawione na półkach w lodówce – takiej samej, jaka stała w rogu pokoju. Policjant otworzył ją i zobaczył trzy patrzące na niego twarze. „W tej lodówce jest pieprzona głowa!” – wrzasnął. Wtedy wybuchła szamotanina. Blondyn rzucił się do ucieczki, w czym próbował mu przeszkodzić drugi funkcjonariusz. Edwards zasłabł, ponieważ uświadomił sobie, że pogróżki nie były jedynie metaforą. Po chwili obaj funkcjonariusze obezwładnili Jeffreya Dahmera. Wtedy jeszcze nie zdawali sobie sprawy, kogo naprawdę ujęli. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 22:25 Miotało nim. Pijaństwo i rozróby w końcu doprowadziły do jego aresztowania w 1981 r. Wtedy ojciec zaczął przypuszczać, że z synem jest znacznie gorzej, niż mu się wydawało. Postanowił, że ten nie może pozostawać bez kontroli. Dlatego namówił go, by zamieszkał z babką w Allis West. To poskutkowało na pięć lat, ale tylko częściowo. Pojawiły się pierwsze problemy z policją. Na początku chodziło o jego pijaństwo i hałaśliwość, potem zarzuty stawały się poważniejsze: kradzieże, ekshibicjonizm, masturbacja w miejscach publicznych. W 1986 r. został skazany na rok w zawieszeniu za onanizowanie się na oczach młodych chłopców. Ten epizod rozpoczął ciąg wydarzeń, które przerodziły się w makabrę. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 22:28 W procesie o molestowanie Laotańczyka prokurator żądał kary pięciu lat pozbawienia wolności. Dahmer na wniosek obrońcy został przebadany psychiatrycznie. Zarówno on, jak i jego adwokat oraz biegli przekonali sędziego, że oskarżony wymaga leczenia, a nie izolacji. Na sali sądowej Jeffrey z wdziękiem charakterystycznym dla psychopatów wygłosił mowę, która uchroniła go przed więzieniem. Za wszystko winił alkohol, a jego skrucha zrobiła na przysięgłych ogromne wrażenie. Nawet sędzia był wzruszony. „To, co zrobiłem, było bardzo poważnym czynem. Nigdy przedtem nie byłem w takiej sytuacji, tak okropnej sytuacji. Jest to koszmar, który się spełnił. (…) Jedynym, co mam teraz w głowie i co daje mi pewien rodzaj dumy, jest moja praca. O mały włos mógłbym ją stracić z powodu mojego zachowania, za które biorę pełną odpowiedzialność. Wszystko, co mogę zrobić, to błagać was, proszę, darujcie mi moją pracę. Proszę, dajcie mi szansę, bym mógł pokazać wam, że mogę zarabiać na życie uczciwością i ciężką pracą i nie wplątać się więcej w taką sytuację jak ta. To uwiedzenie dziecka było szczytem idiotyzmu… Chcę pomóc. Naprawdę chcę zmienić moje życie”. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.10.22, 18:10 Gdańsk, 5. 6. (AW.) Wczoraj w godzinach rannych wystrzałem z rewolweru pozbawił życia porucznik W. P. Edmund Grunwald, który racował w Gdańsku w Generalnym Kontrie Rzplitej. Samobójstwa dokonał w miesza pt. Żychonia. Powód samobójstwa dotychczas nie ustalono Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 22:31 Może się wydawać, że tylko człowiek chory umysłowo jest w stanie popełnić takie czyny. Czy zatem można przypuszczać, że ogarnięty gorączką pożądania człowiek potrafi odróżnić dobro od zła? Czy jest poczytalny? Okazuje się, że tak. Psychopatia w ujęciu psychologicznym nie jest chorobą psychiczną. W dużym uproszczeniu to zwykle wrodzony całkowity lub częściowy brak sumienia i empatii emocjonalnej (w przeciwieństwie do empatii poznawczej, która odpowiada za zdolność do manipulowania innymi). Jeśli do tego dojdą nietypowe preferencje seksualne i duża potrzeba kontroli, powstaje mieszanka wybuchowa i przepis na mordercę. To jeszcze nie wszystko. Musi zadziałać jakiś wyzwalacz lub czynnik wywołujący rozhamowanie. U niektórych jest to traumatyczne wydarzenie w dzieciństwie, u innych, jak w wypadku Dahmera, alkohol, który ograniczał jego możliwości samokontroli. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 22:35 28 listopada 1994 r. Dahmer sprzątał cele razem z dwoma innymi więźniami – osadzonym za zabójstwo żony Jessem Andersonem oraz Christopherem Scarverem, czarnoskórym mordercą i schizofrenikiem z poczuciem misji. Ten ostatni postrzegał Dahmera i Andersona jako wcielone zło. Dlatego gdy tylko strażnik oddalił się na chwilę, zatłukł ich na śmierć kijem od miotły. Kanibal z fabryki czekolady nie dojechał do szpitala. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 22:38 Jeffrey Dahmer pierwsze morderstwo popełnił w wieku 18 lat. Jego pierwszą ofiarą był Steven Hicks, autostopowicz, którego Dahmer zaprosił do swojego domu. Pili razem alkohol i słuchali muzyki, aż w pewnym momencie gość Dahmera chciał opuścić jego dom. Dahmer uderzając w głowę Hicksa ciężarkiem gimnastycznym, ogłuszył go, a potem udusił. Jak potem zeznał, zrobił to, bo nie chciał, aby sobie poszedł. Zwłoki ofiary poćwiartował i przez cały następny dzień pod schodami swego domu oddzielał tkankę od kości. Wnętrzności i skórę zapakował do czarnych, grubych worków na śmieci, które wywiózł na wysypisko, a kości rozbił na malutkie kawałeczki młotkiem i porozrzucał w pobliskim lesie. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 22:44 28 listopada 1994 Dahmer, Jesse Anderson oraz Christopher Scarver zostali wyznaczeni do sprzątania łazienki w siłowni. Strażnik więzienny, który ich nadzorował oddalił się na chwilę, wtedy Scarver uderzył Dahmera i Andersona ciężarkiem w głowę. Dahmer zmarł w drodze do szpitala, na skutek uszkodzenia mózgu. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 22:49 Praktycznie codziennie pojawiały się nowe poszlaki. Zgłaszali się kolejni świadkowie, którzy rzekomo widzieli Waltera w różnych częściach stanu, a nawet kraju. Odsiadujący wyrok ojciec chłopca twierdził, że porwanie miało być zemstą współwięźniów. Niestety, żadna z tych informacji nie była prawdziwa. Wydawało się, że mały Collins przepadł bez śladu. Do czasu. Pięć miesięcy później, w sierpniu 1928 roku, na jednym z posterunków w stanie Illinois pojawiło się dziecko twierdzące, że jest zaginionym synem Christine Collins. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 22:50 Matka Waltera poprosiła o opinię jego dentystę, który na podstawie uzębienia potwierdził, że chłopiec podający się za syna pani Collins nim nie jest. Kobieta zgromadziła również zaświadczenia od przyjaciół i nauczycieli. Niestety, gdy przedstawiła wszystkie dowody kapitanowi Jonesowi, ten zarzucił jej obłęd oraz chęć uchylenia się od matczynych obowiązków, wysyłając ją na leczenie do szpitala psychiatrycznego. Christine spędziła tam 10 dni. Została wypuszczona, gdy chłopiec podający się za jej syna w końcu przyznał się do mistyfikacji. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 22:53 Sanford mieszkał na farmie w miejscowości Wineville. Chłopak przyjechał tam z Kanady, by razem z wujem, Gordonem Northcottem, pracować przy kurczakach. Jednak nie było to jego jedyne zajęcie. Nastolatek pomagał również krewnemu w zwabianiu do gospodarstwa małych chłopców z Los Angeles i okolic, których Gordon molestował, gwałcił – a część również zabił. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 22:56 W międzyczasie na farmie w Wineville śledczy odkryli trzy ciała zakopane w płytkich grobach. Ofiar prawdopodobnie było znacznie więcej, gdyż natrafiono także na fragmenty innych zwłok, jednak nie dało się ich zidentyfikować. Szacowano, że Northcott zamordował 20–30 chłopców. Sam oskarżony nigdy się do tego nie przyznał, a liczbę ofiar trudno było udowodnić, gdyż część grobów została zasypana palonym wapnem w celu przyspieszenia rozkładu. W pokoju, w którym Gordon zarzynał siekierą chłopców, oprócz zakrwawionego narzędzia zbrodni i pieńka znaleziono również gwizdek, harcerskie odznaki oraz książkę z listem jednego z zamordowanych chłopców do rodziców. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 23:01 Pięć lat po tych wydarzeniach, w 1935 roku, odnalazł się chłopiec, który został uznany za jednego z ocalałych z horroru na farmie Northcotta. Na nowo rozpaliło to nadzieję pani Collins. Do swojej śmierci wierzyła, że również jej synowi jakimś cudem udało się przeżyć. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 09.08.21, 23:24 Jak to ktoś złośliwie powiedział - wychowaliśmy takie c....że nawet herbatę przypalą Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.08.21, 18:25 Ivan Robert Marko Milat (ur. 27 grudnia 1944 w Guildford w Australii, zm. 27 października 2019 w więzieniu Long Bay w Sydney) – australijski seryjny morderca, który zamordował w latach 1989–1992 siedmiu turystów w odludnych lasach Belanglo, ok. 90 kilometrów od Sydney. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.08.21, 18:36 W marcu 1996 roku rozpoczął się proces Milata. W lipcu sędzia skazał Ivana Milata na siedem wyroków dożywocia za każdą ofiarę z osobna. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.08.21, 18:37 Po krótkiej odprawie nawigacyjnej, Ken oraz jego partner do biegania, Keith Caldwell, wyruszyli w trasę. Sport ten nieco przypomina wyścigi rajdowe, których celem jest przebycie danej trasy w określonym czasie, docierając po drodze do wyznaczonych punktów nawigacyjnych. Wczesnym popołudniem byli już głęboko w lesie, blisko jednego z najbardziej znanych pomników przyrody w tamtym rejonie, zwanym Executioners Drop (tłum. Łza Kata). Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.08.21, 18:40 Kilkanaście rodzin z samej Australii, a także pochodzących z różnych zakątków świata, słysząc o tym okropnym odkryciu, skontaktowało się z tamtejszymi władzami, aby uzyskać bardziej szczegółowe informacje. W Niemczech, Manfred i Anke Neugebauer nerwowo słuchali wiadomości, zastanawiając się czy znalezione ciała nie należały do ich syna Gabora i jego dziewczyny Anji, którzy zaginęli bez śladu po opuszczeniu hostelu w Kings Cross po Bożym Narodzeniu w 1991 roku. Herbert Schmidl z Regensburg, niedaleko Monachium, także miał nadzieję, że żadne z ciał nie okaże się należeć do jego córki Simone, która zaginęła po opuszczeniu Sydney w 1991 roku. Kilkaset mil na południe od Belangalo, w Frankston Victoria, Pat Everist zastanawiała się czy to nie jej córka Deborah oraz jej przyjaciel James Gibson leżeli martwi w lesie. Zaginęli w 1989 roku. Późnym popołudniem, 20 września, policja potwierdziła, że znalezione zwłoki należały do Caroline Clarke oraz Joanne Walters. Rodzice Joanne, Ray i Jill Walters przybyli do Australii już na miesiąc przed znaleziskiem, na próżno szukając jakichkolwiek informacji o swojej córce. Policja odnalazła ich w Sydney, aby przekazać złe wieści. Ian oraz Jacquie Clarke przebywali w swoim domu w Anglii, gdy otrzymali telefon informujący, że drugie z ciał znalezionych w Belangalo należało do Caroline. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 18:15 Przed progiem pałacu ojca padły w jego kierunku strzały. Został ciężko raniony w brzuch. Albertowi udało się chwycił broń i oddał w kierunku napastnika sześć strzałów. Rannego Oskara przeprowadzono do domu. Dyrektor był na wpół przytomny. - To strzelał Ciesiński, poznałem go - miał powiedzieć przed utratą przytomności. Najmłodszy z Konów zmarł w szpitalu. A zaraz po strzelaninie na posterunku policji przy u. Kilińskiego pojawił się ranny mężczyzna. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 18:24 Jedna z hipotez mówi, że po złoto przyszło SB. Kolejna, że powodem morderstwa była odrzucona przez Magdę Sobczak miłość. Inna, że był to mord rabunkowy. W maju 1963 r. ojciec Magdy wyznaczył 250 tysięcy zł nagrody za wykrycie mordercy. Nie pomogło. 6 listopada 1963 roku umorzono śledztwo. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 18:31 Była Wielkanoc. Rodzina Sobczaków pierwszy dzień spędziła w domu w Łodzi. Następnego dnia planowali odwiedzić rodzinę w Warszawie. Magda nie wybierała się z rodzicami i siostrą. do stolicy. We wtorek miała jechać ze swoim hufcem na wycieczkę. Rodzice i siostra wyjechali z domu około godziny 16.30. Po 16 Magda Sobczak zadzwoniła do koleżanki, która namawiała ją aby poszły na mecz koszykówki. Magda odmówiła, tłumacząc, że musi się pouczyć. Następnego dnia miały się spotkać na wycieczce. Kiedy we wtorek o 7 rano koleżanka zadzwoniła do Magdy aby przypomnieć jej aby zabrała aparat fotograficzny nikt nie odbierał. Poszła nawet do jej domu, ale nikt nie otwierał. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 18:36 - Znaleziono też torebkę ofiary. A w niej 600 złotych, zegarek, bransoletkę, pierścionek. To świadczyło, że zbrodnia nie miała charakteru rabunkowego. Milicjanci zaczęli szukać mordercy i jednocześnie motywu zabójstwa. Szybko ustalono, że Kamila od dwóch lat była mężatką. Jej małżeństwo uchodziło za szczęśliwe. Dziewczyna była bardzo dobrą studentką, uprawiała pływanie. Nie miała wrogów Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 18:39 Edward pracował w Łódzkim Przedsiębiorstwie Budownictwa Uprzemysłowionego. Był uważany za bardzo dobrego, sumiennego pracownika. Należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Płacił regularnie składki organizacji partyjnej, nie opuszczał zebrań. Był też honorowym dawcą krwi, jednym z najlepszych w województwie. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 18:41 Zacząłem schodzić naprzeciw idącej osoby - zeznawał w czasie śledztwa Edward F. - Na wysokości drugiego piętra zobaczyłem idącą w moim kierunku kobietę w okularach. Kobieta na mój widok - w dalszym ciągu nos mi krwawił - krzyknęła: O Boże! O Jezu! Ludzie! Coś powiedziałem tej kobiecie, by nie krzyczała, a chwilę później zauważyłem, że leży ona na podeście zbroczona krwią. Jednocześnie stwierdziłem, że w ręku posiadam nóż, który kilka dni wcześniej zabrałem z domu do pracy w celu naostrzenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 18:43 Edwarda pogrążył jednak kolega, z którym przebywał na badaniach psychiatrycznych. Miał się mu chwalić, że w dniu zabójstwa pił wódkę, a potem poszedł za jakąś dziewczyną, bo miała pierścionki i zegarek. Na schodach ją uderzył, ale nie zdążył niczego zabrać, bo otworzyły się drzwi. Wydać go miała żona, która o wszystkim doniosła milicji. Jednocześnie koledzy Edwarda z pracy przyznawali, że lubił fantazjować. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 22:06 „Wampir z Łowicza”, jak zwykło się go najczęściej określać, urodził się w 1913 r., w wyniku gwałtu dokonanego przez rosyjskiego żołnierza na jego matce. Porzucony przez rodzicielkę we wczesnych latach życia, wylądował w łódzkim sierocińcu, gdzie ukończył kilka klas szkoły podstawowej. Szybko jednak z niego uciekł, rozpoczynając życie na własny rachunek. Tułał się po Polsce, kradł i – co najgorsze – mordował. Jak wyglądał model działania Ensztajna? Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 22:09 Ensztajn przyjechał do Łowicza z Poznania w lutym 1933 roku. W tym mieście dopuścił się sześciu z siedmiu przypisywanych mu morderstw. Swe ofiary uderzał żelaznym kołkiem lub kamieniem w głowę, następnie gwałcił i mordował. Wszystkie ofiary miały zmasakrowane twarze. Po zbrodni wędrował ulicami miasta w celu zatarcia śladów. Gdy po szóstym morderstwie w Łowiczu pojawiło się więcej stróżów prawa, wyjechał do Włocławka, gdzie dopuścił się kolejnego morderstwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 22:14 Zbrodniarz przyznaje się do winy Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 22:17 Ferdynand GrüningO tym mordercy mówi się stosunkowo niewiele. Tymczasem jego zbrodnicza działalność odbiła się równie głośnym echem jak przestępstwa „Wampira z Łowicza”, a proces z jego udziałem należał do najgłośniejszych w historii przedwojennej Polski. Profil sprawcy znacząco różnił się jednak od sylwetki młodego i niewinnie wyglądającego Ensztajna. Odmienny był także jego modus operandi Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 22:19 Rita GorgonowaZnani zbrodniarze przedwojennej Polski to nie tylko seryjni zabójcy i – co warte podkreślenia – nie tylko mężczyźni. Gazety międzywojennej Polski z żywym zainteresowaniem rozpisywały się również o morderstwach dokonywanych przez kobiety. Mimo, że statystycznie rzecz biorąc stanowiły one mniejszość wśród sprawców zbrodni, tytuły prasowe chętnie wydobywały te informacje na światło dzienne. Jedną z niewątpliwie bardziej znanych morderczyń tamtego okresu była Rita Gorgonowa. Jej procesem sądowym żyła cała Polska, a do głośnej sprawy z jej udziałem powracano jeszcze przez długi czas po wojnie. Kim była bohaterka jednego z najgłośniejszych procesów międzywojennej Polski? Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 04.12.22, 22:21 Zofia Zyta Woroniecka urodziła się w 1906 r. w majątku Wężowiec pod Mogielnicą. Młoda księżniczka, wbrew oczekiwaniom rodziny, w 1930 r. wyszła za inżyniera Jana Toepfera. Morganatyczne małżeństwo nie potrwało jednak długo. Związek zakończył się po niespełna dwóch miesiącach. Następnie księżniczka związała się z Janem Brunonem Boyem, właścicielem warszawskiego sklepu „Boy i Spółka”. Para szybko się zaręczyła, jednak tutaj również sielanka nie trwała długo. Sytuacja skomplikowała się, gdy Boy odkrył, że rodzina Woronieckich, pomimo wysokiej pozycji społecznej, prezentuje podupadłą finansowo gałąź rodu. Dowiedziawszy się o tym, stracił zainteresowanie wybranką i postanowił poszukać kandydatki z lepszym posagiem. Fakt ten załamał księżniczkę. Zdesperowana, w czasie kłótni z narzeczonym wyciągnęła rewolwer i zagroziła, że zabije się, jeśli ten się z nią nie ożeni. Ponieważ mężczyzna nie zmienił zdania, kobieta spełniła groźbę i pociągnęła za spust, oddając siedem celnych strzałów. Jak się jednak okazało, wycelowała nie w siebie, a w partnera. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 05.12.22, 18:52 27 lutego 1973 r. Pluta został rzekomo przyłapany na seksie z owcą w stodole przez sąsiadkę Anielę B. Obawiając się, że zdradzi całą wieś jego sekret, chwycił tępy przedmiot i uderzył ją kilka razy w głowę , zanim zaczął ją dusić. Następnie Pluta zaciągnął ciało nad pobliską rzekę Wartę , gdzie je wrzucił w celu utylizacji. Nie zatarł jednak dobrze śladów, gdyż jego buty były zakrwawione i pozostawił po sobie duży ślad krwi, co pozwoliło mężowi Anieli szybko zlokalizować jej ciało. Niedługo potem lokalna milicjaFunkcjonariusze zidentyfikowali go jako podejrzanego i zatrzymali. Pluta podczas przesłuchania przyznał się do zabójstwa, a po krótkim procesie został uznany za winnego i skazany na 12 lat więzienia. Decyzją sądu został skazany na odbycie kary w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym w Obrzycach. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 05.12.22, 18:55 Po ucieczce z miejsca zbrodni Pluta błąkał się dalej, aż znalazł się w Suchym Lesie , gdzie mieszkał lekarz ze szpitala Henryk K. Ponieważ wcześniej robił dla niego remonty i był traktowany prawie jak przyjaciel rodziny, pozwolono mu zostać na noc, ale niedługo potem Pluta chwycił siekierę i zaatakował ich. Podczas napadu zginęła żona K. Krystyna, a dziadkowie i syn zostali ranni, z których jeden zmarł później w wyniku odniesionych obrażeń w szpitalu. Henryk, którego wtedy nie było w domu, odkrył później makabryczne miejsce zbrodni. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 05.12.22, 18:57 Karna – wieś w Polsce położona w województwie wielkopolskim , w powiecie wolsztyńskim , w gminie Siedlec . Leży około 5 km (3 mil) na północny-zachód od Siedlec , 11 km (7 mil) na północny-zachód od Wolsztyna i 69 km (43 mil) na zachód od stolicy regionu poznańskiego . Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 05.12.22, 19:03 WAMPIR Z MARIANOWA Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 05.12.22, 19:09 „Kto Ty jesteś? Pluta mały. Jaki znak Twój? Topór biały. Gdzie Ty mieszkasz? W Suchym Lesie. Co Ty niesiesz? Trupa niesę”. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 05.12.22, 19:12 Ludzie byli przerażeni działalnością „wampira z Marianowa”. Strach był tak wielki, że kobiety w okolicy nie wychodziły z domów. Rodzice nie wypuszczali na zewnątrz dzieci. Z telewizji wiało grozą z milicyjnych komunikatów o seryjnym mordercy. Pluta sparaliżował kawał Polski. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 05.12.22, 19:15 Zeskoczył z konara na wysokości kilkunastu metrów. Leciał w dół obijając się o grube gałęzie. Upadł na ziemię. Miał otwarte oczy i roztrzaskaną czaszkę. Nie żył. Tak zakończyły się poszukiwania jednego z najgroźniejszych polskich morderców ostatnich kilkudziesięciu lat. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 05.12.22, 19:41 Dwaj oficerowie z Dowództwa Okręgu Korpusu II, którzy odprowadzali duchownego na dworzec w Lublinie, wybuchnęli gromkim śmiechem. Nie tyle rozbawił ich dowcip, bo znali go na pamięć, co poczuli ulgę. Ksiądz znowu żartował, więc chyba zapomniał o koszmarze sennym sprzed kilku dni. Albo przestał traktować go serio. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.08.21, 18:41 Kilka tygodni po odkryciu dwóch ciał, śledczy Godden i McLennan zgromadzili już sporą ilość dowodów, chociaż nie przybliżyło ich to wcale do odkrycia tożsamości mordercy. Największym problemem dla śledztwa był czas, który upłynął od dokonania zabójstw. Kiedy policja rozpoczęła śledztwo, szlak dowodowy był już mocno zatarty. Próbując jakoś ożywić sprawę, poproszono o konsultację dr Roda Miltona, psychiatrę sądowego z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem. Milton pomagał wcześniej policji w ujęciu Johna Wayne’a Glovera, który udusił sześć starszych kobiet w 1989 roku. Profil, który lekarz stworzył wówczas dla policji, był niezwykle dokładny, nie zgadzał się jedynie wiek podejrzanego. Milton sugerował, że mógł to być nastolatek, bazując na danych z przeszłości, według których najpoważniejsze przestępstwa przeciwko starszym ludziom dokonywały przeważnie osoby przed 20 rokiem życia. Jego analiza, chociaż nieco niedokładna, doprowadziła do ujęcia Glovera. W czasie aresztowania miał on 59 lat. Śledczy, na prośbę Miltona, zawieźli go do Belangalo. Jak im wyjaśnił, mimo, że miał dostęp do szczegółowych raportów policji oraz wszystkich fotografii, musiał sam udać się na miejsce zbrodni, aby móc łatwiej wyobrazić sobie co się tam działo. Wysiadł z samochodu i odwiedził po kolei oba miejsca znalezienia zwłok. Po powolnym obejściu okolicy, usiadł na środku i zastanawiał się dlaczego morderca wybrał konkretnie tamto miejsce. Dlaczego zostawił ofiary w taki sposób i co było motywacją jego zbrodni? Pierwszą myślą było, że morderca znał tamten teren. Z doświadczenia wiedział, że zabójcy bardzo rzadko dokonują zbrodni w nieznanych środowiskach. To nie było morderstwo z przypadku, raczej coś zaplanowanego. Chodząc tak z jednego miejsca w drugie, pytał policję o szczegóły śledztwa. Co znaleziono i gdzie? Rozważał różnice pomiędzy dwiema ofiarami. Caroline Clarke została zabita z zimną krwią. Sposób, w jaki fragment materiału owinięto wokół jej głowy, wskazywał na próbę odczłowieczenia ofiary. Kąt oddania strzałów sugerował, że pierwszy z nich mógł paść, gdy kobieta klęczała. Jej ubrania pozostały nietknięte, poza biustonoszem, który był odpięty. Ubrania na dolnej części jej ciała pozostały nietknięte. Według psychiatry, to wszystko wskazywało na to, że jej zabójstwo nie miało motywu seksualnego, a było raczej formą egzekucji. Pojedyncze dźgnięcie mogło zostać zadane po śmierci, jako sposób zamanifestowania przez mordercę jego ostatecznej kontroli nad ofiarą, a być może było dziełem wspólnika. Tak naprawdę, jeszcze przed uzyskaniem pomocy od Miltona, policja uważała, że morderstwa były dziełem więcej niż jednego sprawcy. Sposób, w jaki ciało Caroline Clarke ułożono z rękami w górze, także sugerowało kontrolę i planowanie ze strony zabójcy – ofiara wyglądała jakby błagała o życie. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.08.21, 18:42 Informacje o odkryciu kolejnych ciał w lesie szybko się rozprzestrzeniły. Pojawiły się telewizyjne helikoptery. Reporterzy ustawili się w kolejce, aby dostać się na miejsce. Ponownie spekulowano na temat tożsamości ostatnich ofiar. „Czy to para z Niemiec czy ta z Victorii?” – pytano śledczych. Oni jednak nic nie mówili. W ich umysłach pojawiały się inne pytania: Czy odwołali przeszukanie zbyt szybko? Czy przeszukiwali złe tereny? Ile jeszcze ciał się tam znajdowało? Niedaleko jednego z prowizorycznych grobów znaleziono zniszczony, czarny, filcowy kapelusz. Skontaktowano się z biurem osób zaginionych w Sydney i ustalono, że mógł on należeć do Jamesa Gibsona, z Victorii, który był ostatnio widziany, jak wraz z jego koleżanką, Deborah Everist, podróżowali autostopem na południe. Zaginęli w 1989 roku. Policja dużo wcześniej odrzuciła Gibsona jako potencjalną ofiarę seryjnego mordercy z Belangalo, po tym, jak jego plecak i aparat znaleziono porzucone przy drodze, 125 kilometrów od lasu. Policja była skonsternowana. Jeżeli Gibson był jedną z ofiar, jakim cudem jego rzeczy znalazły się po drugiej stronie Sydney? Dalsze śledztwo ujawniło, że, kiedy owe rzeczy znaleziono, zwisały z poręczy ochronnej na poboczu ruchliwej drogi. Czy umieścił je tam zabójca, aby odwrócić uwagę policji od terenów Belangalo? Policja pracowała na miejscu zbrodni do późnej nocy. Następnego dnia powrócono na miejsce w towarzystwie dr Bradhursta oraz sądowego odontologa (specjalisty od identyfikowania ofiar na podstawie ich uzębienia), którym był dr Chris Griffiths. Z obu ciał zostały już tylko szkielety i to w dodatku niekompletne. Kości porozrzucane były wszędzie dookoła, co najprawdopodobniej było sprawką dzikich zwierząt. Przy pierwszej z ofiar znaleziono srebrny łańcuszek od zegarka, zestaw bransoletek z kamykami oraz srebrny krzyżyk. Biorąc pod uwagę te znaleziska oraz rozmiar szkieletu, założono, że należał on do kobiety. Drugi szkielet był większy i nadal na stopach miał parę białych adidasów. Griffiths zbadał czaszkę i, po oczyszczeniu jej z brudu, porównał zęby z kartotekami dentystycznymi, które otrzymał wcześniej od policji. Znaleziono dopasowanie. Ciało należało do Jamesa Gibsona. Drugie ciało zidentyfikowano nieco później – należało do Deborah Everist. Wszystkie elementy szczątków przeniesiono do kostnicy w celu rekonstrukcji szkieletów i ich przeanalizowania. Razem z kośćmi, zebrano kilkanaście toreb rozłożonej materii z bezpośredniej okolicy. Jedną z rzeczy znalezionych przy szczątkach Jamesa Gibsona łatwo było rozpoznać – był to kompletny zamek od pary dżinsów. Zamek był otwarty, ale guzik był zapięty. Następnego dnia dr Bradhurst zaczął rekonstruować szkielety w anatomicznej kolejności. Kości ugotowano w specjalnym roztworze, aby je oczyścić i uwidocznić ewentualne rany. Lekarz zaczął od tego, co zostało z Jamesa Gibsona. Rozkładająca się materia zebrana przy jego szczątkach została przesiana i znaleziono kilka drobnych kości rąk i nóg, nieco biżuterii oraz guziki. W miarę jak szkielet nabierał kształtu, jawiła się wielkość obrażeń zadanych ofierze. Jedna z ran kłutych dotknęła kręgosłupa w rejonie piersiowym, przecinając trzy kręgi, rozcinając kanał trzymający stos pacierzowy. Tak jak w przypadku poprzednich ofiar, rana sparaliżowała mężczyznę. Trzeba było naprawdę dużo siły fizycznej, aby zadać tyle obrażeń młodemu, zdrowemu ciału. Dwie rany kłute naruszyły mostek, z nacięciami na żebrach wskazującymi na dwie więcej rany po prawej i lewej stronie klatki piersiowej oraz dwie kolejne u góry pleców. Na szkielecie znaleziono w sumie siedem głównych ran. O wiele więcej mogło naruszyć ciało bez dotykania kości. Kiedy zmierzono rozmiar ran, okazało się, że miały podobny rozmiar do tych zadanych Walters i Clarke. Drugi szkielet był w gorszym stanie. Część szczęki została odłamana. Z tyłu czaszki znaleziono kilka pęknięć. Dwie rany cięte na czole, po obu jego stronach, nie były wystarczająco głębokie, aby zadać śmierć, ale zostawiły ślady w czaszce. Kolejna rana kłuta zadana została w dół pleców niedaleko kręgosłupa. W czasie, kiedy Bradhurst kończył swoje badania, eksperci na miejscu zbrodni przeczesywali groby w poszukiwaniu jakichkolwiek wskazówek. 9 metrów od miejsca znalezienia jednego z ciał, odkryto czarny biustonosz z raną ciętą przechodzącą przez jedną z miseczek. Następnie, pod stertą liści, obok grobu kobiety, znaleziono parę szarych rajstop. Związano je w taki sposób, aby tworzyły coś na kształt kajdanek. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.08.21, 18:43 Gdy je znaleziono, ciało Simone było nadal częściowo ubrane w spódnicę, a jej biustonosz podwinięto dookoła szyi. Para zielonych szortów wisiała na miednicy. Obok zwłok znaleziono kilka elementów biżuterii oraz dwie monety. Różowe dżinsy nie należały do Simone, ale pasowały do opisu pary noszonej przez inną Niemkę, Anję Habschied. Ona i jej chłopak Gabor Neugebauer zaginęli w grudniu 1991 roku. Dwa dni później, szczątki Simone przeniesiono do Sydney w celu wykonania sekcji zwłok. Dr Bradhurst zbadał prawie kompletny szkielet. Nie miał wątpliwości, że była to robota tego samego mordercy. Na czaszce nie było żadnych obrażeń. Na klatce piersiowej i plecach widniały liczne rany kłute z prawej i lewej strony, tyłu i przodu, w tym dźgnięcia nożem w rejonie kręgosłupa, co całkowicie zniszczyło kanał kręgowy. Lekarz jeszcze dobrze nie skończył sekcji, a już musiał wracać do lasu. Znaleziono jeszcze dwa ciała. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.08.21, 18:46 Paul Onions przyjechał do Australii, ponieważ chciał zobaczyć na własne oczy kraj, o którym tyle słyszał. Zatrzymał się w skromnym hostelu na Kings Cross w Sydney, zwiedzając okolicę i imprezując ze znajomymi. Kiedy zaczęły kończyć mu się pieniądze, postanowił poszukać dorywczej pracy. Jego wiza była ważna tylko przez pół roku, ale wyglądało na to, że pieniądze mogły się skończyć o wiele szybciej. Poszukał pracy w mieście, ale, jak na złość, nie potrafił niczego znaleźć. Wtedy jeden z jego znajomych zaproponował mu zbieranie owoców. Praca była w mieście Riverina, kilkaset mil na południe od Sydney. Zdecydował się zaoszczędzić i pojechać pociągiem do Liverpoolu, a następnie ruszyć dalej autostopem. 25 stycznia 1990 roku wyruszył w drogę wczesnym rankiem i już wkrótce stał na poboczu autostrady z Liverpoolu, czekając na okazję. Był okropny upał. Paul miał przy sobie jedynie niewielką torbę, a w niej walkmana, aparat fotograficzny i kilka ubrań. Powoli szedł na południe, desperacko próbując złapać okazję. Zatrzymał się w małym sklepie, kupił coś do picia i poważnie rozważał powrót do hostelu, kiedy nagle podszedł do niego dobrze zbudowany mężczyzna i z dziwnym australijskim akcentem zapytał czy nie potrzebował transportu. Paul powiedział mu dokąd jechał i chętnie zgodził się na jego ofertę podwózki. Obaj wsiedli do samochodu mężczyzny i ruszyli na południe. Pierwszą rzeczą, jaką Paul zauważył u mężczyzny, zaraz po jego muskulaturze, był długi wąs. Rozmawiali przez chwilę, a mężczyzna przedstawił się jako „Bill.” Mężczyzna chętnie zadawał mu pytania w stylu: „Skąd jesteś?” „Kiedy powinieneś wracać?” „Kto wie, że tu jesteś?” „Jaki jest twój zawód?” Padło wiele różnych pytań, ale Bill wydawał się dosyć przyjazny, więc Paul chętnie odpowiadał. Bill powiedział, że pracował na drogach, pochodził z jugosławskiej rodziny, mieszkał niedaleko Liverpoolu i był rozwiedziony. Jechali przez godzinę, a w międzyczasie zachowanie Billa zaczęło się zmieniać. Jego język stał się bardziej agresywny i krytyczny. Wydawał się zdenerwowany i zaczął rasistowską wypowiedź na temat azjatów i Brytyjczyków, a zaraz potem sposępniał i przestał się w ogóle odzywać. Po południu, kiedy minęli miasto Mittagong, Paul zauważył, że Bill zaczął się dziwnie zachowywać, przyspieszać i zwalniać, patrzeć w lusterko co kilka sekund. Paul, zmęczony podróżą, poczuł się nieswojo. Bill nachylił się do przodu, ustawiając radio i powiedział: „Chyba zjadę na pobocze i przyniosę jakieś kasety z tyłu.” Kiedy zjechali na pobocze, Paul spojrzał w dół i zobaczył półkę pełną kaset magnetofonowych. Kiedy Bill wysiadł, Paul także to zrobił. „Wracaj do środka” – powiedział Bill, jakby rozgniewany. Nie chcąc go bardziej denerwować, Paul go posłuchał. Kiedy tylko wrócili do samochodu, Bill sięgnął pod swoje siedzenie i wyciągnął stamtąd duży czarny rewolwer i wycelował go w mężczyznę. „To napad” – powiedział. Ponownie sięgnął pod siedzenie i wyciągnął kłębek sznura. Zdenerwowany Paul, próbował z nim dyskutować. „Co się dzieje? Co robisz?” – pytał. Mężczyzna odpowiedział mu w dobitny, ale kontrolowany sposób: „Zamknij się i zapnij pasy.” Przerażony Paul, posłuchał, ale zamiast po pasy, sięgnął po klamkę drzwi i wyskoczył na ziemię. Uciekał jak najszybciej mógł słysząc za sobą: “Stój, albo będę strzelał“. Spanikowany chłopak wbiegł na pas jezdni, zmuszając samochody do omijania go jak szaleńca. Szybko rzucił okiem za siebie, spodziewając się, że Bill będzie go gonił. Zamiast tego, zobaczył jak ten stał spokojnie przy swoim samochodzie i się uśmiechał. „Wracaj tu!” – zawołał. Paulowi udało się zatrzymać jeden z jadących samochodów i do niego wsiąść. Kierująca pojazdem, Joanne Berry, gwałtownie zahamowała, ale zanim mogła zaprotestować, Paul zaczął krzyczeć „On ma broń, pomóż mi!” Joanne szybko odjechała. W samochodzie znajdowała się jej siostra oraz czworo dzieci. Bała się o ich bezpieczeństwo i zamierzała wyprosić intruza ze swojego samochodu. Jednak spojrzała mu w twarz i zobaczyła przerażenie, więc zdecydowała się zabrać go na najbliższy posterunek policji, który znajdował się w przeciwnym kierunku jazdy. Kiedy zawróciła, zauważyła jak ten drugi mężczyzna biegł w stronę swojego samochodu. Wyglądał jakby coś ze sobą niósł. Obawiając się co się mogło stać, dodała gazu. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.08.21, 18:52 W grudniu 1993 roku władze zdały sobie sprawę, że pomimo olbrzymiej ilości zgromadzonych informacji, śledztwo w sprawie zabójcy turystów nie posuwa się do przodu tak szybko jak powinno. Zgromadzono dziesięć tysięcy notatek, w większości zapisanych ręcznie. Z tysięcy otrzymanych na gorącej linii telefonów, policja stworzyła listę dwóch tysięcy „interesujących osób”, które twierdziły, że mogły znać mordercę lub kogoś, kto wiedział coś na jego temat. Sam ogrom informacji przeciążył komputerowy system. Program nazwany T.I.M.S. (Task Force Information Management System) został stworzony z wielu baz danych, które zawierały informacje dotyczące różnych aspektów sprawy. Jednak nie dawał on możliwości porównania ze sobą więcej niż jednego zagadnienia. Wszystko dlatego, że system ten nie został zaprojektowany, aby móc poradzić sobie z taką ilością oraz złożonością danych śledztwa zakrojonego na tak szeroką skalę. Podjęto więc decyzję o stworzeniu nowego programu, który byłby pojemniejszy, a jednocześnie bardziej elastyczny. To oznaczało długie tygodnie wprowadzania danych i ich kompilacji, a w dodatku wszystko musiało zostać wprowadzone ręcznie. Starszy detektyw Gagan, analityk grupy operacyjnej, dobrał swój zespół i rozpoczął długi, żmudny proces tworzenia nowej bazy danych. Każdy element informacji musiał zostać odczytany, oceniony, a następnie wprowadzony do odpowiedniej sekcji bazy danych. Jeden z folderów zwrócił uwagę grupy analizującej z powodu nietypowego nazwiska. Było to nazwisko Onions, Paul Onions. Po zapoznaniu się z raportem, dodali go do głównego folderu w celu dalszej analizy. Kilka tygodni później, wpadł im w ręce podobny raport. Tym razem, był to opis zdarzenia z Paulem Onionsem opowiedziany przez Joanne Berry. Jego także odłożono do dalszej analizy. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.08.21, 18:54 Small zaczął także zbierać grupę ekspertów w celu zbadania motywów oraz „stanu umysłowego” osoby, która mogłaby dokonać tego rodzaju okropnych zbrodni. Wiedząc, że końcowym etapem tej długiej sagi, którą sprawa się stała, będzie proces sądowy, Small chciał mieć w zanadrzu opinie kilku doświadczonych profesjonalistów, aby zwiększyć wagę zebranych przez siebie dowodów. Odpowiedz Link
madohora Re: Sprawy kryminalne te mniej znane, zapomniane, 11.08.21, 18:56 Zbieranie wszelakich dowodów w sprawie trwało aż do marca 1994 roku. Grupa operacyjna zajmująca się Milatem uzyskała dane na temat wszystkich posiadłości oraz pojazdów, jakie Milat kiedykolwiek posiadał. Okazało się, że trzej jego bracia byli właścicielami niewielkiej posiadłości na drodze Wombeyan Caves, 40 kilometrów od Belangalo. W dodatku, jednym z posiadanych przez Ivana Milata samochodów był srebrny Nissan Patrol, którego mężczyzna sprzedał. Przesłuchano jego bezpośredniego nabywcę, a on pokazał policji pocisk, który znalazł pod siedzeniem kierowcy. Był to pocisk kalibru 22, taki sam, jak łuski oraz magazynki znalezione przy grobach Clarke i Walters. Milat sprzedał pojazd dwa miesiące po tym, jak odnaleziono szczątki obywatelek Anglii. Odpowiedz Link